Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraśnik

28 lipca 2018 r.
15:40

Pomnik Partyzanta w Kraśniku jednak zostaje. Ale musi się dostosować do dekomunizacji

4 69 A A
W świetle opinii IPN elementami wpływającymi na niezgodność pomnika z zapisami tak zwanej ustawy dekomunizacyjnej jest między innymi pistolet stylizowany na sowiecki pistolet PPSz-41 (potocznie zwany pepeszą)
W świetle opinii IPN elementami wpływającymi na niezgodność pomnika z zapisami tak zwanej ustawy dekomunizacyjnej jest między innymi pistolet stylizowany na sowiecki pistolet PPSz-41 (potocznie zwany pepeszą) (fot. Maciej Kaczanowski/archiwum)

Pomnik Partyzanta zostaje w Kraśniku. Tylko poszczególne elementy monumentu mają być dostosowane do wymogów ustawy dekomunizacyjnej. A burmistrz ma informować wojewodę o podjętych działaniach. Konsultacje z ekspertami są już zaplanowane

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

O tym, że Urząd Miasta w Kraśniku nie musi usuwać z placu Surdackiego Pomnika Partyzanta pisaliśmy już 22 czerwca. Kilka dni później wojewoda lubelski Przemysław Czarnek skierował w jego sprawie pismo do kraśnickiego magistratu.

– Pismem z 25 czerwca burmistrz został poinformowany przez wojewodę lubelskiego o konieczności dostosowania do ustawy dekomunizacyjnej Pomnika Partyzanta w Kraśniku oraz o możliwości i zasadności modyfikacji tego pomnika zamiast jego całkowitego usunięcia – potwierdza Radosław Brzózka, rzecznik prasowy wojewody. – Ponadto, w powyższym piśmie wojewoda zachęcił burmistrza Kraśnika do rozważenia pilnej konsultacji z Instytutem Pamięci Narodowej w celu uzgodnienia niezbędnych modyfikacji pomnika, które sprawią, że będzie on zgodny z ww. ustawą i poprosił burmistrza o poinformowanie do 31 lipca o wszystkich podjętych w tej sprawie działaniach. Swoje stanowisko wojewoda podtrzymał w piśmie z 9 lipca.

Wojewoda lubelski w piśmie z końca czerwca zauważa też, że w świetle opinii IPN elementami wpływającymi na niezgodność pomnika z zapisami tak zwanej ustawy dekomunizacyjnej są m.in. „pistolet stylizowany na sowiecki pistolet PPSz-41 (potocznie zwany „pepeszą”), ale też i napisy. „Wskazanie po słowach „Bohaterskim Partyzantom Ziemi Kraśnickiej” granicznych dat „1940-1944”, a przecież rok 1944 kończący ten okres pokrywa się z rokiem zakończenia działania partyzantki sowieckiej i polskiej o charakterze prosowieckim, tymczasem partyzantka polska i organizacje podziemne działały jeszcze przez lata po roku 1944 r.” – czytamy w piśmie wojewody.

Kolejnym niezgodnym z ustawą dekomunizacyjną elementem umieszczonym na pomniku są też słowa „Marszu Gwardii Ludowej” – „czyli organizacji za pośrednictwem Polskiej Partii Robotniczej bardzo silnie powiązanej ze strukturami politycznymi ówczesnego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich”. Wymienione są również miejscowości podane na cokole pomnika – Rzeczyca, Grabówka, Karpiówka, Świeciechów, Ludmiłówka, Trzydnik, które są „związane z działalnością Gwardii Ludowej i Polskiej Partii Robotniczej.

– Elementy pomnika uznane przez ten Instytut za niezgodne z ustawą będą musiały być usunięte na koszt miasta Kraśnik – dodaje Brzózka.

Data prowadzenia zmian na pomniku nie jest określona, ponieważ jest uzależniona od konsultacji z IPN-em.

Tymczasem na początek sierpnia zaplanowano w Urzędzie Miasta spotkanie w sprawie pomnika. – Z udziałem historyków i regionalistów. Wśród zaproszonych gości jest m.in. pan dr Dominik Szulc – mówi Emilia Łukasik z Urzędu Miasta w Kraśniku.
Kraśniczanin dr Dominik Szulc jest historykiem w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla PAN w Warszawie. Pełni te funkcję społecznego opiekuna zabytków Kraśnika. Historyk bronił pomnika m.in. na naszych łamach.

Partyzant

Pomnik autorstwa prof. Franciszka Strynkiewicza z ASP w Warszawie został ustawiony w Kraśniku w 1967 r. Pod monumentem złożono urny z ziemią z miejsc bitew, m.in. Porytowego Wzgórza, gdzie walczyli partyzanci AK i NSZ. 

Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 69

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
KL / 28 lipca 2018 r. o 17:53
+16
Na Porytowym Wzgórzu walczyli także partyzanci AL, BCh i partyzanci radzieccy. O NSZ nie słyszałem, nie czytałem.
Avatar
Gość / 28 lipca 2018 r. o 16:10
+14
Niech napiszą, że ten z karabinem to kaczyński i nikt się nie przyczepi
Avatar
Kraśniczanin / 28 lipca 2018 r. o 17:05
+13
"Idiotów na tym świecie jest niewielu, ale tak sprytnie potrafią się poustawiać, że widzimy ich na każdym kroku". To tak adwocem wszystkich tych, którzy mają pomysły burzyć i stawiać pomniki.
Avatar
antygłupek / 28 lipca 2018 r. o 16:20
+13
Gdyby nie ta Pepesza, nie ten partyzant i nie Armia Radziecka to byście pajace jak nic zostali uwędzeni w niemieckim gazie i usmażeniu w niemieckim piecu! Chyba o tym wiecie?
Avatar
Regionalista / 28 lipca 2018 r. o 17:36
+11
Na Porytowym Wzgórzu nie walczyli NSZ, to przypisywanie im nie ich kombatanckich dokonań. Zato ramię w ramię walczyli partyzanci Armii Czerwonej i AK
Avatar
berto67 / 28 lipca 2018 r. o 17:37
+10
Najlepiej zmienić głowę partyzanta na Jarka,i nie będzie problemu.
Avatar
bliski / 28 lipca 2018 r. o 21:17
+9
Jakie to wszystko chore! I jeszcze na koszt podatnika. Drogo będzie nas kosztowało przywracanie obiektywnej prawdy historycznej.
Avatar
Gość / 28 lipca 2018 r. o 20:37
+8
Wiem, że na świecie są idioci, ale nie wiem dlaczego wszyscy wstąpili do PiS?
Avatar
Henio / 29 lipca 2018 r. o 12:32
+7
Dać mu MP 40. A co, zdobyczny!
Avatar
Gość / 31 lipca 2018 r. o 12:16
+6
I nie jeden żył normalnie i służył temu krajowu. Czarne karty historii zdarzają się w każdym okresie, to czego wtedy ich miało nie być, tym bardziej , ze był to czas wojny i lata powojenne, lata budowania nowego powojennego ustroju, gdzie dawały znac o sobie zaszłości  i wzajemne animozje. Mieliśmy czasy, gdzie łatwo było dokonać odwetu.  Dziwić  się tamtym czasom wojennej i powojennej zawieruchy, gdy w obecnych czasach, nie  obce sa wszelkie niesnaski, mściwosć , niszczenie ludzi i wykorzystywanie do tego celu własnej pozycji. Jaki los zgotowali polacy Polakom w okresie przemian w kraju? Do niszczenia ludzi, całych rodzin z dziećmi ówczesni polscy politycy przywdziali białe rekawiczki. Nie torturowali fizycznie, nie zabijali, ale doprowadzali do ich upadku pozbawiając pracy, spychając na margines społeczny. Dla własnej ideologii i sprzedajności nie liczyli się z obywatelami swojego kraju, tylko niszczyli ich psychicznie. I nie waże, ze wtedy nie nazywali sie PiS.   Dostepne źródła oparte na dokumentach archiwalnych mówią z zbrodniach popełnianych przez jedną i drugą stronę, a nie tylko czerwoną. W tematach o partyzancie pełno jest linków, tylko trzeba je chcieć przeczytać i przyjąć do wiadomości. A napis na pomniku mówi, ze jest poswięcony  partyzantom, ogólnie. A to ze tylko tym właściwym to juz twoja nadinterpretacja. Gdyby był poświecony tylko tym jedynie słusznym mówił by o tym tak jak zapis taki zawierał pierwszy pomniczek na Porytowym Wzgórzu, który ustapił miejsca duzo bardziej okazałemu, a swoje miejsce znalazł na szlaku. To ze kraśnicki partyzant jest komunistyczny , nie świadczyą o tym ani pepesza w jego ręce, która w tamtym okresie uchodziła za najlepszą , najbardziej niezawodną broń, ani też słowa pieśni, która jak żadna inna oddaje partyzanckiego ducha.    Ja w przeciwieństwie do ciebie, tamte wydarzenia oceniam obiektywnie, bez jakichkolwiek uprzedzeń, a nie ze strony, i to nas zasadniczo różni.  P.S.Po czym poznac prawdziwego krasniczanina? Czy o prawdziwosci świadczy niechęć do pomnika, czy bezwolne służenie pisowi? A może jedno i drugie?
I nie jeden żył normalnie i służył temu krajowu. Czarne karty historii zdarzają się w każdym okresie, to czego wtedy ich miało nie być, tym bardziej , ze był to czas wojny i lata powojenne, lata budowania nowego powojennego ustroju, gdzie dawały znac o sobie zaszłości  i wzajemne animozje. Mieliśmy czasy, gdzie łatwo było dokonać odwetu.  Dziwić  się tamtym czasom wojennej i powojennej zawieruchy, gdy w obecnych czasach, nie  obce sa wszelkie niesnaski, mściwosć , niszczenie ludzi i wykorzystywanie do tego celu własnej pozycji. Jaki los zgot... rozwiń
Avatar
Gość / 7 sierpnia 2018 r. o 10:53
0
dajcie mu szable zamiast pepeszy to będzie nawiązywał d0 24 pułku ułanów
Avatar
Gość / 2 sierpnia 2018 r. o 15:19
+1
Wywodzicie sie z pierwszych ochotników czy z tych przybyłych do pracy w czasach PRLu?
Avatar
Gość / 2 sierpnia 2018 r. o 05:46
+2
Do budowy fabryki, począwszy od wycinki lasu, zniwelowania tereniu, jego uzbrajania, budowy budynków mieszkalnych i użytecznosci publicznej potrzeba było dużo niewykwalifikowamnej siły roboczej głąbie.
 Ale nie do specjalistycznej produkcji amunicji, głąbie, jak sugeruje Marysieńka !
Avatar
Gość / 1 sierpnia 2018 r. o 22:58
+2
Do budowy fabryki, począwszy od wycinki lasu, zniwelowania tereniu, jego uzbrajania, budowy budynków mieszkalnych i użytecznosci publicznej potrzeba było dużo niewykwalifikowamnej siły roboczej głąbie.
Avatar
Gość / 1 sierpnia 2018 r. o 21:55
0
Widocznie i takie chłopki roztropki były potrzebne do niektórych prac, a nie tylko fachowcy, po prywatnym gimnazjum, dla których 9 pierwszych) koniec nauki przewidziany był dopiero na 41 rok.
Avatar
Gość / 1 sierpnia 2018 r. o 21:14
+2
Mieszkańcy wsi stanowiłi 70% społeczeństwa, wsie były przeludnione, a gospodarstwa bardzo rozdrobnione. NIe brakowało w nich chłopów bezrolnych. Nadzieją dla nich było chociażby powstanie takiej fabryki amunicji na Budzyniu. Każdego ranka z okolicznych wsi ściągali  chłopi licząc, ze moze tego dnia szczęście sie do nich uśmiechnie. Każdego dnia zasiadali tłumnie nad rowami po obu stronach drogi prowadzacej do fabryki i wyczekilwali długie godziny. Dopiero po przerwie zjawiało sie kierownictwo, i robiło ochód wdłuż ustwionych w szeregu ochotników do pracy, wskazywało na kilku, a reszta tego dnia mogła juz wracac do domów , zeby następnego skoro swit znów móc liczyć na łut szczęścia na drodze prowadzącej do fabryki.
 Gdzie takich głąbów sieją ? :D W Fabryce Amunicji nr 2 potrzebowano fachowców, a nie z łapanki chłopków - roztropków oderwanych od drewnianego radła czy pługa ! Zakarbuj sobie głąbie jeden, że dla przyszłych robotników na ul. Kosciuszki w Kraśniku otwarto w 1938 roku Prywatne 3-letnie Gimnazjum Machaniczne Państwowej Fabryki Uzbrojenia przy Fabryce Amunicji nr 2 w Dąbrowie Bór. Boże - co za debilizm - chłopkami oderwanymi od pługa chce obsadzać stanowiska przy maszynach precyzyjnych (sic!)  
 Gdzie takich głąbów sieją ? :D W Fabryce Amunicji nr 2 potrzebowano fachowców, a nie z łapanki chłopków - roztropków oderwanych od drewnianego radła czy pługa ! Zakarbuj sobie głąbie jeden, że dla przyszłych robotników na ul. Kosciuszki w Kraśniku otwarto w 1938 roku Prywatne 3-letnie Gimnazjum Machaniczne Państwowej Fabryki Uzbrojenia przy Fabryce Amunicji nr 2 w Dąbrowie Bór. Boże - co za debilizm - chłopkami oderwanymi od pługa chce obsadzać stanowiska przy maszynach precyzyjnych (sic!)   rozwiń
Avatar
Gość / 1 sierpnia 2018 r. o 09:28
+2
To ze komuny nie ma już 29 lat nie znaczy, że po wojnie Polakom marzył się powrót do życia w warunkach II RP, w której kwitł nepotyzm i kumoterstwo oraz wyzysk robotników. Mieszkańcy wsi stanowiłi 70% społeczeństwa, wsie były przeludnione, a gospodarstwa bardzo rozdrobnione. NIe brakowało w nich chłopów bezrolnych. Nadzieją dla nich było chociażby powstanie takiej fabryki amunicji na Budzyniu. Każdego ranka z okolicznych wsi ściągali  chłopi licząc, ze moze tego dnia szczęście sie do nich uśmiechnie. Każdego dnia zasiadali tłumnie nad rowami po obu stronach drogi prowadzacej do fabryki i wyczekilwali długie godziny. Dopiero po przerwie zjawiało sie kierownictwo, i robiło ochód wdłuż ustwionych w szeregu ochotników do pracy, wskazywało na kilku, a reszta tego dnia mogła juz wracac do domów , zeby następnego skoro swit znów móc liczyć na łut szczęścia na drodze prowadzącej do fabryki.
To ze komuny nie ma już 29 lat nie znaczy, że po wojnie Polakom marzył się powrót do życia w warunkach II RP, w której kwitł nepotyzm i kumoterstwo oraz wyzysk robotników. Mieszkańcy wsi stanowiłi 70% społeczeństwa, wsie były przeludnione, a gospodarstwa bardzo rozdrobnione. NIe brakowało w nich chłopów bezrolnych. Nadzieją dla nich było chociażby powstanie takiej fabryki amunicji na Budzyniu. Każdego ranka z okolicznych wsi ściągali  chłopi licząc, ze moze tego dnia szczęście sie do nich uśmiechnie. Każdego dnia zasiadali tłumnie nad rowami... rozwiń
Avatar
Gość / 31 lipca 2018 r. o 23:36
+1
W II RP dobrze sie mieli politycy i urzędnicy ale na pewno nie chłopi i robotnicy.
Avatar
Gość / 31 lipca 2018 r. o 20:17
0
Kiedys obce były Polakom zabory, a potem sanacja, która wielu kojarzyła sie nędzą, głodem, i masowymi wyjazdami za chlebem do Ameryki. Nie wmawiaj mi , że ludzie za tym tęsknili oraz za rezimem autorytarnym oraz  totalitaryzmem. Wszystko co nowe i nieznane budzi nieufność , niepewnosć i strach. 
 Widać Marysieńko twe PRL-owskie korzenie, oraz dialektykę marskistowsko - leninowską (tą o biedzie przed wojną, krwawym katem Piłsudskim, i totalitaryźmie II RP). Jednak komuna skończyła się 29 lat temu, i żyjemy juz w XXI wieku - nie dostrzefasz tego ?
 Widać Marysieńko twe PRL-owskie korzenie, oraz dialektykę marskistowsko - leninowską (tą o biedzie przed wojną, krwawym katem Piłsudskim, i totalitaryźmie II RP). Jednak komuna skończyła się 29 lat temu, i żyjemy juz w XXI wieku - nie dostrzefasz tego ? rozwiń
Avatar
Gość / 31 lipca 2018 r. o 18:25
+1
Krasnicka komuna twardo się trzyma pepeszy!
Zobacz wszystkie komentarze 69

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Motor Lublin – Śląsk II Wrocław 2:0. Bramkarz rywali rozdawał prezenty

Motor Lublin – Śląsk II Wrocław 2:0. Bramkarz rywali rozdawał prezenty

Pozytywnym akcentem 2021 rok zakończyli piłkarze Motoru. Drużyna Marka Saganowskiego nie rozegrała może wielkiego spotkania, ale pewnie pokonała Śląsk II Wrocław 2:0. Mimo wszystko kibice i działacze liczyli na więcej, bo żółto-biało-niebiescy przezimują przerwę w rozgrywkach tuż za strefą barażową, na siódmym miejscu w tabeli.

Garbarnia Kraków – Wisła Puławy 2:1. Dziesiąte miejsce na koniec roku

Garbarnia Kraków – Wisła Puławy 2:1. Dziesiąte miejsce na koniec roku

Wisła kończy rok w kiepskich humorach i serię czterech meczów bez zwycięstwa. W niedzielę puławianie musieli uznać wyższość Garbarni Kraków, z którą przegrali na wyjeździe 1:2. W efekcie, na razie zajmują 10 miejsce w tabeli i tracą sześć punktów do strefy barażowej. Mają też tylko osiem „oczek” przewagi nad ostatnim zespołem zagrożonym spadkiem.

"Zamorduję cię za podawanie broni biologicznej". Ktoś grozi burmistrzowi śmiercią

"Zamorduję cię za podawanie broni biologicznej". Ktoś grozi burmistrzowi śmiercią

Zamorduję cię za podawanie broni biologicznej w postaci szczepionki mieszkańcom Włodawy – wiadomość takiej treści, adresowana do burmistrza, trafiła na skrzynkę mailową Urzędu Miasta. Wiesław Muszyński zamierza zgłosić sprawę do prokuratury.

Święty Mikołaj już w Lublinie
Zdjęcia
galeria

Święty Mikołaj już w Lublinie

Już po raz ósmy ulicami Lublina przeszedł Orszak św. Mikołaja.

Nowy blok w Lublinie z placem zabaw na dachu. Dziedziniec dla seniorów

Nowy blok w Lublinie z placem zabaw na dachu. Dziedziniec dla seniorów

Nowy blok mieszkalny może stanąć przy Chodźki 12, na działce będącej niegdyś zapleczem technicznym telekomunikacji. Urząd Miasta dał deweloperowi zielone światło

Mikołaje w Świdniku pobiegły dla Lenki
Zdjęcia
galeria

Mikołaje w Świdniku pobiegły dla Lenki

Kolorowo i mikołajkowo było dziś na ulicach Świdnika. Wszystko za sprawą VIII Charytatywnego Biegu Mikołajkowego.

Puławy: Są chętni do budowy 10-metrowego pylonu przed halą

Puławy: Są chętni do budowy 10-metrowego pylonu przed halą

Puławy zobowiązały się do sfinansowania budowy pylonu reklamowego, który ma stanąć przed nową halą sportową przy Lubelskiej. Chodzi o dziesięciometrowej wysokości stalowy słup z logo jej sponsora na szczycie. To część umowy pomiędzy Ratuszem, a Grupą Azoty.

2. Lubelska Brygada OT z Chorągwią Wojska Polskiego

2. Lubelska Brygada OT z Chorągwią Wojska Polskiego

2. Lubelska Brygada OT z Chorągwią Wojska Polskiego. Brygadę zasiliło też 35 nowych ochotników.

Lubelskie. Ulica jak "pole bitwy". Urzędnicy tłumaczą to opadami deszczu

Lubelskie. Ulica jak "pole bitwy". Urzędnicy tłumaczą to opadami deszczu

– Chcemy normalnej drogi– mówią mieszkańcy ulicy Ceglanej i narzekają, że urzędnicy nie reagują na ich prośby. Efekt jest taki, że w ich ocenie ulica jest teraz ledwo przejezdna. Urzędnicy obiecują „wyprofilowanie”.

Ponad 3,4 mln Polaków przyjęło dawkę przypominającą szczepionki

Ponad 3,4 mln Polaków przyjęło dawkę przypominającą szczepionki

W Polsce dawkę przypominającą szczepionki przeciw COVID-19 przyjęło 3 406 687 osób – podano w niedzielę na stronach rządowych. Liczba wszystkich wykonanych w naszym kraju szczepień przeciw COVID-19 wynosi blisko 42,7 mln. W pełni zaszczepionych jest ponad 20,5 mln obywateli.

Budżet Lublina na 2022 rok. Miasta nie stać na spełnienie próśb radnych

Budżet Lublina na 2022 rok. Miasta nie stać na spełnienie próśb radnych

Nie mają powodu do radości miejscy radni, którzy prosili prezydenta o wpisanie dodatkowych wydatków do planowanego na przyszły rok budżetu Lublina. Prezydent ogłosił, że miasta nie stać na spełnienie zdecydowanej większości tych próśb.

Karp pijany czy imbirowy? Propozycje na niedzielny obiad
magazyn

Karp pijany czy imbirowy? Propozycje na niedzielny obiad

Dzisiaj o godzinie 12 w Dworze Anna odbędą się Karpiowe Potyczki. W sekrety przyrządzania karpia wprowadzą gości Kamil Klekowski, szef kuchni w Mobilnej Akademii Kulinarnej i Paweł Szorek, szef kuchni restauracji w Dworze Anna. A my mamy dla was autorski przepis Pawła na flaczki z karpia i zestaw przepisów na smaczne dania z tej ryby

Zwierzęta ze schroniska też czekają na mikołajki

Zwierzęta ze schroniska też czekają na mikołajki

Nowe, lepsze życie będzie można podarować w poniedziałek zwierzętom z miejskiego schroniska przy ul. Metalurgicznej, które kolejny raz organizuje „Zoomikołajki” będące zarazem dniem otwartym placówki. Przygarnięte stąd psy i koty, być może nie od razu, ale zapewne zrewanżują się miłością.

Wędkarze wypadli z łódki. Dla jednego z nich zakończyło się to tragicznie

Wędkarze wypadli z łódki. Dla jednego z nich zakończyło się to tragicznie

Wędkowanie na zalewie w Nieliszu zakończyło się tragicznie. 44-latek wypadł z łódki. Niestety, nie udało się go uratować.

Koronawirus w Polsce, 5 grudnia. W Lublinie 120 nowych zakażeń

Koronawirus w Polsce, 5 grudnia. W Lublinie 120 nowych zakażeń

W całej Polsce jest 22 389 przypadków zakażenia koronawirusem – informuje Ministerstwo Zdrowia w raporcie z 5 grudnia 2021 r. Zmarło 19 osób zakażonych koronawirusem, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 26 osób.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium