Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

28 listopada 2008 r.
16:01
Edytuj ten wpis

Piotrowski: Chciałbym, żeby dr Cenckiewicz był pracownikiem KUL

0 8 A A

Dokumenty tajnych służb, w tym PRL to fantastyczne źródło dla historyków, żeby odsłonić zbrodniczy charakter systemu - tłumaczył na KUL dr Sławomir Cenckiewicz, kontrowersyjny autor, który m.in. opisał współpracę Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Sala wykładowa była wypełniona po brzegi. Historyka wysłuchało ok. 70 osób, z tego połowę stanowili studenci i naukowcy.

Na Katolicki Uniwersytet Lubelski Cenckiewicza zaprosił prof. Mirosław Piotrowski, szef Katedry Historii Najnowszej KUL. Przyjazdowi na lubelską uczelnię dodał pikanterii fakt, że Cenckiewicz napisał w jednej ze swoich prac, że abp. Józef Życiński, Wielki Kanclerz KUL, został zarejestrowany przez SB jako tajny współpracownik "Filozof”.

Cenckiewicz mówił o dokumentach służb specjalnych PRL jako źródle historycznym. Podkreślał, że SB weryfikowało informacje. Zdaniem Cenckiewicza niemożliwe było to by osoba, która faktycznie nie współpracowała była dłużej niż rok lub dwa zarejestrowana.

Cenckiewicz stwierdził dzisiaj, że nie chce wikłać KUL w sensacyjne historie i z dziennikarzami rozmawiał przed uczelnią. Przyznał, że jego książki wykorzystywane są przez Platformę Obywatelską i Prawo i Sprawiedliwość w walce politycznej.

- Chciałbym, żeby dr Cenckiewicz (w styczniu odchodzi z IPN - red) był pracownikiem KUL, to byłby bardzo cenny nabytek. Jednak to ks. rektor decyduje o zatrudnieniu - mówił Mirosław Piotrowski. Cenckiewicz stwierdził, że to raczej niemożliwie.
(rp )

Komentarze 8

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Pimpf / 4 marca 2009 o 18:09
0
Zobaczcie sobie obsadkę niektórych katedr i życiorysy.... Kiedyś UBecki PAX, dzisiaj tzw Civitas Cristiana. Żal... Smaczku dodaje arcybiskup a szczególnie jego kazania o kaczystowskiej nienawisci itd.. Aż się w żołądku przewraca. Słuchałem Cie ostatnio arcybiskupie, na Bożym Ciele na placu Litewskim. Odniosłem wrażenie że pojmujesz swoich słuchaczy nie jako wiernych których prowadzisz w Duchu Św. do Prawdy ale jako bydlątka które i tak nic nie zrozumieją. Czasem ciężko Ci sie zatrzymać w pogardzie która snujesz a bronisz kłamliwych środowisk... Co ukrywasz? Kiedyś Cie jeden z filozofów określił trafnie, nazwał arcypastuchem, z niego chyba masz najwięcej. Pozdrawiam Cie, Kanclerzu Wielki, Filozofie....
Zobaczcie sobie obsadkę niektórych katedr i życiorysy.... Kiedyś UBecki PAX, dzisiaj tzw Civitas Cristiana. Żal... Smaczku dodaje arcybiskup a szczególnie jego kazania o kaczystowskiej nienawisci itd.. Aż się w żołądku przewraca. Słuchałem Cie ostatnio arcybiskupie, na Bożym Ciele na placu Litewskim. Odniosłem wrażenie że pojmujesz swoich słuchaczy nie jako wiernych których prowadzisz w Duchu Św. do Prawdy ale jako bydlątka które i tak nic nie zrozumieją. Czasem ciężko Ci sie zatrzymać w pogardzie która snujesz a bronisz kłamliwych środowis... rozwiń
Avatar
jjjj / 29 listopada 2008 o 15:23
0
Oczywiście, że to jest niemozliwe-na KUL-U, gdzie nadal pracuje tylu byłych TW? Wpisy na tym forum tylko świadczy o nienawiści, jaka się kierują poplecznicy Wałęsy. Dlaczego nie podejmą merytorycznej dyskusji? Brawo Prof. Piotrowski za odwagę i odwagi dla dr Cenckiewicza. Te wściekłe ataki tylko potweirdzaja smutną niestety prawdę o agentach wszechobecnych w instytucjach, które powinny kierowac się miłościa bliźniego.
Avatar
Zulu Gula / 29 listopada 2008 o 12:57
0
Polska to taki dziwny kraj.Trochę wstyd dla KUL...
Avatar
olech / 28 listopada 2008 o 20:45
0
Brawo Profesor Piotrowski!
Zatrudnienie "kontrowersyjnego" historyka przniesie tylko chlubę KUL owi.
To jest uniwersytet.Należy się spierać,walczyć,odpowiadać.
Cenckiewicz z pewnością byłby chlubą KULu.
Avatar
100 g. / 28 listopada 2008 o 19:59
0
mierny ale wierny - więc do Kulu się nadaje. Tylko.
Avatar
barteczek05 / 28 listopada 2008 o 19:28
0
,, Autor: TW "Leokadia"
Filozof
W archiwach IPN znalazły się kwity kompromitujące hierarchę kat. Kościoła, najładniej ze wszystkich potrafiącego mówić o moralności...
Według oficjalnych biografii 60-letni arcybiskup metropolita lubelski Józef Życiński istnieje dopiero od 1982 r., kiedy to objął swoje pierwsze eksponowane stanowisko prodziekana Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Jeśli chodzi o jego wcześniejsze dokonania, to z owych biografii wiadomo w zasadzie jedynie tyle, że się urodził, a w 1972 r. został księdzem po ukończeniu Wyższego Częstochowskiego Seminarium Duchownego z ówczesną siedzibą w Krakowie.
Uzupełnienie życiorysu arcybiskupa zawierają archiwa IPN, gdzie zachowały się tzw. zapisy ewidencyjne dokumentujące fakt, że Józef Życiński jeszcze jako ksiądz był w latach 1977 1990 zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako jej tajny współpracownik o pseudonimie Filozof. Z tychże zapisów wynika ponadto, że zwerbował go do współpracy podpułkownik Alojzy Perliceusz, ówczesny naczelnik Wydziału IV w Częstochowie, a kolejnymi oficerami prowadzącymi ﷓Filozofa byli: kapitan Stanisław Boczek (1978 1984) i porucznik Zbigniew Kalota (od 1984 r.).
Najważniejszych kwitów, czyli teczki personalnej i teczki pracy TW nie odnaleziono, bowiem w styczniu 1990 r. (cztery miesiące przed formalnym rozwiązaniem SB) zostały zniszczone. Dlaczego zadbano akurat o utylizację teczek ﷓Filozofa , skoro zachowała się np. dokumentacja abp. Stanisława Wielgusa ﷓Greya czy o. Konrada Hejmy alias ﷓Hejnał i ﷓Dominik ?
Niszczono przede wszystkim teczki najbardziej czynnej agentury. Na całkowite zatarcie śladów współpracy i zagwarantowanie bezpieczeństwa wszystkim zabrakło, niestety, czasu. W najgorszej sytuacji są dzisiaj tajni współpracownicy, którzy przed końcem 1989 r. byli z jakichś powodów wyrejestrowani, bowiem ich kompletne akta spoczywały zapomniane w archiwum i prawdopodobnie zostały później przejęte przez IPN żalił się nam onegdaj jeden z szefów Departamentu IV MSW (por. ﷓Kurtyna w dół ﷓FiM 23/2006).
Fatalnym dla ﷓Filozofa zbiegiem okoliczności, których istotę za chwilę wyjaśnimy, przetrwały natomiast akta lokalu kontaktowego (lokal
wykorzystywany do konspiracyjnych spotkań) SB o kryptonimie ﷓Wanda przy ul. Józefitów 15 w Krakowie, gdzie przyszły arcybiskup konferował z oficerami SB.
* * *
Po skończeniu seminarium Życiński był przez rok wikariuszem w Wieluniu, skąd trafił następnie do parafii w Gidlach koło Radomska. Interesowaliśmy się nim bardziej niż rutynowo, bo zdecydowanie wyróżniał się talentami na tle swoich rówieśników wspomina w rozmowie z ﷓FiM były oficer SB z Częstochowy.
﷓Esbek Stanisław Boczek nawiedził mnie na mej placówce duszpasterskiej w Gidlach w 1974 r. Zaczął od wyrazów ubolewania, że pracuję w trudnych wiejskich warunkach, podczas gdy powinienem być na studiach twierdził w styczniu 2007 r. abp Życiński w autoryzowanym wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej.
A na czym esbek skończył? Tego już metropolita dziennikarzowi KAI nie zdradził...
Nie ujawnił też żadnych okoliczności oraz przebiegu tej niecodziennej wizyty przełożonym. ﷓Powiedzenie wprost byłoby o tyle nietaktowne, że wyglądałoby, iż chcę sobie załatwić studia, powołując się w dodatku na opinię SB przekonywał hierarcha. Podkreślił, że zameldował o spotkaniu z funkcjonariuszem zaprzyjaźnionemu ﷓kierownikowi duchowemu z seminarium, ks. prałatowi Henrykowi Bąbińskiemu , który zdaniem Życińskiego ani chybi powtórzył jego relację ówczesnemu ordynariuszowi częstochowskiemu biskupowi Stefanowi Barele, bowiem ten wezwał po kilku tygodniach młodego wikarego na rozmowę, a następnie... skierował go na studia.
Patent był bardzo prosty: z podsłuchu w kurii mieliśmy już wcześniej sygnały, że chcą Życińskiego zrobić naukowcem, co było też i jego marzeniem. Boczek poszedł więc do niego z sugestią, że ﷓firma postara mu się to załatwić, i żeby pamiętał, komu zawdzięcza karierę. Józef o mały włos nie posikał się wówczas ze szczęścia ujawnia kulisy operacyjnej ﷓kuchni SB nasz rozmówca.
Czy w tej sytuacji Życiński rzeczywiście mógł coś napomknąć ks. Bąbińskiemu o spotkaniu z funkcjonariuszem?
Bąbiński i Bareła już od kilku lat nie żyją, więc można im dzisiaj przypisać wszystko. Z wyjątkiem jednej kwestii: gdyby Życiński poszedł z tym pasztetem tak jak powinien do biskupa, ten kazałby mu sporządzić notatkę, która by trafiła do kurialnego archiwum. On dobrze wie, że nic takiego nie napisał, więc wersja z Bąbińskim jest dla niego najbezpieczniejsza, bo niesprawdzalna zauważa oficer.
* * *
Z początkiem roku akademickiego 1974/1975 ks. Życiński został ustanowiony przez biskupa prefektem częstochowskiego seminarium duchownego, co umożliwiało mu równoległą pracę nad doktoratem w krakowskim Wydziale Teologicznym (późniejsza Papieska Akademia Teologiczna).
Opowiada nam były analityk Wydziału IV SB z Częstochowy:
Zapoczątkowane przez Boczka kontakty operacyjne z Życińskim kontynuował naczelnik Perliceusz. Nie wiem, z jakim dokładnie skutkiem, bo nie było mnie przy tych rozmowach, aczkolwiek domyślam się, że mógł też rozgrywać pewne znane nam, kłopotliwe dla Życińskiego wątki obyczajowe. Pułkownik był bardzo skrupulatny w sprawach pozyskań, więc jeśli osobiście zdecydował się na rejestrację TW, to nie mogło być w tym żadnej lipy. Pamiętam, że opracowywałem sporo ﷓doniesień spisanych ze słów agenta o pseudonimie Filozof. Należy raczej wykluczyć, że podpisał zobowiązanie do współpracy. Według obowiązujących wówczas reguł stosowanych wobec ważnych księży, wystarczyło, że duchowny godził się na regularne, dyskretne spotkania i przyjmowanie okazjonalnych upominków.
﷓Nigdy wśród zmieniających się esbeków nikt nie podjął w rozmowie ze mną wątku współpracy i nie sformułował podobnej propozycji. Raz natomiast usiłowano mi wręczyć prezent. Podając paszport na wyjazd do USA, funkcjonariusz, podpułkownik Alojzy Perliceusz, dołączył kolekcję kryształowych kieliszków, tłumacząc, że będzie to prezent dla mych amerykańskich przyjaciół. Odpowiedziałem mu, że kieliszki nie stanowią dla nikogo z mych bliskich artykułu pierwszej potrzeby, i wyraziłem oburzenie. W odpowiedzi usłyszałem: »Nie ma się co oburzać, bo my chcieliśmy tylko przetestować, jak się ksiądz będzie zachowywał« przekonuje abp Życiński.
Gdy z końcem czerwca 197
,, Autor: TW "Leokadia"
Filozof
W archiwach IPN znalazły się kwity kompromitujące hierarchę kat. Kościoła, najładniej ze wszystkich potrafiącego mówić o moralności...
Według oficjalnych biografii 60-letni arcybiskup metropolita lubelski Józef Życiński istnieje dopiero od 1982 r., kiedy to objął swoje pierwsze eksponowane stanowisko prodziekana Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Jeśli chodzi o jego wcześniejsze dokonania, to z owych biografii wiadomo w zasadzie jedynie tyle, że si... rozwiń
Avatar
feliX / 28 listopada 2008 o 19:26
0
Bardzo się cieszę, że właśnie dzisiaj okazało się, że ten "historyk" tak bardzo się minął z prawdą. Może nie zostanie jednak pracownikiem KUL-u, mojego uniwersytetu.
Avatar
William / 28 listopada 2008 o 19:12
0
Plugawy kłamca na służbie u Kaczyńskiego a nie naukowiec. Szkoda ze KUL zniżył sie do jego poziomu. Wstyd!
Avatar
Pimpf / 4 marca 2009 o 18:09
0
Zobaczcie sobie obsadkę niektórych katedr i życiorysy.... Kiedyś UBecki PAX, dzisiaj tzw Civitas Cristiana. Żal... Smaczku dodaje arcybiskup a szczególnie jego kazania o kaczystowskiej nienawisci itd.. Aż się w żołądku przewraca. Słuchałem Cie ostatnio arcybiskupie, na Bożym Ciele na placu Litewskim. Odniosłem wrażenie że pojmujesz swoich słuchaczy nie jako wiernych których prowadzisz w Duchu Św. do Prawdy ale jako bydlątka które i tak nic nie zrozumieją. Czasem ciężko Ci sie zatrzymać w pogardzie która snujesz a bronisz kłamliwych środowisk... Co ukrywasz? Kiedyś Cie jeden z filozofów określił trafnie, nazwał arcypastuchem, z niego chyba masz najwięcej. Pozdrawiam Cie, Kanclerzu Wielki, Filozofie....
Zobaczcie sobie obsadkę niektórych katedr i życiorysy.... Kiedyś UBecki PAX, dzisiaj tzw Civitas Cristiana. Żal... Smaczku dodaje arcybiskup a szczególnie jego kazania o kaczystowskiej nienawisci itd.. Aż się w żołądku przewraca. Słuchałem Cie ostatnio arcybiskupie, na Bożym Ciele na placu Litewskim. Odniosłem wrażenie że pojmujesz swoich słuchaczy nie jako wiernych których prowadzisz w Duchu Św. do Prawdy ale jako bydlątka które i tak nic nie zrozumieją. Czasem ciężko Ci sie zatrzymać w pogardzie która snujesz a bronisz kłamliwych środowis... rozwiń
Avatar
jjjj / 29 listopada 2008 o 15:23
0
Oczywiście, że to jest niemozliwe-na KUL-U, gdzie nadal pracuje tylu byłych TW? Wpisy na tym forum tylko świadczy o nienawiści, jaka się kierują poplecznicy Wałęsy. Dlaczego nie podejmą merytorycznej dyskusji? Brawo Prof. Piotrowski za odwagę i odwagi dla dr Cenckiewicza. Te wściekłe ataki tylko potweirdzaja smutną niestety prawdę o agentach wszechobecnych w instytucjach, które powinny kierowac się miłościa bliźniego.
Avatar
Zulu Gula / 29 listopada 2008 o 12:57
0
Polska to taki dziwny kraj.Trochę wstyd dla KUL...
Avatar
olech / 28 listopada 2008 o 20:45
0
Brawo Profesor Piotrowski!
Zatrudnienie "kontrowersyjnego" historyka przniesie tylko chlubę KUL owi.
To jest uniwersytet.Należy się spierać,walczyć,odpowiadać.
Cenckiewicz z pewnością byłby chlubą KULu.
Avatar
100 g. / 28 listopada 2008 o 19:59
0
mierny ale wierny - więc do Kulu się nadaje. Tylko.
Avatar
barteczek05 / 28 listopada 2008 o 19:28
0
,, Autor: TW "Leokadia"
Filozof
W archiwach IPN znalazły się kwity kompromitujące hierarchę kat. Kościoła, najładniej ze wszystkich potrafiącego mówić o moralności...
Według oficjalnych biografii 60-letni arcybiskup metropolita lubelski Józef Życiński istnieje dopiero od 1982 r., kiedy to objął swoje pierwsze eksponowane stanowisko prodziekana Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Jeśli chodzi o jego wcześniejsze dokonania, to z owych biografii wiadomo w zasadzie jedynie tyle, że się urodził, a w 1972 r. został księdzem po ukończeniu Wyższego Częstochowskiego Seminarium Duchownego z ówczesną siedzibą w Krakowie.
Uzupełnienie życiorysu arcybiskupa zawierają archiwa IPN, gdzie zachowały się tzw. zapisy ewidencyjne dokumentujące fakt, że Józef Życiński jeszcze jako ksiądz był w latach 1977 1990 zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako jej tajny współpracownik o pseudonimie Filozof. Z tychże zapisów wynika ponadto, że zwerbował go do współpracy podpułkownik Alojzy Perliceusz, ówczesny naczelnik Wydziału IV w Częstochowie, a kolejnymi oficerami prowadzącymi ﷓Filozofa byli: kapitan Stanisław Boczek (1978 1984) i porucznik Zbigniew Kalota (od 1984 r.).
Najważniejszych kwitów, czyli teczki personalnej i teczki pracy TW nie odnaleziono, bowiem w styczniu 1990 r. (cztery miesiące przed formalnym rozwiązaniem SB) zostały zniszczone. Dlaczego zadbano akurat o utylizację teczek ﷓Filozofa , skoro zachowała się np. dokumentacja abp. Stanisława Wielgusa ﷓Greya czy o. Konrada Hejmy alias ﷓Hejnał i ﷓Dominik ?
Niszczono przede wszystkim teczki najbardziej czynnej agentury. Na całkowite zatarcie śladów współpracy i zagwarantowanie bezpieczeństwa wszystkim zabrakło, niestety, czasu. W najgorszej sytuacji są dzisiaj tajni współpracownicy, którzy przed końcem 1989 r. byli z jakichś powodów wyrejestrowani, bowiem ich kompletne akta spoczywały zapomniane w archiwum i prawdopodobnie zostały później przejęte przez IPN żalił się nam onegdaj jeden z szefów Departamentu IV MSW (por. ﷓Kurtyna w dół ﷓FiM 23/2006).
Fatalnym dla ﷓Filozofa zbiegiem okoliczności, których istotę za chwilę wyjaśnimy, przetrwały natomiast akta lokalu kontaktowego (lokal
wykorzystywany do konspiracyjnych spotkań) SB o kryptonimie ﷓Wanda przy ul. Józefitów 15 w Krakowie, gdzie przyszły arcybiskup konferował z oficerami SB.
* * *
Po skończeniu seminarium Życiński był przez rok wikariuszem w Wieluniu, skąd trafił następnie do parafii w Gidlach koło Radomska. Interesowaliśmy się nim bardziej niż rutynowo, bo zdecydowanie wyróżniał się talentami na tle swoich rówieśników wspomina w rozmowie z ﷓FiM były oficer SB z Częstochowy.
﷓Esbek Stanisław Boczek nawiedził mnie na mej placówce duszpasterskiej w Gidlach w 1974 r. Zaczął od wyrazów ubolewania, że pracuję w trudnych wiejskich warunkach, podczas gdy powinienem być na studiach twierdził w styczniu 2007 r. abp Życiński w autoryzowanym wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej.
A na czym esbek skończył? Tego już metropolita dziennikarzowi KAI nie zdradził...
Nie ujawnił też żadnych okoliczności oraz przebiegu tej niecodziennej wizyty przełożonym. ﷓Powiedzenie wprost byłoby o tyle nietaktowne, że wyglądałoby, iż chcę sobie załatwić studia, powołując się w dodatku na opinię SB przekonywał hierarcha. Podkreślił, że zameldował o spotkaniu z funkcjonariuszem zaprzyjaźnionemu ﷓kierownikowi duchowemu z seminarium, ks. prałatowi Henrykowi Bąbińskiemu , który zdaniem Życińskiego ani chybi powtórzył jego relację ówczesnemu ordynariuszowi częstochowskiemu biskupowi Stefanowi Barele, bowiem ten wezwał po kilku tygodniach młodego wikarego na rozmowę, a następnie... skierował go na studia.
Patent był bardzo prosty: z podsłuchu w kurii mieliśmy już wcześniej sygnały, że chcą Życińskiego zrobić naukowcem, co było też i jego marzeniem. Boczek poszedł więc do niego z sugestią, że ﷓firma postara mu się to załatwić, i żeby pamiętał, komu zawdzięcza karierę. Józef o mały włos nie posikał się wówczas ze szczęścia ujawnia kulisy operacyjnej ﷓kuchni SB nasz rozmówca.
Czy w tej sytuacji Życiński rzeczywiście mógł coś napomknąć ks. Bąbińskiemu o spotkaniu z funkcjonariuszem?
Bąbiński i Bareła już od kilku lat nie żyją, więc można im dzisiaj przypisać wszystko. Z wyjątkiem jednej kwestii: gdyby Życiński poszedł z tym pasztetem tak jak powinien do biskupa, ten kazałby mu sporządzić notatkę, która by trafiła do kurialnego archiwum. On dobrze wie, że nic takiego nie napisał, więc wersja z Bąbińskim jest dla niego najbezpieczniejsza, bo niesprawdzalna zauważa oficer.
* * *
Z początkiem roku akademickiego 1974/1975 ks. Życiński został ustanowiony przez biskupa prefektem częstochowskiego seminarium duchownego, co umożliwiało mu równoległą pracę nad doktoratem w krakowskim Wydziale Teologicznym (późniejsza Papieska Akademia Teologiczna).
Opowiada nam były analityk Wydziału IV SB z Częstochowy:
Zapoczątkowane przez Boczka kontakty operacyjne z Życińskim kontynuował naczelnik Perliceusz. Nie wiem, z jakim dokładnie skutkiem, bo nie było mnie przy tych rozmowach, aczkolwiek domyślam się, że mógł też rozgrywać pewne znane nam, kłopotliwe dla Życińskiego wątki obyczajowe. Pułkownik był bardzo skrupulatny w sprawach pozyskań, więc jeśli osobiście zdecydował się na rejestrację TW, to nie mogło być w tym żadnej lipy. Pamiętam, że opracowywałem sporo ﷓doniesień spisanych ze słów agenta o pseudonimie Filozof. Należy raczej wykluczyć, że podpisał zobowiązanie do współpracy. Według obowiązujących wówczas reguł stosowanych wobec ważnych księży, wystarczyło, że duchowny godził się na regularne, dyskretne spotkania i przyjmowanie okazjonalnych upominków.
﷓Nigdy wśród zmieniających się esbeków nikt nie podjął w rozmowie ze mną wątku współpracy i nie sformułował podobnej propozycji. Raz natomiast usiłowano mi wręczyć prezent. Podając paszport na wyjazd do USA, funkcjonariusz, podpułkownik Alojzy Perliceusz, dołączył kolekcję kryształowych kieliszków, tłumacząc, że będzie to prezent dla mych amerykańskich przyjaciół. Odpowiedziałem mu, że kieliszki nie stanowią dla nikogo z mych bliskich artykułu pierwszej potrzeby, i wyraziłem oburzenie. W odpowiedzi usłyszałem: »Nie ma się co oburzać, bo my chcieliśmy tylko przetestować, jak się ksiądz będzie zachowywał« przekonuje abp Życiński.
Gdy z końcem czerwca 197
,, Autor: TW "Leokadia"
Filozof
W archiwach IPN znalazły się kwity kompromitujące hierarchę kat. Kościoła, najładniej ze wszystkich potrafiącego mówić o moralności...
Według oficjalnych biografii 60-letni arcybiskup metropolita lubelski Józef Życiński istnieje dopiero od 1982 r., kiedy to objął swoje pierwsze eksponowane stanowisko prodziekana Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Jeśli chodzi o jego wcześniejsze dokonania, to z owych biografii wiadomo w zasadzie jedynie tyle, że si... rozwiń
Avatar
feliX / 28 listopada 2008 o 19:26
0
Bardzo się cieszę, że właśnie dzisiaj okazało się, że ten "historyk" tak bardzo się minął z prawdą. Może nie zostanie jednak pracownikiem KUL-u, mojego uniwersytetu.
Avatar
William / 28 listopada 2008 o 19:12
0
Plugawy kłamca na służbie u Kaczyńskiego a nie naukowiec. Szkoda ze KUL zniżył sie do jego poziomu. Wstyd!
Zobacz wszystkie komentarze 8

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Przedszkole będzie nosić imię Kaprala Niedźwiedzia Wojtka

Przedszkole będzie nosić imię Kaprala Niedźwiedzia Wojtka 0 1

Jednogłośnie Rada Miasta Świdnik zdecydowała wczoraj, że Przedszkole nr 4 będzie nosić imię zwierzęcia – Kaprala Niedźwiedzia Wojtka.

Co dalej z przebudową torów z Lublina do Warszawy? Włosi zalegają z płatnościami

Co dalej z przebudową torów z Lublina do Warszawy? Włosi zalegają z płatnościami 20 12

W „najbliższych tygodniach” ma zapaść decyzja, co do dalszych losów przebudowy torów z Lublina do Warszawy – informują Polskie Linie Kolejowe, niezadowolone z pracy generalnego wykonawcy. Rozmowy z włoską firmą nie doprowadziły do przełomu, a podwykonawcy upominają się o pieniądze

Seniorzy kichają na grypę. Gminny program darmowych szczepień

Seniorzy kichają na grypę. Gminny program darmowych szczepień 0 0

Po raz piąty Opole przygotowuje się do gminnego programu darmowych szczepień przeciwko grypie dla seniorów. Co roku z tego programu korzysta blisko 300 osób. Działanie samorządu zostało docenione przez ekspertów z Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy

Wiatr zerwał im dach razem z kominem. Czteroosobowa rodzina potrzebuje pomocy
film

Wiatr zerwał im dach razem z kominem. Czteroosobowa rodzina potrzebuje pomocy 26 14

Czteroosobowa rodzina państwa Paciejewskich z Chrząchowa w gminie Końskowola w ostatni poniedziałek dosłownie straciła dach nad głową. Wiatr był tak silny, że zrzucił na ziemię całą połać, łącznie z krokwiami i kominem. Dom nie był ubezpieczony

Szpital Legionowy w Lublinie: dwa lata opieki i pomocy
Magazyn
galeria

Szpital Legionowy w Lublinie: dwa lata opieki i pomocy 0 1

W sierpniu 1915 roku w Lublinie działalność rozpoczął Szpital Legionowy. Ranni i chorzy legioniści robili wszystko, żeby się do niego dostać, bo tu czuli się, jak u siebie

"Półtorej" czy "półtora"? Minister edukacji upomina premiera
film

"Półtorej" czy "półtora"? Minister edukacji upomina premiera 0 7

Premier Mateusz Morawiecki podczas jednego ze swoich wystąpień użył niepoprawnego wyrażenia: "półtorej roku". Na ten językowy błąd - za namową dziennikarza - zwróciła mu we wtorek uwagę minister edukacji narodowej Anna Zalewska, z wykształcenia polonistka.

Jeździsz samochodem? Od poniedziałku duża zmiana. W życie wchodzą nowe przepisy

Jeździsz samochodem? Od poniedziałku duża zmiana. W życie wchodzą nowe przepisy 199 26

Od najbliższego poniedziałku dowód rejestracyjny i potwierdzenie ubezpieczenia będzie można zostawić w domu. W życie wchodzą nowe przepisy

Policyjny pościg za 15-latkiem za kierownicą. Razem z kolegami zabrał cudze auto

Policyjny pościg za 15-latkiem za kierownicą. Razem z kolegami zabrał cudze auto 17 10

Policjanci zatrzymali trzech nastolatków z Krasnegostawu, którzy zabrali cudzy samochód i ruszyli na przejażdżkę. Na widok mundurowych uciekali, uszkadzając po drodze auto.

V-Rally 4: Dziś szybka premiera (wideo)
film

V-Rally 4: Dziś szybka premiera (wideo) 0 0

Kilka typów rywalizacji i ponad 50 pojazdów. Seria wraca na rynek po 16 latach. Dziś premiera gry V-Rally 4.

Kandydatka na prezydenta Lublina: Więcej kultury w dzielnicach

Kandydatka na prezydenta Lublina: Więcej kultury w dzielnicach 18 10

Tworzenie placówek kulturalnych w dzielnicach zapowiedziała we wtorek Magdalena Długosz, kandydatka na prezydenta z komitetu „Miasto dla Ludzi – Lubelski Ruch Miejski”.

Mieszkańcy dziękują radnemu za chodnik? Oryginalny banner w Lublinie

Mieszkańcy dziękują radnemu za chodnik? Oryginalny banner w Lublinie 53 31

Nietypowy banner reklamowy stanął obok chodnika przy ul. Woronieckiego w dzielnicy Wrotków. „Naszemu radnemu Leszkowi Daniewskiemu dziękujemy za ten chodnik” – głosi napis na płachcie. Na dole widnieje podpis „Mieszkańcy ul. Woronieckiego”.

Hitman 2: Akcja w dżungli i edycja kolekcjonerska na PC (wideo)
film

Hitman 2: Akcja w dżungli i edycja kolekcjonerska na PC (wideo) 0 0

Zabójcza walizka i zabójcza kaczka. Miejmy nadzieję, że sama gra również będzie zabójcza. A nowy gameplay z gry Hitman 2 jest niezłą zapowiedzią tego, co nas czeka w listopadzie.

W tej wsi prawie nie ma już świń. ASF. "Pół miliarda zł na pomoc powinno być od zaraz"

W tej wsi prawie nie ma już świń. ASF. "Pół miliarda zł na pomoc powinno być od zaraz" 15 16

– Jeżeli rząd znalazł pół miliarda złotych na zakup „Damy z łasiczką”, to pół miliarda złotych na pomoc dla rolników powinno być od zaraz – mówił w Maniach (gm. Międzyrzec Podlaski) prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Spotkanie odbyło się przy gospodarstwie rolnika, który o odszkodowania za 74 wybite świnie walczy w sądzie

Ledwie skończyło się lato, a tutaj już spadł śnieg [wideo]
film

Ledwie skończyło się lato, a tutaj już spadł śnieg [wideo] 0 1

Zakopane (woj. małopolskie). Na Kasprowym Wierchu i Śnieżce spadł śnieg, a prędkość wiatru sięgała 130 kilometrów na godzinę.

Michał Paluch (Motor): Chcielibyśmy zagrać spokojny mecz

Michał Paluch (Motor): Chcielibyśmy zagrać spokojny mecz 9 1

ROZMOWA Z Michałem Paluchem, piłkarzem Motoru Lublin

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.