Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

27 listopada 2021 r.
9:23

Granica, intryga, presja i doktryna Gierasimowa. "Mamy do czynienia z misternie przygotowaną intrygą"

36 5 A A
(fot. Straż Graniczna)

Chcę wyraźnie powiedzieć, że mamy do czynienia z misternie przygotowaną intrygą. Presja migracyjna jest jednak czymś, do czego Europa, w tym także Polska, obiektywnie rzecz biorąc, będzie musiała przywyknąć. To jest jedynie chwilowa deeskalacja sytuacji – rozmowa dr. Grzegorzem Gilem, politologiem z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
  • Od tygodni śledzimy napiętą sytuację na granicy polsko-białoruskiej. W ostatnich dniach prób dostania się do Polski przez grupy migrantów jest mniej, przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji mówią o deeskalacji kryzysu. Czy rzeczywiście tak jest?

– Nie mam wątpliwości, że w talii kart, jaką dysponuje geopolityczny tandem naszych wschodnich sąsiadów, bo tak traktuję Białoruś i Rosję, nadal są asy w postaci nękania wschodniej flanki Unii Europejskiej i NATO, czyli wschodniej granicy Polski. Mam tu na myśli nękanie z wykorzystaniem tzw. działań hybrydowych i instrumentalne traktowanie migrantów oraz presji migracyjnej. Obserwowana deeskalacja kryzysu granicznego mnie nie zaskakuje, biorąc pod uwagę to, że strona białoruska nie osiągnęła swoich celów.

Niewzruszona postawa po polskiej stronie i ochrona granicy, a także pojawiające się w szeregach migrantów niepokoje i frustracje spowodowały pewne rozładowanie presji. Ale ci ludzie na pewno nie wyparowali. Zostali przeniesieni i być może zlokalizowani w innych ośrodkach, część z nich odleciała na Bliski Wschód.

Chcę wyraźnie powiedzieć, że mamy do czynienia z misternie przygotowaną intrygą. Presja migracyjna jest jednak czymś, do czego Europa, w tym także Polska, obiektywnie rzecz biorąc, będzie musiała przywyknąć. To jest jedynie chwilowa deeskalacja sytuacji. Przyszła sytuacja na granicy zależeć będzie głównie od woli politycznej naszych wschodnich sąsiadów. Biorąc pod uwagę sankcje europejskie i prawdopodobną szybszą integrację w ramach państwa związkowego z Rosją, Alaksandr Łukaszenka chce zaznaczyć swoją pozycję.

Choć niektóre jego wystąpienia publiczne wyglądają wręcz komicznie, nie można go lekceważyć, bo w ostatnich miesiącach zdążył złamać co najmniej kilka tematów tabu, chociażby uprowadzając samolot z opozycjonistą Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie.

Dlatego na to, co się dzieje, trzeba patrzeć bardzo poważnie. Podsumowując, możemy mówić o deeskalacji, ale jest ona tylko chwilowa, jeśli Europa nie przystanie na stawiane warunki.

W tym przypadku mówimy o działaniach „poniżej progu wojny”, ale mających niewątpliwie charakter zaczepny. Są one wymierzone w to, by w sposób długofalowy osłabiać konkurenta politycznego, czyli państwo sąsiednie, ale i organizacje międzynarodowe, takie jak NATO i Unia Europejska. To strategia wykorzystywana przez Federację Rosyjską i mająca nawet swoją nazwę w nomenklaturze militarnej jako tzw. doktryna Gierasimowa – mówi dr Grzegorz Gil (fot. Piotr Michalski)
  • Jakie są więc cele Łukaszenki?

– Tym celem nie było przeprowadzenie tych ludzi i ocieplenie swojego wizerunku jako przywódcy spełniającego standardy humanitarne. Było nim przede wszystkim umiejętne zaangażowanie zachodu, który musiałby się z nim w tej sprawie kontaktować. Do tego doszło, ale to wcale nie oznacza, że sankcje zostaną zredukowane.

Spodziewam się, że ten temat zostanie podjęty na grudniowym szczycie Rady Europejskiej i nie mam wątpliwości, że ze strony Unii Europejskiej będziemy mieli do czynienia z jednym wspólnym frontem i ani Białoruś, ani Rosja, nie wyjdą wzmocnione z tej sytuacji.

  • Mimo wspomnianej deeskalacji, wciąż dochodzi do prób nielegalnego przekraczania granicy. Pomagać w tym mają białoruskie służby. Mówimy o tzw. działaniach hybrydowych. Co to znaczy?

– Okazuje się, że w XXI wieku wojna, rozumiana jako klasyczne starcie dzielące państwa wzdłuż linii frontu, jest po prostu nieopłacalna i ryzykowna. Potencjalne koszty to nie tylko kwestie materialne, które rosną w świecie współzależności, ale i reputacja i wizerunek na arenie międzynarodowej. Współczesne państwa dbają o swój „image” chociażby ze względu na chęć przyciągania turystów czy inwestycji.

W tym przypadku mówimy o działaniach „poniżej progu wojny”, ale mających niewątpliwie charakter zaczepny. Są one wymierzone w to, by w sposób długofalowy osłabiać konkurenta politycznego, czyli państwo sąsiednie, ale i organizacje międzynarodowe, takie jak NATO i Unia Europejska. To strategia wykorzystywana przez Federację Rosyjską i mająca nawet swoją nazwę w nomenklaturze militarnej jako tzw. doktryna Gierasimowa.

W tym celu w ostatnich tygodniach dokonano instrumentalizacji problemu, czyli migracji międzynarodowych, tworząc presję wymierzoną w państwa na zachód od linii Bugu. Jasne jest, że Europa jest dla migrantów swego rodzaju eldorado. Nasz kontynent będzie zmagał się z wyzwaniem, jakim jest regulowanie dopływu siły roboczej z Bliskiego Wschodu. Białorusini i Rosjanie doskonale zdają sobie z tego sprawę, usprawniają migracje, oferując tym ludziom loty i transportując ich do granicy. W tym kontekście presja migracyjna jest wygenerowana sztucznie przy współudziale białoruskiego państwa, ale jednocześnie nikt nie zaprzeczy, że migranci nie chcą się przedostać na zachód. Na tym polega hybrydowość tej sytuacji i pomieszanie porządku humanitarnego z politycznym.

Gdybyśmy mieli zatrzymać się tylko na tym humanitarnym elemencie, można by powiedzieć, że powinno się tych ludzi wpuścić do Polski. Ale brak dobrej woli i szwindel polityczny stosowany przez Łukaszenkę i Putina polega na tym, że chcą tym szantażem osiągnąć swoje cele.

Trzeba powiedzieć, że z każdym sporem politycznym w Polsce i w ramach Unii, który narasta w reakcji na sytuację na granicy polsko-białoruskiej, rosyjskojęzyczni reżyserzy kryzysu zacierają ręce. Dlatego powinniśmy zachować dużą ostrożność i w ocenach, i w reakcjach, aby nie dać się wpisać w scenariusze tworzone w Mińsku i Moskwie.

  • Przedstawiciele polskiego rządu spotykają się z unijnymi dyplomatami i reprezentantami NATO, w rozmowy angażowali się kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emanuel Macron. Jaki sygnał powinny wysyłać do Mińska i Moskwy świat zachodni i Europa Środkowo-wschodnia?

– Ten najprostszy to konsekwencja i ostrzeżenie. Trzeba pokazać, że tego rodzaju szantaż nie ma szans powodzenia i wzmocnić sankcje. Nawet jeśli za Bugiem są one często wręcz powodem do dumy i żartów, to niewątpliwie zabolą Łukaszenkę. Potrzeba tu także presji inteligentnej. Strona polska w pewnym momencie mówiła o zamykaniu przejścia granicznego w Kuźnicy. Byłoby to jednak podcinanie gałęzi, na której się siedzi.

(fot. Straż Graniczna)
  • To uderzyłoby także w polską gospodarkę…

– Niewątpliwie, ale pamiętajmy, że Polska jest drugim po Rosji partnerem handlowym Białorusi i naszym wschodnim sąsiadom byłoby trudniej tę wyrwę zapełnić. Mam wrażenie, że w ramach wspólnego rynku dla Polski byłoby to łatwiejsze.

Ale zauważmy, że te działania hybrydowe niekoniecznie powodują zerwanie stosunków dyplomatycznych i ekonomicznych. Wprowadzają w zasadzie taką ułudę, jakby wszystko było po staremu. Na tym polega fenomen XXI wieku i zacieranie granicy między wojną i pokojem. Słowo „wojna” w ogóle odchodzi do lamusa. Swoje interesy można realizować w inny sposób. Wojna jest dziś czymś absolutnie niepopularnym, kosztownym i ryzykownym, co nie znaczy, że państwa się nie zbroją.

Potrzeba tu więc dużej konsekwencji, o którą nie jest łatwo w ramach tak różnorodnego tworu, jakim jest Unia Europejska z 27 różnymi racjami stanu. Mam jednak wrażenie, że uda się jednak znaleźć wspólny mianownik i choć problem eskalowania sytuacji nie zniknie, to wspólna reakcja z pewnością będzie działała demotywująco.

  • Wojna w tradycyjnym tego słowa rozumieniu nie wchodzi w grę?

– Jest ona bardzo mało prawdopodobna, co nie oznacza, że nie jest niemożliwa. Kiedyś kryzys był wynikiem wojny. Dzisiaj jest on tworzony na potrzeby potencjalnej wojny, jako rodzaj pewnego szantażu i presji. Mam nadzieję, że w tym przypadku zatrzymamy się na poziomie kryzysu, być może długotrwałego, ale nie będzie to otwarta konfrontacja.

Wydaje się, że dla obu stron byłby to scenariusz zdecydowanie niekorzystny. Nie oznacza to jednak, że nie będzie zlokalizowanych ognisk regularnego konfliktu. Zobaczmy chociażby na sytuację w Donbasie. Ale trudno mi sobie wyobrazić, by coś takiego miało miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie granic Unii Europejskiej. Niczego wykluczyć nie można, ale moim zdaniem wciąż rozmawiamy o działaniach poniżej progu wojny.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 5

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Paul / 28 listopada 2021 r. o 07:00
+3
Krzyczcie, narzekajcie, szukajcie dziury w całym. Typowe. Teraz jednak włączcie myślenie. Jak cała ta sytuacja sprowokowana przez Putina i jego sługusa wyglądałaby za rządów PO/ PSL i np. za premierowania pani Kopacz, którą Merkel ustawiała w odpowiednim kierunku na lotnisku
Avatar
Palec_jenej_posel / 2 grudnia 2021 r. o 21:14
+1
Krzyczcie, narzekajcie, szukajcie dziury w całym. Typowe. Teraz jednak włączcie myślenie. Jak cała ta sytuacja sprowokowana przez Putina i jego sługusa wyglądałaby za rządów PO/ PSL i np. za premierowania pani Kopacz, którą Merkel ustawiała w odpowiednim kierunku na lotnisku
 Za PO Polska nie była smotna , skłucona ze wszyskimi , opuszczona i wyśmiewana przez 90 % państ UE dlatego właśnie teraz Aleksandrij  ruszył do boju
Avatar
tadek68 / 27 listopada 2021 r. o 23:04
-4
Mati zawołał, Jarek jest klawo jak chol...ra. Rudy puścił oko, ,,wyjątkowo popieram". Aleksander wyssał prawie pół butelki, Szóstą dawkę przyjął,no tak na wszelki.. Granica? Szto eto?Będziem ciongnąć druta Putinowi mówiąc niet, aż po kres żywota Jego lub Nasz. Ale On się nigdzie nie wybiera i nie zna problemu granicy RP. Federacja Rosyjska nie zna pojęcia granicy żadnej, więc to polski problem. Oskarżanie Rosji o naruszenie polskiej granicy są bezpodstawne, słowa granica w pojęciu rosyjskim: uże niet i nie budiet. Polsza nie zagranica, tylko Lachica. Gdyby nie Chiny już by było dawno po nas. Chiny źle widzą rozszerzanie wpływów FR, ograniczy im to własną politykę szlaków handlowych i osłabi w rywalizacji gry ogólnoświatowej o surowce, skomplikuje kilka spraw. FR siedzi w kieszeni Chinczyków, po odcięciu dopływu kasy z zachodu, to na razie jest jak jest. Cyrk graniczny. Lepiej pomyśleć co będzie jak Nam odetną kasę, a jesteśmy na granicy dokładnie, bankructwa. Za chwilę złotówka będzie nic nie wartym śmieciem. Ceny produktów zachodnich oszaleją i nie będzie dostaw, bo nikt nie zaryzykuje tu coś wysyłać. Polska została wystawiona na giełdę Wall Street za SLD w 2002 r. potajemnie w Konsulacie w N. Yorku wraz z ludźmi i ich majątkiem, orłem jako logo firmy akcyjnej Poland Republic OF i jest korporacją prywatną wg prawa USA, z ceną zastawu pod długi (przejęcia) 400 mld USD. Zamiast patrzeć na granicę, proszę sprawdzić oficjalny dług RP i przeliczyć na USD. Będą to tłumaczyć nasi banksterzy, kowidem i dalej pożyczać do krachu, kasę na wyszczepionki. To jest odwrócenie uwagi od tego, że robi się jak na zamówienie krach Polski, wraz z majątkami ludzi i tym co mają na grzbiecie. W najbliższym czasie wszyscy będą stąd uciekać, zostaną biedacy. Oby tych co uciekną ktoś przyjął, jak tych z granicy. Historia zawsze zatacza koło i karma wraca. Ciebie też mogą wyrzucić z domu, nibywłasnego za podstawowe opłaty lub zlicytować za dług RP i ktoś w tej sprawie zapuka, ty kagańcu ze strachu przed zarazą, zawołasz pomocy? Kto Ci pomoże, ksiądz??
Mati zawołał, Jarek jest klawo jak chol...ra. Rudy puścił oko, ,,wyjątkowo popieram". Aleksander wyssał prawie pół butelki, Szóstą dawkę przyjął,no tak na wszelki.. Granica? Szto eto?Będziem ciongnąć druta Putinowi mówiąc niet, aż po kres żywota Jego lub Nasz. Ale On się nigdzie nie wybiera i nie zna problemu granicy RP. Federacja Rosyjska nie zna pojęcia granicy żadnej, więc to polski problem. Oskarżanie Rosji o naruszenie polskiej granicy są bezpodstawne, słowa granica w pojęciu rosyjskim: uże niet i nie budiet. Polsza nie zagrani... rozwiń
Avatar
Robik / 27 listopada 2021 r. o 09:56
-5
Radzimy sobie z patykami i kamieniami ( co jest wszędzie odtrąbione jako wielki sukces) ciekawe jak przyjdzie naprawdę stanąć do boju
   "Radzimy sobie"? Chyba o tyle, że nikt z wojska polskiego nie zginął i może w oparciu o kłamliwe wypowiedzi p. Morawieckiego.  Zob. " ...  do 23 listopada na granicy niemiecko-polskiej było 10 321 przypadków nielegalnego przekroczenia granicy przez migrantów "w odniesieniu do Białorusi". "Od sierpnia 2021 roku Policja Federalna narażona jest na wysoką presję migracyjną na granicy polsko-niemieckiej wynikającą w szczególności z sytuacji migracyjnej w związku z tranzytem migrantów przez Białoruś i Rzeczpospolitą Polską. Obecnie nie ma żadnych oznak poprawy sytuacji"  – czytamy w komunikacie niemieckiej policji. " Więcej szczegółów: ***s://konkret24.tvn24.pl/swiat,109/polska-granica-przecieka-ilu-migrantow-przeszlo-przez-polske-do-niemiec-idac-z-bialorusi,1085964.html
   "Radzimy sobie"? Chyba o tyle, że nikt z wojska polskiego nie zginął i może w oparciu o kłamliwe wypowiedzi p. Morawieckiego.  Zob. " ...  do 23 listopada na granicy niemiecko-polskiej było 10 321 przypadków nielegalnego przekroczenia granicy przez migrantów "w odniesieniu do Białorusi". "Od sierpnia 2021 roku Policja Federalna narażona jest na wysoką presję migracyjną na granicy polsko-niemieckiej wynikającą w szczególności z sytuacji migracyjnej w związku z tranzytem migrantów przez Białoru... rozwiń
Avatar
LLUbelak / 27 listopada 2021 r. o 09:37
-8
Radzimy sobie z patykami i kamieniami ( co jest wszędzie odtrąbione jako wielki sukces) ciekawe jak przyjdzie naprawdę stanąć do boju
Avatar
Palec_jenej_posel / 2 grudnia 2021 r. o 21:14
+1
Krzyczcie, narzekajcie, szukajcie dziury w całym. Typowe. Teraz jednak włączcie myślenie. Jak cała ta sytuacja sprowokowana przez Putina i jego sługusa wyglądałaby za rządów PO/ PSL i np. za premierowania pani Kopacz, którą Merkel ustawiała w odpowiednim kierunku na lotnisku
 Za PO Polska nie była smotna , skłucona ze wszyskimi , opuszczona i wyśmiewana przez 90 % państ UE dlatego właśnie teraz Aleksandrij  ruszył do boju
Avatar
Paul / 28 listopada 2021 r. o 07:00
+3
Krzyczcie, narzekajcie, szukajcie dziury w całym. Typowe. Teraz jednak włączcie myślenie. Jak cała ta sytuacja sprowokowana przez Putina i jego sługusa wyglądałaby za rządów PO/ PSL i np. za premierowania pani Kopacz, którą Merkel ustawiała w odpowiednim kierunku na lotnisku
Avatar
tadek68 / 27 listopada 2021 r. o 23:04
-4
Mati zawołał, Jarek jest klawo jak chol...ra. Rudy puścił oko, ,,wyjątkowo popieram". Aleksander wyssał prawie pół butelki, Szóstą dawkę przyjął,no tak na wszelki.. Granica? Szto eto?Będziem ciongnąć druta Putinowi mówiąc niet, aż po kres żywota Jego lub Nasz. Ale On się nigdzie nie wybiera i nie zna problemu granicy RP. Federacja Rosyjska nie zna pojęcia granicy żadnej, więc to polski problem. Oskarżanie Rosji o naruszenie polskiej granicy są bezpodstawne, słowa granica w pojęciu rosyjskim: uże niet i nie budiet. Polsza nie zagranica, tylko Lachica. Gdyby nie Chiny już by było dawno po nas. Chiny źle widzą rozszerzanie wpływów FR, ograniczy im to własną politykę szlaków handlowych i osłabi w rywalizacji gry ogólnoświatowej o surowce, skomplikuje kilka spraw. FR siedzi w kieszeni Chinczyków, po odcięciu dopływu kasy z zachodu, to na razie jest jak jest. Cyrk graniczny. Lepiej pomyśleć co będzie jak Nam odetną kasę, a jesteśmy na granicy dokładnie, bankructwa. Za chwilę złotówka będzie nic nie wartym śmieciem. Ceny produktów zachodnich oszaleją i nie będzie dostaw, bo nikt nie zaryzykuje tu coś wysyłać. Polska została wystawiona na giełdę Wall Street za SLD w 2002 r. potajemnie w Konsulacie w N. Yorku wraz z ludźmi i ich majątkiem, orłem jako logo firmy akcyjnej Poland Republic OF i jest korporacją prywatną wg prawa USA, z ceną zastawu pod długi (przejęcia) 400 mld USD. Zamiast patrzeć na granicę, proszę sprawdzić oficjalny dług RP i przeliczyć na USD. Będą to tłumaczyć nasi banksterzy, kowidem i dalej pożyczać do krachu, kasę na wyszczepionki. To jest odwrócenie uwagi od tego, że robi się jak na zamówienie krach Polski, wraz z majątkami ludzi i tym co mają na grzbiecie. W najbliższym czasie wszyscy będą stąd uciekać, zostaną biedacy. Oby tych co uciekną ktoś przyjął, jak tych z granicy. Historia zawsze zatacza koło i karma wraca. Ciebie też mogą wyrzucić z domu, nibywłasnego za podstawowe opłaty lub zlicytować za dług RP i ktoś w tej sprawie zapuka, ty kagańcu ze strachu przed zarazą, zawołasz pomocy? Kto Ci pomoże, ksiądz??
Mati zawołał, Jarek jest klawo jak chol...ra. Rudy puścił oko, ,,wyjątkowo popieram". Aleksander wyssał prawie pół butelki, Szóstą dawkę przyjął,no tak na wszelki.. Granica? Szto eto?Będziem ciongnąć druta Putinowi mówiąc niet, aż po kres żywota Jego lub Nasz. Ale On się nigdzie nie wybiera i nie zna problemu granicy RP. Federacja Rosyjska nie zna pojęcia granicy żadnej, więc to polski problem. Oskarżanie Rosji o naruszenie polskiej granicy są bezpodstawne, słowa granica w pojęciu rosyjskim: uże niet i nie budiet. Polsza nie zagrani... rozwiń
Avatar
Robik / 27 listopada 2021 r. o 09:56
-5
Radzimy sobie z patykami i kamieniami ( co jest wszędzie odtrąbione jako wielki sukces) ciekawe jak przyjdzie naprawdę stanąć do boju
   "Radzimy sobie"? Chyba o tyle, że nikt z wojska polskiego nie zginął i może w oparciu o kłamliwe wypowiedzi p. Morawieckiego.  Zob. " ...  do 23 listopada na granicy niemiecko-polskiej było 10 321 przypadków nielegalnego przekroczenia granicy przez migrantów "w odniesieniu do Białorusi". "Od sierpnia 2021 roku Policja Federalna narażona jest na wysoką presję migracyjną na granicy polsko-niemieckiej wynikającą w szczególności z sytuacji migracyjnej w związku z tranzytem migrantów przez Białoruś i Rzeczpospolitą Polską. Obecnie nie ma żadnych oznak poprawy sytuacji"  – czytamy w komunikacie niemieckiej policji. " Więcej szczegółów: ***s://konkret24.tvn24.pl/swiat,109/polska-granica-przecieka-ilu-migrantow-przeszlo-przez-polske-do-niemiec-idac-z-bialorusi,1085964.html
   "Radzimy sobie"? Chyba o tyle, że nikt z wojska polskiego nie zginął i może w oparciu o kłamliwe wypowiedzi p. Morawieckiego.  Zob. " ...  do 23 listopada na granicy niemiecko-polskiej było 10 321 przypadków nielegalnego przekroczenia granicy przez migrantów "w odniesieniu do Białorusi". "Od sierpnia 2021 roku Policja Federalna narażona jest na wysoką presję migracyjną na granicy polsko-niemieckiej wynikającą w szczególności z sytuacji migracyjnej w związku z tranzytem migrantów przez Białoru... rozwiń
Avatar
LLUbelak / 27 listopada 2021 r. o 09:37
-8
Radzimy sobie z patykami i kamieniami ( co jest wszędzie odtrąbione jako wielki sukces) ciekawe jak przyjdzie naprawdę stanąć do boju
Zobacz wszystkie komentarze 5

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Muzeum wypożyczyło eksponat. Został zezłomowany

Muzeum wypożyczyło eksponat. Został zezłomowany

Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie straciło jeden ze swoich eksponatów – ciężarówkę Star 660, która w przeszłości pracowała przy obsłudze lotniska. Pojazd po wypożyczeniu miał wrócić na miejsce, ale tak się nie stało. Człowiek, który przed laty zawarł umowę z muzeum twierdzi, że samochód został już zezłomowany.

Znakomity mecz lubelskich koszykarek we Francji. Pszczółka Polski Cukier w czołowej "ósemce" EuroCup

Znakomity mecz lubelskich koszykarek we Francji. Pszczółka Polski Cukier w czołowej "ósemce" EuroCup

Po raz kolejny w tym sezonie koszykarki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin pokazały, jak mocnym są zespołem, kiedy czują na sobie presję. Zielono-białe nie tylko odrobiły straty z pierwszego spotkania 1/8 finału EuroCup z Villeneuve d’Ascq LM, ale kompletnie rozbiły rywala z Francji 85:59. I to na jego parkiecie. Awansu do „ósemki” nikt im już nie odbierze

Ruszyły kontrole cen w sklepach. Będzie taniej? Na razie jest coraz drożej

Ruszyły kontrole cen w sklepach. Będzie taniej? Na razie jest coraz drożej

Rozpoczęły się zapowiadane kontrole cen na sklepowych półkach. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma sprawdzać, czy handlowcy zareagują na obniżkę VAT. Grozi karami dla tych, którzy cen nie obniżą. Na razie niektóre produkty zdrożały.

Olga Bończyk na Dzień Kobiet w Nałęczowie
6 marca 2022, 19:00

Olga Bończyk na Dzień Kobiet w Nałęczowie

6 marca o godz. 19 w Nałęczowskim Ośrodku Kultury wystąpi Olga Bończyk z zespołem.

Wisła Puławy – Pilica Białobrzegi 6:0. Drugi sparing na szóstkę

Wisła Puławy – Pilica Białobrzegi 6:0. Drugi sparing na szóstkę

Po sobotniej porażce w Kielcach Wisła Puławy spisała się dużo lepiej w środowym sparingu z Pilicą Białobrzegi. Rywal tym razem był jednak mniej wymagający i Duma Powiśla rozbiła ostatecznie trzecioligowca 6:0.

Mogłeś odpowiedzieć dobrze, ale i tak nie zdałeś. Tak wyglądał egzamin na prawo jazdy

Mogłeś odpowiedzieć dobrze, ale i tak nie zdałeś. Tak wyglądał egzamin na prawo jazdy

Zamieszanie z egzaminami na prawo jazdy. Do zestawu pytań zostało włączonych osiem błędnych. Ministerstwo szuka odpowiedzialnych za to urzędników, a Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego sprawdzają czy ci co 24 stycznia nie zdali egzaminu, oblali go słusznie.

Trzecie podejście do podwyżki opłaty śmieciowej w Puławach. Ma być jeszcze drożej

Trzecie podejście do podwyżki opłaty śmieciowej w Puławach. Ma być jeszcze drożej

W Puławach za odbiór śmieci segregowanych mieszkańcy płacą 22 zł. Pod koniec zeszłego roku Ratusz podjął dwie próby podwyższenia tej stawki do 27 zł. Obie zakończyły się niepowodzeniem, bo nie zaakceptowali tego radni. W czwartek próba numer trzy, z jeszcze wyższą kwotą – 28,70 zł.

Małe koziołki mogą ozdobić centrum Lublina
galeria

Małe koziołki mogą ozdobić centrum Lublina

W sobotę przed Ratuszem pojawi się pierwsza z kilkunastu figurek koziołków, które chcą poustawiać w centrum miasta działacze jednej z fundacji. Ten pierwszy jest trębaczem, w planie są też m.in. koziołki z poziomicą, rybą i… narzeczoną.

Halo, czy to historia? "Budka Nietelefoniczna" powstała w Trawnikach

Halo, czy to historia? "Budka Nietelefoniczna" powstała w Trawnikach

W kabinie jest zamocowany aparat telefoniczny. Zadzwonić jednak nigdzie się nie da. Będzie można za to posłuchać ciekawych opowieści. Pierwsza w Lubelskiem budka „nietelefoniczna” zostanie oficjalnie otwarta za kilka dni w Trawnikach (powiat świdnicki). Druga stanie w oddalonych o ok. 15 km Piaskach. Zostanie ustawiona wiosną.

Pod koszami Dziennika Wschodniego: Lider wciąż bez porażki

Pod koszami Dziennika Wschodniego: Lider wciąż bez porażki

4-te Piętro pokonało Lancet i umocniło się na czele wyścigu o mistrzostwo rozgrywekPod koszami Dziennika Wschodniego im. Andrzeja Wawrzyckiego.

Trudny moment, ale nowe restauracje otwierają się w Lublinie. "Nie powinno się czekać na lepszy czas"

Trudny moment, ale nowe restauracje otwierają się w Lublinie. "Nie powinno się czekać na lepszy czas"

Rozmowa z Michałem Nieradko, menadżerem nowej restauracji Sueño Lublin.

Lublin. Objazdy linii 1, 13, 45 i 161

Lublin. Objazdy linii 1, 13, 45 i 161

Linie 1, 13, 45 i 161 będą od czwartku kursować zmienioną trasą. Zarząd Transportu Miejskiego nie ogłosił tej decyzji z większym wyprzedzeniem, komunikat w tej sprawie wydał dopiero w środę.

Radni wybronili pieniądze burmistrza i swoje. Słowa o desperacji i teatrzyku medialnym

Radni wybronili pieniądze burmistrza i swoje. Słowa o desperacji i teatrzyku medialnym

Zapowiadało się gorąco, ale ostatecznie ani burmistrz, ani radni nie będą zarabiali mniej. Propozycje Leszka Włodarskiego nie zostały przyjęte, bo np. „czas ma swoją cenę”.

Start Krasnystaw raczej nie straci najlepszego strzelca. Kosmetyczne zmiany w zimie

Start Krasnystaw raczej nie straci najlepszego strzelca. Kosmetyczne zmiany w zimie

Start Krasnystaw rozpoczął trzeci tydzień przygotowań do rundy wiosennej. Wszystko wskazuje na to, że w klubie zostanie najlepszy strzelec ligi Dominik Skiba. Zanosi się jednak na kosmetyczne zmiany w kadrze zespołu.

Strategia Lublin 2030 – co z tego będą mieli mieszkańcy?
Opinie

Strategia Lublin 2030 – co z tego będą mieli mieszkańcy?

Strategia Lublin 2030 to dobry dokument jako zbiór wszystkiego, czego moglibyśmy sobie życzyć w ciągu tej dekady. Ale słowa nie mają mocy magicznej. Liczy się ich realizacja, do której brakuje nam jeszcze dwóch zasadniczych elementów: priorytetów i polityki jakości.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium