Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraj Świat

13 września 2019 r.
10:21

Znany muzyk oskarżony o pedofilię. „Jak jechaliśmy na występy autokarem wkładał mi ręce w bluzkę i w majtki”

38 13 A A

– Odwożąc mnie do domu, zatrzymywał się. Kazał iść na tył samochodu i robić konkretne czynności. Była nauka całowania, masturbacji… jego i mojej. Zgwałcił mnie. To był ostatni raz, kiedy go widziałam – mówi jedna z byłych podopiecznych Krzysztofa Sadowskiego. Śledztwo w sprawie gwałtu i pedofilii, której miał przed laty dopuścić się znany muzyk prowadzi warszawska prokuratura.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Krzysztof Sadowski jest doskonale znany w świecie muzycznym. To organista, kompozytor, współautor piosenek Ireny Santor, Violetty Villas oraz Danuty Rinn. W latach 90. tworzył popularne programy telewizyjne: „Tęczowy Music Box” i „Co jest grane”, których filarem były dziesiątki rozśpiewanych i tańczących dzieci, podopiecznych założonej przez artystę fundacji.

– Był miły, bardzo opiekuńczy. Wychowywałam się bez ojca, on był dobrym wujkiem. Przyjeżdżał do mojego domu rodzinnego i opowiadając mamie, jakie mam umiejętności muzyczne i do prowadzenia programu. W tamtych czasach to był prestiż, jego rodzina była uznawana za porządną. Był postrzegany przez wszystkich, jako człowiek kochający dzieci – wspomina Marta, była podopieczna Krzysztofa Sadowskiego.

Na trop mrocznego oblicza muzyka wpadł blisko rok temu dziennikarz i pisarz Mariusz Zielke. Bohaterka jego kolejnej książki twierdziła, że w dzieciństwie, jako jedna z podopiecznych Sadowskiego była przez niego molestowana. Zielke opublikował swe podejrzenia na założonej w tym celu internetowej stronie.

– Chciałem, żeby ofiary dowiedziały się, że ten sprawca dokonał gwałtu i molestowania na wielu osobach. I od razu zaczęły się zgłaszać ofiary. Już pierwszego dnia było ich dużo – mówi Zielke.

Dziś, po miesiącu od pierwszej publikacji, dziennikarz zebrał blisko 30 relacji kobiet i kilku mężczyzn, którzy twierdzą, że w dzieciństwie byli ofiarami muzyka. Wśród nich jest psycholożka Ewa Gajda.

– On zawsze był wśród dzieci. On zawsze był z nami. Jak jechaliśmy na występy autokarem wkładał mi ręce w bluzkę i w majtki. Później on się przesiadał do innego dziecka i brał je na kolana – mówi Gajda.

– Kiedy wyjechaliśmy na obóz do Kielc, on robił nocne obchody pokojów. Myśmy nocowały po trzy, cztery dziewczynki w pokoju i on przychodził, kiedy dzieci były już w piżamach, siadał na łóżko pod pretekstem, że chce powiedzieć dobranoc i wkładał ręce pod kołdrę. Na początku łaskotał, potem głaskał, wsadzał ręce pod pidżamę – mówi inna była podopieczna Krzysztofa Sadowskiego.

Zatrważającą historię opowiada Ewa Gajda. – Kazał mi się położyć na swoim łóżku pod ścianą, a sam położył się z brzegu. Zaczął dotykać. Zobaczyłam, że ma rozpięty pasek od spodni i rozpięty rozporek. Wtedy się przestraszyłam i uciekłam z pokoju. To był mój ostatni kontakt z Krzysztofem Sadowskim.

Marta, była podopieczna Krzysztofa Sadowskiego została skrzywdzona. - Woził nas na koncerty niebieskim vanem. Było tam masę kocy i kolorowych poduszek, które służyły do nagrań. Zawsze odwożąc mnie do domu zatrzymywał się. Kazał iść na tył i robić konkretne czynności. Była nauka całowania, masturbacji… jego i mojej.

