Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

30 lipca 2013 r.
19:39
Edytuj ten wpis

Call center Orange: Do łazienki za zgodą szefa. "To może uderzać w godność człowieka"

0 27 A A
 (Archiwum)
(Archiwum)

Pracownica call center Orange w Lublinie skarży się, że z toalety korzysta tylko wtedy, gdy pozwoli na to przełożony. Zdarza się, że dopiero po wielu godzinach. – To może uderzać w godność człowieka – ocenia inspektor pracy

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
"Jak będziesz miał szczęście i podczas 5-minutowej przerwy ktoś jeszcze nie zechce skorzystać z WC, to może zdążysz się załatwić. A jak nie, to czekasz kolejne 60 min, aż będziesz miał prawo wstać od komputera”.

To fragment listu, który przyszedł do naszej redakcji. Jedna z konsultantek telefonicznych pracująca w lubelskim call center Orange opisała obowiązujące w nim warunki. Twierdzi, że przerwy w pracy ustalane są z góry i nie uwzględniają potrzeb pracowników.

Przeczytaj cały list konsultantki z lubelskiego call center Orange: Jak wygląda praca w Orange call center (list czytelnika)


– Na siku nie idziemy wtedy, kiedy nam się chce, tylko wtedy, kiedy szefostwu pasuje – przedstawia sytuację pracownica firmy. I podaje szczegóły: Gdy przychodzimy na 10 godzin do pracy, przykładowo od 9 do 19 (bardzo popularne zmiany), przerwa zazwyczaj jest ustalona dopiero po godz. 16. Czyli przez 7 godz. od rana trzeba siedzieć na stanowisku.

Zdaniem autorki listu przerwa nie może trwać dłużej niż 5 minut. – Jeśli przekroczysz swoją 5-minutową przerwę to po powrocie do stanowiska będziesz miał co najmniej dwa maile, dlaczego twoja przerwa trwała 5 minut i 50 sekund – twierdzi nasza Czytelniczka. I kończy apelem do kierownictwa call center: Oprócz słuchawek, które dostajemy jako "sprzęt służbowy” prosimy o przyznanie paczki pampersów na tydzień. To niezbędne wyposażenie każdego konsultanta.

>> Chcesz opisać warunki w jakich pracujesz? Czekamy na Wasze sygnały: alarm24@dziennikwschodni.pl

– W każdym call center Orange obowiązują zasady wynikające z kodeksu pracy oraz przepisów BHP – wyjaśnia Maria Piskier z biura prasowego Orange Polska. – Sposób zorganizowania przerw śniadaniowych został ustalony zgodnie z rekomendacjami oraz preferencjami pracowników. Uzgodnione także zostały odstępstwa od tych zasad, które pozwalają na zachowanie prawidłowej pracy całego call center.

A co w tej kwestii mówi prawo? – Każdy pracownik, który pracuje co najmniej 6 godzin dziennie ma prawo do 15-minutowej, płatnej przerwy śniadaniowej. Nie może być ona ani na samym początku pracy, ani też pod jej koniec – mówi Danuta Serwinowska, p.o. z-cy okręgowego inspektora pracy w Lublinie.

A co z potrzebami fizjologicznymi pracowników? – Tu pracodawca powinien kierować się rozsądkiem i zasadami współżycia społecznego – uważa Serwinowska. – I zaznacza: Praca w call center to nie jest praca dyspozytora pogotowia, gdzie odejście od stanowiska, bez zapewnienia zastępstwa, może mieć tragiczne konsekwencje. Tu nie ma powodu, by odmówić pracownikowi wyjścia do toalety. Jeśli są takie sytuacje, może to uderzać w godność człowieka.


Komentarze 27

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 5 września 2013 o 10:38
0

Ja  jebie ,ludzie nie podoba się to wypad. Nikt nie każe wam tu siedzieć ,nie ma problemu ze złożeniem wypowiedzenia ,na wasze miejsce przyjdzie  10-ciu innych,

Zapomnieliście napisać ,że po każdej godzinie macie 5min przerwy  od monitora oraz dod. 30 minut obiadowej.  Nie raz zdarzyło mi się przekroczyć przerwę albo pójść nie grafikowo i nikt mi za to głowy nie urwał. Więc nie wyolbrzymiajcie problemu. Ja pracuje już prawie 3 lata, przez rok byłam na umowach miesięcznych i nawet nie pomyślałam żeby narzekać. Oczywiście czekałam aż dostane lepszą umowę, wyrabiałam parametry i po roku ją dostałam .

Teraz te łebki co przychodzą są mega roszczeniowi i mają za duże oczekiwania co do pracy w cc.  Dodatkowo nikt nie poruszył kwestii, że są konkursy oraz premie za dobre wyniki. Oczywiście nikt o tym nie wspomniał bo teraz nowy pracownik  jak przychodzi to się opier***a i nie umie wyrobić dobrych parametrów.

Skoro jesteście tacy odważni w gazecie , z podpisem "pracownik", to bądźcie też odważni żeby pójść do kierownika sekcji, wydziału lub dyrektora żeby powiedzieć co leży Wam na sercu.

Przyszliście tu z własnej woli, możecie pójść na kase w tesco czy leclerc i wtedy będziecie mieć umowa o zlecenie,5 zł za godzinie, siku możliwe tylko w ostateczności, skoro to uważacie za lepsze to na co czekacie, są przyjęcia na bieżąco.

Siedzicie w klimatyzowanym pomieszczeniu, macie higienę pracy oraz komfort.

Skoro są takie obiekcje do pracy w orange, to ciekawe dlaczego tu idziecie? macie inne alternatywy :

kasjerka, ochroniarz, sprzątaczka albo siedzenie na zasiłku.

Jak przychodzi do pracy nowy pracownik np w maju lub czerwcu to liczy  że w lipcu dostanie 2 tygodnie urlopu, to już jest żałosne, w żadnym zakładziepracy nie oczekujcie czegoś takiego.

Jeśli macie dodatkowe tytułu mgr czy inż. , i studiowaliście dziennie ,  wybierając  kierunek bez żadnej perspektywy do gratuluje.

Przychodzi taki człowiek  do pracy w wieku 26 lat i w cv ma wpisane studia i kropka.

Ja rozumiem kierunki medycyna, budownictwo i takie kierunki które faktycznie nadają się na studia dzienne to ok. ale jak przychodzi student który przez 5 lat się bawił i czasami pościągał na egzaminach , i tak naprawdę nic nie wyniósł ze studiów i teraz czuje się super panem to gratuluje. powiedzmy sobie szczerze że to już jest głupota oraz lenistwo takich osób,

Ja pracując 3 lata w orange  właśnie równolegle kończe 3 rok studiów. da się? Mam 22 lata a w cv już kilka puntków.  Nie mówię ,że zgadzam się ze wszystkim co się w tej firmie dzieje bo czasami faktycznie się przesadzają a to wszsytsko jest kwestią dogadania się .

I ostatnia sprawa, udostępnianie na forum wew. Procedur co do obsługi kl, lub podawanie nazwy trybów lub aplikacji na których pracujemy jest niesamowicie szczeniackie oraz nieprofesjonalne.

Miałabym jeszcze kilka wątków do poruszenia ale może zostawię to na później. Z chęcią podpisałabym się imieniem i nazwiskiem ale widze że nikt tego tu nie robi.

Widać ,że jesteś blisko przełożonego i mu skaczesz jak ..... aby obiąć wyższe stanowisko .

A 99 % pracowników jak by mogło to by z tej Firmy odeszło .

To mój staż 4 lata i wiem więcej więc Twoja wypowiedz jest na prawdę bardzo podła .

Widać ,że jesteś blisko przełożonego i mu skaczesz jak ..... aby obiąć wyższe stanowisko .

A 99 % pracowników jak by mogło to by z tej Firmy odeszło .

To mój staż 4 lata i wiem więcej więc Twoja wypowiedz jest na prawdę bardzo podła .

rozwiń
Avatar
balon / 21 sierpnia 2013 o 00:29
0

To jeszcze w pewnym sensie nic. Wyobraźcie sobie, że kierownik sekcji (KIEROWNIK!) złożonej z pracowników outsourcingowych zarabia netto 200-400 złotych więcej od najniższej krajowej (również netto). Tak, pensja oscyluje w granicach 1400-1600 złotych! Pensja człowieka, który jest odpowiedzialny za swój zespół, odpowiedzialny za tematy (jak sell, b2p, różne projekty w Krk) w danym wydziale, odpowiedzialny za wiele rzeczy i przed wieloma osobami nad sobą. Ten sam kierownik, ale zatrudniony już przez Orange Customer Service (dawniej TP) może liczyć na minimum dwukrotność tej pensji, plus coroczne podwyżki, a dodatkowo pakiet socjalny: opieka medyczna, karty na siłownie i do kubów fitness, karty zniżkowe, wyjazdy pracownicze, dofinansowania do wczasów, dla dzieci, itp.
Kierownik outsourcingowy? Może o tym zapomnieć! Pracuje tak samo, z tymi samymi tematami, problemami i tą samą odpowiedzialnościa przed swoim szefem za "tysiąc pięćset"! Dodajmy, że warianty zatrudnienia to "umowa o pracę tymczasową" z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia podpisywana na jeden miesiąc co miesiąc, albo taka sama na trzy miesiące, albo na maksymalnie półtora roku (obejście prawa - po tym czasie zmieniana jest agencja pracy tymczasowej na inną i kolejne półtora roku można tam pracować). Jeśli zgodzi się "ktoś wyżej", to można dostać "umowę o pracę" na maksymalny okres 5 lat z okresem wypowiedzenia wynoszącym... również dwa tygodnie! I nic więcej. Tak powinna wyglądać umowa kierownika?
Dodam, że gdyby nie fakt, że udało mi się załapać do zespołu sprzedażowego, gdzie dostanę jeszcze kwartalną premię, to nie wiem, jak wyglądała by moja praca w dalszej perspektywie z rodziną? Współczuję moim kolegom - innym kierownikom outsourcingowym - którzy do takiego zespołu się nie załapali. Mają mówiąc wprost przesrane. Za więcej można siedzieć na kasie w Biedronce, a i pakiet socjalny dodają, bo zaczęli dbać o swoich pracowników po licznych aferach z warunkami pracy. Może i u nas trzeba, by ktoś zobaczył, jak Orange traktuje swoich pracowników i jak wynagradza tych, którzy na pierwszej linii w kontakcie z klientem bezpośrednio są odpowiedzialni za wizerunek firmy i tych, którzy są odpowiedzialni za tych odpowiedzialnych!
P.S. Ale szuczny trzeci wydział zabierający po kawałku dwóm dotychczasowym przy dwóch różnych ulicach, żeby dać fuche starej babie, która robiła do tej pory co innego i nikt jej nie chciał i zapewnić jej godną emeryturę to się dało utworzyć....
A i dodam, że nie da się nic powiedzieć publicznie źle, bo zaraz jakiś zwierz cię zwolni. Albo Kłoczewiak jak gdyby nigdy nic będzie zwalał winę na agencje pracy tymczasowej i że to nie jego wina i że wszystko jest przecież fajnie!! A Kudlakowa?!! Ona chce mieć WYNIK!!!!

To jeszcze w pewnym sensie nic. Wyobraźcie sobie, że kierownik sekcji (KIEROWNIK!) złożonej z pracowników outsourcingowych zarabia netto 200-400 złotych więcej od najniższej krajowej (również netto). Tak, pensja oscyluje w granicach 1400-1600 złotych! Pensja człowieka, który jest odpowiedzialny za swój zespół, odpowiedzialny za tematy (jak sell, b2p, różne projekty w Krk) w danym wydziale, odpowiedzialny za wiele rzeczy i przed wieloma osobami nad sobą. Ten sam kierownik, ale zatrudniony już przez Orange Customer Service (dawniej TP) może... rozwiń

Avatar
Izabela Banach / 14 sierpnia 2013 o 14:34
0

Pracowałam tam w 2005/2006 roku i nie wierzę, że zmieniło się tak bardzo, bo już wtedy ludzie tak samo narzekali. Nie ma zresztą pracy, w której by tego nie robili, a jak słyszę, że nad wejściem do czyjejś pracy powinno być napisane "Arbeit macht frei" to mi się już rzygać chce. Jak ja tam pracowałam, to było jasno powiedziane, że do ubikacji zawsze możemy wyjść, co zresztą uważam za oczywiste i samo pytanie o zgodę to uwłaczanie własnej godności i pokazywanie jak mogą Cię traktować. Autorka sama sobie jest winna. Zawsze wychodziłam na przerwę, kiedy byłam głodna i nigdy nie miałam z tego powodu problemów. Jeśli chodzi o wolne, to dostałam urlop kiedy chciałam, a ludzie, którzy narzekają chcą zazwyczaj urlopu zaraz po rozpoczęciu pracy koniecznie w wyznaczonym terminie. Autorka pisze, że trzeba załatwiać L4 jak chce się jeden dzień wolnego, ja pamiętam, że był urlop na żądanie, który na pewno nie jest dostępny w każdej pracy. Jeśli to zmienili, to się nie dziwię, ludzie to oczywiście za bardzo wykorzystywali. Podejrzewam, że to jest pierwsza praca autorki i współczuję podejścia, bo jeszcze duuużo ją zdziwi w "lepszych" pracach i może zatęsknić za Orange. Biedna musi codziennie taszczyć kubek i słuchawki. Może jeszcze jedzenie i kawę? Bezczelni. Zaraz będzie artykuł, że złamała kręgosłup od tego dźwigania, skoro już ma anemię od pracy. Kawa była za darmo z automatu jak tam pracowałam, ale każdy nią gardził. Teraz pewnie jest lepsza, ale o dziwo trzeba za nią płacić, a przecież tak mało zarabiają. To dlaczego nie pójdziesz do lepszej pracy? Nie ma? No patrz. To może dopóki nie zrealizujesz swojego planu i nie ukończysz studiów utrzymując się z Orange (bo nie widzę innego powodu pracowania tam) zacznij dostrzegać zalety tej pracy, niestety są w Lublinie gorsze, nie bez powodu tylu ludzi tam lgnie.

Do ana: Ja prawie nie używałam żółtego. Wszelkie zgłoszenia, reklamacje i co tam jeszcze musisz zapisać w systemie masz zapisać podczas rozmowy z klientem prosząc go o cierpliwość. Marnuj jego czas, nie swój. Nie przypominam sobie, żeby mnie prosili o przyjście w dzień wolny, ale gdybym nie chciała na pewno bym odmówiła. Nie zostawałabym też dłużej, chociaż zawsze zgłaszałam taką chęć. Skoro tak mało się tam zarabia, to trzeba korzystać z szansy zarobienia więcej. Co do uprzywilejowanych pracujących 8-16 to ich przywilej polega na tym, że o to poprosili. Kiedykolwiek o to spytałaś? Zazwyczaj narzekają Ci, którzy nigdy nawet nie zgłaszali żadnej prośby, inni idą, pytają i o dziwo dostają. Nie od tej osoby, to od następnej, ale sami Ci nic nie zaproponują. Nikt do Ciebie nie przyjdzie z awansem ani lepszą umową, trzeba się o to przynajmniej upomnieć.

Do Subject dleaven: Mam taką super robotę, że nie chce deptać po innych, tylko uświadomić im, że też mogą mieć, jeżeli zaczną cokolwiek w tym kierunku robić. Nie wiem czy wystarczy chcieć. Wierzę Ci, że chcesz, ale o wiele bardziej chcesz siedzieć w miejscu i narzekać na świat dookoła obwiniając innych. Zadaj sobie pytanie co zrobiłaś i jakie posiadasz kwalifikacje/wykształcenie, aby zasłużyć na lepszą pracę lub lepsze traktowanie. Tak, praca leży na ulicy i jestem pewna, że nigdy nie chciało Ci się nawet po nią schylić, nie wspominając o większym wysiłku. Za dobrze Ci w swoim komfortowym świecie, w którym jesteś poszkodowaną i każdy Ci współczuje, bo pewnie tylko takimi się otaczasz. Zarówno ci jak i ci, którzy mówią, że wystarczy chcieć mają Cię glęboko. Tylko od Ciebie zależy czy chcesz wyjść ze świata, który tyle czasu budowałaś i odnaleźć się w otaczającym. Powodzenia w dorastaniu lub znalezieniu podobnych ludzi, z którymi wspólnie można do końca życia ubolewać nad rzeczywistością. Wcale ich nie brakuje.

Pracowałam tam w 2005/2006 roku i nie wierzę, że zmieniło się tak bardzo, bo już wtedy ludzie tak samo narzekali. Nie ma zresztą pracy, w której by tego nie robili, a jak słyszę, że nad wejściem do czyjejś pracy powinno być napisane "Arbeit macht frei" to mi się już rzygać chce. Jak ja tam pracowałam, to było jasno powiedziane, że do ubikacji zawsze możemy wyjść, co zresztą uważam za oczywiste i samo pytanie o zgodę to uwłaczanie własnej godności i pokazywanie jak mogą Cię traktować. Autorka sama sobie jest winna. Zawsze wychodziłam na pr... rozwiń

Avatar
beti / 5 sierpnia 2013 o 11:47
0

Pracowałam tam kilka lat. Nie uderzał mnie fakt wzywania na dodatkowe dyżury czy pozostawania po godzinach, ponieważ juz na rozmowie kwalifikacyjnej byłam pytana o dyspozycyjność, stawki godzinowe też były mi znane przed podpisaniem kolejnych aneksów. Przerwy, parametry dało się pogodzić, wyniki MBO były odzwierciedleniem miksu zaangażowania w pracę oraz kreatywności;p Mnie najbardziej przeszkadzało obsadzanie stanowisk psełdo decyzyjnych (rozkazy szły z wawy i były czołobitnie realizowane przez "managerów") przez tępe jesiony. Większośc liderek/koordynatorek to były laski zajęte malowaniem pazurków, plotkowaniem i kolorowaniem czcionki w mailach, których treść, forma i styl tylko potwierdzała moją opinię o kompetencjach tych osób. BUrdelem zarządzał gość o wyglądzie kloszarda, który za nic miał podledłych mu ludzi, w sumie mu się nie dziwię, kadra z uwielbieniem lizała mu d.. nie kwestionując niszczących decyzji, wręcz z fanatyzmem w oczach przekazywała w dół te głupoty do realizacji (z tego co pamiętam, celowała w tym Pani P.R).

Pracowałam tam kilka lat. Nie uderzał mnie fakt wzywania na dodatkowe dyżury czy pozostawania po godzinach, ponieważ juz na rozmowie kwalifikacyjnej byłam pytana o dyspozycyjność, stawki godzinowe też były mi znane przed podpisaniem kolejnych aneksów. Przerwy, parametry dało się pogodzić, wyniki MBO były odzwierciedleniem miksu zaangażowania w pracę oraz kreatywności;p Mnie najbardziej przeszkadzało obsadzanie stanowisk psełdo decyzyjnych (rozkazy szły z wawy i były czołobitnie realizowane przez "managerów") przez tępe jesiony. Większośc ... rozwiń

Avatar
spec / 4 sierpnia 2013 o 16:07
0

I faktycznie towarzystwo wystaje na papierosku bezpośrednio przed wejściem do dużego budynku. Często nie można przejść obok nich żeby się nie sztachnąć. A potem najarane towarzystwo wsiada do windy żeby wyjechać na drugie piętro.

