Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

20 lutego 2008 r.
21:12
Edytuj ten wpis

Gazetka zniknęła z sieci

0 3 A A

Witryna internetowa wydawanego w Białej Podlaskiej czasopisma "Templum Novum” od wczoraj nie działa.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Nieuchwytny jest też szef wydawnictwa i redaktor naczelny gazety. A wszystko po wybuchu afery z dotacją z Ministerstwa Kultury.

We wtorek napisaliśmy, że w styczniu ub. roku resort przyznał "Templum” 10 tys. zł dotacji w ramach programu "Promocja Czytelnictwa”. Ministerstwem kierował wówczas Kazimierz Ujazdowski, a na czele rządu stał Jarosław Kaczyński.

Dopiero teraz wyszło na jaw, że "Templum” promuje treści faszystowskie. Można w nim znaleźć artykuły z sympatią prezentujące ideologów faszyzmu czy neofaszystowskich bojówkarzy. Nowe władze resortu są oburzone.

- Nie wykluczam, że dostałem taki wniosek do podpisania. Ale tego typu decyzje podejmuje specjalny ośmioosobowy zespół rekomendujący. Nie jestem w stanie czytać wszystkiego - tłumaczy teraz Ujazdowski.

Gazetę wydaje Agencja Arte z Białej Podlaskiej. Prowadzą ją ludzie związani z Narodową Scenę Rockową, znaną z dystrybucji płyt neonazistowskich grup. Redaktorem naczelnym "Templum” jest Mariusz Bechta, były kandydat na radnego w wyborach samorządowych do Rady Miasta Białej Podlaskiej z listy PiS, a obecnie pracownik warszawskiego IPN.

Bechta od kilku dni jest nieuchwytny. Nie odbiera telefonu komórkowego. Nie można go zastać ani w domu (gdzie mieści się redakcja "Templum Novum”) ani w IPN. W jedynym wywiadzie, jakiego udzielił, całe zamieszanie nazwał "robieniem sprawy z niczego”, które wynika z "przesadnie pojmowanej poprawności politycznej”.
Nie można już także wejść na stronę internetową "Templum”. Witryna od wczoraj nie działa.
(mb, pap)
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 3

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
bodzio1488 / 21 lutego 2008 r. o 10:22
Ha, ha!!!! Kolejne bzdety. Strona działa i ma się dobrze, a pismo cały czas jest w sprzedarzy w niektórych empikach. Zamknijcie lepiej te żydowskie szczekaczki, jak macie pisać takie bzdury, które kupy się nie trzymają.
Avatar
chart / 21 lutego 2008 r. o 22:12
A to bardzo ciekawe, bo właśnie ją przeglądam. Czyżby panowie redaktorzy z "Dziennika" nie tylko nie umieli przejrzeć czasopisma w wersji papierowej, ale nawet nie potrafią posługiwać się internetem? Tak, to wzmaga zaufania do waszych publikacji.
Avatar
wydawca / 21 lutego 2008 r. o 11:13
Jacek Bartyzel: Garota antyfaszyzmu


Jeszcze nie ucichła hucpa wzniecona przez makabrycznego bajkopisarza J.T. Grossa, a już kolejni tropiciele myślozbrodni wskazują następne ofiary wyselekcjonowane do rytualnych mordów me®dialnych.

Pewna gorliwa paniusia z czerwonego ZNP w Łodzi (nie wymieniam jej nazwiska, bo po co Herostratesom robić reklamę) zażądała, ni mniej ni więcej, tylko „dyskusji” nad usunięciem z lektur szkolnych takich „antysemickich” lektur, jak „Nie-Boska komedia”, „Lalka” i „Chłopi”. Jeśli operacja „dezantysemityzacji” kanonu literatury polskiej (i nie tylko – Szekspir, na przykład, też jest do kasacji, choćby za „Kupca weneckiego”) przebiegnie sprawnie, to wkrótce lista lektur obowiązkowych będzie zapewne składała się z powieści wybitnej działaczki ZNP i „dziewczyny Szamana” (towarzysza Koby) – Wandy Wasilewskiej, no i oczywiście sekatora do przetrząsania naszych sumień, czyli „arcydzieł” Grossa. Przecież „sam” Adam Michnik już po gniocie o Jedwabnem obwieścił, że to największe wydarzenie w dziejach polskiej literatury od czasów Mickiewicza. Inicjatywę paniusi z ZNP wsparła także swoim autorytetem „sama” prof. Maria Janion pouczając gawiedź, że „Nie-Boska komedia” to „arcydzieło skażone”. Ta sama Janion, która doprowadziła do żałosnej ruiny – niegdyś tak kwitnącą – polonistykę, i to w kluczowym dla naszej tradycji obszarze badań literatury romantycznej, najpierw przez lata miażdżąc ją w prokrustowym łożu marksizmu, później modniejszych odmian lewackiego bełkotu. Dość powiedzieć, że z jej seminariów wyszła między innymi panna Kazia Szczuka, a to tylko telewizyjny wierzchołek góry lodowej, którą tworzą polonistyczne katedry w kraju, opanowane dziś przez gender studies i temu podobne pseudonaukowe bzdety.

Lecz furda paniusia z ZNP, która nadgorliwie wybiegła zanadto przed szereg, czym wystraszyła niejednego szermierza postępu, gdyż lekkomyślne ukazywanie tak dalekosiężnych celów mogłoby jednak obudzić potulnych i sennych tubylców do jakiejś reakcji. Lepiej przecież rzucać się na ofiary, które można zdefiniować w języku już dobrze ogranym i łatwo przyswajanym przez otumanioną publikę. Szczuć na Prusa-antysemitę, który skamieniały stoi sobie grzecznie na skwerku przed Wizytkami i patrzy na nas dobrodusznie swoimi ciepłymi oczami zza binokli – to już doprawdy zbyt prymitywne, żeby nawet „głupi Słowianin” to kupił. Ale zarzucić garotę na szyję jakiegoś żyjącego „faszysty” czy nawet „nazisty” – o, ten numer wciąż jest samograjem.

Dobrze sprawdzone w tym procederze rottweilery przyniosły właśnie triumfalnie do kwatery głównej tego polowania, czyli „Gazety Wyborczej”, świeży ochłap „nazisty”, wywęszony nie gdzie indziej, jak w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a w postaci periodyku „Templum Novum”, który za czasów ministrowania Kazimierza Ujazdowskiego otrzymał dotację w wysokości „aż” 10 tysięcy zł (Dostają pieniądze i cytują nazistę, „GW” 20 II 2008). Głównym „myślozbrodniarzem” jest oczywiście redaktor naczelny „Templum Novum” – historyk i publicysta Mariusz Bechta, ale dostało się za brak czujności też ministrowi Ujazdowskiemu, pouczonemu, że nie tylko on, ale i podlegli mu urzędnicy winni mieć zawsze organ węchu niezawodnie wyczuwający „nazizm”. Mój Boże, Kazik Ujazdowski (mój wychowanek z tajnego kółka samokształceniowego i kolega z Ruchu Młodej Polski, zresztą) – taki wzorcowy przykład uśmiechniętego, przyjaznego ludziom i światu konserwatyzmu – i też prawie nazista, a przynajmniej „sponsor nazistów”! Co tu się jednak dziwić, jeśli tropicielami byli zaprawieni w takiej robocie funkcjonariusze „antyfaszystowskiej” czerezwyczajki pod nazwą „Nigdy Więcej”. Jeżeli przejrzeć (kto ciekaw) wyniki prowadzonego przez nich „monitoringu” (za czyje pieniądze, nawiasem mówiąc?), to widać, że działają oni według wypróbowanego jeszcze za tow. Jagody vel Jehudy wzorca w postaci okólnika naczalstwa: „jest w waszej obłasti, 15 tysięcy faszystów. Zlikwidować”. Nie trzeba się chyba rozwodzić nad tym, iż fakt, że dotację w tym okresie otrzymała także neobolszewicka „Krytyka Polityczna”, nie budzi zastrzeżeń strażników politycznej poprawności.

Typowy czytelnik „GW”, czyli tubylczy troglodyta z pretensjami do bycia „yntelygętem” i „europejczykiem”, nie ma oczywiście zielonego pojęcia czym jest „Templum Novum”, ale etykietka „nazizmu” wyjaśnia mu wszystko. Od razu wie dlaczego ma się zatrząść z oburzenia podczas tego seansu „dwóch minut nienawiści”. Nie tracąc jednak nadziei, że nie wszyscy jeszcze są tak wytresowani, spróbujemy przybliżyć pokrótce czym jest to pismo. Nie ukrywam, że jest w tym szczypta interesowności: sam bowiem zamieściłem w nim jedną rzecz, tj. szkic o metapolityce.

Jak kilka czy najwyżej kilkanaście innych tego typu periodyków o charakterze pisma idei, „Templum Novum” jest dziełem grupki bezinteresownych zapaleńców, zmagających się na co dzień z najbardziej przyziemną przeszkodą, czyli brakiem pieniędzy, lecz mimo to poświęcających swój czas i energię dla sprawy, którą kieruje wiara, że płomień idei musi być quand même podtrzymywany. Jego specyfiką jest przy tym zupełny brak ideologicznego sekciarstwa, otwartość – jeśli wolno użyć tego sprostytuowanego słowa – w tym znaczeniu, jakim jest ciekawość świata idei i chęć ich badania, nawet z ryzykiem potknięcia się o idee „zbójeckie”, co, jak widać, ma swoje skutki. Trudno jednoznacznie zaszufladkować jego profil: redaktor (Mariusz Bechta) jest „normalnym” katolikiem, dla którego przewodnikiem jest „Dominus Iesus”, zakorzenionym też mocno w tradycji polskiej (co widać także po jego pracach naukowych), lecz sprofilował pismo tak, że stało się ono autentycznym miejscem prezentacji stanowisk i dyskusji bardzo szerokiego spectrum polskiej prawicy (i nie tylko). Można na jego łamach przeczytać teksty tradycjonalistów katolickich, jak Adam Gwiazda czy Ryszard Mozgol, jak również tradycjonalistów „integralnych” spod znaku Evoli, jak Marek Rostkowski a nawet rodzimych „neopogan”, jak Barnim Regalica. Gościli tu i „postkonserwatyści” Tomasz Gabiś czy
Jacek Bartyzel: Garota antyfaszyzmu


Jeszcze nie ucichła hucpa wzniecona przez makabrycznego bajkopisarza J.T. Grossa, a już kolejni tropiciele myślozbrodni wskazują następne ofiary wyselekcjonowane do rytualnych mordów me®dialnych.

Pewna gorliwa paniusia z czerwonego ZNP w Łodzi (nie wymieniam jej nazwiska, bo po co Herostratesom robić reklamę) zażądała, ni mniej ni więcej, tylko „dyskusji” nad usunięciem z lektur szkolnych takich „antysemickich” lektur, jak „Nie-Bo... rozwiń
Avatar
chart / 21 lutego 2008 r. o 22:12
A to bardzo ciekawe, bo właśnie ją przeglądam. Czyżby panowie redaktorzy z "Dziennika" nie tylko nie umieli przejrzeć czasopisma w wersji papierowej, ale nawet nie potrafią posługiwać się internetem? Tak, to wzmaga zaufania do waszych publikacji.
Avatar
wydawca / 21 lutego 2008 r. o 11:13
Jacek Bartyzel: Garota antyfaszyzmu


Jeszcze nie ucichła hucpa wzniecona przez makabrycznego bajkopisarza J.T. Grossa, a już kolejni tropiciele myślozbrodni wskazują następne ofiary wyselekcjonowane do rytualnych mordów me®dialnych.

Pewna gorliwa paniusia z czerwonego ZNP w Łodzi (nie wymieniam jej nazwiska, bo po co Herostratesom robić reklamę) zażądała, ni mniej ni więcej, tylko „dyskusji” nad usunięciem z lektur szkolnych takich „antysemickich” lektur, jak „Nie-Boska komedia”, „Lalka” i „Chłopi”. Jeśli operacja „dezantysemityzacji” kanonu literatury polskiej (i nie tylko – Szekspir, na przykład, też jest do kasacji, choćby za „Kupca weneckiego”) przebiegnie sprawnie, to wkrótce lista lektur obowiązkowych będzie zapewne składała się z powieści wybitnej działaczki ZNP i „dziewczyny Szamana” (towarzysza Koby) – Wandy Wasilewskiej, no i oczywiście sekatora do przetrząsania naszych sumień, czyli „arcydzieł” Grossa. Przecież „sam” Adam Michnik już po gniocie o Jedwabnem obwieścił, że to największe wydarzenie w dziejach polskiej literatury od czasów Mickiewicza. Inicjatywę paniusi z ZNP wsparła także swoim autorytetem „sama” prof. Maria Janion pouczając gawiedź, że „Nie-Boska komedia” to „arcydzieło skażone”. Ta sama Janion, która doprowadziła do żałosnej ruiny – niegdyś tak kwitnącą – polonistykę, i to w kluczowym dla naszej tradycji obszarze badań literatury romantycznej, najpierw przez lata miażdżąc ją w prokrustowym łożu marksizmu, później modniejszych odmian lewackiego bełkotu. Dość powiedzieć, że z jej seminariów wyszła między innymi panna Kazia Szczuka, a to tylko telewizyjny wierzchołek góry lodowej, którą tworzą polonistyczne katedry w kraju, opanowane dziś przez gender studies i temu podobne pseudonaukowe bzdety.

Lecz furda paniusia z ZNP, która nadgorliwie wybiegła zanadto przed szereg, czym wystraszyła niejednego szermierza postępu, gdyż lekkomyślne ukazywanie tak dalekosiężnych celów mogłoby jednak obudzić potulnych i sennych tubylców do jakiejś reakcji. Lepiej przecież rzucać się na ofiary, które można zdefiniować w języku już dobrze ogranym i łatwo przyswajanym przez otumanioną publikę. Szczuć na Prusa-antysemitę, który skamieniały stoi sobie grzecznie na skwerku przed Wizytkami i patrzy na nas dobrodusznie swoimi ciepłymi oczami zza binokli – to już doprawdy zbyt prymitywne, żeby nawet „głupi Słowianin” to kupił. Ale zarzucić garotę na szyję jakiegoś żyjącego „faszysty” czy nawet „nazisty” – o, ten numer wciąż jest samograjem.

Dobrze sprawdzone w tym procederze rottweilery przyniosły właśnie triumfalnie do kwatery głównej tego polowania, czyli „Gazety Wyborczej”, świeży ochłap „nazisty”, wywęszony nie gdzie indziej, jak w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a w postaci periodyku „Templum Novum”, który za czasów ministrowania Kazimierza Ujazdowskiego otrzymał dotację w wysokości „aż” 10 tysięcy zł (Dostają pieniądze i cytują nazistę, „GW” 20 II 2008). Głównym „myślozbrodniarzem” jest oczywiście redaktor naczelny „Templum Novum” – historyk i publicysta Mariusz Bechta, ale dostało się za brak czujności też ministrowi Ujazdowskiemu, pouczonemu, że nie tylko on, ale i podlegli mu urzędnicy winni mieć zawsze organ węchu niezawodnie wyczuwający „nazizm”. Mój Boże, Kazik Ujazdowski (mój wychowanek z tajnego kółka samokształceniowego i kolega z Ruchu Młodej Polski, zresztą) – taki wzorcowy przykład uśmiechniętego, przyjaznego ludziom i światu konserwatyzmu – i też prawie nazista, a przynajmniej „sponsor nazistów”! Co tu się jednak dziwić, jeśli tropicielami byli zaprawieni w takiej robocie funkcjonariusze „antyfaszystowskiej” czerezwyczajki pod nazwą „Nigdy Więcej”. Jeżeli przejrzeć (kto ciekaw) wyniki prowadzonego przez nich „monitoringu” (za czyje pieniądze, nawiasem mówiąc?), to widać, że działają oni według wypróbowanego jeszcze za tow. Jagody vel Jehudy wzorca w postaci okólnika naczalstwa: „jest w waszej obłasti, 15 tysięcy faszystów. Zlikwidować”. Nie trzeba się chyba rozwodzić nad tym, iż fakt, że dotację w tym okresie otrzymała także neobolszewicka „Krytyka Polityczna”, nie budzi zastrzeżeń strażników politycznej poprawności.

Typowy czytelnik „GW”, czyli tubylczy troglodyta z pretensjami do bycia „yntelygętem” i „europejczykiem”, nie ma oczywiście zielonego pojęcia czym jest „Templum Novum”, ale etykietka „nazizmu” wyjaśnia mu wszystko. Od razu wie dlaczego ma się zatrząść z oburzenia podczas tego seansu „dwóch minut nienawiści”. Nie tracąc jednak nadziei, że nie wszyscy jeszcze są tak wytresowani, spróbujemy przybliżyć pokrótce czym jest to pismo. Nie ukrywam, że jest w tym szczypta interesowności: sam bowiem zamieściłem w nim jedną rzecz, tj. szkic o metapolityce.

Jak kilka czy najwyżej kilkanaście innych tego typu periodyków o charakterze pisma idei, „Templum Novum” jest dziełem grupki bezinteresownych zapaleńców, zmagających się na co dzień z najbardziej przyziemną przeszkodą, czyli brakiem pieniędzy, lecz mimo to poświęcających swój czas i energię dla sprawy, którą kieruje wiara, że płomień idei musi być quand même podtrzymywany. Jego specyfiką jest przy tym zupełny brak ideologicznego sekciarstwa, otwartość – jeśli wolno użyć tego sprostytuowanego słowa – w tym znaczeniu, jakim jest ciekawość świata idei i chęć ich badania, nawet z ryzykiem potknięcia się o idee „zbójeckie”, co, jak widać, ma swoje skutki. Trudno jednoznacznie zaszufladkować jego profil: redaktor (Mariusz Bechta) jest „normalnym” katolikiem, dla którego przewodnikiem jest „Dominus Iesus”, zakorzenionym też mocno w tradycji polskiej (co widać także po jego pracach naukowych), lecz sprofilował pismo tak, że stało się ono autentycznym miejscem prezentacji stanowisk i dyskusji bardzo szerokiego spectrum polskiej prawicy (i nie tylko). Można na jego łamach przeczytać teksty tradycjonalistów katolickich, jak Adam Gwiazda czy Ryszard Mozgol, jak również tradycjonalistów „integralnych” spod znaku Evoli, jak Marek Rostkowski a nawet rodzimych „neopogan”, jak Barnim Regalica. Gościli tu i „postkonserwatyści” Tomasz Gabiś czy
Jacek Bartyzel: Garota antyfaszyzmu


Jeszcze nie ucichła hucpa wzniecona przez makabrycznego bajkopisarza J.T. Grossa, a już kolejni tropiciele myślozbrodni wskazują następne ofiary wyselekcjonowane do rytualnych mordów me®dialnych.

Pewna gorliwa paniusia z czerwonego ZNP w Łodzi (nie wymieniam jej nazwiska, bo po co Herostratesom robić reklamę) zażądała, ni mniej ni więcej, tylko „dyskusji” nad usunięciem z lektur szkolnych takich „antysemickich” lektur, jak „Nie-Bo... rozwiń
Avatar
bodzio1488 / 21 lutego 2008 r. o 10:22
Ha, ha!!!! Kolejne bzdety. Strona działa i ma się dobrze, a pismo cały czas jest w sprzedarzy w niektórych empikach. Zamknijcie lepiej te żydowskie szczekaczki, jak macie pisać takie bzdury, które kupy się nie trzymają.
Zobacz wszystkie komentarze 3

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Górnik Łęczna - Legionovia Legionowo 2:2. Dali szansę klubowej młodzieży

Górnik Łęczna - Legionovia Legionowo 2:2. Dali szansę klubowej młodzieży

Górnik Łęczna w piątek poza sparingiem z Motorem Lublin zmierzył się jeszcze z Legionovią Legionowo. Skład desygnowany do gry przeciwko ekipie z trzeciej ligi zagrał na remis 2:2, a jedną z bramek dla zielono-czarnych strzelił 15-letni Michał Wachowicz

Studniówka Międzynarodowego Liceum Ogólnokształcącego im. Paderewskiego w Lublinie. Zdjęcia
galeria

Studniówka Międzynarodowego Liceum Ogólnokształcącego im. Paderewskiego w Lublinie. Zdjęcia

Uczniowie kolejnej szkoły ponadpodstawowej w Lublinie zaczęli odliczanie do matury. To LO Paderewski.

Włodzimierz Czarzasty twardo. Liderzy Lewicy chcą dymisji Przemysława Czarnka

Włodzimierz Czarzasty twardo. Liderzy Lewicy chcą dymisji Przemysława Czarnka

Lider Nowej Lewicy zaapelował do całej opozycji o przedyskutowanie zgłoszenia wotum nieufności wobec ministra Przemysława Czarnka. Chodzi o aferę dotyczącą milionowych dotacji dla organizacji pozarządowych związanych z PiS na zakup nieruchomości. Jednocześnie Włodzimierz Czarzasty poinformował o porozumieniu z prezydentem Lublina.

Demolka w meczu na szczycie. MKS Funfloor rozbity w Lubinie 24:38

Demolka w meczu na szczycie. MKS Funfloor rozbity w Lubinie 24:38

Nie było niespodzianki w meczu na szczycie PGNiG Superligi kobiet. Zdecydowany lider tabeli nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem drugiej drużyny. Wyrównana walka toczyła się tak naprawdę przez 10 minut. Od stanu 5:5 Zagłębie Lubin zdobyło jednak sześć bramek z rzędu i już do przerwy prowadziło aż 19:9. Ostatecznie „Miedziowie” rozbiły MKS FunFloor 38:24.

Balony, wstęga i ksiądz. Tak otwarto pracownię komputerową w LO w Lublinie. Zdjęcia
galeria

Balony, wstęga i ksiądz. Tak otwarto pracownię komputerową w LO w Lublinie. Zdjęcia

W V Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie powstały dwie nowe pracownie informatyczne. Uczniowie mają do dyspozycji 36 stanowisk komputerowych.

Światowy Dzień Mokradeł czyli na UMCS nie tylko naukowo o bagnach. Zdjęcia
galeria

Światowy Dzień Mokradeł czyli na UMCS nie tylko naukowo o bagnach. Zdjęcia

Wydział Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej UMCS w Lublinie już po raz szósty wiązł udział w Światowym Dniu Mokradeł. Święto było okazją do przedstawienia globalnej akcji edukacyjnej, która ukazuje problemy ochrony tych ważnych, a zarazem wyjątkowych dla ludzi i przyrody, ekosystemów.

Lublin będzie dopłacał do in vitro. Miasto szuka kliniki dla 150 par

Lublin będzie dopłacał do in vitro. Miasto szuka kliniki dla 150 par

150 par z Lublina do końca 2025 roku będzie mogło skorzystać z dopłat do zabiegów leczenia niepłodności metodą in vitro. Ratusz ogłosił właśnie konkurs na realizację programu polityki zdrowotnej w tym zakresie.

Kacper Wełniak (Motor Lublin): Zawsze było widać, że Kuba Kiwior ma wielki potencjał

Kacper Wełniak (Motor Lublin): Zawsze było widać, że Kuba Kiwior ma wielki potencjał

Rozmowa z Kacprem Wełniakiem, nowym napastnikiem Motoru Lublin

To może być hit. "Nowy wspaniały świat". W sobotę premiera w teatrze im. Osterwy
galeria

To może być hit. "Nowy wspaniały świat". W sobotę premiera w teatrze im. Osterwy

W sobotę, 4 lutego o godz. 19 na deskach Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie zadebiutuje spektakl „Nowy wspaniały świat” w reżyserii Piotra Ratajczaka. To adaptacja słynnej powieści Aldousa Huxleya.

Startuje nowy cykl spacerów po Lublinie. Gdzie i jak kupić bilety
4 lutego 2023, 0:00

Startuje nowy cykl spacerów po Lublinie. Gdzie i jak kupić bilety

Startuje kolejna edycja cyklu spacerów organizowanych przez Lokalną Organizację Turystyczną Metropolia Lublin. Mieszkańcy i turyści będą mogli odkrywać uroki Lublina z przewodnikami.

Padwa Zamość zaczyna domowy maraton

Padwa Zamość zaczyna domowy maraton

Po raz pierwszy w tym roku kibice w Zamościu będą mieli okazję zobaczyć swoich pupili w akcji. KPR Padwa podejmie w sobotę MKS Wieluń. Początek meczu zaplanowano na godz. 18.

Lublin wystąpi w dwóch produkcjach Netflixa. Jedna z nich to remake „Znachora”. Zdjęcia
galeria

Lublin wystąpi w dwóch produkcjach Netflixa. Jedna z nich to remake „Znachora”. Zdjęcia

Za dwa tygodnie premierę będzie miał „Dziewczyna i kosmonauta”. To serial Netflixa, do którego sceny powstawały w Lublinie. Trwają też prace nad nową wersją „Znachora”.

Takiego Lublina nie widzieliście. Najlepsze zdjęcia w konkursie turystycznym
galeria

Takiego Lublina nie widzieliście. Najlepsze zdjęcia w konkursie turystycznym

Lubelska Regionalna Organizacja Turystyczna po raz VI zorganizowała konkurs fotograficzny #LublinTravel. Znamy jego zwycięzców.

Rozgrywki Powiatowej Amatorskiej Ligi Futsalu mają za sobą przedostatnią serię spotkań

Rozgrywki Powiatowej Amatorskiej Ligi Futsalu mają za sobą przedostatnią serię spotkań

Nadal nie znamy mistrza w Olimp Lidze Oldbojów. Od kilku tygodni lider Progres Lublin prowadzi korespondencyjny pojedynek z obrońcami tytułu czyli Dywanami Łuszczów.

Ostrzeżenie IMGW dla lubelskiego. To będzie trudna noc

Ostrzeżenie IMGW dla lubelskiego. To będzie trudna noc

IMGW wydali alert pogodowy dla 14 powiatów województwa lubelskiego. Chodzi o sytuację w nocy.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium