Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

ENERGA BASKET LIGA KOBIET

24 października 2021 r.
19:47

Koszykarki Pszczółki Polski Cukier przedłużyły serię zwycięstw. Wygrały ważne spotkanie w Gorzowie

0 4 A A
Kamiah Smalls (z piłką) zdobyła 19 punktów dla zespołu z Lublina
Kamiah Smalls (z piłką) zdobyła 19 punktów dla zespołu z Lublina (fot. Piotr Michalski/archiwum)

Trzeci mecz na krajowych parkietach i trzecie zwycięstwo. Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin, mimo braku aż trzech zawodniczek, triumfowała w niedzielę w wyjazdowym starciu z PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzowem Wielkopolskim 72:69

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

„Pszczółki” były w tarapatach od samego początku spotkania. W składzie zabrakło aż trzech koszykarek: Włoszki Martiny Fassiny, Klaudii Niedźwiedzkiej i Emilii Kośli. Gorzowianki bardzo szybko dokładały kolejne punkty do swojego konta, a lublinianki miały z tym spore problemy. Przy stanie 3:10 trener Krzysztof Szewczyk skorzystał z przerwy na żądanie. Chwila odpoczynku miała zbawienny efekt, bo po skutecznych akcjach zagranicznych koszykarek – Natashy Mack, Kamiah Small i Ivany Jakubcovej – zrobiło się 13:12 dla gości. Zaskakujące było to, że udało im się obronić skromne prowadzenie do końca premierowej kwarty – 20:18.

Akademiczki z Lublina rozpędzały się z każdym kolejnym udanym zagraniem. Ponownie prym wiodły zagraniczne zawodniczki, które dały swojej drużynie 7-punktową przewagę (27:20). Euforia trwała krótko, bo gospodynie dosyć szybko połapały się w tym, co dzieje się na parkiecie i zaliczyły serię 9:0. Lubelski szkoleniowiec zareagował na błędy w obronie i wziął „czas”. Problem z dyspozycją gości był jednak znacznie większy, bo zespół po prostu stanął – nie funkcjonował poprawnie po obu stronach parkietu. Po 7 minutach uderzania głową w mur punkty zdobyła Kamiah Smalls. Było to zaledwie kropla w morzu potrzeb, a podopieczne Dariusza Maciejewskiego nie zwalniały tempa. Do przerwy wygrywały 44:33.

Lublinianki dalekie były od rzucania ręcznika. W trzeciej kwarcie oglądaliśmy dużo wyrównanej gry, ale ponownie gościom sygnał do ataku dały zagraniczne koszykarki. Zaczęło się od rzutu Ivany Jakubcovej z półdystansu, a jej śladem poszły Aleksandra Stanacev i Kamiah Smalls. Przy stanie 52:47 dla Gorzowa trener Dariusz Maciejewski przywołał do siebie swoje zawodniczki. Czwarta kwarta zapowiadała się niezwykle interesująco – AZS UMCS zwarł szyki w defensywie i regularnie znajdował drogę do kosza. Efekt był taki, że zielono-białe odrobiły niemal wszystkie straty (56:58).

Tak dobra gra w poprzedniej odsłonie dodała lubliniankom skrzydeł. Nie tylko błyskawicznie doprowadziły do remisu, ale potem również objęły prowadzenie – Ivana Jakubcova przymierzyła celnie zza łuku po raz czwarty i ostatni. Ta hossa nie trwała jednak tak długo, jak życzyliby sobie tego fani lubelskiego zespołu. Gorzowianki pewniej stały na nogach i skutecznie ograniczały rywalkom dostęp do strefy podkoszowej. Zaciętą walkę oglądaliśmy do ostatnich akcji. Miejscowe mogą być zawiedzione swoją postawą, bo seryjnie pudłowały. Przy stanie 69:72, na 9 sekund przed końcem tej partii, Borislava Hristova – czołowa snajperka z Gorzowa – zdecydowała się na rzut z obwodu. Dźwięk obijanej obręczy zsynchronizował się z jękiem zawodu kibiców zgromadzonych w hali. Lublinianki dokonały wielkiej sztuki, wygrywając na wyjeździe w niepełnym składzie.

Warto dodać, że niemal wszystkie punkty dla Lublina zdobyły zawodniczki zagraniczne – Kamiah Smalls 19, a Ivana Jakubcova, Natasha Mack i Aleksandra Stanacev po 17. Jedynie 2 „oczka” dorzuciła Olga Trzeciak, która wyszła do gry w pierwszej „piątce”. Te koszykarki miały też niewiele czasu na złapanie oddechu, bo spędziły po ponad 30 minut na parkiecie.

===

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski – Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 69:72 (18:20, 26:13, 14:23, 11:16)

Pszczółka: Jakubcova 17, Mack 17, Smalls 19, Stanacev 17, Trzeciak 2 – W. Duchnowska, Sklepowicz, Kurach.

Gorzów: Hristova 27, Tikhonenko 9 (12 zb.), Matkowska 8, Makurat 6, Hurt 11 – Jones 8, P. Duchnowska, Dźwigalska.

Sędziowie: Paulina Gajdosz, Paweł Białas, Tomasz Langowski.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 4

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Barry / 25 października 2021 r. o 08:18
+3
Oczywiście gratulacje za zwycięstwo na trudnym terenie w Gorzowie, ale warto dodać, że nie tylko my byliśmy mocno osłabieni we wczorajszym meczu - Gorzów zagrał bez Amerykanki Stelli Johnson i Dominiki Owczarzak. Co się zaś tyczy gry Stanacev i Jakubcovej - dopiero w ostatnich meczach pokazały, że ich transfery nie okazały nietrafione. Miejmy nadzieję, że podtrzymają obecną dyspozycję w kolejnych meczach, choć ze względu na wąską rotację nie będzie to takie łatwe. W moim przekonaniu klub powinien jednak zdecydować się na uzupełnieniu składu - terminarz jest naprawdę mocno napięty w okresie od najbliższego czwartku do 6 listopada - 4 mecze - z Horizontem i Toruniem u siebie i później 2 trudne mecze wyjazdowe - ponownie w Gorzowie oraz następnie w Poznaniu. Później nastąpi 2-tygodniowa przerwa na kadrę (oprócz Sklepowicz i Kośli powołanych do naszej kadry na zgrupowanie reprezentacji Słowacji pojedzie też pewnie Jakubcova). Po reprezentacyjnej pauzie kolejna wyczerpująca seria spotkań z mocnymi rywalami - 21 listopada u siebie z Polkowicami, 25 listopada u nas z Mersinem, 28 listopada z Arką w Gdyni, 2 grudnia w Mińsku z Horizontem i 5 grudnia z Polonią w Lublinie. Przy takim natężeniu tylu pojedynków ligowych i pucharowych władze klubu i trenerzy nie powinni podejmować ryzyka gry wąską kadrą i zakontraktować nawet tylko solidną zawodniczkę do końca bieżącego roku. Klasowej zawodniczki nie da się zakontraktować na tak krótki okres, ale już wspominana przeze mnie doświadczona Litwinka Solopova być może zdecydowałaby się na taki transfer. Nie tylko w jakiejś części załatałaby by lukę na pozycji nr 3, ale z uwagi na to, że jest ona graczem określanym jako swingman mogłaby też dawać nieco oddechu Smalls na pozycji nr 2. Niestety polskich wolnych koszykarek o minimum średnich umiejętnościach i do tego wolnych nie ma w tej chwili na rynku - myślałem przykładowo o Magdzie Ziętarze, ale okazuje się, że ona gra obecnie w niemieckiej ekstraklasie.
Oczywiście gratulacje za zwycięstwo na trudnym terenie w Gorzowie, ale warto dodać, że nie tylko my byliśmy mocno osłabieni we wczorajszym meczu - Gorzów zagrał bez Amerykanki Stelli Johnson i Dominiki Owczarzak. Co się zaś tyczy gry Stanacev i Jakubcovej - dopiero w ostatnich meczach pokazały, że ich transfery nie okazały nietrafione. Miejmy nadzieję, że podtrzymają obecną dyspozycję w kolejnych meczach, choć ze względu na wąską rotację nie będzie to takie łatwe. W moim przekonaniu klub powinien jednak zdecydować się na uzupełnieniu składu ... rozwiń
Avatar
JM. / 25 października 2021 r. o 05:55
+3
Zwycięstwo na wyjeździe, z jedną z czołowych drużyn, grając w takim osłabieniu to duża sprawa. Gratulacje. Pierwsza piątka praktycznie nie schodziła z parkietu, ciekawe jak długo są w stanie tak grać liga + puchary. Bardzo potrzeba powrotu Klaudii i Emilii. Bardzo fajnie, że rozkręcają się Ivana i Aleksandra. Byli tu komentujący żądający wręcz ich natychmiastowej wymiany.
Avatar
PiotrekPan / 25 października 2021 r. o 09:43
+2
Kolega poniżej chyba nie zauważył, że Gorzów grał bez Amerykanki i podstawowej rozgrywającej - grającej onegdaj w Lublinie Dominiki Owczarzak. I tyle w zasadzie powinno starczyć za komentarz. Myślę, że w EuroCup z nimi przegramy, ale mam nadzieję, że mniej niż 20 punktami - my na pewno będziemy grać bez Martiny (i wzmocnienia/uzupełnienia za nią, a Gorzów pewnie z w/w). Wynik cieszy i GRATULACJE bo jak zwykle zagraliśmy beznadziejną kwartę (w tym przypadku była to II kwarta meczu). Co do Stancev zobaczysz wkrótce weryfikację jej umiejętności na tle ligowych potentatów (bo chyba meczu z Turczynkami nie oglądałeś?), ale już Wrocław mógł czegoś nauczyć (Gorzów grał bez Owczarzak). Natomiast co do Jakubcovej to już wiem, że nie zmienię zdania na jej temat - no chyba, że kontraktowana była przez klub jako następstwo za Bertsch (z naciskiem na rzut z dystansu i półdystansu bo jej gra pod koszem pozostawia wiele do życzenia, a juniorki z GTK Gdynia to jednak nie wyznacznik weryfikacji umiejętności). Nie mniej jeszcze raz gratulację za wygraną bo przyznaję, że po II kwarcie nie wierzyłem (zwłaszcza, ze nasze zmienniczki praktycznie nie grały - w sumie ławka zagrała 25 min. w meczu?). Do zobaczenia na meczu z Mińskiem i zabierzcie przyjaciół bo to wydaje się być mecz kluczowy (i rewanż również)
Kolega poniżej chyba nie zauważył, że Gorzów grał bez Amerykanki i podstawowej rozgrywającej - grającej onegdaj w Lublinie Dominiki Owczarzak. I tyle w zasadzie powinno starczyć za komentarz. Myślę, że w EuroCup z nimi przegramy, ale mam nadzieję, że mniej niż 20 punktami - my na pewno będziemy grać bez Martiny (i wzmocnienia/uzupełnienia za nią, a Gorzów pewnie z w/w). Wynik cieszy i GRATULACJE bo jak zwykle zagraliśmy beznadziejną kwartę (w tym przypadku była to II kwarta meczu). Co do Stancev zobaczysz wkrótce weryfikację jej umiejętności... rozwiń
Avatar
Barry / 25 października 2021 r. o 10:31
+1
Owczarzak powinna już zagrać 3 listopada (skręcona kostka), ale uraz Johnson to podobno może być coś poważnego (tak przynajmniej wynika z informacji gorzowskich mediów - konkretnie lokalnego wydania GW). A co do najbliższego przeciwnika z Mińska - Horizont wygrał wczoraj swój ligowy mecz derbowy 60-42 (ich rywalem były Tsmoki). Rywalki Pszczółek nadal nie grały w najsilniejszym składzie (zabrakło Hasper, Inkiny i Rytsikavy), ale ich sąsiad zza miedzy też wystąpił osłabiony (nie zagrała Amerykanka Theriot). Najwięcej punktów dla Horizontu zdobyły: Veremeenko 20, Carvalho 15 i Kastsiukavets 10. Zobaczymy zatem w jakim zestawieniu Białorusinki pojawią się ostatecznie w Lublinie. Jeśli w szczególności Hasper i Rytsikava nie zagrają w czwartek, to ich brak powinien jak się wydaje zrekompensować nieobecność u nas Fassiny (niestety trzeba też brać pod uwagę scenariusz, że trenerka Horizontu oszczędzała wczoraj te zawodniczki na mecz z Pszczółkami). Spore wyzwanie czeka na pewno nasze obie podkoszowe - trzeba będzie mocno ograniczyć pole do popisu Veremeenko w pomalowanym, bo ona z racji swojego bogatego doświadczenia euroligowego i reprezentacyjnego będzie stanowić największe zagrożenie w zespole z Mińska. Trzeba też zwrócić uwagę na Carvalho - to podkoszowa reprezentacji Brazylii. Z kolei obwodowa Amerykanka Webb ma wprawdzie od początku sezonu spore problemy ze skutecznością zza łuku, ale jej dość mocną stroną są też akcje 1x1.
Owczarzak powinna już zagrać 3 listopada (skręcona kostka), ale uraz Johnson to podobno może być coś poważnego (tak przynajmniej wynika z informacji gorzowskich mediów - konkretnie lokalnego wydania GW). A co do najbliższego przeciwnika z Mińska - Horizont wygrał wczoraj swój ligowy mecz derbowy 60-42 (ich rywalem były Tsmoki). Rywalki Pszczółek nadal nie grały w najsilniejszym składzie (zabrakło Hasper, Inkiny i Rytsikavy), ale ich sąsiad zza miedzy też wystąpił osłabiony (nie zagrała Amerykanka Theriot). Najwięcej punktów dla Horizontu zdo... rozwiń
Avatar
Barry / 25 października 2021 r. o 10:31
+1
Owczarzak powinna już zagrać 3 listopada (skręcona kostka), ale uraz Johnson to podobno może być coś poważnego (tak przynajmniej wynika z informacji gorzowskich mediów - konkretnie lokalnego wydania GW). A co do najbliższego przeciwnika z Mińska - Horizont wygrał wczoraj swój ligowy mecz derbowy 60-42 (ich rywalem były Tsmoki). Rywalki Pszczółek nadal nie grały w najsilniejszym składzie (zabrakło Hasper, Inkiny i Rytsikavy), ale ich sąsiad zza miedzy też wystąpił osłabiony (nie zagrała Amerykanka Theriot). Najwięcej punktów dla Horizontu zdobyły: Veremeenko 20, Carvalho 15 i Kastsiukavets 10. Zobaczymy zatem w jakim zestawieniu Białorusinki pojawią się ostatecznie w Lublinie. Jeśli w szczególności Hasper i Rytsikava nie zagrają w czwartek, to ich brak powinien jak się wydaje zrekompensować nieobecność u nas Fassiny (niestety trzeba też brać pod uwagę scenariusz, że trenerka Horizontu oszczędzała wczoraj te zawodniczki na mecz z Pszczółkami). Spore wyzwanie czeka na pewno nasze obie podkoszowe - trzeba będzie mocno ograniczyć pole do popisu Veremeenko w pomalowanym, bo ona z racji swojego bogatego doświadczenia euroligowego i reprezentacyjnego będzie stanowić największe zagrożenie w zespole z Mińska. Trzeba też zwrócić uwagę na Carvalho - to podkoszowa reprezentacji Brazylii. Z kolei obwodowa Amerykanka Webb ma wprawdzie od początku sezonu spore problemy ze skutecznością zza łuku, ale jej dość mocną stroną są też akcje 1x1.
Owczarzak powinna już zagrać 3 listopada (skręcona kostka), ale uraz Johnson to podobno może być coś poważnego (tak przynajmniej wynika z informacji gorzowskich mediów - konkretnie lokalnego wydania GW). A co do najbliższego przeciwnika z Mińska - Horizont wygrał wczoraj swój ligowy mecz derbowy 60-42 (ich rywalem były Tsmoki). Rywalki Pszczółek nadal nie grały w najsilniejszym składzie (zabrakło Hasper, Inkiny i Rytsikavy), ale ich sąsiad zza miedzy też wystąpił osłabiony (nie zagrała Amerykanka Theriot). Najwięcej punktów dla Horizontu zdo... rozwiń
Avatar
PiotrekPan / 25 października 2021 r. o 09:43
+2
Kolega poniżej chyba nie zauważył, że Gorzów grał bez Amerykanki i podstawowej rozgrywającej - grającej onegdaj w Lublinie Dominiki Owczarzak. I tyle w zasadzie powinno starczyć za komentarz. Myślę, że w EuroCup z nimi przegramy, ale mam nadzieję, że mniej niż 20 punktami - my na pewno będziemy grać bez Martiny (i wzmocnienia/uzupełnienia za nią, a Gorzów pewnie z w/w). Wynik cieszy i GRATULACJE bo jak zwykle zagraliśmy beznadziejną kwartę (w tym przypadku była to II kwarta meczu). Co do Stancev zobaczysz wkrótce weryfikację jej umiejętności na tle ligowych potentatów (bo chyba meczu z Turczynkami nie oglądałeś?), ale już Wrocław mógł czegoś nauczyć (Gorzów grał bez Owczarzak). Natomiast co do Jakubcovej to już wiem, że nie zmienię zdania na jej temat - no chyba, że kontraktowana była przez klub jako następstwo za Bertsch (z naciskiem na rzut z dystansu i półdystansu bo jej gra pod koszem pozostawia wiele do życzenia, a juniorki z GTK Gdynia to jednak nie wyznacznik weryfikacji umiejętności). Nie mniej jeszcze raz gratulację za wygraną bo przyznaję, że po II kwarcie nie wierzyłem (zwłaszcza, ze nasze zmienniczki praktycznie nie grały - w sumie ławka zagrała 25 min. w meczu?). Do zobaczenia na meczu z Mińskiem i zabierzcie przyjaciół bo to wydaje się być mecz kluczowy (i rewanż również)
Kolega poniżej chyba nie zauważył, że Gorzów grał bez Amerykanki i podstawowej rozgrywającej - grającej onegdaj w Lublinie Dominiki Owczarzak. I tyle w zasadzie powinno starczyć za komentarz. Myślę, że w EuroCup z nimi przegramy, ale mam nadzieję, że mniej niż 20 punktami - my na pewno będziemy grać bez Martiny (i wzmocnienia/uzupełnienia za nią, a Gorzów pewnie z w/w). Wynik cieszy i GRATULACJE bo jak zwykle zagraliśmy beznadziejną kwartę (w tym przypadku była to II kwarta meczu). Co do Stancev zobaczysz wkrótce weryfikację jej umiejętności... rozwiń
Avatar
Barry / 25 października 2021 r. o 08:18
+3
Oczywiście gratulacje za zwycięstwo na trudnym terenie w Gorzowie, ale warto dodać, że nie tylko my byliśmy mocno osłabieni we wczorajszym meczu - Gorzów zagrał bez Amerykanki Stelli Johnson i Dominiki Owczarzak. Co się zaś tyczy gry Stanacev i Jakubcovej - dopiero w ostatnich meczach pokazały, że ich transfery nie okazały nietrafione. Miejmy nadzieję, że podtrzymają obecną dyspozycję w kolejnych meczach, choć ze względu na wąską rotację nie będzie to takie łatwe. W moim przekonaniu klub powinien jednak zdecydować się na uzupełnieniu składu - terminarz jest naprawdę mocno napięty w okresie od najbliższego czwartku do 6 listopada - 4 mecze - z Horizontem i Toruniem u siebie i później 2 trudne mecze wyjazdowe - ponownie w Gorzowie oraz następnie w Poznaniu. Później nastąpi 2-tygodniowa przerwa na kadrę (oprócz Sklepowicz i Kośli powołanych do naszej kadry na zgrupowanie reprezentacji Słowacji pojedzie też pewnie Jakubcova). Po reprezentacyjnej pauzie kolejna wyczerpująca seria spotkań z mocnymi rywalami - 21 listopada u siebie z Polkowicami, 25 listopada u nas z Mersinem, 28 listopada z Arką w Gdyni, 2 grudnia w Mińsku z Horizontem i 5 grudnia z Polonią w Lublinie. Przy takim natężeniu tylu pojedynków ligowych i pucharowych władze klubu i trenerzy nie powinni podejmować ryzyka gry wąską kadrą i zakontraktować nawet tylko solidną zawodniczkę do końca bieżącego roku. Klasowej zawodniczki nie da się zakontraktować na tak krótki okres, ale już wspominana przeze mnie doświadczona Litwinka Solopova być może zdecydowałaby się na taki transfer. Nie tylko w jakiejś części załatałaby by lukę na pozycji nr 3, ale z uwagi na to, że jest ona graczem określanym jako swingman mogłaby też dawać nieco oddechu Smalls na pozycji nr 2. Niestety polskich wolnych koszykarek o minimum średnich umiejętnościach i do tego wolnych nie ma w tej chwili na rynku - myślałem przykładowo o Magdzie Ziętarze, ale okazuje się, że ona gra obecnie w niemieckiej ekstraklasie.
Oczywiście gratulacje za zwycięstwo na trudnym terenie w Gorzowie, ale warto dodać, że nie tylko my byliśmy mocno osłabieni we wczorajszym meczu - Gorzów zagrał bez Amerykanki Stelli Johnson i Dominiki Owczarzak. Co się zaś tyczy gry Stanacev i Jakubcovej - dopiero w ostatnich meczach pokazały, że ich transfery nie okazały nietrafione. Miejmy nadzieję, że podtrzymają obecną dyspozycję w kolejnych meczach, choć ze względu na wąską rotację nie będzie to takie łatwe. W moim przekonaniu klub powinien jednak zdecydować się na uzupełnieniu składu ... rozwiń
Avatar
JM. / 25 października 2021 r. o 05:55
+3
Zwycięstwo na wyjeździe, z jedną z czołowych drużyn, grając w takim osłabieniu to duża sprawa. Gratulacje. Pierwsza piątka praktycznie nie schodziła z parkietu, ciekawe jak długo są w stanie tak grać liga + puchary. Bardzo potrzeba powrotu Klaudii i Emilii. Bardzo fajnie, że rozkręcają się Ivana i Aleksandra. Byli tu komentujący żądający wręcz ich natychmiastowej wymiany.
Zobacz wszystkie komentarze 4

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Radni pokłócili się o imię dębu na cmentarzu wojennym. Węgier przegrał z Polakiem, a jeszcze wspominano Niemca

Radni pokłócili się o imię dębu na cmentarzu wojennym. Węgier przegrał z Polakiem, a jeszcze wspominano Niemca

Gabor przegrał z Mieczysławem. To nazwa dla dębu, jednego z pomników przyrody, które właśnie ustanowiono w Łukowie. – Zagłosowalibyście nad nazwaniem dębu imieniem Hans? Nie sądzę – stwierdził na sesji jeden z radnych.

Koncert „Trzech Tenorów Show” pierwszy raz w Lublinie

Koncert „Trzech Tenorów Show” pierwszy raz w Lublinie

Czarują głosem publiczność w całej Polsce, prezentują największe partie operowe i operetkowe, a także muzykę popularną i rozrywkową. Mowa o Trzech Tenorach w składzie: Bartosz Kuczyk, Mirosław Niewiadomski i Mariusz Adam Ruta. Już 15 grudnia 2021 r. wystąpią po raz pierwszy w Lublinie w Studio Polskiego Radia im. Budki Suflera przy ul. Obrońców Pokoju 2.

Gutek zaśpiewa w Domu Kultury
4 grudnia 2021, 20:00

Gutek zaśpiewa w Domu Kultury

Wieloletni wokalista Indios Bravos, Piotr Gutkowski, wystąpi z solowym projektem w Domu Kultury (Krakowskie Przedmieście 19). Koncert odbędzie się 4 grudnia o godz. 20.

Szukasz mieszkania? Przyjdź na DNI OTWARTE i zyskaj rabat!
galeria

Szukasz mieszkania? Przyjdź na DNI OTWARTE i zyskaj rabat!

Już w pierwszy weekend grudnia zapraszamy wszystkie osoby poszukujące mieszkania na Dni Otwarte, które odbędą się na terenie inwestycji OSIEDLE 4 PORY ROKU w Świdniku. Będą mieli Państwo okazję obejrzeć wolne lokale, pospacerować po niemal gotowym osiedlu i otrzymać zniżkę na zakup własnego M.

Koronawirus 29 listopada. Ponad 13 tys. przypadków w Polsce. Ile w woj. lubelskim?

Koronawirus 29 listopada. Ponad 13 tys. przypadków w Polsce. Ile w woj. lubelskim?

13 115 nowych przypadków zakażenia koronawirusem i 18 ofiar śmiertelnych - Ministerstwo Zdrowia podało dzisiaj o godz. 10.30 najnowszy raport na temat sytuacji epidemiologicznej w Polsce. W woj. lubelskim są 383 zakażenia

Monika Skinder bez punktów w Finlandii

Monika Skinder bez punktów w Finlandii

Monika Skinder nie zdobyła punktów Pucharu Świata w swoim pierwszym w tym sezonie występie.

Trzy ciekawe atrakcje weselne, w które warto zainwestować

Trzy ciekawe atrakcje weselne, w które warto zainwestować

Zabawa weselna to nie tylko tańce, dobre jedzenie, starannie wybrana oprawa muzyczna oraz tradycyjne gry. Na udaną imprezę składają się także liczne atrakcje, dzięki którym możemy urozmaicić jej przebieg, dostarczyć gościom dodatkowych emocji oraz nie pozwolić im się nudzić nawet przez chwilę. Warto poświęcić nieco czasu na wyszukanie ciekawych atrakcji weselnych, których dodatek z pewnością pozytywnie wpłynie na przebieg całej zabawy oraz zadowolenie jej uczestników. Oto trzy sprawdzone propozycje, które warto wziąć pod uwagę!

Mikołajki hip-hopowe w DK LSM
3 grudnia 2021, 17:00

Mikołajki hip-hopowe w DK LSM

Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną "CAMINO" zaprasza do Domu Kultury LSM (ul. Wallenroda 4a) na kolejną edycję festiwalu Mikołajki hip-hopowe. Wydarzenie odbędzie się 3 grudnia o godz. 17.

Miejsce już jest, tylko windy brak. Można pomóc osobom niepełnosprawnym

Miejsce już jest, tylko windy brak. Można pomóc osobom niepełnosprawnym

Sześciu dorosłych niepełnosprawnych już wkrótce będzie się mogło wprowadzić do domu prowadzonego przez Społeczne Stowarzyszenie „My Razem”. Przed przeprowadzką konieczne jest tylko zbudowanie szybu windowego i zamontowanie windy. Na to nie ma jednak pieniędzy.

Kto chce pracować w Straży Miejskiej w Świdniku? Kandydat poszukiwany

Kto chce pracować w Straży Miejskiej w Świdniku? Kandydat poszukiwany

Strażnik miejski w Świdniku wciąż poszukiwany. Osoby zainteresowane tą pracą mogą składać dokumenty do 3 grudnia.

Znamy pary 1/16 finału Tauron Pucharu Polski siatkarzy. Avia u siebie, LUK na wyjeździe

Znamy pary 1/16 finału Tauron Pucharu Polski siatkarzy. Avia u siebie, LUK na wyjeździe

Beniaminek PlusLigi LUK Lublin zagra na wyjeździe z Chemeko-System Gwardią Wrocław z Tauron 1. Ligi. Natomiast występująca na tym szczeblu rozgrywkowym Polski Cukier Avia Świdnik zmierzy się u siebie ze Ślepskiem Malow Suwałki.

Lublin: Nowe drzewa w parku dopiero na wiosnę. Stare uschły nie po raz pierwszy

Lublin: Nowe drzewa w parku dopiero na wiosnę. Stare uschły nie po raz pierwszy

Dopiero wiosną można się spodziewać wymiany na nowe uschniętych drzew w parku przy Zawilcowej. Urząd Miasta liczy jeszcze na to, że część drzewek, które latem szeleściły uschniętymi liśćmi, po zimie jeszcze zdoła się zazielenić.

Ekspert: Szczepmy się trzecią dawką i nie popadajmy w histerię związaną z wariantem Omicron
Rozmowa

Ekspert: Szczepmy się trzecią dawką i nie popadajmy w histerię związaną z wariantem Omicron

Szczepmy się trzecią dawką i nie popadajmy w histerię związaną z wariantem Omicron — powiedział w rozmowie z PAP prof. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych UM w Łodzi. Dodał, że ostatnią rzeczą, którą trzeba robić, to wywoływać w ludziach - mający katastrofalne skutki - strach.

Do czego wykorzystają rejestr ciąż?

Do czego wykorzystają rejestr ciąż?

Dane o pacjentkach w ciąży mają być raportowane w elektronicznym Systemie Informacji Medycznej. Minister zdrowia tłumaczy to digitalizacją. Nie brakuje głosów krytycznych.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego 29 listopada 2021 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego 29 listopada 2021 r.

ENERGA BASKET LIGA KOBIET
7. KOLEJKA

Wyniki:

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz - Polska Strefa Inwestycji Gorzów Wlkp. 80:70
GTK Gdynia - VBW Arka Gdynia 60:91
Ślęza Wrocław - SKK Polonia Warszawa 83:89
Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin - BC Polkowice 75:72
Enea AZS Politechnika Poznań - Energa Toruń
Zagłębie Sosnowiec -  pauza

Tabela:

1. Pszczółka AZS UMCS 6 12 435 - 364
2. Ślęza 7 12 531 - 492
3. Basket Bydgoszcz 7 11 539 - 521
4. VBW Arka Gdynia 6 10 474 - 393
5. Polkowice 6 10 487 - 419
6. Gorzów Wlkp. 7 10 514 - 507
7. Polonia Warszawa 6 9 475 - 491
8. Zagłębie Sosnowiec 6 8 459 - 512
9. Energa Katarzynki Toruń 5 7 348 - 416
10. GTK Arka Gdynia 7 7 424 - 561
11. Politechnika Poznań 5 6 371 - 381

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!