Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

23 grudnia 2009 r.
16:55
Edytuj ten wpis

Dariusz Jeż: Byłem zły

0 28 A A
Dariusz Jeż: Ja się do teatru nie pchałem. To on mnie znalazł. <br />
Zdjęcie ze spektaklu "Zły" w reżyserii Łukasza Witt-Michałowskiego". Premiera 2009 r.
Dariusz Jeż: Ja się do teatru nie pchałem. To on mnie znalazł.
Zdjęcie ze spektaklu "Zły" w reżyserii Łukasza Witt-Michałowskiego". Premiera 2009 r.

Potrafię zrozumieć młodego człowieka w dresie. Stoi pod blokiem, bo na knajpę go nie stać. Kradnie, bo chce sobie kupić buty. Chcę im jednak powiedzieć, że to droga donikąd. Trafisz do grobu, albo za kraty. Ja o grób się otarłem, a w więzieniu byłem.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Bawiliśmy się

Pochodzę z biednej rozbitej rodziny. Wychowywała mnie matka. Bardzo wcześnie musiałem stać się samodzielny: ugotować, posprzątać. Nie od razu byłem typem ulicznika. Gdy miałem osiem lat przeprowadziliśmy się z Nałęczowskiej na Wieniawę. To był blok Urzędu Wojewódzkiego. Dzieciaki dokuczały mi, bo nic nie miałem. Wtedy nikogo nie interesowało, że jesteś mądry czy inteligentny. Zaczęli mnie słuchać dopiero, gdy postanowiłem torować sobie drogę pięściami. Tak zintegrowałem się z moimi rówieśnikami. Było nas około czterdziestu. Do Saskiego chodziliśmy bić się z punkami, na koncerty robić zadymy. Imprezy, laski wyrwać - to wszystko Jeżo. Świat kręcił się wokół mnie i było mi z tym dobrze. Nigdy nie chciałem być anonimowy. Zawsze bałem się szarej masy. Widziałem wokół ludzi, którzy całe życie oszczędzają by położyć sobie płytki w łazience. Nigdzie nie wyjeżdżali, niczego nie widzieli, istniała tylko ta pieprzona fabryka i ten dom. Nie rozumiałem i nienawidziłem tego. Zakochałem się na schodach Chciałem się uczyć dalej. Tylko matka narzekała, że jej ciężko, że może bym poszedł do pracy. Skończyłem zawodówkę, technikum rzuciłem. Jak każdy młody człowiek za komuny: praca, wojsko, ślub. Ożeniłem się z dziewczyną, którą zobaczyłem na schodach. Miłość od pierwszego wejrzenia naprawdę istnieje. Za komuny uczciwa praca nie wystarczała na normalne życie. Kombinował każdy, wtedy nie było to niczym szczególnym. Ja też. I tak w to wsiąkłem, że nie mogłem bez tego żyć. Po upadku systemu zaczęło mnie to wszystko przerastać. Czasem zastanawiam się jakby się potoczyło moje życie gdybym skończył studia. Zawsze marzyłem, że będę wykładowcą na uniwersytecie. Chciałem zgłębiać wiedzę i przekazywać ją dalej. O aktorstwie też myślałem. Ale jak, po zawodówce? Nie kradliśmy w tamtych czasach zupełnie. Wtedy nikt nie kradł Stoliki i saksy Po upadku komuny wszyscy poszli handlować na stoliki. O piątej rano zapieprzałem autobusem z plecakiem do hurtowni po batoniki i inne rzeczy w kolorowych opakowaniach. To było dla coś żałosnego. Myślałem: Mam dwadzieścia kilka lat, a stoję przy pierdolonym łóżku polowym, bo muszę zarobić na chleb dla dzieci. Zrezygnowałem i poszedłem do firmy polonijnej. Tyle, że zawsze miałem kłopoty z przełożonymi. Może przez moją aparycję, może wykształcenie? Bo jak ktoś skończył tylko zawodówkę to jest przecież debilem. Nie uważam się za kogoś wybitnie inteligentnego, ale ciemniakiem też nie jestem. A tu facet każe mi robić coś bez sensu. Tłumaczę: panie kierowniku, robię to już od roku to chyba wiem co robię. Kończyło się burzliwą dyskusją i z hukiem odchodziłem z pracy. Po kilku nieudanych próbach normalnego życia, wyjechałem. Szukałem chleba w Holandii, Francji, Hiszpanii. Cztery lata spędziłem na emigracji. Jeździłem do Polski z bagażnikiem pełnym prezentów, dzieci przyjeżdżały do mnie. To nie były już te czasy, że się domy budowało, ale przynajmniej było rano na bułki. Po dwóch latach stwierdziłem, że żona żyje na jakimś tam poziomie, ale nie widzimy się. Tęsknię, a do tego dojazdy zżerają wszystkie moje oszczędności. Pociągnąłem to jeszcze jakieś dwa lata i wróciłem do kraju. Chwilę bramkowałem Początek lat 90. w Polsce to bezkrytyczny zachwyt zachodem. Ludzie myśleli, że jak markową odzież mogą kupić nie za dolary, ale za złotówki, to już jest Europa. A ja zobaczyłem już inny zachód. Gdzie robotnik bez wykształcenia mieszka w domku z ogrodem i jeździ mercedesem S klasy. Bo państwo zapewnia tak nisko oprocentowane raty, że go na to stać. To nie są jakieś wygórowane aspiracje, tak powinno być. A u nas zawsze było to chore. Do dzisiaj jest. Byłem sprawny fizycznie i obity więc zacząłem stać na bramkach. To było fajne. Na bramce jesteś jak Bóg. Ty decydujesz: wejdziesz - nie wejdziesz. Wyrzucę go, albo poklepię po ramieniu. No i dupy. Co tu będę ukrywał - całe życie miałem słabość do kobiet. Któregoś dnia poczułem się jak na emigracji – też mnie praktycznie nie było w domu. Pracuję w huku do czwartej rano, o 6 jestem w domu, jem śniadanie i kładę się. Śpię do 13-14, a o 19 ja już muszę lecieć z powrotem. Takie dziwne życie. Nie drepczę, tylko skaczę Czepiałem się różnych zajęć, aż spotkałem odpowiedniego człowieka. Wtedy powstawały największe ekipy. Jak stoisz na bramkach to ocierasz się o ten świat. Cały czas jesteś na granicy, którą w każdej chwili możesz przekroczyć. Dochodzenie do czegoś małymi krokami to nie dla mnie. Wolę skoki do głębokiej wody. Chociaż się boję, to bez tej adrenaliny żyć nie potrafię. Więc skoczyłem. Miałem swoją ekipę, ludzi, którzy dla mnie pracowali. Rozwijałem się, miałem wzloty i upadki. Moja żona kiedyś powiedziała, że ze mnie byłby naprawdę zajebisty facet, gdyby nie uzależnianie się od złych rzeczy. W stosunku do siebie zawsze czuję pewien niedosyt. Jak byłem bramkarzem to zastanawiałem się czy rzeczywiście jestem w tym dobry. W końcu byłem tylko ulicznikiem. Później przyszła gangsterka. Bali się mnie ci, co mają się mnie bać. Lubili ci, którzy mają mnie lubić. Ale zastanawiałem się, czy ja do końca jestem gangsterem? Przecież ja nawet w więzieniu nie siedziałem. Czas prosperity Pierwszy raz zamknęli mnie na półtora roku. Gdy wyszedłem, posypały się propozycje. Sprawdziłem się - sztywny chłopak, nikogo nie sprzedał. Pamiętam, jak wstyd mi było się przyznać, że siedziałem tylko półtora roku. Zastanawiałem się, czy oni mnie na pewno traktują poważnie. Ktoś siedział pięć lat, ktoś osiem. Może przy takich rozmowach lepiej w ogóle nie wspominać, że siedziałem? Dziś mam to samo. Nikomu nigdy nie powiedziałem, że jestem aktorem. Jak ktoś pyta czym się zajmuję to mówię, że dorabiam w teatrze. Nigdy nie wiedziałem, kim jestem. Jakąś hybrydą, mutantem, zjawiskiem. Wtedy byłem już w tym świecie otrzaskany. Spotkałem kolegę, który też wyszedł. Pracowaliśmy w tandemie, zresztą bardzo udanym. To był mój najlepszy okres prosperity. Był taki roczek, co drugi dzień miałem strzała na 3-5 tysięcy. Ale to nigdy nie był fart. Myśmy nie siedzieli, nie chlali piwska, czy wódy. On wsiadał w swój samochód, ja w swój i jechaliśmy szukać tematów. Kombinowaliśmy gdzie tu wtrynić palec, żeby coś zarobić. Potem zdzwanialiśmy się i opracowaliśmy szczegóły. Skończyło się, gdy znów poszedłem siedzieć.


