Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

15 grudnia 2018 r.
15:22

Dlaczego plastikowe śmieci już nie jadą do Chin, a kontenery z kadridżami spadają do oceanów

0 7 A A

Nasze ministerstwo stwierdziło, że nie stać nas na to, by postawić maszyny na butelki PET i płacić za nie 10 eurocentów jak to ma miejsce np. we Włoszech czy Skandynawii. Pytanie czy nas stać na to, by tego nie robić?

Rozmowa z Witoldem Chemperkiem, wiceprezesem Polskiej Korporacji Recyklingu w Lublinie.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

• Rzeczywiście co roku produkujemy o 20 proc. śmieci więcej?

– Tak. Po pierwsze: mamy coraz więcej opakowań. Wracamy z zakupów i pierwsze co robimy, to się ich pozbywamy. A jak tylko odpady opuszczą naszą najbliższą przestrzeń to przestajemy się nimi interesować. Przez wiele lat gospodarka odpadami była niedoinwestowania, bo śmieci nic nas nie kosztowały. Wywoziło się je na składowisko i tyle.

• Pamiętam jak nasze kosze na śmieci były co najmniej dwa razy mniejsze…

– Dziś żyjemy w dobie konsumpcjonizmu. Kupujemy oczami, wiec producenci prześcigają się w pomysłach, by nas do swojego towaru przekonać. I coraz częściej są to opakowania wielomateriałowe. Nie wszystkie z nich nadają się do recyklingu, zwłaszcza jak są ze sobą pomieszane. Jako społeczeństwo nie chcielibyśmy, by temat śmieci w ogóle nas dotyczył. Ale dotyczy, bo je wytwarzamy i to coraz więcej.

Pacyficzną plamą śmieci tak bardzo się nie przejmujemy, bo jest daleko, ale smog? A smog to też śmieci: pyły, zanieczyszczenia.

Jakiś kontener z kadridżami spadł ze statku. Ktoś powie, że wypadek. Ja powiem: być może zrobiono to specjalnie. Bo z kadridżami jest na świecie wielki problem.

• Dlatego spadają do oceanów?

– Tak sądzę.

• Nie można ich recyklingować?

– Nigdzie na świecie nie ma odpowiedzialności producenta za ten produkt.

• A jak wygląda recykling sprzętu AGD i elektronicznego w Lublinie?

– Nasz Zakład Przetwarzania to jedna z najnowocześniejszych instalacji do przetwarzania i segregacji odpadów tego typu w Polsce. Na początku przyszłego roku zostanie uruchomione też super nowoczesne centrum badawczo-rozwojowe w zakresie technik recyklingu surowcowego. Aktualnie jeszcze czekamy na część urządzeń.

Odpady to różne rodzaje plastików i inne frakcje, które są ze sobą pomieszane. Najpierw więc musimy oddzielić to, co niepotrzebne, potem zmielić, a następnie skutecznie posortować surowce przydatne do recyklingu. Cały proces polega na tym, by - mówiąc kolokwialnie - „psa oddzielić od budy”. Wyselekcjonować jak najbardziej jednorodne i czyste frakcje, bo tylko takie nadają się do recyklingu.

• Zmielone łatwiej pooddzielać?

– Trudniej, ale ręcznie nikt tego robić nie będzie. Podajemy rozdrobniony materiał z punktów zasypowych na podajnik wibracyjny i na taśmę. Tam - za pomocą specjalistycznych czujników - skanujemy cały materiał.

Dalej są zespoły 140 dysz, które dmuchają w tych miejscach, które komputer rozpoznał, i wyrzucają to co trzeba w odpowiednią przegródkę. Instalacje te wydzielają frakcje po kształcie, kolorze, masie atomowej, gęstości. Czyli wszystkie rodzaje kabli, metali, magnetycznych i nieżelaznych, plastiki według rodzajów: ABS, PP, PC, PS, PMMA; materiały organiczne (kamień, szkło, drewno) od nieorganicznych.

Szczególnie istotne, że możemy już rozpoznać i wyeliminować stosowane dotychczas w polimerach użytkowych, a aktualnie zabronione mutagenne substancje, tzw. „spowalniacze palności”.

• A jak to się robiło do tej pory?

– Wyłącznie ręcznie, więc tego nie robiliśmy. Nasz materiał wyjeżdżał za granicę do innych instalacji.

• Kiedy ludzie się zorientowali, że materiał, który chroni telewizor przed samozapłonem, jest rakotwórczy?

– Pod koniec lat 90. W kolejnych latach systematycznie podwyższano normy w zakresie ich stosowania. Ale w dalszym ciągu są obecne w wielu mieszankach polimerowych. Tzw. uniepalniaczy nie widać.

• Co się dalej z nimi dzieje?

– Po precyzyjnym wydzieleniu musimy je unieszkodliwić. Plastik dodany w odpowiedniej proporcji do paliwa alternatywnego ma wysoką wartość opałową. Dlatego tak chętnie niektórzy palą nim w piecach. Ale to bardzo źle, jeśli robimy to w domowym piecu. W stosunkowo niskiej temperaturze (poniżej 700 stopni Celsjusza) wytwarzają się rakotwórcze dioksyny i furany. Trafiając do środowiska po prostu nas trują.

Natomiast w specjalistycznym procesie spalania przemysłowego np. w cementowni, w piecu jest powyżej 1350 stopni, zanieczyszczenia wyłapywane są przez zespoły filtrujące pracujące w ciągłym monitoringu kontrolnym. Najgorsze jest deponowanie śmieci na składowisku bez jakiejkolwiek segregacji.

• Taka Szwecja pali wszystko. A nawet kupuje odpady od Norwegii.

– Spalając wytwarzamy energię. To najprostsza formuła zagospodarowania odpadów, które do niczego innego się nie nadają. Wytyczne Unii Europejskiej to po pierwsze: wytwarzaj mniej odpadów (reduce); po drugie odpady wykorzystaj powtórnie (reuse), po trzecie: co się nadaje poddaj pełnemu recyklingowi. Po czwarte: co się nie nadaje do recyklingu - spal odzyskując energię. Tylko niewielką pozostałość po tych procesach należy unieszkodliwić poprzez składowanie.

• A czy tak się robi?

– Przepisy przepisami, z życie życiem. Potrzebne jest ustawodawstwo, które skłoni nas do tego byśmy tych odpadów produkowali mniej. Ten, kto wprowadza produkt na rynek, powinien faktycznie odpowiadać za jego bezpieczeństwo, energochłonność, takie projektowanie, by jego produkt nie powodował strat w środowisku i był zdolny do recyklingu.

• Czy gdzieś w ogóle tak to działa?

– Nasze państwo do tej pory często uchylało się od odpowiedzialności. Założono, że wprowadzi się unijne dyrektywy i UE nam tu zorganizuje przemysł odpadowy. Próbowaliśmy oczywiście podglądać systemy, które funkcjonują na zachodzie. Wszędzie implementacja tych dyrektyw jest jednak nieco inna. Wynika z zaawansowania kraju, ilości odpadów, zasad, które obowiązywały do tej pory. Każdy próbuje sobie poradzić nieco inaczej, ale odpady wszędzie są i wszędzie ich przybywa.

Staramy się coś robić, bo UE od nas wymaga osiągania niezwykle wysokich i wymagających szeregu zmian oraz inwestycji celów recyklingu. Ale co z naszą odpowiedzialnością?

• Polska nie chce się nawet zgodzić na recykling plastikowych butelek. 

– Nasze ministerstwo stwierdziło, że nie stać nas na to, by postawić maszyny na butelki PET i płacić za nie 10 eurocentów jak to ma miejsce np. we Włoszech czy Skandynawii. Pytanie czy nas stać na to, by tego nie robić? Przemysł zawsze powie: jeśli wzrosną wymagania wobec nas, to będziemy produkować drożej i nasza gospodarka nie będzie konkurencyjna w stosunku do zachodu. Tylko, czy nas stać na to, by wchodzić na rynki zewnętrzne kosztem naszego środowiska? Bo wcześniej czy później to my - polscy konsumenci za to zapłacimy.

Jeśli polscy producenci potrafią produkować na rynek niemiecki czy francuski według tamtych zasad i adekwatnie finansować procesy selektywnego zbierania, przetwarzania oraz odzysku i recyklingu na rynkach europejskich, to dlaczego na naszym rynku i de facto naszym środowisku ciągle chcą oszczędzać?

• Bo my chcemy kupować jak najtaniej.

– W Polsce praktycznie nie ma organizacji konsumenckich. W Europie zachodniej to właśnie one wymogły wiele zmian. Choć nigdzie nie jest wspaniale, każdy ma problem z odpadami. Europa przyzwyczaiła się do tego, że odpady plastikowe belujemy, pakujemy w kontenery morskie i wywozimy do krajów, w których mają być przetwarzane.

• Od kiedy tak się dzieje?

– Od kiedy zaczął rosnąć rynek odpadowy. Robiła tak nie tylko Europa, ale też USA czy Kanada. Oczywiście były wynaturzenia tego systemu, ileś kontenerów spadało po drodze do oceanu. To wody międzynarodowe, nikt tego nie nadzoruje.

• Od 1 stycznia 2018 r. Chiny już plastiku nie przyjmują.

– Pod koniec 2017 roku Chiny poinformowały światową organizację handlu, że przestaną przyjmować odpady, które nie są przeznaczone do recyklingu. A przez lata cały świat wysyłał do nich praktycznie wszystko. Wiele chińskich zakładów recyklingu funkcjonowało nie do końca legalnie, więc pojawił się problem z zanieczyszczeniem gleb, rzek, powietrza. Odpowiedzią Europy na decyzję Chin jest gospodarka w obiegu zamkniętym. A tu kluczowa jest cena ropy. Jeśli kosztowała 130 dol. za baryłkę, to polimer z recyklingu kosztował odpowiednio drogo. Natomiast gdy spadła do 50 dol. to okazało się, że bardziej opłaca się wykorzystać produkt nowy, a nie z recyklingu. Rozwiązanie tego rebusa? Po pierwsze ekoprojektowanie i związane z tym stawki opłat produktowych. Do tej pory unijne ekoprojektowanie skupiało się tylko na energooszczędności danego nowego urządzenia, a powinna obowiązywać zasada, że jeśli twój produkt się nie nadaje do w recyklingu lub jest on kosztowny (np. opakowania wielomateriałowe), to musisz zapłacić więcej.

• Tajlandia też już nie chce naszych śmieci.

– Chińscy przedsiębiorcy postanowili przenieść działalność poza granice Chin. Pojawiły się fabryki recyklingu w Wietnamie, Kambodży, Tajlandii. Bardzo szybko się jednak okazało, że wszystkie porty azjatyckie to zaledwie 20 proc. portów chińskich, wiec nie ma zdolności rozładowywania takiej ilości materiałów. Do drugie fracht nie był już tak tani, bo z Chin, „fabryki świata”, w drugą stronę też płynęły towary.

W tej chwili na świecie trwa wielka budowa gospodarki recyklingowej. Wiele krajów zamawia właśnie nowoczesne instalacje, jak ta w naszym zakładzie. W Polsce środki unijne wykorzystaliśmy do tego, by w każdym województwie stanęła co najmniej jedna nowoczesna instalacja do sortowania odpadów i do biologicznego ich przetwarzania. Tu, na Metalurgiczną w Lublinie, trafiają zużyte sprzęty elektryczne i elektroniczne z gospodarstw domowych i przedsiębiorstw z Lubelskiego, Podkarpacia, Podlasia czy Mazowsza.
Kiedyś do Afryki jechały jako darowizny stare mercedesy wypełnione zużytym sprzętem. Dziś się już tego nie wysyła. Wcale nie dlatego, że nie chcemy zaśmiecać Afryki, ale dlatego, że mamy dziś odpowiednie instalacje do recyklingu i jest to ekonomicznie opłacalne.

Odpady elektryczne i elektroniczne to zaledwie kawałeczek rynku odpadowego, ale istotny, bo taki sprzęt bardzo je degraduje, a pozostawiony w środowisku jest często niezwykle niebezpieczny. Pytanie, kiedy zdamy sobie z tego sprawę. By skutecznie i w sposób odpowiedzialny rozwiązywać ten problem, gospodarka odpadami musi być traktowana jako perspektywiczny segment gospodarki, nie tylko w kontekście ochrony przyrody.

• Odpady to pieniądze. Czy już tak myślimy?

– Tak, ale tylko o tych z potencjałem recyklingowym. Weźmy taki złom. Sprzedajemy i mamy pieniądze. Ale taka pralka? Oprócz złomu ma ona coraz więcej takich materiałów jak plastik, beton, guma, płyta paździeżowa, uniepalniacze. Kiedyś wszystko z materiałów jednorodnych, czystych, dziś to mieszaniny. Dawniej samochód w 70 proc. składał się z metalu, dziś to mniej niż 50 proc.

Zagospodarowanie odpadów mogłoby być tańsze gdybyśmy je dokładnie segregowali. I gdyby przemysł wziął na siebie część odpowiedzialności za to, co produkuje. Np. jeśli chcesz mieć opakowanie wielomateriałowe to musisz zapłacić dużo więcej. Takich standardów recyklingowych dziś nie ma.

• A jakie dziś są opłaty?

– Opłaty produktowe zastały poddane grze rynkowej. Powstały organizacje odzysku, które konkurują ze sobą o to, kto zaproponuje producentowi załatwienie tego problemu taniej. Producent podpisuje umowę z taką organizacją i pozbywa się problemu. To ona ma zorganizować system zbiórki, przetwarzania, recyklingu. I generalnie to robi, system nadzoruje to minister środowiska. Nie znam jednak przypadku, by problem np. samorządu z niedostatecznym finansowaniem zagospodarowania odpadów wrócił do ich producenta, bo np. wyprodukowane przez niego świetlówki zostały porzucone w lesie czy rowie. Dziś jest tak, że od kilku lat świetlówek się nie produkuje, ale je zdejmujemy i się ich pozbywamy, bo wprowadzamy ledy.

• I co dzieje się z taką świetlówką?

– Jest z nią zasadniczy problem, brak jest adekwatnych środków na jej właściwe zagospodarowanie. Teoretycznie pieniądze powinny zostać zarezerwowane na przyszłe koszty unieszkodliwienia, ale niestety ich brak. Państwo reaguje postfactum, powoli, kiedy problem narasta. Obecnie powstaje baza gospodarki odpadami, która zacznie działać w 2020 r. A odpadów przybywa szybko.
Jeśli mówimy A, to powiedzmy B. Czy my konsumenci jesteśmy na to gotowi, by usłyszeć, że np. przez trzy miesiące mamy zapłacić po 20 euro za każdy worek odpadów, bo zdarzyło nam się raz nie wypłukać dobrze kubeczka po jogurcie, tak jak to ma miejsce w niektórych landach Niemiec? Ktoś powie: zwariowaliście. Ale jaka jest inna metoda, by nas skłonić do dokładnej segregacji? Czy powiemy sąsiadowi, który śmieciami pali w piecu, by tego nie robił? Czy „doniesiemy” na niego? Dadzą mu mandat i on się na mnie obrazi? Czy jako społeczność jesteśmy na to wszystko gotowi? Czy smog i odpady nas dotyczą, czy też dotyczą kogoś innego?

• W Lublinie biura czy sklepy nie muszą śmieci segregować...

– Lublin był w tej dobrej sytuacji, że miał w miarę nowoczesną instalację (Kom Eko), więc nie musiał, jak Białystok czy Rzeszów budować dużego nowego zakładu. W ubiegłym roku powstała również nowoczesna instalacja (RIPOK) w Rokitnie. Miasto ma jednak przed sobą zadanie stworzenie punktów selektywnej zbiórki odpadów, tzw. PSZOK-ów.

• Jest jeden.

– Tak, w Głusku. Dość daleko, trzeba się tam wybrać specjalnie. A nie można od ludzi oczekiwać niestety staranności ponad miarę. Odpady są jednym z elementów życia miasta. Nie ma co się wstydzić, a raczej potraktować jako jeden tematów do rozwiązania.

• W kampanii wyborczej temat śmieci nie pojawił się u żadnego z kandydatów.

– Nikt nie o tym nie mówił, bo system w miarę działa, ale z pewnością dla wysokiego poziomu czystości naszego miasta jest jeszcze wiele do zrobienia.

Śmieci w liczbach

• Na polski rynek trafia rocznie 78 mln ton opakowań z tworzyw sztucznych. Jedynie 10 proc. zostaje poddanych recyklingowi, aż 40 proc. ląduje na składowiskach, a 32 proc. wydostaje się do środowiska.

• Bruksela oczekuje, że do 2025 roku osiągniemy 55 proc. odzysku i recyklingu odpadów komunalnych, a do 2035 r. 65 proc. Składowanie odpadów będzie zakazane.

• By zachęcić Polaków do segregacji śmieci Ministerstwo Środowiska planuje wprowadzenie czterokrotnie niższej stawki za odpady segregowane dla gospodarstw domowych.

• W pilotażu ministerstwa, który ma na celu wypracowanie dobrych praktyk w zakresie Gospodarki Obiegu Zamkniętego, biorą udział też gminy. To Wieluń, Tuczno i Łukowica.

• Coca-cola zapowiada, że do 2030 r. wszystkie opakowania, które wypuszcza na rynek, zostaną zebrane i trafią do recyklingu. Do 2025 r. z materiału z recyklingu lub surowca odnawialnego ma produkować 35 proc. swoich opakowań.

• Na szczycie klimatycznym ONZ w Katowicach Żywiec Zdrój zobowiązał się, że do 2020 r. Podda recyklingowi tyle samo plastiku, ile wprowadzi na rynek.

Źródło: Rzeczpospolita

Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 7

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
jabymich / 15 grudnia 2018 r. o 16:50
A u nas płoną składowiska z odpadami sprowadzonymi z zagranicy. Jak długo jeszcze ci fałszywi biznesmeni będą nas truli?????.
Avatar
Gość / 15 grudnia 2018 r. o 16:43
Ciekawy wywiad. Przydałaby się większa popularyzacja wiedzy w przystępnej formie na temat tego jak prawidłowo sortować odpady, czego nie robić, a co robić. Ważna chyba też jest edukacja dzieci. A starszy człowiek powinien nauczyć się myśleć w perspektywie dłuższej niż swoje życie. My już nie zobaczymy stanu środowiska za kilkadziesiąt lat, ale nasze dzieci, wnuki, prawnuki będą musiały w nim żyć. Dlaczego nie tworzyć im lepszych warunków tak małym kosztem jakim jest pokonanie własnego lenistwa i niechlujstwa?
Avatar
Gość / 16 grudnia 2018 r. o 12:51
Pomysł super, szkoda tylko że pracownicy są zatrudniani na 1/16 etatu.
Avatar
Gość / 15 grudnia 2018 r. o 19:11
Tak myj każdy kubeczek i płać za wodę. Oczywiście takie firmy będą liczyć zysk.....
Avatar
oiuj / 16 grudnia 2018 r. o 14:00
Ta firma to jeden "mały" kołchoz pisze mały bo nie ma tam wogóle miejsca na nic żeby się ruszyć, pracownicy gnieżdżą się jak karaluchy, w środku mróz panuje, brak ogrzewania, zarobki najniższa krajowa a i tak często przytną te 50zł jednego studenta który robił przez okres wakacji chcieli wydymać na 500zł ale się upomniał i oni stwierdzili że się pomylili złodzieje, rotacje są cały czas teraz przyjmują ukraińców a i tak ukraińcy z tamtąd uciekają po dniu czy tygodniu, brakuje tam wszystkiego, robią tam po prostu ludzie z przymusu, dobrze ze mnie tam juz nie ma
Ta firma to jeden "mały" kołchoz pisze mały bo nie ma tam wogóle miejsca na nic żeby się ruszyć, pracownicy gnieżdżą się jak karaluchy, w środku mróz panuje, brak ogrzewania, zarobki najniższa krajowa a i tak często przytną te 50zł jednego studenta który robił przez okres wakacji chcieli wydymać na 500zł ale się upomniał i oni stwierdzili że się pomylili złodzieje, rotacje są cały czas teraz przyjmują ukraińców a i tak ukraińcy z tamtąd uciekają po dniu czy tygodniu, brakuje tam wszystkiego, robią tam po prostu ludzie z przymusu, d... rozwiń
Avatar
Gość / 15 grudnia 2018 r. o 21:32
Gadu gadu Gadu gadu Najpierw żeby był recykling trzeba rozliczyć wszystkich którzy przez ostatnie lata kradli mln zł z doplat za nic ....... Proceder nadal kwitnie w najlepsze. Dopóki dopłaty nie pójdą na recykling nie będzie po prostu recyklingu
Avatar
scherif / 16 grudnia 2018 r. o 02:36
Ale ja pamiętam jak po ulicach jeździły polewaczki które spłukiwały pyły i kurz z ulic i chodników. I mimo że a każdym mieszkaniu było wiele pieców, nie było smogu. A teraz trąbi się o smogu na potęgę. Ale gdzie podziały się te polewaczki???? Czy ktoś mi powie???? Może chodzi o cenę wody???? A ja wiem gdzie można skorzystać z darmowej wody do polewaczek. Jak chcecie sie dowiedzieć (decydenci) to odezwijcie się do mnie na maila scherif@tlen.pl. Ale osoby chcące tylko zasięgnąć info proszone są o zaniechanie pytań. Bo je zignoruję.
Avatar
oiuj / 16 grudnia 2018 r. o 14:00
Ta firma to jeden "mały" kołchoz pisze mały bo nie ma tam wogóle miejsca na nic żeby się ruszyć, pracownicy gnieżdżą się jak karaluchy, w środku mróz panuje, brak ogrzewania, zarobki najniższa krajowa a i tak często przytną te 50zł jednego studenta który robił przez okres wakacji chcieli wydymać na 500zł ale się upomniał i oni stwierdzili że się pomylili złodzieje, rotacje są cały czas teraz przyjmują ukraińców a i tak ukraińcy z tamtąd uciekają po dniu czy tygodniu, brakuje tam wszystkiego, robią tam po prostu ludzie z przymusu, dobrze ze mnie tam juz nie ma
Ta firma to jeden "mały" kołchoz pisze mały bo nie ma tam wogóle miejsca na nic żeby się ruszyć, pracownicy gnieżdżą się jak karaluchy, w środku mróz panuje, brak ogrzewania, zarobki najniższa krajowa a i tak często przytną te 50zł jednego studenta który robił przez okres wakacji chcieli wydymać na 500zł ale się upomniał i oni stwierdzili że się pomylili złodzieje, rotacje są cały czas teraz przyjmują ukraińców a i tak ukraińcy z tamtąd uciekają po dniu czy tygodniu, brakuje tam wszystkiego, robią tam po prostu ludzie z przymusu, d... rozwiń
Avatar
Gość / 16 grudnia 2018 r. o 12:51
Pomysł super, szkoda tylko że pracownicy są zatrudniani na 1/16 etatu.
Avatar
scherif / 16 grudnia 2018 r. o 02:36
Ale ja pamiętam jak po ulicach jeździły polewaczki które spłukiwały pyły i kurz z ulic i chodników. I mimo że a każdym mieszkaniu było wiele pieców, nie było smogu. A teraz trąbi się o smogu na potęgę. Ale gdzie podziały się te polewaczki???? Czy ktoś mi powie???? Może chodzi o cenę wody???? A ja wiem gdzie można skorzystać z darmowej wody do polewaczek. Jak chcecie sie dowiedzieć (decydenci) to odezwijcie się do mnie na maila scherif@tlen.pl. Ale osoby chcące tylko zasięgnąć info proszone są o zaniechanie pytań. Bo je zignoruję.
Avatar
Gość / 15 grudnia 2018 r. o 21:32
Gadu gadu Gadu gadu Najpierw żeby był recykling trzeba rozliczyć wszystkich którzy przez ostatnie lata kradli mln zł z doplat za nic ....... Proceder nadal kwitnie w najlepsze. Dopóki dopłaty nie pójdą na recykling nie będzie po prostu recyklingu
Avatar
Gość / 15 grudnia 2018 r. o 19:11
Tak myj każdy kubeczek i płać za wodę. Oczywiście takie firmy będą liczyć zysk.....
Avatar
jabymich / 15 grudnia 2018 r. o 16:50
A u nas płoną składowiska z odpadami sprowadzonymi z zagranicy. Jak długo jeszcze ci fałszywi biznesmeni będą nas truli?????.
Avatar
Gość / 15 grudnia 2018 r. o 16:43
Ciekawy wywiad. Przydałaby się większa popularyzacja wiedzy w przystępnej formie na temat tego jak prawidłowo sortować odpady, czego nie robić, a co robić. Ważna chyba też jest edukacja dzieci. A starszy człowiek powinien nauczyć się myśleć w perspektywie dłuższej niż swoje życie. My już nie zobaczymy stanu środowiska za kilkadziesiąt lat, ale nasze dzieci, wnuki, prawnuki będą musiały w nim żyć. Dlaczego nie tworzyć im lepszych warunków tak małym kosztem jakim jest pokonanie własnego lenistwa i niechlujstwa?
Zobacz wszystkie komentarze 7

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Kupować samochód teraz, czy lepiej poczekać? W jakiej kondycji jest teraz rynek?
magazyn

Kupować samochód teraz, czy lepiej poczekać? W jakiej kondycji jest teraz rynek?

Sprzedaż nowych samochodów spada. Używanych na rynku nie ma wielu, a z zagranicy sprowadziliśmy najmniej aut od 2004 roku, czyli od czasu naszego wstąpienia do Unii Europejskiej.

Tragedia w Chełmie. Kierowca spłonął w samochodzie
zdjęcia
galeria

Tragedia w Chełmie. Kierowca spłonął w samochodzie

Lexus uderzył w dom i się zapalił. Nie udało się uratować kierowcy.

Takiej kaszy gryczanej nie znaliście. Można zrobić nawet kiełbasę. Przepisy na niedzielę
magazyn

Takiej kaszy gryczanej nie znaliście. Można zrobić nawet kiełbasę. Przepisy na niedzielę

Na zakończonym w zeszłą niedzielę w Janowie Lubelskim Festiwalu Kaszy i Żurawiny Gryczaki 2022 nagrodę Super Gryczaka zdobyła fantastyczna kiełbasa z kaszy gryczanej i karpia przygotowana przez Jolantę Momot. A my mamy dla was przepis z pierwszej ręki na to wybitne danie.

To nie był przypadkowy pożar. Ktoś chciał zepsuć dożynki
zdjęcia
galeria

To nie był przypadkowy pożar. Ktoś chciał zepsuć dożynki

Nocny pożar w Surhowie psuje zaplanowane na dziś dożynki gminne. Ktoś podpalił przygotowane ozdoby.

Dziś aukcja Pride of Poland 2022. W tym roku jest poważna zmiana

Dziś aukcja Pride of Poland 2022. W tym roku jest poważna zmiana

Na ten dzień czeka wielu hodowców koni arabskich. W Janowie Podlaskim odbędzie się aukcja Pride of Poland. Pod młotek pójdzie będzie 21 koni.

Podlasie Biała Podlaska – Wieczysta Kraków 1:1. Faworyt szybko zgubił punkty

Podlasie Biała Podlaska – Wieczysta Kraków 1:1. Faworyt szybko zgubił punkty

Piłkarze Podlasia mocno postarali się, żeby kibice na dłużej zapamiętali pierwszy mecz, który został rozegrany na zmodernizowanym stadionie w Białej Podlaskiej. W sobotę późnym wieczorem biało-zieloni zmierzyli się z wielkim faworytem do awansu – Wieczystą Kraków. Gospodarze pokazali się z dobrej strony, prowadzili do przerwy i ostatecznie zremisowali z drużyną Franciszka Smudy 1:1.

Plan przygotowań Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin. Pojadą nawet do Grecji

Plan przygotowań Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin. Pojadą nawet do Grecji

Plan przygotowań Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin do nowego sezonu już się klaruje. Wiadomo, kiedy większość koszykarek zamelduje się na Lubelszczyźnie i z kim przyjdzie im zagrać w sparingach. Jeden z tych rywali będzie szczególnie wymagający

Jak się myć? Wystarczą stopy, pachy i okolice intymne?

Jak się myć? Wystarczą stopy, pachy i okolice intymne?

Polacy bywają na bakier z higieną osobistą, choć po pandemii zaczęli lepiej dbać o czystość rąk. O tym, jak wyważyć potrzeby związane z higieną, zdrowiem i... oszczędnością wody, mówią dr hab. Paweł Gać, prof. UMW i dr Aleksandra Jaremków z Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich w Wrocławiu

Carski ukaz i wydawanie serwitutów, czyli drewna. Przywilej z XIX wieku jest teraz na wagę złota
Magazyn

Carski ukaz i wydawanie serwitutów, czyli drewna. Przywilej z XIX wieku jest teraz na wagę złota

Polska zdążyła wyjść spod zaborów, odzyskać w 1918 roku niepodległość, przetrwać II wojnę światową, a później czasy PRL i stan wojenny, by wreszcie dojść do demokracji, a pod Biłgorajem ludzie nadal mają korzyści z ukazu wydanego przez... cara Rosji w 1864 roku.

Podhale Nowy Targ – Avia Świdnik 0:1. Kolejna zła passa przerwana

Podhale Nowy Targ – Avia Świdnik 0:1. Kolejna zła passa przerwana

Cztery ostatnie mecze Avii z Podhalem? Cztery porażki. Na tym jednak koniec kiepskiej serii. W sobotę drużyna Łukasza Mierzejewskiego pokonała rywali w Nowym Targu 1:0. W efekcie, po dwóch meczach ma na koncie komplet sześciu punktów.

Lublin: Na al. Kraśnickiej trzeba będzie zwolnić

Lublin: Na al. Kraśnickiej trzeba będzie zwolnić

Kilka nocy mogą potrwać utrudnienia w ruchu na al. Kraśnickiej koło nowych bloków między terenami uczelni i wojska. Inwestor ma wymieniać nawierzchnię drogi.

Lublinianka – Cracovia II 0:3. Wytrzymali do 70 minuty
galeria

Lublinianka – Cracovia II 0:3. Wytrzymali do 70 minuty

Piłkarze Lublinianki robili co mogli, ale Cracovia II okazała się zbyt wymagającym rywalem. Goście mieli multum sytuacji w pierwszej połowie jednak drużyna Roberta Chmury długo utrzymywała bezbramkowy remis. Niestety, w końcówce „Pasy” udowodniły swoją wyższość trzema bramkami.

Kurozając i zagadka chomika ciemności – przyjazny sensorycznie seans w Zamościu
21 sierpnia 2022, 12:00

Kurozając i zagadka chomika ciemności – przyjazny sensorycznie seans w Zamościu

Animowana komedia przygodowa „Kurozając i zagadka chomika ciemności” to kolejny film, jaki w zamojskim Centrum Kultury Filmowej „Stylowy” będzie można obejrzeć w ramach cyklu „Kino przyjazne sensorycznie” realizowanego wspólnie z Fundacją Pomoc Autyzm.

Nie tylko Odra, śnięte ryby również w Nerze. Wojewoda zaleca niekorzystanie z rzeki
film

Nie tylko Odra, śnięte ryby również w Nerze. Wojewoda zaleca niekorzystanie z rzeki

Łódź. Już ponad 200 martwych ryb wyłowiono w województwie łódzkim z rzeki Ner, będącej dopływem Warty.

Maślaki, koźlarze i borowiki, czyli idziemy na grzyby. Co powinniśmy wiedzieć?
Magazyn

Maślaki, koźlarze i borowiki, czyli idziemy na grzyby. Co powinniśmy wiedzieć?

Często zdarza się, że ktoś przynosi na przykład same kapelusze, w koszyku są trzony oderwane od kapeluszy, wtedy nie jesteśmy w stanie tych grzybów zidentyfikować, ponieważ musimy mieć cały, dorosły okaz, żeby być pewnym diagnozy. Zdarzają się nam nawet takie sytuacje, że ktoś zrobił 40 słoików grzybków marynowanych, a następnie przynosi te grzyby do oceny – Rozmowa z Renatą Bezładą, klasyfikatorem grzybów świeżych z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium