Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

2 sierpnia 2011 r.
20:00
Edytuj ten wpis

Przed szpitalem SPSK 1 leżał bezpiecznie

Autor: Zdjęcie autora (aj)
0 38 A A
Mężczyzn upadł na chodnik tuż pod szpitalem (Maciej Kaczanowski)
Mężczyzn upadł na chodnik tuż pod szpitalem (Maciej Kaczanowski)

SPSK 1 w Lublinie w przesłanym nam dzisiaj piśmie informuje m.in., że obowiązkiem autorki artykułu było udzielenie pomocy mężczyźnie, który stracił przytomność przed wejściem na oddział ratunkowy szpitala i leżał tam aż do przyjazdu pogotowia.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– (…) końcowym etapem udzielania pierwszej pomocy przez świadka zdarzenia powinno być okrycie kocem – pisze m.in. Agnieszka Mikuła-Mazurkiewicz, ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego SPSK 1.

Podkreśla też, że dwie pielęgniarki SPSK 1 oceniły stan pacjenta, ułożyły w odpowiedniej pozycji i umożliwiły oddychanie, a na miejsce przyszedł lekarz dyżurny. Ordynator pisze również m.in., że lekarz oddziału ratunkowego może go opuścić tylko jeśli nie zagrozi to pacjentom i tylko, gdy ktoś go zastąpi.

Zobacz pełną treść listu: Ordynator SPSK 1: To dziennikarz powinien udzielić pomocy
Mężczyzna stracił przytomność obok wejścia do szpitala przy ul. Staszica w Lublinie w poniedziałek. Świadkowie wezwali karetkę. Twierdzą, że czekali na nią prawie 15 minut. Według nich pomocy nie chciał udzielić nikt z proszonych o to pracowników szpitala.

– Tego typu zachowanie to skandal – uważa Adam Sandauer, przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów "Primum Non Nocere”. – Nikt tak naprawdę nie miał pewności, czy człowiek leżący na ulicy ma zawał, udar, czy jest w głębokim stanie upojenia alkoholowego. Czy na pewno wszyscy lekarze i pielęgniarki ze szpitala, obserwujący zdarzenie z okien i drzwi, byli aż tak zajęci, by nie móc pomóc?

Głos w sprawie zabrał też Zdzisław Kulesza, dyr. Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. – Dyspozytor otrzymał zgłoszenie o 13.24, dwie minuty później karetka wyjechała. O 13.30 zespół ratunkowy był już na miejscu. Pojazd jechał łącznie 4 minuty. Z perspektywy oczekujących czas zawsze się dłuży.

Prawa i obowiązki - komentarz Anny Jasińskiej

Przechodząc obok szpitala w miniony poniedziałek po godzinie 13-tej, zauważyłam nieprzytomnego mężczyznę, który leżał na chodniku, naprzeciw SPSK nr 1 w Lublinie. Wokół niego stało kilka osób, które powiedziały mi, że od kilkunastu minut czekają na przyjazd karetki pogotowia, a nikt z personelu medycznego pobliskiego szpitala nie chce przyjść do chorego, by profesjonalnie udzielić pomocy.

Mężczyzna miał wyczuwalne tętno, nie dawał jednak żadnych innych oznak życia. Stałam blisko, nie wyczułam od niego woni alkoholu. Był blady. Nikt nie wiedział, czy człowiek ten ma zawał, udar, czy też jest w stanie silnego upojenia alkoholowego.

Karetki wciąż nie było. Dlatego zwróciłam się do szpitala, by poprosić o pomoc tamtejszych pracowników. Myślę, że jest to naturalny i ludzki odruch w sytuacji, gdy napotykamy na nieprzytomnego człowieka tuż przed szpitalem, a pomoc nie nadchodzi. Myślę też, że również czymś innym jest bierne obserwowanie sytuacji i robienie zdjęć, co tak ochoczo wykorzystała w swoim piśmie dr Agnieszka Mikuła – Mazurkiewicz, odpisując w imieniu dyrekcji.

Jeden z pracowników szpitala odpowiedział mi, że to pogotowie ma obowiązek wysłać na miejsce pomoc medyczną, w tym wypadku karetkę pogotowia, a lekarze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego SPSK nr 1 nie mają prawa zareagować.

W tym samym czasie część tzw. białego personelu obserwowała zajście z okien szpitala. Widziałam, jak lekarze i pielęgniarki stali na schodach przed wejściem do SPSK 1. Na moich oczach nikt z nich nie zbliżył się do chorego. I trudno podejrzewać, że lekarze i pielęgniarki stali wtedy przy łóżkach pacjentów szpitala, żeby ratować ich życie lub zdrowie.

Tego samego dnia skierowałam do dyrekcji szpitala pytanie o to, jak w takiej sytuacji powinien zachować się lekarz szpitala, w pobliżu którego leży człowiek w stanie zagrażającym życiu lub zdrowiu.

Następnego dnia dr Agnieszka Mikuła – Mazurkiewicz w imieniu dyrekcji odpisała, że lekarz powinien wówczas pozostać na swoim stanowisku pracy. Stwierdziła też, że to ja powinnam udzielić pomocy nieprzytomnemu mężczyźnie, licząc się z poniesieniem konsekwencji karnych w przypadku, jeśli tej pomocy nie udzielę. "Końcowym etapem udzielania pierwszej pomocy przez świadka zdarzenia powinno być okrycie kocem” – dodała pani ordynator. " (…) W związku z powyższym czy dziennikarz Dziennika Wschodniego za zaniechanie udzielania pierwszej pomocy z artykułu 164 i 162 kodeksu karnego, poprzez wykonywanie zdjęć i bierne oczekiwanie na karetkę, a nie wykonywanie powyższych czynności, nie powinien być pociągnięty do odpowiedzialności karnej?” – pyta dr Mikuła – Mazurkiewicz.

Myślę, że widok lekarzy i pielęgniarek, obserwujących biernie całe zajście ze szpitalnych okien w roli gapiów jest dużo bardziej niebezpieczny i zastanawiający, niż widok kilku przypadkowych przechodniów próbujących udzielić, być może niezgodnie ze sztuką, ale jednak pierwszej pomocy człowiekowi, który traci przytomność na ulicy.

Okazało się, że mężczyzna, który zasłabł, był w stanie upojenia alkoholowego. To potwierdził jednak dopiero zespół ratunkowy karetki pogotowia. Gdyby miał zawał lub udar, być może nie przeżyłby do czasu, kiedy nadeszła pomoc. Przerażające jest to, że nie otrzymał jej od osób ze szpitala przy ul. Staszica, które przez kilka bądź kilkanaście lat było szkolonych w kierunku niesienia pierwszej pomocy. Pani ordynator powołuje się na przepisy karne i procedury, ale w jej reakcji zabrakło najważniejszego - zwykłego ludzkiego odruchu.

Stracić przytomność przy szpitalu tym lub innym, z takiego bądź innego powodu, mógł każdy z nas. Sugerując się odpowiedzią dr Agnieszki Mikuły – Mazurkiewicz pozostaje trzymać kciuki, by nigdy nie upaść w pobliżu szpitala. Szczególnie tego przy ul. Staszica.

Anna Jasińska

Komentarze 38

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
ania kępa / 4 sierpnia 2011 o 12:05
0
[quote name='elwira' timestamp='1312441731' post='510694']
Ale wtedy, mam nadzieję, kto inny będzie już ordynatorem tego szpitala, a personel będzie cechowała - poza fachowością - zwykła empatia. Rozumiem, że ty przeniesiesz się do tych szpitali klinicznych...
[/quote]


Do szpitali się nie przenosi , zmieniasz sobie lekarza rodzinnego , leczyć możesz się w każdym kraju UE jeżeli cie na to stać .Nikt cię nie zmusza do leczenia się w tym szpitalu masz do wyboru kilka innych i dlaczego oceniasz pracę ludzi tego szpitala na podstawie jednego przypadku , szpitale przyjmują dziennie po kilkadziesiąt pacjentów jakoś gazety nie pękają od artykułów o źle udzielonej pomocy .Piszesz o empatii , nigdy nie byłaś na żadnej Izbie Przyjęć nawet 5 min a oceniasz .
[quote name='elwira' timestamp='1312441731' post='510694']
Ale wtedy, mam nadzieję, kto inny będzie już ordynatorem tego szpitala, a personel będzie cechowała - poza fachowością - zwykła empatia. Rozumiem, że ty przeniesiesz się do tych szpitali klinicznych...
[/quote]


Do szpitali się nie przenosi , zmieniasz sobie lekarza rodzinnego , leczyć możesz się w każdym kraju UE jeżeli cie na to stać .Nikt cię nie zmusza do leczenia się w tym szpitalu masz do wyboru kilka innych i dlaczego ocen... rozwiń
Avatar
elwira / 4 sierpnia 2011 o 09:08
0
Ale wtedy, mam nadzieję, kto inny będzie już ordynatorem tego szpitala, a personel będzie cechowała - poza fachowością - zwykła empatia. Rozumiem, że ty przeniesiesz się do tych szpitali klinicznych...
Avatar
ania kępa / 3 sierpnia 2011 o 21:59
0
[quote name='elwira' timestamp='1312355163' post='510351']
To bardzo smutne, gdy pod szpitalem można umrzeć pod "czujnym okiem" obojętnego, chorego na znieczulicę białego personelu, a pani ordynator okazuje się być zatwardziałym urzędnikiem, dla którego najważniejsze są przepisy. Jakoś nie widzę tu miejsca dla pacjenta. Idąc tokiem rozumowania urzędniczego, lekarzowi nie wolno odstąpić od łóżka pacjenta, więc przy szpitalnych schodach człowiek może leżeć. Rozumiem, że szpital nie ma żadnego lekarza dyżurnego, ani pielęgniarek, którzy zajęliby się potrzebującym pomocy spoza oddziału. Ktoś napisał, że byłoby głośno, gdyby "marnowano czas" przy jakimś pijaczku, a szpitalny pacjent zostałby pozostawiony samemu sobie. Ciekawi mnie jak rozwiązana jest sprawa, gdy lekarza potrzebuje kilku pacjentów naraz? Czekają cierpliwie, aż lekarz "kolejno" do nich trafi, a pozostały personel przygląda się biernie, bo akurat dyżuruje gdzie indziej? Urzędnicy stworzyli coś, co jest zupełnie niezgodne z etyką zawodu medyka, chyba że z góry założyli, że dziś pacjentami zajmują się same cyborgi, pozbawione zupełnie empatii. Po przeczytaniu tego artykułu nasunęły mi się wnioski, że jeśli nie mam przy sobie koca, to skupisko ludzkie mijam z daleka, by nie złamać przepisu o braku udzielenia pomocy, a jeśli zdarzyłoby mi się zasłabnąć lub zachorować, to ostatkiem sił będę broniła się przed przewiezieniem do PSK1. A kiedyś słyszałam takie zdanie, że pieniądz miał płynąć za pacjentem... Szkoda, że był to też tylko taki urzędniczy pomysł, bo dziś pacjent mógłby sam sobie wybierać lekarza i nie byłby złem koniecznym...Tylko czy wtedy istniałby jeszcze PSK1?
[/quote]

będzie istniał i będziesz za to dziękować , przyjdzie czas że za leczenie będziesz bulić ogromne pieniądze a szpitale kliniczne zostaną bidulami przyjmującymi za fri i wtedy nie będzie ci to przeszkadzać
[quote name='elwira' timestamp='1312355163' post='510351']
To bardzo smutne, gdy pod szpitalem można umrzeć pod "czujnym okiem" obojętnego, chorego na znieczulicę białego personelu, a pani ordynator okazuje się być zatwardziałym urzędnikiem, dla którego najważniejsze są przepisy. Jakoś nie widzę tu miejsca dla pacjenta. Idąc tokiem rozumowania urzędniczego, lekarzowi nie wolno odstąpić od łóżka pacjenta, więc przy szpitalnych schodach człowiek może leżeć. Rozumiem, że szpital nie ma żadnego lekarza dyż... rozwiń
Avatar
jan / 3 sierpnia 2011 o 21:24
0
Gdyby tak np. przed szpitalem szanowną panią ordynator potrącił samochód, czy cały personel szpitala łącznie z zastępcą ordynatora nie reagowałby, czekając na karetkę i powołując się na prawo? Oczywiście nie jestem zwolennikem
udzielania pomocy menelom, ale mogło się to przytrafić każdemu innemu człowiekowi chociażby cukrzykowi.
Avatar
gość / 3 sierpnia 2011 o 21:23
0
ZAPRASZAM CHĘTNYCH ZWŁASZCZA UCZESTNIKÓW TEGO FORUM DO SPOTKANIA SIĘ NA STASZICA . POŁOŻYMY SIĘ POD SZPITALEM W PROTEŚCIE AAAAAAAAA OSOBY TRZEŹWE ZOSTAJĄ W DOMU BY KTOŚ TO RELACJONOWAŁ. ZAPRASZAM PANIĄ REDAKTOR KUPIE WINKO PO DRODZE .
Avatar
ja / 3 sierpnia 2011 o 20:36
0
czytam te głupoty i flaki mi się przewracają, szanowny nieprzytomny chwilę przed akcją ,pod sklepem kolporter zbierał na wino , był bardzo przytomny i co żeście się czepili tego koca , a kto wam każe leźć na Staszica możecie leczyć się w każdej pipidówie w tym kraju
Avatar
Mike_Lub / 3 sierpnia 2011 o 18:36
0
[quote name='Maria' timestamp='1312362744' post='510388']
Nie każdy kto chce udzielać pomocy ma internet i dlatego postawiłam pytania dla służby zdrowia, by mówiąc, lub pisząc robili to zrozumiale dla wszystkich. Nie zawsze ktoś chce udzielać pomocy, ale sytuacja go zmusza, bo trafił na leżącą nieprzytomna osobę jak w opisanym przypadku w artykule. Wówczas nie ma czasu lecieć i szukać do internetu.
[/quote]
Zgadzam się, ale wszystko rozbija się o chęci. Wielokrotnie byłem świadkiem czy to omdleń, czy też leżących nieprzytomnych na chodnikach i zawsze brakowało chęci ze strony osób postronnych. Zdaje sobie sprawę że nie wszyscy posiadają odpowiednia wiedzę, ale w takich sytuacjach za udzielenie pomocy (tak pani ordynator), może służyć sam fakt wezwania specjalistycznej pomocy medycznej. Nie trzeba od razu dzwonić po pogotowie, można również zadzwonić po służby porządkowe, ale po co skoro wszyscy stwierdzają, że jak nieprzytomny to pijak, wiec nie warto nic robić. Niestety żyjemy w takich czasach, że większość ludzi ogarnęła znieczulica, nie ja leże, nie mój problem. I o chęci rozbija się również czy ja chce posiadać wiedzę na temat pierwszej pomocy. Co najmniej 4 razy w roku na rożnych imprezach są prowadzone szkolenia z tego zakresu, ale do tego trzeba wysiłku i trzeba przyjść, no wiec po co skoro łatwiej jest narzekać i nic ze swojej strony w tym temacie nie robić. A jeżeli ktoś chce się rzeczywiście dowiedzieć to dla takiego człowieka nie ma przeszkód, po prostu to zrobi tylko..... potrzeba chęci.
[quote name='Maria' timestamp='1312362744' post='510388']
Nie każdy kto chce udzielać pomocy ma internet i dlatego postawiłam pytania dla służby zdrowia, by mówiąc, lub pisząc robili to zrozumiale dla wszystkich. Nie zawsze ktoś chce udzielać pomocy, ale sytuacja go zmusza, bo trafił na leżącą nieprzytomna osobę jak w opisanym przypadku w artykule. Wówczas nie ma czasu lecieć i szukać do internetu.
[/quote]
Zgadzam się, ale wszystko rozbija się o chęci. Wielokrotnie byłem świadkiem czy to omdleń, cz... rozwiń
Avatar
Marcyś / 3 sierpnia 2011 o 18:10
0
[quote name='baban' timestamp='1312352396' post='510339']
czytajac od wczoraj pojawiajace sie informacje , pierwsza w dzienniku rano pozniej komentaz dyrektorki szpitala i teraz ten ostatni tekst musze sie podzielic tym co mnie mocno zastanawia. Tak jak dziennikarka jestem przede wszystkim zszokowany wypowiedzia dyrektorki , ze powoluje sie na biurokratycnze przepisy i probuje szantazowac dziennikarke konsekwencjami prawnymi co jest oczywistym naduzyciem, Zastanawia bezdusznosc i formalizm dyrektorki. Jesli tak dyrektorka regauje mozna sie domyslec jakie panuja zasady w tym szpitalu , ( przyklad przeciez idzie z gory).
Pani dziennikarce zycze wytrwalosci i niepoddawania sie, jak najbardziej reagowala poprawnie i normalnie widzac ten absurd, ze nie jest udzielana pomoc czlowiekowi przez personel pobliskiego szpitala.
Na przyszlosc prosze miec pod reka wiecej kontaktow z autorytatami instytucji stojacych na strazy rozsadku ( podala pani ich wypowiedzi dopiero w tym ostatnim tekscie a szkoda )
pozdrawiam
zwykly szary obywatel
[/quote]
Tak tak. Masz rację w stu procentach. Jesteś zwykły . Jesteś szary. I masz prawa obywatelskie.
[quote name='baban' timestamp='1312352396' post='510339']
czytajac od wczoraj pojawiajace sie informacje , pierwsza w dzienniku rano pozniej komentaz dyrektorki szpitala i teraz ten ostatni tekst musze sie podzielic tym co mnie mocno zastanawia. Tak jak dziennikarka jestem przede wszystkim zszokowany wypowiedzia dyrektorki , ze powoluje sie na biurokratycnze przepisy i probuje szantazowac dziennikarke konsekwencjami prawnymi co jest oczywistym naduzyciem, Zastanawia bezdusznosc i formalizm dyrektorki. Jesli tak ... rozwiń
Avatar
dama / 3 sierpnia 2011 o 16:05
0
A ja drodzy redaktorzy radzę wam sprawdzić jak wygląda sprawa zabezpieczenia przeciwpożarowego naszego kochanego szpitala SPSK 1. Tuż przed audytami zewnętrznymi wydawane jest odgórnie polecenie, aby gaśnica wędrowała z kliniki do kliniki, bo wszędzie musi być, a niestety gaśnic brakuje. Ale jak komisja idzie wolno to daje się radę przerzucić gaśnicę z kliniki w której komisja była do kliniki do której właśnie się wybiera i w ten sposób szpital otrzymuje certyfikaty typu ISO itd. podobnie jest ze sprzętem medycznym. Sprawa dla NIK-u, prokuratury i was redaktorów. Ten szpital trzeba dokładnie skontrolować i powiadomić odpowiednie organa nawet i w stolicy, oj a będzie o czym wtedy pisać... Z tego co na co dzień słyszę, to pan dyrektor ma sporo na sumieniu, dlatego warto sprawdzić.
A ja drodzy redaktorzy radzę wam sprawdzić jak wygląda sprawa zabezpieczenia przeciwpożarowego naszego kochanego szpitala SPSK 1. Tuż przed audytami zewnętrznymi wydawane jest odgórnie polecenie, aby gaśnica wędrowała z kliniki do kliniki, bo wszędzie musi być, a niestety gaśnic brakuje. Ale jak komisja idzie wolno to daje się radę przerzucić gaśnicę z kliniki w której komisja była do kliniki do której właśnie się wybiera i w ten sposób szpital otrzymuje certyfikaty typu ISO itd. podobnie jest ze sprzętem medycznym. Sprawa dla NIK-u, prokura... rozwiń
Avatar
Ali Baba / 3 sierpnia 2011 o 12:40
0
[quote name='Maciek' timestamp='1312353079' post='510341']
Po pierwsze-Koc- to koc termiczny- jest wielkości małej torebki foliowej, można go schować w każdej torebce/plecaku, nawet w kieszeni...
Po drugie-Co w sytuacji gdyby lekarze z PSK 1 wyszli pomóc poszkodowanemu, a osoby poszkodowane które w tym czasie znajdowały się na SORze pozostały by same (na SOR z założenia trafiają poszkodowani z ZAGROŻONYM stanem życia) i ich stan np. uległby pogorszeniu, czy mieliby sami sobie pomóc tylko dlatego, że ktoś(w tym przypadku osoba pijana) leży na ulicy? Zaraz Pani Redaktor pisałaby o niedopełnieniu obowiązków przez lekarzy pracujących w szpitalu...
Pogotowie (karetka) ma za zadanie ocenić stan poszkodowanego i zawieźć do właściwego szpitala (niekoniecznie najbliższego!) a dopiero tam lekarze mają sprzęt, leki, opatrunki itp. które pomagają ratować życie ludzkie...
Na sprawę powinno zawsze patrzeć się dwojako, a nie szukać tanio sensacji...
[/quote]
Maćku bredzisz jak ciężko chory na głowę pacjent -tylko pomyśl dlaczego ? po pierwsze w każdym szpitalu jest coś takiego jak izba przyjęć i pracuje tam nie jeden lekarz a kilku po drugie lekarz z SOR-u nie musi wychodzić do takiej sytuacji bo są inni lekarze czy pielęgniarki po za tym wszyscy lekarze tam nie byli potrzebni a JEDEN na kilka minut !-a po wtóre odwróćmy sytuację -zostało wezwane pogotowie do leżącego pijaka gdzie lekarz mógł to stwierdzić w ciągu tych kilku minutach i powiadomić inne stosowne służby ale w tym momencie następuje jakaś katastrofa spada samolot pociąg się wykoleja itp. przypadek katastrofa czy inne nieszczęście większego formatu potrzebne są karetki a ta wiezie akurat pijaka bo lekarz nie sprawdził bo procedury bo w tym kraju jest więcej idiotów jak normalnie myślących !? ktoś traci życie bo lekarzowi nie chciało się stwierdzić PIJAK nikt nie kazał mu robić usta usta ale stwierdzić podstawowe funkcje życiowe !- żyje , i dziada do żłoba tyle że tego akurat u nas brak bo nasza administracja z tak prostym problemem nie może sobie poradzić od lat ! Więc nie wypisuj bredni że właściwy szpital że sprzęt opatrunki bo robisz z siebie IDIOTĘ a w Twoim mniemaniu wygląda to tak że szpitale są specjalistyczne w pełni i w tym tylko leczy się wyrostki a winnym hemoroidy otóż tak nie jest owszem są stosowne oddziały ba nawet szpitale jak klinika stomatologiczna czy okulistyczna ale lekarze wszędzie są przygotowani do udzielenia podstawowej opieki tak samo i jest to ich OBOWIĄZEK więc nie staraj się nawet w tej kwestii komentować boś mało rozgarnięty .
[quote name='Maciek' timestamp='1312353079' post='510341']
Po pierwsze-Koc- to koc termiczny- jest wielkości małej torebki foliowej, można go schować w każdej torebce/plecaku, nawet w kieszeni...
Po drugie-Co w sytuacji gdyby lekarze z PSK 1 wyszli pomóc poszkodowanemu, a osoby poszkodowane które w tym czasie znajdowały się na SORze pozostały by same (na SOR z założenia trafiają poszkodowani z ZAGROŻONYM stanem życia) i ich stan np. uległby pogorszeniu, czy mieliby sami sobie pomóc tylko dlatego, że ktoś(w... rozwiń
Avatar
ania kępa / 4 sierpnia 2011 o 12:05
0
[quote name='elwira' timestamp='1312441731' post='510694']
Ale wtedy, mam nadzieję, kto inny będzie już ordynatorem tego szpitala, a personel będzie cechowała - poza fachowością - zwykła empatia. Rozumiem, że ty przeniesiesz się do tych szpitali klinicznych...
[/quote]


Do szpitali się nie przenosi , zmieniasz sobie lekarza rodzinnego , leczyć możesz się w każdym kraju UE jeżeli cie na to stać .Nikt cię nie zmusza do leczenia się w tym szpitalu masz do wyboru kilka innych i dlaczego oceniasz pracę ludzi tego szpitala na podstawie jednego przypadku , szpitale przyjmują dziennie po kilkadziesiąt pacjentów jakoś gazety nie pękają od artykułów o źle udzielonej pomocy .Piszesz o empatii , nigdy nie byłaś na żadnej Izbie Przyjęć nawet 5 min a oceniasz .
[quote name='elwira' timestamp='1312441731' post='510694']
Ale wtedy, mam nadzieję, kto inny będzie już ordynatorem tego szpitala, a personel będzie cechowała - poza fachowością - zwykła empatia. Rozumiem, że ty przeniesiesz się do tych szpitali klinicznych...
[/quote]


Do szpitali się nie przenosi , zmieniasz sobie lekarza rodzinnego , leczyć możesz się w każdym kraju UE jeżeli cie na to stać .Nikt cię nie zmusza do leczenia się w tym szpitalu masz do wyboru kilka innych i dlaczego ocen... rozwiń
Avatar
elwira / 4 sierpnia 2011 o 09:08
0
Ale wtedy, mam nadzieję, kto inny będzie już ordynatorem tego szpitala, a personel będzie cechowała - poza fachowością - zwykła empatia. Rozumiem, że ty przeniesiesz się do tych szpitali klinicznych...
Avatar
ania kępa / 3 sierpnia 2011 o 21:59
0
[quote name='elwira' timestamp='1312355163' post='510351']
To bardzo smutne, gdy pod szpitalem można umrzeć pod "czujnym okiem" obojętnego, chorego na znieczulicę białego personelu, a pani ordynator okazuje się być zatwardziałym urzędnikiem, dla którego najważniejsze są przepisy. Jakoś nie widzę tu miejsca dla pacjenta. Idąc tokiem rozumowania urzędniczego, lekarzowi nie wolno odstąpić od łóżka pacjenta, więc przy szpitalnych schodach człowiek może leżeć. Rozumiem, że szpital nie ma żadnego lekarza dyżurnego, ani pielęgniarek, którzy zajęliby się potrzebującym pomocy spoza oddziału. Ktoś napisał, że byłoby głośno, gdyby "marnowano czas" przy jakimś pijaczku, a szpitalny pacjent zostałby pozostawiony samemu sobie. Ciekawi mnie jak rozwiązana jest sprawa, gdy lekarza potrzebuje kilku pacjentów naraz? Czekają cierpliwie, aż lekarz "kolejno" do nich trafi, a pozostały personel przygląda się biernie, bo akurat dyżuruje gdzie indziej? Urzędnicy stworzyli coś, co jest zupełnie niezgodne z etyką zawodu medyka, chyba że z góry założyli, że dziś pacjentami zajmują się same cyborgi, pozbawione zupełnie empatii. Po przeczytaniu tego artykułu nasunęły mi się wnioski, że jeśli nie mam przy sobie koca, to skupisko ludzkie mijam z daleka, by nie złamać przepisu o braku udzielenia pomocy, a jeśli zdarzyłoby mi się zasłabnąć lub zachorować, to ostatkiem sił będę broniła się przed przewiezieniem do PSK1. A kiedyś słyszałam takie zdanie, że pieniądz miał płynąć za pacjentem... Szkoda, że był to też tylko taki urzędniczy pomysł, bo dziś pacjent mógłby sam sobie wybierać lekarza i nie byłby złem koniecznym...Tylko czy wtedy istniałby jeszcze PSK1?
[/quote]

będzie istniał i będziesz za to dziękować , przyjdzie czas że za leczenie będziesz bulić ogromne pieniądze a szpitale kliniczne zostaną bidulami przyjmującymi za fri i wtedy nie będzie ci to przeszkadzać
[quote name='elwira' timestamp='1312355163' post='510351']
To bardzo smutne, gdy pod szpitalem można umrzeć pod "czujnym okiem" obojętnego, chorego na znieczulicę białego personelu, a pani ordynator okazuje się być zatwardziałym urzędnikiem, dla którego najważniejsze są przepisy. Jakoś nie widzę tu miejsca dla pacjenta. Idąc tokiem rozumowania urzędniczego, lekarzowi nie wolno odstąpić od łóżka pacjenta, więc przy szpitalnych schodach człowiek może leżeć. Rozumiem, że szpital nie ma żadnego lekarza dyż... rozwiń
Avatar
jan / 3 sierpnia 2011 o 21:24
0
Gdyby tak np. przed szpitalem szanowną panią ordynator potrącił samochód, czy cały personel szpitala łącznie z zastępcą ordynatora nie reagowałby, czekając na karetkę i powołując się na prawo? Oczywiście nie jestem zwolennikem
udzielania pomocy menelom, ale mogło się to przytrafić każdemu innemu człowiekowi chociażby cukrzykowi.
Avatar
gość / 3 sierpnia 2011 o 21:23
0
ZAPRASZAM CHĘTNYCH ZWŁASZCZA UCZESTNIKÓW TEGO FORUM DO SPOTKANIA SIĘ NA STASZICA . POŁOŻYMY SIĘ POD SZPITALEM W PROTEŚCIE AAAAAAAAA OSOBY TRZEŹWE ZOSTAJĄ W DOMU BY KTOŚ TO RELACJONOWAŁ. ZAPRASZAM PANIĄ REDAKTOR KUPIE WINKO PO DRODZE .
Avatar
ja / 3 sierpnia 2011 o 20:36
0
czytam te głupoty i flaki mi się przewracają, szanowny nieprzytomny chwilę przed akcją ,pod sklepem kolporter zbierał na wino , był bardzo przytomny i co żeście się czepili tego koca , a kto wam każe leźć na Staszica możecie leczyć się w każdej pipidówie w tym kraju
Avatar
Mike_Lub / 3 sierpnia 2011 o 18:36
0
[quote name='Maria' timestamp='1312362744' post='510388']
Nie każdy kto chce udzielać pomocy ma internet i dlatego postawiłam pytania dla służby zdrowia, by mówiąc, lub pisząc robili to zrozumiale dla wszystkich. Nie zawsze ktoś chce udzielać pomocy, ale sytuacja go zmusza, bo trafił na leżącą nieprzytomna osobę jak w opisanym przypadku w artykule. Wówczas nie ma czasu lecieć i szukać do internetu.
[/quote]
Zgadzam się, ale wszystko rozbija się o chęci. Wielokrotnie byłem świadkiem czy to omdleń, czy też leżących nieprzytomnych na chodnikach i zawsze brakowało chęci ze strony osób postronnych. Zdaje sobie sprawę że nie wszyscy posiadają odpowiednia wiedzę, ale w takich sytuacjach za udzielenie pomocy (tak pani ordynator), może służyć sam fakt wezwania specjalistycznej pomocy medycznej. Nie trzeba od razu dzwonić po pogotowie, można również zadzwonić po służby porządkowe, ale po co skoro wszyscy stwierdzają, że jak nieprzytomny to pijak, wiec nie warto nic robić. Niestety żyjemy w takich czasach, że większość ludzi ogarnęła znieczulica, nie ja leże, nie mój problem. I o chęci rozbija się również czy ja chce posiadać wiedzę na temat pierwszej pomocy. Co najmniej 4 razy w roku na rożnych imprezach są prowadzone szkolenia z tego zakresu, ale do tego trzeba wysiłku i trzeba przyjść, no wiec po co skoro łatwiej jest narzekać i nic ze swojej strony w tym temacie nie robić. A jeżeli ktoś chce się rzeczywiście dowiedzieć to dla takiego człowieka nie ma przeszkód, po prostu to zrobi tylko..... potrzeba chęci.
[quote name='Maria' timestamp='1312362744' post='510388']
Nie każdy kto chce udzielać pomocy ma internet i dlatego postawiłam pytania dla służby zdrowia, by mówiąc, lub pisząc robili to zrozumiale dla wszystkich. Nie zawsze ktoś chce udzielać pomocy, ale sytuacja go zmusza, bo trafił na leżącą nieprzytomna osobę jak w opisanym przypadku w artykule. Wówczas nie ma czasu lecieć i szukać do internetu.
[/quote]
Zgadzam się, ale wszystko rozbija się o chęci. Wielokrotnie byłem świadkiem czy to omdleń, cz... rozwiń
Avatar
Marcyś / 3 sierpnia 2011 o 18:10
0
[quote name='baban' timestamp='1312352396' post='510339']
czytajac od wczoraj pojawiajace sie informacje , pierwsza w dzienniku rano pozniej komentaz dyrektorki szpitala i teraz ten ostatni tekst musze sie podzielic tym co mnie mocno zastanawia. Tak jak dziennikarka jestem przede wszystkim zszokowany wypowiedzia dyrektorki , ze powoluje sie na biurokratycnze przepisy i probuje szantazowac dziennikarke konsekwencjami prawnymi co jest oczywistym naduzyciem, Zastanawia bezdusznosc i formalizm dyrektorki. Jesli tak dyrektorka regauje mozna sie domyslec jakie panuja zasady w tym szpitalu , ( przyklad przeciez idzie z gory).
Pani dziennikarce zycze wytrwalosci i niepoddawania sie, jak najbardziej reagowala poprawnie i normalnie widzac ten absurd, ze nie jest udzielana pomoc czlowiekowi przez personel pobliskiego szpitala.
Na przyszlosc prosze miec pod reka wiecej kontaktow z autorytatami instytucji stojacych na strazy rozsadku ( podala pani ich wypowiedzi dopiero w tym ostatnim tekscie a szkoda )
pozdrawiam
zwykly szary obywatel
[/quote]
Tak tak. Masz rację w stu procentach. Jesteś zwykły . Jesteś szary. I masz prawa obywatelskie.
[quote name='baban' timestamp='1312352396' post='510339']
czytajac od wczoraj pojawiajace sie informacje , pierwsza w dzienniku rano pozniej komentaz dyrektorki szpitala i teraz ten ostatni tekst musze sie podzielic tym co mnie mocno zastanawia. Tak jak dziennikarka jestem przede wszystkim zszokowany wypowiedzia dyrektorki , ze powoluje sie na biurokratycnze przepisy i probuje szantazowac dziennikarke konsekwencjami prawnymi co jest oczywistym naduzyciem, Zastanawia bezdusznosc i formalizm dyrektorki. Jesli tak ... rozwiń
Avatar
dama / 3 sierpnia 2011 o 16:05
0
A ja drodzy redaktorzy radzę wam sprawdzić jak wygląda sprawa zabezpieczenia przeciwpożarowego naszego kochanego szpitala SPSK 1. Tuż przed audytami zewnętrznymi wydawane jest odgórnie polecenie, aby gaśnica wędrowała z kliniki do kliniki, bo wszędzie musi być, a niestety gaśnic brakuje. Ale jak komisja idzie wolno to daje się radę przerzucić gaśnicę z kliniki w której komisja była do kliniki do której właśnie się wybiera i w ten sposób szpital otrzymuje certyfikaty typu ISO itd. podobnie jest ze sprzętem medycznym. Sprawa dla NIK-u, prokuratury i was redaktorów. Ten szpital trzeba dokładnie skontrolować i powiadomić odpowiednie organa nawet i w stolicy, oj a będzie o czym wtedy pisać... Z tego co na co dzień słyszę, to pan dyrektor ma sporo na sumieniu, dlatego warto sprawdzić.
A ja drodzy redaktorzy radzę wam sprawdzić jak wygląda sprawa zabezpieczenia przeciwpożarowego naszego kochanego szpitala SPSK 1. Tuż przed audytami zewnętrznymi wydawane jest odgórnie polecenie, aby gaśnica wędrowała z kliniki do kliniki, bo wszędzie musi być, a niestety gaśnic brakuje. Ale jak komisja idzie wolno to daje się radę przerzucić gaśnicę z kliniki w której komisja była do kliniki do której właśnie się wybiera i w ten sposób szpital otrzymuje certyfikaty typu ISO itd. podobnie jest ze sprzętem medycznym. Sprawa dla NIK-u, prokura... rozwiń
Avatar
Ali Baba / 3 sierpnia 2011 o 12:40
0
[quote name='Maciek' timestamp='1312353079' post='510341']
Po pierwsze-Koc- to koc termiczny- jest wielkości małej torebki foliowej, można go schować w każdej torebce/plecaku, nawet w kieszeni...
Po drugie-Co w sytuacji gdyby lekarze z PSK 1 wyszli pomóc poszkodowanemu, a osoby poszkodowane które w tym czasie znajdowały się na SORze pozostały by same (na SOR z założenia trafiają poszkodowani z ZAGROŻONYM stanem życia) i ich stan np. uległby pogorszeniu, czy mieliby sami sobie pomóc tylko dlatego, że ktoś(w tym przypadku osoba pijana) leży na ulicy? Zaraz Pani Redaktor pisałaby o niedopełnieniu obowiązków przez lekarzy pracujących w szpitalu...
Pogotowie (karetka) ma za zadanie ocenić stan poszkodowanego i zawieźć do właściwego szpitala (niekoniecznie najbliższego!) a dopiero tam lekarze mają sprzęt, leki, opatrunki itp. które pomagają ratować życie ludzkie...
Na sprawę powinno zawsze patrzeć się dwojako, a nie szukać tanio sensacji...
[/quote]
Maćku bredzisz jak ciężko chory na głowę pacjent -tylko pomyśl dlaczego ? po pierwsze w każdym szpitalu jest coś takiego jak izba przyjęć i pracuje tam nie jeden lekarz a kilku po drugie lekarz z SOR-u nie musi wychodzić do takiej sytuacji bo są inni lekarze czy pielęgniarki po za tym wszyscy lekarze tam nie byli potrzebni a JEDEN na kilka minut !-a po wtóre odwróćmy sytuację -zostało wezwane pogotowie do leżącego pijaka gdzie lekarz mógł to stwierdzić w ciągu tych kilku minutach i powiadomić inne stosowne służby ale w tym momencie następuje jakaś katastrofa spada samolot pociąg się wykoleja itp. przypadek katastrofa czy inne nieszczęście większego formatu potrzebne są karetki a ta wiezie akurat pijaka bo lekarz nie sprawdził bo procedury bo w tym kraju jest więcej idiotów jak normalnie myślących !? ktoś traci życie bo lekarzowi nie chciało się stwierdzić PIJAK nikt nie kazał mu robić usta usta ale stwierdzić podstawowe funkcje życiowe !- żyje , i dziada do żłoba tyle że tego akurat u nas brak bo nasza administracja z tak prostym problemem nie może sobie poradzić od lat ! Więc nie wypisuj bredni że właściwy szpital że sprzęt opatrunki bo robisz z siebie IDIOTĘ a w Twoim mniemaniu wygląda to tak że szpitale są specjalistyczne w pełni i w tym tylko leczy się wyrostki a winnym hemoroidy otóż tak nie jest owszem są stosowne oddziały ba nawet szpitale jak klinika stomatologiczna czy okulistyczna ale lekarze wszędzie są przygotowani do udzielenia podstawowej opieki tak samo i jest to ich OBOWIĄZEK więc nie staraj się nawet w tej kwestii komentować boś mało rozgarnięty .
[quote name='Maciek' timestamp='1312353079' post='510341']
Po pierwsze-Koc- to koc termiczny- jest wielkości małej torebki foliowej, można go schować w każdej torebce/plecaku, nawet w kieszeni...
Po drugie-Co w sytuacji gdyby lekarze z PSK 1 wyszli pomóc poszkodowanemu, a osoby poszkodowane które w tym czasie znajdowały się na SORze pozostały by same (na SOR z założenia trafiają poszkodowani z ZAGROŻONYM stanem życia) i ich stan np. uległby pogorszeniu, czy mieliby sami sobie pomóc tylko dlatego, że ktoś(w... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 38

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku 0 0

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski 4 0

W rewanżowym meczu I rundy eliminacji do Ligi Mistrzów zespół z Warszawy pokonał na swoim stadionie niżej notowanego rywala z Irlandii i awansował do dalszej fazy rozgrywek

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka 3 1

Kolejna stłuczka na rondzie Wyszyńskiego w Zamościu. Od 6 czerwca obowiązuje tu ruch okrężny a kierowcy nadal mają problemy

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł 6 4

Ponad 900 tys. zł udało się odzyskać miastu od zadłużonych najemców mieszkań komunalnych, którzy zgłosili się do programu dającego im szansę na umorzenie do 70 proc. zaległości. Z takiej możliwości skorzystała prawie co siódma z uprawnionych osób. Jak dużych długów mogą się pozbyć?

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie 2 2

Maria Kosidło z Radzynia Podlaskiego zaczęła we wtorek pikietę pod Urzędem Miasta. W toczącym się od dwóch lat sporze chodzi o mieszkanie komunalne. Kobieta zarzuca urzędnikom, że bezprawnie rozwiązali z nią umowę i zajęli lokum

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!"
film

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!" 27 21

Hodowcy świń z okolic Parczewa zablokowali samochód lekarzy weterynarii, którzy zamierzali przeprowadzić ubój zwierząt zagrożonych afrykańskim pomorem świń. – Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła – nie ukrywa przewodniczący rolniczego stowarzyszenia, który przyjechał wesprzeć okolicznych mieszkańców

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku
galeria

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku 8 17

Poprawiono napis na odsłoniętym w niedzielę kraśnickim pomniku. Figura Lecha Kaczyńskiego została podpisana jako „Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej”. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy drugiego z tych słów nie należałoby odmienić.

Nowe korty tenisowe utonęły w deszczu

Nowe korty tenisowe utonęły w deszczu 3 11

Woda na kortach tenisowych w Świdniku. Urząd Miasta przyznaje, że po poniedziałkowych ulewnych deszczach był problem z odprowadzaniem wody

PiS: Środki publiczne były wyprowadzane z Centrum Kultury. Miasto odpowiada

PiS: Środki publiczne były wyprowadzane z Centrum Kultury. Miasto odpowiada 6 11

Radni opozycji ocenili wyniki kontroli w Centrum Kultury jako skandal i zażądali wyjaśnień od prezydenta miasta

Nowa dyrektor Teatru Muzycznego. Kogo wybrała komisja?

Nowa dyrektor Teatru Muzycznego. Kogo wybrała komisja? 4 15

Kamila Lendzion została rekomendowana na stanowisko dyrektora Teatru Muzycznego w Lublinie. Teraz tę kandydaturę musi zaakceptować Zarząd Województwa Lubelskiego, któremu podlega instytucja.

Transfery w Motorze Lublin: dzisiaj Meskhia, jutro Bonin?

Transfery w Motorze Lublin: dzisiaj Meskhia, jutro Bonin? 28 15

Motor Lublin potwierdził piąty transfer podczas letniego okienka. Kontrakt podpisał były, młodzieżowy reprezentant Ukrainy, a ostatnio zawodnik Wisły Puławy – Irakli Meskhia. Wkrótce kolejnym wzmocnieniem powinien być za to... Grzegorz Bonin

Olimp "przeniesie się" na Ponikwodę? Rada dzielnicy: Byłby naszym ośrodkiem kulturalnym

Olimp "przeniesie się" na Ponikwodę? Rada dzielnicy: Byłby naszym ośrodkiem kulturalnym 63 9

Rada Dzielnicy Ponikwoda chce, żeby galeria handlowa Olimp znalazła się w jej granicach, a nie – jak teraz – na Czechowie Południowym. Tłumaczy, że dzięki temu mieszkańcy Ponikwody… będą mieć nowy ośrodek kulturalny

Połączenie Włodawianki i Eko Rożanka coraz bliżej

Połączenie Włodawianki i Eko Rożanka coraz bliżej 0 3

Od wielu tygodni nie brakowało plotek, że dojdzie do połączenia Włodawianki z Eko Różanka. I wygląda na to, że kluby doszły już do porozumienia. Teraz swoją zgodę musi jeszcze wydać Lubelski Związek Piłki Nożnej

Nowy napastnik Górnika Łęczna

Nowy napastnik Górnika Łęczna 7 0

Sporo działo się we wtorek w obozie Górnika. Zielono-czarni mają nowego zawodnika – Jakuba Chrzanowskiego. Zmiany zaszły także w sztabie szkoleniowym i medycznym klubu z Łęcznej

Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne

Mieli o 56 zł za dużo żeby dostać mieszkanie komunalne. Teraz zbierają na własne 1 8

Niewiele ponad 34 tys. zł brakuje Ewelinie i Łukaszowi Czerwińskim do zrealizowania marzenia ich życia – kupna małego, ale własnego mieszkania. Para nie może dostać mieszkania komunalnego, bo przekracza próg dochodowy o 56 zł. Niepełnosprawny mężczyzna i jego żona wciąż mają jednak nadzieję, że dzięki pomocy internautów wszystko jest możliwe.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.