Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

1 grudnia 2018 r.
16:18

Lubelskie ślady Michała Jankowskiego. Jego imieniem nazwano półwysep w Rosji

27 3 A A
(fot. archiwum)

Trudno stwierdzić czy bardziej niezwykłe są losy Michała Mateusza Jankowskiego czy to, że Lublin może być w nie wplątany. W nieźle udokumentowanym, burzliwym życiorysie katorżnika, pioniera rosyjskiego Dalekiego Wschodu i przyrodnika w jednej osobie, jest kilkuletnia przerwa. Niektórzy widzą w niej nazwę naszego miasta

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

 - Już mi było trochę przykro, że tym razem nikt z naszej książki nie ma związku z Lublinem, a tu proszę. Byliśmy w Tykocinie sprawdzać księgi chrzcielne Michała Jankowskiego. Pan w Polsce mało znany, a jego imieniem nazwano owady, rośliny a nawet półwysep w Rosji. Podobno rodzina z Tykocina przeniosła się na Lubelszczyznę, a on chodził w naszych stronach do gimnazjum - taką wiadomość przysłała Marta Panas-Goworska, gdy z mężem Andrzejem Goworskim pracowała nad „Inżynierami Niepodległej”.

Nowa książka duetu autorskiego związanego z Lublinem właśnie się ukazała. Odnosi się do ich ulubionej kultury i historii krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz Rosji. Ale tym razem Goworscy opisują polskich inżynierów, naukowców, przedsiębiorców, którzy zrobili kariery w Cesarstwie Rosyjskim. Choć większość z nich nie dożyła niepodległości, byli zalążkiem przyszłych elit. Inżynierami Niepodległej.

Wśród nich jest „nasz” Michał Mateusz Jankowski. Już pobieżna lektura jego życiorysu sprawia, że szukanie lubelskich wątków staje się intrygujące.

Stawił się szlachetnie urodzony Jan

Półwysep Rosji, na południu Kraju Nadmorskiego, kilkadziesiąt kilometrów od Władywostoku. Strome, skaliste wybrzeże Morza Japońskiego. Średnia roczna temperatura waha się tu od 0 °C do 10 °C. Półwysep w czasach, gdy był gospodarstwem Michała Jankowskiego, nazywał się Sidemi. Teraz: Jankowskiego. Jest też pomnik z napisem po rosyjsku: „Był szlachcicem w Polsce, zesłańcem na Syberii, dom i sławę znalazł w Kraju Ussuryjskim. To co zebrał niech będzie przykładem dla przyszłych gospodarzy tej ziemi”.

Goworscy pojechali do Tykocina, by zobaczyć dokument, od którego historia się zaczyna. I cytują „Akta urodzonych i ochrzczonych 1841-1851 w Parafii Tykocińskiej”: „Działo się to w Mieście Tykocinie dnia dwudziestego piątego Września tysiąc osiemset czterdziestego drugiego roku o godzinie dziewiątej zrana. Stawił się szlachetnie urodzony Jan Jankowski, dozorca przy komorze celnej Pierwszego Urzędu Złotorya, w Złotoryi zamieszkały lat pięćdziesiąt dwa mający [...] i okazał nam dziecię płci męskiej urodzone w Złotoryi dnia wczorajszego o godzinie dwunastej wnocy z jego małżonki szlachetnej Elżbiety z Więckowskich lat czterdzieści mającej; dziecięciu temu na Chrzcie Świętym, odbytym w dniu dzisiejszym nadane zostały imiona Michał, Mateusz [...]”.

Musieli rozwiać wątpliwość odnośnie daty urodzin Jankowskiego, bo opracowania naukowe z końca XX wieku, jak choćby „Słownik podróżników polskich” czy „Słownik polskich biologów” podają 1840, 1843 czy 1844 rok. To też uwiarygodniło książkę jaką o przygodach dziadka napisał nieżyjący już Walerij Jankowski. Relacjonuje w niej przesłuchanie Michała w więzieniu w Bobrujsku w 1863 roku, po aresztowaniu za udział w powstaniu styczniowym. Aresztant mówi, że ma 21 lat.

Kiedy Michał poznał Benedykta

- Powieść Walerego Jankowskiego „Nenuni - czterooki” ukazała się jeszcze w Związku Radzieckim i może odstraszać biografów. Postać Michała Jankowskiego jest tam przedstawiona w awanturniczej konwencji i bohater jawi się niczym Indiana Jones. Ma niesamowite przygody, walczy z bandytami, są polowania na tygrysy. Czytelnik zachodzi w głowę, czy aby nie zostały zmyślone - tłumaczy Andrzej Goworski. Z żoną dotarł do tekstu, który nie miał polskiego wydania.

Jest tam też scena, kiedy na dalekiej Syberii katorżnik Michał Jankowski wśród nowo przybyłych zesłańców dostrzega dwóch brodaczy o inteligenckich rysach, którzy bezsensownie szamoczą się z piłą. I słyszy jak jeden z nich klnie się na diabła, tak jakby to zrobił warszawiak. Gdy podszedł im pomóc i się przedstawił w odpowiedzi starszy z brodaczy wyciągnął dłoń mówiąc, że nazywa się Benedykt Dybowski, w niedawnej przeszłości był przyrodnikiem, doktorem biologii, a towarzyszy mu Leon Dąbrowski. Trafili na Syberię za udział w postaniu styczniowym i mieli do odbycia karę wieloletniej katorgi.

Są jednak wspomnienia dra Benedykta Dybowskiego w których podróżnik, odkrywca, badacz jeziora Bajkał, Dalekiego Wschodu i Kamczatki relacjonuje co wydarzyło się między 1862 a 1878 rokiem. I jak zauważają Goworscy w epizodach, w których przecinają się losy Jankowskiego i Dybowskiego, fabuła „Nenuni” znajduje potwierdzenie w faktach. - W pamiętniku pojawiają się bowiem wydarzenia znad Ingody, łącznie z lekcją piłowania, a także przygody obu Polaków podczas ekspedycji wzdłuż Amuru czy pobytu Dybowskiego na wyspie Askold. Fragmenty dotyczące Jankowskiego, zajmujące kilkanaście kartek 600-stronicowych wspomnień absolutnie nie kłócą się z opowieściami wnuka - podkreślają autorzy „Inżynierów Niepodległej”.

Pod flagą biało-czerwoną

Spotkanie z Dybowskim przy piłowaniu jest bardzo ważne. Gdy już po odbyciu kary spotykają się ponownie, wyruszą na wielką wyprawę, a przez kolejne lata będą utrzymywać listowny kontakt. W międzyczasie Jankowski trafia do kopalni złota, półtora tysiąca kilometrów na północny wchód od Irkucka, nad rzeką Witim w dorzeczu Leny. I stamtąd pisze do Dybowskiego, że mu tam ciasno, wszystko takie same, a tak chciałoby się pojeździć, świat obejrzeć. W końcu świat ogląda.

W załodze: Dybowski, Godlewski Jankowski, która ruszyła wzdłuż Arguni i Amuru, Michał występuje jako konstruktor ich łodzi. Mają w planach dotarcie do brzegów Morza Japońskiego, a ich łódź nazwa się „Nadzieja”. Musiała robić spore wrażenie na tamtych wodach, bo odkrywcy poruszać się mieli pod polską flagą.

Wyprawa trwała trzy lata i to najprawdopodobniej ona dała Jankowskiemu umiejętności preparatora i naukowe podstawy by przez wiele lat prowadzić badania, obserwacje, pisać artykuły.

Później ich drogi się znów rozchodzą. Jankowski zostaje zarządcą kopalni złota na wyspie Askold niedaleko Władywostoku. Ale jednocześnie poluje na rzadkie okazy, preparuje je i wysyła do Warszawy.

W owym czasie poprawne opisanie fauny i flory w oparciu o eksponaty, było ważną aktywnością naukową.
Trudno uwierzyć, ale wiele z upolowanych i wypreparowanych wówczas przez Jankowskiego zwierząt przetrwało do dziś. Są w zbiorach Muzeum i Instytutu Zoologii PAN, placówki, której historia sięga czasów Gabinetu Zoologicznego powstałego przy ówczesnym Królewskim Uniwersytecie Warszawskim. Ich ilości idą w tysiące (obok pokazujemy sowę a na okładce Magazynu drozda – red.).

Polak założył też stację meteorologiczną i jako pierwszy na tych ziemiach prowadził regularne pomiary atmosferyczne i stanu pogody. Dowodem na intelektualne możliwości naszego bohatera może być fakt, że za niespełna pięciostronicowy artykuł Wyspa Askold, który były katorżnik napisał w 1881 roku, otrzymał srebrny medal Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego. Jak ocenili fachowcy, zawarte są w nim niezwykle cenne, nowatorskie i poprawne naukowo obserwacje.

Dziadek o czterech oczach

Tytułowy przydomek „nenuni”, czyli po koreańsku „czterooki” w książce Walerija Jankowskiego to spadek po najbardziej przygodowym rozdziale życia jego dziadka. Goworscy przytaczają historię od której zaczęła się legenda o nadludzkich umiejętnościach Michała Jankowskiego dość szczegółowo. Opis starcia Koreańczyków pod wodzą Polaka, którzy zwycięsko rozprawili się z bandytami grabiącymi wsie, zabijającymi ludzi lub porywającymi ich dla okupu jest wręcz filmowy. Było to już w latach, gdy Jankowski przeniósł się na Półwysep Sidemi i tam zaczynał budowę ogromnego domu i hodowlę koni. W czasie starcia z bandytami Polak zastrzelił dowódcę bandy mając go za plecami. To po pierwsze zaważyło na zwycięstwie, a po drugie stało się powodem powstania plotki, że Jankowski z tyłu głowy miał dodatkową parę oczu i w chwili zagrożenia ją wykorzystał.

Kiedy Michał zobaczył Olgę

Życie prywatne naszego bohatera też ma nadprzyrodzony wątek, bo jak potraktować to, że idea Facebooka powstała na XIX wiecznej Syberii?

Gdy 34-letni Jankowski postanowił się ożenić, poszedł we Władywostoku do atelier Fina Karla Johana Schulza, który był znany jako pierwszy profesjonalny fotograf Kraju Nadmorskiego, a także dokumentalista. Dysponował on zdjęciami panien na wydaniu, które przychodziły się u niego sportretować. Kawalerowie oglądali album i słuchali Schulza który charakteryzował dziewczyny poznane podczas fotografowania i ich posagi. Wybór Jankowskiego padł na biedną (i najprawdopodobniej niepiśmienną), 22-letnią Olgę.

Charakterystyka: bardzo pracowita, skromna, nie lubi strojów i zebrań towarzyskich. Tydzień po przyjętych oświadczynach wzięli ślub. 

Jan i Elżbieta

Niezwykłości działań hodowlanych, odkrywczych i innowatorskich oraz naukowych nawet z zakresu archeologii w biografii Michała Mateusza Jankowskiego można wymieniać długo. Pora na Lublin w tej całej historii.

Jak wynika z dokumentów, Jan Jankowski z żoną Elżbietą w 1851 roku przeprowadzają się bo tamożnia (czyli komora celna), która od początku XIX wieku działała koło zamku w Tykocinie, a w której pracował Jan Jankowski, przestała istnieć.
Heraldycy, którzy wyliczają miejscowości gdzie Jan i Elżbieta chrzcili i zapisywali w księgach parafialnych dzieci na tym poprzestają: Wojciech w 1821 roku w Surażu, tam gdzie brali ślub. 1824 Antoni Jan w Milewie, 1828 Wincenty Dawid w Niedźwiadnej. W Tykocinie Jan w 1833, w 1834 Anna, w 1835 Kajetana Apolonia, Feliks w 1837. Później był „nasz” Michał Mateusz i po nim w 1844 Wiktoria.

Wielu autorów piszących o rodzinie Jankowskich sugeruje, że z Tykocina wyjechali na Lubelszczyznę. Ktoś pisze, że Jan pochodził z Lubelszczyzny. Podobno to informacja od wspominanego wnuka, Walerija Jankowskiego. Ten powoływał się na rodzinne opowieści. Rosyjscy biografowie piszą wprost, że Michał Jankowski chodził w Lublinie do gimnazjum. Źródła nie podają. Kolejni autorzy to powtarzają.

Świadectwo z czarnym orłem

W 1851 roku Michał był dziewięciolatkiem. To dobry wiek, by pójść do szkoły, choćby i w gubernialnym mieście Lublinie. A jeśli tak się stało, to szlachetnie urodzony Michał musiał trafić do 7 klasowego wówczas gimnazjum gubernialnego mieszczącego się w gmachu przylegającym do katedry. Jak wyglądały te okolice Lublina i w ogóle miasto wiemy dzięki rysunkom Adama Lerue, który w tamtym czasie brał udział w delegacji do opisywania zabytków starożytności w Królestwie Polskim. Katedra i Wieża Trynitarska, a tym samym szkolny gmach, są na jednej z jego prac.

Szkoła Powiatowa Realna przy Gimnazjum Gubernialnym w Lublinie. Nad czarnym nagłówkiem łypie czarny dwugłowy carski orzeł . Czasami pojawia się owalna pieczątka skarbowa z takim samym orłem i adnotacją 15 kopiejek. Tak wygląda wiele dokumentów szkolnych z czasów gdy mógł się w Lublinie uczyć przyszły pionier rosyjskiego Dalekiego Wschodu.

W „jego” przykładowym 1855 roku chłopcy na świadectwach mieli stopnie z postępów w nauce (pisownia oryginału): Religii i moralności, Języku Polskim, Rossyjskim, Niemieckim, Arytmetyce, Soldometryi (część geometrii, zajmuje się bryłami - red.), Wiadomościach z historii naturalnej oraz Fizyki, Chemii i nauk zdrowia, Wiadomościach z Technologii, Jeografii Popularnej, Rysunkach liniar. i Technicz. oraz Kalligrafii.

Żeby zobaczyć takie i inne świadectwa, dzienniki lekcyjne, korespondencję rodziców uczniów z dyrekcją szkoły, podania o stypendia, wnioski, zarządzenia, setki stron ręcznie pisanych dokumentów po polsku i po rosyjsku pochodzących z połowy XIX wieku trzeba pójść do... gimnazjum. To nie jest ten sam budynek po korytarzach którego miał by chodzić młody Michał Jankowski. Ale miejsce jest to samo. Lubelskie Archiwum Państwowe działa w odbudowanym po II wojnie światowej gmachu, w którym wtedy uczyli się chłopcy.

Linie, braki, destrukty

Z magazynu dostaje się opasłe tomy zszytych akt. Niektóre na błękitnym inne na kremowym papierze. Grubym, szorstkim, z wodnymi znakami. Są listy adresowane do dyrekcji szkoły, które wysyłano lub doręczano bez kopert. Były przemyślnie składane by schować treść i zostawić pole na wypisanie danych adresata. Mimo że od napisania i lektury minęło ponad półtora wieku, widać linie zagięć. Zachowały się też rozsyłane przez zwierzchnie centralne władze wzory mundurów, czapek i pasów jakie latem i zimą musieli nosić uczniowie. Regulowała to ówczesna Kommissya Rządowa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Wprowadzono je z początkiem roku szkolnego 1855/56 dokumentem podpisanym przez Rzeczywistego Radcę Stanu. Gdyby ktoś chciał zrekonstruować w czym mógł chodzić Jankowski i jego rówieśnicy ma dokładny opis a nawet wzory haftu na mankietach, bo każda klasa miała inny.

Mimo takiej różnorodności archiwaliów, nazwisko Jankowski nigdzie nie pada. Jest Jasieński, jest Jackowski. Jednak trudno jednoznacznie stwierdzić, że nigdy w szkole przy katedrze syn Jana i Elżbiety się nie pojawił.

Jeśli są spisy uczniów, to zdarzają się braki roczników. On mógł być akurat w klasie w brakującym roku. W latach hipotetycznej bytności Jankowskiego w szkole trwały reformy. Jedna w 1857 wprowadzała 8 klasę, kolejna w 1862 roku gimnazjum lubelskie zmieniała w liceum. Na dodatek placówka się przenosiła. W 1858 zaczęto budowę gmachu przy ul. Namiestnikowskiej (Narutowicza - przyp. aut.), do którego po wakacjach w 1859 trafili uczniowie. Nie mówiąc o tym, że szkolne dokumenty nie są w idealnym stanie. Rewersy z magazynu wracają z informacją, że akurat te zamawiane partie są w konserwacji.

W 1926 roku odbył się w Lublinie uroczysty zjazd wychowańców szkół lubelskich. Towarzyszyło mu wydawnictwo okolicznościowe. Oprócz wspomnień, historii itp. zawiera listy nazwisk maturzystów. Zaczynają się... od rocznika w którym Michała w Lublinie już mogło nie być.

Na przyrodniczym, mglistym tropie

Wśród rękopisów zgromadzonych w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im H. Łopacińskiego są wspomnienia Roberta Przegalińskiego, syna właściciela folwarku Polichna. Był uczestnikiem powstania styczniowego, chodził do lubelskiego gimnazjum. Na kilku gęsto zapisanych stronach A4 opisuje swoje szkolne lata i egzaminy wstępne które zdawał w 1850 roku. Dwa lata starszy od Jankowskiego mógł go opisać lub przynajmniej wspomnieć. Nie opisał, ani nie wspomniał. Ale nadmienił, że wstępne poszły mu tak dobrze, że przyjęli go od razu do drugiej klasy.

Datą graniczną lubelskich poszukiwań jest rok 1863, rok powstania styczniowego i aresztowania Michała Jankowskiego. Był on już wówczas studentem Instytutu Gospodarki Wiejskiej w Hory-Horkach koło Mohylewa. Pierwszej wyższej uczelni o profilu rolniczym w carskiej Rosji. Na którym był wówczas roku? Nie wiadomo.

Na pewno musiał gdzieś zdać maturę. Może w Lublinie. Może nie...

Do lubelskiej teorii by pięknie pasowało to, że Michał całe życie interesował naukami przyrodniczymi. Nawet jako katorżnik zbierał okazy flory i fauny. W czasach gdy mógł być lubelskim gimnazjalistą szkołą kierował świetny przyrodnik, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego Józef Skłodowski. Nie było by dziwne, gdyby dziadek Marii Skłodowskiej-Curie zainteresował nastolatka swoją specjalnością... Gdyby się spotkali.

Trudno znaleźć ślad

Michał Jankowski zmarł w 1912 roku. Kilkanaście gatunków motyli, trznadel, łabędź, sroka, chrząszcz i dwie rośliny mają w oficjalnej nazwie przymiotnik „jankowskii”.

Zostawił wielkie gospodarstwo, przypominający zamek dom, dostatek. Dorobił się na uprawie żeń-szenia, bo założył jego plantację. Miał hodowlę koni oraz jeleni sika. Opracował nowatorską metodę pozyskiwania bardzo cennego poroża bez konieczności zabijania zwierząt.

W czasie bolszewickiej rewolucji wdowa z dziećmi uciekła do Korei. Dzięki temu ocalili życie. Na Sidemi powstał sowchoz. Dziś na Półwyspie Jankowskiego trudno znaleźć ślady jego działalności.

Inżynierowie Niepodległej


Książka Marty Panas-Goworskiej i Andrzeja Goworskiego (którzy wcześniej napisali m.in. „Grażdanina N.N”, „Naznaczonych przez rewolucję bolszewików”, „Naukowców spod czerwonej gwiazdy”) ukazała się nakładem PWN.
Mamy dla Was dwa egzemplarze. Na telefony czekamy dziś o 13. Tel.: 81 46 26 800

 

Michał Mateusz Jankowski (1842-1912)
Michał Mateusz Jankowski (1842-1912)
Wzór stroju lubelskich uczniów wprowadzonego z początkiem roku szkolnego 1855/56
Wzór stroju lubelskich uczniów wprowadzonego z początkiem roku szkolnego 1855/56

Komentarze 3

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 1 grudnia 2018 o 18:31
+5
Artykuł ciekawy ale pisany chaotycznie. Dlatego ciężko się to czyta..
Avatar
MAGoworscy / 1 grudnia 2018 o 23:13
+2
@Dede Dla uściślenia Aleksander Piotr Czekanowski, postać wybitna, niestety jego sylwetka nie zmieściła się w książce i ukaże się w jednym z najbliższych numerów Nowej Europy Wschodniej. Pozdrawiamy MAG 
Avatar
Dede / 1 grudnia 2018 o 19:58
-2
Piotr Czekanowski to był dopiero dopiero badacz... A ten tu.... Phi
Avatar
MAGoworscy / 1 grudnia 2018 o 23:13
+2
@Dede Dla uściślenia Aleksander Piotr Czekanowski, postać wybitna, niestety jego sylwetka nie zmieściła się w książce i ukaże się w jednym z najbliższych numerów Nowej Europy Wschodniej. Pozdrawiamy MAG 
Avatar
Dede / 1 grudnia 2018 o 19:58
-2
Piotr Czekanowski to był dopiero dopiero badacz... A ten tu.... Phi
Avatar
Gość / 1 grudnia 2018 o 18:31
+5
Artykuł ciekawy ale pisany chaotycznie. Dlatego ciężko się to czyta..
Zobacz wszystkie komentarze 3

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Nad jezioro na Ukrainę. Szukają inwestorów z Polski

Nad jezioro na Ukrainę. Szukają inwestorów z Polski 0 0

O rozbudowie przejść granicznych i współpracy gospodarczej rozmawiali wczoraj w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim przedstawiciele Wołyńskiej Obwodowej Administracji Państwowej. Strona ukraińska chce m.in. pozyskać polskich inwestorów zainteresowanych budową bazy hotelowej na położonym tuż przy granicy Pojezierzu Szackim.

Spór o plany budowy S19, mieszkańcy protestują. "Chcą burzyć domy, a tyle wolnych przestrzeni"
alarm24

Spór o plany budowy S19, mieszkańcy protestują. "Chcą burzyć domy, a tyle wolnych przestrzeni" 6 2

50 mieszkańców Załucza i Niedrzwicy Kościelnej-Kolonii (powiat lubelski) jest niezadowolonych z projektu drogi S19. Twierdzą, że planowana ekspresówka zburzy im normalne życie, a wręcz zagrozi zdrowiu i życiu. Drogowcy odpowiadają, że mieszkańcy są niezadowoleni ze zmian, które... sami zaproponowali

Sportowiec Roku 2018 - nominowani: Dajana Butulija. Mistrzyni Europy z Serbii

Sportowiec Roku 2018 - nominowani: Dajana Butulija. Mistrzyni Europy z Serbii 0 0

Ma ogromne doświadczenie z koszykarskich parkietów i potrafi je wykorzystać w akcji. Mogą to potwierdzić kibice Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin, którzy podziwiają jej grę w Energa Basket Lidze Kobiet. Dajana Butulija reprezentuje także barwy swojej narodowej reprezentacji

Zimowe Mistrzostwa Polski w pływaniu od wtorku w Lublinie

Zimowe Mistrzostwa Polski w pływaniu od wtorku w Lublinie 0 0

We wtorek ruszają Zimowe Mistrzostwa Polski Seniorów, Młodzieżowców i Juniorów 17-18 lat. To trzeci raz w ostatnich latach, kiedy w Lublinie pojawi się krajowa czołówka. W sumie na pływalni Aqua Lublin może wystąpić nawet 700 zawodników

Lublin: Pięć samochodów zderzyło się na al. Kraśnickiej

Lublin: Pięć samochodów zderzyło się na al. Kraśnickiej 0 0

Zbyt szybka i nieuważna jazda to przyczyna dzisiejszej kolizji 5 samochodów na al. Kraśnickiej w Lublinie

Były prezydent Lublina zwolniony z PGE. Dlaczego Pruszkowski stracił pracę?

Były prezydent Lublina zwolniony z PGE. Dlaczego Pruszkowski stracił pracę? 10 25

- Zanosiło się na to od jakiegoś czasu - komentują zmiany w zarządzie PGE Dystrybucja politycy Prawa i Sprawiedliwości. W środę wieczorem rada nadzorcza energetycznej spółki odwołała z funkcji wiceprezesa byłego prezydenta Lublina, a ostatnio radnego wojewódzkiego Andrzeja Pruszkowskiego.

Lublin: Pikieta w obronie wolnych sądów [zdjęcia]
galeria

Lublin: Pikieta w obronie wolnych sądów [zdjęcia] 15 22

"Panie Kaczyński, Panie Adrianie. Władza przeminie, a wstyd zostanie", "Sądy w rękach PiS, to komuna bis", "Jarku! 13 grudnia spałeś do południa. Prokurator Piotrowicz nie spał". To tylko niektóre z haseł, jakie pojawiły się podczas czwartkowej pikiety przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Przy Krakowskim Przedmieściu pojawiło się kilkadziesiąt osób z flagami Polski i Unii Europejskiej. W trakcie pikiety uczcili minutą ciszy pamięć osób walczących w obronie demokracji w 1981 roku.

Lublin: Mieszkańcy os. Mickiewicza ubrali choinkę [zdjęcia]
galeria

Lublin: Mieszkańcy os. Mickiewicza ubrali choinkę [zdjęcia] 6 1

Zawsze w czwartek, zwykle tydzień przed Bożym Narodzeniem. W czwartek na placu z fontanną na osiedlu im. Adama Mickiewicza mieszkańcy ubierali choinkę.

Wisła Puławy nadal w trudnej sytuacji. Działacze apelują o pomoc

Wisła Puławy nadal w trudnej sytuacji. Działacze apelują o pomoc 3 5

W czwartek miało zostać dokończone Nadzwyczajne Walne Zebranie. Na spotkaniu członków klubu Wisła Puławy zabrakło jednak przedstawicieli do niedawna głównego sponsora - Grupy Azoty Zakładów Azotowych Puławy SA. A to oznaczało, że nie doszło do głosowania na temat zmian w zarządzie. Klub wystąpił też z listem otwartym do wszystkich, którym los Wisły leży na sercu i apeluje o pomoc

Uniwersytet Medyczny w Lublinie: Wręczono promocje doktorskie [zdjęcia]
galeria

Uniwersytet Medyczny w Lublinie: Wręczono promocje doktorskie [zdjęcia] 0 2

Promocje doktorskie wręczono w czwartek w Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Odebrało je blisko 60 osób.

ZOMO w Zamościu. Rekonstrukcja na Rynku Solnym [zdjęcia]
galeria

ZOMO w Zamościu. Rekonstrukcja na Rynku Solnym [zdjęcia] 0 3

W 37. rocznicę ogłoszenia stanu wojennego na Rynku Solnym w Zamościu przeprowadzono w czwartek symboliczną rekonstrukcję historyczną.

Lublin: Szykuje się duża podwyżka opłat za wywóz śmieci. Dla niektórych o 75 procent

Lublin: Szykuje się duża podwyżka opłat za wywóz śmieci. Dla niektórych o 75 procent 2 29

Od lutego mają wzrosnąć opłaty naliczane mieszkańcom Lublina za wywóz odpadów. Dla niektórych będzie to oznaczało nawet 75-procentowy wzrost miesięcznej stawki za śmieci segregowane. Ostateczna decyzja należy do Rady Miasta, która w czwartek zajmie się tabelą opłat zaproponowaną przez prezydenta

Pilne! Veljko Nikitović nie jest już prezesem Górnika Łęczna

Pilne! Veljko Nikitović nie jest już prezesem Górnika Łęczna 10 5

13 grudnia wskutek decyzji Rady Nadzorczej z funkcją prezesa pożegnał się Veljko Nikitović. Serb najpierw był zawodnikiem klubu z Łęcznej, następnie znalazł się w sztabie szkoleniowym, a przez nieco ponad rok był najważniejszą osobą w klubie

U!NB AZS UMCS Lublin lepsze od KK Warszawa. Są na fali

U!NB AZS UMCS Lublin lepsze od KK Warszawa. Są na fali 1 0

Świetny mecz rozegrał zwłaszcza Bartosz Muda

Wypadek w Trojaczkowicach. Czołowe zderzenie audi i subaru, utrudnienia na DK19 [zdjęcia]

Wypadek w Trojaczkowicach. Czołowe zderzenie audi i subaru, utrudnienia na DK19 [zdjęcia] 23 0

Trzy osoby zostały ranne w popołudniowym wypadku w Trojaczkowicach koło Niedrzwicy Dużej

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.