Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Rolnictwo

4 stycznia 2020 r.
16:36

Ziemia przetrwa, ale czy będzie żywność, czy będą drzewa?

231 22 A A
Dr hab. Jerzy Kozyra - Profesor nadzwyczajny w Zakładzie Biogospodarki i Analiz Systemowych w Instytucie Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa-Państwowy Instytut Badawczy w Puławach. Od 2015 ekspert w Programie Clima-East; od 2012 w MACSUR (Modelowanie wpływu zmiany klimatu na europejskie rolnictwo i bezpieczeństwo żywnościowe). Od 2008 ekspert Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi ds. Wspólnej Polityki Rolnej (zadanie: adaptacja rolnictwa do zmian klimatu), Od 2015 w BioEcon, „Nowe strategie dotyczące biogospodarki w Polsce” (HORIZON 2020)
Dr hab. Jerzy Kozyra - Profesor nadzwyczajny w Zakładzie Biogospodarki i Analiz Systemowych w Instytucie Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa-Państwowy Instytut Badawczy w Puławach. Od 2015 ekspert w Programie Clima-East; od 2012 w MACSUR (Modelowanie wpływu zmiany klimatu na europejskie rolnictwo i bezpieczeństwo żywnościowe). Od 2008 ekspert Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi ds. Wspólnej Polityki Rolnej (zadanie: adaptacja rolnictwa do zmian klimatu), Od 2015 w BioEcon, „Nowe strategie dotyczące biogospodarki w Polsce” (HORIZON 2020)

ROZMOWA z dr hab. Jerzym Kozyrą z Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa-Państwowy Instytut Badawczy w Puławach

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

• Od dawna zajmujecie się w IUNG zmianami klimatu?

– Od 1993 roku. Wtedy zostały opublikowane wyniki pierwszej ekspertyzy przygotowanej przez zespół kierowany przez Profesora Tadeusza Górskiego, który był kierownikiem Zakładu Agrometeorologii w IUNG . Mała 30-stronicowa broszurka o wpływie zmian klimatu na polskie rolnictwo i o konsekwencjach tych zmian.

• Co się z nią stało? Trafiła na półkę?

- Cały czas z niej korzystamy. Ja zacząłem tu pracę w 1998 r., gdy pierwsze scenariusze zmian klimatycznych już były analizowane. Tymczasem u mnie na uniwersytecie klimatolodzy do tego faktu nie byli jeszcze przekonani.

20 lat temu naukowcy zakładali, że dwutlenek węgla wytwarzany w wyniku działalności człowieka będzie wchłaniany przez oceany. Tymczasem stało się coś zupełnie innego. Przez to, że w atmosfera jest cieplejsza, CO2 uwalniania się dodatkowo z oceanów i topniejącego lodu. Ostatnie dwa-trzy lata to zupełne zaskoczenie dla autorów tamtych analiz. Zakładaliśmy, że taka pogoda będzie dopiero za 20 lat.

• Taka jak dziś?

- Tak. Tu w Puławach średnia temperatura wszystkich miesięcy była w tym roku 2-3 stopnie wyższa. Drugi rok z rzędu mamy wielką niespodziankę. Nie jeden-dwa miesiące jest znacząco cieplejsze od normy, ale wszystkie. Przygotowując się do rozmowy z panią przejrzałem strony o pogodzie. W Portugalii i we Francji mamy teraz powodzie. Problem z wysokimi opadami jest też w Irlandii. A my się tu cieszymy ciepłą zimą. Nie martwimy się, że coś złego dzieje się dziś z pogodą w Europie. My widzimy same pozytywy.

• Nie trzeba podkręcać ogrzewania i odśnieżać samochodu.

- Ale gdy u nas jest ciepło i miło, to w Portugalii, Francji czy Irlandii występują ekstremalne zjawiska. W Australii mamy niespotykane dotąd pożary, w Indonezji Tajfun. Nie mówi się też dużo o skutkach huraganu na Bahamach w 2019 roku. U nas też obserwujemy zmianę: silniejsze wiatry, susza praktycznie co roku.

A jeśli pod koniec stycznia przyjdzie mróz - 20 stopni Celsjusza to znowu wymarzną nam oziminy. Dla przeciętnego zjadacza chleba nic takiego się nie dzieje, ale dla rolnika problem jest. Ja już nie lubię mówić o tym, że będzie cieplej o stopień czy dwa za 20-30 lat. Bo co to za różnica? Globalnie już jest cieplej o jeden stopień.

• Czy naukowcy to przewidzieli? Czy tylko to, że będzie wyższa temperatura?

- Ja swoją pierwszą pracę o zmianach klimatu i ich wpływie na rolnictwo napisałem w 2002 roku. Przewidywaliśmy, że będzie cieplej, że będzie można uprawiać kukurydzę czy winorośl w Polsce, że trzeba będzie nawadniać. Ale nie bardzo braliśmy pod uwagę efekty negatywne, zjawiska ekstremalne.

• Rolnik może się na to wszystko przygotować?

- Miesiąc temu słyszałem w radiu informację z konferencji leśników. Podano, że z powodu suszy jest uszkodzonych milion hektarów lasów. Możemy założyć, że w kolejnym roku będzie dotknięty kolejny milion, to po dziesięciu latach nie mamy w Polsce lasów.
Jeśli będzie cieplej, to też szkodniki będą się szybciej rozwijać - to akurat przewidzieliśmy. Pytanie jak sobie z tym radzimy.

• A jak sobie z tym radzimy?

- W ten sposób, że kolejny rok Ministerstwo Rolnictwa pobiło rekord w wypłatach suszowych dla rolników. Ale rolnik i tak jest stratny. Dzięki rekompensacie przetrwa, ale jego gospodarstwo nie przyniesie dochodu. W Polsce straty z powodu suszy miało 60 proc. rolników, choć i ta liczba może być niedoszacowana.

• A w innych krajach UE?

- Pierwszy rok tego typu wsparcie co w Polsce zostało uruchomione w Niemczech. Bo my mamy z suszą większy problem niż kraje na zachodzie.

• Czy rolnicy przygotowują się już do przyszłorocznej suszy?

- Raczej zakładają, że kolejny rok będzie lepszy i suszy nie będzie. Ale wiele upraw już jest nawadnianych, jak maliny czy młode sady. W terenach tych nie jest już problemem brak opadów ale to czy wystarczy wody do nawodnień dla wszystkich. Jeszcze nie zalecamy nawadniania dużych pól z uprawą np. pszenicy czy kukurydzy, ale i to w bliskiej przyszłości zwłaszcza na słabszych glebach może być konieczne.

Polska polityka adaptacji do zmian klimatu powstała w 2013 r., prace nad rozpoczęliśmy 3 lata wcześniej w projekcie KLIMADA. Tak działa polityka. Najpierw strategia, potem programy operacyjne. Zaleciliśmy np., budowę systemu o zjawiskach pogodowych, szkolenia dla rolników i o metodach adaptacji. Takim programem operacyjnym jest Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, wdrażany w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, w ramach którego prowadzimy szkolenia doradców i rolników. Prezentujemy też na polach naszych Rolniczych Zakładów Doświadczalnych proponowane praktyki rolnicze takie jak racjonalne nawadnianie, ograniczenie intensywności orki czy racjonalne nawożenie.

Te zmiany przyspieszają tak szybko, że nas to przerasta. Dlatego trzeba szybko zmienić postawy ludzi, które na ten czas wydają się być racjonalne, ale w perspektywie prognoz globalnego ocieplenia już takie nie są.

• Kogo? Rolników? Polityków?

- Przede wszystkim konsumentów. Nie ma już czasu na gdybanie, czy zmiany klimatyczne są czy ich nie ma. Dowody są ewidentne. Publikacje negujące problem, a jeszcze się takie spotyka, są dziś zupełnie nie na miejscu.

• Zmiany czy katastrofa?

- Ja osobiście unikam sformułowania kryzys klimatyczny. Ale nie zmienia to faktu, że to bardzo ciężkie czasy dla gospodarki.

• Czego uczycie na szkoleniach dla rolników?

- Zaczynamy od tego jak klimat wpływa na rolnictwo, co to jest adaptacja, mówimy o roli rolnictwa w przyczynianiu się do globalnego ocieplenia, a kończymy na sprawach związanych wodą. Tłumaczymy, ile gleba może zmagazynować wody użytecznej dla roślin, że drzewa na polach są potrzebne, bo ograniczają parowanie etc. Na podstawie danych ze stacji meteorologicznych w całej Polsce pokazujemy jak podnosi się temperatura, a na koniec proponujemy konkretne rozwiązania.

• Co to za rozwiązania?

- Przede wszystkim proponujemy ograniczenie intensywności orki.

• Co zamiast pługa?

- Zestaw agregatów, które spulchniają tylko górną warstwę gleby. To już jest popularne, 20-30 proc. polskich rolników to stosuje. Mieliśmy też projekt wdrażania tzw. uprawy pasowej. Sterowany GPS-em ciągnik ciągnie maszynę, która wsiewa nasiona w ściernisko. Za jednym przejazdem wysiewa i nawozi. Co ważne, nawóz jest wprowadzany do gleby, nie paruje, nie emituje.

• To oznacza, że maszyny też muszą się zmienić

- To jest główny koszt adaptacji rolnictwa do zmian klimatu. Od dawna współpracujemy z Panem Wiesławem Grynem spod Zamościa, który jest ambasadorem uprawy bezorkowej w naszym województwie. Pierwsze doświadczenia z bezorkową uprawą zaczęliśmy u niego ponad 20 lat temu. Pan Gryn obserwował, pomagał, aż stwierdził, że ma to sens i sam zaczął produkować maszyny do uprawy pasowej. dziś ma gospodarstwo pokazowe. Uprawa pasowa ma tę przewagę nad uprawa orkową, że ok. 30 proc. gleby na polu pozostaje niezruszone. Pozostaje ściernisko i resztki pożniwne, a więc występuje okrywa z korzystnym oddziaływaniem, np. zmniejszającym parowanie. Dawniej orka była uzasadniona, ponieważ mieliśmy wodę ze śniegu, mogła ona przesiąknąć i napełnić magazyn wody w glebie.

• Dziś już śniegu nie ma.

- Bardzo krótko, najwyżej jeden miesiąc. W zimie z odsłoniętych pól woda paruje, na wiosnę szybko odpływa. Dlatego lepiej jest dziś nie ruszać gleby, tylko uprawiać jej część, precyzyjnie dostarczając nawozu. Można w ten sposób uzyskać podobne plony, a straty suszowe są mniejsze. Takie nieuprawiane ściernisko chroni też rośliny przed skutkami niskiej temperatury.

• Polecacie rolnikom, by zmienili uprawy? Porzucili cebulę na rzecz winorośli?

- Przez jakiś czas było zalecenie, że powinniśmy odchodzić od uprawy ziemniaka. Dziś bardzo opłacalne są uprawy wczesnych ziemniaków. Wiele plantacji się też nawadnia. Przez nawanianie możemy zwiększyć plon nawet dwukrotnie. Podobne są wyniki doświadczeń z nawadnianiem i precyzyjnym nawożeniem cebuli.

Nasz klimat dla większości upraw zawsze był niekorzystny. Za długa zima, potem za długi dzień, krótki okres wegetacyjny. Były straty, bo większość uprawianych u nas roślin pochodzi z południa, gdzie takich zim jak w Polsce nie było. Więc to, że dziś jest cieplej jest dla rolnictwa generalnie korzystne, pod warunkiem dostępu do wody. Ale trzeba pamiętać o niekorzystnych falach upałów z temperaturą powyżej 30 stopni i fal zimna z niską temperaturą.

• Co już możemy uprawiać w przyszłości?

- Sorgo, słonecznik, odmiany kukurydzy o wysokich wymaganiach cieplnych.

• Bataty też?

- Nie tak szybko, jeszcze się batatami nie interesowałem. Wraz z globalnym ociepleniem zwiększa nam się suma ciepła i będziemy mogli wprowadzać rośliny jednoroczne o wyższych wymaganiach cieplnych. Nie bardzo możemy natomiast proponować tego dla wieloletnich upraw ciepłolubnych, bo zimy są w dalszym ciągu groźne dla tych upraw. Obecnie częściej rośliny nie są zahartowane, nie ma pokrywy śnieżnej i wymarzają. Kiedyś mrozy styczniowe nie były tak niebezpieczne, jak są dziś. Zdarzało się, że wymarzał rzepak, ale nie pszenica. A teraz to się zdarza.

• Rolnicy z mojej rodziny skarżą się, że co roku w ich uprawach pojawiają się nowe szkodniki.

- Im cieplej, tym owadów więcej. Np. mszyce do przejścia procesu rozwojowego mają bardzo niskie wymagania ciepła. Dodając temperaturę kolejnych dni potrzeba tylko 110 stopni i jest kolejne pokolenie. Dlatego z mszycami jest problem. Kiedyś wystarczało opryskiwanie roślin co siedem dni, teraz trzeba co trzy. Tylko kogo na to stać będzie stać?

• A popyt na ekologiczną żywność jest coraz większy...

- Pytanie czy jest jeszcze możliwa ekologia, gdzie główną zasadą było nieużywanie chemii w ogóle. Obecnie gdy mamy takie stresy i inwazje szkodników czy chorób, mówi się raczej o agroekologii w rolnictwie, ale w zupełnie innym kontekście. Podstawową staje się zasada, by gleby pozostawić w stanie naturalnym, nie przekształcać, nie zubażać z próchnicy.

• Środki chemiczne są dopuszczone?

- Tak, ale racjonalnie. Agroekologia to np. żywopłot ograniczający parowanie, czy pozostawione drzewo w krajobrazie. Korzyścią jest mniejsze parowanie i ostoja dla organizmów, które redukują liczebność owadów niszczących uprawy. Dzięki drzewom zachowujemy naturalny poziom konkurencji. Wskaźnikiem ekologiczności jest poszanowanie zasobów.

• Emisje gazów cieplarnianych z rolnictwa to spore ilości.

- Produkcja i konsumpcja żywności w największym stopniu przyczynia się do globalnego ocieplenia - 35 proc. emisji gazów cieplarnianych, z czego rolnictwo to 10 proc. Reszta to transport, przetwarzanie, pakowanie, marnowanie. Musimy zrozumieć, że jedząc obiad na talerzu mamy coś, co ma bezpośrednie przełożenie na zmiany klimatu. Pytanie jak dużo tego zjemy, czy więcej niż potrzebujemy, co konkretnie jemy, ile wyrzucamy i co z resztkami dzieje się dalej. Czy kompostujemy czy mieszamy w śmieciach z plastikiem.

• Pojedynczy konsument może sporo zrobić?

- Może dużo. Stwierdzenie, że przemysł paliwowy czy górnictwo jest winny, jest niesprawiedliwe. Wierzę, że efekt cieplarniany w dużym stopniu moglibyśmy ograniczyć poprzez zmianę postaw konsumenckich.

• Czy w bogatszych społeczeństwach ludzie już te postawy zmieniają?

- Nie jestem w stanie tego stwierdzić, ale podam jeden przykład. W towarzystwie naukowców, nikt nie przyjdzie z plastikową butelką wody. Każdy ma własną, którą uzupełnia. Zmianę priorytetów było też widać przy okazji wyborów. Politycy we Francji uzyskali swoje mandaty, bo mówili o klimacie. Na poziomie europejskim problem rozumie już większość polityków. I wielu starszych celebrytów, którzy angażują się w ruchy proklimatyczne. Ale my w Polsce mamy jeszcze inne problemy.

Gdybyśmy doświadczali takich ekstremalnych zjawisk jak dziś Hiszpania czy Portugalia, to szybko by się to do świadomości przebiło. Ale jesteśmy w sytuacji, że problemy pogodowe dotykają głównie rolników. A z nimi bardzo dobrze się rozmawia. Na spotkania przychodzi 300-400 osób. Nie jestem specjalistą od jakiejś konkretnej technologii, a chcą mnie słuchać. To, co mówię nie odstaje tak bardzo i od tego co już widzą na swoich polach. Ktoś, kto rolnikiem nie jest, na razie korzysta. Z tego, że jest więcej ciepłych dni, że nie musi tyle ogrzewać...

• Tylko więcej płaci za żywność.

- Mamy tak dotowane rolnictwo, że te skoki cen nie są jeszcze tak zauważalne. Ale to kwestia czasu, że żywność będzie droższa.

• Rolnictwo przyszłości to powrót do starych sprawdzonych metod?

- Powrót do metod naturalnych. Musimy dbać o to, by nie zubażać gleb z substancji organicznej, a bez obornika i kompostu tego zrobić się nie da. Nawozy mineralne też są niezbędne, ale możemy ich zużycie racjonalizować przez metody rolnictwa precyzyjnego. Na powrót do niskiej wydajności z hektara nie możemy sobie pozwolić, bo na świecie jest za dużo ludzi.

Gdy w ministerstwie rolnictwa rozmawiam o wsparciu dla rolników cały czas mówimy tworzeniu miejsc pracy. Dziś problem jest zupełnie inny: miejsca pracy w rolnictwie są, tylko ludzi do pracy nie ma.

• Dlaczego?

- Ludzie nie chcą w polu pracować, wolą przy komputerze. Rolnictwo przyszłości musi być duże, precyzyjne i wydajne. A w glebie musi być woda.

• Szacuje się, że w ciągu 20 lat zawartość CO2 w atmosferze nadal będzie wzrastać.

- Jeśli używamy nawozów azotowych to z gleby uwalnia się dwutlenek azotu. Spalamy węgiel ropę gaz to emitujemy CO2. Ale trudno przecież zgasić wszystkie światła. Nie wiemy też, ile CO2 uwalnia się z topniejących lodowców. Dużo więcej nie wiemy niż wiemy. Są scenariusze, które pokazują że ograniczając spalanie paliw kopalnych możemy ograniczyć globalny wzrost temperatury do 1,5 stp. I są też takie, które mówią o wzroście o 4-5 stp. Szacunki, że tylko dwa pokolenia będą w stanie w miarę normalnie funkcjonować, wcale nie są tak bardzo przesadzone.

• A potem co się stanie?

- Ziemia przetrwa, ale pytanie co się stanie z gospodarkami. Czy będzie żywność, czy będą drzewa, czy też zostaną zjedzone przez szkodniki.

• Jaka jest atmosfera wśród naukowców zajmujących się klimatem?

- Optymizm w naukowcach nadal jest. Są metody wyjścia z kryzysu klimatycznego, ale pod warunkiem podjęcia szybkich i zdecydowanych działań.

• Czyli?

- Każdy z krajów UE jest zobligowany do tego, by mieć przede wszystkim strategię ograniczania emisji gazów cieplarnianych. Polska też nad tym pracuje. Na ostatnich negocjacjach w UE Polska nie zgodziła się na Zielone Porozumienie, ale to dlatego, że nie jest na to przygotowana. My problem mamy największy, bo najbardziej w Europie jesteśmy uzależnieni od węgla.

Jest jeszcze Azja czy Ameryka, która nie chce się zgodzić na żadne odgórne regulacje. Ale o wszystkim zadecyduje ekonomia. Już teraz produkcja energii ze źródeł odnawialnych staje się tańsza niż z węgla.

Trzeba mieć dobrą narrację, jak to ładnie powiedziała Olga Tokarczuk. Trzeba umieć zobaczyć problem.

Trudno wytłumaczyć, że rzeczy dotąd akceptowalne dziś są naganne. Jak zużywanie dużej ilości plastiku czy wyrzucanie jedzenia.

• Sami sobie to zafundowaliśmy

- I to bardzo dobrze znając procesy fizyczne rządzące atmosferą Ziemi. Już od stu lat. W dalszym ciągu jednak trudno jest uwierzyć w to, że człowiek potrafi wpłynąć na losy całej planety poprzez korzystanie z surowców kopalnych.

e-Wydanie

Komentarze 22

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 4 stycznia 2020 o 19:49
+12
No to zaczynamy od pracowników ZA Puławy ? Od jutra w każdym samochodzie osobowym jadącym do pracy przemieszcza się komplet pasażerów, a nie tak jak teraz kierowca? No ale przecież kto takiemu zabroni!!!
Avatar
Jan Przewodnik / 5 stycznia 2020 o 15:04
+9
Jeśli średnia temperatura podniesie się o 2°C, to na kontynentach będzie to przynajmniej dwa razy tyle. Nie ma takiej agronomii industrialnej, która będzie w stanie wyżywić tyle ludzi w takich warunkach. Jeśli nie zaczniemy się do tego przygotowywać, to za kilka, kilkanaście lat zacznie nam doskwierać głód. Głod oznacza najpierw reglamentację, a następnie lokalne wojny o pożywienia, które bardzo szybko przerodzą się w większe konflikty. Wojna jest jednoznaczna z niszczeniem infrastruktury, a to bardzo szybko doprowadzi do wybuchów epidemii. Te trzy elementy: głód, wojny, epidemie, to nieodzowne składowe każdej cywilizacyjnej zagłady. Koniec Antripocenu, czyli naszej termo-industrialnej cywilizacji, jest już właściwie przesądzony. Nie umiemy ze sobą współpracować. Nasza gospodarka oparta jest na rywalizacji i bezmyślnej konsumpcji. Ludzie zachowują się tak, jakby Ziemia była nieskonczończona, miała nieskończenie wiele zasobów naturalnych i mogła wchłonąć nieskończenie wiele naszych śmieci. Tak nie jest, i wkrótce większość z nas się o tym przekona na własnej skórze.
Jeśli średnia temperatura podniesie się o 2°C, to na kontynentach będzie to przynajmniej dwa razy tyle. Nie ma takiej agronomii industrialnej, która będzie w stanie wyżywić tyle ludzi w takich warunkach. Jeśli nie zaczniemy się do tego przygotowywać, to za kilka, kilkanaście lat zacznie nam doskwierać głód. Głod oznacza najpierw reglamentację, a następnie lokalne wojny o pożywienia, które bardzo szybko przerodzą się w większe konflikty. Wojna jest jednoznaczna z niszczeniem infrastruktury, a to bardzo szybko doprowadzi do wybuchów epidemii. ... rozwiń
Avatar
Gość / 4 stycznia 2020 o 23:47
+7
Emki są dostosowane. Tylko wygodny z natury rodzaj ludzki wybiera przejazd paliwowozernym wiążącym setki kg autem by przewieźć jeden tyłek. Tyle w temacie
Avatar
Zadłużenie / 4 stycznia 2020 o 20:18
+5
No to zaczynamy od pracowników ZA Puławy ? Od jutra w każdym samochodzie osobowym jadącym do pracy przemieszcza się komplet pasażerów, a nie tak jak teraz kierowca? No ale przecież kto takiemu zabroni!!!
 A emki puste. Kto te te puste kursy na i dla ZA sponsoruje? 
Avatar
Gość / 4 stycznia 2020 o 18:17
+5
Jedynym pocieszeniem jest to to, że gdy ginac bedzie zycie na ziemi, zdychac beda tez wszystkie aroganckie, prawicowe gnidy, typu jedraszewski i odbywac sie to bedzie z poczuciem, jak bardzo sie mylili. Alleluja i do przodu, parszywcy.
Avatar
KL / 7 stycznia 2020 o 11:06
+4
Za dużo ludzi na świecie - zbliżamy się do 8 miliardów.
Avatar
ciesz się każdym dniem / 4 stycznia 2020 o 21:55
+4
generalnie w długim okresie ( miliard lat ) Ziemię czeka los Wenus - powolne zbliżanie się do słońca sprawi, że temperatura będzie systematycznie rosła - strefa równikowa osiągnie średnią miesięczną 100 stopni C a jednyne życie pozostanie w okolicach dziesiejszej arktyki - ale to życie to będą proste zwierzęta żyjące w wodzie - dalej podobnie jak dzię na Wenus przy temp 400 stopnie celcjusza Ziemia będzie rozgrzaną skałą. Ale ludność wyginie dużo cześniej - naszej cywilizacji zostało max 500 lat. Zabije nas postęp biotechnologiczny - sztucznie zmutowane bakterie czy wirusy wydostaną się ( poprzez konflikt militarny, akt terroru czy awarię ) i zabiją większość ludzi na ziemi - przeżyją jednostki na wyspach - ale nie odbudują już oni cywilizacji jaką znam dziś
generalnie w długim okresie ( miliard lat ) Ziemię czeka los Wenus - powolne zbliżanie się do słońca sprawi, że temperatura będzie systematycznie rosła - strefa równikowa osiągnie średnią miesięczną 100 stopni C a jednyne życie pozostanie w okolicach dziesiejszej arktyki - ale to życie to będą proste zwierzęta żyjące w wodzie - dalej podobnie jak dzię na Wenus przy temp 400 stopnie celcjusza Ziemia będzie rozgrzaną skałą. Ale ludność wyginie dużo cześniej - naszej cywilizacji zostało max 500 lat. Zabije nas postęp biotechnologiczny - sztuczn... rozwiń
Avatar
Plk / 4 stycznia 2020 o 18:12
+4
"Zmiany klimatu sa cykliczne" to prawda tyle, ze w poprzednich cyklach nie mielismy wysokozorganizowanych spoleczenstw z precyzyjnymi gospodarkami, gdzie wystarczy drobne zaburzenie zeby przerwac lancuch, tysiace ludzi zostana bez pracy czy gorzej bez domu i zaczna sie przemieszczac. W najlepszym wypadku grozi to niepokojami spolevznymi w najgorszym zalamaniem systemu jaki znamy, jaki zapewnia nam bezpieczenstwo i w miarewygodne zycie. Wiec radze tym wszystkim prawackim niedowiarkom, w imie wlasnego interesu zrobcie krok w tyl bo chyba byscie nie chcieli, zebysmy tu mieli przybyszy z poludnia jesli tam bedzie za goraco. Bo chyba, ze zimy i lata przestaly byc jak kiedys kazdy rozsadny majacy ponad 30 lat nie zaprzeczy.
"Zmiany klimatu sa cykliczne" to prawda tyle, ze w poprzednich cyklach nie mielismy wysokozorganizowanych spoleczenstw z precyzyjnymi gospodarkami, gdzie wystarczy drobne zaburzenie zeby przerwac lancuch, tysiace ludzi zostana bez pracy czy gorzej bez domu i zaczna sie przemieszczac. W najlepszym wypadku grozi to niepokojami spolevznymi w najgorszym zalamaniem systemu jaki znamy, jaki zapewnia nam bezpieczenstwo i w miarewygodne zycie. Wiec radze tym wszystkim prawackim niedowiarkom, w imie wlasnego interesu zrobcie krok w tyl bo c... rozwiń
Avatar
Gość / 4 stycznia 2020 o 17:08
+2
Dla przyrody Koziego Grodu zagrożenie znacznie poważniejsze od zmian klimatycznych prezentują działania gangu dewelo-fantomasa.
Avatar
Gość / 4 stycznia 2020 o 23:12
+1
No to zaczynamy od pracowników ZA Puławy ? Od jutra w każdym samochodzie osobowym jadącym do pracy przemieszcza się komplet pasażerów, a nie tak jak teraz kierowca? No ale przecież kto takiemu zabroni!!!
A emki puste. Kto te te puste kursy na i dla ZA sponsoruje?
 Po pierwsze to podatki płacone przez Azoty i pracowników sponsorują te emki. Po drugie jeśli puławskie MZK dostosuje godziny i trasy dla pracowników Azotów będą nimi jeździli. Po trzecie jeżeli emki jeżdzą puste niech je MZK zlikwiduje. Po czwarte Azoty budują blok energytyczny na węgiel.
 Po pierwsze to podatki płacone przez Azoty i pracowników sponsorują te emki. Po drugie jeśli puławskie MZK dostosuje godziny i trasy dla pracowników Azotów będą nimi jeździli. Po trzecie jeżeli emki jeżdzą puste niech je MZK zlikwiduje. Po czwarte Azoty budują blok energytyczny na węgiel. rozwiń
Avatar
Ja / 7 stycznia 2020 o 16:24
-1
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jednak 2015 ,2018 i 2019 pokazał wystarczający skutek suszy w rolnictwie, niedobór wody najbardziej był odczuwalny 2019 r.  Nasuwa mi się teza, że susza przyszła z imigrantami z Afryki. :D
Avatar
KL / 7 stycznia 2020 o 11:06
+4
Za dużo ludzi na świecie - zbliżamy się do 8 miliardów.
Avatar
Gość / 6 stycznia 2020 o 11:00
0
Emki są dostosowane. Tylko wygodny z natury rodzaj ludzki wybiera przejazd paliwowozernym wiążącym setki kg autem by przewieźć jeden tyłek. Tyle w temacie
Dostosowane do czego albo kogo? Widać, że nie jeździsz emkami. Tyle w temacie.
Nie sa dostosowane do Twojego jołczenia narzekania i wiecznego malkontenctwa
 To mały keys. Sprawdź jak dojechać z Kolejowej na Azoty do pracy na godz. 7.
Avatar
asd / 5 stycznia 2020 o 17:05
-15
1. "W towarzystwie naukowców, nikt nie przyjdzie z plastikową butelką wody. Każdy ma własną, którą uzupełnia" A może przyjść z plastikową, która co raz uzupełnia ? 2. "Sami sobie to zafundowaliśmy" Nie ma na to dowodów. Udowodniono coś odwrotnego - ilość CO2 jest pochodną aktywności słonecznej.
Avatar
Jan Przewodnik / 5 stycznia 2020 o 15:04
+9
Jeśli średnia temperatura podniesie się o 2°C, to na kontynentach będzie to przynajmniej dwa razy tyle. Nie ma takiej agronomii industrialnej, która będzie w stanie wyżywić tyle ludzi w takich warunkach. Jeśli nie zaczniemy się do tego przygotowywać, to za kilka, kilkanaście lat zacznie nam doskwierać głód. Głod oznacza najpierw reglamentację, a następnie lokalne wojny o pożywienia, które bardzo szybko przerodzą się w większe konflikty. Wojna jest jednoznaczna z niszczeniem infrastruktury, a to bardzo szybko doprowadzi do wybuchów epidemii. Te trzy elementy: głód, wojny, epidemie, to nieodzowne składowe każdej cywilizacyjnej zagłady. Koniec Antripocenu, czyli naszej termo-industrialnej cywilizacji, jest już właściwie przesądzony. Nie umiemy ze sobą współpracować. Nasza gospodarka oparta jest na rywalizacji i bezmyślnej konsumpcji. Ludzie zachowują się tak, jakby Ziemia była nieskonczończona, miała nieskończenie wiele zasobów naturalnych i mogła wchłonąć nieskończenie wiele naszych śmieci. Tak nie jest, i wkrótce większość z nas się o tym przekona na własnej skórze.
Jeśli średnia temperatura podniesie się o 2°C, to na kontynentach będzie to przynajmniej dwa razy tyle. Nie ma takiej agronomii industrialnej, która będzie w stanie wyżywić tyle ludzi w takich warunkach. Jeśli nie zaczniemy się do tego przygotowywać, to za kilka, kilkanaście lat zacznie nam doskwierać głód. Głod oznacza najpierw reglamentację, a następnie lokalne wojny o pożywienia, które bardzo szybko przerodzą się w większe konflikty. Wojna jest jednoznaczna z niszczeniem infrastruktury, a to bardzo szybko doprowadzi do wybuchów epidemii. ... rozwiń
Avatar
Menda polska / 5 stycznia 2020 o 11:54
0
Emki są dostosowane. Tylko wygodny z natury rodzaj ludzki wybiera przejazd paliwowozernym wiążącym setki kg autem by przewieźć jeden tyłek. Tyle w temacie
Dostosowane do czego albo kogo? Widać, że nie jeździsz emkami. Tyle w temacie.
 Nie sa dostosowane do Twojego jołczenia narzekania i wiecznego malkontenctwa
Avatar
Gość / 5 stycznia 2020 o 11:07
-1
Emki są dostosowane. Tylko wygodny z natury rodzaj ludzki wybiera przejazd paliwowozernym wiążącym setki kg autem by przewieźć jeden tyłek. Tyle w temacie
 Dostosowane do czego albo kogo? Widać, że nie jeździsz emkami. Tyle w temacie.
Avatar
Gość / 5 stycznia 2020 o 02:36
-24
Ponad 42 mln dzieci zostało zabitych na świecie w 2019 roku w wyniku aborcji. To dane oficjalne, w rzeczywistości może ich być znacznie więcej. Statystyki nie robią jednak wrażenia na niektórych politykach i proaborcyjnych organizacjach. Wciąż domagają się oni liberalizacji prawa, a co za tym idzie - zwiększenia liczby aborcji.
Avatar
Gość / 4 stycznia 2020 o 23:47
+7
Emki są dostosowane. Tylko wygodny z natury rodzaj ludzki wybiera przejazd paliwowozernym wiążącym setki kg autem by przewieźć jeden tyłek. Tyle w temacie
Avatar
Gość / 4 stycznia 2020 o 23:12
+1
No to zaczynamy od pracowników ZA Puławy ? Od jutra w każdym samochodzie osobowym jadącym do pracy przemieszcza się komplet pasażerów, a nie tak jak teraz kierowca? No ale przecież kto takiemu zabroni!!!
A emki puste. Kto te te puste kursy na i dla ZA sponsoruje?
 Po pierwsze to podatki płacone przez Azoty i pracowników sponsorują te emki. Po drugie jeśli puławskie MZK dostosuje godziny i trasy dla pracowników Azotów będą nimi jeździli. Po trzecie jeżeli emki jeżdzą puste niech je MZK zlikwiduje. Po czwarte Azoty budują blok energytyczny na węgiel.
 Po pierwsze to podatki płacone przez Azoty i pracowników sponsorują te emki. Po drugie jeśli puławskie MZK dostosuje godziny i trasy dla pracowników Azotów będą nimi jeździli. Po trzecie jeżeli emki jeżdzą puste niech je MZK zlikwiduje. Po czwarte Azoty budują blok energytyczny na węgiel. rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 22

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Szkolili się przez ferie i już są żołnierzami. Przysięga wojskowa w centrum Świdnika [zdjęcia]
galeria

Szkolili się przez ferie i już są żołnierzami. Przysięga wojskowa w centrum Świdnika [zdjęcia] 16 10

Kolejni żołnierze - ochotnicy złożyli w niedzielę w Świdniku przysięgę wojskową i zasilili szeregi 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”.

Bimbrownia w bloku. 54-latek podejrzany o nielegalne wytwarzanie alkoholu
ZDJĘCIA

Bimbrownia w bloku. 54-latek podejrzany o nielegalne wytwarzanie alkoholu 15 13

Wyrabianie napojów spirytusowych bez odpowiedniego wpisu do rejestru jest zakazane i podlega karze do roku pozbawienia wolności. Z takimi konsekwencjami prawnymi musi się liczyć 54-latek zatrzymany przez policjantów w Białej Podlaskiej.

Twierdził, że chce pomóc, a okradł 81-latkę. Złodziej został zatrzymany

Twierdził, że chce pomóc, a okradł 81-latkę. Złodziej został zatrzymany 0 0

Najpierw zaoferował pomoc przy pracach w gospodarstwie, później pożyczył 4 zł, a na koniec okradł 81-letnią kobietę. Sprawcy grozi kara więzienia do 10 lat.

Ksiądz z Lublina o wizycie duszpasterskiej: Nie chodzimy po kolędzie, żeby zbierać pieniądze
Magazyn

Ksiądz z Lublina o wizycie duszpasterskiej: Nie chodzimy po kolędzie, żeby zbierać pieniądze 44

Rozmowa z księdzem Robertem Śliżem z archidiecezji lubelskiej o tym, jak wygląda wizyta duszpasterska

Komunikacja miejska w Białaj Podlaskiej. Bilety będzie można kupić w biletomatach

Komunikacja miejska w Białaj Podlaskiej. Bilety będzie można kupić w biletomatach 1 3

Bilety komunikacji miejskiej będzie można kupić w biletomatach. Dwa urządzenia stanęły na przystankach przy ulicy Terebelskiej oraz Narutowicza.

Pijany kierowca uderzył w bariery energochłonne. Miał blisko 2,5 promila alkoholu [zdjęcia]

Pijany kierowca uderzył w bariery energochłonne. Miał blisko 2,5 promila alkoholu [zdjęcia] 0 3

23-letni kierowca hondy stracił panowanie nad autem i wjechał w bariery energochłonne. Do zdarzenia doszło w sobotę rano w Radzyniu Podlaskim, na skrzyżowaniu ul. Międzyrzeckiej i Pomiarowej. Mieszkaniec gminy Kąkolewnica był pijany.

Żona policjanta choruje na białaczkę. Funkcjonariusze apelują o oddawanie krwi

Żona policjanta choruje na białaczkę. Funkcjonariusze apelują o oddawanie krwi 40 4

Po raz kolejny policjanci z Krasnegostawu organizują zbiórkę krwi dla żony jednego z swoich kolegów – Izabeli Kowalik. Kobieta choruje na białaczkę. Zbiórkę krwi zaplanowano na początku lutego w dwóch miastach - Krasnymstawie i Zamościu.

"Chciał tylko zaatakować" samochód. Pijany kierowca zatrzymany na stacji paliw

"Chciał tylko zaatakować" samochód. Pijany kierowca zatrzymany na stacji paliw 8 7

Nie przejął się sądowym zakazem i pijany pojechał na stację paliw. Później tłumaczył policjantom, że "chciał tylko zatankować paliwo do swojego auta". 42-letni kierowca busa miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Rodzinna tragedia w Chełmie. 14-latek zabił macochę, a jej syna ciężko zranił nożem?
NOWE INFORMACJE

Rodzinna tragedia w Chełmie. 14-latek zabił macochę, a jej syna ciężko zranił nożem? 81 6

Dramat w Chełmie. 14-latek zabił nożem macochę i ciężko ranił przyrodniego brata. Później uciekł z domu.

Nie żyje ugodzona nożem 39-letnia kobieta. 14-latka pilnuje w szpitalu policja

Nie żyje ugodzona nożem 39-letnia kobieta. 14-latka pilnuje w szpitalu policja 29 10

Nie żyje 39-letnia mieszkanka Chełma, która została ugodzona nożem. Do szpitala został przewieziony także zraniony 18-letni syn kobiety. W sprawie został zatrzymany 14-letni chłopak.

Studenci wracają do Polski po wizycie w Wuhan w Chinach. MSZ uspokaja ws. zagrożenia groźnym wirusem
film

Studenci wracają do Polski po wizycie w Wuhan w Chinach. MSZ uspokaja ws. zagrożenia groźnym wirusem 1 12

Po Polski mają przylecieć studenci z Politechniki Rzeszowskiej, którzy przebywali w chińskim mieście Wuhan, które jest centrum epidemii koronawirusa 2019-nCoV. Władze uspokajają, że warszawskie Lotnisko Chopina zapewnia, że jest odpowiednio przygotowane na przybycie podróżnych.

Niedziele handlowe w 2020 roku. Czy 26 stycznia zrobimy zakupy?

Niedziele handlowe w 2020 roku. Czy 26 stycznia zrobimy zakupy? 5 2

Dzisiaj jest pierwsza niedziela handlowa w 2020 roku, po zmianie przepisów. W sumie w bieżącym roku będzie zaledwie siedem niedziel, kiedy nie będzie obowiązywać zakaz handlu.

Jeszcze drożej za odpady? Nowe stawki i zasady. "Było bardzo burzliwe posiedzenie"
ZAMOŚĆ

Jeszcze drożej za odpady? Nowe stawki i zasady. "Było bardzo burzliwe posiedzenie" 2 16

W poniedziałek radni będą się musieli zmierzyć z problemem opłat za śmiecie. Nowe, wyższe stawki za gospodarowanie odpadami komunalnymi obowiązują zaledwie od początku stycznia. Prezydent chce je podnieść. Kolejny pomysł to zmiana metody ich naliczania. Już na posiedzeniach komisji działających w radzie miasta było burzliwie.

Biała Samorządowa: Decyzja wojewody była polityczna. Ale miasto posłuchało jego uwag

Biała Samorządowa: Decyzja wojewody była polityczna. Ale miasto posłuchało jego uwag 0 20

Miasto skieruje uchwałę "żłobkową" do konsultacji Rady Rodziców. Tymczasem, radni Białej Samorządowej uważają że decyzja wojewody, który unieważnił tę uchwałę, była polityczna.

Człowiek z Lublina i jego brzmienie. Współpracuje z uznanymi muzykami z całego świata
Magazyn

Człowiek z Lublina i jego brzmienie. Współpracuje z uznanymi muzykami z całego świata 36 1

- Cieszę się, że znani muzycy potrafią docenić moją pracę. Dla mnie najważniejsze jest to, że po tylu latach człowiek z Lublina zdobył sobie uznanie - Rozmowa z Grzegorzem Kulawiakiem, producentem i realizatorem muzycznym, właścicielem lubelskiego studia SinMix oraz byłym basistą grupy Ravendusk

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.