Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

8 sierpnia 2002 r.
12:59
Edytuj ten wpis

Wolny strzelec Durczok

0 0 A A
AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
• Mówi się o panu: zdolny, inteligentny, uparty Ślązak. Pan też akcentuje to wyraziście: Jestem Ślązakiem. Co to dla pana znaczy?
- Nic ponadto, że mam swoje miejsce na ziemi, do którego zawsze mogę wrócić. Bez względu na to, czy mi się powiedzie zawodowo, czy wręcz przeciwnie - pojawi się cięższy okres w moim życiu. To jest coś, co mam na stałe. Ale przede wszystkim Śląsk to rodzina, która jest dla mnie wartością niezwykle cenną, a kto wie, czy nie najcenniejszą.
• Kiedy zaczęła się pana fascynacja dziennikarstwem?
- Pierwsza myśl o tym zawodzie zrodziła się już w podstawówce, choć jednocześnie chciałem być księdzem, lekarzem, policjantem... Najdłużej utrwaliło się we mnie pragnienie bycia medykiem, bo jednak zawód dziennikarza nie wydawał mi się zbyt poważnym sposobem na życie, na zarabianie pieniędzy. Dziennikarz kojarzył mi się z kimś, kto prowadzi teleturniej sportowy albo "puszcza” muzykę. A mnie zawsze fascynowała polityka. Ale wtedy, w latach 80., nie sposób było zaakceptować tezy, że polityką w telewizji można zajmować się uczciwie.
W czasie studiów prawniczych (bo ostatecznie na takie się zdecydowałem) trafiłem do radia studenckiego, a stamtąd do rozgłośni katowickiej i zobaczyłem, że dziennikarstwo ma bardzo poważny wymiar. Że ludzie dyskutują o tym, o czym ja rozmawiałem poprzedniego dnia ze swoimi gośćmi w studiu. Zrozumiałem, że ta praca nie jest pozbawiona sensu. I chyba wtedy porzuciłem definitywnie myśl o tym, żeby zostać szacownym adwokatem.
• Wybrał pan w rezultacie dziennikarstwo telewizyjne...
- Nie tyle ja, ile telewizja wybrała mnie. To, że zostałem radiowcem, to był mój świadomy wybór. Nawet żałuję, że mam tak skonstruowany kontrakt, iż nie mogę w tej chwili jednocześnie pracować w radiu i w telewizji. Ale to właśnie w radiu znalazła mnie telewizja. Dosłownie, ponieważ ekipa telewizyjna ośrodka katowickiego przyjeżdżała do studia radiowego i nagrywała moje rozmowy z politykami, które później emitowała na swojej antenie. A potem kontynuowałem te rozmowy w telewizji. I tak jest do dzisiaj, gdy w telewizyjnej Jedynce prowadzę "Forum”, czy zapraszam któregoś z polityków do programu "Gość Jedynki”.
• Nie ciągnie pana do reporterki telewizyjnej?
- Nie ciągnie, bo tego po prostu nie umiem robić. Reporterka telewizyjna to w tej chwili dziedzina sztuki. W telewizji jest wielu świetnych reportażystów, tak jak wielu świetnych depeszowców, którzy potrafią zredagować znakomity, dwuminutowy news ze znakomitą pointą. Ja się specjalizuję w czym innym i nie chciałbym nikogo zastępować, bo mogłoby się okazać, że nie dorównuję fachowcom od reportażu czy newsów w najmniejszym stopniu.
• Czy w "Wiadomościach” ma pan wpływ na wybór newsów?
- W pewnym sensie, ponieważ "Wiadomości” to praca zespołowa. A ja nie uzurpuję sobie patentu na mądrość, na to, że wiem najlepiej, o czym powinno się dowiedzieć 8 milionów Polaków, którzy zasiądą o 19.30 przed telewizorem. W związku z tym słucham sugestii kolegów i czasami się z nimi nie zgadzam, a jednocześnie tym sugestiom ulegam.
• Wierzy pan w moc telewizji, jej siłę oddziaływania?
- Wierzę, ponieważ inaczej bym nie pracował w tym zawodzie. Telewizja to chyba najsilniejsze medium, co wynika z dwóch powodów: jego zasięgu i masowości oglądania. Proszę zauważyć, że wszyscy, którzy oglądają "Wiadomości”, dyskutują albo komentują potem prezentowane w nich zdarzenia. Gazeta ma jednak mniejszą "siłę rażenia”, gdyż gazety czyta znacznie mniej osób niż ogląda telewizję. Aczkolwiek dziennikarstwo śledcze robi teraz zawrotną furorę. Bodaj żaden z programów telewizyjnych nie wywołał takiego rezonansu, jak niektóre ostatnie publikacje prasowe, do których zawsze można wrócić, przeanalizować przedstawione fakty. Telewizja jest medium ulotnym.
• Prowadzenie którego z programów sprawia panu największą satysfakcję?
- A już myślałem, że pan zapyta, który sprawia mi najwięcej kłopotu. Każdy program, który prowadzę, jest inny, każdy ma inną... moc terapeutyczną dla prowadzącego. Jeśli są słabsze "Wiadomości” (a to się często zdarza), to poprawiam sobie samopoczucie "Gościem Jedynki”, który się udał. A jeśli się nie udał, to może trafi się niezłe "Forum”. I jakoś ta różnorodność programów pozwala mi równoważyć nie zawsze najlepszy stan psychofizyczny.
• Czy to pan decyduje o tym, kogo zaprosić do programu "Gość Jedynki”?
- W stu procentach, aczkolwiek zdarza się, że niekiedy dzwoni szef z sugestią zaproszenia kogoś, od kogo zależą żywotne interesy mojej firmy. Nie mam natomiast żadnego wpływu na dobór gości do programu "Forum”. Dostaję, że tak powiem, obligatoryjnie to towarzystwo do obróbki.
• Czy politycy chętnie przyjmują zaproszenia z telewizji?
- Oni już w tej chwili kalkulują, czy to się im opłaci. Zwykle tak, ponieważ odmowa przyjęcia zaproszenia może zaowocować tym, że ktoś przez jakiś czas nie będzie zapraszał danego polityka w ogóle, co może spowodować niepotrzebne dla niego komentarze. Z reguły politycy wiedzą, że bez mediów czy wbrew mediom nie mogą funkcjonować na scenie politycznej.
• A czy przyzwyczaili się do tego,
że dziennikarze zadają im niewygodne pytania?
- Myślę, że tak, choć tego nie zaakceptowali i chyba nigdy nie zaakceptują. Bo kto lubi być przepytywany ze sfery prywatnej czy majątkowej, działalności publicznej, sejmowej... Na szczęście jest tak, że nikt nikogo wołami do polityki nie ciągnie. To jest dobrowolny i świadomy wybór tych osób.
• Irytuje pana, jeśli polityk nie odpowiada na pana pytanie?
- Kiedyś doprowadzało mnie to do szewskiej pasji, teraz trochę złagodniałem. Ale nieustannie robię wszystko, żeby otrzymać na moje pytanie odpowiedź.
• Jednak czasami zachowuje się pan w stosunku do swoich rozmówców tak, jakby pan wszystko lepiej wiedział, a ich odpowiedzi to tylko czcza gadania, którą pan ma za nic...
- To zdaje się opinia kogoś z telewidzów, którą pan przytacza, co wcale nie znaczy, że nie liczę się z podobnymi ocenami. Ale gdyby tak było w istocie, byłby to znak, że trzeba uciekać z tego zawodu. Moja praca nie polega na tym, żeby się mądrzyć, lecz za pomocą pytań przybliżać poglądy osób, które mają wielką władzę (a politycy taką mają). Myślę więc, że przy całym szacunku do osoby, która wypowiedziała o mnie taką opinię, jaką pan przytoczył, jest ona odrobinę przesadzona.
• Jak wygląda zwykły dzień pana pracy?
- Kiedyś, w jakimś wywiadzie, powiedziałem, że zaczyna się za wcześnie, kończy za późno, trwa za długo i jest męczący. Ale odpowiadając serio, mój dzień zaczyna się od słuchania radia, jeszcze w łóżku, zaraz po przebudzeniu i podczas porannej toalety. Głównie słucham RMF i Trójki. Potem jest lektura gazet, którą zaczynam "w korkach”, podczas jazdy z Wilanowa (gdzie mam warszawskie mieszkanie) do redakcji. W redakcji zaś przeglądam nadal prasę oraz depesze agencji światowych i krajowych.
Ok. godz. 10 zbiera się kolegium, na którym kłócimy się i dyskutujemy nad kształtem głównego wydania dziennika. Po kolegium mam chwilę wolnego czasu. Pozornie, bo też słucham radia, zaglądam do serwisów agencyjnych, a od godz. 16 zaczyna się obróbka materiałów reporterskich i pisanie do nich zapowiedzi. Praca nabiera niezwykłego tempa; wtedy rozpoczyna się prawdziwy wyścig z czasem. O godz. 19.30 zapala się światełko na kamerze, które gaśnie za pięć ósma i dopiero wtedy można odpocząć.
• Nie ma pan dość tego tempa? Tego kursowania między Katowicami a Warszawą? Czy pana to nie męczy?
- Od początku wiedziałem, na co się decyduję, mogę więc mieć pretensje tylko do siebie. Ale nie przesadzajmy z tym tempem. Jest to tempo szalone przez cztery dni w tygodniu - od poniedziałku do czwartku wieczorem, kiedy wsiadam do samochodu i jadę do Katowic. I przez kolejne trzy dni jestem wyłącznie do dyspozycji rodziny. A jak mi się wszystko znudzi albo ja się komuś znudzę, to będę szukał innego sposobu na życie. Choć gdyby miało to nastąpić w tej chwili, to bardzo by mi tej pracy brakowało. Niezwykle trudno byłoby mi pogodzić się ze zmianą trybu i sposobu życia.
Nie oszukujmy się, nie każdemu jest dane wchodzić do najważniejszych gabinetów w państwie, rozmawiać z najważniejszymi politykami, recenzować ich wypowiedzi, a nawet krytykować. Czyż nie jest to cudowne, że można zaprzątać uwagę milionów telewidzów tym, co samemu wydaje się ważne, istotne? Trzeba tylko korzystać z tego przywileju bardzo ostrożnie i liczyć się z tym, że to kiedyś minie, że nie będzie trwać wiecznie.
• Nigdy nie miał pan etatu w telewizji. Czy tak jest również dzisiaj?
- Tak. Jestem nadal freelancerem, ale to moje wolne strzelectwo już wygląda inaczej niż kiedyś. Z telewizją związany jestem kontraktem, mocą którego dwie strony postanowiły ze sobą współpracować przez okres trzech lat. I współpracują na ogólnie przyjętych i wynegocjowanych zasadach, ale nie jest to praca etatowa.
• Czy twarz telewizyjna przeszkadza panu w życiu prywatnym?
- Kiedy zaczynałem pracę w telewizji, przysięgałem sobie, że nie będę nigdy uskarżać się na popularność. I do dzisiaj twierdzę, że tylko idiota decyduje się na pracę w telewizji, a potem narzeka, że go popularność męczy. Oczywiście, że ta praca ma swoje dobre i złe strony. Tych złych też jest kilka. Czasami człowiek chciałby poczuć się bardziej anonimowo i niekoniecznie czuć na sobie spojrzenia ludzi na ulicy, w kinie, w restauracji, w sklepie... Ale to wszystko jest tak mało istotne w porównaniu z tym, co ten zawód niesie, iż nie wolno na nic się uskarżać.
• Podobno w domu nie ma pan statusu gwiazdy - wynosi śmieci, wyprowadza psa, chodzi po zakupy?
- To prawda, w domu jestem bezgranicznie podporządkowany żonie, która pozwala mi na jakieś drobne tylko wyskoki. Jakieś rajdy, które uwielbiam...
• Prababcia Klara zaraziła pana miłością do literatury, a ojciec do samochodów. Czy to prawda, że przypomina pan ojca - jego gestykulację, sposób bycia? I tak jak on nie lubi pan rautów, przyjęć?
- Prababcia, faktycznie, dużo czytała i wpoiła mi miłość do książek. Nie wydaje mi się to takie złe, bo czyż można opisywać świat, czytając wyłącznie gazety? A co się tyczy ojca, to jestem jego ulepszoną kopią, gdyż akceptuję te przyjęcia, na których wypada bywać. Ale to prawda, że bardzo go przypominam, jesteśmy do siebie podobni.
• Co pan myślał, odbierając Victora Publiczności 2001?
- Myślałem, że oto dopełniło się moje szczęście. Bo dwa miesiące wcześniej odebrałam nagrodę "Dziennikarza Roku”, bardzo prestiżową, przyznawaną przez miesięcznik "Press”, jako dowód uznania środowiska, które wiecznie się kłóci, a potem raz w roku honoruje taką premią. A Victor Publiczności to najbardziej demokratycznie przyznawana nagroda, bo przez telewidzów, a nie jakieś jury. I jak potem widziałem w koszu tysiące kartek z moim nazwiskiem, to pomyślałem: pora umierać! Najzwyczajniej w świecie byłem szczęśliwy z otrzymania tego wyróżnienia.
• Co jest dla pana synonimem luksusu? Na jaki luksus może pozwolić pan sobie dzisiaj?
- Na możliwość spędzenia trzech dni w tygodniu z rodziną i możliwość wyłączenia telefonu komórkowego. Choć to telefon służbowy, to uzyskałem akceptację i przyzwolenie, że od piątku rano do godzin popołudniowych w niedzielę mogę o komórce zapomnieć.
• Co najczęściej mówi pan sobie w trudnych momentach?
- Jestem takim niepoprawnym optymistą, iż wmawiam sobie, że zawsze jakieś wyjście z opresji musi się znaleźć. I zwykle się znajduje...
• Jakie jest największe pana marzenie związane z pracą zawodową?
- Jeszcze dwa lata temu takim moim marzeniem było poprowadzenie "Wieczoru Wyborczego”, później - wieczoru parlamentarnego. Trzy lata wcześniej poprowadziłem debatę pięciu prezydentów w Gnieźnie, która była dla mnie olbrzymim przeżyciem, towarzyszyła temu potworna trema. Nie wiem, czego można chcieć dzisiaj? Może trzeba inaczej spojrzeć na codzienność, która nas otacza. Może trzeba chcieć roku udanych programów, tych codziennych, powstających ze zwykłej dłubaniny, która nie jest takim fajerwerkiem.
• A prywatnie?
- Doprawdy, jestem absolutnie spełnionym facetem. Mam rodzinę, genialnego syna, anielską żonę, więc powiem krótko: żeby to wszystko trwało szczęśliwie.

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Puławy: Zbiórka dla Polaków na Białorusi i Ukrainie

Puławy: Zbiórka dla Polaków na Białorusi i Ukrainie 0 0

Konserwy, makaron, cukier, mąkę, kakao, słodycze oraz inne produkty spożywcze o długim okresie przydatności do spożycia można przynosić do Pałacu Czartoryskich w Puławach. Trwa zbiórka dla Polaków mieszkających na Białorusi i Ukrainie.

Rodzice do nauczycieli: Nie odpytujcie dzieci, gdy są zmęczone lub smutne

Rodzice do nauczycieli: Nie odpytujcie dzieci, gdy są zmęczone lub smutne 0 0

Dom to nie filia szkoły – pod taką nazwą ruszyła akcja zachęcająca nauczycieli, by nie zadawali prac domowych lub robili to tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Mieszkańcy dzielnicy Za Cukrownią nie ustępują. Zamierzają blokować drogę

Mieszkańcy dzielnicy Za Cukrownią nie ustępują. Zamierzają blokować drogę 0 0

Mieszkańcy dzielnicy Za Cukrownią w Lublinie nie rezygnują z zaplanowanej na piątek blokady ul. Betonowej. Skarżą się, że uliczka jest rozjeżdżana przez ciężarówki, których kierowcy nie powinni tu wjeżdżać. Na miejsce wysłano drogówkę, ale zdaniem protestujących mieszkańców, nie rozwiązało to problemu

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 15.11.2018

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 15.11.2018 0 0

Politycy z Lubelskiego mocno się wzbogacili. Niektóre zarobki idą w setki tysięcy zł

Politycy z Lubelskiego mocno się wzbogacili. Niektóre zarobki idą w setki tysięcy zł 6 11

W piątek dobiega końca piąta kadencja sejmiku województwa lubelskiego. Sprawdziliśmy, dla których radnych była ona najbardziej opłacalna

Lublin: Miasto dołoży połowę do wymiany pieca. Jak zdobyć dofinansowanie?

Lublin: Miasto dołoży połowę do wymiany pieca. Jak zdobyć dofinansowanie? 4 9

1 mln zł zamierza wydać Ratusz na dotacje dla osób pozbywających się pieców oraz kotłów na węgiel. Urząd Miasta zapewnia, że każdemu zainteresowanemu zwróci połowę kwoty wydanej na wymianę pieca. W taki sposób samorząd chce się przyczynić do poprawy stanu powietrza, którym oddychamy

Pogoń Szczecin – MKS Perła Lublin 19:26. Teraz czas na Francuzki

Pogoń Szczecin – MKS Perła Lublin 19:26. Teraz czas na Francuzki 6 0

MKS Perła zdecydowanie pokonał Pogoń Szczecin. Teraz podopieczne Roberta Lisa koncentrują się już tylko na sobotniej rywalizacji z E.S. Besancon Feminin rozgrywanej w ramach trzeciej rundy kwalifikacyjnej Pucharu EHF

Farsa na stacji kolejowej w Chełmie. Pasażerowie musieli wchodzić do pociągu przez okno! [foto]
alarm24

Farsa na stacji kolejowej w Chełmie. Pasażerowie musieli wchodzić do pociągu przez okno! [foto] 125 17

Tego pasażerowie, którzy czekali na stacji Chełm Miasto na pociąg TLK „Ogiński”, się nie spodziewali. W poniedziałek przed południem na peronie zatrzymał się chyba najkrótszy w historii spółki PKP Intercity skład – lokomotywa z jednym wagonem

Lublin: Subway zniknął z deptaka. Już wiadomo, co powstanie po nim

Lublin: Subway zniknął z deptaka. Już wiadomo, co powstanie po nim 73 13

Znana nad Bałtykiem i na zachodzie Polski sieć franczyzowa Stara Pączkarnia trafi do nas. Pierwszych smakołyków będzie można spróbować pod koniec miesiąca  

Kierowca MPK Lublin nie patrzył na ulicę. Pasażer zrobił mu zdjęcie

Kierowca MPK Lublin nie patrzył na ulicę. Pasażer zrobił mu zdjęcie 67 20

Kierowca trolejbusu wiózł pasażerów wpatrzony w telefon komórkowy. Po skardze naszego Czytelnika trafił na dywanik. MPK zapewnia, że nie będzie tolerować takiej jazdy. W tym roku do Zarządu Transportu Miejskiego wpłynęło już 12 skarg na kierowców używających telefonów za kierownicą

Agnieszka Radwańska zakończyła karierę sportową
film

Agnieszka Radwańska zakończyła karierę sportową 0 5

Agnieszka Radwańska zakończyła karierę. Najlepsza polska tenisistka ostatnich lat poinformowała o swojej decyzji za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Problem z pracami na stadionie żużlowym w Lublinie. Wykonawca chce za dużo pieniędzy

Problem z pracami na stadionie żużlowym w Lublinie. Wykonawca chce za dużo pieniędzy 27 13

W środę unieważniony został przetarg na zaprojektowanie i wykonanie remontu odwodnienia toru żużlowego na stadionie przy Al. Zygmuntowskich.

Tribute To... Muzyczny hołd dla gwiazd w hali Globus w Lublinie
18 listopada 2018, 20:00

Tribute To... Muzyczny hołd dla gwiazd w hali Globus w Lublinie 5 0

Co Gdzie Kiedy. Podczas koncertu współcześni polscy wykonawcy złożą hołd takim wokalistom jak Prince, Michael Jackson, George Michael, Amy Winehouse, Whitney Houston, Joe Cocker, Freddie Mercury i John Lennon.

Monika Skinder zaliczyła rewelacyjny początek sezonu

Monika Skinder zaliczyła rewelacyjny początek sezonu 0 0

Monika Skinder zajęła piąte miejsce w biegu sprinterskim w Olos

Śmierć studentki z Białorusi w Lublinie. Jest śledztwo prokuratury

Śmierć studentki z Białorusi w Lublinie. Jest śledztwo prokuratury 19 14

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 17-latki z Białorusi. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziewczyna wyskoczyła z okna jednego z akademików.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.