Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

19 grudnia 2011 r.
15:56
Edytuj ten wpis

Konflikt na UMCS. O pieniądze i pracę

0 18 A A
Rektor prof. Andrzej Dąbrowski (Karol Zienkiewicz/archiwum)
Rektor prof. Andrzej Dąbrowski (Karol Zienkiewicz/archiwum)

Pracownicy techniczni Wydziału Prawa i Administracji nie dostaną dodatków. A lektorzy Centrum Języków Obcych w przyszłym roku mogą w ogóle stracić pracę. – Chodzi o przestrzeganie prawa i budżet uczelni – przekonuje rektor uniwersytetu.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Bzdura. Gołym okiem widać, że rektor mści się na wydziale, który odważył się mieć inne zdanie niż on. Tylko dlaczego cierpią na tym najbiedniejsi, Bogu ducha winni ludzie? – pyta jeden z pracowników W. Prawa i Administracji.

Chodzi pracowników administracji (obsługi dziekanatów, sprzątaczek czy portierów). Co roku rektor lub kanclerz uczelni, na wniosek władz wydziału, może im przyznać specjalne dodatki. Co ważne – z pieniędzy samego wydziału, które ten „wypracował” jako nadwyżkę. Prodziekani W. Prawa i Administracji napisali do rektora, żeby tegoroczną nadwyżkę przeznaczyć właśnie na dodatki dla najmniej zarabiających.

– Rektor odpisał, że nie może rozpatrzyć tego pisma, ponieważ nie ma jednoosobowego kierownictwa wydziału (które mogłoby wnioskować o wypłatę dodatków – red.) – mówi prodziekan prof. Adam Taracha. Mówiąc krótko: nie ma dziekana.

Tego Senat UMCS odwołał w lipcu na wniosek… rektora. Zdaniem władz uczelni prof. Antoni Pieniążek osiągnął wiek emerytalny (70 lat), co skutkuje utratą mandatu dziekana. Prof. Pieniążek uznał tę decyzję za bezprawną. I skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten skargę odrzucił.

W międzyczasie dwukrotnie próbowano wybrać nowego dziekana. Bez skutku. Za pierwszym razem nie przyszedł żaden z 58 elektorów (wśród których jest 1 pracownik obsługi), za drugim – jedynie 15. – Po decyzji WSA wydział właściwie nie ma wyjścia: powinien wybrać dziekana – podkreśla rektor prof. Andrzej Dąbrowski.

A jeśli nie? – Mogę zastosować środki drastyczne dla wydziału, ale nie chcę tego robić – grozi rektor. Jakie? Tego nie zdradza. – W ostateczności poczekamy do maja (wtedy będą wybierane władze wszystkich wydziałów na nową kadencję – red.) – zapowiada.

Tyle, że – zdaniem pracowników wydziału – konflikt rektora z wydziałem teraz odbija się na najbiedniejszych. – To podłoże jest oczywiste – mówi jeden z wykładowców. – Dodatki powinny być wypłacone – dodaje prodziekan Taracha. – To wypracowane przez wydział pieniądze, które powinny być do naszej dyspozycji.

Rektor znalazł jednak drugi powód (oprócz braku dziekana). – Wydział Prawa nie ujął dodatków w budżecie na ten rok – ucina prof. Dąbrowski. I dodaje: – To nie jest konflikt rektor-wydział czy rektor-panie sprzątające. Tu chodzi o przestrzeganie prawa.


To jednak nie koniec konfliktów na UMCS. Kolejny wisi w powietrzu, bo rektor ogłosił w poniedziałek, że działające na uczelni Centrum Nauczania i Certyfikacji Języków Obcych zostanie w przyszłym roku zlikwidowane. Jak szacuje, utrzymanie centrum kosztuje uczelnię rocznie ok. 3 mln zł. – Z jednej strony niektórzy pracownicy mają tam duże nadgodziny. Z drugiej – część z nich nie ma co robić – mówi prof. Dąbrowski

– Nie pozostawiam żadnych złudzeń. Centrum zostanie rozwiązane – zapowiada rektor. Pracę straci ok. 70 osób. Część z nich może znaleźć zatrudnienie w spółce pracowniczej, którą uczelnia chce powołać w miejsce centrum. – Z którą wydziały będą kontraktowały zajęcia z języków obcych – dodaje prof. Dąbrowski.

– Na razie nie było żadnej oficjalnej propozycji rektora. Jak taka się pojawi, będziemy się zastanawiać – mówi Małgorzata Gajewska, dyrektor CNiCJO. – To precedens. Na żadnej publicznej uczelni w Polsce nie ma takiego tworu.

Co jeśli pracownicy nie zgodzą się na powołanie spółki? – W ostateczności będziemy kontraktować pojedyncze osoby do prowadzenia zajęć – zapowiada rektor.
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 18

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Alfred N. / 21 grudnia 2011 r. o 00:24
0
Jeszce trochę i cały ten UMCS zakończy żywot - przestaną zapisywać się jelenie na studia (3/4 kierunków), po których i tak roboty nigdzie nie ma.
Avatar
ktos / 20 grudnia 2011 r. o 09:20
0
Rzecz w tym moi drodzy, że ani na warunkach, ani na opłatch za studia niestacjonarne nie wolno wydziałowi zarabiać - prawnikom proponuję przeczytać ustawę, a szczególnie jej art. 99.
Na Prawie za stawki ministerialne ? A od kiedy ? Bo o ile się orientuję, to profesor na prawie za 1 godzinę ponadwymiarową (45 min.) ma prawie 280 zł ! Nawet na warszawskich uczelniach prowadzących kierunek prawo stawki te nie przekraczają 120 zł, ,a UW mniej niż 200 zł, czyżby na UMCS byli specjaliści światowej sławy z zakresu prawa, którym należy płacić ponad dwa razy tyle co w Warszawie ? Do tego umowy cywilnoprawne, dodatki po kilka-kilkanaście tysięcy w semestrze, a to wszystko z publicznych pieniędzy. Nie do rzadkości należą wynagrodzenia panów profesorów prawa za same godziny ponadwymiarowe pomiędzy 100 a 200 tys. zł w roku (podkreślam 100-200 tysięcy !) - i oni mówią o sprawiedliwości społecznej ?!!
W d.... się poprzewracało z dobrobytu, który zapewnił wyż demograficzny lat 90-tych, tylko ktoś nie zauważa, że przyszedł niż - na Wydziale Prawa też...
Rzecz w tym moi drodzy, że ani na warunkach, ani na opłatch za studia niestacjonarne nie wolno wydziałowi zarabiać - prawnikom proponuję przeczytać ustawę, a szczególnie jej art. 99.
Na Prawie za stawki ministerialne ? A od kiedy ? Bo o ile się orientuję, to profesor na prawie za 1 godzinę ponadwymiarową (45 min.) ma prawie 280 zł ! Nawet na warszawskich uczelniach prowadzących kierunek prawo stawki te nie przekraczają 120 zł, ,a UW mniej niż 200 zł, czyżby na UMCS byli specjaliści światowej sławy z zakresu prawa, którym należy pła... rozwiń
Avatar
marta / 20 grudnia 2011 r. o 08:18
0
WPiA UMCS ma dochód na plusie, ponieważ... zarabia na warunkach. Tylko na 2 roku prawa jest około 150 osób na awansach, jeden awans 800 zł. Prosta matematyka.
Avatar
Franklino R. / 20 grudnia 2011 r. o 07:48
0
Ktoś zaufany od Dabrowkiego dostał chyba drugi etat za to, żeby go chwalić? Azaliż to kwestor libo rzecznik tudzież?
Avatar
axel / 20 grudnia 2011 r. o 02:47
0
Pan Rektor prof. Dąbrowski ma 100% racji. To, ze Pieniążek przyspawał się do stołka to nie jego wina, a nie zapominajcie że 3 lata temu UMCS był w prawie w upadłości. Kto wyprowadził uczelnię na prostą? Kto zaczął spłacać zadłużenie przy jednoczesnym prowadzeniu inwestycji? Pan Rektor Dąbrowski. Więc odpie***dzielcie się do Rektora
Avatar
Giena / 20 grudnia 2011 r. o 00:45
0
syf malaria
Avatar
zatkało kakao / 19 grudnia 2011 r. o 23:31
0
[quote name='ktos' timestamp='1324332188' post='572948']
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po zestawieniu wpływów z opłat i kosztów studiów niestacjonarnych zostaje "nadwyżka" to znaczy, że wydział pobiera opłaty w nadmiernej wysokości, a co za tym idzie niezgodnie z ustawą... (patrz: art. 92 ust. 2 ustawy o szkolnictwie wyższym).
Może ktoś jeszcze wytłumaczy dlaczego panie z dziekanatu, sprzątaczki, portierzy na Wydziale Prawa mają mieć kilkusetzłotowe dodatki, a ci sami pracownicy na innych wydziałach, wykonujący tą samą pracę nie ? Czy to aby nie narusza zawartej w kodeksie pracy zasady niedyskryminowania i jednakowego wynagradzania za pracę tej samej wartości ?
A już wyjątkowo obrzydliwe jest uderzanie w społeczne tony przez prodziekanów Wydziału Prawa, bo nie chodzi im bynajmniej o dodatki dla administracji i sprzątaczek, a o dodatki dla nich samych i profesury - czy już wszyscy zapomnieli, że 2 mln publicznych środków chcieli rozdać między siebie ? To jest racjonalność w gospodarowaniu mieniem publicznym ?? Jest "nadwyżka" publicznych środków, to nie inwestujmy jej, tylko rozdajmy między siebie i czekajmy na wpływ na konto - czy to czasem nie jest zwyczajne złodziejstwo ? Nie wspominając już o tym, że nie ma czegoś takiego jak "nadwyżka wydziału", bo nie jest to firma w firmie - nadwyżkę to może mieć uniwersytet a nie jego jednostka organizacyjna (bo wydział jest tylko i wyłącznie jednostką organizacyjną firmy) - w prywatnej firmie takie prymitywne myślenie (w rodzaju: interesuje mnie tylko moja jednostka a całą firmę mam gdzieś) jest nie do pomyślenia... na Wydziale Prawa jak widać jest normą.... żenada...
[/quote]
Masz kolego/koleżanko rację, ponad 50% studentów niestacjonarnych na ucyku to studenci na wydziale prawa i administracji. Pracownicy naukowi, powinni w weekendy pracować za stawki ministerialne, a nienaukowi bez wynagrodzenia, dla dobra społeczności akademickiej, w szczególności wydziału chemii. dabrowski pewnie zaproponuje, aby sprzataczki na wydziale prawa obsługujące pewnie 7tys studentów, robiły zrzutę na wielki dom przynajmniej dwa razy w miesiącu. A dlaczego nie.
[quote name='ktos' timestamp='1324332188' post='572948']
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po ... rozwiń
Avatar
ktos / 19 grudnia 2011 r. o 23:03
0
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po zestawieniu wpływów z opłat i kosztów studiów niestacjonarnych zostaje "nadwyżka" to znaczy, że wydział pobiera opłaty w nadmiernej wysokości, a co za tym idzie niezgodnie z ustawą... (patrz: art. 92 ust. 2 ustawy o szkolnictwie wyższym).
Może ktoś jeszcze wytłumaczy dlaczego panie z dziekanatu, sprzątaczki, portierzy na Wydziale Prawa mają mieć kilkusetzłotowe dodatki, a ci sami pracownicy na innych wydziałach, wykonujący tą samą pracę nie ? Czy to aby nie narusza zawartej w kodeksie pracy zasady niedyskryminowania i jednakowego wynagradzania za pracę tej samej wartości ?
A już wyjątkowo obrzydliwe jest uderzanie w społeczne tony przez prodziekanów Wydziału Prawa, bo nie chodzi im bynajmniej o dodatki dla administracji i sprzątaczek, a o dodatki dla nich samych i profesury - czy już wszyscy zapomnieli, że 2 mln publicznych środków chcieli rozdać między siebie ? To jest racjonalność w gospodarowaniu mieniem publicznym ?? Jest "nadwyżka" publicznych środków, to nie inwestujmy jej, tylko rozdajmy między siebie i czekajmy na wpływ na konto - czy to czasem nie jest zwyczajne złodziejstwo ? Nie wspominając już o tym, że nie ma czegoś takiego jak "nadwyżka wydziału", bo nie jest to firma w firmie - nadwyżkę to może mieć uniwersytet a nie jego jednostka organizacyjna (bo wydział jest tylko i wyłącznie jednostką organizacyjną firmy) - w prywatnej firmie takie prymitywne myślenie (w rodzaju: interesuje mnie tylko moja jednostka a całą firmę mam gdzieś) jest nie do pomyślenia... na Wydziale Prawa jak widać jest normą.... żenada...
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po zestawieniu wpływów z opłat i kosztów studiów niestacjonarnych zostaje "nadwyżka&q... rozwiń
Avatar
Mur / 19 grudnia 2011 r. o 21:23
0
Uczelnia nie bankrutuje- ale wyprzeda fakty- niż idzie ogromny i uczelnia ma coraz mniej studentów i tych dziennych i tych płatnych.
Wydział jak staje okoniem olewając innych to OK- a jak rektor staje okoniem bo ktoś olewa swojego szefa to beeee- W każdej innej firmie jak szef by coś kazał a inny by sie postawił to by wyleciał na zbity....- no ale przecież nie Pan profesor jaja i średniowiecze
Avatar
wielki mały człowiek / 19 grudnia 2011 r. o 18:55
0
Ktoś jest chory na władzę.
Dziekan Pieniążek zaczął punktować nieudolnego rektora za tzyletnią inwestycję ściany wschodniej, nie mylić z wykonaniem tylko z trzykrotnym ujęciem w budżecie uczelni i brakiem wykonania, a środki jak kamfora; remonty wydziału chemii z puli rektora, inaczej ze środków racjonalnych wydziałow, wyboru firmy sprzątającej z naruszeniem ustawy o zamówieniach publicznych czy przetupania nadwyżki wydziału pia czy ekonomicznego na nieznane społeczności akademickiej cele. Niestety dąbrowski chce odwrócić uwagę od problemów i sprzedaje do mediów, że Dziekan nie może pełnić funkcji. Inne lubelskie uczelnie powinny być chyba z tego tytułu zamknięte.
Ktoś jest chory na władzę.
Dziekan Pieniążek zaczął punktować nieudolnego rektora za tzyletnią inwestycję ściany wschodniej, nie mylić z wykonaniem tylko z trzykrotnym ujęciem w budżecie uczelni i brakiem wykonania, a środki jak kamfora; remonty wydziału chemii z puli rektora, inaczej ze środków racjonalnych wydziałow, wyboru firmy sprzątającej z naruszeniem ustawy o zamówieniach publicznych czy przetupania nadwyżki wydziału pia czy ekonomicznego na nieznane społeczności akademickiej cele. Niestety dąbrowski chce odwrócić uwagę od pro... rozwiń
Avatar
Alfred N. / 21 grudnia 2011 r. o 00:24
0
Jeszce trochę i cały ten UMCS zakończy żywot - przestaną zapisywać się jelenie na studia (3/4 kierunków), po których i tak roboty nigdzie nie ma.
Avatar
ktos / 20 grudnia 2011 r. o 09:20
0
Rzecz w tym moi drodzy, że ani na warunkach, ani na opłatch za studia niestacjonarne nie wolno wydziałowi zarabiać - prawnikom proponuję przeczytać ustawę, a szczególnie jej art. 99.
Na Prawie za stawki ministerialne ? A od kiedy ? Bo o ile się orientuję, to profesor na prawie za 1 godzinę ponadwymiarową (45 min.) ma prawie 280 zł ! Nawet na warszawskich uczelniach prowadzących kierunek prawo stawki te nie przekraczają 120 zł, ,a UW mniej niż 200 zł, czyżby na UMCS byli specjaliści światowej sławy z zakresu prawa, którym należy płacić ponad dwa razy tyle co w Warszawie ? Do tego umowy cywilnoprawne, dodatki po kilka-kilkanaście tysięcy w semestrze, a to wszystko z publicznych pieniędzy. Nie do rzadkości należą wynagrodzenia panów profesorów prawa za same godziny ponadwymiarowe pomiędzy 100 a 200 tys. zł w roku (podkreślam 100-200 tysięcy !) - i oni mówią o sprawiedliwości społecznej ?!!
W d.... się poprzewracało z dobrobytu, który zapewnił wyż demograficzny lat 90-tych, tylko ktoś nie zauważa, że przyszedł niż - na Wydziale Prawa też...
Rzecz w tym moi drodzy, że ani na warunkach, ani na opłatch za studia niestacjonarne nie wolno wydziałowi zarabiać - prawnikom proponuję przeczytać ustawę, a szczególnie jej art. 99.
Na Prawie za stawki ministerialne ? A od kiedy ? Bo o ile się orientuję, to profesor na prawie za 1 godzinę ponadwymiarową (45 min.) ma prawie 280 zł ! Nawet na warszawskich uczelniach prowadzących kierunek prawo stawki te nie przekraczają 120 zł, ,a UW mniej niż 200 zł, czyżby na UMCS byli specjaliści światowej sławy z zakresu prawa, którym należy pła... rozwiń
Avatar
marta / 20 grudnia 2011 r. o 08:18
0
WPiA UMCS ma dochód na plusie, ponieważ... zarabia na warunkach. Tylko na 2 roku prawa jest około 150 osób na awansach, jeden awans 800 zł. Prosta matematyka.
Avatar
Franklino R. / 20 grudnia 2011 r. o 07:48
0
Ktoś zaufany od Dabrowkiego dostał chyba drugi etat za to, żeby go chwalić? Azaliż to kwestor libo rzecznik tudzież?
Avatar
axel / 20 grudnia 2011 r. o 02:47
0
Pan Rektor prof. Dąbrowski ma 100% racji. To, ze Pieniążek przyspawał się do stołka to nie jego wina, a nie zapominajcie że 3 lata temu UMCS był w prawie w upadłości. Kto wyprowadził uczelnię na prostą? Kto zaczął spłacać zadłużenie przy jednoczesnym prowadzeniu inwestycji? Pan Rektor Dąbrowski. Więc odpie***dzielcie się do Rektora
Avatar
Giena / 20 grudnia 2011 r. o 00:45
0
syf malaria
Avatar
zatkało kakao / 19 grudnia 2011 r. o 23:31
0
[quote name='ktos' timestamp='1324332188' post='572948']
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po zestawieniu wpływów z opłat i kosztów studiów niestacjonarnych zostaje "nadwyżka" to znaczy, że wydział pobiera opłaty w nadmiernej wysokości, a co za tym idzie niezgodnie z ustawą... (patrz: art. 92 ust. 2 ustawy o szkolnictwie wyższym).
Może ktoś jeszcze wytłumaczy dlaczego panie z dziekanatu, sprzątaczki, portierzy na Wydziale Prawa mają mieć kilkusetzłotowe dodatki, a ci sami pracownicy na innych wydziałach, wykonujący tą samą pracę nie ? Czy to aby nie narusza zawartej w kodeksie pracy zasady niedyskryminowania i jednakowego wynagradzania za pracę tej samej wartości ?
A już wyjątkowo obrzydliwe jest uderzanie w społeczne tony przez prodziekanów Wydziału Prawa, bo nie chodzi im bynajmniej o dodatki dla administracji i sprzątaczek, a o dodatki dla nich samych i profesury - czy już wszyscy zapomnieli, że 2 mln publicznych środków chcieli rozdać między siebie ? To jest racjonalność w gospodarowaniu mieniem publicznym ?? Jest "nadwyżka" publicznych środków, to nie inwestujmy jej, tylko rozdajmy między siebie i czekajmy na wpływ na konto - czy to czasem nie jest zwyczajne złodziejstwo ? Nie wspominając już o tym, że nie ma czegoś takiego jak "nadwyżka wydziału", bo nie jest to firma w firmie - nadwyżkę to może mieć uniwersytet a nie jego jednostka organizacyjna (bo wydział jest tylko i wyłącznie jednostką organizacyjną firmy) - w prywatnej firmie takie prymitywne myślenie (w rodzaju: interesuje mnie tylko moja jednostka a całą firmę mam gdzieś) jest nie do pomyślenia... na Wydziale Prawa jak widać jest normą.... żenada...
[/quote]
Masz kolego/koleżanko rację, ponad 50% studentów niestacjonarnych na ucyku to studenci na wydziale prawa i administracji. Pracownicy naukowi, powinni w weekendy pracować za stawki ministerialne, a nienaukowi bez wynagrodzenia, dla dobra społeczności akademickiej, w szczególności wydziału chemii. dabrowski pewnie zaproponuje, aby sprzataczki na wydziale prawa obsługujące pewnie 7tys studentów, robiły zrzutę na wielki dom przynajmniej dwa razy w miesiącu. A dlaczego nie.
[quote name='ktos' timestamp='1324332188' post='572948']
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po ... rozwiń
Avatar
ktos / 19 grudnia 2011 r. o 23:03
0
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po zestawieniu wpływów z opłat i kosztów studiów niestacjonarnych zostaje "nadwyżka" to znaczy, że wydział pobiera opłaty w nadmiernej wysokości, a co za tym idzie niezgodnie z ustawą... (patrz: art. 92 ust. 2 ustawy o szkolnictwie wyższym).
Może ktoś jeszcze wytłumaczy dlaczego panie z dziekanatu, sprzątaczki, portierzy na Wydziale Prawa mają mieć kilkusetzłotowe dodatki, a ci sami pracownicy na innych wydziałach, wykonujący tą samą pracę nie ? Czy to aby nie narusza zawartej w kodeksie pracy zasady niedyskryminowania i jednakowego wynagradzania za pracę tej samej wartości ?
A już wyjątkowo obrzydliwe jest uderzanie w społeczne tony przez prodziekanów Wydziału Prawa, bo nie chodzi im bynajmniej o dodatki dla administracji i sprzątaczek, a o dodatki dla nich samych i profesury - czy już wszyscy zapomnieli, że 2 mln publicznych środków chcieli rozdać między siebie ? To jest racjonalność w gospodarowaniu mieniem publicznym ?? Jest "nadwyżka" publicznych środków, to nie inwestujmy jej, tylko rozdajmy między siebie i czekajmy na wpływ na konto - czy to czasem nie jest zwyczajne złodziejstwo ? Nie wspominając już o tym, że nie ma czegoś takiego jak "nadwyżka wydziału", bo nie jest to firma w firmie - nadwyżkę to może mieć uniwersytet a nie jego jednostka organizacyjna (bo wydział jest tylko i wyłącznie jednostką organizacyjną firmy) - w prywatnej firmie takie prymitywne myślenie (w rodzaju: interesuje mnie tylko moja jednostka a całą firmę mam gdzieś) jest nie do pomyślenia... na Wydziale Prawa jak widać jest normą.... żenada...
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po zestawieniu wpływów z opłat i kosztów studiów niestacjonarnych zostaje "nadwyżka&q... rozwiń
Avatar
Mur / 19 grudnia 2011 r. o 21:23
0
Uczelnia nie bankrutuje- ale wyprzeda fakty- niż idzie ogromny i uczelnia ma coraz mniej studentów i tych dziennych i tych płatnych.
Wydział jak staje okoniem olewając innych to OK- a jak rektor staje okoniem bo ktoś olewa swojego szefa to beeee- W każdej innej firmie jak szef by coś kazał a inny by sie postawił to by wyleciał na zbity....- no ale przecież nie Pan profesor jaja i średniowiecze
Avatar
wielki mały człowiek / 19 grudnia 2011 r. o 18:55
0
Ktoś jest chory na władzę.
Dziekan Pieniążek zaczął punktować nieudolnego rektora za tzyletnią inwestycję ściany wschodniej, nie mylić z wykonaniem tylko z trzykrotnym ujęciem w budżecie uczelni i brakiem wykonania, a środki jak kamfora; remonty wydziału chemii z puli rektora, inaczej ze środków racjonalnych wydziałow, wyboru firmy sprzątającej z naruszeniem ustawy o zamówieniach publicznych czy przetupania nadwyżki wydziału pia czy ekonomicznego na nieznane społeczności akademickiej cele. Niestety dąbrowski chce odwrócić uwagę od problemów i sprzedaje do mediów, że Dziekan nie może pełnić funkcji. Inne lubelskie uczelnie powinny być chyba z tego tytułu zamknięte.
Ktoś jest chory na władzę.
Dziekan Pieniążek zaczął punktować nieudolnego rektora za tzyletnią inwestycję ściany wschodniej, nie mylić z wykonaniem tylko z trzykrotnym ujęciem w budżecie uczelni i brakiem wykonania, a środki jak kamfora; remonty wydziału chemii z puli rektora, inaczej ze środków racjonalnych wydziałow, wyboru firmy sprzątającej z naruszeniem ustawy o zamówieniach publicznych czy przetupania nadwyżki wydziału pia czy ekonomicznego na nieznane społeczności akademickiej cele. Niestety dąbrowski chce odwrócić uwagę od pro... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 18

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 25 stycznia 2021 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 25 stycznia 2021 r.

Puławy: Ratusz będzie trochę ładniejszy

Puławy: Ratusz będzie trochę ładniejszy

Urząd Miasta w tym roku czeka niewielki remont. Głównym założeniem jest przebudowa popękanych schodów od strony placu Chopina i Domu Chemika, podjazdu dla inwalidów oraz renowacja kolumn. W planie jest także wymiana uszkodzonego oświetlenia oraz naprawa elewacji.

Codziennie w NBP w Lublinie ogromna kolejka. Sami bankowcy także zaskoczeni
galeria

Codziennie w NBP w Lublinie ogromna kolejka. Sami bankowcy także zaskoczeni

Istne oblężenie przeżywa lubelski oddział Narodowego Banku Polskiego. Mieszkańcy Lublina masowo wyciągają drobne monety gromadzone niekiedy latami i wymieniają je na większe nominały w maszynie do zamiany bilonu. – Nie spodziewaliśmy się aż takiego zainteresowania – przyznają w NBP.

Chełm: Pożegnali nauczyciela i mentora. Pogrzeb Franciszka Świstowskiego

Chełm: Pożegnali nauczyciela i mentora. Pogrzeb Franciszka Świstowskiego

Absolwenci i przyjaciele oraz pogrążona w bólu rodzina odprowadzili w ostatnią drogę Franciszka Świstowskiego, wieloletniego dyrektora chełmskiego Technikum Mechanicznego, pedagoga i zapalonego regionalistę.

Lotniskowe sarny czekają na wyrok

Lotniskowe sarny czekają na wyrok

Regionalna Rada Ochrony Przyrody negatywnie zaopiniowała projekt uchwały zezwalającej odstrzał 30 saren odwiedzających trawiaste lotnisko w Świdniku. To jedna z trzech opinii, o jakie poprosił Urząd Marszałkowski, zanim głosowaniem w tej sprawie zajmą się radni sejmiku.

Ewa Dados z Radia Lublin z nagrodą im. Edwarda Wojtasa

Ewa Dados z Radia Lublin z nagrodą im. Edwarda Wojtasa

Ewa Dados, dziennikarka Radia Lublin to tegoroczna Laureatka Nagrody im. Edwarda Wojtasa. Wyróżnienie odebrała podczas Koncertu Noworocznego Polskiego Stronnictwa Ludowego.

"Weź naszego kota do domu bez formalności". Lubelska kawiarnia z pomysłem na przetrwanie
galeria

"Weź naszego kota do domu bez formalności". Lubelska kawiarnia z pomysłem na przetrwanie

Daisy, Pirat i Dante z Mrau Cafe to pierwsi bohaterowie akcji „Weź naszego kota do domu bez formalności”. Poduszki z kocimi rezydentami to pomysł na promocję lokalu i przetrwanie lockdownu.

WKS Śląsk Wrocław – Pszczółka Start Lublin 91:77. Nie wykorzystali szansy

WKS Śląsk Wrocław – Pszczółka Start Lublin 91:77. Nie wykorzystali szansy

Pszczółka Start Lublin przegrała wyraźnie we Wrocławiu. Goście oddalili się od ścisłej czołówki

Studiują w Polsce, a pracują za granicą. Nie spieszą się z powrotem do kraju

Studiują w Polsce, a pracują za granicą. Nie spieszą się z powrotem do kraju

Z sezonowych ofert pracy za granicą chętnie korzystają studenci. Wprowadzenie systemu nauczania online zachęciło ich do pozostania za granicą. Według danych agencji pracy OTTO Work Force, aż 71 proc. studentów przedłużyło swój pobyt. Nie spieszą się z powrotem do Polski.

Boisko przy ul. Magnoliowej będzie miało zaplecze dla rugbystów

Boisko przy ul. Magnoliowej będzie miało zaplecze dla rugbystów

Sześć firm jest gotowych postawić budynek z szatniami i natryskami obok miejskiego boiska przy ul. Magnoliowej, które ma służyć rugbystom Klubu Sportowego „Budowlani”. Pieniądze na budowę wykłada samorząd Lublina, który zarezerwował na tę inwestycję 2,9 mln zł.

Zmarł pacjent zaszczepiony przeciw Covid-19. Rzecznik ministerstwa odpowiada

Zmarł pacjent zaszczepiony przeciw Covid-19. Rzecznik ministerstwa odpowiada

Nie ma obecnie potwierdzenia, by śmierć była spowodowana COVID-19; czekamy na ostateczną weryfikację przez lekarza – powiedział rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz, pytany o zgon mężczyzny z Oleśnicy, który został ujęty w rządowym raporcie dot. niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Piłkarki Górnika już sparują. Będzie transferowy hit w Łęcznej?

Piłkarki Górnika już sparują. Będzie transferowy hit w Łęcznej?

Górnik Łęczna rozpoczął gry sparingowe od pokonania TME UKS SMS Łódź. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, mistrzynie Polski interesują się pozyskaniem Aleksandry Rompy

Spacer po Starym Gaju przeciwko wycince drzew. Policja też przyszła
Zdjęcia
galeria

Spacer po Starym Gaju przeciwko wycince drzew. Policja też przyszła

Przeciwnicy wycinek w Starym Gaju zorganizowali w niedzielę spacer z przewodnikiem po lesie do miejsc, gdzie ostatnio usuwano drzewa.

Śmiertelny wypadek w powiecie chełmskim. Kierowcy nie udało się uratować

Śmiertelny wypadek w powiecie chełmskim. Kierowcy nie udało się uratować

Do śmiertelnego wypadku doszło w niedzielę około godz. 9.20 w miejscowości Zarudnia (powiat chełmski) na drodze powiatowej numer 1823L.

Plebiscyt na Sportowca Roku Dziennika Wschodniego. Ostatnia szansa na zgłoszenia!

Plebiscyt na Sportowca Roku Dziennika Wschodniego. Ostatnia szansa na zgłoszenia!

Nie zgłosiliście jeszcze swoich faworytów do udziału w naszym plebiscycie na Sportowca Roku Dziennika Wschodniego? Najwyższa pora wziąć się do pracy. Termin mija w poniedziałek. Wszystkie kandydatury, które dotrą do nas po godz. 12 nie będą już brane pod uwagę

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.