Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

1 lutego 2020 r.
13:07

Prawie 100 projektów na rzecz praw człowieka. Stowarzyszenie Homo Faber działa w Lublinie od ponad 15 lat

123 23 A A
Od lewej: Anna Dąbrowska, Piotr Skrzypczak i Marta Sienkiewicz
Od lewej: Anna Dąbrowska, Piotr Skrzypczak i Marta Sienkiewicz

- Dyskryminacja polega na tym, że z nieracjonalnych powodów traktuje się gorzej osoby, które np. mają inny niż większość osób kolor skóry, mówią innym językiem, czy wyznają inną niż większość religię, posiadają płeć, która nie podoba się decydującemu - tłumaczy Piotr Skrzypczak, założyciel lubelskiego stowarzyszenia Homo Faber

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Połowa lat 90-tych. Czas wielkich przemian politycznych. Czas, kiedy z podziwem patrzyło się na zachód. Czas nadziei i poszukiwań, a dla niektórych niezgody i buntu.

Piotr Skrzypczak, założyciel Homo Faber, w liceum wyrażał się właśnie poprzez bunt. Szukał swojej tożsamości, poddając krytyce otaczającą rzeczywistość. Łatwo nie było. Nie pomagał brak wszechobecnego dziś internetu. W szkole odnalazł nietypowe medium: ziny (ręcznie robione, powielane na ksero gazetki, wydawane niezależnie przez młodych ludzi związanych z różnego rodzaju ruchami czy ideologiami).

Właśnie tam po raz pierwszy zetknął się z działalnością Amnesty International. Stał się jej działaczem, jednocześnie studiując dziennikarstwo na Wydziale Politologii UMCS w Lublinie. Prawa człowieka stanowiły przedmiot jego pracy dyplomowej. Chciał dalej działać właśnie w tym obszarze, ale także na poziomie lokalnym. Amnesty Internetional to wielki, międzynarodowy ruch, a Piotr zamierzał skupić się na pracy nad własnymi, lokalnymi problemami, których w tamtym czasie (pomimo tego, że Polska stawała się krajem bezpiecznym, dostatnim i ciągle rozwijającym się) nie brakowało. W 2004 roku wraz z Piotrem Chorosiem założyli Stowarzyszenie Homo Faber.

Człowiek pracujący

Pomysł na nazwę zrodził się podczas lektury książki Jacka Kuronia "Rzeczpospolita dla moich wnuków", w której autor m.in. opisuje różne ludzkie postawy, w tym właśnie homo faber. - Są różne typy osoby. Jest np. homo sapiens: człowiek myślący, jest homo economicus, czyli osoba, która się zajmuje bardziej biznesem. Jest też homo faber, czyli rzemieślnik, człowiek pracujący. Nam się to spodobało, jako typ, który nie buja gdzieś w obłokach, ale stara się coś realnego zrobić - opowiada Piotr Skrzypczak.

Początki działań HF to współpraca z Ośrodkiem "Brama Grodzka - Teatr NN" w ramach Akademii Obywatelskiej oraz redakcja "Opornika"; gazety obywatelskiej w formie wielkoformatowej płachty papieru, rozdawanej po szkołach i uczelniach. Akademia miała zachęcić młodych ludzi do wspólnego działania. - Zbieraliśmy tematy społeczne związane z aktualnymi wyzwaniami. Jednym z tematów była ekologia. Na pierwszym spotkaniu odbywał się teoretyczny wykład, w następnym przygotowaliśmy jakieś działania, a w kolejnym warsztaty. Stawialiśmy nie tylko na wiedzę, ale też na zmianę - wspomina Piotr Skrzypczak.

Wagon przez Polskę i historię

W 2005 roku zorganizowali akcję, przypominającą ruch społeczny "Solidarność". 17 lipca wyruszyli wagonem z lubelskiej stacji kolejowej, by przejechać przez całą Polskę (śladem polskiego lata '80) i dotrzeć 14 sierpnia do stoczni w Gdańsku, w rocznicę rozpoczęcia tam strajku. Wykorzystanie w projekcie wagonu było nawiązaniem do strajku lubelskich kolejarzy.

Podczas podróży nagrywali historie pojedynczych osób, robili zdjęcia i pisali dzienniki, pokazując, jak wygląda Polska wiele lat po "solidarnościowej" rewolucji. - Jeżdżąc po Polsce staliśmy się takim powiernikiem, konfesjonałem. W 2005 roku "Solidarność" dla młodych ludzi była wiedzą podręcznikową. Nie pamiętali tego, nie żyli w tamtych latach. A dla ludzi, którzy działali w ruchu, to była nieopowiedziana historia, nikt ich nigdy nie wysłuchał. Jak dojechaliśmy do Gdańska, spotkaliśmy się z ówczesnym prezydentem miasta Pawłem Adamowiczem, wręczyliśmy mu łopatę z prośbą, by zrobił coś, by te osoby miały jakieś swoje miejsce. Po kilku latach powstało Europejskie Centrum Solidarności. Nie uważamy, że zostało stworzone dzięki nam, ale z pewnością byliśmy tego częścią - opowiada Skrzypczak.

Igrzyska w Lublinie

W 2008 roku alternatywnie rozpoczęli XXIX Igrzyska Olimpijskie na znak protestu przeciwko zamordowaniu tybetańskich mnichów przez Chiny. Kiedy ruszała wielka impreza w Chinach, zaangażowali mieszkańców Lublina, by przyszli na Plac Litewski, żeby razem narysować olbrzymią flagę Tybetu. - Przygotowaliśmy szkic tej flagi i kredę. W czasie transmisji z otwarcia igrzysk w telewizji, szereg osób zamalowywało tę flagę. Pokazywały to wszystkie media w Polsce. Wydarzenie dało mieszkańcom możliwość prostego zaangażowania się, stanowiło pewien symbol - wspomina założyciel organizacji.

Wspierają i szkolą

- Dyskryminacja polega na tym, że z nieracjonalnych powodów traktuje się gorzej osoby, które np. mają inny niż większość osób kolor skóry, mówią innym językiem czy wyznają inną niż większość religię, posiadają płeć, która nie podoba się decydującemu - tłumaczy Skrzypczak.

Homo Faber prowadzi Punkt Wsparcia Antydyskryminacyjnego, czyli miejsce, gdzie każdy może przyjść i porozmawiać, jeśli ma wrażenie, że został potraktowany gorzej od innych jedynie z powodu jakiejś, niemającej związku z daną sprawą, cechy.

- Naszą działalność traktujemy jako wypełnianie pomiędzy tym, co człowiek może sam wokół siebie zrobić, a tym, co robią instytucje, które czasami pewnych problemów nie zauważają. Dostrzegamy, na przykład, że szkoły bardzo kiepsko edukują w obrębie przeciwdziałania dyskryminacji i przemocy - tłumaczy Skrzypczak. - Zmieniła się technologia i funkcjonowanie młodzieży, a szkoły nie zawsze sobie z tym radzą, staramy się w tym pomagać. Specjalizujemy się również w mediacjach: staramy się rozwiązywać rówieśnicze czy sąsiedzkie konflikty, żeby niekoniecznie iść do sądu, a się ze sobą dogadać.

Homo Faber organizuje m.in. szkolenia antydyskryminacyjne, dotyczące wrażliwości kulturowej i mowy nienawiści. A także udziela wsparcia prawnego w różnych sprawach: czasem wystarczy rozmowa albo pisemna interwencja, a niekiedy sprawa trafia do sądu. Ich praca polega na tym, żeby osoba, która ma problem zrozumiała, co się wokół niej dzieje, jakie ma prawa i co konkretnie może zrobić.

Organizacja stara się walczyć z mową nienawiści dzięki systemowi www.lublin.naprawmyto.pl, gdzie gromadzi takie akty przemocy, dalej współpracując z policją. Prowadzi także szkolenia antydyskryminacyjne m.in. dla funkcjonariuszek i funkcjonariuszy policji, straży granicznej, kadry szkół wyższych.

Łączyć, nie dzielić

Integracja jest procesem wzajemnego poznawania się. Dotyczy zarówno mieszkańców Lublina, jako strony goszczącej i tych, którzy do nas przyjeżdżają, a także tego, co tworzymy wspólnie: społeczności.

Migranci, uchodźcy czy różne mniejszości - jak każdy - do pełni szczęścia potrzebują właśnie włączenia. I tym też zajmuje się Homo Faber. Poszukują przestrzeni do dialogu oraz starają się rozwiązywać problemy, które ten dialog niejednokrotnie za sobą niesie. Pomysł, by Lublin zjednoczyć - spiąć ludzi niewidzialną nitką wspólnych powiązań - stał się oczkiem w głowie Anny Dąbrowskiej, która do organizacji dołączyła chwilę po tym, jak ta powstała. Była wówczas na 4 roku studiów. Trafiła na Akademię Obywatelską. Przyszła, zobaczyła, zapoznała się. I tak to się wszystko zaczęło...

"Witamy w Lublinie"

- Byliśmy bardzo mocno obecni na lubelskich uczelniach, bo część z naszej ekipy studiowała, część właśnie skończyła studia. W 2008 roku, siłą obserwacji rzeczywistości, zauważyliśmy jak bardzo zmieniły się nasze uczelnie i ulice. Pojawiło się sporo cudzoziemców, a my zaczęliśmy drążyć temat. Zrobiliśmy badania "Lublin is friendly", czyli sprawdziliśmy, jak odnajdują się oni w naszym mieście, czy czegoś im tu brakuje - wspomina Dąbrowska.

Respondenci zostali m.in. zapytani czy w sytuacji kryzysowej są w stanie znaleźć pomoc, np. czy znają numer na policję czy pogotowie lub wiedzą, co sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia trzeba zrobić. Anna opowiada, że z odpowiedzi wyłonił się bardzo czarny obraz: - Nie mieli nic do czynienia z żadnymi służbami, nie znali do nich numerów, co automatycznie mówiło nam o tym, że nie będą umieli sobie poradzić w żadnej sytuacji, która może ich spotkać. Dlatego postanowiliśmy uruchomić działanie zatytułowane "Witamy w Lublinie", które było dwuczęściowe. Z jednej strony, chodziliśmy na uczelnie, wprowadzaliśmy w życie programy integracyjne, opowiadaliśmy im o podstawowych kwestiach związanych z bezpieczeństwem, oprowadzaliśmy ich po Lublinie bardzo różnymi trasami, nie tylko po zabytkach, ale np. pokazywaliśmy jak tanio zjeść czy się ubrać. Wtedy wystartowały też bezpłatne kursy języka polskiego. Z drugiej strony, przez lata szkoliliśmy służby mundurowe: policję, straż miejską, straż graniczną, rozmawiając o tym czym jest dyskryminacja i skąd się wzięli cudzoziemcy w naszym mieście.

Na dużym ekranie

Homo Faber opowiada o prawach człowieka także językiem filmu, przede wszystkim organizując festiwale: "Międzynarodowy Festiwal Filmowy WATCH DOCS. Prawa Człowieka w Filmie" oraz "Demakijaż - Festiwal Kina Kobiet".

Ich celem jest rozpowszechnianie filmów o prawach człowieka, aktualnych konfliktach, nowych zjawiskach społecznych i wyzwaniach stojących przed jednostkami i społeczeństwami.

- Film to uniwersalna i najbardziej obrazowa forma opowiadania o problemach i świecie. Nie zawsze przyjemna i znośna dla nas w odbiorze, zupełnie, jak świat, który nas otacza, ale w swojej formie: do zrozumienia dla szerokiego grona osób. Kino to obraz i dźwięk. Staramy się, aby było dla wszystkich. Osoby, które nie słyszą, dostają napisy. Ci, którzy nie widzą, dostają audiodeskrypcję. Dla tych, którzy mówią np. w języku angielskim, również przygotowywane są napisy. Film jest doskonałą formułą edukacyjną. Niezależnie od tego, czy jesteśmy do niego merytorycznie przygotowani, czy nie wiemy o temacie zupełnie nic, otwiera w głowach różne kanały, wspomnienia, doświadczenia. Choć podczas festiwalu oglądamy razem, każdy i każda z nas ma w swojej głowie inną interpretację, bo startujemy z innego pułapu wiedzy i wrażliwości - mówi Marta Sienkiewicz, która energię do pracy przy festiwalu Watch Docs. Prawa Człowieka w Filmie czerpie właśnie z bogactwa tematów filmów, którymi chce dzielić się w lubelską publicznością.

Wypełnij pustkę, przyjdź

Do organizacji, przyciągnęła ją pustka. Jako studentka psychologii miała potrzebę oddać się działaniom społecznym, wykorzystać zdobywane na studiach umiejętności i wiedzę poza środowiskiem akademickim, wypełnić próżnię. Z drugiej strony, pustka ta była bardzo namacalna. Marta znalazła ją na samym środku "Opornika": dwie białe strony. Żadnego tekstu, żadnej grafiki. Jedynie mały napis w prawym, dolnym rogu: "Wypełnij pustkę, przyjdź". Wtedy zaświeciła się lampka, która zalała umysł Marty strumieniem haseł: "oni mają jakiś problem i ja go mogę rozwiązać", "czegoś potrzebują", "pewnie mają niezagospodarowane przestrzenie w zespole", "może mogę im pomóc". Zbombardowana myślami zapukała do drzwi Homo Faber. Okazało się, że na opak zrozumiała ich przekaz. Wcale nie chodziło o to, żeby to ona wypełniła pustkę organizacji, ale żeby to oni wypełnili jej pustkę. I tak od 2008 roku, organizacja i Marta wzajemnie się uzupełniają.

- W Homo Faber mogę wykorzystywać swoją energię, pomysły i wiedzę, a prawa człowieka są dla mnie nadrzędną ideą, która z jednej strony jest podstawą np. naszych działań edukacyjnych, ale też stanowią o kulturze organizacji samej w sobie. Jak się okazało po pewnym czasie, w Homo Faber wcale nie potrzebowałam regułek wyuczonych na studiach, ale najbardziej doceniłam i rozwinęłam te "organiczne", jak umiejętność organizowania, porządkowania rzeczywistości i bycia dla innych wsparciem i motorem do ich własnych działań. Myślę, że za pomocą tego szerokiego wachlarza działań Homo Faber staram się różnymi metodami tworzyć świat, w jakim sama chciałabym żyć - podkreśla Marta. - Dlatego ta praca chyba nigdy się nie skończy.

Poczucie wspólnoty

- Wszyscy, niezależnie od tego czy są to osoby z Polski czy spoza jej granic, potrafią czytać, są mniej lub bardziej wykształcone czy majętne, potrzebują tego samego: poczucia wspólnoty, wsparcia i zrozumienia. Postawienia się obok siebie, a nie tworzenia perspektyw wyższości i niższości - mówi dyrektorka biura Homo Faber. - Prawa człowieka, to prawa, którym podlegamy wszyscy i niezależnie od tego jacy jesteśmy, to one nam się należą. Nawet w tak oczywistym polu, potrzebna jest edukacja. Moim wyzwaniem jest szukanie nowych metod, by o tych prawach mówić.

e-Wydanie

Komentarze 23

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Hector / 1 lutego 2020 o 13:46
+24
Wielką tajemnicą czasów obecnych, jest to, że ci co najgłośniej domagaja się tolerancji, tolerancyjni sami nie są. Sami z kogoś łżą i kłamią, nazywając to wolnością słowa a o sobie krtykę a zarazem mówienie prawdy nazywają mową nienawiści. Takie lewackie pojmowanie świata. Jak my wygrywamy wybory to jest demokracja, kiedy jednak oni, to wtedy jest totalitaryzm-nacjonalizm. Warto jednak lewakom przypominać z uporem maniaka, że Hitler stworzył narodowy ale socjalizm wygrywając zresztą wcześniej demokratyczne wybory, zaś oni tzn lewacy wychwalają pod niebiosa socjalizm internacjonalistyczny który nigdzie żadnych wyborów i żadnego mandatu do rządzenia nigdzie nie miał. Oba te socjalizmy łączy to, że wymordowały miliony istnień ludzkich. To że teraz lewactwo przebrało się w tęczowe fatałaszki nie zmienia faktu, iż jest ideologią ze wszech miar obłudną, arogancką, chamską, zakłamaną i przede wszystkim nietolerancyjną dla prawdy i naturalnym prawom naszego świata.
Wielką tajemnicą czasów obecnych, jest to, że ci co najgłośniej domagaja się tolerancji, tolerancyjni sami nie są. Sami z kogoś łżą i kłamią, nazywając to wolnością słowa a o sobie krtykę a zarazem mówienie prawdy nazywają mową nienawiści. Takie lewackie pojmowanie świata. Jak my wygrywamy wybory to jest demokracja, kiedy jednak oni, to wtedy jest totalitaryzm-nacjonalizm. Warto jednak lewakom przypominać z uporem maniaka, że Hitler stworzył narodowy ale socjalizm wygrywając zresztą wcześniej demokratyczne wybory, zaś oni tzn lewacy wychwala... rozwiń
Avatar
realpolitik / 1 lutego 2020 o 13:27
+23
Lewacki szkodnik, ktory nie toleruje innych przekonań i światopoglądu od swojego a wyciera sobie gebe tolerancja. HF blisko wspolpracuje z Zwiazkiem Ukraincow w Polsce a oto tylko dwa przyklady dzialanosci Homo Faber: ***s://kresy.pl/wydarzenia/ukrainski-lublin-aktywisci-nawoluja-polakow-do-nauki-ukrainskiego/ ***s://kresy.pl/wydarzenia/kuriozalne-filmy-projektu-polska-lab-w-przemyslu-na-temat-relacji-polsko-ukrainskich/ To stowarzyszenie jest antypolskie i powinno zostac zdelegalizowane a jego czlonkowie osadzeni w wiezieniach.
Avatar
Gość / 1 lutego 2020 o 13:14
+22
Kto to finansuje?
Avatar
Gość / 1 lutego 2020 o 15:15
+20
działalność zacna niewątpliwie, jak zrozumiałem stowarzyszenie działa przez wolontariuszy (czyli inni działają za free). A z czego żyje Pan Piotr S.? Czy też jest wolontariuszem?
Avatar
Gość / 1 lutego 2020 o 15:29
+19
Ta organizacja to ściema. Udają, że robią ważne rzeczy, a tak naprawdę społecznie ich działalność nie przynosi nikomu żadnej korzyści. Jak ktoś nie ma pomysłu na życie to "pracuje" w tego typu stowarzyszeniach.
Avatar
Calico / 1 lutego 2020 o 14:50
+19
Wszystko pięknie, na pewno działalność na rzecz tolerancji się chwali i w ogóle... Szkoda tylko, że nikt nie pyta byłych wolontariuszy jak wyglądała ich współpraca ze stowarzyszeniem i jak byli traktowani. Sama byłam wolontariuszką, dzięki wszelkim siłom tylko przez chwilę, i o ile same założenia bardzo się wpisywały w moje poglądy, o tyle cała reszta - już nie bardzo. Prawdę powiedziawszy dzisiaj to się sobie dziwię, że wytrzymałam tam tak długo. Jak się miało poglądy inne niż większość, to się było złym. Jak się nie było wege - to się było złym. Jak się mówiło o swoich odczuciach w stosunku do tego, co robiło stowarzyszenie i nie były one zbieżne z wizją ogółu - to się było złym. I wyśmiewanym. Jak się nie mogło być na kolejnym mega ważnym spotkaniu, o którym się było poinformowanym dzień wcześniej, najczęściej bardzo późno (umówmy się, 22 czy 23 to nie jest moment na stwierdzanie, że jutro o godzine X jest spotkanie i obecność obowiązkowa) to się potem obrywało przy całej grupie, że dana rzecz nie wypaliła, bo T Y nie przyszłaś i wszystko w ten sposób rozwaliłaś (bo przecież doba jest z gumy i człowiek przystępując do wolontariatu rezygnuje z prywatnego i zawodowego życia). Stowarzyszenie wymagało od wolontariuszy zaangażowania na 150, albo i więcej, procent i ciągłej dyspozycyjności, podczas gdy w drugą stronę... Zero zrozumienia. Zero tej tolerancji, o której tak lubili mówić. Jak się miało jakieś swoje przemyślenia, poglądy czy cokolwiek, inne niż oni - to do widzenia, nie ma tutaj dla ciebie miejsca. Ogólne założenie może i jest dobre, ale wykonanie - kiepskie. Dla mnie - to było przegięcie tej przysłowiowej "pały", w drugą stronę. Tutaj też można było zauważyć, że "albo jesteś z nami, albo przeciw nam". Nigdy więcej czegoś takiego. Nigdy.
Wszystko pięknie, na pewno działalność na rzecz tolerancji się chwali i w ogóle... Szkoda tylko, że nikt nie pyta byłych wolontariuszy jak wyglądała ich współpraca ze stowarzyszeniem i jak byli traktowani. Sama byłam wolontariuszką, dzięki wszelkim siłom tylko przez chwilę, i o ile same założenia bardzo się wpisywały w moje poglądy, o tyle cała reszta - już nie bardzo. Prawdę powiedziawszy dzisiaj to się sobie dziwię, że wytrzymałam tam tak długo. Jak się miało poglądy inne niż większość, to się było złym. Jak się nie było wege - to się było... rozwiń
Avatar
Johny / 1 lutego 2020 o 16:43
+18
Lewaccy aktywiści po politologii ubrani w musztardowe rurki, pijący sojowe latte i przyssani do cycka z publicznym groszem.
Avatar
Mon / 1 lutego 2020 o 14:22
+17
np ciekawe tezy... czyli większość wyznającą jakąś religię można wyśmiewać, kpić z nich, poniżać szargając ich przedmioty kultu i to nie jest dyskryminacja??? natomiast facet w durszlaku na głowie potrzebuje ochrony pomimo tego że wyśmiewa inną religię? lewacy na siłę szukają sposobu na życie a raczej na kasiorkę która lekko przychodzi pieprząc dyrdymały a w gruncie rzeczy będąc największymi hejterami i trolami - patrz Dzień Dobry TVN czy wywody pseudo filozofów obrażających ludzi z których podatków żyją. możemy przy rozliczaniu podatków 1 % przeznaczać na chorych i potrzebujących, może warto pójść dalej i wyliczyć ile % z mojego podatku jest przeznaczonych na naukę i ja będę decydował na który Uniwersytet przeznaczam ten procent.
np ciekawe tezy... czyli większość wyznającą jakąś religię można wyśmiewać, kpić z nich, poniżać szargając ich przedmioty kultu i to nie jest dyskryminacja??? natomiast facet w durszlaku na głowie potrzebuje ochrony pomimo tego że wyśmiewa inną religię? lewacy na siłę szukają sposobu na życie a raczej na kasiorkę która lekko przychodzi pieprząc dyrdymały a w gruncie rzeczy będąc największymi hejterami i trolami - patrz Dzień Dobry TVN czy wywody pseudo filozofów obrażających ludzi z których podatków żyją. możemy przy rozliczaniu podatków 1 %... rozwiń
Avatar
/ 1 lutego 2020 o 13:59
+17
Zauważyłem, że najdziwniejsze pomysły na "życie" zawsze przychodzą ludziom co "nie poszły" studia na wydziale politologii... a wystarczyłoby obowiązkowa służba wojskowa i byliby "naprostowani".
Avatar
Prawy / 1 lutego 2020 o 14:56
+15
Lewactwo, ponadto nie lubię lysielcow bez włosów, brrrrrrrr
Avatar
Mieszkanka / 3 lutego 2020 o 06:53
-4
Dziękuję Wam Homo Faber! Super robota! Niech Lublin będzie otwartym miastem, przyjaznym dla wszystkich, bez uprzedzeń!
Avatar
Adolf tusk / 1 lutego 2020 o 23:41
+1
To jedni z najwiekszych konfidentow,zaraz po nigdy wiecej. Donosza sprzedaja,kapuja ,w misce zupy by utopili tolerancyjni łobywatele
Avatar
Gość / 1 lutego 2020 o 21:05
-1
Zdelegalizować, ustalić, zlikwidować.
Avatar
Poldek / 1 lutego 2020 o 20:23
+3
Już 1 Hindus zadrwił z Mahometa i... Muzułmanie skazali Go na śmierć i mieli cały świat w d.... Pisarz hiduski ukrywa się już 20 lat i nie wyhyla nosa na świat. Czyli nie jest prawdą co napisał 1 typek o katoliżmie. Katolizm musi cierpieć przez wybryki i zbrodnie na Katolikach. Muzułmanie są bardziej wierni Mahometowi i nie dają na Niego coś złego POwiedzieć.
Avatar
Gość / 1 lutego 2020 o 19:07
+3
Po co tyle pisać? Zasponsorowali? A ich kto sponsoruje?
Avatar
Anna / 1 lutego 2020 o 18:03
+9
np ciekawe tezy... czyli większość wyznającą jakąś religię można wyśmiewać, kpić z nich, poniżać szargając ich przedmioty kultu i to nie jest dyskryminacja??? natomiast facet w durszlaku na głowie potrzebuje ochrony pomimo tego że wyśmiewa inną religię? lewacy na siłę szukają sposobu na życie a raczej na kasiorkę która lekko przychodzi pieprząc dyrdymały a w gruncie rzeczy będąc największymi hejterami i trolami - patrz Dzień Dobry TVN czy wywody pseudo filozofów obrażających ludzi z których podatków żyją. możemy przy rozliczaniu podatków 1 % przeznaczać na chorych i potrzebujących, może warto pójść dalej i wyliczyć ile % z mojego podatku jest przeznaczonych na naukę i ja będę decydował na który Uniwersytet przeznaczam ten procent.
Z większości  religii się można śmiać = tolerancja. Wyśmiewanie katolicyzmu = dyskryminacja. Na szczęście katolicyzm, mimo wciąż silnej pozycji, jest w odwrocie. Społeczeństwto polskie laicyzuje się. I jest to laicyzacja naiszybsza w Europie. Dzięki bogu.
 więc w ramach tej =tolerancja jedź do Izraela pośmiej sę z Judaizmu, po drodze możesz wpaść do Afganistanu porobić bekę z islamu a na  koniec pośmiej się z Buddyzmu w Tajlandii, jak wrócisz (do Tajlandii nie dotrzesz) zobaczysz różnicę i dopiero wtedy możemy porozmawiać o tolerancji. Swoją drogą ciekawy czy Twoi rodzice, dziadkowie a może nawet ty w stanie wojennym biegaliście do kościoła po Humanę (mleko w proszku) czy inne dary? 
 więc w ramach tej =tolerancja jedź do Izraela pośmiej sę z Judaizmu, po drodze możesz wpaść do Afganistanu porobić bekę z islamu a na  koniec pośmiej się z Buddyzmu w Tajlandii, jak wrócisz (do Tajlandii nie dotrzesz) zobaczysz różnicę i dopiero wtedy możemy porozmawiać o tolerancji. Swoją drogą ciekawy czy Twoi rodzice, dziadkowie a może nawet ty w stanie wojennym biegaliście do kościoła po Humanę (mleko w proszku) czy inne dary?  rozwiń
Avatar
Gość / 1 lutego 2020 o 17:36
+9
Szkoda tylko że założyciel lansuje "homo faber" pisząc i mówiąc o pomocy każdemu a o swojej rodzinie zapomniał.....
Avatar
realpolitik / 1 lutego 2020 o 17:01
+6
Lewacki szkodnik, ktory nie toleruje innych przekonań i światopoglądu od swojego a wyciera sobie gebe tolerancja. HF blisko wspolpracuje z Zwiazkiem Ukraincow w Polsce a oto tylko dwa przyklady dzialanosci Homo Faber: ***s://kresy.pl/wydarzenia/ukrainski-lublin-aktywisci-nawoluja-polakow-do-nauki-ukrainskiego/ ***s://kresy.pl/wydarzenia/kuriozalne-filmy-projektu-polska-lab-w-przemyslu-na-temat-relacji-polsko-ukrainskich/ To stowarzyszenie jest antypolskie i powinno zostac zdelegalizowane a jego czlonkowie osadzeni w wiezieniach.
Najbardziej antypolski to jesteś ty, pisarzu debilnych komentarzy.
 Może masz coś merytorycznego do napisania lewacki imbecylu? PS: swoja droga to ciekawe, że niby lewica a gorliwie popiera banderowskie pseudpaństwo i ukraińców o nazistwoskich pogladach i idolach...
 Może masz coś merytorycznego do napisania lewacki imbecylu? PS: swoja droga to ciekawe, że niby lewica a gorliwie popiera banderowskie pseudpaństwo i ukraińców o nazistwoskich pogladach i idolach... rozwiń
Avatar
Johny / 1 lutego 2020 o 16:43
+18
Lewaccy aktywiści po politologii ubrani w musztardowe rurki, pijący sojowe latte i przyssani do cycka z publicznym groszem.
Avatar
Cymes / 1 lutego 2020 o 16:40
+12
A jak mosiek na ulicy w warszafce krzyczy na goja:" SKUR......." To nie dyskryminacja? A może matka goja nosiła w pochwie żyletki i nie uprawiała sexu za finans. Jak Prof. Bender powiedział na mośka w kontekście:" Goebels stanu wojennego" to Go nasi sądzili 4 lata i dostał karę w wyroku. A Św. pamięci Profesor Daroszewski zawsze nam mówił, że słowo słowu nioerówne a tym bardziej w kontekście. Chyba nasi Sąd o tym nie słyszał i gnoił Pana prof. Bendera.A jak pewien Sędzia z Lublina nazwał Jarka Kczora Hitler to kumple z Sądu wydali uniewinnienie z wyrokiem "niska szkodliwość czynu". I także takimi przypadkami winni zająć się Ci dobroduszki z Homo Faber.
A jak mosiek na ulicy w warszafce krzyczy na goja:" SKUR......." To nie dyskryminacja? A może matka goja nosiła w pochwie żyletki i nie uprawiała sexu za finans. Jak Prof. Bender powiedział na mośka w kontekście:" Goebels stanu wojennego" to Go nasi sądzili 4 lata i dostał karę w wyroku. A Św. pamięci Profesor Daroszewski zawsze nam mówił, że słowo słowu nioerówne a tym bardziej w kontekście. Chyba nasi Sąd o tym nie słyszał i gnoił Pana prof. Bendera.A jak pewien Sędzia z Lublina nazwał Jarka Kczora Hitler to kumple z S... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 23

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Zebrała 400 tys. zł na walkę z rakiem. Okazało się, że nie jest chora
Reportaż Uwagi! TVN
film

Zebrała 400 tys. zł na walkę z rakiem. Okazało się, że nie jest chora 1 2

- Wesprzyjcie mnie, nie pozwólcie, żebym umarła – prosiła ze łzami w oczach. Historia 40-letniej matki dwójki dzieci zmagającej się z rzadkim nowotworem poruszyła tysiące osób. Jej choroba okazała się fikcją.

LUK Politechnika gra dzisiaj ważny mecz z Mickiewiczem Kluczbork

LUK Politechnika gra dzisiaj ważny mecz z Mickiewiczem Kluczbork 0 0

W 22. kolejce spotkań LUK Politechnika Lublin zagra na wyjeździe z Mickiewiczem Kluczbork już w czwartek. Powodem przyspieszenia terminu meczu są kłopoty gospodarzy z halą w weekend

Wypadek na trasie Lublin-Chełm na krajowej "12". Jedna osoba w szpitalu

Wypadek na trasie Lublin-Chełm na krajowej "12". Jedna osoba w szpitalu 0 0

Do wypadku doszło w miejscowości Stołpie (pow. chełmski) na trasie Lublin-Chełm na drodze krajowej nr 12. Jedna osoba została poszkodowana.

Dziesiątki zatrzymanych, wyłudzanie podatku VAT na masową skalę

Dziesiątki zatrzymanych, wyłudzanie podatku VAT na masową skalę 0 5

Zatrzymano ponad 20 osób podejrzanych o wyłudzanie podatku VAT na masową skalę. W akcji brali udział policjanci z CBŚP, agencji ABW oraz celnicy. Według śledczych, podejrzani wyłudzili przynajmniej 35 mln zł.

Liga Mistrzów. RB Lipsk zdobył Londyn

Liga Mistrzów. RB Lipsk zdobył Londyn 0 0

Totalna dominacja w Londynie i pogrom w Mediolanie. Tak można podsumować w skrócie środowe starcia 1/8 finału najlepszych europejskich rozgrywek

Wyburzanie budynków szpitala przy ulicy Staszica w Lublinie [wideo]
film

Wyburzanie budynków szpitala przy ulicy Staszica w Lublinie [wideo] 0 6

Ulica Staszica jest już zamknięta dla ruchu samochodów, ale piesi mogą się tędy przemieszczać.

Zima się skończyła, zanim się zaczęła. Żurawie już przyleciały do Poleskiego Parku Narodowego

Zima się skończyła, zanim się zaczęła. Żurawie już przyleciały do Poleskiego Parku Narodowego 19 2

Losy wojny przyrody z kalendarzem są raczej przesądzone – zima się skończyła, zanim się zaczęła i wszystko wskazuje, że pojęcie przedwiośnia będzie już znane z literatury. Jest ciepło, dni są coraz dłuższe. Szybciej od człowieka zareagowała przyroda.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 lutego 2020 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 lutego 2020 r. 0 0

Azoty Puławy – Energa MKS Kalisz 32:23. Witamy w ćwierćfinale Pucharu Polski [zdjęcia]
galeria

Azoty Puławy – Energa MKS Kalisz 32:23. Witamy w ćwierćfinale Pucharu Polski [zdjęcia] 0 0

Pewne zwycięstwo Azotów Puławy w 1/8 finału Pucharu Polski. Długo środowe spotkanie z Energą MKS Kalisz było wyrównane, ale gospodarze świetnie finiszowali i ostatecznie pokonali rywali 32:23.

A może szlaban przy wjeździe do Parku Radziwiłłowskiego w Białej Podlaskiej?

A może szlaban przy wjeździe do Parku Radziwiłłowskiego w Białej Podlaskiej? 2 10

Bialscy Bezpartyjni Samorządowcy proponują władzom miasta rozwiązanie problemu wjazdu do parku. Od 7 lutego obowiązuje tu zakaz ruchu.

Lublin: Koziołek poszedł się kąpać

Lublin: Koziołek poszedł się kąpać 0 1

Z Krakowskiego Przedmieścia zniknął uliczny zdrój w postaci koziołka ustawiony przez miejskie wodociągi u wylotu ul. Wróblewskiego.

Większych wycinek na górkach czechowskich na razie nie będzie. TBV poprosiła, żeby nie rozpatrywać jej wniosków

Większych wycinek na górkach czechowskich na razie nie będzie. TBV poprosiła, żeby nie rozpatrywać jej wniosków 27 41

Zawieszone zostały wszystkie postępowania w sprawie zgody na wycinkę 220 drzew z górek czechowskich. Poprosił o to właściciel terenu, spółka TBV Investment, choć wcześniej wnioskowała o zgodę na cięcia. Mimo to na górki wkroczyli pilarze i wycięli część drzew, ale takich, na które nie trzeba mieć pozwolenia.

Przemysław Czarnek w sztabie wyborczym Andrzeja Dudy

Przemysław Czarnek w sztabie wyborczym Andrzeja Dudy 0 29

Lubelski poseł Przemysław Czarnek znalazł się w składzie ścisłego sztabu wyborczego starającego się w nadchodzących wyborach o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy.

Rekordowa frekwencja w Muzeum na Majdanku

Rekordowa frekwencja w Muzeum na Majdanku 0 4

Najwyższą od 50 lat frekwencję zanotowało w ubiegłym roku Państwowe Muzeum na Majdanku. W ciągu minionych dwunastu miesięcy instytucję wraz z jej oddziałami odwiedziło ponad 312 tys. osób.

„Wziąść”, „swetr” i „dzień dzisiejszy” czyli 100 najczęstszych błędów w polskim internecie
galeria

„Wziąść”, „swetr” i „dzień dzisiejszy” czyli 100 najczęstszych błędów w polskim internecie 31 11

Jakie błędy popełniają najczęściej polscy internauci? Raport 100 najczęstszych błędów językowych powstał z okazji zbliżającego się 21 lutego Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.