Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

14 listopada 2013 r.
12:36
Edytuj ten wpis

Miał pirackie programy za 13 mln zł. "Ściągałem je z ciekawości"

Autor: Zdjęcie autora dudi
0 14 A A
 (Archiwum)
(Archiwum)

Nielegalne programy komputerowe warte aż 13 mln zł miał w swoim komputerze Mariusz S. z Lublina. W czwartek rozpoczął się proces 54-latka. – Ściągałem je z ciekawości. Chciałem zobaczyć jak wyglądają – tłumaczył śledczym.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Mariusz S. jest oskarżony o tzw. paserkę komputerową, czyli uzyskanie cudzego oprogramowania. Przez trzy lata, od grudnia 2009 do grudnia 2012 roku zgromadził na kilku twardych dyskach.

Mężczyzna nie ma stałej pracy. Pracuje dorywczo za granicą. W mieszkaniu, którego użyczyła mu znajoma, policjanci znaleźli kilkadziesiąt nielegalnych programów użytkowych. Wśród nich typowe programy np. do nagrywania płyt, rozpakowywania plików, systemy operacyjne, pakiety biurowe czy zaawansowane programy do edycji grafiki, np. Adobe Photoshop.

Najdroższe okazały się specjalistyczne aplikacje do modelowania przestrzennego, które są wykorzystywane np. w budowaniu samolotów. Były warte po 950 tys. zł. W sumie 54-latek miał kilkadziesiąt programów, których wartość oszacowano na 13 mln zł.

Na początku mężczyzna chciał dobrowolnie poddać się karze. Prosił o 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Potem zmienił zdanie. Podczas czwartkowej rozprawy tłumaczył, że jego decyzja była podjęta pod wpływem stresu związanego ze zbliżającym się wyjazdem za granicę. Teraz Mariusz S. nie przyznaje się do winy.

– Nie czerpałem z tych programów żadnych korzyści, ich zbieranie traktowałem jako hobby – tłumaczył Mariusz S., w prokuraturze. – Ściągałem je z ciekawości. Chciałem tylko zobaczyć jak wyglądają. Część z nich nawet nie działała.

Śledczych przekonywał, że zasoby Internetu są wspólnym dobrem ludzkości i nie powinno być ograniczeń w ich korzystaniu. Dzisiaj przed sądem oskarżony nie chciał składać wyjaśnień.

Policja do zasobów mieszkańca Lublina dotarła przypadkiem. Śledczy z Danii przesłali jej materiały dotyczące rozpowszechniania pornografii dziecięcej. Mundurowi ustalili numery IP komputerów i przeszukali mieszkania ich właścicieli. Okazało się, że Mariusz S. ze sprawą związaną z pornografią dziecięcą nie ma nic wspólnego. W jego komputerze mundurowi znaleźli tylko nielegalne pirackie programy.

Kolejna rozprawa na początku grudnia. Za kradzież oprogramowania może grozić kara do 5 lat więzienia.

Komentarze 14

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
rezydent / 9 lutego 2014 o 10:29
0
Cos mi sie wydaje ze w danni obowiazuje przynajmniej prawo zatrutej jabloni . Delikwent byl podejrzany w sprawie pedofilskiej w ktorej okazal sie czysty. Primo czy istnialo uzasadnione podejrzenie w tym zakresie. 2.czy postepowanie polskiej policji nie powinno ograniczyc sie do przekazania danych i wynikow negatywnych do organow dunskich. 3. Czy nie doszlo do przekroczenia kompetencji organow co skutkuje mozliwoscia odszkodowania.4. Czy w przypaku korzystania przrz kilka osob z tego samego numeru ip i braku mozliwosci przypisania czynu jednej konkretnej osobie np na skutek zgodnej obstrukcji pozytywnej wszytkich potencjalnie zagrozonych postepowanie ulega zawieszeniu do czasu potwierdzenia sprawstwa lub umozeniu na skutek niemoznosci okreslenia sprawcy czynu....
Cos mi sie wydaje ze w danni obowiazuje przynajmniej prawo zatrutej jabloni . Delikwent byl podejrzany w sprawie pedofilskiej w ktorej okazal sie czysty. Primo czy istnialo uzasadnione podejrzenie w tym zakresie. 2.czy postepowanie polskiej policji nie powinno ograniczyc sie do przekazania danych i wynikow negatywnych do organow dunskich. 3. Czy nie doszlo do przekroczenia kompetencji organow co skutkuje mozliwoscia odszkodowania.4. Czy w przypaku korzystania przrz kilka osob z tego samego numeru ip i braku mozliwosci przypisania czynu jedne... rozwiń
Avatar
Zet / 15 listopada 2013 o 08:13
0

To kupuj kota w worku, bez sprawdzenia, co kupujesz. Oraz, czy program, wogule bedzie działać na twoim starym kompie. Jak stracisz kasę, to  zrozumiesz, że mogłeś legalnie sprawdzić program przed zakupem, np. ściągając program z Neta i legalnie testując go. Na takie coś pozwala polskie prawo. Przeczytaj art.75par.2 prawo autorskie. Matołku.

Avatar
Adek / 15 listopada 2013 o 00:55
0

Nie można ściągać nielegalnie programów z Neta. Ludzie, nie piszcie takich rzeczy, bo jeszcze ktoś uwierzy.

Avatar
k / 14 listopada 2013 o 22:01
0

Teraz dla równowagi powinno się przetrzepać komputery policjantów w poszukiwaniu "nielegalnego" oprogramowania, filmów, muzyki itp. Daję sobie rękę uciąć z przedramieniem, że każdy będzie coś miał na dysku. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

Jeśli facet jeździ za granicę do pracy to oznacza to, że w naszym kraju nie ma on stałej - godnie płatnej pracy. Nie jeździ dla rozrywki, tylko pewnie zapieprza po 10-12 godzin, żeby mieć na życie. Więc skąd przy obecnych cenach Polaka ma być stać na kupno czegokolwiek więcej poza absolutnie niezbędnymi rzeczami do życia.

Prosty przykład - Niemiec zarabia 6-7 euro na godzinę najniższego minimum (średnia wynosi 25 euro/godzinę pracy),

Polak zarobi 6-7 złotych na rękę za godzinę.

Niemiec zatankuje litr paliwa za 1,54 euro
Polak zatankuje litr paliwa za 5,40 zł.

1 euro =  około 4,20 zł (średni kurs NBP)

To kto tu jest dymany? Ten Niemiec, co zarabia minimum od 25 - 30 zł na godzinę (105 zł/godz. średnich zarobków) i płaci "droższe niż w Polsce" paliwo po niecałe 6,5 zł, czy może Polak, który za godzinę swojej pracy ledwo kupi litr z niewielkim hakiem?

Wniosek taki - jakby było go stać, to by sobie te programy pokupował za własne pieniądze gdyby chciał. Ceny europejskie, zarobki białoruskie.

Dymają nas dziennikarze pisząc tak kompletne bzdury. Mozna sie poczuc jak w PRLu kiedy sluzalcze media tanczyly jak im wladza grala.

sząc tak kompletne bzdury. Mozna sie poczuc jak w PRLu kiedy sluzalcze media tanczyly jak im wladza grala.

rozwiń
Avatar
liachawepor1978 / 14 listopada 2013 o 19:02
0

Wygraj Ubrania z Kolekcji Jesień 2013 - MANGO, CUBUS, PULL&BEAR >>> rozdajemy-ubrania.pl

Avatar
Wirtualny / 14 listopada 2013 o 17:16
0

Ale za jaką kradzież jeżeli ktoś dodał do internetu i udostępnił tzn. że każdy mógł ściągać i testować więc chyba jak zwykle pomylili się z powołaniem. Jeżeli nie rozpowszechniał tych oprogramowań i nie czerpał z tego korzyści to na jakiej podstawie ma zarzut kradzieży? ktoś tworzy oprogramowanie i jak ma taką wole to dodaje to internetu i zezwolił na użytkowanie tylko w warunkach domowych to nie mieli prawa stawiać takich zarzutów. 

Avatar
myślący / 14 listopada 2013 o 17:08
0

Co za bezczelny typ, nie dość, że nie okazał sie pedofilem, to jeszcze nie uzywał zarobkowo ściaganych programow i nie naraził ich twórcow na żadne straty!!!

Avatar
Gość / 14 listopada 2013 o 16:40
0

Teraz dla równowagi powinno się przetrzepać komputery policjantów w poszukiwaniu "nielegalnego" oprogramowania, filmów, muzyki itp. Daję sobie rękę uciąć z przedramieniem, że każdy będzie coś miał na dysku. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

Jeśli facet jeździ za granicę do pracy to oznacza to, że w naszym kraju nie ma on stałej - godnie płatnej pracy. Nie jeździ dla rozrywki, tylko pewnie zapieprza po 10-12 godzin, żeby mieć na życie. Więc skąd przy obecnych cenach Polaka ma być stać na kupno czegokolwiek więcej poza absolutnie niezbędnymi rzeczami do życia.

Prosty przykład - Niemiec zarabia 6-7 euro na godzinę najniższego minimum (średnia wynosi 25 euro/godzinę pracy),

Polak zarobi 6-7 złotych na rękę za godzinę.

Niemiec zatankuje litr paliwa za 1,54 euro
Polak zatankuje litr paliwa za 5,40 zł.

1 euro =  około 4,20 zł (średni kurs NBP)

To kto tu jest dymany? Ten Niemiec, co zarabia minimum od 25 - 30 zł na godzinę (105 zł/godz. średnich zarobków) i płaci "droższe niż w Polsce" paliwo po niecałe 6,5 zł, czy może Polak, który za godzinę swojej pracy ledwo kupi litr z niewielkim hakiem?

Wniosek taki - jakby było go stać, to by sobie te programy pokupował za własne pieniądze gdyby chciał. Ceny europejskie, zarobki białoruskie.

Teraz dla równowagi powinno się przetrzepać komputery policjantów w poszukiwaniu "nielegalnego" oprogramowania, filmów, muzyki itp. Daję sobie rękę uciąć z przedramieniem, że każdy będzie coś miał na dysku. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

Jeśli facet jeździ za granicę do pracy to oznacza to, że w naszym kraju nie ma on stałej - godnie płatnej pracy. Nie jeździ dla rozrywki, tylko pewnie zapieprza po 10-12 godzin, żeby mieć na życie. Więc skąd przy obecnych cenach Polaka ma być stać na kupno czegokolwiek więcej poza absolutnie nie... rozwiń

Avatar
hm / 14 listopada 2013 o 15:51
0

Gość ma racje że nie przyznaje się, bo nie popełnił żadnego przestępstwa. Można ściągac utwory, filmy, muzykę, programy do własnych celów. Do badania, sprawdzania i testowania utworów, bez zgody właściciela praw do programu, pod warunkiem ich publicznego nie rozpowszechniania i nie czerpania z tego tytułu korzyści. Tak mówi polskie prawo. Tylko niedouczeni i mściwi przedstawiciele tzw. polskiej sprawiedliwości myślą i czynią inaczej. Mógł mieć co tylko chciał na swoim kompie. Nie rozpowszechniał , nie udostepniał, nie czerpał korzyści, to w żaden sposób nie jest winny. Tak mówi polskie prawo autorskie. Art.75 prawa autorskiego. Wystarczy przeczytać i stosować. Tak jest na całym świecie. Ale tu jest RP, ze swoją chorą, urojoną, podejrzliwą ponad wszystkie normy świata władzą i sprawiedliwością. Sami już nie wiedzą o co im chodzi. Piszą prawo a potem go nie stoują. Chory kraj, a  zwłaszcza chora władza. Ludzie nie dajcie się zwarjować.

Zauważ, że takie artykuły się same nie piszą. Tak "obiektywnych" mamy dziennikarzy.

Zauważ, że takie artykuły się same nie piszą. Tak "obiektywnych" mamy dziennikarzy.

rozwiń
Avatar
jeszcze czytelnik / 14 listopada 2013 o 15:49
0

Co za kompletne bzdury. Niech dziennikarz poda podstawę prawną na jakiej twierdzi, że posiadanie tzw. pirackiego oprogramowania jest nielegalne i do tego ścigane z urzędu. Brak obiektywnego spojrzenia na sytuacje; zresztą zawsze taki ton trzymacie kiedy tematyka taka - nawet gdy coś jest legalne a nie idzie w parze z interesami koncernów, to sugerujecie, ze to jest zabronione, wierząc, ze ludzie to kupią. Nie jesteście po stronie ludzi - tylko przeciwko ludziom. Nie mam dla was szacunku.

Avatar
rezydent / 9 lutego 2014 o 10:29
0
Cos mi sie wydaje ze w danni obowiazuje przynajmniej prawo zatrutej jabloni . Delikwent byl podejrzany w sprawie pedofilskiej w ktorej okazal sie czysty. Primo czy istnialo uzasadnione podejrzenie w tym zakresie. 2.czy postepowanie polskiej policji nie powinno ograniczyc sie do przekazania danych i wynikow negatywnych do organow dunskich. 3. Czy nie doszlo do przekroczenia kompetencji organow co skutkuje mozliwoscia odszkodowania.4. Czy w przypaku korzystania przrz kilka osob z tego samego numeru ip i braku mozliwosci przypisania czynu jednej konkretnej osobie np na skutek zgodnej obstrukcji pozytywnej wszytkich potencjalnie zagrozonych postepowanie ulega zawieszeniu do czasu potwierdzenia sprawstwa lub umozeniu na skutek niemoznosci okreslenia sprawcy czynu....
Cos mi sie wydaje ze w danni obowiazuje przynajmniej prawo zatrutej jabloni . Delikwent byl podejrzany w sprawie pedofilskiej w ktorej okazal sie czysty. Primo czy istnialo uzasadnione podejrzenie w tym zakresie. 2.czy postepowanie polskiej policji nie powinno ograniczyc sie do przekazania danych i wynikow negatywnych do organow dunskich. 3. Czy nie doszlo do przekroczenia kompetencji organow co skutkuje mozliwoscia odszkodowania.4. Czy w przypaku korzystania przrz kilka osob z tego samego numeru ip i braku mozliwosci przypisania czynu jedne... rozwiń
Avatar
Zet / 15 listopada 2013 o 08:13
0

To kupuj kota w worku, bez sprawdzenia, co kupujesz. Oraz, czy program, wogule bedzie działać na twoim starym kompie. Jak stracisz kasę, to  zrozumiesz, że mogłeś legalnie sprawdzić program przed zakupem, np. ściągając program z Neta i legalnie testując go. Na takie coś pozwala polskie prawo. Przeczytaj art.75par.2 prawo autorskie. Matołku.

Avatar
Adek / 15 listopada 2013 o 00:55
0

Nie można ściągać nielegalnie programów z Neta. Ludzie, nie piszcie takich rzeczy, bo jeszcze ktoś uwierzy.

Avatar
k / 14 listopada 2013 o 22:01
0

Teraz dla równowagi powinno się przetrzepać komputery policjantów w poszukiwaniu "nielegalnego" oprogramowania, filmów, muzyki itp. Daję sobie rękę uciąć z przedramieniem, że każdy będzie coś miał na dysku. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

Jeśli facet jeździ za granicę do pracy to oznacza to, że w naszym kraju nie ma on stałej - godnie płatnej pracy. Nie jeździ dla rozrywki, tylko pewnie zapieprza po 10-12 godzin, żeby mieć na życie. Więc skąd przy obecnych cenach Polaka ma być stać na kupno czegokolwiek więcej poza absolutnie niezbędnymi rzeczami do życia.

Prosty przykład - Niemiec zarabia 6-7 euro na godzinę najniższego minimum (średnia wynosi 25 euro/godzinę pracy),

Polak zarobi 6-7 złotych na rękę za godzinę.

Niemiec zatankuje litr paliwa za 1,54 euro
Polak zatankuje litr paliwa za 5,40 zł.

1 euro =  około 4,20 zł (średni kurs NBP)

To kto tu jest dymany? Ten Niemiec, co zarabia minimum od 25 - 30 zł na godzinę (105 zł/godz. średnich zarobków) i płaci "droższe niż w Polsce" paliwo po niecałe 6,5 zł, czy może Polak, który za godzinę swojej pracy ledwo kupi litr z niewielkim hakiem?

Wniosek taki - jakby było go stać, to by sobie te programy pokupował za własne pieniądze gdyby chciał. Ceny europejskie, zarobki białoruskie.

Dymają nas dziennikarze pisząc tak kompletne bzdury. Mozna sie poczuc jak w PRLu kiedy sluzalcze media tanczyly jak im wladza grala.

sząc tak kompletne bzdury. Mozna sie poczuc jak w PRLu kiedy sluzalcze media tanczyly jak im wladza grala.

rozwiń
Avatar
liachawepor1978 / 14 listopada 2013 o 19:02
0

Wygraj Ubrania z Kolekcji Jesień 2013 - MANGO, CUBUS, PULL&BEAR >>> rozdajemy-ubrania.pl

Avatar
Wirtualny / 14 listopada 2013 o 17:16
0

Ale za jaką kradzież jeżeli ktoś dodał do internetu i udostępnił tzn. że każdy mógł ściągać i testować więc chyba jak zwykle pomylili się z powołaniem. Jeżeli nie rozpowszechniał tych oprogramowań i nie czerpał z tego korzyści to na jakiej podstawie ma zarzut kradzieży? ktoś tworzy oprogramowanie i jak ma taką wole to dodaje to internetu i zezwolił na użytkowanie tylko w warunkach domowych to nie mieli prawa stawiać takich zarzutów. 

Avatar
myślący / 14 listopada 2013 o 17:08
0

Co za bezczelny typ, nie dość, że nie okazał sie pedofilem, to jeszcze nie uzywał zarobkowo ściaganych programow i nie naraził ich twórcow na żadne straty!!!

Avatar
Gość / 14 listopada 2013 o 16:40
0

Teraz dla równowagi powinno się przetrzepać komputery policjantów w poszukiwaniu "nielegalnego" oprogramowania, filmów, muzyki itp. Daję sobie rękę uciąć z przedramieniem, że każdy będzie coś miał na dysku. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

Jeśli facet jeździ za granicę do pracy to oznacza to, że w naszym kraju nie ma on stałej - godnie płatnej pracy. Nie jeździ dla rozrywki, tylko pewnie zapieprza po 10-12 godzin, żeby mieć na życie. Więc skąd przy obecnych cenach Polaka ma być stać na kupno czegokolwiek więcej poza absolutnie niezbędnymi rzeczami do życia.

Prosty przykład - Niemiec zarabia 6-7 euro na godzinę najniższego minimum (średnia wynosi 25 euro/godzinę pracy),

Polak zarobi 6-7 złotych na rękę za godzinę.

Niemiec zatankuje litr paliwa za 1,54 euro
Polak zatankuje litr paliwa za 5,40 zł.

1 euro =  około 4,20 zł (średni kurs NBP)

To kto tu jest dymany? Ten Niemiec, co zarabia minimum od 25 - 30 zł na godzinę (105 zł/godz. średnich zarobków) i płaci "droższe niż w Polsce" paliwo po niecałe 6,5 zł, czy może Polak, który za godzinę swojej pracy ledwo kupi litr z niewielkim hakiem?

Wniosek taki - jakby było go stać, to by sobie te programy pokupował za własne pieniądze gdyby chciał. Ceny europejskie, zarobki białoruskie.

Teraz dla równowagi powinno się przetrzepać komputery policjantów w poszukiwaniu "nielegalnego" oprogramowania, filmów, muzyki itp. Daję sobie rękę uciąć z przedramieniem, że każdy będzie coś miał na dysku. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

Jeśli facet jeździ za granicę do pracy to oznacza to, że w naszym kraju nie ma on stałej - godnie płatnej pracy. Nie jeździ dla rozrywki, tylko pewnie zapieprza po 10-12 godzin, żeby mieć na życie. Więc skąd przy obecnych cenach Polaka ma być stać na kupno czegokolwiek więcej poza absolutnie nie... rozwiń

Avatar
hm / 14 listopada 2013 o 15:51
0

Gość ma racje że nie przyznaje się, bo nie popełnił żadnego przestępstwa. Można ściągac utwory, filmy, muzykę, programy do własnych celów. Do badania, sprawdzania i testowania utworów, bez zgody właściciela praw do programu, pod warunkiem ich publicznego nie rozpowszechniania i nie czerpania z tego tytułu korzyści. Tak mówi polskie prawo. Tylko niedouczeni i mściwi przedstawiciele tzw. polskiej sprawiedliwości myślą i czynią inaczej. Mógł mieć co tylko chciał na swoim kompie. Nie rozpowszechniał , nie udostepniał, nie czerpał korzyści, to w żaden sposób nie jest winny. Tak mówi polskie prawo autorskie. Art.75 prawa autorskiego. Wystarczy przeczytać i stosować. Tak jest na całym świecie. Ale tu jest RP, ze swoją chorą, urojoną, podejrzliwą ponad wszystkie normy świata władzą i sprawiedliwością. Sami już nie wiedzą o co im chodzi. Piszą prawo a potem go nie stoują. Chory kraj, a  zwłaszcza chora władza. Ludzie nie dajcie się zwarjować.

Zauważ, że takie artykuły się same nie piszą. Tak "obiektywnych" mamy dziennikarzy.

Zauważ, że takie artykuły się same nie piszą. Tak "obiektywnych" mamy dziennikarzy.

rozwiń
Avatar
jeszcze czytelnik / 14 listopada 2013 o 15:49
0

Co za kompletne bzdury. Niech dziennikarz poda podstawę prawną na jakiej twierdzi, że posiadanie tzw. pirackiego oprogramowania jest nielegalne i do tego ścigane z urzędu. Brak obiektywnego spojrzenia na sytuacje; zresztą zawsze taki ton trzymacie kiedy tematyka taka - nawet gdy coś jest legalne a nie idzie w parze z interesami koncernów, to sugerujecie, ze to jest zabronione, wierząc, ze ludzie to kupią. Nie jesteście po stronie ludzi - tylko przeciwko ludziom. Nie mam dla was szacunku.

Zobacz wszystkie komentarze 14

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Dachowanie na prostym odcinku drogi. Kierująca i pasażerka w szpitalu
galeria

Dachowanie na prostym odcinku drogi. Kierująca i pasażerka w szpitalu 0 0

Do groźnego zdarzenia doszło w piątkowe południe w Dębowej Kłodzie (pow. parczewski).

Pomysł na biznes: 10 hektarów rodzinnej zabawy
Złota Setka

Pomysł na biznes: 10 hektarów rodzinnej zabawy 0 0

Na pomysł otworzenia tematycznego parku rozrywki trójka przedsiębiorców wpadła 8 lat temu. Dzisiaj to jedno z największych i najbardziej znanych miejsc tego typu w naszych kraju. Do Magicznych Ogródów koło Janowca w sezonie ściągają prawdziwe tłumy.

Awantura podczas festiwalu. Zaatakowali ochroniarza

Awantura podczas festiwalu. Zaatakowali ochroniarza 0 0

Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem podczas festiwalu Kolory Muzyki w Parku Miejskim w Chełmie.

Zakupy po pijanemu z małym dzieckiem to zły pomysł. Przyjechał "Przyjazny Patrol"

Zakupy po pijanemu z małym dzieckiem to zły pomysł. Przyjechał "Przyjazny Patrol" 5 0

W sobotę przed godz. 20 dyżurny policji otrzymał zgłoszenie od pracowników jednego z marketów przy Al. Tysiąclecia w Lublinie. Z przekazanej informacji wynikało, że na zakupy z malutkim dzieckiem przyszła nietrzeźwa kobieta.

Upalny dzień w PRL. Dla ochłody napój dla imperialistów czy syfon z wodą sodową?
Magazyn

Upalny dzień w PRL. Dla ochłody napój dla imperialistów czy syfon z wodą sodową? 16 0

W PRL-u nie trzeba było baru czy restauracji, aby ugasić pragnienie. Coca-colę okrzyknięto w latach 50. napojem imperialistów. W sklepach królowała oranżada, a na ulicy popularna „gruźliczanka” - woda sodowa z sokiem (droższa) i bez soku (tańsza), sprzedawana z saturatorów.

Francuscy organiści w Puławach
23 lipca 2018, 19:00

Francuscy organiści w Puławach 6 0

W poniedziałek, 23 lipca o godz. 19 w Kościele pw. św. Brata Alberta w Puławach wystąpi duet organistów z Francji - Eric Lebrun oraz Marie-Ange Leurent. Wydarzenie odbędzie się w ramach trwającego Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej.

Lewart Lubartów – Orlęta Łuków 3:3. Dużo goli i dużo testów

Lewart Lubartów – Orlęta Łuków 3:3. Dużo goli i dużo testów 1 0

Do przerwy w starciu Lewartu z Orlętami Łuków padła tylko jedna bramka. W drugiej połowie obie ekipy się rozstrzelały i ostatecznie zawody zakończyły się remisem 3:3. Zarówno Łukasz Mierzejewski, jak i Robert Różański mieli w składach wiele nowych twarzy

Obława na agresywnie jeżdżących kierowców w Lublinie. 90 kontroli, 60 wykroczeń

Obława na agresywnie jeżdżących kierowców w Lublinie. 90 kontroli, 60 wykroczeń 28 12

Lubelscy policjanci skontrowali blisko 90 pojazdów oraz ujawnili 60 wykroczeń w ruchu drogowym.

Nieruchomości w dwóch częściach Puław na sprzedaż. Co może tam powstać?

Nieruchomości w dwóch częściach Puław na sprzedaż. Co może tam powstać? 2 11

Grunty w dwóch częściach Puław chce sprzedać Urząd Miasta. Chodzi o trzy działki pod usługi przy ul. Sosnowej oraz jedną większą nieruchomość położoną w strefie ekonomicznej przy ul. Komunalnej.

Wieczorny maraton na rolkach po Lublinie. Tym razem w nietypowych strojach [zdjęcia]
galeria

Wieczorny maraton na rolkach po Lublinie. Tym razem w nietypowych strojach [zdjęcia] 13 3

To był już czwarty w tym roku przejazd rolkarzy przez Lublin. Tym razem część z nich pojawiła się w przebraniach zwierząt.

Żniwowanie w Muzeum Wsi Lubelskiej
22 lipca 2018, 11:00

Żniwowanie w Muzeum Wsi Lubelskiej 7 0

Co Gdzie Kiedy. Muzeum Wsi Lubelskiej zaprasza na kolejną odsłonę wakacyjnych pokazów dawnego rzemiosła. W niedzielę, 22 lipca o godz. 11 w Skansenie rozpoczną się pokazy żniwowania.

Poradnia Leczenia Ran Przewlekłych powstała w bialskim szpitalu

Poradnia Leczenia Ran Przewlekłych powstała w bialskim szpitalu 0 1

Przy szpitalu w Białej Podlaskiej zaczęła funkcjonować Poradnia Leczenia Ran Przewlekłych. Placówka podpisała umowę z lubelskim NFZ.

Pieszy zginął po potrąceniu przez ciężarówkę. Szedł niewłaściwą stroną drogi, bez odblasków

Pieszy zginął po potrąceniu przez ciężarówkę. Szedł niewłaściwą stroną drogi, bez odblasków 8 1

Do tragicznego wypadku doszło po godz. 1 w nocy na drodze krajowej nr 19 w miejscowości Firlej.

Wraca Puławskie Kino Samochodowe
27 lipca 2018, 0:00

Wraca Puławskie Kino Samochodowe 8 3

Co Gdzie Kiedy. Gratka dla miłośników kina w Puławach. W dniach 27-29 lipca odbędzie się kolejna już edycja Puławskiego Kina Samochodowego, nawiązującego do amerykańskiej tradycji seansów.

94 PZLA MP. Podsumowanie drugiego dnia. Kto zdobył medale? [zdjęcia, wideo]
galeria
film

94 PZLA MP. Podsumowanie drugiego dnia. Kto zdobył medale? [zdjęcia, wideo] 7 1

Małgorzata Hołub-Kowalik i Karol Zalewski złotymi medalistami w biegu na 400 metrów. To dość spora niespodzianka bo za faworytów w obu przypadkach uchodzili inni uczestnicy finału

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.