Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

25 listopada 2021 r.
18:43

„Niewątpliwy ewenement w Lublinie”, za którym stoi KUL

Autor: Zdjęcie autora sko
44 4 A A
(fot. KUL, Tomasz Koryszko)

Uczelnia informuje, że w kościele akademickim będą się odbywały msze w języku ukraińskim. To wyjście naprzeciw oczekiwań studentów.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

W najbliższą niedzielę o godzinie 9.30 zostanie odprawiona msza w języku ukraińskim. Będzie to nabożeństwo w obrządku zachodnim – łacińskim. – To niewątpliwy ewenement w Lublinie – informuje KUL a prorektor KUL ds. misji i administracji, ks. prof. Mirosław Sitarz dodaje: – Kodeks prawa kanonicznego nakłada na biskupa i proboszcza obowiązek troski o wszystkich ludzi zwłaszcza innych obrządków i innych narodowości. W Lublinie znajduje się dużo osób posługujących się językiem ukraińskim, którzy są wyznawcami obrządku łacińskiego w kościele. Pierwszej mszy w języku ukraińskim w kościele akademickim KUL przewodniczyć będzie metropolita kijowsko-żytomierski Vitalii Kryvytskyi SDB.

Wprowadzenie takich mszy to wyjście uczelni naprzeciw potrzebom studentów i innych mieszkańców miasta, dla których ten język stanowi mowę ojczystą.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 4

