Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

25 marca 2011 r.
15:05
Edytuj ten wpis

Alicja Kapuścińska: Rysio mnie zatrudnia...

0 1 A A
 (Wojciech Nieśpiałowski)
(Wojciech Nieśpiałowski)

Rozmowa z Alicją Kapuścińską, lekarzem medycyny, wdową po Ryszardzie Kapuścińskim.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Choć mąż umarł cztery lata temu, to kiedy się budzę, wyciągam rękę. Znów go nie ma. Wyjechał. Uśmiecham się do niego – mówi Alicja Kapuścińska. Do Lublina przywiozła wystawę fotografii Ryszarda Kapuścińskiego "Zmierzch imperium”.

50 kadrów słynnego reportera możecie oglądać w Muzeum Lubelskim

• Dlaczego zostawiła pani historię dla medycyny?
– To jest bardzo osobiste pytanie. Zawsze marzyłam o medycynie. Namawiała mnie do tego mama. Dość przypadkowo znalazłam się na historii. W Szczecinie chodziłam do żeńskiego gimnazjum. Dyrektorką szkoły była pani Szczerska, przedwojenna przełożona pensji dla panienek ze Lwowa.

• Trzymała was krótko?
– Tak krótko, że szkołę nazywano klasztorem szczerytek. Przeciwstawienie się pani dyrektor nie wchodziło w grę. Na rok przed maturą wezwała mnie i powiedziała: Słuchaj Mielczarkówna, chcę stworzyć klasę pedagogiczną. Jesteś wzorową uczennicą, jak się zgłosisz, będę miała pretekst, żeby wystąpić o taką klasę. Ale ja chcę iść na studia. To pójdziesz. Dobrze się uczysz, dostaniesz dyplom przodownika.

• Co było dalej?
– Zgodziłam się. Później zdałam maturę pedagogiczną. Dostałam dyplom i nakaz pracy. Poszłam do dyrektorki i pytam, co mam z tym zrobić. Ja ci nic nie pomogę, musisz iść do kuratorium. Kuratorium powiedziało: O, to tylko ministerstwo. Pojechałam do ministerstwa. Powiedzieli: Może pani iść na studia. Pod warunkiem że to będzie taki kierunek, po którym będzie pani uczyć. Poszłam na historię. Do Warszawy.
• Tam pani poznała męża?
– Na historii poznałam takiego Rysia. Po drodze tak byliśmy ku sobie, że po roku byliśmy małżeństwem. W trakcie drugiego roku studiów powiedziałam Rysiowi: Nie mamy mieszkania. Ponieważ efektem małżeństwa będzie potomstwo, wezmę urlop dziekański i pojadę do rodziców. Wrócę na ten sam kierunek studiów.

• Tak się stało ?
– W ciągu tego roku bardzo zachorowała mama Rysia. Lekarze ją wyleczyli. Przyjechał do mnie do Szczecina i powiedział: Medycyna to jest wspaniała rzecz. Nie masz po co wracać na historię. Nie trzeba było mi dwa razy powtarzać. Poszłam na wymarzoną, ukochaną medycynę i nigdy tego nie żałowałam.

• Pamięta pani pierwsze spotkanie z mężem?
– Zobaczyłem ślicznego chłopca z czarną czupryną. Łagodnie uśmiechniętego, nienarzucającego się Rysia, raczej dyskretnego.

• Co panią w nim ujęło?
– Delikatność i nieśmiałość. Nie był prymitywny. Nawet jak zwracał na mnie uwagę, robił to bardzo dyskretnie. Potem wszystkie koleżanki mówiły: Najładniejszego chłopaka nam zabrałaś.

• Pierwsza randka?
– Umówiliśmy się w kinie. I Rysiek nie przyszedł. Następnego dnia nie wiedział, czy ja w ogóle będę chciała z nim rozmawiać. Zapytałam, co się stało. Gęsto mi się tłumaczył. Rzeczywiście, miał powód. Docenił moją wyrozumiałość.

• Potrafiła pani zachować tę wyrozumiałość przez całe życie?
– Tak. Wiedział, że zawsze może na mnie liczyć. W wielu sprawach. Udawało nam się dochodzić do porozumienia.

• Mieliście ukochany dom w Woli Chodkowskiej?
– To jest sprawa ostatnich dwudziestu lat, bo dopiero wtedy nas było stać. Najpierw musiało nas być stać, żeby zamienić małe ciasne mieszkanie na większe. A potem Rysiek zaczął marzyć o domku. I jak zwykle, wyszukiwanie działki stało się moim zadaniem.

Przez sezon zbierałam ogłoszenia prasowe, dzwoniłam, jeździłam, oglądałam. W drugiej instancji działki oglądał Rysiek. Działkę w Woli Chodkowskiej obejrzałam, jak mąż był w Etiopii. Zarezerwowałam prawo pierwokupu. Kiedy odebrałam go z lotniska, powiedziałam: Rysiu, mamy piękną działkę. Jeszcze tego samego dnia go tam zawiozłam.

• Zobaczył i...
– Działka leżała u stóp Puszczy Kozienickiej, w dole płynęła rzeczka Radomka. Zobaczył łąki i lasy, domek na wzniesieniu, mały staw poniżej. Tak się zachwycił. Powiedział: Bierzemy.

• To była wasza ostoja?
– Tak. Chętnie tam jeździł. Piłował gałęzie, dużo chodził po lasach, nawet kiedyś zabłądził. Dużo fotografii tam porobił. W jednym z Lapidariów napisał, że mrówki chodzą mu po rękach. Jeździliśmy tam bardzo często. Potem, jak się gorzej czuł, rzadko. Czerpaliśmy z tego miejsca dobrą energię.

• Pani była asystentką Ryszarda Kapuścińskiego?
– Też. Byłam wszystkim, co było trzeba. Podczas pisania Lapidariów trzeba było dokładnie sprawdzać bibliografię. Robiliśmy to na cztery ręce.

• Pani mąż do końca zachował młodość w emocjach, widzeniu świata, w kontakcie z panią?
– O tyle, o ile pozwalał mu na to stan zdrowia. Jeśli chodzi o ciekawość świata, zainteresowania, to tu nic się nie zmieniło. Zawsze miał życzliwość do ludzi. Kiedy Franciszek Piątkowski, który prowadzi w Siennicy Różanej letnią Wakacyjną Akademię Reportażu Ryszarda Kapuścińskiego, zapytał go o dewizę życiową, napisał mu dedykację w książce: "Franciszku, trzeba kochać ludzi”. Tego się trzymał przez całe życie.

• Ryszard Kapuściński był Poleszukiem?
– Tak. Urodził się w Pińsku, tam spędził pierwsze lata swojego życia. Aż do wojny. Później zawsze marzył, żeby tam pojechać. Pierwszy raz udało mu się odwiedzić Pińsk w 1979 roku, kiedy pracował w piśmie "Kontynenty”. Na wystawie w Muzeum Lubelskiem są jego zdjęcia z Pińska. Z tym wyjazdem wiąże się piękna anegdota. Była niedziela. Rysiek patrzy, nikogo już nie zna, żadnych kontaktów z nikim. Poszedł pod kościół. W momencie, kiedy ludzie wychodzili z sumy, głośno powiedział: Nazywam się Kapuściński. Kto z państwa chodził do szkoły, w której uczył mój ojciec. Natychmiast zebrała się grupa rówieśników, z którymi miał kontakt do końca. Zresztą ci Polacy wyremontowali jego rodzinny dom, który był w ruinie. Po śmierci Rysia odsłoniłyśmy tam z córką tablicę pamiątkową.

• Z kolei pani mieszkała na Lubelszczyźnie?
– Mieszkałam jako dziewczynka w czasie wojny. Moi rodzie uczyli w szkole pod Janowem Lubelskim. Wieś nazywała się Piłatka. Było 30 chałup, nie było światła, był las Putyk. W tym Putyku takie dymy szły wieczorem. Okazało się, że tam w ziemiankach mieszkają Żydzi. Wychodzili wieczorem, przychodzili do wsi, moja mama dawała im jeść. Były dwie głębokie studnie, wodę niosło się do domu na drewnianych nosidłach. Jak w czarnej Afryce.

• Jak mąż wyjeżdżał, a często wyjeżdżał, to pani tęskniła?
– No pewnie. Ale wiedziałam, że to praca, obowiązek. On się nie wtrącał do mojej pracy, ja się nie wtrącałam do jego pracy i dobrze nam z tym było. To było oczywiste.

• Zawsze zabierał ze sobą klucze od domu?
– Zawsze. Szukał ich. Gdzie moje klucze, gdzie moje klucze, bo ja muszę wiedzieć, że mam dokąd wrócić.

• Z podróży przywoził róże wiatrów, koptyjskie krzyże i inne okruchy świata. Co najbardziej panią zadziwiło?
– Dokładnie, zwoził okruchy świata. W jego pracowni, w której nic nie ruszam i nic nie przestawiam, jest cała masa bibelotów, drobiazgów, jakiś kamieni wygładzonych przez morze. Każdy z tych kamieni coś mu mówił. Może najbardziej zaskoczyły mnie duże, prostokątne kolczyki z paciorków, służące masajskim kobietom do rozciągania uszu.

• Pisał do samego końca. Nawet w szpitalu?
– Tak. Robił notatki. A to jak się czuje, a to, kto go odwiedzał, a to, że czytał "Pana Tadeusza”. Pozwoliłam je opublikować Jarosławowi Mikołajewskiemu w książce "Sentymentalny portret Ryszarda Kapuścińskiego”. Jeszcze raz wejdą do tomiku, zawierającego niepublikowane teksty Rysia. Jako ostatnie "Lapidarium”.
• Dała pani też dostęp
do domowego archiwum Arturowi Domosławskiemu, powstała kontrowersyjna książka "Kapuściński non fiction”.
– Musimy o tym rozmawiać?

• Nie musimy. Dlaczego ludzie wchodzą z butami w duszę? Zieją nienawiścią na forach internetowych?
– Nie jestem psychologiem. Nie wiem. Wiem, że Rysio zawsze powtarzał, że media bardzo się zdeklasowały. Sensacja zastąpiła informację. Przerażały go tabloidy. W imię wolności słowa przestało się liczyć dobre imię człowieka. Liczy się komercja, pieniądz, kariera. Tradycyjne wartości się zdeprecjonowały. Może dobre, pozytywne wartości już są niemodne?

• A miłość?
– To oddanie i wybaczanie. Wzajemne zrozumienie. Dawanie siebie.

• Więcej szczęścia jest w dawaniu niż w braniu?
– Może tak. Coś w tym jest.

• Mąż kolekcjonował długopisy?
– O, tak. Cieszył się z każdego jak mały chłopiec. Wypisane odkładał do specjalnego pudełka. Ostatni długopis dostał w szpitalu. W jego zastępstwie poszłam odebrać nagrodę. Fundator przygotował długopisy z okolicznościowym napisem. Przyniosłam mu ten długopis do szpitala. Weszła pielęgniarka. Siostro, jaki ładny długopis dostałem. Ona tak patrzy. Mówię: Mąż kolekcjonuje długopisy. Wyciągnęła swój z kieszonki: A to proszę, jeszcze jeden. No i znowu wybuch radości.

• A w dzieciństwie marzył o zaczarowanym ołówku, którym opisze cały świat?
– Chciał umieć rysować, a nie umiał. Dlatego tak się cieszył, że umie fotografować. Wiedział, że aparat może onieśmielać. Zawsze starał się za wszelką cenę oswoić ludzi ze swoją obecnością. Do tego służył mu uśmiech. Pisał, że uśmiech rozbraja. Nawet jak miał przed sobą uzbrojonych żołnierzy, starał się złagodzić swoje rysy. Nawiązać kontakt wzrokowy. Może dlatego twarze na jego zdjęciach łagodniały.

• Jakimi aparatami fotografował?
– Miał kilka. Najpierw Zorkę, potem był Rolleiflex, Canon, Leica. Zostały w domu. Leżą w szafce schowane.

• Dostał długopis na ostatnią drogę?
– Przyjechała córka. Przywiozła mu dwa długopisy. "Jeden będzie ode mnie, drugi od mojego syna Brendana. No to włóż mu do marynarki, zanim zamkną trumnę.

• Trudno było wypełnić pustkę po śmierci męża?
– To są takie fale. Teraz jest czwarta rocznica śmierci. To wybuchło we mnie znowu. Pomaga mi to, że dużo mogę dla Rysia zrobić. To pozwala mi nie rozpamiętywać. Śmieję się, że po śmierci Rysio mnie zatrudnia. Ale wracając do pana pytania. Jeszcze teraz budzę się rano i cichutko wstaję, żeby go nie obudzić. Nie ma go. A wyjechał. Dobrze.

Komentarze 1

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
abeleiw / 25 maja 2011 o 14:12
0
A ja jestem z Piłatki:) i chcę dodać, może pani Kapuścińska sama o tym nie wie, ale dzięki jej mamie Piłatka nie została spalona w czasie wojny. Jak mówi mój tato jeden z Niemców podczas zwiadu nakleił na drzewie kartkę w języku niemieckim z informacją o spaleniu wioski. Jako że pani Mielczarek znała tenże język zerwała tę kartkę i tym sposobem ocaliła wioskę i jej mieszkańców.
Avatar
abeleiw / 25 maja 2011 o 14:12
0
A ja jestem z Piłatki:) i chcę dodać, może pani Kapuścińska sama o tym nie wie, ale dzięki jej mamie Piłatka nie została spalona w czasie wojny. Jak mówi mój tato jeden z Niemców podczas zwiadu nakleił na drzewie kartkę w języku niemieckim z informacją o spaleniu wioski. Jako że pani Mielczarek znała tenże język zerwała tę kartkę i tym sposobem ocaliła wioskę i jej mieszkańców.
Zobacz wszystkie komentarze 1

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Nowy pomysł na pomoc dla sadowników z woj. lubelskiego. Wojewoda winą obarcza PSL

Nowy pomysł na pomoc dla sadowników z woj. lubelskiego. Wojewoda winą obarcza PSL 6 8

Lubelski Rynek Hurtowy w Elizówce chce wydzierżawiać zakład produkcyjny w Poniatowej i jak najszybciej rozpocząć skup interwencyjny oraz produkcję. Ma to pomóc w fatalnej sytuacji na rynku owoców miękkich.

Najlepsze z najgorszych: "Turecki Rambo" w Centrum Kultury w Lublinie
19 lipca 2018, 21:00

Najlepsze z najgorszych: "Turecki Rambo" w Centrum Kultury w Lublinie 2 0

Co Gdzie Kiedy. W ramach cyklu filmowego Najlepsze z najgorszych w Centrum Kultury w Lublinie (ul. Peowiaków 12) będzie można zobaczyć film Turecki Rambo. Projekcja odbędzie się 19 lipca o godz. 21.

Moje codzienne, dorosłe życie jest proste. Potomek królewskiego rodu Poniatowskich na południowym Podlasiu

Moje codzienne, dorosłe życie jest proste. Potomek królewskiego rodu Poniatowskich na południowym Podlasiu 0 1

Hrabia Guillaume de Louvencourt Poniatowski, potomek królewskiego rodu Poniatowskich od ponad dziesięciu lat odwiedza Polskę. Ostatnio był na południowym Podlasiu. Uczestniczył we mszy świętej w Sanktuarium Matki Bożej Leśniańskiej w Leśnej Podlaskiej.

Udane starty lubelskich żużlowców

Udane starty lubelskich żużlowców 1 0

Zawodnik lubelskiego Speed Car Motoru Robert Lambert wygrał II rundę Tauron SEC

Coraz ostrzejszy konflikt w puławskich Azotach. Poważne oskarżenia ze strony związkowców

Coraz ostrzejszy konflikt w puławskich Azotach. Poważne oskarżenia ze strony związkowców 9 8

Związkowcy zakładowej Solidarności zapowiadają ogólnopolską pikietę przed siedzibą Zakładów Azotowych Puławy. Zamierzają protestować przeciwko łamaniu swoich praw. Jednocześnie narasta konflikt między organizacjami działającymi w firmie.

Zaginęła 13-latka z Lublina. Policjanci znaleźli ją w krzakach

Zaginęła 13-latka z Lublina. Policjanci znaleźli ją w krzakach 3 4

W niedzielę wieczorem policjanci z VII komisariatu w Lublinie otrzymali zgłoszenie o zaginięciu nastolatki.

Dachowanie volkswagena w Kolonii Trębaczów. Kobieta ranna
galeria

Dachowanie volkswagena w Kolonii Trębaczów. Kobieta ranna 0 0

Do wypadku doszło w poniedziałek przed godziną 2 w nocy na drodze krajowej nr 82, w miejscowości Kolonia Trębaczów (gm. Łęczna).

Gdzie są jeszcze wolne miejsca na studia w Lublinie?

Gdzie są jeszcze wolne miejsca na studia w Lublinie? 0 1

Publiczne szkoły wyższe z Lublina zakończyły pierwszy etap rekrutacji i sukcesywnie ogłaszają kolejne listy przyjętych na studia. Wolne miejsca są jeszcze m.in. na ośmiu kierunkach na Politechnice Lubelskiej.

Gmina Puławy: Gdzie wymieniają oświetlenie uliczne?

Gmina Puławy: Gdzie wymieniają oświetlenie uliczne? 3 0

Przyspiesza montaż nowego oświetlenia ulicznego w gminie Puław. Nowe lampy w tym roku otrzymał Dobrosławów, następna w kolejce jest Góra Puławska oraz szereg innych miejscowości.

Piłkarki AZS PSW Biała Podlaska wróciły do treningów

Piłkarki AZS PSW Biała Podlaska wróciły do treningów 3 0

AZS PSW Biała Podlaska wraca do treningów. W składzie akademiczek będzie kilka zmian

Nowy zalew powstanie w woj. lubelskim. W planach kąpielisko i plaża na wysepkach

Nowy zalew powstanie w woj. lubelskim. W planach kąpielisko i plaża na wysepkach 38 8

Za dwa lata będzie gotowy projekt zalewu w Piaskach. Będzie też wiadomo, ile ta inwestycja będzie kosztowała.

Lublin: Z galerii handlowej zniknęła droga biżuteria. Szukają tych mężczyzn [zdjęcia]
galeria

Lublin: Z galerii handlowej zniknęła droga biżuteria. Szukają tych mężczyzn [zdjęcia] 30 5

Policjanci z I komisariatu w Lublinie poszukują dwóch sprawców kradzieży w galerii handlowej.

XXII Międzynarodowy Festiwal i Kurs Pianistyczny w Nałęczowie
18 lipca 2018, 19:00

XXII Międzynarodowy Festiwal i Kurs Pianistyczny w Nałęczowie 0 0

Wielkimi krokami zbliża się 22. edycja Międzynarodowego Festiwalu i Kursu Pianistycznego w Nałęczowie. W dniach 18-27 lipca do miasta zawitają wybitni artyści z kraju i zagranicy, m.in. Kazimierz Brzozowski i Tomoko Mack-Brzozowska.

Kolej dodatkowym środkiem komunikacji miejskiej w Lublinie? Pomysł "wyciągnięty z szafy"

Kolej dodatkowym środkiem komunikacji miejskiej w Lublinie? Pomysł "wyciągnięty z szafy" 47 12

Nową-starą koncepcję Lubelskiej Kolei Aglomeracyjnej pokazał w poniedziałek pełnomocnik wojewody lubelskiego. Jest to odświeżona wersja planów sprzed ośmiu lat. Zakłada budowę nowych przystanków kolejowych w Lublinie, Kraśniku i obok wiaduktu w Konopnicy. Nie ma na razie konkretnych projektów ani funduszy na budowę.

„Sen o mieście” w sierpniu na Zamku Lubelskim. Bilety po 2 zł

„Sen o mieście” w sierpniu na Zamku Lubelskim. Bilety po 2 zł 0 0

„Sen o mieście” wraca na dziedziniec lubelskiego zamku. Widowisko w reżyserii Janusza Opryńskiego zobaczymy 4, 5, 10, 11 sierpnia, godz. 21. Właśnie ruszyła sprzedaż biletów.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.