Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

11 lipca 2020 r.
8:55

„ Praca rozpoczynała się od wspólnej gimnastyki'. Piotr Milewski nie tylko o życiu w Japonii

4 1 A A

Jeśli chodzi o twórczość, to napięcie związane z pandemią, w moim przypadku, jej nie sprzyjało. Porządkowałem materiały, pisałem krótsze teksty i myślałem nad koncepcją następnej książki - Rozmowa z Piotrem Milewskim, pochodzącym z Chełma autorem niedawno wydanej książce „Planeta K. Pięć lat w japońskiej korporacji”

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

• Pochodzi pan z Chełma, ale los rzuca pana po świecie. Jest jeszcze tęsknota za Lubelszczyzną?
- W Chełmie się urodziłem, stamtąd pochodzi moja rodzina ze strony matki. Z Chełma też wyruszyłem w świat. W młodości każdego lata spędzałem tam kilka tygodni wakacji. Niezapomniane chwile. Do dziś pamiętam kryjówkę w koronie orzechu na podwórku, zapach świeżo upieczonego chleba, smak zerwanych z drzewa wiśni. To wtedy zacząłem swoje odkrywanie świata, a tego się nie zapomina. Tak, z wiekiem odczuwam coraz większą tęsknotę. Lubelszczyzna to dla mnie magiczna kraina.
• Co było pierwsze: zamiłowanie do podróży czy do pisarstwa?
- Nomadyzm ma się chyba we krwi. Tego nie można się nauczyć, ale można polubić. Zaczęło się od podróży. Ta pierwsza przeniosła mnie z Chełma do Gdańska, gdzie studiowali moi rodzice. Stamtąd wyruszyłem do Opola, gdzie się wychowałem, a potem dalej: do Poznania, Wiednia, Pasawy, Monachium, Filadelfii, Sapporo i Tokio. Do dziś jednak najlepiej pamiętam przejazdy nocnymi pociągami z Opola do Lublina, gdy świat za oknem wydawał się wyprawą rodem z baśni. Opisałem je w swojej pierwszej książce „Transsyberyjska. Drogą żelazną przez Rosję i dalej”.
Potrzeba, by swoje przeżycia i przemyślenia ubrać w słowa - czyli potrzeba pisania - to późniejsza sprawa, ale, gdy już się pojawiła, to nie opuszcza mnie do dziś. To ona sprawiła, że powstały „Dzienniki japońskie. Zapiski z roku Królika i roku Konia” oraz „Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat”.
• Jest pan trzykrotnym laureatem Nagrody Magellana Magazynu Literackiego „Książki” oraz nominowanym do nagrody magazynu „National Geographic Traveler”. Czy uznanie jury jest ważniejsze niż uznanie czytelników?
- Odpowiedź jest tutaj prosta: najważniejsi są czytelnicy. Poświęcają przecież na lekturę coś, co jest najcenniejsze - swój czas. To ich opinia dodaje energii do pracy.
Zadowolony, zainspirowany czytelnik równa się szczęśliwy autor. Nagrody są oczywiście ważne, to opinie fachowców, wskazują, że obrało się właściwą drogę, że to co robimy, jest profesjonalne, świeże, wysokiej jakości. One również dodają motywacji do pracy.
• Ostatnią książkę, „Planeta K. Pięć lat w japońskiej korporacji” wydał pan tuż przed pandemią. Jaki to był dla pana czas?
- Czas próby i obserwacji. Jako rodzina wyszliśmy z niego wzmocnieni. Był czas na wspólne spędzanie czasu, dłuższe niż zwykle posiłki, rozmowy. Przypominał mi kilka miesięcy wokół wielkiego trzęsienia ziemi, tsunami i awarii elektrowni atomowej w Fukushimie z marca 2011 roku. Tamten czas, a byliśmy wtedy w Japonii, również obfitował w niepewność. Być może to wtedy się zahartowaliśmy.
Natomiast jeśli chodzi o twórczość, to napięcie związane z pandemią, w moim przypadku jej nie sprzyjało. Porządkowałem materiały, pisałem krótsze teksty i myślałem nad koncepcją następnej książki.
• W Japonii spędził pan dziewięć lat. Co pan tam robił?
- Prowadziłem badania na uczelni, jako wolny strzelec pisałem teksty do gazet i magazynów, a gdy musiałem się ustatkować, zacząłem pracować w firmie K. Poza tym podróżowałem, odkrywałem, uczyłem się, żyłem. To był bardzo cenny czas.
• Naprawdę pracował pan w japońskiej korporacji? Jak wyglądała ta praca?
- Na tytułowej „Planecie K.” spędziłem pięć i pół roku. Cóż, praca jak praca. W centrali rozpoczynała się od wspólnej gimnastyki i apelu. W poniedziałki miało po nich miejsce długie zebranie działu. W pozostałe dni od razu przystępowaliśmy do działania: rozmowy z kontrahentami, testy maszyn, które nasza firma dostarczała do największych japońskich koncernów, wyjazdy w delegacje, wieczory w barach z klientami. Prawie nigdy nie wychodziłem z pracy zgodnie z czasem. Nikt zresztą nie wychodził. Resztę zaś przeczytają państwo w mojej najnowszej książce „Planeta K. Pięć lat w japońskiej korporacji”.
• Teraz mieszka pan w...
- Po dziewięciu latach w Japonii wróciliśmy do Polski. Mieszkamy w Warszawie. Staramy się jak najczęściej przyjeżdżać na Lubelszczyznę. W zeszłym roku miałem wielką przyjemność brać udział w pierwszej edycji East Est - Festiwalu Wschodnich Podróży w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL. To była wspaniała impreza. Nie mogę doczekać się drugiej edycji jesienią tego roku.
• A kolejne plany? Podróże? Książki?
- Literacko pozostaję wierny Japonii. Powoli przystępuję do pracy nad kolejną książką. Proszę wybaczyć, ale nie zdradzę tematu - chciałbym by była to niespodzianka dla czytelników. Jeśli chodzi zaś o podróże to ciągnie mnie na Północ.
• Gdzie pan widzi siebie za 10, 20 i 30 lat?
- Szczerze mówiąc, nie wiem. Dekada to w moim przypadku bardzo długo. Czuję, że przez ten czas dużo się może u mnie zmienić. Na pewno chciałbym napisać jeszcze kilka książek, marzy mi się projekt filmu dokumentalnego o rdzennych mieszkańcach północnej wyspy Hokkaido. A, no tak! Bardzo chciałbym też spotkać się z czytelnikami w Lublinie, bo w rodzinnym Chełmie i w województwie miałem już przyjemność wystąpić, dzięki wspaniałym pracownicom Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej: Joannie Chapskiej i Marzenie Targońskiej. Korzystając z okazji, serdecznie je pozdrawiam! Także Katarzynę Kołakowską i Dominika Maińskiego z KUL oraz Martę Kubiszyn z UMCS. W Lublinie mam wielu przyjaciół!

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 1

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
fillip75 / 11 lipca 2020 r. o 15:36
+3
Zastanawiam się, ile z butujących tu osób zakazałoby mu powrót do kraju? Chociaż z drugiej strony... Pisze po angielsku i japońsku. A być może i niemiecku? Chociaż o dziwo w wikipedii o tym wprost nie napisano. Niemniej stypendysta uczelni wiedenskiej, czy pasawskiej (Pasau - Dolna Bawaria), a także współautor dwoch słowników ekonomicznych, musi bardzo dobrze tym językiem władać. Zastanawiało mnie, że wcześniej jego publikacji nt. Japonii nie widziałem? Chociaż o Hokkaido nabyłem i przeoczylem, że to jego. Inne książki powstały po moim okresie fascynacji Japonią (2005-2008). W dużej mierze wiązało się to z polubieniem anime i delegacjami japońskimi odwiedzajacymi nasz zakład. Czasami przypominam sobie o tej speczyficznej kulturze. Właśnie teraz leci na TVP Kultura fajny film animowany... "Wilcze dzieci". Lekki, urokliwy i nie denerwująco "amerykanski" kicz. Co do autora. Chętnie przeczytam jego książki. Mam nadzieję, źe są tak samo dobre jak opis dziesięcioletniego pobytu innego krajana ("Bezsenność w Tokio"). Już zadalem putanie w księgarni nt. wysyłki do Niemiec.
Zastanawiam się, ile z butujących tu osób zakazałoby mu powrót do kraju? Chociaż z drugiej strony... Pisze po angielsku i japońsku. A być może i niemiecku? Chociaż o dziwo w wikipedii o tym wprost nie napisano. Niemniej stypendysta uczelni wiedenskiej, czy pasawskiej (Pasau - Dolna Bawaria), a także współautor dwoch słowników ekonomicznych, musi bardzo dobrze tym językiem władać. Zastanawiało mnie, że wcześniej jego publikacji nt. Japonii nie widziałem? Chociaż o Hokkaido nabyłem i przeoczylem, że to jego. Inne książki powstały po moim okres... rozwiń
Avatar
fillip75 / 11 lipca 2020 r. o 15:36
+3
Zastanawiam się, ile z butujących tu osób zakazałoby mu powrót do kraju? Chociaż z drugiej strony... Pisze po angielsku i japońsku. A być może i niemiecku? Chociaż o dziwo w wikipedii o tym wprost nie napisano. Niemniej stypendysta uczelni wiedenskiej, czy pasawskiej (Pasau - Dolna Bawaria), a także współautor dwoch słowników ekonomicznych, musi bardzo dobrze tym językiem władać. Zastanawiało mnie, że wcześniej jego publikacji nt. Japonii nie widziałem? Chociaż o Hokkaido nabyłem i przeoczylem, że to jego. Inne książki powstały po moim okresie fascynacji Japonią (2005-2008). W dużej mierze wiązało się to z polubieniem anime i delegacjami japońskimi odwiedzajacymi nasz zakład. Czasami przypominam sobie o tej speczyficznej kulturze. Właśnie teraz leci na TVP Kultura fajny film animowany... "Wilcze dzieci". Lekki, urokliwy i nie denerwująco "amerykanski" kicz. Co do autora. Chętnie przeczytam jego książki. Mam nadzieję, źe są tak samo dobre jak opis dziesięcioletniego pobytu innego krajana ("Bezsenność w Tokio"). Już zadalem putanie w księgarni nt. wysyłki do Niemiec.
Zastanawiam się, ile z butujących tu osób zakazałoby mu powrót do kraju? Chociaż z drugiej strony... Pisze po angielsku i japońsku. A być może i niemiecku? Chociaż o dziwo w wikipedii o tym wprost nie napisano. Niemniej stypendysta uczelni wiedenskiej, czy pasawskiej (Pasau - Dolna Bawaria), a także współautor dwoch słowników ekonomicznych, musi bardzo dobrze tym językiem władać. Zastanawiało mnie, że wcześniej jego publikacji nt. Japonii nie widziałem? Chociaż o Hokkaido nabyłem i przeoczylem, że to jego. Inne książki powstały po moim okres... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 1

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pomysł na niedzielny obiad. Nie tylko golonka
Magazyn

Pomysł na niedzielny obiad. Nie tylko golonka

Czy może być coś lepszego od soczystej golonki okrytej chrupiącą skórką? Może. To gicz cielęca, polska wersja słynnego włoskiego ossobuco. Gicz cielęca była ozdobą najlepszych przedwojennych restauracji w Lublinie, podawano ją też po wojnie, z czasem zniknęła z kart i stołów. Jeśli dziś pojawi się w karcie, to jadą na nią smakosze z całego województwa, jak ma to miejsce w Urszulinie

Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 3:1. Rehabilitacja za pierwszy mecz

Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 3:1. Rehabilitacja za pierwszy mecz

Już na otwarcie nowego sezonu piłkarze Roberta Różańskiego dostali zimny prysznic, czyli 0:4 u siebie z Opolaninem. W sobotę Orlęta spisały się dużo lepiej i pokonały Start Krasnystaw 3:1.

Ministerstwo Zdrowia: 230 tys. testów na koronawirusa nieważnych

Ministerstwo Zdrowia: 230 tys. testów na koronawirusa nieważnych

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że 230 tysięcy testów zrobionych przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Kielcach jest nieważnych. Resort musiał odjąć je od ogólnej puli przeprowadzonych badań.

Zespół ds. Covid-19 przy PAN: negowanie istnienia pandemii jest nieetyczne i niegodziwe

Zespół ds. Covid-19 przy PAN: negowanie istnienia pandemii jest nieetyczne i niegodziwe

W Polsce z powodu COVID-19 zmarło dotąd ponad 1700 osób, a na grypę w tym samym czasie 65 osób. Choćby ze względu na pamięć o zmarłych z powodu koronawirusa negowanie pandemii jest nieetyczne i niegodziwe - pisze zespół doradczy ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauk.

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w woj. lubelskim. Stan na 8 sierpnia

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w woj. lubelskim. Stan na 8 sierpnia

W woj. lubelskim hospitalizowanych z podejrzeniem zakażenia koronawirusem jest dziś 113 osób. W ciągu ostatnich 24 godzin do szpitali przyjęto nowych 16 osób.

Więcej miejsc do tankowania w Lublinie. Gdzie?

Więcej miejsc do tankowania w Lublinie. Gdzie?

Nowa stacja paliw może powstać przy ul. Krężnickiej 1a. Urząd Miasta wydał wczoraj decyzję środowiskową, która umożliwia firmie TBV Inwestycje starania o pozwolenie na budowę takiego obiektu. Inna firma zamierza zbudować stację paliw przy ul. Jana Pawła II.

Opolanin – Bizon Jeleniec 2:1. Goście byli blisko remisu

Opolanin – Bizon Jeleniec 2:1. Goście byli blisko remisu

Drugie zwycięstwo beniaminka z Opola Lubelskiego. Tym razem drużyna Daniela Szewca pokonała Bizona Jeleniec 2:1. Spotkanie mogło się jednak ułożyć zupełnie inaczej.

Chomiki w centrum Lublina. Przyjechali po nie specjaliści z Poznania
film

Chomiki w centrum Lublina. Przyjechali po nie specjaliści z Poznania

Dwa chomiki europejskie mieszkały na podwórku kamienicy przy ulicy 3 Maja 18 w Lublinie, gdzie znajduje się m.in. nasza redakcja. Gryzonie wytropiła ekipa LPEC remontująca podziemną sieć. Ponieważ chomiki są objęte ścisłą ochroną, na pomoc wezwano fundację z Poznania. W nocy z piątku na sobotą złapano zwierzęta w zasadzkę przygotowaną z wykorzystaniem cebuli, marchewki i jabłka.

Wokalistka z Lubelszczyzny nagrała balladę

Wokalistka z Lubelszczyzny nagrała balladę

Agnieszka Wiechnik nagrała balladę „Jesteś”. Jak sama mówi to nie jest „typowy hit radiowy”.

Trwa walka o życie półrocznego Tymka. Potrzebne pieniądze na leczenie dziecka
PILNE

Trwa walka o życie półrocznego Tymka. Potrzebne pieniądze na leczenie dziecka

Tymoteusz Skrajnowski z Krasnegostawu urodził się z połową serca. Chłopiec obciążony wadą HLHS (zespół niedorozwoju lewego serca) już dzień po narodzinach, 19 lutego br. był operowany przez lekarzy z niemieckiej kliniki w Munster. W lipcu wrócił na leczenie, ze względu na pogorszenie się stanu zdrowia

Motor przegrał w sparingu z Pogonią Siedlce 1:4

Motor przegrał w sparingu z Pogonią Siedlce 1:4

Ciężkie treningi przy okazji obozu w Siedlcach dały się piłkarzom Mirosława Hajdy we znaki. W sobotę żółto-biało-niebiescy mieli okazję sprawdzić się ze swoim nowym, ligowym rywalem – Pogonią. Niestety, rywale wygrali aż 4:1.

Nowe oszustwo... "na prezydenta Lublina". "To próba wyłudzenia pieniędzy!"

Nowe oszustwo... "na prezydenta Lublina". "To próba wyłudzenia pieniędzy!"

Na internetowym portalu Facebook pojawił się fałszywy profil prezydenta Krzysztofa Żuka zachęcający do przelewania pieniędzy. Prezydent oświadcza, że to oszustwo

Jutrzenka Giebułtów – Wisła Puławy 1:3. Trzy bramki Łukasza Kacprzyckiego

Jutrzenka Giebułtów – Wisła Puławy 1:3. Trzy bramki Łukasza Kacprzyckiego

Drugie zwycięstwo z rzędu drużyny z Puław. W sobotę Wisła ograła w Zabierzowie Jutrzenkę Giebułtów 3:1. Po pierwszej połowie wydawało się, że goście bez większych problemów zgarną trzy punkty. Po zmianie stron rywale napędzili jednak drużynie Mariusza Pawlaka stracha.

Tragiczne wypadki na drogach. Nie żyje dwóch rowerzystów [zdjęcia]
galeria

Tragiczne wypadki na drogach. Nie żyje dwóch rowerzystów [zdjęcia]

Policjanci wyjaśniają okoliczności dwóch śmiertelnych wypadków z udziałem rowerzystów, do których doszło w ciągu ostatnich godzin. Pierwszy miał miejsce w miejscowości Bonów (powiat świdnicki), drugi w Wincentowie (powiat lubartowski).

Zamość miał sklep jak ze snu. Pamiątka po Pawle i Zofii Malinowskich [zdjęcia]
galeria

Zamość miał sklep jak ze snu. Pamiątka po Pawle i Zofii Malinowskich [zdjęcia]

Kochałam ten sklep, był jak prawdziwy sezam z bajki. To jedno z wielu wspomnień jakimi się dzielą osoby, które choć raz były przy ul. Daniłowskiego 1 w Zamościu. W miejscu gdzie handlowało rodzeństwo Malinowskich, pojawiła się pamiątkowa tablica. To ewenement w historii miasta a może kraju?

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.