Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

7 września 2009 r.
17:39
Edytuj ten wpis

W szkole dzieci z klas pierwszych się nudzą

0 13 A A

Uczniowie w pierwszej klasie muszą uczyć się tego, czego już nauczyli się w zerówce. To efekt reformy edukacji. – Dla dzieci to krok wstecz – uważają rodzice.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
7-letnia Zuzia Pawłowska tydzień temu rozpoczęła naukę w I klasie jednej z lubelskich "podstawówek”.

– Na pierwszych zajęciach pani powiedziała dzieciom, że w tym roku nauczą się m.in. dodawać i odejmować na palcach do dziesięciu – mówi Anna Pawłowska, mama Zuzi. – A przecież ona to doskonale potrafi. Podobnie, jak pisanie podstawowych słów. I co? Teraz ma się uczyć tego jeszcze raz?

Wszystko przez reformę edukacji, która weszła w życie w tym roku. Rodzice mogli, ale jeszcze nie musieli posyłać 6-letnich dzieci do szkół (taki obowiązek wejdzie w życie w 2012 r.). Efekt? W naszym regionie szkołę rozpoczęło zaledwie 531 uczniów w wieku 6 lat (cały rocznik liczy około 20 tysięcy dzieci), w tym ponad 100 w Lublinie.

A właśnie z myślą o 6-latkach we wszystkich I klasach szkół podstawowych od września obowiązuje nowa podstawa programowa. Według niej muszą się też uczyć dzieci 7-letnie, które poszły w tym roku do szkoły po skończeniu zerówki. I tu pojawia się problem.

Pierwszoklasiści, którzy zaczynali naukę w 2008 r., w pierwszym roku szkoły uczyli się liczyć do stu, dodawali i odejmowali dziesiątki. Tegoroczne pierwszaki będą uczyć się dodawać i odejmować do 10, na palcach lub na patyczkach. Mimo że uczyły się już tego w zerówce.

– Czy to znaczy, że moje dziecko będzie się przez rok nudzić? – pyta Sławomir Bartos, ojciec 7-letniego Michała. – Bo jak długo mogą się uczyć liczyć do 10…

– Jeśli uczniowie opanują jakiś zakres materiału, idziemy dalej. Nie zatrzymujemy się w miejscu – tłumaczy Jerzy Piskor z SP nr 21 w Lublinie. – Mamy do zrealizowania podstawę programową, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ją rozszerzyć.

– Sama podstawa jest za łatwa i wiadomo o tym od dawna – dodaje Teresa Sołowiej, dyrektor SP nr 3 w Zamościu. – Ale w tym już rola nauczycieli, żeby tę podstawę rozwijać i rozszerzać.
Podobnie mówią wychowawcy z przedszkoli, gdzie również obowiązuje nowa podstawa. To, czego dzieci uczyły się do tej pory w zerówkach (czyli np. podstaw liczenia i pisania), teraz będą poznawały w I klasie.

– Skoro nie będziemy uczyć pisać, to musimy zatrzymać się na etapie przygotowania do nauki pisania – wyjaśnia Danuta Zdankiewicz z Przedszkola nr 5 w Puławach. – Ale przecież jeśli dzieci będą chciały poznać tę czy inną literę, nie powiemy im "nie”. Wszyscy musimy nauczyć się uczyć w nowych realiach.




Komentarze 13

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
monikba / 16 września 2009 o 07:24
0
jestem mamą siedmiolatka, jetesmy w pierwszej klasie w szkole w Łodzi. Syn bardzo chciał iść do szkoły, opowiadałam mu, jak tam jest fajnie, że bęędzie sie uczył, pozna wiele nowego. Po kilku dniach w szkole zapytał : mamo, kiedy będę sie uczył o układzie słonecznym, bo szlaczki i malowanki mnie nudzą? CO mam mu odpowiedzieć?!? Dodam, że nie jest dzieckiem genialnym. Co prawda umie czytać, dodawać, odejmować, mnożyć, ale NIE umie pisać i ja (naiwna) myślałam, że w szkole go tego nauczą. Mam świadomość, że szlaczki są wspaniałym przygotowaniem ręki do pisania, ale czy trzeci rok szlaczków to trochę nie za długo? Odrabianie pracy domowej wygląda tak, że syn "na odwal" koloruje, robi szlaczki i szuka różnic w obrazkach. Gdy sie przyzwyczai, jak będzie odbrabiał :poważne" prace domowe? Ja ze swej strony zachęcam go do dodatkowego wysiłku w postaci "podpisz pokolorowany rysunek" lub opowiedz historyjkę do obrazka i wtedy robi prace domowe z większą chęcią. Jestem przeciwna reformie bo ani dzieci ani tym bardziej rodzice nie są na nią przygotowani i nigdy chyba nie będą gotowi na uwtecznianie swojego dziecka.
jestem mamą siedmiolatka, jetesmy w pierwszej klasie w szkole w Łodzi. Syn bardzo chciał iść do szkoły, opowiadałam mu, jak tam jest fajnie, że bęędzie sie uczył, pozna wiele nowego. Po kilku dniach w szkole zapytał : mamo, kiedy będę sie uczył o układzie słonecznym, bo szlaczki i malowanki mnie nudzą? CO mam mu odpowiedzieć?!? Dodam, że nie jest dzieckiem genialnym. Co prawda umie czytać, dodawać, odejmować, mnożyć, ale NIE umie pisać i ja (naiwna) myślałam, że w szkole go tego nauczą. Mam świadomość, że szlaczki są wspaniałym przygotow... rozwiń
Avatar
??? / 11 września 2009 o 07:56
0
>celowo piszę: będą się uczyć, bo ten rok jest rokiem przejściowym, i rzeczywiście jest nakładka, wynikająca ze zjechania całej podstawy programowej o rok wcześniej (a nie, jak mylnie się mówi, pójściu sześciolatka o rok wcześniej do szkoły).

Zerówek w przedszkolu juz nie bedzie. A to oznacza, że dziecko 6-letnie MUSI iść do szkoły.


>dalej - mnóstwo wydawnictw proponuje książki wspierające prace nauczyciela w przedszkolu, wystarczy wejść do przedszkola i zobaczyć, z czego korzystają i nauczyciele i dzieci. kolorowanki, składanki, wycinanki, książki z obrazkami - jest tego mnóstwo.
jeszcze niedawno dzieci w starszych grupach miały program, który nijak się miał do programu realizowanego później w szkołach


Ciekawe.
Nauczucielki w jedym (z największych) przedszkolu w Lublinie, twierdzą zupełnie co innego. Nie mogą uczyć pisać, nie mogą uzywać podręczników dla dzieci. Żeby wprowadzić dziecim podręczniki potrzeba zgody wszystkich rodziców, a cała akcja ma być w perwnej konspiracji, bo formalnie jak usłyszelismy, mieć to miejsca nie powinno. I wybacz, ale kolorowanki to co innego. Jeśli nauczycielka mówi, że oficjalnie NIE MOŻE uczyć dzieci pisać, nawet jesli dzieci tego chcą i jesli NIE MOŻE wprowadzić książek, to budzi to sprzeciw i oburzenie rodziców. Stąd takie artykuły i takie posty.

Co do wcześniejszego programu. Uważam, że we wspomnianym przeze mnie przedszkolu (może w twoim nie?) dzieci były bardzo dobrze przygotowywane do szkoły i również w wielu przypadkach nudziły się na pierwszych lekcjach w 1 klasie.

<nowa podstawa programowa zakłada, że ostatnim rocznikiem przedszkola jest pięciolatek. sześciolatek rozpoczyna naukę w pierwszej klasie, której program i zakres materiału został przerobiony i dostosowany do poziomu umiejętności i percepcji sześciolatka.>

Jesteś widac zwolenniczką niowego programu. Ok. Wkrótce zobaczymy jak się sprawdzi w praktyce. Oby twój optymizm i wiara w reformę, okazały się słuszne. Czego wszystkim dzieciom oczywiście życzę.
>celowo piszę: będą się uczyć, bo ten rok jest rokiem przejściowym, i rzeczywiście jest nakładka, wynikająca ze zjechania całej podstawy programowej o rok wcześniej (a nie, jak mylnie się mówi, pójściu sześciolatka o rok wcześniej do szkoły).

Zerówek w przedszkolu juz nie bedzie. A to oznacza, że dziecko 6-letnie MUSI iść do szkoły.


>dalej - mnóstwo wydawnictw proponuje książki wspierające prace nauczyciela w przedszkolu, wystarczy wejść do przedszkola i zobaczyć, z czego korzystają i nauczyciele i dz... rozwiń
Avatar
Kalinamama / 9 września 2009 o 10:44
0
niki napisał:
wczoraj pani zadała w szkole pytanie (dzieciom z klasy 1) ile kopyt ma koń?!! dzieci w śmiech, wraca dziecko do domu i opowiada nam o tym własnie pytaniu, po chwili dodaje "mamo przecież to takie głupie pytanie..." a tak się cieszyła ze idzie do pierwszej klasy...



ano.

Moja córa wraca z klasy pierwszej i mówi " mamo my ciągle kolorujemy"....

dodam , że dziecko w przedszkolnej zerówce nauczyło się czytać , liczyć i pisać....

sama zresztą po "przemyśliwaniach" jak to ma w zwyczaju mówić powiedziała mi , że jej koledzy i koleżanki z przedszkola z którym jest w klasie powinni mieć inne podręczniki niż 6 latki....

mówi , że nuda.......

dzisiaj poszła do klasy z płaczem..........

Niezła reforma dla nas rodziców...................



ano.

Moja córa wraca z klasy pierwszej i mówi " mamo my ciągle kolorujemy"....

dodam , że dziecko w przedszkolnej zerówce nauczyło się czytać , liczyć i pisać....

sama zresztą po "przemyśliwaniach" jak to ma w zwyczaju mówić powiedziała mi , że jej koledzy i koleżanki z przedszkola z którym jest w klasie powinni mieć inne podręczniki niż 6 latki....

mówi , że nuda.......

dzisiaj poszła do klasy z płaczem..........

rozwiń
Avatar
klucha / 8 września 2009 o 21:57
0
??? napisał:
Z tą refomą to jakiś absurd. W przedszkolu nie wolno (!) nauczycielkom uczyć dzieci pisać i czytać. Kto to wymyslił i w jakim celu? Dalczego można wprowadzić tylko elementy nauki czytania, dlaczego nie można dziecim kupić jakichś książek wspierających ich rozwoj w przedszkolu? Jeszcze niedawno dzieci w starszych grupach miały dostosowane do swojego wieku podręczniki, uczyły się pisać i czytać, mialy jakiś program, nieskomplikowany, ale za to przynoszący korzyść. A czasu na zabawę, spacery itd. było i tak mnóstwo. Dzięki temu dzieci byly lepiej przygotowane do szkoły i zaspakajaly naturalną potrzebę wiedzy. A teraz nauka w przedszkolu to jakieś przestępstwo niemalże. Z jednej strony wysyłają sześciolatki do szkół, a z drugiej zabraniają dzeciom poznawać litery w przedszkolu. W tym wszystkim brak mi zdrowego rozsądku.

takie posty to jakiś absurd. w przedszkolu wolno uczyc pisać i czytać, i nigdzie nie jest napisane, że nie wolno. nauczyciel ma nawet obowiązek dostosować zakres wiadomości przekazywanych dzieciom, oraz metody pracy do możliwości grupy. wprowadza się elementy nauki czytania i przygotowanie do pisania, a nie czytanie i pisanie, bo czytać i pisać dzieci będą uczyć się w 1 klasie.
celowo piszę: będą się uczyć, bo ten rok jest rokiem przejściowym, i rzeczywiście jest nakładka, wynikająca ze zjechania całej podstawy programowej o rok wcześniej (a nie, jak mylnie się mówi, pójściu sześciolatka o rok wcześniej do szkoły). ale któryś rocznik i tak zmiana programowa musiała dotknąć, podobnie 10 lat temu.
dalej - mnóstwo wydawnictw proponuje książki wspierające prace nauczyciela w przedszkolu, wystarczy wejść do przedszkola i zobaczyć, z czego korzystają i nauczyciele i dzieci. kolorowanki, składanki, wycinanki, książki z obrazkami - jest tego mnóstwo.
jeszcze niedawno dzieci w starszych grupach miały program, który nijak się miał do programu realizowanego później w szkołach i dopiero teraz przygotowano dokument, gdzie jedno wynika z drugiego i nie ma powtórzeń i nakładania się. też jest nieskomplikowany, każdy może przeczytać, jest na stronie MEN.
w tym dokumencie zwanym podstawą programową, mowa jest właśnie o podstawach, czyli o rzeczach, które nauczyciel wychowawca musi nauczyć, wpoić ( a przynajmniej musi spróbować). i w żadnym miejscu nie jest napisane, czego nauczyciel nie może robić. gadanie o nauce w przedszkolu jak o przestępstwie to powielanie jakichś przekłamań prasowych.
nowa podstawa programowa zakłada, że ostatnim rocznikiem przedszkola jest pięciolatek. sześciolatek rozpoczyna naukę w pierwszej klasie, której program i zakres materiału został przerobiony i dostosowany do poziomu umiejętności i percepcji sześciolatka.

takie posty to jakiś absurd. w przedszkolu wolno uczyc pisać i czytać, i nigdzie nie jest napisane, że nie wolno. nauczyciel ma nawet obowiązek dostosować zakres wiadomości przekazywanych dzieciom, oraz metody pracy do możliwości grupy. wprowadza się elementy nauki czytania i przygotowanie do pisania, a nie czytanie i pisanie, bo czytać i pisać dzieci będą uczyć się w 1 klasie.
celowo piszę: będą się uczyć, bo ten rok jest rokiem przejściowym, i rzeczywiście jest nakładka, wynikająca ze zjechania całej podstawy prog... rozwiń
Avatar
renata / 8 września 2009 o 17:34
0
Ta reforma rozłożona na lata to jeden z większych bubli zniechęcający 7 - latków (nudzących się w szkole) to nauki . Uwstecznia dzieci dla jakiejś idei wymyślonej przez ,,reformatorów". Jeśli już trzeba było ją zrealizować to moim zdaniem należało przygotować szkoły do przyjęcia 2 roczników w jednym czasie , zorganizować klasy dzieci 6 - cio i 7 - mio letnich. Dzieci starsze posiadające wiedzę wyniesioną z zerówki uczyć starym programem a maluszki nowym - czy to takie skomplikowane? Tylko kto zapłaciłby nauczycielom ,zatrudnił nowych aby wykształcić zwiększoną liczbę uczniów , znalazłby miejsca w już przepełnionych do cna świetlicach które są ,, przpełnoną przechowalnią nie realizującą żadnych zajęć dydaktycznych bo w takich warunkach się poprostu nie da". Dzięki Bogu że moje jest w 2 klasie bo opine matek siedmiolatków są nie do zacytowania. Kolejny punkt dla PO - za co my Polacy tak ich popieramy - proponuję troche więcej krytycyzmu!
Ta reforma rozłożona na lata to jeden z większych bubli zniechęcający 7 - latków (nudzących się w szkole) to nauki . Uwstecznia dzieci dla jakiejś idei wymyślonej przez ,,reformatorów". Jeśli już trzeba było ją zrealizować to moim zdaniem należało przygotować szkoły do przyjęcia 2 roczników w jednym czasie , zorganizować klasy dzieci 6 - cio i 7 - mio letnich. Dzieci starsze posiadające wiedzę wyniesioną z zerówki uczyć starym programem a maluszki nowym - czy to takie skomplikowane? Tylko kto zapłaciłby nauczycielom ,zatrudnił nowych ... rozwiń
Avatar
DYABLO / 8 września 2009 o 13:52
0
[size=4][color="#483D8B"]OWOCE MINISTERIALNE czyli [color="#FF00FF"]HABITOWI (HAB.) W AKCJI:[/color]

Rozpoczął się nowy rok szKULny, nowe założenia programowe rozdmuchało Ministerstwo wprowadzając dzieciakom owoce - KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC nie posiada się ze szczęścia, że Ministerstwo nie wprowadziło [color="#FF00FF"]OWOCÓW PAPIESKICH - GRANATÓW.[/color] One z KULei smakują najlepiej podawane we właściwy sobie sposób - rzucane, a ten sposób opanował do perfekcji Papież Benek XVI już w 1939 r., a za nauczyciela miał tez nie byle kogo lecz samego Adolfa Hitlera - bądź, co bądź postać znana nawet z historii. Sam zaś KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC proponuje nawet Ministerstwu zwrócić baczna uwagę, aby nie przeoczyć momentu ogłoszenia Go (Adolfa) ŚWIĘTYM! Może okazać się lepszym od JP 2!
Wracając zaś do samych OWOCÓW PAPIESKICH to sposób zbierania odpowiada stopniem trudności truflom, z tą różnicą, że trufli poszukują np. psy, owoców papieskich – saperzy. Trufle rosną świeże każdego roku, a owoce papieskie leżą w podziemnych plantacjach od 1939 r. Poza tym trufle z radością niesie się do domu i sprzedaje za grubą forsę, a owoce papieskie transportują samochody uprzywilejowane z napisem "PILOT" i "NIEWYBUCHY". - strach je nawet ruszyć! Aby rozwiać te wszystkie dylematy KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC proponuje wprowadzić SOK Z GRANATÓW i wzorem żubrówki - zamiast źdźbła trawy - umieścić na dnie kilka ziarenek prochu wraz z odłamkami.
Podobnie może wyglądać krew pańska używana w liturgii – bezalkoholowa oczywiście! Najsmaczniejszą odmianą OWOCÓW PAPIESKICH (dla przypomnienia granatów) jest odmiana GERMANY 1939.
Kler owego czasu wprowadził [color="#FF00FF"]CIAŁO PAŃSKIE BEZGLUTENOWE[/color] aby wszyscy mieli dostęp do uczty kanibalizmu po wegetariańsku.
Zapomniał - w trosce o Lud boży i Dziatwę - o sobie. Na rynku spożywczym od dawna dostępne są trunki bezalkoholowe, a msza bez wina jest nieważna! W związku z powyższym KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIE SZTUK CUDOWNYCH z Katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY proponuje specjalnie dla kleru [color="#FF00FF"]BEZALKOHOLOWĄ KREW PAŃSKA produkowaną z granatów! - Czyż to nie cudowne?[/color]

Zostańcie z B(L)OGIEM...

Rekotorem ASC jest ****************** ************************, tel. +48 *** *** ***, www.****************************/***********.***,
e-mail*************@**************.***


(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW) [/color][/size]
[size=4][color="#483D8B"]OWOCE MINISTERIALNE czyli [color="#FF00FF"]HABITOWI (HAB.) W AKCJI:[/color]

Rozpoczął się nowy rok szKULny, nowe założenia programowe rozdmuchało Ministerstwo wprowadzając dzieciakom owoce - KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC nie posiada się ze szczęścia, że Ministerstwo nie wprowadziło [color="#FF00FF"]OWOCÓW PAPIESKICH - GRANATÓW.[/color] One z KULei smakują najlepiej podawane we właściwy sobie sposób - rzucane, a ten sposób opanował do perfekcji Papież Benek XVI już w 1939 r., a za nauczycie... rozwiń
Avatar
88888888 / 8 września 2009 o 12:35
0
komuno wroc!!!!!
Avatar
~Lublinianka~ / 8 września 2009 o 10:48
0
To, że Giertych wymyślał głupoty w edukacji to była normalka, ale posyłanie 6-latków do szkoły to już kretynizm!! Starają się Polskę upodobnić do Anglii (gdzie 5 latki chodzą już do szkoły), ale wyposażenia szkolnego nikt do takich dzieciaczków jeszcze nie dopasował. Przez wiele lat puszczało się dzieci 7-letnie do szkoły i było dobrze, a w Polsce jak jest coś dobrze to trzeba to zepsuć!
Avatar
MM. / 8 września 2009 o 10:16
0
Wszystko po to by za kilka kilkanaście lat np. przed maturą płacić 100 zł. za 1 godzinę korepetycji, bo szkoła nie przygotowała do matury.

Mam dziecko w I klasie. Umie liczyć do 100. Pisać całe wyrazy. Teraz cały pierwszy tydzień uczy się w szkole piosenek i koloruje kolorowanki...
Avatar
nauczyciel / 8 września 2009 o 08:34
0
Na tym właśnie polegają reformy polskiego systemu edukacji. Brać pieniądze za projekt reformy (pseudo eksperci w ministerstwie). Jak najmniej uczyć, bo tumanami łatwiej jest rządzić. Do uczenia prostych rzeczy nie potrzeba ludzi wykształconych, więc niepotrzebni nauczyciele po studiach - wystarczy matura. Słabo wykształcony nauczyciel nie będzie zarabiał za dużo i nie będzie upominał się o podwyżki. I właśnie w tym tkwi cały cel reformy. Wyciągnąć kasę, mniej płacić. Będą oszczędności. Społeczeństwo będzie umiało tylko czytać i pisać, aby móc odczytać listy kandydatów i głosować w wyborach, a politycy będą mieli wreszcie kim sterować. A bogaci będą kształcić swoje dzieci w prywatnych lub zagranicznych szkołach. Powstanie wspaniała nowa elita nadludzi rządzących.
Na tym właśnie polegają reformy polskiego systemu edukacji. Brać pieniądze za projekt reformy (pseudo eksperci w ministerstwie). Jak najmniej uczyć, bo tumanami łatwiej jest rządzić. Do uczenia prostych rzeczy nie potrzeba ludzi wykształconych, więc niepotrzebni nauczyciele po studiach - wystarczy matura. Słabo wykształcony nauczyciel nie będzie zarabiał za dużo i nie będzie upominał się o podwyżki. I właśnie w tym tkwi cały cel reformy. Wyciągnąć kasę, mniej płacić. Będą oszczędności. Społeczeństwo będzie umiało tylko czytać i pisać, aby mó... rozwiń
Avatar
monikba / 16 września 2009 o 07:24
0
jestem mamą siedmiolatka, jetesmy w pierwszej klasie w szkole w Łodzi. Syn bardzo chciał iść do szkoły, opowiadałam mu, jak tam jest fajnie, że bęędzie sie uczył, pozna wiele nowego. Po kilku dniach w szkole zapytał : mamo, kiedy będę sie uczył o układzie słonecznym, bo szlaczki i malowanki mnie nudzą? CO mam mu odpowiedzieć?!? Dodam, że nie jest dzieckiem genialnym. Co prawda umie czytać, dodawać, odejmować, mnożyć, ale NIE umie pisać i ja (naiwna) myślałam, że w szkole go tego nauczą. Mam świadomość, że szlaczki są wspaniałym przygotowaniem ręki do pisania, ale czy trzeci rok szlaczków to trochę nie za długo? Odrabianie pracy domowej wygląda tak, że syn "na odwal" koloruje, robi szlaczki i szuka różnic w obrazkach. Gdy sie przyzwyczai, jak będzie odbrabiał :poważne" prace domowe? Ja ze swej strony zachęcam go do dodatkowego wysiłku w postaci "podpisz pokolorowany rysunek" lub opowiedz historyjkę do obrazka i wtedy robi prace domowe z większą chęcią. Jestem przeciwna reformie bo ani dzieci ani tym bardziej rodzice nie są na nią przygotowani i nigdy chyba nie będą gotowi na uwtecznianie swojego dziecka.
jestem mamą siedmiolatka, jetesmy w pierwszej klasie w szkole w Łodzi. Syn bardzo chciał iść do szkoły, opowiadałam mu, jak tam jest fajnie, że bęędzie sie uczył, pozna wiele nowego. Po kilku dniach w szkole zapytał : mamo, kiedy będę sie uczył o układzie słonecznym, bo szlaczki i malowanki mnie nudzą? CO mam mu odpowiedzieć?!? Dodam, że nie jest dzieckiem genialnym. Co prawda umie czytać, dodawać, odejmować, mnożyć, ale NIE umie pisać i ja (naiwna) myślałam, że w szkole go tego nauczą. Mam świadomość, że szlaczki są wspaniałym przygotow... rozwiń
Avatar
??? / 11 września 2009 o 07:56
0
>celowo piszę: będą się uczyć, bo ten rok jest rokiem przejściowym, i rzeczywiście jest nakładka, wynikająca ze zjechania całej podstawy programowej o rok wcześniej (a nie, jak mylnie się mówi, pójściu sześciolatka o rok wcześniej do szkoły).

Zerówek w przedszkolu juz nie bedzie. A to oznacza, że dziecko 6-letnie MUSI iść do szkoły.


>dalej - mnóstwo wydawnictw proponuje książki wspierające prace nauczyciela w przedszkolu, wystarczy wejść do przedszkola i zobaczyć, z czego korzystają i nauczyciele i dzieci. kolorowanki, składanki, wycinanki, książki z obrazkami - jest tego mnóstwo.
jeszcze niedawno dzieci w starszych grupach miały program, który nijak się miał do programu realizowanego później w szkołach


Ciekawe.
Nauczucielki w jedym (z największych) przedszkolu w Lublinie, twierdzą zupełnie co innego. Nie mogą uczyć pisać, nie mogą uzywać podręczników dla dzieci. Żeby wprowadzić dziecim podręczniki potrzeba zgody wszystkich rodziców, a cała akcja ma być w perwnej konspiracji, bo formalnie jak usłyszelismy, mieć to miejsca nie powinno. I wybacz, ale kolorowanki to co innego. Jeśli nauczycielka mówi, że oficjalnie NIE MOŻE uczyć dzieci pisać, nawet jesli dzieci tego chcą i jesli NIE MOŻE wprowadzić książek, to budzi to sprzeciw i oburzenie rodziców. Stąd takie artykuły i takie posty.

Co do wcześniejszego programu. Uważam, że we wspomnianym przeze mnie przedszkolu (może w twoim nie?) dzieci były bardzo dobrze przygotowywane do szkoły i również w wielu przypadkach nudziły się na pierwszych lekcjach w 1 klasie.

<nowa podstawa programowa zakłada, że ostatnim rocznikiem przedszkola jest pięciolatek. sześciolatek rozpoczyna naukę w pierwszej klasie, której program i zakres materiału został przerobiony i dostosowany do poziomu umiejętności i percepcji sześciolatka.>

Jesteś widac zwolenniczką niowego programu. Ok. Wkrótce zobaczymy jak się sprawdzi w praktyce. Oby twój optymizm i wiara w reformę, okazały się słuszne. Czego wszystkim dzieciom oczywiście życzę.
>celowo piszę: będą się uczyć, bo ten rok jest rokiem przejściowym, i rzeczywiście jest nakładka, wynikająca ze zjechania całej podstawy programowej o rok wcześniej (a nie, jak mylnie się mówi, pójściu sześciolatka o rok wcześniej do szkoły).

Zerówek w przedszkolu juz nie bedzie. A to oznacza, że dziecko 6-letnie MUSI iść do szkoły.


>dalej - mnóstwo wydawnictw proponuje książki wspierające prace nauczyciela w przedszkolu, wystarczy wejść do przedszkola i zobaczyć, z czego korzystają i nauczyciele i dz... rozwiń
Avatar
Kalinamama / 9 września 2009 o 10:44
0
niki napisał:
wczoraj pani zadała w szkole pytanie (dzieciom z klasy 1) ile kopyt ma koń?!! dzieci w śmiech, wraca dziecko do domu i opowiada nam o tym własnie pytaniu, po chwili dodaje "mamo przecież to takie głupie pytanie..." a tak się cieszyła ze idzie do pierwszej klasy...



ano.

Moja córa wraca z klasy pierwszej i mówi " mamo my ciągle kolorujemy"....

dodam , że dziecko w przedszkolnej zerówce nauczyło się czytać , liczyć i pisać....

sama zresztą po "przemyśliwaniach" jak to ma w zwyczaju mówić powiedziała mi , że jej koledzy i koleżanki z przedszkola z którym jest w klasie powinni mieć inne podręczniki niż 6 latki....

mówi , że nuda.......

dzisiaj poszła do klasy z płaczem..........

Niezła reforma dla nas rodziców...................



ano.

Moja córa wraca z klasy pierwszej i mówi " mamo my ciągle kolorujemy"....

dodam , że dziecko w przedszkolnej zerówce nauczyło się czytać , liczyć i pisać....

sama zresztą po "przemyśliwaniach" jak to ma w zwyczaju mówić powiedziała mi , że jej koledzy i koleżanki z przedszkola z którym jest w klasie powinni mieć inne podręczniki niż 6 latki....

mówi , że nuda.......

dzisiaj poszła do klasy z płaczem..........

rozwiń
Avatar
klucha / 8 września 2009 o 21:57
0
??? napisał:
Z tą refomą to jakiś absurd. W przedszkolu nie wolno (!) nauczycielkom uczyć dzieci pisać i czytać. Kto to wymyslił i w jakim celu? Dalczego można wprowadzić tylko elementy nauki czytania, dlaczego nie można dziecim kupić jakichś książek wspierających ich rozwoj w przedszkolu? Jeszcze niedawno dzieci w starszych grupach miały dostosowane do swojego wieku podręczniki, uczyły się pisać i czytać, mialy jakiś program, nieskomplikowany, ale za to przynoszący korzyść. A czasu na zabawę, spacery itd. było i tak mnóstwo. Dzięki temu dzieci byly lepiej przygotowane do szkoły i zaspakajaly naturalną potrzebę wiedzy. A teraz nauka w przedszkolu to jakieś przestępstwo niemalże. Z jednej strony wysyłają sześciolatki do szkół, a z drugiej zabraniają dzeciom poznawać litery w przedszkolu. W tym wszystkim brak mi zdrowego rozsądku.

takie posty to jakiś absurd. w przedszkolu wolno uczyc pisać i czytać, i nigdzie nie jest napisane, że nie wolno. nauczyciel ma nawet obowiązek dostosować zakres wiadomości przekazywanych dzieciom, oraz metody pracy do możliwości grupy. wprowadza się elementy nauki czytania i przygotowanie do pisania, a nie czytanie i pisanie, bo czytać i pisać dzieci będą uczyć się w 1 klasie.
celowo piszę: będą się uczyć, bo ten rok jest rokiem przejściowym, i rzeczywiście jest nakładka, wynikająca ze zjechania całej podstawy programowej o rok wcześniej (a nie, jak mylnie się mówi, pójściu sześciolatka o rok wcześniej do szkoły). ale któryś rocznik i tak zmiana programowa musiała dotknąć, podobnie 10 lat temu.
dalej - mnóstwo wydawnictw proponuje książki wspierające prace nauczyciela w przedszkolu, wystarczy wejść do przedszkola i zobaczyć, z czego korzystają i nauczyciele i dzieci. kolorowanki, składanki, wycinanki, książki z obrazkami - jest tego mnóstwo.
jeszcze niedawno dzieci w starszych grupach miały program, który nijak się miał do programu realizowanego później w szkołach i dopiero teraz przygotowano dokument, gdzie jedno wynika z drugiego i nie ma powtórzeń i nakładania się. też jest nieskomplikowany, każdy może przeczytać, jest na stronie MEN.
w tym dokumencie zwanym podstawą programową, mowa jest właśnie o podstawach, czyli o rzeczach, które nauczyciel wychowawca musi nauczyć, wpoić ( a przynajmniej musi spróbować). i w żadnym miejscu nie jest napisane, czego nauczyciel nie może robić. gadanie o nauce w przedszkolu jak o przestępstwie to powielanie jakichś przekłamań prasowych.
nowa podstawa programowa zakłada, że ostatnim rocznikiem przedszkola jest pięciolatek. sześciolatek rozpoczyna naukę w pierwszej klasie, której program i zakres materiału został przerobiony i dostosowany do poziomu umiejętności i percepcji sześciolatka.

takie posty to jakiś absurd. w przedszkolu wolno uczyc pisać i czytać, i nigdzie nie jest napisane, że nie wolno. nauczyciel ma nawet obowiązek dostosować zakres wiadomości przekazywanych dzieciom, oraz metody pracy do możliwości grupy. wprowadza się elementy nauki czytania i przygotowanie do pisania, a nie czytanie i pisanie, bo czytać i pisać dzieci będą uczyć się w 1 klasie.
celowo piszę: będą się uczyć, bo ten rok jest rokiem przejściowym, i rzeczywiście jest nakładka, wynikająca ze zjechania całej podstawy prog... rozwiń
Avatar
renata / 8 września 2009 o 17:34
0
Ta reforma rozłożona na lata to jeden z większych bubli zniechęcający 7 - latków (nudzących się w szkole) to nauki . Uwstecznia dzieci dla jakiejś idei wymyślonej przez ,,reformatorów". Jeśli już trzeba było ją zrealizować to moim zdaniem należało przygotować szkoły do przyjęcia 2 roczników w jednym czasie , zorganizować klasy dzieci 6 - cio i 7 - mio letnich. Dzieci starsze posiadające wiedzę wyniesioną z zerówki uczyć starym programem a maluszki nowym - czy to takie skomplikowane? Tylko kto zapłaciłby nauczycielom ,zatrudnił nowych aby wykształcić zwiększoną liczbę uczniów , znalazłby miejsca w już przepełnionych do cna świetlicach które są ,, przpełnoną przechowalnią nie realizującą żadnych zajęć dydaktycznych bo w takich warunkach się poprostu nie da". Dzięki Bogu że moje jest w 2 klasie bo opine matek siedmiolatków są nie do zacytowania. Kolejny punkt dla PO - za co my Polacy tak ich popieramy - proponuję troche więcej krytycyzmu!
Ta reforma rozłożona na lata to jeden z większych bubli zniechęcający 7 - latków (nudzących się w szkole) to nauki . Uwstecznia dzieci dla jakiejś idei wymyślonej przez ,,reformatorów". Jeśli już trzeba było ją zrealizować to moim zdaniem należało przygotować szkoły do przyjęcia 2 roczników w jednym czasie , zorganizować klasy dzieci 6 - cio i 7 - mio letnich. Dzieci starsze posiadające wiedzę wyniesioną z zerówki uczyć starym programem a maluszki nowym - czy to takie skomplikowane? Tylko kto zapłaciłby nauczycielom ,zatrudnił nowych ... rozwiń
Avatar
DYABLO / 8 września 2009 o 13:52
0
[size=4][color="#483D8B"]OWOCE MINISTERIALNE czyli [color="#FF00FF"]HABITOWI (HAB.) W AKCJI:[/color]

Rozpoczął się nowy rok szKULny, nowe założenia programowe rozdmuchało Ministerstwo wprowadzając dzieciakom owoce - KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC nie posiada się ze szczęścia, że Ministerstwo nie wprowadziło [color="#FF00FF"]OWOCÓW PAPIESKICH - GRANATÓW.[/color] One z KULei smakują najlepiej podawane we właściwy sobie sposób - rzucane, a ten sposób opanował do perfekcji Papież Benek XVI już w 1939 r., a za nauczyciela miał tez nie byle kogo lecz samego Adolfa Hitlera - bądź, co bądź postać znana nawet z historii. Sam zaś KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC proponuje nawet Ministerstwu zwrócić baczna uwagę, aby nie przeoczyć momentu ogłoszenia Go (Adolfa) ŚWIĘTYM! Może okazać się lepszym od JP 2!
Wracając zaś do samych OWOCÓW PAPIESKICH to sposób zbierania odpowiada stopniem trudności truflom, z tą różnicą, że trufli poszukują np. psy, owoców papieskich – saperzy. Trufle rosną świeże każdego roku, a owoce papieskie leżą w podziemnych plantacjach od 1939 r. Poza tym trufle z radością niesie się do domu i sprzedaje za grubą forsę, a owoce papieskie transportują samochody uprzywilejowane z napisem "PILOT" i "NIEWYBUCHY". - strach je nawet ruszyć! Aby rozwiać te wszystkie dylematy KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC proponuje wprowadzić SOK Z GRANATÓW i wzorem żubrówki - zamiast źdźbła trawy - umieścić na dnie kilka ziarenek prochu wraz z odłamkami.
Podobnie może wyglądać krew pańska używana w liturgii – bezalkoholowa oczywiście! Najsmaczniejszą odmianą OWOCÓW PAPIESKICH (dla przypomnienia granatów) jest odmiana GERMANY 1939.
Kler owego czasu wprowadził [color="#FF00FF"]CIAŁO PAŃSKIE BEZGLUTENOWE[/color] aby wszyscy mieli dostęp do uczty kanibalizmu po wegetariańsku.
Zapomniał - w trosce o Lud boży i Dziatwę - o sobie. Na rynku spożywczym od dawna dostępne są trunki bezalkoholowe, a msza bez wina jest nieważna! W związku z powyższym KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIE SZTUK CUDOWNYCH z Katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIĘ POLACY proponuje specjalnie dla kleru [color="#FF00FF"]BEZALKOHOLOWĄ KREW PAŃSKA produkowaną z granatów! - Czyż to nie cudowne?[/color]

Zostańcie z B(L)OGIEM...

Rekotorem ASC jest ****************** ************************, tel. +48 *** *** ***, www.****************************/***********.***,
e-mail*************@**************.***


(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW) [/color][/size]
[size=4][color="#483D8B"]OWOCE MINISTERIALNE czyli [color="#FF00FF"]HABITOWI (HAB.) W AKCJI:[/color]

Rozpoczął się nowy rok szKULny, nowe założenia programowe rozdmuchało Ministerstwo wprowadzając dzieciakom owoce - KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC nie posiada się ze szczęścia, że Ministerstwo nie wprowadziło [color="#FF00FF"]OWOCÓW PAPIESKICH - GRANATÓW.[/color] One z KULei smakują najlepiej podawane we właściwy sobie sposób - rzucane, a ten sposób opanował do perfekcji Papież Benek XVI już w 1939 r., a za nauczycie... rozwiń
Avatar
88888888 / 8 września 2009 o 12:35
0
komuno wroc!!!!!
Avatar
~Lublinianka~ / 8 września 2009 o 10:48
0
To, że Giertych wymyślał głupoty w edukacji to była normalka, ale posyłanie 6-latków do szkoły to już kretynizm!! Starają się Polskę upodobnić do Anglii (gdzie 5 latki chodzą już do szkoły), ale wyposażenia szkolnego nikt do takich dzieciaczków jeszcze nie dopasował. Przez wiele lat puszczało się dzieci 7-letnie do szkoły i było dobrze, a w Polsce jak jest coś dobrze to trzeba to zepsuć!
Avatar
MM. / 8 września 2009 o 10:16
0
Wszystko po to by za kilka kilkanaście lat np. przed maturą płacić 100 zł. za 1 godzinę korepetycji, bo szkoła nie przygotowała do matury.

Mam dziecko w I klasie. Umie liczyć do 100. Pisać całe wyrazy. Teraz cały pierwszy tydzień uczy się w szkole piosenek i koloruje kolorowanki...
Avatar
nauczyciel / 8 września 2009 o 08:34
0
Na tym właśnie polegają reformy polskiego systemu edukacji. Brać pieniądze za projekt reformy (pseudo eksperci w ministerstwie). Jak najmniej uczyć, bo tumanami łatwiej jest rządzić. Do uczenia prostych rzeczy nie potrzeba ludzi wykształconych, więc niepotrzebni nauczyciele po studiach - wystarczy matura. Słabo wykształcony nauczyciel nie będzie zarabiał za dużo i nie będzie upominał się o podwyżki. I właśnie w tym tkwi cały cel reformy. Wyciągnąć kasę, mniej płacić. Będą oszczędności. Społeczeństwo będzie umiało tylko czytać i pisać, aby móc odczytać listy kandydatów i głosować w wyborach, a politycy będą mieli wreszcie kim sterować. A bogaci będą kształcić swoje dzieci w prywatnych lub zagranicznych szkołach. Powstanie wspaniała nowa elita nadludzi rządzących.
Na tym właśnie polegają reformy polskiego systemu edukacji. Brać pieniądze za projekt reformy (pseudo eksperci w ministerstwie). Jak najmniej uczyć, bo tumanami łatwiej jest rządzić. Do uczenia prostych rzeczy nie potrzeba ludzi wykształconych, więc niepotrzebni nauczyciele po studiach - wystarczy matura. Słabo wykształcony nauczyciel nie będzie zarabiał za dużo i nie będzie upominał się o podwyżki. I właśnie w tym tkwi cały cel reformy. Wyciągnąć kasę, mniej płacić. Będą oszczędności. Społeczeństwo będzie umiało tylko czytać i pisać, aby mó... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 13

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku
Alarm 24

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku 1 4

Kupiony w hipermarkecie notebook okazał się wadliwy, ale sklep nie chce go przyjąć z powrotem, mimo że obiecuje klientom możliwość zwrotu towarów w ciągu 30 dni od zakupu. Hipermarket tłumaczy, że sprzęt jest już używany. Klient jest oburzony, ale zgodnie z prawem to sklep ma rację.

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program]
28 lipca 2018, 11:00

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program] 11 1

Pokaz filmu „Złodziejaszki” Hirokazu Koreedy nagrodzonego Złotą Palmą w Cannes, a potem wspólny koncert Nosowskiej i Zamilskiej na kazimierskim zamku. Tak będzie wyglądało otwarcie 12. Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi, który zaczyna się już w następną sobotę 28 lipca.

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo
21 lipca 2018, 18:00

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo 1 0

Co Gdzie Kiedy. Duet Gabryś & Quinn wystąpi 21 lipca o godz. 18 w Muzeum Lubelskim w ramach cyklu Muzyka na lubelskim Zamku.

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych 0 1

Cztery osoby, w tym prezes i dyrektorzy jednej ze spółek, zostali zatrzymani przez prokuratorów z Zamościa. Śledczy podejrzewają ich o wyłudzenia podatku VAT.

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie 95 39

W czwartek zalano betonem studnię odkrytą przed Bramą Krakowską podczas przebudowy nawierzchni. Ratusz planował stworzenie w tym miejscu „okna czasu”, przez które można by zajrzeć do wnętrza. Ale takiej atrakcji jednak tu nie będzie. – Udostępnienie studni okazało się niemożliwe – oznajmił Urząd Miasta.

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
21 lipca 2018, 12:00

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego 3 1

Co Gdzie Kiedy. Inna Fundacja - IFKA zaprasza do udziału w projekcje NIE WYMIGASZ SIĘ OD HISTORII/HERSTORII, w ramach którego organizowane będą spacery prowadzone w języku polskim oraz migowym. Na początek spacery z okazji 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków 16 0

Zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem usłyszeli dwaj 16-latkowie, którzy od początku lipca na basenie miejskim w Puławach kradli przedmioty pozostawione w szafkach.

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu
galeria

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu 38 0

Członkowie rodzin policjantów, którzy stracili życie na służbie odsłonili dziś tabliczki epitafijne. Jedna z nich poświęcona jest st. sierż. Magdalenie Dolebskiej z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie
20 lipca 2018, 12:00

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie 0 0

W piątek, 20 lipca o godz. 12 w Kazimierzu Dolnym odbędzie się wycieczka z przewodnikiem, podczas której poznamy filmowe losy nadwiślańskiego miasta.

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti 2 5

Miejski Zakład Komunikacyjny w Białej Podlaskiej w nietypowy sposób walczy z wandalami. Na kilku najczęściej dewastowanych wiatach przystankowych pojawi się graffiti. Pierwsze już jest – na przystanku przy ulicy Warszawskiej

Azoty Puławy wróciły do treningów

Azoty Puławy wróciły do treningów 1 0

PIŁKA RĘCZNA Brązowi medaliści rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Drużynę prowadzi były reprezentacyjny obrotowy Bartosz Jurecki

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy 0 8

Prawie 7 miesięcy drogowcy remontowali niespełna trzykilometrowy odcinek drogi 801, od Dęblina do Stężycy.

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia]
galeria

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia] 5 0

Nowe ulice i mosty, a w planach m.in. budowa placu zabaw – inwestycje w Zamościu nabierają tempa.

Wydarzenia sportowe w Lubelskiem: 20-22 lipca

Wydarzenia sportowe w Lubelskiem: 20-22 lipca 0 0

Tej imprezy nie można przegapić. Od piątku do niedzieli Lublin będzie gospodarzem 94. PZLA Mistrzostw Polski w Lekkiej Atletyce. Tylu gwiazd nie mieliśmy u siebie od... 34 lat.

Praca w Europie. Najlepiej zarabiają Duńczycy i Belgowie

Praca w Europie. Najlepiej zarabiają Duńczycy i Belgowie 0 0

Średnie wynagrodzenie za godzinę pracy w Unii Europejskiej wyniosło w 2017 roku 23,1 euro, natomiast w strefie euro 26,9 euro. Najwyższą stawkę otrzymali pracownicy w Luksemburgu, Danii i Belgii, a najniższą - w Bułgarii i Rumunii. W Polsce średnia stawka godzinowa to 6,3 euro – podaje Europejski Urząd Statystyczny.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.