Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

6 września 2020 r.
9:58

Zrezygnowali z pracy, sprzedali dom. Podróżują kamperem. "Przyciągnął nas zew podróży"

278 3 A A
Aldona i Daniel Saganowie, podróżnicy z Lublina, twórcy youtube’owego kanału KamperManiak
Aldona i Daniel Saganowie, podróżnicy z Lublina, twórcy youtube’owego kanału KamperManiak (fot. Archiwum prywatne)

Mamy wszystko to, co w normalnym domu, tylko na czterech metrach kwadratowych – mówią Aldona i Daniel Saganowie, podróżnicy z Lublina, twórcy youtube’owego kanału KamperManiak.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Jak długo już podróżujecie kamperem?

Daniel: Kamperem podróżujemy od czterech lat, początkowo był to „van life” weekendowo-urlopowy. W lipcu 2019 roku przeprowadziliśmy się do niego na stałe i rocznicę mieszkania w naszym „Groszku” obchodziliśmy w Kapadocji ze względu na „lockdown”. Właśnie tam podjęliśmy decyzję, że będziemy mieszkać w nim dalej i na razie nic nie zmieniamy. Swoje przygody opisujemy na YouTube od 2017 roku. Pierwszą podróż „Groszkiem” odbyliśmy do Hiszpanii i tam wpadliśmy na pomysł, aby kręcić vlogi (video blogi – przyp. aut.). Pokazujemy widzom nasze doświadczenia z zakresu karawaningu i „van life’u”, a także odwiedzane przez nas miejsca, przygody i ludzi, których poznajemy w podróży.

Nasze wcześniejsze życie zawodowe i prywatne oddzieliliśmy grubą kreską, wyjeżdżając na Syberię, a dokładnie nad Bajkał. To była pierwsza nasza zorganizowana wyprawa na większą skalę, ze sponsorami. Ponad dwa miesiące spędziliśmy, przemierzając Rosję. Potem wróciliśmy na chwilę do Polski przeorganizować się i wyruszyć na realizację programu telewizyjnego w Gruzji dla Discovery.

Jak rozumiem, rzuciliście swoje dotychczasowe prace, sprzedaliście dom...

Daniel: Dokładnie tak. Porzuciliśmy pracę na etatach. Jesteśmy influencerami, więc w ten sposób zarabiamy w tym momencie na życie. Podróżujemy kamperem od czterech lat, ale tak ogólnie to już dwanaście lat. Szukaliśmy najlepszego sposobu na nasze częste przemieszczanie się przez osiem lat i w końcu okazało się, że dla nas najlepszy będzie kamper. To był strzał w dziesiątkę. Staliśmy się maniakami kamperowymi, stąd nazwa naszego kanału na YouTube.

Aldona: Mieliśmy dobre, stałe prace, jak na lubelskie warunki i taką stabilizację życiową. Dużo rzeczy zmieniliśmy w swoim życiu, a przede wszystkim wprowadziliśmy do niego minimalizm. To jest taka idea „van life’u” czy „kamper life’u”, w której trzeba przewartościować swoje życie. Na początku myśleliśmy, że nie damy rady, że jesteśmy za bardzo przyzwyczajeni do życia na wysokim poziomie, w większej przestrzeni. Okazało się jednak, że do szczęścia dużo nam nie potrzeba. Poza tym, dużo też nie zmieścimy do takiego małego kampera (śmiech).

Daniel: Przyciągnął nas zew podróży. Naszą główną pasją jest podróżowanie. Trzy tygodnie urlopu już nam nie wystarczało.

Aldona: To dlatego, że zaczęliśmy jeździć na wschód. Najpierw pojechaliśmy na Ukrainę i tam staliśmy na granicy tyle czasu, że musieliśmy wziąć urlopy na żądanie. Kierunki wschodnie najbardziej nas zachwycają, ze względu na ich dzikość i egzotykę. Wciąż można, w większości krajów, spać na dziko. Na zachodzie jest coraz więcej obostrzeń i coraz więcej płatnych miejsc, nawet tych bez infrastruktury dla kamperów. A my chcemy obcować z naturą, spać na dziko i to nam sprawia największą frajdę. Zwiedzanie dużych miast, zachodniej Europy, którą odwiedzaliśmy dawniej, kiedy jeszcze nie mieliśmy kampera, było dla nas zbyt męczące. Czasami z ciekawości zajedziemy do jakiegoś miasta, ale wytrzymujemy tam dzień, dwa i uciekamy do dziczy. Większość czasu spędzamy na łonie natury, w pięknych okolicznościach przyrody i takie miejsca dają nam poczucie wolności. Teraz, jak wracaliśmy z Gruzji, „lockdown” zastał nas w Turcji. Spędziliśmy w tym kraju prawie siedem miesięcy.

(fot. Archiwum Prywatne)

A propos minimalizmu: co jest dla was obecnie wyznacznikiem luksusu?

Aldona: Piękny widok za oknem, codziennie możemy mieć inny ogród. Kiedy mamy ochotę na kąpiel w morzu i ciepełko, tam parkujemy. Innym razem potrzebujemy ciszy, spokoju, śpiewu ptaków i uciekamy do lasu. Ale nie jest nudno, cały czas mamy fajne przygody. Na swojej drodze spotykamy ciekawych ludzi, dzięki nim poznajemy dany kraj „od podszewki”, zwyczaje, religię, kulturę i co najważniejsze codzienność, która często różni się od naszej. To jest fascynujące i inspirujące. Podróże powodują, że otwieramy oczy na nowe, dowiadujemy się, że można żyć inaczej, lepiej, rozwijamy się, uczymy akceptacji inności i rozwijamy duchowo. Od kiedy mieszkamy w kamperze, to spotykamy takich niesamowitych ludzi, że czasami to jest nie do pojęcia, że jeszcze tacy w ogóle istnieją.

Daniel: Nagle się okazuje, że to wartość „być”, a nie „mieć” jest najważniejsza. Często ci ludzie dużo nie mają, ale są w stanie nas ugościć i obdarować przyjaźnią. Bardzo długo po tym, jak kupiliśmy już kampera, to rozmowy ze starszymi posiadaczami tych pojazdów kończyły się tak: „Po co mi to wszystko było?”, „Co z tego, że mam dom i samochód, ale nie mam siły, żeby zwiedzać”. Zaczęliśmy ich słuchać i doszliśmy do wniosku, że kolekcjonowanie wspomnień to jest coś, co można zawsze zabrać ze sobą i stanowi dla nas największą wartość.

Zdarzają wam się dłuższe przystanki w jednym miejscu?

Daniel: Raczej dłużej nigdzie nie stoimy, staramy się przemieszczać. Jesteśmy samowystarczalni, ale do pewnego momentu. Zapasy wody mamy na trzy-cztery dni, mamy możliwości, żeby magazynować nieczystości z ubikacji. Nie korzystamy z infrastruktury karawaningowej, nie jeździmy po kempingach, ale po pewnym czasie powoduje to, że trzeba się ruszyć i zrobić serwis, uzupełnić zapasy.

W jednym z waszych filmików mówicie o „lesie kamperów”, który napotkaliście podczas podróży na półwysep Helski. Takich miejsc unikacie jak ognia?

Aldona: Dla nas to jest męczarnia: kamper w kamper, okno w okno, nie ma miejsca na odpoczynek, prywatność, mnóstwo ludzi. Poza tym, na kempingu zawsze są jakieś ograniczenia. Chociaż rzeczywiście, prowadząc kanał i pracując online potrzebujemy więcej prądu i internetu niż większość karawaningowców, poza tym nie tracimy czasu na szukanie wody czy zrobienie serwisu „Groszka”.

Daniel: Jesteśmy cały czas w drodze. Najdłuższy postój, jaki mieliśmy, to „lockdown” w Turcji. W jednym miejscu staliśmy ponad półtora miesiąca. To jest nasz rekord. To nie była nasza decyzja, wynikało to z tego, co się działo na świecie. Żeby się nie nudzić, tworzyliśmy tam swój prywatny kemping na dziko, który z przyjaciółmi z Kanady i Francji nazwaliśmy „Corona Camp”.

(fot. Archiwum prywatne)

Jakie miejsca odwiedziliście w trakcie swoich podróży?

Daniel: Łącznie odwiedziliśmy 26 krajów, ale najlepiej czujemy się na wschodzie. Rosja, Gruzja, Turcja – to są takie kierunki, które nam najbardziej utkwiły w sercach. Oprócz tego, że są tam piękne widoki, to jeszcze są życzliwi i gościnni ludzie. Jeśli długo się podróżuje, to też czasami taka sytuacja, kiedy spotka się kogoś, kto miło nas przyjmie, jest doładowaniem naszych akumulatorów.

Aldona: Egzotyka, kultura i historia tych krajów – to jest niesamowite. Hiszpania, Portugalia czy Chorwacja też mają piękne widoki. Tam również nam się bardzo podobało. Ale dla nas było tam nijako, brakowało w tym wszystkim jakiejś głębi. Ludzie tam są zmęczeni podróżnikami i turystami, więcej jest tam obostrzeń i możliwości zarobkowania na przyjezdnych, niż prawdziwej ludzkiej gościnności i bezinteresowności. A nie dla samych widoków podróżujemy, dlatego bardziej ciągnie nas na wschód.

Daniel: Wschód pozwala nam na to, żeby się spokojnie zasymilować z ludźmi i poznać te kraje dogłębnie, a nie tylko z przewodnika. Takie proste rzeczy pozwalają określić, jaki to jest kraj.

Opowiedzcie o waszym przymusowym postoju w Turcji.

Aldona: Pandemia trochę nam pokrzyżowała plany, bo na wiosnę planowaliśmy powrót do Polski. Chcieliśmy zrobić rodzinie niespodziankę na święta wielkanocne. W międzyczasie mojemu bratu urodziły się bliźniaki, których nie mogliśmy zobaczyć. Chcieliśmy także zaplanować kolejną wyprawę, a to wszystko się bardzo przedłużyło. Teraz mamy już jesień i nie wiemy, czy będziemy mogli wyjechać z Polski.

Daniel: Na początku pandemii wszyscy podróżnicy z całego świata zaczęli przyjeżdżać do Polski. Nam również to proponowano, ale mieliśmy ze sobą swój dom i ciężko go było zostawić. Kosztowało nas to trochę nerwów, bo tureckie władze też nie wiedziały, co zrobić z turystami i byliśmy przez długi czas wypraszani z wielu miejsc.

Aldona: Uważali, że wirus pochodzi od turystów, czyli my byliśmy potencjalnym zagrożeniem. Wylądowaliśmy w tureckiej gazecie, niechlubnie, że stoimy na dziko. Społeczność tej małej miejscowości, w której stanęliśmy, zbuntowała się, bo najechało się bardzo dużo kamperów. Tam było fajne miejsceŁ woda za darmo, prąd i ubikacja.

Daniel: Chwilę czuliśmy się jak uchodźcy. Jeździliśmy z miasta do miasta i szukaliśmy bezpiecznej enklawy. Trafiliśmy na turecką prowincję, gdzie też nie do końca byliśmy bezpieczni. Pierwszy kontakt ze społecznością – panią, która wypasa kozy – był taki, że chciałem dać kozom starą marchewkę. Pani się wystraszyła, zaczęła krzyczeć „korona” i machać kijem.

Aldona: Myśleliśmy, że zaraz zadzwoni na policję, powie im, że my tutaj jesteśmy i znowu nas wyproszą. Tego samego dnia zauważyliśmy, że idzie do nas jakiś gość ubrany w kombinezon. Myślałam, że idzie nas badać (śmiech). Podszedł bliżej i okazało się, że to był pszczelarz, który stacjonował gdzieś niedaleko nas. Przyniósł nam miód, zapoznał się z nami. To on pokazał nam prawdziwą Turcję, nauczył, jak przetrwać w ekstremalnych warunkach, kiedy wszystkie sklepy zostałyby zamknięte. Zdradził nam swoją wiedzę dotyczącą ziół i pszczół. A na końcu został naszym przyjacielem, dzwonimy do siebie do dziś.

Daniel: On w ogóle nie bał się koronawirusa. Ma na imię Mevlut. Mówił, że się nie bał, bo pił zioła, specjalne mikstury, którymi potem nas częstował. Zapoznanie się z nim dało nam to, że poznaliśmy tę niewielką, lokalną społeczność i poczuliśmy się w końcu bezpiecznie.

Aldona: Nawet zadzwonił na policję, bo znał kogoś w żandarmerii tureckiej i powiedział: „Oni są nasi. Będą tutaj do końca kwarantanny. Są moimi przyjaciółmi”. Tak naprawdę, to nas uratował i mogliśmy dzięki temu spokojnie przeczekać. W podzięce za to zorganizowaliśmy zbiórkę, bo mieszkał w spartańskich warunkach. Wspólnie z naszymi widzami wymyśliliśmy, że podarujemy mu lodówkę.

(fot. Archiwum prywatne)

Dużo osób decyduje się na podróżowanie w taki sposób jak wy?

Daniel: Tak. Na całym świecie jest bardzo dużo osób, które podróżują w ten sposób. Z początku, kiedy myśleliśmy o kamperze, to byliśmy przekonani, że to są tylko emeryci. Teraz zaczęło się to zmieniać, bo spotykamy rodziny, które robią sobie rok urlopu od wszystkiego, biorą dzieci i ruszają w podróż. Spotykamy ludzi, którzy też żyją tak jak my, cały czas podróżując w kamperach i vanach.

Aldona: Są też „cyfrowi nomadzi”, którzy pracują przez internet, trochę tak jak my. Więcej osób poznajemy w kamperach niż tych jadących autostopem.

Daniel: W Polsce spotykaliśmy już ludzi, którzy z powodu pandemii chcieli skorzystać z tego sposobu wypoczynku i często to się kończyło tym, że mieli wiele pytań. Dlatego na naszym blogu piszemy poradniki dla nowicjuszy albo osób, które chcą skorzystać z naszych doświadczeń.

Powiedzcie też o swoim kamperze „Groszku”.

Daniel: Samochód to Volkswagen T4 z Niemiec z 1992 roku. Od początku jego przeznaczenie to był kamper. Dosyć mało nim jeżdżono. Nasz wyjazd do Gruzji to był pierwszy raz, kiedy ten samochód był używany w zimie.

Aldona: Jak na taki samochód, to nie było w ogóle rdzy. Kiedy jechaliśmy do mechanika, to się dziwił, że tyle lat ma ten volkswagen, a nie ma rdzy. Pierwszy raz w zimie sprawdzaliśmy go w Gruzji przy temperaturze -20 stopni.

Daniel: Główne modyfikacje tego kampera wiązały się z zamieszkaniem w nim na stałe. Mamy panele solarne, a także przetwornicę, która przetwarza nam prąd na 230 volt w gniazdku. Dodaliśmy kilka zabezpieczeń, bo mamy tutaj cały swój majątek. Tak jak był zbudowany, to tak w nim mieszkamy. Mamy lodówkę, którą można zasilać na trzy sposoby: prąd stały, 12 volt i gaz. Mamy ogrzewanie, ogrzewanie wody... Wszystko to, co w normalnym domu, tylko na czterech metrach kwadratowych (śmiech).

Aldona: To jest zminimalizowane tak, że chyba bardziej się już nie da. Ciekawe, jest też to, że w tak małym volkswagenie mamy łazienkę i prysznic. Jesteśmy fanami starych samochodów i bardziej nam się podobał Volkswagen T3. Szukaliśmy takiego kampera przez rok, zjechaliśmy za nim Polskę wszerz i wzdłuż, ale ciężko było znaleźć. Przeważyło to, że akurat ten „Groszek” miał łazienkę. Od razu wiedzieliśmy, że będziemy mieszkać na dziko, nie będziemy się włóczyć po kempingach (śmiech).

Jak to się stało, że dostaliście się do programu telewizyjnego stacji Discovery Channel?

Aldona: Znaleźli nas na naszym Instagramie. Napisała do nas producentka i zaproponowała nam udział w castingu i wygraliśmy go.

Daniel: To się trochę niefortunnie złożyło, bo dowiedzieliśmy się o tym, że wygraliśmy casting jak już byliśmy w Rosji, gdzie była różnica sześciu godzin. Za każdym razem dzwonił kto inny i mówiliśmy, że u nas jest druga w nocy (śmiech).

Aldona: Realizowaliśmy wtedy naszą wyprawę „Kamperem nad Bajkał”, a z producentami uzgadnialiśmy telefonicznie kolejną wyprawę. Wstępnie Discovery miało towarzyszyć nam w wyprawie na Syberię, ale nie udało się, my pojechaliśmy sami, bo taki był nasz plan. Kiedy okazało się, że to na pewno my jedziemy z Discovery, to cała procedura trwała jeszcze kilka miesięcy. Uzgadnialiśmy szczegóły i przede wszystkim nowy kierunek wyprawy, nie od razu było wiadomo, że to będzie Gruzja. Choć była ona moim małym marzeniem. A teraz nasze marzenia spełniają się szybciej niż zwykle (śmiech).

(fot. archiwum prywatne)

Zazwyczaj podróżujecie we dwójkę, a w Gruzji była jeszcze z wami ekipa telewizyjna.

Daniel: Tak. To było dla nas kolejne nowe wyzwanie, czyli cały czas realizacja programu, kamery, podpinanie, zmiana baterii... Większym wyzwaniem było chyba to, że umówiliśmy się z nimi na spróbowanie karawaningu zimowego. To samo w sobie nie jest łatwe. Mieliśmy praktycznie miesiąc realizacji w trudnych warunkach, w wysokich górach, w kraju, w którym nigdy nie byliśmy. Musieliśmy też dostosować się do nowych warunków, jak zabezpieczanie się przed mrozem, bo zdarzały się temperatury do -20 stopni. To, co jest najważniejsze, to fakt, że cały czas mieszkamy w kamperze, niezależnie od pogody.

Aldona: Było bardzo intensywnie na planie zdjęciowym, opłacało się wrócić na chwilę do życia w biegu. Mamy za sobą niesamowitą przygodę i nowe doświadczenia. Proponowano nam korzystanie z hotelu, żeby szybciej zebrać się na plan zdjęciowy. W dłuższej perspektywie to też by było dla nas męczące, bo musielibyśmy wszystkie rzeczy nosić ze sobą. Jak mieszkamy w kamperze, to już mieszkamy.

Kiedy was słucham, to odnoszę wrażenie, że rozmawiam z ludźmi szczęśliwymi.

Aldona: To była świadoma decyzja, planowana od wielu lat. Bardzo trudna decyzja, żeby wszystko rzucić i pójść na żywioł. Kiedyś, jak udawało nam się spełnić jakieś małe marzenia, to zawsze było to dla nas zbyt mało. Stwierdziliśmy, że musimy to nasze życie przewartościować, żeby pójść do przodu i żeby być w pełni szczęśliwymi ludźmi.

Daniel: To nie jest też tak, że nie mamy żadnych problemów. Po prostu problemy z życia codziennego zostały zamienione na problemy podróżnicze. Mamy często kłopoty z formalnościami, żeby do jakiegoś kraju wjechać. Kiedy już przekroczymy jakąś granicę, to większych zmartwień nie mamy.

Program „Kamperem przez świat” można oglądać we wtorki o godzinie 22 na antenie Discovery Channel.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 3

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Lolek xxx / 6 września 2020 r. o 23:10
+8
Super Zazdroszczę Pozdrawiamy
Avatar
swiat.wg.bankstera / 6 września 2020 r. o 11:53
-17
Discovery, science, travel, netfixy, itd.... kto traci czas na te lewacko-marksistowskie propagandy i manipulacje przekladane tonami oglupiających reklam, zajawek, przypomnień-powtórek z przed 5 minut??
Avatar
lolus / 6 września 2020 r. o 14:01
-26
"Na początku myśleliśmy, że nie damy rady, że jesteśmy za bardzo przyzwyczajeni do życia na wysokim poziomie" - a na czym polegal ten wysoki poziom Waszego życia? Hrabiostwo? rodzina książeca? służba padająca do nóg? snoby...
Avatar
Lolek xxx / 6 września 2020 r. o 23:10
+8
Super Zazdroszczę Pozdrawiamy
Avatar
lolus / 6 września 2020 r. o 14:01
-26
"Na początku myśleliśmy, że nie damy rady, że jesteśmy za bardzo przyzwyczajeni do życia na wysokim poziomie" - a na czym polegal ten wysoki poziom Waszego życia? Hrabiostwo? rodzina książeca? służba padająca do nóg? snoby...
Avatar
swiat.wg.bankstera / 6 września 2020 r. o 11:53
-17
Discovery, science, travel, netfixy, itd.... kto traci czas na te lewacko-marksistowskie propagandy i manipulacje przekladane tonami oglupiających reklam, zajawek, przypomnień-powtórek z przed 5 minut??
Zobacz wszystkie komentarze 3

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Ukradły kosmetyki warte niemal 4 tys. zł. Część z nich zastawiły w lombardzie

Ukradły kosmetyki warte niemal 4 tys. zł. Część z nich zastawiły w lombardzie

Do 5 lat więzienia grozi dwóm mieszkankom Chełma za kradzież kosmetyków i perfum z drogerii. Część ze zdobytych w ten sposób łupów kobiety zastawiły w lombardzie.

Naukowcy: Tylko jedna piąta zakażonych koronawirusem nie ma objawów
Badanie

Naukowcy: Tylko jedna piąta zakażonych koronawirusem nie ma objawów

Najnowsze badania sugerują, że większość osób zakażonych koronawirusem przynajmniej po jakimś czasie wykazuje objawy COVID-19. Zaledwie jedna piąta z nich nie ma żadnych dolegliwości.

Biała Podlaska: Prezydent Michał Litwiniuk trafił na kwarantannę

Biała Podlaska: Prezydent Michał Litwiniuk trafił na kwarantannę

Prezydent Białej Podlaskiej znalazł się na kwarantannie. Przypadek koronawirusa potwierdzono w szkole, do której uczęszczają jego dzieci.

We wrześniu w Tatrach w wypadkach zginęło osiem osób. "Duża liczba wypadków związana z ułatwieniami na szlakach"
film

We wrześniu w Tatrach w wypadkach zginęło osiem osób. "Duża liczba wypadków związana z ułatwieniami na szlakach"

Zakopane (woj. małopolskie). Od początku września w wypadkach w Tatrach zginęło aż osiem osób. Od początku wakacji ratownicy interweniowali ponad 200 razy. Najczęstszą przyczyną poważnych wypadków okazały się potknięcia i poślizgnięcia. Ratownicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności oraz odpowiednie przygotowanie się do wycieczek w górach.

Ministerstwo Zdrowia o wzroście zakażeń: To efekt wzmożonych kontaktów międzyludzkich

Ministerstwo Zdrowia o wzroście zakażeń: To efekt wzmożonych kontaktów międzyludzkich

To efekt zwiększonych kontaktów międzyludzkich – skomentował czwartkowy, rekordowy wzrost nowych przypadków COVID-19 rzecznik prasowy resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Zaznaczył też, że nie ma większych ognisk zakażeń, są one nieduże i rozproszone.

Lubelskie: Jechał razem z córką motocyklem i zderzył się z łosiem. Zginął, a dziewczynka jest ciężko ranna

Lubelskie: Jechał razem z córką motocyklem i zderzył się z łosiem. Zginął, a dziewczynka jest ciężko ranna

42-latek podróżował motocyklem razem ze swoją 10-letnią córką. Na drogę wybiegł łoś i motocykliście nie udało się go ominąć. Mężczyzna zginął, a dziewczynka trafiła do szpitala.

Puławy: Ciało mężczyzny w parku. To mieszkaniec Lublina

Puławy: Ciało mężczyzny w parku. To mieszkaniec Lublina

W puławskim Parku Czartoryskich spacerowiczka zauważyła leżącego na ziemi mężczyznę. Na miejsce skierowano pogotowie. Na ratunek było jednak za późno. Lekarz stwierdził zgon. Trwa ustalanie przyczyn śmierci mężczyzny.

Śmierć zakażonego pacjenta w szpitalu w Lublinie. 58 nowych przypadków koronawirusa

Śmierć zakażonego pacjenta w szpitalu w Lublinie. 58 nowych przypadków koronawirusa

Na terenie województwa lubelskiego potwierdzono pozytywnymi wynikami testów laboratoryjnych 58 nowych przypadków zakażenia koronawirusem – informuje Agnieszka Strzępka, rzecznik wojewody lubelskiego.

Rekordowy wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Polsce. Zmarło 25 chorych

Rekordowy wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Polsce. Zmarło 25 chorych

1 136 nowych przypadków zakażenia koronawirusem i 25 ofiar śmiertelnych - Ministerstwo Zdrowia podało dzisiaj po godz. 10.30 najnowszy raport na temat sytuacji epidemiologicznej w Polsce.

Anna Maria Sieklucka. Z Lublina do międzynarodowej popularności
film

Anna Maria Sieklucka. Z Lublina do międzynarodowej popularności

Anna Maria Sieklucka to aktorka znana z filmu „365 dni”. W krótkim czasie przeszła metamorfozę ze skromnej dziewczyny z Lublina w gwiazdę kina znaną na całym świecie. Jak zmieniło się jej życie i jak ona sama czuje się w tej sytuacji?

KUL pomoże studentom z Białorusi. Pierwszoroczniacy są zwolnieni z opłaty za kształcenie

KUL pomoże studentom z Białorusi. Pierwszoroczniacy są zwolnieni z opłaty za kształcenie

10 studentów z Białorusi przyjętych w tym roku na studia zostało zwolnionych z opłaty za kształcenie. Dodatkowo, Fundacja Jana Pawła II zapewnia im stypendia oraz zakwaterowanie.

Lublin: Miasto zadba o uczniów. Będą objęci programem ochrony zdrowia psychicznego

Lublin: Miasto zadba o uczniów. Będą objęci programem ochrony zdrowia psychicznego

2 tys. uczniów z pierwszych klas szkół ponadpodstawowych ma być objętych miejskim programem ochrony zdrowia psychicznego. Jego wykonawca zostanie wybrany przez Ratusz w konkursie.

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin jedzie na turniej do Torunia

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin jedzie na turniej do Torunia

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin rozpoczyna dzisiaj zmagania w ostatnim przedsezonowym towarzyskim turnieju. W Toruniu akademiczki wezmą udział w V Memoriale prof. Stanisława Łęgowskiego

Mieszkaniec Puław uciekał rowerem z ukradzionym telewizorem

Mieszkaniec Puław uciekał rowerem z ukradzionym telewizorem

43-latek z Puław w markecie ukradł telewizor. Próbował uciec, odjeżdżając rowerem.

Strażnicy miejscy mogą teraz więcej. Otrzymali nowe uprawnienia

Strażnicy miejscy mogą teraz więcej. Otrzymali nowe uprawnienia

Wydłużyła się lista wykroczeń, za które grozi mandat od Straży Miejskiej. Jej nowe uprawnienia są związane z gospodarką odpadami i ściekami. Teraz strażnicy mogą ukarać np. osobę, która nie złożyła do Urzędu Miasta obowiązkowej deklaracji o wysokości opłaty za wywóz śmieci.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.