Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

ENERGA BASKET LIGA KOBIET

21 listopada 2021 r.
20:00

Pszczółka Polski Cukier pokonuje wicemistrza Polski i wskakuje na fotel lidera EBLK [zdjęcia]

15 3 A A

Koszykarki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin przedłużyły swoją dobrą passę na krajowych parkietach. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka pokonały w niedzielę u siebie BC Polkowice 75:72. Dzięki temu wskoczyły na fotel lidera rozgrywek

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Lublinianki rozpoczęły spotkanie z bardzo wysokiego „C”, bo od prowadzenia 10:0. Nie pomyliły się w żadnej z czterech akcji i bezbłędnie egzekwowały rzuty. Trener BC Polkowice – Karol Kowalewski – nie czekał dłużej, tylko przerwał grę i przywołał do siebie swoje podopieczne. Przełamanie gościom dała w końcu Artemis Spanou, która przymierzyła z obwodu. Polkowiczanki nie popełniały już tak prostych błędów i postawiły się rywalkom w obronie. Akademiczki świetnie walczyły na zbiórkach i miały kilka okazji do ponawiania swoich ataków. Zdarzało im się jednak tracić rezon i dawać przyjezdnym zbyt dużo wolnej przestrzeni do gry. Przy stanie 15:8 to trener Krzysztof Szewczyk sięgnął po „czas”. Pod koniec pierwszej kwarty szansę na pokazanie się otrzymała nowa w lubelskim zespole Hanne Mestdagh – Belgijka raz spróbowała swoich sił „za trzy”, ale chybiła. Jej drużyna wygrywała jednak 20:14.

To, co rzucało się w oczy, to fakt, z jak dużą pewnością zielono-białe poczynały sobie na dystansie. To była ich mocna broń, bo polkowiczanki nie kwapiły się do biegania za każdą zawodniczką z Lublina, która czekała na piłkę na obwodzie. Kiedy Aleksandra Stanacev dała gospodyniom prowadzenie 30:14, szkoleniowiec ekipy gości ponownie skorzystał z przerwy na żądanie. Jego podopieczne potrzebowały ponad pięciu minut, żeby w ogóle przedrzeć się pod kosz. Ostatnie słowo w tej partii należało właśnie do wicemistrza kraju – na kilka sekund przed końcem Feyonda Fitzgerald, rozgrywająca znana z występów w Lublinie, wbiła się pod obręcz i trafiła z rywalkami „na plecach”. Przed przerwą tablica pokazywała wynik 41:27 dla AZS UMCS.

Polkowiczanki wyciągnęły lekcje z poprzednich dwóch odsłon, bo w trzeciej kwarcie oglądaliśmy z ich strony więcej sportowej agresji. Nie tylko twardo broniły, ale również imponowały skutecznością w ataku. Zespół z Dolnego Śląska szybko nabierał wiatru w żagle – kiedy Alicja Grabska i Artemis Spanou, w dwóch kolejnych akcjach, skarciły rywalki za słabą obronę na obwodzie, to trener Krzysztof Szewczyk musiał przerwać grę. Co prawda jego drużyna ciągle była na prowadzeniu (50:43), ale radziła sobie coraz słabiej. „Pszczółki” zachowały się jednak na tyle przytomnie, że nie pozwoliły wicemistrzyniom Polski całkowicie przejąć inicjatywy. Ich przewaga stopniała, ale ją utrzymały – 56:49.

Momentami zadziwiająca była nonszalancja lubelskiego zespołu. Polkowiczanki oddawały sporo rzutów trzypunktowych i średnio co trzeci z nich znajdował drogę do kosza. Dziwi więc, że lublinianki niejednokrotnie pozwalały im na spokojne przymierzenie. To, co sprawdzało się w ataku w poprzednich kwartach, nie działało w decydującej partii – podopieczne Krzysztofa Szewczyka miały problem z dostosowaniem się do warunków na parkiecie. Na cztery minuty przed upływem czasu gry przyjezdne doprowadziły do remisu po 62. Długo się z tego nie cieszyły, bo już po chwili akademiczki ponownie były o krok przed nimi. Do ostatnich sekund końcowy rezultat wisiał na włosku. 20 sekund przed ostatnim gwizdkiem „Pszczółki” wygrywały 72:69, a trener gości wziął „czas”. Obaj szkoleniowcy wykorzystywali każdą kartę, którą jeszcze trzymali w rękawach. Ostatecznie to gospodynie triumfowały 75:72.

===

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin – BC Polkowice 75:72 (20:14, 21:13, 15:22, 19:23)

Pszczółka: Jakubcova 3, Mack 21 (16 zb.), Smalls 29 (10 zb.), Stanacev 14, Kośla – Sklepowicz 2, Niedźwiedzka 6, Mestdagh, Kurach.

Polkowice: Fitzgerald 7, Gajda 8, Mavunga 22 (16 zb.), Spanou 12, Grabska 16 – Zięmborska 4, Puter 3, Cado, Telenga.

Sędziowie: Arnauld Kom Njilo, Marcin Bieńkowski, Tomasz Trybalski.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 3

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Barry / 5 dni temu o 08:27
+3
Brawa przede wszystkim za zwycięstwo i podtrzymanie passy spotkań bez przegranej w lidze. Przed czwartkowym meczem z faworyzowanym Mersinem nasuwa się w moim przekonaniu kilka wniosków. Po pierwsze skuteczność rzutów zza łuku - ten mecz tylko potwierdził, że przewagę można łatwiej osiągnąć dzięki temu, że trafia się z dystansu, ale też można ją dość szybko stracić, gdy to przeciwnik zaczyna gonić nas celnymi trójkami. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z zespołem z Turcji musimy w tym meczu trafić minimum 11-12 trójek przy co najmniej przyzwoitej skuteczności (nie trzeba przypominać, że trójki to świetna broń przeciwko obronie strefowej, a także sposób na rozluźnienie obrony w pomalowanym). Po drugie - z Mersinem nie wystarczy, żeby bardzo dobrze czy dobrze zagrały jedynie 3-4 zawodniczki - potrzebne są minimum 2 nieźle dysponowane zawodniczki z ławki, żeby można było grać i w ofensywie i w defensywie na odpowiedniej intensywności przez większą część spotkania. Tu nasuwa się od razu kwestia wykorzystania Mestdagh, jeśli chodzi o grę w obronie - przy jej doświadczeniu widziałbym ją w roli defensorki, która choć trochę ograniczy swobodę gry Zellous, która mocno nas skaleczyła w pierwszym meczu w Turcji (przypomnę - rzuciła wówczas 24 punkty przy skuteczności sięgającej blisko 50%). I trzecia kwestia - przy grze w ataku brakuje trochę szybkiego odrzucenia piłki na obwód w sytuacji, gdy zawodniczka podkoszowa nie ma pozycji do oddania rzutu. Mając w składzie sporo zawodniczek potrafiących celnie przymierzyć zza linii 6,75 m, takie rozwiązanie byłoby z pewnością wskazane jako jedna z opcji skutecznego zakończenia akcji. I na koniec trochę informacji o tym, co słychać u tureckiego przeciwnika. Rywalki rozegrały w sobotę mecz wyjazdowy z Fenerbahce, ulegając w Stambule 59-72. Mersin zagrał w tym spotkaniu bez Turner (w meczu z Pszczółkami ta zawodniczka zanotowała na swoim koncie 16 punktów) i trzeba powiedzieć, że pomimo tego, iż Fenerbahce to bardzo silny zespół, to nie tłumaczy to w pełni tego, że Mersin miał kiepską skuteczność zza łuku (2/15) i do tego aż 18 strat. Być może to tylko słabszy dzień czwartkowego przeciwnika akademiczek, ale nie można wykluczyć i tego, że Mersin obecnie jest w nieco słabszej dyspozycji niż jeszcze kilka tygodni temu, co stwarzałoby szanse na w miarę wyrównany mecz w czwartek.
Brawa przede wszystkim za zwycięstwo i podtrzymanie passy spotkań bez przegranej w lidze. Przed czwartkowym meczem z faworyzowanym Mersinem nasuwa się w moim przekonaniu kilka wniosków. Po pierwsze skuteczność rzutów zza łuku - ten mecz tylko potwierdził, że przewagę można łatwiej osiągnąć dzięki temu, że trafia się z dystansu, ale też można ją dość szybko stracić, gdy to przeciwnik zaczyna gonić nas celnymi trójkami. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z zespołem z Turcji musimy w tym meczu trafić minimum 11-12 trójek przy co najmniej przyzwoitej... rozwiń
Avatar
JM. / 5 dni temu o 06:05
+3
Takie mecze budują drużynę. Bardzo dobry mecz naszych Amerykanek i Aleksandry, przyzwoity Klaudii. Niestety słabo juniorki, Ivana i Zuzanna. Mam nadzieję że słaby występ Hanne to trema i brak zgrania z zespołem. Dziwne odpuszczanie Grabskiej w obronie o mały włos spowodowało by, że pogoń Polkowic przyniosła by skutek. Gratulacje, do zobaczenia w czwartek, walczymy dalej.
Avatar
PiotrekPan / 5 dni temu o 10:34
+1
Odpuszczenie Grabskiej...no cóż taki był plan trenera Szewczyka na Polkowice, czyli odpuszczamy młode Polki, a podwajamy czy potrajamy pozostałe 4 zawodniczki rywalek. W I i II kwarcie to się sprawdzało bo w sumie mode zawodniczki rywalek zdołały oddać 3 celne rzuty przy kilku czy nawet kilkunastu próbach i to bez krycia. W II połowie niestety zaczęły siadać Grabskiej rzuty z daleka, a trener Szawczyk nie miał chyba planu B na to spotkanie. Co więcej, trener rywalek zagrał identycznie jak my w I połowie zostawiając zupełnie naszą młodą Koślę, która miała 0/5 z gry oraz 3 beznadziejne wręcz straty związane z upływem 24 sekund na rozegranie akcji! Niemniej Kośli należą się brawa za w zasadzie wyeliminowanie Feyondy z tego meczu, bo kryła ją jak rutyniara. Jakubcova, czyli moja ulubienica, 0/6 z dystansu...no comments (choć akcja wejście pod kosz europejski poziom - jak widać może tak grać, ale czemu Szewczyk jej nie gani za te beznadziejne rzuty z dystansu? i nie zachęca do akcji p'n'roll? Wielkie brawa za wygraną bo to rywalki nadrabiały punkty w końcówkach kwart, a w IV to my lepiej zagraliśmy końcówkę. BRAWO, PS w przerwie meczu na rozrzucie z dystansu obserwowałem nasze zawodniczki: Smalls 2/3, Stancev 2/3, nowa Belgijka 5/5, pozostałe beznadzieja...jak widać Belgijka ma potencjał i w meczu z Turczynkami (który na dzisiaj można założyć, że przegramy, a kluczowy i tak będzie wyjazd do Mińska) trener powinien dać jej więcej pograć celem sprawdzenia przydatności na dalszą część sezonu na tle bardzo silnego rywala (zamiast pudłującej bez krycia Kośli z dogodnych pozycji wolałbym widzieć Belgijkę, której pewnie by połowa 3 weszła z tych pozycji). Kolejne spostrzeżenie, że na ,,świeżości'' nasze zawodniczki prezentowały się dość dobrze, żeby nie powiedzieć lepiej niż Polkowiczanki + szybka i dynamiczna Fassina to może dobrze wróżyć
Odpuszczenie Grabskiej...no cóż taki był plan trenera Szewczyka na Polkowice, czyli odpuszczamy młode Polki, a podwajamy czy potrajamy pozostałe 4 zawodniczki rywalek. W I i II kwarcie to się sprawdzało bo w sumie mode zawodniczki rywalek zdołały oddać 3 celne rzuty przy kilku czy nawet kilkunastu próbach i to bez krycia. W II połowie niestety zaczęły siadać Grabskiej rzuty z daleka, a trener Szawczyk nie miał chyba planu B na to spotkanie. Co więcej, trener rywalek zagrał identycznie jak my w I połowie zostawiając zupełnie naszą młodą Koślę... rozwiń
Avatar
PiotrekPan / 5 dni temu o 10:34
+1
Odpuszczenie Grabskiej...no cóż taki był plan trenera Szewczyka na Polkowice, czyli odpuszczamy młode Polki, a podwajamy czy potrajamy pozostałe 4 zawodniczki rywalek. W I i II kwarcie to się sprawdzało bo w sumie mode zawodniczki rywalek zdołały oddać 3 celne rzuty przy kilku czy nawet kilkunastu próbach i to bez krycia. W II połowie niestety zaczęły siadać Grabskiej rzuty z daleka, a trener Szawczyk nie miał chyba planu B na to spotkanie. Co więcej, trener rywalek zagrał identycznie jak my w I połowie zostawiając zupełnie naszą młodą Koślę, która miała 0/5 z gry oraz 3 beznadziejne wręcz straty związane z upływem 24 sekund na rozegranie akcji! Niemniej Kośli należą się brawa za w zasadzie wyeliminowanie Feyondy z tego meczu, bo kryła ją jak rutyniara. Jakubcova, czyli moja ulubienica, 0/6 z dystansu...no comments (choć akcja wejście pod kosz europejski poziom - jak widać może tak grać, ale czemu Szewczyk jej nie gani za te beznadziejne rzuty z dystansu? i nie zachęca do akcji p'n'roll? Wielkie brawa za wygraną bo to rywalki nadrabiały punkty w końcówkach kwart, a w IV to my lepiej zagraliśmy końcówkę. BRAWO, PS w przerwie meczu na rozrzucie z dystansu obserwowałem nasze zawodniczki: Smalls 2/3, Stancev 2/3, nowa Belgijka 5/5, pozostałe beznadzieja...jak widać Belgijka ma potencjał i w meczu z Turczynkami (który na dzisiaj można założyć, że przegramy, a kluczowy i tak będzie wyjazd do Mińska) trener powinien dać jej więcej pograć celem sprawdzenia przydatności na dalszą część sezonu na tle bardzo silnego rywala (zamiast pudłującej bez krycia Kośli z dogodnych pozycji wolałbym widzieć Belgijkę, której pewnie by połowa 3 weszła z tych pozycji). Kolejne spostrzeżenie, że na ,,świeżości'' nasze zawodniczki prezentowały się dość dobrze, żeby nie powiedzieć lepiej niż Polkowiczanki + szybka i dynamiczna Fassina to może dobrze wróżyć
Odpuszczenie Grabskiej...no cóż taki był plan trenera Szewczyka na Polkowice, czyli odpuszczamy młode Polki, a podwajamy czy potrajamy pozostałe 4 zawodniczki rywalek. W I i II kwarcie to się sprawdzało bo w sumie mode zawodniczki rywalek zdołały oddać 3 celne rzuty przy kilku czy nawet kilkunastu próbach i to bez krycia. W II połowie niestety zaczęły siadać Grabskiej rzuty z daleka, a trener Szawczyk nie miał chyba planu B na to spotkanie. Co więcej, trener rywalek zagrał identycznie jak my w I połowie zostawiając zupełnie naszą młodą Koślę... rozwiń
Avatar
Barry / 5 dni temu o 08:27
+3
Brawa przede wszystkim za zwycięstwo i podtrzymanie passy spotkań bez przegranej w lidze. Przed czwartkowym meczem z faworyzowanym Mersinem nasuwa się w moim przekonaniu kilka wniosków. Po pierwsze skuteczność rzutów zza łuku - ten mecz tylko potwierdził, że przewagę można łatwiej osiągnąć dzięki temu, że trafia się z dystansu, ale też można ją dość szybko stracić, gdy to przeciwnik zaczyna gonić nas celnymi trójkami. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z zespołem z Turcji musimy w tym meczu trafić minimum 11-12 trójek przy co najmniej przyzwoitej skuteczności (nie trzeba przypominać, że trójki to świetna broń przeciwko obronie strefowej, a także sposób na rozluźnienie obrony w pomalowanym). Po drugie - z Mersinem nie wystarczy, żeby bardzo dobrze czy dobrze zagrały jedynie 3-4 zawodniczki - potrzebne są minimum 2 nieźle dysponowane zawodniczki z ławki, żeby można było grać i w ofensywie i w defensywie na odpowiedniej intensywności przez większą część spotkania. Tu nasuwa się od razu kwestia wykorzystania Mestdagh, jeśli chodzi o grę w obronie - przy jej doświadczeniu widziałbym ją w roli defensorki, która choć trochę ograniczy swobodę gry Zellous, która mocno nas skaleczyła w pierwszym meczu w Turcji (przypomnę - rzuciła wówczas 24 punkty przy skuteczności sięgającej blisko 50%). I trzecia kwestia - przy grze w ataku brakuje trochę szybkiego odrzucenia piłki na obwód w sytuacji, gdy zawodniczka podkoszowa nie ma pozycji do oddania rzutu. Mając w składzie sporo zawodniczek potrafiących celnie przymierzyć zza linii 6,75 m, takie rozwiązanie byłoby z pewnością wskazane jako jedna z opcji skutecznego zakończenia akcji. I na koniec trochę informacji o tym, co słychać u tureckiego przeciwnika. Rywalki rozegrały w sobotę mecz wyjazdowy z Fenerbahce, ulegając w Stambule 59-72. Mersin zagrał w tym spotkaniu bez Turner (w meczu z Pszczółkami ta zawodniczka zanotowała na swoim koncie 16 punktów) i trzeba powiedzieć, że pomimo tego, iż Fenerbahce to bardzo silny zespół, to nie tłumaczy to w pełni tego, że Mersin miał kiepską skuteczność zza łuku (2/15) i do tego aż 18 strat. Być może to tylko słabszy dzień czwartkowego przeciwnika akademiczek, ale nie można wykluczyć i tego, że Mersin obecnie jest w nieco słabszej dyspozycji niż jeszcze kilka tygodni temu, co stwarzałoby szanse na w miarę wyrównany mecz w czwartek.
Brawa przede wszystkim za zwycięstwo i podtrzymanie passy spotkań bez przegranej w lidze. Przed czwartkowym meczem z faworyzowanym Mersinem nasuwa się w moim przekonaniu kilka wniosków. Po pierwsze skuteczność rzutów zza łuku - ten mecz tylko potwierdził, że przewagę można łatwiej osiągnąć dzięki temu, że trafia się z dystansu, ale też można ją dość szybko stracić, gdy to przeciwnik zaczyna gonić nas celnymi trójkami. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z zespołem z Turcji musimy w tym meczu trafić minimum 11-12 trójek przy co najmniej przyzwoitej... rozwiń
Avatar
JM. / 5 dni temu o 06:05
+3
Takie mecze budują drużynę. Bardzo dobry mecz naszych Amerykanek i Aleksandry, przyzwoity Klaudii. Niestety słabo juniorki, Ivana i Zuzanna. Mam nadzieję że słaby występ Hanne to trema i brak zgrania z zespołem. Dziwne odpuszczanie Grabskiej w obronie o mały włos spowodowało by, że pogoń Polkowic przyniosła by skutek. Gratulacje, do zobaczenia w czwartek, walczymy dalej.
Zobacz wszystkie komentarze 3

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Sobota pochmurna i chłodna w całym kraju. Kiedy spadnie śnieg?
film

Sobota pochmurna i chłodna w całym kraju. Kiedy spadnie śnieg?

W sobotę będzie pochmurno z rozpogodzeniami z wyjątkiem północno-wschodniej części kraju. Tam należy spodziewać się dużego zachmurzenia i przelotnych opadów śniegu do 1-3 centymetrów. Pod wieczór w Małopolsce i na Górnym Śląsku pojawią się opady śniegu z deszczem. Temperatura maksymalna wyniesie od 1 stopnia Celsjusza na Suwalszczyźnie, przez 2 st. C w centrum kraju, do 6 st. C na Podkarpaciu. Wiatr będzie południowy i zachodni, słaby i umiarkowany, na wschodzie okresami dość silny.

Ruch Chorzów – Motor Lublin 0:0. Cenny punkt mimo gry w dziesiątkę

Ruch Chorzów – Motor Lublin 0:0. Cenny punkt mimo gry w dziesiątkę

Motor nadal traci do Ruchu osiem punktów. Piątkowe starcie obu ekip zakończyło się bezbramkowym remisem. A ten wynik na pewno dużo bardziej cieszy ekipę z Lublina, która od 37 minuty musiała grać w dziesiątkę po czerwonej kartce, jaką obejrzał Vitinho.

LAS Christmas - warsztaty w Centrum Kultury
4 grudnia 2021, 10:00

LAS Christmas - warsztaty w Centrum Kultury

To miała być kolejna odsłona warsztatów organizowanych co roku przez Pracownię Sztuczka z Centrum Kultury. Ale tym razem pomysłodawcy projektu pragną włączyć się w pomoc dla tych, którzy działają w związku z kryzysem na granicy.

Tak pofruwasz w Zamościu. Będzie wyciąg do wodnych akrobacji

Tak pofruwasz w Zamościu. Będzie wyciąg do wodnych akrobacji

Nad Zalewem Miejskim będzie można uprawiać wakeboarding. Miasto szuka wykonawców projektu wyciągu. Użytkownicy mają startować z brzegu w okolicy plaży, a efektowny zwrot zrobią w pobliżu wyspy

Dokąd dojedziemy pociągiem? Zmienia się rozkład jazdy, pojawią się nowe połączenia
Magazyn

Dokąd dojedziemy pociągiem? Zmienia się rozkład jazdy, pojawią się nowe połączenia

Za dwa tygodnie zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy pociągów. Pojawi się nowe połączenie z Lublina do Warszawy, do Parczewa powrócą pociągi, nie wrócą za to kursy do lotniska. Do Trójmiasta wciąż nie będzie można dotrzeć bez przesiadki.

Miliardy za cyfrową sztukę. Jej popularność ciągle rośnie

Miliardy za cyfrową sztukę. Jej popularność ciągle rośnie

W pierwszych trzech kwartałach tego roku wartość światowej sprzedaży NFT, czyli niewymienialnych tokenów, osiągnęła poziom 3,5 mld dolarów – wynika z raportu „Hiscox Online Art Trade Report 2021”. Szybko rosnącą popularność zyskuje zwłaszcza obrót cyfrową sztuką.

Skopali go, bo nie chciał ich poczęstować papierosem. To trzej nastolatkowie

Skopali go, bo nie chciał ich poczęstować papierosem. To trzej nastolatkowie

Policjanci zatrzymali trzech nastolatków - dwóch 15-latków i 16-latka - którzy pobili pracownika sklepu. Jak się okazało, mężczyzna nie chciał ich poczęstować papierosem

"Musimy działać szybko i zdecydowanie". Szefowa Komisji Europejskiej o nowym wariancie koronawirusa
film

"Musimy działać szybko i zdecydowanie". Szefowa Komisji Europejskiej o nowym wariancie koronawirusa

Bruksela, Belgia. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wezwała do zawieszenia połączeń lotniczych do miejsc, w których wykryto nowy wariant koronawirusa B.1.1.529. - Ważne jest, abyśmy wszyscy w Europie działali w sposób szybki, zdecydowany i jednolity - powiedziała. Wezwała też do szczepień przeciw koronawirusowi.

Lekarze i ratownicy z SOR na zwolnieniach, a co z pacjentami? Zebrał się sztab kryzysowy

Lekarze i ratownicy z SOR na zwolnieniach, a co z pacjentami? Zebrał się sztab kryzysowy

Pacjentów w stanie zagrożenia życia mają od dzisiaj do poniedziałku przyjmować wszystkie szpitale z Lublina i okolic. Nie tylko te, które mają SOR-y. To efekt posiedzenia Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, które po masowych zwolnieniach lekarskich w SPSK4 w Lublinie zwołał wojewoda.

Katarzyna Piasecka z programem "Moje Tabu" w Puławach
30 listopada 2021, 20:00

Katarzyna Piasecka z programem "Moje Tabu" w Puławach

Klub Peweks w Puławach (ul. Centralna 1) zaprasza na stand-up Katarzyny Piaseckiej, który odbędzie się 30 listopada o godz. 20.

Ministerstwo Zdrowia: Zaledwie 1,1 proc. w pełni zaszczepionych przeciw COVID-19 zostało zakażonych

Ministerstwo Zdrowia: Zaledwie 1,1 proc. w pełni zaszczepionych przeciw COVID-19 zostało zakażonych

Zaledwie 1,1 proc. osób w pełni zaszczepionych przeciw COVID-19 zostało zakażonych. Wśród wszystkich zgonów osób zakażonych koronawirusem 5,69 proc. stanowiły osoby zaszczepione, zgony nie są związane ze szczepieniem – poinformowało w piątek Ministerstwo Zdrowia.

Polska kontra Rosja w barażu o awans do MŚ w Katarze

Polska kontra Rosja w barażu o awans do MŚ w Katarze

W piątek reprezentacja Polski poznała pierwszego rywala w walce o udział w mistrzostwach świata, które odbędą się w Katarze. Biało-Czerwoni na początek baraży o mundial zmierzą się z Rosją.

Lubelskie: Fala podwyżek dla wójtów. Radni muszą je przyznawać

Lubelskie: Fala podwyżek dla wójtów. Radni muszą je przyznawać

Zgodnie z nowymi przepisami, wszyscy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast otrzymają wkrótce znaczące podwyżki wynagrodzeń. Rekordziści będą zarabiali ok. 20 tys. zł miesięcznie. Uchwały w tej sprawie samorządy podejmą w tym lub przyszłym miesiącu.

Koszykarska reprezentacja Polski zagra w hali Globus z Niemcami

Koszykarska reprezentacja Polski zagra w hali Globus z Niemcami

W niedzielę o godz. 20 w hali Globus reprezentacja Polski podejmie Niemcy w drugiej kolejce eliminacji mistrzostw świata

Odznaczenia i awanse w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim. "To żywy organizm" [zdjęcia]
galeria

Odznaczenia i awanse w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim. "To żywy organizm" [zdjęcia]

Odznaki za zasługi w pracy penitencjarnej oraz awanse nadania stopni służby więziennej funkcjonariuszom zakładu karnego. W piątek w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim, odbyła się uroczystość z okazji Święta Niepodległości

ENERGA BASKET LIGA KOBIET
7. KOLEJKA

Wyniki:

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz - Polska Strefa Inwestycji Gorzów Wlkp. 80:70
GTK Gdynia - VBW Arka Gdynia 60:91
Ślęza Wrocław - SKK Polonia Warszawa 83:89
Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin - BC Polkowice 75:72
Enea AZS Politechnika Poznań - Energa Toruń
Zagłębie Sosnowiec -  pauza

Tabela:

1. Pszczółka AZS UMCS 6 12 435 - 364
2. Ślęza 7 12 531 - 492
3. Basket Bydgoszcz 7 11 539 - 521
4. VBW Arka Gdynia 6 10 474 - 393
5. Polkowice 6 10 487 - 419
6. Gorzów Wlkp. 7 10 514 - 507
7. Polonia Warszawa 6 9 475 - 491
8. Zagłębie Sosnowiec 6 8 459 - 512
9. Energa Katarzynki Toruń 5 7 348 - 416
10. GTK Arka Gdynia 7 7 424 - 561
11. Politechnika Poznań 5 6 371 - 381

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!