Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

2 grudnia 2022 r.
16:40

Lublin będzie dopłacał do zabiegów in vitro

Autor: Zdjęcie autora Dominik Smaga
0 35 A A
(fot. Archiwum)

Miasto uruchomi w przyszłym roku program dopłat do zabiegów in vitro. To jeden z niewielu wydatków, które prezydent Lublina – na prośbę radnych – zgodził się dopisać do projektu budżetu miasta na rok 2023

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

W lubelskim Ratuszu od dwóch lat leży gotowy dokument zakładający finansowanie przez miasto mieszkańcom Lublina zabiegów in vitro, czyli zapłodnienia pozaustrojowego. Dla wielu par bezskutecznie starających się o dziecko ta metoda jest jedyną szansą na potomstwo. Przeszkodą jest jednak wysoki koszt zabiegu, nawet 10 tys. zł.

Państwo nie finansuje in vitro już od 2016 r., niektóre samorządy wprowadziły własne programy dopłat. Lublin jeszcze nie poszedł w ich ślady, choć Rada Miasta poparła trzy lata temu petycję w tej sprawie. Właśnie po tej petycji Ratusz zamówił u eksperta opracowanie programu, który nie został ostatecznie wdrożony z powodu braku pieniędzy.

O zarezerwowanie pieniędzy w przyszłorocznym budżecie miasta wnioskowała ostatnio Maja Zaborowska (klub Żuka), która prosiła, by prezydent dopisał do projektu budżetu 1,3 mln zł na ten cel. Zaborowska to jedna ze współautorek petycji złożonej trzy lata temu przez lubelskie środowiska kobiece.

Ostatecznie prezydent zgodził się na 500 tys. zł. Właśnie taką kwotę ma uwzględnić w swojej poprawce do projektu budżetu na rok 2023. Pozwoli to na uruchomienie systemu dopłat, o ile wcześniej Rada Miasta uchwali budżet i zatwierdzi gotowy już program medyczny.

Prezydent zadeklarował, że program będzie trwać trzy lata, a miasto wyda w tym czasie na dopłaty do in vitro dokładnie 1,5 mln zł. Taka kwota może wystarczyć na opłacenie sztucznego zapłodnienia około 100 parom. Warto podkreślić, że z dopłat będą mogły korzystać wyłącznie pary z Lublina.

Wydatek na in vitro jest jednym z niewielu, które prezydent Lublina, na prośbę radnych, zgodził się dopisać do projektu budżetu miasta na rok 2023 rezerwując konkretne kwoty. Na co jeszcze wygospodarował pieniądze?

  • 150 tys. zł na opracowanie dokumentacji kapitalnego remontu sali gimnastycznej i budynków dobudowanych do głównej siedziby II LO im. Zamoyskiego.
  • 300 tys. zł na dofinansowanie programu szczepień seniorów przeciw pneumokokom.
  • 90 tys. zł na program profilaktyczny wczesnego wykrywania zeza i wad wzroku u uczniów drugich klas podstawówek.
  • 10 tys. zł na dofinansowanie żywności dla kuchni społecznej.
  • 50 tys. zł na dofinansowanie Dzielnicowego Domu Kultury „Węglin”.
Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 35

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
___K___ / 4 grudnia 2022 r. o 14:10
Szambo znowu wybiło! I jakaś padlina musi być gdzieś blisko, bo szczury z kanałów wylazły
Od wielu miesięcy nie widziałem żadnego sensownego wpisu twojego autorstwa na tym forum, Jasin. Nic z argumentami, nic z faktami. Widocznie w tym szambie, za którego znawcę zaczynasz uchodzić, czujesz się dobrze. Ale nam tu ten ściek nie jest potrzebny.
Avatar
Jasin / 4 grudnia 2022 r. o 14:06
Szambo znowu wybiło! I jakaś padlina musi być gdzieś blisko, bo szczury z kanałów wylazły
Avatar
___K___ / 4 grudnia 2022 r. o 12:01
Szambo znowu wybiło! I jakaś padlina musi być gdzieś blisko, bo szczury z kanałów wylazły
 Jasin, jesteśmy z ciebie dumni, że wreszcie opanowałeś mechanizm Ctrl+c / Ctrl+v, ale nie zaśmiecaj już forum.
Avatar
Jasin / 3 grudnia 2022 r. o 23:00
Szambo znowu wybiło! I jakaś padlina musi być gdzieś blisko, bo szczury z kanałów wylazły
Avatar
Opat / 3 grudnia 2022 r. o 22:45
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie.
Jesteś debilem.
Słaby na umyśle to jest raczej ten, kto nie rozumie różnicy pomiędzy dzieckiem spłodzonym przez dwoje kochających się ludzi, a cudzym dzieckiem wziętym na wychowanie. Także ten, kto nie rozumie różnicy w uczuciowych i innych odniesieniach wzajemnych "rodzice-dziecko" w tych obu odmiennych przypadkach.
Powołam się na te słowa w odpowiednim czasie i przy najbliższej okazji. Właśnie dałeś mi do rąk broń o jakiej nawet nie marzyłem. Dziękuję.
Powołam się na te słowa w odpowiednim czasie i przy najbliższej okazji. Właśnie dałeś mi do rąk broń o jakiej nawet nie marzyłem. Dziękuję. rozwiń
Avatar
Labydnik / 3 grudnia 2022 r. o 21:51
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie.
Jesteś debilem.
 Słaby na umyśle to jest raczej ten, kto nie rozumie różnicy pomiędzy dzieckiem spłodzonym przez dwoje kochających się ludzi, a cudzym dzieckiem wziętym na wychowanie. Także ten, kto nie rozumie różnicy w uczuciowych i innych odniesieniach wzajemnych "rodzice-dziecko" w tych obu odmiennych przypadkach. 
 Słaby na umyśle to jest raczej ten, kto nie rozumie różnicy pomiędzy dzieckiem spłodzonym przez dwoje kochających się ludzi, a cudzym dzieckiem wziętym na wychowanie. Także ten, kto nie rozumie różnicy w uczuciowych i innych odniesieniach wzajemnych "rodzice-dziecko" w tych obu odmiennych przypadkach.  rozwiń
Avatar
Opat / 3 grudnia 2022 r. o 20:05
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie.
 Jesteś debilem.
 Jesteś debilem. rozwiń
Avatar
___K___ / 3 grudnia 2022 r. o 19:33
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie. rozwiń
Avatar
BillyShite / 3 grudnia 2022 r. o 19:05
Tu nie chodzi o ciąże. Kasa zostanie przekazana nielicznym klnikom. Biznes się kręci. 
 Dokładnie. W przypadku ekipy Dewelo-Sułtana zawsze należy brać motyw ubogacania K0lesi jaK0 nabardziej prawdoP0dobny. Ot i cała filozofia tego P0sunięcia.
Avatar
Opat / 3 grudnia 2022 r. o 19:02
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
 Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
 Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja. rozwiń
Avatar
___K___ / 4 grudnia 2022 r. o 14:10
Szambo znowu wybiło! I jakaś padlina musi być gdzieś blisko, bo szczury z kanałów wylazły
Od wielu miesięcy nie widziałem żadnego sensownego wpisu twojego autorstwa na tym forum, Jasin. Nic z argumentami, nic z faktami. Widocznie w tym szambie, za którego znawcę zaczynasz uchodzić, czujesz się dobrze. Ale nam tu ten ściek nie jest potrzebny.
Avatar
Jasin / 4 grudnia 2022 r. o 14:06
Szambo znowu wybiło! I jakaś padlina musi być gdzieś blisko, bo szczury z kanałów wylazły
Avatar
___K___ / 4 grudnia 2022 r. o 12:01
Szambo znowu wybiło! I jakaś padlina musi być gdzieś blisko, bo szczury z kanałów wylazły
 Jasin, jesteśmy z ciebie dumni, że wreszcie opanowałeś mechanizm Ctrl+c / Ctrl+v, ale nie zaśmiecaj już forum.
Avatar
Jasin / 3 grudnia 2022 r. o 23:00
Szambo znowu wybiło! I jakaś padlina musi być gdzieś blisko, bo szczury z kanałów wylazły
Avatar
Opat / 3 grudnia 2022 r. o 22:45
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie.
Jesteś debilem.
Słaby na umyśle to jest raczej ten, kto nie rozumie różnicy pomiędzy dzieckiem spłodzonym przez dwoje kochających się ludzi, a cudzym dzieckiem wziętym na wychowanie. Także ten, kto nie rozumie różnicy w uczuciowych i innych odniesieniach wzajemnych "rodzice-dziecko" w tych obu odmiennych przypadkach.
Powołam się na te słowa w odpowiednim czasie i przy najbliższej okazji. Właśnie dałeś mi do rąk broń o jakiej nawet nie marzyłem. Dziękuję.
Powołam się na te słowa w odpowiednim czasie i przy najbliższej okazji. Właśnie dałeś mi do rąk broń o jakiej nawet nie marzyłem. Dziękuję. rozwiń
Avatar
Labydnik / 3 grudnia 2022 r. o 21:51
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie.
Jesteś debilem.
 Słaby na umyśle to jest raczej ten, kto nie rozumie różnicy pomiędzy dzieckiem spłodzonym przez dwoje kochających się ludzi, a cudzym dzieckiem wziętym na wychowanie. Także ten, kto nie rozumie różnicy w uczuciowych i innych odniesieniach wzajemnych "rodzice-dziecko" w tych obu odmiennych przypadkach. 
 Słaby na umyśle to jest raczej ten, kto nie rozumie różnicy pomiędzy dzieckiem spłodzonym przez dwoje kochających się ludzi, a cudzym dzieckiem wziętym na wychowanie. Także ten, kto nie rozumie różnicy w uczuciowych i innych odniesieniach wzajemnych "rodzice-dziecko" w tych obu odmiennych przypadkach.  rozwiń
Avatar
Opat / 3 grudnia 2022 r. o 20:05
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie.
 Jesteś debilem.
 Jesteś debilem. rozwiń
Avatar
___K___ / 3 grudnia 2022 r. o 19:33
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie.
Ty jednak jesteś prymitywny. Określić mianem debila człowieka, który chce mieć potomstwo - no naprawdę. Zgodzę się za to z ostatnim twoim zdaniem - faktycznie nie trzeba geniusza. A z prostych rozwiązań często korzystają prości ludzie. rozwiń
Avatar
BillyShite / 3 grudnia 2022 r. o 19:05
Tu nie chodzi o ciąże. Kasa zostanie przekazana nielicznym klnikom. Biznes się kręci. 
 Dokładnie. W przypadku ekipy Dewelo-Sułtana zawsze należy brać motyw ubogacania K0lesi jaK0 nabardziej prawdoP0dobny. Ot i cała filozofia tego P0sunięcia.
Avatar
Opat / 3 grudnia 2022 r. o 19:02
Rozumiem, że wy, przeciwnicy in vitro, jeśli zdarza wam się zachorować, nie bierzecie żadnych leków. Że nie korzystacie z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, a jakakolwiek operacja w waszym przypadku nie wchodzi w grę? Że w razie poważniejszej choroby po prostu mówicie "Bóg tak chciał" i nie korzystacie z porad lekarskich? To dlaczego macie takiego p.i.e.r.d.o.l.c.a na punkcie in vitro, które dla wielu par jest jedyną szansą na doczekanie się potomka??? Nie chcecie, to nie stosujcie, ale odpieprzcie się od innych, którzy chcą mieć własne dziecko. Opat, jak taki mundry jesteś, to czemu nie adoptujesz dziecka z bidula? Masz własne dzieci, a do tego nie przejmujesz się innymi ludźmi, do których nierzadko podchodzisz z argumentem siły, więc nie masz pojęcia o tym, co przeżywają pary starające się czasem latami o dziecko - bo, jak wspomniałem wcześniej, brakuje ci empatii. Do tego chamidło z ciebie wychodzi, bo in vitro, to żadna hodowla. Ale może ciebie gdzieś hodowano i stąd takie twoje podejście do innych ludzi.
Ja swoje już odchowałem, dołożyłem się więc do demografii. Adopcja jest i powinna być adresowana przede wszystkim do tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą mieć własnych dzieci. "Starające się latami.." - ale po co to starać się latami, kiedy wygodne i tanie ekonomicznie rozwiązanie jest tuż w zasięgu ręki? Jak zabraknie dzieci w domach dziecka, wtedy przychylniej spojrzę na inne opcje. Póki co nie widzę powodu. Bądź jednak pewny, że gdybym nie mógł mieć dzieci z powodów medycznych, pierwszy ustawiałbym się w kolejce po adopcję. To nawet wygodniejsze bo nie muszę czekać aż "wyrośnie" z probówki.
To teraz idź i zapytaj żonę, czy też nie starałaby się za wszelką cenę mieć własnych dzieci. Naprawdę nie życzę ci, by twoje dzieci przeżywały koszmar problemów z zajściem w ciążę. Znam pary, które nie mogły mieć własnych dzieci. I widzę ich szczęście, gdy dziecko się pojawi, bez względu na to, czy uda się wreszcie zajść, czy jednak zdecydowały się na in vitro.
 Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja.
 Lubisz ciągnąć za język. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie szukają prostych rozwiązań. Znasz debili, bo gdyby mieli trochę wiecej oleju w głowach to udaliby się po adopcję dziecka zamiast cudować i kombinować. Poza tym dziecko to dar, widocznie niektórzy nie zasłużyli by je mieć, jeśli nie wpadli nawet na tak banalny pomysł jak adopcja. A tu naprawdę nie trzeba wielkiego geniusza by przypomnieć sobie, że istnieje taka opcja. rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 35

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Górnik Zabrze – Azoty Puławy 26:30. Witamy w ćwierćfinale PGNiG Pucharu Polski

Górnik Zabrze – Azoty Puławy 26:30. Witamy w ćwierćfinale PGNiG Pucharu Polski

Udane wejście w nowy rok zanotowali piłkarze ręczni Azotów. We wtorek wywalczyli awans do ćwierćfinału PGNiG Pucharu Polski. A wcale nie było o to łatwo, bo drużyna Roberta Lisa musiała zagrać w Zabrzu z tamtejszym Górnikiem. Tak, jak w lidze znalazła jednak sposób na rywala i wygrała 30:26.

Tauron Puchar Polski: Arka Chełm robiła co mogła, ale dalej gra Jastrzębski Węgiel

Tauron Puchar Polski: Arka Chełm robiła co mogła, ale dalej gra Jastrzębski Węgiel

Świetny mecz w Chełmie. Tamtejsza CHKS Arka napsuła mnóstwo krwi faworytowi z PlusLigi. Około 1,5 tysiąca kibiców oglądało bardzo wyrównane zawody, ale spotkanie ćwierćfinałowe zakończyło się tak, jak wszyscy się spodziewali – wygraną Jastrzębskiego Węgla 3:0.

Ktoś się nie bał i... Radny gminy nadal bez swojego poroża

Ktoś się nie bał i... Radny gminy nadal bez swojego poroża

Wciąż nie udało się odnaleźć myśliwskich trofeów, które zaginęły podczas dożynek powiatowych. Apel Gminnego Ośrodka Kultury nie pomógł.

Polski Cukier AZS UMCS Lublin kontra Casademont Saragossa, czyli jedno z najważniejszych starć w tym sezonie

Polski Cukier AZS UMCS Lublin kontra Casademont Saragossa, czyli jedno z najważniejszych starć w tym sezonie

W środę Polski Cukier AZS UMCS Lublin rozegra jedno z najważniejszych spotkań w tym sezonie – zmierzy się z Casademont Saragossa. Wicemistrzynie Polski po meczu rozegranym w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli mają trzypunktową zaliczkę. Stawką jest awans do ćwierćfinału

Setki rąk do pracy. Mieszkańcy Hrubieszowa sami przeprowadzili swoją bibliotekę. Zdjęcia
zdjęcia
galeria

Setki rąk do pracy. Mieszkańcy Hrubieszowa sami przeprowadzili swoją bibliotekę. Zdjęcia

„Podaj książkę, podaj książkę. Niech przechodzi z rąk do rąk. Niechaj biegnie, by odnaleźć nowy dom” – pod takim hasłem i ze śpiewem na ustach mali, więksi i całkiem duzi mieszkańcy Hrubieszowa przeprowadzali we wtorek swoją bibliotekę ze starej do zupełnie nowej, większej siedziby.

Sportowiec 2022 roku: Koszulka Roberta Lewandowskiego znalazła właściciela, inne aukcje trwają

Sportowiec 2022 roku: Koszulka Roberta Lewandowskiego znalazła właściciela, inne aukcje trwają

Już po raz 19 wybieramy najlepszego sportowca roku. Tym razem nasz plebiscyt jest jednak wyjątkowy, bo przy okazji zapraszamy do licytacji ciekawych pamiątek. A pieniądze, które uda się w ten sposób zebrać zostaną przekazane na cele charytatywne.

Górnik Łęczna na ostatniej prostej przed startem Fortuna I Ligi

Górnik Łęczna na ostatniej prostej przed startem Fortuna I Ligi

Piłkarze Górnika Łęczna wrócili z obozu w Opalenicy i powoli zaczynają myśleć o pierwszym meczu rundy rewanżowej. Zanim jednak zagrają o punkty w lidze czekają ich jeszcze dwie gry kontrolne

Puławy. Chętnych na siłownię w hali nadal brak. Tak miasto traci pieniądze

Puławy. Chętnych na siłownię w hali nadal brak. Tak miasto traci pieniądze

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Puławach od dwóch lat bezskutecznie próbuje znaleźć najemcę dla 556-metrowego lokalu w nowej hali sportowej przy Lubelskiej. Niewykorzystywana przestrzeń nie zarabia i generuje koszty.

 Biała Podlaska: Tyszkiewicz i Bury o samorządzie. Może być bezpartyjny?

Biała Podlaska: Tyszkiewicz i Bury o samorządzie. Może być bezpartyjny?

Czy samorząd może być bezpartyjny? To pytanie z pewnością padnie w poniedziałek podczas spotkania otwartego z senatorami Jackiem Burym (Polska 2050) i Wadimem Tyszkiewiczem (niezależny).

"Beksiński w Lublinie". Wiemy, ile osób obejrzało wystawę w CSK
galeria

"Beksiński w Lublinie". Wiemy, ile osób obejrzało wystawę w CSK

Prace Zdzisława Beksińskiego, w Centrum Spotkania Kultur, można było oglądać przez niespełna trzy miesiące, od 9 listopada do 29 stycznia.

Sukces KS Lublin na mistrzostwach Polski w Zawierciu

Sukces KS Lublin na mistrzostwach Polski w Zawierciu

KS Lublin najlepszą drużyną XXXII Mistrzostw Polski Oldbojów w Piłce Halowej. W wielkim finale lubelska ekipa pokonała Pogoń Szczecin, a najlepszym piłkarzem imprezy został uznany Grzegorz Bonin

O książce "Ostateczne rozwiązania. Ludobójcy i ich dzieło" w Bramie Grodzkiej
7 lutego 2023, 18:00

O książce "Ostateczne rozwiązania. Ludobójcy i ich dzieło" w Bramie Grodzkiej

We wtorek, 7 lutego o godz. 18 w siedzibie Bramy Grodzkiej - Teatru NN (ul. Grodzka 21) odbędzie się spotkanie wokół książki Konstantego Geberta "Ostateczne rozwiązania. Ludobójcy i ich dzieło".

Burmistrz chce nad zalewem Zimna Woda hotelu ze SPA. Radni wolą domki letniskowe

Burmistrz chce nad zalewem Zimna Woda hotelu ze SPA. Radni wolą domki letniskowe

Latem 2021 roku w Łukowie otwarto zmodernizowany zalew Zimna Woda. Urzędnicy uważają, że brakuje tam bazy hotelowej. Jednak taki plan nie dojdzie do skutku.

Lublin będzie gospodarzem finałowych zmagań Lotto 3x3 Liga

Lublin będzie gospodarzem finałowych zmagań Lotto 3x3 Liga

Impreza odbędzie się 25 lutego w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli. Wystąpi w niej 8 drużyn, które zdobyły kwalifikacje w dwóch turniejach eliminacyjnych

Premiera w Teatrze Osterwy: "Nowy wspaniały świat"
4 lutego 2023, 19:00

Premiera w Teatrze Osterwy: "Nowy wspaniały świat"

4 lutego o godz. 19 na deskach Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie zadebiutuje spektakl "Nowy wspaniały świat" w reżyserii Piotra Ratajczaka. To adaptacja słynnej powieści Aldousa Huxleya.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty