Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

8 sierpnia 2012 r.
13:03
Edytuj ten wpis

Ksiądz podejrzany o molestowanie nastolatków wyszedł na wolność

Autor: Zdjęcie autora er
0 7 A A
Dzisiaj, o 10-tej rano policjanci wprowadzili skutego kajdankami księdza na salę rozpraw. (Maciej Ka
Dzisiaj, o 10-tej rano policjanci wprowadzili skutego kajdankami księdza na salę rozpraw. (Maciej Ka

Sąd Rejonowy w Lublin-Zachód odmówił dzisiaj aresztowania ks. Bogusława P., któremu prokuratura zarzuciła molestowanie dwóch nastolatków.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Duchowny został zatrzymany przez policję we wtorek rano. Prokuratura postawiła mu zarzut wykorzystania seksualnego dwóch nastolatków spod Lublina. Miało do togo dojść przed 10 laty, gdy ksiądz był proboszczem w podlubelskiej Turce.

Jeden z pokrzywdzonych, dziś dorosły mężczyzna, zgłosił się do prokuratury po tym jak wyczytał w prasie informację, że Bogusław P. oskarżony jest o molestowanie ministranta w miejscowości Pocking w Dolnej Bawarii. Proces księdza ruszył w sądzie w Krasnymstawie.

Prokuratura dotarła również do drugiego mężczyzny, który w 2003 roku był z księdzem na wakacyjnym wyjeździe. Potwierdził, że był przez niego molestowany.

Dzisiaj, o 10-tej rano policjanci wprowadzili skutego kajdankami księdza na salę rozpraw. Duchowny nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

Posiedzenie prowadził sędzia Andrzej Woźniak.

- Sąd doszedł do wniosku, że prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów jest wysokie - informuje Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. - Uznał, że zastosowanie aresztu jest niecelowe, bo nie ma obaw, że podejrzany będzie utrudniał postępowanie czy tez nakłaniał do składania fałszywych zeznań.

Duchowny został oddany pod dozór policji, ma zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zakaz opuszczania miejsca pobytu.

Komentarze 7

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
CCCP / 8 sierpnia 2012 o 17:38
0
W końcu nie po to jesteśmy poddanym Watykanu aby jego żołnierze odsiadywali jakieś wyroki w tym śmiesznym kraju.
Avatar
Tommik / 8 sierpnia 2012 o 16:44
0
...być może zapowiedzi internetowe osadzonych na ul. Południowej zrobiły swoje .. a właściwie, mogły by zrobić
Sąd przestraszył się, że nasz budżet musiałby odszkodowanie płacić w późniejszym terminie na trwały uszczerbek na zdrowiu [jelita grubego] nowoosadzonego "członka" społeczności mydełkowej ..

Ponoć już czekali zniecierpliwieni na swojską resocjalizację księdza. Ogólnie, aresztanci kodeks honorowy mają. Gwałcicieli i pedofili traktują po "Bożemu".
...być może zapowiedzi internetowe osadzonych na ul. Południowej zrobiły swoje .. a właściwie, mogły by zrobić
Sąd przestraszył się, że nasz budżet musiałby odszkodowanie płacić w późniejszym terminie na trwały uszczerbek na zdrowiu [jelita grubego] nowoosadzonego "członka" społeczności mydełkowej ..

Ponoć już czekali zniecierpliwieni na swojską resocjalizację księdza. Ogólnie, aresztanci kodeks honorowy mają. Gwałcicieli i pedofili traktują po "Bożemu". rozwiń
Avatar
Slawek "Kajo" W. / 8 sierpnia 2012 o 16:32
0
W zupelnosci rozumiem decyzje sedziego, poniewaz areszt/wiezienie powinno sluzyc resocjalizacji osob osadzonych! Sama zas obecnosc wspomnianego duchownego wsrod mezczyzn moze byc jedynie przyczynkiem do dalszej ich (wspolwiezniow) degradacji! Ten ksiezulo jest po prostu niebezpieczny!
Avatar
Tomek B. / 8 sierpnia 2012 o 14:42
0
DW nie pozwala linkować, więc wklejam



Nieświęte rodziny

Renata Kim, Małgorzata Święchowicz | [url="http://www.newsweek.pl/"] Newsweek [/url] | 1 Sierpień 2012 |


Prowadzą podwójne życie: rano odprawiają mszę, później jadą odwiedzić swoje rodziny. I nikt się temu specjalnie nie dziwi – ani parafianie, ani nawet biskupi. – Tak to już po prostu jest – mówią księża i naukowcy badający, jak żyją polscy duchowni.
Dawny proboszcz parafii liczącej 700 wiernych, nazwijmy go A., ojciec dwójki dzieci, nie chciał odchodzić z Kościoła. Nie sądził, że będzie musiał, w końcu zna wielu kapłanów, którzy mają dziecko. I nikt im krzywdy nie robi. Ba, jednemu przełożony tak poszedł na rękę, że zamienił probostwo na większe, aby miał z czego rodzinę utrzymać. A jego wyrzucili. – W ubiegłym roku, tuż przed Niedzielą Palmową, dostałem wezwanie do kurii. Dali mi cztery dni na spakowanie się – wspomina.
Zapytał wtedy tylko: dlaczego ja? Innych też powinniście wyrzucić na bruk. W odpowiedzi usłyszał, że na innych nie ma dowodów.

Dziś A. uważa, że gdyby się wtedy swoich synów wyparł, zostawiliby go w spokoju. – Ale ja nie szedłem w zaparte. Myślę, że wyrzucenie mnie miało być sygnałem dla innych duchownych: jeśli macie dzieci, to się do nich nie przyznawajcie – mówi.

Proboszcz nie widział

Ksiądz Mariusz G., do niedawna wikary w poznańskiej parafii św. Andrzeja Boboli, swojego dziecka długo się wypierał. Choć poznana na rekolekcjach Agnieszka D., która zamieszkała z nim na plebanii, powiedziała mu, że jest w ciąży, udawał, że nie widzi rosnącego brzucha. Gdy wieczorem 23 lutego ubiegłego roku poczuła bóle porodowe, nie zawiózł jej do szpitala.

Przygotował materac i zostawił ją samą. Później zamknął się w pokoju obok, założył słuchawki na uszy, włączył muzykę, a w końcu przysnął. Nad ranem obudziły go jęki, więc poszedł zobaczyć, co się dzieje. Agnieszka krwawiła, prosiła, by wezwał pogotowie. Nie zareagował. Gdy poród wszedł w ostatnią fazę i pojawiła się główka, wyciągnął dziecko. Martwe. Ochrzcił je i dopiero wtedy zadzwonił po karetkę.

Lekarze zawiadomili policję, ta prokuraturę. Po zbadaniu sprawy prokuratorzy umorzyli dochodzenie. Teraz jednak akta odkurzono: trafiły do apelacji i śledztwo zostanie wznowione. – Trzeba ustalić szczegóły przebiegu porodu minuta po minucie. Musimy zbadać, czy ksiądz miał świadomość, że kobieta znajduje się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Dlaczego uznał, że nie ma potrzeby wzywania pomocy medycznej – mówi Mariusz Orlicki, zastępca prokuratora okręgowego w Poznaniu. Jeśli prokuratura tym razem dopatrzy się znamion przestępstwa, za nieudzielenie pomocy rodzącej kobiecie księdzu będzie grozić do 3 lat więzienia.

Agnieszka D. nie chce rozmawiać o tym, co wydarzyło się zeszłej zimy na plebanii. – Wszystko, co miałam do powiedzenia w tej sprawie, już zeznałam – ucina pytania. Ówczesny proboszcz twierdzi, że nic nie wiedział. – Mnie się wydawało, że oni spotykają się na modlitwy – mówi ks. Włodzimierz Koperski. Nie zauważył, że dziewczyna była w ciąży. Kiedy zaczął się poród, nie było go akurat w Poznaniu.

Ksiądz Mariusz G. nie odbiera telefonu. Podobno w ramach pokuty trafił na jakiś czas do klasztoru, a stamtąd na zagraniczną misję.

Tak po prostu jest

Prof. Józef Baniak, socjolog religii z poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, słyszał o Mariuszu G. na długo, zanim napisały o nim media. W Poznaniu od dawna mówiło się, że kapłan lubi kontakty z młodymi kobietami. Owszem, profesora zdziwiło, że młody wikary nie wezwał pomocy do rodzącej, ale już sam fakt, że miał partnerkę – wcale. – Z moich badań wynika, że w związki z kobietami angażuje się prawie 60 proc. duchownych. Niektórzy żyją z nimi niemal otwarcie, mają dzieci. Parafianie o tym wiedzą – tłumaczy.

Do dzisiaj pamięta przypadek księdza z Dolnego Śląska, ojca dwójki dorosłych dzieci, który był niezwykle lubiany i ceniony w swojej parafii. Kiedy zmarł, na pogrzeb przyszło całe miasteczko. I nikt nie wytykał palcami stojącej nad grobem wdowy z dziećmi i wnukami. – Ten proboszcz zawsze mi powtarzał: pisz o tym, jak naprawdę żyjemy. Widzisz przecież, jakim jestem księdzem – wspomina prof. Baniak.

No więc pisze już od ponad ćwierćwiecza. W tym czasie zbudował sieć kontaktów i niemal codziennie dostaje e-maile z podobnymi historiami. Piszą kobiety, które wdały się w romans z księdzem lub zakonnikiem i urodziły dziecko. Piszą młode dziewczyny zafascynowane charyzmatycznym kapłanem i dopytujące się, czy on zrzuci dla nich sutannę. Piszą też księża, którzy mają dzieci. Szukają rady, oczekują, że profesor pomoże im podjąć decyzję, czy pozostać w Kościele, czy odejść i założyć rodzinę. Zdarzają się historie niezwykłe: jak ta o kobiecie, która urodziła księdzu dwójkę dzieci. – Gdy wyznała starszemu synowi prawdę, ten po jakimś czasie oświadczył, że również zamierza wstąpić do seminarium – wylicza prof. Baniak.

Zapamiętał też studentkę, która przyszła do niego po wykładzie i powiedziała, że jest córką duchownego. Ojciec mieszkał w innej parafii, ale pomagał rodzinie. – Ta dziewczyna mówiła, że tata jest wspaniałym człowiekiem, bardzo je obie z matką kocha. Bała się, że źle zareaguję na jej opowieść, ale ja przecież wiem, że takie rzeczy się zdarzają. Tak po prostu jest w Kościele – mówi socjolog.

Jeszcze kilka lat temu prof. Baniak szacował, że około 10-15 proc. księży, którzy są w związkach z kobietami, ma też z nimi dzieci. Dzisiaj mówi, że trzeba te szacunki traktować jako zaniżone. Nie ma jednak twardych danych, bo dopiero opracowuje najnowsze statystyki. – Zwłaszcza młoda generacja księży to zupełnie nowe pokolenie, z inną hierarchią wartości. Oni wcale nie zamierzają rezygnować z erotyki, seksu i kontaktów z kobietami.

Tata w sutannie

Mimo że związki duchownych z kobietami są tak powszechne, wciąż stanowią temat tabu. O porodzie na poznańskiej plebanii pewnie nadal wiedziałoby tylko wąskie grono wtajemniczonych, gdyby do sprawy nie dokopał się "Głos Wielkopolski”. Dopiero po publikacjach gazety prokuratura zdecydowała się odkurzyć stare akta.

Także namówienie kogokolwiek do rozmowy graniczy z cudem: żaden były ksiądz nie chce opowiadać o swoich związkach z kobietami ani dzieciach. "Oni coś napiszą, a ja się czuję, jakbym serce na dłon
DW nie pozwala linkować, więc wklejam



Nieświęte rodziny

Renata Kim, Małgorzata Święchowicz | [url="http://www.newsweek.pl/"] Newsweek [/url] | 1 Sierpień 2012 |


Prowadzą podwójne życie: rano odprawiają mszę, później jadą odwiedzić swoje rodziny. I nikt się temu specjalnie nie dziwi – ani parafianie, ani nawet biskupi. – Tak to już po prostu jest – mówią księża i naukowcy badający, jak żyją polscy duchowni.
Dawny proboszcz parafii liczącej 70... rozwiń
Avatar
Gość / 8 sierpnia 2012 o 14:05
0
To skandal!! Tylu więźniów na południowej już czekało na nową dziewczynkę a sąd wypuścił ją do domu Ale jeszcze nic straconego księżulku
Avatar
chrzczę scyzorykiem / 8 sierpnia 2012 o 14:04
0
Dziwna decyzja sądu.Przecież pedofile są groźni!I wcale się nie zdziwię jak ten sukienkowy znowu rozpocznie swoją dzialalność.A to już ma w genach.Jedynie kastracja może zapobiec takim zboczeniom
Avatar
czyt / 8 sierpnia 2012 o 14:00
0
Wasz szef, Michnik, molestuje miliony Polaków, że komuna dobra. A wy tu zawracacie kota ogonem o jakichś księdzach? Temat dnia po prostu. Napiszcie o bracie przyrodnim, Stefanie - zbrodniażu sądowym.
Avatar
CCCP / 8 sierpnia 2012 o 17:38
0
W końcu nie po to jesteśmy poddanym Watykanu aby jego żołnierze odsiadywali jakieś wyroki w tym śmiesznym kraju.
Avatar
Tommik / 8 sierpnia 2012 o 16:44
0
...być może zapowiedzi internetowe osadzonych na ul. Południowej zrobiły swoje .. a właściwie, mogły by zrobić
Sąd przestraszył się, że nasz budżet musiałby odszkodowanie płacić w późniejszym terminie na trwały uszczerbek na zdrowiu [jelita grubego] nowoosadzonego "członka" społeczności mydełkowej ..

Ponoć już czekali zniecierpliwieni na swojską resocjalizację księdza. Ogólnie, aresztanci kodeks honorowy mają. Gwałcicieli i pedofili traktują po "Bożemu".
...być może zapowiedzi internetowe osadzonych na ul. Południowej zrobiły swoje .. a właściwie, mogły by zrobić
Sąd przestraszył się, że nasz budżet musiałby odszkodowanie płacić w późniejszym terminie na trwały uszczerbek na zdrowiu [jelita grubego] nowoosadzonego "członka" społeczności mydełkowej ..

Ponoć już czekali zniecierpliwieni na swojską resocjalizację księdza. Ogólnie, aresztanci kodeks honorowy mają. Gwałcicieli i pedofili traktują po "Bożemu". rozwiń
Avatar
Slawek "Kajo" W. / 8 sierpnia 2012 o 16:32
0
W zupelnosci rozumiem decyzje sedziego, poniewaz areszt/wiezienie powinno sluzyc resocjalizacji osob osadzonych! Sama zas obecnosc wspomnianego duchownego wsrod mezczyzn moze byc jedynie przyczynkiem do dalszej ich (wspolwiezniow) degradacji! Ten ksiezulo jest po prostu niebezpieczny!
Avatar
Tomek B. / 8 sierpnia 2012 o 14:42
0
DW nie pozwala linkować, więc wklejam



Nieświęte rodziny

Renata Kim, Małgorzata Święchowicz | [url="http://www.newsweek.pl/"] Newsweek [/url] | 1 Sierpień 2012 |


Prowadzą podwójne życie: rano odprawiają mszę, później jadą odwiedzić swoje rodziny. I nikt się temu specjalnie nie dziwi – ani parafianie, ani nawet biskupi. – Tak to już po prostu jest – mówią księża i naukowcy badający, jak żyją polscy duchowni.
Dawny proboszcz parafii liczącej 700 wiernych, nazwijmy go A., ojciec dwójki dzieci, nie chciał odchodzić z Kościoła. Nie sądził, że będzie musiał, w końcu zna wielu kapłanów, którzy mają dziecko. I nikt im krzywdy nie robi. Ba, jednemu przełożony tak poszedł na rękę, że zamienił probostwo na większe, aby miał z czego rodzinę utrzymać. A jego wyrzucili. – W ubiegłym roku, tuż przed Niedzielą Palmową, dostałem wezwanie do kurii. Dali mi cztery dni na spakowanie się – wspomina.
Zapytał wtedy tylko: dlaczego ja? Innych też powinniście wyrzucić na bruk. W odpowiedzi usłyszał, że na innych nie ma dowodów.

Dziś A. uważa, że gdyby się wtedy swoich synów wyparł, zostawiliby go w spokoju. – Ale ja nie szedłem w zaparte. Myślę, że wyrzucenie mnie miało być sygnałem dla innych duchownych: jeśli macie dzieci, to się do nich nie przyznawajcie – mówi.

Proboszcz nie widział

Ksiądz Mariusz G., do niedawna wikary w poznańskiej parafii św. Andrzeja Boboli, swojego dziecka długo się wypierał. Choć poznana na rekolekcjach Agnieszka D., która zamieszkała z nim na plebanii, powiedziała mu, że jest w ciąży, udawał, że nie widzi rosnącego brzucha. Gdy wieczorem 23 lutego ubiegłego roku poczuła bóle porodowe, nie zawiózł jej do szpitala.

Przygotował materac i zostawił ją samą. Później zamknął się w pokoju obok, założył słuchawki na uszy, włączył muzykę, a w końcu przysnął. Nad ranem obudziły go jęki, więc poszedł zobaczyć, co się dzieje. Agnieszka krwawiła, prosiła, by wezwał pogotowie. Nie zareagował. Gdy poród wszedł w ostatnią fazę i pojawiła się główka, wyciągnął dziecko. Martwe. Ochrzcił je i dopiero wtedy zadzwonił po karetkę.

Lekarze zawiadomili policję, ta prokuraturę. Po zbadaniu sprawy prokuratorzy umorzyli dochodzenie. Teraz jednak akta odkurzono: trafiły do apelacji i śledztwo zostanie wznowione. – Trzeba ustalić szczegóły przebiegu porodu minuta po minucie. Musimy zbadać, czy ksiądz miał świadomość, że kobieta znajduje się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Dlaczego uznał, że nie ma potrzeby wzywania pomocy medycznej – mówi Mariusz Orlicki, zastępca prokuratora okręgowego w Poznaniu. Jeśli prokuratura tym razem dopatrzy się znamion przestępstwa, za nieudzielenie pomocy rodzącej kobiecie księdzu będzie grozić do 3 lat więzienia.

Agnieszka D. nie chce rozmawiać o tym, co wydarzyło się zeszłej zimy na plebanii. – Wszystko, co miałam do powiedzenia w tej sprawie, już zeznałam – ucina pytania. Ówczesny proboszcz twierdzi, że nic nie wiedział. – Mnie się wydawało, że oni spotykają się na modlitwy – mówi ks. Włodzimierz Koperski. Nie zauważył, że dziewczyna była w ciąży. Kiedy zaczął się poród, nie było go akurat w Poznaniu.

Ksiądz Mariusz G. nie odbiera telefonu. Podobno w ramach pokuty trafił na jakiś czas do klasztoru, a stamtąd na zagraniczną misję.

Tak po prostu jest

Prof. Józef Baniak, socjolog religii z poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, słyszał o Mariuszu G. na długo, zanim napisały o nim media. W Poznaniu od dawna mówiło się, że kapłan lubi kontakty z młodymi kobietami. Owszem, profesora zdziwiło, że młody wikary nie wezwał pomocy do rodzącej, ale już sam fakt, że miał partnerkę – wcale. – Z moich badań wynika, że w związki z kobietami angażuje się prawie 60 proc. duchownych. Niektórzy żyją z nimi niemal otwarcie, mają dzieci. Parafianie o tym wiedzą – tłumaczy.

Do dzisiaj pamięta przypadek księdza z Dolnego Śląska, ojca dwójki dorosłych dzieci, który był niezwykle lubiany i ceniony w swojej parafii. Kiedy zmarł, na pogrzeb przyszło całe miasteczko. I nikt nie wytykał palcami stojącej nad grobem wdowy z dziećmi i wnukami. – Ten proboszcz zawsze mi powtarzał: pisz o tym, jak naprawdę żyjemy. Widzisz przecież, jakim jestem księdzem – wspomina prof. Baniak.

No więc pisze już od ponad ćwierćwiecza. W tym czasie zbudował sieć kontaktów i niemal codziennie dostaje e-maile z podobnymi historiami. Piszą kobiety, które wdały się w romans z księdzem lub zakonnikiem i urodziły dziecko. Piszą młode dziewczyny zafascynowane charyzmatycznym kapłanem i dopytujące się, czy on zrzuci dla nich sutannę. Piszą też księża, którzy mają dzieci. Szukają rady, oczekują, że profesor pomoże im podjąć decyzję, czy pozostać w Kościele, czy odejść i założyć rodzinę. Zdarzają się historie niezwykłe: jak ta o kobiecie, która urodziła księdzu dwójkę dzieci. – Gdy wyznała starszemu synowi prawdę, ten po jakimś czasie oświadczył, że również zamierza wstąpić do seminarium – wylicza prof. Baniak.

Zapamiętał też studentkę, która przyszła do niego po wykładzie i powiedziała, że jest córką duchownego. Ojciec mieszkał w innej parafii, ale pomagał rodzinie. – Ta dziewczyna mówiła, że tata jest wspaniałym człowiekiem, bardzo je obie z matką kocha. Bała się, że źle zareaguję na jej opowieść, ale ja przecież wiem, że takie rzeczy się zdarzają. Tak po prostu jest w Kościele – mówi socjolog.

Jeszcze kilka lat temu prof. Baniak szacował, że około 10-15 proc. księży, którzy są w związkach z kobietami, ma też z nimi dzieci. Dzisiaj mówi, że trzeba te szacunki traktować jako zaniżone. Nie ma jednak twardych danych, bo dopiero opracowuje najnowsze statystyki. – Zwłaszcza młoda generacja księży to zupełnie nowe pokolenie, z inną hierarchią wartości. Oni wcale nie zamierzają rezygnować z erotyki, seksu i kontaktów z kobietami.

Tata w sutannie

Mimo że związki duchownych z kobietami są tak powszechne, wciąż stanowią temat tabu. O porodzie na poznańskiej plebanii pewnie nadal wiedziałoby tylko wąskie grono wtajemniczonych, gdyby do sprawy nie dokopał się "Głos Wielkopolski”. Dopiero po publikacjach gazety prokuratura zdecydowała się odkurzyć stare akta.

Także namówienie kogokolwiek do rozmowy graniczy z cudem: żaden były ksiądz nie chce opowiadać o swoich związkach z kobietami ani dzieciach. "Oni coś napiszą, a ja się czuję, jakbym serce na dłon
DW nie pozwala linkować, więc wklejam



Nieświęte rodziny

Renata Kim, Małgorzata Święchowicz | [url="http://www.newsweek.pl/"] Newsweek [/url] | 1 Sierpień 2012 |


Prowadzą podwójne życie: rano odprawiają mszę, później jadą odwiedzić swoje rodziny. I nikt się temu specjalnie nie dziwi – ani parafianie, ani nawet biskupi. – Tak to już po prostu jest – mówią księża i naukowcy badający, jak żyją polscy duchowni.
Dawny proboszcz parafii liczącej 70... rozwiń
Avatar
Gość / 8 sierpnia 2012 o 14:05
0
To skandal!! Tylu więźniów na południowej już czekało na nową dziewczynkę a sąd wypuścił ją do domu Ale jeszcze nic straconego księżulku
Avatar
chrzczę scyzorykiem / 8 sierpnia 2012 o 14:04
0
Dziwna decyzja sądu.Przecież pedofile są groźni!I wcale się nie zdziwię jak ten sukienkowy znowu rozpocznie swoją dzialalność.A to już ma w genach.Jedynie kastracja może zapobiec takim zboczeniom
Avatar
czyt / 8 sierpnia 2012 o 14:00
0
Wasz szef, Michnik, molestuje miliony Polaków, że komuna dobra. A wy tu zawracacie kota ogonem o jakichś księdzach? Temat dnia po prostu. Napiszcie o bracie przyrodnim, Stefanie - zbrodniażu sądowym.
Zobacz wszystkie komentarze 7

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!"
film

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!" 0 0

Hodowcy świń z okolic Parczewa zablokowali samochód lekarzy weterynarii, którzy zamierzali przeprowadzić ubój zwierząt zagrożonych afrykańskim pomorem świń. – Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła – nie ukrywa przewodniczący rolniczego stowarzyszenia, który przyjechał wesprzeć okolicznych mieszkańców

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku
galeria

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku 4 4

Poprawiono napis na odsłoniętym w niedzielę kraśnickim pomniku. Figura Lecha Kaczyńskiego została podpisana jako „Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej”. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy drugiego z tych słów nie należałoby odmienić.

Nowe korty tenisowe utonęły w deszczu

Nowe korty tenisowe utonęły w deszczu 0 2

Woda na kortach tenisowych w Świdniku. Urząd Miasta przyznaje, że po poniedziałkowych ulewnych deszczach był problem z odprowadzaniem wody

PiS: Środki publiczne były wyprowadzane z Centrum Kultury. Miasto odpowiada

PiS: Środki publiczne były wyprowadzane z Centrum Kultury. Miasto odpowiada 4 8

Radni opozycji ocenili wyniki kontroli w Centrum Kultury jako skandal i zażądali wyjaśnień od prezydenta miasta

Nowa dyrektor Teatru Muzycznego. Kogo wybrała komisja?

Nowa dyrektor Teatru Muzycznego. Kogo wybrała komisja? 0 7

Kamila Lendzion została rekomendowana na stanowisko dyrektora Teatru Muzycznego w Lublinie. Teraz tę kandydaturę musi zaakceptować Zarząd Województwa Lubelskiego, któremu podlega instytucja.

Transfery w Motorze Lublin: dzisiaj Meskhia, jutro Bonin?

Transfery w Motorze Lublin: dzisiaj Meskhia, jutro Bonin? 21 12

Motor Lublin potwierdził piąty transfer podczas letniego okienka. Kontrakt podpisał były, młodzieżowy reprezentant Ukrainy, a ostatnio zawodnik Wisły Puławy – Irakli Meskhia. Wkrótce kolejnym wzmocnieniem powinien być za to... Grzegorz Bonin

Olimp "przeniesie się" na Ponikwodę? Rada dzielnicy: Byłby naszym ośrodkiem kulturalnym

Olimp "przeniesie się" na Ponikwodę? Rada dzielnicy: Byłby naszym ośrodkiem kulturalnym 36 4

Rada Dzielnicy Ponikwoda chce, żeby galeria handlowa Olimp znalazła się w jej granicach, a nie – jak teraz – na Czechowie Południowym. Tłumaczy, że dzięki temu mieszkańcy Ponikwody… będą mieć nowy ośrodek kulturalny

Połączenie Włodawianki i Eko Rożanka coraz bliżej

Połączenie Włodawianki i Eko Rożanka coraz bliżej 0 1

Od wielu tygodni nie brakowało plotek, że dojdzie do połączenia Włodawianki z Eko Różanka. I wygląda na to, że kluby doszły już do porozumienia. Teraz swoją zgodę musi jeszcze wydać Lubelski Związek Piłki Nożnej

Nowy napastnik Górnika Łęczna

Nowy napastnik Górnika Łęczna 3 0

Sporo działo się we wtorek w obozie Górnika. Zielono-czarni mają nowego zawodnika – Jakuba Chrzanowskiego. Zmiany zaszły także w sztabie szkoleniowym i medycznym klubu z Łęcznej

Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne

Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne 1 6

Niewiele ponad 34 tys. zł brakuje Ewelinie i Łukaszowi Czerwińskim do zrealizowania marzenia ich życia – kupna małego, ale własnego mieszkania. Para nie może dostać mieszkania komunalnego, bo przekracza próg dochodowy o 56 zł. Niepełnosprawny mężczyzna i jego żona wciąż mają jednak nadzieję, że dzięki pomocy internautów wszystko jest możliwe.

Kuba Karaś wystąpi w Plenerze
21 lipca 2018, 20:00

Kuba Karaś wystąpi w Plenerze 1 0

Co Gdzie Kiedy. Gwiazda duetu The Dumplings, Kuba Karaś, wystąpi 21 lipca w Plenerze. Zamiast własnych kawałków artysta sprawdzi się w roli DJ'a i rozkręci gorącą imprezę. Start o godz. 20.

Nawet 29 milionów złotych to za mało na park Ludowy w Lublinie

Nawet 29 milionów złotych to za mało na park Ludowy w Lublinie 0 16

Wczoraj unieważniony został przetarg na odnowę parku Ludowego. Najtańsza oferta przekraczała kwotę zarezerwowaną w kasie miasta. Teraz Ratusz zastanawia się nad dalszymi losami tej inwestycji, która już drugi raz okazała się sporo droższa niż spodziewali się urzędnicy.

Smaki Muzyki. Nowy projekt w Puławach
20 lipca 2018, 18:30

Smaki Muzyki. Nowy projekt w Puławach 2 1

W Puławach startuje cykl Smaki Muzyki organizowany przez Puławski Park Naukowo-Technologiczny. W piątek, 20 lipca o godz. 18.30 w Zielonym Pomidorze (Mościckiego 1) odbędzie się koncert Artura Miedzińskiego.

Lublin: Tutaj działała wytwórnia wind. Deweloper chce zbudować bloki

Lublin: Tutaj działała wytwórnia wind. Deweloper chce zbudować bloki 18 17

Siedem bloków mieszkalnych zamierza stawiać prywatna spółka na terenie wytwórni wind u zbiegu ul. Roztocze i Orkana. Ratusz uznał, że to dobre miejsce na mieszkania, a teraz będzie opracowywać nowy plan zagospodarowania terenu.

Lublin rozpoczął ogólnopolskie bieganie City Trial

Lublin rozpoczął ogólnopolskie bieganie City Trial 0 0

Nad Zalewem Zemborzyckim odbył się bieg City trail onTour, czyli wakacyjna zapowiedź największego cyklu zawodów przełajowych w kraju. Najszybszym na 5-kilometrowej trasie był miejscowy dominator – Artur Kern. Wśród kobiet zwycięstwo odniosła pochodząca z Wejherowa – Katarzyna Konkel

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.