Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

4 września 2015 r.
9:45

Katie Melua i Mela Koteluk na Arenie Lublin (zdjęcia, wideo)

0 21 A A

W czwartek na Arenie Lublin zagrała Katie Melua i Mela Koteluk. Koncert to część Europejskiego Festiwalu Smaku, który trwa w mieście.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Komentarze 21

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
folkatka / 4 września 2015 o 18:29
0

Po prostu masa ludzi dostała bilety za friko (firmy, zakłady pracy, fundusz socjalny, pewnie też MOPR).

Ktoś kto płaci za bilet swoją kasą i świadomie to czeka do końca koncertu.

Czekam na oficjalne dane ile koncert kosztował i czy się w ogóle zwrócił finansowo.

Bo to bardzo wątpliwe.

Myślenie, ze impreza kulturalna powinna się zwrócić finansowo, jest błedne. Po prostu - wiekszość dobrej, wartosciowej muzyki (a za taką uwazam tę, graną przez panią Melua), jest jednocześnie muzyką niszową, majacą bardzo ograniczony zakres odbiorcow. Ktoś kiedys wyliczył, ze dopiero cena ok. 800 za bilet do filharmonii zapewniłaby zwrot kosztów, oczywiscie, przy założeniu, ze w takim mieście jak Lublin znajdzie się sporo bogaczy, gotowych wydać tyle na pojedynczy koncert, zeby zapełnić całą salę. Proponuję zorganizować w Lublinie występ np. Jordi Savalla - jednego z najlepszych na świecie wykonawców muzyki dawnej, np. sredniowiecznej czy renesansowej. Albo występ wspaniałej rosyjskiej wirtuozki gitary klasycznej - Tatiany Ryżkowej. Wspomniani przeze mnie artyści to osoby z absolutnej swiatowej czołówki, jeśli chodzi o reprezentowany przez nich poziom. Jak ktoś jest ciekawy, a ich nie zna, może sobie ich znależć na YT - polecam zwłaszcza "Capricho Arabe" w wykonaniu pani Tatiany (trzeba wpisac Tatyana Ryzhkova). Teraz pytanie - ile osób w Lublinie przyjdzie na taki koncert? Ja zakładam, ze nie wiecej jak 500. Ile musiałyby kosztować bilety, zeby zapewnić i gaże dla artystów, koszt transportu, hoteli, wyzywienia, wynajmu sali, opłat za media? Znowu cena musiałaby byc zaporowa. Jedynie koncerty  popularnych zespołów, np. Akurat mają szansę sie zwrócić, bo przychodzi na nie kupę luda, a kazdy jeszcze co najmniej jedno piwko wypije etc. Porozmawiajcie zresztą z muzykami jakiś początkujacych, nieznanych zespołów - jak trudno jest im zorganizowac swój wystep gdziekolwiek. Bo wszyscy od razu się pytają "A ile osób przyjdzie? Koledzy z klasy, i kto po za tym?" Do kategorii opłacalnych imprez naleza też koncerty disco-polo.

Co do opuszczania miejsc przed czasem - to jest niestety, swiadectwo zenujacego braku kultury, który jest do zaobserwowania czesto. Niejednokrotnie, będac w filharmonii, widziałam, jak publika waliła do drzwi, kiedy reszta biła brawo, dyrygent i solista kaniali się i odbierali kwiaty.

Tu potrzeba jakiejś edukacji w zakresie elementarnego savoir - vivre.

Na szczęscie pani Melua się nie przejeła tym bydłem i zagrala piękny bis dla tych, co chcieli jej suchac do końca. Mi się najbardziej podobał cover janis Joplin.

Pozdrawiam

Myślenie, ze impreza kulturalna powinna się zwrócić finansowo, jest błedne. Po prostu - wiekszość dobrej, wartosciowej muzyki (a za taką uwazam tę, graną przez panią Melua), jest jednocześnie muzyką niszową, majacą bardzo ograniczony zakres odbiorcow. Ktoś kiedys wyliczył, ze dopiero cena ok. 800 za bilet do filharmonii zapewniłaby zwrot kosztów, oczywiscie, przy założeniu, ze w takim mieście jak Lublin znajdzie się sporo bogaczy, gotowych wydać tyle na pojedynczy koncert, zeby zapełnić całą salę. Proponuję zorganizować w L... rozwiń

Avatar
fras / 4 września 2015 o 17:25
0

Wybrałem świadomie najlepsze miejśce "akustycznie" - środek płyty, prawie sam koniec.

W przerwach utworów słychac było z trybun VIP jakieś kwiczenie, smiechy itd. Co to za warchoły, chamy i prostaki tam siedziały?

Jeśli chodzi o orgnizację - prawidłowo wszystko, nagłośnienie zdecydowanie na plus.

Tylko słabiutko z toaletami. No i telebimy (opertor kamery) jakieś takie "opóźnione" i nie łapały "momentów" ;)

Avatar
Gość / 4 września 2015 o 17:07
0

Moich 7-ro znajomych z różnych środowisk było na koncercie i każdy kupił bilet SAMODZIELNIE i ŚWIADOMIE, nikt od nikogo nie dostał a tym bardziej nie za darmo od Mosiru

Swoją drogą fajny "inny" koncert dla koneserów a nie swołocza i taka publika, nie licząc lanserstwa które przyszło się pokazać i wyszło po pół godziny

Widzowie - hmmm...odniosłem wrażenie, że większość trafiła na ten koncert z przypadku. Zainteresowanie występem Meli - nikłe, Katie - cóż, nie każdy, przychodząc na Arenę Lublin wiedział "w co sie pakuje" i się zacżęło... opuszczanie stadionu po 30-40 minutach "głównego dania" (nie przypuszczam by powodem była tylko chęć wyjechania spod stadionu bez korków).

rozwiń
Avatar
Gość / 4 września 2015 o 16:59
0

Po prostu masa ludzi dostała bilety za friko (firmy, zakłady pracy, fundusz socjalny, pewnie też MOPR).

Ktoś kto płaci za bilet swoją kasą i świadomie to czeka do końca koncertu.

Czekam na oficjalne dane ile koncert kosztował i czy się w ogóle zwrócił finansowo.

Bo to bardzo wątpliwe.

Tak, tak, MOSIR kupuje 10 tys. biletów a potem nagania ludzi na stadion, już to przerabialiśmy...

Klapa - źle, sukces - jeszcze gorzej, jakie to PISowsko małe... objawy mocherowego zapalenia zwojów mózgowych...

Moich 7-ro znajomych z różnych środowisk było na koncercie i każdy kupił bilet SAMODZIELNIE i ŚWIADOMIE, nikt od nikogo nie dostał a tym bardziej nie za darmo od Mosiru

Swoją drogą fajny "inny" koncert dla koneserów a nie swołocza i taka publika, nie licząc lanserstwa które przyszło się pokazać i wyszło po pół godziny

Tak, tak, MOSIR kupuje 10 tys. biletów a potem nagania ludzi na stadion, już to przerabialiśmy...

Klapa - źle, sukces - jeszcze gorzej, jakie to PISowsko małe... objawy mocherowego zapalenia zwojów mózgowych...

Moich 7-ro znajomych z różnych środowisk było na koncercie i każdy kupił bilet SAMODZIELNIE i ŚWIADOMIE, nikt od nikogo nie dostał a tym bardziej nie za darmo od Mosiru

Swoją drogą fajny "inny" koncert dla koneserów a nie swołocza i taka publika, nie licząc lanserstwa które przyszło się pokazać i ... rozwiń

Avatar
Gość / 4 września 2015 o 16:53
0

Chyba na dożynkach w Dysie było więcej ludzi. Stadion jest głównie obiektem sportowym i takie ma przeznaczenie. Na udane koncerty na stadionach mogą sobie pozwolić tylko duze miasta. Wembley, Alianz Arena, Stadion Narodowy, Rose Bowl... w takich miejsach to sie uda. Arena Żuk Lublin to jedna wielka wtopa.

nie wiem, nie chodzę na dożynki, ani w Dysie ani na twojej wsi, koncert tak niszowych wokalistek z 10-tysięczną publiką to sukces i to spory... Zaklinanie rzeczywistośći wam się nie uda w tym przypadku

nie wiem, nie chodzę na dożynki, ani w Dysie ani na twojej wsi, koncert tak niszowych wokalistek z 10-tysięczną publiką to sukces i to spory... Zaklinanie rzeczywistośći wam się nie uda w tym przypadku

rozwiń
Avatar
Gość / 4 września 2015 o 14:59
0

3. Widzowie - hmmm...odniosłem wrażenie, że większość trafiła na ten koncert z przypadku. Zainteresowanie występem Meli - nikłe, Katie - cóż, nie każdy, przychodząc na Arenę Lublin wiedział "w co sie pakuje" i się zacżęło... opuszczanie stadionu po 30-40 minutach "głównego dania" (nie przypuszczam by powodem była tylko chęć wyjechania spod stadionu bez korków). Jak dla mnie - wstyd! Wycieczki po piwo i inne "ekstrasy" pomijam, bo to akurat można spotkać praktycznie na każdym koncercie. 

Po prostu masa ludzi dostała bilety za friko (firmy, zakłady pracy, fundusz socjalny, pewnie też MOPR).

Ktoś kto płaci za bilet swoją kasą i świadomie to czeka do końca koncertu.

Czekam na oficjalne dane ile koncert kosztował i czy się w ogóle zwrócił finansowo.

Bo to bardzo wątpliwe.

Po prostu masa ludzi dostała bilety za friko (firmy, zakłady pracy, fundusz socjalny, pewnie też MOPR).

Ktoś kto płaci za bilet swoją kasą i świadomie to czeka do końca koncertu.

Czekam na oficjalne dane ile koncert kosztował i czy się w ogóle zwrócił finansowo.

Bo to bardzo wątpliwe.

rozwiń
Avatar
Gość / 4 września 2015 o 14:25
0
Chyba teraz przekroczymy te 160 luda do końca 2015 r. Liczę, że na derbach Motor - Lublinianka będzie 14 tys luda.
Avatar
Gość / 4 września 2015 o 13:47
0
Chyba na dożynkach w Dysie było więcej ludzi. Stadion jest głównie obiektem sportowym i takie ma przeznaczenie. Na udane koncerty na stadionach mogą sobie pozwolić tylko duze miasta. Wembley, Alianz Arena, Stadion Narodowy, Rose Bowl... w takich miejsach to sie uda. Arena Żuk Lublin to jedna wielka wtopa.
Avatar
a nie dam (adam) / 4 września 2015 o 13:01
0

Wrażenia po wczorajszym koncercie:

1. Mela Koteluk - pierwszy raz ją słyszałem i... pozytywne zaskoczenie. Co do tekstów utworów się nie wypowiadam (prawdę mówiąc zbytnio nie wsłuchiwałem się w teksty;)). Muzycznie bardzo fajnie - nie wiem czy to tylko moje wrażenie ale dało się słyszeć "muzyczne wtręty" przypominające np. NewOrder czy Cocteau Twins. - czyli coś sprzed 30 lat. Ogólnie nieźle i ciekawie.

2. Katie Melua - klasa sama w sobie. Fakt, też odniosłem wrażenie, że "koncertowa" Katie nie nadaje się na stadion a do sali. No ale to spokojnie do przeżycia. Atmosfera koncertu plenerowego zrobiła się podczas ostatniego utworu i bisów, gdy ci, którzy pozostali, wstali z krzesełek i podeszli pod scenę. Jak dla mnie cały koncert Katie - super! :)

3. Widzowie - hmmm...odniosłem wrażenie, że większość trafiła na ten koncert z przypadku. Zainteresowanie występem Meli - nikłe, Katie - cóż, nie każdy, przychodząc na Arenę Lublin wiedział "w co sie pakuje" i się zacżęło... opuszczanie stadionu po 30-40 minutach "głównego dania" (nie przypuszczam by powodem była tylko chęć wyjechania spod stadionu bez korków). Jak dla mnie - wstyd! Wycieczki po piwo i inne "ekstrasy" pomijam, bo to akurat można spotkać praktycznie na każdym koncercie. No i jeszcze jedno - podczas nastrojowych, wykonywanych solo przez Katie utworów, na krzesełkach dało się słyszeć "dźwięk " paczek z chipsami - norrmalnie bezcenne:(

4. Organizacja - jak na mój gust było OK.  Że korki - no cóż, akurat w rejonie Areny Lublin trochę się przebudowuje więc można było wziąć to pod uwagę (widzowie, nie organizatorzy). A poza tym narzekający powinni zobaczyć jak to wygląda np. podczas koncertów na Bemowie w W-wie. ;)  I nie przy frekfencji rzędu 10 tys. a kilkukrotnie większej. Oj, mieliby na co narzekać ;) Samo wejście na stadion i odnalezienie miejscówki-OK. Po koncercie "tabun" autobusów MPK więc kto chciał ten jechał. Co do organizacji widowni - moim, skromnym, zdaniem tak duża liczba krzesełk na płycie "zabiła" atmosferę - nie mówię od razu o pogo ( ;)) ale lekkie bujanie, zapalniczki itp. nie zaszkodziłyby.

5. Oby więcej takich koncertów! :)

Wrażenia po wczorajszym koncercie:

1. Mela Koteluk - pierwszy raz ją słyszałem i... pozytywne zaskoczenie. Co do tekstów utworów się nie wypowiadam (prawdę mówiąc zbytnio nie wsłuchiwałem się w teksty;)). Muzycznie bardzo fajnie - nie wiem czy to tylko moje wrażenie ale dało się słyszeć "muzyczne wtręty" przypominające np. NewOrder czy Cocteau Twins. ... rozwiń

Avatar
Gość / 4 września 2015 o 12:44
0
Nie można było wnosić napojów w zakręconych butelkach, nakrętkę trzeba było odkręcić i wyrzucić. Argument: bo rzucona bez nakrętki nie zrobi krzywdy. A po wejściu w punktach gastronomicznych z nakrętkami sprzedawali.
Avatar
folkatka / 4 września 2015 o 18:29
0

Po prostu masa ludzi dostała bilety za friko (firmy, zakłady pracy, fundusz socjalny, pewnie też MOPR).

Ktoś kto płaci za bilet swoją kasą i świadomie to czeka do końca koncertu.

Czekam na oficjalne dane ile koncert kosztował i czy się w ogóle zwrócił finansowo.

Bo to bardzo wątpliwe.

Myślenie, ze impreza kulturalna powinna się zwrócić finansowo, jest błedne. Po prostu - wiekszość dobrej, wartosciowej muzyki (a za taką uwazam tę, graną przez panią Melua), jest jednocześnie muzyką niszową, majacą bardzo ograniczony zakres odbiorcow. Ktoś kiedys wyliczył, ze dopiero cena ok. 800 za bilet do filharmonii zapewniłaby zwrot kosztów, oczywiscie, przy założeniu, ze w takim mieście jak Lublin znajdzie się sporo bogaczy, gotowych wydać tyle na pojedynczy koncert, zeby zapełnić całą salę. Proponuję zorganizować w Lublinie występ np. Jordi Savalla - jednego z najlepszych na świecie wykonawców muzyki dawnej, np. sredniowiecznej czy renesansowej. Albo występ wspaniałej rosyjskiej wirtuozki gitary klasycznej - Tatiany Ryżkowej. Wspomniani przeze mnie artyści to osoby z absolutnej swiatowej czołówki, jeśli chodzi o reprezentowany przez nich poziom. Jak ktoś jest ciekawy, a ich nie zna, może sobie ich znależć na YT - polecam zwłaszcza "Capricho Arabe" w wykonaniu pani Tatiany (trzeba wpisac Tatyana Ryzhkova). Teraz pytanie - ile osób w Lublinie przyjdzie na taki koncert? Ja zakładam, ze nie wiecej jak 500. Ile musiałyby kosztować bilety, zeby zapewnić i gaże dla artystów, koszt transportu, hoteli, wyzywienia, wynajmu sali, opłat za media? Znowu cena musiałaby byc zaporowa. Jedynie koncerty  popularnych zespołów, np. Akurat mają szansę sie zwrócić, bo przychodzi na nie kupę luda, a kazdy jeszcze co najmniej jedno piwko wypije etc. Porozmawiajcie zresztą z muzykami jakiś początkujacych, nieznanych zespołów - jak trudno jest im zorganizowac swój wystep gdziekolwiek. Bo wszyscy od razu się pytają "A ile osób przyjdzie? Koledzy z klasy, i kto po za tym?" Do kategorii opłacalnych imprez naleza też koncerty disco-polo.

Co do opuszczania miejsc przed czasem - to jest niestety, swiadectwo zenujacego braku kultury, który jest do zaobserwowania czesto. Niejednokrotnie, będac w filharmonii, widziałam, jak publika waliła do drzwi, kiedy reszta biła brawo, dyrygent i solista kaniali się i odbierali kwiaty.

Tu potrzeba jakiejś edukacji w zakresie elementarnego savoir - vivre.

Na szczęscie pani Melua się nie przejeła tym bydłem i zagrala piękny bis dla tych, co chcieli jej suchac do końca. Mi się najbardziej podobał cover janis Joplin.

Pozdrawiam

Myślenie, ze impreza kulturalna powinna się zwrócić finansowo, jest błedne. Po prostu - wiekszość dobrej, wartosciowej muzyki (a za taką uwazam tę, graną przez panią Melua), jest jednocześnie muzyką niszową, majacą bardzo ograniczony zakres odbiorcow. Ktoś kiedys wyliczył, ze dopiero cena ok. 800 za bilet do filharmonii zapewniłaby zwrot kosztów, oczywiscie, przy założeniu, ze w takim mieście jak Lublin znajdzie się sporo bogaczy, gotowych wydać tyle na pojedynczy koncert, zeby zapełnić całą salę. Proponuję zorganizować w L... rozwiń

Avatar
fras / 4 września 2015 o 17:25
0

Wybrałem świadomie najlepsze miejśce "akustycznie" - środek płyty, prawie sam koniec.

W przerwach utworów słychac było z trybun VIP jakieś kwiczenie, smiechy itd. Co to za warchoły, chamy i prostaki tam siedziały?

Jeśli chodzi o orgnizację - prawidłowo wszystko, nagłośnienie zdecydowanie na plus.

Tylko słabiutko z toaletami. No i telebimy (opertor kamery) jakieś takie "opóźnione" i nie łapały "momentów" ;)

Avatar
Gość / 4 września 2015 o 17:07
0

Moich 7-ro znajomych z różnych środowisk było na koncercie i każdy kupił bilet SAMODZIELNIE i ŚWIADOMIE, nikt od nikogo nie dostał a tym bardziej nie za darmo od Mosiru

Swoją drogą fajny "inny" koncert dla koneserów a nie swołocza i taka publika, nie licząc lanserstwa które przyszło się pokazać i wyszło po pół godziny

Widzowie - hmmm...odniosłem wrażenie, że większość trafiła na ten koncert z przypadku. Zainteresowanie występem Meli - nikłe, Katie - cóż, nie każdy, przychodząc na Arenę Lublin wiedział "w co sie pakuje" i się zacżęło... opuszczanie stadionu po 30-40 minutach "głównego dania" (nie przypuszczam by powodem była tylko chęć wyjechania spod stadionu bez korków).

rozwiń
Avatar
Gość / 4 września 2015 o 16:59
0

Po prostu masa ludzi dostała bilety za friko (firmy, zakłady pracy, fundusz socjalny, pewnie też MOPR).

Ktoś kto płaci za bilet swoją kasą i świadomie to czeka do końca koncertu.

Czekam na oficjalne dane ile koncert kosztował i czy się w ogóle zwrócił finansowo.

Bo to bardzo wątpliwe.

Tak, tak, MOSIR kupuje 10 tys. biletów a potem nagania ludzi na stadion, już to przerabialiśmy...

Klapa - źle, sukces - jeszcze gorzej, jakie to PISowsko małe... objawy mocherowego zapalenia zwojów mózgowych...

Moich 7-ro znajomych z różnych środowisk było na koncercie i każdy kupił bilet SAMODZIELNIE i ŚWIADOMIE, nikt od nikogo nie dostał a tym bardziej nie za darmo od Mosiru

Swoją drogą fajny "inny" koncert dla koneserów a nie swołocza i taka publika, nie licząc lanserstwa które przyszło się pokazać i wyszło po pół godziny

Tak, tak, MOSIR kupuje 10 tys. biletów a potem nagania ludzi na stadion, już to przerabialiśmy...

Klapa - źle, sukces - jeszcze gorzej, jakie to PISowsko małe... objawy mocherowego zapalenia zwojów mózgowych...

Moich 7-ro znajomych z różnych środowisk było na koncercie i każdy kupił bilet SAMODZIELNIE i ŚWIADOMIE, nikt od nikogo nie dostał a tym bardziej nie za darmo od Mosiru

Swoją drogą fajny "inny" koncert dla koneserów a nie swołocza i taka publika, nie licząc lanserstwa które przyszło się pokazać i ... rozwiń

Avatar
Gość / 4 września 2015 o 16:53
0

Chyba na dożynkach w Dysie było więcej ludzi. Stadion jest głównie obiektem sportowym i takie ma przeznaczenie. Na udane koncerty na stadionach mogą sobie pozwolić tylko duze miasta. Wembley, Alianz Arena, Stadion Narodowy, Rose Bowl... w takich miejsach to sie uda. Arena Żuk Lublin to jedna wielka wtopa.

nie wiem, nie chodzę na dożynki, ani w Dysie ani na twojej wsi, koncert tak niszowych wokalistek z 10-tysięczną publiką to sukces i to spory... Zaklinanie rzeczywistośći wam się nie uda w tym przypadku

nie wiem, nie chodzę na dożynki, ani w Dysie ani na twojej wsi, koncert tak niszowych wokalistek z 10-tysięczną publiką to sukces i to spory... Zaklinanie rzeczywistośći wam się nie uda w tym przypadku

rozwiń
Avatar
Gość / 4 września 2015 o 14:59
0

3. Widzowie - hmmm...odniosłem wrażenie, że większość trafiła na ten koncert z przypadku. Zainteresowanie występem Meli - nikłe, Katie - cóż, nie każdy, przychodząc na Arenę Lublin wiedział "w co sie pakuje" i się zacżęło... opuszczanie stadionu po 30-40 minutach "głównego dania" (nie przypuszczam by powodem była tylko chęć wyjechania spod stadionu bez korków). Jak dla mnie - wstyd! Wycieczki po piwo i inne "ekstrasy" pomijam, bo to akurat można spotkać praktycznie na każdym koncercie. 

Po prostu masa ludzi dostała bilety za friko (firmy, zakłady pracy, fundusz socjalny, pewnie też MOPR).

Ktoś kto płaci za bilet swoją kasą i świadomie to czeka do końca koncertu.

Czekam na oficjalne dane ile koncert kosztował i czy się w ogóle zwrócił finansowo.

Bo to bardzo wątpliwe.

Po prostu masa ludzi dostała bilety za friko (firmy, zakłady pracy, fundusz socjalny, pewnie też MOPR).

Ktoś kto płaci za bilet swoją kasą i świadomie to czeka do końca koncertu.

Czekam na oficjalne dane ile koncert kosztował i czy się w ogóle zwrócił finansowo.

Bo to bardzo wątpliwe.

rozwiń
Avatar
Gość / 4 września 2015 o 14:25
0
Chyba teraz przekroczymy te 160 luda do końca 2015 r. Liczę, że na derbach Motor - Lublinianka będzie 14 tys luda.
Avatar
Gość / 4 września 2015 o 13:47
0
Chyba na dożynkach w Dysie było więcej ludzi. Stadion jest głównie obiektem sportowym i takie ma przeznaczenie. Na udane koncerty na stadionach mogą sobie pozwolić tylko duze miasta. Wembley, Alianz Arena, Stadion Narodowy, Rose Bowl... w takich miejsach to sie uda. Arena Żuk Lublin to jedna wielka wtopa.
Avatar
a nie dam (adam) / 4 września 2015 o 13:01
0

Wrażenia po wczorajszym koncercie:

1. Mela Koteluk - pierwszy raz ją słyszałem i... pozytywne zaskoczenie. Co do tekstów utworów się nie wypowiadam (prawdę mówiąc zbytnio nie wsłuchiwałem się w teksty;)). Muzycznie bardzo fajnie - nie wiem czy to tylko moje wrażenie ale dało się słyszeć "muzyczne wtręty" przypominające np. NewOrder czy Cocteau Twins. - czyli coś sprzed 30 lat. Ogólnie nieźle i ciekawie.

2. Katie Melua - klasa sama w sobie. Fakt, też odniosłem wrażenie, że "koncertowa" Katie nie nadaje się na stadion a do sali. No ale to spokojnie do przeżycia. Atmosfera koncertu plenerowego zrobiła się podczas ostatniego utworu i bisów, gdy ci, którzy pozostali, wstali z krzesełek i podeszli pod scenę. Jak dla mnie cały koncert Katie - super! :)

3. Widzowie - hmmm...odniosłem wrażenie, że większość trafiła na ten koncert z przypadku. Zainteresowanie występem Meli - nikłe, Katie - cóż, nie każdy, przychodząc na Arenę Lublin wiedział "w co sie pakuje" i się zacżęło... opuszczanie stadionu po 30-40 minutach "głównego dania" (nie przypuszczam by powodem była tylko chęć wyjechania spod stadionu bez korków). Jak dla mnie - wstyd! Wycieczki po piwo i inne "ekstrasy" pomijam, bo to akurat można spotkać praktycznie na każdym koncercie. No i jeszcze jedno - podczas nastrojowych, wykonywanych solo przez Katie utworów, na krzesełkach dało się słyszeć "dźwięk " paczek z chipsami - norrmalnie bezcenne:(

4. Organizacja - jak na mój gust było OK.  Że korki - no cóż, akurat w rejonie Areny Lublin trochę się przebudowuje więc można było wziąć to pod uwagę (widzowie, nie organizatorzy). A poza tym narzekający powinni zobaczyć jak to wygląda np. podczas koncertów na Bemowie w W-wie. ;)  I nie przy frekfencji rzędu 10 tys. a kilkukrotnie większej. Oj, mieliby na co narzekać ;) Samo wejście na stadion i odnalezienie miejscówki-OK. Po koncercie "tabun" autobusów MPK więc kto chciał ten jechał. Co do organizacji widowni - moim, skromnym, zdaniem tak duża liczba krzesełk na płycie "zabiła" atmosferę - nie mówię od razu o pogo ( ;)) ale lekkie bujanie, zapalniczki itp. nie zaszkodziłyby.

5. Oby więcej takich koncertów! :)

Wrażenia po wczorajszym koncercie:

1. Mela Koteluk - pierwszy raz ją słyszałem i... pozytywne zaskoczenie. Co do tekstów utworów się nie wypowiadam (prawdę mówiąc zbytnio nie wsłuchiwałem się w teksty;)). Muzycznie bardzo fajnie - nie wiem czy to tylko moje wrażenie ale dało się słyszeć "muzyczne wtręty" przypominające np. NewOrder czy Cocteau Twins. ... rozwiń

Avatar
Gość / 4 września 2015 o 12:44
0
Nie można było wnosić napojów w zakręconych butelkach, nakrętkę trzeba było odkręcić i wyrzucić. Argument: bo rzucona bez nakrętki nie zrobi krzywdy. A po wejściu w punktach gastronomicznych z nakrętkami sprzedawali.
Zobacz wszystkie komentarze 21

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Kolej dodatkowym środkiem komunikacji miejskiej w Lublinie? Pomysł "wyciągnięty z szafy"

Kolej dodatkowym środkiem komunikacji miejskiej w Lublinie? Pomysł "wyciągnięty z szafy" 3 0

Nową-starą koncepcję Lubelskiej Kolei Aglomeracyjnej pokazał w poniedziałek pełnomocnik wojewody lubelskiego. Jest to odświeżona wersja planów sprzed ośmiu lat. Zakłada budowę nowych przystanków kolejowych w Lublinie, Kraśniku i obok wiaduktu w Konopnicy. Nie ma na razie konkretnych projektów ani funduszy na budowę.

„Sen o mieście” w sierpniu na zamku. Bilety po 2 zł

„Sen o mieście” w sierpniu na zamku. Bilety po 2 zł 0 0

„Sen o mieście” wraca na dziedziniec lubelskiego zamku. Widowisko w reżyserii Janusza Opryńskiego zobaczymy 4, 5, 10, 11 sierpnia, godz. 21. Właśnie ruszyła sprzedaż biletów.

Błąd na pomniku smoleńskim w Kraśniku? Zapytaliśmy prof. Bralczyka
galeria

Błąd na pomniku smoleńskim w Kraśniku? Zapytaliśmy prof. Bralczyka 48 31

Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej czy Rzeczypospolitej Polskiej? Na napisie umieszczonym na odsłoniętym w niedzielę pomniku smoleńskim w Kraśniku z postacią prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest ta pierwsza wersja. Zdaniem językoznawcy prof. Jerzego Bralczyka obie formy są dopuszczalne, choć w sytuacjach uroczystych lepiej jest odmienić obydwa człony.

W Białej Podlaskiej powstała pierwsza odkryta pływalnia. Rektor wskoczył do wody [zdjęcia]
galeria
film

W Białej Podlaskiej powstała pierwsza odkryta pływalnia. Rektor wskoczył do wody [zdjęcia] 5 2

Pierwsza odkryta pływalnia w mieście już otwarta. Obiekt powstał przy Państwowej Szkole Wyższej. Pierwszy do wody wskoczył rektor prof. Józef Bergier.

Wypadek na al. Witosa w Lublinie. Chevrolet po zderzeniu z busem rozpadł się na kawałki
Zdjęcia
galeria

Wypadek na al. Witosa w Lublinie. Chevrolet po zderzeniu z busem rozpadł się na kawałki 29 3

Na al. Witosa w Lublinie doszło do zderzenia chevroleta z busem pasażerskim. Kilka osób jest rannych.

Ciężarówka wjechała w samochód osobowy. Dwie osoby nie żyją
galeria

Ciężarówka wjechała w samochód osobowy. Dwie osoby nie żyją 8 10

Tragiczny wypadek w miejscowości Leokadiów na trasie DK-12. Nie żyją dwie osoby,

Wypadek w wesołym miasteczku. 11-latek porażony prądem

Wypadek w wesołym miasteczku. 11-latek porażony prądem 14 2

11-letnie dziecko zostało porażone prądem w wesołym miasteczku w Okunince.

"Wystaw to!" w Labiryncie
20 lipca 2018, 19:00

"Wystaw to!" w Labiryncie 2 0

Co Gdzie Kiedy. Galeria Labirynt 2 (ul. Grodzka 3) zaprasza na wernisaż ekspozycji Wystaw to!. Otwarcie wystawy odbędzie się 20 lipca o godz. 19.

Co się dzieje w Straży Miejskiej? Co czwarty z nowo przyjętych funkcjonariuszy odchodzi

Co się dzieje w Straży Miejskiej? Co czwarty z nowo przyjętych funkcjonariuszy odchodzi 35 12

Ze Straży Miejskiej odchodzi co czwarty z nowo przyjętych funkcjonariuszy – alarmują kontrolerzy z Ratusza. Komendant odpowiada, że zarobki są nieatrakcyjne, a fundusz płac zależy od tego, ile pieniędzy przekaże mu Ratusz. Czy w miejskiej kasie znajdą się pieniądze na podwyżki dla strażników?

Udawał szkockiego żołnierza, który zbiera pieniądze na córkę. Kobieta dała się nabrać

Udawał szkockiego żołnierza, który zbiera pieniądze na córkę. Kobieta dała się nabrać 0 0

Podawał się za szkockiego żołnierza, który zbiera pieniądze na operację córki. Wyłudził od kobiety ponad tysiąc złotych.

Górnik Łęczna wrócił z obozu na Litwie

Górnik Łęczna wrócił z obozu na Litwie 2 0

Zawodniczki Górnika Łęczna wracają ze zgrupowania z zaledwie jednym zwycięstwem. Podopiecznym Piotra Mazurkiewicza udało się pokonać białoruski FK Mińsk

W Lubartowie powstanie kompleks sportowy [wizualizacje]
galeria

W Lubartowie powstanie kompleks sportowy [wizualizacje] 0 0

Będzie kolejny etap inwestycji przy ul. Parkowej w Lubartowie. Do końca września ma powstać budynek szatniowo-sanitarny z pełną infrastrukturą, a do lipca przyszłego roku: pełnowymiarowe boisko z naturalną nawierzchnią

Francja odbiera puchar mistrzostw świata, a w Strefie Kibica pustki
Od Czytelnika
galeria

Francja odbiera puchar mistrzostw świata, a w Strefie Kibica pustki 47 21

W niedzielę podczas finału Mistrzostw Świata nie było chętnych na wspólne kibicowanie w Strefie Kibica w Lublinie

Dziś będzie lało i grzmiało. Ostrzeżenie IMGW. Jaka pogoda w kolejne dni?

Dziś będzie lało i grzmiało. Ostrzeżenie IMGW. Jaka pogoda w kolejne dni? 8 2

Cały tydzień ma być deszczowy. Dzisiaj możemy spodziewać się również burz. IMGW wydał ostrzeżenie

Gastronomia na deptaku. Już wiadomo ile trzeba zapłacić za miejsce

Gastronomia na deptaku. Już wiadomo ile trzeba zapłacić za miejsce 0 3

Na 400 zł została ustalona stawka za jedno miejsce pod wózek gastronomiczny na odnowionym deptaku.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.