Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraj Świat

11 września 2011 r.
19:38
Edytuj ten wpis

Naznaczony 11 września: Rozmowa ze strażakiem z WTC

0 1 A A
Stanley Trojanowski przy swoim wozie bojowym (Waldemar Piasecki)
Stanley Trojanowski przy swoim wozie bojowym (Waldemar Piasecki)

Z nowojorskim strażakiem Stanisławem Trojanowskim, bohaterem z World Trade Center, rozmawia Waldemar Piasecki.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
- Jesteś najbardziej znanym Polakiem bezpośrednio związanym z atakiem na Nowy Jork 11 września 2001 roku. Bohaterem akcji ratunkowej, w której uczestniczyłeś jako strażak, honorowanym w Białym Domu, polskim Sejmie, Nagrodą Fryderyka TV Polonia za rozsławianie imienia Polski, opisywanym w amerykańskich książkach, pokazywanym w mediach. Jak z tym wszystkim żyjesz..

Wiesz co? Jak by ci powiedzieć, żeby nikt się nie obraził... Mnie samego to nie obchodzi, ani nie zajmuje. Ja to robię dla chłopaków, którzy wtedy oddali życie. A ze straży pożarnej to jest 343 osoby. Dodaj do tego ich żony, dzieci, krewnych, znajomych. To jest wielka r o d z i n a. Ja w niej żyję i robię, co mogę dla niej. Nie dbam o siebie i ten cały szum dookoła mnie...

- W pierwszą rocznicę tragedii odmówił Pan prezydentowi RP i nie przyleciał, mimo imiennego zaproszenia na obchody rocznicy tragedii w Polsce... Wielu Polaków było zaskoczonych...

Ja nie miałem nic przeciw Kwaśniewskiemu... Ale World Trade Center poległ mój dowódca porucznik Glenn Wilkinson. Przez dziewięć godzin wyciągaliśmy jego ciało spod ruin. Rok później, 11 września, w naszej jednostce Engine 238 odsłanialiśmy tablicę ku jego pamięci. Gdzie miałem wtedy być? Z nim? Czy na salonach w Warszawie? Polskiego prezydenta i premiera spotykałem potem w "ground zero”, na miejscu gdzie było World Trade Center....

- Porozmawiajmy o relacjach z innymi wielkimi tego świata. Co podarowałeś Janowi Pawłowi II?

W prezencie imieninowym, na świętego Karola, 3 listopada 2004 roku przekazałem Mu w darze swój hełm strażacki z 11 września 2001 roku.

- Był on obiektem starań i zabiegów wielu jednostek muzealnych zarówno w Nowym Jorku, jak i całych Stanach. Również dowództwo polskiej straży pożarnej zwracało się o przekazanie hełmu do muzeum pożarniczego w kraju. Wartość takiego precjozum na aukcji odpowiadała wtedy... autu. Dlaczego trafił w ręce papieża?

Dzieci się nawet trochę "burzyły”, że to pamiątka rodzinna, ale ja wiedziałem swoje. Nikomu innemu bym go nie oddał, tylko jemu... Ja uważałem, uważałem, że Jan Paweł II był jednym z uczestników naszej akcji na WTC. Po drugie, był tym człowiekiem, który jak nikt potrafił zrozumieć cierpienie, poświęcenie bliźniego i sens ofiary życia. Po trzecie, skoro tak cierpiał, chciałem Mu poprzez ten hełm dodać otuchy i siły do zmagania z chorobą.

- Papież był wzruszony przyjmując ten dar serca i błogosławił mu...

To była dla mnie najlepsza "zapłata" za cały 11 września... Będę o tym pamiętał zawsze.

- Jak zaczęła się dla ciebie tego dnia akcja?

Przyszedłem do mojej jednostki Engine 238 na Greenpoincie na ranną zmianę od 9 rano. Byłem już o 8:10. W pokoju wypoczynkowym stale włączony jest telewizor na miejskim kanale informacyjnym "New York 1”. Napiłem się kawy i poszedłem do swojego wozu, za który odpowiadałem jako kierowca zrobić przegląd. Rutyna.

Nagle usłyszanym krzyk kolegi z wypoczynkowego: "Szybko do mnie! Zobaczcie, co się dzieje!”. Spojrzałem na zegarek. Była 8:52. Na ekranie pokazywali wieże World Trade Center w kłębach dymu. Komentarze były chaotyczne. Mówiono o uderzeni jakiegoś samolotu i błędu w pilotażu. Kumple spojrzeli na mnie. Pomyśleli to samo, co ja: ". Jedziemy!”.

Tylko my w mieście mieliśmy wóz o pojemności 12 tysięcy litrów do gaszenia pianą, a jak się pali benzyna, to tylko piana wchodzi w grę. Centrum dowodzenia zadzwoniło o 9:05, jak miałem już wóz gotowy do wyjazdu. Porucznik Glenn Wilkinson dał komendę: "Do wozu”. Chłopaki wskoczyli. Do mnie powiedział, abym wybrał trasę dojazdową, jaką uważam. Najkrócej byłoby normalnie przez Brooklyn Bridge, ale rozum podpowiadał Most Manhattański, bo wszystko pakowało teraz na Brooklyński. Wyjąłem zza koszuli medalik, ucałowałem i przeżegnałem się. Z "firehouse'u” wyjeżdżałem na syrenie, światłach i ile fabryka dała...

Byliśmy w połowie mostu, jak radio podało o drugim uderzeniu w północną wieżę WTC. Zadzwoniła komórka. Z drugiej strony odezwał młodszy syn Michałek (miał wtedy 16 lat). Powiedział mi: "Tato kocham cię. Wróć bezpiecznie”. Zakręciły mi się łzy w oczach. Żeby nie myślał, że pękam, powiedziałem: "Wszystko pod kontrolą, kolego...”. Oczywiście, nic nie było pod kontrolą...

- Co było potem?

Wóz dotarł w rejon ulic Liberty i West, gdzie był punkt dowodzenia. Dookoła wszystko było zakorkowane wozami straży, policji i pogotowia. Wszyscy na siebie trąbili, krzyczeli, wyzywali najgrubszymi przekleństwami. O krok od rękoczynów. Porucznik Wilkinoson podjął decyzję: "Tlen na plecy. Po drugiej butli na zapas. Za mną!” Starym zwyczajem stanąłem przy drzwiach wozu i całowałem każdego wyskakującego. Tradycja. Znaczy, jak pocałowany, musi wrócić z akcji, żeby... odcałować. Nie zdążyłem pocałować tylko porucznika.Już pędził przez ulicę więc głupio było gonić... Krzyknąłem tylko: " Kiss you, Glenn!”, żeby zadziałało i na niego. Musiałem zostać przy wozie.

- Jakie mieliście zdanie?

Dotrzeć na 78 piętro WTC-1 i tam gasić. Załoga szła po schodach, mijając schodzących w dół pracowników. Ci krzyczeli, że to szaleństwo, że nas posyłają na śmierć. Chłopaki docierają. Wszystkie hydranty na piętrze nie działają. Szybami windowymi leje się płonąca benzyna. Biorą się do ewakuacji przerażonych ludzi.

Wyprowadzają całe piętro do hallu głównego. Wtedy coś wstrząsa budynkiem i następuje seria eksplozji. Lecą wszystkie szyby w hallu. Wybiegają na zewnątrz. Patrzą , a tu już nie ma WTC-2. Tylko góra dymiącego gruzu. Glenn liczy ludzi. Brakuje jednego. Pyta, kto go widział ostatni i gdzie. Pędzi z powrotem do budynku. Ostatni raz widzę go przy życiu ...

- Co dalej?

- Kiedy kurz trochę opadł, zaczynamy się liczyć. Nie ma tylko... Glenna Wilkinosona. Jest ten strażak, co go pobiegł szukać. Ciarki przeszły mi po plecach. Szybka decyzja: "Musimy go znaleźć!”. Ruszyliśmy w kierunku West Street, tam gdzie pobiegł. Rzucamy się do przeszukiwania rumowiska. Strażacy podawali wodę, ale hydranty padał jeden po drugim, bo ciśnienie słabło. Żywych się nie znajdowało.

Około 21:55 krzyk: "Chłopaki, znalazłem Glenna!” To woła jeden z kolegów. Jest jakieś 70 metrów od miejsca, gdzie był wieżowiec. Dokopał się do zwłok. Na plecach butla tlenowa. Odgarnął, żeby zobaczyć numer butli. Widzi pierwszą cyfrę "5”. Tak zaczyna się numeracja w naszej jednostce. Potem: 2...3...8. Glenn.

Pognaliśmy po sprzęt. Podnośniki poduszkowe, rozpieracze hydrauliczne, piły tarczowe do cięcia metalu, młoty, kilofy... Tniemy kawałek rumowiska po kawałku. Mówię : "My cię tu stary nie zostawimy. Jedziesz z nami...”

Tarcze pil palą się do białości, sypią iskry. O północy przychodzą z dowództwa, żeby nas odesłać na odpoczynek. Mówimy im spokojnie: "Tu jest nasz dowódca. Nie odejdziemy bez niego”. Uparł się jeden taki, że mamy zejść. Wtedy podobno chciałem mu przy...dolić toporkiem. Nie pamiętam... Pozwolili zostać. O siódmej rano wyciągamy Glenna. Połowa ciała spalona. Niesiemy go na ramionach w kierunku wozu. Służby medyczne odbierają nam zwłoki. Nie pozwalają nam odwieźć do kostnicy, jak chwieliśmy... Chcę pocałować Glenna, ale Bóg nie daje siły...
– Kiedy był pogrzeb?

Pochowaliśmy swego dowódcę 17 września 2001 roku. Dwa dni wcześniej pochowany został kapelan straży pożarnej ks. Mychal Judge, uznany oficjalnie za "ofiarę nr 1”. Zginął, udzielając ostatniego namaszczenia umierającemu strażakowi, memu kumplowi Danny'emu Suhrowi. Po mojemu, do Danny był pierwszym poległym na ziemi. Wcześnie ginęli ludzie w wieżowcach, ale kto pierwszy nie da się ustalić. A tak, już naprawdę, to kapitanem pierwszego samolotu, który uderzył w wieżę, był John Ogonowski. Z powodzeniem można by uznać jego pierwszeństwo. Wracając do pogrzebów, tego dnia, co ks. Judge, odbył się też pogrzeb szefa nowojorskiej straży pożarnej Petera Ganciego, który poległ kierując akcją.

- Na ilu pogrzebach strażackich byłeś?

Na stu siedemnastu...

- Czy jest ktoś, kto był więcej razy?

Nie wiem. Rudolph Giuliani, legendarny burmistrz Nowego Jorku, był na ponad 160 strażackich pożegnaniach. Czasem nawet na trzech pochowkach dziennie. On jednak poruszał się opancerzoną limuzyną w obstawie, a ja starym wysłużonym vanem. Ale to nie była rywalizacja. To był mój święty obowiązek. Oni zginęli 11 września 2001 roku, ja wyszedłem z akcji na World Trade Center cało. Być może dlatego, że oni zginęli.

- Co się potem z tobą działo?

Wiesz dobrze. Do marca 2002 roku byłem na chorobowym. Pogruchotane plecy, zmarnowane płuca, duszności, plucie krwią. Spotkania z psychologiem, żeby zwalczyć depresję, koszmary nocne. Poszedłem na aut. Emerytura w wieku 47 lat.

– A koledzy?

Ponad 600 zapadło na różne choroby, z tego ponad 50 na raka. Zmarło już 64, kilkunastu popełniło samobójstwa. Ponad sto rodzin strażackich zostało rozbitych przez rozwody i separacje. Do psychiatrów i psychologów trafiło ponad osób... Itd. Wielu żyło z dnia na dzień, piło, szukało ratunku w spotkaniach z kumplami. To druga strona medalu naszego bohaterstwa, którym politycy napychają sobie gęby do patriotycznych przemówień.

- Podczas akcji na World Trade Center oddało życie 343 nowojorskich strażaków. Jak wiadomo byli wśród nich Polacy. Zwracał się Pan wielokrotnie i do wielu ważnych ludzi w Polsce o ich upamiętnienie. I co?

Generalnie, g..no! Poszło do ziemi co najmniej dwudziestu chlopaków polskiego pochodzenia. Z pamięci mogę wymienić: Josepha Grzelaka, Scotta Kopytko, Billa Krukowskiego, Allana Tarasiewicza, Michaela Warchalę, Stanleya Smagalę. Byli także nasi o typowo amerykańskich nazwiskach, jak taki choćby Dennis Cross.
- Walczyłeś o ich pamięć?

Mówiłem o nich, kiedy mnie zaprosili do Sejmu. Mówiłem, kiedy mnie przyjmowało dowództwo polskiej straży pożarnej. O konkretnym już nazwisku mówiłem komendantowi lubelskiej straży oraz lubelskim oficjelom z prezydentem Wasilewskim na czele, który przyjął mnie w Ratuszu. Chodziło mi o Stanleya (Staszka) Smagalę. Uważałem go za symbol, prosiłem, żeby mu dać w Lublinie ulicę. Olali to...

- Dlaczego on?

Bo jego rodzina się wywodzi z tych stron, z Lubelskiego, ale nie tylko... Pięć tygodni po jego śmierci na świat przyszła jego córeczka... To było pierwsze z 52 dzieci, jakie urodziły się po śmierci swoich ojców 11 września 2001 roku. Wdowa po Staszku Dena, prócz wspólnie wybranego imienia: Alexa, dodała malej także – Faith czyli Wiara.

Miejsce Staszka przy stole w domu jest nakrywane do każdego posiłku. Tak jakby tylko wyszedł na służbę i zaraz miał wrócić. Na tym polega siła wiary, że nie odszedł na zawsze. Jest z nami. Ulica mogła ten fakt podkreślić i być pięknym dowodem solidarności. Ale Lublin pozostał głuchy.

- Bohaterowie 11 września mają swoje ulice poza Stanami?

Oczywiście. W całej Europie zachodniej, w Japonii. Nawet na Ukrainie...

- A w Polsce?

Polski jakoś to nie dotyczy....

- Co u ciebie po dziesięciu latach od 11 Września, bohaterze? Co u rodziny?

Jak mówisz mi "bohaterze”, to chętnie bym ci przy...dolił. Całe szczęście już kończymy tę rozmowę... Większość czasu staram się spędzać w górach, gdzie mamy taki mały dom letni. Dobre powietrze, mało ludzi, dużo zwierząt. Żona Bogusia pracuje dalej. Najstarsza 28-letnia córka Natalka wyszła za mąż za oficera US Navy. Służy, jako inżynier okręcie wojennym w rejonie Zatoki Perskiej. Urodził im się synek Jake, któremu wyprawiamy chrzciny w połowie września. Starszy chłopak ma 27 lat i służy w straży pożarnej w jednostce na Brooklynie. Młodszy, dwudziestopięciolatek Michał, pracuje w restauracji, jest strażakiem-ochotnikiem, ale też myśli o służbie zawodowej w FDNY. Jakoś klepie się tę amerykańską bidę...

- Jaką bidę? Podobno za 11 Września dostaliście jakieś milionowe odszkodowania?

Ty chyba jednak pracujesz na to żeby zarobić w dzioba... Dopiero 20 grudnia zeszłego roku (pamiętam, bo to były moje urodziny) uchwalono 4,3 mld dolarów świadczeń dla poszkodowanych. Na leczenie, rehabilitację i częściowo na odszkodowania. Ja, tak jak inni strażacy, dostałem tylko za wcześniejsze przejście na emeryturę. Biorę też samą emeryturę.

- Podobno na ruinach towarzyszyły wam podczas akcji plakat obrazu Matki Boskiej, nazwanej potem Madonną z World Trade Center, która wspomagała ratowników?

Tak, to prawda. Nie wiadomo dokładnie jak się pojawiły, kto je porozwieszał. Wiele się o nich mówiło. Bez wątpienia były wtedy znakiem otuchy i nadziei, dla tych którzy byli wtedy w tym piekle.. Jak później ustalono, były to reprodukcje obrazu "Our Lady of Universe” ("Matki Bożej Wszechświata”), jaki był wystawiany nowojorskiej siedzibie ONZ w roku Millenium, a którego autorką jest meksykańska artystka Jacqueline Ripstein, katoliczka żydowskiego pochodzenia.

- Mam go na ścianie...

Jak mówisz, że go masz, to ja powiem skąd... Dostałeś go od nas, od strażaków nowojorskich wraz ze strzępami flagi ze wozu bojowego FDNY. Uważamy cię za "swojego człowieka”, który też był tego dnia w rejonie Ground Zero. Który rozumie i pamięta. I nas strażaków i to, co się 11 września działo.

- Rozumiem i pamiętam. A czym pamięć o TYM jest dla ciebie?

Dwie sprawy. Po pierwsze, jak najwięcej opowiadaj o tym, co się wtedy zdarzyło. Wszędzie gdzie możesz. Ludzie muszą wiedzieć, jak było naprawdę. Bo ta prawda oficjalne i telewizyjna to często pic na wodę i propaganda. Drugie to taka zwykła, codzienna pamięć, a nie jakieś dęte mowy do kamer telewizyjnych i dziennikarzy. Proste czyny: zapal znicz na grobie kumpla, zadzwoń do żony i zapytaj czy nie potrzebuje pomocy, zabierz jego syna na mecz koszykówki czy bejsbola. Reszta jest w nas...

- Czujesz się naznaczony przez tamten dzień?

A nie widzisz? To mi już zostanie do śmierci...




Komentarze 1

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 12 września 2015 o 00:48
0
Trzymaj sie czlowieku! Niesamowite przezycia! Za laza mi pole iala:(
Avatar
Gość / 12 września 2015 o 00:48
0
Trzymaj sie czlowieku! Niesamowite przezycia! Za laza mi pole iala:(
Zobacz wszystkie komentarze 1

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku
Alarm 24

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku 4 8

Kupiony w hipermarkecie notebook okazał się wadliwy, ale sklep nie chce go przyjąć z powrotem, mimo że obiecuje klientom możliwość zwrotu towarów w ciągu 30 dni od zakupu. Hipermarket tłumaczy, że sprzęt jest już używany. Klient jest oburzony, ale zgodnie z prawem to sklep ma rację.

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program]
28 lipca 2018, 11:00

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program] 12 3

Pokaz filmu „Złodziejaszki” Hirokazu Koreedy nagrodzonego Złotą Palmą w Cannes, a potem wspólny koncert Nosowskiej i Zamilskiej na kazimierskim zamku. Tak będzie wyglądało otwarcie 12. Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi, który zaczyna się już w następną sobotę 28 lipca.

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo
21 lipca 2018, 18:00

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo 1 0

Co Gdzie Kiedy. Duet Gabryś & Quinn wystąpi 21 lipca o godz. 18 w Muzeum Lubelskim w ramach cyklu Muzyka na lubelskim Zamku.

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych 0 1

Cztery osoby, w tym prezes i dyrektorzy jednej ze spółek, zostali zatrzymani przez prokuratorów z Zamościa. Śledczy podejrzewają ich o wyłudzenia podatku VAT.

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie 120 50

W czwartek zalano betonem studnię odkrytą przed Bramą Krakowską podczas przebudowy nawierzchni. Ratusz planował stworzenie w tym miejscu „okna czasu”, przez które można by zajrzeć do wnętrza. Ale takiej atrakcji jednak tu nie będzie. – Udostępnienie studni okazało się niemożliwe – oznajmił Urząd Miasta.

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
21 lipca 2018, 12:00

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego 3 1

Co Gdzie Kiedy. Inna Fundacja - IFKA zaprasza do udziału w projekcje NIE WYMIGASZ SIĘ OD HISTORII/HERSTORII, w ramach którego organizowane będą spacery prowadzone w języku polskim oraz migowym. Na początek spacery z okazji 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków 19 0

Zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem usłyszeli dwaj 16-latkowie, którzy od początku lipca na basenie miejskim w Puławach kradli przedmioty pozostawione w szafkach.

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu
galeria

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu 56 0

Członkowie rodzin policjantów, którzy stracili życie na służbie odsłonili dziś tabliczki epitafijne. Jedna z nich poświęcona jest st. sierż. Magdalenie Dolebskiej z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie
20 lipca 2018, 12:00

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie 0 0

W piątek, 20 lipca o godz. 12 w Kazimierzu Dolnym odbędzie się wycieczka z przewodnikiem, podczas której poznamy filmowe losy nadwiślańskiego miasta.

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti 2 5

Miejski Zakład Komunikacyjny w Białej Podlaskiej w nietypowy sposób walczy z wandalami. Na kilku najczęściej dewastowanych wiatach przystankowych pojawi się graffiti. Pierwsze już jest – na przystanku przy ulicy Warszawskiej

Azoty Puławy wróciły do treningów

Azoty Puławy wróciły do treningów 1 0

PIŁKA RĘCZNA Brązowi medaliści rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Drużynę prowadzi były reprezentacyjny obrotowy Bartosz Jurecki

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy 0 9

Prawie 7 miesięcy drogowcy remontowali niespełna trzykilometrowy odcinek drogi 801, od Dęblina do Stężycy.

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia]
galeria

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia] 6 0

Nowe ulice i mosty, a w planach m.in. budowa placu zabaw – inwestycje w Zamościu nabierają tempa.

Wydarzenia sportowe w Lubelskiem: 20-22 lipca

Wydarzenia sportowe w Lubelskiem: 20-22 lipca 0 0

Tej imprezy nie można przegapić. Od piątku do niedzieli Lublin będzie gospodarzem 94. PZLA Mistrzostw Polski w Lekkiej Atletyce. Tylu gwiazd nie mieliśmy u siebie od... 34 lat.

Praca w Europie. Najlepiej zarabiają Duńczycy i Belgowie

Praca w Europie. Najlepiej zarabiają Duńczycy i Belgowie 0 0

Średnie wynagrodzenie za godzinę pracy w Unii Europejskiej wyniosło w 2017 roku 23,1 euro, natomiast w strefie euro 26,9 euro. Najwyższą stawkę otrzymali pracownicy w Luksemburgu, Danii i Belgii, a najniższą - w Bułgarii i Rumunii. W Polsce średnia stawka godzinowa to 6,3 euro – podaje Europejski Urząd Statystyczny.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.