Nie potrafię kraść Nigdy nie napadłem żadnej babci, nikomu nie wyrwałem torebki, nikogo nie waliłem łomem w głowę. Nie okradłem sklepu, bo nie umiem. Raz zwinąłem w Holandii puszkę tuńczyka. Tak dla sportu, robiąc zakupy za 120 guldenów. Schowałem ją do kieszeni i przy kasie mało nie zemdlałem ze strachu. Wolałem wyzwania intelektualne, lubiłem wymyślić całą intrygę. Czasami to wymaga naprawdę reżyserskich zdolności. Robiłem banki, wyłudzałem kredyty, siedziałem za haracze. Ale wiesz kogo, ja dojeżdżałem na te haracze? Największych skurwieli. Do dziś jestem z tego dumny. W latach 90-tych policja była bezradna. Zresztą niewiele się zmieniło. Idź dziś na komendę, powiedz, że wziąłem od ciebie 20 tysięcy i nie chcę ci oddać. Wezwą mnie, przesłuchają i tyle. A ty w tym czasie możesz zdechnąć z głodu. A zbierałaś te pieniądze na operację kogoś bliskiego, czy swoją. Wtedy idziesz do bandytów. Wielu ludzi do mnie przychodziło. Żyli sobie normalnie, w tym bezpiecznym stadzie, i nagle ich pierdolnęło, bo zaufali synowi sąsiadki. Spotykałem się z gościem, czy kobietą. Upewniałem się, że to nie jest wymuszenie w drugą stronę. Sprawdzałem wszystko lepiej niż policja. Jeśli przyjmowałem zlecenie to mówiłem uczciwie – zabieram 33 procent. Bo po pierwsze - ryzyko więzienia, po drugie – może mi się coś przydarzyć: broń, wariat, cokolwiek. Po trzecie - jeśli ja wysyłam tam swoich ludzi i oni pójdą siedzieć to jestem zobowiązany pomóc ich rodzinom, wysyłać paczki, zapewnić adwokata. Ale najbardziej lubiłem oszustwo. Oszustwo jest jak gra Mówiło się, że "zarobimy na patencie”. Słyszało się na mieście, że gdzieś są pieniądze. By je wyjąć trzeba było zaaranżować całą intrygę. Bo pieniądze miał często drugi oszust. To było najbardziej zajebiste wyzwanie – oszukać oszusta. Robiło się na przykład tak. Wynajmowało biuro, do tego drogie meble, sekretarka, faks. Teraz to nie robi takiego wrażenia, ale to był początek lat 90-tych. Tylko bogaci mogli sobie na coś takiego pozwolić. Wtedy ludzie byli przyzwyczajeni do segregatorów. No i siedzisz za tym mahoniowym biurkiem, po drugiej stronie on. Wcześniej przekupieni ludzie napluli mu w uszy, że trafił do człowieka, który ma od groma kasy. Siadał do rozmów, ale nie wiedział, że w tym momencie to on jest dymany. Ale nie robiło się tego tylko dla pieniędzy. Najbardziej liczyły się emocje. Tamten świat runął, gdy umarła moja żona. Umiem tylko kombinować Ryzyko jest wkalkulowane. Jak w każdym zawodzie. Górnik może zginąć, kierowca może zginąć. Ja też mogę - od noża, kuli. I ryzykuję swoją wolnością. Jeśli jesteś na topie, masz siano, to stać cię na adwokata, który cię wyciągnie. Za drugim razem siedziałem siedem miesięcy, za trzecim trzy. Potem pozapadały wyroki. W sumie więzieniach i aresztach przesiedziałem prawie pięć lat. Dziś przeraża mnie to. Te kilka lat mogłem spędzić z żoną. Bardzo ją kochałem i myślałem, że będzie żyła wiecznie. Byłem w totalnej depresji. Nikt nie mógł mi pomóc. Nie wychodziłem z domu, gapiłem się w telewizor, martwiłem tylko o to, by coś było w lodówce. Życie uratowało mi kolejne więzienie. Tam się wyciszyłem, odpocząłem, zrozumiałem, że mam jeszcze dzieci. Że powinienem być dla nich ostoją, bo wcześniej byłem tylko żałosny. Myślałem, czytałem, spojrzałem na siebie z boku, krytycznie. Zdałem sobie sprawę, że nic nie umiem. Tylko kombinować. Resocjalizacja to mit W więzieniu nie możesz być sobą. Trzeba być wilkiem, albo go dobrze udawać. Nie ma nic pośredniego. Resocjalizacja to puste słowo. Załóżmy, że trafia ci się cela idiotów. Szaliki powieszane, gacie na dupie przesiane i tylko piłka się liczy. Siedzą i opowiadają. Kiedyś nie wytrzymałem. – Czym ty się chwalisz? Że na dwa tysiące zrobiłeś sklep? Pierdolnąłeś szybę, zabrałeś parę kartonów. Wielka mi finezja! Pierwszym krokiem do wolności jest podjęcie pracy, potem możesz starać się o pierwszą przepustkę. Postanowiłem uczciwie na to zapracować. W pralni pracowaliśmy we trzech. Jak się załadowało te wszystkie pralki, posprzątało, to przez pół godziny nie było co robić. Ja wtedy czytałem. Książki to zawsze był mój nałóg, a zarazem przekleństwo. Nie przerywałem nawet, gdy zjeżdżała winda z klawiszem. Chociaż tamtych dwóch się zrywało i udawało, że coś robi. Pół roku później na komisji dowiaduję się, że mam wniosek karny z pracy. Pytam dyrektora, czy chce mnie zwolnić za to, że czytam, czy też ma zastrzeżenia do mojej pracy. Nie miał. Z pralni mnie zdjęli, ale nie dyscyplinarnie. Wracam wściekły do celi. Bluźnię jak szewc, oddziałowy rży ze śmiechu. Z naprzeciwka idzie grupa. - Gdzie idziecie? – pytam. –Na teatr – śmieją się. Wbiłem się z nimi na ten teatr. Wchodzę, patrzę, stoi jakiś uśmiechnięty koleś. Każe mi przeczytać jakiś tekst, więc przeczytałem. Pół roku później Łukasz zaczął mnie wyciągać z więzienia.


Łukasz Troszeczkę z początku mi nie ufał. Ale przepustkę załatwił. Imprezowaliśmy, chodziliśmy na spektakle, wprowadził mnie w ten świat. Mówił: Warsztatu nie masz, ale jesteś zjawiskowy. Z czasem staliśmy się nierozłączni. Łukasz jest facetem, który mnie fascynuje. Którego nigdy nie poznasz do końca. Taki typ bohatera. Widzę go z kopią na koniu, z bagnetem jak na barykadach. Idzie w pierwszej linii i drze mordę. Do końca życia będę mu wdzięczny. Nie za to, że mnie wyciągnął z więzienia, ale za to, że to wszystko się dzieje. Mam to szczęście, że mam dwa życia. Tamto, i to dziś. Ten świat też nie jest zupełnie czysty. Pełen zakłamania, hipokryzji, ale mimo wszystko lepszy.


Komentarze 28

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 19 marca 2018 o 11:08
0
oszust , złodziej , kryminał !!!! bandzior , gangster i darmozjad żyjący z cudzej krzywdy !!! to piszę ja benek , a ty *** jeż-u wiesz o kim mowa
Avatar
Gość / 1 lutego 2018 o 01:42
0
Gratuluję, nie było łatwo wyjść z Wieniawy, to fakt! Tyle lat mineło od tamtej pory. Monia jeśli nas widzi to napewno jest dumna z ciebie !
Avatar
Synek / 14 grudnia 2015 o 04:31
0
Zawsze byłeś moim idolek, bardzo sie ciesze i jestem z ciebie ogromnie domny! Musiało ci sie udać ,no bo w końcu takie nazwisko zobowiązuje... Stęskniłem sie za tobą Tato:)
Avatar
marcin / 1 lutego 2015 o 04:52
0

siema morgan to ja skorek daj znać na ten adres brata.

Avatar
Sylwia / 17 stycznia 2013 o 11:07
0
gratuluje, ciesze sie Panskim nowym zyciem Panie Darku
Avatar
Kylo / 1 kwietnia 2012 o 10:35
0
Ludzie jesteście niemożliwi, Ten kto ma serce i nie jest po prostu zazdrosny nie nazwie doskonałego aktora "popierdułką".Pan Dariusz opowiedział o swoim życiu , bez wątpliwie ciężkim życiu,ale pokazał ,że nawet te dzisiejsze dresy mogą kimś być, nie muszą kraść obijać innym twarzy,jestem pewien ,że gdyby nasz "Dres" zamiast siedzieć pod blokiem wszystkie pieniądze wydawać na fajki i piwko posiedziałby w domu przy książkach a pieniądze odkładał na potrzebniejsze w życiu rzeczy to byłby kimś np. aktorem.Dzisiejsza ludzka znieczulica jest okropna. Mam nadzieję ,że moje dzieci będą się inspirować Panem, Panie Dariuszu, powodzenia i życzę Panu więcej sukcesów !
Ludzie jesteście niemożliwi, Ten kto ma serce i nie jest po prostu zazdrosny nie nazwie doskonałego aktora "popierdułką".Pan Dariusz opowiedział o swoim życiu , bez wątpliwie ciężkim życiu,ale pokazał ,że nawet te dzisiejsze dresy mogą kimś być, nie muszą kraść obijać innym twarzy,jestem pewien ,że gdyby nasz "Dres" zamiast siedzieć pod blokiem wszystkie pieniądze wydawać na fajki i piwko posiedziałby w domu przy książkach a pieniądze odkładał na potrzebniejsze w życiu rzeczy to byłby kimś np. aktorem.Dzisiejsza ludzka zn... rozwiń
Avatar
fuma / 30 grudnia 2009 o 12:51
0
gratuluje Darek i pozdrawiam !!!
Avatar
will / 26 grudnia 2009 o 20:44
0
Fajny facet z Ciebie. Powodzenia
Avatar
Gość / 26 grudnia 2009 o 14:00
0
i czym jest się tu chwali, że kogoś okładałeś po mordzie, siedziałeś w więzieniu, ale mi przykład, o nie, zeby moje dzieci przynajmniej nie brały z takiego kogoś przykładu. Przezyc po ludzku to jest to.
Avatar
Goryl / 26 grudnia 2009 o 13:45
0
Następny przestępca po Sindbadzie z ryjem wyjściowym i nasrane we łbie.W cyrku robotę znajdziesz przy małpach!!!
Avatar
Gość / 19 marca 2018 o 11:08
0
oszust , złodziej , kryminał !!!! bandzior , gangster i darmozjad żyjący z cudzej krzywdy !!! to piszę ja benek , a ty *** jeż-u wiesz o kim mowa
Avatar
Gość / 1 lutego 2018 o 01:42
0
Gratuluję, nie było łatwo wyjść z Wieniawy, to fakt! Tyle lat mineło od tamtej pory. Monia jeśli nas widzi to napewno jest dumna z ciebie !
Avatar
Synek / 14 grudnia 2015 o 04:31
0
Zawsze byłeś moim idolek, bardzo sie ciesze i jestem z ciebie ogromnie domny! Musiało ci sie udać ,no bo w końcu takie nazwisko zobowiązuje... Stęskniłem sie za tobą Tato:)
Avatar
marcin / 1 lutego 2015 o 04:52
0

siema morgan to ja skorek daj znać na ten adres brata.

Avatar
Sylwia / 17 stycznia 2013 o 11:07
0
gratuluje, ciesze sie Panskim nowym zyciem Panie Darku
Avatar
Kylo / 1 kwietnia 2012 o 10:35
0
Ludzie jesteście niemożliwi, Ten kto ma serce i nie jest po prostu zazdrosny nie nazwie doskonałego aktora "popierdułką".Pan Dariusz opowiedział o swoim życiu , bez wątpliwie ciężkim życiu,ale pokazał ,że nawet te dzisiejsze dresy mogą kimś być, nie muszą kraść obijać innym twarzy,jestem pewien ,że gdyby nasz "Dres" zamiast siedzieć pod blokiem wszystkie pieniądze wydawać na fajki i piwko posiedziałby w domu przy książkach a pieniądze odkładał na potrzebniejsze w życiu rzeczy to byłby kimś np. aktorem.Dzisiejsza ludzka znieczulica jest okropna. Mam nadzieję ,że moje dzieci będą się inspirować Panem, Panie Dariuszu, powodzenia i życzę Panu więcej sukcesów !
Ludzie jesteście niemożliwi, Ten kto ma serce i nie jest po prostu zazdrosny nie nazwie doskonałego aktora "popierdułką".Pan Dariusz opowiedział o swoim życiu , bez wątpliwie ciężkim życiu,ale pokazał ,że nawet te dzisiejsze dresy mogą kimś być, nie muszą kraść obijać innym twarzy,jestem pewien ,że gdyby nasz "Dres" zamiast siedzieć pod blokiem wszystkie pieniądze wydawać na fajki i piwko posiedziałby w domu przy książkach a pieniądze odkładał na potrzebniejsze w życiu rzeczy to byłby kimś np. aktorem.Dzisiejsza ludzka zn... rozwiń
Avatar
fuma / 30 grudnia 2009 o 12:51
0
gratuluje Darek i pozdrawiam !!!
Avatar
will / 26 grudnia 2009 o 20:44
0
Fajny facet z Ciebie. Powodzenia
Avatar
Gość / 26 grudnia 2009 o 14:00
0
i czym jest się tu chwali, że kogoś okładałeś po mordzie, siedziałeś w więzieniu, ale mi przykład, o nie, zeby moje dzieci przynajmniej nie brały z takiego kogoś przykładu. Przezyc po ludzku to jest to.
Avatar
Goryl / 26 grudnia 2009 o 13:45
0
Następny przestępca po Sindbadzie z ryjem wyjściowym i nasrane we łbie.W cyrku robotę znajdziesz przy małpach!!!
Zobacz wszystkie komentarze 28

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Targi ślubne w Lublinie. Biżuteria, suknie i pokazy mody [zdjęcia]
galeria

Targi ślubne w Lublinie. Biżuteria, suknie i pokazy mody [zdjęcia] 4 0

Wernisaż Ślubny odbył się w hotelu In Between w Lublinie. W hotelowych wnętrzach czekały firmy, które specjalizują się w perfekcyjnej organizacji najważniejszego dnia w życiu. Na liście wystawców były salony sukien ślubnych i mody męskiej, projektanci papeterii, biżuterii oraz jubilerzy, floryści, fryzjerzy, fotografowie, cukiernicy i wielu innych.

Nagrody im. prof. Z. Hołdy wręczone niepełnosprawnym, którzy protestowali w Sejmie [zdjęcia]
galeria

Nagrody im. prof. Z. Hołdy wręczone niepełnosprawnym, którzy protestowali w Sejmie [zdjęcia] 0 6

Laureatami VII Nagrody im. Prof. Zbigniewa Hołdy w 2018 roku zostali Adrian Glinka i Jakub Hartwich, którzy przez 40 dni protestowali w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej.

Skoki narciarskie. Kamil Stoch tuż za podium w Wiśle
film

Skoki narciarskie. Kamil Stoch tuż za podium w Wiśle 0 0

Nasz skoczek był drugi po pierwszej serii i miał sporą szansę na wygraną, ale w finałowej odsłonie spadł na czwarte miejsce. Zawody dość niespodziewanie wygrał Jewgienij Klimov z Rosji.

Koalicja PiS-PO w tym powiecie prawie pewna. "Rządzimy się innymi prawami niż w Warszawie"

Koalicja PiS-PO w tym powiecie prawie pewna. "Rządzimy się innymi prawami niż w Warszawie" 1 4

Przez najbliższe pięć lat powiatem w Lubartowie będzie rządzić koalicja PiS i PO. Nowym starostą na 99,99 proc., w najbliższy czwartek, podczas pierwszej sesji Rady Powiatu, zostanie wybrana Ewa Zybała (PiS).

Huczwa – Tomasovia 2:1. Zabrakło charakteru

Huczwa – Tomasovia 2:1. Zabrakło charakteru 0 0

Derby dla beniaminka! Huczwa znowu sprawiła niespodziankę. Przed tygodniem ekipa z Tyszowiec ograła u siebie Lubliniankę, a w niedzielę poradziła sobie z Tomasovią. Znowu wynikiem 2:1. Dizęki temu zakończyła rundę jesienną na 11 miejscu

Byli o krok od tragedii. Skończyło się na zniszczonych samochodach i… uszkodzonych wagonach

Byli o krok od tragedii. Skończyło się na zniszczonych samochodach i… uszkodzonych wagonach 14 7

Dwoje kierowców może mówić o naprawdę dużym szczęściu – przez swoją nieuwagę zderzyli się z pociągami. Skończyło się tylko na strachu i na zniszczonych pojazdach

Koncert Alameda 4 w DDK Węglin
24 listopada 2018, 19:00
film

Koncert Alameda 4 w DDK Węglin 2 0

Co Gdzie Kiedy. W sobotę, 24 listopada o godz. 19 w Dzielnicowym Domu Kultury Węglin (ul. Judyma 2a) odbędzie się koncert w ramach projektu Alameda.

Chełmianka – Wisła Sandomierz 0:1. Dobry tylko początek

Chełmianka – Wisła Sandomierz 0:1. Dobry tylko początek 1 0

Nie było przełamania w Chełmie. Drużyna Artura Bożyka zanotowała właśnie ósmy z rzędu mecz bez zwycięstwa. Biało-zieloni przegrali w sobotę u siebie z Wisłą Sandomierz 0:1

Polska – Holandia 0:49. Bardzo bolesna lekcja
galeria

Polska – Holandia 0:49. Bardzo bolesna lekcja 0 0

W meczu cyklu Rugby Europe Trophy sezonu 2018/2019 Polska przegrała z Holandią 0:49. Była to pierwsza porażka Biało-Czerwonych po zwycięstwach z Czechami i Litwą. Mimo przegranej nasza reprezentacja utrzymała prowadzenie w tabeli

Spadł pierwszy śnieg. Solarki wyjechały na ulice Lublina [zdjęcia]
galeria

Spadł pierwszy śnieg. Solarki wyjechały na ulice Lublina [zdjęcia] 138 13

Pierwszy śnieg spadł dzisiaj na ulice Lublina. Miejskie służby od razu ruszyły do pracy i na ulice wyjechały solarki. Na intensywne opady białego puchu będziemy musieli jeszcze poczekać

Dariusz Gaweł (AZS UMCS Lublin): Chcę ugruntować pozycję AZS UMCS jako najlepszego klubu w województwie w szkoleniu dzieci i młodzieży

Dariusz Gaweł (AZS UMCS Lublin): Chcę ugruntować pozycję AZS UMCS jako najlepszego klubu w województwie w szkoleniu dzieci i młodzieży 0 6

Rozmowa z Dariuszem Gawłem, prezesem AZS UMCS Lublin

Zniszczył autobusy na dworcu. Poszukuje go policja [wideo]
film

Zniszczył autobusy na dworcu. Poszukuje go policja [wideo] 21 11

Nieznany mężczyzna zniszczył dwa zaparkowane na dworcu w Lublinie autobusy rejsowe. Straty wyceniono na ponad 22 tysiące złotych. Sprawcy poszukuje policja

22. Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca

22. Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca 2 0

Co Gdzie Kiedy. Jeśli publiczność wychodzi tanecznym krokiem to znak, że było super. Bo było. Zapowiadany jako gwiazda Ailey II gwiazdorstwo potwierdził

Zderzenie samochodów w miejscowości Przytoczno. Są problemy z przejazdem

Zderzenie samochodów w miejscowości Przytoczno. Są problemy z przejazdem 7 1

Dwa auta zderzyły się ze sobą w miejscowości Przytoczno, koło Lubartowa. Nikt nie został ranny, ale przejazd drogą krajową numer 48 w kierunku Dęblina jest utrudniony

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.