Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

19 czerwca 2008 r.
15:59
Edytuj ten wpis

Nie rozsypać się

0 1 A A

To był ich pierwszy i jedyny zakład. Przepracowali w nim całe dorosłe życie.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Nie wierzyli, że Cukrownia "Lublin” po 112 latach świetności może zostać zlikwidowana. Walczyli o nią do samego końca. Potem walczyli już tylko o godne odejście. Za to, że sami rozstaną się z zakładem, dostaną po kilkadziesiąt tys. zł. - Oddalibyśmy te pieniądze za pracę w cukrowni. Za tysiąc złotych miesięcznej pensji.

Katarzyna Szymańska

33 lata, od 13 lat pracuje w Cukrowni "Lublin” jako kucharka. Mąż Mirosław jest portierem w cukrowni. Mają dwoje dzieci: 9-letnią Agatę i 3-letniego Michała.

Pracę stracimy razem z mężem. W ogóle o tym nie rozmawiamy, taki to drażliwy temat. O pieniądzach, które dostaniemy, też nie mówimy. Podobno wyjdzie tego ok. 50 tys. zł na osobę, jak dobrze pójdzie. Nie ruszymy z tego ani grosza, to pewne. Przepuścić łatwo, a zarobić trudno. Wakacji za granicą nigdy nie było i nie będzie.

Ja jestem przyzwyczajona do skromnego życia. Perfumy, ubrania? W życiu! Bardziej myślę o dzieciach i żeby było co jeść. Mieszkamy z rodzicami w małym domku pod Lublinem. Drobny remont by się przydał, ale boję się, że jak tu wydam, to potem na życie nie będzie. Boję się bezrobocia, biedy... Boję się okropnie.

A z drugiej strony w takim jestem dziwnym stanie... Nie dociera do mnie, że to koniec. Że już nie zobaczę swojej kuchni, stołówki. Wstyd się przyznać, ale ja nigdy przez te 13 lat nie widziałam, jak się cukier produkuje. Wczoraj na przystanku jakaś kobieta wyjęła z siatki kilogram naszego cukru i mówi do drugiej: "Pani zobaczy, jaki to cukier porządny. Gruby, czuć, że nie mąka”. Łzy mi się w oczach zakręciły. Taka byłam dumna i taki mnie zarazem smutek ogarnął. Pomyślałam, że koniecznie muszę pójść na halę. Żeby coś zostało w pamięci.

Witold Bałamut

45 lat, 28 lat przepracował w cukrowni jako palacz. Żona prowadzi osiedlowy zakład szewski. Troje dzieci: 22-letnia Sylwia, studentka filologii polskiej, 21-letnia Dorota (studiuje chemię) i 13-letni Piotr; wkrótce gimnazjalista.

13 grudnia 1982 roku. Mój pierwszy dzień w pracy. W kadrach dostałem angaż: 4,40 zł za godzinę. Ależ to były dla mnie pieniądze! Ależ ja się cieszyłem z tej roboty! Życie mi się wtedy zaczęło układać. Pamiętam, jak stanęliśmy z żoną za meblami na Krochmalnej, naprzeciwko naszego zakładu. Byliśmy 80 na liście kolejkowej. W nocy drzemaliśmy na portierni w cukrowni. Jak po kilku tygodniach przyszedł towar, to okazało się, że wszystko zeszło w kilka minut i już dla nas nie starczyło. Tylko na jeden regał chętnych nie było: piękny i drogi jak na tamte czasy, taki stylowy.

Przepuścili nas w kolejce i kupiliśmy go. Do dzisiaj stoi w pokoju syna. Dlaczego o
tym mówię? Bo to dla mnie wspomnienie bezpiecznych czasów.

Dziś wyliczyłem: mam maksimum 15 miesięcy, żeby znaleźć pracę. Na tyle starczy mi pieniędzy z odprawy. Tak z ołówkiem w ręku. Co jeszcze mogę powiedzieć? Od miesięcy nie śpię dobrze, cały posiwiałem i schudłem 12 kg. Cały się w sobie zmieniłem. Jestem dziś innym człowiekiem. Marzeń już nie mam, poza jednym: zdobyć pracę. I żeby córki chciały zostać w Lublinie. A tak naprawdę cały czas myślę o cukrowni: że widziałem, jak rozkwita, że ją po prostu kocham. Nie wiem, jak będę teraz żył.

Dariusz Wójcik

42 lata, 22 lata w cukrowni na stanowisku automatyka, palacza, ma
6-letniego syna, żona pracuje dorywczo.

Mieszkamy na Tatarach, w mieszkaniu komunalnym. Jak je wykupimy na własność, to miesięcznie zaoszczędzimy 100 zł. To bardzo dużo w naszym domowym budżecie. Tak to już wszystko wyliczam, bo lada chwila życie nam się całkiem odmieni. W tym sensie, że już nie będzie tego bezpieczeństwa, pewności następnego dnia. Żona, na szczęście, jest rozsądna, tak samo jak ja, żadnych szaleństw. Boimy się kredytów i długów. Życie nauczyło na pokory i dyscypliny: mamy dzieciaka z porażeniem mózgowym, od 4 lat jest rehabilitowany. Walczyliśmy o każdy jego krok, każdy prawidłowy odruch. On jest najważniejszy.

Dlatego ja muszę mieć pracę. Uczciwą, nie na czarno. W cukrowni zarabialiśmy od tysiąca, w porywach do dwóch tysięcy. Średnio tak półtora tysiąca na rękę. W innych zakładach ludzie strajkują, jak tyle zarabiają. U nas nigdy. U nas się szanowało pracę. Szanowaliśmy się nawzajem, jak w dobrej rodzinie. Bardzo mi tego szkoda.

Teresa Młynarczyk

47 lat, od 30 lat w cukrowni, najpierw jako pakowaczka w "Pszczółce”, ostatnio jako sprzątaczka, troje dzieci.

Opowiem takie piękne wspomnienie: 8 marca 1979 rok. Dzień kobiet. Dyrektor Świetlicki uroczyście wręczył mi książeczkę mieszkaniową, jako wychowance domu dziecka. Więc jak ja mam nie płakać, no jak?! Nie przeżyłabym ani jednego dnia, gdyby nie ta praca, nie ci ludzie. Ile razy mi pomogli, i dobrym słowem, i pieniędzmi.

Dzieci wychowałam sama, bez męża. Są dorosłe, ale syn przeszedł operację nowotworu. Opiekuję się nim, leki kupuję.

W intencji naszego zakładu już raz dałam na mszę. Teraz mam takie marzenie, żeby z tych pieniędzy, które nam dadzą, pomóc innym, co są w jeszcze gorszej sytuacji ode mnie. Tak mi tych wszystkich ludzi szkoda... Mnie wystarczy, żeby było na jedzenie i leczenie dla syna. Będę się modlić, żeby ludziom się ułożyło. Żeby się odnaleźli poza cukrownią. Nie rozsypali, jak ten nasz cukier. Jak o tym pomyślę, to znowu płaczę... I tak na okrągło.

Tadeusz Siczek

57 lat, od 36 lat pracuje w cukrowni jako mechanik samochodowy, synowie są już dorośli, żona na wcześniejszej emeryturze.

Moja sytuacja nie jest najgorsza, bo mogę pójść na zasiłek przedemerytalny. Na czynsz wystarczy. W tym wieku to już trudno zaczynać od początku. Kto mnie gdzie przyjmie? Dostanie człowiek te pieniądze na otarcie łez, to wpłaci na konto i będzie dziury łatał, jak mu do pierwszego nie starczy. Nic nie kupię, to na pewno. Nie chcę być potem na utrzymaniu synów. Powiem szczerze: ja jestem wrażliwy na innych ludzi i bardziej niż o siebie martwię się na przykład o koleżankę Tereskę, jak ona sobie poradzi. O Kasię i Mirka też, młodzi są i oboje tracą pracę. Takich małżeństw jest zresztą u nas więcej, nad nimi trzeba się litować.

Ludzie myślą, że jak dostaniemy odprawy, to będziemy urządzeni na całe życie. Bzdura. My grosz szanujemy, bo nikomu z nas się nigdy nie przelewało.

Rozmawiam z ludźmi i oni mówią tak: wszystko byśmy oddali, żeby było jak dawniej. Żeby mieć pewność, że co miesiąc człowiek dostanie do ręki te tysiąc złotych.

Andrzej Słowiński

47 lat, 27 lat pracy w cukrowni, automatyk, żona zajmuje się handlem (ze zmiennym szczęściem), syn ma 18 lat, córka ma 20 lat, studiuje pedagogikę we Wrocławiu (na samych piątkach)

Zaczynałem w stanie wojennym z opaską "Solidarności” na bramie. Miałem wtedy 20 lat. Skończyłem tak samo. Po 27 latach historia zatoczyła koło. A ja mam poczucie wielkiej, osobistej porażki. Od roku nie miałem ani jednej spokojnej nocy.

Bóle głowy, drętwienie rąk. Poszedłem do neurologa: "Niech pan odpocznie, przestanie się martwić” - powiedział. Ale jak tu się nie martwić, kiedy całe życie się zmienia? Nie wiem, czy to już depresja, czy jeszcze nie, jak człowiekowi jest cały czas ciężko i nie ma ochoty z nikim rozmawiać. Żona mnie wspiera, ale to takie pocieszanie ze spuszczoną głową, ze świeczkami w oczach. Ona wie, jak ważna była dla mnie ta praca.

Ostatnie miesiące były najtrudniejsze. Wszyscy obiecywali, że pomogą uratować naszą cukrownię. Wierzyliśmy w to. I nagle decyzja: jednak do zamknięcia, do demontażu. Wyrok, po prostu. Nie mogę patrzeć, jak rozbierają i wywożą nasze maszyny, płakać mi się chce. Powinienem pójść na urlop, żeby tak tego nie przeżywać. Ale wiem, że nie odpocznę, myślami będę w cukrowni.

Nasz cukier znają w całej Polsce, nikt nigdy takiej bieli nie wydobył, jak my. Ja jestem z tego bardzo dumny. I zawsze będę, tego nikt mi nie odbierze.

Komentarze 1

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
~monika~ / 24 czerwca 2008 o 12:02
0
Moi dziadkowie pracowali w cukrowni i moja mama pracowała w przedszkolu przy cukrowni. Nie mogłam uwierzyć gdy się dowiedziałam, że maja zlikwidować cukrownię. Miałam nadzieje, że jeszcze ja uratują. Jest mi smutno i przykro.
Avatar
~monika~ / 24 czerwca 2008 o 12:02
0
Moi dziadkowie pracowali w cukrowni i moja mama pracowała w przedszkolu przy cukrowni. Nie mogłam uwierzyć gdy się dowiedziałam, że maja zlikwidować cukrownię. Miałam nadzieje, że jeszcze ja uratują. Jest mi smutno i przykro.
Zobacz wszystkie komentarze 1

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 14 listopada 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 14 listopada 2018 r. 0 0

Czy powstanie koalicja w nowej Radzie Miasta Puławy?

Czy powstanie koalicja w nowej Radzie Miasta Puławy? 4 24

Największe szanse na utrzymanie stanowiska przewodniczącej rady miasta Puławy ma Bożena Krygier (PiS). Wśród jej zastępców prawdopodobnie znajdą się radni „Samorządowców” Janusza Grobla oraz „Niezależnych Wyborców” Pawła Maja.

Agro na obcasach. Wszystko dla pań

Agro na obcasach. Wszystko dla pań 0 0

To ukłon w stronę kobiet mieszkających i pracujących na terenach wiejskich. Panie zostały zaproszone na koncert trzech tenorów TRE Voci w Filharmonii Lubelskiej w ramach programu „Agro na obcasach”.

Promocja książki „Scena Lublin” w Teatrze Starym
15 listopada 2018, 19:30

Promocja książki „Scena Lublin” w Teatrze Starym 0 0

W czwartek o godz. 19.30 (po spektaklu „Żywi i umarli, czyli Bandyci w piekle”) w Teatrze Starym zacznie się promocja książki „Scena Lublin” i spotkanie z jej autorami: Jarosławem Cymermanem, Dominikiem Gacem, Grzegorzem Kondrasiukiem.

Przedsiębiorcy walczą o pieniądze za wykonane prace. Grozili blokadą Centralnej Magistrali Kolejowej

Przedsiębiorcy walczą o pieniądze za wykonane prace. Grozili blokadą Centralnej Magistrali Kolejowej 9 3

Nie dojdzie do blokady Centralnej Magistrali Kolejowej, zaplanowanej na środę przez podwykonawców firmy Astaldi, która nie zapłaciła im za prace wykonane przy przebudowie linii kolejowej nr 7 między Lublinem a Dęblinem.

Nowe miejsce w Lublinie. Dla miłośników meksykańskiego jedzenia
galeria

Nowe miejsce w Lublinie. Dla miłośników meksykańskiego jedzenia 41 7

Przy ul. Lubartowskiej 53 w Lublinie pojawił się „Kartel Mexican Food”, który serwuje dania ostre, średnio ostre i lekko ostre. Pierwsze burritos lokal w kontenerze sprzedał we wtorek.

Marta Baum w Pracowniach Kultury Maki
17 listopada 2018, 18:00

Marta Baum w Pracowniach Kultury Maki 1 0

Co Gdzie Kiedy. W sobotę, 17 listopada o godz. 18 w Pracowniach Kultury Maki odbędzie się koncert Marty Baum - Retroelectro. To połączenie muzyki przedwojennej z nowoczesnymi brzmieniami.

Urzędnicy marszałka dostali już premie przedświąteczne. "Znam pracowników, trzeba im podziękować za ich pracę"

Urzędnicy marszałka dostali już premie przedświąteczne. "Znam pracowników, trzeba im podziękować za ich pracę" 25 25

Pytania o zatrudnianie w urzędzie marszałkowskim i przyznawanie nagród tuż po ogłoszeniu wyników wyborów samorządowych padły podczas wtorkowej, ostatniej sesji sejmiku województwa upływającej kadencji.

Sensacja w Piotrkowie: Azoty Puławy pokonane

Sensacja w Piotrkowie: Azoty Puławy pokonane 2 4

W meczu rozegranym awansem Azoty Puławy przegrały z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski 31:32. Była to trzecia porażka puławian w sezonie. Do tej pory ulegli Górnikowi Zabrze i PGE Vive Kielce.

Lublin: Kobieta znalazła pieniądze w galerii handlowej przy al. Witosa

Lublin: Kobieta znalazła pieniądze w galerii handlowej przy al. Witosa 7 0

Policjanci z VI Komisariatu Policji w Lublinie poszukują właściciela pieniędzy.

Żołnierze mieli obronić puławskie Azoty przed atakiem dywersyjno-sabotażowym [zdjęcia]
galeria

Żołnierze mieli obronić puławskie Azoty przed atakiem dywersyjno-sabotażowym [zdjęcia] 57 13

Trwają największe manewry wojskowe w Polsce Anakonda-18. Po raz pierwszy biorą w nich udział żołnierze WOT, w tym blisko 140 z 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Po wyborach, to po plakatach. Kiedy materiały wyborcze powinny zniknąć z ulic?

Po wyborach, to po plakatach. Kiedy materiały wyborcze powinny zniknąć z ulic? 1 0

30 dni – tyle czasu po dniu wyborów ma pełnomocnik wyborczy komitetu wyborczego na usunięcie plakatów i haseł wyborczych oraz urządzeń ogłoszeniowych ustawionych w celu prowadzenia kampanii wyborczej – przypomina Państwowa Komisja Wyborcza. Za niedopełnienie tego obowiązku grozi grzywna.

Biało-Czerwoni w "szpagacie" przed meczami z Czechami i Portugalią

Biało-Czerwoni w "szpagacie" przed meczami z Czechami i Portugalią 1 0

Trwa zgrupowanie Reprezentacja Polski w Gdańsku, gdzie w czwartek zmierzy się towarzysko z Czechami, a we wtorek w ostatnim meczu Dywizji A w Lidze Narodów spróbuje sprawić niespodziankę i ograć Portugalię

Miliony na turystyczne pomysły. Pożyczki także dla przedsiębiorców z woj. lubelskiego

Miliony na turystyczne pomysły. Pożyczki także dla przedsiębiorców z woj. lubelskiego 1 3

50 mln zł – to pula do dyspozycji małych i średnich przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w branży turystycznej w jednym z pięciu województw Polski Wschodniej – w ramach drugiej transzy projektu „Przedsiębiorcza Polska Wschodnia – Turystyka”.

Koncert Frozen Catz w Padbarze
17 listopada 2018, 20:00

Koncert Frozen Catz w Padbarze 0 0

Co Gdzie Kiedy. W sobotę, 17 listopada o godz. 20 w Padbarze (ul. Grodzka 1) odbędzie się koncert lubelskiej formacji Frozen Catz.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.