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Japolan / 3 dni temu o 01:01
+4
Bardzo poważnym błędem jest wprowadzanie liturgii w językach narodowych, czyli w językach wulgarnych. Jeśli już robi się coś takiego, to należy ograniczyć się do stosowania języka urzędowego w danym państwie. Tak swego czasu (stosunkowo krótko po II Soborze Watykańskim postąpiły władze brazylijski - zakazano tam odprawiania liturgii w języku innym niż tradycyjne języki liturgiczne oraz język portugalski (co poważnie osłabiło tamtejsze wspólnoty polskokatolickie). Daleki jestem od zabraniania używania języka ukraińskiego podczas liturgii - zwłaszcza w czytaniach oraz w kazaniach - ale należy to robić z wyczuciem oraz uwzględnieniem (dość sporych w Lublinie) możliwości. Funkcjonuje tu Parafia Grekokatolicka, która specjalizuje się w liturgiach sprawowanych po ukraińsku. Są (na Bazylianówce) księża marianie, znający liturgię wschodnią neounicką (chyba nadal sprawowaną w języku starocerkiewnym). Także mszał posoborowy (mi od dawna obcy) został przetłumaczony na język starocerkiewny (przynajmniej w ówczesnej Czechosłowacji). Co więcej, są spore możliwości prawne sprawowania Mszy świętych tradycyjnych ("trydenckich") w języku starocerkiewnym - ewentualne wątpliwości można by wyjaśnić w Watykanie. Błędem jest faktyczne wykluczanie Polaków od części liturgii w Kościele KUL'owskim, który powinien realizować powszechność Kościoła (np. przez sprawowanie liturgii w tradycyjnych językach liturgicznych, zwłaszcza: łacińskim, starogreckim oraz starocerkiewnym. Błędem jest tworzenie (nie tylko na KUL'u) gett narodowych lub językowych, szczególnie w praktyce kościelnej.
Bardzo poważnym błędem jest wprowadzanie liturgii w językach narodowych, czyli w językach wulgarnych. Jeśli już robi się coś takiego, to należy ograniczyć się do stosowania języka urzędowego w danym państwie. Tak swego czasu (stosunkowo krótko po II Soborze Watykańskim postąpiły władze brazylijski - zakazano tam odprawiania liturgii w języku innym niż tradycyjne języki liturgiczne oraz język portugalski (co poważnie osłabiło tamtejsze wspólnoty polskokatolickie). Daleki jestem od zabraniania używania języka ukraińskiego podczas liturgii - zw... rozwiń
Avatar
Robik / 2 dni temu o 09:19
0
Bardzo poważnym błędem jest wprowadzanie liturgii w językach narodowych, czyli w językach wulgarnych. Jeśli już robi się coś takiego, to należy ograniczyć się do stosowania języka urzędowego w danym państwie. Tak swego czasu (stosunkowo krótko po II Soborze Watykańskim postąpiły władze brazylijski - zakazano tam odprawiania liturgii w języku innym niż tradycyjne języki liturgiczne oraz język portugalski (co poważnie osłabiło tamtejsze wspólnoty polskokatolickie). Daleki jestem od zabraniania używania języka ukraińskiego podczas liturgii - zwłaszcza w czytaniach oraz w kazaniach - ale należy to robić z wyczuciem oraz uwzględnieniem (dość sporych w Lublinie) możliwości. Funkcjonuje tu Parafia Grekokatolicka, która specjalizuje się w liturgiach sprawowanych po ukraińsku. Są (na Bazylianówce) księża marianie, znający liturgię wschodnią neounicką (chyba nadal sprawowaną w języku starocerkiewnym). Także mszał posoborowy (mi od dawna obcy) został przetłumaczony na język starocerkiewny (przynajmniej w ówczesnej Czechosłowacji). Co więcej, są spore możliwości prawne sprawowania Mszy świętych tradycyjnych ("trydenckich") w języku starocerkiewnym - ewentualne wątpliwości można by wyjaśnić w Watykanie. Błędem jest faktyczne wykluczanie Polaków od części liturgii w Kościele KUL'owskim, który powinien realizować powszechność Kościoła (np. przez sprawowanie liturgii w tradycyjnych językach liturgicznych, zwłaszcza: łacińskim, starogreckim oraz starocerkiewnym. Błędem jest tworzenie (nie tylko na KUL'u) gett narodowych lub językowych, szczególnie w praktyce kościelnej.
 Do powyższej wypowiedzi zgłoszono pewne wątpliwości, padło kilka pytań. Nie łaska odpowiedzieć? Tylko pouczenia o tym, że KUL rzekomo popełnia "poważne błędy" w sprawie nabożeństwa po ukraińsku? Może i popełnia, jeśli będzie niewielu uczetników tych nabożeństw, ale tego pouczający mędrek jeszcze nie wie i o tym też nie pisze.  
 Do powyższej wypowiedzi zgłoszono pewne wątpliwości, padło kilka pytań. Nie łaska odpowiedzieć? Tylko pouczenia o tym, że KUL rzekomo popełnia "poważne błędy" w sprawie nabożeństwa po ukraińsku? Może i popełnia, jeśli będzie niewielu uczetników tych nabożeństw, ale tego pouczający mędrek jeszcze nie wie i o tym też nie pisze.   rozwiń
Avatar
Robik / 3 dni temu o 08:08
0
Bardzo poważnym błędem jest wprowadzanie liturgii w językach narodowych, czyli w językach wulgarnych. Jeśli już robi się coś takiego, to należy ograniczyć się do stosowania języka urzędowego w danym państwie. Tak swego czasu (stosunkowo krótko po II Soborze Watykańskim postąpiły władze brazylijski - zakazano tam odprawiania liturgii w języku innym niż tradycyjne języki liturgiczne oraz język portugalski (co poważnie osłabiło tamtejsze wspólnoty polskokatolickie). Daleki jestem od zabraniania używania języka ukraińskiego podczas liturgii - zwłaszcza w czytaniach oraz w kazaniach - ale należy to robić z wyczuciem oraz uwzględnieniem (dość sporych w Lublinie) możliwości. Funkcjonuje tu Parafia Grekokatolicka, która specjalizuje się w liturgiach sprawowanych po ukraińsku. Są (na Bazylianówce) księża marianie, znający liturgię wschodnią neounicką (chyba nadal sprawowaną w języku starocerkiewnym). Także mszał posoborowy (mi od dawna obcy) został przetłumaczony na język starocerkiewny (przynajmniej w ówczesnej Czechosłowacji). Co więcej, są spore możliwości prawne sprawowania Mszy świętych tradycyjnych ("trydenckich") w języku starocerkiewnym - ewentualne wątpliwości można by wyjaśnić w Watykanie. Błędem jest faktyczne wykluczanie Polaków od części liturgii w Kościele KUL'owskim, który powinien realizować powszechność Kościoła (np. przez sprawowanie liturgii w tradycyjnych językach liturgicznych, zwłaszcza: łacińskim, starogreckim oraz starocerkiewnym. Błędem jest tworzenie (nie tylko na KUL'u) gett narodowych lub językowych, szczególnie w praktyce kościelnej.
 Trochę w tym niejasności. 1) Dlaczego niby większa bezpośrednia zrozumiałość słów przez użycie języków narodowych (przecież ludzie coraz rzadziej uczą się łaciny, nie mówiąc o grece czy starocerkiewnym) ma być "bardzo poważnym błędem"? Bo "abrakadabra" brzmi tak ciekawie? ... 2) Dlaczego to języki narodowe mają być niby "wulgarne". Wg ***s://sjp.pwn.pl/szukaj/wulgarny.html:  " wulgarny 1. «ordynarny i nieprzyzwoity» 2. «pozbawiony subtelności, smaku» 3. «nadmiernie uproszczony, spłycony»" Nie wydaje się, żeby np. język polski był ordynarny, nieprzyzwoity, pozbawiony subtelności, nadmiernie uproszczony, spłycony itp.  To raczej łacina zdaje się językiem dość prostym, a o jej łatwości krążą bardzo liczne opowieści. ... 3) Jeśli by nie było wielu chętnych na nabożeństwa (nie grekokatolickie) w języku ukraińskim, to oczywiście wypadało by ich zaniechać. Ale dlaczego nastawiać się nieprzychylnie do przedstawionego pomysłu w związku z KUL? Zdaje się, że wielu Ukraińców pobiera jakieś nauki w Lublinie. ...  4) KRK to nie RP, "przywódcy religijni" mogą chcieć zdobywać wyznawców wśród lubelskich Ukraińców.
 Trochę w tym niejasności. 1) Dlaczego niby większa bezpośrednia zrozumiałość słów przez użycie języków narodowych (przecież ludzie coraz rzadziej uczą się łaciny, nie mówiąc o grece czy starocerkiewnym) ma być "bardzo poważnym błędem"? Bo "abrakadabra" brzmi tak ciekawie? ... 2) Dlaczego to języki narodowe mają być niby "wulgarne". Wg ***s://sjp.pwn.pl/szukaj/wulgarny.html:  " wulgarny 1. «ordynarny i nieprzyzwoity» 2. «pozbawiony subtelności, smaku» 3. «nadmiernie upros... rozwiń
Avatar
tadek68 / 3 dni temu o 11:55
-1
A gdzie Suahili? Po Hebrajsku nie łaska, to bes łaski. Oby te modły Cud przyniosły, bo nas Wyszczepialski napompuje 7 razy pic wartymi, fajzerbuzerami, a igły w**doli na siłę jak w Dachau. Na razie zrobiona woda z mózgów w ciemnogrodzie, nikt nawet nie spojrzy na statystyki powyszczepianych, np Islandia, Holandia etc i otumaniony naród nie powie hola hola, nawet halt, dlaczego na Maltę rząd niby RP odradza wyjazdy, do raju wyszczepialskich, bo co zmutowało i olało, a kasa upchana w worki za fiolki.
Avatar
Robik / 2 dni temu o 09:19
0
Bardzo poważnym błędem jest wprowadzanie liturgii w językach narodowych, czyli w językach wulgarnych. Jeśli już robi się coś takiego, to należy ograniczyć się do stosowania języka urzędowego w danym państwie. Tak swego czasu (stosunkowo krótko po II Soborze Watykańskim postąpiły władze brazylijski - zakazano tam odprawiania liturgii w języku innym niż tradycyjne języki liturgiczne oraz język portugalski (co poważnie osłabiło tamtejsze wspólnoty polskokatolickie). Daleki jestem od zabraniania używania języka ukraińskiego podczas liturgii - zwłaszcza w czytaniach oraz w kazaniach - ale należy to robić z wyczuciem oraz uwzględnieniem (dość sporych w Lublinie) możliwości. Funkcjonuje tu Parafia Grekokatolicka, która specjalizuje się w liturgiach sprawowanych po ukraińsku. Są (na Bazylianówce) księża marianie, znający liturgię wschodnią neounicką (chyba nadal sprawowaną w języku starocerkiewnym). Także mszał posoborowy (mi od dawna obcy) został przetłumaczony na język starocerkiewny (przynajmniej w ówczesnej Czechosłowacji). Co więcej, są spore możliwości prawne sprawowania Mszy świętych tradycyjnych ("trydenckich") w języku starocerkiewnym - ewentualne wątpliwości można by wyjaśnić w Watykanie. Błędem jest faktyczne wykluczanie Polaków od części liturgii w Kościele KUL'owskim, który powinien realizować powszechność Kościoła (np. przez sprawowanie liturgii w tradycyjnych językach liturgicznych, zwłaszcza: łacińskim, starogreckim oraz starocerkiewnym. Błędem jest tworzenie (nie tylko na KUL'u) gett narodowych lub językowych, szczególnie w praktyce kościelnej.
 Do powyższej wypowiedzi zgłoszono pewne wątpliwości, padło kilka pytań. Nie łaska odpowiedzieć? Tylko pouczenia o tym, że KUL rzekomo popełnia "poważne błędy" w sprawie nabożeństwa po ukraińsku? Może i popełnia, jeśli będzie niewielu uczetników tych nabożeństw, ale tego pouczający mędrek jeszcze nie wie i o tym też nie pisze.  
 Do powyższej wypowiedzi zgłoszono pewne wątpliwości, padło kilka pytań. Nie łaska odpowiedzieć? Tylko pouczenia o tym, że KUL rzekomo popełnia "poważne błędy" w sprawie nabożeństwa po ukraińsku? Może i popełnia, jeśli będzie niewielu uczetników tych nabożeństw, ale tego pouczający mędrek jeszcze nie wie i o tym też nie pisze.   rozwiń
Avatar
tadek68 / 3 dni temu o 11:55
-1
A gdzie Suahili? Po Hebrajsku nie łaska, to bes łaski. Oby te modły Cud przyniosły, bo nas Wyszczepialski napompuje 7 razy pic wartymi, fajzerbuzerami, a igły w**doli na siłę jak w Dachau. Na razie zrobiona woda z mózgów w ciemnogrodzie, nikt nawet nie spojrzy na statystyki powyszczepianych, np Islandia, Holandia etc i otumaniony naród nie powie hola hola, nawet halt, dlaczego na Maltę rząd niby RP odradza wyjazdy, do raju wyszczepialskich, bo co zmutowało i olało, a kasa upchana w worki za fiolki.
Avatar
Robik / 3 dni temu o 08:08
0
Bardzo poważnym błędem jest wprowadzanie liturgii w językach narodowych, czyli w językach wulgarnych. Jeśli już robi się coś takiego, to należy ograniczyć się do stosowania języka urzędowego w danym państwie. Tak swego czasu (stosunkowo krótko po II Soborze Watykańskim postąpiły władze brazylijski - zakazano tam odprawiania liturgii w języku innym niż tradycyjne języki liturgiczne oraz język portugalski (co poważnie osłabiło tamtejsze wspólnoty polskokatolickie). Daleki jestem od zabraniania używania języka ukraińskiego podczas liturgii - zwłaszcza w czytaniach oraz w kazaniach - ale należy to robić z wyczuciem oraz uwzględnieniem (dość sporych w Lublinie) możliwości. Funkcjonuje tu Parafia Grekokatolicka, która specjalizuje się w liturgiach sprawowanych po ukraińsku. Są (na Bazylianówce) księża marianie, znający liturgię wschodnią neounicką (chyba nadal sprawowaną w języku starocerkiewnym). Także mszał posoborowy (mi od dawna obcy) został przetłumaczony na język starocerkiewny (przynajmniej w ówczesnej Czechosłowacji). Co więcej, są spore możliwości prawne sprawowania Mszy świętych tradycyjnych ("trydenckich") w języku starocerkiewnym - ewentualne wątpliwości można by wyjaśnić w Watykanie. Błędem jest faktyczne wykluczanie Polaków od części liturgii w Kościele KUL'owskim, który powinien realizować powszechność Kościoła (np. przez sprawowanie liturgii w tradycyjnych językach liturgicznych, zwłaszcza: łacińskim, starogreckim oraz starocerkiewnym. Błędem jest tworzenie (nie tylko na KUL'u) gett narodowych lub językowych, szczególnie w praktyce kościelnej.
 Trochę w tym niejasności. 1) Dlaczego niby większa bezpośrednia zrozumiałość słów przez użycie języków narodowych (przecież ludzie coraz rzadziej uczą się łaciny, nie mówiąc o grece czy starocerkiewnym) ma być "bardzo poważnym błędem"? Bo "abrakadabra" brzmi tak ciekawie? ... 2) Dlaczego to języki narodowe mają być niby "wulgarne". Wg ***s://sjp.pwn.pl/szukaj/wulgarny.html:  " wulgarny 1. «ordynarny i nieprzyzwoity» 2. «pozbawiony subtelności, smaku» 3. «nadmiernie uproszczony, spłycony»" Nie wydaje się, żeby np. język polski był ordynarny, nieprzyzwoity, pozbawiony subtelności, nadmiernie uproszczony, spłycony itp.  To raczej łacina zdaje się językiem dość prostym, a o jej łatwości krążą bardzo liczne opowieści. ... 3) Jeśli by nie było wielu chętnych na nabożeństwa (nie grekokatolickie) w języku ukraińskim, to oczywiście wypadało by ich zaniechać. Ale dlaczego nastawiać się nieprzychylnie do przedstawionego pomysłu w związku z KUL? Zdaje się, że wielu Ukraińców pobiera jakieś nauki w Lublinie. ...  4) KRK to nie RP, "przywódcy religijni" mogą chcieć zdobywać wyznawców wśród lubelskich Ukraińców.
 Trochę w tym niejasności. 1) Dlaczego niby większa bezpośrednia zrozumiałość słów przez użycie języków narodowych (przecież ludzie coraz rzadziej uczą się łaciny, nie mówiąc o grece czy starocerkiewnym) ma być "bardzo poważnym błędem"? Bo "abrakadabra" brzmi tak ciekawie? ... 2) Dlaczego to języki narodowe mają być niby "wulgarne". Wg ***s://sjp.pwn.pl/szukaj/wulgarny.html:  " wulgarny 1. «ordynarny i nieprzyzwoity» 2. «pozbawiony subtelności, smaku» 3. «nadmiernie upros... rozwiń
Avatar
Japolan / 3 dni temu o 01:01
+4
Bardzo poważnym błędem jest wprowadzanie liturgii w językach narodowych, czyli w językach wulgarnych. Jeśli już robi się coś takiego, to należy ograniczyć się do stosowania języka urzędowego w danym państwie. Tak swego czasu (stosunkowo krótko po II Soborze Watykańskim postąpiły władze brazylijski - zakazano tam odprawiania liturgii w języku innym niż tradycyjne języki liturgiczne oraz język portugalski (co poważnie osłabiło tamtejsze wspólnoty polskokatolickie). Daleki jestem od zabraniania używania języka ukraińskiego podczas liturgii - zwłaszcza w czytaniach oraz w kazaniach - ale należy to robić z wyczuciem oraz uwzględnieniem (dość sporych w Lublinie) możliwości. Funkcjonuje tu Parafia Grekokatolicka, która specjalizuje się w liturgiach sprawowanych po ukraińsku. Są (na Bazylianówce) księża marianie, znający liturgię wschodnią neounicką (chyba nadal sprawowaną w języku starocerkiewnym). Także mszał posoborowy (mi od dawna obcy) został przetłumaczony na język starocerkiewny (przynajmniej w ówczesnej Czechosłowacji). Co więcej, są spore możliwości prawne sprawowania Mszy świętych tradycyjnych ("trydenckich") w języku starocerkiewnym - ewentualne wątpliwości można by wyjaśnić w Watykanie. Błędem jest faktyczne wykluczanie Polaków od części liturgii w Kościele KUL'owskim, który powinien realizować powszechność Kościoła (np. przez sprawowanie liturgii w tradycyjnych językach liturgicznych, zwłaszcza: łacińskim, starogreckim oraz starocerkiewnym. Błędem jest tworzenie (nie tylko na KUL'u) gett narodowych lub językowych, szczególnie w praktyce kościelnej.
Bardzo poważnym błędem jest wprowadzanie liturgii w językach narodowych, czyli w językach wulgarnych. Jeśli już robi się coś takiego, to należy ograniczyć się do stosowania języka urzędowego w danym państwie. Tak swego czasu (stosunkowo krótko po II Soborze Watykańskim postąpiły władze brazylijski - zakazano tam odprawiania liturgii w języku innym niż tradycyjne języki liturgiczne oraz język portugalski (co poważnie osłabiło tamtejsze wspólnoty polskokatolickie). Daleki jestem od zabraniania używania języka ukraińskiego podczas liturgii - zw... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 4

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Radni pokłócili się o imię dębu na cmentarzu wojennym. Węgier przegrał z Polakiem, a jeszcze wspominano Niemca

Radni pokłócili się o imię dębu na cmentarzu wojennym. Węgier przegrał z Polakiem, a jeszcze wspominano Niemca

Gabor przegrał z Mieczysławem. To nazwa dla dębu, jednego z pomników przyrody, które właśnie ustanowiono w Łukowie. – Zagłosowalibyście nad nazwaniem dębu imieniem Hans? Nie sądzę – stwierdził na sesji jeden z radnych.

Gutek zaśpiewa w Domu Kultury
4 grudnia 2021, 20:00

Gutek zaśpiewa w Domu Kultury

Wieloletni wokalista Indios Bravos, Piotr Gutkowski, wystąpi z solowym projektem w Domu Kultury (Krakowskie Przedmieście 19). Koncert odbędzie się 4 grudnia o godz. 20.

Szukasz mieszkania? Przyjdź na DNI OTWARTE i zyskaj rabat!
galeria

Szukasz mieszkania? Przyjdź na DNI OTWARTE i zyskaj rabat!

Już w pierwszy weekend grudnia zapraszamy wszystkie osoby poszukujące mieszkania na Dni Otwarte, które odbędą się na terenie inwestycji OSIEDLE 4 PORY ROKU w Świdniku. Będą mieli Państwo okazję obejrzeć wolne lokale, pospacerować po niemal gotowym osiedlu i otrzymać zniżkę na zakup własnego M.

Koronawirus 29 listopada. Ponad 13 tys. przypadków w Polsce. Ile w woj. lubelskim?

Koronawirus 29 listopada. Ponad 13 tys. przypadków w Polsce. Ile w woj. lubelskim?

13 115 nowych przypadków zakażenia koronawirusem i 18 ofiar śmiertelnych - Ministerstwo Zdrowia podało dzisiaj o godz. 10.30 najnowszy raport na temat sytuacji epidemiologicznej w Polsce. W woj. lubelskim są 383 zakażenia

Monika Skinder bez punktów w Finlandii

Monika Skinder bez punktów w Finlandii

Monika Skinder nie zdobyła punktów Pucharu Świata w swoim pierwszym w tym sezonie występie.

Trzy ciekawe atrakcje weselne, w które warto zainwestować

Trzy ciekawe atrakcje weselne, w które warto zainwestować

Zabawa weselna to nie tylko tańce, dobre jedzenie, starannie wybrana oprawa muzyczna oraz tradycyjne gry. Na udaną imprezę składają się także liczne atrakcje, dzięki którym możemy urozmaicić jej przebieg, dostarczyć gościom dodatkowych emocji oraz nie pozwolić im się nudzić nawet przez chwilę. Warto poświęcić nieco czasu na wyszukanie ciekawych atrakcji weselnych, których dodatek z pewnością pozytywnie wpłynie na przebieg całej zabawy oraz zadowolenie jej uczestników. Oto trzy sprawdzone propozycje, które warto wziąć pod uwagę!

Mikołajki hip-hopowe w DK LSM
3 grudnia 2021, 17:00

Mikołajki hip-hopowe w DK LSM

Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną "CAMINO" zaprasza do Domu Kultury LSM (ul. Wallenroda 4a) na kolejną edycję festiwalu Mikołajki hip-hopowe. Wydarzenie odbędzie się 3 grudnia o godz. 17.

Miejsce już jest, tylko windy brak. Można pomóc osobom niepełnosprawnym

Miejsce już jest, tylko windy brak. Można pomóc osobom niepełnosprawnym

Sześciu dorosłych niepełnosprawnych już wkrótce będzie się mogło wprowadzić do domu prowadzonego przez Społeczne Stowarzyszenie „My Razem”. Przed przeprowadzką konieczne jest tylko zbudowanie szybu windowego i zamontowanie windy. Na to nie ma jednak pieniędzy.

Kto chce pracować w Straży Miejskiej w Świdniku? Kandydat poszukiwany

Kto chce pracować w Straży Miejskiej w Świdniku? Kandydat poszukiwany

Strażnik miejski w Świdniku wciąż poszukiwany. Osoby zainteresowane tą pracą mogą składać dokumenty do 3 grudnia.

Znamy pary 1/16 finału Tauron Pucharu Polski siatkarzy. Avia u siebie, LUK na wyjeździe

Znamy pary 1/16 finału Tauron Pucharu Polski siatkarzy. Avia u siebie, LUK na wyjeździe

Beniaminek PlusLigi LUK Lublin zagra na wyjeździe z Chemeko-System Gwardią Wrocław z Tauron 1. Ligi. Natomiast występująca na tym szczeblu rozgrywkowym Polski Cukier Avia Świdnik zmierzy się u siebie ze Ślepskiem Malow Suwałki.

Lublin: Nowe drzewa w parku dopiero na wiosnę. Stare uschły nie po raz pierwszy

Lublin: Nowe drzewa w parku dopiero na wiosnę. Stare uschły nie po raz pierwszy

Dopiero wiosną można się spodziewać wymiany na nowe uschniętych drzew w parku przy Zawilcowej. Urząd Miasta liczy jeszcze na to, że część drzewek, które latem szeleściły uschniętymi liśćmi, po zimie jeszcze zdoła się zazielenić.

Ekspert: Szczepmy się trzecią dawką i nie popadajmy w histerię związaną z wariantem Omicron
Rozmowa

Ekspert: Szczepmy się trzecią dawką i nie popadajmy w histerię związaną z wariantem Omicron

Szczepmy się trzecią dawką i nie popadajmy w histerię związaną z wariantem Omicron — powiedział w rozmowie z PAP prof. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych UM w Łodzi. Dodał, że ostatnią rzeczą, którą trzeba robić, to wywoływać w ludziach - mający katastrofalne skutki - strach.

Do czego wykorzystają rejestr ciąż?

Do czego wykorzystają rejestr ciąż?

Dane o pacjentkach w ciąży mają być raportowane w elektronicznym Systemie Informacji Medycznej. Minister zdrowia tłumaczy to digitalizacją. Nie brakuje głosów krytycznych.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego 29 listopada 2021 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego 29 listopada 2021 r.

Polska – Niemcy 69:72. Porażka Biało-Czerwonych w hali Globus
galeria

Polska – Niemcy 69:72. Porażka Biało-Czerwonych w hali Globus

Hala Globus nie okazała się szczęśliwa dla reprezentacji Polski, która w niedzielny wieczór przegrała w Lublinie z Niemcami 69:72.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty