Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

ENERGA BASKET LIGA KOBIET

21 listopada 2021 r.
20:00

Pszczółka Polski Cukier pokonuje wicemistrza Polski i wskakuje na fotel lidera EBLK [zdjęcia]

15 3 A A

Koszykarki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin przedłużyły swoją dobrą passę na krajowych parkietach. Podopieczne Krzysztofa Szewczyka pokonały w niedzielę u siebie BC Polkowice 75:72. Dzięki temu wskoczyły na fotel lidera rozgrywek

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Lublinianki rozpoczęły spotkanie z bardzo wysokiego „C”, bo od prowadzenia 10:0. Nie pomyliły się w żadnej z czterech akcji i bezbłędnie egzekwowały rzuty. Trener BC Polkowice – Karol Kowalewski – nie czekał dłużej, tylko przerwał grę i przywołał do siebie swoje podopieczne. Przełamanie gościom dała w końcu Artemis Spanou, która przymierzyła z obwodu. Polkowiczanki nie popełniały już tak prostych błędów i postawiły się rywalkom w obronie. Akademiczki świetnie walczyły na zbiórkach i miały kilka okazji do ponawiania swoich ataków. Zdarzało im się jednak tracić rezon i dawać przyjezdnym zbyt dużo wolnej przestrzeni do gry. Przy stanie 15:8 to trener Krzysztof Szewczyk sięgnął po „czas”. Pod koniec pierwszej kwarty szansę na pokazanie się otrzymała nowa w lubelskim zespole Hanne Mestdagh – Belgijka raz spróbowała swoich sił „za trzy”, ale chybiła. Jej drużyna wygrywała jednak 20:14.

To, co rzucało się w oczy, to fakt, z jak dużą pewnością zielono-białe poczynały sobie na dystansie. To była ich mocna broń, bo polkowiczanki nie kwapiły się do biegania za każdą zawodniczką z Lublina, która czekała na piłkę na obwodzie. Kiedy Aleksandra Stanacev dała gospodyniom prowadzenie 30:14, szkoleniowiec ekipy gości ponownie skorzystał z przerwy na żądanie. Jego podopieczne potrzebowały ponad pięciu minut, żeby w ogóle przedrzeć się pod kosz. Ostatnie słowo w tej partii należało właśnie do wicemistrza kraju – na kilka sekund przed końcem Feyonda Fitzgerald, rozgrywająca znana z występów w Lublinie, wbiła się pod obręcz i trafiła z rywalkami „na plecach”. Przed przerwą tablica pokazywała wynik 41:27 dla AZS UMCS.

Polkowiczanki wyciągnęły lekcje z poprzednich dwóch odsłon, bo w trzeciej kwarcie oglądaliśmy z ich strony więcej sportowej agresji. Nie tylko twardo broniły, ale również imponowały skutecznością w ataku. Zespół z Dolnego Śląska szybko nabierał wiatru w żagle – kiedy Alicja Grabska i Artemis Spanou, w dwóch kolejnych akcjach, skarciły rywalki za słabą obronę na obwodzie, to trener Krzysztof Szewczyk musiał przerwać grę. Co prawda jego drużyna ciągle była na prowadzeniu (50:43), ale radziła sobie coraz słabiej. „Pszczółki” zachowały się jednak na tyle przytomnie, że nie pozwoliły wicemistrzyniom Polski całkowicie przejąć inicjatywy. Ich przewaga stopniała, ale ją utrzymały – 56:49.

Momentami zadziwiająca była nonszalancja lubelskiego zespołu. Polkowiczanki oddawały sporo rzutów trzypunktowych i średnio co trzeci z nich znajdował drogę do kosza. Dziwi więc, że lublinianki niejednokrotnie pozwalały im na spokojne przymierzenie. To, co sprawdzało się w ataku w poprzednich kwartach, nie działało w decydującej partii – podopieczne Krzysztofa Szewczyka miały problem z dostosowaniem się do warunków na parkiecie. Na cztery minuty przed upływem czasu gry przyjezdne doprowadziły do remisu po 62. Długo się z tego nie cieszyły, bo już po chwili akademiczki ponownie były o krok przed nimi. Do ostatnich sekund końcowy rezultat wisiał na włosku. 20 sekund przed ostatnim gwizdkiem „Pszczółki” wygrywały 72:69, a trener gości wziął „czas”. Obaj szkoleniowcy wykorzystywali każdą kartę, którą jeszcze trzymali w rękawach. Ostatecznie to gospodynie triumfowały 75:72.

===

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin – BC Polkowice 75:72 (20:14, 21:13, 15:22, 19:23)

Pszczółka: Jakubcova 3, Mack 21 (16 zb.), Smalls 29 (10 zb.), Stanacev 14, Kośla – Sklepowicz 2, Niedźwiedzka 6, Mestdagh, Kurach.

Polkowice: Fitzgerald 7, Gajda 8, Mavunga 22 (16 zb.), Spanou 12, Grabska 16 – Zięmborska 4, Puter 3, Cado, Telenga.

Sędziowie: Arnauld Kom Njilo, Marcin Bieńkowski, Tomasz Trybalski.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 3

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Barry / 22 listopada 2021 r. o 08:27
Brawa przede wszystkim za zwycięstwo i podtrzymanie passy spotkań bez przegranej w lidze. Przed czwartkowym meczem z faworyzowanym Mersinem nasuwa się w moim przekonaniu kilka wniosków. Po pierwsze skuteczność rzutów zza łuku - ten mecz tylko potwierdził, że przewagę można łatwiej osiągnąć dzięki temu, że trafia się z dystansu, ale też można ją dość szybko stracić, gdy to przeciwnik zaczyna gonić nas celnymi trójkami. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z zespołem z Turcji musimy w tym meczu trafić minimum 11-12 trójek przy co najmniej przyzwoitej skuteczności (nie trzeba przypominać, że trójki to świetna broń przeciwko obronie strefowej, a także sposób na rozluźnienie obrony w pomalowanym). Po drugie - z Mersinem nie wystarczy, żeby bardzo dobrze czy dobrze zagrały jedynie 3-4 zawodniczki - potrzebne są minimum 2 nieźle dysponowane zawodniczki z ławki, żeby można było grać i w ofensywie i w defensywie na odpowiedniej intensywności przez większą część spotkania. Tu nasuwa się od razu kwestia wykorzystania Mestdagh, jeśli chodzi o grę w obronie - przy jej doświadczeniu widziałbym ją w roli defensorki, która choć trochę ograniczy swobodę gry Zellous, która mocno nas skaleczyła w pierwszym meczu w Turcji (przypomnę - rzuciła wówczas 24 punkty przy skuteczności sięgającej blisko 50%). I trzecia kwestia - przy grze w ataku brakuje trochę szybkiego odrzucenia piłki na obwód w sytuacji, gdy zawodniczka podkoszowa nie ma pozycji do oddania rzutu. Mając w składzie sporo zawodniczek potrafiących celnie przymierzyć zza linii 6,75 m, takie rozwiązanie byłoby z pewnością wskazane jako jedna z opcji skutecznego zakończenia akcji. I na koniec trochę informacji o tym, co słychać u tureckiego przeciwnika. Rywalki rozegrały w sobotę mecz wyjazdowy z Fenerbahce, ulegając w Stambule 59-72. Mersin zagrał w tym spotkaniu bez Turner (w meczu z Pszczółkami ta zawodniczka zanotowała na swoim koncie 16 punktów) i trzeba powiedzieć, że pomimo tego, iż Fenerbahce to bardzo silny zespół, to nie tłumaczy to w pełni tego, że Mersin miał kiepską skuteczność zza łuku (2/15) i do tego aż 18 strat. Być może to tylko słabszy dzień czwartkowego przeciwnika akademiczek, ale nie można wykluczyć i tego, że Mersin obecnie jest w nieco słabszej dyspozycji niż jeszcze kilka tygodni temu, co stwarzałoby szanse na w miarę wyrównany mecz w czwartek.
Brawa przede wszystkim za zwycięstwo i podtrzymanie passy spotkań bez przegranej w lidze. Przed czwartkowym meczem z faworyzowanym Mersinem nasuwa się w moim przekonaniu kilka wniosków. Po pierwsze skuteczność rzutów zza łuku - ten mecz tylko potwierdził, że przewagę można łatwiej osiągnąć dzięki temu, że trafia się z dystansu, ale też można ją dość szybko stracić, gdy to przeciwnik zaczyna gonić nas celnymi trójkami. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z zespołem z Turcji musimy w tym meczu trafić minimum 11-12 trójek przy co najmniej przyzwoitej... rozwiń
Avatar
JM. / 22 listopada 2021 r. o 06:05
Takie mecze budują drużynę. Bardzo dobry mecz naszych Amerykanek i Aleksandry, przyzwoity Klaudii. Niestety słabo juniorki, Ivana i Zuzanna. Mam nadzieję że słaby występ Hanne to trema i brak zgrania z zespołem. Dziwne odpuszczanie Grabskiej w obronie o mały włos spowodowało by, że pogoń Polkowic przyniosła by skutek. Gratulacje, do zobaczenia w czwartek, walczymy dalej.
Avatar
PiotrekPan / 22 listopada 2021 r. o 10:34
Odpuszczenie Grabskiej...no cóż taki był plan trenera Szewczyka na Polkowice, czyli odpuszczamy młode Polki, a podwajamy czy potrajamy pozostałe 4 zawodniczki rywalek. W I i II kwarcie to się sprawdzało bo w sumie mode zawodniczki rywalek zdołały oddać 3 celne rzuty przy kilku czy nawet kilkunastu próbach i to bez krycia. W II połowie niestety zaczęły siadać Grabskiej rzuty z daleka, a trener Szawczyk nie miał chyba planu B na to spotkanie. Co więcej, trener rywalek zagrał identycznie jak my w I połowie zostawiając zupełnie naszą młodą Koślę, która miała 0/5 z gry oraz 3 beznadziejne wręcz straty związane z upływem 24 sekund na rozegranie akcji! Niemniej Kośli należą się brawa za w zasadzie wyeliminowanie Feyondy z tego meczu, bo kryła ją jak rutyniara. Jakubcova, czyli moja ulubienica, 0/6 z dystansu...no comments (choć akcja wejście pod kosz europejski poziom - jak widać może tak grać, ale czemu Szewczyk jej nie gani za te beznadziejne rzuty z dystansu? i nie zachęca do akcji p'n'roll? Wielkie brawa za wygraną bo to rywalki nadrabiały punkty w końcówkach kwart, a w IV to my lepiej zagraliśmy końcówkę. BRAWO, PS w przerwie meczu na rozrzucie z dystansu obserwowałem nasze zawodniczki: Smalls 2/3, Stancev 2/3, nowa Belgijka 5/5, pozostałe beznadzieja...jak widać Belgijka ma potencjał i w meczu z Turczynkami (który na dzisiaj można założyć, że przegramy, a kluczowy i tak będzie wyjazd do Mińska) trener powinien dać jej więcej pograć celem sprawdzenia przydatności na dalszą część sezonu na tle bardzo silnego rywala (zamiast pudłującej bez krycia Kośli z dogodnych pozycji wolałbym widzieć Belgijkę, której pewnie by połowa 3 weszła z tych pozycji). Kolejne spostrzeżenie, że na ,,świeżości'' nasze zawodniczki prezentowały się dość dobrze, żeby nie powiedzieć lepiej niż Polkowiczanki + szybka i dynamiczna Fassina to może dobrze wróżyć
Odpuszczenie Grabskiej...no cóż taki był plan trenera Szewczyka na Polkowice, czyli odpuszczamy młode Polki, a podwajamy czy potrajamy pozostałe 4 zawodniczki rywalek. W I i II kwarcie to się sprawdzało bo w sumie mode zawodniczki rywalek zdołały oddać 3 celne rzuty przy kilku czy nawet kilkunastu próbach i to bez krycia. W II połowie niestety zaczęły siadać Grabskiej rzuty z daleka, a trener Szawczyk nie miał chyba planu B na to spotkanie. Co więcej, trener rywalek zagrał identycznie jak my w I połowie zostawiając zupełnie naszą młodą Koślę... rozwiń
Avatar
PiotrekPan / 22 listopada 2021 r. o 10:34
Odpuszczenie Grabskiej...no cóż taki był plan trenera Szewczyka na Polkowice, czyli odpuszczamy młode Polki, a podwajamy czy potrajamy pozostałe 4 zawodniczki rywalek. W I i II kwarcie to się sprawdzało bo w sumie mode zawodniczki rywalek zdołały oddać 3 celne rzuty przy kilku czy nawet kilkunastu próbach i to bez krycia. W II połowie niestety zaczęły siadać Grabskiej rzuty z daleka, a trener Szawczyk nie miał chyba planu B na to spotkanie. Co więcej, trener rywalek zagrał identycznie jak my w I połowie zostawiając zupełnie naszą młodą Koślę, która miała 0/5 z gry oraz 3 beznadziejne wręcz straty związane z upływem 24 sekund na rozegranie akcji! Niemniej Kośli należą się brawa za w zasadzie wyeliminowanie Feyondy z tego meczu, bo kryła ją jak rutyniara. Jakubcova, czyli moja ulubienica, 0/6 z dystansu...no comments (choć akcja wejście pod kosz europejski poziom - jak widać może tak grać, ale czemu Szewczyk jej nie gani za te beznadziejne rzuty z dystansu? i nie zachęca do akcji p'n'roll? Wielkie brawa za wygraną bo to rywalki nadrabiały punkty w końcówkach kwart, a w IV to my lepiej zagraliśmy końcówkę. BRAWO, PS w przerwie meczu na rozrzucie z dystansu obserwowałem nasze zawodniczki: Smalls 2/3, Stancev 2/3, nowa Belgijka 5/5, pozostałe beznadzieja...jak widać Belgijka ma potencjał i w meczu z Turczynkami (który na dzisiaj można założyć, że przegramy, a kluczowy i tak będzie wyjazd do Mińska) trener powinien dać jej więcej pograć celem sprawdzenia przydatności na dalszą część sezonu na tle bardzo silnego rywala (zamiast pudłującej bez krycia Kośli z dogodnych pozycji wolałbym widzieć Belgijkę, której pewnie by połowa 3 weszła z tych pozycji). Kolejne spostrzeżenie, że na ,,świeżości'' nasze zawodniczki prezentowały się dość dobrze, żeby nie powiedzieć lepiej niż Polkowiczanki + szybka i dynamiczna Fassina to może dobrze wróżyć
Odpuszczenie Grabskiej...no cóż taki był plan trenera Szewczyka na Polkowice, czyli odpuszczamy młode Polki, a podwajamy czy potrajamy pozostałe 4 zawodniczki rywalek. W I i II kwarcie to się sprawdzało bo w sumie mode zawodniczki rywalek zdołały oddać 3 celne rzuty przy kilku czy nawet kilkunastu próbach i to bez krycia. W II połowie niestety zaczęły siadać Grabskiej rzuty z daleka, a trener Szawczyk nie miał chyba planu B na to spotkanie. Co więcej, trener rywalek zagrał identycznie jak my w I połowie zostawiając zupełnie naszą młodą Koślę... rozwiń
Avatar
Barry / 22 listopada 2021 r. o 08:27
Brawa przede wszystkim za zwycięstwo i podtrzymanie passy spotkań bez przegranej w lidze. Przed czwartkowym meczem z faworyzowanym Mersinem nasuwa się w moim przekonaniu kilka wniosków. Po pierwsze skuteczność rzutów zza łuku - ten mecz tylko potwierdził, że przewagę można łatwiej osiągnąć dzięki temu, że trafia się z dystansu, ale też można ją dość szybko stracić, gdy to przeciwnik zaczyna gonić nas celnymi trójkami. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z zespołem z Turcji musimy w tym meczu trafić minimum 11-12 trójek przy co najmniej przyzwoitej skuteczności (nie trzeba przypominać, że trójki to świetna broń przeciwko obronie strefowej, a także sposób na rozluźnienie obrony w pomalowanym). Po drugie - z Mersinem nie wystarczy, żeby bardzo dobrze czy dobrze zagrały jedynie 3-4 zawodniczki - potrzebne są minimum 2 nieźle dysponowane zawodniczki z ławki, żeby można było grać i w ofensywie i w defensywie na odpowiedniej intensywności przez większą część spotkania. Tu nasuwa się od razu kwestia wykorzystania Mestdagh, jeśli chodzi o grę w obronie - przy jej doświadczeniu widziałbym ją w roli defensorki, która choć trochę ograniczy swobodę gry Zellous, która mocno nas skaleczyła w pierwszym meczu w Turcji (przypomnę - rzuciła wówczas 24 punkty przy skuteczności sięgającej blisko 50%). I trzecia kwestia - przy grze w ataku brakuje trochę szybkiego odrzucenia piłki na obwód w sytuacji, gdy zawodniczka podkoszowa nie ma pozycji do oddania rzutu. Mając w składzie sporo zawodniczek potrafiących celnie przymierzyć zza linii 6,75 m, takie rozwiązanie byłoby z pewnością wskazane jako jedna z opcji skutecznego zakończenia akcji. I na koniec trochę informacji o tym, co słychać u tureckiego przeciwnika. Rywalki rozegrały w sobotę mecz wyjazdowy z Fenerbahce, ulegając w Stambule 59-72. Mersin zagrał w tym spotkaniu bez Turner (w meczu z Pszczółkami ta zawodniczka zanotowała na swoim koncie 16 punktów) i trzeba powiedzieć, że pomimo tego, iż Fenerbahce to bardzo silny zespół, to nie tłumaczy to w pełni tego, że Mersin miał kiepską skuteczność zza łuku (2/15) i do tego aż 18 strat. Być może to tylko słabszy dzień czwartkowego przeciwnika akademiczek, ale nie można wykluczyć i tego, że Mersin obecnie jest w nieco słabszej dyspozycji niż jeszcze kilka tygodni temu, co stwarzałoby szanse na w miarę wyrównany mecz w czwartek.
Brawa przede wszystkim za zwycięstwo i podtrzymanie passy spotkań bez przegranej w lidze. Przed czwartkowym meczem z faworyzowanym Mersinem nasuwa się w moim przekonaniu kilka wniosków. Po pierwsze skuteczność rzutów zza łuku - ten mecz tylko potwierdził, że przewagę można łatwiej osiągnąć dzięki temu, że trafia się z dystansu, ale też można ją dość szybko stracić, gdy to przeciwnik zaczyna gonić nas celnymi trójkami. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z zespołem z Turcji musimy w tym meczu trafić minimum 11-12 trójek przy co najmniej przyzwoitej... rozwiń
Avatar
JM. / 22 listopada 2021 r. o 06:05
Takie mecze budują drużynę. Bardzo dobry mecz naszych Amerykanek i Aleksandry, przyzwoity Klaudii. Niestety słabo juniorki, Ivana i Zuzanna. Mam nadzieję że słaby występ Hanne to trema i brak zgrania z zespołem. Dziwne odpuszczanie Grabskiej w obronie o mały włos spowodowało by, że pogoń Polkowic przyniosła by skutek. Gratulacje, do zobaczenia w czwartek, walczymy dalej.
Zobacz wszystkie komentarze 3

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Goncalo Feio: w Lublinie jest bardzo dużo ludzi nieżyczliwych Motorowi

Goncalo Feio: w Lublinie jest bardzo dużo ludzi nieżyczliwych Motorowi

Trener Motoru Lublin Goncalo Feio po sobotnim sparingu ze Stalą Rzeszów nie gryzł się w język. Szkoleniowiec chciał, żeby mecz został rozegrany na głównej płycie Areny Lublin. Z powodu opadów śniegu jego piłkarze musieli jednak zagrać na obiekcie Lubelskiej Akademii Futbolu.

Studniówka I LO im. Stanisława Staszica w Lublinie. Czas odliczać dni do matury
Zdjęcia
galeria

Studniówka I LO im. Stanisława Staszica w Lublinie. Czas odliczać dni do matury

W sobotę maturzyści z I Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica bawili się na studniówce, która odbyła się w hotelu Luxor & Atelia Center w Lublinie.

Bal po królewsku. Tak się bawią ósmoklasiści z SP nr 30 im. Króla Kazimierza Wielkiego
Zdjęcia
galeria

Bal po królewsku. Tak się bawią ósmoklasiści z SP nr 30 im. Króla Kazimierza Wielkiego

Młodzież ze szkół podstawowych bawi się na balach ósmoklasisty. W sobotę taka impreza odbyła się również w Szkole Podstawowej nr 30 im. Króla Kazimierza Wielkiego w Lublinie.

Ósmoklasiści też tańczą poloneza. Bal w Szkole Podstawowej nr 23 im. Olimpijczyków Polskich
Zdjęcia
galeria

Ósmoklasiści też tańczą poloneza. Bal w Szkole Podstawowej nr 23 im. Olimpijczyków Polskich

Maturzyści mają swoje studniówki, a ósmoklasiści bale. W sobotę bawili się uczniowie Szkoły Podstawowej nr 23 im. Olimpijczyków Polskich w Lublinie.

Polski Cukier Start w ostatnich sekundach pokonał Arkę Gdynia. Cleveland Melvin bohaterem [wideo]
film

Polski Cukier Start w ostatnich sekundach pokonał Arkę Gdynia. Cleveland Melvin bohaterem [wideo]

Podopieczni Artura Gronka wygrali w sobotę z Suzuki Arka Gdynia 72:71. Decydujące o zwycięstwie punkty na dwie sekundy przed końcem spotkania zdobył Cleveland Melvin. Gospodarze mieli jednak mnóstwo szczęścia, że udało im się przechylić szalę na swoją stronę.

Z rozlewiska Krzny wyciągnięto ciało mężczyzny

Z rozlewiska Krzny wyciągnięto ciało mężczyzny

60–latek utonął w rozlewisku rzeki Krzna w Nowosiółkach. Sprawę bada prokuratura.

Skoki narciarskie. Podium Kubackiego w Willingen, Granerud znów najlepszy

Skoki narciarskie. Podium Kubackiego w Willingen, Granerud znów najlepszy

Halvor Egner Granerud najlepszy w sobotnim konkursie na skoczni w Willingen. Trzecie miejsce zajął Dawid Kubacki, a tuż za podium uplasował się Piotr Żyła

Problem z zakupem prądu. Czy miastu grożą egipskie ciemności?

Problem z zakupem prądu. Czy miastu grożą egipskie ciemności?

Nie udało się rozstrzygnąć aż 4 przetargów na dostawy prądu w Białej Podlaskiej na ten rok. Ale miastu egipskie ciemności nie grożą, bo dostawą energii zajmie się tak zwany sprzedawca rezerwowy.

Kiedyś wspierała prezydenta, dziś zasiliła szeregi klubu PiS

Kiedyś wspierała prezydenta, dziś zasiliła szeregi klubu PiS

Kolejne przetasowanie w puławskiej radzie miasta. Klub Prawa i Sprawiedliwości zyskał nową członkinię. To radna Lilianna Jaworska, która w przeszłości reprezentowała ugrupowanie wspierające prezydenta miasta, Pawła Maja.

Mazovia – Orlęta Spomlek 3:1. Asysty przy bramkach rywali i wielki powrót

Mazovia – Orlęta Spomlek 3:1. Asysty przy bramkach rywali i wielki powrót

Piłkarze Mikołaja Raczyńskiego musieli w sobotę uznać wyższość czwartoligowej Mazovii. Orlęta Spomlek przegrały sparing 1:3. W koszulce biało-zielonych po sześciu latach przerwy znowu zagrał Piotr Zmorzyński, który zastąpi w składzie Mateusza Ozimka.

Podlasie Biała Podlaska – Huragan 4:0. Najniższy wymiar kary, kontuzjowani blisko powrotu

Podlasie Biała Podlaska – Huragan 4:0. Najniższy wymiar kary, kontuzjowani blisko powrotu

Dobry występ drużyny Artura Renkowskiego w sparingu z czwartoligowym Huraganem Międzyrzec Podlaski. Białczanie pokonali rywali 4:0, a powinni strzelić kilka goli więcej. Szkoleniowiec biało-zielonych dostał też ostatnio sporo dobrych wieści odnośnie Macieja Wojczuka i reszty kontuzjowanych piłkarzy

Hejt na szefową Wspólnego Świata. Wszystko przez dotację z MEiN

Hejt na szefową Wspólnego Świata. Wszystko przez dotację z MEiN

Pytają o zażyłość z politykami partii rządzącej albo czy jest PiS–owskim tłustym kotem. Takie telefony od kilku dni otrzymuje Anna Chwałek, prezes Wspólnego Świata. Wszystko dlatego, że jej stowarzyszenie również otrzymało dotację w ramach głośnego teraz konkursu Ministerstwa Edukacji i Nauki. W obronie szefowej bialskiej organizacji staje poseł Dariusz Stefaniuk (PiS) z Białej Podlaskiej.

Tragedia na niestrzeżonym przejeździe

Tragedia na niestrzeżonym przejeździe

Do tragicznego wypadku doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w powiecie krasnostawskim. Kierowca Subaru zginął na miejscu.

Motor Lublin – Stal Rzeszów 1:1. Strzelali tylko z karnych

Motor Lublin – Stal Rzeszów 1:1. Strzelali tylko z karnych

Piłkarze Motoru mają za sobą kolejny pracowity tydzień. W piątek przegrali z Górnikiem Łęczna 0:3, a w sobotę zanotowali remis z innym pierwszoligowcem – Stalą Rzeszów 1:1.

Biegacze mają wielkie serca. Pobiegli, by pomóc Gabrysi
Zdjęcia
galeria

Biegacze mają wielkie serca. Pobiegli, by pomóc Gabrysi

Biegacze mają wielkie serca. W sobotę pobiegli, by wesprzeć leczenie 10–letniej Gabrysi Bryk. Dziewczynka ma szansę na operację w USA.

ENERGA BASKET LIGA KOBIET
20. KOLEJKA

Wyniki:

Energa Toruń - MKS Pruszków 82:59
VBV Arka Gdynia - Ślęza Wrocław 58:78
BC Polkowice - AZS Politechnika Poznań 95:79
Polska Strefa Inwestycji Enea Gorzów Wlkp. - Polonia Warszawa 84:68
Zagłębie Sosnowiec - Basket Bydgoszcz
Polski Cukier AZS UMCS Lublin -  pauza

Tabela:

1. Gorzów Wlkp. 16 31 1334 - 1071
2. BC Polkowice 16 29 1395 - 1040
3. VNV Arka Gdynia 17 27 1294 - 1116
4. Politechnika Poznań 17 26 1253 - 1227
5. Polski Cukier AZS UMCS 16 25 1174 - 1124
6. Zagłebie 15 24 1045 - 1073
7. Ślęza 16 23 1201 - 1176
8. Energa Toruń 16 22 1211 - 1261
9. Polonia Warszawa 15 22 1065 - 1146
10. MKS Pruszków 17 19 1058 - 1473
11. Basket Bydgoszcz 15 16 968 - 1291

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!