Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraśnik

24 lutego 2014 r.
9:15
Edytuj ten wpis

Pacjent: Lekarze uznali, że jestem pijany, a nie byłem. Później odwieźli mnie do psychiatryka

232 93 A A

Pacjent stracił przytomność w izbie przyjęć szpitala w Kraśniku. Kiedy zareagował gwałtownie na uderzenia w twarz, został "zapakowany w kaftan bezpieczeństwa i odwieziony do szpitala psychiatrycznego w Lublinie. Ale to dopiero początek jego kłopotów.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Pan Tomasz 23 grudnia stracił przytomność w przychodni podczas badań. Trafił do szpitala w Kraśniku. - Już wcześniej zaczęły się dziwne objawy, m.in. senność i zaniki pamięci - opowiada pani Iwona, żona pacjenta. - Kiedy dotarł na izbę przyjęć, stwierdzono, że jest pijany. Jednak po badaniu krwi okazało się, że był trzeźwy. Jak tak można? - oburza się kobieta. - Tomografii nie wykonano, bo - jak stwierdziła pielęgniarka - mąż był agresywny. "Bili mnie w twarz" Pan Tomasz nie zaprzecza, że zachowywał się agresywnie. Tłumaczy, że był chory, w szoku i nie wiedział, co się z nim dzieje. - Kiedy zacząłem odzyskiwać przytomność, poczułem silne uderzenia w twarz. Zapytałem stojącą nade mną kobietę, dlaczego mnie bije i kim jest. To była pielęgniarka. Zareagowałem gwałtownie, zerwałem jej identyfikator - opowiada. - Wtedy stwierdzili, że jestem chory psychicznie. Zapakowali w kaftan bezpieczeństwa i odwieźli do Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. Marek Kos, dyrektor kraśnickiego szpitala uważa, że nie było żadnych nadużyć ze strony pracowników. - Nie analizujemy przyczyn agresji, gdy zachowanie pacjenta zagraża innym. Nie mogę pozwolić, żeby ktoś zakłócał porządek w szpitalnym oddziale ratunkowym - tłumaczy Kos i dodaje: Co do insynuacji pracowników, że pacjent jest pijany, to nie mam żadnych informacji na ten temat. Jednak codzienna praktyka pokazuje, że takie zachowania na oddziałach ratunkowych są w ponad 90 proc. objawami przyjęcia środków psychoaktywnych. Agresywny pacjent W opinii dyrektora, szpital dopełnił wszelkich obowiązków. - Agresywne zachowanie pacjenta, który zaatakował personel powodując obrażenia ciała stanowi podstawę do podejrzenia choroby psychicznej. Nie mamy oddziału do leczenia takich zaburzeń, dlatego wysyłamy pacjentów do innych szpitali - kończy Kos. - Zaburzenia zachowania u tego mężczyzny nie były spowodowane chorobą psychiczną, ale zmianami somatycznymi - komentuje dr n. med. Marek Domański, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. - Zdiagnozowaliśmy u niego podrażnienie opon mózgowo-rdzeniowych. Kwestią dyskusyjną jest to, czy transport do Lublina był konieczny w przypadku, kiedy szpital ma oddział neurologiczny - dodaje dr Domański.
W związku z agresywnym zachowaniem w kraśnickim szpitalu, panu Tomaszowi zostały postawione zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej, znieważenia pielęgniarki i gróźb. Do wszystkich się przyznał. Sprawę bada prokuratura. - Postępowanie jest w toku. Akta są w sądzie, bo mężczyzna wystąpił o wyznaczenie obrońcy - informuje Małgorzata Samoń, prokurator rejonowy w Kraśniku. • Przyznał się pan do zarzutów. To osłabia pańską linię obrony. Mógł pan zasłonić się chorobą... - Zgadza się, to było pod wpływem choroby - odpowiada pan Tomasz. - Ale wszystko zapamiętałem i nie chcę kłamać, kombinować. Jestem przekonany, że to szpital zawinił. Historią pana Tomasza zainteresowaliśmy Rzecznika Praw Pacjenta, który obiecał zająć się sprawą.
Czytaj więcej o:

Komentarze 93

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
pacjent / 19 grudnia 2014 o 20:38
0

Organ nadrzędny, czyli Starosta powinien wreszcie zainteresować się, jaki ma stosunek SOR do pacjentów. Niestety - kilka osób MUSI pożegnać się z pracą ....

Avatar
Henio / 18 grudnia 2014 o 12:12
0

PERSONEL SZPITALA W KRAŚNIKU ZNA JEDYNIE DWA SPOSOBY UDZIELANIA POMOCY PSYCHIATRYK  JEDEN KOSTNICA DRUGI W TAKIM RAZIE PO CO UTRZYMYWAĆ CAŁY SZPITAL SKORO WYSTARCZY KARAWAN I KARETKA 

 A niesiołowski ani w psychiatryku ani w kostnicy,czy paligłup.

Avatar
jagoda / 18 grudnia 2014 o 11:42
0

powinowaty bez bliskiej rodziny znalazl sie w szpialu w starym bo stacil wladze w nogach czyli nie byl w stanie chodzic. sytuacja kiepska a do tego bol wiec jak nie pic jak wczesniej pilo sie notorycznie. kazdy sie zalamie jak kroku zrobic nie moze i wie, ze czeka go operacja. alkoholikowi jest trudniej nie pic zwlaszcza jak ma towarzystwo. i oczywiscie gdy lekarz widzi podpitego goscia co lezy poobijany na podlodze to ma w d...e co ten mowi i wynosza go w krzeselku mimo, ze ten informuje, ze ma problem z kregoslupem. na izbie przyjec pielegniarka karze mu wstac z krzesla i z nowu ma w d...e co mowi pacjent a gdy ten zwala sie na podloge to w krzyk i silowe prostowanie kolan i jak takie ci ...  py nie zwyzywac? babsko swym ciezarem prostuje przykurcz kolan i co chce kwiatow? przypadkowo dowiedzielismy sie w domu, ze powinowaty jest w szpitalu, idziemy a tam lezy nagi w samym pampersie na lozku po podaniu lekow uspokajajacych juz prawie tydzien. posiniaczony, zarosniety, mamroczacy z sensem ale po lekach spowolniony. bolalo chlopa to pil, ile mogl to chodzil, przewracal sie i dlatego byl poobijany. od lekarek uslyszalam, ze sie awanturuje, wyzywa personel. zdziwione, oburzone ale czym? ze uslyszaly prawde o swoim zachowaniu i jedzeniu szpitalnym od pijanego? oczywiscie mialy lekarki gdzies informacje od trzezwych kobiet, ze od lat leczy sie na kregoslup prywatnie u pani co pracuje w tym szpitalu wiec niech ja wezwa na konsultacje, ze skoro wydaje pieniadze na wizyty i badania to musi go bolec i taki pijak z niego nie jest skoro pracuje i zarabia. okazuje sie, ze konsultacja neurologiczna byla - stukanie w kolano a pacjent nie chodzi bo tak jest po alkoholu. dostarczylysmy dokumentacje medyczna i po 3 dniach a moze pozniej znalazl sie na neurologii, zawiezli go na badania do lublina, konieczna operacja a ze limit w lublinie byl wyczerpany wiec operacja byla w zamosciu i bardzo dobrze bo warunki i personel super. niedowlad nogi jest bo za dlugo lezal w szpitalu w krasniku.

ludzie roznie reaguja na stres i bol a jeszcze jak kiedys pili to ida w cug i czy to znaczy, ze nie wolno im pomagac? pijany nie wie co go boli? 

powinowaty bez bliskiej rodziny znalazl sie w szpialu w starym bo stacil wladze w nogach czyli nie byl w stanie chodzic. sytuacja kiepska a do tego bol wiec jak nie pic jak wczesniej pilo sie notorycznie. kazdy sie zalamie jak kroku zrobic nie moze i wie, ze czeka go operacja. alkoholikowi jest trudniej nie pic zwlaszcza jak ma towarzystwo. i oczywiscie gdy lekarz widzi podpitego goscia co lezy poobijany na podlodze to ma w d...e co ten mowi i wynosza go w krzeselku mimo, ze ten informuje, ze ma problem z kregoslupem. na izbie przyjec pie... rozwiń

Avatar
radek / 17 grudnia 2014 o 22:02
0

Ja złamałem rękę na nartach o godz 22 w sobotę. Oczywiście nie wiedziałem jeszcze czy jest złamana więc w drodze powrotnej do domu zamiast na izbę przyjęć pojechałem do apteki, zakupiłam altacet z nadzieją, że to poważne stłuczenie. Zrobiłem okład i próbowałem spać. Niestety rano gryzłem już poduszkę z bólu, więc żona zawiozła mnie na izbę przyjęć w Kraśniku Starym. I tu moje zdziwienie, pielęgniarka stwierdziła, że skoro wytrzymałem kilka godzin to wytrzymam do poniedziałku jeszcze 1 dobę a mi najzwyczajniej nie chce się stać w kolejce do przychodni i zawracam jej głowę w niedzielę. TRAGEDIA JACY LUDZIE TAM PRACUJĄ!!!

Oczywiście usłyszała dobitnie co myślę na ten temat i nie pozwoliłem sobie na takie traktowanie. W 15 sek wezwała lekarza, który stwierdził złamanie i po 15 min miałem rękę w gipsie. Dobrze, że mnie nie wywieźli do psychiatryka bo też nerw mnie złapał ;)

Ja złamałem rękę na nartach o godz 22 w sobotę. Oczywiście nie wiedziałem jeszcze czy jest złamana więc w drodze powrotnej do domu zamiast na izbę przyjęć pojechałem do apteki, zakupiłam altacet z nadzieją, że to poważne stłuczenie. Zrobiłem okład i próbowałem spać. Niestety rano gryzłem już poduszkę z bólu, więc żona zawiozła mnie na izbę przyjęć w Kraśniku Starym. I tu moje zdziwienie, pielęgniarka stwierdziła, że skoro wytrzymałem kilka godzin to wytrzymam do poniedziałku jeszcze 1 dobę a mi najzwyczajniej nie chce się stać w kolejce d... rozwiń

Avatar
Franek z Krasnika / 17 grudnia 2014 o 18:53
0

W Kraśniku na Izbie przyjęć to normalka nikomu się nie chce du.y ruszyć nikomu się nie spieszy a jak pojechałem po zabiegu który miałem kilka dni wcześniej w Lublinie i w którym był obrzęk nie wytrzymywałem z bulu to nic od bulu nie dostałem,aby zjebe że do nich przyjechałem i kazali mi jechać tam gdzie miałem to robione-widocznie pani doktor nie mogła zdjagnozować obrzęku ja już dwa razy miałem takie przygody pierwszym razem jak nie zdjagnozowali pozytywnie mojej choroby to na drugi dzień odrazu w ostatnim momęcie wylądowałem na stole pocięty..I jak tam można być spokojnym i cierpliwym..to nie pacjentów powinni zabierać w kaftanach tylko...

W Kraśniku na Izbie przyjęć to normalka nikomu się nie chce du.y ruszyć nikomu się nie spieszy a jak pojechałem po zabiegu który miałem kilka dni wcześniej w Lublinie i w którym był obrzęk nie wytrzymywałem z bulu to nic od bulu nie dostałem,aby zjebe że do nich przyjechałem i kazali mi jechać tam gdzie miałem to robione-widocznie pani doktor nie mogła zdjagnozować obrzęku ja już dwa razy miałem takie przygody pierwszym razem jak nie zdjagnozowali pozytywnie mojej choroby to na drugi dzień odrazu w ostatnim momęcie wylądowałem na stole po... rozwiń

Avatar
kasia / 20 marca 2014 o 13:15
0

Przypadki odsyłania do psychiatryka zdarzają się w Kraśniku często. Czyżby w Lublinie brakowało im pacjentów i szpitalowi groziło bankructwo? Może to jest jakieś porozumienie? Może chodzi o koszty leczenia (refundacje NFZ)???

Avatar
gość forum / 20 marca 2014 o 13:05
0

Pacjent przywieziony karetką ma b.wysokie ciśnienie, jest b.słaby, na granicy utraty przytomności, z trudem mówi, traci momentami możliwość komunikowania się z personelem, ma kilka chorób, z bezradności płacze, bo odsyłają go do domu, a on boi się, że w domu bez pomocy umrze w nocy (jest późny wieczór). Prosi "zostawcie mnie tu, zróbcie badania laboratoryjne",mogę zostać nawet na korytarzu, powtarza, że się boi. I co słyszy od pewnej lekarki? Że zostanie przewieziony na Abramowicką. Zdziwione miny pielęgniarek i innych osób z personelu, ale nikt nie oponuje, bo wiadomo... Pacjent myśli sobie,że to skandal, ale TAM też pracują lekarze i może nie dadzą umrzeć tej nocy. W psychiatryku konsternacja, bo pacjent spokojny, słaby, ale na szczęście już nie "odbijają piłeczki", tylko badają ciśnienie, serce, podają lekarstwa, następnego dnia robią podstawowe badania (w tym TSH, poziom potasu, magnezu itd), pacjent po 3 dniach uzyskuje znaczącą poprawę, a po 5 dniach jest wypisany do domu, bo zawiniły jego organy wewnętrzne, a nie psyche!!! Gdyby nie uzyskał natychmiastowej pomocy prawdopodobnie skończyłoby się to na cmentarzu, albo wylewem. Więc nie można go było pozostawić w szpitalu w Kraśniku odrazu, tylko wieźć 50 km?

Pacjenci odesłani wiele razy z Izby Przyjęć do leczenia w poradniach następnego dnia wiele razy figurowali na nekrologach, takich statystyk nikt nie prowadzi.

Jeśli chodzi o personel w tym szpitalu, to są różni i lekarze i pielęgniarki, ale 1 - 5 osób psują wizerunek wszystkim, tak to działa.

Najgorsze jest zbyt długie oczekiwanie na Izbie na zbadanie przez lekarza, na pozostawienie chorego samemu sobie gdzieś na kozetce (bo pielęgniarka musi w tym czasie zajmować się innymi), niegrzeczne odzywki, komentarze, wydziwianie. Jeśli tak zachowuje się lekarka/lekarz to i personel niższy też sobie "pozwala".

Sam pobyt w szpitalu i leczenie to inny temat (rzeka) !!! Na plus ale często też i na minus.

Pacjent przywieziony karetką ma b.wysokie ciśnienie, jest b.słaby, na granicy utraty przytomności, z trudem mówi, traci momentami możliwość komunikowania się z personelem, ma kilka chorób, z bezradności płacze, bo odsyłają go do domu, a on boi się, że w domu bez pomocy umrze w nocy (jest późny wieczór). Prosi "zostawcie mnie tu, zróbcie badania laboratoryjne",mogę zostać nawet na korytarzu, powtarza, że się boi. I co słyszy od pewnej lekarki? Że zostanie przewieziony na Abramowicką. Zdziwione miny pielęgniarek i innych osób z personelu, a... rozwiń

Avatar
Katarzyna Kowalik / 15 marca 2014 o 10:40
0
AKCJA ZBIERANIA PODPISÓW W SPRAWIE PRZYSPIESZENIA BUDOWY CAŁEGO ODCINKA S19!
 
petycjeonline.com/s_19
 
Zapraszamy!
Lubelskie Stowarzyszenie Inicjatyw Studenckich
elsis.pl
Avatar
Ewa / 15 marca 2014 o 10:24
0

Dziecko było chore, pojechałam z nim na izbę przyjęc w Starym Krasniku w szpitalu, a pewna stara pediatra (wiadomo o kogo chodzi) mówi do mnie "co pani tak patrzy na mnie, jakby pani pomocy oczekiwała". 

Niech babę szlag trafi!

A potem za jakiś czas  w Fabrycznym wymusila na mnie pierwszeństwo na Al. Mlodościi ,gdy trąbiłam na 

nia, to pukała się palcem w głowę.

Stara psycho!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Avatar
TERRENO / 5 marca 2014 o 18:29
0

PERSONEL SZPITALA W KRAŚNIKU ZNA JEDYNIE DWA SPOSOBY UDZIELANIA POMOCY PSYCHIATRYK  JEDEN KOSTNICA DRUGI W TAKIM RAZIE PO CO UTRZYMYWAĆ CAŁY SZPITAL SKORO WYSTARCZY KARAWAN I KARETKA 

Avatar
pacjent / 19 grudnia 2014 o 20:38
0

Organ nadrzędny, czyli Starosta powinien wreszcie zainteresować się, jaki ma stosunek SOR do pacjentów. Niestety - kilka osób MUSI pożegnać się z pracą ....

Avatar
Henio / 18 grudnia 2014 o 12:12
0

PERSONEL SZPITALA W KRAŚNIKU ZNA JEDYNIE DWA SPOSOBY UDZIELANIA POMOCY PSYCHIATRYK  JEDEN KOSTNICA DRUGI W TAKIM RAZIE PO CO UTRZYMYWAĆ CAŁY SZPITAL SKORO WYSTARCZY KARAWAN I KARETKA 

 A niesiołowski ani w psychiatryku ani w kostnicy,czy paligłup.

Avatar
jagoda / 18 grudnia 2014 o 11:42
0

powinowaty bez bliskiej rodziny znalazl sie w szpialu w starym bo stacil wladze w nogach czyli nie byl w stanie chodzic. sytuacja kiepska a do tego bol wiec jak nie pic jak wczesniej pilo sie notorycznie. kazdy sie zalamie jak kroku zrobic nie moze i wie, ze czeka go operacja. alkoholikowi jest trudniej nie pic zwlaszcza jak ma towarzystwo. i oczywiscie gdy lekarz widzi podpitego goscia co lezy poobijany na podlodze to ma w d...e co ten mowi i wynosza go w krzeselku mimo, ze ten informuje, ze ma problem z kregoslupem. na izbie przyjec pielegniarka karze mu wstac z krzesla i z nowu ma w d...e co mowi pacjent a gdy ten zwala sie na podloge to w krzyk i silowe prostowanie kolan i jak takie ci ...  py nie zwyzywac? babsko swym ciezarem prostuje przykurcz kolan i co chce kwiatow? przypadkowo dowiedzielismy sie w domu, ze powinowaty jest w szpitalu, idziemy a tam lezy nagi w samym pampersie na lozku po podaniu lekow uspokajajacych juz prawie tydzien. posiniaczony, zarosniety, mamroczacy z sensem ale po lekach spowolniony. bolalo chlopa to pil, ile mogl to chodzil, przewracal sie i dlatego byl poobijany. od lekarek uslyszalam, ze sie awanturuje, wyzywa personel. zdziwione, oburzone ale czym? ze uslyszaly prawde o swoim zachowaniu i jedzeniu szpitalnym od pijanego? oczywiscie mialy lekarki gdzies informacje od trzezwych kobiet, ze od lat leczy sie na kregoslup prywatnie u pani co pracuje w tym szpitalu wiec niech ja wezwa na konsultacje, ze skoro wydaje pieniadze na wizyty i badania to musi go bolec i taki pijak z niego nie jest skoro pracuje i zarabia. okazuje sie, ze konsultacja neurologiczna byla - stukanie w kolano a pacjent nie chodzi bo tak jest po alkoholu. dostarczylysmy dokumentacje medyczna i po 3 dniach a moze pozniej znalazl sie na neurologii, zawiezli go na badania do lublina, konieczna operacja a ze limit w lublinie byl wyczerpany wiec operacja byla w zamosciu i bardzo dobrze bo warunki i personel super. niedowlad nogi jest bo za dlugo lezal w szpitalu w krasniku.

ludzie roznie reaguja na stres i bol a jeszcze jak kiedys pili to ida w cug i czy to znaczy, ze nie wolno im pomagac? pijany nie wie co go boli? 

powinowaty bez bliskiej rodziny znalazl sie w szpialu w starym bo stacil wladze w nogach czyli nie byl w stanie chodzic. sytuacja kiepska a do tego bol wiec jak nie pic jak wczesniej pilo sie notorycznie. kazdy sie zalamie jak kroku zrobic nie moze i wie, ze czeka go operacja. alkoholikowi jest trudniej nie pic zwlaszcza jak ma towarzystwo. i oczywiscie gdy lekarz widzi podpitego goscia co lezy poobijany na podlodze to ma w d...e co ten mowi i wynosza go w krzeselku mimo, ze ten informuje, ze ma problem z kregoslupem. na izbie przyjec pie... rozwiń

Avatar
radek / 17 grudnia 2014 o 22:02
0

Ja złamałem rękę na nartach o godz 22 w sobotę. Oczywiście nie wiedziałem jeszcze czy jest złamana więc w drodze powrotnej do domu zamiast na izbę przyjęć pojechałem do apteki, zakupiłam altacet z nadzieją, że to poważne stłuczenie. Zrobiłem okład i próbowałem spać. Niestety rano gryzłem już poduszkę z bólu, więc żona zawiozła mnie na izbę przyjęć w Kraśniku Starym. I tu moje zdziwienie, pielęgniarka stwierdziła, że skoro wytrzymałem kilka godzin to wytrzymam do poniedziałku jeszcze 1 dobę a mi najzwyczajniej nie chce się stać w kolejce do przychodni i zawracam jej głowę w niedzielę. TRAGEDIA JACY LUDZIE TAM PRACUJĄ!!!

Oczywiście usłyszała dobitnie co myślę na ten temat i nie pozwoliłem sobie na takie traktowanie. W 15 sek wezwała lekarza, który stwierdził złamanie i po 15 min miałem rękę w gipsie. Dobrze, że mnie nie wywieźli do psychiatryka bo też nerw mnie złapał ;)

Ja złamałem rękę na nartach o godz 22 w sobotę. Oczywiście nie wiedziałem jeszcze czy jest złamana więc w drodze powrotnej do domu zamiast na izbę przyjęć pojechałem do apteki, zakupiłam altacet z nadzieją, że to poważne stłuczenie. Zrobiłem okład i próbowałem spać. Niestety rano gryzłem już poduszkę z bólu, więc żona zawiozła mnie na izbę przyjęć w Kraśniku Starym. I tu moje zdziwienie, pielęgniarka stwierdziła, że skoro wytrzymałem kilka godzin to wytrzymam do poniedziałku jeszcze 1 dobę a mi najzwyczajniej nie chce się stać w kolejce d... rozwiń

Avatar
Franek z Krasnika / 17 grudnia 2014 o 18:53
0

W Kraśniku na Izbie przyjęć to normalka nikomu się nie chce du.y ruszyć nikomu się nie spieszy a jak pojechałem po zabiegu który miałem kilka dni wcześniej w Lublinie i w którym był obrzęk nie wytrzymywałem z bulu to nic od bulu nie dostałem,aby zjebe że do nich przyjechałem i kazali mi jechać tam gdzie miałem to robione-widocznie pani doktor nie mogła zdjagnozować obrzęku ja już dwa razy miałem takie przygody pierwszym razem jak nie zdjagnozowali pozytywnie mojej choroby to na drugi dzień odrazu w ostatnim momęcie wylądowałem na stole pocięty..I jak tam można być spokojnym i cierpliwym..to nie pacjentów powinni zabierać w kaftanach tylko...

W Kraśniku na Izbie przyjęć to normalka nikomu się nie chce du.y ruszyć nikomu się nie spieszy a jak pojechałem po zabiegu który miałem kilka dni wcześniej w Lublinie i w którym był obrzęk nie wytrzymywałem z bulu to nic od bulu nie dostałem,aby zjebe że do nich przyjechałem i kazali mi jechać tam gdzie miałem to robione-widocznie pani doktor nie mogła zdjagnozować obrzęku ja już dwa razy miałem takie przygody pierwszym razem jak nie zdjagnozowali pozytywnie mojej choroby to na drugi dzień odrazu w ostatnim momęcie wylądowałem na stole po... rozwiń

Avatar
kasia / 20 marca 2014 o 13:15
0

Przypadki odsyłania do psychiatryka zdarzają się w Kraśniku często. Czyżby w Lublinie brakowało im pacjentów i szpitalowi groziło bankructwo? Może to jest jakieś porozumienie? Może chodzi o koszty leczenia (refundacje NFZ)???

Avatar
gość forum / 20 marca 2014 o 13:05
0

Pacjent przywieziony karetką ma b.wysokie ciśnienie, jest b.słaby, na granicy utraty przytomności, z trudem mówi, traci momentami możliwość komunikowania się z personelem, ma kilka chorób, z bezradności płacze, bo odsyłają go do domu, a on boi się, że w domu bez pomocy umrze w nocy (jest późny wieczór). Prosi "zostawcie mnie tu, zróbcie badania laboratoryjne",mogę zostać nawet na korytarzu, powtarza, że się boi. I co słyszy od pewnej lekarki? Że zostanie przewieziony na Abramowicką. Zdziwione miny pielęgniarek i innych osób z personelu, ale nikt nie oponuje, bo wiadomo... Pacjent myśli sobie,że to skandal, ale TAM też pracują lekarze i może nie dadzą umrzeć tej nocy. W psychiatryku konsternacja, bo pacjent spokojny, słaby, ale na szczęście już nie "odbijają piłeczki", tylko badają ciśnienie, serce, podają lekarstwa, następnego dnia robią podstawowe badania (w tym TSH, poziom potasu, magnezu itd), pacjent po 3 dniach uzyskuje znaczącą poprawę, a po 5 dniach jest wypisany do domu, bo zawiniły jego organy wewnętrzne, a nie psyche!!! Gdyby nie uzyskał natychmiastowej pomocy prawdopodobnie skończyłoby się to na cmentarzu, albo wylewem. Więc nie można go było pozostawić w szpitalu w Kraśniku odrazu, tylko wieźć 50 km?

Pacjenci odesłani wiele razy z Izby Przyjęć do leczenia w poradniach następnego dnia wiele razy figurowali na nekrologach, takich statystyk nikt nie prowadzi.

Jeśli chodzi o personel w tym szpitalu, to są różni i lekarze i pielęgniarki, ale 1 - 5 osób psują wizerunek wszystkim, tak to działa.

Najgorsze jest zbyt długie oczekiwanie na Izbie na zbadanie przez lekarza, na pozostawienie chorego samemu sobie gdzieś na kozetce (bo pielęgniarka musi w tym czasie zajmować się innymi), niegrzeczne odzywki, komentarze, wydziwianie. Jeśli tak zachowuje się lekarka/lekarz to i personel niższy też sobie "pozwala".

Sam pobyt w szpitalu i leczenie to inny temat (rzeka) !!! Na plus ale często też i na minus.

Pacjent przywieziony karetką ma b.wysokie ciśnienie, jest b.słaby, na granicy utraty przytomności, z trudem mówi, traci momentami możliwość komunikowania się z personelem, ma kilka chorób, z bezradności płacze, bo odsyłają go do domu, a on boi się, że w domu bez pomocy umrze w nocy (jest późny wieczór). Prosi "zostawcie mnie tu, zróbcie badania laboratoryjne",mogę zostać nawet na korytarzu, powtarza, że się boi. I co słyszy od pewnej lekarki? Że zostanie przewieziony na Abramowicką. Zdziwione miny pielęgniarek i innych osób z personelu, a... rozwiń

Avatar
Katarzyna Kowalik / 15 marca 2014 o 10:40
0
AKCJA ZBIERANIA PODPISÓW W SPRAWIE PRZYSPIESZENIA BUDOWY CAŁEGO ODCINKA S19!
 
petycjeonline.com/s_19
 
Zapraszamy!
Lubelskie Stowarzyszenie Inicjatyw Studenckich
elsis.pl
Avatar
Ewa / 15 marca 2014 o 10:24
0

Dziecko było chore, pojechałam z nim na izbę przyjęc w Starym Krasniku w szpitalu, a pewna stara pediatra (wiadomo o kogo chodzi) mówi do mnie "co pani tak patrzy na mnie, jakby pani pomocy oczekiwała". 

Niech babę szlag trafi!

A potem za jakiś czas  w Fabrycznym wymusila na mnie pierwszeństwo na Al. Mlodościi ,gdy trąbiłam na 

nia, to pukała się palcem w głowę.

Stara psycho!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Avatar
TERRENO / 5 marca 2014 o 18:29
0

PERSONEL SZPITALA W KRAŚNIKU ZNA JEDYNIE DWA SPOSOBY UDZIELANIA POMOCY PSYCHIATRYK  JEDEN KOSTNICA DRUGI W TAKIM RAZIE PO CO UTRZYMYWAĆ CAŁY SZPITAL SKORO WYSTARCZY KARAWAN I KARETKA 

Zobacz wszystkie komentarze 93

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Turniej Neuroshimy Hex w Chatce Żaka
22 lipca 2018, 12:00

Turniej Neuroshimy Hex w Chatce Żaka 1 0

Co Gdzie Kiedy. W niedzielę, 22 lipca o godz. 12 w Chatce Żaka (ul. Radziszewskiego 16) odbędzie się turniej eliminacyjny do Mistrzostw Polski 2018 w grze planszowej Neuroshima Hex. Chętni mogą zapisywać się do udziału od godz. 11.30 na miejscu.

Przez pół roku jej rodzina ma wstęp do Aqua Lublin za darmo. Pani Anna miała szczęście

Przez pół roku jej rodzina ma wstęp do Aqua Lublin za darmo. Pani Anna miała szczęście 10 0

Milionowym klientem pochwalił się dzisiaj kompleks pływacki Aqua Lublin przy Al. Zygmuntowskich. Pani Anna, która miała to szczęście, dostała rodzinny karnet do Aqua Lublin.

1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy. Zbiórka na środki transportu dla misjonarzy

1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy. Zbiórka na środki transportu dla misjonarzy 0 0

W niedzielę zaczyna się Akcja św. Krzysztofa – 1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy. W ubiegłym roku dzięki przekazanym pieniądzom udało się spełnić prośby polskich misjonarzy w 30 krajach świata.

Pokazy fontanny na placu Litewskim w Lublinie: Nowe widowisko "Anioły lubelskie"

Pokazy fontanny na placu Litewskim w Lublinie: Nowe widowisko "Anioły lubelskie" 2 0

Co Gdzie Kiedy. Już w piątek 20 lipca po raz pierwszy pokazane zostanie w fontannie na pl. Litewskim nowe widowisko „Anioły lubelskie”. W lipcu zobaczymy je w sumie sześć razy, bo Ratusz zmienił harmonogram pokazów.

Chwila nieuwagi i takie efekty. Dachowanie audi [zdjęcia]
galeria

Chwila nieuwagi i takie efekty. Dachowanie audi [zdjęcia] 0 1

Do zdarzenia doszło w piątek po godz. 8 w Janowicach (pow. świdnicki).

94 PZLA Mistrzostwa Polski: Brązowy medal Joanny Bemowskiej z AZS UMCS
galeria

94 PZLA Mistrzostwa Polski: Brązowy medal Joanny Bemowskiej z AZS UMCS 0 0

Świetny początek 94 PZLA Mistrzostw Polski w Lekkiej Atletyce dla AZS UMCS. Joanna Bemowska wywalczyła brązowy medal w chodzie sportowym na 5 km.

Rzucił się z nożem na swoją matkę. Bo nie zostawili mu kotletów na kolację

Rzucił się z nożem na swoją matkę. Bo nie zostawili mu kotletów na kolację 40 6

Cztery lata więzienia i przymusowa terapia odwykowa. To kara dla 26-latka z okolic Puław, który ugodził nożem własną matkę. Wcześniej latami znęcał się nad rodziną.

Do ostatniego rzutu. Rozmowa z Pawłem Fajdkiem, zawodnikiem Agrosu Zamość
Magazyn

Do ostatniego rzutu. Rozmowa z Pawłem Fajdkiem, zawodnikiem Agrosu Zamość 2 0

Rozmowa z Pawłem Fajdkiem, zawodnikiem Agrosu Zamość

O ziołach, wirusie i drogach dla Niepodległej

O ziołach, wirusie i drogach dla Niepodległej 0

Rozmowa ze Sławomirem Sosnowskim, Marszałkiem Województwa Lubelskiego.

94 PZLA Mistrzostwa Polski: Złota niedziela AZS UMCS Lublin?

94 PZLA Mistrzostwa Polski: Złota niedziela AZS UMCS Lublin? 2 0

Organizatorzy mistrzostw Polski zadbali o to, żeby kibice każdego dnia zawodów mieli co oglądać. Dlatego już w piątek w akcji będzie można zobaczyć Pawła Fajdka

Cyrk Podwórkowy w Lublinie przed Carnavalem Sztukmistrzów [harmonogram]
22 lipca 2018, 17:00

Cyrk Podwórkowy w Lublinie przed Carnavalem Sztukmistrzów [harmonogram] 1 0

Co Gdzie Kiedy. Od najbliższej niedzieli po Lublinie będzie krążyć Cyrk Podwórkowy, który co rok jest oznaką zbliżającego się Carnavalu Sztukmistrzów. Artyści będą występować na terenie lubelskich dzielnic. Wszystkie występy są darmowe.

Napadli na bezdomnego koło dworca w Lublinie. Nie miał pieniędzy, wtedy zrobili coś jeszcze gorszego

Napadli na bezdomnego koło dworca w Lublinie. Nie miał pieniędzy, wtedy zrobili coś jeszcze gorszego 25 5

Bezdomny został pobity przez dwóch mężczyzn w okolicach dworca autobusowego przy al. Tysiąclecia w Lublinie.

Lublin: Dwie linie autobusowe w sobotę zmienią trasę

Lublin: Dwie linie autobusowe w sobotę zmienią trasę 0 0

Dodatkowy objazd wprowadzony będzie w sobotę na liniach autobusowych nr 7 oraz 50. Powodem są prace drogowe.

Program TV na weekend 20-22 lipca. Jakie filmu warto zobaczyć?
20 lipca 2018, 0:00

Program TV na weekend 20-22 lipca. Jakie filmu warto zobaczyć? 0 0

Stacje telewizyjne kontynuują zapoczątkowane filmowe serie. Miłośnicy fantasy będą mogli obejrzeć w ten weekend kolejne części cyklów Władca Pierścieni i Gwiezdne Wojny, z kolei fani kina superbohaterskiego zobaczą Człowieka ze stali. Sprawdźcie, jakie filmy będzie można zobaczyć w ten weekend w telewizji.

Szpital tonie w długach, kolejne grupy zawodowe walczą o podwyżki. Będzie nagroda dla dyrektora?

Szpital tonie w długach, kolejne grupy zawodowe walczą o podwyżki. Będzie nagroda dla dyrektora? 0 8

12 tys. zł nagrody rocznej może dostać dyrektor szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Zdaniem jednego z członków rady społecznej lecznicy w obecnej napiętej sytuacji to nieetyczne, a związkowcy pytają o uczciwość.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.