Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Edukacja

16 listopada 2019 r.
18:09

Korepetycje. Teraz bez nich uczniowie nie mogą żyć

0 17 A A
(fot. Pixabay)

Zwykle zaczynają się w klasie szóstej szkoły podstawowej, a apogeum osiągają w drugiej klasie ogólniaka - mowa o korepetycjach. Zainteresowanie nimi nie spada, ale dobrych korepetytorów jest jak na lekarstwo. Pojawiają się też nowości na miarę XXI wieku: e-korepetycje

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

- Teraz to już praktycznie bez szans. Nikogo więcej nie przyjmę - mówi prywatna nauczycielka matematyki. Oficjalnie na urlopie macierzyńskim. - Wszystkie miejsca miałam już zarezerwowane pod koniec wakacji. Zgodziłam się na dwie dodatkowe osoby we wrześniu, ale tylko dlatego, że to nie ja będę dojeżdżać do tych uczniów, a oni do mnie.

Poczta pantoflowa

Takie odpowiedzi usłyszymy u większości korepetytorów uczących od lat.

- To idzie pocztą pantoflową wśród członków rodziny, albo pracowników - opowiada anglistka. - W tamtym roku miałam ucznia, którego mama pracuje w urzędzie. Wyciągnęłam chłopaka z jedynek na czwórki, bo był bardzo ambitny, ale miał spore braki. To zaowocowało i z tej samej instytucji mam już kilkoro dzieci. Rodzice mówią wprost dzwoniąc po raz pierwszy, że dowiedziały się od pani X i mają dziecko w podobnej sytuacji.

Zdecydowana większość korepetytorów, z którymi rozmawialiśmy nie pracuje jako nauczyciele. Pani Marta (imię zmienione) miała w tym roku propozycję pracy w jednym z techników na Lubelszczyźnie. Odmówiła.

- Powrót do szkoły był kuszący, ale po przemyśleniu sobie wszystkiego zrezygnowałam. Po pierwsze: na korepetycje trafiają do ciebie najczęściej dzieci, które chcą się czegoś nauczyć, żeby na przykład jak najlepiej zdać egzamin lub są zdesperowane wizją złych stopni i chcą się wyciągnąć z jedynek - zauważa. - W technikum spotkałabym uczniów w bardzo trudnym okresie, którym w większości nic się nie chce lub którzy mają olbrzymie zaległości w nauce. Uczenie ich przewyższa moje siły.

Strajk włoski i zarobki

Na korepetycjach można też zarobić znacznie więcej. Dziś nauczyciel dyplomowany otrzymuje 3817 zł brutto. Korepetytor średnio 35-50 zł na godzinę. Tylko jedna godzina w tygodniu może dać przez miesiąc 200 zł. Większość przychodzi jednak na 1,5-2 godziny.

A uczniów można mieć wielu.

- Są minusy: brak ubezpieczenia, ZUS-u. Oczywiście można założyć małą działalność i wiem, że kilku moich znajomych nie zatrudnionych na etat się na to zdecydowało - opowiada nauczycielka chemii z Lublina. Sama udziela korepetycji po godzinach. Ma jedną zasadę: nigdy nie uczy swoich uczniów. - Wychodzę z założenia, że w szkole mam nauczać, jak najlepiej umiem. Nie włączyłam się w strajk włoski. Jeśli ktoś zgłasza mi, że czegoś nie rozumie, umawiam się z nim lub częściej z grupą i tłumaczę raz jeszcze. Robię to po godzinach, ale nie biorę za to ani złotówki. To mój obowiązek. Inne zachowanie byłoby zwyczajnie nieetyczne. Trafiają do mnie za to uczniowie z innych szkół. Mam nadzieję, że moi nigdzie chodzić nie muszą. Chyba nie, bo pewnie któryś spytałby mnie, czy udzielam korepetycji, a takich zapytań nigdy nie miałam.

Powtórka z biologii

Co zaskakujące, kilku korepetytorów z którymi rozmawiałam przyznaje, że trafiają do nich wcale nie najgorsi uczniowie.

- Mam kilka osób z jednej z najlepszych prywatnych szkół. Jej uczniowie zawsze doskonale wypadają na egzaminach z matematyki. Dlatego bardzo mnie początkowo zdziwiło, że trafili do mnie i że mają spore zaległości - przyznaje matematyczka. - Teraz już wiem, że ich nauczyciele spieszą się z programem, ale nie potrafią do końca dobrze przekazać swoją wiedzę. Uczniowie żeby nadążyć, ale też mieć dobre stopnie, bo w tych szkołach to niezwykle ważne, uczą się „na boku”.

Ale korepetycje bywają już dzisiaj także e-lekcjami. Pomoc licealistom, którzy chcą dostać się na najbardziej oblegane kierunki studiów, takie jak medycyna, farmacja czy weterynaria pospieszyli Kuba i Anna Gajos. On pochodzi z Lublina, ona z podlubelskiej miejscowości. Przez kilka lat mieszkali w Warszawie, ale zdecydowali się wrócić. On był grafikiem i dyrektorem artystycznym. Ona przez kilkanaście lat przygotowywała uczniów do matury. Pomysł na to, by połączyć swoje siły przyszedł dość spontanicznie. Chcieli zrobić coś dobrego i jednocześnie sprawić, by był to ich pomysł na życie. Na początek powstała „Powtórka z biologii” na YouTube.

Dziś ten kanał ma już ponad 15 000 subskrybentów i ponad 430 000 wyświetleń. Okazało się, że maturzystom łatwiej jest powtórzyć materiał oglądając wideo. To jednak było za mało. Wiele osób chciało wiedzy ułożonej od początku do końca. Tak więc powstała platforma do korepetycji online powtorkazbiologii.pl. Zainteresowanie okazało się ogromne, Kuba więc rzucił pracę i zajął się ułatwianiem prowadzenia lekcji Ani.

Korepetycje społecznościowe

- Muszę ją trochę pilnować, bo ona za swoich uczniów dałaby się pokroić. Nieraz siedziała przed kamerą na lekcjach live nawet pół godziny dłużej, żeby na pewno odpowiedzieć na wszystkie pytania. Tuż przed maturą robiła też dla nich dodatkowe zajęcia tylko i wyłącznie pod analizę matur - mówi Kuba Gajos.

- To niesamowite, gdy ludzie piszą ci, że po twoich zajęciach dostali się na wszystkie uczelnie, na które chcieli albo, jak ostatnio, na studia na prestiżowej uczelni za granicą - tłumaczy Anna Gajos.

Dlaczego ten sposób nauki jest tak efektywny?

Przede wszystkim maturzyści mają więcej czasu i większy komfort nauki, bo uczą się z domu i nie tracą cennych godzin na dojazdach. Ponadto tworzą na Facebooku społeczność, która liczy kilka tysięcy osób: tam wymieniają się materiałami i informacjami.

- Staram się nie oceniać, tylko motywować do pracy. Uczę pod klucz, bo tak rozumiem swoją rolę. Nie jestem ich nauczycielką tylko korepetytorką. Czasem ciśnie się uczniom do głowy wiedzę, której powinni się uczyć dopiero na studiach, a przecież będzie na to czas. Teraz mają zdać maturę, bo to ona zadecyduje o dostaniu się na wymarzony kierunek - mówi Ania.

W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie powstała „Powtórka z chemii”, a w tym roku ruszyli też z lekcjami z matematyki na poziomie podstawowym.

Uczniowie zapisują się na lekcje online, korzystają z bazy lekcji nagranych, komunikują się przez Facebooka i Instagram, powtarzają na YouTube.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 17

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
E-H / 17 listopada 2019 r. o 08:19
Podstawowa różnica - uczyć jedno zmotywowane do nauki dziecko, a uczyć jednocześnie 30, w tym połowa "przymusowych" (muszą chodzić do szkoły, bo obowiązek szkolny)
Avatar
po prostu wiem.... / 16 listopada 2019 r. o 18:45
...odgórnie (ministerialnie) ułożony program dydaktyczny jest po prostu zły i uwłaczający zdrowemu rozsądkowi. Rodzice także nie pomagają swoim pociechom godząc się na pomysły szkodliwe dla ucznia! Większość dzieci posiada zdolności uprawniające ich do doskonałych wyników ze wszystkich przedmiotów, ale dojrzewają w tak rożnym okresie życia!!! Przeładowany i nieuwzgledniający różnic program po prostu jest do niczego.....
Avatar
Gość / 16 listopada 2019 r. o 22:20
Ale przemycona reklama tych e-korepetycji!
Avatar
Mama / 16 listopada 2019 r. o 21:31
A co z dziećmi, których nie stać na korki? 
Avatar
HAŁDERJU ! / 16 listopada 2019 r. o 20:35
nauczyciel w szkole odwala pańszczyznę, by później skosić siano na korkach?
Avatar
Gość / 17 listopada 2019 r. o 13:53
Powiem tyle, twój sposób myślenia jest niewłaściwy, jak rodzice mają coś tłumaczyć dzieciom skoro sami nie wiedzą nic na ten temat, szkoła w dzisiejszych czasach nie przygotowuje do życia tylko do egzaminów
Avatar
Gość / 16 listopada 2019 r. o 19:35
O co chodzi z tym tytułem bo nie rozumiem?
Avatar
Ren / 17 listopada 2019 r. o 22:36
Mój syn mówi że dzieci na lekcjach się wściekają, bo po to przychodzą do szkoły. Uczą się na korkach. Przeszkadzają tym, którzy wiedzą po co się chodzi do szkoły
Avatar
Kasia / 17 listopada 2019 r. o 18:02
Gdyby dzieci na lekcjach uważały, chciały coś zapamiętać to by nie było problemu. No, ale ten wzrok cielęcy, w domu czeka gra, Messenger, głupoty w głowie to i braki w nauce. 
Avatar
Anna Lazik / 22 kwietnia 2020 r. o 14:09
Nie myślę, że dzieci są głupsze, korepetycje istniały zawsze, różnica tylko w tym, że obecnie mamy internet dlatego o tym wszyscy wiedzą. Korzystać z usług korepetytora można też poszerzać wiedzę, dzielić się doświadczeniem, nie tylko coś poprawiać. Na przykład, uwielbiam matematykę, biore udział w olimpiadach i korzystam się z usług nauczyciela z serwisu ***s://buki.org.pl/korepetycje/matematyka/ żeby dowiedzieć się jeszcze więcej.
Avatar
Anna Lazik / 22 kwietnia 2020 r. o 14:09
Nie myślę, że dzieci są głupsze, korepetycje istniały zawsze, różnica tylko w tym, że obecnie mamy internet dlatego o tym wszyscy wiedzą. Korzystać z usług korepetytora można też poszerzać wiedzę, dzielić się doświadczeniem, nie tylko coś poprawiać. Na przykład, uwielbiam matematykę, biore udział w olimpiadach i korzystam się z usług nauczyciela z serwisu ***s://buki.org.pl/korepetycje/matematyka/ żeby dowiedzieć się jeszcze więcej.
Avatar
Gość / 18 listopada 2019 r. o 08:51
Nie mogą żyć?Chodzę do drugiej technikum i nigdy się nawet w domu nie musiałem uczyć,tylko na lekcji uważam i mam głównie same 4
Avatar
Gość / 17 listopada 2019 r. o 23:31
Omijać pracę w szkole szerokim lukiem. Za te grosze to nawet przejść obok szkoły się nie opłaca a co dopiero przez miesiąc tam uczyć. Totalna demotywacja i marazm rządzą szkołami. Dramat.
Avatar
Ren / 17 listopada 2019 r. o 22:36
Mój syn mówi że dzieci na lekcjach się wściekają, bo po to przychodzą do szkoły. Uczą się na korkach. Przeszkadzają tym, którzy wiedzą po co się chodzi do szkoły
Avatar
Mama / 17 listopada 2019 r. o 20:52
Nauczyciele ??? Ja bym ich tak nie nazywała !!! Niczego nie uczą , niczego nie tłumaczą . Najlepiej wprowadzić nowy temat , po godzinie zrobić kartkówkę , postawić pałę i to wszystko na co ich stać !!! . A ty rodzicu płać za korki . Nauczyciel od tego jest by wytłumaczyć , dotrzeć do dziecka , za to bierze pieniądze . Płaczą , że mało zarabiają , ale za co im płacić ???
Avatar
Kasia / 17 listopada 2019 r. o 18:02
Gdyby dzieci na lekcjach uważały, chciały coś zapamiętać to by nie było problemu. No, ale ten wzrok cielęcy, w domu czeka gra, Messenger, głupoty w głowie to i braki w nauce. 
Avatar
Gość / 17 listopada 2019 r. o 14:07
Co za i
Avatar
Gość / 17 listopada 2019 r. o 13:53
Powiem tyle, twój sposób myślenia jest niewłaściwy, jak rodzice mają coś tłumaczyć dzieciom skoro sami nie wiedzą nic na ten temat, szkoła w dzisiejszych czasach nie przygotowuje do życia tylko do egzaminów
Avatar
Gość / 17 listopada 2019 r. o 10:33
Swiadczy to tylko o tym, ze dzieci sa coraz glupsze i stana sie jeszcze wiekszymi imbecylami niz ich szanowni rodziciele, ktorzy rowniez intelektem nie grzeszyli;p Jezeli ja czegos nie rozumialem w szkole to tlumaczyli mi to rodzice ale to byly daaawne czasy...
Avatar
E-H / 17 listopada 2019 r. o 08:19
Podstawowa różnica - uczyć jedno zmotywowane do nauki dziecko, a uczyć jednocześnie 30, w tym połowa "przymusowych" (muszą chodzić do szkoły, bo obowiązek szkolny)
Zobacz wszystkie komentarze 17

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Kolejne kłopoty puławskich Azotów. Jak nie drogi gaz, to problemy z węglem

Kolejne kłopoty puławskich Azotów. Jak nie drogi gaz, to problemy z węglem

Zakłady Azotowe „Puławy” muszą się zmierzyć z nowym rynkowym wyzwaniem. Tym razem chodzi o niepewne dostawy węgla z Bogdanki, która zapowiedziała już ograniczenie jego wydobycia. Pod znakiem zapytania stanęło dostarczenie do Puław 160 tys. ton surowca do końca 2023 roku.

Żona ministra Czarnka we władzach nowego Wydziału Medycznego KUL

Żona ministra Czarnka we władzach nowego Wydziału Medycznego KUL

40 mln zł w formie obligacji obiecał minister zdrowia „na wsparcie inicjatywy” utworzenia Wydziału Medycznego na KUL. Jednym z dyrektorów nowego wydziału jest żona ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka.

Radny głosował ws. inwestycji, która jest planowana na jego gruncie. Źle zrobił, ale nic się nie stało

Radny głosował ws. inwestycji, która jest planowana na jego gruncie. Źle zrobił, ale nic się nie stało

Nie można zakazać budowy masztów telefonii komórkowej. Rada miasta w Opolu Lubelskim uznała więc petycję mieszkańców w tej sprawie za niezasadną. W głosowaniu brał udział radny, który powinien się z niego wyłączyć. To na jego gruncie ma powstać sporna inwestycja.

Puchar Polski: Zabójczo skuteczny Gryf Gmina Zamość, pierwsza wygrana Kryształu Werbkowice

Puchar Polski: Zabójczo skuteczny Gryf Gmina Zamość, pierwsza wygrana Kryształu Werbkowice

W środę zostały rozegrane mecze półfinałowe Pucharu Polski w okręgu zamojskim. Gryf Gmina Zamość będzie miał okazję bronić trofeum, bo zagra w finale po wygranej z Tomasovią 3:1. W drugiej parze Kryształ Werbkowice w końcu odniósł pierwsze zwycięstwo pod wodzą Piotra Welcza.

Żaneta wysuszyła włosy przy 70 km/h, czyli anielski jubileusz Politechniki Lubelskiej
galeria

Żaneta wysuszyła włosy przy 70 km/h, czyli anielski jubileusz Politechniki Lubelskiej

Studia to nie wyścigi, to nie Ryszard Szurkowski – wspominał z uśmiechem Lech Sprawka, absolwent Politechniki Lubelskiej sprzed 47-lat, słowa jednego ze swoich wykładowców w czasach, kiedy dostanie urlopu dziekańskiego nie zawsze było łatwe. Lubelska uczelnia techniczna obchodzi jubileusz 70-lecia.

Uratują więcej pacjentów. Szpital przy Jaczewskiego buduje nową stację dializ
Zdjęcia
galeria

Uratują więcej pacjentów. Szpital przy Jaczewskiego buduje nową stację dializ

Budowa nowej stacji dializ pomoże nam uratować dużo więcej ludzi – mówi wprost prof. Wojciech Załuska, rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Budowa przy ulicy Jaczewskiego już trwa, w środę wmurowano tam akt erekcyjny.

Nikt nie chce sprzedać prądu dla MPK Lublin

Nikt nie chce sprzedać prądu dla MPK Lublin

Ani jedna firma nie stanęła do przetargu na dostawę energii elektrycznej dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Nie ma jednak obaw, że z dnia na dzień po lubelskich ulicach przestaną kursować trolejbusy i autobusy elektryczne.

Paweł Babiarz (Huczwa Tyszowce): Chcemy powalczyć o miejsce w czołówce

Paweł Babiarz (Huczwa Tyszowce): Chcemy powalczyć o miejsce w czołówce

Rozmowa z Pawłem Babiarzem, trenerem Huczwy Tyszowce

Lubelskie. Roztrzaskany ford. Nie żyje kierowca
zdjęcia
galeria

Lubelskie. Roztrzaskany ford. Nie żyje kierowca

Do tragicznego wypadku doszło w środę w powiecie bialskim. Nie udało się uratować życia mężczyzny.

Prezydent Poznania o ministrze: Na ringu urwałbym Czarnkowi głowę

Prezydent Poznania o ministrze: Na ringu urwałbym Czarnkowi głowę

Ostra wymiana zdań między prezydentem Poznania a ministrem edukacji i nauki. O co poszło w sporze Jaśkowiak – Czarnek?

Miejsca odkryte w Synagodze. Malarz i fotograf mają wspólną wystawę
29 września 2022, 17:00

Miejsca odkryte w Synagodze. Malarz i fotograf mają wspólną wystawę

Do końca listopada w Centrum „Synagoga” Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego na ul. Pereca w Zamościu oglądać można ekspozycję zatytułowaną „Miejsca odkryte. Wystawa Przyjaciół”. Składają się na nią prace fotografa i grafika Alana Metnicka i artysty malarza Jerzego Tyburskiego.

Jak się tym jeździ? 200 koni pod maską i L-ka na dachu
wideo
film

Jak się tym jeździ? 200 koni pod maską i L-ka na dachu

Po ulicach Warszawy grasuje 204-konny elektryczny Volkswagen z literą "L" na dachu.

Lublin. 50 tysięcy złotych poleciało przez okno

Lublin. 50 tysięcy złotych poleciało przez okno

Starsze małżeństwo uwierzyło oszustom i oddało im sporą gotówkę. Torbę z pieniędzmi wyrzucili przez okno.

Kolektyw i dobra atmosfera siłą Tomasovii

Kolektyw i dobra atmosfera siłą Tomasovii

Tomasovia w nowy sezon weszła raczej średnio. Po czterech kolejkach miała na koncie siedem punktów. Od tamtej pory sporo się jednak zmieniło. Niebiesko-biali zanotowali już cztery zwycięstwa z rzędu, pięć kolejnych meczów, w których zagrali na zero z tyłu i chyba można już zaryzykować stwierdzenie, że są w gronie faworytów grupy drugiej.

Zamość. Dwa duże parkingi za darmo. Ale tylko do wiosny

Zamość. Dwa duże parkingi za darmo. Ale tylko do wiosny

Do piątku trzeba było kupować bilety. Od soboty dwa parkingi położone w bezpośrednim sąsiedztwie Starego Miasta są bezpłatne. I tak pozostanie aż do wiosny.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium