Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraj Świat

29 września 2020 r.
8:45

Pięć nastolatek zginęło w escape roomie. Ich rodzice: „Dowodów szukaliśmy na śmietniku”

8 0 A A

Rodzice nastolatek, które zginęły w koszalińskim escape roomie, do tej pory milczeli. Mieli nadzieję, że organy ścigania rzetelnie i uczciwie wyjaśnią, jak doszło do tragedii, w której zginęły ich dzieci. Nadzieję jednak stracili.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

O tragedii, do której doszło 4 stycznia ubiegłego roku w Koszalinie, przez kilka dni informowały media na całym świecie.

W jednym z tamtejszych escape roomów, doszło do pożaru. Zginęło pięć nastolatek, uwięzionych w pokoju zagadek.

„Jest straszny dym, co mamy robić?”

Julia, Karolina, Wiktoria, Małgosia i Amelia chodziły do jednej klasy gimnazjum, ale łączyła je nie tylko szkoła. 15-letnie przyjaciółki spędzały wspólnie niemal każdą wolną chwilę, a tragicznego dnia pretekstem do spotkania były urodziny Julii.

- W urodziny miałem być z dziećmi i je pilnować. Niestety, ze swojej poprzedniej firmy dostałem służbowe polecenie, żeby przyjechać. Powiedziałem Julce, że nie mogę być w urodziny – opowiada Jarosław Pawlak i przyznaje: Do dzisiaj noszę ten ciężar i pewnie będę go nosił do końca życia.

Pierwszy sygnał o pożarze o 17.13 odebrała operatorka numeru alarmowego. Dzwoniły same dziewczynki. Zdążyły powiedzieć, że się pali, a one, uwięzione w środku, czekają na pomoc. - Jest straszny dym, co mamy robić? – krzyczały, nim połączenie zostało zerwane.

- One prosiły o pomoc, córka do mnie też zdążyła zadzwonić. Powiedziała: „Tata, pożar!”. I to były ostatnie słowa córki, które słyszałem – przywołuje zdruzgotany Adam Pietras, ojciec Wiktorii.

„Widziałem jeden wielki chaos”

Kiedy strażacy ugasili pożar, powiadomili dziennikarzy i przybyłych na miejsce rodziców o śmierci wszystkich znajdujących się w środku dziewczynek.

Jako przypuszczalną przyczynę pożaru podali nieszczelność używanej do ogrzewania butli gazowej. To wynik relacji jedynej osoby, która przeżyła pożar – pracownika escape roomu, który zdążył wybiec z płonącego budynku. Z poparzeniami trafił do szpitala.

- 6 stycznia odbyła się konferencja prasowa pana premiera, gdzie padły słowa o tym, jak profesjonalnie i wzorcowo przeprowadzona została akcja – opowiada Pietras.

„Strażacy przegrali tę walkę nie z powodu braku profesjonalizmu, kompetencji i doświadczenia, ale przegrali z tymi, którzy kierując się chęcią łatwego i szybkiego zysku, narazili na śmierć, Bogu ducha winne, dzieci”, mówił stojący obok Mateusza Morawieckiego Joachim Brudziński, ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji.

- Dla mnie to oznaczało jedno, jeżeli już niespełna dwa dni po tragedii są tego typu oceny… Po tym, co mogłem zaobserwować na miejscu, patrząc, co tam się dzieje, miałem wrażenie, że panował tam jeden wielki chaos. To moja subiektywna ocena, ale mam do niej prawo – podkreśla Pietras.

Masowe kontrole escape roomów

Sprawa wywołała w Polsce i innych krajach Europy masowe kontrole escape roomów oraz dyskusję na temat bezpieczeństwa takich placówek.

Prokurator i policjanci szybko ustalili, że w koszalińskim escape roomie nie było dróg ewakuacyjnych, a dom powinien być ogrzewany w inny sposób. Już po kilku godzinach zatrzymano pierwszą osobę odpowiedzialną za tragedię.

Pod zarzutem stworzenia niebezpieczeństwa wybuchu i nieumyślnego spowodowania śmierci do aresztu trafił organizator koszalińskiego pokoju zagadek - Miłosz Sz.

Wydawało się, że śledztwo idzie niezwykle sprawnie, ale rodzice ofiar, którzy na bieżąco obserwowali działania prokuratury, zaczęli mieć wątpliwości.

- Wszyscy stwierdzili, że to jest wybuch gazu – piecyka. I na tym się skupili, tak naprawdę nikt prawidłowo nie zabezpieczał innych dowodów – wskazuje Sławomir Wieczorek, ojciec Amelii.

- Przyszedł taki moment, kiedy okazało się, że nie były zabezpieczone monitoringi, że na wysypisku śmieci, to my rodzice, musieliśmy szukać ważnych dowodów. To był ten moment, kiedy stwierdziliśmy, że nie działa to tak, jak powinno, że nasze zaangażowanie musi być większe – mówi Anna Barabas, matka Karoliny.

Czy dziewczynki można było ocalić?

Wraz z upływem czasu, rodzice zmarłych dziewczynek zaczęli zadawać sobie i prowadzącym śledztwo trudne pytania: Czy akcja ratownicza przebiegała prawidłowo? Czy uratowany pracownik obiektu jest ofiarą, czy jednym z odpowiedzialnych za tragedię? Jaka naprawdę była przyczyna pożaru? I najważniejsze: Czy dziewczynki można było ocalić?

- Dzieliliśmy się swoimi spostrzeżeniami na temat działań medyków i strażaków z prokuraturą. Pierwsze słowa, jakie usłyszałem od pani prokurator: „Panie Pawlak, strażacy i medycy perfekcyjnie wykonali swoją pracę”. Pytam: „Na jakiej podstawie pani tak sądzi?”. „Bo tak zazwyczaj działają” – przywołuje Jarosław Pawlak.

- Na miejscu nie było więcej niż 15 strażaków i to licząc wszystkich, którzy dojechali w dwóch turach. W pierwszej turze, jeżeli dobrze pamiętam, było ich bodajże ośmiu – mówi ojciec Wiktorii.

- Ktoś dostał w zgłoszeniu, że minimum cztery osoby są zamknięte w płonącym budynku. Myślę, że w takich sytuacjach od razu powinno wysyłać się wszystko, co się ma. A przyjeżdża ośmiu strażaków, gdzie pięciu zadysponowanych jest do obsługi sprzętu, a tak naprawdę ratuje trzech, może dwóch – mówi Sławomir Wieczorek.

- W tym czasie, ani w Koszalinie, ani rejonie nie działo się nic, co by wymuszało wysyłanie jednostek ratownictwa gaśniczego do innego zdarzenia. Moim zdaniem była to niewystarczająca ilość środków do tego, aby skutecznie przeprowadzić działania ratowniczo-gaśnicze. Chyba, że chodziło o ugaszenie pożaru, a nie uratowanie osób, które się tam znajdowały – dodaje Pietras.

Pierwsze wozy gaśnicze przyjechały na miejsce o 17.21. Wejście do escape roomu i pomieszczenie od frontu stały w ogniu, dziewczynki znajdowały się w sali z tyłu budynku. Można było próbować dotrzeć tam przez inny pokój, w którym ognia nie było. Tych informacji strażacy jednak nie mieli i zanim zorientowali się, jak wygląda wnętrze budynku, i opanowali ogień, cenny czas uciekał. Do uwięzionych dziewczynek dotarli po kilkunastu minutach.

- Dlaczego nikt nie zapytał tego człowieka [z obsługi escape roomu], gdzie są dzieci, w którym pomieszczeniu, żeby pokazał palcem. To się wydaje tak oczywiste - ubolewa Artur Barabas, ojciec Karoliny.

- Są słowa świadków, którzy mówią, że akcja była kompletnie nieudolna, że stojący z boku ludzie krzyczeli, żeby zaczęli się ruszać. Było mnóstwo możliwości dotarcia do dzieci, bardzo szybko. To nie był żaden labirynt, jak komunikowano w mediach. Wręcz przeciwnie, dziewczynki znajdowały się 2,7 metra od okna – wskazuje ojciec Julki.

- Tu na pewno popełniono błąd. Na pewno osoba, która była za to odpowiedzialna, albo nie wykazała się doświadczeniem, albo kompetencją. Skupiono się na ugaszeniu ognia – uważa Artur Barabas.

- A te sekundy, czy minuty mogły decydować o życiu naszych dzieci – dodaje Anna Barabas.

- Zabrakło, tak naprawdę takiego bohatera, który chciałby pomóc – uzupełnia Wieczorek.

Powołanie biegłych

Choć rodzice niemal od początku domagali się sprawdzenia, czy podczas akcji ratunkowej nie popełniono błędów, prokuratura ich zdaniem bagatelizowała ten wątek śledztwa.

- Inicjatywa rodziców była szeroka, oni osobiście i ich pełnomocnicy składali różnego rodzaju wnioski dowodowe. Ale to wcale nie znaczy, że prokuratorzy nie mieli zamiaru wyjaśniać takich okoliczności, o których w swoich wnioskach wspomnieli rodzice – przekonuje Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Czy strażacy wchodzili najszybciej, jak mogli i tą drogą, którą najszybciej dotarliby do dziewczynek?

- Żeby to wyjaśnić, pracują biegli ze Szkoły Głównej Pożarnictwa, kiedy ta ekspertyza już będzie w materiałach sprawy, będzie to można ostatecznie ocenić – dodaje prokurator Gąsiorowski.

- [Strażacy – red.] zeznawali, że pojawili się bardzo szybko i świadkowie też zeznają, że pożar został bardzo szybko ugaszony, ale niestety nie weszli do środka, mimo butli z tlenem i masek. Oddymiali pomieszczenie – mówi Jarosław Pawlak.

Czy strażacy mogli dotrzeć do uwięzionych nastolatek szybciej?

Zapytaliśmy dowodzącego jednostką straży, która pierwsza przyjechała na miejsce, o akcję.

- Jestem już mocno zmęczony przez prokuraturę, rodziców i chyba wolałbym to sobie odpuścić. Co miałem do powiedzenia, to powiedziałem. Myślę, że prokuratura też już zrobiła swoje i nie chcę do tego wracać, bo to jest trudna sytuacja także dla mnie. Też przeżyłem to, przeżyli strażacy i tyle – oświadczył.

- Myśli pan, że zrobił wszystko, co można było, tak patrząc z perspektywy czasu?, dopytywał reporter.

- Myślę, że tak. Nie mam w ogóle do siebie i do strażaków takich jakichś wniosków, że coś mogliśmy zrobić lepiej, szybciej. Zrobiliśmy to naprawdę z narażeniem własnego życia, odstępując od zasad, które były ogólnie przyjęte za bezpieczne.

- Czy nie dało się bardziej tego pracownika wypytać, żeby określił, gdzie dokładnie są dziewczynki?

- Nie było na to możliwości i czasu, żeby powiedzieć: „Usiądźmy, porozmawiajmy na spokojnie, pan mi powie, gdzie pan był, jak wyglądają pomieszczenia, narysujemy”. Na to nie było czasu. Wskazał miejsce: budynek. Z budynku wydostaje się ogień. Oknem i drzwiami.

Kolejne wątpliwości rodziców dotyczyły pracownika, któremu udało się opuścić płonący budynek.

- Niezrozumiałym jest dla nas, dlaczego od samego początku pracownik również nie był traktowany, jako w jakiś sposób podejrzany, czy odpowiedzialny za to, co się wydarzyło – mówi Pietras.

Druga część reportażu w Uwadze! we wtorek 29 września.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Policja szuka zaginionej 16-latki. Może być w Lublinie

Policja szuka zaginionej 16-latki. Może być w Lublinie

Policjanci z komendy w Świdniku poszukują zaginionej Laury Śliwińskiej. Zaginiona 16-latka wyszła z domu w piątek wieczorem i do chwili obecnej nie powróciła do domu i nie nawiązała kontaktu z rodziną.

Ostrzeżenie pogodowe dla woj. lubelskiego. Może być niebezpiecznie na drogach
film

Ostrzeżenie pogodowe dla woj. lubelskiego. Może być niebezpiecznie na drogach

Ostrzeżenie pogodowej o gęstej mgle wydał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Mieli trzy godziny, aby stawić się w jednostce. Wszyscy żołnierze WOT z wezwaniami

Mieli trzy godziny, aby stawić się w jednostce. Wszyscy żołnierze WOT z wezwaniami

Mieli trzy godziny po otrzymaniu SMS-a, aby stawić się w jednostce. Piątek, 30 października był pierwszym dniem w dotychczasowej historii Wojsk Obrony Terytorialnej, kiedy wszyscy żołnierze formacji otrzymali wezwania do natychmiastowego stawiennictwa w swoich jednostkach.

Kim jest nowy prezes MPWiK Puławy?

Kim jest nowy prezes MPWiK Puławy?

Rada nadzorcza Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Puławach potrzebowała niemal pięciu miesięcy i trzech konkursów, żeby wybrać nowego prezesa komunalnej spółki. Romana Mazurka zastąpi niezwiązany dotychczas z powiatem puławskim Bernard Rudkowski.

Policja podsumowuje protest kobiet w Warszawie. 37 osób zatrzymanych
Wideo
film

Policja podsumowuje protest kobiet w Warszawie. 37 osób zatrzymanych

Policjanci zatrzymali w piątek wieczorem 37 osób. Zdecydowaną większość stanowią osoby ze środowisk pseudokibiców – poinformował w sobotę rzecznik stołecznej komendy Sylwester Marczak. Jak zaznaczył, biorąc pod uwagę ogromną liczbę uczestników manifestacji, był to protest "bardzo spokojny".

Nowe izolatorium w regionie. Pełna lista miejsc dla osób lekko przechodzących chorobę

Nowe izolatorium w regionie. Pełna lista miejsc dla osób lekko przechodzących chorobę

Na terenie województwa lubelskiego funkcjonuje pięć izolatoriów: w Lublinie, Białej Podlaskiej, Okunince, Łukowie i Suścu – informuje Agnieszka Strzępka, rzecznik wojewody lubelskiego.

Nieuczciwy kurier. Mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do winy

Nieuczciwy kurier. Mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do winy

23-latek wykonując pracę kuriera przywłaszczył cztery przesyłki. Nieuczciwego pracownika zatrzymali lubelscy policjanci.

Prezydent Chełma chce wesprzeć cmentarny biznes. Odkupi chryzantemy

Prezydent Chełma chce wesprzeć cmentarny biznes. Odkupi chryzantemy

Był płacz i zgrzytanie zębami, a może być niezły biznes. Właściciele straganów z chryzantemami już liczyli straty w związku z nagłym zamknięciem przez rząd cmentarzy, co pozbawiło ich klientów. Pomoc przyszła z nieoczekiwanej strony.

Stal Stalowa Wola – Wisła Puławy 0:3. Lider pokazał klasę

Stal Stalowa Wola – Wisła Puławy 0:3. Lider pokazał klasę

Świetny występ Wisły Puławy w Stalowej Woli. Drużyna Mariusza Pawlaka w starciu z głównym rywalem w walce o awans nie pozostawiła „Stalówce” żadnych złudzeń. Duma Powiśla wygrała 3:0 i obecnie ma już 18 punktów przewagi nad spadkowiczem z II ligi.

ARiMR i KOWR skupią kwiaty, które miały trafić na cmentarze
film

ARiMR i KOWR skupią kwiaty, które miały trafić na cmentarze

Terenowe oddziały Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa odkupią od producentów i sprzedawców kwiaty oraz rośliny, które byłyby sprzedawane w tych dniach przed cmentarzami.

Zmarł Sean Connery. Aktor miał 90 lat

Zmarł Sean Connery. Aktor miał 90 lat

Nie żyje Sean Connery, wybitny aktor, odtwórca roli Jamesa Bonda – poinformowało w sobotę BBC.

Strajk kobiet zmienia formułę. Zachęca do włączenia się do akcji #ChryzantemyZłociste!

Strajk kobiet zmienia formułę. Zachęca do włączenia się do akcji #ChryzantemyZłociste!

Nie ustają protesty przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji. Ogólnopolski Strajk Kobiet zmienia nieco formę demonstrowania swojego sprzeciwu wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. I w związku z zamknięciem cmentarzy zachęca do kupowania zniczy i chryzantem oraz przynoszenia ich na niedzielne akcje.

Jutrzenka Giebułtów – Lewart Lubartów 1:3. Strzelali tylko skrzydłowi

Jutrzenka Giebułtów – Lewart Lubartów 1:3. Strzelali tylko skrzydłowi

Drugi z rzędu dobry występ piłkarzy Tomasza Bednaruka. Tym razem beniaminek z Lubartowa ograł na wyjeździe Jutrzenkę Giebułtów 3:1. Dzięki temu zyskał już kilka punktów przewagi nad drużynami z dołu tabeli.

Lubelskie: Tragiczny wypadek w Bobrownikach. Nie żyje 33-latek [zdjęcia]
galeria

Lubelskie: Tragiczny wypadek w Bobrownikach. Nie żyje 33-latek [zdjęcia]

Policjanci wyjaśniają okoliczności śmiertelnego wypadku, do którego doszło wczoraj w miejscowości Bobrowniki (powiat rycki). Nie żyje potrącony przez opla 33-letni mieszkaniec gminy Ryki.

Kraśnik: Miasto pomoże lokalnym sprzedawcom. Kupi od nich żywe kwiaty

Kraśnik: Miasto pomoże lokalnym sprzedawcom. Kupi od nich żywe kwiaty

Kolejne miasta w Lubelskiem deklarują pomoc przedsiębiorcom, którzy w związku ze świętem Wszystkich Świętych kupili większe ilości towaru, by sprzedać je przy cmentarzach. W ciągu najbliższych trzech dni nie będą mogli tego zrobić, ponieważ cmentarze są zamknięte. Decyzja rządu ma związek z sytuacją epidemiczną w kraju.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.