Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

2 grudnia 2019 r.
13:34

Taniej jest z przyrodą nie walczyć. Prof. Maciej Luniak o jerzykach, wróblach i strefach dzikiej przyrody

27 14 A A
Park Skaryszewski to najbogatszy przyrodniczo park w centrum Warszawy. Badania, które prowadziło ok. 40 przyrodników, wykazały obecność około tysiąca gatunków „dzikiego życia”, którego duża część dla nas jest dla praktycznie niewidoczna: kryje się w glebie, wodach, w drewnie i innych roślinnych strukturach
Park Skaryszewski to najbogatszy przyrodniczo park w centrum Warszawy. Badania, które prowadziło ok. 40 przyrodników, wykazały obecność około tysiąca gatunków „dzikiego życia”, którego duża część dla nas jest dla praktycznie niewidoczna: kryje się w glebie, wodach, w drewnie i innych roślinnych strukturach (fot. FOT. Adam Kliczek /zatrzymajczas.pl)

Badaliśmy kilka warszawskich parków po „renowacji”. We wszystkich stwierdzono od jednej czwartej do połowy liczby gatunków lęgowych mniej. I w podobnej proporcji zmniejszenie populacji. Rozmowa z prof. Maciejem Luniakiem z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w Warszawie.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

• Od lat stara się pan o utworzenie w parkach stref dzikiej przyrody.

– Odkąd pamiętam. I niestety nadal ich nie ma. Pierwsze podejście to lata 80., kiedy wicemarszałkiem Sejmu (takim dekoracyjnym czyli bezpartyjnym) była architekt prof. Halina Skibniewska. Budownictwo mieszkaniowe było wówczas regulowane ogólnokrajowymi normami: ile ma być trawników, terenów zadrzewionych, parkingów. Prof. Skibniewska chciała zrobić wyjęte spod tych norm osiedle ekologiczne. Miało ono powstać w Białołęce Dworskiej, na polach kapusty.

Osiedle planowali z jednej strony przyrodnicy z różnych dziedzin, z drugiej architekci. Rozmawialiśmy, ale w ogóle się nawzajem nie rozumieliśmy. My nie rozumieliśmy ich pytań, oni na nasze odpowiadali: „To niemożliwe”. To właśnie tam miały powstać pierwsze strefy przyrody. Ale z planu, który w końcu powstał, optymalnego w tamtych warunkach, nie byli zadowoleni ani architekci, ani przyrodnicy. A potem wybuchł stan wojenny. Prof. Skibniewska była zaangażowana w opozycję, więc zabrano jej katedrę na Politechnice i osiedle ekologiczne nigdy nie powstało.

• Zostało tylko na papierze?

– Na wielu papierach. Publikacje naukowe, które wówczas powstały, poszły w międzynarodowy obieg. Przez lata odpowiadałem na pytania co z tym osiedlem.

To było moje pierwsze podejście do stref przyrody, ale nie ostatnie. Na początku lat 2000 na Stadionie Dziesięciolecia miała się odbyć duża futbolowa impreza. Spodziewano się, że wielotysięczna międzynarodowa publiczność będzie chodzić do pobliskiego Parku Skaryszewskiego. Zaplanowano więc jego rewaloryzację. Znów zebrano zespół specjalistów, z tym że tym razem „zielonych” było tylko dwóch: prof. Kosmala z SGGW i ja. W tym projekcie znalazło się aż siedem stref przyrody, co było sukcesem. Ale przetargi opóźniły się o wiele miesięcy, a w międzyczasie impreza sportowa się odbyła.

• Rewaloryzacji nie było?

– Nie było. I dobrze to parkowi służy. Rewaloryzacja to swoją drogą termin w przypadku parków kompletnie nietrafiony. Sugeruje „przywrócenie wartości”, podczas gdy te działania najczęściej powodują zubożenie przyrody parku. Badaliśmy kilka warszawskich parków po „renowacji”. We wszystkich stwierdzono od jednej czwartej do połowy liczby gatunków lęgowych mniej. I w podobnej proporcji zmniejszenie populacji.

Stare pnie w parkach ogromne źródło bioróżnorodnością (grzyby, owady), z którą dziś mamy problem globalny. Na zdjęciu park w Berlinie

• Co to w ogóle jest strefa dzikiej przyrody?

– To kawałek parku, który nie jest użytkowany rekreacyjnie, na przykład między ogrodzeniem a aleją. Albo na wyspie. Minimalna gospodarka ogrodnicza, bogata roślinność, ograniczenie dostępu psów. Można to połączyć z programem dydaktycznym, ustawić karmniki czy tablice. Taki rozsadnik dzikiego życia, taka arka Noego. Gdy przez kilka godzin dziennie park jest pełen ludzi dzikie zwierzęta mogą tam uciec.

• Gdzieś tak jest?

– To jest praktykowane w parkach Berlina. W Central Parku w Nowym Jorku też widziałem przynajmniej jedną taką strefę.

W 2013 roku w bardzo drastyczny sposób został zrewaloryzowany Ogród Krasińskich. To pierwszy park publiczny Warszawy, założony w XVII wieku, gdzie zachował się historyczny drzewostan.

Trzeba pamiętać, że dawniej funkcja miejskich parków była zupełnie inna niż obecnie. Było to miejsce życia towarzyskiego gdzie się przychodziło z parasolkami, jeździło powozami. Nie byli tak zainteresowani przyrodą jak my dziś jesteśmy. W parkach sadzono roślinność egzotyczną, ekspozycyjną. Nikt tam zwierząt nie chciał, bo po co? Słowa „ekologia” też nie znano.

Dlatego powracanie do tamtej koncepcji dziś jest anachroniczne. Dziś przychodzi pani do parku, bo jest pani zmęczona tłumem, samochodami, naporem urbanizacji. Szuka pani namiastki przyrody. Rewaloryzacja, czyli powracanie do czasów historycznych, jest przeciwko społecznemu zapotrzebowaniu.

• Historycznie zieleni w tym miejscu nie było - jak często tłumaczą konserwatorzy zabytków swoje pozwolenia na wycinkę drzew w miastach.

– Główna oś Parku Skaryszewskiego to wielka aleja, przy której rośnie pewnie setka kilkudziesięcioletnich jesionów. W ramach rewaloryzacji drzewa miały zostać wycięte i zastąpione kasztanowcami, bo historycznie rosły tam kasztanowce. A przecież kilkudziesięcioletnie drzewo to przyrodniczy skarb. Tym bardziej, gdy rośnie w swoim rodzimym siedlisku. Kasztanowce w tym przypadku byłyby gatunkiem obcym.

• I masowo atakowany przez szrotówka.

– No właśnie. Poza tym nawet, jeśli posadzi się 20-letniego kasztanowca, to zanim on będzie drzewem, to minie pokolenie.

Do tej wycinki w końcu nie doszło. Natomiast po drastycznej wycince w Ogrodzie Krasińskich poszedłem do inwestora w Urzędzie Miasta i zaproponowałem strefy przyrody. Pomysł chwycił, odbyły się dwa spotkania na poziomie wice - prezydenta miasta, nawet powstały dwa projekty realizacyjne. Po czym park został otwarty, a o strefach przyrody ani słowa.

• Będzie pan próbował dalej?

– W tej chwili mam otwarte dwa fronty. Jeden w mojej dzielnicy, na Bielanach. Będzie renowacja parku, więc zgłosiłem taką propozycję. Przyłączyła się Marzena Suchocka z SGGW, jeden z najlepszych dendrologów w Warszawie. Zarząd dzielnicy stara się teraz o pieniądze, a ja postanowiłem tego dożyć (mam 84 lata). Strefy przyrody stały się moją życiową obsesją. Będę uważał swoje życie za spełnione, jeśli kiedyś wreszcie powstaną. Druga taka szansa jest na Ursynowie, gdzie o teren zielony ze strefą przyrody stara się dr Suchocka.

• Myślenie o przyrodzie się ostatnio mocno zmienia, pan też to widzi?

– Właściciel dużego warszawskiego biura urządzania terenów zielonych w rozmowie ze mną ujął to tak: moja praca jako architekta zieleni dzieli się na dwie epoki. Tą granicą jest awantura o Ogród Krasieńskich. Od tego czasu decydenci miejscy rozmawiają z nami zupełnie innym językiem. Jest silny ruch społeczny, ludzie domagają się spotkań, często z bardzo gorąca dyskusją.

Myślę, że na tę zmianę myślenia wpłynęło kilka czynników. Po pierwsze: coraz bardziej jesteśmy społeczeństwem zurbanizowanym. Człowiek „miejski” zwykle jest zadowolony, że za oknem ma drzewo, choć lepiej by zacieniało balkon sąsiadowi, a nie jemu...

• I coraz bardziej tęskni do zielonego...

– Jest coraz większe zainteresowanie przyrodą, co trzeci kanał w telewizji to programy przyrodnicze. Jest wzrost kultury przyrodniczej społeczeństwa. Coraz powszechniejsze są różnego rodzaju hobby związane z przyjaznym obcowaniem z przyrodą.

Kolejny argument to fakt, że gospodarowanie zielenią miejska w zgodzie z przyrodą jest tańsza niż sprzeciwianie się jej. Dawniej w Warszawie kosiło się co dwa tygodnie, w tym roku już tylko dwa razy w ciągu całego sezonu.

• Czytałam o groźbach i rękoczynach w stosunku do osób z dmuchawami, kosiarkami czy wycinających w stolicy drzewa.

– To prawda. Władze miasta bardzo się z tym liczą. A tłem tego wszystkiego jest globalny kryzys ekologiczny. Im bardziej będziemy dociskani globalnym ociepleniem, tym przyroda będzie dla nas ważniejsza. Idzie to w dobrym kierunku, choć nasza cywilizacja jest antyekologiczna.

• Młode drzewo od sędziwego różni się tylko ilością produkowanego tlenu?

– Nawet jeśli w miejsce wyciętego sadzimy dziesięć innych, nawet dwudziestoletnie, często przywiezione z Holandii, to dla obecnego pokolenia ekologicznie będą one mało wartościowe, prawie plastikowe.

Jeden metr sześcienny korony drzewa w starym parku to kilkaset różnych organizmów. Na liściach, w liściach, w korze, w powietrzu. One nie wzięły się tam z niczego. Jedne przylecą w ciągu jednego sezonu, bo mają skrzydła. innym może to zająć wiele lat. By drzewo było pełnowartościowe pod względem bioróżnorodności, miało pełen zestaw mieszkańców, potrzeba kilkudziesięciu, stu lat.

Moim zdaniem drzewo, obok ptaków, to najpiękniejszy twór natury, który widzimy codziennie. W Berlinie przy niektórych drzewach są tabliczki. Można na nich przeczytać, że na przykład ten dąb ma 200 lat i był małym drzewkiem gdy Napoleon szedł pod Moskwę. To fantastyczny pomysł. Takie drzewo od razu staje się dla nas „kimś”.

• Liczba owadów na całym świecie dramatycznie spada. Z ptakami jest podobnie?

– Mamy ubytek naturalnych siedlisk w związku z nasilającą się urbanizacją i uprzemysłowieniem rolnictwa. Ale dla niektórych gatunków atrakcyjne stało się duże miasto. Jako zupełnie nowy typ środowiska. Są tu odpadki spożywcze, ludzie są bardziej przyjaźni, jest mniej drapieżników, choć niestety są koty. Szereg populacji jest w stanie w to się wpasować.

W Warszawie na Wiśle jest zimą więcej kaczek, bo elektrownie zrzucają ciepłą wodę. Szereg gatunków niestety ubywa, ale pojawiają się nowe. Kilkanaście lat temu w moim sąsiedztwie sójek nie było wcale. Dziś sójka przychodzi codziennie na mój balkon i sadzi mi do skrzynek żołędzie. A gołąb grzywacz, też dawniej tu nie spotykany, gniazduje w ogródku sąsiada.

• Zielona papuga jest już w Polsce?

– Widziałem aleksandretty w dużych niemieckich miastach. Odbierają innym ptakom - na przykład szpakom - dziuple. W Polsce jeszcze nie są problemem, choć są już pojedyncze przypadki, że udało im się rozmnożyć. Za to kilkakrotnie widziałem papużki faliste w stadzie z wróblami mazurkami. Myślę, że nie przeżyją zimy...

Kłopotliwych inwazji obcych gatunków ptaków jeszcze nie mamy. Są obce, jak np. kaczka mandarynka. W Warszawie badająca je grupa ornitologów z SGGW zagrożenia konkurencyjnego się dla naszych kaczek nie dopatrzyła.

Modne są tzw. wieże dla jerzyków, które są zasiedlane jeszcze mniej chętnie niż pojedyncze skrzynki na murach. Za to pchają się tam i mazurki, i sikorki. Na zdjęciu wieża w Puławach. (fot. Archiwum)

• Co mieszkaniec miasta może zrobić dla ptaków?

– Modernizacja budownictwa pozbawia ptaki miejsc lęgowych. Najbardziej dotyka to jerzyka, który jest zupełnie zaprogramowany na gniazdowanie w budynkach przypominających mu skały. Dziś coraz powszechniej przy remontach instaluje się skrzynki lęgowe.

Jerzyk ma w programie biologii lęgów dziury w skałach, które przez setki lat się nie zmieniają. Gdy zatka mu się otwory w dachu, to długo jeszcze będzie przylatywać i się do nich dobijać. Dlatego przygotowane dla nich skrzynki zasiedlają bardzo opornie, na ogół po kilku latach. Ale zasiedlają je i wróble i szpaki.

Modne są też tzw. wieże dla jerzyków, które są zasiedlane jeszcze mniej chętnie niż pojedyncze skrzynki na murach. Za to pchają się tam i mazurki, i sikorki. Jestem przeciwny takim stłoczonym miejscom lęgowym, ale muszę przyznać, że te wieże robią znakomitą robotę PR-owską, bo zwracają uwagę. Choć ze zjadaniem komarów to obietnice na wyrost, bo jerzyki latają na wysokości gdzie komarów nie ma.

• Nie zjada jeden jerzyk 20 tysięcy owadów na dobę?

– 20 tysięcy owadziego planktonu. Przypuszczam, że komary mają w tym niewielki udział. Tylko te, które zostały wyniesione prądem powietrznym. Mimo tego wszystkiego ludzie tych wieży chcą, chcą mieć ptaki na swoim osiedlu, chcą je widzieć.

• A co się stało z wróblami w miastach?

– Nikt tego nie wie. Wróble były z człowiekiem od czasu, kiedy uprawiamy zboże. I razem ze zbożem z doliny Nilu rozeszły się po całym świecie. Pierwszy kryzys wróbla miał miejsce wtedy, gdy konie, przy których ptaki miały obfitość owsa, zastąpiliśmy motoryzacją.

Drugi gdy pojawiły się plastikowe torby na śmieci. Tak zamknęliśmy im wielką stołówkę. Wcześniej do śmietnika chodziliśmy z wiaderkami, a odpadki wyrzucaliśmy do niezamykanego pojemnika. Dziś mogą się pożywić jedynie tym, co ludzie wysypią gołębiom.

W ciągu ostatnich 30 lat wróbli ubyło wszędzie. W Londynie były nawet interpelacje w parlamencie. Posłowie pytali co rząd zamierza zrobić, by wróbli nie ubywało.

Jedyną oazą, wróblą wyspą szczęśliwości, jest Berlin. Nikt nie wie dlaczego.

By były dla wróbli użyteczne, to krzaki muszą być co najmniej wzrostu człowieka.

• Nie wiadomo?

– Hipotez jest kilka. Gdy nastąpiła eksplozja termomodernizacji wróble straciły swoje miejsca lęgowe. To zwierzęta socjalne, żyją w stadach, pojedynczo nie funkcjonują. W Warszawie szkodzi im też to, że wycięto wysokie krzewy. By były dla wróbli użyteczne, to krzaki muszą być co najmniej wzrostu człowieka.

Bardzo ważną przyczyną jest też zanik w mieście bezkręgowców. Wróbel całe życie może jeść chleb, ale pisklęta muszą dostawać pożywienie białkowe - głównie z owadów. Miasto to ptasie eldorado jeśli chodzi o chleb, ale pustynia jeśli chodzi o białko. Z kolei spadek liczebności owadów to wynik zubożenia zieleni i zwiększenia smogu. Z danych wynika, że w Warszawie ubyła co najmniej połowa dawnego stanu wróbli.

• W jakim okresie czasu?

– Mniej więcej od lat 90. Kiedyś były wróblowe drzewa. Gdy się szło jesienią po zmroku, to ćwierkało całe drzewo. Dziś już tego już nie ma.

Powiększone przestrzenie dla drzew przy ul. Zamojskiej w Lublinie. Prof. Luniak: – To fatalne rozwiązanie,. Zamiarem „ogrodnika” jest tu stworzenie martwej przestrzeni pozbawionej „chwastów”. Ale w ten sposób odcina się drzewo od ekosystemu (nawodnienie, natlenienie, nasłonecznienie), który jest mu potrzebny do funkcjonowania (fot. Agnieszka Mazuś)
Prof. dr hab. Maciej Luniak Autor 439 publikacji z tematyki ornitologii i ekologii miasta. Praktyk i popularyzator naukowej wiedzy. Od 1960 r. do przejścia na emeryturę związany z Muzeum i Instytutem Zoologii PAN (dawniej Inst. Zoologii PAN); w latach 1982-1991 z-ca d.s. naukowych dyrektora instytutu, 1991-2014 członek Rady Naukowej, 1995-2003 redaktor naczelny Acta Ornithologica, 1996-2002 kierownik Pracowni Ornitologicznej, od 2004 emeryt na prawach profesora współpracownika MiIZ.
e-Wydanie

Komentarze 14

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
halny z płd / 6 dni temu o 17:40
+15
Po twarzy widać, że dobry człowiek. Po przeczytaniu artykułu dodatkowo, że ogromna wiedza, nie przystająca niestety do czasów  w jakich przyszlo nam żyć, gdzie pieniądze ważniejsze od wspólnego dobra i zdrowia przyszłych pokoleń. Panie Profesorze, aby Pan zył jeszcze z 50 lat :)
Avatar
Gość / 6 dni temu o 14:17
+11
w Lublinie za duzo mieszka wiesniakow dla nich zielen w miescie jest niepotrzebna . Najlepiej sie im mieszka w obozach mieszkaniowych - blok obok bloku wszedzie szara kostka a wokol ogrodzenie . Getto dla niewolnikow
Avatar
Gość / 6 dni temu o 15:30
+7
Bardzo fajny wywiad.
Avatar
Gość / 6 dni temu o 18:13
+6
W Lublinie powstaje "super przyjazne" osiedle Słoneczne Ogrody gdzie nie ma i nie będzie dużych drzew a tylko 2 m miotły. Na takich drzewach nie zagnieździ się ani jeden ptak. Takie drzewa nie dadzą tyle tlenu co jedno duże o potężnej koronie. Nie myśli się u nas o ekologii, o zieleni a tylko o tym aby postawić blok przy bloku
Avatar
Do fanów Żuka / 6 dni temu o 18:05
+5
Ten Park Skaryszewski wygląda z lotu ptaka trochę podobnie do Central Parku w Nowym Jorku. A teraz kilka zdań do fanów Żuka: nawet w tak wielkim mieście jak Nowy Jork jest oaza zieleni, w znacznie mniejszej od Nowego Jorku Warszawie oprócz Parku Skaryszewskiego jest kilka parków w tym Łazienki a co jest w Lublinie?! Nie dość, że nasz park przy alejach Racławickich jest mały to prawie każde inne zielone miejsce (skwery) w Lublinie jest zabudowywane. A co do Parku Ludowego to czy Wasz idol zdaje sobie sprawę z tego, że ten park leży bardzo nisko, kilka metrów nad poziomem Bystrzycy i wielokrotnie był zalewany? Czy wie on o tym, że tworzyło się tam duże bajoro, zwłaszcza w okresie wiosennym? Trwa remont w Parku Ludowym, czy prowadzone są prace w celu zapobieżenia temu problemowi?
Ten Park Skaryszewski wygląda z lotu ptaka trochę podobnie do Central Parku w Nowym Jorku. A teraz kilka zdań do fanów Żuka: nawet w tak wielkim mieście jak Nowy Jork jest oaza zieleni, w znacznie mniejszej od Nowego Jorku Warszawie oprócz Parku Skaryszewskiego jest kilka parków w tym Łazienki a co jest w Lublinie?! Nie dość, że nasz park przy alejach Racławickich jest mały to prawie każde inne zielone miejsce (skwery) w Lublinie jest zabudowywane. A co do Parku Ludowego to czy Wasz idol zdaje sobie sprawę z tego, że ten park leży bardzo nis... rozwiń
Avatar
Gość / 6 dni temu o 18:02
+5
W Lublinie w Saskim Ogrodzie podczas pseudo rewitalizacji wycięto dużą ilość drzew gdzie przebywało dużo ptactwa. Podobnie jest w Parku Ludowym i na ulicach Lublina gdzie tnie się drzewa na potęgę. Czas na opamiętanie
Avatar
chłop żywemu nie przepuści / 6 dni temu o 16:09
+5
Czy sułtan sPOd Krasnegostawu nadal szczuje ptactwo miejskie wynajmując sokolnika?
Avatar
Gość / 6 dni temu o 15:38
+5
Doktorek-technokrata z ratusza za jedyny gatunek wart ochrony w Kozim Grodzie uważa developerusa-cvaniakusa pospolitego, a ptactwo to problem, gdyż pstrzy na grunt rozwoju, którym jest kostka bauma i samochody.
Avatar
Gość / 6 dni temu o 18:18
+4
Zastanawiam się nad tym czy ten wywiad przeczytali urzędnicy UM i lubelscy radni? Czy przeczytał go Przezydent Żuk?
Avatar
w imię "rozwoju" / 6 dni temu o 18:00
+4
Ptaszydła Koziego Grodu, którym uda się przetrwać mimo masowych wycinek (bez oglądania się, czy sezon lęgowy czy nie) i smogu, zostaną usmażone przez 5G.
Avatar
naturschutz / wczoraj o 23:51
+1
Bardzo dobry wywiad.
Avatar
Podpis(opcjonalnie) / 5 dni temu o 11:16
-2
Skaryszewski jest dosyć dziwnym miejscem. Niby naturalistyczny, ale jednocześnie w pewien sposób zaniedbany, co działa dosyć zniechęcająco.
Avatar
Gwidon / 6 dni temu o 18:50
+2
Znakomity, bardzo ciekawy artykuł! Aż miło poczytać! W przeciwieństwie do komentarzy, gdzie prym (jak zawsze w DW), wiodą zacietrzewieni i zafiksowani na polityce pseudoekolodzy! Wieczne szukanie źdźbła w cudzym oku, jak widać ma się wśród tego "kolektywu" bardzo dobrze. Mam nadzieję, że każdy z czytelników wyciągnie dla siebie bardziej racjonalne wnioski - co też i ja postaram się uczynić.
Avatar
Gość / 6 dni temu o 18:18
+4
Zastanawiam się nad tym czy ten wywiad przeczytali urzędnicy UM i lubelscy radni? Czy przeczytał go Przezydent Żuk?
Avatar
Gość / 6 dni temu o 18:13
+6
W Lublinie powstaje "super przyjazne" osiedle Słoneczne Ogrody gdzie nie ma i nie będzie dużych drzew a tylko 2 m miotły. Na takich drzewach nie zagnieździ się ani jeden ptak. Takie drzewa nie dadzą tyle tlenu co jedno duże o potężnej koronie. Nie myśli się u nas o ekologii, o zieleni a tylko o tym aby postawić blok przy bloku
Avatar
Do fanów Żuka / 6 dni temu o 18:05
+5
Ten Park Skaryszewski wygląda z lotu ptaka trochę podobnie do Central Parku w Nowym Jorku. A teraz kilka zdań do fanów Żuka: nawet w tak wielkim mieście jak Nowy Jork jest oaza zieleni, w znacznie mniejszej od Nowego Jorku Warszawie oprócz Parku Skaryszewskiego jest kilka parków w tym Łazienki a co jest w Lublinie?! Nie dość, że nasz park przy alejach Racławickich jest mały to prawie każde inne zielone miejsce (skwery) w Lublinie jest zabudowywane. A co do Parku Ludowego to czy Wasz idol zdaje sobie sprawę z tego, że ten park leży bardzo nisko, kilka metrów nad poziomem Bystrzycy i wielokrotnie był zalewany? Czy wie on o tym, że tworzyło się tam duże bajoro, zwłaszcza w okresie wiosennym? Trwa remont w Parku Ludowym, czy prowadzone są prace w celu zapobieżenia temu problemowi?
Ten Park Skaryszewski wygląda z lotu ptaka trochę podobnie do Central Parku w Nowym Jorku. A teraz kilka zdań do fanów Żuka: nawet w tak wielkim mieście jak Nowy Jork jest oaza zieleni, w znacznie mniejszej od Nowego Jorku Warszawie oprócz Parku Skaryszewskiego jest kilka parków w tym Łazienki a co jest w Lublinie?! Nie dość, że nasz park przy alejach Racławickich jest mały to prawie każde inne zielone miejsce (skwery) w Lublinie jest zabudowywane. A co do Parku Ludowego to czy Wasz idol zdaje sobie sprawę z tego, że ten park leży bardzo nis... rozwiń
Avatar
Gość / 6 dni temu o 18:02
+5
W Lublinie w Saskim Ogrodzie podczas pseudo rewitalizacji wycięto dużą ilość drzew gdzie przebywało dużo ptactwa. Podobnie jest w Parku Ludowym i na ulicach Lublina gdzie tnie się drzewa na potęgę. Czas na opamiętanie
Avatar
w imię "rozwoju" / 6 dni temu o 18:00
+4
Ptaszydła Koziego Grodu, którym uda się przetrwać mimo masowych wycinek (bez oglądania się, czy sezon lęgowy czy nie) i smogu, zostaną usmażone przez 5G.
Avatar
halny z płd / 6 dni temu o 17:40
+15
Po twarzy widać, że dobry człowiek. Po przeczytaniu artykułu dodatkowo, że ogromna wiedza, nie przystająca niestety do czasów  w jakich przyszlo nam żyć, gdzie pieniądze ważniejsze od wspólnego dobra i zdrowia przyszłych pokoleń. Panie Profesorze, aby Pan zył jeszcze z 50 lat :)
Avatar
chłop żywemu nie przepuści / 6 dni temu o 16:09
+5
Czy sułtan sPOd Krasnegostawu nadal szczuje ptactwo miejskie wynajmując sokolnika?
Zobacz wszystkie komentarze 14

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

W pożarze stracili wszystko. Rodzina Michalskich z Miłocina potrzebuje pomocy

W pożarze stracili wszystko. Rodzina Michalskich z Miłocina potrzebuje pomocy 0 0

Straciliśmy wszystko, nawet wspomnienia poszły z dymem – mówi Angelika Michalska, dorosła córka pani Beaty. W czwartek samotnej matce z Miłocina spłonął dom. Sąsiedzi, urzędnicy, strażacy pospieszyli z pomocą

Zdewastowane samochody na Czechowie. Czytelniczka prosi o pomoc w znalezieniu sprawców
galeria

Zdewastowane samochody na Czechowie. Czytelniczka prosi o pomoc w znalezieniu sprawców 7 2

Dziś po południu nieznany sprawca uszkodził szyby i lusterka w dwóch zaparkowanych pojazdach.

Czyj anioł najpiękniejszy? W Trzydniku Dużym rusza konkurs plastyczny

Czyj anioł najpiękniejszy? W Trzydniku Dużym rusza konkurs plastyczny 0 1

Można brać udział w konkursie „Anioły, gwiazdy, szopki i stroiki”. Autorzy prac mają jeszcze czas do 13 grudnia by dostarczyć je organizatorom

Szymon Hołownia będzie kandydować na prezydenta Polski

Szymon Hołownia będzie kandydować na prezydenta Polski 146 15

Szymon Hołownia dziś na deskach Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku podjął decyzję w sprawie startu w wyborach. Były prowadzący Mam Talent zdecydował, że będzie ubiegał się o fotel prezydenta RP.

Mateusz Dziemba (MKS Start Lublin): Nie ma żadnych limitów, ale wskazana jest pokora

Mateusz Dziemba (MKS Start Lublin): Nie ma żadnych limitów, ale wskazana jest pokora 0 1

Rozmowa z Mateuszem Dziembą, koszykarzem Startu Lublin

Grają w piłkę na rolkach. Reprezentacja Polski w rollballu zaprezentowała się w Lublinie
galeria

Grają w piłkę na rolkach. Reprezentacja Polski w rollballu zaprezentowała się w Lublinie 0 0

Pokaz rollballu w Centrum Handlowym E. Leclerc Tomasza Zana. W sobotę zaprezentowała się drużyna, która uczestniczyła w ostatnich mistrzostwach świata w tej dyscyplinie w Indiach.

Koncert "Idą Święta. Inkluzja w tańcu" w DK LSM
9 grudnia 2019, 18:00

Koncert "Idą Święta. Inkluzja w tańcu" w DK LSM 0 0

We wtorek, 9 grudnia o godz. 18 w Domu Kultury LSM (ul. Wallenroda 4a) zaprezentowane zostanie muzyczno-taneczne widowisko "Idą Święta" w wykonaniu Formacji Tańca Towarzyskiego Gamza.

Wrażenia, wzruszenia i uniesienia. Jazz zahipnotyzował Lublin
galeria

Wrażenia, wzruszenia i uniesienia. Jazz zahipnotyzował Lublin 3 0

W weekend ściany Centrum Kultury wypełniła muzyka jazzowa. Ta, w klasycznym rozumieniu i nowa, eksperymentalna. Koncerty zachwycały, wzruszały, a nawet hipnotyzowały.

Jak zdrowo oddychać. Zielony wolontariat w "Paderewskim"
Magazyn
galeria

Jak zdrowo oddychać. Zielony wolontariat w "Paderewskim" 0 2

Kupili aparat do mierzenia jakości powietrza i prowadzą codzienne pomiary. Mowa o uczniach Szkoły Podstawowej nr 43 im. Ignacego Jana Paderewskiego w Lublinie, którzy są laureatami naszego ekologicznego konkursu

Niewygodni rywale i mile widziani sąsiedzi. Polska poznała rywali, z którymi będzie grała podczas Euro 2020
Magazyn

Niewygodni rywale i mile widziani sąsiedzi. Polska poznała rywali, z którymi będzie grała podczas Euro 2020 0 0

30 listopada odbyło się losowanie grup przyszłorocznych mistrzostw Europy, które po raz pierwszy w historii nie będą mieć jednego lub dwóch państw gospodarzy, a mecze będą rozsiane po całej Europie. Jakie szanse na przyszłorocznym czempionacie kadra narodowa prowadzona przez Jerzego Brzęczka i kogo najbardziej należy się obawiać?

Orszak św. Mikołaja przeszedł ulicami Lublina [zdjęcia]
galeria

Orszak św. Mikołaja przeszedł ulicami Lublina [zdjęcia] 9 6

Orszak św. Mikołaja jest dla mieszkańców Lublina okazją, by się rozerwać. Pełni też funkcję edukacyjną. Dzieci - oprócz tego, że dostaną prezenty - dowiadują się kim był święty Mikołaj.

LUK Politechnika Lublin – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:2 [zdjęcia]
galeria

LUK Politechnika Lublin – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:2 [zdjęcia] 0 0

Na zakończenie pierwszej rundy sezonu zasadniczego Krispol 1. Ligi Siatkarzy LUK Politechnika Lublin pokonała Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:2

5. urodziny dziecięcej oparzeniówki w Łęcznej [zdjęcia]
galeria

5. urodziny dziecięcej oparzeniówki w Łęcznej [zdjęcia] 10 1

– Odwróciłam się dosłownie na kilka sekund i wtedy córka zrzuciła na siebie kubek z gorącą herbatą. Byłam w szoku – opowiada Agnieszka Niewęgłowska z Radzynia Podlaskiego. Jej trzyletnia córka Amelia z poważnym oparzeniem brzucha trafiła w ubiegłym roku do „oparzeniówki” w Łęcznej. – Córka była w szpitalu niecały tydzień, na szczęście wszystko się dobrze zagoiło.

Inaczej przejedziemy przez ul. Diamentową

Inaczej przejedziemy przez ul. Diamentową 0 6

W poniedziałek zmieniona ma być organizacja ruchu pod przebudowywanym wiaduktem kolejowym nad ul. Diamentową.

Poziom II Charytatywnego Turnieju w Siatkonogę będzie wyższy niż przed rokiem

Poziom II Charytatywnego Turnieju w Siatkonogę będzie wyższy niż przed rokiem 0 0

Wielkimi krokami zbliża się II Charytatywny Turniej w Siatkonogę. Jeżeli ktoś chce wziąć w nim udział, to musi się spieszyć, bo zgłosiło się już kilkanaście drużyn. Ponownie gospodarzem zawodów będzie hala im. Arkadiusz Gołasia w Kraśniku, a impreza odbędzie się 21 grudnia.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.