Zgwałcił? – Tak. To był ostatni raz, kiedy go widziałam.

Gdy Ewa Gajda opowiedziała w swoim domu, o tym, co ją spotkało na obozie, jej mama natychmiast złożyła doniesienie o przestępstwie. Sprawa muzyka mogła już wówczas ujrzeć światło dzienne. Ale, prowadzone przez warszawską komendę policji postępowanie trudno dziś uznać za fachowe.

– Siedziałam w pokoju przesłuchań z jakimiś dwiema paniami. Byłam sama, bez mamy. Moja mama wspomina teraz, że przez drzwi słyszała mój płacz. Pamiętam, że policjantki zapytały mnie o datę, kiedy to się wydarzyło. Mając dziesięć lat powiedziałam, że nie wiem. Policjantki powiedziały, że muszę się zdecydować. I pokazałam na kalendarzu. Okazało się, że pokazałam złą datę, że S.. w tym dniu był na wycieczce i był na zdjęciach z tej wycieczki. To było jego alibi, a 10-latka wybrała złą datę. To był powód umorzenia postępowania – mówi Gajda.

Mimo opinii biegłego, że pokrzywdzone dziecko nie kłamie, a jego zeznanie oddaje przebieg zdarzeń, jedyne dotyczące muzyka śledztwo umorzono. Dlaczego przez blisko 30 lat nikt inny nie powiadomił policji o jego zachowaniach wobec dzieci? Ewa Gajda twierdzi, że zna odpowiedź.

– Krzysztof Sadowski był bardzo wpływową osobą. Był mocno związany ze środowiskami policyjnymi, prawniczymi, prokuratorskimi i politycznymi. Wiem to teraz, mając 10 lat nie mogłam tego wiedzieć. Dorośli, którzy funkcjonowali w jego otoczeniu bali się konsekwencji, gdyby na niego donieśli. Konsekwencje dla nich byłyby bardziej negatywne niż dla niego.

W środowisku muzycznym sprawa domniemanych skłonności artysty była przez lata tajemnicą poliszynela, choć otwarcie przyznają to tylko nieliczni artyści młodszego pokolenia.

– Milczenie byłoby przyzwoleniem. Nikt z nas nie był świadkiem tych koszmarnych czynów pana Sadowskiego. Ale chcemy zabrać głos, żeby wesprzeć te kobiety – mówi Aga Zaryan, wokalistka.

– Jeździliśmy na warsztaty do Puław. Zaczynałem w 1991 roku. O tej sprawie się mówiło w naszym środowisku, rozmawiało się ze starszymi osobami – mówi pianista Michał Tokaj.

– Podczas jednego z koncertów finałowych, tych warsztatów, ktoś z publiczności, kiedy Sadowski wyszedł zapowiedzieć koncert, głośno krzyknął: „Zostaw dzieci” – dodaje Sławomir Kurkiewicz.

Czy środowisko muzyczne mogło nie wiedzieć, co się dzieje? - Nie wierzę w to, że nie wiedziało, tym bardziej, że w stowarzyszeniu jazzowym krążył nieszczęsny anonim o tym, że prezes kąpie się pod prysznicami z dziewczynkami w bursie. Powstała nowa norma zachowania. Jakby wszyscy weszli w jego grę, że to jest akceptowane w środowisku. „Dajcie Krzysiowi spokój, niech maca te dziewczynki” – mówi Gajda.

Szefowie Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, którym przez ponad 20 lat zarządzał Krzysztof Sadowski, do dziś twierdzą, że o postępowaniu kolegi wobec dzieci nie mieli pojęcia.

– Polskie Stowarzyszenie Jazzowe jest zszokowane. Mieliśmy dwie duże narady zarządu i rady oraz bardzo poszerzonej grupy muzyków, dziennikarzy i kolegów Sadowskiego – okazało się, że nikt o niczym nie wiedział. Szok jest potworny – mówi Piotr Rodowicz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego.

