Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

20 lutego 2003 r.
16:38
Edytuj ten wpis

Czternaście arów łez

Autor: Zdjęcie autora Ewa Dziadosz
0 0 A A

Mimo trzaskającego mrozu na ryneczku w Biskupicach stało tego dnia kilka osób. Widok przyjezdnych od razu ożywił kulącą się z zimna grupkę. – Jak trafić do pana Mieczysława Futy? – pytamy. – To ja – odpowiedział starszy mężczyzna w jesionce i walonkach. – Ja napisałem list do redakcji. I zapraszam do mojego domu, który, według prawa, nieoczekiwanie okazał się cudzą własnością.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować



Jedziemy wśród śnieżnych zasp do białego budyneczku, którego wejścia broni dzielnie ujadający psiak. Przez sionkę i kuchnię wchodzimy do skromnie umeblowanego pokoju. Państwo Futowie na przemian snują opowieść, w której zrozumienie powiązań rodzinnych jest równie skomplikowane, jak sprawy własności gruntów. I tak przykre, że pani Stanisława co rusz ociera łzy i odwołuje się do boskiej sprawiedliwości. W ludzką przestali już wierzyć. Bo jak to możliwe, żeby kuzynka przejęła ich działkę ze stojącym na niej domem?
– Było tak – pan Mieczysław wykłada na stół skoroszyt wypełniony urzędowymi pismami. – Pobraliśmy się w 1956 roku, ale nie mieliśmy własnego kąta. Trzy lata później mój teść powiedział, żeby się budować na jego ziemi. Nawet dokupiliśmy później do tej jego działki jeszcze kawałek ziemi.
Żadnych dokumentów,
pozwoleń, wyrysów geodezyjnych poświadczających ich prawo własności nie mają.
– Ale są jeszcze ludzie pamiętający tamte czasy, chociaż coraz ich mniej. Wymierają – tłumaczą. – My już mamy po siedemdziesiąt parę lat. Wtedy, za naszej młodości, nikomu te kwity nie były potrzebne.
– Nawet jak teść był chory, nie przyszło nam do głowy, żeby człowiekowi w takim stanie powiedzieć, by przepisał na nas ziemię – mówi pan Mieczysław. – A w lutym 1977 roku zmarł. Nie wiedzieliśmy, że miesiąc później ta działka była już zapisana na Stanisławę Krępińską.
Przez kilka dziesiątków lat żyli w błogiej nieświadomości. Z kuzynką Krępińską zapraszali się na chrzciny i wesela, spotykali przy pracy – trudno bowiem nie spotykać się w tak małej miejscowości.
– A podatki? Z dokumentacji można się było chyba zorientować, za co się płaci?
– My mieliśmy gospodarstwo pięciohektarowe w 11 kawałkach. Nikt nie patrzył, co i ile za który kawałek się płaci. On pracował w banku, a ja ciągle tylko w polu, przy burakach, tytoniu. Jeszcze dzieci malutkie ciągnęłam zawsze ze sobą. Ośmioro wychowaliśmy w tym domu... I okazuje się, że to nie jest nasz dom!... A my tu przecież z synem inwalidą mieszkamy. Co on zrobi, jak nas zabraknie? – pochlipuje pani Futowa.
– To było w 1991 roku, kiedy ona, Krępińska, do mnie powiedziała: „Mietek, ty dom na mojej działce zbudowałeś” – mówi pan Futa.
Do domu wchodzi starsza pani, siada na krzesełku. Marianna Podkowa pochyla się do siostry i próbuje ją pocieszyć.
– Ona nic, tylko płacze i płacze
– mówi i tłumaczy, że ona również przez długi czas nie wiedziała o dziwnych losach schedy po ojcu.
– Po matce – poprawia się po chwili. – Ta działka nie należała do ojca, tylko po mamie była. A Krępińska jest rodziną ze strony ojca, to przecież już żadnych praw do niej nie mogła mieć. Ale, co najważniejsze: że ona tę działkę na siebie zapisała, a potem przepisała ją na swojego syna, to myśmy w ogóle nie wiedzieli.
Kiedy Marianna Podkowa dowiedziała się o krzywdzie siostry, modliła się żarliwie o odwrócenie złego losu, żeby jakoś doszli do ładu.
– My prości ludzie. Ale ona, znaczy Krępińska, trochę szkoły ma. To jej tłumaczyłam, żeby oddała tę działkę. Bo my się ciągle spotykamy, ja od nich maszyny wynajmuję, razem do kościoła chodzimy. No i razem należymy do Legionu Maryi. Ona jest tam nawet przewodniczącą. O! Poprzedni proboszcz też próbował z nimi o tej działce rozmawiać, ale i jego nie usłuchali.
Obecny proboszcz w rodzinne waśnie parafian nie chce się mieszać.
– Oni się kłócą, godzą, a jak stanę między nimi, to później do mnie będą mieli żal...
– Ale we wsi mówią, że to grzech,
żeby ktoś, kto rodzinie ziemię zabrał, tak się obnosił z pobożnością... – próbuję kontynuować rozmowę. Niestety, proboszcz, który, mimo okropnego mrozu, wybiegł do gości z domu parafialnego bez wierzchniego okrycia, nagle stracił całą swoją uprzejmość. A na odchodnym rzucił tylko, że nie życzy sobie, aby jego nazwisko pojawiło się gazecie.
W Urzędzie Gminy w Trawnikach można się dowiedzieć jedynie, że w latach 70. prowadzona była komasacja gruntów. Geodeci z województwa mierzyli i opisywali gminne pola. Z dokumentów trudno jednak wywnioskować, jak doszło do utraty własności przez prawowitego właściciela.
– Nie ma już w gminie ludzi, którzy wtedy pracowali – mówi Jerzy Szpakowski, wójt Trawnik. – Jeśli coś wtedy zostało zrobione źle, to administracja gminna nie jest w stanie tego odwrócić.
– Znam ten problem i mogę tylko dodać, że to nie jedyny przypadek kłopotów, jakie powstały po uwłaszczeniu przeprowadzonym w latach 70 – mówi Janusz Góra, sołtys Biskupic. – Na przykład na jedną działkę dwie różne osoby miały akty własności. Ale tam nie doszło do takich waśni.
Sołtys zna kłopoty Futów, nie tylko z racji pełnionych obowiązków, ale również dlatego, że i on jest z nimi skoligacony. Chociaż trudno powiedzieć, co było przyczyną, że właśnie jego poproszono na świadka, gdy po raz kolejny Mieczysław Futa próbował uregulować prawnie sprawy własności swojego domu.
Dwa razy umawiał się z notariuszem w Piaskach na przepisanie działki. Jak zapewnia, chciał nawet oddać pieniądze, które kuzyni płacili jako podatek za działkę. Oni godzili się na wspólny wyjazd, ale gdy samochód już czekał – odmawiali. Kiedy umawiał się na kolejny termin, notariusz podpowiedział, żeby poprosił kogoś na świadka całej sytuacji.
– I ja zgodziłem się pójść – opowiada sołtys. – Ale Krępińscy nawet nas do domu nie wpuścili.
– To jest świństwo.
A cała wieś jest za Futami
– odpowiada krótko żona sołtysa na pytanie, jak lokalna społeczność ocenia tę sytuację. Cóż jednak stąd, skoro nikt nie potrafi im pomóc. Na ich prośbę o wsparcie w rozwikłaniu problemu, Urząd Wojewódzki w Lublinie odpowiedział:
„W świetle przedstawionych przez pana informacji, można sądzić, że nastąpiła pomyłka polegająca na wpisaniu na rzecz Stanisławy Krepińskiej działki, która pan posiadał. Podniesiony przez pana zarzut, że było to działanie celowe, wydaje się bezpodstawny, gdyż osoba uwłaszczona posiadaną przez pana działką nie odniosła z tego tytułu żadnych korzyści. Wręcz przeciwnie – płaciła podatki za grunty, których nigdy nie użytkowała. Obecnie obowiązujące przepisy oznaczają zakaz prowadzenia postępowania administracyjnego w sprawach uprzednio unormowanych ustawą uwłaszczeniową z 1971 roku.”
Zgodnie z radą uzyskaną w Urzędzie Wojewódzkim, że „pomyłkę” można teraz naprawić jedynie na drodze sądowej, Futowie udali się po radę do adwokata. Tam za 300 zł dowiedzieli się, że na początek potrzeba będzie 1500 zł, aby wnieść sprawę do sądu.
– A skąd my mamy wziąć te pieniądze? – żali się pani Stanisława. – My starzy i schorowani, syn inwalida, a pozostałe dzieci też mają swoje wydatki. I za co? Za to, że już kiedyś ktoś nas skrzywdził,
teraz mamy jeszcze płacić?
Prowadzone zaciekawionymi spojrzeniami mieszkańców, którzy w siarczystym mrozie przemierzają uliczki Biskupic, zostawiamy narzekających Futów i zmierzamy do domu Krępińskich. Wszyscy napotkani przekonują nas, że nie ma się tam po co wybierać, bo i tak nikt nie zechce rozmawiać.
Pukamy do drzwi, za którymi słychać ożywioną rozmowę. Nikt nie zaprasza, nikt nie otwiera. Pukamy dalej. W końcu drzwi się otwierają, a mężczyzna, który się nich pojawił, oznajmia, że nie ma czasu na rozmowy. Dodaje, że lepiej byłoby zająć się sąsiadami, którym ciężko się żyje. Nam jednak chodzi o tę działkę, raptem 0,14 ha, z domem Futów, która w niewyjaśniony sposób stała się jego własnością.
– Ja za tę działkę płacę podatki – mówi Stanisław Krępiński. – W każdej chwili mogę ją jednak przepisać na wuja.
– Dlaczego do tej pory pan tego nie zrobił?
– Bo ja tylko działkę mogę mu oddać, ale nie mogę przecież obdarować go jego własnym domem.
Jego siostra dodaje później, że wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami, których rodzina Krępińskich nie chce i nie powinna ponosić. Zapewnia, że kuzyni mogli już dawno uregulować kwestie prawne wynikające z pomyłki sprzed lat, gdyby wykazali dobrą wolę i podjęli odpowiednie kroki prawne.






Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Nie będzie płotu wzdłuż wschodniej granicy. Minister rezygnuje z pomysłu poprzednika

Nie będzie płotu wzdłuż wschodniej granicy. Minister rezygnuje z pomysłu poprzednika 1 2

Nie będzie płotu wzdłuż wschodniej granicy, który miał być zaporą przed dzikami roznoszącymi ASF. Z pomysłu swojego poprzednika ostatecznie zrezygnował czwartek obecny minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski.

Ewakuowali prawie 150 harcerzy z obozów w lesie

Ewakuowali prawie 150 harcerzy z obozów w lesie 0 1

Blisko 150 harcerzy pochodzących z Lubelskiego zostało w środę ewakuowanych z dwóch obozów w lesie w pobliżu miejscowości Wiosna (województwo świętokrzyskie). Harcerze zostali przetransportowani m.in. do szkoły w Dziebałtowie.

Kiedy będą wybory samorządowe 2018? Nie ma już wolnych billboardów w Lublinie

Kiedy będą wybory samorządowe 2018? Nie ma już wolnych billboardów w Lublinie 2 0

Do 16 sierpnia premier Mateusz Morawiecki ma ogłosić datę jesiennych wyborów samorządowych. Wtedy formalnie ruszy kampania wyborcza. Kandydaci już się do niej szykują – wolnych billboardów już praktycznie nie ma.

AZS AWF Biała Podlaska stawia na młodzież

AZS AWF Biała Podlaska stawia na młodzież 1 0

Z zespołem rozstał się Łukasz Kandora, najbardziej doświadczony zawodnik

Uwaga na burze! IMGW wydał ostrzeżenie

Uwaga na burze! IMGW wydał ostrzeżenie 10 1

Meteorolodzy ostrzegają przed burzami z gradem, które w czwartek mogą pojawić się w naszym województwie.

Więcej miejsca na spacery. Miasto chce wydłużyć park w obie strony

Więcej miejsca na spacery. Miasto chce wydłużyć park w obie strony 0 9

Miasto ogłosiło przetarg na urządzenie nowego odcinka parku między ul. Jana Pawła II a Poznańską. Oznacza to, że od os. Górki będzie można się przespacerować, choć z jedną przeszkodą, aż do sklepów przy Orkana. W planach jest też przedłużenie parku Jana Pawła II w przeciwnym kierunku, do Nadbystrzyckiej.

Nieudany występ Kingi Kołosińskiej na zawodach w Szwajcarii

Nieudany występ Kingi Kołosińskiej na zawodach w Szwajcarii 1 0

Siatkówka plażowa Kinga Kołosińska i Katarzyna Kociołek zaliczyły nieudany turniej w Gstaad. Polki pożegnały się z imprezą już po fazie grupowej

Radny wywiózł śmieci z cmentarza pod las. "Zrobiłem to w dobrej wierze" [zdjęcia]
Alarm 24
galeria

Radny wywiózł śmieci z cmentarza pod las. "Zrobiłem to w dobrej wierze" [zdjęcia] 18 18

– Zrobiłem to w dobrej wierze – przekonuje Stanisław Sokół, radny gminy Borki w powiecie radzyńskim, który został przyłapany na wywożeniu odpadów z cmentarza w Woli Osowińskiej. Śmieci wysypał pod lasem i przysypał ziemią. – Widziałem taką potrzebę, bo to zwyczajnie śmierdziało – tłumaczy.

Kamil Janicki, „Epoka milczenia”

Kamil Janicki, „Epoka milczenia” 0 0

Szokujący jest obraz międzywojennej Polski w „Epoce milczenia”. Gwałty, pedofilia, handel żywym towarem, wreszcie „zwyczajne” bicie – to sytuacje znane z kronik kryminalnych także i dzisiaj. Szokuje jednak to, że w opisywanych przez Kamila Janickiego przypadkach role często się zamieniają. To ofiara jest stawiana w roli winnego. A jeśli nawet nie, to znikąd nie znajduje pomocy. To przestępca jest przez aparat ścigania tłumaczony, że został sprowokowany, że ofiara sama tego chciała. I choć wiele się w tych kwestiach zmieniło, i w wielu kręgach nie ma już przyzwolenia na takie zachowania, to wciąż zdarzają się sytuacje całkiem podobne. Właśnie dlatego – tłumaczy autor – powstała ta książka.

Piękne i pełne uzębienie, czyli sprawdzone sposoby na uzupełnienie braków zębowych.

Piękne i pełne uzębienie, czyli sprawdzone sposoby na uzupełnienie braków zębowych. 0 0

Z całą pewnością każdy z nas chciałby móc pochwalić się obezwładniającym, pięknym uśmiechem i zdrowymi zębami. Prawda jest jednak taka, że wciąż bardzo dużo osób ma problemy z uzębieniem, przez co niestety stosunkowo rzadko się uśmiechamy. Posiadanie kompletnego uzębienia jest ważne nie tylko pod względem estetycznym, ale również – a może przede wszystkim - z powodów zdrowotnych. Musimy wiedzieć, że nawet utrata jednego zęba wpływa negatywnie na nasz zgryz. Braki w uzębieniu sprawiają, że niemożliwe jest prawidłowe rozdrobnienie pokarmu, co może mieć niekorzystny wpływ na pracę naszego układu trawiennego. Każdy utracony ząb to również wolna przestrzeń pomiędzy zębami – zęby sąsiadujące od góry lub od dołu – nie napotykając na kontakt, mają tendencję do „wysuwania się”; zęby sąsiadujące w ramach szczęki czy żuchwy – mogą się przesuwać czy przemieszczać powodując przeróżne komplikacje, które często kończą się interwencją ortodonty.

Niska efektywność reklam billboardowych w Lublinie. Co w zamian?

Niska efektywność reklam billboardowych w Lublinie. Co w zamian? 2

Wydajna sprzedaż produktów i usług nie może istnieć bez efektywnej reklamy. Większość osób prowadzących firmy doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Niestety, inwestycja w reklamę często okazuje się zupełnie nietrafiona, a człowiek zastanawia się - dlaczego? Co się stało, że pomimo sporych kosztów, poniesionych na rozpropagowanie marki, klientów wcale nie przybyło? Problem tkwi najprawdopodobniej w formie reklamy.

Granit Bychawa mocno rozpoczął przedsezonowe granie

Granit Bychawa mocno rozpoczął przedsezonowe granie 6 4

Podopieczni Łukasza Gieresza w pierwszym swoim sparingu w tym okresie przygotowawczym rozbili aż 7:1 beniaminka IV ligi Start Krasnystaw.

Zderzyły się czołowo i wypadły z drogi. Wśród poszkodowanych 5-letnie dziecko [zdjęcia]
galeria

Zderzyły się czołowo i wypadły z drogi. Wśród poszkodowanych 5-letnie dziecko [zdjęcia] 14 11

Groźny wypadek w miejscowości Krupe. Na prostym odcinku drogi zderzyły się czołowo dwa volkswageny.

Nie przyjęli go do szpitala, zmarł kilka dni później. Prokuratura zajmie się sprawą
Po naszej publikacji

Nie przyjęli go do szpitala, zmarł kilka dni później. Prokuratura zajmie się sprawą 66 7

Prokuratura zajmie się sprawą śmierci 26-latka z okolic Poniatowej. Kamil Gnaś mimo silnego bólu, gorączki i wymiotów nie został przyjęty do miejscowego szpitala. Zmarł po kilku dniach.

Traper przed Roztoczem i Tomasovią w turnieju oldbojów „Parkowa Cup”

Traper przed Roztoczem i Tomasovią w turnieju oldbojów „Parkowa Cup” 1 0

W Narolu został rozegrany IV Turniej Oldbojów 35+ „Parkowa Cup”. W zawodach triumfował zespół Traper Lubaczów, który pokonał w finale ekipę gospodarzy dopiero po rzutach karnych (3:2)

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.