Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

30 lipca 2008 r.
20:48
Edytuj ten wpis

Śmierć czekała pod 112

0 21 A A

Kobieta umierała, a w tym czasie sygnał o wypadku wędrował od jednej do drugiej instytucji.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Reanimacja rozpoczęła się dopiero po godzinie od zgłoszenia. Kobiety nie udało się uratować.

Wczoraj alarmującego maila w tej sprawie przysłał nam Czytelnik. W niedzielę mieszkanka Lublina wybrała się na wycieczkę rowerową. Z rodziną jechała z Kazimierza w kierunku Opola Lubelskiego. W miejscowości Dobre przewróciła się i uderzyła o asfalt. - Natychmiast zadzwoniliśmy pod numer alarmowy 112 - opowiada Tomasz Iwańczuk, jeden z uczestników wycieczki.

Świadkowie twierdzą, że od chwili zgłoszenia do przyjazdu karetki minęło ok. 30 minut. Dlaczego tak długo? Ambulans stacjonuje w Kazimierzu, oddalonym od miejsca wypadku tylko ok. 8 km.

Udało się nam ustalić, w jaki sposób sygnał o zgłoszeniu wypadku wędrował od instytucji do instytucji. Został odebrany w komendzie policji w Lipsku, położonym po drugiej stronie Wisły, już w woj. mazowieckim. - Mam zapis, że wiadomość o wypadku dostaliśmy o 13.40. Została przekazana do policji w Opolu - powiedział nam wczoraj dyżurny policji w Lipsku.

• Dlaczego nie na pogotowie?
- Nie wiem.

Kiedy sygnał dotarł na policję w Opolu, ta najprawdopodobniej przekazała go do miejscowego pogotowia. - Nie mam takiej informacji, ale w każdym przypadku tak robimy - powiedział nam dyżurny komendy w Opolu.

Ale z Opola do Dobrego jest dalej niż z Kazimierza. - Dlatego koleżanka przekazała sygnał do Puław - relacjonuje Elżbieta Brudzińska z opolskiego pogotowia.
W tym czasie uczestnicy wypadku jeszcze kilka razy dzwonili pod 112. - Świadkiem wypadku była lekarka z Lublina. I to ona sugerowała, że poszkodowana jest w krytycznym stanie i trzeba szybko wysłać "erkę” albo helikopter - opowiada T. Iwańczuk.
Marian Jedliński, dyrektor puławskiego szpitala twierdzi, że od otrzymania sygnału z Opola do dotarcia karetki z Kazimierza minęło tylko 8 minut. Ale to nie koniec horroru. - Obsługa karetki, a przynajmniej jej część, była kompletnie nieprzygotowana do prowadzenia akcji reanimacyjnej. Ratownik medyczny zachowywał się odpowiednio, ale lekarka zupełnie nie wiedziała co robić - dodaje pan Tomasz.

- Być może był bardziej doświadczony. Poza tym, na miejsce przyjechała zwykła karetka, która była najbliżej, ale bez sprzętu do reanimacji - mówi dyrektor Jedliński.
Po 10 minutach ekipa karetki wezwała "erkę”. Z informacji dyrektora szpitala wynika, że dotarła na miejsce o 14.27. Dopiero ten zespół zabrał się do reanimacji. Od momentu zgłoszenia minęła już jednak prawie godzina. Kobieta zmarła.

- To skandal. Używanie numeru 112 nie ma sensu - skarży się Zbigniew Iwańczuk, syn zmarłej kobiety, który w mailu do naszej redakcji opisał całą sytuację.

Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie nadzoruje działanie numeru 112. Jej rzecznik, Janusz Wójtowicz, obiecał nam przyjrzeć się tej sprawie. - Ale kiedy nie można dodzwonić się pod 112, warto korzystać z tradycyjnego numeru pogotowia ratunkowego 999 - dodał.

Komentarze 21

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
olo / 15 września 2008 o 08:58
0
Mialem podobnie. Potrzebowalem karetki i dzwoniac na numer 112 oraz 999 bylem laczony z pogotowiem w Lublinie (jestem z Pulaw). Poniewaz nazwy ulic sie niekiedy dubluja, to dyspozytor wysylal karetke na ulice w Lublinie, a ja sobie spokojnie zdychalem z bolu na ulicy. Gdyby nie taksi, to bym sie pewmie na smierc wykrwawil. Nie zapytalem czy to pogotowie lokalne, bo czlowiek w szoku i z przerazliwym bolem nie bardzo ma do tego glowe...I tak to wyglada. Ten numer to jakas porazka...
Avatar
myster M / 7 sierpnia 2008 o 22:56
0
fred napisał:
Czytając twoją wypowiedz mam ochotę zwymiotować na monitor. Dobrze że oceniać tę sytuacje będą osoby bardziej kompetentne, które potrafią czytać ze zrozumieniem i miały dobre oceny z dodawania. Podsumowując twój komentarz nazwał bym go Piece of shit.

Fakty są takie, że do sprawnego działania systemu ratownictwa medycznego jeszcze wiele brakuje w tym pięknym kraju. Z racji tego, że wypadek miał miejsce dość daleko od najbliższej stacji pogotowia dojazd do miejsca w 10 minut to rządanie nierealne. Należy dodać, że najbliższa karetka reanimacyjna według mojej wiedzy stacjonowała w Puławach więc z racji odległości tak długo trwał jej dojazd. Będąc świadkami wypadku należy pamiętać by wzywać też inne służby ratownicze jak straż pożarną w której szeregach są pracownicy przeszkoleni medycznie. Należy mieć swiadomość, że nie zawsze karetka będzie tam gdzie oczekujemy. Może być tak, że zespół medyczny udziela pomocy w innym obszarze a dyspozytor pogotowia nie ma kogo wysłać z racji braku zespołu- to realia w kraju Polska . Czy dojedzie zespół fachowy tj. specjalistyczny (z lekarzem) czy podstawowy (bez lakarza) na to ma wpływ między innymi to, która karetka znajduje sie bliżej miejsca zdarzenia. W trakcie pstępowania medycznego dojeżdza zespół reanimacyjny tak to wygląda według Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
Jako społeczeństwo nie robimy nic by było lepiej potrafimy się tylko obrzucać oskarżeniami a wina leży gdzieś po środku. Szkoda tylko ludzi którzy tracą życie będąc ofiarami tego systemu.

Fakty są takie, że do sprawnego działania systemu ratownictwa medycznego jeszcze wiele brakuje w tym pięknym kraju. Z racji tego, że wypadek miał miejsce dość daleko od najbliższej stacji pogotowia dojazd do miejsca w 10 minut to rządanie nierealne. Należy dodać, że najbliższa karetka reanimacyjna według mojej wiedzy stacjonowała w Puławach więc z racji odległości tak długo trwał jej dojazd. Będąc świadkami wypadku należy pamiętać by wzywać też inne służby ratownicze jak straż pożarną w której szeregach są pracownicy prze... rozwiń
Avatar
fred / 2 sierpnia 2008 o 22:31
0
Gość napisał:
Ty chyba neipowazny jestes. W dzisiejszym swiecie przekazywanie informacji trwa dlugo? Sciagniecie fpremiery swiatowego filmu z intenretu trwa 10 minut, a tu jedno zdanie o wezwanie karetki reanimacyjnej przekazywane bylo 20 minut... nadazasz? Zawsze najslabszymogniwem jest czlowiek, jego glupota/lenistwo/brak doswiadczenia. Pierwsza karetka ktora dojechala nie byla przystosowana ani fizycznie (sprzet) ani merytorycznie (obsluga) do reanimacji. Po prawie 60min. pojawila sie laskawie reanimacja i tej juz zarzucic nie mozna nic. Niesetty z powodu deb***nosci operatora 112 zaginela informacja o wezwaniu karetki reanimacyjnej plus dodatkowo blakala sie informacja o wezwaniu 20 minut.... Zenada. Nie chodzi synku o to czy udalo by sie uratowac poszkodowana, bo ani ty ani ja tego nei jestesmy w stanie ocenic. Chodzi o fakt. Gdyby Rka dotarla w 10 minut, szanse na pewno jakies by byly, na pewno wieksze niz po 60 minutach. Tyle. Problem nie dotyczy tego przypadku, jest znacznie szrszy. Swoja droga gosc przy 80km/h rozwalil sie na ulicy na quadzie, bez ochraniaczy i kasku. Pogotowie bylo po 6 min, operacja zaczynala sie po 13. Po roku wrocil do pelnej sprawnosci.

PS. Czyzbys byl kims z nieudolnej obslugi 112? Czy osoba ktora totalnei nie wiedziala co zrobic z pierwszej karetki?



Czytając twoją wypowiedz mam ochotę zwymiotować na monitor. Dobrze że oceniać tę sytuacje będą osoby bardziej kompetentne, które potrafią czytać ze zrozumieniem i miały dobre oceny z dodawania. Podsumowując twój komentarz nazwał bym go Piece of shit.



Czytając twoją wypowiedz mam ochotę zwymiotować na monitor. Dobrze że oceniać tę sytuacje będą osoby bardziej kompetentne, które potrafią czytać ze zrozumieniem i miały dobre oceny z dodawania. Podsumowując twój komentarz nazwał bym go Piece of shit. rozwiń
Avatar
Gość / 1 sierpnia 2008 o 16:30
0
alien napisał:
Witam,
Dorzucę swoje dwa słowa do tej burzliwej dyskusji, ponieważ znam dobrze szczegóły tego zdarzenia.
Faktem niepodważalnym jest że działanie numeru 112 to fikcja, i to główna przyczyna tego iż karetka jechała tak długo. Niestety przekazywanie informacji trwa, dochodzi do tego dojazd i już mamy sporo czasu. Do zdarzenie pojechała w pierwszej kolejności karetka W w obstawie lekarskiej ze sprzętem reanimacyjnym. Następnie na miejsce po kilku minutach dotarła karetka R. Niestety prawie godzinna akcja nie przyniosła rezultatu.
Dziwi mnie że nie wspomniano w tym artykule o urazach jakich doznała poszkodowana, a przecież znano je wkrótce po zdarzeniu.
Były to min. złamanie podstawy czaszki, pęknięte płuco, oraz krwotok tętniczy do otrzewnej. Osoby które znają się na medycynie wiedzą że w tym wypadku rokowanie na przeżycie jest bardzo małe, nawet jeżeli akcja prowadzona jest szybko i sprawnie.
Wiem że najłatwiej jest krytykować jak to zrobił kolega wyżej. Jeździmy na obskurnymi i starymi karetkami, używamy średniowiecznego sprzętu a system ratowniczy nie dział jak należy - czego tu wymagać? Jeżeli to się nie zmieni takie sytuacje będą miały miejsce w przyszłości.

Ty chyba neipowazny jestes. W dzisiejszym swiecie przekazywanie informacji trwa dlugo? Sciagniecie fpremiery swiatowego filmu z intenretu trwa 10 minut, a tu jedno zdanie o wezwanie karetki reanimacyjnej przekazywane bylo 20 minut... nadazasz? Zawsze najslabszymogniwem jest czlowiek, jego glupota/lenistwo/brak doswiadczenia. Pierwsza karetka ktora dojechala nie byla przystosowana ani fizycznie (sprzet) ani merytorycznie (obsluga) do reanimacji. Po prawie 60min. pojawila sie laskawie reanimacja i tej juz zarzucic nie mozna nic. Niesetty z powodu deb***nosci operatora 112 zaginela informacja o wezwaniu karetki reanimacyjnej plus dodatkowo blakala sie informacja o wezwaniu 20 minut.... Zenada. Nie chodzi synku o to czy udalo by sie uratowac poszkodowana, bo ani ty ani ja tego nei jestesmy w stanie ocenic. Chodzi o fakt. Gdyby Rka dotarla w 10 minut, szanse na pewno jakies by byly, na pewno wieksze niz po 60 minutach. Tyle. Problem nie dotyczy tego przypadku, jest znacznie szrszy. Swoja droga gosc przy 80km/h rozwalil sie na ulicy na quadzie, bez ochraniaczy i kasku. Pogotowie bylo po 6 min, operacja zaczynala sie po 13. Po roku wrocil do pelnej sprawnosci.

PS. Czyzbys byl kims z nieudolnej obslugi 112? Czy osoba ktora totalnei nie wiedziala co zrobic z pierwszej karetki?

Ty chyba neipowazny jestes. W dzisiejszym swiecie przekazywanie informacji trwa dlugo? Sciagniecie fpremiery swiatowego filmu z intenretu trwa 10 minut, a tu jedno zdanie o wezwanie karetki reanimacyjnej przekazywane bylo 20 minut... nadazasz? Zawsze najslabszymogniwem jest czlowiek, jego glupota/lenistwo/brak doswiadczenia. Pierwsza karetka ktora dojechala nie byla przystosowana ani fizycznie (sprzet) ani merytorycznie (obsluga) do reanimacji. Po prawie 60min. pojawila sie laskawie reanimacja i tej juz zarzucic nie mozna... rozwiń
Avatar
X / 1 sierpnia 2008 o 11:46
0
słuchać się tego nie da!!! dajcie spokój!!! prawda jest taka, że żadne dywagacje, dyskusje a tym bardziej "owe kupczenie", systemy i tradycyjne numery pomocowe nic już tu nie zmienią!!!
opamietajcie się ludzie!!!
pozegnajmy Kobietę w spokoju

niewinny??? kto jest??? niech pierwszy rzuci...
Avatar
alien / 31 lipca 2008 o 23:18
0
miko napisał:
guote
czy ktoś krytykuje postawe lekarzy,czy mowi sie o tym ze oni sa winni-porusza si sprawe przekazania informacji o pomoc
mowi sie o reakcji słuzb,o zaangazowaniu i ja tak wnioskuję.poza tym nie kazdy ma tyle wiadomosci. Mam nadzieję ze kazdy odczytuje tu akcje w kierunku poprawy wyposażenia karetek.Waszej pracy i systemu powiadamiania ??? I na koniec skoro takie obrazenia-po co meczyć zwłoki przez godzine po godzinie jak napisano- jest to pokaz siły zaangazowania czy pseudo udzielania pomocy.Niech ten wypadek bedzie sygnałem do walki o nasze bezpieczeństwo.Nie kazdy jest lekarzem. Do tej pory winny jest tylko ten co wszedł pod rekę bandycie,tu rowerzysta bo upadł a nikt wiecej.


Po co męczyć zwłoki? Ludzie którzy wykonują tą prace wiedzą, że nie wolno się poddawać bez walki.


Po co męczyć zwłoki? Ludzie którzy wykonują tą prace wiedzą, że nie wolno się poddawać bez walki. rozwiń
Avatar
~mała~ / 31 lipca 2008 o 22:35
0
miko napisał:
guote
czy ktoś krytykuje postawe lekarzy,czy mowi sie o tym ze oni sa winni-porusza si sprawe przekazania informacji o pomoc
mowi sie o reakcji słuzb,o zaangazowaniu i ja tak wnioskuję.poza tym nie kazdy ma tyle wiadomosci. Mam nadzieję ze kazdy odczytuje tu akcje w kierunku poprawy wyposażenia karetek.Waszej pracy i systemu powiadamiania ??? I na koniec skoro takie obrazenia-po co meczyć zwłoki przez godzine po godzinie jak napisano- jest to pokaz siły zaangazowania czy pseudo udzielania pomocy.Niech ten wypadek bedzie sygnałem do walki o nasze bezpieczeństwo.Nie kazdy jest lekarzem. Do tej pory winny jest tylko ten co wszedł pod rekę bandycie,tu rowerzysta bo upadł a nikt wiecej.



Wyposażona w jaki sprzęt reanimacyjny?????????????
Nie znalazłam takiego w trakcie wypowiedzi Pana dyrektora w panoramie ??????????????????/



Wyposażona w jaki sprzęt reanimacyjny?????????????
Nie znalazłam takiego w trakcie wypowiedzi Pana dyrektora w panoramie ??????????????????/ rozwiń
Avatar
miko / 31 lipca 2008 o 22:32
0
alien napisał:
Witam,
Dorzucę swoje dwa słowa do tej burzliwej dyskusji, ponieważ znam dobrze szczegóły tego zdarzenia.
Faktem niepodważalnym jest że działanie numeru 112 to fikcja, i to główna przyczyna tego iż karetka jechała tak długo. Niestety przekazywanie informacji trwa, dochodzi do tego dojazd i już mamy sporo czasu. Do zdarzenie pojechała w pierwszej kolejności karetka W w obstawie lekarskiej ze sprzętem reanimacyjnym. Następnie na miejsce po kilku minutach dotarła karetka R. Niestety prawie godzinna akcja nie przyniosła rezultatu.
Dziwi mnie że nie wspomniano w tym artykule o urazach jakich doznała poszkodowana, a przecież znano je wkrótce po zdarzeniu.
Były to min. złamanie podstawy czaszki, pęknięte płuco, oraz krwotok tętniczy do otrzewnej. Osoby które znają się na medycynie wiedzą że w tym wypadku rokowanie na przeżycie jest bardzo małe, nawet jeżeli akcja prowadzona jest szybko i sprawnie.
Wiem że najłatwiej jest krytykować jak to zrobił kolega wyżej. Jeździmy na obskurnymi i starymi karetkami, używamy średniowiecznego sprzętu a system ratowniczy nie dział jak należy - czego tu wymagać? Jeżeli to się nie zmieni takie sytuacje będą miały miejsce w przyszłości.



guote
czy ktoś krytykuje postawe lekarzy,czy mowi sie o tym ze oni sa winni-porusza si sprawe przekazania informacji o pomoc
mowi sie o reakcji słuzb,o zaangazowaniu i ja tak wnioskuję.poza tym nie kazdy ma tyle wiadomosci. Mam nadzieję ze kazdy odczytuje tu akcje w kierunku poprawy wyposażenia karetek.Waszej pracy i systemu powiadamiania ??? I na koniec skoro takie obrazenia-po co meczyć zwłoki przez godzine po godzinie jak napisano- jest to pokaz siły zaangazowania czy pseudo udzielania pomocy.Niech ten wypadek bedzie sygnałem do walki o nasze bezpieczeństwo.Nie kazdy jest lekarzem. Do tej pory winny jest tylko ten co wszedł pod rekę bandycie,tu rowerzysta bo upadł a nikt wiecej.



guote
czy ktoś krytykuje postawe lekarzy,czy mowi sie o tym ze oni sa winni-porusza si sprawe przekazania informacji o pomoc
mowi sie o reakcji słuzb,o zaangazowaniu i ja tak wnioskuję.poza tym nie kazdy ma tyle wiadomosci. Mam nadzieję ze kazdy odczytuje tu akcje w kierunku poprawy wyposażenia karetek.Waszej pracy i systemu powiadamiania ??? I na koniec skoro takie obrazenia-po co meczyć zwłoki przez godzine po godzinie jak napisano- jest to pokaz siły zaangazowania czy pseudo udzielania pomocy.... rozwiń
Avatar
alien / 31 lipca 2008 o 19:56
0
Witam,
Dorzucę swoje dwa słowa do tej burzliwej dyskusji, ponieważ znam dobrze szczegóły tego zdarzenia.
Faktem niepodważalnym jest że działanie numeru 112 to fikcja, i to główna przyczyna tego iż karetka jechała tak długo. Niestety przekazywanie informacji trwa, dochodzi do tego dojazd i już mamy sporo czasu. Do zdarzenie pojechała w pierwszej kolejności karetka W w obstawie lekarskiej ze sprzętem reanimacyjnym. Następnie na miejsce po kilku minutach dotarła karetka R. Niestety prawie godzinna akcja nie przyniosła rezultatu.
Dziwi mnie że nie wspomniano w tym artykule o urazach jakich doznała poszkodowana, a przecież znano je wkrótce po zdarzeniu.
Były to min. złamanie podstawy czaszki, pęknięte płuco, oraz krwotok tętniczy do otrzewnej. Osoby które znają się na medycynie wiedzą że w tym wypadku rokowanie na przeżycie jest bardzo małe, nawet jeżeli akcja prowadzona jest szybko i sprawnie.
Wiem że najłatwiej jest krytykować jak to zrobił kolega wyżej. Jeździmy na obskurnymi i starymi karetkami, używamy średniowiecznego sprzętu a system ratowniczy nie dział jak należy - czego tu wymagać? Jeżeli to się nie zmieni takie sytuacje będą miały miejsce w przyszłości.
Witam,
Dorzucę swoje dwa słowa do tej burzliwej dyskusji, ponieważ znam dobrze szczegóły tego zdarzenia.
Faktem niepodważalnym jest że działanie numeru 112 to fikcja, i to główna przyczyna tego iż karetka jechała tak długo. Niestety przekazywanie informacji trwa, dochodzi do tego dojazd i już mamy sporo czasu. Do zdarzenie pojechała w pierwszej kolejności karetka W w obstawie lekarskiej ze sprzętem reanimacyjnym. Następnie na miejsce po kilku minutach dotarła karetka R. Niestety prawie godzinna akcja nie przyniosła rezultatu.
rozwiń
Avatar
Ktoś / 31 lipca 2008 o 14:35
0
no nie do końca mogę się zgodzić z Tobą miły człowieku....idąc Twoim tropem to powinnien być jeszcze jakiś minimum jeden system albo i całą komisja sledcza, która to po odebraniu sygnału zdecydowłaby czy wybrać numer a czy b...i system przekierowalby polaczenie na inny system a ten na inny....
po co te systemy?
po co to wszytsko?
skoro i tak zaden nie dziala, wiecej systemow, wiecej biurokracji, więcej niezyjących...
to jedyne co się w ostatnich latach sprawdza....
czas na wnioski...











Edison napisał:
I to jest pomysl!!!
Idac dalej to traktory zamienmy na muly, swiatlo elektryczne na ogarki, komputery na liczydla a prezydenta na krola.

Nacenniejszego boskiego daru dla czlowieka czyli zycia nikt tej Pani juz nie zwroci, nic nie jest w stanie zrekompensowac rodzinie horroru jaki przezyla widzac konajaca najblizsza im osobe. Jedyna skuteczna metoda zeby to sie nigdy nie powtorzylo to powodztwo i odszodowanie w takiej wysokosci, ze odechce sie panstwu igrac ze spoleczenstwem i kupczyc spoleczna kasa:
Koszty wdrozenia numeru 112 w skali województwa
• Serwer telekomunikacyjny – 120 000 zł
• Sieć połączeń (uruchomienie)-14 000 zł
• System rejestracji – 1 200 zł
• Zasilanie awaryjne – 200 000 zł
• Serwis (na cały roku)- 35 000 zł
• Przeprogramowanie systemów – 10 000 zł
• RAZEM – 380 200 zł
Mysle, ze odszkodowanie powinno wyniesc 10 krotnosc kosztow wprowadzenia zle dzialajacego systemu.
rozwiń
Avatar
olo / 15 września 2008 o 08:58
0
Mialem podobnie. Potrzebowalem karetki i dzwoniac na numer 112 oraz 999 bylem laczony z pogotowiem w Lublinie (jestem z Pulaw). Poniewaz nazwy ulic sie niekiedy dubluja, to dyspozytor wysylal karetke na ulice w Lublinie, a ja sobie spokojnie zdychalem z bolu na ulicy. Gdyby nie taksi, to bym sie pewmie na smierc wykrwawil. Nie zapytalem czy to pogotowie lokalne, bo czlowiek w szoku i z przerazliwym bolem nie bardzo ma do tego glowe...I tak to wyglada. Ten numer to jakas porazka...
Avatar
myster M / 7 sierpnia 2008 o 22:56
0
fred napisał:
Czytając twoją wypowiedz mam ochotę zwymiotować na monitor. Dobrze że oceniać tę sytuacje będą osoby bardziej kompetentne, które potrafią czytać ze zrozumieniem i miały dobre oceny z dodawania. Podsumowując twój komentarz nazwał bym go Piece of shit.

Fakty są takie, że do sprawnego działania systemu ratownictwa medycznego jeszcze wiele brakuje w tym pięknym kraju. Z racji tego, że wypadek miał miejsce dość daleko od najbliższej stacji pogotowia dojazd do miejsca w 10 minut to rządanie nierealne. Należy dodać, że najbliższa karetka reanimacyjna według mojej wiedzy stacjonowała w Puławach więc z racji odległości tak długo trwał jej dojazd. Będąc świadkami wypadku należy pamiętać by wzywać też inne służby ratownicze jak straż pożarną w której szeregach są pracownicy przeszkoleni medycznie. Należy mieć swiadomość, że nie zawsze karetka będzie tam gdzie oczekujemy. Może być tak, że zespół medyczny udziela pomocy w innym obszarze a dyspozytor pogotowia nie ma kogo wysłać z racji braku zespołu- to realia w kraju Polska . Czy dojedzie zespół fachowy tj. specjalistyczny (z lekarzem) czy podstawowy (bez lakarza) na to ma wpływ między innymi to, która karetka znajduje sie bliżej miejsca zdarzenia. W trakcie pstępowania medycznego dojeżdza zespół reanimacyjny tak to wygląda według Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
Jako społeczeństwo nie robimy nic by było lepiej potrafimy się tylko obrzucać oskarżeniami a wina leży gdzieś po środku. Szkoda tylko ludzi którzy tracą życie będąc ofiarami tego systemu.

Fakty są takie, że do sprawnego działania systemu ratownictwa medycznego jeszcze wiele brakuje w tym pięknym kraju. Z racji tego, że wypadek miał miejsce dość daleko od najbliższej stacji pogotowia dojazd do miejsca w 10 minut to rządanie nierealne. Należy dodać, że najbliższa karetka reanimacyjna według mojej wiedzy stacjonowała w Puławach więc z racji odległości tak długo trwał jej dojazd. Będąc świadkami wypadku należy pamiętać by wzywać też inne służby ratownicze jak straż pożarną w której szeregach są pracownicy prze... rozwiń
Avatar
fred / 2 sierpnia 2008 o 22:31
0
Gość napisał:
Ty chyba neipowazny jestes. W dzisiejszym swiecie przekazywanie informacji trwa dlugo? Sciagniecie fpremiery swiatowego filmu z intenretu trwa 10 minut, a tu jedno zdanie o wezwanie karetki reanimacyjnej przekazywane bylo 20 minut... nadazasz? Zawsze najslabszymogniwem jest czlowiek, jego glupota/lenistwo/brak doswiadczenia. Pierwsza karetka ktora dojechala nie byla przystosowana ani fizycznie (sprzet) ani merytorycznie (obsluga) do reanimacji. Po prawie 60min. pojawila sie laskawie reanimacja i tej juz zarzucic nie mozna nic. Niesetty z powodu deb***nosci operatora 112 zaginela informacja o wezwaniu karetki reanimacyjnej plus dodatkowo blakala sie informacja o wezwaniu 20 minut.... Zenada. Nie chodzi synku o to czy udalo by sie uratowac poszkodowana, bo ani ty ani ja tego nei jestesmy w stanie ocenic. Chodzi o fakt. Gdyby Rka dotarla w 10 minut, szanse na pewno jakies by byly, na pewno wieksze niz po 60 minutach. Tyle. Problem nie dotyczy tego przypadku, jest znacznie szrszy. Swoja droga gosc przy 80km/h rozwalil sie na ulicy na quadzie, bez ochraniaczy i kasku. Pogotowie bylo po 6 min, operacja zaczynala sie po 13. Po roku wrocil do pelnej sprawnosci.

PS. Czyzbys byl kims z nieudolnej obslugi 112? Czy osoba ktora totalnei nie wiedziala co zrobic z pierwszej karetki?



Czytając twoją wypowiedz mam ochotę zwymiotować na monitor. Dobrze że oceniać tę sytuacje będą osoby bardziej kompetentne, które potrafią czytać ze zrozumieniem i miały dobre oceny z dodawania. Podsumowując twój komentarz nazwał bym go Piece of shit.



Czytając twoją wypowiedz mam ochotę zwymiotować na monitor. Dobrze że oceniać tę sytuacje będą osoby bardziej kompetentne, które potrafią czytać ze zrozumieniem i miały dobre oceny z dodawania. Podsumowując twój komentarz nazwał bym go Piece of shit. rozwiń
Avatar
Gość / 1 sierpnia 2008 o 16:30
0
alien napisał:
Witam,
Dorzucę swoje dwa słowa do tej burzliwej dyskusji, ponieważ znam dobrze szczegóły tego zdarzenia.
Faktem niepodważalnym jest że działanie numeru 112 to fikcja, i to główna przyczyna tego iż karetka jechała tak długo. Niestety przekazywanie informacji trwa, dochodzi do tego dojazd i już mamy sporo czasu. Do zdarzenie pojechała w pierwszej kolejności karetka W w obstawie lekarskiej ze sprzętem reanimacyjnym. Następnie na miejsce po kilku minutach dotarła karetka R. Niestety prawie godzinna akcja nie przyniosła rezultatu.
Dziwi mnie że nie wspomniano w tym artykule o urazach jakich doznała poszkodowana, a przecież znano je wkrótce po zdarzeniu.
Były to min. złamanie podstawy czaszki, pęknięte płuco, oraz krwotok tętniczy do otrzewnej. Osoby które znają się na medycynie wiedzą że w tym wypadku rokowanie na przeżycie jest bardzo małe, nawet jeżeli akcja prowadzona jest szybko i sprawnie.
Wiem że najłatwiej jest krytykować jak to zrobił kolega wyżej. Jeździmy na obskurnymi i starymi karetkami, używamy średniowiecznego sprzętu a system ratowniczy nie dział jak należy - czego tu wymagać? Jeżeli to się nie zmieni takie sytuacje będą miały miejsce w przyszłości.

Ty chyba neipowazny jestes. W dzisiejszym swiecie przekazywanie informacji trwa dlugo? Sciagniecie fpremiery swiatowego filmu z intenretu trwa 10 minut, a tu jedno zdanie o wezwanie karetki reanimacyjnej przekazywane bylo 20 minut... nadazasz? Zawsze najslabszymogniwem jest czlowiek, jego glupota/lenistwo/brak doswiadczenia. Pierwsza karetka ktora dojechala nie byla przystosowana ani fizycznie (sprzet) ani merytorycznie (obsluga) do reanimacji. Po prawie 60min. pojawila sie laskawie reanimacja i tej juz zarzucic nie mozna nic. Niesetty z powodu deb***nosci operatora 112 zaginela informacja o wezwaniu karetki reanimacyjnej plus dodatkowo blakala sie informacja o wezwaniu 20 minut.... Zenada. Nie chodzi synku o to czy udalo by sie uratowac poszkodowana, bo ani ty ani ja tego nei jestesmy w stanie ocenic. Chodzi o fakt. Gdyby Rka dotarla w 10 minut, szanse na pewno jakies by byly, na pewno wieksze niz po 60 minutach. Tyle. Problem nie dotyczy tego przypadku, jest znacznie szrszy. Swoja droga gosc przy 80km/h rozwalil sie na ulicy na quadzie, bez ochraniaczy i kasku. Pogotowie bylo po 6 min, operacja zaczynala sie po 13. Po roku wrocil do pelnej sprawnosci.

PS. Czyzbys byl kims z nieudolnej obslugi 112? Czy osoba ktora totalnei nie wiedziala co zrobic z pierwszej karetki?

Ty chyba neipowazny jestes. W dzisiejszym swiecie przekazywanie informacji trwa dlugo? Sciagniecie fpremiery swiatowego filmu z intenretu trwa 10 minut, a tu jedno zdanie o wezwanie karetki reanimacyjnej przekazywane bylo 20 minut... nadazasz? Zawsze najslabszymogniwem jest czlowiek, jego glupota/lenistwo/brak doswiadczenia. Pierwsza karetka ktora dojechala nie byla przystosowana ani fizycznie (sprzet) ani merytorycznie (obsluga) do reanimacji. Po prawie 60min. pojawila sie laskawie reanimacja i tej juz zarzucic nie mozna... rozwiń
Avatar
X / 1 sierpnia 2008 o 11:46
0
słuchać się tego nie da!!! dajcie spokój!!! prawda jest taka, że żadne dywagacje, dyskusje a tym bardziej "owe kupczenie", systemy i tradycyjne numery pomocowe nic już tu nie zmienią!!!
opamietajcie się ludzie!!!
pozegnajmy Kobietę w spokoju

niewinny??? kto jest??? niech pierwszy rzuci...
Avatar
alien / 31 lipca 2008 o 23:18
0
miko napisał:
guote
czy ktoś krytykuje postawe lekarzy,czy mowi sie o tym ze oni sa winni-porusza si sprawe przekazania informacji o pomoc
mowi sie o reakcji słuzb,o zaangazowaniu i ja tak wnioskuję.poza tym nie kazdy ma tyle wiadomosci. Mam nadzieję ze kazdy odczytuje tu akcje w kierunku poprawy wyposażenia karetek.Waszej pracy i systemu powiadamiania ??? I na koniec skoro takie obrazenia-po co meczyć zwłoki przez godzine po godzinie jak napisano- jest to pokaz siły zaangazowania czy pseudo udzielania pomocy.Niech ten wypadek bedzie sygnałem do walki o nasze bezpieczeństwo.Nie kazdy jest lekarzem. Do tej pory winny jest tylko ten co wszedł pod rekę bandycie,tu rowerzysta bo upadł a nikt wiecej.


Po co męczyć zwłoki? Ludzie którzy wykonują tą prace wiedzą, że nie wolno się poddawać bez walki.


Po co męczyć zwłoki? Ludzie którzy wykonują tą prace wiedzą, że nie wolno się poddawać bez walki. rozwiń
Avatar
~mała~ / 31 lipca 2008 o 22:35
0
miko napisał:
guote
czy ktoś krytykuje postawe lekarzy,czy mowi sie o tym ze oni sa winni-porusza si sprawe przekazania informacji o pomoc
mowi sie o reakcji słuzb,o zaangazowaniu i ja tak wnioskuję.poza tym nie kazdy ma tyle wiadomosci. Mam nadzieję ze kazdy odczytuje tu akcje w kierunku poprawy wyposażenia karetek.Waszej pracy i systemu powiadamiania ??? I na koniec skoro takie obrazenia-po co meczyć zwłoki przez godzine po godzinie jak napisano- jest to pokaz siły zaangazowania czy pseudo udzielania pomocy.Niech ten wypadek bedzie sygnałem do walki o nasze bezpieczeństwo.Nie kazdy jest lekarzem. Do tej pory winny jest tylko ten co wszedł pod rekę bandycie,tu rowerzysta bo upadł a nikt wiecej.



Wyposażona w jaki sprzęt reanimacyjny?????????????
Nie znalazłam takiego w trakcie wypowiedzi Pana dyrektora w panoramie ??????????????????/



Wyposażona w jaki sprzęt reanimacyjny?????????????
Nie znalazłam takiego w trakcie wypowiedzi Pana dyrektora w panoramie ??????????????????/ rozwiń
Avatar
miko / 31 lipca 2008 o 22:32
0
alien napisał:
Witam,
Dorzucę swoje dwa słowa do tej burzliwej dyskusji, ponieważ znam dobrze szczegóły tego zdarzenia.
Faktem niepodważalnym jest że działanie numeru 112 to fikcja, i to główna przyczyna tego iż karetka jechała tak długo. Niestety przekazywanie informacji trwa, dochodzi do tego dojazd i już mamy sporo czasu. Do zdarzenie pojechała w pierwszej kolejności karetka W w obstawie lekarskiej ze sprzętem reanimacyjnym. Następnie na miejsce po kilku minutach dotarła karetka R. Niestety prawie godzinna akcja nie przyniosła rezultatu.
Dziwi mnie że nie wspomniano w tym artykule o urazach jakich doznała poszkodowana, a przecież znano je wkrótce po zdarzeniu.
Były to min. złamanie podstawy czaszki, pęknięte płuco, oraz krwotok tętniczy do otrzewnej. Osoby które znają się na medycynie wiedzą że w tym wypadku rokowanie na przeżycie jest bardzo małe, nawet jeżeli akcja prowadzona jest szybko i sprawnie.
Wiem że najłatwiej jest krytykować jak to zrobił kolega wyżej. Jeździmy na obskurnymi i starymi karetkami, używamy średniowiecznego sprzętu a system ratowniczy nie dział jak należy - czego tu wymagać? Jeżeli to się nie zmieni takie sytuacje będą miały miejsce w przyszłości.



guote
czy ktoś krytykuje postawe lekarzy,czy mowi sie o tym ze oni sa winni-porusza si sprawe przekazania informacji o pomoc
mowi sie o reakcji słuzb,o zaangazowaniu i ja tak wnioskuję.poza tym nie kazdy ma tyle wiadomosci. Mam nadzieję ze kazdy odczytuje tu akcje w kierunku poprawy wyposażenia karetek.Waszej pracy i systemu powiadamiania ??? I na koniec skoro takie obrazenia-po co meczyć zwłoki przez godzine po godzinie jak napisano- jest to pokaz siły zaangazowania czy pseudo udzielania pomocy.Niech ten wypadek bedzie sygnałem do walki o nasze bezpieczeństwo.Nie kazdy jest lekarzem. Do tej pory winny jest tylko ten co wszedł pod rekę bandycie,tu rowerzysta bo upadł a nikt wiecej.



guote
czy ktoś krytykuje postawe lekarzy,czy mowi sie o tym ze oni sa winni-porusza si sprawe przekazania informacji o pomoc
mowi sie o reakcji słuzb,o zaangazowaniu i ja tak wnioskuję.poza tym nie kazdy ma tyle wiadomosci. Mam nadzieję ze kazdy odczytuje tu akcje w kierunku poprawy wyposażenia karetek.Waszej pracy i systemu powiadamiania ??? I na koniec skoro takie obrazenia-po co meczyć zwłoki przez godzine po godzinie jak napisano- jest to pokaz siły zaangazowania czy pseudo udzielania pomocy.... rozwiń
Avatar
alien / 31 lipca 2008 o 19:56
0
Witam,
Dorzucę swoje dwa słowa do tej burzliwej dyskusji, ponieważ znam dobrze szczegóły tego zdarzenia.
Faktem niepodważalnym jest że działanie numeru 112 to fikcja, i to główna przyczyna tego iż karetka jechała tak długo. Niestety przekazywanie informacji trwa, dochodzi do tego dojazd i już mamy sporo czasu. Do zdarzenie pojechała w pierwszej kolejności karetka W w obstawie lekarskiej ze sprzętem reanimacyjnym. Następnie na miejsce po kilku minutach dotarła karetka R. Niestety prawie godzinna akcja nie przyniosła rezultatu.
Dziwi mnie że nie wspomniano w tym artykule o urazach jakich doznała poszkodowana, a przecież znano je wkrótce po zdarzeniu.
Były to min. złamanie podstawy czaszki, pęknięte płuco, oraz krwotok tętniczy do otrzewnej. Osoby które znają się na medycynie wiedzą że w tym wypadku rokowanie na przeżycie jest bardzo małe, nawet jeżeli akcja prowadzona jest szybko i sprawnie.
Wiem że najłatwiej jest krytykować jak to zrobił kolega wyżej. Jeździmy na obskurnymi i starymi karetkami, używamy średniowiecznego sprzętu a system ratowniczy nie dział jak należy - czego tu wymagać? Jeżeli to się nie zmieni takie sytuacje będą miały miejsce w przyszłości.
Witam,
Dorzucę swoje dwa słowa do tej burzliwej dyskusji, ponieważ znam dobrze szczegóły tego zdarzenia.
Faktem niepodważalnym jest że działanie numeru 112 to fikcja, i to główna przyczyna tego iż karetka jechała tak długo. Niestety przekazywanie informacji trwa, dochodzi do tego dojazd i już mamy sporo czasu. Do zdarzenie pojechała w pierwszej kolejności karetka W w obstawie lekarskiej ze sprzętem reanimacyjnym. Następnie na miejsce po kilku minutach dotarła karetka R. Niestety prawie godzinna akcja nie przyniosła rezultatu.
rozwiń
Avatar
Ktoś / 31 lipca 2008 o 14:35
0
no nie do końca mogę się zgodzić z Tobą miły człowieku....idąc Twoim tropem to powinnien być jeszcze jakiś minimum jeden system albo i całą komisja sledcza, która to po odebraniu sygnału zdecydowłaby czy wybrać numer a czy b...i system przekierowalby polaczenie na inny system a ten na inny....
po co te systemy?
po co to wszytsko?
skoro i tak zaden nie dziala, wiecej systemow, wiecej biurokracji, więcej niezyjących...
to jedyne co się w ostatnich latach sprawdza....
czas na wnioski...











Edison napisał:
I to jest pomysl!!!
Idac dalej to traktory zamienmy na muly, swiatlo elektryczne na ogarki, komputery na liczydla a prezydenta na krola.

Nacenniejszego boskiego daru dla czlowieka czyli zycia nikt tej Pani juz nie zwroci, nic nie jest w stanie zrekompensowac rodzinie horroru jaki przezyla widzac konajaca najblizsza im osobe. Jedyna skuteczna metoda zeby to sie nigdy nie powtorzylo to powodztwo i odszodowanie w takiej wysokosci, ze odechce sie panstwu igrac ze spoleczenstwem i kupczyc spoleczna kasa:
Koszty wdrozenia numeru 112 w skali województwa
• Serwer telekomunikacyjny – 120 000 zł
• Sieć połączeń (uruchomienie)-14 000 zł
• System rejestracji – 1 200 zł
• Zasilanie awaryjne – 200 000 zł
• Serwis (na cały roku)- 35 000 zł
• Przeprogramowanie systemów – 10 000 zł
• RAZEM – 380 200 zł
Mysle, ze odszkodowanie powinno wyniesc 10 krotnosc kosztow wprowadzenia zle dzialajacego systemu.
rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 21

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wystawa "Six Memos" w Galerii Labirynt
23 listopada 2018, 0:00

Wystawa "Six Memos" w Galerii Labirynt 0 0

Co Gdzie Kiedy. Już 23 listopada w Galerii Labirynt odbędzie się wernisaż wystawy Six Memos / Sześć Przypomnień, w ramach projektu CreArt, jaki Miasto Lublin współrealizuje w programie Kreatywna Europa.

Radni z komisji rewizyjnej byli jednomyślni. Dyrektor I LO w Puławach może mieć kłopoty

Radni z komisji rewizyjnej byli jednomyślni. Dyrektor I LO w Puławach może mieć kłopoty 4 3

Dyrektor I LO im. ks. A. J. Czartoryskiego w Puławach może mieć kłopoty. Komisja rewizyjna kończącej się kadencji rady powiatu uznała, że złożona przez nauczycieli placówki skarga, jest zasadna. Samorządowcy przyznają, że w trakcie kontroli część zarzutów potwierdziła się.

Civilization VI: Gathering Storm. Wulkany, burze i powodzie (wideo)
film

Civilization VI: Gathering Storm. Wulkany, burze i powodzie (wideo) 0 0

Globalne ocieplenie i epoka lodowcowa w jednym. W dodatku Civilization VI: Gathering Storm zmierzymy się nie tylko z innymi cywilizacjami, ale przede wszystkim z klimatem.

Dawniej byli związani z PO. Teraz rządzą z PiS powiatem kraśnickim [zdjęcia radnych]
galeria

Dawniej byli związani z PO. Teraz rządzą z PiS powiatem kraśnickim [zdjęcia radnych] 1 4

Krzysztof Staruch jest nowym starostą powiatu kraśnickiego. W dzisiejszym głosowaniu kandydat Prawa i Sprawiedliwości otrzymał o jeden głos więcej od dotychczasowego starosty Andrzeja Maja (PSL). Wicestarostą został zaś Karol Rychlewski.

Chełm: Kolejarze uziemili zabytkowy parowóz. Miasto szuka dla niego nowego miejsca

Chełm: Kolejarze uziemili zabytkowy parowóz. Miasto szuka dla niego nowego miejsca 7 2

Rozpoczęła się długo oczekiwana przebudowa pl. Dworcowego. Wisienką na torcie miał być parowóz przeniesiony na plac z drugiej strony dworca. Chociaż jego lokalizacja była już uzgodniona, to kolejarze niespodziewanie postawili weto

Przetarg na sprzedaż nieruchomości Hotel Europa w Lublinie

Przetarg na sprzedaż nieruchomości Hotel Europa w Lublinie 0 0

Przetarg na sprzedaż nieruchomości Hotel Europa w Lublinie przy ul. Krakowskie Przedmieście 29

Pod koszami Dziennika Wschodniego. Hit dla Symbitu

Pod koszami Dziennika Wschodniego. Hit dla Symbitu 0 0

Ruszyła najstarsza liga amatorskiej koszykówki w województwie lubelskim. W czterdziestym, jubileuszowym sezonie, bierze udział sześć drużyn

Unijne wsparcie dla bezrobotnych

Unijne wsparcie dla bezrobotnych 0 1

Dla podopiecznych lubelskich ośrodków pomocy społecznej unijne fundusze to szansa na lepszą przyszłość. W ramach Aktywnego włączenia wsparcie uzyskało już ponad 5 tysięcy osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym, w tym osoby z niepełnosprawnościami, bezdomne i posiadające niskie kwalifikacje.

Robert Kubica podstawowym kierowcą Williamsa! Zespół ma potwierdzić te informacje [wideo]
film

Robert Kubica podstawowym kierowcą Williamsa! Zespół ma potwierdzić te informacje [wideo] 0 1

W przyszłym sezonie Robert Kubica ma być podstawowym kierowcą Williamsa! "La Gazzetta dello Sport" podaje, że jest to jeden z największych powrotów w historii sportu.

Awaria sieci ciepłowniczej w Puławach. Rozkopali al. Partyzantów
galeria

Awaria sieci ciepłowniczej w Puławach. Rozkopali al. Partyzantów 3 1

W tym tygodniu doszło do rozszczelnienia starych rur ciepłowniczych pod al. Partyzantów w Puławach. Obecnie trwa ich wymiana. OPEC nie planuje przerw w dostawach ciepła dla mieszkańców miasta. Utrudnienia w ruchu mają potrwać do końca miesiąca.

Sprośny żart na wykładzie. Profesor UP po naszym tekście rezygnuje z funkcji

Sprośny żart na wykładzie. Profesor UP po naszym tekście rezygnuje z funkcji 223 25

Z funkcji prorektora Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie zrezygnował profesor Eugeniusz Grela. Rezygnacja związana jest z naszym niedawnym artykułem

Dłuższe przerwy i lżejsze tornistry. Uczniów czekają zmiany

Dłuższe przerwy i lżejsze tornistry. Uczniów czekają zmiany 33 14

Więcej wolnego czasu między zajęciami i matematyka na pierwszej lekcji. To najważniejsze zmiany czekające uczniów. Wszystko za sprawą nowelizacji zasad BHP w szkołach.

Aleksandra Rudzińska najlepsza w Chinach

Aleksandra Rudzińska najlepsza w Chinach 0 1

Aleksandra Rudzińska z KW Kotłownia wygrała kolejne zawody w tym sezonie. Lublinianka zdominowała zmagania w chińskim Guanzhou i była najlepsza w China Open 2018 w konkurencji na czas

Nowy burmistrz Kazimierza Dolnego złożył przysięgę [zdjęcia, wideo]
galeria
film

Nowy burmistrz Kazimierza Dolnego złożył przysięgę [zdjęcia, wideo] 4 2

Nowy burmistrz Kazimierza Dolnego, Artur Pomianowski już po zaprzysiężeniu. Podczas wtorkowej sesji ślubowanie złożyli również radni. Nowym przewodniczącym rady został Mirosław Opoka, który pokonał Ryszarda Rybczyńskiego.

Wystawa "Szerzej z Perspektywy Świętej Geometrii" w Puławach
23 listopada 2018, 12:30

Wystawa "Szerzej z Perspektywy Świętej Geometrii" w Puławach 0 0

W piątek, 23 listopada o godz. 12.30 w Galerii Piwnica w Puławach (ul. Sieroszewskiego) odbędzie się wernisaż wystawy prac Daniela Antoniaka.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.