Jak to możliwe, że przez 30 lat nikt nic nie wiedział? - To bardzo złożona rzecz. Nie podejmuje się wyjaśnienia w krótkiej rozmowie. Na szczęścia dzisiaj nasza świadomość, nasza i społeczna znacznie się zmieniła. Wszyscy wiemy, że pewne gesty i zachowania są naganne. W latach 80., czy 90. nie było to oczywiste. Mam na myśli przykładowo sadzanie sobie małych dziewczynek na kolana – mówi Rodowicz.

Zdaniem Agi Zaryan, sprawa przez wiele lat była zamiatana pod dywan. - Może są osoby, które uważają się winne, bo nie zdawały sobie sprawy, że było to na tak ogromną skalę, są już w tej chwili dziesiątki kobiet, które były pokrzywdzone i troszeczkę brakuje odwagi cywilnej, żeby się na ten temat wypowiadać. Może te osoby dosłownie go nie kryły, ale jeżeli coś wiedziały, to mogą w tej chwili tym ofiarom pomóc.

Po wybuchu afery Krzysztof Sadowski zniknął: nie odbiera telefonu, a w domu – będącego także siedzibą fundacji „Tęcza” - zastaliśmy tylko jego byłą żonę.

Bez odpowiedzi pozostały również spisane i pozostawione muzykowi pytania. Być może uda się je zadać prokuratorom, która od kilku miesięcy prowadzi śledztwo w tej sprawie.

– Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie zgwałcenia dwóch pokrzywdzonych w drugiej połowie lat 90. W chwili zdarzeń z ich udziałem nie miały ukończonego 15 roku życia. Kobiety zgłosiły się do prokuratury, ponadto wskazały listę świadków, jakich w toku postępowania należy przesłuchać.

Byłe podopieczne Krzysztofa Sadowskiego liczą na sprawiedliwość. – Przez wiele lat sprawdzałam jego nazwisko w internecie, żeby zobaczyć, czy coś wypłynęło. A ponieważ nic nie wypływało, myślałam, że jest to moja wina, że sobie to wyobraziłam. Że źle zinterpretowałam fakty i, że może w ten sposób krzywdzę w pamięci tego człowieka – mówi Anna.

– Ze wstydu nie mogłam tego nikomu powiedzieć. Całe życie to trzymałam dla siebie. Przez to mam takie problemy, jakie mam, i w sferze seksualnej, i w sferze prywatnej ma to olbrzymie znaczenie. To jest nieprzepracowana trauma. Uważam, że zmarnował mi życie – mówi Marta.

– Popłakałam się z radości, że już wiadomo, kim jest ten człowiek. To nie jest dobry wujek, to nie jest dobry wychowawca. To nie jest osoba, z która można bezpiecznie zostawić dziecko, czy nastolatkę. Nigdy nie będzie można dopóki on żyje. Uważam, że powinien być izolowany – kwituje Gajda.

e-Wydanie

Komentarze 13

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gabi / 6 dni temu o 12:32
+23
Nikt już nie pamięta i nie wraca do słynnej afery z pedofilską mafią na dworcu centralnym w Warszawie. Miał zostać ujawniony wielki skandal, a cała Polska miała poznać znane nazwiska pedofilów i jednocześnie królujących na ekranach telewizorów celebrytów. Niestety sprawę wyciszono i nigdy nie dowiedzieliśmy się, kim był słynny reżyser pedofil X, znany prezenter telewizyjny Y czy wspaniały prawnik Z. Tym samym nigdy nie doszło do ogólnopolskiej dyskusji prowadzonej przez Gazetę Wyborczą i TVN na temat pedofilii wśród artystów, ludzi mediów i dziennikarzy, czy prawników. Nikt nie pochylił się nad biednymi ofiarami i nie sugerował żadnych pomysłów na uzdrawianie tych środowisk. Nikt też nie nawoływał do publicznego bicia się w piersi i przepraszania. Podobnie było z uciekającym przez całe lata przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, reżyserem Romanem Polańskim. Jeżeli sobie przypomnimy listę znanych postaci biorących go w obronę i mediów współczujących mu szykan polegających na zastosowaniu aresztu domowego w jego szwajcarskiej willi to dojdziemy do zadziwiającego odkrycia ukazującego, że ci obrońcy pełni empatii dla słynnego reżysera to w większości te samie media i ci sami ludzie, którzy stoją w pierwszym szeregu „zwalczających pedofilię” w Kościele. I jeszcze jeden przykład. Po ujawnieniu wstrząsającej afery pedofilskiej, której „bohaterem” stał się Andrzej Samson, guru polskiej psychoterapii i dyżurny ekspert od psychologii w TVN od razu w obronę wzięli go jego kolesie, znane do dzisiaj ekranowe gadające mądre głowy, czyli Jacek Santorski, Wojciech Eichelberger i Janusz Czapiński. W wybielaniu się zboczeńcowi pomagała Gazeta Wyborcza publikując pamiętny tekst „Nie jestem pedofilem”.
Nikt już nie pamięta i nie wraca do słynnej afery z pedofilską mafią na dworcu centralnym w Warszawie. Miał zostać ujawniony wielki skandal, a cała Polska miała poznać znane nazwiska pedofilów i jednocześnie królujących na ekranach telewizorów celebrytów. Niestety sprawę wyciszono i nigdy nie dowiedzieliśmy się, kim był słynny reżyser pedofil X, znany prezenter telewizyjny Y czy wspaniały prawnik Z. Tym samym nigdy nie doszło do ogólnopolskiej dyskusji prowadzonej przez Gazetę Wyborczą i TVN na temat pedofilii wśród artystów, ludzi mediów i ... rozwiń
Avatar
miki / 6 dni temu o 12:39
+19
do pierdla. niech tam zdycha. nie miał szacunku dla młodych żyć - nie wolno mieć litości dla zboka.
Avatar
różowe teczki / 6 dni temu o 10:37
+18
"Pojawiają się hipotezy, że zdobyte podczas SBeckich akcji np.  „Hiacynt” informacje wciąż przydają się w szantażowaniu wysoko postawionych osób, w tym polityków. Ciągle nie została przeprowadzona uczciwa lustracja/dezubekizacja. Czy i wśród polityków są pederaści i pedofile?"
Avatar
"SÓL TEJ IEMI" / 6 dni temu o 10:33
+11
"... BYŁ MOCNO POWIĄZANY ZE ŚRODOWISKAMI  POLICYJNYMI, PRAWNICZYMII,  PROKURATORSKIMI I "POLITYCZNYMI" - no żesz q*va jego mać.... Ziobro DO AKCJI
Avatar
wer / 6 dni temu o 12:08
+6
"... BYŁ MOCNO POWIĄZANY ZE ŚRODOWISKAMI  POLICYJNYMI, PRAWNICZYMII,  PROKURATORSKIMI I "POLITYCZNYMI" - no żesz q*va jego mać.... Ziobro DO AKCJI
 Hejtuj!!!
Avatar
pajacu / 6 dni temu o 11:21
+4
Twój komentarz jest dowodem na to  że pochwalasz zachowanie Sadowskiego,pewnie i Polańskiego
Avatar
Ada / 5 dni temu o 07:20
+1
Nie wierzę, przecież tylko księża molestują...
Avatar
set / 4 dni temu o 17:49
0
Nikt już nie pamięta i nie wraca do słynnej afery z pedofilską mafią na dworcu centralnym w Warszawie. Miał zostać ujawniony wielki skandal, a cała Polska miała poznać znane nazwiska pedofilów i jednocześnie królujących na ekranach telewizorów celebrytów. Niestety sprawę wyciszono i nigdy nie dowiedzieliśmy się, kim był słynny reżyser pedofil X, znany prezenter telewizyjny Y czy wspaniały prawnik Z. Tym samym nigdy nie doszło do ogólnopolskiej dyskusji prowadzonej przez Gazetę Wyborczą i TVN na temat pedofilii wśród artystów, ludzi mediów i dziennikarzy, czy prawników. Nikt nie pochylił się nad biednymi ofiarami i nie sugerował żadnych pomysłów na uzdrawianie tych środowisk. Nikt też nie nawoływał do publicznego bicia się w piersi i przepraszania. Podobnie było z uciekającym przez całe lata przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, reżyserem Romanem Polańskim. Jeżeli sobie przypomnimy listę znanych postaci biorących go w obronę i mediów współczujących mu szykan polegających na zastosowaniu aresztu domowego w jego szwajcarskiej willi to dojdziemy do zadziwiającego odkrycia ukazującego, że ci obrońcy pełni empatii dla słynnego reżysera to w większości te samie media i ci sami ludzie, którzy stoją w pierwszym szeregu „zwalczających pedofilię” w Kościele. I jeszcze jeden przykład. Po ujawnieniu wstrząsającej afery pedofilskiej, której „bohaterem” stał się Andrzej Samson, guru polskiej psychoterapii i dyżurny ekspert od psychologii w TVN od razu w obronę wzięli go jego kolesie, znane do dzisiaj ekranowe gadające mądre głowy, czyli Jacek Santorski, Wojciech Eichelberger i Janusz Czapiński. W wybielaniu się zboczeńcowi pomagała Gazeta Wyborcza publikując pamiętny tekst „Nie jestem pedofilem”.
 100/100
 100/100 rozwiń
Avatar
ilumas nieoper / 6 dni temu o 21:03
0
spokojnie - Watykan nie śpi - ludziska no co wy ??? Ci co zdradzili największy ruch ".................." już dawno nie żyją. Za duża firma - im nie potrzeba sądów. Spokojnie. To jest Państwo w Państwie. Bez obaw. Więcej tego błędu nie popełnią - dlatego wyciekły te wszy w Lublinie - bo gdyby się nie zdradził - to ................... Dobrze zrobił że ostrzegł innych. Ale tutaj zawsze będzie 11 - 13 7 666 . i tak to się kręci od tysięcy lat.
Avatar
heteroj / 6 dni temu o 21:10
-1
Ja mam taki apel do środowisk LPG - Wykażcie się odrobiną TOLERANCJI dla 99% społeczeństwa w którym funkcjonujecie. Zrozumcie potrzeby osób heteroseksualnych i ludu Bożego - już bez dzielenia zaistniałych struktur społecznych. Żyjcie sobie spokojnie i nie udajcie mniejszości - bo przynosicie im tylko wstyd i problemy. Przestańcie nieść razem ze swoimi marszami niezrozumienie dla osób odmiennego zdania od waszego. Ja nie paraduję Wam w pokoju z gromnicą po mieszkaniu. Więc proszę o odrobinę akceptacji dla mojej słabości....
Avatar
set / 4 dni temu o 17:49
0
Nikt już nie pamięta i nie wraca do słynnej afery z pedofilską mafią na dworcu centralnym w Warszawie. Miał zostać ujawniony wielki skandal, a cała Polska miała poznać znane nazwiska pedofilów i jednocześnie królujących na ekranach telewizorów celebrytów. Niestety sprawę wyciszono i nigdy nie dowiedzieliśmy się, kim był słynny reżyser pedofil X, znany prezenter telewizyjny Y czy wspaniały prawnik Z. Tym samym nigdy nie doszło do ogólnopolskiej dyskusji prowadzonej przez Gazetę Wyborczą i TVN na temat pedofilii wśród artystów, ludzi mediów i dziennikarzy, czy prawników. Nikt nie pochylił się nad biednymi ofiarami i nie sugerował żadnych pomysłów na uzdrawianie tych środowisk. Nikt też nie nawoływał do publicznego bicia się w piersi i przepraszania. Podobnie było z uciekającym przez całe lata przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, reżyserem Romanem Polańskim. Jeżeli sobie przypomnimy listę znanych postaci biorących go w obronę i mediów współczujących mu szykan polegających na zastosowaniu aresztu domowego w jego szwajcarskiej willi to dojdziemy do zadziwiającego odkrycia ukazującego, że ci obrońcy pełni empatii dla słynnego reżysera to w większości te samie media i ci sami ludzie, którzy stoją w pierwszym szeregu „zwalczających pedofilię” w Kościele. I jeszcze jeden przykład. Po ujawnieniu wstrząsającej afery pedofilskiej, której „bohaterem” stał się Andrzej Samson, guru polskiej psychoterapii i dyżurny ekspert od psychologii w TVN od razu w obronę wzięli go jego kolesie, znane do dzisiaj ekranowe gadające mądre głowy, czyli Jacek Santorski, Wojciech Eichelberger i Janusz Czapiński. W wybielaniu się zboczeńcowi pomagała Gazeta Wyborcza publikując pamiętny tekst „Nie jestem pedofilem”.
 100/100
 100/100 rozwiń
Avatar
Ada / 5 dni temu o 07:20
+1
Nie wierzę, przecież tylko księża molestują...
Avatar
heteroj / 6 dni temu o 21:10
-1
Ja mam taki apel do środowisk LPG - Wykażcie się odrobiną TOLERANCJI dla 99% społeczeństwa w którym funkcjonujecie. Zrozumcie potrzeby osób heteroseksualnych i ludu Bożego - już bez dzielenia zaistniałych struktur społecznych. Żyjcie sobie spokojnie i nie udajcie mniejszości - bo przynosicie im tylko wstyd i problemy. Przestańcie nieść razem ze swoimi marszami niezrozumienie dla osób odmiennego zdania od waszego. Ja nie paraduję Wam w pokoju z gromnicą po mieszkaniu. Więc proszę o odrobinę akceptacji dla mojej słabości....
Avatar
ilumas nieoper / 6 dni temu o 21:03
0
spokojnie - Watykan nie śpi - ludziska no co wy ??? Ci co zdradzili największy ruch ".................." już dawno nie żyją. Za duża firma - im nie potrzeba sądów. Spokojnie. To jest Państwo w Państwie. Bez obaw. Więcej tego błędu nie popełnią - dlatego wyciekły te wszy w Lublinie - bo gdyby się nie zdradził - to ................... Dobrze zrobił że ostrzegł innych. Ale tutaj zawsze będzie 11 - 13 7 666 . i tak to się kręci od tysięcy lat.
Avatar
Gość / 6 dni temu o 18:18
-2
Juz nawet 20 lat temu wiedzieli z czym powiązać tęczę. Tęcza w nazwie to dowod w sprawie.
Avatar
miki / 6 dni temu o 12:39
+19
do pierdla. niech tam zdycha. nie miał szacunku dla młodych żyć - nie wolno mieć litości dla zboka.
Avatar
Gabi / 6 dni temu o 12:32
+23
Nikt już nie pamięta i nie wraca do słynnej afery z pedofilską mafią na dworcu centralnym w Warszawie. Miał zostać ujawniony wielki skandal, a cała Polska miała poznać znane nazwiska pedofilów i jednocześnie królujących na ekranach telewizorów celebrytów. Niestety sprawę wyciszono i nigdy nie dowiedzieliśmy się, kim był słynny reżyser pedofil X, znany prezenter telewizyjny Y czy wspaniały prawnik Z. Tym samym nigdy nie doszło do ogólnopolskiej dyskusji prowadzonej przez Gazetę Wyborczą i TVN na temat pedofilii wśród artystów, ludzi mediów i dziennikarzy, czy prawników. Nikt nie pochylił się nad biednymi ofiarami i nie sugerował żadnych pomysłów na uzdrawianie tych środowisk. Nikt też nie nawoływał do publicznego bicia się w piersi i przepraszania. Podobnie było z uciekającym przez całe lata przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, reżyserem Romanem Polańskim. Jeżeli sobie przypomnimy listę znanych postaci biorących go w obronę i mediów współczujących mu szykan polegających na zastosowaniu aresztu domowego w jego szwajcarskiej willi to dojdziemy do zadziwiającego odkrycia ukazującego, że ci obrońcy pełni empatii dla słynnego reżysera to w większości te samie media i ci sami ludzie, którzy stoją w pierwszym szeregu „zwalczających pedofilię” w Kościele. I jeszcze jeden przykład. Po ujawnieniu wstrząsającej afery pedofilskiej, której „bohaterem” stał się Andrzej Samson, guru polskiej psychoterapii i dyżurny ekspert od psychologii w TVN od razu w obronę wzięli go jego kolesie, znane do dzisiaj ekranowe gadające mądre głowy, czyli Jacek Santorski, Wojciech Eichelberger i Janusz Czapiński. W wybielaniu się zboczeńcowi pomagała Gazeta Wyborcza publikując pamiętny tekst „Nie jestem pedofilem”.
Nikt już nie pamięta i nie wraca do słynnej afery z pedofilską mafią na dworcu centralnym w Warszawie. Miał zostać ujawniony wielki skandal, a cała Polska miała poznać znane nazwiska pedofilów i jednocześnie królujących na ekranach telewizorów celebrytów. Niestety sprawę wyciszono i nigdy nie dowiedzieliśmy się, kim był słynny reżyser pedofil X, znany prezenter telewizyjny Y czy wspaniały prawnik Z. Tym samym nigdy nie doszło do ogólnopolskiej dyskusji prowadzonej przez Gazetę Wyborczą i TVN na temat pedofilii wśród artystów, ludzi mediów i ... rozwiń
Avatar
wer / 6 dni temu o 12:08
+6
"... BYŁ MOCNO POWIĄZANY ZE ŚRODOWISKAMI  POLICYJNYMI, PRAWNICZYMII,  PROKURATORSKIMI I "POLITYCZNYMI" - no żesz q*va jego mać.... Ziobro DO AKCJI
 Hejtuj!!!
Avatar
pajacu / 6 dni temu o 11:21
+4
Twój komentarz jest dowodem na to  że pochwalasz zachowanie Sadowskiego,pewnie i Polańskiego
Avatar
KL / 6 dni temu o 10:52
-37
Ojej, ojej... Wkładał mi ręce w bluzkę i w majtki!
Zobacz wszystkie komentarze 13

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Nieczyste gry w lubelskim sanepidzie. Pracownicy zarzucają szefowej mobbing i zastraszanie
Alarm 24

Nieczyste gry w lubelskim sanepidzie. Pracownicy zarzucają szefowej mobbing i zastraszanie 0 2

Odwołania szefowej wojewódzkiego sanepidu w Lublinie chce część jej podwładnych. Swojej przełożonej zarzucają mobbing – czują się szkalowani, zastraszani, uporczywie krytykowani. Sprawę zbadają główny inspektor sanitarny i wojewoda.

Narzekają na współpracę z wójtem gm. Biała Podlaska. "To największa bzdura jaką mogę usłyszeć"

Narzekają na współpracę z wójtem gm. Biała Podlaska. "To największa bzdura jaką mogę usłyszeć" 0 2

Trzech radnych z gminy Biała Podlaska narzeka na złą współpracę z wójtem i zbyt wolny rozwój gminy. – To największa bzdura jaką mogę usłyszeć – odpowiada wójt Wiesław Panasiuk (PSL).

Nowe porządki na Starym Mieście w Lublinie. Przedsiębiorcy będą musieli się dostosować

Nowe porządki na Starym Mieście w Lublinie. Przedsiębiorcy będą musieli się dostosować 7 5

Na zlecenie Ratusza powstaje „Księga standardów”, która określi jak mają wyglądać na Starym Mieście piwne ogródki, jak duże mogą być szyldy i gdzie wolno przycupnąć sprzedawcom pamiątek. Urząd Miasta zbiera już sugestie od zainteresowanych mieszkańców Lublina i zaprasza ich na wspólny spacer.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 września 2019 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 19 września 2019 r. 0 0

Liga Mistrzów. Bramki Lewandowskiego i Krychowiaka

Liga Mistrzów. Bramki Lewandowskiego i Krychowiaka 0 0

W hicie pierwszej kolejki Paris Saint Germain grające bez Neymara i Kyliana Mbappe pokonało w Parku Książąt Real Madryt 3:0. Wygrane odniosły też zespoły Roberta Lewandowskiego i Grzegorza Krychowiaka

Ekspresowo budują dojazd do S17. Prace mogą skończyć się szybciej [zdjęcia]
galeria

Ekspresowo budują dojazd do S17. Prace mogą skończyć się szybciej [zdjęcia] 10 8

Szybkie tempo robót przy budowie ul. Kusocińskiego może oznaczać, że inwestycja zakończy się szybciej niż zakładano – przewidują urzędnicy. Planowe zakończenie prac to październik przyszłego roku.

Spotkania w Bramie Grodzkiej: Ulrike Grossarth i Ośrodek Karta
19 września 2019, 16:00

Spotkania w Bramie Grodzkiej: Ulrike Grossarth i Ośrodek Karta 0 0

Ośrodek "Brama Grodzka - Teatr NN" (ul. Grodzka 21) zaprasza na najbliższe spotkania. 19 września o godz. 16 będzie miała miejsce prezentacja Ośrodka Karta, natomiast 25 września o godz. 17 odbędzie się spotkanie z Ulrike Grossarth.

Młodzież z Zamościa wyjdzie na Rynek Wielki, by dołączyć do grona strajkujących

Młodzież z Zamościa wyjdzie na Rynek Wielki, by dołączyć do grona strajkujących 0 2

Młodzi ludzie chcą zwracać uwagę na kryzys klimatyczny. Ale by zrobić to legalnie, powinni mieć zgodę rodziców na wyjście ze szkoły w czasie lekcji.

Kraina Lessowych Wąwozów i Lublin z turystycznymi laurami

Kraina Lessowych Wąwozów i Lublin z turystycznymi laurami 0 5

Kraina Lessowych Wąwozów oraz Lublin zostały nagrodzone tytułami Polska Marka Turystyczna. Z kolei Zamość został zauważony jako kandydat do tego tytułu.

Trudno znaleźć szefa MOSiR w Puławach. Prezydent obniża wymagania dla kandydatów

Trudno znaleźć szefa MOSiR w Puławach. Prezydent obniża wymagania dla kandydatów 1 17

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Puławach po odejściu Antoniego Rękasa wciąż pozostaje bez dyrektora. Pierwszy konkurs nie przyniósł rozstrzygnięcia, więc Ratusz ogłosił nowy. Urzędnicy obniżyli wymagania stawiane kandydatom, zarówno te dotyczące doświadczenia, jak i znajomości poszczególnych ustaw.

Łęczna: Ulica Nadrzeczna do remontu jeszcze w tym roku

Łęczna: Ulica Nadrzeczna do remontu jeszcze w tym roku 0 0

Łęczna uzyskała kolejne dofinansowanie w ramach rządowego Funduszu Dróg Samorządowych.

Jest nowa trasa Marszu Równości w Lublinie. Wystawa militariów już nie przeszkodzi

Jest nowa trasa Marszu Równości w Lublinie. Wystawa militariów już nie przeszkodzi 114 40

W środę do Urzędu Miasta wpłynęło zgłoszenie o zmianie trasy tęczowego pochodu zaplanowanego na 28 września w centrum Lublina.

Eksperci chwalą potencjał gospodarczy Lublina

Eksperci chwalą potencjał gospodarczy Lublina 1 43

W środę ogłoszony został nowy raport o potencjale gospodarczym miasta przygotowany przez firmy Antal, Cushman&Wakefield oraz Vastint.

EKS Start Elbląg – MKS Perła Lublin 21:30. Koncert po przerwie

EKS Start Elbląg – MKS Perła Lublin 21:30. Koncert po przerwie 0 0

Elbląg w poprzednich latach był dla MKS Perła Lublin bardzo trudnym terenem. W tym sezonie mistrzynie Polski są jednak w znakomitej formie i rozbiły Start aż 30:21

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.