Avatar
pracownik / 4 sierpnia 2013 o 11:09
0

Ja  jebie ,ludzie nie podoba się to wypad. Nikt nie każe wam tu siedzieć ,nie ma problemu ze złożeniem wypowiedzenia ,na wasze miejsce przyjdzie  10-ciu innych,

Zapomnieliście napisać ,że po każdej godzinie macie 5min przerwy  od monitora oraz dod. 30 minut obiadowej.  Nie raz zdarzyło mi się przekroczyć przerwę albo pójść nie grafikowo i nikt mi za to głowy nie urwał. Więc nie wyolbrzymiajcie problemu. Ja pracuje już prawie 3 lata, przez rok byłam na umowach miesięcznych i nawet nie pomyślałam żeby narzekać. Oczywiście czekałam aż dostane lepszą umowę, wyrabiałam parametry i po roku ją dostałam .

Teraz te łebki co przychodzą są mega roszczeniowi i mają za duże oczekiwania co do pracy w cc.  Dodatkowo nikt nie poruszył kwestii, że są konkursy oraz premie za dobre wyniki. Oczywiście nikt o tym nie wspomniał bo teraz nowy pracownik  jak przychodzi to się opierdala i nie umie wyrobić dobrych parametrów.

Skoro jesteście tacy odważni w gazecie , z podpisem "pracownik", to bądźcie też odważni żeby pójść do kierownika sekcji, wydziału lub dyrektora żeby powiedzieć co leży Wam na sercu.

Przyszliście tu z własnej woli, możecie pójść na kase w tesco czy leclerc i wtedy będziecie mieć umowa o zlecenie,5 zł za godzinie, siku możliwe tylko w ostateczności, skoro to uważacie za lepsze to na co czekacie, są przyjęcia na bieżąco.

Siedzicie w klimatyzowanym pomieszczeniu, macie higienę pracy oraz komfort.

Skoro są takie obiekcje do pracy w orange, to ciekawe dlaczego tu idziecie? macie inne alternatywy :

kasjerka, ochroniarz, sprzątaczka albo siedzenie na zasiłku.

Jak przychodzi do pracy nowy pracownik np w maju lub czerwcu to liczy  że w lipcu dostanie 2 tygodnie urlopu, to już jest żałosne, w żadnym zakładziepracy nie oczekujcie czegoś takiego.

Jeśli macie dodatkowe tytułu mgr czy inż. , i studiowaliście dziennie ,  wybierając  kierunek bez żadnej perspektywy do gratuluje.

Przychodzi taki człowiek  do pracy w wieku 26 lat i w cv ma wpisane studia i kropka.

Ja rozumiem kierunki medycyna, budownictwo i takie kierunki które faktycznie nadają się na studia dzienne to ok. ale jak przychodzi student który przez 5 lat się bawił i czasami pościągał na egzaminach , i tak naprawdę nic nie wyniósł ze studiów i teraz czuje się super panem to gratuluje. powiedzmy sobie szczerze że to już jest głupota oraz lenistwo takich osób,

Ja pracując 3 lata w orange  właśnie równolegle kończe 3 rok studiów. da się? Mam 22 lata a w cv już kilka puntków.  Nie mówię ,że zgadzam się ze wszystkim co się w tej firmie dzieje bo czasami faktycznie się przesadzają a to wszsytsko jest kwestią dogadania się .

I ostatnia sprawa, udostępnianie na forum wew. Procedur co do obsługi kl, lub podawanie nazwy trybów lub aplikacji na których pracujemy jest niesamowicie szczeniackie oraz nieprofesjonalne.

Miałabym jeszcze kilka wątków do poruszenia ale może zostawię to na później. Z chęcią podpisałabym się imieniem i nazwiskiem ale widze że nikt tego tu nie robi.

Ja  jebie ,ludzie nie podoba się to wypad. Nikt nie każe wam tu siedzieć ,nie ma problemu ze złożeniem wypowiedzenia ,na wasze miejsce przyjdzie  10-ciu innych,

Zapomnieliście napisać ,że po każdej godzinie macie 5min przerwy  od monitora oraz dod. 30 minut obiadowej.  Nie raz zdarzyło mi się przekroczyć przerwę albo pójść nie grafikowo i nikt mi za to głowy nie urwał. Więc nie wyolbrzymiajcie problemu. Ja pracuje już prawie 3 lata, przez rok byłam na umowach miesięcznych i nawet nie pomyślałam żeby narzekać. Oc... rozwiń

Avatar
meg / 1 sierpnia 2013 o 11:45
0

Do autorki tekstu: po co konsultujesz przerwy?

 święta racja

Avatar
meg / 1 sierpnia 2013 o 11:41
0

pracuję w orange i absolutnie nie zgadzam się z tym artykułem; niedługo zaczną opowiadać że w pampersach siedzimy przy stanowiskach... przerwy są ustalane zgodnie z kodeksem pracy i mnie jakoś nikt nie terroryzuje, nawet jak przekroczę przerwę i jestem na niej 7 minut; nie muszę pytać o zgodę na wyjście do łazienki, jedyne na co narzekam to idiotyczne grafiki;

a że ktoś nie wie  że w pracy trzeba pracować a nie plotkować z koleżankami to już inna kwestia

Avatar
dddd / 31 lipca 2013 o 16:58
0

no to właśnie kierownicy ;)

albo inny departament, wszędzie jest różnie - są przeciez windykacje, sprzedaż, itp. Zapewne chodzi o tych kons którzy dzwonią i wciskają kity na linii

Avatar
jerzyk / 31 lipca 2013 o 16:14
0
Niestety, osoby palące to akurat nie są kierownicy. Widać, że to młodzi i niezbyt dobrze wychowani ludzie
Avatar
Gość / 5 września 2013 o 10:38
0

Ja  jebie ,ludzie nie podoba się to wypad. Nikt nie każe wam tu siedzieć ,nie ma problemu ze złożeniem wypowiedzenia ,na wasze miejsce przyjdzie  10-ciu innych,

Zapomnieliście napisać ,że po każdej godzinie macie 5min przerwy  od monitora oraz dod. 30 minut obiadowej.  Nie raz zdarzyło mi się przekroczyć przerwę albo pójść nie grafikowo i nikt mi za to głowy nie urwał. Więc nie wyolbrzymiajcie problemu. Ja pracuje już prawie 3 lata, przez rok byłam na umowach miesięcznych i nawet nie pomyślałam żeby narzekać. Oczywiście czekałam aż dostane lepszą umowę, wyrabiałam parametry i po roku ją dostałam .

Teraz te łebki co przychodzą są mega roszczeniowi i mają za duże oczekiwania co do pracy w cc.  Dodatkowo nikt nie poruszył kwestii, że są konkursy oraz premie za dobre wyniki. Oczywiście nikt o tym nie wspomniał bo teraz nowy pracownik  jak przychodzi to się opier***a i nie umie wyrobić dobrych parametrów.

Skoro jesteście tacy odważni w gazecie , z podpisem "pracownik", to bądźcie też odważni żeby pójść do kierownika sekcji, wydziału lub dyrektora żeby powiedzieć co leży Wam na sercu.

Przyszliście tu z własnej woli, możecie pójść na kase w tesco czy leclerc i wtedy będziecie mieć umowa o zlecenie,5 zł za godzinie, siku możliwe tylko w ostateczności, skoro to uważacie za lepsze to na co czekacie, są przyjęcia na bieżąco.

Siedzicie w klimatyzowanym pomieszczeniu, macie higienę pracy oraz komfort.

Skoro są takie obiekcje do pracy w orange, to ciekawe dlaczego tu idziecie? macie inne alternatywy :

kasjerka, ochroniarz, sprzątaczka albo siedzenie na zasiłku.

Jak przychodzi do pracy nowy pracownik np w maju lub czerwcu to liczy  że w lipcu dostanie 2 tygodnie urlopu, to już jest żałosne, w żadnym zakładziepracy nie oczekujcie czegoś takiego.

Jeśli macie dodatkowe tytułu mgr czy inż. , i studiowaliście dziennie ,  wybierając  kierunek bez żadnej perspektywy do gratuluje.

Przychodzi taki człowiek  do pracy w wieku 26 lat i w cv ma wpisane studia i kropka.

Ja rozumiem kierunki medycyna, budownictwo i takie kierunki które faktycznie nadają się na studia dzienne to ok. ale jak przychodzi student który przez 5 lat się bawił i czasami pościągał na egzaminach , i tak naprawdę nic nie wyniósł ze studiów i teraz czuje się super panem to gratuluje. powiedzmy sobie szczerze że to już jest głupota oraz lenistwo takich osób,

Ja pracując 3 lata w orange  właśnie równolegle kończe 3 rok studiów. da się? Mam 22 lata a w cv już kilka puntków.  Nie mówię ,że zgadzam się ze wszystkim co się w tej firmie dzieje bo czasami faktycznie się przesadzają a to wszsytsko jest kwestią dogadania się .

I ostatnia sprawa, udostępnianie na forum wew. Procedur co do obsługi kl, lub podawanie nazwy trybów lub aplikacji na których pracujemy jest niesamowicie szczeniackie oraz nieprofesjonalne.

Miałabym jeszcze kilka wątków do poruszenia ale może zostawię to na później. Z chęcią podpisałabym się imieniem i nazwiskiem ale widze że nikt tego tu nie robi.

Widać ,że jesteś blisko przełożonego i mu skaczesz jak ..... aby obiąć wyższe stanowisko .

A 99 % pracowników jak by mogło to by z tej Firmy odeszło .

To mój staż 4 lata i wiem więcej więc Twoja wypowiedz jest na prawdę bardzo podła .

Widać ,że jesteś blisko przełożonego i mu skaczesz jak ..... aby obiąć wyższe stanowisko .

A 99 % pracowników jak by mogło to by z tej Firmy odeszło .

To mój staż 4 lata i wiem więcej więc Twoja wypowiedz jest na prawdę bardzo podła .

rozwiń
Avatar
balon / 21 sierpnia 2013 o 00:29
0

To jeszcze w pewnym sensie nic. Wyobraźcie sobie, że kierownik sekcji (KIEROWNIK!) złożonej z pracowników outsourcingowych zarabia netto 200-400 złotych więcej od najniższej krajowej (również netto). Tak, pensja oscyluje w granicach 1400-1600 złotych! Pensja człowieka, który jest odpowiedzialny za swój zespół, odpowiedzialny za tematy (jak sell, b2p, różne projekty w Krk) w danym wydziale, odpowiedzialny za wiele rzeczy i przed wieloma osobami nad sobą. Ten sam kierownik, ale zatrudniony już przez Orange Customer Service (dawniej TP) może liczyć na minimum dwukrotność tej pensji, plus coroczne podwyżki, a dodatkowo pakiet socjalny: opieka medyczna, karty na siłownie i do kubów fitness, karty zniżkowe, wyjazdy pracownicze, dofinansowania do wczasów, dla dzieci, itp.
Kierownik outsourcingowy? Może o tym zapomnieć! Pracuje tak samo, z tymi samymi tematami, problemami i tą samą odpowiedzialnościa przed swoim szefem za "tysiąc pięćset"! Dodajmy, że warianty zatrudnienia to "umowa o pracę tymczasową" z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia podpisywana na jeden miesiąc co miesiąc, albo taka sama na trzy miesiące, albo na maksymalnie półtora roku (obejście prawa - po tym czasie zmieniana jest agencja pracy tymczasowej na inną i kolejne półtora roku można tam pracować). Jeśli zgodzi się "ktoś wyżej", to można dostać "umowę o pracę" na maksymalny okres 5 lat z okresem wypowiedzenia wynoszącym... również dwa tygodnie! I nic więcej. Tak powinna wyglądać umowa kierownika?
Dodam, że gdyby nie fakt, że udało mi się załapać do zespołu sprzedażowego, gdzie dostanę jeszcze kwartalną premię, to nie wiem, jak wyglądała by moja praca w dalszej perspektywie z rodziną? Współczuję moim kolegom - innym kierownikom outsourcingowym - którzy do takiego zespołu się nie załapali. Mają mówiąc wprost przesrane. Za więcej można siedzieć na kasie w Biedronce, a i pakiet socjalny dodają, bo zaczęli dbać o swoich pracowników po licznych aferach z warunkami pracy. Może i u nas trzeba, by ktoś zobaczył, jak Orange traktuje swoich pracowników i jak wynagradza tych, którzy na pierwszej linii w kontakcie z klientem bezpośrednio są odpowiedzialni za wizerunek firmy i tych, którzy są odpowiedzialni za tych odpowiedzialnych!
P.S. Ale szuczny trzeci wydział zabierający po kawałku dwóm dotychczasowym przy dwóch różnych ulicach, żeby dać fuche starej babie, która robiła do tej pory co innego i nikt jej nie chciał i zapewnić jej godną emeryturę to się dało utworzyć....
A i dodam, że nie da się nic powiedzieć publicznie źle, bo zaraz jakiś zwierz cię zwolni. Albo Kłoczewiak jak gdyby nigdy nic będzie zwalał winę na agencje pracy tymczasowej i że to nie jego wina i że wszystko jest przecież fajnie!! A Kudlakowa?!! Ona chce mieć WYNIK!!!!

To jeszcze w pewnym sensie nic. Wyobraźcie sobie, że kierownik sekcji (KIEROWNIK!) złożonej z pracowników outsourcingowych zarabia netto 200-400 złotych więcej od najniższej krajowej (również netto). Tak, pensja oscyluje w granicach 1400-1600 złotych! Pensja człowieka, który jest odpowiedzialny za swój zespół, odpowiedzialny za tematy (jak sell, b2p, różne projekty w Krk) w danym wydziale, odpowiedzialny za wiele rzeczy i przed wieloma osobami nad sobą. Ten sam kierownik, ale zatrudniony już przez Orange Customer Service (dawniej TP) może... rozwiń

Avatar
Izabela Banach / 14 sierpnia 2013 o 14:34
0

Pracowałam tam w 2005/2006 roku i nie wierzę, że zmieniło się tak bardzo, bo już wtedy ludzie tak samo narzekali. Nie ma zresztą pracy, w której by tego nie robili, a jak słyszę, że nad wejściem do czyjejś pracy powinno być napisane "Arbeit macht frei" to mi się już rzygać chce. Jak ja tam pracowałam, to było jasno powiedziane, że do ubikacji zawsze możemy wyjść, co zresztą uważam za oczywiste i samo pytanie o zgodę to uwłaczanie własnej godności i pokazywanie jak mogą Cię traktować. Autorka sama sobie jest winna. Zawsze wychodziłam na przerwę, kiedy byłam głodna i nigdy nie miałam z tego powodu problemów. Jeśli chodzi o wolne, to dostałam urlop kiedy chciałam, a ludzie, którzy narzekają chcą zazwyczaj urlopu zaraz po rozpoczęciu pracy koniecznie w wyznaczonym terminie. Autorka pisze, że trzeba załatwiać L4 jak chce się jeden dzień wolnego, ja pamiętam, że był urlop na żądanie, który na pewno nie jest dostępny w każdej pracy. Jeśli to zmienili, to się nie dziwię, ludzie to oczywiście za bardzo wykorzystywali. Podejrzewam, że to jest pierwsza praca autorki i współczuję podejścia, bo jeszcze duuużo ją zdziwi w "lepszych" pracach i może zatęsknić za Orange. Biedna musi codziennie taszczyć kubek i słuchawki. Może jeszcze jedzenie i kawę? Bezczelni. Zaraz będzie artykuł, że złamała kręgosłup od tego dźwigania, skoro już ma anemię od pracy. Kawa była za darmo z automatu jak tam pracowałam, ale każdy nią gardził. Teraz pewnie jest lepsza, ale o dziwo trzeba za nią płacić, a przecież tak mało zarabiają. To dlaczego nie pójdziesz do lepszej pracy? Nie ma? No patrz. To może dopóki nie zrealizujesz swojego planu i nie ukończysz studiów utrzymując się z Orange (bo nie widzę innego powodu pracowania tam) zacznij dostrzegać zalety tej pracy, niestety są w Lublinie gorsze, nie bez powodu tylu ludzi tam lgnie.

Do ana: Ja prawie nie używałam żółtego. Wszelkie zgłoszenia, reklamacje i co tam jeszcze musisz zapisać w systemie masz zapisać podczas rozmowy z klientem prosząc go o cierpliwość. Marnuj jego czas, nie swój. Nie przypominam sobie, żeby mnie prosili o przyjście w dzień wolny, ale gdybym nie chciała na pewno bym odmówiła. Nie zostawałabym też dłużej, chociaż zawsze zgłaszałam taką chęć. Skoro tak mało się tam zarabia, to trzeba korzystać z szansy zarobienia więcej. Co do uprzywilejowanych pracujących 8-16 to ich przywilej polega na tym, że o to poprosili. Kiedykolwiek o to spytałaś? Zazwyczaj narzekają Ci, którzy nigdy nawet nie zgłaszali żadnej prośby, inni idą, pytają i o dziwo dostają. Nie od tej osoby, to od następnej, ale sami Ci nic nie zaproponują. Nikt do Ciebie nie przyjdzie z awansem ani lepszą umową, trzeba się o to przynajmniej upomnieć.

Do Subject dleaven: Mam taką super robotę, że nie chce deptać po innych, tylko uświadomić im, że też mogą mieć, jeżeli zaczną cokolwiek w tym kierunku robić. Nie wiem czy wystarczy chcieć. Wierzę Ci, że chcesz, ale o wiele bardziej chcesz siedzieć w miejscu i narzekać na świat dookoła obwiniając innych. Zadaj sobie pytanie co zrobiłaś i jakie posiadasz kwalifikacje/wykształcenie, aby zasłużyć na lepszą pracę lub lepsze traktowanie. Tak, praca leży na ulicy i jestem pewna, że nigdy nie chciało Ci się nawet po nią schylić, nie wspominając o większym wysiłku. Za dobrze Ci w swoim komfortowym świecie, w którym jesteś poszkodowaną i każdy Ci współczuje, bo pewnie tylko takimi się otaczasz. Zarówno ci jak i ci, którzy mówią, że wystarczy chcieć mają Cię glęboko. Tylko od Ciebie zależy czy chcesz wyjść ze świata, który tyle czasu budowałaś i odnaleźć się w otaczającym. Powodzenia w dorastaniu lub znalezieniu podobnych ludzi, z którymi wspólnie można do końca życia ubolewać nad rzeczywistością. Wcale ich nie brakuje.

Pracowałam tam w 2005/2006 roku i nie wierzę, że zmieniło się tak bardzo, bo już wtedy ludzie tak samo narzekali. Nie ma zresztą pracy, w której by tego nie robili, a jak słyszę, że nad wejściem do czyjejś pracy powinno być napisane "Arbeit macht frei" to mi się już rzygać chce. Jak ja tam pracowałam, to było jasno powiedziane, że do ubikacji zawsze możemy wyjść, co zresztą uważam za oczywiste i samo pytanie o zgodę to uwłaczanie własnej godności i pokazywanie jak mogą Cię traktować. Autorka sama sobie jest winna. Zawsze wychodziłam na pr... rozwiń

Avatar
beti / 5 sierpnia 2013 o 11:47
0

Pracowałam tam kilka lat. Nie uderzał mnie fakt wzywania na dodatkowe dyżury czy pozostawania po godzinach, ponieważ juz na rozmowie kwalifikacyjnej byłam pytana o dyspozycyjność, stawki godzinowe też były mi znane przed podpisaniem kolejnych aneksów. Przerwy, parametry dało się pogodzić, wyniki MBO były odzwierciedleniem miksu zaangażowania w pracę oraz kreatywności;p Mnie najbardziej przeszkadzało obsadzanie stanowisk psełdo decyzyjnych (rozkazy szły z wawy i były czołobitnie realizowane przez "managerów") przez tępe jesiony. Większośc liderek/koordynatorek to były laski zajęte malowaniem pazurków, plotkowaniem i kolorowaniem czcionki w mailach, których treść, forma i styl tylko potwierdzała moją opinię o kompetencjach tych osób. BUrdelem zarządzał gość o wyglądzie kloszarda, który za nic miał podledłych mu ludzi, w sumie mu się nie dziwię, kadra z uwielbieniem lizała mu d.. nie kwestionując niszczących decyzji, wręcz z fanatyzmem w oczach przekazywała w dół te głupoty do realizacji (z tego co pamiętam, celowała w tym Pani P.R).

Pracowałam tam kilka lat. Nie uderzał mnie fakt wzywania na dodatkowe dyżury czy pozostawania po godzinach, ponieważ juz na rozmowie kwalifikacyjnej byłam pytana o dyspozycyjność, stawki godzinowe też były mi znane przed podpisaniem kolejnych aneksów. Przerwy, parametry dało się pogodzić, wyniki MBO były odzwierciedleniem miksu zaangażowania w pracę oraz kreatywności;p Mnie najbardziej przeszkadzało obsadzanie stanowisk psełdo decyzyjnych (rozkazy szły z wawy i były czołobitnie realizowane przez "managerów") przez tępe jesiony. Większośc ... rozwiń

Avatar
spec / 4 sierpnia 2013 o 16:07
0

I faktycznie towarzystwo wystaje na papierosku bezpośrednio przed wejściem do dużego budynku. Często nie można przejść obok nich żeby się nie sztachnąć. A potem najarane towarzystwo wsiada do windy żeby wyjechać na drugie piętro.

Avatar
pracownik / 4 sierpnia 2013 o 11:09
0

Ja  jebie ,ludzie nie podoba się to wypad. Nikt nie każe wam tu siedzieć ,nie ma problemu ze złożeniem wypowiedzenia ,na wasze miejsce przyjdzie  10-ciu innych,

Zapomnieliście napisać ,że po każdej godzinie macie 5min przerwy  od monitora oraz dod. 30 minut obiadowej.  Nie raz zdarzyło mi się przekroczyć przerwę albo pójść nie grafikowo i nikt mi za to głowy nie urwał. Więc nie wyolbrzymiajcie problemu. Ja pracuje już prawie 3 lata, przez rok byłam na umowach miesięcznych i nawet nie pomyślałam żeby narzekać. Oczywiście czekałam aż dostane lepszą umowę, wyrabiałam parametry i po roku ją dostałam .

Teraz te łebki co przychodzą są mega roszczeniowi i mają za duże oczekiwania co do pracy w cc.  Dodatkowo nikt nie poruszył kwestii, że są konkursy oraz premie za dobre wyniki. Oczywiście nikt o tym nie wspomniał bo teraz nowy pracownik  jak przychodzi to się opierdala i nie umie wyrobić dobrych parametrów.

Skoro jesteście tacy odważni w gazecie , z podpisem "pracownik", to bądźcie też odważni żeby pójść do kierownika sekcji, wydziału lub dyrektora żeby powiedzieć co leży Wam na sercu.

Przyszliście tu z własnej woli, możecie pójść na kase w tesco czy leclerc i wtedy będziecie mieć umowa o zlecenie,5 zł za godzinie, siku możliwe tylko w ostateczności, skoro to uważacie za lepsze to na co czekacie, są przyjęcia na bieżąco.

Siedzicie w klimatyzowanym pomieszczeniu, macie higienę pracy oraz komfort.

Skoro są takie obiekcje do pracy w orange, to ciekawe dlaczego tu idziecie? macie inne alternatywy :

kasjerka, ochroniarz, sprzątaczka albo siedzenie na zasiłku.

Jak przychodzi do pracy nowy pracownik np w maju lub czerwcu to liczy  że w lipcu dostanie 2 tygodnie urlopu, to już jest żałosne, w żadnym zakładziepracy nie oczekujcie czegoś takiego.

Jeśli macie dodatkowe tytułu mgr czy inż. , i studiowaliście dziennie ,  wybierając  kierunek bez żadnej perspektywy do gratuluje.

Przychodzi taki człowiek  do pracy w wieku 26 lat i w cv ma wpisane studia i kropka.

Ja rozumiem kierunki medycyna, budownictwo i takie kierunki które faktycznie nadają się na studia dzienne to ok. ale jak przychodzi student który przez 5 lat się bawił i czasami pościągał na egzaminach , i tak naprawdę nic nie wyniósł ze studiów i teraz czuje się super panem to gratuluje. powiedzmy sobie szczerze że to już jest głupota oraz lenistwo takich osób,

Ja pracując 3 lata w orange  właśnie równolegle kończe 3 rok studiów. da się? Mam 22 lata a w cv już kilka puntków.  Nie mówię ,że zgadzam się ze wszystkim co się w tej firmie dzieje bo czasami faktycznie się przesadzają a to wszsytsko jest kwestią dogadania się .

I ostatnia sprawa, udostępnianie na forum wew. Procedur co do obsługi kl, lub podawanie nazwy trybów lub aplikacji na których pracujemy jest niesamowicie szczeniackie oraz nieprofesjonalne.

Miałabym jeszcze kilka wątków do poruszenia ale może zostawię to na później. Z chęcią podpisałabym się imieniem i nazwiskiem ale widze że nikt tego tu nie robi.

Ja  jebie ,ludzie nie podoba się to wypad. Nikt nie każe wam tu siedzieć ,nie ma problemu ze złożeniem wypowiedzenia ,na wasze miejsce przyjdzie  10-ciu innych,

Zapomnieliście napisać ,że po każdej godzinie macie 5min przerwy  od monitora oraz dod. 30 minut obiadowej.  Nie raz zdarzyło mi się przekroczyć przerwę albo pójść nie grafikowo i nikt mi za to głowy nie urwał. Więc nie wyolbrzymiajcie problemu. Ja pracuje już prawie 3 lata, przez rok byłam na umowach miesięcznych i nawet nie pomyślałam żeby narzekać. Oc... rozwiń

Avatar
meg / 1 sierpnia 2013 o 11:45
0

Do autorki tekstu: po co konsultujesz przerwy?

 święta racja

Avatar
meg / 1 sierpnia 2013 o 11:41
0

pracuję w orange i absolutnie nie zgadzam się z tym artykułem; niedługo zaczną opowiadać że w pampersach siedzimy przy stanowiskach... przerwy są ustalane zgodnie z kodeksem pracy i mnie jakoś nikt nie terroryzuje, nawet jak przekroczę przerwę i jestem na niej 7 minut; nie muszę pytać o zgodę na wyjście do łazienki, jedyne na co narzekam to idiotyczne grafiki;

a że ktoś nie wie  że w pracy trzeba pracować a nie plotkować z koleżankami to już inna kwestia

Avatar
dddd / 31 lipca 2013 o 16:58
0

no to właśnie kierownicy ;)

albo inny departament, wszędzie jest różnie - są przeciez windykacje, sprzedaż, itp. Zapewne chodzi o tych kons którzy dzwonią i wciskają kity na linii

Avatar
jerzyk / 31 lipca 2013 o 16:14
0
Niestety, osoby palące to akurat nie są kierownicy. Widać, że to młodzi i niezbyt dobrze wychowani ludzie
Zobacz wszystkie komentarze 27

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 lipca 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 20 lipca 2018 r. 0 0

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku
Alarm 24

Hipermarket z Lublina obiecuje zwrot towarów w ciągu 30 dni. Ale nie w tym przypadku 4 10

Kupiony w hipermarkecie notebook okazał się wadliwy, ale sklep nie chce go przyjąć z powrotem, mimo że obiecuje klientom możliwość zwrotu towarów w ciągu 30 dni od zakupu. Hipermarket tłumaczy, że sprzęt jest już używany. Klient jest oburzony, ale zgodnie z prawem to sklep ma rację.

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program]
28 lipca 2018, 11:00

Festiwal Dwa Brzegi 2018: Najlepsze filmy zagraniczne i najciekawsze polskie [program] 27 3

Pokaz filmu „Złodziejaszki” Hirokazu Koreedy nagrodzonego Złotą Palmą w Cannes, a potem wspólny koncert Nosowskiej i Zamilskiej na kazimierskim zamku. Tak będzie wyglądało otwarcie 12. Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi, który zaczyna się już w następną sobotę 28 lipca.

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo
21 lipca 2018, 18:00

Muzyka na lubelskim Zamku. Koncert Gabryś & Quinn Piano Duo 2 0

Co Gdzie Kiedy. Duet Gabryś & Quinn wystąpi 21 lipca o godz. 18 w Muzeum Lubelskim w ramach cyklu Muzyka na lubelskim Zamku.

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych

Rozbita karuzela VAT. Były wiceprezes Lotosu wśród zatrzymanych 2 2

Cztery osoby, w tym prezes i dyrektorzy jednej ze spółek, zostali zatrzymani przez prokuratorów z Zamościa. Śledczy podejrzewają ich o wyłudzenia podatku VAT.

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie

Bezpowrotny koniec marzeń o nowym „oknie czasu” przed Bramą Krakowską w Lublinie 133 53

W czwartek zalano betonem studnię odkrytą przed Bramą Krakowską podczas przebudowy nawierzchni. Ratusz planował stworzenie w tym miejscu „okna czasu”, przez które można by zajrzeć do wnętrza. Ale takiej atrakcji jednak tu nie będzie. – Udostępnienie studni okazało się niemożliwe – oznajmił Urząd Miasta.

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
21 lipca 2018, 12:00

Spacery na 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego 3 1

Co Gdzie Kiedy. Inna Fundacja - IFKA zaprasza do udziału w projekcje NIE WYMIGASZ SIĘ OD HISTORII/HERSTORII, w ramach którego organizowane będą spacery prowadzone w języku polskim oraz migowym. Na początek spacery z okazji 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków

Kto kradł na basenie w Puławach? Mają dwóch nastolatków 22 1

Zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem usłyszeli dwaj 16-latkowie, którzy od początku lipca na basenie miejskim w Puławach kradli przedmioty pozostawione w szafkach.

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu
galeria

Pamiętają o kolegach, którzy zginęli na służbie. Wśród nich policjantka z Krasnegostawu 59 0

Członkowie rodzin policjantów, którzy stracili życie na służbie odsłonili dziś tabliczki epitafijne. Jedna z nich poświęcona jest st. sierż. Magdalenie Dolebskiej z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie
20 lipca 2018, 12:00

Poznaj Kazimierz Dolny od filmowej strony. Wycieczka i oprowadzanie 0 0

W piątek, 20 lipca o godz. 12 w Kazimierzu Dolnym odbędzie się wycieczka z przewodnikiem, podczas której poznamy filmowe losy nadwiślańskiego miasta.

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti

Sposób na dewastację przystanków? Graffiti 2 5

Miejski Zakład Komunikacyjny w Białej Podlaskiej w nietypowy sposób walczy z wandalami. Na kilku najczęściej dewastowanych wiatach przystankowych pojawi się graffiti. Pierwsze już jest – na przystanku przy ulicy Warszawskiej

Azoty Puławy wróciły do treningów

Azoty Puławy wróciły do treningów 2 0

PIŁKA RĘCZNA Brązowi medaliści rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Drużynę prowadzi były reprezentacyjny obrotowy Bartosz Jurecki

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy

Prawie trzy kilometry jazdy po równym. Fragment "Nadwiślanki" już gotowy 0 11

Prawie 7 miesięcy drogowcy remontowali niespełna trzykilometrowy odcinek drogi 801, od Dęblina do Stężycy.

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia]
galeria

Miasto w budowie. Inwestycje w Zamościu nabierają tempa [zdjęcia] 7 0

Nowe ulice i mosty, a w planach m.in. budowa placu zabaw – inwestycje w Zamościu nabierają tempa.

Wydarzenia sportowe w Lubelskiem: 20-22 lipca

Wydarzenia sportowe w Lubelskiem: 20-22 lipca 0 0

Tej imprezy nie można przegapić. Od piątku do niedzieli Lublin będzie gospodarzem 94. PZLA Mistrzostw Polski w Lekkiej Atletyce. Tylu gwiazd nie mieliśmy u siebie od... 34 lat.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.