Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Dom

13 grudnia 2015 r.
17:52

Remonty po lubelsku. Klienci nie chcą płacić, ale fachowcy też oszukują

0 14 A A
fot. Maciej Kaczanowski / archiwum
fot. Maciej Kaczanowski / archiwum

Są tacy, którzy nawet nie patrzą na cenę. Ale potrafią się godzinami kłócić o 20 zł upustu albo na koniec prac szukać pretekstu, żeby nawet w ogóle nie zapłacić. Adrian, budowlaniec z Lublina raz naciął się w ten sposób. Ale wciąż lubi swoją pracę.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty
AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Adrian zgodził się na rozmowę pod jednym warunkiem: żadnych zdjęć i nazwisk. Od wielu lat świadczy usługi budowlane. Remonty, przebudowy, wykończenia. Nigdzie się nie ogłasza. Pracuje „metodą pantoflową”. Na brak klientów nie narzeka. A ci bywają różni. O niektórych opowiada z nieukrywaną irytacją.

Kominek

- Budowałem kiedyś pod Lublinem dom zamożnemu klientowi. Wiecznie zajęty, na nic nie miał czasu. W rozmowie: bardzo sympatyczny, miły i uśmiechnięty. Do rany przyłóż. Kiedy przyjechałem po raz pierwszy na budowę, były już inne ekipy. Ktoś mi szepnął, żeby uważał na niego, bo czasami zdarza mu się poślizg z płatnościami. Nie uwierzyłem, dopóki na własne oczy nie zobaczyłem, jak on i jego żona potraktowali kolegów z branży - opowiada Adrian. Jeden z nich zajmował się obudową kominka. Drogie, markowe materiały. Wcześniej pokazał żonie inwestora wzorniki. Ta zdecydowała się na konkretny materiał i odcień. Kiedy przyszło do odbioru, stwierdziła, że - owszem - jest zrobione solidnie, ładnie, ale odcień nie pasuje. Nie przyjmowała argumentów, że sama taki kolor wybrała.

- Wtedy zaproponował, że może wymienić te elementy na inne, ale niech zapłaci za już wykonaną pracę - wspomina nasz rozmówca. - Kobieta stwierdziła, że na to w życiu się nie zgodzi, bo dlaczego ma dwa razy płacić za jedną usługę?

Zaliczka

Kilka dni później przyszedł czas na jego rozliczenie. Jego ostatnia praca polegała na wykończeniu tarasu. Wcześniej dostał zaliczkę na materiały, a jego zleceniodawcy wyjechali na urlop. Kiedy wrócili, dokładnie obejrzeli taras. Nie mieli żadnych uwag. Następnego dnia telefon. Dzwoniła żona. „Musimy porozmawiać” - usłyszał. - „W jednym miejscu nie podoba mi się fuga”.
Kiedy przyjechał, nie potrafiła wskazać, o jakie miejsce chodzi. - Teraz wiem, że to był tylko pretekst - mówi Adrian. - Zaczęła tłumaczyć, że jak się światło odbija, to jej się wydaje, że fuga jest jakaś nierówna, ale ona nie wie dokładnie w którym miejscu.

Wyszedł, trzaskając drzwiami.

Usilne rozmyślania

Po kilku godzinach zadzwonił inwestor. Żadnych przeprosin, usprawiedliwień. Kazał mu wrócić na budowę i rozliczyć się z zaliczki oraz faktur. Słowem nie wspomniał, że jest mu winien 3 tys. zł za wykonaną pracę. Zaczął straszyć znajomościami.

Do dzisiaj nie zapłacił mu za robotę. Adrianowi z pobranej zaliczki zostało… 200 zł. Na resztę machnął już ręką. Nie chciał tracić czasu i nerwów na walkę z nieuczciwym człowiekiem.

Innym razem dostał też zlecenie na remont mieszkania. Właścicielka - cicha, spokojna i miła pani - okazała się tak znerwicowana osobą, że Adrian do dziś ją pamięta. - Jak zwykle poszło o rozliczenie. Kiedyś zadzwoniła do mnie w nocy i powiedziała, że po namyśle nie zapłaci mi tyle, ile ustaliliśmy. Rano, jak się spotkaliśmy, powiedziała, że tak usilnie myślała o naszych rozliczeniach, aż wylądowała na SOR-ze. Ze zdenerwowania. I tego samego dnia znowu zadzwoniła do mnie w nocy z przeprosinami. Powiedziała, że jest emocjonalnie rozbita i żebym nie brał jej fanaberii na poważne.

Sytuacja się powtórzyła, Adrian nabrał obaw wobec końcowego rozliczenia. Potem znów awantura, a wieczorem zaprosiła go na kolację. Na suto zastawionym stole leżały przygotowane dla niego pieniądze. Co do grosza.

Puszka farby

Zanim dorobił się własnej firmy, nasz rozmówca pracował u znajomego. Ten kiedyś dostał zlecenie od swojej znajomej na remont domu. Kobieta okazała się osobą bardzo zorganizowaną i skrupulatną. Choć praca zawodowa bardzo ją absorbowała, to jednak wieczorami znajdowała czas, żeby spojrzeć na faktury, które przekazywał jej ówczesny szef Adriana. Któregoś razu zobaczyła też przez okno, jak jej znajomy zleceniobiorca pakuje do busa jakieś worki. I zaczęła analizować faktury. - Podeszła do mnie i spytała: „Przepraszam, że pytam, ale ile zużyliście pianek montażowych?”. Zgodnie z prawdę odpowiedziałem, że cztery.

- A widzi pan, na fakturze jest osiemnaście - mówi.

- Niech pani spyta szefa, ja jestem tylko od roboty.

Za jakiś czas spytała się, ile Adrian zużył złączek hydraulicznych, bo na fakturze było 30. Okazało się, że potrzeba było… sześć. Nie skomentowała tego. Któregoś dnia przyjechał szef Adriana. Przywiózł folię i puszkę dość drogiego kleju. Pokazał jej fakturę.

- Wtedy ona niespodziewanie poprosiła mnie, żebym otworzył puszkę - opowiada Adrian. - Szef miał niewyraźną minę. Jak otwierałem puszkę, to widziałem, że nie ma fabrycznego zamknięcia. W środku była napełniona do połowy.

Mechanizm był prosty: szef nie sądził, że kobieta będzie sprawdzać pozycje na fakturze. Kupował więcej towaru, za które ona miała zapłacić, ale resztę niewykorzystanych rzeczy przewoził na dwie swoje kolejne budowy. I za każdym razem wystawiał kolejną fakturę.

Robocizna x 2

Nasz rozmówca mówi, że nieuczciwi fachowcy najpierw badają, czy inwestor ma jakieś pojęcie o remontach, czy też jest zupełnie „zielony”. Wiadomo, że laikowi zawsze można więcej wmówić, jeśli chodzi np. o zakres prac i wtedy zapłaci z to, co nie było w ogóle robione, albo nie musiało być robione. I do tego faktury: najpierw dopisują jedną czy dwie pozycje, żeby wybadać czy inwestor to sprawdzi.

Inny jego znajomy, u którego pracował Arian, chciał oszukać klienta na robociźnie. Ten jednak nie był budowlanych laikiem i wyczuł pismo nosem. - Szef poprosił mnie, żebym sporządził kosztorys moich prac. Zrobiłem to zgodnie z rzeczywistością.

Po jakimś czasie zadzwonił do niego inwestor. Nalegał na spotkanie w sprawie wyceny prac. Adrian powiedział, żeby takie rzeczy omawiał z szefem. W końcu zgodził się na spotkanie. Ten pokazał mu wykaz prac, które Adrian rzekomo miał zrobić.

- Nie wierzyłem własnym oczom - wspomina Adrian. - Nie dosyć, że szef moją robociznę pomnożył przed dwa, to dodał pozycje, które w życiu nie powinny się znaleźć na liście, bo część prac wykonał sam inwestor. Wtedy nasze drogi się rozeszły.

Ściana w Anglii

Wyjechał do Anglii. Już pierwszego dnia doszedł do wniosku, że angielski sposób pracy nijak się ma do polskich standardów. - Anglik, szef firmy kazał koledze pomalować w domu drewniane balustrady. Kolega najpierw zaczął usuwać starą farbę, która odchodziła płatami. Szef powiedział, że ma tego nie robić: ma pomalować balustradę, bo taka jest umowa. I nieważne, że za kilka dni balustrada znowu się będzie nadawać do malowania…

Inny znajomy dostał z kolei takie zlecenie: pomalować elewację domu, który stał blisko ruchliwej drogi. Samochody - po deszczu - wjeżdżały w kałużę i ochlapywały elewację. A że w Anglii ciągle pada, to jej stan pozostawiał wiele do życzenia. Ściana była namoknięta jak gąbka. Żeby to porządnie zrobić, należałoby zacząć od osuszenia ściany, zabezpieczenia jej przed wilgocią i dopiero wtedy można byłoby pomyśleć o porządnej elewacji odpornej na wilgoć.
Skończyło się to tym, że w jeden z nielicznych dni, kiedy nie padało, kolega przyjechał z farbą i pomalował ścianę. Po pracy przyjechał szef i go pochwalił za solidną robotę. Za kilka dni kolega przejeżdżał obok tego domu. Po malowaniu nie było nawet śladu…

Plan na terakotę

Dlatego już potem nie dziwił się, kiedy Anglik, prawnik z zawodu zażyczył sobie terakotę w mieszkaniu. Zamiast wykładziny PCV. Kiedy ją zdjęli (było tego kilka warstw) zobaczyli, że drewniana podłoga wymaga pilnego remontu. Nie sądzili jednak, że Anglik miał inny plan. Iście szatański: chciał, żeby położyć terakotę na linoleum. Tak też zrobili…

- U nas jednak ludzie są bardziej wymagający - mówi Adrian. - Poza tym, więcej osób, w mniejszym lub większym zakresie, ma jakieś pojęcie o budowaniu. Jeśli nie, to zawsze jest ktoś w rodzinie czy znajomy, który doradzi, pomoże.

Kokosów nie ma

- Kiedyś wykańczałem dom u klienta, który kupował wszystko z „górnej półki”: wannę za kilkanaście tysięcy czy krany po 7-8 tys. zł. Potrafił się potem przez pół dnia targować o 20 zł za transport. Poza tym większość kłopotów z wyegzekwowaniem pieniędzy miałem właśnie z tymi, którzy nie narzekali na brak gotówki. I trudno im „dogodzić”. Ci, którzy np. odkładali pieniądze na remont, są bardziej konkretni i zorganizowani; poczęstują kawą czy herbatą. Niektórzy na koniec zaproszą na obiad. To są miłe gesty, które potem się pamięta. Za to np. nie policzę komuś za transport.

Kokosów w tej pracy nie ma. On sam zatrudniał kiedyś dwóch pracowników. Jak policzył koszty, okazało się, że jak będzie pracował sam, to zarobi niewiele mniej, ale będzie miał mniej problemów. Dlatego od kilku lat nikogo nie zatrudnia.

- Moje miesięczne koszty to ok. 3 tys. zł: ZUS, samochód, paliwo, narzędzia, księgowa. Jeśli jest dobry miesiąc, to z 5 tys. zł, które zarobię, zostaje mi 2 tys. Kiedyś w najlepszym miesiącu miałem dochód 7 tys. zł; z tego zostało mi na czysto 4 tys. zł. Pracuję nie krócej niż 8 godzin dziennie, ale jak muszę rano pojechać do kilku sklepów, a wieczorem jeszcze inwestor chciałby coś po pracy ustalić, to z tych ośmiu godzin robi się już kilkanaście. Ale nie narzekam. Lubię swoją robotę, cieszę się, że ktoś jest zadowolony z jej efektów. No bo nie tylko pieniądze są ważne. Miło jest też usłyszeć na koniec: Panie Adrianie, nie sądziłam, że z mojego mieszkania można zrobić takie przytulne cudeńko…

Czytaj więcej o:

Komentarze 14

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 9 lutego 2016 o 12:59
0
Witam. Chciałabym przestrzec wszystkich przed Panem Andrzejem Gąsikiem stolarzem z Wąwolnicy. Miał mi zrobić 3 szafki do kuchni ale niestety nie wykonał mi zamówionych mebli, poprostu zgarnął 1500 zł zaliczki potem udawał że jest chory, ciągle wymyślał nowe wymówki, a jak po 2 m-cach poprosiłam o zwrot kasy to powiedział że nie odda bo kupił już materiały. Sprawę skierowałam do sądu i nadal czekam na pierwszą rozprawę. Zdecydowanie odradzam współpracę z tym "fachowcem"!!!! Sprawdza się teoria że jak ktoś jest tani to przeważnie jest do d... Pozdrawiam wszystkich którzy padli ofiarą podobnych oszustów.
Witam. Chciałabym przestrzec wszystkich przed Panem Andrzejem Gąsikiem stolarzem z Wąwolnicy. Miał mi zrobić 3 szafki do kuchni ale niestety nie wykonał mi zamówionych mebli, poprostu zgarnął 1500 zł zaliczki potem udawał że jest chory, ciągle wymyślał nowe wymówki, a jak po 2 m-cach poprosiłam o zwrot kasy to powiedział że nie odda bo kupił już materiały. Sprawę skierowałam do sądu i nadal czekam na pierwszą rozprawę. Zdecydowanie odradzam współpracę z tym "fachowcem"!!!! Sprawdza się teoria że jak ktoś jest tani to przeważnie jes... rozwiń
Avatar
Gość / 14 grudnia 2015 o 11:56
0
Do Guest- Jak najbardziej się zgadzam z twoim zdaniem,tylko że goście o których piszesz to zazwyczaj ci ,,najtansi,, a jeżeli ktoś chce tanio jak najtaniej to potem ma w domu albo pijaną ekipę,albo idiotów co nie wiedzą jak trzymac młotek.
Avatar
Gość / 14 grudnia 2015 o 09:20
0
Każdy kij ma 2 końce . Pewnie są tez i prawdziwi fachowcy ale 95% to zwykli "robole budowlani" , tacy ludzie często mają zdolności manualne ale totalnie!! nie potrafia myśleć . Bo gdyby myśleć umieli to by nie byli robolami. Miałem do czynienia z wieloma "fachowcami" i pomimo że budowlanka jest mi obca to musiałem zawsze myśleć za "fachowca" i palcem pokazywać bo poziom umysłowy mają 6 latka.
Avatar
alamakota / 14 grudnia 2015 o 07:36
0

Pytanie do budowlańców - czemu nie spisujecie umów? Wszystko na papierze, dołożyć do tego zdjęcia po robocie i można spokojnie dochodzić swojego w sądzie.

Bo w 90% przypadków to klient powinien dochodzić swojego w sądzie...

Avatar
Z / 13 grudnia 2015 o 22:42
0

Pytanie do budowlańców - czemu nie spisujecie umów? Wszystko na papierze, dołożyć do tego zdjęcia po robocie i można spokojnie dochodzić swojego w sądzie.

Avatar
pavvvel / 13 grudnia 2015 o 22:38
0

"- U nas jednak ludzie są bardziej wymagający - mówi Adrian. " Polacy są nienormalnie przewrażliwieni, żeby z tych swoich domów robić pałace. Zamiast żyć pełnią życia, korzystać z kultury itp to rozczulają się nad każdą fugą, czy ładnie. Wybór kafelków to sprawa życia i śmierci. Deliberacje zajmują ich całe umysły. To skrajna głupota i nie szanowanie siebie samego. Za tym idzie nie szanowanie budowlańca. Bo na np. kran, żeby zaimponować sąsiadowi wydadzą 7 tys złotych, a potem muszą przyoszczędzić na budowlańcu i targują się o 5 złotych. Chory naród.

Bez przesady. Wydaję pieniądze na remont, to chyba normalne, że chcę żeby płytki, kolor ściany czy podłoga mi się podobały. Generalnie robienie czegokolwiek bez głowy to nie moja bajka, tak samo jak i robienie czegoś po to żeby komuś zaimponować. 

Bez przesady. Wydaję pieniądze na remont, to chyba normalne, że chcę żeby płytki, kolor ściany czy podłoga mi się podobały. Generalnie robienie czegokolwiek bez głowy to nie moja bajka, tak samo jak i robienie czegoś po to żeby komuś zaimponować. 

rozwiń
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 o 20:23
0
Najgorzej robić dla bogatych, i to szczególnie na peryferiach miasta. Nie oszczędzają na materiałach ale żałują wody na herbatę. Ja jestem elektrykiem i nie raz tak dostałem w dupę ,że boli do tej pory. Pracowałem za granicą, tam jest zupełnie inna przekładnia - po prostu normalni ludzie. Myślę, że w Polsce budowlańcy powinni mieć swoje cechy- gipsiarze, murarze, malarze, elektrycy, hydraulicy itd. W Szwajcarii człowiek, który nie jest elektrykiem z zarejestrowaną działalnością i uprawnieniami nie kupi np. przewodu 5 x 4 lub bezpiecznika trójfazowego. W Polsce wszyscy mogą robić wszystko, a ceny dla fachowców są psute przez pseudo-specjalistów z prowincji, którzy udają, że znają się na wszystkim. Ja nie udaję, że nie umiem wypasać krowy, karmić świnie i kosić żyto, więc niech niektórzy nie udają, ę znają się na fachowych robotach budowlanych. Niestety 95% moich prac to poprawki po pseudo fachowcach. W kwestii płatności , staram się wyczuwać ludzi którzy będą płacić za moją pracę, jak czuję że coś nie tak, rezygnuję - niech sobie sami robią.
Najgorzej robić dla bogatych, i to szczególnie na peryferiach miasta. Nie oszczędzają na materiałach ale żałują wody na herbatę. Ja jestem elektrykiem i nie raz tak dostałem w dupę ,że boli do tej pory. Pracowałem za granicą, tam jest zupełnie inna przekładnia - po prostu normalni ludzie. Myślę, że w Polsce budowlańcy powinni mieć swoje cechy- gipsiarze, murarze, malarze, elektrycy, hydraulicy itd. W Szwajcarii człowiek, który nie jest elektrykiem z zarejestrowaną działalnością i uprawnieniami nie kupi np. przewodu 5 x 4 lub bezpiecznika tr... rozwiń
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 o 20:09
0
A potem ludzie sie wsciekają ze srednia krajowa to bzdura. To nie bzdura bo nie widziałem żeby ktoś zawyżal dochody a zaniżanie lub wogóle nie ujawnianie to norma. Gdyby tak uczciwie policzyć wszystkie dochody na czarno to śrenia krajowa bedzie grubo ponad 4000zł netto
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 o 19:20
0
ha ha ha ...księgowa a widział kto fakturę ha ha ha
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 o 19:02
0
Ja pi....le!! ...na linoleum :(
Avatar
Gość / 9 lutego 2016 o 12:59
0
Witam. Chciałabym przestrzec wszystkich przed Panem Andrzejem Gąsikiem stolarzem z Wąwolnicy. Miał mi zrobić 3 szafki do kuchni ale niestety nie wykonał mi zamówionych mebli, poprostu zgarnął 1500 zł zaliczki potem udawał że jest chory, ciągle wymyślał nowe wymówki, a jak po 2 m-cach poprosiłam o zwrot kasy to powiedział że nie odda bo kupił już materiały. Sprawę skierowałam do sądu i nadal czekam na pierwszą rozprawę. Zdecydowanie odradzam współpracę z tym "fachowcem"!!!! Sprawdza się teoria że jak ktoś jest tani to przeważnie jest do d... Pozdrawiam wszystkich którzy padli ofiarą podobnych oszustów.
Witam. Chciałabym przestrzec wszystkich przed Panem Andrzejem Gąsikiem stolarzem z Wąwolnicy. Miał mi zrobić 3 szafki do kuchni ale niestety nie wykonał mi zamówionych mebli, poprostu zgarnął 1500 zł zaliczki potem udawał że jest chory, ciągle wymyślał nowe wymówki, a jak po 2 m-cach poprosiłam o zwrot kasy to powiedział że nie odda bo kupił już materiały. Sprawę skierowałam do sądu i nadal czekam na pierwszą rozprawę. Zdecydowanie odradzam współpracę z tym "fachowcem"!!!! Sprawdza się teoria że jak ktoś jest tani to przeważnie jes... rozwiń
Avatar
Gość / 14 grudnia 2015 o 11:56
0
Do Guest- Jak najbardziej się zgadzam z twoim zdaniem,tylko że goście o których piszesz to zazwyczaj ci ,,najtansi,, a jeżeli ktoś chce tanio jak najtaniej to potem ma w domu albo pijaną ekipę,albo idiotów co nie wiedzą jak trzymac młotek.
Avatar
Gość / 14 grudnia 2015 o 09:20
0
Każdy kij ma 2 końce . Pewnie są tez i prawdziwi fachowcy ale 95% to zwykli "robole budowlani" , tacy ludzie często mają zdolności manualne ale totalnie!! nie potrafia myśleć . Bo gdyby myśleć umieli to by nie byli robolami. Miałem do czynienia z wieloma "fachowcami" i pomimo że budowlanka jest mi obca to musiałem zawsze myśleć za "fachowca" i palcem pokazywać bo poziom umysłowy mają 6 latka.
Avatar
alamakota / 14 grudnia 2015 o 07:36
0

Pytanie do budowlańców - czemu nie spisujecie umów? Wszystko na papierze, dołożyć do tego zdjęcia po robocie i można spokojnie dochodzić swojego w sądzie.

Bo w 90% przypadków to klient powinien dochodzić swojego w sądzie...

Avatar
Z / 13 grudnia 2015 o 22:42
0

Pytanie do budowlańców - czemu nie spisujecie umów? Wszystko na papierze, dołożyć do tego zdjęcia po robocie i można spokojnie dochodzić swojego w sądzie.

Avatar
pavvvel / 13 grudnia 2015 o 22:38
0

"- U nas jednak ludzie są bardziej wymagający - mówi Adrian. " Polacy są nienormalnie przewrażliwieni, żeby z tych swoich domów robić pałace. Zamiast żyć pełnią życia, korzystać z kultury itp to rozczulają się nad każdą fugą, czy ładnie. Wybór kafelków to sprawa życia i śmierci. Deliberacje zajmują ich całe umysły. To skrajna głupota i nie szanowanie siebie samego. Za tym idzie nie szanowanie budowlańca. Bo na np. kran, żeby zaimponować sąsiadowi wydadzą 7 tys złotych, a potem muszą przyoszczędzić na budowlańcu i targują się o 5 złotych. Chory naród.

Bez przesady. Wydaję pieniądze na remont, to chyba normalne, że chcę żeby płytki, kolor ściany czy podłoga mi się podobały. Generalnie robienie czegokolwiek bez głowy to nie moja bajka, tak samo jak i robienie czegoś po to żeby komuś zaimponować. 

Bez przesady. Wydaję pieniądze na remont, to chyba normalne, że chcę żeby płytki, kolor ściany czy podłoga mi się podobały. Generalnie robienie czegokolwiek bez głowy to nie moja bajka, tak samo jak i robienie czegoś po to żeby komuś zaimponować. 

rozwiń
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 o 20:23
0
Najgorzej robić dla bogatych, i to szczególnie na peryferiach miasta. Nie oszczędzają na materiałach ale żałują wody na herbatę. Ja jestem elektrykiem i nie raz tak dostałem w dupę ,że boli do tej pory. Pracowałem za granicą, tam jest zupełnie inna przekładnia - po prostu normalni ludzie. Myślę, że w Polsce budowlańcy powinni mieć swoje cechy- gipsiarze, murarze, malarze, elektrycy, hydraulicy itd. W Szwajcarii człowiek, który nie jest elektrykiem z zarejestrowaną działalnością i uprawnieniami nie kupi np. przewodu 5 x 4 lub bezpiecznika trójfazowego. W Polsce wszyscy mogą robić wszystko, a ceny dla fachowców są psute przez pseudo-specjalistów z prowincji, którzy udają, że znają się na wszystkim. Ja nie udaję, że nie umiem wypasać krowy, karmić świnie i kosić żyto, więc niech niektórzy nie udają, ę znają się na fachowych robotach budowlanych. Niestety 95% moich prac to poprawki po pseudo fachowcach. W kwestii płatności , staram się wyczuwać ludzi którzy będą płacić za moją pracę, jak czuję że coś nie tak, rezygnuję - niech sobie sami robią.
Najgorzej robić dla bogatych, i to szczególnie na peryferiach miasta. Nie oszczędzają na materiałach ale żałują wody na herbatę. Ja jestem elektrykiem i nie raz tak dostałem w dupę ,że boli do tej pory. Pracowałem za granicą, tam jest zupełnie inna przekładnia - po prostu normalni ludzie. Myślę, że w Polsce budowlańcy powinni mieć swoje cechy- gipsiarze, murarze, malarze, elektrycy, hydraulicy itd. W Szwajcarii człowiek, który nie jest elektrykiem z zarejestrowaną działalnością i uprawnieniami nie kupi np. przewodu 5 x 4 lub bezpiecznika tr... rozwiń
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 o 20:09
0
A potem ludzie sie wsciekają ze srednia krajowa to bzdura. To nie bzdura bo nie widziałem żeby ktoś zawyżal dochody a zaniżanie lub wogóle nie ujawnianie to norma. Gdyby tak uczciwie policzyć wszystkie dochody na czarno to śrenia krajowa bedzie grubo ponad 4000zł netto
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 o 19:20
0
ha ha ha ...księgowa a widział kto fakturę ha ha ha
Avatar
Gość / 13 grudnia 2015 o 19:02
0
Ja pi....le!! ...na linoleum :(
Zobacz wszystkie komentarze 14

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Ulewny deszcz, burze, grad. Kiedy zmieni się pogoda? [nowe ostrzeżenie]
film

Ulewny deszcz, burze, grad. Kiedy zmieni się pogoda? [nowe ostrzeżenie] 1 0

Kolejne ostrzeżenie pogodowe dla woj. lubelskiego wydało IMGW.

Płouszowice: Ciężarówka wywróciła się na obwodnicy Lublina

Płouszowice: Ciężarówka wywróciła się na obwodnicy Lublina 4 0

Uwaga na utrudnienia w ruchu w okolicach Płouszowic na drodze S19 między węzłami Lublin Sławinek a Lublin Węglin.

Koncert Poli Rise w Radiu Lublin
20 lipca 2018, 19:00

Koncert Poli Rise w Radiu Lublin 1 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 20 lipca o godz. 19 w Studiu Muzycznym Radia Lublin (ul. Obrońców Pokoju 2) odbędzie się koncert Poli Rise.

Pokazali pilot serialu kręconego w Lublinie. TVP chwali się widzami
galeria

Pokazali pilot serialu kręconego w Lublinie. TVP chwali się widzami 0 1

3,3 mln widzów zgromadził przed telewizorami pilot serialu „Drogi Wolności”, do którego zdjęcia kręcone były m.in. na lubelskim Starym Mieście.

Puławy Ku Odrodzonej: Pod c. i k. okupacją

Puławy Ku Odrodzonej: Pod c. i k. okupacją 1 0

Najwyższą władzą administracyjną dla wszystkich okupowanych przez Austro-Węgry obszarów była Naczelna Komenda Armii (Armeeoberokommando – AOK). Natomiast na terenie Królestwa Polskiego najwyższą władzą administracyjną w pierwszym roku wojny komendy etapowe armii (Armeeetappenkommando – AEK) i gubernatorstwa wojskowe (Militärgouvernement), zaś od 1 września 1915r. Generalne Gubernatorstwo Wojskowe w Polsce (Militärgeneralgouvernement in Polen).

Państwowe Muzeum na Majdanku zaprasza na zwiedzanie z przewodnikiem

Państwowe Muzeum na Majdanku zaprasza na zwiedzanie z przewodnikiem 0 0

W wyznaczone dni w lipcu sierpniu i wrześniu turyści indywidualni mogą zwiedzać były niemiecki nazistowski obóz.

Zatrzymany zanim trafi do policyjnego aresztu musi być zbadany. Dlaczego z Lublina wożą ich aż do Łęcznej?
Tylko u nas

Zatrzymany zanim trafi do policyjnego aresztu musi być zbadany. Dlaczego z Lublina wożą ich aż do Łęcznej? 14 3

Policjanci z Lublina wożą zatrzymanych na ogólne badania lekarskie aż do Łęcznej. Żaden z lubelskich szpitali nie zdecydował się współpracę z mundurowymi. Lecznice postawiły zaporowe ceny. Jak słyszymy nieoficjalnie, medycy nie chcieli mieć do czynienia z brudnymi i często agresywnymi pacjentami.

Będą podwyżki płac dla pielęgniarek z kolejnych szpitali w Lublinie?

Będą podwyżki płac dla pielęgniarek z kolejnych szpitali w Lublinie? 17 7

W sobotę pielęgniarki ze szpitala przy Jaczewskiego zawarły wstępne porozumienie z dyrekcją kończące pięciodniowy strajk. Czy ich koleżanki z pozostałych szpitali klinicznych pójdą w ich ślady i zaostrzą swoje działania?

Koncert Companions w Akwarela Cafe
20 lipca 2018, 19:30

Koncert Companions w Akwarela Cafe 2 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 20 lipca o godz. 19.30 na letniej scenie Akwarela Cafe (Rynek 6) wystąpi zespół Companions.

Łęczna: Gdzie zbudować domki dla kotów?

Łęczna: Gdzie zbudować domki dla kotów? 1 0

Do końca sierpnia można zgłaszać propozycje lokalizacji trzech domków dla kotów. Na sygnały od mieszkańców czeka Referat Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Łęcznej.

Padwa Zamość dołącza do grona pierwszoligowców

Padwa Zamość dołącza do grona pierwszoligowców 1 1

AZS AWF Biała Podlaska i MKS Padwa Zamość w nowym sezonie występować będą w grupie C. Na kibiców piłki ręcznej na tym poziomie rozgrywkowym czekają trzy nowe grupy, w każdej znalazło się 12 drużyn

Donald Trump: Prezydent Putin zdecydowanie zaprzeczył, że ingerował w wybory w USA
film

Donald Trump: Prezydent Putin zdecydowanie zaprzeczył, że ingerował w wybory w USA 0 0

– Nasze stosunki nigdy nie były tak złe, ale to się zmieniło cztery godziny temu – ocenił po spotkaniu z prezydentem Rosji Donald Trump.

Biała Podlaska: Skasuj bilet smartfonem

Biała Podlaska: Skasuj bilet smartfonem 0 0

Pasażerowie miejskiej komunikacji w Białej Podlaskiej mogą kupować bilety za pomocą aplikacji mobilnej mPay. Ceny biletów są takie same, jak w tradycyjnych punktach sprzedaży.

Lublin: Jest zgoda na stację paliw przy ul. Zelwerowicza

Lublin: Jest zgoda na stację paliw przy ul. Zelwerowicza 0 2

Nowa stacja paliw może powstać przy ul. Zelwerowicza 27 w Lublinie.

Puławy: Mieszkańcy ul. Centralnej nocą chcą spać

Puławy: Mieszkańcy ul. Centralnej nocą chcą spać 5 8

Mieszkańcy dwóch bloków z ul. Centralnej zwrócili się do radnego Ignacego Czeżyka (PiS) o pomoc w sprawie zakłócania ciszy nocnej. Chodzi o zbyt głośne przejazdy motocyklistów.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.