Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

11 sierpnia 2019 r.
12:11

Sabina Baral: Wydaje mi się, że byłam już wszędzie

0 9 A A
AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Na spotkaniu podczas festiwalu Dwa brzegi w Kazimierzu szczerze i do bólu mówiła pani o tej pierwszej podróży z Polski, kiedy w 1968 roku musieliście z rodzicami opuścić Polskę. Obraz bucików z odłamkami szkła poruszył serca?

- Historia z bucikami zdarzyła się w przedszkolu. Ktoś wsypał potłuczone szkło. Bolało. Druga historia z bucikami zdarzyła się podczas wyjazdu z Polski. W pociągu mi oberwali obcasy od kozaczków. Znowu buciki.

Buty są symbolem drogi, którą idziemy przez życie. I podróży. To pani pasja. Objechała pani świat cały. Spróbujmy wymienić te najważniejsze, najbardziej intrygujące przystanki. Siedem to liczba szczęśliwa. Opowiedzmy o siedmiu szczęśliwych miejscach. Od czego zaczniemy?

- O Boże. Mówię o Boże, bo czasami, kiedy decyduję się na kolejną podróż, wydaje mi się, że byłam już wszędzie. Ostatnie kilka moich podróży z mężem to były powtórki, ale z National Geographic, co dało głębsze spojrzenie na miejsca, które już wcześniej widzieliśmy. Na wiosnę tego roku byliśmy po raz drugi na wyspach Galapagos i byliśmy po raz drugi w Amazonii. Wcześniej płynęliśmy tam z brazylijskiej strony, ostatnio: od Iquitos, w Peru.

Czy Amazonia jest tak bujna i biologiczna?

- Dziwne jakoś, że nie czuje się aż tak wilgoci, że tak parno, ale płyniemy cały czas spod parasolem, 70 procent światła jest odcięte przez drzewa, które tworzą niezwykłe figury. Bujne, wysokie, w nich cały czas coś się dzieje. Do tego temperatura w okolicach 40 stopni. Płynęliśmy łodzią, w której było 12 kabin. Towarzyszyli nam ichtiolodzy, ornitolodzy oraz specjaliści od kultury lokalnej. To są wszystko wykształceni ludzie z tamtych plemion.

Bywało niebezpiecznie?

- Kiedyś wydawało się, że osiedliśmy na mieliźnie, a to był potężny kajman. Jak zaczął bujać łodzią, to serce podchodziło ze strachu do gardła.

Kolejna podróż zapamiętana?

- Południowa Etiopia. Podkreślam, że południowa Etiopia. Północna jest kolebką chrześcijaństwa, tam są kościoły sprzed dwóch tysięcy lat, wykute w skałach, z zachowanymi malunkami. Tam też są początki judaizmu. Ale ta południowa... Podróżowaliśmy do doliny rzeki Omo. Rozpoczyna swój bieg na Wyżynie Abisyńskiej w środkowej części kraju i kończy u zbiegu granic z Kenią i Sudanem. To, co jest fascynujące w tej dolinie to fakt, że tam do dziś żyją plemiona, które nie chcą mieć nic wspólnego z tym, co my nazywamy cywilizacją. Jinka, Mursi, Benna, Karo, Hammer, Dassecnech... Żyją w swoim świecie, wykutym, wydrążonym w ziemi. Podróżowaliśmy ciężarówką, z kanistrami benzyny na dachu, bo tam przecież stacji benzynowych nie ma. Byliśmy jeżdżącą bombą. Z kierowcą, który musiał sobie radzić, bo tam nie ma dróg

Jak was witano?

- Mieszkańcy witali nas z kałasznikami i dzidami, serdecznie. Opowiadali nam o swoim trybie życia, to była prawdziwa podróż w czasie. Do czasów niewolnictwa, kiedy Afrykanie na nich polowali. Więc kobiety Mursi, na przykład, robiły wszystko, żeby zrobić się brzydkie. Odcinano im dolną wargę od reszty twarzy, do tych warg wpychano ceramiczne dyski - to był ratunek przed łowcami niewolników. Z tych operacji zrobił się symbol piękna i tak te kobiety zostały. Zapytałem kiedyś jedną z nich, ile ma lat. Nie dość, że nie znała odpowiedzi, to nie rozumiała pytania. Odpowiedziała ile ma dzieci, bo pojęcia czasu nie znała.

Niesamowite. A pustynie?

- Podróż po pustyni Gobi w Mongolii. Ten wyżynny pejzaż stepów, półpustyń i pustyń w Azji Wschodniej jest magnetyczny. 70 procent mieszkańców to Nomadzi, którzy mieszkają w gerach, przemieszczając się z całą rodziną, dobytkiem i zwierzętami z miejsca na miejsce. Niesamowity wiatr sprawia, że ich „domy” fruwają w powietrzu. Dlatego u szczytu geru wieszają ogromne głazy, żeby dom nie odleciał. Jak nie utrzymają, budzisz się rano w środku wiatru i piasku. Mają dużo słońca, więc odkryli dla siebie komórkowe telefony solarne. Witali nas sercem i kumysem. Kiedyś zapytałam jedną kobietę, czy nie chciałaby mieszkać w mieście? Popatrzyła ze zdziwieniem i zdradziła sekret: Tam umierają.

Która kultura panią najmocniej uwiodła?

- Może kultura Japonii. Jestem absolutnie zauroczona japońską tradycją i kulturą. Byliśmy tam kilka razy i wciąż chcę pojechać jeszcze, jeszcze raz.

Co tak panią ciągnie?

- To jest kraj kontrastów. Z jednej strony młodych mężczyzn, którzy sprzedają swoje życie za pracę. Z drugiej: kraj tych, co żyją w spokoju i harmonii, z głęboką wiarą. Ta wiara nie utożsamia się jakoś z religią. Japończycy mogą być wyznawcami shinto. I buddystami, równocześnie. I nawet chrześcijanami - równocześnie.

Co jest najbardziej niesamowite w tej kulturze?

- Oddanie firmom. To widać ma cmentarzach. Tym największym, Koyasan, gdzie jest pochowane pół miliona ludzi, bo chcą być blisko swojego „świętego”, żeby cały czas spływała na nich jego wiedza i łagodność. Wędrowaliśmy przez ten pejzaż i znajdowaliśmy groby firmowe. Powiedzmy, firmy Toshiba. W tym grobowcu firmowym jest pochowane jakieś 50 osób. Ludzie, którzy byli pracownikami Toshiby woleli leżeć w firmowym grobie, a nie w rodzinnym. Znak czasów? Japonia pełna godności, której my nie rozumiemy? Byłam w Chiran, gdzie szkolono kamikadze. Nie tylko lotników, ale tych podwodnych też.

Ich zadaniem było rozwalanie statków. Metoda była taka, że ich wmurowywano w podwodną „kulę”, którą mogli sterować, ale nigdy nie mogli jej opuścić. Za pomocą aparatury podsłuchowej lokalizowali statki aliantów i wystrzeliwali się w kierunku statku, ginąc w ogniu. To muzeum, ale także mauzoleum kamikadze, bardzo przeżyłam. Japończycy się tam modlą. To są ich święci.
Świątynia w Hiroszimie. Tam stoi drzewo, które przetrwało wybuch atomowy. Czy nie piękny symbol? Z nami w tej świątyni była para z Nowej Zelandii, kraju, którego żołnierze zaciekle walczyli - wraz z Amerykanami - z Japończykami. Nasz przewodnik o tym wiedział, ale w jego tonie ani przez moment nie pojawił się cień żalu, wyrzutu. Nawet go zapytałam, czy nie ma żalu do Amerykanów. Odpowiedział: przecież Amerykanie przysyłali nam lekarstwa potem, żeby leczyć porażonych.

Ruszajmy w drogę. Kolejna podróż?

- Stanowczo podzwrotnikowa Afryka. Może najbardziej fascynująca. Ja tam wracam jak „wariatka” jakaś. Rykoszetem, ciągle i ciągle. Byłam z 10 razy i znów jadę do Tanzanii, Kenii, Botswany lub Namibii. Tamtejszy świat zwierząt wydaje mi się najgodniejszym ze światów, jakiego doświadczam. Wszystko w tym świecie jest proste i zrozumiałe. Nikt nie zabija z odwetu. Albo: bo ty jesteś inny i mi się nie podobasz, to ja cię zabiję. Zabijają tylko dlatego, że są głodni. Oprócz krokodyli, które zabijają na potem. Jeżeli nie muszą, to nie zabijają. Zwierzęta słuchają instynktu, słuchają serca.

Warto słuchać serca?

- Tak.

Skoro tak, to co jest najważniejsze w życiu?

- Rodzina, rodzina, rodzina.

Zapiski z wygnania

To bardzo osobiste wspomnienia Sabiny Baral, dwudziestoletniej emigrantki roku 1968, która wyjechała razem z rodzicami. „Ile cierpienia można znieść, zanim się nie oszaleje? Powychodzili z lasów, z dziur w ziemi, z szaf, piwnic i strychów, wyszli półżywi z obozów, wrócili z Syberii i Kazachstanu do domu, do Polski. A potem przez następne 23 lata nie wyjechali, chcieli mieszkać tutaj, tu gdzie się urodzili ich rodzice i gdzie się urodziły ich dzieci - my. Po wojennej gehennie, po latach cierpienia i strachu, mimo wszystko jeszcze raz zdecydowali, że Polska to ich kraj. I tych ludzi po 1968 roku Polska wygnała”.

Spektakl „Zapiski z wygnania” z Teatru Polonia/Warszawa z Krystyną Jandą jako Sabiną Baral zobaczymy jesienią w Teatrze Starym w Lublinie.

Sabina Baral

Studiowała elektronikę, matematykę i business. Wykładała historię architektury i design. Przez 10 lat pracowała w Dolinie Krzemowej jako elektronik. W którejś z kolejnych wizyt we Włoszech odwiedziła Toskanię i zakochała się w kamieniołomach. Wkrótce zbudowała wokół tej nowej pasji potężny business. Klientami firmy Sabina Marble & Granite byli giganci Doliny Krzemowej, ale również sklepy Armani czy Ralph Lauren. Sprzedała firmę po 20. latach kiedy jej mąż, światowej sławy onkolog, profesor Edward Baral, oznajmił, ze chciałby pracować przez kilka lat w swoim Alma Mater w Sztokholmie.

Jako podróżniczka była w ponad 100 krajach, na wszystkich kontynentach, opisując potem swoje podróże.

e-Wydanie

Komentarze 9

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
dim / 12 sierpnia 2019 o 11:12
+4
gdyby nie ten komentarz, ktoś mógłby pomyśleć, że nie jesteś aż tak głupi 
Avatar
nauczyciel / 13 sierpnia 2019 o 12:39
+3
Czytam komentarze tutaj i 2 wnioski się nasuwają. Część komentatorów jest absolutnie niedouczona. Albo nie była na właściwych lekcjach albo nauczyciel był chory. Nie znacie historii i gdybyście byli mądrzejsi, to byście milczeli i po cichu zajrzeli do jakichś książek. Niemal wszyscy natomiast są całkowicie pozbawieni empatii (wiem, to trudne słowo; oznacza nieumiejętność wyczucia emocji drugiej osoby; np. żona mówi ci: martwię się, że nasz syn nie ma pracy, a ty na to: wiesz, jak ta sąsiadka z góry dzisiaj śmiesznie się ubrała?). Żydzi żyli razem z Polakami, obok siebie, przez tysiąc lat. I zawsze byli lepszymi lub gorszymi sąsiadami dla siebie. Dlatego mieli i mają prawo żyć obok nas na równych prawach. Żydzi zawsze wzbogacali naszą gospodarkę, nasza kulturę. Zło między nami wzięło się od nienawistnych ludzi, którzy uwierzyli w różne bajki opowiadane przez niedouczonych, tępych i pełnych nienawiści księży.
Czytam komentarze tutaj i 2 wnioski się nasuwają. Część komentatorów jest absolutnie niedouczona. Albo nie była na właściwych lekcjach albo nauczyciel był chory. Nie znacie historii i gdybyście byli mądrzejsi, to byście milczeli i po cichu zajrzeli do jakichś książek. Niemal wszyscy natomiast są całkowicie pozbawieni empatii (wiem, to trudne słowo; oznacza nieumiejętność wyczucia emocji drugiej osoby; np. żona mówi ci: martwię się, że nasz syn nie ma pracy, a ty na to: wiesz, jak ta sąsiadka z góry dzisiaj śmiesznie się ubrała?). Żydzi żyli ... rozwiń
Avatar
jk / 11 sierpnia 2019 o 19:02
-1
Co ona za bzdury plecie?Ich nikt nie wygnał z Polski.Oni dostali możliwość wyjazdu na którą nie wszyscy się zdecydowali,a po przybyciu w nowe miejsce otrzymali pracę i mieszkania.I tak miało wyglądać wygnanie?
Avatar
to ja / 11 sierpnia 2019 o 13:18
-1
A w Szczekarkowie była?
Avatar
Gość / 11 sierpnia 2019 o 17:22
-2
Przypomnijmy że część Żydów zmuszonych do wyjazdu w 1968 wcześniej "zasłużyła" się w aktywnym umacnianiu systemu, który mordował polskich patriotów. Niestety jak to przy odpowiedzialności zbiorowej bywa ucierpieli także i niewinni. Nie przesadzałbym jednak z litowaniem się nad ofiarami moczarowskim czystek, tak jak i nad ofiarami akcji Wisła. Nasi rodacy z Wołynia oddaliby np. wszystko, żeby tylko ich wygoniono za granicę, zamiast bestialsko wymordować z całymi rodzinami. Podobnie nasi rodacy z terenów wcielonych do Rzeszy po 1939, którzy lądowali w Stuthoff skąd już żywi nie wychodzili. Dzieci zamojszczyzny, ofiary powstania warszawskiego, zesłańcy do łagrów... Każdy z nich chętnie dostałby do ręki dokument podróży, i z tobołkiem w ręku, ale zdrowy i żywy wyjechał w świat.
Przypomnijmy że część Żydów zmuszonych do wyjazdu w 1968 wcześniej "zasłużyła" się w aktywnym umacnianiu systemu, który mordował polskich patriotów. Niestety jak to przy odpowiedzialności zbiorowej bywa ucierpieli także i niewinni. Nie przesadzałbym jednak z litowaniem się nad ofiarami moczarowskim czystek, tak jak i nad ofiarami akcji Wisła. Nasi rodacy z Wołynia oddaliby np. wszystko, żeby tylko ich wygoniono za granicę, zamiast bestialsko wymordować z całymi rodzinami. Podobnie nasi rodacy z terenów wcielonych do Rzeszy po 1939... rozwiń
Avatar
gość / 11 sierpnia 2019 o 15:40
-2
Strasznie ta żydówka wygląda. Nie chciałbym jej spotkać w ciemności bo mam słabe serce.
Avatar
Gość / 11 sierpnia 2019 o 12:56
-2
no proszę i to temat na niby to lokalną gazetę! a o prawdziwych Polakach ani słowem? Co nas przywiązanych do właściwej religijności mogą obchodzić takie sprawy? Wyjechali i zarobili kupę grosza i szpanują! Mi wystarczy to co mam i nie dam Żydom żadnego odszkodowania bo nie za ma co...
Avatar
Piękny / 11 sierpnia 2019 o 18:18
-5
alesz łona bżydka
Avatar
lolek XII / 11 sierpnia 2019 o 13:29
-5
no mnie tez się wiele wydaje.....zapraszam dziennikarza na wywiad.
Avatar
nauczyciel / 13 sierpnia 2019 o 12:39
+3
Czytam komentarze tutaj i 2 wnioski się nasuwają. Część komentatorów jest absolutnie niedouczona. Albo nie była na właściwych lekcjach albo nauczyciel był chory. Nie znacie historii i gdybyście byli mądrzejsi, to byście milczeli i po cichu zajrzeli do jakichś książek. Niemal wszyscy natomiast są całkowicie pozbawieni empatii (wiem, to trudne słowo; oznacza nieumiejętność wyczucia emocji drugiej osoby; np. żona mówi ci: martwię się, że nasz syn nie ma pracy, a ty na to: wiesz, jak ta sąsiadka z góry dzisiaj śmiesznie się ubrała?). Żydzi żyli razem z Polakami, obok siebie, przez tysiąc lat. I zawsze byli lepszymi lub gorszymi sąsiadami dla siebie. Dlatego mieli i mają prawo żyć obok nas na równych prawach. Żydzi zawsze wzbogacali naszą gospodarkę, nasza kulturę. Zło między nami wzięło się od nienawistnych ludzi, którzy uwierzyli w różne bajki opowiadane przez niedouczonych, tępych i pełnych nienawiści księży.
Czytam komentarze tutaj i 2 wnioski się nasuwają. Część komentatorów jest absolutnie niedouczona. Albo nie była na właściwych lekcjach albo nauczyciel był chory. Nie znacie historii i gdybyście byli mądrzejsi, to byście milczeli i po cichu zajrzeli do jakichś książek. Niemal wszyscy natomiast są całkowicie pozbawieni empatii (wiem, to trudne słowo; oznacza nieumiejętność wyczucia emocji drugiej osoby; np. żona mówi ci: martwię się, że nasz syn nie ma pracy, a ty na to: wiesz, jak ta sąsiadka z góry dzisiaj śmiesznie się ubrała?). Żydzi żyli ... rozwiń
Avatar
dim / 12 sierpnia 2019 o 11:12
+4
gdyby nie ten komentarz, ktoś mógłby pomyśleć, że nie jesteś aż tak głupi 
Avatar
jk / 11 sierpnia 2019 o 19:02
-1
Co ona za bzdury plecie?Ich nikt nie wygnał z Polski.Oni dostali możliwość wyjazdu na którą nie wszyscy się zdecydowali,a po przybyciu w nowe miejsce otrzymali pracę i mieszkania.I tak miało wyglądać wygnanie?
Avatar
Piękny / 11 sierpnia 2019 o 18:18
-5
alesz łona bżydka
Avatar
Gość / 11 sierpnia 2019 o 17:22
-2
Przypomnijmy że część Żydów zmuszonych do wyjazdu w 1968 wcześniej "zasłużyła" się w aktywnym umacnianiu systemu, który mordował polskich patriotów. Niestety jak to przy odpowiedzialności zbiorowej bywa ucierpieli także i niewinni. Nie przesadzałbym jednak z litowaniem się nad ofiarami moczarowskim czystek, tak jak i nad ofiarami akcji Wisła. Nasi rodacy z Wołynia oddaliby np. wszystko, żeby tylko ich wygoniono za granicę, zamiast bestialsko wymordować z całymi rodzinami. Podobnie nasi rodacy z terenów wcielonych do Rzeszy po 1939, którzy lądowali w Stuthoff skąd już żywi nie wychodzili. Dzieci zamojszczyzny, ofiary powstania warszawskiego, zesłańcy do łagrów... Każdy z nich chętnie dostałby do ręki dokument podróży, i z tobołkiem w ręku, ale zdrowy i żywy wyjechał w świat.
Przypomnijmy że część Żydów zmuszonych do wyjazdu w 1968 wcześniej "zasłużyła" się w aktywnym umacnianiu systemu, który mordował polskich patriotów. Niestety jak to przy odpowiedzialności zbiorowej bywa ucierpieli także i niewinni. Nie przesadzałbym jednak z litowaniem się nad ofiarami moczarowskim czystek, tak jak i nad ofiarami akcji Wisła. Nasi rodacy z Wołynia oddaliby np. wszystko, żeby tylko ich wygoniono za granicę, zamiast bestialsko wymordować z całymi rodzinami. Podobnie nasi rodacy z terenów wcielonych do Rzeszy po 1939... rozwiń
Avatar
gość / 11 sierpnia 2019 o 15:40
-2
Strasznie ta żydówka wygląda. Nie chciałbym jej spotkać w ciemności bo mam słabe serce.
Avatar
lolek XII / 11 sierpnia 2019 o 13:29
-5
no mnie tez się wiele wydaje.....zapraszam dziennikarza na wywiad.
Avatar
to ja / 11 sierpnia 2019 o 13:18
-1
A w Szczekarkowie była?
Avatar
Gość / 11 sierpnia 2019 o 12:56
-2
no proszę i to temat na niby to lokalną gazetę! a o prawdziwych Polakach ani słowem? Co nas przywiązanych do właściwej religijności mogą obchodzić takie sprawy? Wyjechali i zarobili kupę grosza i szpanują! Mi wystarczy to co mam i nie dam Żydom żadnego odszkodowania bo nie za ma co...
Zobacz wszystkie komentarze 9

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lublin: Chcą zbudować przetwórnię mięsa. Będą konsultacje z mieszkańcami

Lublin: Chcą zbudować przetwórnię mięsa. Będą konsultacje z mieszkańcami 0 0

Urząd Miasta zażądał dokładnego raportu o możliwym wpływie na środowisko nowej przetwórni mięsa, którą chce zbudować na Felinie świdnicka firma Polski Drób. Ratusz zapowiada też przeprowadzenie w tej sprawie konsultacji z mieszkańcami

Legia Warszawa - Glasgow Rangers 0:0. Znowu zero z tyłu (wideo)
film

Legia Warszawa - Glasgow Rangers 0:0. Znowu zero z tyłu (wideo) 0 0

Legia Warszawa zremisowała bezbramkowo z Glasgow Rangers w pierwszy spotkaniu IV rundy eliminacji Ligi Europy.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego 23.08.2019

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego 23.08.2019 0 1

Lublin: Stancja czy akademik? W tych trzech dzielnicach studenci szukają najrzadziej

Lublin: Stancja czy akademik? W tych trzech dzielnicach studenci szukają najrzadziej 2 8

"Cześć, troje studentów szuka mieszkania, najlepiej blisko uczelni, z dobrym dojazdem do centrum". Takie ogłoszenia zasypują w wakacje internet

Zakaz wyrzucania jedzenia. Sklepy nie będą już marnować żywności

Zakaz wyrzucania jedzenia. Sklepy nie będą już marnować żywności 285 4

Od września sklepy powierzchni powyżej 400 mkw. będą miały obowiązek bezpłatnego przekazywania niesprzedanych, ale dobrych jakościowo artykułów spożywczych, organizacjom charytatywnym. Z czasem będą musiały to robić także mniejsze sklepy

Milionowe długi szpitala przy al. Kraśnickiej. Zlikwidują onkologię

Milionowe długi szpitala przy al. Kraśnickiej. Zlikwidują onkologię 264 37

30 września ma zostać zamknięta onkologia w szpitalu wojewódzkim przy al. Kraśnickiej w Lublinie. To jeden z efektów programu naprawczego, który ma pomóc lecznicy w wyjściu z wielomilionowych długów.

Były radny Piotr Dreher w spółce Motor Lublin

Były radny Piotr Dreher w spółce Motor Lublin 0 14

Piotr Dreher, były miejski radny PO, a obecnie dyrektor szpitala neuropsychiatrycznego przy ul. Abramowickiej został nowym członkiem rady nadzorczej spółki Motor Lublin, której większościowym udziałowcem (ponad 93 proc. głosów) jest miasto

Biała Podlaska: Prace w parku Radziwiłłowskim na finiszu

Biała Podlaska: Prace w parku Radziwiłłowskim na finiszu 8 1

Na terenie parku Radziwiłłowskiego większość prac jest już na finiszu. Amfiteatr z zadaszeniem zobaczymy jesienią.

Vintage w Wirydarzu Centrum Kultury w Lublinie
24 sierpnia 2019, 11:00

Vintage w Wirydarzu Centrum Kultury w Lublinie 0 0

Lubisz modę i sztukę? Czujesz, że czas odświeżyć garderobę? Już w sobotę o godz. 11 w Wirydarzu Centrum Kultury w Lublinie zacznie się pierwsza edycja targów Artmodes, na których nie zabraknie ciekawych i wyszukanych ubrań oraz dodatków

Afera w urzędzie miasta. Sprawa trafiła do prokuratury

Afera w urzędzie miasta. Sprawa trafiła do prokuratury 0 10

Niewykluczone, że prokurator będzie musiał przesłuchać m.in. wiceprezydenta, dyrektora departamentu, przewodniczącego związków i wizytatorów kuratorium. Wszystko przez wyciek z komisji konkursowej na dyrektorów szkół

"Czas zakończyć wojnę polsko–polską". Koalicja Obywatelska wystartowała z kampanią w Białej Podlaskiej

"Czas zakończyć wojnę polsko–polską". Koalicja Obywatelska wystartowała z kampanią w Białej Podlaskiej 14 17

– Czas zakończyć polsko –polską wojnę – tymi słowa poseł Stanisław Żmijan (PO) zainaugurował wraz innymi kandydatami z listy Koalicji Obywatelskiej kampanię wyborczą w Białej Podlaskiej.

Maciej Kołodziejczyk (LUK Politechnika Lublin): Nie będziemy kłaniać się w pas

Maciej Kołodziejczyk (LUK Politechnika Lublin): Nie będziemy kłaniać się w pas 0 0

Rozmowa z Maciejem Kołodziejczykiem, trenerem siatkarzy LUK Politechnika Lublin, beniaminka I ligi

Lublin: Wojsko wyprzedaje sprzęt z demobilu. Na liście są 173 pozycje

Lublin: Wojsko wyprzedaje sprzęt z demobilu. Na liście są 173 pozycje 9 0

Samochody, kosiarki, instrumenty muzyczne, pontony. 29 sierpnia Oddział Regionalny Agencji Mienia Wojskowego w Lublinie przeprowadzi pisemny przetarg na sprzedaż powojskowego mienia.

W Lublinie zaświecą nowe neony w ramach akcji NeonArt

W Lublinie zaświecą nowe neony w ramach akcji NeonArt 0 5

25 projektów neonów w ramach akcji NeonArt ma już Pracownia Sztuki Zaangażowanej Społecznie „Rewiry”.

Konkurs Urzędu Miejskiego na danie z... roślin chronionych. Autorka regulaminu tłumaczy

Konkurs Urzędu Miejskiego na danie z... roślin chronionych. Autorka regulaminu tłumaczy 0 4

Konkurs kulinarny na danie, które powstało na bazie roślin chronionych. Taki zapis znalazł się w regulaminie konkursu współorganizowanego przez Urząd Miejski w Poniatowej (powiat opolski). Burmistrz Poniatowej i autorka regulaminu wyjaśniają, że doszło do pomyłki. Została poprawiona po interwencji mediów

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.