Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

28 maja 2010 r.
16:01
Edytuj ten wpis

Powódź: Polak mądry po szkodzie? (wideo, zdjęcia)

0 19 A A

W obu zalanych przez wodę gminach naszego regionu od dawna są mapy terenów najbardziej zagrożonych powodzią. Te same miejscowości wskazywali lubelscy naukowcy. Mimo to, ludzie stawiają tam kolejne budynki. A wały przeciwpowodziowe nie zmieniają się od lat.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

150 metrów

Mimo gigantycznej pracy tysięcy strażaków, ochotników, żołnierzy, policjantów i mieszkańców całego regionu przy umacnianiu i podwyższaniu wałów, dwa z nich nie wytrzymały. W czwartek wieczorem wał pękł w Popowie pod Annopolem. Woda zalała trzy wsie. Ewakuowano 300 mieszkańców Popowa, a także okolicznych Bliskowic i Świeciechowa.

To jednak nic w porównaniu z tym, co wydarzyło się dzień później. W piątek po południu Wisła przerwała umocnienie w Zastowie Polanowskim w gminie Wilków. Gigantyczny strumień wody płynął błyskawicznie przez wyrwę szerokości 150 metrów. Momentalnie zalewało kolejne miejscowości. W sobotę pod wodą było już 80 proc. gminy. W niedzielę – ponad 90 proc. Zalało też część sąsiadującej od południa gminy Wilków. Pod wodą znalazło się ponad 70 kilometrów kwadratowych. Ewakuowano ponad tysiąc osób.

Zawsze zagrożeni

Wał pękł w Zastowie Polanowskim. Choć równie dobrze mógł nie wytrzymać w sąsiednim Zastowie Karczmiskim czy Kępie Gosteckiej w gminie Łaziska. Efekt w każdym z tych przypadków byłby podobny.

– W 2001 r., przy okazji ostatniej poważnej powodzi, zagrożone były te same miejsca. Tyle że wtedy zalany obszar był znacznie mniejszy niż teraz. Rozmawiałem z ludźmi, którzy i wtedy, i teraz byli zagrożeni powodzią. Pytałem, dlaczego nie ubezpieczyli swoich gospodarstw. Odpowiedź była podobna: wtedy ich nie zalało, więc i teraz nie zaleje – mówi Piotr Woliński, zawodowy strażak z Opola Lubelskiego.

– Tyle że wtedy woda przelała wał w miejscowości Kamień. Spłynęła do Kępy Gosteckiej i Soleckiej, i tam się zatrzymała. Pozostałe miejscowości ocalały – zauważa Woliński. – Teraz do przerwania wału doszło w innej części powiatu opolskiego. To wystarczyło, żeby zalać jedną gminę prawie w całości. Wszystkie miejscowości w tej okolicy przy każdej większej wodzie są zagrożone powodzią. I trzeba mieć tę świadomość.

Wszystko wiadomo

Dwa lata temu Woliński pisał pracę inżynierską na temat ewakuacji na wypadek powodzi w powiecie opolskim. Przy pisaniu pracy stworzył mapki, na których są zaznaczone miejsca na tym obszarze najbardziej zagrożone zalaniem.

– Mapki powstały na podstawie gminnych planów ewakuacji ludności w przypadku powozi – tłumaczy strażak. – Plany pochodzą bezpośrednio z urzędów gmin w Łaziskach i Wilkowie. Poza tym, rozmawiałem z ludźmi, którzy w tych gminach zajmują się sprawą ewakuacji. Dokładnie wiadomo, które miejsca są najbardziej zagrożone – podkreśla Woliński. – Wiadomo, gdzie jest największe prawdopodobieństwa rozlania Wisły. Wiadomo w jakiej kolejności należy ewakuować poszczególne miejscowości. A nawet konkretnie, w które miejsca należy przewozić ludzi: w tym wypadku do Karczmisk, do Opola Lubelskiego i do najwyżej położonych miejscowości zagrożonych gmin.

Przenoszenie wsi

Ostatni tydzień pokazał, że ani Piotr Woliński w swojej pracy, ani włodarze obu gmin przy opracowaniu planów ewakuacji, nie pomylili się ani trochę. Zalało dokładnie te miejscowości, który były wskazane jako najbardziej niebezpieczne. A ewakuacja ludzi przebiegała dokładnie tak, jak ją (teoretycznie) zaplanowano.

Okazuje się, że ludzi przewidujących powódź w Wilkowie i okolicach jest… więcej.
Kilka lat temu naukowcy z Politechniki Lubelskiej, KUL i UMCS, we współpracy z kolegami z Holandii, przygotowali projekt badawczy na temat budownictwa na terenach zagrożonych powodzią (projekt dotyczył tzw. żywych rzek). Jako przykład miała im posłużyć jedna z wsi właśnie z gminy Wilków.

– Rozważaliśmy przeniesienie w inne, bezpieczne miejsce całej wsi i utworzenie w jej miejscu polderu zalewowego – mówi prof. Witold Stępniewski z Katedry Inżynierii Ochrony Powierzchni Ziemi PL, jeden z autorów projektu. Nasza koncepcja miała doprowadzić do zakazu budowy nowych obiektów na tym terenie.
Rolnicy mogliby tam jedynie uprawiać pola czy prowadzić sady.

Ale to wszystko dopiero początek. Docelowo naukowcy chcieli się zająć projektowaniem domów "wodoodpornych”, którym żadna powódź by nie zagrażała. – Takie domy powstawałyby na czymś w rodzaju pontonu, byłyby oparte na kilku palach, a wszystkie instalacje do nich doprowadzone byłyby elastyczne. W ten sposób duża woda takiemu budynkowi nie wyrządziłaby żadnej szkody.

Tu od wieków jest za dużo wody

Dlaczego naukowcy chcieli prowadzić badania właśnie w gminie Wilków. – To teren od wieków nękany przez wodę – podkreśla prof. Stępniewski. – Na kościele w Wilkowie można zobaczyć ślad jednej z poprzednich powodzi, który sięga kilku metrów nad ziemią. Teraz poziom wody jest również bardzo wysoki.

Poza tym, na odcinku przechodzącym przez gminę Wilków Wisła zmieniła miejsce przepływu. Część ludzi przeniosła swoje domostwa i postawiła nowe budynki w starym korycie. – Tyle że, zarówno stare, jak i okolice nowego koryta, nie powinny być w ogóle zabudowywane – zaznacza prof. Stępniewski. – To tereny zalewowe. Z góry wiadomo że każda większa woda będzie na tym terenie wyrządzać szkody.

Problem w tym, że autorzy projektu badawczego nie dostali na jego realizację pieniędzy. – Projekt nie został zakwalifikowany do dofinansowania z Unii Europejskiej – wyjaśnia prof. Stępniewski. Skończyło się na tym, że kilku naukowców, którzy mieli uczestniczyć w realizacji przedsięwzięcia, zrobiło doktoraty z różnych aspektów zagrożenia powodziowego na wskazanym terenie.

Czas wrócić

– Być może to dobry czas, żeby do tej koncepcji wrócić – mówi Stępniewski. – To kompleksowy projekt. Wymaga zaangażowania naukowców z różnych dziedzin, ale także administracji: na szczeblu nie tylko wojewódzkim, ale być może nawet na krajowym.

Jako przykład tego, jak nie wyciąga się wniosków z powodzi, naukowcy wskazują Wrocław. – W 1997 r. woda zalała tam jedno całe osiedle – mówi prof. Stępniewski.

– Od tego czasu nie tylko nie ubyło w tym miejscu mieszkańców zagrożonych kolejnymi powodziami. Ale wręcz odwrotnie. Powstały nowe bloki. W tym roku je także zalało…

Komentarze 19

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
kufcio89 / 31 maja 2010 o 08:07
0
chcecie zobaczyć co powódź naprawde czyni?
wejdźcie: [url="######powodz.twojadmin.pl/"]######powodz.twojadmin.pl/[/url]
Avatar
ślepy / 30 maja 2010 o 22:09
0
karl napisał:
człowieku a kto miał świadomość że w tym terenie będzie powódź? przez tyle lat nikt tu wody nie widział to jak Ci ludzie mogli przypuszczać że akurat rok 2010 okaże się tym pechowym, a tym bardziej że większość domostw stoi na miejscu domów poprzednich pokoleń, nie rozumiem takich ludzi jak Ty łatwo jest napisać jedno proste zdanie gdy mieszka się w terenie gdzie powódź nie dotrze, a jeśli mowa o świadomości ludzi to wytłumaczcie mi dlaczego w Kazimierzu co roku powstaje kilka może kilkanaście nowych budynków przecież to też teren zalewowy bardziej zagrożony niż wilków i wszystkie okoliczne miejscowości, ale nad nimi(wielu znanych i sławnych ludzi, nie tylko z showbiznesu ale także politycy) ktoś czuwa, kto nie pozwoli by taka sytuacja zaistniała... a My szara społeczność musimy teraz czekać aż ta woda opadnie by móc wejść zobaczyć i z niepewnymi myślami próbować to powolutku odbudować, z nadzieją że za rok, dwa nie spotka nas to samo...


ten teren był, jest i będzie zalewowy, zbudowanie wałów dało tylko iluzję bezpieczeństwa, żyzne ziemie Powiśla powstały dzięki cyklicznym zalewom, kiedyś ludzie po prostu z tym żyli, mieli mało majątku to i mało tracili, opłacało się im po prostu tu żyć pomimo częstych powodzi, teraz jest inaczej, a Wisła upomni się o swoje czy to po 100 czy 200 latach, na wilkowskim kościele isnieje przecież znak - pamiątka wielkiej powodzi z przeszłości, czy to nie daje ludziom do myślenia? wtedy Wisła nie była nigdzie obwałowna, pomimo tego że od źródeł mogła wtedy rozlewać się gdzie tylko chciała, to woda zalała Wilków do takiego poziomu, dzisiaj rzekę od trenów zalewowych odcinają tysiące km wałów i aż strach pomyśleć co by się stało gdyby wystąpiły takie opady jak w roku 1833, trzeba być realistą - żadne wały tego nie wytrzymają, ani wilkowskie, ani kazimierskie, ani warszawskie, zostaje tylko jedno otwarte pytanie - kiedy to nastąpi? oby nieprędko
ahoj


ten teren był, jest i będzie zalewowy, zbudowanie wałów dało tylko iluzję bezpieczeństwa, żyzne ziemie Powiśla powstały dzięki cyklicznym zalewom, kiedyś ludzie po prostu z tym żyli, mieli mało majątku to i mało tracili, opłacało się im po prostu tu żyć pomimo częstych powodzi, teraz jest inaczej, a Wisła upomni się o swoje czy to po 100 czy 200 latach, na wilkowskim kościele isnieje przecież znak - pamiątka wielkiej powodzi z przeszłości, czy to nie daje ludziom do myślenia? wtedy Wisła nie była nigdzie obwałowna... rozwiń
Avatar
~gość~ / 30 maja 2010 o 20:49
0
Do griggs,a.
Masz chłopie fantazję, przy tobie Tolkien to pikuś.
Poza tym masz złe informacje-w 1997 roku nie pękł wał na Kępie Gosteckiej, Kępy-Solecka i Gostecka były zalane, ale w 2001 roku w wyniku pęknięcia wału w Kamieniu, w okolicy szkoły podstawowej.
Avatar
karl / 30 maja 2010 o 20:44
0
karl napisał:
człowieku a kto miał świadomość że w tym terenie będzie powódź? przez tyle lat nikt tu wody nie widział to jak Ci ludzie mogli przypuszczać że akurat rok 2010 okaże się tym pechowym, a tym bardziej że większość domostw stoi na miejscu domów poprzednich pokoleń, nie rozumiem takich ludzi jak Ty łatwo jest napisać jedno proste zdanie gdy mieszka się w terenie gdzie powódź nie dotrze, a jeśli mowa o świadomości ludzi to wytłumaczcie mi dlaczego w Kazimierzu co roku powstaje kilka może kilkanaście nowych budynków przecież to też teren zalewowy bardziej zagrożony niż wilków i wszystkie okoliczne miejscowości, ale nad nimi(wielu znanych i sławnych ludzi, nie tylko z showbiznesu ale także politycy) ktoś czuwa, kto nie pozwoli by taka sytuacja zaistniała... a My szara społeczność musimy teraz czekać aż ta woda opadnie by móc wejść zobaczyć i z niepewnymi myślami próbować to powolutku odbudować, z nadzieją że za rok, dwa nie spotka nas to samo...



JAK KTOŚ CHCE POROZMAWIAĆ NA TEN TEMAT PISZCIE karlvip@interia.pl



JAK KTOŚ CHCE POROZMAWIAĆ NA TEN TEMAT PISZCIE karlvip@interia.pl rozwiń
Avatar
karl / 30 maja 2010 o 20:40
0
STYX napisał:
Proponuję osobom mającym świadomość stawiania domów w takim, zagrożonym terenie nie wypłacać odszkodowań. I tyle.



człowieku a kto miał świadomość że w tym terenie będzie powódź? przez tyle lat nikt tu wody nie widział to jak Ci ludzie mogli przypuszczać że akurat rok 2010 okaże się tym pechowym, a tym bardziej że większość domostw stoi na miejscu domów poprzednich pokoleń, nie rozumiem takich ludzi jak Ty łatwo jest napisać jedno proste zdanie gdy mieszka się w terenie gdzie powódź nie dotrze, a jeśli mowa o świadomości ludzi to wytłumaczcie mi dlaczego w Kazimierzu co roku powstaje kilka może kilkanaście nowych budynków przecież to też teren zalewowy bardziej zagrożony niż wilków i wszystkie okoliczne miejscowości, ale nad nimi(wielu znanych i sławnych ludzi, nie tylko z showbiznesu ale także politycy) ktoś czuwa, kto nie pozwoli by taka sytuacja zaistniała... a My szara społeczność musimy teraz czekać aż ta woda opadnie by móc wejść zobaczyć i z niepewnymi myślami próbować to powolutku odbudować, z nadzieją że za rok, dwa nie spotka nas to samo...



człowieku a kto miał świadomość że w tym terenie będzie powódź? przez tyle lat nikt tu wody nie widział to jak Ci ludzie mogli przypuszczać że akurat rok 2010 okaże się tym pechowym, a tym bardziej że większość domostw stoi na miejscu domów poprzednich pokoleń, nie rozumiem takich ludzi jak Ty łatwo jest napisać jedno proste zdanie gdy mieszka się w terenie gdzie powódź nie dotrze, a jeśli mowa o świadomości ludzi to wytłumaczcie mi dlaczego w Kazimierzu co roku powstaje kilka może kilkanaście nowych budynkó... rozwiń
Avatar
ślepy / 30 maja 2010 o 20:37
0
griggs napisał:
Czy wierzycie że wał przerwało przypadkowo? Gdyby woda nie rozlała się na terenie Wilkowa, Kazimierz Dolny został by zalany, później przyszła by kolej na Warszawę..., ale nasz sprawiedliwy rząd nie pozwoli zalać tak "cennych" miejscowości, a z mieszkańcami wsi nikt nigdy się nie liczył! W 97 roku saperzy mieli wysadzić wał w gminie Wilków ale ludzie stawili silny opór, nie chcieli zejść z wałów więc wysadzili wał w Kępie Gosteckiej... dziś nie są już potrzebne materiały wybuchowe, wystarczy odpowiednie urządzenie które samoczynnie wkręca się w ziemie. Wynikiem tego jest dziura ok 30cm, woda zaczyna płynąć i robi swoje.... niestety, ale niektórzy jak twierdzą wybierają "mniejsze zło"


chłopie, ale masz fantazję, pewnie też każdym dniem przybywa "naocznych" świadkow jak to tajemnicza siła, jacyś tamci wysadzili wał lub go rozkopali by ocalić Kazimierz, Warszawę czy jakąś inną piździwólkę, no ale cóż, ciemny lud w dzikim raju zawsze będzie potrzebował mitycznego wroga, może to być równie dobrze niecny bóbr lub oni, tamci, czy jeszcze inni
ahoj fantaści


chłopie, ale masz fantazję, pewnie też każdym dniem przybywa "naocznych" świadkow jak to tajemnicza siła, jacyś tamci wysadzili wał lub go rozkopali by ocalić Kazimierz, Warszawę czy jakąś inną piździwólkę, no ale cóż, ciemny lud w dzikim raju zawsze będzie potrzebował mitycznego wroga, może to być równie dobrze niecny bóbr lub oni, tamci, czy jeszcze inni
ahoj fantaści rozwiń
Avatar
griggs / 30 maja 2010 o 19:42
0
Czy wierzycie że wał przerwało przypadkowo? Gdyby woda nie rozlała się na terenie Wilkowa, Kazimierz Dolny został by zalany, później przyszła by kolej na Warszawę..., ale nasz sprawiedliwy rząd nie pozwoli zalać tak "cennych" miejscowości, a z mieszkańcami wsi nikt nigdy się nie liczył! W 97 roku saperzy mieli wysadzić wał w gminie Wilków ale ludzie stawili silny opór, nie chcieli zejść z wałów więc wysadzili wał w Kępie Gosteckiej... dziś nie są już potrzebne materiały wybuchowe, wystarczy odpowiednie urządzenie które samoczynnie wkręca się w ziemie. Wynikiem tego jest dziura ok 30cm, woda zaczyna płynąć i robi swoje.... niestety, ale niektórzy jak twierdzą wybierają "mniejsze zło"
Czy wierzycie że wał przerwało przypadkowo? Gdyby woda nie rozlała się na terenie Wilkowa, Kazimierz Dolny został by zalany, później przyszła by kolej na Warszawę..., ale nasz sprawiedliwy rząd nie pozwoli zalać tak "cennych" miejscowości, a z mieszkańcami wsi nikt nigdy się nie liczył! W 97 roku saperzy mieli wysadzić wał w gminie Wilków ale ludzie stawili silny opór, nie chcieli zejść z wałów więc wysadzili wał w Kępie Gosteckiej... dziś nie są już potrzebne materiały wybuchowe, wystarczy odpowiednie urządzenie które samoczy... rozwiń
Avatar
efrw / 30 maja 2010 o 19:28
0
aga napisał:
w piątek po południu tuż przed przerwaniem wału dzwoniliśmy do Urzędu Gminy w Wilkowie by zapytać o mapy zalewowe o których jest mowa w artykule. Chcieliśmy się dowiedzieć, które miejscowości są najbardziej zagrożone zalaniem. Powiedziano nam że urząd takich informacji nie posiada. Więc albo ten artykuł kłamie, albo władza nie chciała, by ludzie dowiedzieli się o realnym zagrożeniu.

Pewnie jedno i drugie.Lubelscy naukowcy zrobili idee fix dla swoich doktoratów i teraz mówią,że mieli rację.Już sama niedorzeczność to przeniesienie całej wsi w inne miejsce.Pytam jakie.Nie wyobrażam sobie w dzisiejszych czasach stworzenia wsi w innym miejscu.Na czyjej ziemi miałoby się to odbyć.Wsie istnieją kilkaset lat i powodzie też były.Tylko jak kiedyś wylała taka wisła to po trochu rozlewała się i do takiego wilkowa mogło niewiele dopłynąć.Teraz bogatsze gminy mają zbiorniki ,wały nie ma ubytku wody i trafia na pierwszego biednego.

Pewnie jedno i drugie.Lubelscy naukowcy zrobili idee fix dla swoich doktoratów i teraz mówią,że mieli rację.Już sama niedorzeczność to przeniesienie całej wsi w inne miejsce.Pytam jakie.Nie wyobrażam sobie w dzisiejszych czasach stworzenia wsi w innym miejscu.Na czyjej ziemi miałoby się to odbyć.Wsie istnieją kilkaset lat i powodzie też były.Tylko jak kiedyś wylała taka wisła to po trochu rozlewała się i do takiego wilkowa mogło niewiele dopłynąć.Teraz bogatsze gminy mają zbiorniki ,wały nie ma ubytku wody i trafia na pie... rozwiń
Avatar
~Ona~ / 30 maja 2010 o 17:24
0
Ja dzwoniłam do urzędu w Łaziskach. Powiedziałam nazwę miejscowości to mi powiedziano, że tak to jest teren zalewowy i że trzeba się spodziewać wody. ewakuować się we własnym zakresie, jeśli nie ma się czym to pomogą.
Avatar
aga / 30 maja 2010 o 12:44
0
w piątek po południu tuż przed przerwaniem wału dzwoniliśmy do Urzędu Gminy w Wilkowie by zapytać o mapy zalewowe o których jest mowa w artykule. Chcieliśmy się dowiedzieć, które miejscowości są najbardziej zagrożone zalaniem. Powiedziano nam że urząd takich informacji nie posiada. Więc albo ten artykuł kłamie, albo władza nie chciała, by ludzie dowiedzieli się o realnym zagrożeniu.
Avatar
kufcio89 / 31 maja 2010 o 08:07
0
chcecie zobaczyć co powódź naprawde czyni?
wejdźcie: [url="######powodz.twojadmin.pl/"]######powodz.twojadmin.pl/[/url]
Avatar
ślepy / 30 maja 2010 o 22:09
0
karl napisał:
człowieku a kto miał świadomość że w tym terenie będzie powódź? przez tyle lat nikt tu wody nie widział to jak Ci ludzie mogli przypuszczać że akurat rok 2010 okaże się tym pechowym, a tym bardziej że większość domostw stoi na miejscu domów poprzednich pokoleń, nie rozumiem takich ludzi jak Ty łatwo jest napisać jedno proste zdanie gdy mieszka się w terenie gdzie powódź nie dotrze, a jeśli mowa o świadomości ludzi to wytłumaczcie mi dlaczego w Kazimierzu co roku powstaje kilka może kilkanaście nowych budynków przecież to też teren zalewowy bardziej zagrożony niż wilków i wszystkie okoliczne miejscowości, ale nad nimi(wielu znanych i sławnych ludzi, nie tylko z showbiznesu ale także politycy) ktoś czuwa, kto nie pozwoli by taka sytuacja zaistniała... a My szara społeczność musimy teraz czekać aż ta woda opadnie by móc wejść zobaczyć i z niepewnymi myślami próbować to powolutku odbudować, z nadzieją że za rok, dwa nie spotka nas to samo...


ten teren był, jest i będzie zalewowy, zbudowanie wałów dało tylko iluzję bezpieczeństwa, żyzne ziemie Powiśla powstały dzięki cyklicznym zalewom, kiedyś ludzie po prostu z tym żyli, mieli mało majątku to i mało tracili, opłacało się im po prostu tu żyć pomimo częstych powodzi, teraz jest inaczej, a Wisła upomni się o swoje czy to po 100 czy 200 latach, na wilkowskim kościele isnieje przecież znak - pamiątka wielkiej powodzi z przeszłości, czy to nie daje ludziom do myślenia? wtedy Wisła nie była nigdzie obwałowna, pomimo tego że od źródeł mogła wtedy rozlewać się gdzie tylko chciała, to woda zalała Wilków do takiego poziomu, dzisiaj rzekę od trenów zalewowych odcinają tysiące km wałów i aż strach pomyśleć co by się stało gdyby wystąpiły takie opady jak w roku 1833, trzeba być realistą - żadne wały tego nie wytrzymają, ani wilkowskie, ani kazimierskie, ani warszawskie, zostaje tylko jedno otwarte pytanie - kiedy to nastąpi? oby nieprędko
ahoj


ten teren był, jest i będzie zalewowy, zbudowanie wałów dało tylko iluzję bezpieczeństwa, żyzne ziemie Powiśla powstały dzięki cyklicznym zalewom, kiedyś ludzie po prostu z tym żyli, mieli mało majątku to i mało tracili, opłacało się im po prostu tu żyć pomimo częstych powodzi, teraz jest inaczej, a Wisła upomni się o swoje czy to po 100 czy 200 latach, na wilkowskim kościele isnieje przecież znak - pamiątka wielkiej powodzi z przeszłości, czy to nie daje ludziom do myślenia? wtedy Wisła nie była nigdzie obwałowna... rozwiń
Avatar
~gość~ / 30 maja 2010 o 20:49
0
Do griggs,a.
Masz chłopie fantazję, przy tobie Tolkien to pikuś.
Poza tym masz złe informacje-w 1997 roku nie pękł wał na Kępie Gosteckiej, Kępy-Solecka i Gostecka były zalane, ale w 2001 roku w wyniku pęknięcia wału w Kamieniu, w okolicy szkoły podstawowej.
Avatar
karl / 30 maja 2010 o 20:44
0
karl napisał:
człowieku a kto miał świadomość że w tym terenie będzie powódź? przez tyle lat nikt tu wody nie widział to jak Ci ludzie mogli przypuszczać że akurat rok 2010 okaże się tym pechowym, a tym bardziej że większość domostw stoi na miejscu domów poprzednich pokoleń, nie rozumiem takich ludzi jak Ty łatwo jest napisać jedno proste zdanie gdy mieszka się w terenie gdzie powódź nie dotrze, a jeśli mowa o świadomości ludzi to wytłumaczcie mi dlaczego w Kazimierzu co roku powstaje kilka może kilkanaście nowych budynków przecież to też teren zalewowy bardziej zagrożony niż wilków i wszystkie okoliczne miejscowości, ale nad nimi(wielu znanych i sławnych ludzi, nie tylko z showbiznesu ale także politycy) ktoś czuwa, kto nie pozwoli by taka sytuacja zaistniała... a My szara społeczność musimy teraz czekać aż ta woda opadnie by móc wejść zobaczyć i z niepewnymi myślami próbować to powolutku odbudować, z nadzieją że za rok, dwa nie spotka nas to samo...



JAK KTOŚ CHCE POROZMAWIAĆ NA TEN TEMAT PISZCIE karlvip@interia.pl



JAK KTOŚ CHCE POROZMAWIAĆ NA TEN TEMAT PISZCIE karlvip@interia.pl rozwiń
Avatar
karl / 30 maja 2010 o 20:40
0
STYX napisał:
Proponuję osobom mającym świadomość stawiania domów w takim, zagrożonym terenie nie wypłacać odszkodowań. I tyle.



człowieku a kto miał świadomość że w tym terenie będzie powódź? przez tyle lat nikt tu wody nie widział to jak Ci ludzie mogli przypuszczać że akurat rok 2010 okaże się tym pechowym, a tym bardziej że większość domostw stoi na miejscu domów poprzednich pokoleń, nie rozumiem takich ludzi jak Ty łatwo jest napisać jedno proste zdanie gdy mieszka się w terenie gdzie powódź nie dotrze, a jeśli mowa o świadomości ludzi to wytłumaczcie mi dlaczego w Kazimierzu co roku powstaje kilka może kilkanaście nowych budynków przecież to też teren zalewowy bardziej zagrożony niż wilków i wszystkie okoliczne miejscowości, ale nad nimi(wielu znanych i sławnych ludzi, nie tylko z showbiznesu ale także politycy) ktoś czuwa, kto nie pozwoli by taka sytuacja zaistniała... a My szara społeczność musimy teraz czekać aż ta woda opadnie by móc wejść zobaczyć i z niepewnymi myślami próbować to powolutku odbudować, z nadzieją że za rok, dwa nie spotka nas to samo...



człowieku a kto miał świadomość że w tym terenie będzie powódź? przez tyle lat nikt tu wody nie widział to jak Ci ludzie mogli przypuszczać że akurat rok 2010 okaże się tym pechowym, a tym bardziej że większość domostw stoi na miejscu domów poprzednich pokoleń, nie rozumiem takich ludzi jak Ty łatwo jest napisać jedno proste zdanie gdy mieszka się w terenie gdzie powódź nie dotrze, a jeśli mowa o świadomości ludzi to wytłumaczcie mi dlaczego w Kazimierzu co roku powstaje kilka może kilkanaście nowych budynkó... rozwiń
Avatar
ślepy / 30 maja 2010 o 20:37
0
griggs napisał:
Czy wierzycie że wał przerwało przypadkowo? Gdyby woda nie rozlała się na terenie Wilkowa, Kazimierz Dolny został by zalany, później przyszła by kolej na Warszawę..., ale nasz sprawiedliwy rząd nie pozwoli zalać tak "cennych" miejscowości, a z mieszkańcami wsi nikt nigdy się nie liczył! W 97 roku saperzy mieli wysadzić wał w gminie Wilków ale ludzie stawili silny opór, nie chcieli zejść z wałów więc wysadzili wał w Kępie Gosteckiej... dziś nie są już potrzebne materiały wybuchowe, wystarczy odpowiednie urządzenie które samoczynnie wkręca się w ziemie. Wynikiem tego jest dziura ok 30cm, woda zaczyna płynąć i robi swoje.... niestety, ale niektórzy jak twierdzą wybierają "mniejsze zło"


chłopie, ale masz fantazję, pewnie też każdym dniem przybywa "naocznych" świadkow jak to tajemnicza siła, jacyś tamci wysadzili wał lub go rozkopali by ocalić Kazimierz, Warszawę czy jakąś inną piździwólkę, no ale cóż, ciemny lud w dzikim raju zawsze będzie potrzebował mitycznego wroga, może to być równie dobrze niecny bóbr lub oni, tamci, czy jeszcze inni
ahoj fantaści


chłopie, ale masz fantazję, pewnie też każdym dniem przybywa "naocznych" świadkow jak to tajemnicza siła, jacyś tamci wysadzili wał lub go rozkopali by ocalić Kazimierz, Warszawę czy jakąś inną piździwólkę, no ale cóż, ciemny lud w dzikim raju zawsze będzie potrzebował mitycznego wroga, może to być równie dobrze niecny bóbr lub oni, tamci, czy jeszcze inni
ahoj fantaści rozwiń
Avatar
griggs / 30 maja 2010 o 19:42
0
Czy wierzycie że wał przerwało przypadkowo? Gdyby woda nie rozlała się na terenie Wilkowa, Kazimierz Dolny został by zalany, później przyszła by kolej na Warszawę..., ale nasz sprawiedliwy rząd nie pozwoli zalać tak "cennych" miejscowości, a z mieszkańcami wsi nikt nigdy się nie liczył! W 97 roku saperzy mieli wysadzić wał w gminie Wilków ale ludzie stawili silny opór, nie chcieli zejść z wałów więc wysadzili wał w Kępie Gosteckiej... dziś nie są już potrzebne materiały wybuchowe, wystarczy odpowiednie urządzenie które samoczynnie wkręca się w ziemie. Wynikiem tego jest dziura ok 30cm, woda zaczyna płynąć i robi swoje.... niestety, ale niektórzy jak twierdzą wybierają "mniejsze zło"
Czy wierzycie że wał przerwało przypadkowo? Gdyby woda nie rozlała się na terenie Wilkowa, Kazimierz Dolny został by zalany, później przyszła by kolej na Warszawę..., ale nasz sprawiedliwy rząd nie pozwoli zalać tak "cennych" miejscowości, a z mieszkańcami wsi nikt nigdy się nie liczył! W 97 roku saperzy mieli wysadzić wał w gminie Wilków ale ludzie stawili silny opór, nie chcieli zejść z wałów więc wysadzili wał w Kępie Gosteckiej... dziś nie są już potrzebne materiały wybuchowe, wystarczy odpowiednie urządzenie które samoczy... rozwiń
Avatar
efrw / 30 maja 2010 o 19:28
0
aga napisał:
w piątek po południu tuż przed przerwaniem wału dzwoniliśmy do Urzędu Gminy w Wilkowie by zapytać o mapy zalewowe o których jest mowa w artykule. Chcieliśmy się dowiedzieć, które miejscowości są najbardziej zagrożone zalaniem. Powiedziano nam że urząd takich informacji nie posiada. Więc albo ten artykuł kłamie, albo władza nie chciała, by ludzie dowiedzieli się o realnym zagrożeniu.

Pewnie jedno i drugie.Lubelscy naukowcy zrobili idee fix dla swoich doktoratów i teraz mówią,że mieli rację.Już sama niedorzeczność to przeniesienie całej wsi w inne miejsce.Pytam jakie.Nie wyobrażam sobie w dzisiejszych czasach stworzenia wsi w innym miejscu.Na czyjej ziemi miałoby się to odbyć.Wsie istnieją kilkaset lat i powodzie też były.Tylko jak kiedyś wylała taka wisła to po trochu rozlewała się i do takiego wilkowa mogło niewiele dopłynąć.Teraz bogatsze gminy mają zbiorniki ,wały nie ma ubytku wody i trafia na pierwszego biednego.

Pewnie jedno i drugie.Lubelscy naukowcy zrobili idee fix dla swoich doktoratów i teraz mówią,że mieli rację.Już sama niedorzeczność to przeniesienie całej wsi w inne miejsce.Pytam jakie.Nie wyobrażam sobie w dzisiejszych czasach stworzenia wsi w innym miejscu.Na czyjej ziemi miałoby się to odbyć.Wsie istnieją kilkaset lat i powodzie też były.Tylko jak kiedyś wylała taka wisła to po trochu rozlewała się i do takiego wilkowa mogło niewiele dopłynąć.Teraz bogatsze gminy mają zbiorniki ,wały nie ma ubytku wody i trafia na pie... rozwiń
Avatar
~Ona~ / 30 maja 2010 o 17:24
0
Ja dzwoniłam do urzędu w Łaziskach. Powiedziałam nazwę miejscowości to mi powiedziano, że tak to jest teren zalewowy i że trzeba się spodziewać wody. ewakuować się we własnym zakresie, jeśli nie ma się czym to pomogą.
Avatar
aga / 30 maja 2010 o 12:44
0
w piątek po południu tuż przed przerwaniem wału dzwoniliśmy do Urzędu Gminy w Wilkowie by zapytać o mapy zalewowe o których jest mowa w artykule. Chcieliśmy się dowiedzieć, które miejscowości są najbardziej zagrożone zalaniem. Powiedziano nam że urząd takich informacji nie posiada. Więc albo ten artykuł kłamie, albo władza nie chciała, by ludzie dowiedzieli się o realnym zagrożeniu.
Zobacz wszystkie komentarze 19

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Zderzenie aut. 11-letnia dziewczynka w szpitalu

Zderzenie aut. 11-letnia dziewczynka w szpitalu 0 1

11-letnia dziewczynka trafiła do szpitala po tym jak w auto w którym jechała uderzył inny samochód.

Big Brother w bloku socjalnym? Naszpikowali budynek kamerami
film

Big Brother w bloku socjalnym? Naszpikowali budynek kamerami 1 6

- Czy w ruinie, gdzie dykta zastępuje szyby, a dziury w ścianach mają wielkość pięści, montowanie kamer to najpilniejsza potrzeba? - pytają oburzeni mieszkańcy bloku socjalnego w Płocku.

Nowy pokaz fontanny na placu Litewskim "Anioły lubelskie" [zdjęcia]
galeria

Nowy pokaz fontanny na placu Litewskim "Anioły lubelskie" [zdjęcia] 16 2

W piątek można było premierowo zobaczyć nowe widowisko „Anioły lubelskie” w fontannie na pl. Litewskim.

Rafał Wójcik (Górnik Łęczna): Pokażemy charakter

Rafał Wójcik (Górnik Łęczna): Pokażemy charakter 1 3

Rozmowa Z Rafałem Wójcikiem, trenerem Górnika Łęczna

Drogowe inwestycje w woj. lubelskim. Gdzie powstają nowe odcinki?

Drogowe inwestycje w woj. lubelskim. Gdzie powstają nowe odcinki? 7 10

Drogi są jak tętnice: dziurawe i pozapychane szybko prowadzą do zawału. Czy grozi nam wizyta u auto-kardiologa? Chyba nie, bo w naszym regionie inwestycje są realizowane na każdej kategorii dróg: od krajowych do gminnych. Wciąż jednak daleko nam do Śląska czy Wielkopolski, gdzie infrastruktura drogowa jest już na poziomie europejskim.

PZLA 94 Mistrzostwa Polski w Lublinie. Podsumowanie pierwszego dnia
zdjęcia
galeria

PZLA 94 Mistrzostwa Polski w Lublinie. Podsumowanie pierwszego dnia 7 1

Pierwszy dzień rozgrywanych w Lublinie MP przyniósł wiele niezapomnianych emocji. Brąz wywalczyła Joanna Bemowska i Arkadiusz Rogowski, srebro Paweł Fajdek, a złoto Dominik Kopeć

Pikietuje przed urzędem z niepełnosprawnym synem. Burmistrz: Sprawa ma charakter polityczny

Pikietuje przed urzędem z niepełnosprawnym synem. Burmistrz: Sprawa ma charakter polityczny 0 7

Jerzy Rębek burmistrz Radzynia Podlaskiego uważa że pikieta Marii Kosidło ma podtekst polityczny.

Zatańcz z Lublinem: zespół Rokiczanka
31 sierpnia 2018, 20:00

Zatańcz z Lublinem: zespół Rokiczanka 10 0

Co Gdzie Kiedy. 31 sierpnia o godz. 20 w Parku Bronowickim, w ramach cyklu Zatańcz z Lublinem, wystąpi zespół Rokiczanka. To okazja do wspólnej zabawy przy wspaniałej muzyce sprzed lat.

Obniżki pensji dla samorządowców o 20 proc.? To fikcja. Niektórzy nawet zyskali

Obniżki pensji dla samorządowców o 20 proc.? To fikcja. Niektórzy nawet zyskali 2 17

O 1/5 miały zmniejszyć się wynagrodzenia samorządowców w związku ustawą przyjętą przez PiS. Tymczasem w wielu przypadkach obniżki były wręcz symboliczne. A niektórzy nawet zyskali na zmianie.

94 PZLA MP. Paweł Fajdek 12 centymetrów od złota!
galeria

94 PZLA MP. Paweł Fajdek 12 centymetrów od złota! 4 1

Wojciech Nowicki z Podlasia Białystok wywalczył złoty medal w konkursie rzutu młotem w Lublinie i wyprzedził Pawła Fajdka. Zawodnikowi Agrosu Zamość do złota zabrakło zaledwie 12 centymetrów. Trzecie miejsca zajął natomiast inny zawodnik Agrosu Arkadiusz Rogowski

94 PZLA MP. Dominik Kopeć ze złotym medalem!
galeria

94 PZLA MP. Dominik Kopeć ze złotym medalem! 1 1

Zawodnik Agrosu Zamość nie miał sobie równych i mimo ciężkich warunków na bieżni ze znakomitym wynikiem zdobył pierwsze miejsce na zawodach w Lublinie

Potańcówka w klimacie lat 20-60 w Teatralnej Cafe
28 lipca 2018, 20:00

Potańcówka w klimacie lat 20-60 w Teatralnej Cafe 7 1

Co Gdzie Kiedy. Retro-potańcówka dla miłośników klimatu lat 20-60 odbędzie się 28 lipca o godz. 20 w Teatralnej Cafe (ul. Peowiaków 1). Uczestnicy będą mogli bawić się przy dobrej muzyce do godz. 2 nad ranem.

Obcokrajowcom podoba się w Polsce. Coraz mniej z nich chce wyjeżdżać

Obcokrajowcom podoba się w Polsce. Coraz mniej z nich chce wyjeżdżać 0 7

Coraz więcej obcokrajowców chce pozostać w Polsce na dłużej - mówi w rozmowie z PAP Jakub Dudziak z Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Z danych urzędu wynika, że w pierwszym półroczu tego roku liczba cudzoziemców z zezwoleniami na pobyt zwiększyła się o 25 tys. W połowie tego roku takie zezwolenia posiadało łącznie 350 tys. osób.

Koniec śmieciówek w szkołach? Od 1 września zatrudnienie tylko na umowę o pracę

Koniec śmieciówek w szkołach? Od 1 września zatrudnienie tylko na umowę o pracę 28 9

Od 1 września nauczyciele, wychowawcy, bibliotekarze, logopedzi czy psychologowie będą musieli być zatrudniani na umowę o pracę. Osoby prowadzące działalność gospodarczą nie będą też mogły pracować w prywatnych przedszkolach czy poradniach.

94 PZLA Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce oficjalnie otwarte
galeria

94 PZLA Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce oficjalnie otwarte 5 0

o godzinie 17 na stadionie w Lublinie przy komplecie publiczności nastąpiło uroczyste otwarcie imprezy, która potrwa w naszym mieście aż do niedzieli

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.