Działacz PSL i jednocześnie absolwent KUL Jakub Stefaniak skierował wniosek do rektora uczelni, ks. prof. dr hab. Mirosława Kalinowskiego o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego oraz wyciągnięcie ewentualnych konsekwencji wobec Przemysława Czarnka. Minister edukacji i nauki jest jednocześnie pracownikiem Katedry Prawa Konstytucyjnego KUL.
Chodzi o śmierć syna posłanki Platformy Obywatelskiej Magdaleny Filiks. Pod koniec ubiegłego roku redaktor naczelny Radia Szczecin Tomasz Duklanowski podał informację o Krzysztofie F., który został skazany za pedofilię. Ofiarami działacza PO padły "13-latek i 16-latka (...) dzieci znanej parlamentarzystki". To pozwoliło na identyfikację ofiar pedofila. Niemal natychmiast media rządowe rozpoczęły nagonkę, obwiniając o wszystko opozycję.
W jednym z programów wystąpił właśnie Przemysław Czarnek. - Proszę zwrócić uwagę, że ci sami ludzie, którzy tak głośno krzyczą o walce z pedofilią, ukrywają, że w ich szeregach są pedofile i to jeszcze są ludzie związani ze środowiskiem LGBT — mówił na antenie szef MEiN.
W konsekwencji działań mediów rządowych niespełna 16-letni Mikołaj Filiks popełnił samobójstwo. W tym tygodniu odbył się jego pogrzeb.
Przemysław Czarnek zapowiada pozwy
Red. Tomasz Terlikowski potępił pracownika Radia Szczecin za opublikowanie danych pozwalających zidentyfikowanie ofiar pedofilii oraz zarzucił Przemysławowi Czarnkowi udział w nagonce na rodziców dziecka. W odpowiedzi na te słowa minister zapowiedział pozwanie dziennikarza.
Z kolei Stefaniak w swoim piśmie do rektora KUL pisze: “zarzuty te są na tyle poważne, że w mojej ocenie tak szanowna uczelnia, jak KUL nie powinna przejść wobec nich obojętnie”.
Minister odniósł się do wniosku polityka PSL na Twitterze. - W związku ze znieważeniem mojej osoby poprzez przypisywanie mi rzeczy, których nie zrobiłem i to w sprawach tak poważnych, informuję pana, że występuję przeciwko panu na drogę sądową, łącznie z wystosowaniem prywatnego aktu oskarżenia - odpowiada Czarnek.
Jakub Stefaniak: to próba zastraszenia
Jakub Stefaniak jest zdziwiony reakcją polityka partii rządzącej. - Próbę zastraszenia mnie pozwem odbieram jako działanie represyjne aparatu państwa wobec zwykłego obywatela, którym jestem - mówi Dziennikowi Jakub Stefaniak.
Były rzecznik PSL uważa, że gdyby Przemysław Czarnek zapoznał się z treścią wniosku, to wiedziałby, że tak naprawdę dostał szanse, żeby wytłumaczyć się przed społecznością akademicką z zarzutów, które pojawiają się pod jego adresem w przestrzeni publicznej.
- Dodam, że nie ja te zarzuty formowałem. Jeżeli faktycznie mnie pozwie, w mojej ocenie będzie to klasyczny przykład sprawy państwo-obywatel, w której to obywatel jest atakowany za to, że ośmielił się zadać niewygodne dla władzy pytanie i poprosił o wyjaśnienia w sprawie, która bulwersuje opinię publiczną - dodaje.













