Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Złota Setka

29 września 2022 r.
14:31

Ile teraz kosztuje metr mieszkania w Lublinie? Najnowsze dane

19 9 A A
(fot. Piotr Michalski)

8,6 tys. zł – to średnia cena metra kwadratowego mieszkania w Lublinie. Te do remontu można kupić już jednak za ok. 6,5 tys. zł. Zainteresowanie jest spore, bo dla wielu osób kupno jest sposobem na ochronienie swoich oszczędności przed galopującą inflacją.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Z raportów przygotowywanych przez analityków wynika, że ceny nieruchomości utrzymują się na w miarę stabilnym poziomie. W czerwcu odnotowano niewielkie spadki, a w lipcu nastąpiło minimalne odbicie. W 11 z 17 miast badanych w raporcie Expandera i Rentier.io przeciętne ceny były niższe niż w maju (wtedy odnotowano najwyższe w tym roku wzrosty – red.).

>>Złota Setka 2021 – dodatek Dziennika Wschodniego do pobrania w tym miejscu<<

W przypadku Lublina ofertowe ceny mieszkań w lipcu wynosiły średnio 8693 zł. Licząc od maja tego roku oznacza to wzrost o 4 procent. Biorąc pod uwagę ceny z lipca 2021 r. to mówimy już o wzroście o 13 procent. Jak drogi jest Lublin w porównaniu z innymi miastami Polski? Najdroższe nieruchomości kupimy w Warszawie (średnio 13185 zł za mkw.). Nieco tylko niższe lokale nabędziemy w Gdańsku (11426 zł), Krakowie (11322 zł), Wrocławiu (10377 zł), Gdyni (10368 zł) i w Poznaniu (9472 zł). Lublin znajduje się więc na siódmym miejscu rankingu. Taniej dom lub mieszkanie kupimy za to w Szczecinie (8688 zł), Białymstoku (8678 zł), Rzeszowie (7897 zł), Łodzi (7498 zł), Katowicach (7402 zł), Bydgoszczy (7271 zł), Radomiu (6368 zł), Częstochowie (6143 zł) oraz w Sosnowcu (6 tys. zł).

Podobne wnioski płyną z danych opublikowanych przez NBP, a dotyczących cen transakcyjnych w II kwartale tego roku. Wynika z nich, że na rynku wtórnym ceny rosną we wszystkich 17 analizowanych miastach. Rekordzistami są Zielona Góra i Białystok – wzrost o 9 proc. w porównaniu do I kwartału 2022 r. W przypadku nowych mieszkań, wzrosty odnotowano w 12 miastach (największe w Szczecinie aż o 12 proc.), a spadki w pięciu. Według NBP średnia cena mieszkania w Lublinie na rynku pierwotnym to 8645 zł (wzrost o 3 proc. w porównaniu do I kwartału tego roku), a na rynku wtórnym – 7893 zł (cena bez zmian).

Apokalipsa kredytowa

Ceny nieruchomości są w miarę stabilne prawdopodobnie dzięki możliwości skorzystania przez osoby spłacające już kredyty hipoteczne z wakacji kredytowych. Wiele wskazuje na to, że gdyby takiej możliwości nie było to wielu kredytobiorców nie byłoby już stać na spłacanie rat, które od września ubiegłego roku podwoiły się. Byliby zmuszeni do sprzedaży domów, a wysyp nowych ofert doprowadziłby w konsekwencji do znaczącego spadku cen.

Ale jest też przesłanka, która może sugerować, że ceny nieruchomości wciąż będą mimo to spadać ze względu na to, że coraz częściej kupujemy mieszkania za oszczędności. Kredyt zaciągamy coraz rzadziej. Specjaliści BIK mówią wprost o „apokalipsie w kredytach mieszkaniowych”.

– Bardzo niepokoi sytuacja w kredytach mieszkaniowych, w przypadku których mamy kompletne załamanie akcji kredytowej, która spadła w okresie pierwszych siedmiu miesięcy bieżącego roku w porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku o 36,7 proc. w ujęciu liczbowym i 30,8 proc. w wartościowym – zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK i przyznaje: – Na początku roku prognozowałem spadek wartości akcji kredytowej o około 10 procent. Z uwagi na bardzo duży spadek zdolności kredytowej w wyniku wzrostu stóp procentowych oraz zaostrzenia regulacyjnych kryteriów oceny zdolności kredytowej, który wywołał ogromny spadek popytu i zwiększenia ostrożności przy udzielaniu kredytów mieszkaniowych ze strony samych banków obawiam się, że spadek w całym 2022 r. może być głębszy – nawet na poziomie 40 procent.

Dane BIK pokazują, że w lipcu o kredyt hipoteczny w całej Polsce ubiegało się zaledwie 14 tysięcy osób. To najniższy wynik od stycznia 2007 roku, kiedy to zaczęto zbierać dane. W porównaniu z informacjami sprzed roku mowa o spadku aż o 67 proc. W tym czasie niemal nie zmieniła się natomiast średnia kwota wnioskowanego kredytu. To wciąż niespełna 340 tys. zł.

Efekt? Notowani na Giełdzie Papierów Wartościowych deweloperzy, jak zauważają specjaliści z Expandera i Rentier.io, w II kwartale sprzedali aż o 16 proc. mniej mieszkań niż w trzech poprzednich miesiącach roku i aż o 41 proc. mniej niż przed rokiem.

Jak zauważa portal Businessinsaider.pl w sierpniu tego roku w piętnastu największych miastach Polski nabywców znalazło łącznie zaledwie 2673 nieruchomości. To o 168 mniej niż miesiąc wcześniej i o 2311 mniej rok do roku.

– W Lublinie liczba niesprzedanych mieszkań wzrosła w ciągu roku o 185, a w ciągu miesiąca o 85 i obecnie czekają na nabywców 1662 lokale. Sprzedaż spadła rok do roku o aż 43 procent. W sierpniu w ofercie pojawiło się aż 327 nowych lokali – czytamy.

Inwestycja i prognozy

Wniosek z tego taki, że na kupno domu lub mieszkania decydują się dziś zwykle osoby, które albo mają bardzo wysokie dochody i otrzymają kredyt albo posiadacze oszczędności. Dla tych ostatnich zainwestowanie w nieruchomość jest coraz częściej ucieczką od szalejącej inflacji. I dzieje się tak pomimo że odnotowywany od dawna wzrost kwot, jakich możemy żądać za wynajem znacznie spowolnia. Wszystko dlatego, że aż o 50 procent w lipcu w porównaniu z kwietniem wrosła liczba nieruchomości wystawionych na wynajem – wynika z raportu Expandera i Rentier.io. To powoduje, że cena najmu jest niższa. W Lublinie to średnio 2226 zł za wynajęcie 50–metrowego lokalu. Mowa oczywiście o stawce bez opłat licznikowych i administracyjnych. W porównaniu z lipcem 2021 roku to 14–procentowy wzrost, a w porównaniu do czerwca tego roku – ośmioprocentowy spadek.

Analitycy PKO BP prognozują, że spadek cen mieszkań trwać będzie nawet przez dwa lata. Potem ceny wrócą do poziomów z pierwszej połowy 2021 roku.

– Silny wzrost kosztów budowy mieszkań przy braku możliwości przeniesienia tego wzrostu na ceny mieszkań w warunkach osłabienia popytu, powoduje, że rentowność nowych projektów spada, a deweloperzy podejmują decyzję o wstrzymywaniu nowych inwestycji. Będzie to owocowało obniżeniem nowej podaży w perspektywie 2–3 lat – podkreślają. – Z punktu widzenia aktywności budownictwa mieszkaniowego ważne są obecne sygnały spadków cen materiałów budowlanych. Oceniamy, że przy wysokich stanach zapasów w firmach, tendencja spadkowa może się utrzymać. W takim scenariuszu prawdopodobne będzie uruchamianie projektów z niższymi cenami ofertowymi.

Dynamicznych wzrost cen nieruchomości ma wrócić w 2025 roku.

ZŁOTA SETKA 2021 - POBIERZ PEŁNY RANKING NAJLEPSZYCH FIRM LUBELSZCZYZNY

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 9

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Janosik / 30 września 2022 r. o 07:35
Ten artykuł to reklama deweloperków? Pytam się? Ceny może będą trzymać, ale niedługo, za chwile zaczną negocjować normalnie ceny. Dalej,....ceny już spadają widać i słychać dookoła. Poczekać rok, dwa a kupować będzie można od banków za 1/3 ceny mniej, od komorników, to się zaczyna dopiero. Koniec, skończyło się bum konsumencki , teraz raty rosną jak ciasto drożdżowe hahaha, energia, ogrzewanie, gaz, a ci dalej otumaniają ludzi z kupowaniem - "w chorych cenach" mieszkań, lokali, itd. To nie Niemcy, Norwegia, Szwecja (...) że jest 10 razy stabilniej, naopowiadali wam rządzący bajek o "żabach" jak to my się rozwijamy gospodarczo, jak będzie super fajnie, jaki dobrobyt u nas teraz i jaka siła w Europie...hahahahhaha, wegiel x 3, prąd x 80%, hahahha...ale bajki dalej opowiadają. Obudźcie się ludzie. Żarty sie skańczyły
Ten artykuł to reklama deweloperków? Pytam się? Ceny może będą trzymać, ale niedługo, za chwile zaczną negocjować normalnie ceny. Dalej,....ceny już spadają widać i słychać dookoła. Poczekać rok, dwa a kupować będzie można od banków za 1/3 ceny mniej, od komorników, to się zaczyna dopiero. Koniec, skończyło się bum konsumencki , teraz raty rosną jak ciasto drożdżowe hahaha, energia, ogrzewanie, gaz, a ci dalej otumaniają ludzi z kupowaniem - "w chorych cenach" mieszkań, lokali, itd. To nie Niemcy, Norwegia, Szwecja (...) ż... rozwiń
Avatar
___K___ / 29 września 2022 r. o 19:06
Mało co się realnie zwalnia, bo raz, że często inni członkowie rodziny już tam mieszkają, a dwa, że dużo z tych zwalniających się lokali jest po wiochach albo w fatalnym stanie technicznym. Ludzie umierają wszędzie, nie tylko w miastach. Poza tym 2 miliony Ukraińców wypełniło tę lukę demograficzną na długo. Większość się nigdzie nie wybiera przez co najmniej rok od zakończenia wojny, a wojna na Ukrainie się nieprędko skończy po ostatniej mobilizacji. To nie kwestia czyichkolwiek życzeń, tylko faktów. Ta wojna potrwa, a uchodźcy nie mają dokąd i do czego wracać.
Dokładnie. Wystarczy ruszyć doopsko zza farmowego komputera i zobaczyć, ilu Ukraińców i Ukrainek pracuje w Polsce w różnych branżach. Oni nie planują szybko wracać do siebie, a gdzieś mieszkać muszą.
Dokładnie. Wystarczy ruszyć doopsko zza farmowego komputera i zobaczyć, ilu Ukraińców i Ukrainek pracuje w Polsce w różnych branżach. Oni nie planują szybko wracać do siebie, a gdzieś mieszkać muszą. rozwiń
Avatar
___K___ / 29 września 2022 r. o 19:04
PPS. Z jakich to niby przyczyn wzrost cen kurników ma wrócić w 2025 r., kiedy z racji samego odchodzenia roczników powojennego wyżu demograficznego zwalnia się 200-300 tys. kurników rocznie  w skali kraju (w skali Dziadogrodu - według prognoz GUS i już odnotowanych trendów demograficznych GUS będzie to ok. 2-3 tys. kurników rocznie  po stronie podaży przez następnych 8 lat? Dlatego naganiaczki modlą się o to, żeby wojna na Ukr trwała jak najdłużej, bo to ostatnia brzytwa, której mogą się chwycić.
  Co ci się zwalnia? Mózg ci zwolnił. Gdyby było tak, jak piszesz, to podaż powodowałaby spadek cen.
  Co ci się zwalnia? Mózg ci zwolnił. Gdyby było tak, jak piszesz, to podaż powodowałaby spadek cen. rozwiń
Avatar
___K___ / 29 września 2022 r. o 19:03
Analitycy PKO BP to ci sami którzy po wybuchu pandemii przepowiadali spadki cen o 15%. Z liczbą z grubsza trafili, tylko z kierunkiem nie bardzo, bo ceny o tyle wzrosły. Czyli realnie przestrzelili o 30%. Tyle w temacie "analityków" i ich wiarygodności. A co będzie na lubelskim rynku? O tym więcej mówi obserwacja lokalnego rynku niż dane ogólnopolskie. Deweloperzy praktycznie kończą tylko to co rozpoczęli i wstrzymują nowe inwestycje. Z takich wstrzymanych większych projektów: wieżowiec przy Morwowej od Lalaka, zabudowa ronda przy Rondzie Krwiodawców od Oriona. Stanęła też budowa w wąwozie JP2. Media donosiły, że projekty wstrzymał też LUK i większość innych. Efekt będzie taki, że będzie coraz mniej mieszkań na rynku i coraz trudniej będzie znaleźć coś sensownego. Lawinowo rosną koszty, wartość złotówki spada, nie da się budować taniej, więc ceny będą tylko wyższe. I wątpię czy będzie jakikolwiek okres spadku cen jak przewidywuje PKO. Myślę, że nasi lokalni deweloperzy powoli wyprzedadzą to co mają jeszcze w ofercie, a kiedy na rynku pojawi się dołek podażowy ceny wywalą w górę tak mocno, że dotychczasowe wzrosty będą wspomnieniem. Warto też wziąć pod uwagę, że przy 15% inflacji jeżeli cena mieszkania stoi w miejscu to tak jakby spadła o te 15%. Więc nominalnie spadać nie będą. Taka jest moja opinia, zapraszam do dyskusji, ale tylko kulturalnej.
 Bardzo trafna analiza.
 Bardzo trafna analiza. rozwiń
Avatar
stilton / 29 września 2022 r. o 15:54
Mało co się realnie zwalnia, bo raz, że często inni członkowie rodziny już tam mieszkają, a dwa, że dużo z tych zwalniających się lokali jest po wiochach albo w fatalnym stanie technicznym. Ludzie umierają wszędzie, nie tylko w miastach. Poza tym 2 miliony Ukraińców wypełniło tę lukę demograficzną na długo. Większość się nigdzie nie wybiera przez co najmniej rok od zakończenia wojny, a wojna na Ukrainie się nieprędko skończy po ostatniej mobilizacji. To nie kwestia czyichkolwiek życzeń, tylko faktów. Ta wojna potrwa, a uchodźcy nie mają dokąd i do czego wracać.
Mało co się realnie zwalnia, bo raz, że często inni członkowie rodziny już tam mieszkają, a dwa, że dużo z tych zwalniających się lokali jest po wiochach albo w fatalnym stanie technicznym. Ludzie umierają wszędzie, nie tylko w miastach. Poza tym 2 miliony Ukraińców wypełniło tę lukę demograficzną na długo. Większość się nigdzie nie wybiera przez co najmniej rok od zakończenia wojny, a wojna na Ukrainie się nieprędko skończy po ostatniej mobilizacji. To nie kwestia czyichkolwiek życzeń, tylko faktów. Ta wojna potrwa, a uchodźcy nie mają doką... rozwiń
Avatar
sok_z_deweloburaka / 29 września 2022 r. o 15:15
PPS. Z jakich to niby przyczyn wzrost cen kurników ma wrócić w 2025 r., kiedy z racji samego odchodzenia roczników powojennego wyżu demograficznego zwalnia się 200-300 tys. kurników rocznie w skali kraju (w skali Dziadogrodu - według prognoz GUS i już odnotowanych trendów demograficznych GUS będzie to ok. 2-3 tys. kurników rocznie po stronie podaży przez następnych 8 lat? Dlatego naganiaczki modlą się o to, żeby wojna na Ukr trwała jak najdłużej, bo to ostatnia brzytwa, której mogą się chwycić.
Avatar
stilton / 29 września 2022 r. o 15:12
Nie będzie żadnych upadłości, tylko w najgorszym dla branży przypadku przejęcia. I to nie firm, tylko poszczególnych inwestycji. Nie będzie żadnej krwi na wiosnę. Firmy takie jak TBV, Chrzanowscy, Orion itp mają takie zasoby, że stać ich na sprzedaż lokali trochę wolniej i nic im się nie stanie. Po prostu nie będą zaczynać nic nowego, dopóki nie skończą starych projektów. Inwestorzy mają obecnie eldorado na rynku najmu, bo do każdego mieszkania ustawiają się kolejki, a do tego jeszcze wakacje kredytowe i miniratka ich obecnie nie dotyka. Dlatego nie będzie ani wyprzedaży, ani bankructw, ani krwi na rynku. Może jedna, dwie inwestycje zostaną sprzedane, a może nawet i nie, jeżeli ci co się wstrzelili w zły moment na rynku zdążą się jeszcze wycofać. Sprzedaż mieszkań trwa dwa lata. Za rok stopy procentowe będą już spadać i ruszy kredyt. Kolejny rok to rok wyborczy i rząd już zapowiada kasę na mieszkaniówkę, prezes kredyty na 2%, a opozycja z kolei powrót do programu MDM. Zmiana rządu to pewnie też miliardy euro z KPO, które rozruszają gospodarkę. Pomijam już fakt, że przy 15% inflacji nie ma szans, żeby cokolwiek taniało, a co dopiero mieszkania.
Nie będzie żadnych upadłości, tylko w najgorszym dla branży przypadku przejęcia. I to nie firm, tylko poszczególnych inwestycji. Nie będzie żadnej krwi na wiosnę. Firmy takie jak TBV, Chrzanowscy, Orion itp mają takie zasoby, że stać ich na sprzedaż lokali trochę wolniej i nic im się nie stanie. Po prostu nie będą zaczynać nic nowego, dopóki nie skończą starych projektów. Inwestorzy mają obecnie eldorado na rynku najmu, bo do każdego mieszkania ustawiają się kolejki, a do tego jeszcze wakacje kredytowe i miniratka ich obecnie nie dotyka. Dla... rozwiń
Avatar
sok_z_deweloburaka / 29 września 2022 r. o 15:03
Na jakiej podstawie te dane? Na bazie ofert, czy w oparciu o te kilkadziesiąt transakcji zawartych w ostatnim kwartale? PS. Sporo dewelopków znalazło się w pułapce wysokich cen i to nie jest dla nich bynajmniej dobra wiadomość. Jak dewelo-buraczkowi udało się np. w zeszłym roku znaleźć powiedzmy 30% jelonków na etapie rozpoczynania budowy po cenach z kurnikowej górki, to obniżając bieżące ceny w nadziei na pozyskanie kolejnych, żeby mieć za co ukończyć budowę, nie tylko że nie ma pewności złowienia leszczy, ale może też spłoszyć tych, co już podpisali umowy po szczytowych cenach. Konsekwencja tego będą upadłości - w pierwszej kolejności dewelopkowej drobnicy, a w dalszej - tych dewelo-pazerniaków, którzy w 2021 rozgrzebali największą liczbę kurników, a jest tego sporo (prawdopodobnie ok. 3-4 tys. kurników w budowie w samym Dziadogrodzie). Krew poleje się prawdopodobnie na wiosnę, kiedy do nadpodaży na pierwotnym dojdzie wysyp na wtórnym - w tym od ynwestorów dociśniętych mini-ratkami i rachunkami.
Na jakiej podstawie te dane? Na bazie ofert, czy w oparciu o te kilkadziesiąt transakcji zawartych w ostatnim kwartale? PS. Sporo dewelopków znalazło się w pułapce wysokich cen i to nie jest dla nich bynajmniej dobra wiadomość. Jak dewelo-buraczkowi udało się np. w zeszłym roku znaleźć powiedzmy 30% jelonków na etapie rozpoczynania budowy po cenach z kurnikowej górki, to obniżając bieżące ceny w nadziei na pozyskanie kolejnych, żeby mieć za co ukończyć budowę, nie tylko że nie ma pewności złowienia leszczy, ale może też spłoszyć tych, co już... rozwiń
Avatar
stilton / 29 września 2022 r. o 14:49
Analitycy PKO BP to ci sami którzy po wybuchu pandemii przepowiadali spadki cen o 15%. Z liczbą z grubsza trafili, tylko z kierunkiem nie bardzo, bo ceny o tyle wzrosły. Czyli realnie przestrzelili o 30%. Tyle w temacie "analityków" i ich wiarygodności. A co będzie na lubelskim rynku? O tym więcej mówi obserwacja lokalnego rynku niż dane ogólnopolskie. Deweloperzy praktycznie kończą tylko to co rozpoczęli i wstrzymują nowe inwestycje. Z takich wstrzymanych większych projektów: wieżowiec przy Morwowej od Lalaka, zabudowa ronda przy Rondzie Krwiodawców od Oriona. Stanęła też budowa w wąwozie JP2. Media donosiły, że projekty wstrzymał też LUK i większość innych. Efekt będzie taki, że będzie coraz mniej mieszkań na rynku i coraz trudniej będzie znaleźć coś sensownego. Lawinowo rosną koszty, wartość złotówki spada, nie da się budować taniej, więc ceny będą tylko wyższe. I wątpię czy będzie jakikolwiek okres spadku cen jak przewidywuje PKO. Myślę, że nasi lokalni deweloperzy powoli wyprzedadzą to co mają jeszcze w ofercie, a kiedy na rynku pojawi się dołek podażowy ceny wywalą w górę tak mocno, że dotychczasowe wzrosty będą wspomnieniem. Warto też wziąć pod uwagę, że przy 15% inflacji jeżeli cena mieszkania stoi w miejscu to tak jakby spadła o te 15%. Więc nominalnie spadać nie będą. Taka jest moja opinia, zapraszam do dyskusji, ale tylko kulturalnej.
Analitycy PKO BP to ci sami którzy po wybuchu pandemii przepowiadali spadki cen o 15%. Z liczbą z grubsza trafili, tylko z kierunkiem nie bardzo, bo ceny o tyle wzrosły. Czyli realnie przestrzelili o 30%. Tyle w temacie "analityków" i ich wiarygodności. A co będzie na lubelskim rynku? O tym więcej mówi obserwacja lokalnego rynku niż dane ogólnopolskie. Deweloperzy praktycznie kończą tylko to co rozpoczęli i wstrzymują nowe inwestycje. Z takich wstrzymanych większych projektów: wieżowiec przy Morwowej od Lalaka, zabudowa ronda przy ... rozwiń
Avatar
Janosik / 30 września 2022 r. o 07:35
Ten artykuł to reklama deweloperków? Pytam się? Ceny może będą trzymać, ale niedługo, za chwile zaczną negocjować normalnie ceny. Dalej,....ceny już spadają widać i słychać dookoła. Poczekać rok, dwa a kupować będzie można od banków za 1/3 ceny mniej, od komorników, to się zaczyna dopiero. Koniec, skończyło się bum konsumencki , teraz raty rosną jak ciasto drożdżowe hahaha, energia, ogrzewanie, gaz, a ci dalej otumaniają ludzi z kupowaniem - "w chorych cenach" mieszkań, lokali, itd. To nie Niemcy, Norwegia, Szwecja (...) że jest 10 razy stabilniej, naopowiadali wam rządzący bajek o "żabach" jak to my się rozwijamy gospodarczo, jak będzie super fajnie, jaki dobrobyt u nas teraz i jaka siła w Europie...hahahahhaha, wegiel x 3, prąd x 80%, hahahha...ale bajki dalej opowiadają. Obudźcie się ludzie. Żarty sie skańczyły
Ten artykuł to reklama deweloperków? Pytam się? Ceny może będą trzymać, ale niedługo, za chwile zaczną negocjować normalnie ceny. Dalej,....ceny już spadają widać i słychać dookoła. Poczekać rok, dwa a kupować będzie można od banków za 1/3 ceny mniej, od komorników, to się zaczyna dopiero. Koniec, skończyło się bum konsumencki , teraz raty rosną jak ciasto drożdżowe hahaha, energia, ogrzewanie, gaz, a ci dalej otumaniają ludzi z kupowaniem - "w chorych cenach" mieszkań, lokali, itd. To nie Niemcy, Norwegia, Szwecja (...) ż... rozwiń
Avatar
___K___ / 29 września 2022 r. o 19:06
Mało co się realnie zwalnia, bo raz, że często inni członkowie rodziny już tam mieszkają, a dwa, że dużo z tych zwalniających się lokali jest po wiochach albo w fatalnym stanie technicznym. Ludzie umierają wszędzie, nie tylko w miastach. Poza tym 2 miliony Ukraińców wypełniło tę lukę demograficzną na długo. Większość się nigdzie nie wybiera przez co najmniej rok od zakończenia wojny, a wojna na Ukrainie się nieprędko skończy po ostatniej mobilizacji. To nie kwestia czyichkolwiek życzeń, tylko faktów. Ta wojna potrwa, a uchodźcy nie mają dokąd i do czego wracać.
Dokładnie. Wystarczy ruszyć doopsko zza farmowego komputera i zobaczyć, ilu Ukraińców i Ukrainek pracuje w Polsce w różnych branżach. Oni nie planują szybko wracać do siebie, a gdzieś mieszkać muszą.
Dokładnie. Wystarczy ruszyć doopsko zza farmowego komputera i zobaczyć, ilu Ukraińców i Ukrainek pracuje w Polsce w różnych branżach. Oni nie planują szybko wracać do siebie, a gdzieś mieszkać muszą. rozwiń
Avatar
___K___ / 29 września 2022 r. o 19:04
PPS. Z jakich to niby przyczyn wzrost cen kurników ma wrócić w 2025 r., kiedy z racji samego odchodzenia roczników powojennego wyżu demograficznego zwalnia się 200-300 tys. kurników rocznie  w skali kraju (w skali Dziadogrodu - według prognoz GUS i już odnotowanych trendów demograficznych GUS będzie to ok. 2-3 tys. kurników rocznie  po stronie podaży przez następnych 8 lat? Dlatego naganiaczki modlą się o to, żeby wojna na Ukr trwała jak najdłużej, bo to ostatnia brzytwa, której mogą się chwycić.
  Co ci się zwalnia? Mózg ci zwolnił. Gdyby było tak, jak piszesz, to podaż powodowałaby spadek cen.
  Co ci się zwalnia? Mózg ci zwolnił. Gdyby było tak, jak piszesz, to podaż powodowałaby spadek cen. rozwiń
Avatar
___K___ / 29 września 2022 r. o 19:03
Analitycy PKO BP to ci sami którzy po wybuchu pandemii przepowiadali spadki cen o 15%. Z liczbą z grubsza trafili, tylko z kierunkiem nie bardzo, bo ceny o tyle wzrosły. Czyli realnie przestrzelili o 30%. Tyle w temacie "analityków" i ich wiarygodności. A co będzie na lubelskim rynku? O tym więcej mówi obserwacja lokalnego rynku niż dane ogólnopolskie. Deweloperzy praktycznie kończą tylko to co rozpoczęli i wstrzymują nowe inwestycje. Z takich wstrzymanych większych projektów: wieżowiec przy Morwowej od Lalaka, zabudowa ronda przy Rondzie Krwiodawców od Oriona. Stanęła też budowa w wąwozie JP2. Media donosiły, że projekty wstrzymał też LUK i większość innych. Efekt będzie taki, że będzie coraz mniej mieszkań na rynku i coraz trudniej będzie znaleźć coś sensownego. Lawinowo rosną koszty, wartość złotówki spada, nie da się budować taniej, więc ceny będą tylko wyższe. I wątpię czy będzie jakikolwiek okres spadku cen jak przewidywuje PKO. Myślę, że nasi lokalni deweloperzy powoli wyprzedadzą to co mają jeszcze w ofercie, a kiedy na rynku pojawi się dołek podażowy ceny wywalą w górę tak mocno, że dotychczasowe wzrosty będą wspomnieniem. Warto też wziąć pod uwagę, że przy 15% inflacji jeżeli cena mieszkania stoi w miejscu to tak jakby spadła o te 15%. Więc nominalnie spadać nie będą. Taka jest moja opinia, zapraszam do dyskusji, ale tylko kulturalnej.
 Bardzo trafna analiza.
 Bardzo trafna analiza. rozwiń
Avatar
stilton / 29 września 2022 r. o 15:54
Mało co się realnie zwalnia, bo raz, że często inni członkowie rodziny już tam mieszkają, a dwa, że dużo z tych zwalniających się lokali jest po wiochach albo w fatalnym stanie technicznym. Ludzie umierają wszędzie, nie tylko w miastach. Poza tym 2 miliony Ukraińców wypełniło tę lukę demograficzną na długo. Większość się nigdzie nie wybiera przez co najmniej rok od zakończenia wojny, a wojna na Ukrainie się nieprędko skończy po ostatniej mobilizacji. To nie kwestia czyichkolwiek życzeń, tylko faktów. Ta wojna potrwa, a uchodźcy nie mają dokąd i do czego wracać.
Mało co się realnie zwalnia, bo raz, że często inni członkowie rodziny już tam mieszkają, a dwa, że dużo z tych zwalniających się lokali jest po wiochach albo w fatalnym stanie technicznym. Ludzie umierają wszędzie, nie tylko w miastach. Poza tym 2 miliony Ukraińców wypełniło tę lukę demograficzną na długo. Większość się nigdzie nie wybiera przez co najmniej rok od zakończenia wojny, a wojna na Ukrainie się nieprędko skończy po ostatniej mobilizacji. To nie kwestia czyichkolwiek życzeń, tylko faktów. Ta wojna potrwa, a uchodźcy nie mają doką... rozwiń
Avatar
sok_z_deweloburaka / 29 września 2022 r. o 15:15
PPS. Z jakich to niby przyczyn wzrost cen kurników ma wrócić w 2025 r., kiedy z racji samego odchodzenia roczników powojennego wyżu demograficznego zwalnia się 200-300 tys. kurników rocznie w skali kraju (w skali Dziadogrodu - według prognoz GUS i już odnotowanych trendów demograficznych GUS będzie to ok. 2-3 tys. kurników rocznie po stronie podaży przez następnych 8 lat? Dlatego naganiaczki modlą się o to, żeby wojna na Ukr trwała jak najdłużej, bo to ostatnia brzytwa, której mogą się chwycić.
Avatar
stilton / 29 września 2022 r. o 15:12
Nie będzie żadnych upadłości, tylko w najgorszym dla branży przypadku przejęcia. I to nie firm, tylko poszczególnych inwestycji. Nie będzie żadnej krwi na wiosnę. Firmy takie jak TBV, Chrzanowscy, Orion itp mają takie zasoby, że stać ich na sprzedaż lokali trochę wolniej i nic im się nie stanie. Po prostu nie będą zaczynać nic nowego, dopóki nie skończą starych projektów. Inwestorzy mają obecnie eldorado na rynku najmu, bo do każdego mieszkania ustawiają się kolejki, a do tego jeszcze wakacje kredytowe i miniratka ich obecnie nie dotyka. Dlatego nie będzie ani wyprzedaży, ani bankructw, ani krwi na rynku. Może jedna, dwie inwestycje zostaną sprzedane, a może nawet i nie, jeżeli ci co się wstrzelili w zły moment na rynku zdążą się jeszcze wycofać. Sprzedaż mieszkań trwa dwa lata. Za rok stopy procentowe będą już spadać i ruszy kredyt. Kolejny rok to rok wyborczy i rząd już zapowiada kasę na mieszkaniówkę, prezes kredyty na 2%, a opozycja z kolei powrót do programu MDM. Zmiana rządu to pewnie też miliardy euro z KPO, które rozruszają gospodarkę. Pomijam już fakt, że przy 15% inflacji nie ma szans, żeby cokolwiek taniało, a co dopiero mieszkania.
Nie będzie żadnych upadłości, tylko w najgorszym dla branży przypadku przejęcia. I to nie firm, tylko poszczególnych inwestycji. Nie będzie żadnej krwi na wiosnę. Firmy takie jak TBV, Chrzanowscy, Orion itp mają takie zasoby, że stać ich na sprzedaż lokali trochę wolniej i nic im się nie stanie. Po prostu nie będą zaczynać nic nowego, dopóki nie skończą starych projektów. Inwestorzy mają obecnie eldorado na rynku najmu, bo do każdego mieszkania ustawiają się kolejki, a do tego jeszcze wakacje kredytowe i miniratka ich obecnie nie dotyka. Dla... rozwiń
Avatar
sok_z_deweloburaka / 29 września 2022 r. o 15:03
Na jakiej podstawie te dane? Na bazie ofert, czy w oparciu o te kilkadziesiąt transakcji zawartych w ostatnim kwartale? PS. Sporo dewelopków znalazło się w pułapce wysokich cen i to nie jest dla nich bynajmniej dobra wiadomość. Jak dewelo-buraczkowi udało się np. w zeszłym roku znaleźć powiedzmy 30% jelonków na etapie rozpoczynania budowy po cenach z kurnikowej górki, to obniżając bieżące ceny w nadziei na pozyskanie kolejnych, żeby mieć za co ukończyć budowę, nie tylko że nie ma pewności złowienia leszczy, ale może też spłoszyć tych, co już podpisali umowy po szczytowych cenach. Konsekwencja tego będą upadłości - w pierwszej kolejności dewelopkowej drobnicy, a w dalszej - tych dewelo-pazerniaków, którzy w 2021 rozgrzebali największą liczbę kurników, a jest tego sporo (prawdopodobnie ok. 3-4 tys. kurników w budowie w samym Dziadogrodzie). Krew poleje się prawdopodobnie na wiosnę, kiedy do nadpodaży na pierwotnym dojdzie wysyp na wtórnym - w tym od ynwestorów dociśniętych mini-ratkami i rachunkami.
Na jakiej podstawie te dane? Na bazie ofert, czy w oparciu o te kilkadziesiąt transakcji zawartych w ostatnim kwartale? PS. Sporo dewelopków znalazło się w pułapce wysokich cen i to nie jest dla nich bynajmniej dobra wiadomość. Jak dewelo-buraczkowi udało się np. w zeszłym roku znaleźć powiedzmy 30% jelonków na etapie rozpoczynania budowy po cenach z kurnikowej górki, to obniżając bieżące ceny w nadziei na pozyskanie kolejnych, żeby mieć za co ukończyć budowę, nie tylko że nie ma pewności złowienia leszczy, ale może też spłoszyć tych, co już... rozwiń
Avatar
stilton / 29 września 2022 r. o 14:49
Analitycy PKO BP to ci sami którzy po wybuchu pandemii przepowiadali spadki cen o 15%. Z liczbą z grubsza trafili, tylko z kierunkiem nie bardzo, bo ceny o tyle wzrosły. Czyli realnie przestrzelili o 30%. Tyle w temacie "analityków" i ich wiarygodności. A co będzie na lubelskim rynku? O tym więcej mówi obserwacja lokalnego rynku niż dane ogólnopolskie. Deweloperzy praktycznie kończą tylko to co rozpoczęli i wstrzymują nowe inwestycje. Z takich wstrzymanych większych projektów: wieżowiec przy Morwowej od Lalaka, zabudowa ronda przy Rondzie Krwiodawców od Oriona. Stanęła też budowa w wąwozie JP2. Media donosiły, że projekty wstrzymał też LUK i większość innych. Efekt będzie taki, że będzie coraz mniej mieszkań na rynku i coraz trudniej będzie znaleźć coś sensownego. Lawinowo rosną koszty, wartość złotówki spada, nie da się budować taniej, więc ceny będą tylko wyższe. I wątpię czy będzie jakikolwiek okres spadku cen jak przewidywuje PKO. Myślę, że nasi lokalni deweloperzy powoli wyprzedadzą to co mają jeszcze w ofercie, a kiedy na rynku pojawi się dołek podażowy ceny wywalą w górę tak mocno, że dotychczasowe wzrosty będą wspomnieniem. Warto też wziąć pod uwagę, że przy 15% inflacji jeżeli cena mieszkania stoi w miejscu to tak jakby spadła o te 15%. Więc nominalnie spadać nie będą. Taka jest moja opinia, zapraszam do dyskusji, ale tylko kulturalnej.
Analitycy PKO BP to ci sami którzy po wybuchu pandemii przepowiadali spadki cen o 15%. Z liczbą z grubsza trafili, tylko z kierunkiem nie bardzo, bo ceny o tyle wzrosły. Czyli realnie przestrzelili o 30%. Tyle w temacie "analityków" i ich wiarygodności. A co będzie na lubelskim rynku? O tym więcej mówi obserwacja lokalnego rynku niż dane ogólnopolskie. Deweloperzy praktycznie kończą tylko to co rozpoczęli i wstrzymują nowe inwestycje. Z takich wstrzymanych większych projektów: wieżowiec przy Morwowej od Lalaka, zabudowa ronda przy ... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 9

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Ślub Marzeń. Agata i Grzegorz – miłość z internetu, która wygrała plebiscyt Dziennika Wschodniego
galeria

Ślub Marzeń. Agata i Grzegorz – miłość z internetu, która wygrała plebiscyt Dziennika Wschodniego

Poznali się w internecie, a na pierwszej randce w ciepły letni dzień poszli na lody. Agata i Grzegorz zajęli pierwsze miejsce w plebiscycie „Ślub Marzeń” organizowanym przez Dziennik Wchodni we współpracy z salonem sukni ślubnych Lanesta. W nagrodę otrzymali voucher na zakup sukni ślubnej o wartości 3 tys. zł. Zwycięska para otrzymała 49 proc. wszystkich głosów.

Polski Cukier Start Lublin – King Szczecin 75:69. Koniec złej passy [zdjęcia]
galeria

Polski Cukier Start Lublin – King Szczecin 75:69. Koniec złej passy [zdjęcia]

Polski Cukier Start Lublin przełamał serię porażek i pokonał King Szczecin

Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę. W piątek specjalna aukcja, a na niej naszyjnik Agaty Kornhauser-Dudy
PDPZ 2022

Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę. W piątek specjalna aukcja, a na niej naszyjnik Agaty Kornhauser-Dudy

Płyty z autografami muzyków, pamiątki od sportowców czy dzieła sztuki będzie można dziś nabyć w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim na rzecz akcji charytatywnej Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę. To kolejna odsłona wyjątkowej „aukcji”, której uczestnicy licytować mogą nie za pieniądze, ale przede wszystkim za produkty spożywcze. Początek o godz. 15.30.

Nowe miejsce dla seniorów w Lublinie. Był też Święty Mikołaj

Nowe miejsce dla seniorów w Lublinie. Był też Święty Mikołaj

Na poniedziałek zaplanowano pierwsze zajęcia w Środowiskowym Centrum Seniorów, które powstało w budynku podstawówki przy ul. Śliwińskiego. Starsi mieszkańcy będą mogli aktywnie spędzać tu czas, korzystając m.in. z ćwiczeń.

Jak zadzwonisz na 112, to teraz odbierają przy Wojciechowskiej
zdjęcia
galeria

Jak zadzwonisz na 112, to teraz odbierają przy Wojciechowskiej

Już nie przy ul. Szczerbowskiego, na piętrze u strażaków, tylko w samodzielnym budynku przy ul. Wojciechowskiej 1. Operatorzy Centrum Powiadamiania Ratunkowego i Dyspozytorni Medycznej w Lublinie od 1 grudnia pracują już w nowym miejscu.

Lubelskie. Bakterie coli w wodociągu. Wyszło to w próbkach pobranych w Biedronce

Lubelskie. Bakterie coli w wodociągu. Wyszło to w próbkach pobranych w Biedronce

Puławski sanepid poinformował o zanieczyszczeniu wody z wodociągu w Wierzchoniowie. Pobrane próbki wykazały obecność bakterii z grupy coli. Woda nie nadaje się do spożycia.

Lublinianka do końca roku potrzebuje 150 tysięcy złotych. "Nie brakuje nam niczego innego, jak funduszy"

Lublinianka do końca roku potrzebuje 150 tysięcy złotych. "Nie brakuje nam niczego innego, jak funduszy"

Rozmowa z Pawłem Brzuszkiewiczem, prezesem Lublinianki

Świerk ma być w tym roku królem rozdania. Sprawdzamy ceny choinek w Lublinie

Świerk ma być w tym roku królem rozdania. Sprawdzamy ceny choinek w Lublinie

Sprzedawcy choinek mówią, że starają się trzymać ceny w ryzach, ale i tak jest drożej. A jeśli chodzi o trendy w choinkowej modzie, to świerki z plantacji mają przyćmić najpiękniejsze jodły.

Świetny występ bokserek z województwa lubelskiego podczas mistrzostw Polski seniorek w Zabrzu

Świetny występ bokserek z województwa lubelskiego podczas mistrzostw Polski seniorek w Zabrzu

W finałowej gali mogliśmy zobaczyć dwie zawodniczki z naszego regionu – Sandrę Bobowicz i Julię Szeremetę

Minister środowiska o elektrowni atomowej. Wskazuje na wieś w Lubelskiem
zdjęcia
galeria

Minister środowiska o elektrowni atomowej. Wskazuje na wieś w Lubelskiem

Wkrótce zostanie wskazana lokalizacja dla kolejnej elektrowni jądrowej. Na liście - ale nic nie jest przesądzone - jest miejscowość w Lubelskiem. Podczas Konwentu Marszałków Województw RP w Lublinie była też mowa o bezpieczeństwie żywnościowym.

Czego Polacy szukali w Google w 2022 roku? Nie tylko hasło "Putin"
Ranking
galeria

Czego Polacy szukali w Google w 2022 roku? Nie tylko hasło "Putin"

Najpopularniejsza wyszukiwarka świata przedstawia raport za 2022 roku. Prezentuje hasła, które były najczęściej wyszukiwane.

Marszałek chce odwołać dyrektora najlepszego szpitala w województwie

Marszałek chce odwołać dyrektora najlepszego szpitala w województwie

Ważą się losy Adama Chodzińskiego. Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego może stracić stanowisko, bo marszałek województwa lubelskiego stracił do niego zaufanie m.in. wskutek pogorszenia sytuacji finansowej placówki.

Pod koszami Dziennika Wschodniego im. Andrzeja Wawrzyckiego: Lider wciąż w formie

Pod koszami Dziennika Wschodniego im. Andrzeja Wawrzyckiego: Lider wciąż w formie

Symbit udał się na świąteczną przerwę jako lider zmagań. Podopieczni Sławomira Łątki pokonali po emocjonującym spotkaniu Piąty Faul

Rządowy węgiel dla Lublina okazał się kiepski jakościowo. Za dużo miału

Rządowy węgiel dla Lublina okazał się kiepski jakościowo. Za dużo miału

Jest spory problem z jakością indonezyjskiego węgla rozprowadzanego przez miasto po niższej cenie w ramach rządowego programu. Paliwo nie jest sortowane po przywiezieniu i zawiera zbyt dużo miału.

Trzy darmowe spektakle w ramach Przestrzeni Sztuki w Centrum Kultury w Lublinie
8 grudnia 2022, 19:30

Trzy darmowe spektakle w ramach Przestrzeni Sztuki w Centrum Kultury w Lublinie

W najbliższych dniach w Centrum Kultury w Lublinie (ul. Peowiaków 12) będzie można uczestniczyć w próbach otwartych spektakli w ramach konkursu Przestrzeni Sztuki Teatr. Pierwszy pokaz dziś o godz. 19.30.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium