Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

ENERGA BASKET LIGA KOBIET

24 października 2021 r.
19:47

Koszykarki Pszczółki Polski Cukier przedłużyły serię zwycięstw. Wygrały ważne spotkanie w Gorzowie

0 4 A A
Kamiah Smalls (z piłką) zdobyła 19 punktów dla zespołu z Lublina
Kamiah Smalls (z piłką) zdobyła 19 punktów dla zespołu z Lublina (fot. Piotr Michalski/archiwum)

Trzeci mecz na krajowych parkietach i trzecie zwycięstwo. Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin, mimo braku aż trzech zawodniczek, triumfowała w niedzielę w wyjazdowym starciu z PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzowem Wielkopolskim 72:69

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

„Pszczółki” były w tarapatach od samego początku spotkania. W składzie zabrakło aż trzech koszykarek: Włoszki Martiny Fassiny, Klaudii Niedźwiedzkiej i Emilii Kośli. Gorzowianki bardzo szybko dokładały kolejne punkty do swojego konta, a lublinianki miały z tym spore problemy. Przy stanie 3:10 trener Krzysztof Szewczyk skorzystał z przerwy na żądanie. Chwila odpoczynku miała zbawienny efekt, bo po skutecznych akcjach zagranicznych koszykarek – Natashy Mack, Kamiah Small i Ivany Jakubcovej – zrobiło się 13:12 dla gości. Zaskakujące było to, że udało im się obronić skromne prowadzenie do końca premierowej kwarty – 20:18.

Akademiczki z Lublina rozpędzały się z każdym kolejnym udanym zagraniem. Ponownie prym wiodły zagraniczne zawodniczki, które dały swojej drużynie 7-punktową przewagę (27:20). Euforia trwała krótko, bo gospodynie dosyć szybko połapały się w tym, co dzieje się na parkiecie i zaliczyły serię 9:0. Lubelski szkoleniowiec zareagował na błędy w obronie i wziął „czas”. Problem z dyspozycją gości był jednak znacznie większy, bo zespół po prostu stanął – nie funkcjonował poprawnie po obu stronach parkietu. Po 7 minutach uderzania głową w mur punkty zdobyła Kamiah Smalls. Było to zaledwie kropla w morzu potrzeb, a podopieczne Dariusza Maciejewskiego nie zwalniały tempa. Do przerwy wygrywały 44:33.

Lublinianki dalekie były od rzucania ręcznika. W trzeciej kwarcie oglądaliśmy dużo wyrównanej gry, ale ponownie gościom sygnał do ataku dały zagraniczne koszykarki. Zaczęło się od rzutu Ivany Jakubcovej z półdystansu, a jej śladem poszły Aleksandra Stanacev i Kamiah Smalls. Przy stanie 52:47 dla Gorzowa trener Dariusz Maciejewski przywołał do siebie swoje zawodniczki. Czwarta kwarta zapowiadała się niezwykle interesująco – AZS UMCS zwarł szyki w defensywie i regularnie znajdował drogę do kosza. Efekt był taki, że zielono-białe odrobiły niemal wszystkie straty (56:58).

Tak dobra gra w poprzedniej odsłonie dodała lubliniankom skrzydeł. Nie tylko błyskawicznie doprowadziły do remisu, ale potem również objęły prowadzenie – Ivana Jakubcova przymierzyła celnie zza łuku po raz czwarty i ostatni. Ta hossa nie trwała jednak tak długo, jak życzyliby sobie tego fani lubelskiego zespołu. Gorzowianki pewniej stały na nogach i skutecznie ograniczały rywalkom dostęp do strefy podkoszowej. Zaciętą walkę oglądaliśmy do ostatnich akcji. Miejscowe mogą być zawiedzione swoją postawą, bo seryjnie pudłowały. Przy stanie 69:72, na 9 sekund przed końcem tej partii, Borislava Hristova – czołowa snajperka z Gorzowa – zdecydowała się na rzut z obwodu. Dźwięk obijanej obręczy zsynchronizował się z jękiem zawodu kibiców zgromadzonych w hali. Lublinianki dokonały wielkiej sztuki, wygrywając na wyjeździe w niepełnym składzie.

Warto dodać, że niemal wszystkie punkty dla Lublina zdobyły zawodniczki zagraniczne – Kamiah Smalls 19, a Ivana Jakubcova, Natasha Mack i Aleksandra Stanacev po 17. Jedynie 2 „oczka” dorzuciła Olga Trzeciak, która wyszła do gry w pierwszej „piątce”. Te koszykarki miały też niewiele czasu na złapanie oddechu, bo spędziły po ponad 30 minut na parkiecie.

===

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski – Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 69:72 (18:20, 26:13, 14:23, 11:16)

Pszczółka: Jakubcova 17, Mack 17, Smalls 19, Stanacev 17, Trzeciak 2 – W. Duchnowska, Sklepowicz, Kurach.

Gorzów: Hristova 27, Tikhonenko 9 (12 zb.), Matkowska 8, Makurat 6, Hurt 11 – Jones 8, P. Duchnowska, Dźwigalska.

Sędziowie: Paulina Gajdosz, Paweł Białas, Tomasz Langowski.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 4

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Barry / 25 października 2021 r. o 08:18
Oczywiście gratulacje za zwycięstwo na trudnym terenie w Gorzowie, ale warto dodać, że nie tylko my byliśmy mocno osłabieni we wczorajszym meczu - Gorzów zagrał bez Amerykanki Stelli Johnson i Dominiki Owczarzak. Co się zaś tyczy gry Stanacev i Jakubcovej - dopiero w ostatnich meczach pokazały, że ich transfery nie okazały nietrafione. Miejmy nadzieję, że podtrzymają obecną dyspozycję w kolejnych meczach, choć ze względu na wąską rotację nie będzie to takie łatwe. W moim przekonaniu klub powinien jednak zdecydować się na uzupełnieniu składu - terminarz jest naprawdę mocno napięty w okresie od najbliższego czwartku do 6 listopada - 4 mecze - z Horizontem i Toruniem u siebie i później 2 trudne mecze wyjazdowe - ponownie w Gorzowie oraz następnie w Poznaniu. Później nastąpi 2-tygodniowa przerwa na kadrę (oprócz Sklepowicz i Kośli powołanych do naszej kadry na zgrupowanie reprezentacji Słowacji pojedzie też pewnie Jakubcova). Po reprezentacyjnej pauzie kolejna wyczerpująca seria spotkań z mocnymi rywalami - 21 listopada u siebie z Polkowicami, 25 listopada u nas z Mersinem, 28 listopada z Arką w Gdyni, 2 grudnia w Mińsku z Horizontem i 5 grudnia z Polonią w Lublinie. Przy takim natężeniu tylu pojedynków ligowych i pucharowych władze klubu i trenerzy nie powinni podejmować ryzyka gry wąską kadrą i zakontraktować nawet tylko solidną zawodniczkę do końca bieżącego roku. Klasowej zawodniczki nie da się zakontraktować na tak krótki okres, ale już wspominana przeze mnie doświadczona Litwinka Solopova być może zdecydowałaby się na taki transfer. Nie tylko w jakiejś części załatałaby by lukę na pozycji nr 3, ale z uwagi na to, że jest ona graczem określanym jako swingman mogłaby też dawać nieco oddechu Smalls na pozycji nr 2. Niestety polskich wolnych koszykarek o minimum średnich umiejętnościach i do tego wolnych nie ma w tej chwili na rynku - myślałem przykładowo o Magdzie Ziętarze, ale okazuje się, że ona gra obecnie w niemieckiej ekstraklasie.
Oczywiście gratulacje za zwycięstwo na trudnym terenie w Gorzowie, ale warto dodać, że nie tylko my byliśmy mocno osłabieni we wczorajszym meczu - Gorzów zagrał bez Amerykanki Stelli Johnson i Dominiki Owczarzak. Co się zaś tyczy gry Stanacev i Jakubcovej - dopiero w ostatnich meczach pokazały, że ich transfery nie okazały nietrafione. Miejmy nadzieję, że podtrzymają obecną dyspozycję w kolejnych meczach, choć ze względu na wąską rotację nie będzie to takie łatwe. W moim przekonaniu klub powinien jednak zdecydować się na uzupełnieniu składu ... rozwiń
Avatar
JM. / 25 października 2021 r. o 05:55
Zwycięstwo na wyjeździe, z jedną z czołowych drużyn, grając w takim osłabieniu to duża sprawa. Gratulacje. Pierwsza piątka praktycznie nie schodziła z parkietu, ciekawe jak długo są w stanie tak grać liga + puchary. Bardzo potrzeba powrotu Klaudii i Emilii. Bardzo fajnie, że rozkręcają się Ivana i Aleksandra. Byli tu komentujący żądający wręcz ich natychmiastowej wymiany.
Avatar
PiotrekPan / 25 października 2021 r. o 09:43
Kolega poniżej chyba nie zauważył, że Gorzów grał bez Amerykanki i podstawowej rozgrywającej - grającej onegdaj w Lublinie Dominiki Owczarzak. I tyle w zasadzie powinno starczyć za komentarz. Myślę, że w EuroCup z nimi przegramy, ale mam nadzieję, że mniej niż 20 punktami - my na pewno będziemy grać bez Martiny (i wzmocnienia/uzupełnienia za nią, a Gorzów pewnie z w/w). Wynik cieszy i GRATULACJE bo jak zwykle zagraliśmy beznadziejną kwartę (w tym przypadku była to II kwarta meczu). Co do Stancev zobaczysz wkrótce weryfikację jej umiejętności na tle ligowych potentatów (bo chyba meczu z Turczynkami nie oglądałeś?), ale już Wrocław mógł czegoś nauczyć (Gorzów grał bez Owczarzak). Natomiast co do Jakubcovej to już wiem, że nie zmienię zdania na jej temat - no chyba, że kontraktowana była przez klub jako następstwo za Bertsch (z naciskiem na rzut z dystansu i półdystansu bo jej gra pod koszem pozostawia wiele do życzenia, a juniorki z GTK Gdynia to jednak nie wyznacznik weryfikacji umiejętności). Nie mniej jeszcze raz gratulację za wygraną bo przyznaję, że po II kwarcie nie wierzyłem (zwłaszcza, ze nasze zmienniczki praktycznie nie grały - w sumie ławka zagrała 25 min. w meczu?). Do zobaczenia na meczu z Mińskiem i zabierzcie przyjaciół bo to wydaje się być mecz kluczowy (i rewanż również)
Kolega poniżej chyba nie zauważył, że Gorzów grał bez Amerykanki i podstawowej rozgrywającej - grającej onegdaj w Lublinie Dominiki Owczarzak. I tyle w zasadzie powinno starczyć za komentarz. Myślę, że w EuroCup z nimi przegramy, ale mam nadzieję, że mniej niż 20 punktami - my na pewno będziemy grać bez Martiny (i wzmocnienia/uzupełnienia za nią, a Gorzów pewnie z w/w). Wynik cieszy i GRATULACJE bo jak zwykle zagraliśmy beznadziejną kwartę (w tym przypadku była to II kwarta meczu). Co do Stancev zobaczysz wkrótce weryfikację jej umiejętności... rozwiń
Avatar
Barry / 25 października 2021 r. o 10:31
Owczarzak powinna już zagrać 3 listopada (skręcona kostka), ale uraz Johnson to podobno może być coś poważnego (tak przynajmniej wynika z informacji gorzowskich mediów - konkretnie lokalnego wydania GW). A co do najbliższego przeciwnika z Mińska - Horizont wygrał wczoraj swój ligowy mecz derbowy 60-42 (ich rywalem były Tsmoki). Rywalki Pszczółek nadal nie grały w najsilniejszym składzie (zabrakło Hasper, Inkiny i Rytsikavy), ale ich sąsiad zza miedzy też wystąpił osłabiony (nie zagrała Amerykanka Theriot). Najwięcej punktów dla Horizontu zdobyły: Veremeenko 20, Carvalho 15 i Kastsiukavets 10. Zobaczymy zatem w jakim zestawieniu Białorusinki pojawią się ostatecznie w Lublinie. Jeśli w szczególności Hasper i Rytsikava nie zagrają w czwartek, to ich brak powinien jak się wydaje zrekompensować nieobecność u nas Fassiny (niestety trzeba też brać pod uwagę scenariusz, że trenerka Horizontu oszczędzała wczoraj te zawodniczki na mecz z Pszczółkami). Spore wyzwanie czeka na pewno nasze obie podkoszowe - trzeba będzie mocno ograniczyć pole do popisu Veremeenko w pomalowanym, bo ona z racji swojego bogatego doświadczenia euroligowego i reprezentacyjnego będzie stanowić największe zagrożenie w zespole z Mińska. Trzeba też zwrócić uwagę na Carvalho - to podkoszowa reprezentacji Brazylii. Z kolei obwodowa Amerykanka Webb ma wprawdzie od początku sezonu spore problemy ze skutecznością zza łuku, ale jej dość mocną stroną są też akcje 1x1.
Owczarzak powinna już zagrać 3 listopada (skręcona kostka), ale uraz Johnson to podobno może być coś poważnego (tak przynajmniej wynika z informacji gorzowskich mediów - konkretnie lokalnego wydania GW). A co do najbliższego przeciwnika z Mińska - Horizont wygrał wczoraj swój ligowy mecz derbowy 60-42 (ich rywalem były Tsmoki). Rywalki Pszczółek nadal nie grały w najsilniejszym składzie (zabrakło Hasper, Inkiny i Rytsikavy), ale ich sąsiad zza miedzy też wystąpił osłabiony (nie zagrała Amerykanka Theriot). Najwięcej punktów dla Horizontu zdo... rozwiń
Avatar
Barry / 25 października 2021 r. o 10:31
Owczarzak powinna już zagrać 3 listopada (skręcona kostka), ale uraz Johnson to podobno może być coś poważnego (tak przynajmniej wynika z informacji gorzowskich mediów - konkretnie lokalnego wydania GW). A co do najbliższego przeciwnika z Mińska - Horizont wygrał wczoraj swój ligowy mecz derbowy 60-42 (ich rywalem były Tsmoki). Rywalki Pszczółek nadal nie grały w najsilniejszym składzie (zabrakło Hasper, Inkiny i Rytsikavy), ale ich sąsiad zza miedzy też wystąpił osłabiony (nie zagrała Amerykanka Theriot). Najwięcej punktów dla Horizontu zdobyły: Veremeenko 20, Carvalho 15 i Kastsiukavets 10. Zobaczymy zatem w jakim zestawieniu Białorusinki pojawią się ostatecznie w Lublinie. Jeśli w szczególności Hasper i Rytsikava nie zagrają w czwartek, to ich brak powinien jak się wydaje zrekompensować nieobecność u nas Fassiny (niestety trzeba też brać pod uwagę scenariusz, że trenerka Horizontu oszczędzała wczoraj te zawodniczki na mecz z Pszczółkami). Spore wyzwanie czeka na pewno nasze obie podkoszowe - trzeba będzie mocno ograniczyć pole do popisu Veremeenko w pomalowanym, bo ona z racji swojego bogatego doświadczenia euroligowego i reprezentacyjnego będzie stanowić największe zagrożenie w zespole z Mińska. Trzeba też zwrócić uwagę na Carvalho - to podkoszowa reprezentacji Brazylii. Z kolei obwodowa Amerykanka Webb ma wprawdzie od początku sezonu spore problemy ze skutecznością zza łuku, ale jej dość mocną stroną są też akcje 1x1.
Owczarzak powinna już zagrać 3 listopada (skręcona kostka), ale uraz Johnson to podobno może być coś poważnego (tak przynajmniej wynika z informacji gorzowskich mediów - konkretnie lokalnego wydania GW). A co do najbliższego przeciwnika z Mińska - Horizont wygrał wczoraj swój ligowy mecz derbowy 60-42 (ich rywalem były Tsmoki). Rywalki Pszczółek nadal nie grały w najsilniejszym składzie (zabrakło Hasper, Inkiny i Rytsikavy), ale ich sąsiad zza miedzy też wystąpił osłabiony (nie zagrała Amerykanka Theriot). Najwięcej punktów dla Horizontu zdo... rozwiń
Avatar
PiotrekPan / 25 października 2021 r. o 09:43
Kolega poniżej chyba nie zauważył, że Gorzów grał bez Amerykanki i podstawowej rozgrywającej - grającej onegdaj w Lublinie Dominiki Owczarzak. I tyle w zasadzie powinno starczyć za komentarz. Myślę, że w EuroCup z nimi przegramy, ale mam nadzieję, że mniej niż 20 punktami - my na pewno będziemy grać bez Martiny (i wzmocnienia/uzupełnienia za nią, a Gorzów pewnie z w/w). Wynik cieszy i GRATULACJE bo jak zwykle zagraliśmy beznadziejną kwartę (w tym przypadku była to II kwarta meczu). Co do Stancev zobaczysz wkrótce weryfikację jej umiejętności na tle ligowych potentatów (bo chyba meczu z Turczynkami nie oglądałeś?), ale już Wrocław mógł czegoś nauczyć (Gorzów grał bez Owczarzak). Natomiast co do Jakubcovej to już wiem, że nie zmienię zdania na jej temat - no chyba, że kontraktowana była przez klub jako następstwo za Bertsch (z naciskiem na rzut z dystansu i półdystansu bo jej gra pod koszem pozostawia wiele do życzenia, a juniorki z GTK Gdynia to jednak nie wyznacznik weryfikacji umiejętności). Nie mniej jeszcze raz gratulację za wygraną bo przyznaję, że po II kwarcie nie wierzyłem (zwłaszcza, ze nasze zmienniczki praktycznie nie grały - w sumie ławka zagrała 25 min. w meczu?). Do zobaczenia na meczu z Mińskiem i zabierzcie przyjaciół bo to wydaje się być mecz kluczowy (i rewanż również)
Kolega poniżej chyba nie zauważył, że Gorzów grał bez Amerykanki i podstawowej rozgrywającej - grającej onegdaj w Lublinie Dominiki Owczarzak. I tyle w zasadzie powinno starczyć za komentarz. Myślę, że w EuroCup z nimi przegramy, ale mam nadzieję, że mniej niż 20 punktami - my na pewno będziemy grać bez Martiny (i wzmocnienia/uzupełnienia za nią, a Gorzów pewnie z w/w). Wynik cieszy i GRATULACJE bo jak zwykle zagraliśmy beznadziejną kwartę (w tym przypadku była to II kwarta meczu). Co do Stancev zobaczysz wkrótce weryfikację jej umiejętności... rozwiń
Avatar
Barry / 25 października 2021 r. o 08:18
Oczywiście gratulacje za zwycięstwo na trudnym terenie w Gorzowie, ale warto dodać, że nie tylko my byliśmy mocno osłabieni we wczorajszym meczu - Gorzów zagrał bez Amerykanki Stelli Johnson i Dominiki Owczarzak. Co się zaś tyczy gry Stanacev i Jakubcovej - dopiero w ostatnich meczach pokazały, że ich transfery nie okazały nietrafione. Miejmy nadzieję, że podtrzymają obecną dyspozycję w kolejnych meczach, choć ze względu na wąską rotację nie będzie to takie łatwe. W moim przekonaniu klub powinien jednak zdecydować się na uzupełnieniu składu - terminarz jest naprawdę mocno napięty w okresie od najbliższego czwartku do 6 listopada - 4 mecze - z Horizontem i Toruniem u siebie i później 2 trudne mecze wyjazdowe - ponownie w Gorzowie oraz następnie w Poznaniu. Później nastąpi 2-tygodniowa przerwa na kadrę (oprócz Sklepowicz i Kośli powołanych do naszej kadry na zgrupowanie reprezentacji Słowacji pojedzie też pewnie Jakubcova). Po reprezentacyjnej pauzie kolejna wyczerpująca seria spotkań z mocnymi rywalami - 21 listopada u siebie z Polkowicami, 25 listopada u nas z Mersinem, 28 listopada z Arką w Gdyni, 2 grudnia w Mińsku z Horizontem i 5 grudnia z Polonią w Lublinie. Przy takim natężeniu tylu pojedynków ligowych i pucharowych władze klubu i trenerzy nie powinni podejmować ryzyka gry wąską kadrą i zakontraktować nawet tylko solidną zawodniczkę do końca bieżącego roku. Klasowej zawodniczki nie da się zakontraktować na tak krótki okres, ale już wspominana przeze mnie doświadczona Litwinka Solopova być może zdecydowałaby się na taki transfer. Nie tylko w jakiejś części załatałaby by lukę na pozycji nr 3, ale z uwagi na to, że jest ona graczem określanym jako swingman mogłaby też dawać nieco oddechu Smalls na pozycji nr 2. Niestety polskich wolnych koszykarek o minimum średnich umiejętnościach i do tego wolnych nie ma w tej chwili na rynku - myślałem przykładowo o Magdzie Ziętarze, ale okazuje się, że ona gra obecnie w niemieckiej ekstraklasie.
Oczywiście gratulacje za zwycięstwo na trudnym terenie w Gorzowie, ale warto dodać, że nie tylko my byliśmy mocno osłabieni we wczorajszym meczu - Gorzów zagrał bez Amerykanki Stelli Johnson i Dominiki Owczarzak. Co się zaś tyczy gry Stanacev i Jakubcovej - dopiero w ostatnich meczach pokazały, że ich transfery nie okazały nietrafione. Miejmy nadzieję, że podtrzymają obecną dyspozycję w kolejnych meczach, choć ze względu na wąską rotację nie będzie to takie łatwe. W moim przekonaniu klub powinien jednak zdecydować się na uzupełnieniu składu ... rozwiń
Avatar
JM. / 25 października 2021 r. o 05:55
Zwycięstwo na wyjeździe, z jedną z czołowych drużyn, grając w takim osłabieniu to duża sprawa. Gratulacje. Pierwsza piątka praktycznie nie schodziła z parkietu, ciekawe jak długo są w stanie tak grać liga + puchary. Bardzo potrzeba powrotu Klaudii i Emilii. Bardzo fajnie, że rozkręcają się Ivana i Aleksandra. Byli tu komentujący żądający wręcz ich natychmiastowej wymiany.
Zobacz wszystkie komentarze 4

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Straż miejska „nieefektywna” i już nie obsługuje fotoradaru. Zostanie rozwiązana

Straż miejska „nieefektywna” i już nie obsługuje fotoradaru. Zostanie rozwiązana

Nałęczowska straż miejska w przyszłym roku zostanie rozwiązana. Formację tworzą obecnie trzy osoby. Samorząd liczy na oszczędności, bo utrzymanie straży kosztuje nałęczowskich podatników ok. 300 tys. zł rocznie.

LNBA: Rozgrywki w Konferencji A wchodzą w decydującą fazę

LNBA: Rozgrywki w Konferencji A wchodzą w decydującą fazę

Tabeli przewodzą Symbit oraz Matematyka

Ślisko na drogach. Nie wszyscy kierowcy sobie poradzili

Ślisko na drogach. Nie wszyscy kierowcy sobie poradzili

Z powodu oblodzonej nawierzchni dróg dzisiaj w wielu miejscach regionu było bardzo ślisko.

"Pogranicze sztuki. Dwa narody w jednym brzmieniu". Ukraińskie i polskie kompozycje w Filharmonii Lubelskiej
10 grudnia 2022, 18:00

"Pogranicze sztuki. Dwa narody w jednym brzmieniu". Ukraińskie i polskie kompozycje w Filharmonii Lubelskiej

"Pogranicze sztuki. Dwa narody w jednym brzmieniu" to tytuł koncertu, który zostanie zorganizowany już w najbliższą sobotę o godz. 18 w Filharmonii Lubelskiej (ul. Curie-Skłodowskiej 5). Tego wieczora będzie można usłyszeć muzykę kompozytorów z Polski i Ukrainy.

Lublin. Okazałej lipy nie udało się uratować
Alarm 24

Lublin. Okazałej lipy nie udało się uratować

Nie ma ratunku dla kilkudziesięcioletniej lipy rosnącej przy ul. Chopina. Drzewo praktycznie pozbawiono korony, bo stwarzało zagrożenie dla ludzi. Miasto obiecuje nowe.

Festiwal filmów snowboardowych w DDK Węglin
10 grudnia 2022, 18:00

Festiwal filmów snowboardowych w DDK Węglin

Przed nami 15. edycja popularnego festiwalu filmów snowboardowych "Winter Is My Love". W Lublinie wydarzenie odbędzie się 10 grudnia o godz. 18 w Dzielnicowym Domu Kultury Węglin (ul. Judyma 2a).

Nowoczesne meble ogrodowe – wygodne i stylowe dodatki do każdego ogrodu

Nowoczesne meble ogrodowe – wygodne i stylowe dodatki do każdego ogrodu

Meble ogrodowe to niezbędny element wyposażenia każdego ogrodu. Służą do wypoczynku i relaksu oraz stanowią doskonałe miejsce do spotkań z przyjaciółmi i rodziną. Obecnie na rynku dostępne są różne rodzaje mebli ogrodowych, w tym nowoczesne modele, które łączą w sobie wygodę i funkcjonalność z eleganckim designem.

Polski Cukier Start Lublin dziś podejmie u siebie King Szczecin

Polski Cukier Start Lublin dziś podejmie u siebie King Szczecin

Czy podopiecznym Artura Gronka uda się wreszcie przełamać serię porażek?

Ruszyła rozbiórka pomnika pierwszego rektora KUL. Uczelnia zapewnia, że to nie przez przyszłe sąsiedztwo
Zdjęcia
galeria

Ruszyła rozbiórka pomnika pierwszego rektora KUL. Uczelnia zapewnia, że to nie przez przyszłe sąsiedztwo

W czwartek rano rozpoczęły się prace przy rozbiórce pomnika ks. Idziego Radziszewskiego. O zgodę na jego demontaż wystąpiły władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Docelowo monument ma stanąć na terenie uczelnianego kampusu.

Powstanie nowa parafia w Białej Podlaskiej. A zamiast parku będą bloki

Powstanie nowa parafia w Białej Podlaskiej. A zamiast parku będą bloki

W Białej Podlaskiej ma powstać nowa parafia przy dużym osiedlu blokowisk. W tym celu, trzeba było opracować nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Mobilne zasilanie - powerbanki, stacje, panele - przygotuj się na problemy z prądem

Mobilne zasilanie - powerbanki, stacje, panele - przygotuj się na problemy z prądem

Stacja ładująca, power bank czy panel solarny to proste rozwiązanie wszystkich możliwych problemów w dostępie do energii elektrycznej - czy to w domu, na biwaku czy w podróży. Poznaj różne możliwości ładowania urządzeń i zapewnienia sobie awaryjnego zasilania w każdej sytuacji.

Zagłosowała na mural w budżecie obywatelskim. Nawet nie wiedziała, że będzie na nim jej dziadek
galeria

Zagłosowała na mural w budżecie obywatelskim. Nawet nie wiedziała, że będzie na nim jej dziadek

Zagłosowałam w budżecie obywatelskim na mural, nie mając świadomości, że będzie na nim mój dziadek. Był bardzo ciepłym, serdecznym człowiekiem. Tworzyli z babcią cudowną parę – mówi pani Anna, wnuczka Andrzeja Żubra ps. Jędruś. Wczoraj oficjalnie odsłonięto ścienne malowidło upamiętniające trójkę bohaterów z czasów II wojny światowej, związanych z polskim podziemiem niepodległościowym. Projekt BO „Świdnicki mural wizytówką miasta” zdobył poparcie 363 mieszkańców.

Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne na Czechowie będzie droższe

Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne na Czechowie będzie droższe

Minimum 800 tys. zł musiałoby dołożyć miasto do budowy ośrodka dla osób niepełnosprawnych przy ul. Poturzyńskiej. Firmy zainteresowane kontraktem zaoferowały ceny przekraczające budżet zaplanowany przez miasto.

Komu wolno promować się na szkolnym płocie? Ten baner rządzącym się nie spodoba

Komu wolno promować się na szkolnym płocie? Ten baner rządzącym się nie spodoba

To działa jak w starym przysłowiu, co wolno wojewodzie, to nie tobie… – mówi Rafał Maksymowicz, działacz Polski 2050. Chodzi o zgodę na powieszenie na ogrodzeniach kilku szkół banerów podobnych do tych, jakie zawiesił tam wiceminister finansów Artur Soboń.

Koszulka Zielińskiego, muszka Tuska, samolot od Macierewicza. Wszystko w szczytnym celu

Koszulka Zielińskiego, muszka Tuska, samolot od Macierewicza. Wszystko w szczytnym celu

Zestaw piśmienniczy od Jarosława Kaczyńskiego, muszkę Donalda Tuska, krawat byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, pióro pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy, koszulki reprezentacji Polski z autografami Piotra Zielińskiego i Kamila Glika – to niektóre przedmioty, które można wylicytować w świątecznej aukcji na rzecz Hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie.

ENERGA BASKET LIGA KOBIET
8. KOLEJKA

Wyniki:

Polonia Warszawa - Basket Bydgoszcz 79:72
Polska Strefa Inwestycji Enea Gorzów Wlkp. - Energa Toruń 73:71
VBV Arka Gdynia - AZS Politechnika Poznań 70:65
BC Polkowice - Zagłębie Sosnowiec 76:58
Polski Cukier AZS UMCS Lublin - MKS Pruszków 81:59
Ślęza Wrocław -  pauza

Tabela:

1. Gorzów Wlkp. 7 14 547 - 455
2. VNV Arka Gdynia 8 14 577 - 490
3. Polski Cukier AZS UMCS 8 13 561 - 550
4. BC Polkowice 7 12 576 - 434
5. Zagłebie 7 12 461 - 457
6. Politechnika Poznań 7 10 514 - 463
7. Ślęza 7 10 503 - 499
8. Polonia Warszawa 7 10 481 - 529
9. Energa Toruń 7 9 498 - 539
10. Basket Bydgoszcz 7 8 512 - 583
11. MKS Pruszków 8 8 453 - 684

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!