Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

29 października 2006 r.
18:17
Edytuj ten wpis

Grób majora Hubala

0 0 A A

Legendarny Hubal, pierwszy partyzant
II wojny światowej, został pochowany w Wąsoszu, w północnej części województwa śląskiego. Tak twierdzi pochodzący z tamtych stron Stefan Szaflik, mieszkaniec Lublina.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Major Henryk Dobrzański, bardziej znany jako Hubal, był pierwszym partyzantem II wojny światowej. Po klęsce wrześniowej nie złożył broni i razem ze swym oddziałem przez pół roku prowadził walkę z okupantem hitlerowskim, głównie na Kielecczyźnie. Był postrachem Niemców. Zginął w zasadzce 30 kwietnia 1940 roku.
Niemcy potajemnie wywieźli jego zwłoki. Przez 66 lat nie udało się ustalić, co zrobili z ciałem majora. Aż do tego roku.
- Po raz kolejny zobaczyłem w telewizji film o Hubalu - opowiada Stefan Szaflik. - Nagle coś mnie tknęło. Przecież ja wiem, gdzie on jest pochowany! Wystarczy tylko odpowiednio poskładać w całość różne fakty.
Większość z nich pochodzi jeszcze z dzieciństwa pana Stefana. - Wiem na pewno, że na przełomie kwietnia i maja 1940 roku pochowano w Wąsoszu polskiego majora, który zginął w walce i jak wówczas mówili Niemcy, był dowódcą partyzantów - tłumaczy Szaflik. - Wiem o tym z relacji nieżyjącego już proboszcza tamtejszej parafii, ks. Franciszka Bara.
W 1940 roku ksiądz Bar był wikarym w Wąsoszu. Proboszczem był wówczas ks. Spirra. - Jak opowiadał mi ks. Bar, to właśnie proboszcz oraz jego kościelny byli oprócz Niemców jedynymi świadkami pochówku majora - dodaje Szaflik. - Ks. Spirra, odchodząc z parafii, nie chciał zdradzić swojemu następcy szczegółów pochówku. Miał tylko powiedzieć, że pochowano wielkiego żołnierza, który miał "dobre nazwisko”. Po wojnie mało kto kojarzył, że Hubal to przecież… Dobrzański.
Niedawno Stefan Szaflik pojechał do Wąsosza podzielić się z tamtejszymi władzami swoimi przypuszczeniami. Dochodzenie w sprawie pochówku majora rozpoczęła już Rada Ochrony Miejsc Pamięci i Męczeństwa, swoje śledztwo przeprowadzi też Śląski Urząd Wojewódzki. Potwierdzenie tożsamości Hubala będzie możliwe dzięki porównaniu DNA zmarłego i żyjącej córki majora.
W ubiegły piątek Stefan Szaflik dostał list z podziękowaniami od władz i mieszkańców gminy Popów, w której leży Wąsosz. - Jesteśmy przekonani, że wspólnymi siłami uda nam się wyjaśnić jedną z największych tajemnic XX wieku - napisał wójt gminy Bolesław Świtała.

•Więcej w piątek w Magazynie


Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Gryf Gmina Zamość – Grom Różaniec 4:0. Wynik, którego nikt się nie spodziewał

Gryf Gmina Zamość – Grom Różaniec 4:0. Wynik, którego nikt się nie spodziewał

Konia z rzędem temu, kto w 80 minucie spodziewał się, że Gryf Gmina Zamość wygra z Gromem Różaniec aż 4:0. W tym momencie drugi z zespołów wykonywał rzut karny. Arkadiusz Kwiatkowski zmarnował jednak jedenastkę, a to zemściło się w kolejnych minutach. I ostatecznie drużyna Sebastiana Luterka wysoko pokonała rywali.

Muzyka popłynęła z dachu Izabelli. Zagrał zespół Wczasy [zdjęcia, wideo]
galeria
film

Muzyka popłynęła z dachu Izabelli. Zagrał zespół Wczasy [zdjęcia, wideo]

W sobotnie popołudnie puławianie mieli okazję uczestniczyć w niecodziennym wydarzeniu. Na dachu hotelu Izabella wystąpili muzycy zespołu Wczasy. Płynąca z góry muzyka zaskakiwała przechodniów, którzy wypatrywali jej źródła kierując swój wzrok w kierunku wieżowca.

Podhale Nowy Targ – Orlęta Spomlek 0:1. Wygrana mimo problemów

Podhale Nowy Targ – Orlęta Spomlek 0:1. Wygrana mimo problemów

Andrij Bubentsov, Sebastian Kaczyński, Ernest Skrzyński, Karol Rycaj i Arkadiusz Korolczuk. Ta piątka nie mogła zagrać w sobotnim meczu Orląt Spomlek w Nowym Targu. Długo wydawało się, że trener Mikołaj Raczyński będzie musiał sobie radzić także bez Szymona Kamińskiego. „Kamyk” ostatecznie zagrał, a biało-zieloni mimo wielu osłabień pokonali Podhale 1:0.

Kazimierz zaprasza na Święto Jesieni
25 września 2022, 10:30

Kazimierz zaprasza na Święto Jesieni

Zespoły ludowe, kulinarne pokazy i konkursy czekają na odwiedzających kazimierskie Święto Jesieni. Impreza odbędzie się w niedzielę na placu przed oddziałem przyrodniczym Muzeum Nadwiślańskiego.

Pilny komunikat lubelskiej policji. Szukają Tomasza Nastaja

Pilny komunikat lubelskiej policji. Szukają Tomasza Nastaja

48-letni mężczyzna dzisiaj wyszedł z domu przy ul. Kleeberga w Lublinie i do tej pory nie wrócił do miejsca zamieszkania.

Avia Świdnik – Lublinianka 1:1. Przerwali kiepską passę

Avia Świdnik – Lublinianka 1:1. Przerwali kiepską passę

Po czterech porażkach z rzędu piłkarze Lublinianki wreszcie dopisali do swojego konta „oczko”. W sobotę zremisowali w Świdniku z Avią 1:1. A skoro udało się zapunktować na boisku wicelidera, to na pewno końcowy rezultat dużo bardziej cieszy drużynę z Wieniawy.

Lewart Lubartów – Powiślak Końskowola 0:0. Sporo sytuacji i ani jednego gola

Lewart Lubartów – Powiślak Końskowola 0:0. Sporo sytuacji i ani jednego gola

Do przerwy w meczu Lewartu z Powiślakiem gospodarze powinni prowadzić jedną lub dwiema bramkami, ale zmarnowali swoje sytuacje. W drugiej połowie to ekipa z Końskowoli szybko miała dwie świetne okazje, ale także nie potrafiła ich wykorzystać. I ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Selfie z premierem. Czyli Mateusz Morawiecki jedzie do Ryk
galeria

Selfie z premierem. Czyli Mateusz Morawiecki jedzie do Ryk

Najlepszy premier - mówią mieszkańcy Ryk, którzy przyszli na spotkanie z Mateuszem Morawieckim. - Nigdy nie było mi tak dobrze, jak teraz - ocenia 84-letni pan Bolesław.

Nagrywał policjanta na służbie. Teraz musi zapłacić. Taki wyrok sądu

Nagrywał policjanta na służbie. Teraz musi zapłacić. Taki wyrok sądu

Policja informuje o wyroku za prowadzenie relacji w internecie z policyjnej interwencji. Osoba, która to zrobiła została ukarana.

Mniej prać, czy mniej gotować? Olbrzymie podwyżki cen prądu na horyzoncie

Mniej prać, czy mniej gotować? Olbrzymie podwyżki cen prądu na horyzoncie

Wystarczy kuchenka elektryczna i kilka innych sprzętów i już przekraczamy limit zużycia prądu jaki wskazał premier.

Wisła Puławy – KKS Kalisz 3:1. Wskoczyli na drugie miejsce

Wisła Puławy – KKS Kalisz 3:1. Wskoczyli na drugie miejsce

Po udanym meczu derbowym Wisła poszła za ciosem. Puławianie w sobotę pokonali u siebie czołowy zespół ligi – KKS Kalisz 3:1 i przynajmniej na chwilę wskoczyli na drugie miejsce w tabeli.

Nałęczów bliżej Lublina. Cel: pieniądze

Nałęczów bliżej Lublina. Cel: pieniądze

Miasto Nałęczów i powiat puławski wejdą w skład 27 samorządów, które utworzą nowe stowarzyszenie Lubelskiego Obszaru Metropolitalnego. To nowa formuła współpracy, której celem będzie pozyskanie funduszy unijnych z nowego RPO.

Lublin. Jest plan na urządzenie skwerów. Mamy siedzieć wśród hortensji

Lublin. Jest plan na urządzenie skwerów. Mamy siedzieć wśród hortensji

Miasto zabiera się za urządzenie dwóch skwerów na os. Błonie. Ich projektant i wykonawca będzie mieć bardzo mało czasu na prace w terenie. Jednak Ratusz twierdzi, że czasu wystarczy, choć przyznaje, że jeden ze skwerów będzie wykonany „częściowo” .

Grażyna Lutosławska o swoich początkach w Radio Lublin. Mówili, że jej głos się nie nadaje

Grażyna Lutosławska o swoich początkach w Radio Lublin. Mówili, że jej głos się nie nadaje

Usłyszałam, że mój głos nie nadaje się do radia. Pozwolono mi pisać felietony, czytał je jednak kto inny. Aż pewnego dnia Janusz Łuczkowski zaryzykował i posadził mnie przed mikrofonem. Przeszła trema, zaczęłam pracować nad swoim głosem – Rozmowa z Grażyną Lutosławską z Radia Lublin, które obchodzi jubileusz 70-lecia

Lubelskie. Chciał robić to, co lubi. Otworzył własny browar

Lubelskie. Chciał robić to, co lubi. Otworzył własny browar

Mirosław Sołyga od dwóch lat warzy własne piwo. Porzucił pracę w koncernie spożywczym, by rozwijać swój rodzinny browar. Decyzji tej nie żałuje. – Jestem człowiekiem sukcesu. Robię to, co lubię i do tego samego zachęcam innych – opowiada przedsiębiorca.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty