Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

25 października 2011 r.
13:07
Edytuj ten wpis

Dokument BBC: Nie znalazła perspektyw w Lublinie, pracuje w magazynie w Anglii (wideo)

0 45 A A
Fragment filmu BBC. Anna z Lublina szuka pracy w Anglii
Fragment filmu BBC. Anna z Lublina szuka pracy w Anglii

Brytyjska telewizja BBC wyemitowała program pokazujący życie imigrantów w Wielkiej Brytanii. Jedną z głównych bohaterek jest 24-letnia Anna z Lublina, absolwentka socjologii.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować


Poruszający film dokumentalny "Young, Foreign and Over Here" opowiada o młodych ludziach, którzy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu lepszego życia. Film pokazuje zmagania kilku osób - m.in. Polaków, Czechów i Węgra. Niestety okazuje się, że Anglia nie jest ziemią obiecaną.

Imigranci stykają się z inną kulturą. Żeby coś osiągnąć, muszą zaczynać od zera. Odbijać niemal od dna. Bo ich wykształcenie, czy doświadczenie przywiezione do Wielkiej Brytanii nikogo tutaj nie obchodzi. Wręcz są skreślani za wygląd, czy zły akcent.

Już na początku dowiadujemy się, że co roku do Wielkiej Brytanii przyjeżdża 35 tys. osób w poszukiwaniu lepszego życia. Aż dwie trzecie pochodzi z Polski. Autorzy przedstawiają nam 24-letnią Annę. Mieszkanka Lublina spędza swoje ostatnie godziny w rodzinnym mieście, by za chwilę wyjechać do Anglii. - Gdy zdałam sobie sprawę, że wyjeżdżam na dobre, miałam kilka nieprzespanych nocy. Jadę do Anglii, bo tam łatwo się żyje. Łatwo znaleźć pracę. Nie chcę tu skończyć za 50 lat - tłumaczy w filmie Anna.

W Polsce 24-latka skończyła socjologię, ale - jak podkreśla narrator filmu - mimo to swoje perspektywy musi wiązać z Anglią, a nie Polską.

Przy okazji dowiadujemy się, że Lublin to jedno z najbiedniejszych polskich miast. Pokazane są blokowiska i dworzec PKS. Na krótką chwilę pojawia się deptak.

Anna jedzie do Wielkiej Brytanii jednym z 20 autobusów przewożących imigrantów każdego dnia. Podróż trwa 27 godzin. - Zostawienie wszystkiego za sobą jest trochę smutne. Będę tęsknić za rodziną i przyjaciółmi - mówi dziewczyna w BBC.

Na miejscu okazuje się, że jej życie odwróciło się do góry nogami. Wcześniej żyła w spokojniej dzielnicy, a teraz w zupełnie obcym i gwarnym Nottingham. - To miejsce jest inne od tego, w którym mieszkałam dotychczas. Olbrzymi ruch na ulicach, głośno. W Polsce mieszkałam w bardzo cichym i spokojnym sąsiedztwie. Natomiast Nottingham to jedno z najniebezpieczniejszych miast w Anglii. W Lublinie czułam się bezpieczniej.

Anna opowiada, że kiedy przyjechała, w 6-pokojowym mieszkaniu było 19 osób. Ale i tak miała więcej szczęścia niż inny Polak Antoni, którego poznała. W małym i obskurnym mieszkaniu pogryzły go pluskwy.

Poszukiwania pracy w wymarzonym Human Resources nie przyniosły efektów. Anna musiała podjąć pracę, której w Polsce nigdy by nie podjęła. - Pakuję w magazynie różne rzeczy. Czuję się, jak robot. Po miesiącu pracy tutaj chyba będę musiała pójść do psychologa.

Dziewczyna zarabia 200 funtów tygodniowo i nie jest zadowolona ze swojego losu. - To jak krok wstecz. Mam studia, doświadczenie, a przy tym chyba najgorszą pracę, jaką miałam w swoim życiu. To smutne że imigranci z Polski, Litwy czy innych krajów wschodnich nie mogą znaleźć pracy zgodnej ze swoimi kwalifikacjami, tylko pracują poniżej ich wykształcenia - skarży się w dokumencie.


Fragment filmu:



Mimo to bohaterka z Lublina jest pełna nadziei. Wspomina swoich znajomych, którzy wyjechali do Anglii i po pięciu latach mają tam swój własny dom.

- W Polsce po 5 latach pracy nie stać cię na dom. W Anglii nie trzeba pracować tak dużo i tak długo, by się czegoś dorobić - stwierdza.

Po jakimś czasie życie Anny zaczyna się układać. Zarabia pieniądze, może sobie pozwolić na zaoczne studia na Nottingham Trent University.

Losy pozostałych bohaterów dokumentu kończą się różnie. Węgier wydał wszystkie pieniądze i wrócił rozgoryczony na wieś do swojego kraju. Podczas dosyć żenującej rozmowy kwalifikacyjnej w jednej z firm wytykano mu jego wygląd (przyszedł w kaszkiecie i dżinsach). Chłopak tłumaczył, że ma garnitur, ale aktualnie jest brudny. Podobny los spotkał Rosjankę.

Czeszce i Słowakowi częściowo się udało. Pracują w kuchni, i dzięki temu mają pieniądze na lekcje aktorstwa. A Antoni z Polski wozi rikszą turystów. Podobnie jak Anna, wybrnął z trudnej sytuacji. Udało mu się nawet dostać na wymarzone studia.


Macie jakieś doświadczenia z pracy za granicą? Piszcie na forum poniżej.

Komentarze 45

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Tomek / 28 października 2011 o 12:44
0
ja też kiedyś zarabiałem £200 tygodniowo,czasem £300.
Ale po czterech latach męczarni,wyrzeczeń i mieszkania w kilka osób mam £750 i prace 5 dni w tygodniu.
Czasem warto się trochę pomęczyć, to co się zarobi zainwestować w siebie, mam na myśli szkolenia i kursy a nie imprezy alkoholowe.
pozdrawiam
Avatar
Falubaz / 27 października 2011 o 18:03
0
Witam !
Proszę was o pomoc. Biorę udział w konkursie w którym liczą się wyświetlenia mojego filmiku, więc proszę was oglądajcie mój filmik dużo razy wysyłajcie go znajomym. Byłbym bardzo wdzięczny. Proszę was o pomoc, to nic was nie kosztuje tylko klikanie. Z góry dziękuję.
|
|
|
\/

[url="http://www.youtube.com/watch?v=UGrene4HmsA"][size="3"](KLIKNIJ !)[/size][/url]
Avatar
emigrant / 27 października 2011 o 06:14
0
[quote name='Piotr' timestamp='1319618629' post='551535']
Anno, no to jesteś trochę nieudolna. Po co od razu do Wielkiej Brytanii? W Polsce nie dało rady? Ja pochodzę z Lublina, skończyłem Filologię Romańską, mieszkam i pracuję jako pracownik umysłowy w jednej z firm ze strefy ekonomicznej w Gliwicach i mam się na prawdę bardzo dobrze!
[/quote]
Jezeli czlowiek juz decyduje sie na zmiane miejsca zamieszkania to po co kombinowac na jakies polowiczne sukcesy zyciowe.
Co to da ? Co to zmieni ? Zamienil stryjek siekierke na kijek ?
Jak jechac to podjac ryzyko raz i stanowczo, bo ten sam problem w zyciu.
Ja z zona podjelismy ryzyko w calosci. Pelna emigracja. Pojechalem szukac naszego miejsca na swiecie gdzie bedziemy zyli w przyslosci. Nie wiedzialem gdzie skonczy sie moja podroz i gdzie znajde to nasze nowe lokum.
Bylismy rozdzieleni przez 3 lata. Bylem na 2 kontynentach. Gdy zdecydowalem ze moge zostac i przyszlosc naszej rodziny bedzie nalezyta, zamieszkalem na stale. Sciagnalem zone z 2 dzieci. Zyjemy jak ludzie bez tej szarpaniny rerwow i jak normalni ludzie. Przeciez moglem wyjechac 25 lat temu na Slask. Wtedy tam bylo dobrze, ale ja widzialem to co inni nie widzieli. Nie podobalo mi sie to co sie dzieje w Polsce i podejrzewalem ze moze sie stac to co sie stalo. No i nadeszlo to dziadowstwo o jakim myslalem nawet na Slask.
Warto ryzykowac na calego ! Nie warto wybierac jakichs polowicznych tymczasowych rozwiazan. Jak juz jechac to tam gdzie na pewno bedzie dobrze dla CALEJ RODZINY.
Kobiety czesto tak robia i szukaja cos na tymczasem co by przyszlo lekko. Dla nich nasteny krok to znalezienie DURNIA ktory na nia bedzie zawalal cale zycie, a ona bedzie sie slizgac na czyich plecach. Smieje sie ze Duren zawala a ona sie buja.
Porzadna kobieta razem z mezem pracuje, razem z mezem wychowuja potomstwo i razem z mezem pracuje w domu.
[quote name='Piotr' timestamp='1319618629' post='551535']
Anno, no to jesteś trochę nieudolna. Po co od razu do Wielkiej Brytanii? W Polsce nie dało rady? Ja pochodzę z Lublina, skończyłem Filologię Romańską, mieszkam i pracuję jako pracownik umysłowy w jednej z firm ze strefy ekonomicznej w Gliwicach i mam się na prawdę bardzo dobrze!
[/quote]
Jezeli czlowiek juz decyduje sie na zmiane miejsca zamieszkania to po co kombinowac na jakies polowiczne sukcesy zyciowe.
Co to da ? Co to zmieni ? ... rozwiń
Avatar
jan / 26 października 2011 o 14:43
0
gowno prawda studia w olsce ci nic nei dadza:/ sam skonczylem informatyke jestem inzynierem i co??? pracy nie moglem znalezc przez rok:/ same oferty typu akwizytor a nawet jakbyly dla informatykow to wsyzscy oczekiwali doswiadczenia minimum 3 lata a gdzie po studiach mozna miec doswiadczenie? wyjechalem do uk a tu jedna, druga 10 i 20 praca i jakos sie toczy chiciaz bez rewelacji. mam 2 kafle na miesiac pracujac w fabryce po 6 dni w tygodniu. i co wam powiem to pasie pieniadze. zeby sie jakos ustawic trzeb byc minimum 5 lat i skrzetnie odkladac pieniadze na hipoteke. zycz epowodzenia polusmow robiacych za 6 na godzine hehehe
gowno prawda studia w olsce ci nic nei dadza:/ sam skonczylem informatyke jestem inzynierem i co??? pracy nie moglem znalezc przez rok:/ same oferty typu akwizytor a nawet jakbyly dla informatykow to wsyzscy oczekiwali doswiadczenia minimum 3 lata a gdzie po studiach mozna miec doswiadczenie? wyjechalem do uk a tu jedna, druga 10 i 20 praca i jakos sie toczy chiciaz bez rewelacji. mam 2 kafle na miesiac pracujac w fabryce po 6 dni w tygodniu. i co wam powiem to pasie pieniadze. zeby sie jakos ustawic trzeb byc minimum 5 lat i skrzetnie odkl... rozwiń
Avatar
rebus / 26 października 2011 o 11:18
0
"Mam studia, doświadczenie, a przy tym chyba najgorszą pracę, jaką miałam w swoim życiu."

Czego oni się na tych studiach uczą, jeżeli nie wiedzą, że przymusowa praca po studiach zakończyła się w Polsce 20 lat temu.
Avatar
Piotr / 26 października 2011 o 10:43
0
Anno, no to jesteś trochę nieudolna. Po co od razu do Wielkiej Brytanii? W Polsce nie dało rady? Ja pochodzę z Lublina, skończyłem Filologię Romańską, mieszkam i pracuję jako pracownik umysłowy w jednej z firm ze strefy ekonomicznej w Gliwicach i mam się na prawdę bardzo dobrze!
Avatar
Tadeusz / 26 października 2011 o 08:57
0
Pracowałem w USA 4 lata na różnych stanowiskach, wróciłem do Polandii do swojej ukochanej dziewczyny wobec nie możliwości zalegalizowania tam swego pobytu. Jest tutaj wielki SYF, a ja chciałbym być traktowany w swojej ojczyźnie tak, jak tam na obczyżnie.
Avatar
m.ak.s / 26 października 2011 o 08:23
0
Taka jest niestety prawda. Polacy potrafią sobie poradzić w obcym kraju, startując od zera i nie mając pomocy. Natomiast niewiele mogą osiągnąć we własnym kraju, gdzie bez znajomości i "pleców" niewiele można zdziałać. Nawet wobec prawa są u nas równi i równiejsi. Szkoda tylko że nasi urzędnicy i politycy na których pensje płacimy podatki, nie chcą tego dostrzec.
Avatar
er z krainy gier / 26 października 2011 o 08:16
0
Ten cały reportaż to totalitarna ściema.
Byłam i pracowałam w UK - fakt, nie chciałabym tak pracować (praca fizyczna) całe życie, więc cieszę się, że byłam tam w wakacje w trakcie studiów.
To dało mi motywację do nauki i zweryfikowania czego w życiu chcę. Przede wszystkim po powrocie od razu zapisałam się na angielski!
Jeśli Ania w trakcie studiów - ani razu nie zastanowiła się nad sensownością swojego kierunku, ani razu nie zrobiła nic ponadto czego wymagano od niej na egzaminach, nie działała w żadnym kole naukowym i nie interesowała się zagadnieniami ze swojej dziedziny - to nie dziwota, że wylądowała na zmywaku.
Jak się całe studia lawiruje, coś tam coś tam zalicza, ale bez większego zaangażowania - to niestety to nie są studia tylko przedłużenie LO.

Znam pasjonatów, którzy kończą bardziej egzotyczne i wydawałoby się bezwartościowe kierunki niż socjologia - i znajdują wymarzoną pracę.

Cytując klasyka: "W życiu trzeba najpierw wiedzieć co chce się robić, a potem zacząć coś robić".

Jak ktoś chce tak jak Ania narzekać i czekać aż ktoś ją poprowadzi za rączkę - to niech szuka bogatego męża.

Co do zarobków - to 200L tygodniowo jest wystarczające do przeżycia i oszczędzania. Wynajęcie pokoju z koleżanką kosztowało nas 50L per kapita tygodniowo, jedzenie - po ok. 10-15L. Stać nas było też na pojeżdżenie w weekendy po całym UK, a i tak sporo jeszcze przywiozłyśmy. Wbrew pozorom - 200L tygodniowo dla zwykłego robola-pakowacza to naprawdę rozsądna stawka.
Ceny jak w Polsce a miesięcznie wychodzi w PLN ok. 3200!
Ten cały reportaż to totalitarna ściema.
Byłam i pracowałam w UK - fakt, nie chciałabym tak pracować (praca fizyczna) całe życie, więc cieszę się, że byłam tam w wakacje w trakcie studiów.
To dało mi motywację do nauki i zweryfikowania czego w życiu chcę. Przede wszystkim po powrocie od razu zapisałam się na angielski!
Jeśli Ania w trakcie studiów - ani razu nie zastanowiła się nad sensownością swojego kierunku, ani razu nie zrobiła nic ponadto czego wymagano od niej na egzaminach, nie działała w żadnym kole naukowym ... rozwiń
Avatar
Miś_Koala / 25 października 2011 o 23:03
0
[quote name='mały' timestamp='1319565581' post='551406']
No tak, a czego ona się spodziewała? Nieudaczniki lub złodzieje wyjeżdżają za granicę i myślą, że ich ktoś po nogach będzie całował za to, że są z Polski? Trzeba się było uczyć, i iść na jakiś kierunek ścisły a nie takie dziadostwo, to i praca by się łatwiej znalazła. W śród moich znajomych nie znam nikogo, kto kończąc kierunek z dobrymi wynikami nie mógł znaleźć pracy, nawet w Lublinie. A wszystkie cwaniaczki, klasowi bossowie, dziewczyny a'la dziwki i inne pospólstwo skończyło właśnie tak: na zmywaku w jakiejś spelunie lub piorąc obesrane gacie w domu starców w UK. Żałosne, ale jeszcze taki nieudacznik ci powie, że woli zarabiać ileśtam set (Ł) piorąc pieluchomajtki, niż w Polsce w wyuczonym zawodzie 1/3 tego. Hahaha. Pamiętacie zajęcia z podstwaówki, jak nauczycielka się pytała: "kim chcecie być w przyszłości?". Ile z was odpowiedziało, że chce być pomywaczem, operatorem koparki ręcznej, gównopiorką, czy monterem kanapek w FuckDonaldzie? Raczej żadne, więc nie mówcie mi, że pranie gówien jest waszą wymarzoną pracą.
Poza tym trzeba się było uczyć angielskiego w szkole jak był za darmo i nie zwalajcie winy na kiepskiego nauczyciela. Teraz mielibyście lepszy start w UK, a tak weźcie swoje zeszyty z liceum. macie w nim zapisane więcej niż 10 stron? Chyba nie. Pozdro
[/quote]
Kolega nam opowiedział historie swojego życia Dokladnie martw się teraz martw:)
[quote name='mały' timestamp='1319565581' post='551406']
No tak, a czego ona się spodziewała? Nieudaczniki lub złodzieje wyjeżdżają za granicę i myślą, że ich ktoś po nogach będzie całował za to, że są z Polski? Trzeba się było uczyć, i iść na jakiś kierunek ścisły a nie takie dziadostwo, to i praca by się łatwiej znalazła. W śród moich znajomych nie znam nikogo, kto kończąc kierunek z dobrymi wynikami nie mógł znaleźć pracy, nawet w Lublinie. A wszystkie cwaniaczki, klasowi bossowie, dziewczyny a'la dziwki ... rozwiń
Avatar
Tomek / 28 października 2011 o 12:44
0
ja też kiedyś zarabiałem £200 tygodniowo,czasem £300.
Ale po czterech latach męczarni,wyrzeczeń i mieszkania w kilka osób mam £750 i prace 5 dni w tygodniu.
Czasem warto się trochę pomęczyć, to co się zarobi zainwestować w siebie, mam na myśli szkolenia i kursy a nie imprezy alkoholowe.
pozdrawiam
Avatar
Falubaz / 27 października 2011 o 18:03
0
Witam !
Proszę was o pomoc. Biorę udział w konkursie w którym liczą się wyświetlenia mojego filmiku, więc proszę was oglądajcie mój filmik dużo razy wysyłajcie go znajomym. Byłbym bardzo wdzięczny. Proszę was o pomoc, to nic was nie kosztuje tylko klikanie. Z góry dziękuję.
|
|
|
\/

[url="http://www.youtube.com/watch?v=UGrene4HmsA"][size="3"](KLIKNIJ !)[/size][/url]
Avatar
emigrant / 27 października 2011 o 06:14
0
[quote name='Piotr' timestamp='1319618629' post='551535']
Anno, no to jesteś trochę nieudolna. Po co od razu do Wielkiej Brytanii? W Polsce nie dało rady? Ja pochodzę z Lublina, skończyłem Filologię Romańską, mieszkam i pracuję jako pracownik umysłowy w jednej z firm ze strefy ekonomicznej w Gliwicach i mam się na prawdę bardzo dobrze!
[/quote]
Jezeli czlowiek juz decyduje sie na zmiane miejsca zamieszkania to po co kombinowac na jakies polowiczne sukcesy zyciowe.
Co to da ? Co to zmieni ? Zamienil stryjek siekierke na kijek ?
Jak jechac to podjac ryzyko raz i stanowczo, bo ten sam problem w zyciu.
Ja z zona podjelismy ryzyko w calosci. Pelna emigracja. Pojechalem szukac naszego miejsca na swiecie gdzie bedziemy zyli w przyslosci. Nie wiedzialem gdzie skonczy sie moja podroz i gdzie znajde to nasze nowe lokum.
Bylismy rozdzieleni przez 3 lata. Bylem na 2 kontynentach. Gdy zdecydowalem ze moge zostac i przyszlosc naszej rodziny bedzie nalezyta, zamieszkalem na stale. Sciagnalem zone z 2 dzieci. Zyjemy jak ludzie bez tej szarpaniny rerwow i jak normalni ludzie. Przeciez moglem wyjechac 25 lat temu na Slask. Wtedy tam bylo dobrze, ale ja widzialem to co inni nie widzieli. Nie podobalo mi sie to co sie dzieje w Polsce i podejrzewalem ze moze sie stac to co sie stalo. No i nadeszlo to dziadowstwo o jakim myslalem nawet na Slask.
Warto ryzykowac na calego ! Nie warto wybierac jakichs polowicznych tymczasowych rozwiazan. Jak juz jechac to tam gdzie na pewno bedzie dobrze dla CALEJ RODZINY.
Kobiety czesto tak robia i szukaja cos na tymczasem co by przyszlo lekko. Dla nich nasteny krok to znalezienie DURNIA ktory na nia bedzie zawalal cale zycie, a ona bedzie sie slizgac na czyich plecach. Smieje sie ze Duren zawala a ona sie buja.
Porzadna kobieta razem z mezem pracuje, razem z mezem wychowuja potomstwo i razem z mezem pracuje w domu.
[quote name='Piotr' timestamp='1319618629' post='551535']
Anno, no to jesteś trochę nieudolna. Po co od razu do Wielkiej Brytanii? W Polsce nie dało rady? Ja pochodzę z Lublina, skończyłem Filologię Romańską, mieszkam i pracuję jako pracownik umysłowy w jednej z firm ze strefy ekonomicznej w Gliwicach i mam się na prawdę bardzo dobrze!
[/quote]
Jezeli czlowiek juz decyduje sie na zmiane miejsca zamieszkania to po co kombinowac na jakies polowiczne sukcesy zyciowe.
Co to da ? Co to zmieni ? ... rozwiń
Avatar
jan / 26 października 2011 o 14:43
0
gowno prawda studia w olsce ci nic nei dadza:/ sam skonczylem informatyke jestem inzynierem i co??? pracy nie moglem znalezc przez rok:/ same oferty typu akwizytor a nawet jakbyly dla informatykow to wsyzscy oczekiwali doswiadczenia minimum 3 lata a gdzie po studiach mozna miec doswiadczenie? wyjechalem do uk a tu jedna, druga 10 i 20 praca i jakos sie toczy chiciaz bez rewelacji. mam 2 kafle na miesiac pracujac w fabryce po 6 dni w tygodniu. i co wam powiem to pasie pieniadze. zeby sie jakos ustawic trzeb byc minimum 5 lat i skrzetnie odkladac pieniadze na hipoteke. zycz epowodzenia polusmow robiacych za 6 na godzine hehehe
gowno prawda studia w olsce ci nic nei dadza:/ sam skonczylem informatyke jestem inzynierem i co??? pracy nie moglem znalezc przez rok:/ same oferty typu akwizytor a nawet jakbyly dla informatykow to wsyzscy oczekiwali doswiadczenia minimum 3 lata a gdzie po studiach mozna miec doswiadczenie? wyjechalem do uk a tu jedna, druga 10 i 20 praca i jakos sie toczy chiciaz bez rewelacji. mam 2 kafle na miesiac pracujac w fabryce po 6 dni w tygodniu. i co wam powiem to pasie pieniadze. zeby sie jakos ustawic trzeb byc minimum 5 lat i skrzetnie odkl... rozwiń
Avatar
rebus / 26 października 2011 o 11:18
0
"Mam studia, doświadczenie, a przy tym chyba najgorszą pracę, jaką miałam w swoim życiu."

Czego oni się na tych studiach uczą, jeżeli nie wiedzą, że przymusowa praca po studiach zakończyła się w Polsce 20 lat temu.
Avatar
Piotr / 26 października 2011 o 10:43
0
Anno, no to jesteś trochę nieudolna. Po co od razu do Wielkiej Brytanii? W Polsce nie dało rady? Ja pochodzę z Lublina, skończyłem Filologię Romańską, mieszkam i pracuję jako pracownik umysłowy w jednej z firm ze strefy ekonomicznej w Gliwicach i mam się na prawdę bardzo dobrze!
Avatar
Tadeusz / 26 października 2011 o 08:57
0
Pracowałem w USA 4 lata na różnych stanowiskach, wróciłem do Polandii do swojej ukochanej dziewczyny wobec nie możliwości zalegalizowania tam swego pobytu. Jest tutaj wielki SYF, a ja chciałbym być traktowany w swojej ojczyźnie tak, jak tam na obczyżnie.
Avatar
m.ak.s / 26 października 2011 o 08:23
0
Taka jest niestety prawda. Polacy potrafią sobie poradzić w obcym kraju, startując od zera i nie mając pomocy. Natomiast niewiele mogą osiągnąć we własnym kraju, gdzie bez znajomości i "pleców" niewiele można zdziałać. Nawet wobec prawa są u nas równi i równiejsi. Szkoda tylko że nasi urzędnicy i politycy na których pensje płacimy podatki, nie chcą tego dostrzec.
Avatar
er z krainy gier / 26 października 2011 o 08:16
0
Ten cały reportaż to totalitarna ściema.
Byłam i pracowałam w UK - fakt, nie chciałabym tak pracować (praca fizyczna) całe życie, więc cieszę się, że byłam tam w wakacje w trakcie studiów.
To dało mi motywację do nauki i zweryfikowania czego w życiu chcę. Przede wszystkim po powrocie od razu zapisałam się na angielski!
Jeśli Ania w trakcie studiów - ani razu nie zastanowiła się nad sensownością swojego kierunku, ani razu nie zrobiła nic ponadto czego wymagano od niej na egzaminach, nie działała w żadnym kole naukowym i nie interesowała się zagadnieniami ze swojej dziedziny - to nie dziwota, że wylądowała na zmywaku.
Jak się całe studia lawiruje, coś tam coś tam zalicza, ale bez większego zaangażowania - to niestety to nie są studia tylko przedłużenie LO.

Znam pasjonatów, którzy kończą bardziej egzotyczne i wydawałoby się bezwartościowe kierunki niż socjologia - i znajdują wymarzoną pracę.

Cytując klasyka: "W życiu trzeba najpierw wiedzieć co chce się robić, a potem zacząć coś robić".

Jak ktoś chce tak jak Ania narzekać i czekać aż ktoś ją poprowadzi za rączkę - to niech szuka bogatego męża.

Co do zarobków - to 200L tygodniowo jest wystarczające do przeżycia i oszczędzania. Wynajęcie pokoju z koleżanką kosztowało nas 50L per kapita tygodniowo, jedzenie - po ok. 10-15L. Stać nas było też na pojeżdżenie w weekendy po całym UK, a i tak sporo jeszcze przywiozłyśmy. Wbrew pozorom - 200L tygodniowo dla zwykłego robola-pakowacza to naprawdę rozsądna stawka.
Ceny jak w Polsce a miesięcznie wychodzi w PLN ok. 3200!
Ten cały reportaż to totalitarna ściema.
Byłam i pracowałam w UK - fakt, nie chciałabym tak pracować (praca fizyczna) całe życie, więc cieszę się, że byłam tam w wakacje w trakcie studiów.
To dało mi motywację do nauki i zweryfikowania czego w życiu chcę. Przede wszystkim po powrocie od razu zapisałam się na angielski!
Jeśli Ania w trakcie studiów - ani razu nie zastanowiła się nad sensownością swojego kierunku, ani razu nie zrobiła nic ponadto czego wymagano od niej na egzaminach, nie działała w żadnym kole naukowym ... rozwiń
Avatar
Miś_Koala / 25 października 2011 o 23:03
0
[quote name='mały' timestamp='1319565581' post='551406']
No tak, a czego ona się spodziewała? Nieudaczniki lub złodzieje wyjeżdżają za granicę i myślą, że ich ktoś po nogach będzie całował za to, że są z Polski? Trzeba się było uczyć, i iść na jakiś kierunek ścisły a nie takie dziadostwo, to i praca by się łatwiej znalazła. W śród moich znajomych nie znam nikogo, kto kończąc kierunek z dobrymi wynikami nie mógł znaleźć pracy, nawet w Lublinie. A wszystkie cwaniaczki, klasowi bossowie, dziewczyny a'la dziwki i inne pospólstwo skończyło właśnie tak: na zmywaku w jakiejś spelunie lub piorąc obesrane gacie w domu starców w UK. Żałosne, ale jeszcze taki nieudacznik ci powie, że woli zarabiać ileśtam set (Ł) piorąc pieluchomajtki, niż w Polsce w wyuczonym zawodzie 1/3 tego. Hahaha. Pamiętacie zajęcia z podstwaówki, jak nauczycielka się pytała: "kim chcecie być w przyszłości?". Ile z was odpowiedziało, że chce być pomywaczem, operatorem koparki ręcznej, gównopiorką, czy monterem kanapek w FuckDonaldzie? Raczej żadne, więc nie mówcie mi, że pranie gówien jest waszą wymarzoną pracą.
Poza tym trzeba się było uczyć angielskiego w szkole jak był za darmo i nie zwalajcie winy na kiepskiego nauczyciela. Teraz mielibyście lepszy start w UK, a tak weźcie swoje zeszyty z liceum. macie w nim zapisane więcej niż 10 stron? Chyba nie. Pozdro
[/quote]
Kolega nam opowiedział historie swojego życia Dokladnie martw się teraz martw:)
[quote name='mały' timestamp='1319565581' post='551406']
No tak, a czego ona się spodziewała? Nieudaczniki lub złodzieje wyjeżdżają za granicę i myślą, że ich ktoś po nogach będzie całował za to, że są z Polski? Trzeba się było uczyć, i iść na jakiś kierunek ścisły a nie takie dziadostwo, to i praca by się łatwiej znalazła. W śród moich znajomych nie znam nikogo, kto kończąc kierunek z dobrymi wynikami nie mógł znaleźć pracy, nawet w Lublinie. A wszystkie cwaniaczki, klasowi bossowie, dziewczyny a'la dziwki ... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 45

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

PZLA 94 Mistrzostwa Polski. Podsumowanie pierwszego dnia

PZLA 94 Mistrzostwa Polski. Podsumowanie pierwszego dnia 4 1

Pierwszy dzień rozgrywanych w Lublinie MP przyniósł wiele niezapomnianych emocji. Brąz wywalczyła Joanna Bemowska i Arkadiusz Rogowski, srebro Paweł Fajdek, a złoto Damian Kopeć

Pikietuje przed urzędem z niepełnosprawnym synem. Burmistrz: Sprawa ma charakter polityczny

Pikietuje przed urzędem z niepełnosprawnym synem. Burmistrz: Sprawa ma charakter polityczny 0 5

Jerzy Rębek burmistrz Radzynia Podlaskiego uważa że pikieta Marii Kosidło ma podtekst polityczny.

Zatańcz z Lublinem: zespół Rokiczanka
31 sierpnia 2018, 20:00

Zatańcz z Lublinem: zespół Rokiczanka 9 0

Co Gdzie Kiedy. 31 sierpnia o godz. 20 w Parku Bronowickim, w ramach cyklu Zatańcz z Lublinem, wystąpi zespół Rokiczanka. To okazja do wspólnej zabawy przy wspaniałej muzyce sprzed lat.

Obniżki pensji dla samorządowców o 20 proc.? To fikcja. Niektórzy nawet zyskali

Obniżki pensji dla samorządowców o 20 proc.? To fikcja. Niektórzy nawet zyskali 0 10

O 1/5 miały zmniejszyć się wynagrodzenia samorządowców w związku ustawą przyjętą przez PiS. Tymczasem w wielu przypadkach obniżki były wręcz symboliczne. A niektórzy nawet zyskali na zmianie.

94 PZLA MP. Paweł Fajdek 12 centymetrów od złota!
galeria

94 PZLA MP. Paweł Fajdek 12 centymetrów od złota! 4 1

Wojciech Nowicki z Podlasia Białystok wywalczył złoty medal w konkursie rzutu młotem w Lublinie i wyprzedził Pawła Fajdka. Zawodnikowi Agrosu Zamość do złota zabrakło zaledwie 12 centymetrów. Trzecie miejsca zajął natomiast inny zawodnik Agrosu Arkadiusz Rogowski

94 PZLA MP. Dominik Kopeć ze złotym medalem!

94 PZLA MP. Dominik Kopeć ze złotym medalem! 1 1

Zawodnik Agrosu Zamość nie miał sobie równych i mimo ciężkich warunków na bieżni ze znakomitym wynikiem zdobył pierwsze miejsce na zawodach w Lublinie

Potańcówka w klimacie lat 20-60 w Teatralnej Cafe
28 lipca 2018, 20:00

Potańcówka w klimacie lat 20-60 w Teatralnej Cafe 7 1

Co Gdzie Kiedy. Retro-potańcówka dla miłośników klimatu lat 20-60 odbędzie się 28 lipca o godz. 20 w Teatralnej Cafe (ul. Peowiaków 1). Uczestnicy będą mogli bawić się przy dobrej muzyce do godz. 2 nad ranem.

Obcokrajowcom podoba się w Polsce. Coraz mniej z nich chce wyjeżdżać

Obcokrajowcom podoba się w Polsce. Coraz mniej z nich chce wyjeżdżać 0 4

Coraz więcej obcokrajowców chce pozostać w Polsce na dłużej - mówi w rozmowie z PAP Jakub Dudziak z Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Z danych urzędu wynika, że w pierwszym półroczu tego roku liczba cudzoziemców z zezwoleniami na pobyt zwiększyła się o 25 tys. W połowie tego roku takie zezwolenia posiadało łącznie 350 tys. osób.

Koniec śmieciówek w szkołach? Od 1 września zatrudnienie tylko na umowę o pracę

Koniec śmieciówek w szkołach? Od 1 września zatrudnienie tylko na umowę o pracę 12 8

Od 1 września nauczyciele, wychowawcy, bibliotekarze, logopedzi czy psychologowie będą musieli być zatrudniani na umowę o pracę. Osoby prowadzące działalność gospodarczą nie będą też mogły pracować w prywatnych przedszkolach czy poradniach.

94 PZLA Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce oficjalnie otwarte
galeria

94 PZLA Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce oficjalnie otwarte 5 0

o godzinie 17 na stadionie w Lublinie przy komplecie publiczności nastąpiło uroczyste otwarcie imprezy, która potrwa w naszym mieście aż do niedzieli

Premiera książki o komunikacji publicznej w Kraśniku i powiecie kraśnickim. Wycieczki autobusowe
22 lipca 2018, 9:45

Premiera książki o komunikacji publicznej w Kraśniku i powiecie kraśnickim. Wycieczki autobusowe 5 0

Autobusy – Jelcz 120M i Jelcz M11 przyjadą w niedzielę z Lublina do Kraśnika. Podczas przejazdów będzie można posłuchać o historii komunikacji w Kraśniku i ważnych dla niej miejscach. O tym wszystkim będzie opowiadać Maksym Bratko, autor książki „Historia Komunikacji Publicznej w Kraśniku i powiecie kraśnickim”, której premierę zaplanowano na niedzielę.

Lublin: Do końca wakacji ruch wahadłowy na tej ulicy. Utrudnienia od poniedziałku

Lublin: Do końca wakacji ruch wahadłowy na tej ulicy. Utrudnienia od poniedziałku 28 11

Od poniedziałku aż do końca wakacji na ul. Nowy Świat obowiązywać będzie ruch wahadłowy. Drogowcy zabierają się tutaj za przebudowę kanalizacji deszczowej. Skrót z Bronowic na Czuby coraz bardziej przypomina tor przeszkód.

Potrącenie pieszego. Utrudnienia na ul. Choiny

Potrącenie pieszego. Utrudnienia na ul. Choiny 0 8

Utrudnienia na ul. Choiny w Lublinie. Jak informuje nasz Czytelnik Paweł doszło do potrącenia pieszego na przejściu.

II Festiwal w Krainie Lubelskich Ryb

II Festiwal w Krainie Lubelskich Ryb 0

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.