Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

8 października 2009 r.
10:12
Edytuj ten wpis

Poznał na czacie, zwabił na randkę i zgwałcił

0 17 A A

23-letnia mieszkanka Lublina umówiła się na spotkanie z mężczyzną poznanym przez internet. Nieznajomy zwabił ją w ustronne miejsce po czym zgwałcił. Został aresztowany.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Gwałciciel i jego późniejsza ofiara poznali się w ostatnią niedzielę rano na jednym z portali internetowych. Rozmawiali ponad dwie godziny. Wydawało się, że przypadli sobie do gustu.
– Mężczyzna umówił się z 23-latką na końcowym przystanku autobusowym przy ul. Paderewskiego w Lublinie – mówi Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji. – Dziewczyna zaufała mu i przyszła na spotkanie.

Obydwoje najpierw spacerowali. Szli polną drogą coraz bardziej oddalając się od zabudowań. Wtedy gwałciciel zaatakował. Złapał dziewczynę za szyję, przewrócił i zgwałcił. Potem uciekł.
Policjanci namierzyli mężczyznę już następnego dnia. Gwałciciel został zatrzymany w swoim mieszkaniu. 24-letni Piotr T. ma żonę i dziecko. Nie był karany. Prokuratura zarzuciła mu dokonanie gwałtu.

– Nie przyznał się i przedstawił swoją wersję wydarzeń – mówi Marek Zych, zastępca szefa prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. Piotr T. został aresztowany przez Sąd Rejonowy w Lublinie.
Policjanci ostrzegają przed pochopnym nawiązywanie znajomości przez Internet. – Nie wszyscy, którzy nawiązują kontakt przez Internet mają uczciwe zamiary – mówi Arciszewski. – Szczególną ostrożność należy zachować, gdy nasz internetowy rozmówca zacznie wiele oferować: pomoc, wsparcie, mile spędzony czas u siebie w domu, czy u swoich znajomych, a nawet prezenty, nie oczekując nic w zamian:

PRZEŚLADOWCY Z INTERNETU

*Mieszkaniec Włodawy przez trzy dni więził w domu pod Opolem kobietę z trójką dzieci. Poznał ją przez Internet po czym przyjechał do jej domu. Rodzinę uwolnili dopiero antyterroryści.

*53-letni Willi N. z Niemiec poznał w sieci maturzystkę z Białej Podlaskiej. Podawał się za fotografa. Zwabił dziewczynę pod Lublin na „sesję” fotograficzną. Tam podaj jej butelkę z płynem, po wypiciu którego dziewczyna straciła przytomność. Wówczas Niemiec zgwałcił ją.

*35-letni właściciel sklepu z komputerami umówił się przez Internet z 14-latką. Wywiózł za miasto. Tam dokonał gwałtu.

POLICJANCI RADZĄ

*W Internecie unikaj podawania swojego wieku i adresu.

*Nie ujawniaj codziennych zwyczajów, np. kiedy i gdzie chodzisz do szkoły czy sklepu.

*Pamiętaj, że twój rozmówca może ukrywać swoje poglądy, nastawienie, skłonności, a zwłaszcza negatywne cechy charakteru. Żeby utrzymać kontakt i osiągnąć swój cel będzie starał się być przyjazny i prezentować siebie w jak najlepszym świetle.

Komentarze 17

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
lucka / 7 lipca 2012 o 16:21
0
czekam na podpowiedzi, dowiem sie w końcu jak kobieta powinna się zachować czy nie?
Avatar
Gość / 8 lipca 2010 o 12:55
0
Nagadaliście się, nagadliście i co? Obaj jesteście nic konkretnego nie powiedzieliście. Żeby kolejnych takich przypadków nie było trzeba cały czas ostrzegać i przypominać, co jest groźne. Wszystkich uratować się nie da. Jednak prewencja i przypominanie się sprawdza. Policjanci powinni o tym mówić, kiedy spotykają się z uczniami liceów. Gazety powinny pisać. Ludzie rozmawiać między sobą. Internauci pisać na forach. Rodzice ostrzegać dzieci. Nauczyciele rozmawiać z uczniami. Zamiast dyskutować jak wy wystarczy robić swoje. I każdy po swojemu.
Avatar
Gość / 10 października 2009 o 10:08
0
Nie zaimponowałeś mi swoją pseudointelektualną pisaniną, niepotrzebnie się wysilałeś bo z tematem wątku niewiele to ma wspólnego i stanowi raczej popis twoich "umiejętności" literackich (pewnie stąd miłość do blogów, ciekawe czy z wzajemnością?), jednak doceniam trud włożony w napisanie odpowiedzi.

Chodziło mi raczej o wnioski a nie o przyczyny, bo zgwałconej dziewczynie niewiele już pomoże (w sensie, że nie cofnie czasu), problem w tym, że są też inne "poszukujące miłości" w internecie. Jeżeli masz pomysł na to aby młode, naiwne osóbki nie zachowywały się jak ta dziewczyna z artykułu to podziel się z nami na forum swoją ogromną blogerską wiedzą, z pewnością twoja pomoc będzie nieoceniona.
Nie zaimponowałeś mi swoją pseudointelektualną pisaniną, niepotrzebnie się wysilałeś bo z tematem wątku niewiele to ma wspólnego i stanowi raczej popis twoich "umiejętności" literackich (pewnie stąd miłość do blogów, ciekawe czy z wzajemnością?), jednak doceniam trud włożony w napisanie odpowiedzi.

Chodziło mi raczej o wnioski a nie o przyczyny, bo zgwałconej dziewczynie niewiele już pomoże (w sensie, że nie cofnie czasu), problem w tym, że są też inne "poszukujące miłości" w internecie. Jeżeli masz pomysł... rozwiń
Avatar
Bloger / 9 października 2009 o 18:04
0
Gość napisał:
Nie wiem komu brakuje argumentów ale nie o tym. Chyba nie za dobrze znasz skoro wysuwasz twierdzenia niezgodne ze stanem rzeczywistym. Wątpię też w twoje zawodowstwo. Zawodowcy raczej nie narzucają innym czytania nudnych blogów, no chyba, ze wszyscy blogerzy są nimi?
Naiwność jest "chorobą" w tym sensie, że jeżeli dotyka ludzi z tzw. bagażem życiowych doświadczeń to można stwierdzić, że ci ludzie nie wyciągają żadnych wniosków ze swojego zycia.
Natomiast wsród młodych ludzi naiwność jest prawie cechą powszechną dlatego ważne aby takim młodym tłumaczyć, że zawsze warto być ostrożnym zwłaszcza w kontaktach z nowo poznanymi osobami. Przecież nawet dzieciom się mówi aby nie rozmawiali z obcymi ani też niczego od nich nie przyjmowali czy nie szli z nimi w odludne miejsca.
Nie wydaje mi się też, ze miłość rodzi się po kilku godzinach znajomości, ale cóż, profesjonalisto, nie będę się z tobą sprzeczać. W końcu jesteś profesjonalistą, na blogu.


OK, wygrałeś. To mój ostatni wpis w tej dyskusji. Jak znam życie, odpowiesz nań nawet wiedząc, że Twojej odpowiedzi już nie przeczytam. W końcu lubisz siebie słuchać. Nawet gdy nie wiesz, o czym mówisz. A może szczególnie wtedy?

Drogi adwersarzu - wątpiący, przekonany o swych racjach, doświadczony, [...] (kolejne przymiotniki wstaw według własnego uznania). O kulturze dyskusji świadczy umiejętność stawiania argumentów merytorycznych, a nie poziom złośliwości i wycieczki ad personam. Próbujesz stosować chwyty retoryczne, a ja zachęcam Cię - próbuj dalej! Ćwiczenie czyni mistrza, więc i Ty kiedyś nauczysz się ich używać.

Przejdźmy jednak do rzeczy.

Naiwność nie jest chorobą. Jest stanem umysłu. Integralnym elementem zachowań ludzkich, czynnikiem wpływającym na naszą osobowość. Raz jeszcze zachęcam Cię do zastanowienia się nad kwestią własnej naiwności (na poziomie intelektualnym), wynikającej z ferowania uproszczonych sądów i pozbawionych treści opinii. O czym świadczy upraszczanie świata, osadzanie go we własnych, wąskich ramach? Jak definiują Cię schematy, w które wtłaczasz innych ludzi, próbując ich oceniać? To ciekawy temat rozmyślań na długie jesienne wieczory przy kominku... Spróbuj pomyśleć, warto!

Cieszę się, że widzisz we mnie profesjonalistę. Przykro mi natomiast, że brakuje Ci umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie zrozumiałeś lub nie dostrzegłeś w pośpiesznej lekturze wyjaśnienia, w którym wspominałem: odwołanie do blogów tematycznie powiązanych z artykułem i naszą rozmową stanowi kontekst (trudne słowo) dla prowadzonej przez nas dyskusji. Nie jest więc formą "narzucania" czegokolwiek, lecz pozostawieniem czytelnikowi możliwości zapoznania się z materiałem rozszerzającym zagadnienie. A czy blogi są nudne, czy nie, to zależy od targetu - najlepiej oceniają to odwiedzający i komentujący je czytelnicy. Ode mnie nie oczekuj innej odpowiedzi.

Mówisz o miłości, która rodzi się po kilku godzinach. Ja pisałem o "pragnieniu miłości", które może być w człowieku na długo przed poznaniem nowej osoby. Nie dostrzegasz różnicy? Czy celowo, jak chłopcy kłócący się na podwórku, znowu próbujesz przeinaczać moje słowa? A może nie rozumiesz, czym różni się miłość od pragnienia jej doznania? Jeśli tak, wybacz mi, ale nie potrafię Ci pomóc. To wymagałoby poważniejszej i dłuższej rozmowy terapeutycznej.

Co więcej mogę Ci powiedzieć? Nie znasz tematu, na który się wypowiadasz, ale mnie zarzucasz nieznajomość poruszanych kwestii. Żywisz osobiste uprzedzenia względem kobiet (być może wynikające z lęku przed zdradą), więc wszystkie oskarżasz o niewierność. Starasz się atakować personalnie, licząc na reakcję emocjonalną, co wskazuje na Twoje problemy ambicjonalne. Zachęcam Cię do refleksji nad Twoim stosunkiem do otaczających Cię ludzi. Sam także staram się jej oddawać po takich rozmowach - szczególnie gdy wbrew sobie schodzę na poziom konwersacji zdecydowanie niższy od oczekiwanego. :/

Pozdrawiam Cię serdecznie, odważny anonimowy adwersarzu!
dząc, że Twojej odpowiedzi już nie przeczytam. W końcu lubisz siebie słuchać. Nawet gdy nie wiesz, o czym mówisz. A może szczególnie wtedy?

Drogi adwersarzu - wątpiący, przekonany o swych racjach, doświadczony, [...] (kolejne przymiotniki wstaw według własnego uznania). O kulturze dyskusji świadczy umiejętność stawiania argumentów merytorycznych, a nie poziom złośliwości i wycieczki ad personam. Próbujesz stosować chwyty retoryczne, a ja zachęcam Cię - próbuj dalej! Ćwiczenie czyni mistrza, więc i Ty kiedyś nauczysz się ic... rozwiń
Avatar
Gość / 9 października 2009 o 16:56
0
Bloger napisał:
Zawsze gdy brakuje Ci argumentów, próbujesz zmieniać bądź wypaczać temat dyskusji? Wybacz, interesują mnie argumenty, a nie przepychanki słowne.

Odnośniki do tekstów na konkretny temat nie stanowią reklamy, lecz kontekst merytoryczny zagadnienia (jak przypis w pracy badawczej). Tak właśnie działają fora internetowe, tak toczy się na nich dyskusje.

Wypowiadam się w kwestii, którą dobrze znam, zajmując się nią zawodowo od dłuższego czasu. Zachęcam również osoby ferujące uproszczone wyroki lub zbanalizowane opinie do zapoznania się z realiami.

Jeżeli uważasz, że pragnienie miłości nie jest doznaniem wystarczająco silnym, by potrafiło przyćmić zdrowy rozsądek - gratuluję Ci jako mężczyzna, a zarazem współczuję jako człowiek. Naiwność jest cechą ludzką - tak samo jak charakterystyczna dla wielu mężczyzn ignorancja lub brak empatii. Bywają szkodliwe, ale czasami zdarzają się każdemu. Tobie nie? A czy wygłaszanie nieuzasadnionych, generalizujących opinii nie jest wyrazem życiowej naiwności?

Warto się czasem zastanowić, czy należy przekładać własne frustracje na opinie o danych statystycznych lub ogólne postrzeganie otaczającego nas świata... Z pozdrowieniami!



Nie wiem komu brakuje argumentów ale nie o tym. Chyba nie za dobrze znasz skoro wysuwasz twierdzenia niezgodne ze stanem rzeczywistym. Wątpię też w twoje zawodowstwo. Zawodowcy raczej nie narzucają innym czytania nudnych blogów, no chyba, ze wszyscy blogerzy są nimi?

Naiwność jest "chorobą" w tym sensie, że jeżeli dotyka ludzi z tzw. bagażem życiowych doświadczeń to można stwierdzić, że ci ludzie nie wyciągają żadnych wniosków ze swojego zycia.
Natomiast wsród młodych ludzi naiwność jest prawie cechą powszechną dlatego ważne aby takim młodym tłumaczyć, że zawsze warto być ostrożnym zwłaszcza w kontaktach z nowo poznanymi osobami. Przecież nawet dzieciom się mówi aby nie rozmawiali z obcymi ani też niczego od nich nie przyjmowali czy nie szli z nimi w odludne miejsca.

Nie wydaje mi się też, ze miłość rodzi się po kilku godzinach znajomości, ale cóż, profesjonalisto, nie będę się z tobą sprzeczać. W końcu jesteś profesjonalistą, na blogu.
ym sensie, że jeżeli dotyka ludzi z tzw. bagażem życiowych doświadczeń to można stwierdzić, że ci ludzie nie wyciągają żadnych wniosków ze swojego zycia.
Natomiast wsród młodych ludzi naiwność jest prawie cechą powszechną dlatego ważne aby takim młodym tłumaczyć, że zawsze warto być ostrożnym zwłaszcza w kontaktach z nowo poznanymi osobami. Przecież nawet dzieciom się mówi aby nie rozmawiali z obcymi ani też niczego od nich nie przyjmowali czy nie szli z nimi w odludne miejsca.

Nie wydaje mi się też, ze miłość rodzi s... rozwiń
Avatar
Bloger / 9 października 2009 o 15:24
0
Gość napisał:
Posługujesz się chyba przestarzałymi danymi skoro twierdzisz, ze zdrady są nadal domeną mężczyzn, okazuje się, ze coraz częściej to właśnie panie zdradzają czy to się komuś podoba czy nie.
To chyba oczywiste, ze powinno się mieć ograniczone zaufanie do osób nowo poznanych czy to w tradycyjny sposób czy poprzez kontakt internetowy.
Nie można naiwności tłumaczyć potrzebą uczucia, miłości czy jakąś inną.
Poza tym daruj sobie reklamę blogów i innych stronek, to strasznie nudne.


Zawsze gdy brakuje Ci argumentów, próbujesz zmieniać bądź wypaczać temat dyskusji? Wybacz, interesują mnie argumenty, a nie przepychanki słowne.

Odnośniki do tekstów na konkretny temat nie stanowią reklamy, lecz kontekst merytoryczny zagadnienia (jak przypis w pracy badawczej). Tak właśnie działają fora internetowe, tak toczy się na nich dyskusje.

Wypowiadam się w kwestii, którą dobrze znam, zajmując się nią zawodowo od dłuższego czasu. Zachęcam również osoby ferujące uproszczone wyroki lub zbanalizowane opinie do zapoznania się z realiami.

Jeżeli uważasz, że pragnienie miłości nie jest doznaniem wystarczająco silnym, by potrafiło przyćmić zdrowy rozsądek - gratuluję Ci jako mężczyzna, a zarazem współczuję jako człowiek. Naiwność jest cechą ludzką - tak samo jak charakterystyczna dla wielu mężczyzn ignorancja lub brak empatii. Bywają szkodliwe, ale czasami zdarzają się każdemu. Tobie nie? A czy wygłaszanie nieuzasadnionych, generalizujących opinii nie jest wyrazem życiowej naiwności?

Warto się czasem zastanowić, czy należy przekładać własne frustracje na opinie o danych statystycznych lub ogólne postrzeganie otaczającego nas świata... Z pozdrowieniami!


Zawsze gdy brakuje Ci argumentów, próbujesz zmieniać bądź wypaczać temat dyskusji? Wybacz, interesują mnie argumenty, a nie przepychanki słowne.

Odnośniki do tekstów na konkretny temat nie stanowią reklamy, lecz kontekst merytoryczny zagadnienia (jak przypis w pracy badawczej). Tak właśnie działają fora internetowe, tak toczy się na nich dyskusje.

Wypowiadam się w kwestii, którą dobrze znam, zajmując się nią zawodowo od dłuższego czasu. Zachęcam również osoby ferujące uproszczone wyroki l... rozwiń
Avatar
Gość / 9 października 2009 o 12:13
0
Bloger napisał:
Ładnie brzmi - jak każda uproszczona opinia.

Po pierwsze, nie idealizujmy mężczyzn: mimo zachodzących zmian społecznych - to nadal mężczyźni dominują w gronie poszukiwaczy pozamałżeńskich i pozapartnerskich wrażeń erotycznych; zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrzebują zaspokojenia seksualnego (jak wspomniałeś), zgadzam się; ale dalej mylisz potrzeby z określonym zachowaniem zachowaniem wynikającym z tych potrzeb. "Chcieć" nie znaczy "zrobić".

Po drugie, nie trywializuj zachowania kobiet: portale randkowe gromadzą bardzo wielu frustratów seksualnych, dewiantów i poszukiwaczy przygód - po męskiej stronie; w przypadku kobiet zdarzają się podobne przypadki, ale zdecydowana większość z nich poszukuje na portalu miłości lub przynajmniej zrozumienia i akceptacji; różnica jest zasadnicza.



Posługujesz się chyba przestarzałymi danymi skoro twierdzisz, ze zdrady są nadal domeną mężczyzn, okazuje się, ze coraz częściej to właśnie panie zdradzają czy to się komuś podoba czy nie.

To chyba oczywiste, ze powinno się mieć ograniczone zaufanie do osób nowo poznanych czy to w tradycyjny sposób czy poprzez kontakt internetowy.
Nie można naiwności tłumaczyć potrzebą uczucia, miłości czy jakąś inną.

Poza tym daruj sobie reklamę blogów i innych stronek, to strasznie nudne.
meną mężczyzn, okazuje się, ze coraz częściej to właśnie panie zdradzają czy to się komuś podoba czy nie.

To chyba oczywiste, ze powinno się mieć ograniczone zaufanie do osób nowo poznanych czy to w tradycyjny sposób czy poprzez kontakt internetowy.
Nie można naiwności tłumaczyć potrzebą uczucia, miłości czy jakąś inną.

Poza tym daruj sobie reklamę blogów i innych stronek, to strasznie nudne. rozwiń
Avatar
Bloger / 9 października 2009 o 11:55
0
Gość napisał:
Po pierwsze faceci wcale nie myślą rozporkiem, to taki stereotyp powielany od wieków przez baby z prawie zerowym libido i niewielkimi umiejętnościami łóżkowymi. Normalny człowiek szuka zaspokojenia seksualnego. Zarówno kobiety jak i mężczyźni więc tutaj większych różnic nie ma.
Po drugie z portali randkowych korzystają zazwyczaj osoby znudzone seksem z własnym partnerem, samotne, mające skłonności do dewiacji seksualnych lub głupie małolaty którym się wydaje, że każdy poznany facet będzie ich sponsorem.
Po trzecie istnieje wiele udanych związków których początki znajomości sięgają właśnie internetu.
Wniosek z tego taki, ze internet jest bardzo dobrym źródłem pozwalającym na nawiązywanie znajomości ale tak jak w prawdziwym życiu nie wolno bezgranicznie ufać zwłaszcza osobie której się nie zna lub rozmawiało z nią zaledwie kilka godzin.


Ładnie brzmi - jak każda uproszczona opinia.

Po pierwsze, nie idealizujmy mężczyzn: mimo zachodzących zmian społecznych - to nadal mężczyźni dominują w gronie poszukiwaczy pozamałżeńskich i pozapartnerskich wrażeń erotycznych; zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrzebują zaspokojenia seksualnego (jak wspomniałeś), zgadzam się; ale dalej mylisz potrzeby z określonym zachowaniem zachowaniem wynikającym z tych potrzeb. "Chcieć" nie znaczy "zrobić".

Po drugie, nie trywializuj zachowania kobiet: portale randkowe gromadzą bardzo wielu frustratów seksualnych, dewiantów i poszukiwaczy przygód - po męskiej stronie; w przypadku kobiet zdarzają się podobne przypadki, ale zdecydowana większość z nich poszukuje na portalu miłości lub przynajmniej zrozumienia i akceptacji; różnica jest zasadnicza.
(Zachęcam do przeczytania tekstu [url="http://sympatia-randki.blogspot.com/2009/10/sympatia.html"]http://sympatia-randki.blogspot.com/2009/10/sympatia.html[/url]).

Zgadzam się z Tobą, że istnieje wiele udanych związków zapoczątkowanych w internecie. I masz rację, zachęcając do ograniczonego zaufania wobec dopiero co poznanych osób. Warto tylko dodać, że w internecie, na portalach randkowych, kobiety powinny zachowywać szczególną ostrożność. I dlatego, że grasują tam oszuści polujący na kobiety, które doznały życiowego zawodu, i dlatego, że niemało tam dewiantów - takich jak wspomniany w poprzedniej wypowiedzi mieszkaniec Lublina. Mężczyźni również nie są bezpieczni - Ci, którzy naprawdę szukają miłości i partnerstwa. Dość wspomnieć o przekręcie "na Rosjankę" ([url="http://sympatiaity.wordpress.com/2009/08/09/falszywe-oferty-rosjanek-na-sympatii/"]http://sympatiaity.wordpress.com/2009/08/0...ek-na-sympatii/[/url]).


Ładnie brzmi - jak każda uproszczona opinia.

Po pierwsze, nie idealizujmy mężczyzn: mimo zachodzących zmian społecznych - to nadal mężczyźni dominują w gronie poszukiwaczy pozamałżeńskich i pozapartnerskich wrażeń erotycznych; zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrzebują zaspokojenia seksualnego (jak wspomniałeś), zgadzam się; ale dalej mylisz potrzeby z określonym zachowaniem zachowaniem wynikającym z tych potrzeb. "Chcieć" nie znaczy "zrobić".

Po drugie, nie trywializ... rozwiń
Avatar
Gość / 9 października 2009 o 10:00
0
Zua napisał:
Szanowny Panie ! Faktem jest ze facet mysli tylko jedną czescią ciała A jesli chodzi o Nas to jestesmy szczere i ufne tylko ze Wy nie umiecie tego poszanowac ! Ja nie jestem i nigdy nie byłam zainteresowana męzczyznami pokroju agenta Tomasza ani internetowymi uwodzicielami ,choc swego czasu tez korzystałam z portali internetowych. Mysle ze mi nie imponują takie znajomosci Wiec jaką czescą garderoby mysle????? Napewno nie tą która ma Pan na mysli |)))))



Z pewnością nie tą częścią o której myślisz a o czym powyższy wpis dobitnie świadczy.

Po pierwsze faceci wcale nie myślą rozporkiem, to taki stereotyp powielany od wieków przez baby z prawie zerowym libido i niewielkimi umiejętnościami łóżkowymi. Normalny człowiek szuka zaspokojenia seksualnego. Zarówno kobiety jak i mężczyźni więc tutaj większych różnic nie ma.
Po drugie z portali randkowych korzystają zazwyczaj osoby znudzone seksem z własnym partnerem, samotne, mające skłonności do dewiacji seksualnych lub głupie małolaty którym się wydaje, że każdy poznany facet będzie ich sponsorem.
Po trzecie istnieje wiele udanych związków których początki znajomości sięgają właśnie internetu.
Wniosek z tego taki, ze internet jest bardzo dobrym źródłem pozwalającym na nawiązywanie znajomości ale tak jak w prawdziwym życiu nie wolno bezgranicznie ufać zwłaszcza osobie której się nie zna lub rozmawiało z nią zaledwie kilka godzin.
z prawie zerowym libido i niewielkimi umiejętnościami łóżkowymi. Normalny człowiek szuka zaspokojenia seksualnego. Zarówno kobiety jak i mężczyźni więc tutaj większych różnic nie ma.
Po drugie z portali randkowych korzystają zazwyczaj osoby znudzone seksem z własnym partnerem, samotne, mające skłonności do dewiacji seksualnych lub głupie małolaty którym się wydaje, że każdy poznany facet będzie ich sponsorem.
Po trzecie istnieje wiele udanych związków których początki znajomości sięgają właśnie internetu.
Wniosek z tego... rozwiń
Avatar
Bloger / 9 października 2009 o 00:24
0
Takie historie się zdarzają. Z różnych względów kobiety decydują się na szybkie spotkanie z osobą poznaną w serwisach randkowych lub innych zakamarkach internetu. Z różnych względów szybko zaczynają im ufać. Samotność, bezradność, pragnienie bliskości, nawet jesienna depresja - wszystko to może skłaniać do zachowań niezgodnych ze zdrowym rozsądkiem, za to w pełni odpowiadających na potrzeby emocjonalne....

A oszustów internetowych nie brakuje. Jedni gwałcą fizycznie, inni dokunują gwałtów emocjonalnych. Oszukują, manipulują, wyłudzają materiały erotyczne od zakochanych w nich kobiet (jak pewien mieszkaniec Lublina działający aktywnie na Sympatii.pl). Jedyne, co można zrobić, to przestrzegać - tak jak robi to Policja. Prewencja przynajmniej część osób zagrożonych ustrzeże przed dramatem.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o oszustwach dokonywanych na portalach randkowych, zachęcam do lektury tych dwóch stron:

[url="http://www.sympatiaity.wordpress.com"]Sympatia i Ty[/url]
[url="http://www.sympatia-randki.blogspot.com"]Sympatia - randki, miłość i oszustwa[/url]

To nie linki pozycjonujące, lecz strony z ostrzeżeniami i prawdziwymi historiami oszukanych kobiet.
Takie historie się zdarzają. Z różnych względów kobiety decydują się na szybkie spotkanie z osobą poznaną w serwisach randkowych lub innych zakamarkach internetu. Z różnych względów szybko zaczynają im ufać. Samotność, bezradność, pragnienie bliskości, nawet jesienna depresja - wszystko to może skłaniać do zachowań niezgodnych ze zdrowym rozsądkiem, za to w pełni odpowiadających na potrzeby emocjonalne....

A oszustów internetowych nie brakuje. Jedni gwałcą fizycznie, inni dokunują gwałtów emocjonalnych. Oszukują, manipulują, wył... rozwiń
Avatar
lucka / 7 lipca 2012 o 16:21
0
czekam na podpowiedzi, dowiem sie w końcu jak kobieta powinna się zachować czy nie?
Avatar
Gość / 8 lipca 2010 o 12:55
0
Nagadaliście się, nagadliście i co? Obaj jesteście nic konkretnego nie powiedzieliście. Żeby kolejnych takich przypadków nie było trzeba cały czas ostrzegać i przypominać, co jest groźne. Wszystkich uratować się nie da. Jednak prewencja i przypominanie się sprawdza. Policjanci powinni o tym mówić, kiedy spotykają się z uczniami liceów. Gazety powinny pisać. Ludzie rozmawiać między sobą. Internauci pisać na forach. Rodzice ostrzegać dzieci. Nauczyciele rozmawiać z uczniami. Zamiast dyskutować jak wy wystarczy robić swoje. I każdy po swojemu.
Avatar
Gość / 10 października 2009 o 10:08
0
Nie zaimponowałeś mi swoją pseudointelektualną pisaniną, niepotrzebnie się wysilałeś bo z tematem wątku niewiele to ma wspólnego i stanowi raczej popis twoich "umiejętności" literackich (pewnie stąd miłość do blogów, ciekawe czy z wzajemnością?), jednak doceniam trud włożony w napisanie odpowiedzi.

Chodziło mi raczej o wnioski a nie o przyczyny, bo zgwałconej dziewczynie niewiele już pomoże (w sensie, że nie cofnie czasu), problem w tym, że są też inne "poszukujące miłości" w internecie. Jeżeli masz pomysł na to aby młode, naiwne osóbki nie zachowywały się jak ta dziewczyna z artykułu to podziel się z nami na forum swoją ogromną blogerską wiedzą, z pewnością twoja pomoc będzie nieoceniona.
Nie zaimponowałeś mi swoją pseudointelektualną pisaniną, niepotrzebnie się wysilałeś bo z tematem wątku niewiele to ma wspólnego i stanowi raczej popis twoich "umiejętności" literackich (pewnie stąd miłość do blogów, ciekawe czy z wzajemnością?), jednak doceniam trud włożony w napisanie odpowiedzi.

Chodziło mi raczej o wnioski a nie o przyczyny, bo zgwałconej dziewczynie niewiele już pomoże (w sensie, że nie cofnie czasu), problem w tym, że są też inne "poszukujące miłości" w internecie. Jeżeli masz pomysł... rozwiń
Avatar
Bloger / 9 października 2009 o 18:04
0
Gość napisał:
Nie wiem komu brakuje argumentów ale nie o tym. Chyba nie za dobrze znasz skoro wysuwasz twierdzenia niezgodne ze stanem rzeczywistym. Wątpię też w twoje zawodowstwo. Zawodowcy raczej nie narzucają innym czytania nudnych blogów, no chyba, ze wszyscy blogerzy są nimi?
Naiwność jest "chorobą" w tym sensie, że jeżeli dotyka ludzi z tzw. bagażem życiowych doświadczeń to można stwierdzić, że ci ludzie nie wyciągają żadnych wniosków ze swojego zycia.
Natomiast wsród młodych ludzi naiwność jest prawie cechą powszechną dlatego ważne aby takim młodym tłumaczyć, że zawsze warto być ostrożnym zwłaszcza w kontaktach z nowo poznanymi osobami. Przecież nawet dzieciom się mówi aby nie rozmawiali z obcymi ani też niczego od nich nie przyjmowali czy nie szli z nimi w odludne miejsca.
Nie wydaje mi się też, ze miłość rodzi się po kilku godzinach znajomości, ale cóż, profesjonalisto, nie będę się z tobą sprzeczać. W końcu jesteś profesjonalistą, na blogu.


OK, wygrałeś. To mój ostatni wpis w tej dyskusji. Jak znam życie, odpowiesz nań nawet wiedząc, że Twojej odpowiedzi już nie przeczytam. W końcu lubisz siebie słuchać. Nawet gdy nie wiesz, o czym mówisz. A może szczególnie wtedy?

Drogi adwersarzu - wątpiący, przekonany o swych racjach, doświadczony, [...] (kolejne przymiotniki wstaw według własnego uznania). O kulturze dyskusji świadczy umiejętność stawiania argumentów merytorycznych, a nie poziom złośliwości i wycieczki ad personam. Próbujesz stosować chwyty retoryczne, a ja zachęcam Cię - próbuj dalej! Ćwiczenie czyni mistrza, więc i Ty kiedyś nauczysz się ich używać.

Przejdźmy jednak do rzeczy.

Naiwność nie jest chorobą. Jest stanem umysłu. Integralnym elementem zachowań ludzkich, czynnikiem wpływającym na naszą osobowość. Raz jeszcze zachęcam Cię do zastanowienia się nad kwestią własnej naiwności (na poziomie intelektualnym), wynikającej z ferowania uproszczonych sądów i pozbawionych treści opinii. O czym świadczy upraszczanie świata, osadzanie go we własnych, wąskich ramach? Jak definiują Cię schematy, w które wtłaczasz innych ludzi, próbując ich oceniać? To ciekawy temat rozmyślań na długie jesienne wieczory przy kominku... Spróbuj pomyśleć, warto!

Cieszę się, że widzisz we mnie profesjonalistę. Przykro mi natomiast, że brakuje Ci umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie zrozumiałeś lub nie dostrzegłeś w pośpiesznej lekturze wyjaśnienia, w którym wspominałem: odwołanie do blogów tematycznie powiązanych z artykułem i naszą rozmową stanowi kontekst (trudne słowo) dla prowadzonej przez nas dyskusji. Nie jest więc formą "narzucania" czegokolwiek, lecz pozostawieniem czytelnikowi możliwości zapoznania się z materiałem rozszerzającym zagadnienie. A czy blogi są nudne, czy nie, to zależy od targetu - najlepiej oceniają to odwiedzający i komentujący je czytelnicy. Ode mnie nie oczekuj innej odpowiedzi.

Mówisz o miłości, która rodzi się po kilku godzinach. Ja pisałem o "pragnieniu miłości", które może być w człowieku na długo przed poznaniem nowej osoby. Nie dostrzegasz różnicy? Czy celowo, jak chłopcy kłócący się na podwórku, znowu próbujesz przeinaczać moje słowa? A może nie rozumiesz, czym różni się miłość od pragnienia jej doznania? Jeśli tak, wybacz mi, ale nie potrafię Ci pomóc. To wymagałoby poważniejszej i dłuższej rozmowy terapeutycznej.

Co więcej mogę Ci powiedzieć? Nie znasz tematu, na który się wypowiadasz, ale mnie zarzucasz nieznajomość poruszanych kwestii. Żywisz osobiste uprzedzenia względem kobiet (być może wynikające z lęku przed zdradą), więc wszystkie oskarżasz o niewierność. Starasz się atakować personalnie, licząc na reakcję emocjonalną, co wskazuje na Twoje problemy ambicjonalne. Zachęcam Cię do refleksji nad Twoim stosunkiem do otaczających Cię ludzi. Sam także staram się jej oddawać po takich rozmowach - szczególnie gdy wbrew sobie schodzę na poziom konwersacji zdecydowanie niższy od oczekiwanego. :/

Pozdrawiam Cię serdecznie, odważny anonimowy adwersarzu!
dząc, że Twojej odpowiedzi już nie przeczytam. W końcu lubisz siebie słuchać. Nawet gdy nie wiesz, o czym mówisz. A może szczególnie wtedy?

Drogi adwersarzu - wątpiący, przekonany o swych racjach, doświadczony, [...] (kolejne przymiotniki wstaw według własnego uznania). O kulturze dyskusji świadczy umiejętność stawiania argumentów merytorycznych, a nie poziom złośliwości i wycieczki ad personam. Próbujesz stosować chwyty retoryczne, a ja zachęcam Cię - próbuj dalej! Ćwiczenie czyni mistrza, więc i Ty kiedyś nauczysz się ic... rozwiń
Avatar
Gość / 9 października 2009 o 16:56
0
Bloger napisał:
Zawsze gdy brakuje Ci argumentów, próbujesz zmieniać bądź wypaczać temat dyskusji? Wybacz, interesują mnie argumenty, a nie przepychanki słowne.

Odnośniki do tekstów na konkretny temat nie stanowią reklamy, lecz kontekst merytoryczny zagadnienia (jak przypis w pracy badawczej). Tak właśnie działają fora internetowe, tak toczy się na nich dyskusje.

Wypowiadam się w kwestii, którą dobrze znam, zajmując się nią zawodowo od dłuższego czasu. Zachęcam również osoby ferujące uproszczone wyroki lub zbanalizowane opinie do zapoznania się z realiami.

Jeżeli uważasz, że pragnienie miłości nie jest doznaniem wystarczająco silnym, by potrafiło przyćmić zdrowy rozsądek - gratuluję Ci jako mężczyzna, a zarazem współczuję jako człowiek. Naiwność jest cechą ludzką - tak samo jak charakterystyczna dla wielu mężczyzn ignorancja lub brak empatii. Bywają szkodliwe, ale czasami zdarzają się każdemu. Tobie nie? A czy wygłaszanie nieuzasadnionych, generalizujących opinii nie jest wyrazem życiowej naiwności?

Warto się czasem zastanowić, czy należy przekładać własne frustracje na opinie o danych statystycznych lub ogólne postrzeganie otaczającego nas świata... Z pozdrowieniami!



Nie wiem komu brakuje argumentów ale nie o tym. Chyba nie za dobrze znasz skoro wysuwasz twierdzenia niezgodne ze stanem rzeczywistym. Wątpię też w twoje zawodowstwo. Zawodowcy raczej nie narzucają innym czytania nudnych blogów, no chyba, ze wszyscy blogerzy są nimi?

Naiwność jest "chorobą" w tym sensie, że jeżeli dotyka ludzi z tzw. bagażem życiowych doświadczeń to można stwierdzić, że ci ludzie nie wyciągają żadnych wniosków ze swojego zycia.
Natomiast wsród młodych ludzi naiwność jest prawie cechą powszechną dlatego ważne aby takim młodym tłumaczyć, że zawsze warto być ostrożnym zwłaszcza w kontaktach z nowo poznanymi osobami. Przecież nawet dzieciom się mówi aby nie rozmawiali z obcymi ani też niczego od nich nie przyjmowali czy nie szli z nimi w odludne miejsca.

Nie wydaje mi się też, ze miłość rodzi się po kilku godzinach znajomości, ale cóż, profesjonalisto, nie będę się z tobą sprzeczać. W końcu jesteś profesjonalistą, na blogu.
ym sensie, że jeżeli dotyka ludzi z tzw. bagażem życiowych doświadczeń to można stwierdzić, że ci ludzie nie wyciągają żadnych wniosków ze swojego zycia.
Natomiast wsród młodych ludzi naiwność jest prawie cechą powszechną dlatego ważne aby takim młodym tłumaczyć, że zawsze warto być ostrożnym zwłaszcza w kontaktach z nowo poznanymi osobami. Przecież nawet dzieciom się mówi aby nie rozmawiali z obcymi ani też niczego od nich nie przyjmowali czy nie szli z nimi w odludne miejsca.

Nie wydaje mi się też, ze miłość rodzi s... rozwiń
Avatar
Bloger / 9 października 2009 o 15:24
0
Gość napisał:
Posługujesz się chyba przestarzałymi danymi skoro twierdzisz, ze zdrady są nadal domeną mężczyzn, okazuje się, ze coraz częściej to właśnie panie zdradzają czy to się komuś podoba czy nie.
To chyba oczywiste, ze powinno się mieć ograniczone zaufanie do osób nowo poznanych czy to w tradycyjny sposób czy poprzez kontakt internetowy.
Nie można naiwności tłumaczyć potrzebą uczucia, miłości czy jakąś inną.
Poza tym daruj sobie reklamę blogów i innych stronek, to strasznie nudne.


Zawsze gdy brakuje Ci argumentów, próbujesz zmieniać bądź wypaczać temat dyskusji? Wybacz, interesują mnie argumenty, a nie przepychanki słowne.

Odnośniki do tekstów na konkretny temat nie stanowią reklamy, lecz kontekst merytoryczny zagadnienia (jak przypis w pracy badawczej). Tak właśnie działają fora internetowe, tak toczy się na nich dyskusje.

Wypowiadam się w kwestii, którą dobrze znam, zajmując się nią zawodowo od dłuższego czasu. Zachęcam również osoby ferujące uproszczone wyroki lub zbanalizowane opinie do zapoznania się z realiami.

Jeżeli uważasz, że pragnienie miłości nie jest doznaniem wystarczająco silnym, by potrafiło przyćmić zdrowy rozsądek - gratuluję Ci jako mężczyzna, a zarazem współczuję jako człowiek. Naiwność jest cechą ludzką - tak samo jak charakterystyczna dla wielu mężczyzn ignorancja lub brak empatii. Bywają szkodliwe, ale czasami zdarzają się każdemu. Tobie nie? A czy wygłaszanie nieuzasadnionych, generalizujących opinii nie jest wyrazem życiowej naiwności?

Warto się czasem zastanowić, czy należy przekładać własne frustracje na opinie o danych statystycznych lub ogólne postrzeganie otaczającego nas świata... Z pozdrowieniami!


Zawsze gdy brakuje Ci argumentów, próbujesz zmieniać bądź wypaczać temat dyskusji? Wybacz, interesują mnie argumenty, a nie przepychanki słowne.

Odnośniki do tekstów na konkretny temat nie stanowią reklamy, lecz kontekst merytoryczny zagadnienia (jak przypis w pracy badawczej). Tak właśnie działają fora internetowe, tak toczy się na nich dyskusje.

Wypowiadam się w kwestii, którą dobrze znam, zajmując się nią zawodowo od dłuższego czasu. Zachęcam również osoby ferujące uproszczone wyroki l... rozwiń
Avatar
Gość / 9 października 2009 o 12:13
0
Bloger napisał:
Ładnie brzmi - jak każda uproszczona opinia.

Po pierwsze, nie idealizujmy mężczyzn: mimo zachodzących zmian społecznych - to nadal mężczyźni dominują w gronie poszukiwaczy pozamałżeńskich i pozapartnerskich wrażeń erotycznych; zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrzebują zaspokojenia seksualnego (jak wspomniałeś), zgadzam się; ale dalej mylisz potrzeby z określonym zachowaniem zachowaniem wynikającym z tych potrzeb. "Chcieć" nie znaczy "zrobić".

Po drugie, nie trywializuj zachowania kobiet: portale randkowe gromadzą bardzo wielu frustratów seksualnych, dewiantów i poszukiwaczy przygód - po męskiej stronie; w przypadku kobiet zdarzają się podobne przypadki, ale zdecydowana większość z nich poszukuje na portalu miłości lub przynajmniej zrozumienia i akceptacji; różnica jest zasadnicza.



Posługujesz się chyba przestarzałymi danymi skoro twierdzisz, ze zdrady są nadal domeną mężczyzn, okazuje się, ze coraz częściej to właśnie panie zdradzają czy to się komuś podoba czy nie.

To chyba oczywiste, ze powinno się mieć ograniczone zaufanie do osób nowo poznanych czy to w tradycyjny sposób czy poprzez kontakt internetowy.
Nie można naiwności tłumaczyć potrzebą uczucia, miłości czy jakąś inną.

Poza tym daruj sobie reklamę blogów i innych stronek, to strasznie nudne.
meną mężczyzn, okazuje się, ze coraz częściej to właśnie panie zdradzają czy to się komuś podoba czy nie.

To chyba oczywiste, ze powinno się mieć ograniczone zaufanie do osób nowo poznanych czy to w tradycyjny sposób czy poprzez kontakt internetowy.
Nie można naiwności tłumaczyć potrzebą uczucia, miłości czy jakąś inną.

Poza tym daruj sobie reklamę blogów i innych stronek, to strasznie nudne. rozwiń
Avatar
Bloger / 9 października 2009 o 11:55
0
Gość napisał:
Po pierwsze faceci wcale nie myślą rozporkiem, to taki stereotyp powielany od wieków przez baby z prawie zerowym libido i niewielkimi umiejętnościami łóżkowymi. Normalny człowiek szuka zaspokojenia seksualnego. Zarówno kobiety jak i mężczyźni więc tutaj większych różnic nie ma.
Po drugie z portali randkowych korzystają zazwyczaj osoby znudzone seksem z własnym partnerem, samotne, mające skłonności do dewiacji seksualnych lub głupie małolaty którym się wydaje, że każdy poznany facet będzie ich sponsorem.
Po trzecie istnieje wiele udanych związków których początki znajomości sięgają właśnie internetu.
Wniosek z tego taki, ze internet jest bardzo dobrym źródłem pozwalającym na nawiązywanie znajomości ale tak jak w prawdziwym życiu nie wolno bezgranicznie ufać zwłaszcza osobie której się nie zna lub rozmawiało z nią zaledwie kilka godzin.


Ładnie brzmi - jak każda uproszczona opinia.

Po pierwsze, nie idealizujmy mężczyzn: mimo zachodzących zmian społecznych - to nadal mężczyźni dominują w gronie poszukiwaczy pozamałżeńskich i pozapartnerskich wrażeń erotycznych; zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrzebują zaspokojenia seksualnego (jak wspomniałeś), zgadzam się; ale dalej mylisz potrzeby z określonym zachowaniem zachowaniem wynikającym z tych potrzeb. "Chcieć" nie znaczy "zrobić".

Po drugie, nie trywializuj zachowania kobiet: portale randkowe gromadzą bardzo wielu frustratów seksualnych, dewiantów i poszukiwaczy przygód - po męskiej stronie; w przypadku kobiet zdarzają się podobne przypadki, ale zdecydowana większość z nich poszukuje na portalu miłości lub przynajmniej zrozumienia i akceptacji; różnica jest zasadnicza.
(Zachęcam do przeczytania tekstu [url="http://sympatia-randki.blogspot.com/2009/10/sympatia.html"]http://sympatia-randki.blogspot.com/2009/10/sympatia.html[/url]).

Zgadzam się z Tobą, że istnieje wiele udanych związków zapoczątkowanych w internecie. I masz rację, zachęcając do ograniczonego zaufania wobec dopiero co poznanych osób. Warto tylko dodać, że w internecie, na portalach randkowych, kobiety powinny zachowywać szczególną ostrożność. I dlatego, że grasują tam oszuści polujący na kobiety, które doznały życiowego zawodu, i dlatego, że niemało tam dewiantów - takich jak wspomniany w poprzedniej wypowiedzi mieszkaniec Lublina. Mężczyźni również nie są bezpieczni - Ci, którzy naprawdę szukają miłości i partnerstwa. Dość wspomnieć o przekręcie "na Rosjankę" ([url="http://sympatiaity.wordpress.com/2009/08/09/falszywe-oferty-rosjanek-na-sympatii/"]http://sympatiaity.wordpress.com/2009/08/0...ek-na-sympatii/[/url]).


Ładnie brzmi - jak każda uproszczona opinia.

Po pierwsze, nie idealizujmy mężczyzn: mimo zachodzących zmian społecznych - to nadal mężczyźni dominują w gronie poszukiwaczy pozamałżeńskich i pozapartnerskich wrażeń erotycznych; zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrzebują zaspokojenia seksualnego (jak wspomniałeś), zgadzam się; ale dalej mylisz potrzeby z określonym zachowaniem zachowaniem wynikającym z tych potrzeb. "Chcieć" nie znaczy "zrobić".

Po drugie, nie trywializ... rozwiń
Avatar
Gość / 9 października 2009 o 10:00
0
Zua napisał:
Szanowny Panie ! Faktem jest ze facet mysli tylko jedną czescią ciała A jesli chodzi o Nas to jestesmy szczere i ufne tylko ze Wy nie umiecie tego poszanowac ! Ja nie jestem i nigdy nie byłam zainteresowana męzczyznami pokroju agenta Tomasza ani internetowymi uwodzicielami ,choc swego czasu tez korzystałam z portali internetowych. Mysle ze mi nie imponują takie znajomosci Wiec jaką czescą garderoby mysle????? Napewno nie tą która ma Pan na mysli |)))))



Z pewnością nie tą częścią o której myślisz a o czym powyższy wpis dobitnie świadczy.

Po pierwsze faceci wcale nie myślą rozporkiem, to taki stereotyp powielany od wieków przez baby z prawie zerowym libido i niewielkimi umiejętnościami łóżkowymi. Normalny człowiek szuka zaspokojenia seksualnego. Zarówno kobiety jak i mężczyźni więc tutaj większych różnic nie ma.
Po drugie z portali randkowych korzystają zazwyczaj osoby znudzone seksem z własnym partnerem, samotne, mające skłonności do dewiacji seksualnych lub głupie małolaty którym się wydaje, że każdy poznany facet będzie ich sponsorem.
Po trzecie istnieje wiele udanych związków których początki znajomości sięgają właśnie internetu.
Wniosek z tego taki, ze internet jest bardzo dobrym źródłem pozwalającym na nawiązywanie znajomości ale tak jak w prawdziwym życiu nie wolno bezgranicznie ufać zwłaszcza osobie której się nie zna lub rozmawiało z nią zaledwie kilka godzin.
z prawie zerowym libido i niewielkimi umiejętnościami łóżkowymi. Normalny człowiek szuka zaspokojenia seksualnego. Zarówno kobiety jak i mężczyźni więc tutaj większych różnic nie ma.
Po drugie z portali randkowych korzystają zazwyczaj osoby znudzone seksem z własnym partnerem, samotne, mające skłonności do dewiacji seksualnych lub głupie małolaty którym się wydaje, że każdy poznany facet będzie ich sponsorem.
Po trzecie istnieje wiele udanych związków których początki znajomości sięgają właśnie internetu.
Wniosek z tego... rozwiń
Avatar
Bloger / 9 października 2009 o 00:24
0
Takie historie się zdarzają. Z różnych względów kobiety decydują się na szybkie spotkanie z osobą poznaną w serwisach randkowych lub innych zakamarkach internetu. Z różnych względów szybko zaczynają im ufać. Samotność, bezradność, pragnienie bliskości, nawet jesienna depresja - wszystko to może skłaniać do zachowań niezgodnych ze zdrowym rozsądkiem, za to w pełni odpowiadających na potrzeby emocjonalne....

A oszustów internetowych nie brakuje. Jedni gwałcą fizycznie, inni dokunują gwałtów emocjonalnych. Oszukują, manipulują, wyłudzają materiały erotyczne od zakochanych w nich kobiet (jak pewien mieszkaniec Lublina działający aktywnie na Sympatii.pl). Jedyne, co można zrobić, to przestrzegać - tak jak robi to Policja. Prewencja przynajmniej część osób zagrożonych ustrzeże przed dramatem.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o oszustwach dokonywanych na portalach randkowych, zachęcam do lektury tych dwóch stron:

[url="http://www.sympatiaity.wordpress.com"]Sympatia i Ty[/url]
[url="http://www.sympatia-randki.blogspot.com"]Sympatia - randki, miłość i oszustwa[/url]

To nie linki pozycjonujące, lecz strony z ostrzeżeniami i prawdziwymi historiami oszukanych kobiet.
Takie historie się zdarzają. Z różnych względów kobiety decydują się na szybkie spotkanie z osobą poznaną w serwisach randkowych lub innych zakamarkach internetu. Z różnych względów szybko zaczynają im ufać. Samotność, bezradność, pragnienie bliskości, nawet jesienna depresja - wszystko to może skłaniać do zachowań niezgodnych ze zdrowym rozsądkiem, za to w pełni odpowiadających na potrzeby emocjonalne....

A oszustów internetowych nie brakuje. Jedni gwałcą fizycznie, inni dokunują gwałtów emocjonalnych. Oszukują, manipulują, wył... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 17

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Dzień z Harrym Potterem w MBP
27 lipca 2018, 11:00

Dzień z Harrym Potterem w MBP 1 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 27 lipca o godz. 11 w Filii nr 26 MBP im. H. Łopacińskiego w Lublinie (ul. Leonarda 18) odbędzie się Dzień z Harrym Potterem. To gratka dla wszystkich miłośników prozy J.K. Rowling.

Graffiti psuje krajobraz? Bolesław Stelmach chce by je zamalować i posadzić bluszcz

Graffiti psuje krajobraz? Bolesław Stelmach chce by je zamalować i posadzić bluszcz 18 13

Zamalowania graffiti na murach wzdłuż al. Solidarności koło skansenu i ogrodu botanicznego domaga się Rada Kultury Przestrzeni. Zamiast malowideł z zeszłorocznej imprezy Meeting of Styles wolałaby tu zieloną ścianę z bluszczu. Ratusz zapowiada jednak, że w sierpniu… powstanie tu nowe graffiti

Powrót Granicy, zmiana trenera w Łazach

Powrót Granicy, zmiana trenera w Łazach 2 0

Granica Terespol wygrała rywalizację w grupie I bialskiej klasy A i wywalczyła awans do bialskiej klasy okręgowej

Przedszkolak wybierze sobie przyszły zawód. Nowy pomysł MEN

Przedszkolak wybierze sobie przyszły zawód. Nowy pomysł MEN 0 3

Dzieci w przedszkolach będą miały zajęcia z doradztwa zawodowego – wynika z projektu rozporządzenia przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Przyszły zawód dzieci mają wybierać przez zabawę

Pracownicy Aldika grożą strajkiem. Rozmowy ostatniej szansy

Pracownicy Aldika grożą strajkiem. Rozmowy ostatniej szansy 3 3

30 lipca przedstawiciele komisji zakładowej NSZZ Solidarność spotkają się z przedstawicielami sieci Aldik. Będą rozmawiać o podwyżkach. Jeśli nie usłyszą konkretów, nie wykluczają rozpoczęcia strajku.

Sprzedaż mieszkań zaczyna zwalniać

Sprzedaż mieszkań zaczyna zwalniać 0 1

W drugim kwartale tego roku Polacy kupili mniej nowych mieszkań niż rok wcześniej. W statystykach GUS widać pierwsze symptomy spadku aktywności deweloperów – oceniają eksperci. Liczba nowych pozwoleń na budowę rośnie, ale wolniej niż kiedyś.

Koncert w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku
22 lipca 2018, 17:00

Koncert w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku 1 0

Co Gdzie Kiedy. Trwa Festiwal Fresków w Lublinie. W najbliższą niedzielę, 22 lipca o godz. 17 w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku odbędzie się koncert Szymona Krzemiania i Grzegorza Siedlaczka.

Jej mąż miotał się z bólu, ale nie chcieli go przyjąć do szpitala. Zmarł kilka dni później

Jej mąż miotał się z bólu, ale nie chcieli go przyjąć do szpitala. Zmarł kilka dni później 67 13

Ostry ból głowy, 40-stopniowa gorączka, wymioty. – Stan męża się pogarszał, dosłownie miotał się z bólu, a ja byłam bezsilna – opowiada Katarzyna Gnaś. Mimo to, 26-latek nie został przyjęty do szpitala w Poniatowej. Kilka dni później zmarł

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku 0 0

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski 7 2

W rewanżowym meczu I rundy eliminacji do Ligi Mistrzów zespół z Warszawy pokonał na swoim stadionie niżej notowanego rywala z Irlandii i awansował do dalszej fazy rozgrywek

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka 3 1

Kolejna stłuczka na rondzie Wyszyńskiego w Zamościu. Od 6 czerwca obowiązuje tu ruch okrężny a kierowcy nadal mają problemy

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł 7 5

Ponad 900 tys. zł udało się odzyskać miastu od zadłużonych najemców mieszkań komunalnych, którzy zgłosili się do programu dającego im szansę na umorzenie do 70 proc. zaległości. Z takiej możliwości skorzystała prawie co siódma z uprawnionych osób. Jak dużych długów mogą się pozbyć?

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie 2 3

Maria Kosidło z Radzynia Podlaskiego zaczęła we wtorek pikietę pod Urzędem Miasta. W toczącym się od dwóch lat sporze chodzi o mieszkanie komunalne. Kobieta zarzuca urzędnikom, że bezprawnie rozwiązali z nią umowę i zajęli lokum

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!"
film

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!" 38 26

Hodowcy świń z okolic Parczewa zablokowali samochód lekarzy weterynarii, którzy zamierzali przeprowadzić ubój zwierząt zagrożonych afrykańskim pomorem świń. – Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła – nie ukrywa przewodniczący rolniczego stowarzyszenia, który przyjechał wesprzeć okolicznych mieszkańców

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku
galeria

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku 13 26

Poprawiono napis na odsłoniętym w niedzielę kraśnickim pomniku. Figura Lecha Kaczyńskiego została podpisana jako „Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej”. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy drugiego z tych słów nie należałoby odmienić.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.