Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

28 września 2008 r.
19:54
Edytuj ten wpis

Sędziowie szachują miasto

0 11 A A

Ani jeden ze 130 sędziów Sądu Rejonowego nie zgłosił się do pracy w Miejskiej Komisji Wyborczej. Bez nich nie można przeprowadzić wyborów do rad dzielnic.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Sędziowie nie ukrywają, że to protest przeciwko lekceważeniu ich postulatów płacowych. I już zapowiadają: przy wyborach do europarlamentu też może nas zabraknąć.

W ubiegłą środę i czwartek sędziowie sądzili niewiele. Na znak protestu nie wyznaczali na te dni rozpraw. Żądają podwyżek. Bo teraz sędzia Sądu Rejonowego zarabia ok. 4 tys. zł. - To znacznie za mało, bo sędzia to korona prawniczych zawodów - mówią.

Protest miał znaczenie symboliczne, bo rozprawy odbędą się w innych terminach. Sędziowie znaleźli jednak inną, bardzo skuteczną, formę nacisku. Ich udział jest niezbędny do przeprowadzenia wyborów.

W listopadzie miały się odbyć w Lublinie wybory do sześciu rad dzielnic. Ale z wyborów nici.

- Zapis w statutach dzielnic wyraźnie mówi, że przewodniczącym Miejskiej Komisji Wyborczej jest sędzia wskazany przez prezesa Sądu Rejonowego - wyjaśnia Krzysztof Łątka, sekretarz miasta Lublin. - Wystąpiliśmy o to już latem. Dostaliśmy odpowiedź, że żaden z sędziów się nie zgłosił.

To najprawdopodobniej jeden z efektów dyskusji, którą sędziowie od miesięcy prowadzili na swoich forach internetowych. Pojawił się pomysł, żeby nie brać udziału w przeprowadzaniu wyborów. Lublin jest jednym z pierwszych miast, w których go zrealizowano.

- Nie znajduję innego uzasadnienia ich postawy poza takim, że chcą w ten sposób zaprotestować - mówi Mariusz Tchórzewski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Lublinie.

Samorządowcy będą teraz zmieniać statuty dzielnic i wykreślać z nich zapis mówiący, że w komisji musi być sędzia. Ale to potrwa kilka miesięcy.

Z powodu protestu sześć lubelskich dzielnic nie będzie miało rad, przez co mogą stracić miejskie dofinansowanie. Chodzi o Czuby Północne, Czechów Północny, Czechów Południowy, Śródmieście, Rury i Konstantynów. - Miasto w tym roku rezerwowało milion złotych do podziału - informuje Piotr Zygan z Urzędu Miasta. Jednak dzielnice, które rad nie mają, nie mogą się starać o kawałek tego tortu.

Sędziowie zapowiadają kolejny protest. - W przyszłym roku wybory do europarlamentu, a w komisjach wyborczych znowu może nas zabraknąć - mówi lubelski sędzia, proszący o zachowanie anonimowości. - Skoro władze nas lekceważą, to nie będziemy podejmować dodatkowych obowiązków.



Komentarze 11

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
contra / 29 września 2008 o 15:55
0
[quote name='Gość' post='56063' date='29.09.2008, 09:44']sędziowie to hołota jakich mało oto przykład na podkarapaciu [color="#FF0000"]SSR PIOTR POPEK - SĄD REJONOWY W RZESZOWIE
kolejny utopiony w bagnie "wzajemnej adoracji"...?
Polska Konstytucja ma stanowić PRAWO. Z niej wynikają właśnie prawa i obowiązki obywateli Rzeczypospolitej, oraz oczywiście organów władzy - o czym, ci ostatni raczej nie zdają sobie z tego sprawy [schizofrenia, czy niekompetencja?]. W demokratycznym państwie ma być czymś nadrzędnego, ponad kodeksami prawa, dlatego na samym wstępie odwołuje się właśnie do praw konstytucyjnych, mówiących o tym, że moja działalność publicystyczna jest w zgodzie z:
Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3 Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
Pomimo powyższej informacji, moja działalność co było do przewidzenia, nie spodobała się sędziom i prokuratorom. W końcu wywyższając ich w w odpowiednich GALERIACH zarzuciłem i udokumentowałem ich stronniczość, brak poszanowania prawa i inne matactwa. Jednak zamiast jak przewiduje PRAWO - czująca się pomówiona publikacją osoba wnosi pozew do sądu, udowadnia swoje racje i prawdę - zastosowano typowo gestapowską procedurę. Zajechały dwa samochody policyjne, wtargnięto do mojego biura rzeczoznawcy majątkowego, z użyciem siły i nieprawomocnego zarządzenia naruszając przy tym wszystkie możliwe moje prawa obywatelskie dane Konstytucją R P, a w szczególności:
1/ prawo do nietykalności i wolności osobistej [Art. 41 Konstytucji R P]
2/ prawo do obrony [Art.45 Konstytucji R P ]
3/ wolności wyrażania swoich poglądów [Art. 54 Konstytucji R P ]
zastałem zatrzymany i umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, gdzie próbowano zrobić ze mnie wariata.
Tak więc zastałem oficjalnie "I internowanym w XXI wieku" za głoszone poglądy w "niby" demokratycznej Polsce.
Istotne jest, że w tym czasie kandydowałem na stanowisko Radnego Miasta Sanoka z poparciem społeczeństwa. Ten nieproceduralny wariant postępowania, który opisałem rok przed interwencją prokuratorską, oczywiście nie udał się prokuraturze. Lekarze np. sanoccy [oprócz, skorumpowanych krośnieńskich] nie chcieli narażać swojej kariery dla ukrycia prokuratorskich przekrętów. Pomimo nieproceduralnych nacisków prokuratora J. Złotka - nawet w dniu wydawania opinii przez biiegłego psychiatrę A. Ferenca [zresztą, zamieszanego w mataczenia z rentami], z opinii i świadectwa szpitalnego wystawionej przez niego wynika, że strona nie ma żadnej jednostki chorobowej, że może występować przed sądem, że nie wymaga leczenia, że jako osoba poszkodowana miała prawo do obrony, opublikowania swoich spraw, wyrazić swoją krzywdę, ponieważ tak postępuje każdy normalny człowiek walczący o swoje dobra, o wyrównanie doznanych krzywd. Takie postępowanie jest to genetycznie uwarunkowane w samej naturze człowieka. Tak samo postąpili zresztą krośnieńscy sędziowie – czy z tego powodu należy skierować ich na badania psychiatryczne? A powinni być obowiązkowo przebadani, czy nadają się do pełnienia tak odpowiedzialnych funkcji zgodnie wytycznymi Ministra Sprawiedliwości. Tylko kto dopilnuje i sprawdzi, czy naprawdę zostali psychiatrycznie przebadani, czy to tylko jeszcze jeden bubel ministerialny? Albo czy np. "nie załatwili sobie" pozytywnej opinii u skorumpowanego biegłego lekarza? W końcu w Polsce nie takie "numery" są możliwe, co dokumentuje witryna AFERY PRAWA.
Należy zwrócić uwagę, ze strona, ofiara przestępstw i prześladowań prokuratorskich nie dopuściła się żadnych gróźb karalnych, co dowodzi o jej wyższości, wiedzy związanej z dwudziestoletnią praktyką menażerską, z jej wyższym wykształceniem i szerokimi zainteresowaniami. Skargi na naruszenie praw obywatelskich zostały wniesione do Helsinską Fundację Praw Człowieka, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwo Sprawiedliwości, itp. co do dnia dzisiejszego nie rozpoznano. Czy jest to dowodem stronniczości i tych instytucji? Wniesiono też o powołaniu specjalnej komisji dla zbadania tego nieproceduralnego postępowania sędziów i prokuratorów - oczywiście też nikt nie raczył mi odpowiedzieć. Czyżby nie było tam nikogo kompetentnego?...
Po prawie dwóch latach prześladowania mojej publicznej działalności - prokuratura strzyżowska umorzyła bezprawnie prowadzone przeciwko mnie śledztwo z dniem 30.07.03r. Czy w końcu Sądy podejmą czynności proceduralne naprawy wyrządzonych mnie i mojej rodzinie szkód? Osobiście nie wierzę w "samo uleczenie" się organów sprawiedliwości, dlatego swoją społeczną ogólnopolską działalność demaskującą matactwa sędziów, czy prokuratorów zmuszony jestem dalej prowadzić, aż PRAWO będzie coś znaczyło i osoby odpowiedzialne za naruszanie jego poniosą konsekwencje za jego naruszanie. Od tego typowo stronniczego i nieudokumentowanego postanowienia prokuratora strzyżowskiego Jacka Złotka złożyłem zażalenie. Jak ta sprawa będzie potraktowana przez sąd i prokuraturę na bieżąco będę informował na tej stronie...

Moja walka z bezprawiem - z tego już powstał niezły blog...
05.01.04r - zakładam pamiętnik
I etap działania Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
Dla wszystkich zainteresowanych: Mamy styczeń 2004r, w końcu Sąd Rejonowy w Rzeszowie [Pl. Śreniawitów 3] wyznaczył w końcu posiedzenie na moje zażalenie dotyczące prześladowania mnie przez prokuraturę na dzień 15.01.2004r. godz. 830 w sali nr 10. ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO OBEJRZENIA SPEKTAKLU NIEKOMPETENCJI SĘDZIÓW SĄDU RZESZOWSKIEGO. Romam Kluska doczekał się w końcu sprawiedliwości. Jak długo ja jeszcze będę musiał walczyć?
Zaskarżając postanowienie prokuratorskie o umorzeniu sprawy, kolejny raz dałem szanse sędziom i prokuratorom do sprecyzowania zarzutów o pomówienie, ponieważ podczas prawie dwuletniego śledztwa? prowadzonego przez prokuratora strzyżowskiego Jacka Złotko z art.212kk żaden sędzia, czy prokurator nie uzasadnił, jakimi opublikowanymi pomówieniami poczuł się urażony, a tego
[quote name='Gość' post='56063' date='29.09.2008, 09:44']sędziowie to hołota jakich mało oto przykład na podkarapaciu [color="#FF0000"]SSR PIOTR POPEK - SĄD REJONOWY W RZESZOWIE
kolejny utopiony w bagnie "wzajemnej adoracji"...?
Polska Konstytucja ma stanowić PRAWO. Z niej wynikają właśnie prawa i obowiązki obywateli Rzeczypospolitej, oraz oczywiście organów władzy - o czym, ci ostatni raczej nie zdają sobie z tego sprawy [schizofrenia, czy niekompetencja?]. W demokratycznym państwie ma być czymś nadrzędnego... rozwiń
Avatar
adwokat / 29 września 2008 o 12:38
0
Zwykły szaraczek napisał:
TO WSTYD CO ROBIĄ sĘDZIOWIE!!! W czym oni są lepsi od innych, że chcą zarabiać tyle kasy??? Zwykły Człowiek wykształcony po studiach zarabia góra 1400 zł. Zwolnić wszystkich za to że nie przyszli do pracy i zatrudnić nową kadre. Banda cwaniaków i hołoctwo!


Z całym szacunkiem, ale sędziowie powinni być lepsi od przeciętnego obywatela i powinni odpowiednio więcej zarabiać. W obecnej sytuacji żaden dobry prawnik sędzią nie zostaje i dlatego mamy taki poziom sądownictwa. Póki zarobki sędziów nie zostaną znacznie podniesione to nic się nie zmieni. Możesz oczywiście wyrzucić wszystkich i nająć na sędziów meneli z Bronowic, zobaczymy jaki będzie efekt. Na pewno będę robić za 1400.


Z całym szacunkiem, ale sędziowie powinni być lepsi od przeciętnego obywatela i powinni odpowiednio więcej zarabiać. W obecnej sytuacji żaden dobry prawnik sędzią nie zostaje i dlatego mamy taki poziom sądownictwa. Póki zarobki sędziów nie zostaną znacznie podniesione to nic się nie zmieni. Możesz oczywiście wyrzucić wszystkich i nająć na sędziów meneli z Bronowic, zobaczymy jaki będzie efekt. Na pewno będę robić za 1400. rozwiń
Avatar
wjk / 29 września 2008 o 11:24
0
Emeryci i renciści! Pora na strajk!
Avatar
Gość / 29 września 2008 o 10:37
0
Sędzia sprzedała proces za wódkę i słodycze ?

Marcin Pietraszewski

2007-02-09, ostatnia aktualizacja 2007-02-09 19:47:48.0

Kolejna afera

w bielskim wymiarze sprawiedliwości.

Sędzia, w zamian za dwie butelki wódki i bombonierkę,

nie podjęła umorzonej sprawy,

a prokurator na prośbę syna lobbował w sądzie

na rzecz oskarżonych.

Prokuratura nie ma już wątpliwości,

że na Podbeskidziu działała grupa

złożona z sędziów i prokuratorów.

Jego członkowie w zamian za łapówki

mieli załatwiać korzystne wyroki lokalnym biznesmenom.

Kwoty wahały się od kilku do kilkudziesięciu tys. zł.

Skorumpowani śledczy

mieli akceptować wydawane przez sędziów

- korzystne dla oskarżonych - rozstrzygnięcia.

Czasami sami nawet o nie zabiegali.

Tak, żeby nikt nie mógł się od nich potem odwołać.


- W proceder jest zamieszanych co najmniej

dziesięciu sędziów i prokuratorów z Podbeskidzia

- mówił Jerzy Engelking,

zastępca prokuratora generalnego.

Wczoraj śledczy wysłali do sądów dyscyplinarnych wnioski o uchylenie immunitetów chroniących sędzię Aleksandrę Ś. z sądu rejonowego oraz prokuratora Romana J. z Prokuratury Rejonowej w Bielsku-Białej. Chcą im przedstawić zarzuty dotyczące korupcji, powoływania się na wpływy oraz wpływania na przebieg prowadzonych postępowań.Według informacji "Gazety" w 2002 r. sędzia Ś. w zamian za łapówkę miała zrezygnować z podjęcia warunkowo umorzonego postępowania. Dotyczyło ono oszusta podatkowego. Jego sprawa została umorzona pod warunkiem, że zwróci fiskusowi prawie 100 tys. zł. Mężczyzna tego jednak nie zrobił. W tej sytuacji jego proces powinien zostać wznowiony, a sąd powinien doprowadzić do skazania. Aleksandra Ś. nie podjęła jednak postępowania.- W zamian dostała dwie butelki alkoholu oraz bombonierkę o łącznej wartości 100 zł - ujawnił naczelnik wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej, która prowadzi postępowanie w sprawie korupcji na Podbeskidziu.Z kolei prokurator Roman J. na prośbę swojego syna miał lobbować w sądzie na rzecz jego znajomych, oskarżonych o przestępstwa gospodarcze. - Pan J. dopytywał sędziów o szczegóły postępowania, zdradził też oskarżonym, jakich kar będzie się dla nich domagał prokurator - mówił prokurator Jacek Zmysłowski. Syn prokuratora J. w zamian za wyświadczoną przez ojca przysługę domagał się od znajomych sfinansowania wczasów za 15 tys. zł. Do przekazania pieniędzy jednak nie doszło. Synowi J. przedstawiono zarzuty płatnej protekcji i powoływania się na wpływy w instytucjach wymiaru sprawiedliwości.Sędzi Aleksandry Ś. nie było wczoraj w pracy. - I nie wiadomo, kiedy wróci - powiedziano nam w bielskim sądzie. W prokuraturze nie pojawił się także Roman J., który został zawieszony w czynnościach służbowych. - Ja nie wiem dokładnie, o co w tym wszystkim chodzi, a zresztą nie jestem od udzielania informacji - stwierdził Ryszard Mojeścik, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Bielsku.Komu już postawiono zarzuty? Wcześniej zarzuty w sprawie korupcji przedstawiono bielskiej prokurator Jolancie W. Jest ona podejrzana o powoływanie się na wpływy i złożenie obietnicy umorzenia postępowania w zamian za łapówkę. Według śledczych miała pośredniczyć w rozmowach z jednym z brokerów ubezpieczeniowych, który wyłudził od klienta 40 tys. zł. W., powołując się na wpływy w prokuraturze, miała mu obiecać umorzenie prowadzonego przeciwko niemu śledztwa w zamian za 3 tys. zł łapówki. Na zarzuty czeka także jej mąż - sędzia Grzegorz W. - któremu uchylono już chroniący go immunitet. Miał on przyjąć dwie łapówki (3 i 25 tys. zł) oraz brać udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd dyscyplinarny nie wyraził jednak zgody na przedstawienie mu zarzutów kierowania gangiem.Według naszych informacji to nie koniec śledztwa. W najbliższych tygodniach prokuratura planuje bowiem złożyć wnioski o uchylenie immunitetu kolejnym bielskim prawnikom.

Marcin Pietraszewski

Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Znany wrocławski prokurator oskarżony o korupcję

Lubelska prokuratura oskarżyła o korupcję

znanego wrocławskiego prokuratora Zbigniew S.

Emerytowany śledczy

wydziału do zwalczania przestępczości zorganizowanej

we wrocławskiej prokuraturze apelacyjnej

został zatrzymany w sierpniu.

O tym, że może brać łapówki, policjanci dowiedzieli się

w jednym ze śledztw.

Zarzucono mu przyjęcie kilkudziesięciu tysięcy złotych łapówek.

W zamian miał udzielać informacji

w prowadzonych przez siebie dochodzeniach

i obiecywać podejrzanym korzystne decyzje.

W tej sprawie zarzuty postawiono także

trzem znanym wrocławskim adwokatom,

w tym Wojciechowi K. - byłemu dziekanowi

Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu.

(pp)

Wiadomość wydrukowana ze stron: wiadomosci.wp.pl

(IAR)

2008-01-02

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

CBŚ zatrzymało prokuratora podejrzanego o korupcję

2007-06-27 (14:10)

(IAR)

Policjanci z CBŚ zatrzymali prokuratora Stanisława O.

- dowiedziało się Polskie Radio Wrocław.

Mężczyzna jest podejrzewany o korupcję.

Jeszcze w środę w opolskiej prokuraturze

zostaną postawione mu zarzuty.

Na razie prowadzący śledztwo nie udzielają żadnych informacji

na ten temat.

Nie wiadomo, czy wystąpią o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.

O tym, że Stanisław O. zostanie zatrzymany

wiadomo było od kilku dni kiedy uprawomocniła się decyzja

o uchyleniu mu immunitetu.

Prokurator będący już w stanie spoczynku

miał przyjmować łapówki m.in.

za ujawnienie danych świadków incognito,

wypuszczenie z aresztu dwóch mężczyzn podejrzanych o morderstwo,

miał też zlecić podpalenie samochodu jednego ze świadków.

Opolska prokuratura wszczęła śledztwo

po materiałach opublikowanych przez Polskie Radio Wrocła
Sędzia sprzedała proces za wódkę i słodycze ?

Marcin Pietraszewski

2007-02-09, ostatnia aktualizacja 2007-02-09 19:47:48.0

Kolejna afera

w bielskim wymiarze sprawiedliwości.

Sędzia, w zamian za dwie butelki wódki i bombonierkę,

nie podjęła umorzonej sprawy,

a prokurator na prośbę syna lobbował w sądzie

na rzecz oskarżonych.

Prokuratura nie ma już wątpliwości,

że na Podbeskidziu działała grupa

rozwiń
Avatar
Zwykły szaraczek / 29 września 2008 o 10:04
0
TO WSTYD CO ROBIĄ sĘDZIOWIE!!! W czym oni są lepsi od innych, że chcą zarabiać tyle kasy??? Zwykły Człowiek wykształcony po studiach zarabia góra 1400 zł. Zwolnić wszystkich za to że nie przyszli do pracy i zatrudnić nową kadre. Banda cwaniaków i hołoctwo!
Avatar
Gość / 29 września 2008 o 09:48
0
Policja, prokuratura i sądy w dalszym ciągu pozostają na pasku władzy wykonawczej. I tu tkwi przyczyna, dla której obecna władza nie zwalcza tak jak powinna, tej władzy, która ustąpiła. A zmiany powinny być zasadnicze. Byłeś u Ziobry, to jesteś bez pracy, a najwyżej konduktorem w autobusie. Ponieważ to się nie dzieje, Ziobro powróci więc w glorii chwały i to on zrobi swoich oponentów tymi konduktorami.
Mec. Piotrowski - wywiad w „NIE”

nie zrobią sobie krzywdy - ręka rękę myje, obie ręce twarz

Rzeszów > Możemy nie poznać kary dla prokurator Anny P.
=================================================
Sąd dyscyplinarny wyznaczył już rozprawę rzeszowskiej prokurator Anny P., której zarzuca się uchybienie godności urzędu. Proces będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami. W ubiegłym roku ochrona hipermarketu Leclerc przyłapała Annę P. na wynoszeniu bielizny. Sprawa wyszła na jaw we wrześniu tego roku. P., była wtedy szefem Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Z powodu afery straciła to stanowisko. Sprawa trafiła do sądu dyscyplinarnego. Pierwsze posiedzenie w wyznaczono na 10 stycznia. Będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami, a karę wymierzoną Annie P., sąd będzie mógł ujawnić dopiero, gdy wyrok się uprawomocni. Od decyzji sądu zależy, czy zostanie podany do wiadomości publicznej. Obecnie obowiązujące prawo chroni prokuratorów przed ciekawością opinii publicznej. Wynika to z ustawy o prokuraturze z 1985 roku – wyjaśnia Jan Łyszczek, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Dodaje, że Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało zmiany. Postępowania dyscyplinarne prokuratorów mają być jawne – wyjaśnia Łyszczek. Annie P., grozi kara upomnienia, nagany, usunięcia z zajmowanej funkcji, przeniesienie w inne miejscy służbowe albo wydalenia z zawodu.

Tarnobrzeg > Sąd Najwyższy zadecyduje o immunitecie sędziego
======================================================
Zbigniew J., sędzia dwukrotnie przyłapany na jeździe po pijanemu, przeszedł w stan spoczynku. Na emeryturze nie uniknie jednak odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej za popełnione przestępstwa. Lekarze – orzecznicy ZUS, uznali w lipcu, że stan zdrowia sędziego Zbigniewa J. nie pozwala mu wykonywać pracy. Wówczas kolegium tarnobrzeskiego sądu wystąpiło do Krajowej Rady Sądownictwa o przeniesienie sędziego w stan spoczynku.
- Nie chcemy, aby sędzia, który de facto nie pracuje u nas od dwóch lat, nadal blokował etat – tłumaczył prezes Edward Loryś. Przedwczoraj KRS przychyliła się do tego wniosku. Zbigniew J. jest emerytem, ale nie uniknie odpowiedzialności za to, że dwa lata temu prowadził w Chełmie auto kompletnie pijany (2,3 promila). Ani za to, że grudniu ubiegłego roku ponownie kierował autem po pijanemu, uciekał policji i spowodował kolizję. W pierwszej sprawie skazano go na rok więzienia w zawieszeniu i czeka na apelację przed Sądem Okręgowym w Lublinie. W drugiej rzeszowska prokuratura nie przedstawiła mu jeszcze zarzutów, bo chroni go immunitet.
- Sąd Najwyższy rozpatrzy w październiku odwołanie sędziego w sprawie uchylenia mu immunitetu – mówi prok. Ewa Lotczyk, szefowa Prokuratury Rejonowej dla Rzeszowa.

Sąd nie rozpatrzył apelacji sędziego J.
==================================
W czwartek Zbigniew J, wreszcie stawił się na sali rozpraw. Końca sprawy jednak nie widać. Fot. Karol Zienkiewicz, "Dziennik Wschodni”
Nie widać końca sprawy sędziego Zbigniewa J. z Tarnobrzegu, który prowadził auto po pijanemu. Sąd nie rozpatrzył jego apelacji. Sąd Okręgowy w Lublinie nie rozpatrzył apelacji sędziego Zbigniewa J., który odwołał się od wyroku skazującego go za jazdę po pijanemu. Powód? Uznał, że potrzebuje opinii psychiatrycznej z drugiej sprawy karnej podejrzanego prawnika. W sierpniu minie trzy lata od czasu, kiedy policja zatrzymała w Chełmie, Zbigniewa J. emerytowanego sędziego Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, gdy prowadził auto po pijanemu (2,3 promila). Postawienie go przed sądem zajęło prokuratorowi dużo czasu, bo Zbigniewa J. chronił immunitet sędziowski. Prawnik nie przyznał się do winy, ale Sąd Rejonowy w Chełmie mu nie uwierzył i w czerwcu skazał na karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Skazany zaskarżył wyrok do Sądu Okręgowego w Lublinie. Kilka rozpraw się nie odbyło, bo sędzia przedstawiał zwolnienia lekarskie. Wreszcie w czwartek Zbigniew J. pojawił się na sali rozpraw, ale sąd apelacji nie rozpatrzył.
- Sąd uznał, że potrzebuje opinii psychiatrycznej Zbigniewa J, sporządzonej do śledztwa, które toczy się w Rzeszowie - mówi Barbara du Château, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie. Przypomnijmy, że śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową dla Miasta Rzeszowa dotyczy zdarzenia z grudnia 2006, kiedy sędzia także prowadził samochód po pijanemu (również 2,3 promila). Biegli psychiatrzy z Nowej Dęby uznali, że był on wówczas niepoczytalny, dlatego prokuratorzy chcieli pod koniec kwietnia umorzyć sprawę. Gdy Nowiny jako pierwsze to ujawniły, Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie nakazała aby podejrzanego prawnika ponownie zbadali inni lekarze - psychiatrzy.

Chełm, Tarnobrzeg > Sędzia J. skazany
================================
Rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata, ponad 2 tys. zł grzywny i zakaz prowadzenia auta przez dwa lata. To kara dla tarnobrzeskiego sędziego Zbigniewa J., który kierował autem po pijanemu. Wyrok zapadł we wtorek w chełmskim sądzie, bo w tym mieście, blisko dwa lata temu, zatrzymano sędziego J. Kierowca zauważył, że jadący z przeciwka volkswagen passat porusza się „wężykiem”. Pojechał za nim. Volkswagen zatrzymał się obok supermarketu. Chełmianin wyjął więc kluczyki ze stacyjki passata i wezwał policję. Kierowca volkswagena - sędzia tarnobrzeskiego Sądu Okręgowego, miał 2,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik potwierdziło badanie krwi. Początkowo J. zrzekł się stanowiska sędziego, ale szybko wycofał pismo. Rozpoczęła się długa, trwająca prawie 1,5 roku procedura uchylenia sędziowskiego immunitetu. Sędzia stanął przed Sądem Rejonowym w Chełmie. Jego świadkowie tłumaczyli, że to nie J. kierował wtedy autem. Miał je prowadzić kolega, który podwoził sędziego do apteki w markecie po lekarstwa dla chorej matki. Skład orzekający nie uwierzył w wersję oskarżonego, uznając go za winnego prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Sędzia J. stanie ponownie przed sądem, za… jazdę po pijanemu. Został złapany
Policja, prokuratura i sądy w dalszym ciągu pozostają na pasku władzy wykonawczej. I tu tkwi przyczyna, dla której obecna władza nie zwalcza tak jak powinna, tej władzy, która ustąpiła. A zmiany powinny być zasadnicze. Byłeś u Ziobry, to jesteś bez pracy, a najwyżej konduktorem w autobusie. Ponieważ to się nie dzieje, Ziobro powróci więc w glorii chwały i to on zrobi swoich oponentów tymi konduktorami.
... rozwiń
Avatar
Gość / 29 września 2008 o 09:47
0
sędziowie to hołota jaki mało razem z popaprańćami watykańcami
Strajkują sędziowie, prokuratorzy ze średnią dochodów 8tys. zł - kiedy zastrajkują emeryci i renciści żyjący za 650zł miesięcznie?
Wiadomo, że ile by nie było kasy to i tak za mało, że każdą ilość pieniędzy można wydać bez problemów. Wiadomo, że urzędnicy władzy zarabiają średnio 3-4 krotne więcej niż przeciętny robotnik. Jednak okazuje się że im to za mało, że jakby zarabiali wagon złota to chcieliby zarabiać dwa i tak bez końca... Takich warunków pracy jakie mają sędziowie nie ma nikt. Z uwagi na nienormowany czas pracy pozorują swoje zajęcie w sądzie średnio 2-3 dni w tygodniu, jednocześnie udając, że oprócz picia coś tam improwizują w domu. Haa, nawet z tego tytułu domagają się zapłaty za nadgodziny... Ci, którzy czekają latami na rozstrzygnięcie prostych spraw rodzinnych, spadkowych, czy wypadków samochodowych klną ich za nieudolność lenistwo i niewiedzę, ci którzy na uzasadnienia wydanych bzdurnych wyroków czekają miesiącami mogą o skorumpowaniu tych urzędników wiele powiedzieć....

Z informacji PAP czytamy:
W Sądzie Okręgowym w Krakowie liczba wyznaczonych na środę wokand zmniejszyła się o blisko 80 proc. w porównaniu do wokand sprzed tygodnia. "17 września w sądzie odbywało się 157 wokand; na środę wyznaczono ich 33" - powiedział PAP rzecznik sądu Waldemar Żurek. Według rzecznika, wszyscy sędziowie przybyli jednak do sądu i pracują w gabinetach. Na korytarzach natomiast jest pusto.
Pytamy: ile spraw i ilu letnie zaległości ma sąd krakowski zatrudniający kilkadziesiąt sędziów, dlaczego w tym sądzie dziennie rozpatrywanych jest mniej spraw niż zatrudnionych jest tam sędziów?
A wiemy, że sędzia z reguły wyznacza sobie tylko jeden dzień w tygodniu dzień na wokandy typu np. przyklepanie deb***izmu prokuratorskiego (umorzenia dochodzenia) co trwa z reguły 15 minut i w d... ma żeby zapoznawać się z aktami sprawy nie mówiąc o jakiś logicznym podejściu do poszkodowanych, ponieważ co jak co, ale logiki sędziowie nie posiadają ponieważ do analizy zdarzenia trzeba mieć wiedzę w danej dziedzinie, a akurat tego sędziowie się nie uczą. Zresztą, prawnik - z wykształcenia humanista - zna logikę jedynie w stylu "co chciał wyrazić pijany poeta" w jakiejś tam "pomroczności umysłowej"... i z tą pomrocznością umysłową sędziów spotykamy się na co dzień.

I dalej czytamy:
W Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu na środę wyznaczono jedną wokandę - dla porównania: tydzień temu wyznaczone były dwie. Większy wymiar ma protest w sądach rejonowych okręgu nowosądeckiego - zaplanowano w nich na środę trzy wokandy, podczas gdy tydzień temu takich wokand wyznaczono 28.
- ten sąd też dziennikarzom AP jest b. dobrze znany.... z niekompetencji sędziów i ich lenistwa.

Podobna sytuacja jest w Opolskiem. Jak poinformował PAP wiceprezes opolskiego sądu okręgowego Jarosław Benedyk, liczba sesji zaplanowanych na środę i czwartek spadła o połowę w porównaniu z poprzednim tygodniem.
Także w okręgu lubelskim sędziowie licznie biorą udział w proteście. W środę i czwartek mają się odbyć tu tylko te rozprawy, których terminy wyznaczone zostały znacznie wcześniej, kiedy nie wszyscy sędziowie wiedzieli o planowanym proteście. W Sądzie Okręgowym w Lublinie takich posiedzeń będzie 9. "Dla porównania w ubiegłą środę i czwartek było się ich 54" - podała rzeczniczka sądu Barbara du Chateau. O około dwie trzecie mniej rozpraw odbędzie się także w sądach rejonowych.
Sądy lubelskie, podobnie jak krakowskie, rzeszowski, warszawskie, gdańskie to typowo żydokomuno - układowe gdzie sędziowie nie znają obowiązującego PRAWA tylko orzekają, jak sami twierdzą wg. subiektywnych odczuć czyli dając wiarę temu kto ma dojścia do układów władzy.

W piątek czeka nas jeszcze podobno strajk "odpadów prawniczych" - czyli funkcjonariuszy prokuratury.
Chcą zarabiać też "za nic" (czytaj: opier***anie się) przynajmniej 8 - 12tys. złotych i więcej w zależności od statusu w nazwie "rej" "ok" "ap". Tylko zapytanie - za co? - przecież nie za wiedzę której nie posiadają i nie mają zamiaru posiadać, czyli dokształcać się.

Mam kolejne pytanie - ile powinni w takim razie zarabiać nauczyciel, naukowiec z tytułem doktora i profesora, ci którzy faktycznie codziennie pracują, którzy mają wiedze i doświadczenie wielokrotnie większe od sędziów czy prokuratorów?
sędziowie to hołota jaki mało razem z popaprańćami watykańcami
Strajkują sędziowie, prokuratorzy ze średnią dochodów 8tys. zł - kiedy zastrajkują emeryci i renciści żyjący za 650zł miesięcznie?
Wiadomo, że ile by nie było kasy to i tak za mało, że każdą ilość pieniędzy można wydać bez problemów. Wiadomo, że urzędnicy władzy zarabiają średnio 3-4 krotne więcej niż przeciętny robotnik. Jednak okazuje się że im to za mało, że jakby zarabiali wagon złota to chcieliby zarabiać dwa i tak bez końca... Takich warunków pracy jakie mają s... rozwiń
Avatar
Gość / 29 września 2008 o 09:44
0
sędziowie to hołota jakich mało oto przykład na podkarapaciu [color="#FF0000"]SSR PIOTR POPEK - SĄD REJONOWY W RZESZOWIE
kolejny utopiony w bagnie "wzajemnej adoracji"...?
Polska Konstytucja ma stanowić PRAWO. Z niej wynikają właśnie prawa i obowiązki obywateli Rzeczypospolitej, oraz oczywiście organów władzy - o czym, ci ostatni raczej nie zdają sobie z tego sprawy [schizofrenia, czy niekompetencja?]. W demokratycznym państwie ma być czymś nadrzędnego, ponad kodeksami prawa, dlatego na samym wstępie odwołuje się właśnie do praw konstytucyjnych, mówiących o tym, że moja działalność publicystyczna jest w zgodzie z:
Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3 Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
Pomimo powyższej informacji, moja działalność co było do przewidzenia, nie spodobała się sędziom i prokuratorom. W końcu wywyższając ich w w odpowiednich GALERIACH zarzuciłem i udokumentowałem ich stronniczość, brak poszanowania prawa i inne matactwa. Jednak zamiast jak przewiduje PRAWO - czująca się pomówiona publikacją osoba wnosi pozew do sądu, udowadnia swoje racje i prawdę - zastosowano typowo gestapowską procedurę. Zajechały dwa samochody policyjne, wtargnięto do mojego biura rzeczoznawcy majątkowego, z użyciem siły i nieprawomocnego zarządzenia naruszając przy tym wszystkie możliwe moje prawa obywatelskie dane Konstytucją R P, a w szczególności:
1/ prawo do nietykalności i wolności osobistej [Art. 41 Konstytucji R P]
2/ prawo do obrony [Art.45 Konstytucji R P ]
3/ wolności wyrażania swoich poglądów [Art. 54 Konstytucji R P ]
zastałem zatrzymany i umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, gdzie próbowano zrobić ze mnie wariata.
Tak więc zastałem oficjalnie "I internowanym w XXI wieku" za głoszone poglądy w "niby" demokratycznej Polsce.
Istotne jest, że w tym czasie kandydowałem na stanowisko Radnego Miasta Sanoka z poparciem społeczeństwa. Ten nieproceduralny wariant postępowania, który opisałem rok przed interwencją prokuratorską, oczywiście nie udał się prokuraturze. Lekarze np. sanoccy [oprócz, skorumpowanych krośnieńskich] nie chcieli narażać swojej kariery dla ukrycia prokuratorskich przekrętów. Pomimo nieproceduralnych nacisków prokuratora J. Złotka - nawet w dniu wydawania opinii przez biiegłego psychiatrę A. Ferenca [zresztą, zamieszanego w mataczenia z rentami], z opinii i świadectwa szpitalnego wystawionej przez niego wynika, że strona nie ma żadnej jednostki chorobowej, że może występować przed sądem, że nie wymaga leczenia, że jako osoba poszkodowana miała prawo do obrony, opublikowania swoich spraw, wyrazić swoją krzywdę, ponieważ tak postępuje każdy normalny człowiek walczący o swoje dobra, o wyrównanie doznanych krzywd. Takie postępowanie jest to genetycznie uwarunkowane w samej naturze człowieka. Tak samo postąpili zresztą krośnieńscy sędziowie – czy z tego powodu należy skierować ich na badania psychiatryczne? A powinni być obowiązkowo przebadani, czy nadają się do pełnienia tak odpowiedzialnych funkcji zgodnie wytycznymi Ministra Sprawiedliwości. Tylko kto dopilnuje i sprawdzi, czy naprawdę zostali psychiatrycznie przebadani, czy to tylko jeszcze jeden bubel ministerialny? Albo czy np. "nie załatwili sobie" pozytywnej opinii u skorumpowanego biegłego lekarza? W końcu w Polsce nie takie "numery" są możliwe, co dokumentuje witryna AFERY PRAWA.
Należy zwrócić uwagę, ze strona, ofiara przestępstw i prześladowań prokuratorskich nie dopuściła się żadnych gróźb karalnych, co dowodzi o jej wyższości, wiedzy związanej z dwudziestoletnią praktyką menażerską, z jej wyższym wykształceniem i szerokimi zainteresowaniami. Skargi na naruszenie praw obywatelskich zostały wniesione do Helsinską Fundację Praw Człowieka, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwo Sprawiedliwości, itp. co do dnia dzisiejszego nie rozpoznano. Czy jest to dowodem stronniczości i tych instytucji? Wniesiono też o powołaniu specjalnej komisji dla zbadania tego nieproceduralnego postępowania sędziów i prokuratorów - oczywiście też nikt nie raczył mi odpowiedzieć. Czyżby nie było tam nikogo kompetentnego?...
Po prawie dwóch latach prześladowania mojej publicznej działalności - prokuratura strzyżowska umorzyła bezprawnie prowadzone przeciwko mnie śledztwo z dniem 30.07.03r. Czy w końcu Sądy podejmą czynności proceduralne naprawy wyrządzonych mnie i mojej rodzinie szkód? Osobiście nie wierzę w "samo uleczenie" się organów sprawiedliwości, dlatego swoją społeczną ogólnopolską działalność demaskującą matactwa sędziów, czy prokuratorów zmuszony jestem dalej prowadzić, aż PRAWO będzie coś znaczyło i osoby odpowiedzialne za naruszanie jego poniosą konsekwencje za jego naruszanie. Od tego typowo stronniczego i nieudokumentowanego postanowienia prokuratora strzyżowskiego Jacka Złotka złożyłem zażalenie. Jak ta sprawa będzie potraktowana przez sąd i prokuraturę na bieżąco będę informował na tej stronie...

Moja walka z bezprawiem - z tego już powstał niezły blog...
05.01.04r - zakładam pamiętnik
I etap działania Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
Dla wszystkich zainteresowanych: Mamy styczeń 2004r, w końcu Sąd Rejonowy w Rzeszowie [Pl. Śreniawitów 3] wyznaczył w końcu posiedzenie na moje zażalenie dotyczące prześladowania mnie przez prokuraturę na dzień 15.01.2004r. godz. 830 w sali nr 10. ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO OBEJRZENIA SPEKTAKLU NIEKOMPETENCJI SĘDZIÓW SĄDU RZESZOWSKIEGO. Romam Kluska doczekał się w końcu sprawiedliwości. Jak długo ja jeszcze będę musiał walczyć?
Zaskarżając postanowienie prokuratorskie o umorzeniu sprawy, kolejny raz dałem szanse sędziom i prokuratorom do sprecyzowania zarzutów o pomówienie, ponieważ podczas prawie dwuletniego śledztwa? prowadzonego przez prokuratora strzyżowskiego Jacka Złotko z art.212kk żaden sędzia, czy prokurator nie uzasadnił, jakimi opublikowanymi pomówieniami poczuł się urażony, a tego wymaga artykuł, i jakie przedstawione fakty były niezgodne z
sędziowie to hołota jakich mało oto przykład na podkarapaciu [color="#FF0000"]SSR PIOTR POPEK - SĄD REJONOWY W RZESZOWIE
kolejny utopiony w bagnie "wzajemnej adoracji"...?
Polska Konstytucja ma stanowić PRAWO. Z niej wynikają właśnie prawa i obowiązki obywateli Rzeczypospolitej, oraz oczywiście organów władzy - o czym, ci ostatni raczej nie zdają sobie z tego sprawy [schizofrenia, czy niekompetencja?]. W demokratycznym państwie ma być czymś nadrzędnego, ponad kodeksami prawa, dlatego na samym wstępie odwołuje si... rozwiń
Avatar
ktoś / 29 września 2008 o 08:54
0
To sami samorządowcy decydują, kto ma być w komisji wyborczej ? Cóż za kabaret ! Przecież mogą sobie wymyślić, że w komisji ma być biskup, wskazany przez lokalnego arcybiskupa, profesor wskazany przez rektora lokalnej uczelni, albo i piłkarz wskazany przez lokalny klub. Dlaczego zatem miałby być sędzia ?
Avatar
WO / 29 września 2008 o 08:31
0
Brawo sędziowie ! Do postu charta - przecież sędziowie nie mają obowiązku zasiadać w komisjach, więc po co to oburzenie.
Avatar
contra / 29 września 2008 o 15:55
0
[quote name='Gość' post='56063' date='29.09.2008, 09:44']sędziowie to hołota jakich mało oto przykład na podkarapaciu [color="#FF0000"]SSR PIOTR POPEK - SĄD REJONOWY W RZESZOWIE
kolejny utopiony w bagnie "wzajemnej adoracji"...?
Polska Konstytucja ma stanowić PRAWO. Z niej wynikają właśnie prawa i obowiązki obywateli Rzeczypospolitej, oraz oczywiście organów władzy - o czym, ci ostatni raczej nie zdają sobie z tego sprawy [schizofrenia, czy niekompetencja?]. W demokratycznym państwie ma być czymś nadrzędnego, ponad kodeksami prawa, dlatego na samym wstępie odwołuje się właśnie do praw konstytucyjnych, mówiących o tym, że moja działalność publicystyczna jest w zgodzie z:
Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3 Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
Pomimo powyższej informacji, moja działalność co było do przewidzenia, nie spodobała się sędziom i prokuratorom. W końcu wywyższając ich w w odpowiednich GALERIACH zarzuciłem i udokumentowałem ich stronniczość, brak poszanowania prawa i inne matactwa. Jednak zamiast jak przewiduje PRAWO - czująca się pomówiona publikacją osoba wnosi pozew do sądu, udowadnia swoje racje i prawdę - zastosowano typowo gestapowską procedurę. Zajechały dwa samochody policyjne, wtargnięto do mojego biura rzeczoznawcy majątkowego, z użyciem siły i nieprawomocnego zarządzenia naruszając przy tym wszystkie możliwe moje prawa obywatelskie dane Konstytucją R P, a w szczególności:
1/ prawo do nietykalności i wolności osobistej [Art. 41 Konstytucji R P]
2/ prawo do obrony [Art.45 Konstytucji R P ]
3/ wolności wyrażania swoich poglądów [Art. 54 Konstytucji R P ]
zastałem zatrzymany i umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, gdzie próbowano zrobić ze mnie wariata.
Tak więc zastałem oficjalnie "I internowanym w XXI wieku" za głoszone poglądy w "niby" demokratycznej Polsce.
Istotne jest, że w tym czasie kandydowałem na stanowisko Radnego Miasta Sanoka z poparciem społeczeństwa. Ten nieproceduralny wariant postępowania, który opisałem rok przed interwencją prokuratorską, oczywiście nie udał się prokuraturze. Lekarze np. sanoccy [oprócz, skorumpowanych krośnieńskich] nie chcieli narażać swojej kariery dla ukrycia prokuratorskich przekrętów. Pomimo nieproceduralnych nacisków prokuratora J. Złotka - nawet w dniu wydawania opinii przez biiegłego psychiatrę A. Ferenca [zresztą, zamieszanego w mataczenia z rentami], z opinii i świadectwa szpitalnego wystawionej przez niego wynika, że strona nie ma żadnej jednostki chorobowej, że może występować przed sądem, że nie wymaga leczenia, że jako osoba poszkodowana miała prawo do obrony, opublikowania swoich spraw, wyrazić swoją krzywdę, ponieważ tak postępuje każdy normalny człowiek walczący o swoje dobra, o wyrównanie doznanych krzywd. Takie postępowanie jest to genetycznie uwarunkowane w samej naturze człowieka. Tak samo postąpili zresztą krośnieńscy sędziowie – czy z tego powodu należy skierować ich na badania psychiatryczne? A powinni być obowiązkowo przebadani, czy nadają się do pełnienia tak odpowiedzialnych funkcji zgodnie wytycznymi Ministra Sprawiedliwości. Tylko kto dopilnuje i sprawdzi, czy naprawdę zostali psychiatrycznie przebadani, czy to tylko jeszcze jeden bubel ministerialny? Albo czy np. "nie załatwili sobie" pozytywnej opinii u skorumpowanego biegłego lekarza? W końcu w Polsce nie takie "numery" są możliwe, co dokumentuje witryna AFERY PRAWA.
Należy zwrócić uwagę, ze strona, ofiara przestępstw i prześladowań prokuratorskich nie dopuściła się żadnych gróźb karalnych, co dowodzi o jej wyższości, wiedzy związanej z dwudziestoletnią praktyką menażerską, z jej wyższym wykształceniem i szerokimi zainteresowaniami. Skargi na naruszenie praw obywatelskich zostały wniesione do Helsinską Fundację Praw Człowieka, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwo Sprawiedliwości, itp. co do dnia dzisiejszego nie rozpoznano. Czy jest to dowodem stronniczości i tych instytucji? Wniesiono też o powołaniu specjalnej komisji dla zbadania tego nieproceduralnego postępowania sędziów i prokuratorów - oczywiście też nikt nie raczył mi odpowiedzieć. Czyżby nie było tam nikogo kompetentnego?...
Po prawie dwóch latach prześladowania mojej publicznej działalności - prokuratura strzyżowska umorzyła bezprawnie prowadzone przeciwko mnie śledztwo z dniem 30.07.03r. Czy w końcu Sądy podejmą czynności proceduralne naprawy wyrządzonych mnie i mojej rodzinie szkód? Osobiście nie wierzę w "samo uleczenie" się organów sprawiedliwości, dlatego swoją społeczną ogólnopolską działalność demaskującą matactwa sędziów, czy prokuratorów zmuszony jestem dalej prowadzić, aż PRAWO będzie coś znaczyło i osoby odpowiedzialne za naruszanie jego poniosą konsekwencje za jego naruszanie. Od tego typowo stronniczego i nieudokumentowanego postanowienia prokuratora strzyżowskiego Jacka Złotka złożyłem zażalenie. Jak ta sprawa będzie potraktowana przez sąd i prokuraturę na bieżąco będę informował na tej stronie...

Moja walka z bezprawiem - z tego już powstał niezły blog...
05.01.04r - zakładam pamiętnik
I etap działania Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
Dla wszystkich zainteresowanych: Mamy styczeń 2004r, w końcu Sąd Rejonowy w Rzeszowie [Pl. Śreniawitów 3] wyznaczył w końcu posiedzenie na moje zażalenie dotyczące prześladowania mnie przez prokuraturę na dzień 15.01.2004r. godz. 830 w sali nr 10. ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO OBEJRZENIA SPEKTAKLU NIEKOMPETENCJI SĘDZIÓW SĄDU RZESZOWSKIEGO. Romam Kluska doczekał się w końcu sprawiedliwości. Jak długo ja jeszcze będę musiał walczyć?
Zaskarżając postanowienie prokuratorskie o umorzeniu sprawy, kolejny raz dałem szanse sędziom i prokuratorom do sprecyzowania zarzutów o pomówienie, ponieważ podczas prawie dwuletniego śledztwa? prowadzonego przez prokuratora strzyżowskiego Jacka Złotko z art.212kk żaden sędzia, czy prokurator nie uzasadnił, jakimi opublikowanymi pomówieniami poczuł się urażony, a tego
[quote name='Gość' post='56063' date='29.09.2008, 09:44']sędziowie to hołota jakich mało oto przykład na podkarapaciu [color="#FF0000"]SSR PIOTR POPEK - SĄD REJONOWY W RZESZOWIE
kolejny utopiony w bagnie "wzajemnej adoracji"...?
Polska Konstytucja ma stanowić PRAWO. Z niej wynikają właśnie prawa i obowiązki obywateli Rzeczypospolitej, oraz oczywiście organów władzy - o czym, ci ostatni raczej nie zdają sobie z tego sprawy [schizofrenia, czy niekompetencja?]. W demokratycznym państwie ma być czymś nadrzędnego... rozwiń
Avatar
adwokat / 29 września 2008 o 12:38
0
Zwykły szaraczek napisał:
TO WSTYD CO ROBIĄ sĘDZIOWIE!!! W czym oni są lepsi od innych, że chcą zarabiać tyle kasy??? Zwykły Człowiek wykształcony po studiach zarabia góra 1400 zł. Zwolnić wszystkich za to że nie przyszli do pracy i zatrudnić nową kadre. Banda cwaniaków i hołoctwo!


Z całym szacunkiem, ale sędziowie powinni być lepsi od przeciętnego obywatela i powinni odpowiednio więcej zarabiać. W obecnej sytuacji żaden dobry prawnik sędzią nie zostaje i dlatego mamy taki poziom sądownictwa. Póki zarobki sędziów nie zostaną znacznie podniesione to nic się nie zmieni. Możesz oczywiście wyrzucić wszystkich i nająć na sędziów meneli z Bronowic, zobaczymy jaki będzie efekt. Na pewno będę robić za 1400.


Z całym szacunkiem, ale sędziowie powinni być lepsi od przeciętnego obywatela i powinni odpowiednio więcej zarabiać. W obecnej sytuacji żaden dobry prawnik sędzią nie zostaje i dlatego mamy taki poziom sądownictwa. Póki zarobki sędziów nie zostaną znacznie podniesione to nic się nie zmieni. Możesz oczywiście wyrzucić wszystkich i nająć na sędziów meneli z Bronowic, zobaczymy jaki będzie efekt. Na pewno będę robić za 1400. rozwiń
Avatar
wjk / 29 września 2008 o 11:24
0
Emeryci i renciści! Pora na strajk!
Avatar
Gość / 29 września 2008 o 10:37
0
Sędzia sprzedała proces za wódkę i słodycze ?

Marcin Pietraszewski

2007-02-09, ostatnia aktualizacja 2007-02-09 19:47:48.0

Kolejna afera

w bielskim wymiarze sprawiedliwości.

Sędzia, w zamian za dwie butelki wódki i bombonierkę,

nie podjęła umorzonej sprawy,

a prokurator na prośbę syna lobbował w sądzie

na rzecz oskarżonych.

Prokuratura nie ma już wątpliwości,

że na Podbeskidziu działała grupa

złożona z sędziów i prokuratorów.

Jego członkowie w zamian za łapówki

mieli załatwiać korzystne wyroki lokalnym biznesmenom.

Kwoty wahały się od kilku do kilkudziesięciu tys. zł.

Skorumpowani śledczy

mieli akceptować wydawane przez sędziów

- korzystne dla oskarżonych - rozstrzygnięcia.

Czasami sami nawet o nie zabiegali.

Tak, żeby nikt nie mógł się od nich potem odwołać.


- W proceder jest zamieszanych co najmniej

dziesięciu sędziów i prokuratorów z Podbeskidzia

- mówił Jerzy Engelking,

zastępca prokuratora generalnego.

Wczoraj śledczy wysłali do sądów dyscyplinarnych wnioski o uchylenie immunitetów chroniących sędzię Aleksandrę Ś. z sądu rejonowego oraz prokuratora Romana J. z Prokuratury Rejonowej w Bielsku-Białej. Chcą im przedstawić zarzuty dotyczące korupcji, powoływania się na wpływy oraz wpływania na przebieg prowadzonych postępowań.Według informacji "Gazety" w 2002 r. sędzia Ś. w zamian za łapówkę miała zrezygnować z podjęcia warunkowo umorzonego postępowania. Dotyczyło ono oszusta podatkowego. Jego sprawa została umorzona pod warunkiem, że zwróci fiskusowi prawie 100 tys. zł. Mężczyzna tego jednak nie zrobił. W tej sytuacji jego proces powinien zostać wznowiony, a sąd powinien doprowadzić do skazania. Aleksandra Ś. nie podjęła jednak postępowania.- W zamian dostała dwie butelki alkoholu oraz bombonierkę o łącznej wartości 100 zł - ujawnił naczelnik wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej, która prowadzi postępowanie w sprawie korupcji na Podbeskidziu.Z kolei prokurator Roman J. na prośbę swojego syna miał lobbować w sądzie na rzecz jego znajomych, oskarżonych o przestępstwa gospodarcze. - Pan J. dopytywał sędziów o szczegóły postępowania, zdradził też oskarżonym, jakich kar będzie się dla nich domagał prokurator - mówił prokurator Jacek Zmysłowski. Syn prokuratora J. w zamian za wyświadczoną przez ojca przysługę domagał się od znajomych sfinansowania wczasów za 15 tys. zł. Do przekazania pieniędzy jednak nie doszło. Synowi J. przedstawiono zarzuty płatnej protekcji i powoływania się na wpływy w instytucjach wymiaru sprawiedliwości.Sędzi Aleksandry Ś. nie było wczoraj w pracy. - I nie wiadomo, kiedy wróci - powiedziano nam w bielskim sądzie. W prokuraturze nie pojawił się także Roman J., który został zawieszony w czynnościach służbowych. - Ja nie wiem dokładnie, o co w tym wszystkim chodzi, a zresztą nie jestem od udzielania informacji - stwierdził Ryszard Mojeścik, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Bielsku.Komu już postawiono zarzuty? Wcześniej zarzuty w sprawie korupcji przedstawiono bielskiej prokurator Jolancie W. Jest ona podejrzana o powoływanie się na wpływy i złożenie obietnicy umorzenia postępowania w zamian za łapówkę. Według śledczych miała pośredniczyć w rozmowach z jednym z brokerów ubezpieczeniowych, który wyłudził od klienta 40 tys. zł. W., powołując się na wpływy w prokuraturze, miała mu obiecać umorzenie prowadzonego przeciwko niemu śledztwa w zamian za 3 tys. zł łapówki. Na zarzuty czeka także jej mąż - sędzia Grzegorz W. - któremu uchylono już chroniący go immunitet. Miał on przyjąć dwie łapówki (3 i 25 tys. zł) oraz brać udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd dyscyplinarny nie wyraził jednak zgody na przedstawienie mu zarzutów kierowania gangiem.Według naszych informacji to nie koniec śledztwa. W najbliższych tygodniach prokuratura planuje bowiem złożyć wnioski o uchylenie immunitetu kolejnym bielskim prawnikom.

Marcin Pietraszewski

Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Znany wrocławski prokurator oskarżony o korupcję

Lubelska prokuratura oskarżyła o korupcję

znanego wrocławskiego prokuratora Zbigniew S.

Emerytowany śledczy

wydziału do zwalczania przestępczości zorganizowanej

we wrocławskiej prokuraturze apelacyjnej

został zatrzymany w sierpniu.

O tym, że może brać łapówki, policjanci dowiedzieli się

w jednym ze śledztw.

Zarzucono mu przyjęcie kilkudziesięciu tysięcy złotych łapówek.

W zamian miał udzielać informacji

w prowadzonych przez siebie dochodzeniach

i obiecywać podejrzanym korzystne decyzje.

W tej sprawie zarzuty postawiono także

trzem znanym wrocławskim adwokatom,

w tym Wojciechowi K. - byłemu dziekanowi

Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu.

(pp)

Wiadomość wydrukowana ze stron: wiadomosci.wp.pl

(IAR)

2008-01-02

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

CBŚ zatrzymało prokuratora podejrzanego o korupcję

2007-06-27 (14:10)

(IAR)

Policjanci z CBŚ zatrzymali prokuratora Stanisława O.

- dowiedziało się Polskie Radio Wrocław.

Mężczyzna jest podejrzewany o korupcję.

Jeszcze w środę w opolskiej prokuraturze

zostaną postawione mu zarzuty.

Na razie prowadzący śledztwo nie udzielają żadnych informacji

na ten temat.

Nie wiadomo, czy wystąpią o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.

O tym, że Stanisław O. zostanie zatrzymany

wiadomo było od kilku dni kiedy uprawomocniła się decyzja

o uchyleniu mu immunitetu.

Prokurator będący już w stanie spoczynku

miał przyjmować łapówki m.in.

za ujawnienie danych świadków incognito,

wypuszczenie z aresztu dwóch mężczyzn podejrzanych o morderstwo,

miał też zlecić podpalenie samochodu jednego ze świadków.

Opolska prokuratura wszczęła śledztwo

po materiałach opublikowanych przez Polskie Radio Wrocła
Sędzia sprzedała proces za wódkę i słodycze ?

Marcin Pietraszewski

2007-02-09, ostatnia aktualizacja 2007-02-09 19:47:48.0

Kolejna afera

w bielskim wymiarze sprawiedliwości.

Sędzia, w zamian za dwie butelki wódki i bombonierkę,

nie podjęła umorzonej sprawy,

a prokurator na prośbę syna lobbował w sądzie

na rzecz oskarżonych.

Prokuratura nie ma już wątpliwości,

że na Podbeskidziu działała grupa

rozwiń
Avatar
Zwykły szaraczek / 29 września 2008 o 10:04
0
TO WSTYD CO ROBIĄ sĘDZIOWIE!!! W czym oni są lepsi od innych, że chcą zarabiać tyle kasy??? Zwykły Człowiek wykształcony po studiach zarabia góra 1400 zł. Zwolnić wszystkich za to że nie przyszli do pracy i zatrudnić nową kadre. Banda cwaniaków i hołoctwo!
Avatar
Gość / 29 września 2008 o 09:48
0
Policja, prokuratura i sądy w dalszym ciągu pozostają na pasku władzy wykonawczej. I tu tkwi przyczyna, dla której obecna władza nie zwalcza tak jak powinna, tej władzy, która ustąpiła. A zmiany powinny być zasadnicze. Byłeś u Ziobry, to jesteś bez pracy, a najwyżej konduktorem w autobusie. Ponieważ to się nie dzieje, Ziobro powróci więc w glorii chwały i to on zrobi swoich oponentów tymi konduktorami.
Mec. Piotrowski - wywiad w „NIE”

nie zrobią sobie krzywdy - ręka rękę myje, obie ręce twarz

Rzeszów > Możemy nie poznać kary dla prokurator Anny P.
=================================================
Sąd dyscyplinarny wyznaczył już rozprawę rzeszowskiej prokurator Anny P., której zarzuca się uchybienie godności urzędu. Proces będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami. W ubiegłym roku ochrona hipermarketu Leclerc przyłapała Annę P. na wynoszeniu bielizny. Sprawa wyszła na jaw we wrześniu tego roku. P., była wtedy szefem Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Z powodu afery straciła to stanowisko. Sprawa trafiła do sądu dyscyplinarnego. Pierwsze posiedzenie w wyznaczono na 10 stycznia. Będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami, a karę wymierzoną Annie P., sąd będzie mógł ujawnić dopiero, gdy wyrok się uprawomocni. Od decyzji sądu zależy, czy zostanie podany do wiadomości publicznej. Obecnie obowiązujące prawo chroni prokuratorów przed ciekawością opinii publicznej. Wynika to z ustawy o prokuraturze z 1985 roku – wyjaśnia Jan Łyszczek, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Dodaje, że Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało zmiany. Postępowania dyscyplinarne prokuratorów mają być jawne – wyjaśnia Łyszczek. Annie P., grozi kara upomnienia, nagany, usunięcia z zajmowanej funkcji, przeniesienie w inne miejscy służbowe albo wydalenia z zawodu.

Tarnobrzeg > Sąd Najwyższy zadecyduje o immunitecie sędziego
======================================================
Zbigniew J., sędzia dwukrotnie przyłapany na jeździe po pijanemu, przeszedł w stan spoczynku. Na emeryturze nie uniknie jednak odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej za popełnione przestępstwa. Lekarze – orzecznicy ZUS, uznali w lipcu, że stan zdrowia sędziego Zbigniewa J. nie pozwala mu wykonywać pracy. Wówczas kolegium tarnobrzeskiego sądu wystąpiło do Krajowej Rady Sądownictwa o przeniesienie sędziego w stan spoczynku.
- Nie chcemy, aby sędzia, który de facto nie pracuje u nas od dwóch lat, nadal blokował etat – tłumaczył prezes Edward Loryś. Przedwczoraj KRS przychyliła się do tego wniosku. Zbigniew J. jest emerytem, ale nie uniknie odpowiedzialności za to, że dwa lata temu prowadził w Chełmie auto kompletnie pijany (2,3 promila). Ani za to, że grudniu ubiegłego roku ponownie kierował autem po pijanemu, uciekał policji i spowodował kolizję. W pierwszej sprawie skazano go na rok więzienia w zawieszeniu i czeka na apelację przed Sądem Okręgowym w Lublinie. W drugiej rzeszowska prokuratura nie przedstawiła mu jeszcze zarzutów, bo chroni go immunitet.
- Sąd Najwyższy rozpatrzy w październiku odwołanie sędziego w sprawie uchylenia mu immunitetu – mówi prok. Ewa Lotczyk, szefowa Prokuratury Rejonowej dla Rzeszowa.

Sąd nie rozpatrzył apelacji sędziego J.
==================================
W czwartek Zbigniew J, wreszcie stawił się na sali rozpraw. Końca sprawy jednak nie widać. Fot. Karol Zienkiewicz, "Dziennik Wschodni”
Nie widać końca sprawy sędziego Zbigniewa J. z Tarnobrzegu, który prowadził auto po pijanemu. Sąd nie rozpatrzył jego apelacji. Sąd Okręgowy w Lublinie nie rozpatrzył apelacji sędziego Zbigniewa J., który odwołał się od wyroku skazującego go za jazdę po pijanemu. Powód? Uznał, że potrzebuje opinii psychiatrycznej z drugiej sprawy karnej podejrzanego prawnika. W sierpniu minie trzy lata od czasu, kiedy policja zatrzymała w Chełmie, Zbigniewa J. emerytowanego sędziego Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, gdy prowadził auto po pijanemu (2,3 promila). Postawienie go przed sądem zajęło prokuratorowi dużo czasu, bo Zbigniewa J. chronił immunitet sędziowski. Prawnik nie przyznał się do winy, ale Sąd Rejonowy w Chełmie mu nie uwierzył i w czerwcu skazał na karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Skazany zaskarżył wyrok do Sądu Okręgowego w Lublinie. Kilka rozpraw się nie odbyło, bo sędzia przedstawiał zwolnienia lekarskie. Wreszcie w czwartek Zbigniew J. pojawił się na sali rozpraw, ale sąd apelacji nie rozpatrzył.
- Sąd uznał, że potrzebuje opinii psychiatrycznej Zbigniewa J, sporządzonej do śledztwa, które toczy się w Rzeszowie - mówi Barbara du Château, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie. Przypomnijmy, że śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową dla Miasta Rzeszowa dotyczy zdarzenia z grudnia 2006, kiedy sędzia także prowadził samochód po pijanemu (również 2,3 promila). Biegli psychiatrzy z Nowej Dęby uznali, że był on wówczas niepoczytalny, dlatego prokuratorzy chcieli pod koniec kwietnia umorzyć sprawę. Gdy Nowiny jako pierwsze to ujawniły, Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie nakazała aby podejrzanego prawnika ponownie zbadali inni lekarze - psychiatrzy.

Chełm, Tarnobrzeg > Sędzia J. skazany
================================
Rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata, ponad 2 tys. zł grzywny i zakaz prowadzenia auta przez dwa lata. To kara dla tarnobrzeskiego sędziego Zbigniewa J., który kierował autem po pijanemu. Wyrok zapadł we wtorek w chełmskim sądzie, bo w tym mieście, blisko dwa lata temu, zatrzymano sędziego J. Kierowca zauważył, że jadący z przeciwka volkswagen passat porusza się „wężykiem”. Pojechał za nim. Volkswagen zatrzymał się obok supermarketu. Chełmianin wyjął więc kluczyki ze stacyjki passata i wezwał policję. Kierowca volkswagena - sędzia tarnobrzeskiego Sądu Okręgowego, miał 2,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik potwierdziło badanie krwi. Początkowo J. zrzekł się stanowiska sędziego, ale szybko wycofał pismo. Rozpoczęła się długa, trwająca prawie 1,5 roku procedura uchylenia sędziowskiego immunitetu. Sędzia stanął przed Sądem Rejonowym w Chełmie. Jego świadkowie tłumaczyli, że to nie J. kierował wtedy autem. Miał je prowadzić kolega, który podwoził sędziego do apteki w markecie po lekarstwa dla chorej matki. Skład orzekający nie uwierzył w wersję oskarżonego, uznając go za winnego prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Sędzia J. stanie ponownie przed sądem, za… jazdę po pijanemu. Został złapany
Policja, prokuratura i sądy w dalszym ciągu pozostają na pasku władzy wykonawczej. I tu tkwi przyczyna, dla której obecna władza nie zwalcza tak jak powinna, tej władzy, która ustąpiła. A zmiany powinny być zasadnicze. Byłeś u Ziobry, to jesteś bez pracy, a najwyżej konduktorem w autobusie. Ponieważ to się nie dzieje, Ziobro powróci więc w glorii chwały i to on zrobi swoich oponentów tymi konduktorami.
... rozwiń
Avatar
Gość / 29 września 2008 o 09:47
0
sędziowie to hołota jaki mało razem z popaprańćami watykańcami
Strajkują sędziowie, prokuratorzy ze średnią dochodów 8tys. zł - kiedy zastrajkują emeryci i renciści żyjący za 650zł miesięcznie?
Wiadomo, że ile by nie było kasy to i tak za mało, że każdą ilość pieniędzy można wydać bez problemów. Wiadomo, że urzędnicy władzy zarabiają średnio 3-4 krotne więcej niż przeciętny robotnik. Jednak okazuje się że im to za mało, że jakby zarabiali wagon złota to chcieliby zarabiać dwa i tak bez końca... Takich warunków pracy jakie mają sędziowie nie ma nikt. Z uwagi na nienormowany czas pracy pozorują swoje zajęcie w sądzie średnio 2-3 dni w tygodniu, jednocześnie udając, że oprócz picia coś tam improwizują w domu. Haa, nawet z tego tytułu domagają się zapłaty za nadgodziny... Ci, którzy czekają latami na rozstrzygnięcie prostych spraw rodzinnych, spadkowych, czy wypadków samochodowych klną ich za nieudolność lenistwo i niewiedzę, ci którzy na uzasadnienia wydanych bzdurnych wyroków czekają miesiącami mogą o skorumpowaniu tych urzędników wiele powiedzieć....

Z informacji PAP czytamy:
W Sądzie Okręgowym w Krakowie liczba wyznaczonych na środę wokand zmniejszyła się o blisko 80 proc. w porównaniu do wokand sprzed tygodnia. "17 września w sądzie odbywało się 157 wokand; na środę wyznaczono ich 33" - powiedział PAP rzecznik sądu Waldemar Żurek. Według rzecznika, wszyscy sędziowie przybyli jednak do sądu i pracują w gabinetach. Na korytarzach natomiast jest pusto.
Pytamy: ile spraw i ilu letnie zaległości ma sąd krakowski zatrudniający kilkadziesiąt sędziów, dlaczego w tym sądzie dziennie rozpatrywanych jest mniej spraw niż zatrudnionych jest tam sędziów?
A wiemy, że sędzia z reguły wyznacza sobie tylko jeden dzień w tygodniu dzień na wokandy typu np. przyklepanie deb***izmu prokuratorskiego (umorzenia dochodzenia) co trwa z reguły 15 minut i w d... ma żeby zapoznawać się z aktami sprawy nie mówiąc o jakiś logicznym podejściu do poszkodowanych, ponieważ co jak co, ale logiki sędziowie nie posiadają ponieważ do analizy zdarzenia trzeba mieć wiedzę w danej dziedzinie, a akurat tego sędziowie się nie uczą. Zresztą, prawnik - z wykształcenia humanista - zna logikę jedynie w stylu "co chciał wyrazić pijany poeta" w jakiejś tam "pomroczności umysłowej"... i z tą pomrocznością umysłową sędziów spotykamy się na co dzień.

I dalej czytamy:
W Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu na środę wyznaczono jedną wokandę - dla porównania: tydzień temu wyznaczone były dwie. Większy wymiar ma protest w sądach rejonowych okręgu nowosądeckiego - zaplanowano w nich na środę trzy wokandy, podczas gdy tydzień temu takich wokand wyznaczono 28.
- ten sąd też dziennikarzom AP jest b. dobrze znany.... z niekompetencji sędziów i ich lenistwa.

Podobna sytuacja jest w Opolskiem. Jak poinformował PAP wiceprezes opolskiego sądu okręgowego Jarosław Benedyk, liczba sesji zaplanowanych na środę i czwartek spadła o połowę w porównaniu z poprzednim tygodniem.
Także w okręgu lubelskim sędziowie licznie biorą udział w proteście. W środę i czwartek mają się odbyć tu tylko te rozprawy, których terminy wyznaczone zostały znacznie wcześniej, kiedy nie wszyscy sędziowie wiedzieli o planowanym proteście. W Sądzie Okręgowym w Lublinie takich posiedzeń będzie 9. "Dla porównania w ubiegłą środę i czwartek było się ich 54" - podała rzeczniczka sądu Barbara du Chateau. O około dwie trzecie mniej rozpraw odbędzie się także w sądach rejonowych.
Sądy lubelskie, podobnie jak krakowskie, rzeszowski, warszawskie, gdańskie to typowo żydokomuno - układowe gdzie sędziowie nie znają obowiązującego PRAWA tylko orzekają, jak sami twierdzą wg. subiektywnych odczuć czyli dając wiarę temu kto ma dojścia do układów władzy.

W piątek czeka nas jeszcze podobno strajk "odpadów prawniczych" - czyli funkcjonariuszy prokuratury.
Chcą zarabiać też "za nic" (czytaj: opier***anie się) przynajmniej 8 - 12tys. złotych i więcej w zależności od statusu w nazwie "rej" "ok" "ap". Tylko zapytanie - za co? - przecież nie za wiedzę której nie posiadają i nie mają zamiaru posiadać, czyli dokształcać się.

Mam kolejne pytanie - ile powinni w takim razie zarabiać nauczyciel, naukowiec z tytułem doktora i profesora, ci którzy faktycznie codziennie pracują, którzy mają wiedze i doświadczenie wielokrotnie większe od sędziów czy prokuratorów?
sędziowie to hołota jaki mało razem z popaprańćami watykańcami
Strajkują sędziowie, prokuratorzy ze średnią dochodów 8tys. zł - kiedy zastrajkują emeryci i renciści żyjący za 650zł miesięcznie?
Wiadomo, że ile by nie było kasy to i tak za mało, że każdą ilość pieniędzy można wydać bez problemów. Wiadomo, że urzędnicy władzy zarabiają średnio 3-4 krotne więcej niż przeciętny robotnik. Jednak okazuje się że im to za mało, że jakby zarabiali wagon złota to chcieliby zarabiać dwa i tak bez końca... Takich warunków pracy jakie mają s... rozwiń
Avatar
Gość / 29 września 2008 o 09:44
0
sędziowie to hołota jakich mało oto przykład na podkarapaciu [color="#FF0000"]SSR PIOTR POPEK - SĄD REJONOWY W RZESZOWIE
kolejny utopiony w bagnie "wzajemnej adoracji"...?
Polska Konstytucja ma stanowić PRAWO. Z niej wynikają właśnie prawa i obowiązki obywateli Rzeczypospolitej, oraz oczywiście organów władzy - o czym, ci ostatni raczej nie zdają sobie z tego sprawy [schizofrenia, czy niekompetencja?]. W demokratycznym państwie ma być czymś nadrzędnego, ponad kodeksami prawa, dlatego na samym wstępie odwołuje się właśnie do praw konstytucyjnych, mówiących o tym, że moja działalność publicystyczna jest w zgodzie z:
Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3 Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
Pomimo powyższej informacji, moja działalność co było do przewidzenia, nie spodobała się sędziom i prokuratorom. W końcu wywyższając ich w w odpowiednich GALERIACH zarzuciłem i udokumentowałem ich stronniczość, brak poszanowania prawa i inne matactwa. Jednak zamiast jak przewiduje PRAWO - czująca się pomówiona publikacją osoba wnosi pozew do sądu, udowadnia swoje racje i prawdę - zastosowano typowo gestapowską procedurę. Zajechały dwa samochody policyjne, wtargnięto do mojego biura rzeczoznawcy majątkowego, z użyciem siły i nieprawomocnego zarządzenia naruszając przy tym wszystkie możliwe moje prawa obywatelskie dane Konstytucją R P, a w szczególności:
1/ prawo do nietykalności i wolności osobistej [Art. 41 Konstytucji R P]
2/ prawo do obrony [Art.45 Konstytucji R P ]
3/ wolności wyrażania swoich poglądów [Art. 54 Konstytucji R P ]
zastałem zatrzymany i umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, gdzie próbowano zrobić ze mnie wariata.
Tak więc zastałem oficjalnie "I internowanym w XXI wieku" za głoszone poglądy w "niby" demokratycznej Polsce.
Istotne jest, że w tym czasie kandydowałem na stanowisko Radnego Miasta Sanoka z poparciem społeczeństwa. Ten nieproceduralny wariant postępowania, który opisałem rok przed interwencją prokuratorską, oczywiście nie udał się prokuraturze. Lekarze np. sanoccy [oprócz, skorumpowanych krośnieńskich] nie chcieli narażać swojej kariery dla ukrycia prokuratorskich przekrętów. Pomimo nieproceduralnych nacisków prokuratora J. Złotka - nawet w dniu wydawania opinii przez biiegłego psychiatrę A. Ferenca [zresztą, zamieszanego w mataczenia z rentami], z opinii i świadectwa szpitalnego wystawionej przez niego wynika, że strona nie ma żadnej jednostki chorobowej, że może występować przed sądem, że nie wymaga leczenia, że jako osoba poszkodowana miała prawo do obrony, opublikowania swoich spraw, wyrazić swoją krzywdę, ponieważ tak postępuje każdy normalny człowiek walczący o swoje dobra, o wyrównanie doznanych krzywd. Takie postępowanie jest to genetycznie uwarunkowane w samej naturze człowieka. Tak samo postąpili zresztą krośnieńscy sędziowie – czy z tego powodu należy skierować ich na badania psychiatryczne? A powinni być obowiązkowo przebadani, czy nadają się do pełnienia tak odpowiedzialnych funkcji zgodnie wytycznymi Ministra Sprawiedliwości. Tylko kto dopilnuje i sprawdzi, czy naprawdę zostali psychiatrycznie przebadani, czy to tylko jeszcze jeden bubel ministerialny? Albo czy np. "nie załatwili sobie" pozytywnej opinii u skorumpowanego biegłego lekarza? W końcu w Polsce nie takie "numery" są możliwe, co dokumentuje witryna AFERY PRAWA.
Należy zwrócić uwagę, ze strona, ofiara przestępstw i prześladowań prokuratorskich nie dopuściła się żadnych gróźb karalnych, co dowodzi o jej wyższości, wiedzy związanej z dwudziestoletnią praktyką menażerską, z jej wyższym wykształceniem i szerokimi zainteresowaniami. Skargi na naruszenie praw obywatelskich zostały wniesione do Helsinską Fundację Praw Człowieka, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwo Sprawiedliwości, itp. co do dnia dzisiejszego nie rozpoznano. Czy jest to dowodem stronniczości i tych instytucji? Wniesiono też o powołaniu specjalnej komisji dla zbadania tego nieproceduralnego postępowania sędziów i prokuratorów - oczywiście też nikt nie raczył mi odpowiedzieć. Czyżby nie było tam nikogo kompetentnego?...
Po prawie dwóch latach prześladowania mojej publicznej działalności - prokuratura strzyżowska umorzyła bezprawnie prowadzone przeciwko mnie śledztwo z dniem 30.07.03r. Czy w końcu Sądy podejmą czynności proceduralne naprawy wyrządzonych mnie i mojej rodzinie szkód? Osobiście nie wierzę w "samo uleczenie" się organów sprawiedliwości, dlatego swoją społeczną ogólnopolską działalność demaskującą matactwa sędziów, czy prokuratorów zmuszony jestem dalej prowadzić, aż PRAWO będzie coś znaczyło i osoby odpowiedzialne za naruszanie jego poniosą konsekwencje za jego naruszanie. Od tego typowo stronniczego i nieudokumentowanego postanowienia prokuratora strzyżowskiego Jacka Złotka złożyłem zażalenie. Jak ta sprawa będzie potraktowana przez sąd i prokuraturę na bieżąco będę informował na tej stronie...

Moja walka z bezprawiem - z tego już powstał niezły blog...
05.01.04r - zakładam pamiętnik
I etap działania Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
Dla wszystkich zainteresowanych: Mamy styczeń 2004r, w końcu Sąd Rejonowy w Rzeszowie [Pl. Śreniawitów 3] wyznaczył w końcu posiedzenie na moje zażalenie dotyczące prześladowania mnie przez prokuraturę na dzień 15.01.2004r. godz. 830 w sali nr 10. ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO OBEJRZENIA SPEKTAKLU NIEKOMPETENCJI SĘDZIÓW SĄDU RZESZOWSKIEGO. Romam Kluska doczekał się w końcu sprawiedliwości. Jak długo ja jeszcze będę musiał walczyć?
Zaskarżając postanowienie prokuratorskie o umorzeniu sprawy, kolejny raz dałem szanse sędziom i prokuratorom do sprecyzowania zarzutów o pomówienie, ponieważ podczas prawie dwuletniego śledztwa? prowadzonego przez prokuratora strzyżowskiego Jacka Złotko z art.212kk żaden sędzia, czy prokurator nie uzasadnił, jakimi opublikowanymi pomówieniami poczuł się urażony, a tego wymaga artykuł, i jakie przedstawione fakty były niezgodne z
sędziowie to hołota jakich mało oto przykład na podkarapaciu [color="#FF0000"]SSR PIOTR POPEK - SĄD REJONOWY W RZESZOWIE
kolejny utopiony w bagnie "wzajemnej adoracji"...?
Polska Konstytucja ma stanowić PRAWO. Z niej wynikają właśnie prawa i obowiązki obywateli Rzeczypospolitej, oraz oczywiście organów władzy - o czym, ci ostatni raczej nie zdają sobie z tego sprawy [schizofrenia, czy niekompetencja?]. W demokratycznym państwie ma być czymś nadrzędnego, ponad kodeksami prawa, dlatego na samym wstępie odwołuje si... rozwiń
Avatar
ktoś / 29 września 2008 o 08:54
0
To sami samorządowcy decydują, kto ma być w komisji wyborczej ? Cóż za kabaret ! Przecież mogą sobie wymyślić, że w komisji ma być biskup, wskazany przez lokalnego arcybiskupa, profesor wskazany przez rektora lokalnej uczelni, albo i piłkarz wskazany przez lokalny klub. Dlaczego zatem miałby być sędzia ?
Avatar
WO / 29 września 2008 o 08:31
0
Brawo sędziowie ! Do postu charta - przecież sędziowie nie mają obowiązku zasiadać w komisjach, więc po co to oburzenie.
Zobacz wszystkie komentarze 11

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Gmina żydowska chce zwrotu kamienicy. Nie składa broni mimo porażki w sądzie

Gmina żydowska chce zwrotu kamienicy. Nie składa broni mimo porażki w sądzie 0 0

Gmina Wyznaniowa Żydowska dalej walczy o zwrot kamienicy przy placu Wolności w Białej Podlaskiej. Wniosła teraz skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

Wjechał w słup galerii handlowej. Skończyło się tragicznie
film

Wjechał w słup galerii handlowej. Skończyło się tragicznie 0 2

Do tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego doszło dziś przed południem na wysokości Galerii Tarnovia.

Górnik Łęczna wygrał z Orlętami Kielce 4:1, ale jeszcze nie świętuje awansu do CLJ

Górnik Łęczna wygrał z Orlętami Kielce 4:1, ale jeszcze nie świętuje awansu do CLJ 9 0

Solidną zaliczkę z Kielc przywieźli piłkarze Górnika Łęczna. Zielono-czarni pokonali w pierwszym meczu barażowym o awans do Centralnej Ligi Juniorów U-15 Orlęta 4:1. Rewanż zostanie rozegrany w najbliższą niedzielę o godz. 13

Chciała obronić córkę przed gwałtem, chwyciła za nóż. Grozi jej więzienie

Chciała obronić córkę przed gwałtem, chwyciła za nóż. Grozi jej więzienie 16 5

– Nie chciałam go zabić, tylko broniłam córkę przed zgwałceniem – tłumaczyła przed sądem Salomea Ż. Kobieta odpowiada za usiłowanie zabójstwa swojego partnera. Z akt sprawy wynika, że Andrzej C. od dawna napastował jej dorosłą córkę.

Jest termin pierwszej sesji Rady Miasta Lublin i ślubowania prezydenta

Jest termin pierwszej sesji Rady Miasta Lublin i ślubowania prezydenta 0 5

Na 22 listopada zwołane zostało pierwsze posiedzenie Rady Miasta nowej kadencji. Termin wyznaczył komisarz wyborczy.

Ustępujący burmistrz Bełżyc: Nikogo do żadnej rewolty nie będę namawiać

Ustępujący burmistrz Bełżyc: Nikogo do żadnej rewolty nie będę namawiać 0 1

Rozmowa z Ryszardem Górą (PSL), ustępującym burmistrzem Bełżyc.

Biała Podlaska: Szpital zaświeci na fioletowo

Biała Podlaska: Szpital zaświeci na fioletowo 14 1

Szpital w Białej Podlaskiej włączy się w obchody Światowego Dnia Wcześniaka, które przypadają w sobotę.

Staranował zaparkowane auto i uciekł, bo bał się „konsekwencji”

Staranował zaparkowane auto i uciekł, bo bał się „konsekwencji” 0 0

Prowadził samochód pod wpływem alkoholu, staranował zaparkowane auto, a potem zbiegł z miejsca stłuczki. 26-latek z Łukowa może trafić za to nawet za kratki.

Sylwester 2018/2019. Sprawdź co będzie modne: ubranie, makijaż, fryzura, dodatki

Sylwester 2018/2019. Sprawdź co będzie modne: ubranie, makijaż, fryzura, dodatki 0 0

Rozmowa z Katarzyną Kolasą – lubelską stylistką, doradcą wizerunku, personal shopper. Pani Katarzyna prowadzi szkolenia na terenie województwa lubelskiego i mazowieckiego.

Podawał się za policjanta, wyłudził ogromną sumę pieniędzy od mieszkańca Lublina

Podawał się za policjanta, wyłudził ogromną sumę pieniędzy od mieszkańca Lublina 9 9

Są kolejne zarzuty w śledztwie, dotyczącym oszustw na „policjanta”. 44-letni Krzysztof W. wyłudził od mieszkańca Lublina ponad 400 tys. zł. Przekonał go, by przekazał mu gotówkę i hasła do kont bankowych.

Włodawa coraz mniej zielona. "Wnioskowali o to sami mieszkańcy"

Włodawa coraz mniej zielona. "Wnioskowali o to sami mieszkańcy" 0 4

Mieszkańcy miasta, którzy sprzeciwiają się bezmyślnemu przycinaniu drzew, obawiają się, że drogowcy i władze spółdzielni mieszkaniowej unikną kar.

Ola Ciupa: Chciałabym spędzić Boże Narodzenie i sylwestra na Dominikanie
film

Ola Ciupa: Chciałabym spędzić Boże Narodzenie i sylwestra na Dominikanie 0 1

Modelka przyznaje, że chce już odpocząć od pracy, od miejsc, które ją na co dzień otaczają, i zachłysnąć się czymś zupełnie nowym. Nie może się więc doczekać, kiedy wreszcie spakuje walizki i wyjedzie na upragniony urlop. W grudniu modelka planuje polecieć na Dominikanę.

Lekarze z województwa lubelskiego zarobią więcej. Musieli jednak spełnić jeden warunek

Lekarze z województwa lubelskiego zarobią więcej. Musieli jednak spełnić jeden warunek 6 6

Ponad 1450 lekarzy specjalistów z województwa lubelskiego zadeklarowało pracę tylko w jednym szpitalu w zamian za wynagrodzenie w wysokości 6750 zł brutto. Stwarza to problem dla mniejszych szpitali, które ze względu na braki kadrowe korzystały ze wsparcia medyków z innych ośrodków.

Pogranicznicy zatrzymali duży przemyt nielegalnych papierosów

Pogranicznicy zatrzymali duży przemyt nielegalnych papierosów 0 4

Nielegalne papierosy o wartości niemal 600 tysięcy złotych skonfiskowali funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej i Krajowej Administracji Skarbowej. Zatrzymali towar na przejściu granicznym z Białorusią w Terespolu.

Znany youtuber przyjedzie do Lublina. Ma 2,3 mln widzów
film

Znany youtuber przyjedzie do Lublina. Ma 2,3 mln widzów 195 18

Naruciak - znany youtuber i gracz w sobotę spotka się z fanami w Tarasach Zamkowych.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.