Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Rolnictwo

22 listopada 2019 r.
10:56

Rolnik wygrywa ze starostą. Co miesiąc przez 20 lat ma dostawać rekompensatę za "urzędniczą bezczynność"

62 16 A A
Za rażące naruszenie prawa sąd wymierzył staroście 2000 zł grzywny, kolejny tysiąc starosta ma wypłacić rolnikowi, jak również zwrócić mu koszty postępowania
Za rażące naruszenie prawa sąd wymierzył staroście 2000 zł grzywny, kolejny tysiąc starosta ma wypłacić rolnikowi, jak również zwrócić mu koszty postępowania (fot. zdjęcie ilustracyjne)

Dziesiątki pism, skarg, odwołań od wyroków. Wiele lat upływających pod znakiem zmian terminów rozpraw i zlecania zbędnych opinii. – Można się było zestarzeć – mówi January Grabowiecki po 21 latach walki przed sądem ze starostą, który wydał krzywdzącą go decyzję

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Jawny wyraz braku woli organu do załatwienia sprawy, świadome jej przedłużanie i unikanie podejmowania rozstrzygnięcia – tak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie określił działania starosty chełmskiego, który przez 21 lat odmawiał mieszkańcowi kolonii Bachus w gminie Sawin prawa do zalesiania gruntów rolnych. Choć nigdy nie zakwestionował, że spełniają ustawowe warunki.

– Tak się kończy kpienie z prawa, urzędnicza solidarność i złośliwość – gorzko podsumowuje January Grabowiecki. – Ale przecież zapłacimy za to wszyscy, bo ani starosta, ani urzędnik prowadzący sprawę nie wyjmie pieniędzy z własnej kieszeni, żeby ponieść karę za złe decyzje, tylko sięgnie do budżetu powiatu.

„Rażący charakter przewlekłości”

Spór zaczął się 16 maja 1998 roku. Marcin Grabowiecki, syn pana Januarego, złożył w chełmskim starostwie podanie o wyrażenie zgody na zalesienie gruntów rolnych.

– Od urzędnika usłyszałem jednak, że musi zrobić w tej sprawie wiele rzeczy, za które nikt mu nie zapłaci – opowiada January Grabowiecki, który był pełnomocnikiem syna. – Wyczułem, że chodzi „o inne załatwienie” sprawy, ale nie zamierzałem dawać łapówek. O sprawie poinformowałem starostę. Ten odesłał moje pismo do… tego samego urzędnika. Sprawa trafiła też do prokuratury, która nie dopatrzyła się przestępstwa i sprawę umorzyła. Nie zdziwiłem się zatem, że dostałem odmowę od starosty. Odwołałem się od jego decyzji.

Ruszyła batalia. Przez 21 lat starosta (a w zasadzie trzech kolejnych występujących w sprawie jako organ) wydał bez mała 20 wadliwych, bo kolejno uchylanych przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze lub sąd administracyjny, decyzji. We wrześniu zeszłego roku sąd wlepił staroście 1000-złotową grzywnę za opieszałość.

– Ale to nic nie zmieniło. Decyzji dalej nie było – podsumowuje pan January.

W uzasadnieniu wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny ujął to tak: „(...) rażący charakter przewlekłości organu wydaje się oczywisty nawet dla laika.”

Starosta nie ma sobie nic do zarzucenia

– Przez cały okres trwania przedmiotowego postępowania starosta chełmski zawsze działał zgodnie z przepisami prawa i w ich granicach, zmierzając do jak najszybszego zakończenia sprawy, czego dowodem są decyzje wydane w tym okresie – odpowiedziała nam Marzena Górska, dyrektor Wydziału Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Chełmie.

Zdaniem urzędników najwyraźniej to Grabowiecki był winny temu, że sprawa ciągnęła się 21 lat – Wnioskodawca, pomimo wyrażonej chęci zalesiania gruntów, swoimi działaniami i kolejnymi pismami, w których posuwał się do obelżywych słów pod adresem starosty, negował wszelkie podejmowane przez organ czynności zmierzające do rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego – czytamy w odpowiedzi.

Koszty

Za rażące naruszenie prawa sąd wymierzył staroście 2000 zł grzywny, kolejny tysiąc starosta ma wypłacić rolnikowi, jak również zwrócić mu koszty postępowania.

Grabowieccy odzyskają też zaległy ekwiwalent w wys. 200–300 zł za wyłączenie gruntu z upraw rolnych (czyli za zalesienie), który starosta chełmski będzie im wypłacał co miesiąc przez kolejne 20 lat jako rekompensatę skutków ponad 20-letniej urzędniczej bezczynności.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 16

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
POLAK / 22 listopada 2019 r. o 11:50
Pogonić takich urzędników co dalej w urzędach głęboka komuna HAŃBA
Avatar
Gość / 22 listopada 2019 r. o 16:06
Dodatkowo za szkodnictwo: zwolnić dyscyplinarnie bez prawa do dodatków emerytalnych i zagonić na 20 lat do wywożenia obornika.
Avatar
wróg publiczny #1 / 22 listopada 2019 r. o 14:35
trzeba zastosować w końcu ustawę o odpowiedzialności urzędniczej, ja nie mam zamiaru płacić za mafię urzędnicza, wojewoda lubelski już powinien składać sprawę w sądzie o egzekwowanie odpowiedzialności urzędniczej
Avatar
xyz / 22 listopada 2019 r. o 13:54
Zacietrzewienie "maluczkich urzędniczków" jest niekiedy bardzo zadziwiające.
Avatar
xxx / 22 listopada 2019 r. o 12:19
Sąd nie dowalił staroście tylko nam podatnikom. Za te błędy powinni placic z własnej kieszeni urzędnicya nie z kasy podatnika. Wtedy zrozumiałby urzędas jak sie placi z kieszeni własnej. Chory kraj i chore przepisy bo takie ustalają posłowie.
Avatar
tęczowy kaszaniak kamyk / 22 listopada 2019 r. o 11:58
Od stalinowskiego PKWN siedzi ich w gminach masa ... ZSLowcy, PZPRowcy absolwenci wieczorowych uniwersytetów marksizmu i leninizmu - i tylko dej dej dej.
Avatar
Gość / 22 listopada 2019 r. o 11:16
Niech Starości zwracają z pensji obciążenia, które będzie wypłacał Skarb Państwa.
Avatar
Gość / 22 listopada 2019 r. o 11:49
Korupcja w w Polsce na szczeblu samorządu jest gigantyczna , tylko niewolno o tym mówić i to temat wielkiego tabu. Każdy kto miał styczność z urzędnikiem o tym wie ze nawet prostych spraw nie da się zalatwić normalnie. Albo trzeba mieć czyjeś polecenie i z nim się "rozliczyć" albo czeka cie gehenna urzędnicza.
Avatar
Gość / 22 listopada 2019 r. o 13:59
Za 20 lat te 300 PLN będzie G warte,
Avatar
antybiurokrata / 22 listopada 2019 r. o 13:40
W tym przypadku należy krytykować biurokrację i chore prawo. Po co urzędnicza zgoda na zalesienie gruntów, nie łatwiej byłoby, aby rolnik po zalesieniu swoich gruntów zgłosił się do ARIMR. Nastepnie po złożeniu wniosku i potwierdzeniu faktu zalesienia otrzymywał należne z tego tytułu dopłaty. Chyba za proste to, żeby można było zastosować.
Avatar
Gość / 22 listopada 2019 r. o 21:20
Warto tu przypomnieć, że w kwietniu 2014 lub 2015 roku koalicja PO i PSL przeforsowała ustawę (ważną do dziś) o tym, że za treść pisma urzędowego odpowiada petent! Nie urzędnik!
Avatar
Gość / 22 listopada 2019 r. o 16:06
Dodatkowo za szkodnictwo: zwolnić dyscyplinarnie bez prawa do dodatków emerytalnych i zagonić na 20 lat do wywożenia obornika.
Avatar
Adam Rychliczek / 22 listopada 2019 r. o 15:22
Łatwo  pisze się komentarze i wydaje wyroki nie znając sprawy. Pokrzywdzony złożył wniosek do Starosty chełmskiego który zgodnie z ustawą  o zalesianiu gruntów prywatnych i rozporządzeniem wpisał wniosek na listę do rozpatrzenia .Ponieważ ilość wniosków złożonych w pierwszym okresie obowiązywania przepisów przekraczała roczny limit kwot na ich dofinansowanie czas  oczekiwania już na początku wynosił ok trzech lat.Między czasie powstała ARIMR która przejęła programem zalesiania zadanie od starosty. Problem polega na tym że przepisy prawa nie przewidziały okresu przejsciowego i pokrzywdzony musiałby złożyć wniosek ponownie do ARIMR czego nie uczynił pomimo że taką możliwość miał.Starostwo wielokrotnie informowało  że jest to jedyna droga uzyskania dotacji na nasadzenia i pielęgnację lasu. Starosta osobiście wraz z dyr wydz rolnictwa interweniował w tej sprawie w Ministerstwie Rolnictwa wnosząc o zmianę przepisów umożliwiająch wydanie pozytywnej decyzji.Z uwago na fakt że tylko cztery przypadki rozczeniowe w podobnych   sprawach pojawiło się w kraju ,Minister nie zainicjował zmiany przepisów. Doskonale rozumię poszkodowanego ale winowajcą w tej sprawie jest Parlament i Minister Rolnictwa ktore to instytucje  uchwalając nowe prawo nie uwzględnili przepisów przejsciowych. Starosta nie zapłaci za wyrok z dochodów wlasnych  lecz będzie ubiegł się o srodki ze Skarbu Państwa Adam Rychliczek Pierwszy Starosta Chełmski
Łatwo  pisze się komentarze i wydaje wyroki nie znając sprawy. Pokrzywdzony złożył wniosek do Starosty chełmskiego który zgodnie z ustawą  o zalesianiu gruntów prywatnych i rozporządzeniem wpisał wniosek na listę do rozpatrzenia .Ponieważ ilość wniosków złożonych w pierwszym okresie obowiązywania przepisów przekraczała roczny limit kwot na ich dofinansowanie czas  oczekiwania już na początku wynosił ok trzech lat.Między czasie powstała ARIMR która przejęła programem zalesiania zadanie od starosty. Problem polega na tym że przepisy p... rozwiń
Avatar
wróg publiczny #1 / 22 listopada 2019 r. o 14:35
trzeba zastosować w końcu ustawę o odpowiedzialności urzędniczej, ja nie mam zamiaru płacić za mafię urzędnicza, wojewoda lubelski już powinien składać sprawę w sądzie o egzekwowanie odpowiedzialności urzędniczej
Avatar
gs / 22 listopada 2019 r. o 14:08
w maju 1998 r. nie było jeszcze starostw powiatowych ani powiatów , tym bardziej starostów, Informacja jest niekompletna. Wówczas były jeszcze urzędy rejonowe obsadzone ludem z AWS
 W Chełmie na czele UR stał Waldemar Szynal związany z UW. Starostwo powstało 1.1.1999 roku i starostą został Adam Rychliczek z PSL.
Avatar
Gość / 22 listopada 2019 r. o 13:59
Za 20 lat te 300 PLN będzie G warte,
Avatar
xyz / 22 listopada 2019 r. o 13:54
Zacietrzewienie "maluczkich urzędniczków" jest niekiedy bardzo zadziwiające.
Avatar
antybiurokrata / 22 listopada 2019 r. o 13:40
W tym przypadku należy krytykować biurokrację i chore prawo. Po co urzędnicza zgoda na zalesienie gruntów, nie łatwiej byłoby, aby rolnik po zalesieniu swoich gruntów zgłosił się do ARIMR. Nastepnie po złożeniu wniosku i potwierdzeniu faktu zalesienia otrzymywał należne z tego tytułu dopłaty. Chyba za proste to, żeby można było zastosować.
Avatar
Gość / 22 listopada 2019 r. o 12:40
w maju 1998 r. nie było jeszcze starostw powiatowych ani powiatów , tym bardziej starostów, Informacja jest niekompletna. Wówczas były jeszcze urzędy rejonowe obsadzone ludem z AWS
Avatar
antygnIDA / 22 listopada 2019 r. o 12:35
21 lat temu czyli 1998 roku - premierem był Buzek a chełmskim starostą działacz PSL-u Pawlaka Adam Rychliczek .... nie wiem kto przewodniczył rozprawom sądowym w tej sprawie bo to informacja trudna do ustalenia (jak to bywa z "nadzwyczajnymi kastami" . W myśl powiedzenia "KOWAL ZAWINIŁ A CYGANA POWIESILI " mamy za błędy urzędniczych ignorantów jako ci CYGANIE płacić ? I może byłoby to do zniesienia gdyby nie fakt, że ci ignoranci w sędziowskich togach walczą o to aby nie być w jakimś stopniu poddawanym ocenie tych, którzy w przyszłości płacą za ich arogancję i ignorancję. Czy nie zastanawialiście się nad stworzeniem mechanizmu ,który za takie błędy byłby obciążany resort odpowiedzialny za straty które powstały w wyniku jego błędnych decyzji a nie przeciętny obywatel. Trudno się pogodzić że takie namaszczone kreatury bezkarnie bawią się naszym kosztem.
21 lat temu czyli 1998 roku - premierem był Buzek a chełmskim starostą działacz PSL-u Pawlaka Adam Rychliczek .... nie wiem kto przewodniczył rozprawom sądowym w tej sprawie bo to informacja trudna do ustalenia (jak to bywa z "nadzwyczajnymi kastami" . W myśl powiedzenia "KOWAL ZAWINIŁ A CYGANA POWIESILI " mamy za błędy urzędniczych ignorantów jako ci CYGANIE płacić ? I może byłoby to do zniesienia gdyby nie fakt, że ci ignoranci w sędziowskich togach walczą o to aby nie być w jakimś stopniu poddawanym ocenie tych, któr... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 16

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Kolejne kłopoty puławskich Azotów. Jak nie drogi gaz, to problemy z węglem

Kolejne kłopoty puławskich Azotów. Jak nie drogi gaz, to problemy z węglem

Zakłady Azotowe „Puławy” muszą się zmierzyć z nowym rynkowym wyzwaniem. Tym razem chodzi o niepewne dostawy węgla z Bogdanki, która zapowiedziała już ograniczenie jego wydobycia. Pod znakiem zapytania stanęło dostarczenie do Puław 160 tys. ton surowca do końca 2023 roku.

Żona ministra Czarnka we władzach nowego Wydziału Medycznego KUL

Żona ministra Czarnka we władzach nowego Wydziału Medycznego KUL

40 mln zł w formie obligacji obiecał minister zdrowia „na wsparcie inicjatywy” utworzenia Wydziału Medycznego na KUL. Jednym z dyrektorów nowego wydziału jest żona ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka.

Radny głosował ws. inwestycji, która jest planowana na jego gruncie. Źle zrobił, ale nic się nie stało

Radny głosował ws. inwestycji, która jest planowana na jego gruncie. Źle zrobił, ale nic się nie stało

Nie można zakazać budowy masztów telefonii komórkowej. Rada miasta w Opolu Lubelskim uznała więc petycję mieszkańców w tej sprawie za niezasadną. W głosowaniu brał udział radny, który powinien się z niego wyłączyć. To na jego gruncie ma powstać sporna inwestycja.

Puchar Polski: Zabójczo skuteczny Gryf Gmina Zamość, pierwsza wygrana Kryształu Werbkowice

Puchar Polski: Zabójczo skuteczny Gryf Gmina Zamość, pierwsza wygrana Kryształu Werbkowice

W środę zostały rozegrane mecze półfinałowe Pucharu Polski w okręgu zamojskim. Gryf Gmina Zamość będzie miał okazję bronić trofeum, bo zagra w finale po wygranej z Tomasovią 3:1. W drugiej parze Kryształ Werbkowice w końcu odniósł pierwsze zwycięstwo pod wodzą Piotra Welcza.

Żaneta wysuszyła włosy przy 70 km/h, czyli anielski jubileusz Politechniki Lubelskiej
galeria

Żaneta wysuszyła włosy przy 70 km/h, czyli anielski jubileusz Politechniki Lubelskiej

Studia to nie wyścigi, to nie Ryszard Szurkowski – wspominał z uśmiechem Lech Sprawka, absolwent Politechniki Lubelskiej sprzed 47-lat, słowa jednego ze swoich wykładowców w czasach, kiedy dostanie urlopu dziekańskiego nie zawsze było łatwe. Lubelska uczelnia techniczna obchodzi jubileusz 70-lecia.

Uratują więcej pacjentów. Szpital przy Jaczewskiego buduje nową stację dializ
Zdjęcia
galeria

Uratują więcej pacjentów. Szpital przy Jaczewskiego buduje nową stację dializ

Budowa nowej stacji dializ pomoże nam uratować dużo więcej ludzi – mówi wprost prof. Wojciech Załuska, rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Budowa przy ulicy Jaczewskiego już trwa, w środę wmurowano tam akt erekcyjny.

Nikt nie chce sprzedać prądu dla MPK Lublin

Nikt nie chce sprzedać prądu dla MPK Lublin

Ani jedna firma nie stanęła do przetargu na dostawę energii elektrycznej dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Nie ma jednak obaw, że z dnia na dzień po lubelskich ulicach przestaną kursować trolejbusy i autobusy elektryczne.

Paweł Babiarz (Huczwa Tyszowce): Chcemy powalczyć o miejsce w czołówce

Paweł Babiarz (Huczwa Tyszowce): Chcemy powalczyć o miejsce w czołówce

Rozmowa z Pawłem Babiarzem, trenerem Huczwy Tyszowce

Lubelskie. Roztrzaskany ford. Nie żyje kierowca
zdjęcia
galeria

Lubelskie. Roztrzaskany ford. Nie żyje kierowca

Do tragicznego wypadku doszło w środę w powiecie bialskim. Nie udało się uratować życia mężczyzny.

Prezydent Poznania o ministrze: Na ringu urwałbym Czarnkowi głowę

Prezydent Poznania o ministrze: Na ringu urwałbym Czarnkowi głowę

Ostra wymiana zdań między prezydentem Poznania a ministrem edukacji i nauki. O co poszło w sporze Jaśkowiak – Czarnek?

Miejsca odkryte w Synagodze. Malarz i fotograf mają wspólną wystawę
29 września 2022, 17:00

Miejsca odkryte w Synagodze. Malarz i fotograf mają wspólną wystawę

Do końca listopada w Centrum „Synagoga” Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego na ul. Pereca w Zamościu oglądać można ekspozycję zatytułowaną „Miejsca odkryte. Wystawa Przyjaciół”. Składają się na nią prace fotografa i grafika Alana Metnicka i artysty malarza Jerzego Tyburskiego.

Jak się tym jeździ? 200 koni pod maską i L-ka na dachu
wideo
film

Jak się tym jeździ? 200 koni pod maską i L-ka na dachu

Po ulicach Warszawy grasuje 204-konny elektryczny Volkswagen z literą "L" na dachu.

Lublin. 50 tysięcy złotych poleciało przez okno

Lublin. 50 tysięcy złotych poleciało przez okno

Starsze małżeństwo uwierzyło oszustom i oddało im sporą gotówkę. Torbę z pieniędzmi wyrzucili przez okno.

Kolektyw i dobra atmosfera siłą Tomasovii

Kolektyw i dobra atmosfera siłą Tomasovii

Tomasovia w nowy sezon weszła raczej średnio. Po czterech kolejkach miała na koncie siedem punktów. Od tamtej pory sporo się jednak zmieniło. Niebiesko-biali zanotowali już cztery zwycięstwa z rzędu, pięć kolejnych meczów, w których zagrali na zero z tyłu i chyba można już zaryzykować stwierdzenie, że są w gronie faworytów grupy drugiej.

Zamość. Dwa duże parkingi za darmo. Ale tylko do wiosny

Zamość. Dwa duże parkingi za darmo. Ale tylko do wiosny

Do piątku trzeba było kupować bilety. Od soboty dwa parkingi położone w bezpośrednim sąsiedztwie Starego Miasta są bezpłatne. I tak pozostanie aż do wiosny.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium