Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

22 stycznia 2009 r.
21:28
Edytuj ten wpis

To skandal, co my tutaj mówimy!

Autor: Zdjęcie autora Dominik Smaga
0 13 A A

Czy w szkolnych sklepikach jest jogurt i co jadła księżniczka. Takie pytania zadają radni prezydentowi Lublina. A ten ma obowiązek cierpliwie odpowiadać.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Musi też znosić tak błyskotliwe propozycje, jak wprowadzenie zezwoleń na strój kozła, albo koncesji na granie w bramie.

Interpelacja - tak nazywa się jedno z ważniejszych narzędzi, które prawo dało miejskim radnym do wiercenia dziury w brzuchu prezydentowi, by należycie zajmował się problemami zwykłych mieszkańców. Dlatego na papier przelewane są pytania o głęboką kałużę, popsutą latarnię, spóźniony autobus, czy nieskoszony trawnik. Ale radni czasem odlatują też od tej szarej przyziemności. I to wysoko.

Na ilość

6 stycznia radny PO, Leszek Daniewski wystąpił do prezydenta o to, by Lublin podpisał umowę o współpracy z ukraińskim Iwano-Frankowskiem. Padły argumenty o tym, że już współdziałamy, że to dobrze, że może być lepiej, itd. No i od dawna nie podpisaliśmy umowy z żadnym miastem - uzasadniał radny.

"Pragnę również zauważyć, iż ostatnie porozumienie Lublina z miastem partnerskim - Lwowem było zawarte w 2003 r., a więc już dawno temu” - pisze Leszek Daniewski. Ma rację. Niedawno na ścianie Ratusza, na której wieszane są tabliczki z nazwami miast partnerskich, zwolniło się jedno miejsce. Bo miasto, z którym Lublin radośnie podpisał umowę... przestało być miastem.

Kultowa rola suchego chleba

Wykazu szkolnych sklepików, w których sprzedawane są jogurty zażądał od prezydenta miasta radny PiS, Krzysztof Podkański. Dlaczego? Bo troszczy się o prawidłowe odżywianie uczniów. To, że uczniowie mogą, młodzieżowo mówiąc, olać sklepik zawalony zdrową żywnością i nakupić chipsów w drodze na lekcje, ma już mniejsze znaczenie.

"Jednocześnie zgłaszam swoje zaniepokojenie o płynących z prasy informacje o tym, iż dzieci zjadają batony, chipsy wyrzucając jednocześnie do kosza całe kanapki przygotowane przez rodziców, którzy widząc niezjedzoną kanapkę w szkole ganią dzieci za tego typu postawy.” - pisze radny Podkański, który wcześniej zdążył zasłynąć interpelacją w sprawie... zbiórki suchego chleba: "Pamiętać należy, że chleb był znany już w starożytności najpierw jako tzw. "podpłomyk”, "maca” zaś w "Starym Testamencie” i "Nowym Testamencie” odgrywa rolę kultowo-historyczną”.

Pan tak na poważnie?

Radny błysnął też w mediach, oburzając się na to, że anioł z kubka-gadżetu reklamującego Lublin mówi w komiksowym dymku "Zapomnij o cukrze”. Radnemu skojarzyło się to z likwidacją cukrowni.

"Pierwsza lektura Pańskiej interpelacji wywołała lekki uśmiech na mojej twarzy (...). Po chwili jednak przeczytałem Pańskie pismo raz jeszcze i uświadomiłem sobie, że wygłasza Pan swoje opinie całkowicie poważnie.” - odpisał radnemu Adam Wasilewski, prezydent Lublina, wyjaśniając, że skojarzenia radnego są bezpodstawne.

Co zjadła księżniczka

Pewnego razu do Lublina przyjechała księżniczka Tajlandii. Nie była to żadna dyplomatyczna wizyta. Przyjechała na konferencję naukową. Ale tak ważnego gościa należy godnie podjąć, toteż prezydent zorganizował elegancką kolację. Nie miało to nic wspólnego ze słynnym rautem na kilkaset osób, ale i tak prezydentowi się oberwało.

"Rozumiemy zatem, iż niezwykle ważkim dla władz Naszego Miasta stało się wydanie wytwornego bankietu, by wizyta ta na trwałe pozostała w sercu i pamięci naszego drogiego i szczególnego gościa. By nie mieć żadnych wątpliwości, że tak się właśnie stało, serdecznie prosimy Pana Prezydenta o podzielenie się z nami informacją na temat pełnego asortymentu konsumpcyjnego niniejszego bankietu wraz z kosztami, jakie zostały przy tej okazji poniesione (...). Jednocześnie kończąc niniejszą interpelację pragniemy zapytać czy w miejskim harmonogramie zaplanowane zostały kolejne bankiety na rzecz innych znamienitych przedstawicieli światowych tronów w tym (królów, książąt, księżniczek i Cesarza Japonii)”. - napisali do prezydenta Michał Widomski i Marcin Nowak (PO).

Wierszem zapytuję

To bodajże jedyna interpelacja z lubelskiej Rady Miasta, która zaistniała w ogólnopolskich mediach. Wspomniany radny Nowak (znany z zamiłowania do pisania fraszek) pytał o zagraniczny wyjazd Stanisława Fica, zastępcy prezydenta Lublina. Fic jadąc do ukraińskiego Ługańska zahaczył o Odessę. Tłumaczył, że to przez burzę. Sprawę ujawniła prasa, "Patrząc na pierwszą gazety stronę/ Proszę by wziął pan Staszka w obronę,/ Tak błagam Pana, nie tylko proszę, Choćby dlatego, że wydał "grosze”(...)/Rozumiem gdyby na przykład Staszek,/ Jadąc do Lwowa zwiedził Damaszek,/ Lub goszcząc chwilę w zagłębiu Sahry,/ Przywiózł w słoiku piasek z Sahary (...)/ Przejść się po plaży, zebrać muszelki,/ Czy to jest taki występek wielki?/ Jakiż to skandal zwietrzyła prasa?/ Czy po wybrzeżu biegł "na golasa”?”. A dalej zwracał się wprost do Fica: "Walcz wśród ciskanych w Ciebie kamieni.../ I tylko zapłać z własnej kieszeni”.

Wierszem odpowiadam

Prezydent Wasilewski zapowiedział, że odpisze Nowakowi wierszem. Słowa dotrzymał.

"Jak dotrzeć do Ługańska, gdzie w środku majdanu/ Czeka na nich mer miasta. Wątpliwości rodzi/ Nawałnica, brak karczmy a księżyc już wschodzi/ Wszak nie będą nocować w krzakach, u kurhanu./ Jadą zatem na prawo, droga dłuższa nieco/ Czeka hotel darmowy, nie żadna stodoła/ Trasa gładka, szeroka - sokołem przelecą./ Finansowo bez straty, nawet taniej zgoła/ Wypadła ta eskapada, lecz oczami świecą/ Samowola - usłyszą. Ktoś z Lublina woła.

Wyjce i zbójce

Miłośnik ciętych rymów wykazał się też wrażliwością muzyczną. Uznał, że należy nieco ukrócić działalność grajków przesiadujących w Bramie Krakowskiej. "Od dłuższego czasu, ta architektoniczna perła Lublina, gromadzi w swoich podcieniach liczne grupy pseudomuzykanktów, które przeobraziły się już w rozwydrzone watahy wyjców i zbójców wymuszających haracze na przechodniach. Ofiarami ich napaści stają się takoż okoliczni mieszkańcy, jak i postronni bywalcy staromiejskich pubów oraz rozkoszujący się urokami miejskiej starówki, turyści. Codzienne, nie mające nic wspólnego z muzyką, walenie w bębny, upajanie się alkoholem, dewastacja zabytkowych murów i kamienic wydzielinami ciała, a także napaści na przechodniów stały się dla nich "chlebem powszednim” - pisze radny Nowak i proponuje wprowadzenie zezwoleń dla artystów. "W chwili obecnej są oni niestety marginalizowani przez wspomnianych powyżej pseudoartystycznych meneli”.

Na koniec dwa cytaty, które formy interpelacji nie przybrały, ale znalazły się wśród ustnych zapytań na sesjach Rady Miasta.

Gołąb przedpocztowy

Radna Elżbieta Dados, 15 marca 2007 r. (wówczas Lewica i Demokraci, dziś PiS) z wielką gracją powiązała cierpienia gołębi z cenami znaczków na listy.
"Szanowna Rado! Zacznę oczywiście od tych gołębi. Proszę państwa, wystrzelajmy gołębie, wytnijmy drzewa, pozabijajmy, pousypiajmy psy i koty, i pomalujmy wszystko i nie będzie to nam absolutnie przeszkadzać. A na pewno już nie będzie to widok nadziewającego się gołębia i krwawiącego, jak siądzie na pomnik. Proszę państwa, to jest moim zdaniem skandal, co my tutaj mówimy na sesji, jeśli chodzi o zwierzęta. Chcemy, żeby to miasto było wymarłe. Poza tym, proszę państwa, nie widziałam ani jednej zaostrzonej szpilki na budowlach zabytkowych w Wenecji, gdzie gołębi jest bardzo dużo i nikomu nie przyszło do głowy, żeby robić takie rzeczy, jak się robi np. na Poczcie, która zajmuje się i martwi się tym, żeby broń Boże gołąb nie usiadł, a nie myśli o tym, żeby obniżyć koszty usług swoich, czy zwiększyć swoim klientom komfort załatwiania spraw”.

Kozioł koncesjonowany

Radny Jarosław Pakuła (PO), dnia tego co powyżej, zatroszczył się o atrakcje turystyczne miasta: "Zakopane ma swojego niedźwiedzia, albo niejednego; po Gdańsku krąży pirat, z którym można zrobić zdjęcie. Myślę, że zorganizowanie jakiegoś (właśnie) przetargu na takiego koziołka, niechby sobie jakiś młody człowiek w lecie dorabiał, pozwalając się fotografować, nie na koszt miasta, tylko myślę, że miasto powinno w jakiś sposób, nie wiem, albo sprowokować tego typu konkurs, albo dać zezwolenie jednemu człowiekowi, żeby tych koziołków nie było znowu 20”.

Zachowaliśmy oryginalną pisownię interpelacji .Cytaty z ustnych pytań radnych zaczerpnięte z zatwierdzonego przez Radę Miasta protokołu obrad

Komentarze 13

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
prawdziwy Polak / 25 stycznia 2009 o 21:42
0
Slawomir W. napisał:
Co prawda odpowiedz Pana Krzysztofa Podkanskiego jest skierowana bezpośrednio do autora artykułu, ale umieszczenie jej na publicznym forum uprawnia każdego czytelnika do zajęcia stanowiska w tej kwestii.
Otóż przeczytałem wpis Pana Radnego dwukrotnie i wciąż nie mogę zrozumieć myśli stojącej za tym „intelektualnym” wywodem.
Być może emocje wzięły gore nad rozumem? Tylko to może usprawiedliwić bełkotliwy bezsens treści – porażająco przypominający - ostatnimi czasy szeroko w kraju rozpowszechnianych przemyśleń „wybitnego” taktyka stającego na czele formacji politycznej, która to formacje Pan Radny reprezentuje w Ratuszu.
Szanowny Panie...jeśli nie ma się nic mądrego do powiedzenia i mózg służy tylko do podniesienia ciężaru ciała, to należy milczeć!
Rola polityka jest przyjmowanie krytyki z pokora i wyciąganie z niej wniosków.
Jeśli zaś chce się odpowiedzieć na owa krytykę, to należy zastanowić się nad tym, czy faktycznie mam cokolwiek do powiedzenia.
Poziom lokalnych (i nie tylko lokalnych) polityków jest bezpośrednim odzwierciedleniem elektoratu.
Lublin będący siedziba kilku wyższych uczelni jest doskonałym przykładem na to, ze ilość niekoniecznie musi mieć odzwierciedlenie a jakości.
Usprawiedliwieniem może być fakt, iż większość młodych studentów jest przyjezdna i ich obwody wyborcze nie zawsze znajdują się w naszym mieście.
Bez względu na to, w jak wielu studniach czerpałbym wenę do usprawiedliwiania podlej jakości materiału ludzkiego w Waszych szeregach, to codzienne starania całej formacji PiS zniweczą każdy wysiłek.

Nie przynależę do grona Waszych wrogów, bo w innym wypadku czułbym się zmuszony wystąpić do prokuratury ( z obywatelskim wnioskiem ) o wszczęcie postępowania w stosunku do Pana min. Kownackiego, który ubliżając dobremu smakowi, porównał Pana Czemu ze Zbigniewem Ziobro.
Bo czy może człowieka spotkać większa obelga niż postawienie znaku równości z kimś takim, jak były minister „sprawiedliwości” w rządzie Kaczynskich?

Przedstawiłem Panu kolejny dowód na moje dobre chęci zmierzające do zrozumienia sytuacji partii politycznej pozbawionej zaplecza intelektualnego, ale Wy sami tez musicie postarać się dołożyć większych wysiłków, aby te sytuacje diametralnie zmienić.


A ty to niby taki to kto co na wiernego Bogu i ojczyznie czlowieka kalumnie i uragi zucasz?
popatsz ty no na tych swojich wodzow z PO i chamstwo niewyksztalcone co do wladzy sie dochrapalo
i Polakow gnebi i tylko podwyzki stosuje aby biedakow upodleniem wziasc za twarze
czlowiek uczciwy nie musi spowiadac sie, bo do kosciola chodzi i tam spowiedzi udziela
a ze racje ma to i napadac na niego pozwala wam wasza kocia wiara


A ty to niby taki to kto co na wiernego Bogu i ojczyznie czlowieka kalumnie i uragi zucasz?
popatsz ty no na tych swojich wodzow z PO i chamstwo niewyksztalcone co do wladzy sie dochrapalo
i Polakow gnebi i tylko podwyzki stosuje aby biedakow upodleniem wziasc za twarze
czlowiek uczciwy nie musi spowiadac sie, bo do kosciola chodzi i tam spowiedzi udziela
a ze racje ma to i napadac na niego pozwala wam wasza kocia wiara rozwiń
Avatar
Slawek W. / 25 stycznia 2009 o 21:36
0
~Wyborca~ napisał:
A od kiedy będą wprowadzone obowiązkowe, pełne badania lekarskie radnych?

Pytanie niebezzasadne, ale znajac juz odpowiedz Prezydenta Kaczynskiego na podobnie sformuowane pytanie ze strony Pana Janusza Palikota, mozemy nie trudzic sie juz dluzej. Badania psychiatryczne radnych, poslow i innych samorzadowcow pozbawilyby PiS swoich reprezentantow w niemalze kazdym okregu wyborczym. Owa prawda jest smytna terazniejszoscia polskiej sceny politycznej!
Wszak sami Panstwo mozecie skonstatowac, co reprezentuje sowoja osoba Krzysztof Podkanski!
Sila glosu i zaufanie "wodzow" znow zaczyna byc glownym meritum kandydatow do samorzadow, ale coz maja poradzic, jesli na jakosc liczyc nie moga?

Pytanie niebezzasadne, ale znajac juz odpowiedz Prezydenta Kaczynskiego na podobnie sformuowane pytanie ze strony Pana Janusza Palikota, mozemy nie trudzic sie juz dluzej. Badania psychiatryczne radnych, poslow i innych samorzadowcow pozbawilyby PiS swoich reprezentantow w niemalze kazdym okregu wyborczym. Owa prawda jest smytna terazniejszoscia polskiej sceny politycznej!
Wszak sami Panstwo mozecie skonstatowac, co reprezentuje sowoja osoba Krzysztof Podkanski!
Sila glosu i zaufanie "wodzow"... rozwiń
Avatar
Slawomir W. / 25 stycznia 2009 o 18:33
0
polonista napisał:
Panie Krzysku Podkański,
Powinien Pan bliżej zająć się problemami oświaty w szkołach podstawowych, a dokładniej na lekcjach języka polskiego z zakresu ortografii i gramatyki. Powody? Proszę:
1) "na klubie PiS" - był Pan na klubie? Jak Pan tam wszedł? Po drabinie, czy po schodach? Obrzydliwy rusycyzm powtarzany przez polityków: "na klubie", "na komisji" "na radzie", "na prezydium".
2) Wypadałoby poprawić literówki, bo brzydko to świadczy o piszącym, zwłaszcza gdy jest radnym miejskim i pretenduje do bycia politykiem.
3) "z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego" - poszerzenia - kogo/czego, a nie kogo/co lub kto/co - błąd gramatyczny - nie ten przypadek. Nota bene ten fragment miasta nosi nazwę ul. ks. Józefa Poniatowskiego a nie gen. Józefa Sowińskiego - ta ulica jest po drugiej stronie Alei Racławickich.

Szanowna Pani,
Serdecznie dziękuję za wypunktowanie podstawowych błędów zawartych w wypowiedzi (wpisie) osoby tzw. zaufania publicznego.
Wskazuje Pani na dramat rozgrywający się w tak ważnej dziedzinie, jaką jest edukacja naszej młodzieży!
Ale jeśli Radny bryluje słownictwem na poziomie czwartej klasy szkoły podstawowej i jednocześnie stara się zwrócić na siebie oczy opinii publicznej, staje się On przykładem na możliwość zrobienia, nawet jeśli w lokalnym wymiarze, to jednak kariery.
Czy na pewno nie znajdzie się wśród młodych ludzi wielu takich, którzy zignorują możliwość pozyskania wykształcenia na rzecz odniesienia politycznego sukcesu i zaistnienia w społeczeństwie?
Czy nie dojdą do wniosku, ze „nie matura, lecz chęć szczera...”
Czy nie utożsamią ignorancji i chamstwa z receptą na karierę?
Czy nie wracamy do czasów, kiedy to organizacyjna przynależność była ważniejsza od świadectwa akademickiego?
Czy nie unikniemy powrotu do czasów pogardy dla wiedzy i ludzi ową wiedze posiadających?

Przyglądam się „naszym” politykom i zaczynam wątpić w możliwość wykorzystania szansy otrzymanej od historii, ale wciąż mam nadzieje na wybrudzenie się społeczeństwa z tego koszmarnego snu!

Szanowna Pani,
Serdecznie dziękuję za wypunktowanie podstawowych błędów zawartych w wypowiedzi (wpisie) osoby tzw. zaufania publicznego.
Wskazuje Pani na dramat rozgrywający się w tak ważnej dziedzinie, jaką jest edukacja naszej młodzieży!
Ale jeśli Radny bryluje słownictwem na poziomie czwartej klasy szkoły podstawowej i jednocześnie stara się zwrócić na siebie oczy opinii publicznej, staje się On przykładem na możliwość zrobienia, nawet jeśli w lokalnym wymiarze, to jednak kariery.
Czy na ... rozwiń
Avatar
Slawomir W. / 25 stycznia 2009 o 17:39
0
krzysiek podkański napisał:
Panie Dominiku Smaga, brawo artykuł na zamówienie???, Pan ma naprawdę komleks osobowościowy i pańska gazeta na tle nazwiska PODKAŃSKI, proszę zamieścić całą moją interpelację w Pana "śmiesznej gazecie" na temat programów zdrowotnych w szkołach i jeśli ktoś nie rozumie co to znaczy zdrowie dzieci i obraca wszystko w żart to gratuluję dobrego samopoczucia i "gryzi piórka" w działalności dziennikarskiej w 2009 roku.

Rozumiem że niektórych polityków boli, że: udało mi się utworzyć liceum na Czubach, że w bieżącym roku będzie organizowany Festiwal/Przegląd pieśni patriotycznych (którego byłem pomysłodawcą), że na klubie PiS wyszedłem z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego zgłaszając w tej sprawie wniosek na jedenj z komisji który został uwzględniony w budżecie miasta w bieżącym roku, że faktycznie złożyłem nawiększą liczbę interpelacji i wiele innych cennych inicjatyw o których dowiedzą się wszyscy mieszkańcy lecz bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu.

Jeżeli w/w informacje są inne proszę to proszę to udowodnić na łamach Pana gazety i napisać w Pana "śmiesznej gazecie" - traktuję takie gazety jako dobre komiksy, lecz komiksy mają to do siebie że bliżej im do bajek niż otaczającej rzeczywistości.

Krzysiek Podkański
Radny Rady Miasta Lublin


Co prawda odpowiedz Pana Krzysztofa Podkanskiego jest skierowana bezpośrednio do autora artykułu, ale umieszczenie jej na publicznym forum uprawnia każdego czytelnika do zajęcia stanowiska w tej kwestii.
Otóż przeczytałem wpis Pana Radnego dwukrotnie i wciąż nie mogę zrozumieć myśli stojącej za tym „intelektualnym” wywodem.
Być może emocje wzięły gore nad rozumem? Tylko to może usprawiedliwić bełkotliwy bezsens treści – porażająco przypominający - ostatnimi czasy szeroko w kraju rozpowszechnianych przemyśleń „wybitnego” taktyka stającego na czele formacji politycznej, która to formacje Pan Radny reprezentuje w Ratuszu.
Szanowny Panie...jeśli nie ma się nic mądrego do powiedzenia i mózg służy tylko do podniesienia ciężaru ciała, to należy milczeć!
Rola polityka jest przyjmowanie krytyki z pokora i wyciąganie z niej wniosków.
Jeśli zaś chce się odpowiedzieć na owa krytykę, to należy zastanowić się nad tym, czy faktycznie mam cokolwiek do powiedzenia.
Poziom lokalnych (i nie tylko lokalnych) polityków jest bezpośrednim odzwierciedleniem elektoratu.
Lublin będący siedziba kilku wyższych uczelni jest doskonałym przykładem na to, ze ilość niekoniecznie musi mieć odzwierciedlenie a jakości.
Usprawiedliwieniem może być fakt, iż większość młodych studentów jest przyjezdna i ich obwody wyborcze nie zawsze znajdują się w naszym mieście.
Bez względu na to, w jak wielu studniach czerpałbym wenę do usprawiedliwiania podlej jakości materiału ludzkiego w Waszych szeregach, to codzienne starania całej formacji PiS zniweczą każdy wysiłek.

Nie przynależę do grona Waszych wrogów, bo w innym wypadku czułbym się zmuszony wystąpić do prokuratury ( z obywatelskim wnioskiem ) o wszczęcie postępowania w stosunku do Pana min. Kownackiego, który ubliżając dobremu smakowi, porównał Pana Czemu ze Zbigniewem Ziobro.
Bo czy może człowieka spotkać większa obelga niż postawienie znaku równości z kimś takim, jak były minister „sprawiedliwości” w rządzie Kaczynskich?

Przedstawiłem Panu kolejny dowód na moje dobre chęci zmierzające do zrozumienia sytuacji partii politycznej pozbawionej zaplecza intelektualnego, ale Wy sami tez musicie postarać się dołożyć większych wysiłków, aby te sytuacje diametralnie zmienić.


Co prawda odpowiedz Pana Krzysztofa Podkanskiego jest skierowana bezpośrednio do autora artykułu, ale umieszczenie jej na publicznym forum uprawnia każdego czytelnika do zajęcia stanowiska w tej kwestii.
Otóż przeczytałem wpis Pana Radnego dwukrotnie i wciąż nie mogę zrozumieć myśli stojącej za tym „intelektualnym” wywodem.
Być może emocje wzięły gore nad rozumem? Tylko to może usprawiedliwić bełkotliwy bezsens treści – porażająco przypominający - ostatnimi czasy szeroko w kraju ro... rozwiń
Avatar
a / 25 stycznia 2009 o 15:47
0
b
Avatar
Krzysiek Podkański / 23 stycznia 2009 o 19:58
0
Panie Dominiku, odnoszę się do Pana odpowiedzi:
Widzę że ciężko się nam pozrozumieć, lecz chciałbym Panu przypomnieć że jestem członkiem Komisji Oświaty i Wychowania w Radzie Miasta Lublin, zaś zdrowie dzieci jest sprawdą bezdyskusyjnie bardzo ważną dla każdego z nas, zaś Pan wybaczy ale wkładanie mojej osoby między niektórych radnych pomysły jest bardzo dziwne, zwłaszcza że są to zwykle pomysły radnych PO i to do nich powinien mieć Prezydent pretensje (też jest z PO). Natomiast nie ulega wątpliwości że każde dziecko może sobie kupić chipsy, batony przed pójściem do szkoły, lecz mimo wszystko pewne ogranicznie sprzedaży tego typu produktów ograniczy ich spożycie (w penym procencie) i tym się właśnie kierowałem - bo o tym się mówi lecz nikt nic nie robi a jedną z funkcji Radnego Rady Miasta jest niesienie pozytywnych rad Prezydentowi Miasta, który jest gospodarzem tego miasta. Proszę wybaczyć ale to właśnie obiekt szkoły na terenie którego sprzedawne są np. batony, jogorty jest własnością gminy zaś gmina ma prawo wystąpić do Kuratora z propozycją zmiany np. programu nauczania, ale również zaproponować swoje spostrzeżenia. Kończąc polecem Panu artykuł z gazet wyborczej z 19 stycznia br. może Pan zrozumie moje intencje - inni mogli, może Pan też zrozumie?.

Krzysiek Podkański
Radny Rady Miasta Lublin


PS. Kilka uwag w kwestii Pańskiej interpelacji dotyczącej szkolnych sklepików. Nie bardzo rozumiem, dlaczego pyta Pan władze miasta o to, czy uczniowie mają zajęcia z prawidłowego żywienia, skoro gmina jest tylko organem prowadzącym szkołę, zaś nadzór pedagogiczny nad treściami przekazywanymi uczniom sprawuje kurator. A instytucji, która nadzorowałaby asortyment szkolnych sklepików i czuwałaby nad tym, czy uczniowie nie wyrzucają przyniesionych z domu kanapek póki co nie ma. Jak mawiają, dobrymi chęciami piekło wybrukowane. A snucie pomysłów warto poprzedzić lekturą przepisów.



Dominik Smaga napisał:
Szanowny Panie Radny!

Na wstępie chciałem podziękować za troskę o mój stan ducha i postawienie diagnozy iż cierpię na „kompleks osobowościowy”. Targany ciekawością postanowiłem sprawdzić, cóż się za tym pojęciem kryje. W tym celu wpisałem hasło „kompleks osobowościowy” w wyszukiwarkę internetową. Ku mojemu zmartwieniu „wyrzuciła” tylko pięć wyników i nie dowiedziałem się, na jaki kompleks cierpię. Do Pańskiego nazwiska nic nie mam. Ani go też nie zazdroszczę, bo moje wystarczająco mi się podoba.

Gratuluje mi Pan dobrego samopoczucia. Dziękuję, na samopoczucie nie narzekam, czego i Panu życzę. Zapewniam jednak, że powodem mojego dobrego humoru nie jest – wbrew Pana sugestiom – robienie sobie żartów ze zdrowia dzieci i nie wiem skąd podejrzenie, że takowe żarty uskuteczniam. Proszę najpierw jeszcze raz przeczytać złożoną przez Pana interpelację.

Oczekuje Pan, że (jak zgrabnie Pan to ujął) „śmieszna gazeta” opublikuje w całości Pańską interpelację. Zaczynam podejrzewać, że niezbyt uważnie czytam lokalną prasę, bo jakoś nie przypominam sobie, by któryś z tytułów zwykł w całości publikować interpelacje radnych. Rozumiem, że oczekuje Pan jakiegoś wyjątkowego traktowania.

Przyznać też muszę, że jestem pełen uznania dla Pana skrupulatności. W swym komentarzu pisze Pan; „faktycznie złożyłem największą liczbę interpelacji”. Faktycznie. Policzyłem to, co można znaleźć w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej miejskiego samorządu. O jedną interpelację wyprzedził Pan radnego Nowaka.

Pisze Pan również, że o pana cennych inicjatywach wszyscy mieszkańcy dowiedzą się „bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu”. Nie wiem, jaką prasę ma Pan na myśli, jeśli wbrew oryginalnej pisowni chodzi o Daleki Wschód, to trudno spodziewać, by tamtejsze media interesowały się interpelacjami składanymi przez któregokolwiek z radnych odległego Lublina. Jeśli chodzi zaś o prasę ze wschodniej Polski, to o jej zainteresowanie może Pan być spokojny.

Co do zarzutu, że tekst powstał „na zamówienie” – zapewniam, że przeczucia Pana nie mylą. Tak, jest to artykuł na zamówienie. Po lekturze wielu pism trafiających do prezydenta złożyłem redaktorowi prowadzącemu nasze wydanie magazynowe propozycję: „chciałbym napisać tekst o oryginalnych interpelacjach”, a na zachętę przytoczyłem mu kilka cytatów z interpelacji, w tym również Pańskiego autorstwa. Od redaktora prowadzącego usłyszałem: „pisz, zamawiam na następny numer”.

Pisze Pan o nas „śmieszna gazeta”. Świetnie. Bo to miał być śmieszny tekst. Ale nie wszystkie artykuły u nas są śmieszne. Jeśli Pan nie wierzy, proszę przeczytać je ponownie.

W kwestii komiksów: są i takie, którym bliżej do publicystyki i pamiętników, niż do bajek. I w takich rzeczywistość odbija się bardzo wyraźnie.

Życząc miłych kontaktów z rzeczywistością,

Pozdrawiam.

Dominik Smaga

PS. Kilka uwag w kwestii Pańskiej interpelacji dotyczącej szkolnych sklepików. Nie bardzo rozumiem, dlaczego pyta Pan władze miasta o to, czy uczniowie mają zajęcia z prawidłowego żywienia, skoro gmina jest tylko organem prowadzącym szkołę, zaś nadzór pedagogiczny nad treściami przekazywanymi uczniom sprawuje kurator. A instytucji, która nadzorowałaby asortyment szkolnych sklepików i czuwałaby nad tym, czy uczniowie nie wyrzucają przyniesionych z domu kanapek póki co nie ma. Jak mawiają, dobrymi chęciami piekło wybrukowane. A snucie pomysłów warto poprzedzić lekturą przepisów.
rozwiń
Avatar
Dominik Smaga / 23 stycznia 2009 o 18:21
0
krzysiek podkański napisał:
Panie Dominiku Smaga, brawo artykuł na zamówienie???, Pan ma naprawdę komleks osobowościowy i pańska gazeta na tle nazwiska PODKAŃSKI, proszę zamieścić całą moją interpelację w Pana "śmiesznej gazecie" na temat programów zdrowotnych w szkołach i jeśli ktoś nie rozumie co to znaczy zdrowie dzieci i obraca wszystko w żart to gratuluję dobrego samopoczucia i "gryzi piórka" w działalności dziennikarskiej w 2009 roku.

Rozumiem że niektórych polityków boli, że: udało mi się utworzyć liceum na Czubach, że w bieżącym roku będzie organizowany Festiwal/Przegląd pieśni patriotycznych (którego byłem pomysłodawcą), że na klubie PiS wyszedłem z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego zgłaszając w tej sprawie wniosek na jedenj z komisji który został uwzględniony w budżecie miasta w bieżącym roku, że faktycznie złożyłem nawiększą liczbę interpelacji i wiele innych cennych inicjatyw o których dowiedzą się wszyscy mieszkańcy lecz bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu.

Jeżeli w/w informacje są inne proszę to proszę to udowodnić na łamach Pana gazety i napisać w Pana "śmiesznej gazecie" - traktuję takie gazety jako dobre komiksy, lecz komiksy mają to do siebie że bliżej im do bajek niż otaczającej rzeczywistości.

Krzysiek Podkański
Radny Rady Miasta Lublin



Szanowny Panie Radny!

Na wstępie chciałem podziękować za troskę o mój stan ducha i postawienie diagnozy iż cierpię na „kompleks osobowościowy”. Targany ciekawością postanowiłem sprawdzić, cóż się za tym pojęciem kryje. W tym celu wpisałem hasło „kompleks osobowościowy” w wyszukiwarkę internetową. Ku mojemu zmartwieniu „wyrzuciła” tylko pięć wyników i nie dowiedziałem się, na jaki kompleks cierpię. Do Pańskiego nazwiska nic nie mam. Ani go też nie zazdroszczę, bo moje wystarczająco mi się podoba.

Gratuluje mi Pan dobrego samopoczucia. Dziękuję, na samopoczucie nie narzekam, czego i Panu życzę. Zapewniam jednak, że powodem mojego dobrego humoru nie jest – wbrew Pana sugestiom – robienie sobie żartów ze zdrowia dzieci i nie wiem skąd podejrzenie, że takowe żarty uskuteczniam. Proszę najpierw jeszcze raz przeczytać złożoną przez Pana interpelację.

Oczekuje Pan, że (jak zgrabnie Pan to ujął) „śmieszna gazeta” opublikuje w całości Pańską interpelację. Zaczynam podejrzewać, że niezbyt uważnie czytam lokalną prasę, bo jakoś nie przypominam sobie, by któryś z tytułów zwykł w całości publikować interpelacje radnych. Rozumiem, że oczekuje Pan jakiegoś wyjątkowego traktowania.

Przyznać też muszę, że jestem pełen uznania dla Pana skrupulatności. W swym komentarzu pisze Pan; „faktycznie złożyłem największą liczbę interpelacji”. Faktycznie. Policzyłem to, co można znaleźć w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej miejskiego samorządu. O jedną interpelację wyprzedził Pan radnego Nowaka.

Pisze Pan również, że o pana cennych inicjatywach wszyscy mieszkańcy dowiedzą się „bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu”. Nie wiem, jaką prasę ma Pan na myśli, jeśli wbrew oryginalnej pisowni chodzi o Daleki Wschód, to trudno spodziewać, by tamtejsze media interesowały się interpelacjami składanymi przez któregokolwiek z radnych odległego Lublina. Jeśli chodzi zaś o prasę ze wschodniej Polski, to o jej zainteresowanie może Pan być spokojny.

Co do zarzutu, że tekst powstał „na zamówienie” – zapewniam, że przeczucia Pana nie mylą. Tak, jest to artykuł na zamówienie. Po lekturze wielu pism trafiających do prezydenta złożyłem redaktorowi prowadzącemu nasze wydanie magazynowe propozycję: „chciałbym napisać tekst o oryginalnych interpelacjach”, a na zachętę przytoczyłem mu kilka cytatów z interpelacji, w tym również Pańskiego autorstwa. Od redaktora prowadzącego usłyszałem: „pisz, zamawiam na następny numer”.

Pisze Pan o nas „śmieszna gazeta”. Świetnie. Bo to miał być śmieszny tekst. Ale nie wszystkie artykuły u nas są śmieszne. Jeśli Pan nie wierzy, proszę przeczytać je ponownie.

W kwestii komiksów: są i takie, którym bliżej do publicystyki i pamiętników, niż do bajek. I w takich rzeczywistość odbija się bardzo wyraźnie.

Życząc miłych kontaktów z rzeczywistością,

Pozdrawiam.

Dominik Smaga

PS. Kilka uwag w kwestii Pańskiej interpelacji dotyczącej szkolnych sklepików. Nie bardzo rozumiem, dlaczego pyta Pan władze miasta o to, czy uczniowie mają zajęcia z prawidłowego żywienia, skoro gmina jest tylko organem prowadzącym szkołę, zaś nadzór pedagogiczny nad treściami przekazywanymi uczniom sprawuje kurator. A instytucji, która nadzorowałaby asortyment szkolnych sklepików i czuwałaby nad tym, czy uczniowie nie wyrzucają przyniesionych z domu kanapek póki co nie ma. Jak mawiają, dobrymi chęciami piekło wybrukowane. A snucie pomysłów warto poprzedzić lekturą przepisów.



Szanowny Panie Radny!

Na wstępie chciałem podziękować za troskę o mój stan ducha i postawienie diagnozy iż cierpię na „kompleks osobowościowy”. Targany ciekawością postanowiłem sprawdzić, cóż się za tym pojęciem kryje. W tym celu wpisałem hasło „kompleks osobowościowy” w wyszukiwarkę internetową. Ku mojemu zmartwieniu „wyrzuciła” tylko pięć wyników i nie dowiedziałem się, na jaki kompleks cierpię. Do Pańskiego nazwiska nic nie mam. Ani go też nie zazdroszc... rozwiń
Avatar
Fang / 23 stycznia 2009 o 09:58
0
Niestety nie możemy mieć do nikogo, tylko do siebie pretensji że wybieramy przygłupów.No może nie całkiem przygłupów, tylko ludzi zaradnych którzy podobnie jak Kaszpirowski karmią właśnie takimi rewelacyjnymi działaniami pospólstwo które to kupuje.Pytanie ciśnie się na usta , kto jest większym przygłupem ,ci wybrani, czy ci co wybierają.
Avatar
KK / 23 stycznia 2009 o 08:54
0
JUŻ WIEM DLACZEGO W TYM MIEŚCIE NIE MA I NIE BĘDZIE PORZĄDNYCH ULIC (ALE NIE W STYLU BUBLA KUNICKIEGO I CHĘCI W TEN SPOSÓB SPOSÓB PRZEBUDOWANIA ULICY KROCHMALNEJ,GDZIE ILOŚĆ ZAKAZÓW NAKAZÓW PORAŻA) BO CI RADNI TO SĄ BEZRADNI LUDZIE KTÓRYCH PRZERASTA TO ZA WZIELI.CHCIELI SOBIE WIDOCZNIE POPRAWIĆ WŁASNE EGO I WŁASNY STATUS MAERIALNY .WYCHODZI NA TO ŻE CAŁE TO TOWARZYSTWO SIEBIE JEST PO PROSTU WARTE.TO MAŁE LUDZKI Z PRZEROSTEM AMBICJI NAD TREŚCIĄ .TYCZY SIĘ TO RADNYCH I URZĘDNIKÓW KTÓRYCH NIESTETY UTRZYMUJEMY Z NASZYCH PIENIĘDZY .MAM NADZEJĘ ŻE PRZY NASTĘPNYCH WYBORACH LUDZIE DOBRZE POMYŚLĄ NA KOGO STAWIAJĄ KRZYŻYK.
JUŻ WIEM DLACZEGO W TYM MIEŚCIE NIE MA I NIE BĘDZIE PORZĄDNYCH ULIC (ALE NIE W STYLU BUBLA KUNICKIEGO I CHĘCI W TEN SPOSÓB SPOSÓB PRZEBUDOWANIA ULICY KROCHMALNEJ,GDZIE ILOŚĆ ZAKAZÓW NAKAZÓW PORAŻA) BO CI RADNI TO SĄ BEZRADNI LUDZIE KTÓRYCH PRZERASTA TO ZA WZIELI.CHCIELI SOBIE WIDOCZNIE POPRAWIĆ WŁASNE EGO I WŁASNY STATUS MAERIALNY .WYCHODZI NA TO ŻE CAŁE TO TOWARZYSTWO SIEBIE JEST PO PROSTU WARTE.TO MAŁE LUDZKI Z PRZEROSTEM AMBICJI NAD TREŚCIĄ .TYCZY SIĘ TO RADNYCH I URZĘDNIKÓW KTÓRYCH NIESTETY UTRZYMUJEMY Z NASZYCH PIENIĘDZY .MAM NADZEJĘ ŻE... rozwiń
Avatar
polonista / 23 stycznia 2009 o 08:53
0
krzysiek podkański napisał:
[...]na klubie PiS wyszedłem z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego zgłaszając w tej sprawie wniosek na jedenj z komisji który został uwzględniony w budżecie miasta w bieżącym roku, że faktycznie złożyłem nawiększą liczbę interpelacji i wiele innych cennych inicjatyw o których dowiedzą się wszyscy mieszkańcy lecz bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu.[...]

Krzysiek Podkański
Radny Rady Miasta Lublin


Panie Krzysku Podkański,
Powinien Pan bliżej zająć się problemami oświaty w szkołach podstawowych, a dokładniej na lekcjach języka polskiego z zakresu ortografii i gramatyki. Powody? Proszę:
1) "na klubie PiS" - był Pan na klubie? Jak Pan tam wszedł? Po drabinie, czy po schodach? Obrzydliwy rusycyzm powtarzany przez polityków: "na klubie", "na komisji" "na radzie", "na prezydium".
2) Wypadałoby poprawić literówki, bo brzydko to świadczy o piszącym, zwłaszcza gdy jest radnym miejskim i pretenduje do bycia politykiem.
3) "z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego" - poszerzenia - kogo/czego, a nie kogo/co lub kto/co - błąd gramatyczny - nie ten przypadek. Nota bene ten fragment miasta nosi nazwę ul. ks. Józefa Poniatowskiego a nie gen. Józefa Sowińskiego - ta ulica jest po drugiej stronie Alei Racławickich.


Panie Krzysku Podkański,
Powinien Pan bliżej zająć się problemami oświaty w szkołach podstawowych, a dokładniej na lekcjach języka polskiego z zakresu ortografii i gramatyki. Powody? Proszę:
1) "na klubie PiS" - był Pan na klubie? Jak Pan tam wszedł? Po drabinie, czy po schodach? Obrzydliwy rusycyzm powtarzany przez polityków: "na klubie", "na komisji" "na radzie", "na prezydium".
2) Wypadałoby poprawić literówki, bo brzydko to świadczy o piszącym,... rozwiń
Avatar
prawdziwy Polak / 25 stycznia 2009 o 21:42
0
Slawomir W. napisał:
Co prawda odpowiedz Pana Krzysztofa Podkanskiego jest skierowana bezpośrednio do autora artykułu, ale umieszczenie jej na publicznym forum uprawnia każdego czytelnika do zajęcia stanowiska w tej kwestii.
Otóż przeczytałem wpis Pana Radnego dwukrotnie i wciąż nie mogę zrozumieć myśli stojącej za tym „intelektualnym” wywodem.
Być może emocje wzięły gore nad rozumem? Tylko to może usprawiedliwić bełkotliwy bezsens treści – porażająco przypominający - ostatnimi czasy szeroko w kraju rozpowszechnianych przemyśleń „wybitnego” taktyka stającego na czele formacji politycznej, która to formacje Pan Radny reprezentuje w Ratuszu.
Szanowny Panie...jeśli nie ma się nic mądrego do powiedzenia i mózg służy tylko do podniesienia ciężaru ciała, to należy milczeć!
Rola polityka jest przyjmowanie krytyki z pokora i wyciąganie z niej wniosków.
Jeśli zaś chce się odpowiedzieć na owa krytykę, to należy zastanowić się nad tym, czy faktycznie mam cokolwiek do powiedzenia.
Poziom lokalnych (i nie tylko lokalnych) polityków jest bezpośrednim odzwierciedleniem elektoratu.
Lublin będący siedziba kilku wyższych uczelni jest doskonałym przykładem na to, ze ilość niekoniecznie musi mieć odzwierciedlenie a jakości.
Usprawiedliwieniem może być fakt, iż większość młodych studentów jest przyjezdna i ich obwody wyborcze nie zawsze znajdują się w naszym mieście.
Bez względu na to, w jak wielu studniach czerpałbym wenę do usprawiedliwiania podlej jakości materiału ludzkiego w Waszych szeregach, to codzienne starania całej formacji PiS zniweczą każdy wysiłek.

Nie przynależę do grona Waszych wrogów, bo w innym wypadku czułbym się zmuszony wystąpić do prokuratury ( z obywatelskim wnioskiem ) o wszczęcie postępowania w stosunku do Pana min. Kownackiego, który ubliżając dobremu smakowi, porównał Pana Czemu ze Zbigniewem Ziobro.
Bo czy może człowieka spotkać większa obelga niż postawienie znaku równości z kimś takim, jak były minister „sprawiedliwości” w rządzie Kaczynskich?

Przedstawiłem Panu kolejny dowód na moje dobre chęci zmierzające do zrozumienia sytuacji partii politycznej pozbawionej zaplecza intelektualnego, ale Wy sami tez musicie postarać się dołożyć większych wysiłków, aby te sytuacje diametralnie zmienić.


A ty to niby taki to kto co na wiernego Bogu i ojczyznie czlowieka kalumnie i uragi zucasz?
popatsz ty no na tych swojich wodzow z PO i chamstwo niewyksztalcone co do wladzy sie dochrapalo
i Polakow gnebi i tylko podwyzki stosuje aby biedakow upodleniem wziasc za twarze
czlowiek uczciwy nie musi spowiadac sie, bo do kosciola chodzi i tam spowiedzi udziela
a ze racje ma to i napadac na niego pozwala wam wasza kocia wiara


A ty to niby taki to kto co na wiernego Bogu i ojczyznie czlowieka kalumnie i uragi zucasz?
popatsz ty no na tych swojich wodzow z PO i chamstwo niewyksztalcone co do wladzy sie dochrapalo
i Polakow gnebi i tylko podwyzki stosuje aby biedakow upodleniem wziasc za twarze
czlowiek uczciwy nie musi spowiadac sie, bo do kosciola chodzi i tam spowiedzi udziela
a ze racje ma to i napadac na niego pozwala wam wasza kocia wiara rozwiń
Avatar
Slawek W. / 25 stycznia 2009 o 21:36
0
~Wyborca~ napisał:
A od kiedy będą wprowadzone obowiązkowe, pełne badania lekarskie radnych?

Pytanie niebezzasadne, ale znajac juz odpowiedz Prezydenta Kaczynskiego na podobnie sformuowane pytanie ze strony Pana Janusza Palikota, mozemy nie trudzic sie juz dluzej. Badania psychiatryczne radnych, poslow i innych samorzadowcow pozbawilyby PiS swoich reprezentantow w niemalze kazdym okregu wyborczym. Owa prawda jest smytna terazniejszoscia polskiej sceny politycznej!
Wszak sami Panstwo mozecie skonstatowac, co reprezentuje sowoja osoba Krzysztof Podkanski!
Sila glosu i zaufanie "wodzow" znow zaczyna byc glownym meritum kandydatow do samorzadow, ale coz maja poradzic, jesli na jakosc liczyc nie moga?

Pytanie niebezzasadne, ale znajac juz odpowiedz Prezydenta Kaczynskiego na podobnie sformuowane pytanie ze strony Pana Janusza Palikota, mozemy nie trudzic sie juz dluzej. Badania psychiatryczne radnych, poslow i innych samorzadowcow pozbawilyby PiS swoich reprezentantow w niemalze kazdym okregu wyborczym. Owa prawda jest smytna terazniejszoscia polskiej sceny politycznej!
Wszak sami Panstwo mozecie skonstatowac, co reprezentuje sowoja osoba Krzysztof Podkanski!
Sila glosu i zaufanie "wodzow"... rozwiń
Avatar
Slawomir W. / 25 stycznia 2009 o 18:33
0
polonista napisał:
Panie Krzysku Podkański,
Powinien Pan bliżej zająć się problemami oświaty w szkołach podstawowych, a dokładniej na lekcjach języka polskiego z zakresu ortografii i gramatyki. Powody? Proszę:
1) "na klubie PiS" - był Pan na klubie? Jak Pan tam wszedł? Po drabinie, czy po schodach? Obrzydliwy rusycyzm powtarzany przez polityków: "na klubie", "na komisji" "na radzie", "na prezydium".
2) Wypadałoby poprawić literówki, bo brzydko to świadczy o piszącym, zwłaszcza gdy jest radnym miejskim i pretenduje do bycia politykiem.
3) "z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego" - poszerzenia - kogo/czego, a nie kogo/co lub kto/co - błąd gramatyczny - nie ten przypadek. Nota bene ten fragment miasta nosi nazwę ul. ks. Józefa Poniatowskiego a nie gen. Józefa Sowińskiego - ta ulica jest po drugiej stronie Alei Racławickich.

Szanowna Pani,
Serdecznie dziękuję za wypunktowanie podstawowych błędów zawartych w wypowiedzi (wpisie) osoby tzw. zaufania publicznego.
Wskazuje Pani na dramat rozgrywający się w tak ważnej dziedzinie, jaką jest edukacja naszej młodzieży!
Ale jeśli Radny bryluje słownictwem na poziomie czwartej klasy szkoły podstawowej i jednocześnie stara się zwrócić na siebie oczy opinii publicznej, staje się On przykładem na możliwość zrobienia, nawet jeśli w lokalnym wymiarze, to jednak kariery.
Czy na pewno nie znajdzie się wśród młodych ludzi wielu takich, którzy zignorują możliwość pozyskania wykształcenia na rzecz odniesienia politycznego sukcesu i zaistnienia w społeczeństwie?
Czy nie dojdą do wniosku, ze „nie matura, lecz chęć szczera...”
Czy nie utożsamią ignorancji i chamstwa z receptą na karierę?
Czy nie wracamy do czasów, kiedy to organizacyjna przynależność była ważniejsza od świadectwa akademickiego?
Czy nie unikniemy powrotu do czasów pogardy dla wiedzy i ludzi ową wiedze posiadających?

Przyglądam się „naszym” politykom i zaczynam wątpić w możliwość wykorzystania szansy otrzymanej od historii, ale wciąż mam nadzieje na wybrudzenie się społeczeństwa z tego koszmarnego snu!

Szanowna Pani,
Serdecznie dziękuję za wypunktowanie podstawowych błędów zawartych w wypowiedzi (wpisie) osoby tzw. zaufania publicznego.
Wskazuje Pani na dramat rozgrywający się w tak ważnej dziedzinie, jaką jest edukacja naszej młodzieży!
Ale jeśli Radny bryluje słownictwem na poziomie czwartej klasy szkoły podstawowej i jednocześnie stara się zwrócić na siebie oczy opinii publicznej, staje się On przykładem na możliwość zrobienia, nawet jeśli w lokalnym wymiarze, to jednak kariery.
Czy na ... rozwiń
Avatar
Slawomir W. / 25 stycznia 2009 o 17:39
0
krzysiek podkański napisał:
Panie Dominiku Smaga, brawo artykuł na zamówienie???, Pan ma naprawdę komleks osobowościowy i pańska gazeta na tle nazwiska PODKAŃSKI, proszę zamieścić całą moją interpelację w Pana "śmiesznej gazecie" na temat programów zdrowotnych w szkołach i jeśli ktoś nie rozumie co to znaczy zdrowie dzieci i obraca wszystko w żart to gratuluję dobrego samopoczucia i "gryzi piórka" w działalności dziennikarskiej w 2009 roku.

Rozumiem że niektórych polityków boli, że: udało mi się utworzyć liceum na Czubach, że w bieżącym roku będzie organizowany Festiwal/Przegląd pieśni patriotycznych (którego byłem pomysłodawcą), że na klubie PiS wyszedłem z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego zgłaszając w tej sprawie wniosek na jedenj z komisji który został uwzględniony w budżecie miasta w bieżącym roku, że faktycznie złożyłem nawiększą liczbę interpelacji i wiele innych cennych inicjatyw o których dowiedzą się wszyscy mieszkańcy lecz bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu.

Jeżeli w/w informacje są inne proszę to proszę to udowodnić na łamach Pana gazety i napisać w Pana "śmiesznej gazecie" - traktuję takie gazety jako dobre komiksy, lecz komiksy mają to do siebie że bliżej im do bajek niż otaczającej rzeczywistości.

Krzysiek Podkański
Radny Rady Miasta Lublin


Co prawda odpowiedz Pana Krzysztofa Podkanskiego jest skierowana bezpośrednio do autora artykułu, ale umieszczenie jej na publicznym forum uprawnia każdego czytelnika do zajęcia stanowiska w tej kwestii.
Otóż przeczytałem wpis Pana Radnego dwukrotnie i wciąż nie mogę zrozumieć myśli stojącej za tym „intelektualnym” wywodem.
Być może emocje wzięły gore nad rozumem? Tylko to może usprawiedliwić bełkotliwy bezsens treści – porażająco przypominający - ostatnimi czasy szeroko w kraju rozpowszechnianych przemyśleń „wybitnego” taktyka stającego na czele formacji politycznej, która to formacje Pan Radny reprezentuje w Ratuszu.
Szanowny Panie...jeśli nie ma się nic mądrego do powiedzenia i mózg służy tylko do podniesienia ciężaru ciała, to należy milczeć!
Rola polityka jest przyjmowanie krytyki z pokora i wyciąganie z niej wniosków.
Jeśli zaś chce się odpowiedzieć na owa krytykę, to należy zastanowić się nad tym, czy faktycznie mam cokolwiek do powiedzenia.
Poziom lokalnych (i nie tylko lokalnych) polityków jest bezpośrednim odzwierciedleniem elektoratu.
Lublin będący siedziba kilku wyższych uczelni jest doskonałym przykładem na to, ze ilość niekoniecznie musi mieć odzwierciedlenie a jakości.
Usprawiedliwieniem może być fakt, iż większość młodych studentów jest przyjezdna i ich obwody wyborcze nie zawsze znajdują się w naszym mieście.
Bez względu na to, w jak wielu studniach czerpałbym wenę do usprawiedliwiania podlej jakości materiału ludzkiego w Waszych szeregach, to codzienne starania całej formacji PiS zniweczą każdy wysiłek.

Nie przynależę do grona Waszych wrogów, bo w innym wypadku czułbym się zmuszony wystąpić do prokuratury ( z obywatelskim wnioskiem ) o wszczęcie postępowania w stosunku do Pana min. Kownackiego, który ubliżając dobremu smakowi, porównał Pana Czemu ze Zbigniewem Ziobro.
Bo czy może człowieka spotkać większa obelga niż postawienie znaku równości z kimś takim, jak były minister „sprawiedliwości” w rządzie Kaczynskich?

Przedstawiłem Panu kolejny dowód na moje dobre chęci zmierzające do zrozumienia sytuacji partii politycznej pozbawionej zaplecza intelektualnego, ale Wy sami tez musicie postarać się dołożyć większych wysiłków, aby te sytuacje diametralnie zmienić.


Co prawda odpowiedz Pana Krzysztofa Podkanskiego jest skierowana bezpośrednio do autora artykułu, ale umieszczenie jej na publicznym forum uprawnia każdego czytelnika do zajęcia stanowiska w tej kwestii.
Otóż przeczytałem wpis Pana Radnego dwukrotnie i wciąż nie mogę zrozumieć myśli stojącej za tym „intelektualnym” wywodem.
Być może emocje wzięły gore nad rozumem? Tylko to może usprawiedliwić bełkotliwy bezsens treści – porażająco przypominający - ostatnimi czasy szeroko w kraju ro... rozwiń
Avatar
a / 25 stycznia 2009 o 15:47
0
b
Avatar
Krzysiek Podkański / 23 stycznia 2009 o 19:58
0
Panie Dominiku, odnoszę się do Pana odpowiedzi:
Widzę że ciężko się nam pozrozumieć, lecz chciałbym Panu przypomnieć że jestem członkiem Komisji Oświaty i Wychowania w Radzie Miasta Lublin, zaś zdrowie dzieci jest sprawdą bezdyskusyjnie bardzo ważną dla każdego z nas, zaś Pan wybaczy ale wkładanie mojej osoby między niektórych radnych pomysły jest bardzo dziwne, zwłaszcza że są to zwykle pomysły radnych PO i to do nich powinien mieć Prezydent pretensje (też jest z PO). Natomiast nie ulega wątpliwości że każde dziecko może sobie kupić chipsy, batony przed pójściem do szkoły, lecz mimo wszystko pewne ogranicznie sprzedaży tego typu produktów ograniczy ich spożycie (w penym procencie) i tym się właśnie kierowałem - bo o tym się mówi lecz nikt nic nie robi a jedną z funkcji Radnego Rady Miasta jest niesienie pozytywnych rad Prezydentowi Miasta, który jest gospodarzem tego miasta. Proszę wybaczyć ale to właśnie obiekt szkoły na terenie którego sprzedawne są np. batony, jogorty jest własnością gminy zaś gmina ma prawo wystąpić do Kuratora z propozycją zmiany np. programu nauczania, ale również zaproponować swoje spostrzeżenia. Kończąc polecem Panu artykuł z gazet wyborczej z 19 stycznia br. może Pan zrozumie moje intencje - inni mogli, może Pan też zrozumie?.

Krzysiek Podkański
Radny Rady Miasta Lublin


PS. Kilka uwag w kwestii Pańskiej interpelacji dotyczącej szkolnych sklepików. Nie bardzo rozumiem, dlaczego pyta Pan władze miasta o to, czy uczniowie mają zajęcia z prawidłowego żywienia, skoro gmina jest tylko organem prowadzącym szkołę, zaś nadzór pedagogiczny nad treściami przekazywanymi uczniom sprawuje kurator. A instytucji, która nadzorowałaby asortyment szkolnych sklepików i czuwałaby nad tym, czy uczniowie nie wyrzucają przyniesionych z domu kanapek póki co nie ma. Jak mawiają, dobrymi chęciami piekło wybrukowane. A snucie pomysłów warto poprzedzić lekturą przepisów.



Dominik Smaga napisał:
Szanowny Panie Radny!

Na wstępie chciałem podziękować za troskę o mój stan ducha i postawienie diagnozy iż cierpię na „kompleks osobowościowy”. Targany ciekawością postanowiłem sprawdzić, cóż się za tym pojęciem kryje. W tym celu wpisałem hasło „kompleks osobowościowy” w wyszukiwarkę internetową. Ku mojemu zmartwieniu „wyrzuciła” tylko pięć wyników i nie dowiedziałem się, na jaki kompleks cierpię. Do Pańskiego nazwiska nic nie mam. Ani go też nie zazdroszczę, bo moje wystarczająco mi się podoba.

Gratuluje mi Pan dobrego samopoczucia. Dziękuję, na samopoczucie nie narzekam, czego i Panu życzę. Zapewniam jednak, że powodem mojego dobrego humoru nie jest – wbrew Pana sugestiom – robienie sobie żartów ze zdrowia dzieci i nie wiem skąd podejrzenie, że takowe żarty uskuteczniam. Proszę najpierw jeszcze raz przeczytać złożoną przez Pana interpelację.

Oczekuje Pan, że (jak zgrabnie Pan to ujął) „śmieszna gazeta” opublikuje w całości Pańską interpelację. Zaczynam podejrzewać, że niezbyt uważnie czytam lokalną prasę, bo jakoś nie przypominam sobie, by któryś z tytułów zwykł w całości publikować interpelacje radnych. Rozumiem, że oczekuje Pan jakiegoś wyjątkowego traktowania.

Przyznać też muszę, że jestem pełen uznania dla Pana skrupulatności. W swym komentarzu pisze Pan; „faktycznie złożyłem największą liczbę interpelacji”. Faktycznie. Policzyłem to, co można znaleźć w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej miejskiego samorządu. O jedną interpelację wyprzedził Pan radnego Nowaka.

Pisze Pan również, że o pana cennych inicjatywach wszyscy mieszkańcy dowiedzą się „bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu”. Nie wiem, jaką prasę ma Pan na myśli, jeśli wbrew oryginalnej pisowni chodzi o Daleki Wschód, to trudno spodziewać, by tamtejsze media interesowały się interpelacjami składanymi przez któregokolwiek z radnych odległego Lublina. Jeśli chodzi zaś o prasę ze wschodniej Polski, to o jej zainteresowanie może Pan być spokojny.

Co do zarzutu, że tekst powstał „na zamówienie” – zapewniam, że przeczucia Pana nie mylą. Tak, jest to artykuł na zamówienie. Po lekturze wielu pism trafiających do prezydenta złożyłem redaktorowi prowadzącemu nasze wydanie magazynowe propozycję: „chciałbym napisać tekst o oryginalnych interpelacjach”, a na zachętę przytoczyłem mu kilka cytatów z interpelacji, w tym również Pańskiego autorstwa. Od redaktora prowadzącego usłyszałem: „pisz, zamawiam na następny numer”.

Pisze Pan o nas „śmieszna gazeta”. Świetnie. Bo to miał być śmieszny tekst. Ale nie wszystkie artykuły u nas są śmieszne. Jeśli Pan nie wierzy, proszę przeczytać je ponownie.

W kwestii komiksów: są i takie, którym bliżej do publicystyki i pamiętników, niż do bajek. I w takich rzeczywistość odbija się bardzo wyraźnie.

Życząc miłych kontaktów z rzeczywistością,

Pozdrawiam.

Dominik Smaga

PS. Kilka uwag w kwestii Pańskiej interpelacji dotyczącej szkolnych sklepików. Nie bardzo rozumiem, dlaczego pyta Pan władze miasta o to, czy uczniowie mają zajęcia z prawidłowego żywienia, skoro gmina jest tylko organem prowadzącym szkołę, zaś nadzór pedagogiczny nad treściami przekazywanymi uczniom sprawuje kurator. A instytucji, która nadzorowałaby asortyment szkolnych sklepików i czuwałaby nad tym, czy uczniowie nie wyrzucają przyniesionych z domu kanapek póki co nie ma. Jak mawiają, dobrymi chęciami piekło wybrukowane. A snucie pomysłów warto poprzedzić lekturą przepisów.
rozwiń
Avatar
Dominik Smaga / 23 stycznia 2009 o 18:21
0
krzysiek podkański napisał:
Panie Dominiku Smaga, brawo artykuł na zamówienie???, Pan ma naprawdę komleks osobowościowy i pańska gazeta na tle nazwiska PODKAŃSKI, proszę zamieścić całą moją interpelację w Pana "śmiesznej gazecie" na temat programów zdrowotnych w szkołach i jeśli ktoś nie rozumie co to znaczy zdrowie dzieci i obraca wszystko w żart to gratuluję dobrego samopoczucia i "gryzi piórka" w działalności dziennikarskiej w 2009 roku.

Rozumiem że niektórych polityków boli, że: udało mi się utworzyć liceum na Czubach, że w bieżącym roku będzie organizowany Festiwal/Przegląd pieśni patriotycznych (którego byłem pomysłodawcą), że na klubie PiS wyszedłem z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego zgłaszając w tej sprawie wniosek na jedenj z komisji który został uwzględniony w budżecie miasta w bieżącym roku, że faktycznie złożyłem nawiększą liczbę interpelacji i wiele innych cennych inicjatyw o których dowiedzą się wszyscy mieszkańcy lecz bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu.

Jeżeli w/w informacje są inne proszę to proszę to udowodnić na łamach Pana gazety i napisać w Pana "śmiesznej gazecie" - traktuję takie gazety jako dobre komiksy, lecz komiksy mają to do siebie że bliżej im do bajek niż otaczającej rzeczywistości.

Krzysiek Podkański
Radny Rady Miasta Lublin



Szanowny Panie Radny!

Na wstępie chciałem podziękować za troskę o mój stan ducha i postawienie diagnozy iż cierpię na „kompleks osobowościowy”. Targany ciekawością postanowiłem sprawdzić, cóż się za tym pojęciem kryje. W tym celu wpisałem hasło „kompleks osobowościowy” w wyszukiwarkę internetową. Ku mojemu zmartwieniu „wyrzuciła” tylko pięć wyników i nie dowiedziałem się, na jaki kompleks cierpię. Do Pańskiego nazwiska nic nie mam. Ani go też nie zazdroszczę, bo moje wystarczająco mi się podoba.

Gratuluje mi Pan dobrego samopoczucia. Dziękuję, na samopoczucie nie narzekam, czego i Panu życzę. Zapewniam jednak, że powodem mojego dobrego humoru nie jest – wbrew Pana sugestiom – robienie sobie żartów ze zdrowia dzieci i nie wiem skąd podejrzenie, że takowe żarty uskuteczniam. Proszę najpierw jeszcze raz przeczytać złożoną przez Pana interpelację.

Oczekuje Pan, że (jak zgrabnie Pan to ujął) „śmieszna gazeta” opublikuje w całości Pańską interpelację. Zaczynam podejrzewać, że niezbyt uważnie czytam lokalną prasę, bo jakoś nie przypominam sobie, by któryś z tytułów zwykł w całości publikować interpelacje radnych. Rozumiem, że oczekuje Pan jakiegoś wyjątkowego traktowania.

Przyznać też muszę, że jestem pełen uznania dla Pana skrupulatności. W swym komentarzu pisze Pan; „faktycznie złożyłem największą liczbę interpelacji”. Faktycznie. Policzyłem to, co można znaleźć w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej miejskiego samorządu. O jedną interpelację wyprzedził Pan radnego Nowaka.

Pisze Pan również, że o pana cennych inicjatywach wszyscy mieszkańcy dowiedzą się „bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu”. Nie wiem, jaką prasę ma Pan na myśli, jeśli wbrew oryginalnej pisowni chodzi o Daleki Wschód, to trudno spodziewać, by tamtejsze media interesowały się interpelacjami składanymi przez któregokolwiek z radnych odległego Lublina. Jeśli chodzi zaś o prasę ze wschodniej Polski, to o jej zainteresowanie może Pan być spokojny.

Co do zarzutu, że tekst powstał „na zamówienie” – zapewniam, że przeczucia Pana nie mylą. Tak, jest to artykuł na zamówienie. Po lekturze wielu pism trafiających do prezydenta złożyłem redaktorowi prowadzącemu nasze wydanie magazynowe propozycję: „chciałbym napisać tekst o oryginalnych interpelacjach”, a na zachętę przytoczyłem mu kilka cytatów z interpelacji, w tym również Pańskiego autorstwa. Od redaktora prowadzącego usłyszałem: „pisz, zamawiam na następny numer”.

Pisze Pan o nas „śmieszna gazeta”. Świetnie. Bo to miał być śmieszny tekst. Ale nie wszystkie artykuły u nas są śmieszne. Jeśli Pan nie wierzy, proszę przeczytać je ponownie.

W kwestii komiksów: są i takie, którym bliżej do publicystyki i pamiętników, niż do bajek. I w takich rzeczywistość odbija się bardzo wyraźnie.

Życząc miłych kontaktów z rzeczywistością,

Pozdrawiam.

Dominik Smaga

PS. Kilka uwag w kwestii Pańskiej interpelacji dotyczącej szkolnych sklepików. Nie bardzo rozumiem, dlaczego pyta Pan władze miasta o to, czy uczniowie mają zajęcia z prawidłowego żywienia, skoro gmina jest tylko organem prowadzącym szkołę, zaś nadzór pedagogiczny nad treściami przekazywanymi uczniom sprawuje kurator. A instytucji, która nadzorowałaby asortyment szkolnych sklepików i czuwałaby nad tym, czy uczniowie nie wyrzucają przyniesionych z domu kanapek póki co nie ma. Jak mawiają, dobrymi chęciami piekło wybrukowane. A snucie pomysłów warto poprzedzić lekturą przepisów.



Szanowny Panie Radny!

Na wstępie chciałem podziękować za troskę o mój stan ducha i postawienie diagnozy iż cierpię na „kompleks osobowościowy”. Targany ciekawością postanowiłem sprawdzić, cóż się za tym pojęciem kryje. W tym celu wpisałem hasło „kompleks osobowościowy” w wyszukiwarkę internetową. Ku mojemu zmartwieniu „wyrzuciła” tylko pięć wyników i nie dowiedziałem się, na jaki kompleks cierpię. Do Pańskiego nazwiska nic nie mam. Ani go też nie zazdroszc... rozwiń
Avatar
Fang / 23 stycznia 2009 o 09:58
0
Niestety nie możemy mieć do nikogo, tylko do siebie pretensji że wybieramy przygłupów.No może nie całkiem przygłupów, tylko ludzi zaradnych którzy podobnie jak Kaszpirowski karmią właśnie takimi rewelacyjnymi działaniami pospólstwo które to kupuje.Pytanie ciśnie się na usta , kto jest większym przygłupem ,ci wybrani, czy ci co wybierają.
Avatar
KK / 23 stycznia 2009 o 08:54
0
JUŻ WIEM DLACZEGO W TYM MIEŚCIE NIE MA I NIE BĘDZIE PORZĄDNYCH ULIC (ALE NIE W STYLU BUBLA KUNICKIEGO I CHĘCI W TEN SPOSÓB SPOSÓB PRZEBUDOWANIA ULICY KROCHMALNEJ,GDZIE ILOŚĆ ZAKAZÓW NAKAZÓW PORAŻA) BO CI RADNI TO SĄ BEZRADNI LUDZIE KTÓRYCH PRZERASTA TO ZA WZIELI.CHCIELI SOBIE WIDOCZNIE POPRAWIĆ WŁASNE EGO I WŁASNY STATUS MAERIALNY .WYCHODZI NA TO ŻE CAŁE TO TOWARZYSTWO SIEBIE JEST PO PROSTU WARTE.TO MAŁE LUDZKI Z PRZEROSTEM AMBICJI NAD TREŚCIĄ .TYCZY SIĘ TO RADNYCH I URZĘDNIKÓW KTÓRYCH NIESTETY UTRZYMUJEMY Z NASZYCH PIENIĘDZY .MAM NADZEJĘ ŻE PRZY NASTĘPNYCH WYBORACH LUDZIE DOBRZE POMYŚLĄ NA KOGO STAWIAJĄ KRZYŻYK.
JUŻ WIEM DLACZEGO W TYM MIEŚCIE NIE MA I NIE BĘDZIE PORZĄDNYCH ULIC (ALE NIE W STYLU BUBLA KUNICKIEGO I CHĘCI W TEN SPOSÓB SPOSÓB PRZEBUDOWANIA ULICY KROCHMALNEJ,GDZIE ILOŚĆ ZAKAZÓW NAKAZÓW PORAŻA) BO CI RADNI TO SĄ BEZRADNI LUDZIE KTÓRYCH PRZERASTA TO ZA WZIELI.CHCIELI SOBIE WIDOCZNIE POPRAWIĆ WŁASNE EGO I WŁASNY STATUS MAERIALNY .WYCHODZI NA TO ŻE CAŁE TO TOWARZYSTWO SIEBIE JEST PO PROSTU WARTE.TO MAŁE LUDZKI Z PRZEROSTEM AMBICJI NAD TREŚCIĄ .TYCZY SIĘ TO RADNYCH I URZĘDNIKÓW KTÓRYCH NIESTETY UTRZYMUJEMY Z NASZYCH PIENIĘDZY .MAM NADZEJĘ ŻE... rozwiń
Avatar
polonista / 23 stycznia 2009 o 08:53
0
krzysiek podkański napisał:
[...]na klubie PiS wyszedłem z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego zgłaszając w tej sprawie wniosek na jedenj z komisji który został uwzględniony w budżecie miasta w bieżącym roku, że faktycznie złożyłem nawiększą liczbę interpelacji i wiele innych cennych inicjatyw o których dowiedzą się wszyscy mieszkańcy lecz bez Państwa udziału apolityczna praso z dalekiego wschodu.[...]

Krzysiek Podkański
Radny Rady Miasta Lublin


Panie Krzysku Podkański,
Powinien Pan bliżej zająć się problemami oświaty w szkołach podstawowych, a dokładniej na lekcjach języka polskiego z zakresu ortografii i gramatyki. Powody? Proszę:
1) "na klubie PiS" - był Pan na klubie? Jak Pan tam wszedł? Po drabinie, czy po schodach? Obrzydliwy rusycyzm powtarzany przez polityków: "na klubie", "na komisji" "na radzie", "na prezydium".
2) Wypadałoby poprawić literówki, bo brzydko to świadczy o piszącym, zwłaszcza gdy jest radnym miejskim i pretenduje do bycia politykiem.
3) "z incijatywę poszerzenia most Poniatowskiego-Sowińskiego" - poszerzenia - kogo/czego, a nie kogo/co lub kto/co - błąd gramatyczny - nie ten przypadek. Nota bene ten fragment miasta nosi nazwę ul. ks. Józefa Poniatowskiego a nie gen. Józefa Sowińskiego - ta ulica jest po drugiej stronie Alei Racławickich.


Panie Krzysku Podkański,
Powinien Pan bliżej zająć się problemami oświaty w szkołach podstawowych, a dokładniej na lekcjach języka polskiego z zakresu ortografii i gramatyki. Powody? Proszę:
1) "na klubie PiS" - był Pan na klubie? Jak Pan tam wszedł? Po drabinie, czy po schodach? Obrzydliwy rusycyzm powtarzany przez polityków: "na klubie", "na komisji" "na radzie", "na prezydium".
2) Wypadałoby poprawić literówki, bo brzydko to świadczy o piszącym,... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 13

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wraca Puławskie Kino Samochodowe
27 lipca 2018, 0:00

Wraca Puławskie Kino Samochodowe 2 0

Co Gdzie Kiedy. Gratka dla miłośników kina w Puławach. W dniach 27-29 lipca odbędzie się kolejna już edycja Puławskiego Kina Samochodowego, nawiązującego do amerykańskiej tradycji seansów.

Tłumy na koncercie Siła Kobiet na pl. Zamkowym w Lublinie [zdjęcia]
galeria
film

Tłumy na koncercie Siła Kobiet na pl. Zamkowym w Lublinie [zdjęcia] 12 0

W Lublinie trwa koncert Siła Kobiet. Na scenie występują: Paulina Przybysz, Monika Brodka, Katarzyna Nosowska i Kayah. Na plac Zamkowy przyszły tłumy

Wjechał samochodem w rowerzystki. 13-latka nie żyje
kraj
film

Wjechał samochodem w rowerzystki. 13-latka nie żyje 3 0

Radomyśl (woj. wielkopolskie). Na trasie Wschowa-Radomyśl samochód osobowy uderzył w dwie nastolatki jadące na rowerach. Młodsza z dziewcząt, 13-latka, zginęła na miejscu. Jej rok starsza koleżanka została przewieziona do szpitala. Przyczyny wypadku bada prokuratura.

Lato na Placu Litewskim: Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek
2 sierpnia 2018, 17:00

Lato na Placu Litewskim: Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek 2 0

Co Gdzie Kiedy. Popularny spektakl Centrum Kultury - Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek będzie można zobaczyć bezpłatnie w ramach wakacyjnego projektu Lato na Placu Litewskim. Pokaz odbędzie się dwukrotnie - w czwartek, 2 sierpnia i piątek, 3 sierpnia o godz. 17 przy pomniku Unii Lubelskiej.

Carnaval Sztukmistrzów 2018: Kto wystąpi? Czego nie przegapić?
galeria

Carnaval Sztukmistrzów 2018: Kto wystąpi? Czego nie przegapić? 8 1

Żeby obejrzeć wszystkie występy, najlepiej zacząć w czwartek. Dlatego już dziś przedstawiamy program festiwalu, choć najwięcej spektakli będzie dopiero za tydzień. Jak zwykle warto zarezerwować dużo czasu, dobrze zaplanować dzień i zatroszczyć się o wygodne obuwie

Skoki Narciarskie. Polska deklasuje rywali w Wiśle!
film

Skoki Narciarskie. Polska deklasuje rywali w Wiśle! 0 0

Podczas inauguracyjnego konkursu Letniego Grand Prix 2018 na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle reprezentacja Polski zajęła pierwsze miejsce osiągając rekordową przewagę 71,3 punktu nad drugimi w klasyfikacji Niemcami. Trzecie miejsce przypadło Norwegom

Gryf Wejherowo - Górnik Łęczna 2:2. Odrobili dwie bramki straty

Gryf Wejherowo - Górnik Łęczna 2:2. Odrobili dwie bramki straty 15 2

Przebudowany po drugim spadku z rzędu zespół z Łęcznej w pierwszym meczu nowego sezonu wywalczył punkt w Wejherowie chociaż po niespełna pół godzinie gry przegrywał 0:2

Tomasovia pokonała Stal Kraśnik 4:2

Tomasovia pokonała Stal Kraśnik 4:2 3 0

Po sparingu Stali z Tomasovią zdecydowanie lepsze humory panują w obozie czwartoligowca. Drużyna Pawła Babiarza ograła beniaminka III ligi 4:2

94 PZLA MP. Dominik Kopeć w finale biegu na 200 metrów
galeria

94 PZLA MP. Dominik Kopeć w finale biegu na 200 metrów 2 0

Zawodnik Agrosu Zamość w piątek został mistrzem Polski w biegu na 100 metrów, a w sobotę zapewnił sobie awans do finałowego biegu na dwa razy dłuższym dystansie.

Jak przygotować się do wyjazdu do pracy za granicę?

Jak przygotować się do wyjazdu do pracy za granicę? 0 3

Pierwszy wyjazd do pracy za granicą może wiązać się z dużym stresem. Podpowiadamy, jak się do niego przygotować, by uniknąć niepotrzebnych nerwów.

Orlęta Spomlek rozbiły Włodawiankę 7:0

Orlęta Spomlek rozbiły Włodawiankę 7:0 0 3

Piłkarze Rafała Borysiuka ostro postrzelali przy okazji sobotniego meczu kontrolnego z Włodawianką. Zawody zakończyły się zwycięstwem trzecioligowca 7:0. Rywale pod okiem Marka Droba ćwiczą jednak dopiero od tygodnia i tak naprawdę budują nową drużynę

Botaniczna Piątka w Lublinie - edycja letnia
28 lipca 2018, 0:00

Botaniczna Piątka w Lublinie - edycja letnia 1 0

Co Gdzie Kiedy. 28 lipca odbędzie się pierwsza w historii letnia edycja Botanicznej Piątki na terenie Ogrodu Botanicznego UMCS w Lublinie.

Chełmianka na piątkę w meczu z Sokołem Konopnica

Chełmianka na piątkę w meczu z Sokołem Konopnica 6 1

Piłkarze Artura Bożyka wysoko pokonali w sobotnim meczu kontrolnym Sokoła Konopnica. Trzecioligowiec zaaplikował rywa-lom pięć goli. Biało-zieloni mieli jednak znacznie więcej sytuacji, pudłowali zwłaszcza w pierwszej połowie. Wiadomo już także, że do klubu z Chełma trafi Aleks Aftyka, który został wypożyczony na rok z Górnika Łęczna. Na obóz do Zwierzyńca z drużyną poje-dzie także Jakub Gołąb (Eko Różanka).

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.