Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

25 listopada 2011 r.
18:27
Edytuj ten wpis

UMCS: Nowe stawki stypendiów. Doktoranci oburzeni. Jak żyć za 100 zł?

0 97 A A
 (Archiwum)
(Archiwum)

UMCS ogłosił nowe stawki stypendiów socjalnych dla doktorantów. Mogą dostać od 100 do 450 zł miesięcznie. – Nie jesteśmy w stanie przeżyć za takie pieniądze – oburzają się zainteresowani. I zbierają podpisy pod petycją do rektora.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Wszystko przez nowe zasady przyznawania stypendiów socjalnych. Te zmieniły się w tym roku akademickim – po pierwsze przez nową ustawę, po drugie – przez nowy regulamin na UMCS. – Jednolite stypendium socjalne zastąpiło dotychczasowe stypendia socjalne, mieszkaniowe oraz na wyżywienie. W związku z tym stanowi niejako ich sumę – poinformowała już we wrześniu Uczelniana Komisja Stypendialna Doktorantów

Tyle, że ci nowe stawki stypendium poznali dopiero teraz. I zamarli z wrażenia. – Okazało się, że słówko "niejako” odgrywa tu rolę znacznie większą, niż wielu z nas przypuszczało – tłumaczy jeden z nich.

* W ubiegłym roku mogli dostać miesięcznie od 540 zł (po 180 zł stypendium socjalnego, wyżywienie oraz mieszkaniowego) do 950 zł. W tym – od 100 to 350 zł. Te kwoty mogą być zwiększone odpowiednio o 50 zł i 100 zł w przypadku młodych doktorantów, którzy studiują w trybie dziennym i mieszkają w akademiku lub na stancji.

– Wysokość nowych stawek to dla niektórych z nas naprawdę szokująca i przykra informacja – mówią doktoranci. I wyliczają swoje wydatki: – Wynajęcie pokoju to średnio 400 zł miesięcznie, wyżywienie i rachunki kolejne 400 zł. A gdzie książki, materiały na zajęcia, wyjazdy na sympozja czy do archiwów na innych uczelniach?

Jedną z przyczyn obniżenia stypendiów jest nowy próg dochodów w rodzinie doktoranta, który pozwala ubiegać się o stypendium. W ub. roku było to maksimum 602 zł na osobę, w tym – 782 zł. Próg jest identyczny dla wszystkich uczelni – ustalany centralnie w Warszawie. Efekt? W zeszłym roku o stypendium wystąpiło na UMCS 68 doktorantów, w tym – 267.

– Czy naprawdę nikt nie przewidział, że zwiększając próg, zwiększy się również liczba chętnych? Czy uczelnia nie mogła zabezpieczyć na ten cel dodatkowych funduszy? – pytają rozżaleni doktoranci. – Część z nas poważnie zastanawia się teraz nad rezygnacją ze studiów. Naprawdę nie będziemy mieli się z czego utrzymać.

– Fundusz Pomocy Materialnej dla doktorantów został zwiększony o 150 tys. zł – odpowiada Anna Guzowska, rzecznik UMCS. – Tyle, że w tym roku zmieniła się ustawa regulująca sposób wyliczania dochodów, które uprawniają do stypendium.

Od tego roku nie wlicza się do nich stypendium doktoranckiego, które otrzymuje część doktorantów (na UMCS to 1044 zł). – Doktoranci mogą pomniejszyć swoje dochody o ten tysiąc zł, więc przybyła liczba uprawnionych – mówi Guzowska. – Na samym zwiększeniu wysokości progu skorzystało u nas zaledwie ok. 30 osób.

Doktorantów (których na UMCS jest ponad 850) to nie przekonuje. Właśnie rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją do rektora. – Musimy spróbować – mówi jedna z doktorantek. – Dla wielu z nas to być albo nie być.

Jak jest na innych uczelniach

* KUL – oddzielne stypendium socjalne (od 190 do 650 zł) + stypendium mieszkaniowe (190 zł)
* Politechnika Lubelska – stypendium socjalne (500 zł) + stypendium mieszkaniowe (100 zł)
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 97

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
kik / 17 listopada 2013 r. o 00:09
0

A musisz robić to co robisz, wiedząc że i tak perspektywy zawodowe marne? Sami wybraliście taki los, teraz nie narzekać. A to co opisałaś to żadna praca. Idż do Tesco -  tam pracują.

 Nie wiem skąd ten stereotyp odnośnie doktorantów. Wykonujemy niemal taką samą pracę jak zatrudniony na uczelni dr. Prowadzimy badania, piszemy publikacje, prowadzimy zajęcia ze studentami, więc za sam fakt dydaktyki przydałoby się jakieś wynagrodzenie. Ale oczywiście to nic, bo praca naukowca to nie praca. Jako ratownik medyczny tym bardziej powinieneś wiedzieć ile medycyna zawdzięcza dzięki ciągłemu rozwojowi naukowemu. A jak wyobrażasz sobie rozwój naukowy bez doktoratu?

 Nie wiem skąd ten stereotyp odnośnie doktorantów. Wykonujemy niemal taką samą pracę jak zatrudniony na uczelni dr. Prowadzimy badania, piszemy publikacje, prowadzimy zajęcia ze studentami, więc za sam fakt dydaktyki przydałoby się jakieś wynagrodzenie. Ale oczywiście to nic, bo praca naukowca to nie praca. Jako ratownik medyczny tym bardziej powinieneś wiedzieć ile medycyna zawdzięcza dzięki ciągłemu rozwojowi naukowemu. A jak wyobrażasz sobie rozwój naukowy bez doktoratu?

rozwiń
Avatar
Quidam / 12 listopada 2013 r. o 20:58
0


[...] Sami wybraliście taki los, teraz nie narzekać. [...]

Owszem, sami. Gdyby każdy, tak jak ty (co wynika wprost z wypowiedzi), kierował się chłodną kalkulacją, zapewne nie byłoby doktorantów, dla których w większości praca badawcza jest formą realizacji pasji - niestety, w rodzimych warunkach jedyną możliwą. Piekielnie irytujące bywają głosy ludzi, którzy podważają zasadność odbywania studiów doktoranckich, a tak naprawdę w przeważającej większości nie mają bladego pojęcia, o czym mówią, następnie jak wygląda praca badawcza, a wreszcie - oceniają wszystko przez swoje wąskie pole widzenia. Do takich lubię mówić Mickiewiczem: "Ja płynę dalej, wy idźcie do domu...".

Owszem, sami. Gdyby każdy, tak jak ty (co wynika wprost z wypowiedzi), kierował się chłodną kalkulacją, zapewne nie byłoby doktorantów, dla których w większości praca badawcza jest formą realizacji pasji - niestety, w rodzimych warunkach jedyną możliwą. Piekielnie irytujące bywają głosy ludzi, którzy podważają zasadność odbywania studiów doktoranckich, a tak naprawdę w przeważającej większości nie mają bladego pojęcia, o czym mówią, następnie jak wygląda praca badawcza, a wreszcie - oceniają wszystko przez swoje wąskie pole... rozwiń

Avatar
Narodowo-Radykalny / 20 września 2013 r. o 21:39
0

Ja skończyłem ratownictwo medyczne + sterylizację medyczną w szkole policealnej. Nie mam ani zmartwień zawodowych ani finansowych. I chromolę doktorat. Nie jest mi do niczego potrzebny.

Avatar
Narodowo-Radykalny / 20 września 2013 r. o 21:37
0

Chryste nie wierzę w to co ja tu czytam! nie wiem jak wygląda doktorat na humanistycznych studiach. Ja robię doktorat z biotechnologi i siedzę w laboratorium po 8 h dziennie a nie rzadko też w weekendy...zaświergalam jak mały samochodzik, a teraz czytam, że nie należy mi się stypendium!!!

Bardzo chciałabym zobaczyć jakby ktoś z tu wypowiadających się i lejących żółć przetrwałby tydzień laboratorium, gdzie trzeba zaplanować badania, zrobić je i potem opracować i złożyć sprawozdanie kierownikowi. Najpierw zobaczcie jak to wygląda z drugiej strony barykady, a nie plujcie bez sensu jak nie macie pojęcia o czym mówicie!!! -.- żal żal żal

A musisz robić to co robisz, wiedząc że i tak perspektywy zawodowe marne? Sami wybraliście taki los, teraz nie narzekać. A to co opisałaś to żadna praca. Idż do Tesco -  tam pracują.

A musisz robić to co robisz, wiedząc że i tak perspektywy zawodowe marne? Sami wybraliście taki los, teraz nie narzekać. A to co opisałaś to żadna praca. Idż do Tesco -  tam pracują.

rozwiń
Avatar
kik / 20 września 2013 r. o 12:51
0

Chryste nie wierzę w to co ja tu czytam! nie wiem jak wygląda doktorat na humanistycznych studiach. Ja robię doktorat z biotechnologi i siedzę w laboratorium po 8 h dziennie a nie rzadko też w weekendy...zaświergalam jak mały samochodzik, a teraz czytam, że nie należy mi się stypendium!!!

Bardzo chciałabym zobaczyć jakby ktoś z tu wypowiadających się i lejących żółć przetrwałby tydzień laboratorium, gdzie trzeba zaplanować badania, zrobić je i potem opracować i złożyć sprawozdanie kierownikowi. Najpierw zobaczcie jak to wygląda z drugiej strony barykady, a nie plujcie bez sensu jak nie macie pojęcia o czym mówicie!!! -.- żal żal żal

Chryste nie wierzę w to co ja tu czytam! nie wiem jak wygląda doktorat na humanistycznych studiach. Ja robię doktorat z biotechnologi i siedzę w laboratorium po 8 h dziennie a nie rzadko też w weekendy...zaświergalam jak mały samochodzik, a teraz czytam, że nie należy mi się stypendium!!!

Bardzo chciałabym zobaczyć jakby ktoś z tu wypowiadających się i lejących żółć przetrwałby tydzień laboratorium, gdzie trzeba zaplanować badania, zrobić je i potem opracować i złożyć sprawozdanie kierownikowi. Najpierw zobaczcie jak to wygląda z ... rozwiń

Avatar
dita / 20 grudnia 2012 r. o 00:49
0
W pełni przyłączam się do wypowiedzi Everyman. Jestem doktorantką na jednej z polskich uczelni. Aktualnie mój miesięczy dochód wynosi 1131 zł. Uważam, że ta kwota w zupełności wystarcza na godne życie, oczywiście bez większy szaleństw. W ubiegłym roku udało mi się załapać na stypendium rektora i socjalne czyli miałam dodatkowe 550 zł. Przeznaczyłam je na własny rozwój (opłacenie kursu językowego, wyjazd na konferencję oraz zakup odczynników do badań). A co do nieuprzejmych wypowiedzi pewnych osób zamieszczonych na forum- mój dzień zaczyna się o 6.30. Na uczelni jestem codziennie ok goziny 8.00 (pracownicy przychodzą przynajmniej na 9-10). W ciągu dnia wykonuję rózne analizy w laboratorium, prowadzę zajęcia ze studentami (więcej niż przewiduje ustawa), przygotowuję się do zajęć ze studentami, nadzoruję przebieg badań trzech magistrantów mojego promotora. Oprócz badań do pracy doktorskiej robię tzw. badania dodatkowe, które chcę publikować w celu zwiększenia dorobku naukowego. Do domu (stancja) wrcama koło godziny 18. Robię sobie godzinkę przerwy, a później "obrabiam" wyniki z danego dnia lub zbieram literaturę do publikacji, piszę artykuły itd. Nie chcę żeby osoby, które będą to czytały uważały, że się skarżę. Wręcz przeciwnie, uwielbiam pracę ze studentami, pracę w laboratorium i pogłębianie wiedzy. Wiem, że w przyszłości nie będzie dla mnie etatu na uczelni ale to nie zniechęca mnie. Moi znajomi doktoranci z tytułu stypendiów mają ponad 3 tyś miesięcznie + jakieś pieniążki bonusowe z granu ich promotora + ok. 1 tyś. zł za pracę. Oczywiście osoby te mają czas na pracę bo ich badania wykonują magistranci. Decydują się na doktorat wiedziałam, że kokosów to mieć nie będę. Najważniejsze dla mnie jest to, że mam możliwość robienia tego co lubie i realizowania swoich ambicji. Złośliwe osoby mówią że jesteśmy darmozjadami ich podatków, tylko że nie zdają sobie sptawy z tego jak prowadzone przez nas badania wpływają na poprawę jakości ich życia, chociażby badania żywności i badania medyczne.
Pozdrawiam wszystkich doktoranów z pasją do nauki
W pełni przyłączam się do wypowiedzi Everyman. Jestem doktorantką na jednej z polskich uczelni. Aktualnie mój miesięczy dochód wynosi 1131 zł. Uważam, że ta kwota w zupełności wystarcza na godne życie, oczywiście bez większy szaleństw. W ubiegłym roku udało mi się załapać na stypendium rektora i socjalne czyli miałam dodatkowe 550 zł. Przeznaczyłam je na własny rozwój (opłacenie kursu językowego, wyjazd na konferencję oraz zakup odczynników do badań). A co do nieuprzejmych wypowiedzi pewnych osób zamieszczonych na forum- mój dzień zaczyna si... rozwiń
Avatar
Ewelina / 21 października 2012 r. o 10:48
0
Jak człowiek wykształcony, to odrazu widać, chociaż by po sposobie wypowiedzi i argumentacji. Popieram wypowiedz Everyman`a. W naszym kraju najwięcej zawsze mają do powiedzenia ci, którzy w danej sprawie najmniej wiedzą, czyli ci którzy pewnie życie studenckie i sytuacje na uczelniach znają tylko z amerykańskich seriali.
Avatar
Everyman / 25 września 2012 r. o 14:01
0
Jestem doktorantem na jednej z polskich uczelni. Przez cały okres tych studiów nie otrzymałem ani jednego stypendium. Ludzie z mojego roku wyrabiają tyle przez jeden rok, ile ja przez trzy lata. Po pierwszym roku starałem się o stypendium i zebrałem naprawdę dużo punktów (aż sam się zdziwiłem), ale kiedy zobaczyłem, że jestem w połowie listy, ręce mi opadły. Z kolei moja młodsza koleżanka nie robiła prawie nic przez ostatni rok i bez problemu załapała się na stypendium - widać ma mniej ambitną konkurencję niż ja. Nie usprawiedliwiam tu siebie, ale chcę zwrócić uwagę na ważną rzecz. Nie każdy doktorant pragnie żerować na państwie i nie wszyscy są tacy sami. Idąc na te studia, miałem za sobą nagrody i wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach, publikacje w prestiżowych czasopismach, klepano mnie po plecach, dawano medale i - co najważniejsze - obiecano mi etat. Dla rozwoju naukowego zrezygnowałem z zaoferowanej pracy w szkole. Dziś żałuję, bo niedługo potem dziekan niemal wprost powiedział mi, że obietnice złożone jakiś czas temu nie mają obecnie żadnego znaczenia (niemal dosłowny cytat). Dziś tworzy etaty dla swoich ludzi, a mojej katedrze zabrał 2,5 etatu, nie dając nic w zamian. Chociaż inne jednostki mają niedopensowanie, nasza wciąż ma sporo godzin. Co najlepsze - zatrudniono mnie na umowę zlecenie. Pracuję tyle, co na etacie, ale zarabiam 4x mniej. Dlatego wszystkich hejterów proszę o zwrócenie uwagi na fakt, że ryba psuje się od głowy. Nie twierdzę, że wśród doktorantów nie ma cwaniaków, ale zapominacie o tych, którzy pracują i chcą pracować uczciwie - a są gnojeni. Nie wrzucajcie do jednego worka ambitnych, ale niedocenionych razem z tymi, którzy chcą się tylko prześliznąć przez studia. Mamy chory system, który umożliwia niemal wszystkim (nawet wyjątkowo niekompetentnym) młodym ludziom na zrobienie doktoratu, nie mówiąc już o magisterce. Nie znaczy to, że w tej kupie gnoju nie ma żdanych perełek. Są, nawet jeśli ich zaangażowania i nakładu pracy nie odzwierciedla pozycja na liście rankingowej.
Jestem doktorantem na jednej z polskich uczelni. Przez cały okres tych studiów nie otrzymałem ani jednego stypendium. Ludzie z mojego roku wyrabiają tyle przez jeden rok, ile ja przez trzy lata. Po pierwszym roku starałem się o stypendium i zebrałem naprawdę dużo punktów (aż sam się zdziwiłem), ale kiedy zobaczyłem, że jestem w połowie listy, ręce mi opadły. Z kolei moja młodsza koleżanka nie robiła prawie nic przez ostatni rok i bez problemu załapała się na stypendium - widać ma mniej ambitną konkurencję niż ja. Nie usprawiedliwiam tu siebi... rozwiń
Avatar
tajnos agentos / 17 września 2012 r. o 15:13
0
[quote name='historia umcs' timestamp='1322338911' post='563393']
To Ty piszesz nieprawdę. KAŻDY doktorant otrzymuje stypendium tyle że w różnej wysokości
[/quote]

Jestem doktorantem 4 roku i wżyciu nie otrzymałem ŻADNEGO stypendium - ani anukowego, ani socjalnego, ani żadnego innego. I nie jestem sam.
Avatar
Gość / 12 czerwca 2012 r. o 15:03
0
[quote name='gld' timestamp='1322314136' post='563287']
A po co tym naiwnym studenciakom po magisterce jeszcze doktorat? I tak większość skończy jako kasjer/kasjerka w Biedronce lub wyjedzie na zmywak do Angola. No tak zapomniałem, że do pracy w charakterze kelnerki, kasjerki lub barmana czy to w Polsce czy w Anglii doktorat jest NIEZBĘDNY!!! Głupki uczcie się KONKRETNYCH zawodów typu:kucharz, kierowca, hydraulik,fryzjerka,kosmetyczka,cukiernik!!! Naiwni, głupi "naukowcy" z tytułem mgr myślą, że po doktoracie świat zawojują, a tymczasem badzo wielu twierdzi, że po doktoracie mają jeszcze trudniejszą sytację na rynku pracy i często w cv muszą ten ich "zmęczony" tytuł doktorka UKRYWAĆ!!! Żal mi was naiwnych, głupich,otumanionych złudzeniami i nieznających życia ludzi.
[/quote][quote name='gld' timestamp='1322314136' post='563287']
A po co tym naiwnym studenciakom po magisterce jeszcze doktorat? I tak większość skończy jako kasjer/kasjerka w Biedronce lub wyjedzie na zmywak do Angola. No tak zapomniałem, że do pracy w charakterze kelnerki, kasjerki lub barmana czy to w Polsce czy w Anglii doktorat jest NIEZBĘDNY!!! Głupki uczcie się KONKRETNYCH zawodów typu:kucharz, kierowca, hydraulik,fryzjerka,kosmetyczka,cukiernik!!! Naiwni, głupi "naukowcy" z tytułem mgr myślą, że po doktoracie świat zawojują, a tymczasem badzo wielu twierdzi, że po doktoracie mają jeszcze trudniejszą sytację na rynku pracy i często w cv muszą ten ich "zmęczony" tytuł doktorka UKRYWAĆ!!! Żal mi was naiwnych, głupich,otumanionych złudzeniami i nieznających życia ludzi.
[/quote]
A wiesz ile zarabia cukiernik z 15 letnim stażem pracy w swoim zawodzie 1.600 zł- utrzymasz za to trzyosobową rodzinę? Chyba, że w cuda wierzysz:)
[quote name='gld' timestamp='1322314136' post='563287']
A po co tym naiwnym studenciakom po magisterce jeszcze doktorat? I tak większość skończy jako kasjer/kasjerka w Biedronce lub wyjedzie na zmywak do Angola. No tak zapomniałem, że do pracy w charakterze kelnerki, kasjerki lub barmana czy to w Polsce czy w Anglii doktorat jest NIEZBĘDNY!!! Głupki uczcie się KONKRETNYCH zawodów typu:kucharz, kierowca, hydraulik,fryzjerka,kosmetyczka,cukiernik!!! Naiwni, głupi "naukowcy" z tyt... rozwiń
Avatar
kik / 17 listopada 2013 r. o 00:09
0

A musisz robić to co robisz, wiedząc że i tak perspektywy zawodowe marne? Sami wybraliście taki los, teraz nie narzekać. A to co opisałaś to żadna praca. Idż do Tesco -  tam pracują.

 Nie wiem skąd ten stereotyp odnośnie doktorantów. Wykonujemy niemal taką samą pracę jak zatrudniony na uczelni dr. Prowadzimy badania, piszemy publikacje, prowadzimy zajęcia ze studentami, więc za sam fakt dydaktyki przydałoby się jakieś wynagrodzenie. Ale oczywiście to nic, bo praca naukowca to nie praca. Jako ratownik medyczny tym bardziej powinieneś wiedzieć ile medycyna zawdzięcza dzięki ciągłemu rozwojowi naukowemu. A jak wyobrażasz sobie rozwój naukowy bez doktoratu?

 Nie wiem skąd ten stereotyp odnośnie doktorantów. Wykonujemy niemal taką samą pracę jak zatrudniony na uczelni dr. Prowadzimy badania, piszemy publikacje, prowadzimy zajęcia ze studentami, więc za sam fakt dydaktyki przydałoby się jakieś wynagrodzenie. Ale oczywiście to nic, bo praca naukowca to nie praca. Jako ratownik medyczny tym bardziej powinieneś wiedzieć ile medycyna zawdzięcza dzięki ciągłemu rozwojowi naukowemu. A jak wyobrażasz sobie rozwój naukowy bez doktoratu?

rozwiń
Avatar
Quidam / 12 listopada 2013 r. o 20:58
0


[...] Sami wybraliście taki los, teraz nie narzekać. [...]

Owszem, sami. Gdyby każdy, tak jak ty (co wynika wprost z wypowiedzi), kierował się chłodną kalkulacją, zapewne nie byłoby doktorantów, dla których w większości praca badawcza jest formą realizacji pasji - niestety, w rodzimych warunkach jedyną możliwą. Piekielnie irytujące bywają głosy ludzi, którzy podważają zasadność odbywania studiów doktoranckich, a tak naprawdę w przeważającej większości nie mają bladego pojęcia, o czym mówią, następnie jak wygląda praca badawcza, a wreszcie - oceniają wszystko przez swoje wąskie pole widzenia. Do takich lubię mówić Mickiewiczem: "Ja płynę dalej, wy idźcie do domu...".

Owszem, sami. Gdyby każdy, tak jak ty (co wynika wprost z wypowiedzi), kierował się chłodną kalkulacją, zapewne nie byłoby doktorantów, dla których w większości praca badawcza jest formą realizacji pasji - niestety, w rodzimych warunkach jedyną możliwą. Piekielnie irytujące bywają głosy ludzi, którzy podważają zasadność odbywania studiów doktoranckich, a tak naprawdę w przeważającej większości nie mają bladego pojęcia, o czym mówią, następnie jak wygląda praca badawcza, a wreszcie - oceniają wszystko przez swoje wąskie pole... rozwiń

Avatar
Narodowo-Radykalny / 20 września 2013 r. o 21:39
0

Ja skończyłem ratownictwo medyczne + sterylizację medyczną w szkole policealnej. Nie mam ani zmartwień zawodowych ani finansowych. I chromolę doktorat. Nie jest mi do niczego potrzebny.

Avatar
Narodowo-Radykalny / 20 września 2013 r. o 21:37
0

Chryste nie wierzę w to co ja tu czytam! nie wiem jak wygląda doktorat na humanistycznych studiach. Ja robię doktorat z biotechnologi i siedzę w laboratorium po 8 h dziennie a nie rzadko też w weekendy...zaświergalam jak mały samochodzik, a teraz czytam, że nie należy mi się stypendium!!!

Bardzo chciałabym zobaczyć jakby ktoś z tu wypowiadających się i lejących żółć przetrwałby tydzień laboratorium, gdzie trzeba zaplanować badania, zrobić je i potem opracować i złożyć sprawozdanie kierownikowi. Najpierw zobaczcie jak to wygląda z drugiej strony barykady, a nie plujcie bez sensu jak nie macie pojęcia o czym mówicie!!! -.- żal żal żal

A musisz robić to co robisz, wiedząc że i tak perspektywy zawodowe marne? Sami wybraliście taki los, teraz nie narzekać. A to co opisałaś to żadna praca. Idż do Tesco -  tam pracują.

A musisz robić to co robisz, wiedząc że i tak perspektywy zawodowe marne? Sami wybraliście taki los, teraz nie narzekać. A to co opisałaś to żadna praca. Idż do Tesco -  tam pracują.

rozwiń
Avatar
kik / 20 września 2013 r. o 12:51
0

Chryste nie wierzę w to co ja tu czytam! nie wiem jak wygląda doktorat na humanistycznych studiach. Ja robię doktorat z biotechnologi i siedzę w laboratorium po 8 h dziennie a nie rzadko też w weekendy...zaświergalam jak mały samochodzik, a teraz czytam, że nie należy mi się stypendium!!!

Bardzo chciałabym zobaczyć jakby ktoś z tu wypowiadających się i lejących żółć przetrwałby tydzień laboratorium, gdzie trzeba zaplanować badania, zrobić je i potem opracować i złożyć sprawozdanie kierownikowi. Najpierw zobaczcie jak to wygląda z drugiej strony barykady, a nie plujcie bez sensu jak nie macie pojęcia o czym mówicie!!! -.- żal żal żal

Chryste nie wierzę w to co ja tu czytam! nie wiem jak wygląda doktorat na humanistycznych studiach. Ja robię doktorat z biotechnologi i siedzę w laboratorium po 8 h dziennie a nie rzadko też w weekendy...zaświergalam jak mały samochodzik, a teraz czytam, że nie należy mi się stypendium!!!

Bardzo chciałabym zobaczyć jakby ktoś z tu wypowiadających się i lejących żółć przetrwałby tydzień laboratorium, gdzie trzeba zaplanować badania, zrobić je i potem opracować i złożyć sprawozdanie kierownikowi. Najpierw zobaczcie jak to wygląda z ... rozwiń

Avatar
dita / 20 grudnia 2012 r. o 00:49
0
W pełni przyłączam się do wypowiedzi Everyman. Jestem doktorantką na jednej z polskich uczelni. Aktualnie mój miesięczy dochód wynosi 1131 zł. Uważam, że ta kwota w zupełności wystarcza na godne życie, oczywiście bez większy szaleństw. W ubiegłym roku udało mi się załapać na stypendium rektora i socjalne czyli miałam dodatkowe 550 zł. Przeznaczyłam je na własny rozwój (opłacenie kursu językowego, wyjazd na konferencję oraz zakup odczynników do badań). A co do nieuprzejmych wypowiedzi pewnych osób zamieszczonych na forum- mój dzień zaczyna się o 6.30. Na uczelni jestem codziennie ok goziny 8.00 (pracownicy przychodzą przynajmniej na 9-10). W ciągu dnia wykonuję rózne analizy w laboratorium, prowadzę zajęcia ze studentami (więcej niż przewiduje ustawa), przygotowuję się do zajęć ze studentami, nadzoruję przebieg badań trzech magistrantów mojego promotora. Oprócz badań do pracy doktorskiej robię tzw. badania dodatkowe, które chcę publikować w celu zwiększenia dorobku naukowego. Do domu (stancja) wrcama koło godziny 18. Robię sobie godzinkę przerwy, a później "obrabiam" wyniki z danego dnia lub zbieram literaturę do publikacji, piszę artykuły itd. Nie chcę żeby osoby, które będą to czytały uważały, że się skarżę. Wręcz przeciwnie, uwielbiam pracę ze studentami, pracę w laboratorium i pogłębianie wiedzy. Wiem, że w przyszłości nie będzie dla mnie etatu na uczelni ale to nie zniechęca mnie. Moi znajomi doktoranci z tytułu stypendiów mają ponad 3 tyś miesięcznie + jakieś pieniążki bonusowe z granu ich promotora + ok. 1 tyś. zł za pracę. Oczywiście osoby te mają czas na pracę bo ich badania wykonują magistranci. Decydują się na doktorat wiedziałam, że kokosów to mieć nie będę. Najważniejsze dla mnie jest to, że mam możliwość robienia tego co lubie i realizowania swoich ambicji. Złośliwe osoby mówią że jesteśmy darmozjadami ich podatków, tylko że nie zdają sobie sptawy z tego jak prowadzone przez nas badania wpływają na poprawę jakości ich życia, chociażby badania żywności i badania medyczne.
Pozdrawiam wszystkich doktoranów z pasją do nauki
W pełni przyłączam się do wypowiedzi Everyman. Jestem doktorantką na jednej z polskich uczelni. Aktualnie mój miesięczy dochód wynosi 1131 zł. Uważam, że ta kwota w zupełności wystarcza na godne życie, oczywiście bez większy szaleństw. W ubiegłym roku udało mi się załapać na stypendium rektora i socjalne czyli miałam dodatkowe 550 zł. Przeznaczyłam je na własny rozwój (opłacenie kursu językowego, wyjazd na konferencję oraz zakup odczynników do badań). A co do nieuprzejmych wypowiedzi pewnych osób zamieszczonych na forum- mój dzień zaczyna si... rozwiń
Avatar
Ewelina / 21 października 2012 r. o 10:48
0
Jak człowiek wykształcony, to odrazu widać, chociaż by po sposobie wypowiedzi i argumentacji. Popieram wypowiedz Everyman`a. W naszym kraju najwięcej zawsze mają do powiedzenia ci, którzy w danej sprawie najmniej wiedzą, czyli ci którzy pewnie życie studenckie i sytuacje na uczelniach znają tylko z amerykańskich seriali.
Avatar
Everyman / 25 września 2012 r. o 14:01
0
Jestem doktorantem na jednej z polskich uczelni. Przez cały okres tych studiów nie otrzymałem ani jednego stypendium. Ludzie z mojego roku wyrabiają tyle przez jeden rok, ile ja przez trzy lata. Po pierwszym roku starałem się o stypendium i zebrałem naprawdę dużo punktów (aż sam się zdziwiłem), ale kiedy zobaczyłem, że jestem w połowie listy, ręce mi opadły. Z kolei moja młodsza koleżanka nie robiła prawie nic przez ostatni rok i bez problemu załapała się na stypendium - widać ma mniej ambitną konkurencję niż ja. Nie usprawiedliwiam tu siebie, ale chcę zwrócić uwagę na ważną rzecz. Nie każdy doktorant pragnie żerować na państwie i nie wszyscy są tacy sami. Idąc na te studia, miałem za sobą nagrody i wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach, publikacje w prestiżowych czasopismach, klepano mnie po plecach, dawano medale i - co najważniejsze - obiecano mi etat. Dla rozwoju naukowego zrezygnowałem z zaoferowanej pracy w szkole. Dziś żałuję, bo niedługo potem dziekan niemal wprost powiedział mi, że obietnice złożone jakiś czas temu nie mają obecnie żadnego znaczenia (niemal dosłowny cytat). Dziś tworzy etaty dla swoich ludzi, a mojej katedrze zabrał 2,5 etatu, nie dając nic w zamian. Chociaż inne jednostki mają niedopensowanie, nasza wciąż ma sporo godzin. Co najlepsze - zatrudniono mnie na umowę zlecenie. Pracuję tyle, co na etacie, ale zarabiam 4x mniej. Dlatego wszystkich hejterów proszę o zwrócenie uwagi na fakt, że ryba psuje się od głowy. Nie twierdzę, że wśród doktorantów nie ma cwaniaków, ale zapominacie o tych, którzy pracują i chcą pracować uczciwie - a są gnojeni. Nie wrzucajcie do jednego worka ambitnych, ale niedocenionych razem z tymi, którzy chcą się tylko prześliznąć przez studia. Mamy chory system, który umożliwia niemal wszystkim (nawet wyjątkowo niekompetentnym) młodym ludziom na zrobienie doktoratu, nie mówiąc już o magisterce. Nie znaczy to, że w tej kupie gnoju nie ma żdanych perełek. Są, nawet jeśli ich zaangażowania i nakładu pracy nie odzwierciedla pozycja na liście rankingowej.
Jestem doktorantem na jednej z polskich uczelni. Przez cały okres tych studiów nie otrzymałem ani jednego stypendium. Ludzie z mojego roku wyrabiają tyle przez jeden rok, ile ja przez trzy lata. Po pierwszym roku starałem się o stypendium i zebrałem naprawdę dużo punktów (aż sam się zdziwiłem), ale kiedy zobaczyłem, że jestem w połowie listy, ręce mi opadły. Z kolei moja młodsza koleżanka nie robiła prawie nic przez ostatni rok i bez problemu załapała się na stypendium - widać ma mniej ambitną konkurencję niż ja. Nie usprawiedliwiam tu siebi... rozwiń
Avatar
tajnos agentos / 17 września 2012 r. o 15:13
0
[quote name='historia umcs' timestamp='1322338911' post='563393']
To Ty piszesz nieprawdę. KAŻDY doktorant otrzymuje stypendium tyle że w różnej wysokości
[/quote]

Jestem doktorantem 4 roku i wżyciu nie otrzymałem ŻADNEGO stypendium - ani anukowego, ani socjalnego, ani żadnego innego. I nie jestem sam.
Avatar
Gość / 12 czerwca 2012 r. o 15:03
0
[quote name='gld' timestamp='1322314136' post='563287']
A po co tym naiwnym studenciakom po magisterce jeszcze doktorat? I tak większość skończy jako kasjer/kasjerka w Biedronce lub wyjedzie na zmywak do Angola. No tak zapomniałem, że do pracy w charakterze kelnerki, kasjerki lub barmana czy to w Polsce czy w Anglii doktorat jest NIEZBĘDNY!!! Głupki uczcie się KONKRETNYCH zawodów typu:kucharz, kierowca, hydraulik,fryzjerka,kosmetyczka,cukiernik!!! Naiwni, głupi "naukowcy" z tytułem mgr myślą, że po doktoracie świat zawojują, a tymczasem badzo wielu twierdzi, że po doktoracie mają jeszcze trudniejszą sytację na rynku pracy i często w cv muszą ten ich "zmęczony" tytuł doktorka UKRYWAĆ!!! Żal mi was naiwnych, głupich,otumanionych złudzeniami i nieznających życia ludzi.
[/quote][quote name='gld' timestamp='1322314136' post='563287']
A po co tym naiwnym studenciakom po magisterce jeszcze doktorat? I tak większość skończy jako kasjer/kasjerka w Biedronce lub wyjedzie na zmywak do Angola. No tak zapomniałem, że do pracy w charakterze kelnerki, kasjerki lub barmana czy to w Polsce czy w Anglii doktorat jest NIEZBĘDNY!!! Głupki uczcie się KONKRETNYCH zawodów typu:kucharz, kierowca, hydraulik,fryzjerka,kosmetyczka,cukiernik!!! Naiwni, głupi "naukowcy" z tytułem mgr myślą, że po doktoracie świat zawojują, a tymczasem badzo wielu twierdzi, że po doktoracie mają jeszcze trudniejszą sytację na rynku pracy i często w cv muszą ten ich "zmęczony" tytuł doktorka UKRYWAĆ!!! Żal mi was naiwnych, głupich,otumanionych złudzeniami i nieznających życia ludzi.
[/quote]
A wiesz ile zarabia cukiernik z 15 letnim stażem pracy w swoim zawodzie 1.600 zł- utrzymasz za to trzyosobową rodzinę? Chyba, że w cuda wierzysz:)
[quote name='gld' timestamp='1322314136' post='563287']
A po co tym naiwnym studenciakom po magisterce jeszcze doktorat? I tak większość skończy jako kasjer/kasjerka w Biedronce lub wyjedzie na zmywak do Angola. No tak zapomniałem, że do pracy w charakterze kelnerki, kasjerki lub barmana czy to w Polsce czy w Anglii doktorat jest NIEZBĘDNY!!! Głupki uczcie się KONKRETNYCH zawodów typu:kucharz, kierowca, hydraulik,fryzjerka,kosmetyczka,cukiernik!!! Naiwni, głupi "naukowcy" z tyt... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 97

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Patent na znalezienie pracy? Bezbłędny życiorys!

Patent na znalezienie pracy? Bezbłędny życiorys!

Znalazłeś ogłoszenie o pracy, o której zawsze marzyłeś? Jesteś już o krok od sukcesu! Wystarczy wysłać CV, które zachwyci przyszłego pracodawcę. Nie jest to trudne, o ile nie popełni się jednego z 10 kardynalnych błędów, które niestety odnaleźć można w większości przesyłanych dokumentów aplikacyjnych.

W Chełmie nie chcą Wody Króla Daniela. Protestują historycy i kresowiacy

W Chełmie nie chcą Wody Króla Daniela. Protestują historycy i kresowiacy

W Chełmie zawrzało: kresowiacy i niektórzy naukowcy zaprotestowali przeciwko nazwie kranówki, która ma być lana do butelek i sprzedawana jako Woda Króla Daniela. Ich zdaniem średniowieczny władca, który w mieście ma nawet skwer swego imienia, nie zasługuje na etykietę na butelce.

Pompa polityków PiS na dworcach widmo. Miały już być gotowe, a budowa dopiero się zaczyna

Pompa polityków PiS na dworcach widmo. Miały już być gotowe, a budowa dopiero się zaczyna

Z wielką pompą ogłoszono w środę rozpoczęcie budowy nowych dworców w Kraśniku i Świdniku, które… powinny być gotowe już od ponad miesiąca. Nawet wczoraj zamiast maszyn i robotników na placu budowy byli tylko oficjele ogłaszający sukces. – To nie jest nic nienormalnego – tłumaczył opóźnienie przedstawiciel PKP

Partia Razem w 40. rocznicę Lubelskiego Lipca. „Postulaty nie doczekały się pełnej realizacji"

Partia Razem w 40. rocznicę Lubelskiego Lipca. „Postulaty nie doczekały się pełnej realizacji"

- Rocznica wybuchu pierwszych strajków 8 lipca 1980 r. przypomina nam o postulatach ogłaszanych wówczas w lubelskich zakładach, które można sprowadzić do twierdzenia "Nie ma wolności bez chleba" - mówią działacze lewicowego ugrupowania, którzy uczcili 40. rocznicę Lubelskiego Lipca.

Piłkarze Motoru Lublin wznowili treningi [zdjęcia]
galeria

Piłkarze Motoru Lublin wznowili treningi [zdjęcia]

Zgodnie z planem w środę do treningów wrócili piłkarze Motoru Lublin. Pierwsze zajęcia były jednak zamknięte dla kibiców ze względu na sytuację epidemiczną panującą w kraju.

Obraz Matki Bożej Chełmskiej już wrócił na ołtarz. Wkrótce będzie podróżować

Obraz Matki Bożej Chełmskiej już wrócił na ołtarz. Wkrótce będzie podróżować

Po czterech miesiącach zabiegów konserwatorskich ikona Matki Bożej Chełmskiej wróciła na swe miejsce na ołtarzu bazyliki Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Chełmie. Odnowioną ikonę, jej kopię oraz pozłacaną wnękę ołtarzową pobłogosławi ksiądz infułat Kazimierz Bownik, który poprowadzi również wszystkie konferencje nowenny.

We wrześniu znów zdalna nauka? Zdecyduje dyrektor

We wrześniu znów zdalna nauka? Zdecyduje dyrektor

We wrześniu to dyrektorzy poszczególnych szkół zdecydują, czy uczniowie będą nadal pracować zdalnie – planuje Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Biała Podlaska. 120 pracowników zostaje przy ulicy Brzeskiej. Nie będzie przeprowadzki

Biała Podlaska. 120 pracowników zostaje przy ulicy Brzeskiej. Nie będzie przeprowadzki

Były plany zmiany siedziby, ale obecnie nie zanosi się na to, aby Oddział Głównej Inspekcji Transportu Drogowego wyprowadził się z biurowca przy ulicy Brzeskiej w Białej Podlaskiej.

Lubelskie. Ksiądz na pogrzebie mówił o wyborach. Kuria: „Nie każde miejsce i czas jest właściwe"
Alarm 24

Lubelskie. Ksiądz na pogrzebie mówił o wyborach. Kuria: „Nie każde miejsce i czas jest właściwe"

Proboszcz w jednej z lubelskich parafii mówił w kazaniu o wyborach. Sugerował na kogo oddać głos. – To było na pogrzebie. Nie tylko mnie to zdenerwowało – nie kryje emocji jeden z żałobników.

16 nowych zakażeń koronawirusem w ciągu doby w województwie lubelskim

16 nowych zakażeń koronawirusem w ciągu doby w województwie lubelskim

W sumie obecnie w lubelskich szpitalach znajdują się 102 osoby. Poddanych kwarantannie jest aż 6050 osób.

Gmina Niemce i problem w wodą. Sanepid właśnie wydał decyzję

Gmina Niemce i problem w wodą. Sanepid właśnie wydał decyzję

Woda z ujęcia w Niemcach nadaje się już do spożycia. Jest pozytywna decyzja sanepidu.

Czego chcą mieszkańcy Lublina? Małe kózki, ściana synagogi i maszt na rondzie

Czego chcą mieszkańcy Lublina? Małe kózki, ściana synagogi i maszt na rondzie

Budowa parków trampolin, częściowa odbudowa synagogi i Maszt Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej znalazły się wśród projektów zgłoszonych do przyszłorocznego budżetu obywatelskiego. Do tej pory Urząd Miasta doliczył się 150 pomysłów, czyli znacznie mniej niż w zeszłym roku

Motor ma też nowego bramkarza

Motor ma też nowego bramkarza

Środa to pracowity dzień dla działaczy i piłkarzy Motoru. Żółto-biało-niebiescy rozpoczęli okres przygotowawczy, a klub potwierdził trzeci transfer przy okazji letniego okienka. Tym razem do drużyny dołączył bramkarz Sebastian Madejski.

Puławy. Prymusi odebrali stypendia prezydenta. To nawet 450 złotych

Puławy. Prymusi odebrali stypendia prezydenta. To nawet 450 złotych

Wyróżniający się uczniowie puławskich szkół pod koniec czerwca odebrało nagrody finansowe oraz gratulacje od wiceprezydenta miasta, Pawła Szabłowskiego. Najlepsi w ostatnim roku szkolnym osiągnęli średnią ocen bliską 6,0. Stypendia naukowe otrzymało 149 osób.

Kontrole w galeriach handlowych w Lublinie. Policja sprawdza, czy nosimy maseczki

Kontrole w galeriach handlowych w Lublinie. Policja sprawdza, czy nosimy maseczki

Inspektorzy Sanepidu i policjanci przez kilka najbliższych dni kontrolować będą lubelskie galerie handlowe. Sprawdzać będą, czy ich klienci noszą maseczki.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.