Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

30 maja 2017 r.
11:52

Chory mężczyzna przepisał mieszkanie na pielęgniarkę. Kobieta odpowiada za wyłudzenie

0 18 A A

– Krzysztof czuł się przy mnie bezpiecznie. Sam zaproponował mieszkanie w zamian za opiekę – przekonywała w sądzie Anna Ś. Pielęgniarka z Lublina odpowiada za wyłudzenie mieszkania od chorego psychicznie pacjenta.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Proces Anny Ś. toczy się przed Sądem Rejonowym Lublin – Zachód. We wtorek kobieta po raz pierwszy pojawiła się na sali rozpraw. Z wyjaśnień pielęgniarki wynika, że jej podopieczny Krzysztof W. nalegał, by przyjęła jego mieszkanie w zamian za opiekę.

– Krzysztof prosił, żeby się nim zajmowała do końca życia w zamian za mieszkanie. Usłyszał w telewizji, że ludzie tak robią – wyjaśniała przed sądem Anna Ś. – Powiedziałam, że muszę się zastanowić, czy podołam temu obowiązkowi i najlepiej będzie, jeśli oboje pójdziemy do prawnika.

Krzysztof W. mieszkał w lubelskiej dzielnicy LSM. Był chory psychicznie i fizycznie. Wymagał codziennej pomocy. Opiekowała się nim m.in. 51-letnia Anna Ś. Początkowo w ramach świadczeń przyznawanych przez lubelski MOPR. Według śledczych, kobieta postanowiła wykorzystać zaufanie swojego podopiecznego. Namówiła go, by przepisał na nią swoje mieszkanie.

Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny.

– Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się.

Sama Anna Ś. przekonywała we wtorek w sądzie, że Krzysztof W. doskonale wiedział, co podpisuje.

– Notariusz wyjaśniał mu, że po podpisaniu aktu mieszkanie przejdzie na moją własność – tłumaczyła Anna Ś. – Ja mam mu za to zajmować się nim do końca życia. Krzysztof był zadowolony z opieki.

Anna Ś. zapewniała, że lekarz opiekujący się mężczyzną nie widział przeciwwskazań do podpisania umowy. Także notariusz miał być wcześniej informowany, że Krzysztof leczy się psychiatrycznie (w procesie mężczyzna temu zaprzeczał – red.). Anna Ś. odpowiada nie tylko za wyłudzenie mieszkania, ale także za przywłaszczenie dowodu osobistego i dokumentacji medycznej Krzysztofa W. Nie wiadomo, jakie miała zamiary.

– Krzysztof dał mi dokumenty, kiedy trafił do szpitala. Nie chciał, żeby zaginęły – tłumaczyła w sądzie Anna Ś.

Sprawa początkowo trafiła do mediacji. Zanim jednak doszło do porozumienia, Krzysztof W. zmarł. W tej sytuacji pielęgniarka nie mogła już uniknąć procesu. Grozi jej do 8 lat więzienia.

Komentarze 18

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 1 czerwca 2017 o 15:40
0
Nie rozumiem czemu i w świetle faktów o czym pisze gazeta to nie jest istotne. Ja w tej sprawie zadałbym inne pytania a mianowicie. - czy Krzysztof W. był ubezwłasnowolniony ? - jeżeli tak,to czemu opiekun prawny nie opiekował się ubezwłasnowolnionym na tyle że musiała to robić Anna Ś. - jeżeli nie był ubezwłasnowolniony a jego stan zdrowia wymagał opieki osób trzecich (mam na myśli prawnych spadkobierców) to czemu te osoby nie zadbały o to aby Anna Ś. w sposób niekontrolowany miała kontakt z Krzysztofem W. ? Czemu nasuwają się takie pytania ? Ponieważ dość często się zdarza ,że kiedy rodzina ma takiego człowieka to poniecha obowiązku opieki i godzi się iż ktoś postronny ich z obowiązku wyręcza. Dopiero kiedy problem znika jak w tym przypadku gdzie człowiek umiera wtedy pojawiają się spadkobiercy a osoba która poniosła trud opieki nie dość że nie otrzymuje gratyfikacji to jeszcze jej się grozi konsekwencjami prawnymi. Tak dla przykładu pytam - gdzie był syn Wioletty Villas , czy on wykazał maksimum staranności kiedy jego matka jeszcze żyła ....takiej staranności i determinacji kiedy ubiegał się o spadek po matce ? zadbały o Krzysztofa W. aby taki zapis
Nie rozumiem czemu i w świetle faktów o czym pisze gazeta to nie jest istotne. Ja w tej sprawie zadałbym inne pytania a mianowicie. - czy Krzysztof W. był ubezwłasnowolniony ? - jeżeli tak,to czemu opiekun prawny nie opiekował się ubezwłasnowolnionym na tyle że musiała to robić Anna Ś. - jeżeli nie był ubezwłasnowolniony a jego stan zdrowia wymagał opieki osób trzecich (mam na myśli prawnych spadkobierców) to czemu te osoby nie zadbały o to aby Anna Ś. w sposób niekontrolowany miała kontakt z Krzysztofem W. ? Czemu nasuwają się takie pytan... rozwiń
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 15:16
0
Całuski dla p. Mecenasa :*:*
Avatar
barbara / 31 maja 2017 o 12:10
0
undefined napisał:
Na jakiej podstawie padły oskarżenia? Opisane przepisanie mieszkania na opiekunkę przecież nie jest nielegalne!
  "Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny. – Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się."
  "Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny. – Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się." rozwiń
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 10:22
0
Na jakiej podstawie padły oskarżenia? Opisane przepisanie mieszkania na opiekunkę przecież nie jest nielegalne!
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 08:48
0
ZAOPIEKOWAŁA SIĘ WSZYSTKIM
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 15:49
0
"Sprawa początkowo trafiła do mediacji. Zanim jednak doszło do porozumienia, Krzysztof W. zmarł." ... już podczas mediacji nie chciała mu oddać mieszkania ? Co za pazerota.
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 15:23
0
Widzę, że internetowi specjaliści już w sprawie orzekli na podstawie krótkiego artykułu.
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:58
0
Stary numer, moja rodzina została poszkodowana w identyczny sposób przez niejaką Elżbietę M ...
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:44
0
Nie wiem jak było tutaj, ale znam przypadek, gdy ktoś chory faktycznie chciał przepisac coś na opiekunów. u nas na wsi żył sobie dziadzio, samotny. Ludzie mu pomagali, ale na ogół był sam, choć miał rodzinę, nie najbliższą, jakichś kuzynów śp żony, ale rodzinę. . Wprowadzilo się obok niego młode małżeństwo i jakoś tak wyszło, że zajmowało się starym i schorowanym sąsiadem, bo rodzinka miała go w d... Święta spędzał u nich, oni wozili go po lekarzach, gotowali mu, opierali go, sami z siebie. Rodzinka wpadała dwa razy do roku w drugi dzień świąt. Oczywiście wpadali do tych młodych, bo tam dziadek w święta siedział, nie krępowali się usiąść przy stole, a po 15 minutach i szybkiej kawie "uciec", po drodze oczywiście "sprawdzając" czy u dziadzia w domu wszystko ok (za każdym razem wywożąc a to obrazek, a to komódkę, a to coś innego). to trwalo lata. Któregoś razu, przy okazji takiej 'wizyty' dziadzio czując już chyba nadchodzący koniec, powiedział przy stole swojej "rodzince", że chce przepisać tym młodym działkę, bo od lat się nim zajmują, pomagają. Oooooooooooooo, rodzinka szybko dziadzia do siebie zabrała, po tygodniu umieścili go w szpitalu, pozałatwiali papiery o niepoczytalności, potem dziadzia odwieźli i dalej mieli go w d... daleko, tylko częściej kontrolowali sytuację, dając tym młodym do zrozumienia, ze 'swojego" nie oddadzą. I nie oddali. Mlodzi zresztą nawet nie próbowali walczyć o cokolwiek, mieli całą tą rodzinkę daleko gdzieś. Dziadzio umarl, rodzinka spieniężyła dość szybko działkę, dziś na grób nikt nie zagląda, pomnika nie postawili nawet... szkoda słów.
Nie wiem jak było tutaj, ale znam przypadek, gdy ktoś chory faktycznie chciał przepisac coś na opiekunów. u nas na wsi żył sobie dziadzio, samotny. Ludzie mu pomagali, ale na ogół był sam, choć miał rodzinę, nie najbliższą, jakichś kuzynów śp żony, ale rodzinę. . Wprowadzilo się obok niego młode małżeństwo i jakoś tak wyszło, że zajmowało się starym i schorowanym sąsiadem, bo rodzinka miała go w d... Święta spędzał u nich, oni wozili go po lekarzach, gotowali mu, opierali go, sami z siebie. Rodzinka wpadała dwa razy do roku w drugi dzień ... rozwiń
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:42
0
Ciekawe ile za ten wałek wziął notariusz - urzędnik zaufania publicznego który legalnie zarabia 10-20 średnich krajowych miesięcznie , wszystko w imię prawa. Polska mafia - lekarze/prawnicy/sędziowie/urzędnicy
Avatar
Gość / 1 czerwca 2017 o 15:40
0
Nie rozumiem czemu i w świetle faktów o czym pisze gazeta to nie jest istotne. Ja w tej sprawie zadałbym inne pytania a mianowicie. - czy Krzysztof W. był ubezwłasnowolniony ? - jeżeli tak,to czemu opiekun prawny nie opiekował się ubezwłasnowolnionym na tyle że musiała to robić Anna Ś. - jeżeli nie był ubezwłasnowolniony a jego stan zdrowia wymagał opieki osób trzecich (mam na myśli prawnych spadkobierców) to czemu te osoby nie zadbały o to aby Anna Ś. w sposób niekontrolowany miała kontakt z Krzysztofem W. ? Czemu nasuwają się takie pytania ? Ponieważ dość często się zdarza ,że kiedy rodzina ma takiego człowieka to poniecha obowiązku opieki i godzi się iż ktoś postronny ich z obowiązku wyręcza. Dopiero kiedy problem znika jak w tym przypadku gdzie człowiek umiera wtedy pojawiają się spadkobiercy a osoba która poniosła trud opieki nie dość że nie otrzymuje gratyfikacji to jeszcze jej się grozi konsekwencjami prawnymi. Tak dla przykładu pytam - gdzie był syn Wioletty Villas , czy on wykazał maksimum staranności kiedy jego matka jeszcze żyła ....takiej staranności i determinacji kiedy ubiegał się o spadek po matce ? zadbały o Krzysztofa W. aby taki zapis
Nie rozumiem czemu i w świetle faktów o czym pisze gazeta to nie jest istotne. Ja w tej sprawie zadałbym inne pytania a mianowicie. - czy Krzysztof W. był ubezwłasnowolniony ? - jeżeli tak,to czemu opiekun prawny nie opiekował się ubezwłasnowolnionym na tyle że musiała to robić Anna Ś. - jeżeli nie był ubezwłasnowolniony a jego stan zdrowia wymagał opieki osób trzecich (mam na myśli prawnych spadkobierców) to czemu te osoby nie zadbały o to aby Anna Ś. w sposób niekontrolowany miała kontakt z Krzysztofem W. ? Czemu nasuwają się takie pytan... rozwiń
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 15:16
0
Całuski dla p. Mecenasa :*:*
Avatar
barbara / 31 maja 2017 o 12:10
0
undefined napisał:
Na jakiej podstawie padły oskarżenia? Opisane przepisanie mieszkania na opiekunkę przecież nie jest nielegalne!
  "Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny. – Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się."
  "Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny. – Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się." rozwiń
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 10:22
0
Na jakiej podstawie padły oskarżenia? Opisane przepisanie mieszkania na opiekunkę przecież nie jest nielegalne!
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 08:48
0
ZAOPIEKOWAŁA SIĘ WSZYSTKIM
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 15:49
0
"Sprawa początkowo trafiła do mediacji. Zanim jednak doszło do porozumienia, Krzysztof W. zmarł." ... już podczas mediacji nie chciała mu oddać mieszkania ? Co za pazerota.
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 15:23
0
Widzę, że internetowi specjaliści już w sprawie orzekli na podstawie krótkiego artykułu.
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:58
0
Stary numer, moja rodzina została poszkodowana w identyczny sposób przez niejaką Elżbietę M ...
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:44
0
Nie wiem jak było tutaj, ale znam przypadek, gdy ktoś chory faktycznie chciał przepisac coś na opiekunów. u nas na wsi żył sobie dziadzio, samotny. Ludzie mu pomagali, ale na ogół był sam, choć miał rodzinę, nie najbliższą, jakichś kuzynów śp żony, ale rodzinę. . Wprowadzilo się obok niego młode małżeństwo i jakoś tak wyszło, że zajmowało się starym i schorowanym sąsiadem, bo rodzinka miała go w d... Święta spędzał u nich, oni wozili go po lekarzach, gotowali mu, opierali go, sami z siebie. Rodzinka wpadała dwa razy do roku w drugi dzień świąt. Oczywiście wpadali do tych młodych, bo tam dziadek w święta siedział, nie krępowali się usiąść przy stole, a po 15 minutach i szybkiej kawie "uciec", po drodze oczywiście "sprawdzając" czy u dziadzia w domu wszystko ok (za każdym razem wywożąc a to obrazek, a to komódkę, a to coś innego). to trwalo lata. Któregoś razu, przy okazji takiej 'wizyty' dziadzio czując już chyba nadchodzący koniec, powiedział przy stole swojej "rodzince", że chce przepisać tym młodym działkę, bo od lat się nim zajmują, pomagają. Oooooooooooooo, rodzinka szybko dziadzia do siebie zabrała, po tygodniu umieścili go w szpitalu, pozałatwiali papiery o niepoczytalności, potem dziadzia odwieźli i dalej mieli go w d... daleko, tylko częściej kontrolowali sytuację, dając tym młodym do zrozumienia, ze 'swojego" nie oddadzą. I nie oddali. Mlodzi zresztą nawet nie próbowali walczyć o cokolwiek, mieli całą tą rodzinkę daleko gdzieś. Dziadzio umarl, rodzinka spieniężyła dość szybko działkę, dziś na grób nikt nie zagląda, pomnika nie postawili nawet... szkoda słów.
Nie wiem jak było tutaj, ale znam przypadek, gdy ktoś chory faktycznie chciał przepisac coś na opiekunów. u nas na wsi żył sobie dziadzio, samotny. Ludzie mu pomagali, ale na ogół był sam, choć miał rodzinę, nie najbliższą, jakichś kuzynów śp żony, ale rodzinę. . Wprowadzilo się obok niego młode małżeństwo i jakoś tak wyszło, że zajmowało się starym i schorowanym sąsiadem, bo rodzinka miała go w d... Święta spędzał u nich, oni wozili go po lekarzach, gotowali mu, opierali go, sami z siebie. Rodzinka wpadała dwa razy do roku w drugi dzień ... rozwiń
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:42
0
Ciekawe ile za ten wałek wziął notariusz - urzędnik zaufania publicznego który legalnie zarabia 10-20 średnich krajowych miesięcznie , wszystko w imię prawa. Polska mafia - lekarze/prawnicy/sędziowie/urzędnicy
Zobacz wszystkie komentarze 18

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wynajmowali lokal, nie zapłacili miastu. Fundacja przepadła bez śladu

Wynajmowali lokal, nie zapłacili miastu. Fundacja przepadła bez śladu 8 14

Miasto pozwało do sądu fundację, która wynajmowała lokal przy Krakowskim Przedmieściu, ale przestała za niego płacić, a potem przepadła bez śladu wraz z kluczami do części pomieszczeń. Aby się do nich dostać, Zarząd Nieruchomości Komunalnych musi czekać na wyrok sądu

Tragiczna śmierć 12-latka potrąconego na przejściu. Nagana dla dyrektora szkoły

Tragiczna śmierć 12-latka potrąconego na przejściu. Nagana dla dyrektora szkoły 50 6

Nagana z ostrzeżeniem – to kara wydana przez komisję dyscyplinarną dla nauczycieli byłemu już dyrektorowi Szkoły Podstawowej nr 2 w Zamościu. Chodzi o sprawę śmiertelnego potrącenia chłopca, który wracał z pływalni do domu.

Lublin: Uhonorowani za ratowanie Żydów w czasie wojny [zdjęcia]
galeria

Lublin: Uhonorowani za ratowanie Żydów w czasie wojny [zdjęcia] 0 4

Honorowe obywatelstwo Izraela i tytuł Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata nadano we wtorek mieszkańcom Lubelszczyzny, którzy podczas ostatniej wojny ratowali swoich żydowskich sąsiadów

Ruszyły Zimowe Mistrzostwa Polski w pływaniu. Cztery medale AZS UMCS Lublin
galeria

Ruszyły Zimowe Mistrzostwa Polski w pływaniu. Cztery medale AZS UMCS Lublin 2 0

We wtorek wystartowały Zimowe Mistrzostwa Polski Seniorów, Młodzieżowców oraz Juniorów 17 i 18 lat. Pierwszego dnia imprezy w Lublinie jeden z faworytów do wygrania klasyfikacji drużynowej – AZS UMCS zdobył cztery medale

Kolej spłaca podwykonawców Astaldi. Nie będzie blokady torów?

Kolej spłaca podwykonawców Astaldi. Nie będzie blokady torów? 0 3

Najprawdopodobniej nie dojdzie do blokady torów planowanej na czwartek przez firmy żądające zapłaty za prace wykonane przy przebudowie torów z Lublina do Dęblina oraz za dostarczone tu materiały. Mowa o podwykonawcach włoskiej firmy Astaldi, która była głównym wykonawcą przebudowy szlaku Lublin-Dęblin, ale zrezygnowała z kontraktu, więc obowiązek zapłaty spadł na Polskie Linie Kolejowe.

Spotkanie świąteczne na dworcu autobusowym w Lublinie [zdjęcia]
galeria

Spotkanie świąteczne na dworcu autobusowym w Lublinie [zdjęcia] 0 5

Wspólne kolędowanie, dzielenie się opłatkiem, życzenia i wigilijny poczęstunek - we wtorek (18 grudnia) na dworcu autobusowym w Lublinie odbyło się świąteczne spotkanie. Kolędy i pastorałki zaśpiewały dzieci i młodzież z Młodzieżowego Domu Kultury „Pod Akacją”. Na wigilijny poczęstunek podróżnych, mieszkańców miasta i regionu oraz potrzebujących zaprosiła spółka Lubelskie Dworce, która zarządza dworcem

Lublin: Hotel Europa na sprzedaż

Lublin: Hotel Europa na sprzedaż 0 23

W ciągu tygodnia może się okazać, czy zmieni się właściciel budynku przy Krakowskim Przedmieściu 29, w którym działa hotel Europa.

Nagroda dla dziennikarza "Dziennika Wschodniego"
galeria

Nagroda dla dziennikarza "Dziennika Wschodniego" 0 3

Nasz redakcyjny kolega Paweł Puzio został nagrodzony w konkursie „Lokalne media dla Niepodległej”

Stłuczka przy hali Nova. Utrudnienia drogowe

Stłuczka przy hali Nova. Utrudnienia drogowe 1 1

Trzy samochody zderzyły się po południu na al. Tysiąclecia w Lublinie

Padwa Zamość ograła outsidera dopiero po rzutach karnych. Mają materiał do przemyśleń

Padwa Zamość ograła outsidera dopiero po rzutach karnych. Mają materiał do przemyśleń 0 3

W zaległym spotkaniu MKS Padwa Zamość pokonała na wyjeździe SPR ROKiS Radzymin dopiero po rzutach karnych 3:1

Podał medyczną marihuanę chorej żonie. Siedział pół roku w areszcie, dziś usłyszał wyrok [wideo]
film

Podał medyczną marihuanę chorej żonie. Siedział pół roku w areszcie, dziś usłyszał wyrok [wideo] 200 26

Rok więzienia w zawieszeniu i 5 tys. grzywny. Taki wyrok usłyszał we wtorek Andrzej Sadowski z Cycowa, który wyprodukował olejek z marihuany, by ulżyć w bólu umierającej na raka kobiecie. – Sąd nie tworzy prawa. Działa wyłącznie w jego granicach – tłumaczy sąd, który zdecydował się nadzwyczajnie złagodzić karę

Razili mężczyznę prądem w genitalia. Sąd bezwzględny dla byłych policjantów
zdjęcia
galeria

Razili mężczyznę prądem w genitalia. Sąd bezwzględny dla byłych policjantów 9 25

Marcin G. zostaje w celi, a jego dwaj koledzy wracają za kraty. Tak zakończył się proces odwoławczy byłych policjantów, oskarżonych m.in. o znęcanie się nad zatrzymanymi. Jeden z nich raził bezbronnego mężczyznę prądem w genitalia.

Kazimierz Kutz nie żyje. Miał 89 lat

Kazimierz Kutz nie żyje. Miał 89 lat 59 14

Nie żyje Kazimierz Kutz, polski reżyser filmowy, teatralny i telewizyjny, scenarzysta filmowy oraz polityk, członek założyciel Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Szlachetna Paczka od Wisły Puławy

Szlachetna Paczka od Wisły Puławy 1 0

Piłkarze i sztab szkoleniowy Wisły ponownie wzięli udział w akcji „Szlachetna Paczka”. Tym razem drużyna z Puław wsparła pana Dawida z Chodla, który w pożarze niemal stracił dom.

Hetman Zamość szykuje ciekawy transfer

Hetman Zamość szykuje ciekawy transfer 6 6

Kamil Oziemczuk, Mateusz Olszak i Rafał Turczyn. To czołowi snajperzy IV ligi i zawodnicy Hetmana Zamość, którzy w rundzie jesiennej w sumie zdobyli aż 33 bramki. Wychodzi na to, że wkrótce drużyna trenera Jacka Ziarkowskiego może pozyskać jeszcze jednego piłkarza ze smykałką do strzelania goli – Michała Zubera, który szykuje się do opuszczenia Górnika Łęczna

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.