Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Biała Podlaska

26 marca 2019 r.
11:24

Znany tenor nie chce oddać pieniędzy, które dostał przez pomyłkę. Stanie przed sądem

0 36 A A

Znany tenor - Marek T. stanie przed sądem. Odpowie za przywłaszczenie ponad 4 tys. zł honorarium. Nie oddał pieniędzy za koncert, które przez pomyłkę przesłało mu Bialskie Centrum Kultury.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Akt oskarżenia przeciwko 59-letniemu Markowi T. trafił już do Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej.

- Oskarżony przywłaszczył 4550 zł, przekazane w wyniku błędnie wykonanego przelewu, na szkodę Bialskiego Centrum Kultury – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Marek T. został przesłuchany w Belgii w drodze pomocy prawnej. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Sprawa dotyczy wydarzeń ze stycznia ubiegłego roku. Bialskie Centrum Kultury organizowało wówczas koncert galowy „Bogusław Kaczyński in memoriam”. Podpisano w tej sprawie umowę z wykonawcą koncertu Witoldem Matulką. Podczas sporządzania dokumentów doszło do pomyłki. Pracownik BCK przez przypadek wkleił numer konta innego tenora - Marka T. Chociaż umowa była później czytana przez obie strony, nikt nie wychwycił pomyłki.

Po koncercie honorarium za koncert zostało przelane na rachunek podany w umowie. Wtedy okazało się, że pieniądze zamiast do faktycznego wykonawcy koncertu, trafiły do Marka T. Artysta mimo próśb nie kwapił się do zwrotu pieniędzy. Bialskie Centrum Kultury przekazało więc sprawę prawnikom.

– Po wielokrotnych próbach negocjacji podejmowanych przez pracowników BCK z menadżerem pana T. zwrotu nienależnego honorarium nie udało się odzyskać. W związku z powyższym kancelaria prawna zgłosiła sprawę do prokuratora. Trudno mi zrozumieć, dlaczego przez prawie rok nie udało się wyegzekwować zwrotu pieniędzy – mówił nam wtedy Zbigniew Kapela, ówczesny szef BCK.

Prawnicy reprezentujący centrum kultury zawiadomili o sprawie prokuraturę. Faktyczny wykonawca koncertu musiał nadal czekać na rozstrzygnięcie sprawy. BCK nie mogło wysłać mu kolejnego przelewu, bo rozliczyło się zgodnie z zapisami umowy. Markowi T. grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 36

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
żal.pl / 26 marca 2019 r. o 11:36
Niby taki krezus a połasił się na 4,5 tys. zł. Człowiek bez honoru.
Avatar
TW Balbina / 26 marca 2019 r. o 11:35
Do bojuuu Pooolskoo oooo!
Avatar
Gość / 26 marca 2019 r. o 12:00
Pan T powinien od razu oddać niesłusznie pobrane honorarium a tak "głupio wyszło" niesmak pozostał teraz będzie Tenor T wziął nie swoje pieniądze i nie oddał
Avatar
ptr / 26 marca 2019 r. o 11:52
Znany tenor za 4 tyś zł, to raczej świadczy o prowincjonalnej klasie tenora.
Avatar
Adolf junker / 26 marca 2019 r. o 16:04
Haha co za pazerny dziad na pare zlotych sue pochelpil lachudra. Do boju dziadu :-)
Avatar
Gość / 26 marca 2019 r. o 15:57
Aż nie chce się w to wierzyć.  Wstyd i żenada.
Avatar
Gość / 26 marca 2019 r. o 12:03
Nie mam Pańskiego płaszcza i co mi Pan zrobi? ha ha ha
Avatar
Gość / 26 marca 2019 r. o 14:32
szuja nie artysta
Avatar
Baryton / 26 marca 2019 r. o 12:55
Czyli w rezultacie może teraz cienko zaśpiewać!
Avatar
Gość / 26 marca 2019 r. o 14:41
Panie "T" wielki wstyd ta kwota to dla pana pikuś,a dla młodego znacząca.
Avatar
obserwator gwiazd / 30 marca 2019 r. o 05:28
Z tego artykułu widać, że wylazł z niego typowy chciwy, zachłanny, nieuczciwy "POLAK" - jak w stereotypie. Jeśli "opatrzność" zesłała mu nagle nieoczekiwany hajs, to zapewne do tej pory po tej kasie zostało już tylko wspomnienie, bo (biorąc pod uwagę styl życia takich celebrytów) najprawdopodobniej "gwiazdor" lekka ręką wydał ją gdzieś jednorazowo (np. w jakiejś lepszej knajpie) i teraz, kiedy zauważono pomyłkę i poproszono o zwrot błędnie przesłanych do niego pieniędzy, to udaje, że nie wie o co chodzi. Gdyby zwrócił te pieniądze od razu, kiedy go o to poproszono, to dodatkowo tylko zyskałby na swoim wizerunku artystycznym jako prawy człowiek. A tak, to za połakomienie się na nie swoje 4550 zł. !!! ośmieszył się tylko i awansował do ligi amatorów cudzej własności, takich niewzruszonych, zimnych, pazernych "skrobigarnków", bo tak postępując, to honoru i klasy ten gość nie ma niestety za grosz. Swoją drogą, ten pracownik BCK, który wpisał zły nr konta w umowie powinien teraz z własnej kieszeni zapłacić właściwemu wykonawcy i samemu dochodzić zwrotu kasy od M. T. -  w końcu przecież to on urzędas był odpowiedzialny za prawidłową treść umowy (w tym dane do przelewu honorarium) i przez swój błąd narobił tu całego zamieszania.
Grunt to czytać ze zrozumieniem. Podobno uczą tego w podstawówce. Właściwy wykonawca taki numer konta miał w umowie, więc jaka wina pracownika BCK? Najlepiej niedopilnować swoich spraw i mieć później do kogoś pretensję.
 A ty mądralo znasz na pamięć numer swojego konta w banku? Założę się, że NIE!!! A jak ten wykonawca ma kilka kont w różnych bankach, to numery wszystkich też ma znać na pamięć? Weź ty się człowieku puknij czymś ciężkim w bańkę. To ty idź do podstawówki i naucz się czytać ze zrozumieniem! W dobrej wierze facet podał nr jednego z kont i na pewno zrobił to pisemnie, a PRACOWNIK BCK POPEŁNIŁ BŁĄD wpisując do umowy numer konta całkiem innej osoby i to ON w pierwszej kolejności JEST ODPOWIEDZIALNY za zaistniałą sytuację. To ON WPISAŁ ZŁY NR KONTA, a nie wykonawca!!! Ludzie popełniają różne błędy, a gdy dotyczą one finansów, powinni za nie PONOSIĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!! Kiedy zorientowano się, że błąd popełnił pracownik BCK, poproszono grzecznie M.T. o zwrot tych pieniędzy. PO-PRO-SZO-NO, a NIE KAZANO! Skoro M.T. DOWIEDZIAŁ SIĘ, że nagle ma na koncie NIE SWOJE pieniądze, to gdyby był UCZCIWYM CZŁOWIEKIEM, POWINIEN ZWRÓCIĆ JE DO NADAWCY i tyle. I byłoby po sprawie. A tak, to po "przytuleniu" nie należnych mu 4550 zł. zrobił się smród, a on sam stał się wiadomo "kim". Natomiast, gdyby nikt się nie upomniał o te pieniądze i M.T. po prostu by o nich w ogóle nie wiedział, że je ma na koncie albo też nie miałby zielonego pojęcia skąd pochodzą, to mógłby je wtedy sobie zachować. No ale ty ze swoją empatią tak jak i M.T. jesteście chyba "po jednych pieniądzach", bo uważacie, że co wpadło (nawet niesłusznie) do mojego wora to MOJE i nie oddam tego nikomu! Ciekawe, czy gdybyś ty przez czyjeś błędy (nawet przez taką niezamierzoną pomyłkę) nie otrzymał należnej ci zapłaty za wykonaną swoją pracę, a jednocześnie ktoś znany tobie z imienia i nazwiska przez tę pomyłkę przywłaszczyłby twoją kasę i nie chciał jej zwrócić, to tak bez mrugnięcia okiem najzwyczajniej zrezygnowałbyś i odpuścił sobie dochodzenia jej wypłacenia machając na nią ręką? Wątpię!!! Tak samo, gdybyś był tym nieszczęsnym pracownikiem BSK i popełniłbyś taki błąd, to nie próbowałbyś odzyskać tych pieniędzy licząc na jakąś minimalną UCZCIWOŚĆ niesłusznie "obdarowanego", czy uważałbyś raczej, że nic się nie stało, bo kasa i tak "poszła" obojętnie dla kogo? Dlatego najpierw pomyśl człowieku zanim coś napiszesz i kogoś poniżysz, a najlepiej to sam idź do podstawówki, bo mądrością nie grzeszysz.                   
 A ty mądralo znasz na pamięć numer swojego konta w banku? Założę się, że NIE!!! A jak ten wykonawca ma kilka kont w różnych bankach, to numery wszystkich też ma znać na pamięć? Weź ty się człowieku puknij czymś ciężkim w bańkę. To ty idź do podstawówki i naucz się czytać ze zrozumieniem! W dobrej wierze facet podał nr jednego z kont i na pewno zrobił to pisemnie, a PRACOWNIK BCK POPEŁNIŁ BŁĄD wpisując do umowy numer konta całkiem innej osoby i to ON w pierwszej kolejności JEST ODPOWIEDZIALNY za zaistniałą sytuację. To ON WPIS... rozwiń
Avatar
eur / 28 marca 2019 r. o 11:04
Pies jak zje, to już mu nie odbierzesz, bo jak i PO co?
Avatar
MLK657 / 27 marca 2019 r. o 22:58
Artysta z niego żaden, a do tego człowiek nieuczciwy
 A skąd wiesz, jaki z niego artysta? Z tego co piszesz, w ogóle nie wiesz o kogo chodzi :) Wiadomo, nie disko polo, to skąd możesz znać, nie? Ale co ci szkodzi ocenić... Pieniędzy nikomu nie zabrał, dostał je, może nawet nie wiedział kiedy ;) A z ciebie żaden ekspert i tyle w temacie.
Avatar
Bugi / 27 marca 2019 r. o 22:55
szuja nie artysta
 Pewien jesteś? Znasz go? Wziął od kogoś te pieniądze? Dostał to ma :)
Avatar
Dzwon / 27 marca 2019 r. o 17:55
Obowiązek zwrotu nie powstaje, gdy decyzja przyznająca świadczenie lub sam jego wymiar były wynikiem błędu organu niezawinionego przez osobę pobierającą świadczenie, gdyż świadczenia tak wypłacone nie są uznawane za świadczenia nienależnie pobrane w rozumieniu przepisu. Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego należy stwierdzić, że jeżeli organ na podstawie stanu faktycznego niewyjaśnionego wskutek własnych zaniedbań przyzna wnioskodawcy świadczenia, do których prawo nie istnieje, wadliwość ta i jej konsekwencje nie mogą być uznane za wynik sprzecznej z prawem działalności, ani za objaw złej woli z jego strony. Nie mogą więc stanowić podstawy do obciążenia osoby pobierającej świadczenie obowiązkiem zwrotu sumy niesłusznie wypłaconej.
Obowiązek zwrotu nie powstaje, gdy decyzja przyznająca świadczenie lub sam jego wymiar były wynikiem błędu organu niezawinionego przez osobę pobierającą świadczenie, gdyż świadczenia tak wypłacone nie są uznawane za świadczenia nienależnie pobrane w rozumieniu przepisu. Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego należy stwierdzić, że jeżeli organ na podstawie stanu faktycznego niewyjaśnionego wskutek własnych zaniedbań przyzna wnioskodawcy świadczenia, do których prawo nie istnieje, wadliwość ta i jej konsekwencje nie mogą być u... rozwiń
Avatar
Ufny / 27 marca 2019 r. o 14:04
Mój Profesor z Krakowa ( Wiedeńczyk ) rzekł mi 10 lat temu. Pamiętaj jak dajesz swe pieniądze do Banku to są wtedy pieniądze Banku. Lepiej trzymaj je w domu to będą w 100% Twoje i basta. I tak robię od 10 lat. Ostatnia moja przygoda z Bankiem ( zamilczę nazwę ) była 10 lat temu. Przed wyjazdem do wnuka za granicę poszedłem do Banku i odpłatnie zleciłem, żeby Bank nie przelewał na konto PGE kwoty miesięcznej za IV kw. bo już całość za rok spłaciłem. Bank mimo mego zlecenia wysłał do PGE kwotę, która była nadpłatą. Bank nie odpowiadał na moją reklamację. Wówczas zadzwoniłem do PGE i tak rzeczywiście kwota ta została wpłacona na konto PGE. Ale PGE na moją prośbę, żeby tę kwotę zwróciło mi albo zaliczyło na poczet nowego roku odpowiedziało mi krótko:" Proszę Pana zwrócić nie zwrócimy ani nie zaliczymy na nowy rok bo wcześniej za mało policzyliśmy Panu przedpłatę". Słowa Pana Profesora pasowały do sprawy jak ulał.
Mój Profesor z Krakowa ( Wiedeńczyk ) rzekł mi 10 lat temu. Pamiętaj jak dajesz swe pieniądze do Banku to są wtedy pieniądze Banku. Lepiej trzymaj je w domu to będą w 100% Twoje i basta. I tak robię od 10 lat. Ostatnia moja przygoda z Bankiem ( zamilczę nazwę ) była 10 lat temu. Przed wyjazdem do wnuka za granicę poszedłem do Banku i odpłatnie zleciłem, żeby Bank nie przelewał na konto PGE kwoty miesięcznej za IV kw. bo już całość za rok spłaciłem. Bank mimo mego zlecenia wysłał do PGE kwotę, która była nadpłatą. Bank nie odpowiadał na moj... rozwiń
Avatar
PP / 27 marca 2019 r. o 12:53
Powstaje pytanie fundamentalne: Czyje są pieniądze na MOIM koncie? A tak na marginesie: szanujący się artyści zatrudniają agentów którzy załatwiają wszystko jak trzeba, albo płacą z własnej kasy jak coś spartolą.
 I to jest bardzo mądre pytanie. Już wam śpieszę z odpowiedzią pieniądze na naszym koncie są własnością banku a my mamy tylko rozczenie o ich zwrot. Dla bardziej dociekliwych polecam wrzucenie w przeglądarkę frazy: Pomyłkowy przelew. Czyje są pieniądze na rachunku bankowym? Blog radcy prawnego. Miłej lektury :)
Avatar
Gość / 27 marca 2019 r. o 11:36
Powstaje pytanie fundamentalne: Czyje są pieniądze na MOIM koncie? A tak na marginesie: szanujący się artyści zatrudniają agentów którzy załatwiają wszystko jak trzeba, albo płacą z własnej kasy jak coś spartolą.
Avatar
Nasa / 27 marca 2019 r. o 02:39
To jest Polska. Premiowane są pomyłki i brak staranności. Czy to urząd czy zwykły obywatel jak się pomylił to zero odpowiedzialności. Dlatego wszędzie mamy taki bajzel. Zwrot pieniędzy to powinna być dobra wola odbiorcy a nie konieczność pod groźbą kary. Jak by jeden z drugim o tym wiedział to by pięć razy umowę przeczytał zanim by podpisał a nie później angażuje sąd i pieniądze podatników żeby naprawiać jego fuszerkę.
Avatar
Gumiś / 27 marca 2019 r. o 02:22
Powinien się zrzec polskiego obywatelstwa o ile jeszcze ma i nie występować w tym kraju. Polska to tylko same kłopoty. Kowal zawinił a cygana powiesili.
Zobacz wszystkie komentarze 36

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Miesiąc zamknięty w pracowni. Tylko praca i medytacja Stanisława Bałdygi

Miesiąc zamknięty w pracowni. Tylko praca i medytacja Stanisława Bałdygi

Denerwuję się tym wszystkim, co dzieje się wkoło nas. Wojna, choroby, niepewność. Ale jak wchodzę do pracowni, za mną się coś zamyka, wchodzę w inny świat – Rozmowa ze Stanisławem Bałdygą, który wraz z żoną Barbarą obchodzi jubileusz 50 lecia pracy artystycznej.

Poseł PiS wraca do Lublina. Powalczy o fotel prezydenta miasta?

Poseł PiS wraca do Lublina. Powalczy o fotel prezydenta miasta?

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Artur Soboń otworzył filię swojego biura poselskiego w Lublinie. Będący wiceministrem finansów parlamentarzysta zapewnia, że nie jest to ruch związany z nadchodzącą kampanią wyborczą.

Radzyń Podlaski. Burmistrz z PiS ma problem z wydaniem pieniędzy od rządu PiS

Radzyń Podlaski. Burmistrz z PiS ma problem z wydaniem pieniędzy od rządu PiS

Pieniądze z Polskiego Ładu na remonty dróg nie przepadną. Takie zagrożenie istniało po tym jako miasto miało problemy z rozstrzygnięciem przetargów. Ale rząd pozwolił zmienić zakresy inwestycji.

AZS UMCS Lublin w znakomitym stylu wygrał turniej półfinałowy mistrzostw Polski U-19

AZS UMCS Lublin w znakomitym stylu wygrał turniej półfinałowy mistrzostw Polski U-19

To były trzy dni koszykarskiego święta w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli

Eksperyment w Cygańskim Lesie. Takie spacery zwiększają zadowolenie z własnego ciała

Eksperyment w Cygańskim Lesie. Takie spacery zwiększają zadowolenie z własnego ciała

Spędzanie czasu w zaśnieżonym otoczeniu poprawia samopoczucie, a chodzenie po zasypanym śniegiem lesie przekłada się na większe zadowolenie z własnego ciała – wykazali naukowcy.

Świdniczanka lepsza od Łady 1945 Biłgoraj, sparingowe wyniki naszych czwartoligowców

Świdniczanka lepsza od Łady 1945 Biłgoraj, sparingowe wyniki naszych czwartoligowców

Udanie gry kontrolne rozpoczął lider grupy drugiej. Świdniczanka rozbiła występującą w zamojskiej klasie okręgowej Ładę 1945 Biłgoraj 6:1. W drużynie trenera Łukasza Gieresza pojawiło się trzech nowych zawodników,

Było zainteresowanie z ekstraklasy, ale Mikołaj Kosior zostaje w Motorze

Było zainteresowanie z ekstraklasy, ale Mikołaj Kosior zostaje w Motorze

W ostatnich tygodniach wielu ważnych zawodników w drużynie Goncalo Feio zdecydowało się podpisać nowe umowy z lubelskim klubem. Kibice z niecierpliwością czekali jednak na wieści odnośnie Mikołaja Kosiora. I jednak się doczekali, bo w niedzielę Motor ogłosił, że zdolny młodzieżowiec też zostaje w zespole na dłużej – kontakt obowiązuje do 2025 roku, z opcją przedłużenia nawet o kolejne dwa lata.

Parkomaty pod Areną Lublin. Od środy koniec z darmowym parkowaniem

Parkomaty pod Areną Lublin. Od środy koniec z darmowym parkowaniem

Od 1 lutego koniec z darmowym parkowaniem obok Areny Lublin. Zmieniają się także zasady korzystania z miejskich parkingów nad Zalewem Zembrzyckim i przy hali Globus

Niepowodzenie Moniki Skinder na młodzieżowych mistrzostwach świata w Kanadzie

Niepowodzenie Moniki Skinder na młodzieżowych mistrzostwach świata w Kanadzie

Monika Skinder odpadła w ćwierćfinale sprintu techniką klasyczną młodzieżowych mistrzostw świata w kanadyjskim Whistler

S19. W końcu będzie się gdzie zatrzymać i odpocząć przy drodze ekspresowej
galeria

S19. W końcu będzie się gdzie zatrzymać i odpocząć przy drodze ekspresowej

Drogowcy zapowiadają otwarcie Miejsc Obsługi Podróżnych przy S19. Kierowcy czekają na to od miesięcy.

Koncert symfoniczny w Filharmonii Lubelskiej
3 lutego 2023, 19:00

Koncert symfoniczny w Filharmonii Lubelskiej

Łukasz Długosz i Roman Perucki wystąpią z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Lubelskiej podczas najbliższego koncertu w budynku przy ul. Curie-Skłodowskiej 5. Wydarzenie odbędzie się 3 lutego o godz. 19.

Lubelskie. Zuchwały napad tuż przed sklepem. Napastnik szedł owinięty w koc

Lubelskie. Zuchwały napad tuż przed sklepem. Napastnik szedł owinięty w koc

Szedł ulicą szczelnie zawinięty w koc. Nagle rzucił się na handlarza rozstawiającego swoje stoisko.

Poseł PiS mówi o miliardach dla lubelskiego. Budżet państwa 2023

Poseł PiS mówi o miliardach dla lubelskiego. Budżet państwa 2023

Sejm przyjął ustawę budżetową na 2023 rok. Ile pieniędzy otrzyma województwo lubelskie?

Studentka Klaudia właśnie sięga po karabin. Mówi wprost, że to przez wojnę w Ukrainie

Studentka Klaudia właśnie sięga po karabin. Mówi wprost, że to przez wojnę w Ukrainie

Nie ukrywają, że rosyjska agresja na Ukrainę wyzwoliła w nich chęć wstąpienia do terytorialsów. Chcą się szkolić, aby w razie „W” być gotowym. W ubiegłym roku w szeregi lubelskiej OT wstąpiło 850 nowych ochotników.

Sportowiec 2022 roku: Celem Anheliny Łysak jest Paryż

Sportowiec 2022 roku: Celem Anheliny Łysak jest Paryż

Zapaśniczka Cementu-Gryfa Chełm Anhelina Łysak zamierza pójść w ślady starszej klubowej koleżanki Katarzyny Krawczyk. Ukrainka w biało-czerwonych barwach do bogatego już dorobku dorzuciła w minionym roku brązowy medal mistrzostw świata. I oczywiście znalazła się w gronie nominowanych do tytułu sportowca roku

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium