Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

3 grudnia 2009 r.
21:29
Edytuj ten wpis

Palikot nie chce być kojarzony z hazardem. Zwalnia asystenta

Autor: Zdjęcie autora mok
0 14 A A

Afera hazardowa zatacza coraz szersze kręgi, a jej macki dotarły nawet do Lublina. Janusz Palikot tłumaczy się za swojego asystenta, który był członkiem firmy zajmującej się m.in. automatami do gier.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Po tym, jak "Dziennik" ujawnił, że Piotr Sawicki, społeczny asystent Palikota pracował do czerwca 2008 r. dla firmy Biapol, która zajmowała się m.in. "działalnością związaną z grami losowymi i zakładami wzajemnymi" zareagował Janusz Palikot .

Lider lubelskiej Platformy wystosował oświadczenie, w którym tłumaczy, że z aferą hazardową i hazardem nie miał nic wspólnego. Podkreśla, że nie wiedział również o związkach swojego asystenta z firmą zajmująca się automatami do gier:

"Nigdy nie pracowałem w żaden sposób nad tzw. ustawami hazardowymi. (...) Ze środowiskiem biznesu zajmującego się automatami do gier nic mnie nie łączy. Do dnia dzisiejszego nie wiedziałem, że Piotr Sawicki był członkiem rady nadzorczej firmy jego brata, zajmującej się automatami do gier, będącej jedną z kilkunastu tego typu firm działających na Lubelszczyźnie."

Równocześnie Janusz Palikot informuje, że swojego asystenta zwalnia:

"W momencie wybuchu tzw. afery hazardowej jego elementarnym obowiązkiem było powiadomienie mnie o tym fakcie. W związku z zaistniałą sytuacją, podjąłem decyzję, że z dniem jutrzejszym Piotr Sawicki zostanie odwołany z funkcji asystenta społecznego."

Oświadczenie wydał także Sawicki. Tłumaczy, że był członkiem rady nadzorczej Biapolu od 10 sierpnia 2006. do 10 czerwca 2008 r. Zarobił na tym 2 tys. złotych, nigdy nie próbował wpływać na zapisy dokumentów regulujących działalność gospodarczą branży hazardowej:

"Według mojej wiedzy poseł Janusz Palikot w swojej aktywności politycznej nie uczestniczył w bezpośredni sposób w jakichkolwiek pracach Parlamentu, dotyczących gier losowych."



Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 14

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
zdzisław / 5 grudnia 2009 r. o 11:30
[size=6]z tą Skarbówka to będzie dopiera afera oj Piotrus ciężkie czasy nadchodzą[/size]
Avatar
~Eden~ / 4 grudnia 2009 r. o 21:17
Skarbówka lubelska to też pokłosie posła Janusza Palikota, pełniącego obowiązki Tadeusza Gawdę którego była, żona określa przyjaciela Palikota. W czasie kilkunastoletniego naczelnikowania urzędem skarbowym w Biłgoraju przez niejakiego Gawdę Palikot rozkręcił swój złoty interes i w ramach zabezpieczenia sobie tyłów załatwił temu miernemu człowieczkowi posadę dyrektora. Najwyraźniej Gawda nie radzi sobie z szefowaniem skarbówką wprowadzając totalitaryzm wobec pracowników, przenosząc wiejskie-biłgorajskie nawyki do Lublina. Dzięki paligłupowi objął stanowisko którego przerasta ale wiernie ochrania tyłek Janusza jako przyjaciel.
Kolejnym osobnikiem w lubelskiej skarbówce jest nieudacznik i leń Jarosław Edeński obecnie sprawujący funkcję wicedyrektora izby w Lublinie.Ta kreatura wyrosła za czasów ówczesnego dyrektora Stanisława Pawlonki i była przez niego prowadzona po kolejnych szczeblach, aż do naczelnika odpowiedzialnego za VAT. Tutaj należy podkreślić, że to stanowisko pomogło mu na przysłowiowe kręcenie lodów z firmami hazardowymi w tym z firmą BIAPOL za którą paligłup wywalił swojego asystenta. Po wywaleniu go ze stołka nierób ujął się honorem odszedł ze skarbowości i zaczął legalną współpracę z firmą BIAPOL. Po dojściu do władzy platfusów w cudowny sposób w ciągu jednego dnia został przyjęty do pracy do izby w warszawie i w parę dni później został wicedyrektorem w lublinie, zaiste cudowne dziecko dwóch pedałów jak mawiał Bohdan Tomaszewski. Co ciekawe jako wicedyrektor nadzoruje komórkę VAT, jednakże nie podpisuje żadnych decyzji związanych z firmą BIAPOL co oznacza, że Gawda ma świadomość kim jest Edeński. Czy zatem osoba pozbawiona tego uprawnienia nadzorując dział obsługujący BIAPOL może pełnić takie funkcje. Znany z lenistwa i tępoty, merytoryczne dno Edeński za pieniądze podatników kształci się na drogich studiach podyplomowych. Papierów o ukończonych szkołach ma jak ruski generał z czasów II wojny światowej nie idzie to jednak w parze z reprezentowaną wiedzą. Ciekawym faktem jest to, że pisma związane z BIAPOLEM podpisuje wicedyrektor która nie ma styczności ani pojęcia o VAT-cie, czy to jest normalne ? Całą dokumentację o działalności edeńskiego i gawdy można poszukać po urzędach o ile nie wyparowały one w cudowny sposób.
Skarbówka lubelska to też pokłosie posła Janusza Palikota, pełniącego obowiązki Tadeusza Gawdę którego była, żona określa przyjaciela Palikota. W czasie kilkunastoletniego naczelnikowania urzędem skarbowym w Biłgoraju przez niejakiego Gawdę Palikot rozkręcił swój złoty interes i w ramach zabezpieczenia sobie tyłów załatwił temu miernemu człowieczkowi posadę dyrektora. Najwyraźniej Gawda nie radzi sobie z szefowaniem skarbówką wprowadzając totalitaryzm wobec pracowników, przenosząc wiejskie-biłgorajskie nawyki do Lublina. Dzięki paligłupowi ... rozwiń
Avatar
miko / 4 grudnia 2009 r. o 19:24
KOSA napisał:
NIE WIEDZIAŁ SKĄD BIEDNI STUDENCI BRALI PO KILKADZIESIĄT TYSIĘCY NA JEGO KAMPANIĘ WYBORCZĄ.NIE WIE CO TO SĄ RAJE PODATKOWE
,NIE WIE ŻE JEGO ASYSTENT ZWIĄZANY JEST Z HAZARDEM ........... Zbyt wiele tej niewiedzy jak na człowieka,który tę wiedzę powinien posiadać.
Mam takie wrażenie jakoby Palikot miał ludzi za naiwnych głupków ale w rzeczy samej to sam na niego wychodzi chociażby przez takie oświadczenia.
Jeszcze jedno"SPOŁECZNY ASYSTENT" Niechby mu się dokładnie przyjżał urząd skarbowy to by się okazało czy on taki społeczny



O to chodzi ,tak za darmo pracował dla Palikota, z miłości do niego. Wszystkim im trzeba się dobrać do tyłka.Urząd Skarbowy niech sobie odpuści ściganie 'malutkich " i zabierze się za takich "niewinnych " Sawickich i Palikotów.



O to chodzi ,tak za darmo pracował dla Palikota, z miłości do niego. Wszystkim im trzeba się dobrać do tyłka.Urząd Skarbowy niech sobie odpuści ściganie 'malutkich " i zabierze się za takich "niewinnych " Sawickich i Palikotów. rozwiń
Avatar
gorgo / 4 grudnia 2009 r. o 13:27
kłamca i oszust.palikot ty ćwoku jesteś jak wrzód na du*** przynosisz wstyd lubelakom.zamiast budować drogi na lubelszczyżnie to ty latarz z chujem w rękach.jesteś taki sam jak ten rudy ch*** tusk.............
Avatar
crx / 4 grudnia 2009 r. o 11:52
Oj zrobilismy się podejrzliwi!A przecież w "WOLNEJ POLSCE"wszystko miało być własciwie ułożone.Mimo wszystko nie napiętnowałbym Pana Sawickiego.
Avatar
Chłop Polski / 4 grudnia 2009 r. o 10:49
nik napisał:
Jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie.

Często słyszę: Gdyby kiedyś ktoś mi powiedział, że po 20 latach III RP Jaruzelski i Kiszczak będą gwiazdami mediów, a Tusk, „macher z zaplecza”, będzie uwielbiany przez Polaków, to uznałbym to za objaw szaleństwa. Rzeczywiście dokonał się jakiś straszny cud. Wałęsie, Mazowieckiemu, Michnikowi i całej bandzie okrągłostołowej udało się to, co uczciwi ludzie uważali za niemożliwe – repeerelizacja mentalności społecznej, dzięki której Tusk może przeprowadzić reesbekizację struktur państwowych.

Czy jest to sytuacja trwała? „Ależ tak. To dopiero początek sukcesów PO, które będą trwały przez kilka kadencji sejmu i 10 lat prezydentury Tuska” – wieszczą propagandyści aferalnego reżimu.

A ja jednak nie wierzę, że Polacy zwariowali i jeszcze długo będą popierali ludzi wyniszczających własne państwo. Dali się uwieść, oszukać, omamić, wkręcić w dętą brednię, to się zdarza, ale nie pozwolą na restaurację nowej gomułkowszczyzny, sztucznego i z gruntu chorego porozumienia ofiar z katami, pracowitych ze złodziejami, patriotów ze zdrajcami. Swoją nadzwyczajną skuteczność gomułkowszczyzna zawdzięczała manipulacyjnemu, możemy dziś powiedzieć „okrągłostołowemu”, zabiegowi. Oto najżarliwsi stalinowcy ujawnili się jako zwolennicy demokracji. Ideolodzy z KC PZPR zgodzili się na powrót nauczania religii do szkół. Agenci UB z PAX zaczęli walczyć o jedność Kościoła. Ciemne figury z koła Znak głosiły zgodność interesów owcy i wilka. Żydzi – nawet ci, którzy za radą żony Gomułki zmienili nazwiska – zaczęli odwiedzać krewnych w Izraelu. Agenci NKWD, mordercy z UB w rodzaju Moczara, ogłosili się rzecznikami bohaterów z Armii Krajowej. Utwierdzona została tzw. mała stabilizacja, opisywana słowami I sekretarza: „Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra”.

Ale wycieńczone okupacją niemiecką i sowiecką społeczeństwo polskie nie miało już sił na dalszy opór. Poddało się wezwaniom do rezygnacji i pogodzenia się z losem. Przyjęło rolę korzystającego z przepustek więźnia w „najweselszym baraku w obozie”. Szczególnie chętnie podjęła się roli „oficerów kulturalno-oświatowych” inteligencja. Ćwierćwolność pito z takim zapałem, że truciznę sowietyzmu wprowadzono do krwiobiegu i podświadomości zbiorowej. Jest pytaniem, czy Polacy zostali zsowietyzowani genetycznie, czy może nowe pokolenia będą już od tego zakażenia wolne?

Mała stabilizacja była wielkim sukcesem NKWD i ich krajowych pomocników. Gdy w Budapeszcie trwały represje wobec uczestników antykomunistycznego powstania, w Warszawie powstawały kabarety. Kiedy elity dostrzegły, że cały ten układ śmierdzi? Gdy Moczar z Jaruzelskim wzięli się za tropienie Żydów. Czy Tusk też zacznie tropić? Tropi już „niekonstruktywną” opozycję, tropi „niesłusznych” historyków, tropi homoseksualistów i hazardzistów, więc, zgodnie z mechanizmami osobowości autorytarnej, czy w chwili kryzysu, gdy nawet media WSI nie będą chciały zawracać Wisły kijem, stwierdzi, że „wszystkiemu winne są Żydy”? Może Dziadami stanie się jakiś spektakl Michnika, który ogłoszony zostanie nowym Zambrowskim?

Tak czy owak, czy kijem go, czy Żydem, jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie. Tusk nadmuchał balon do rozmiarów niebezpiecznych dla niego samego. Na każdy problem ma jedną radę – jeszcze jeden dmuch, a potem znowu dwa dmuchy. Od afery hazardowej jest to już dmuchanie na zabój, na zawał, tak gwałtowne, że aż rozpaczliwe, już tchu zaczyna brakować…

Ale Tusk jest wobec własnego sukcesu tak samo bezbronny jak Bernard Madoff. Buduje się piramidę, coraz większą, zyskuje się coraz więcej przyjaciół, jest się wychwalanym pod niebiosa i noszonym na rękach, ale czym bardziej odsuwa się w przyszłość ujawnienie szwindlu, tym większa nienawiść spada później na tego, kto jeszcze przed chwilą był zaklinaczem czasu. „Premier z kasyna” może się łudzić, że skoro udaje mu się „przekierowywać” informacje o aferowym charakterze swoich rządów, skoro udaje mu się skutecznie „przykrywać” narastające skrzeczenie rzeczywistości, to zdąży dobić swą dziurawą łajbą do jakiegoś twardego lądu, zanim go piekło pochłonie. Wielkie oszustwa rodzą wielkie złudzenia i widać, że Tusk już stracił kontakt ze zdrowym rozsądkiem, a nawiązał z „dotknięciem geniuszu”. Madoff za takie dotknięcie dostał 125 lat.

„Dotknięty gieniusiem” premier aferom się nie kłania i zbliża się do wypracowania planu ratunkowego – gdy już się nie da zatykać dziur w balonie, to wówczas się go samemu podpali w nadziei, że podmuch zdmuchnie huk wybuchu, i znowu zacznie się dmuchać… Że ogłosi się, iż to zbrodnia PiS, że chciał zaufania, ale musi wreszcie dać odpór, że chciał miłości, ale teraz musi wsadzać…

Już dziś pytaniem dnia jest, gdzie Tusk poprosi o azyl?

WSANIAŁA WYCZERPUJĄCA TREŚĆ Z JEDNYM TYLKO ALE -CZY ABY POLITYKA MOJEGO PAŃSTWA NIE POCZĄTKUJE SIĘ PRZY STOLE APPELEBAUMÓW A NIE PRZY RZĄDOWYCH STOŁACH RP.???? CZY TO ZWYKŁY PRZYPADEK ŻE SZEFAMI NASZEGO MSZ-tu SĄ :BECK,BERMAN,MELLER,ROTFELD,GEREMEK, + CAŁA PLEJADA OBSADZONA W POLSKICH PLACÓWKACH DYPLOMATYCHNYCH,W MINISTERSTWACH I PLACÓWKACH NAUKOWYCH??? MYŚLISZ ŻE TA DIASPORA NIE MA WPŁYWU NA MĘTNĄ HISTORIĘ NASZEJ POLITYKI W SZEROKIM ZNACZENIU TEGO POJĘCIA?
PYTASZ GDZIE TUSK POPROSI O AZYL?-JEST WIELE TAKICH MIEJSC KTÓRE MOŻE NIE SĄ MU WDZIĘCZNE ZA DZIAŁANIE ALE WDZIĘCZNE ZA NIC NIE ROBIENIE....MOŻE ONE GO PRZYGARNĄ.
JAKO POLAK JESTEM CI BARDZO WDZIĘCZNY ZA TEN ARTYKUŁ,MAM TYLKO JESZCZE JEDNĄ PROŚBĘ ABYŚ Z TAKĄ KLASĄ JAKĄ WYKAZAŁEŚ W TYM ARTYKULE NIE LOBBOWAŁ ZA OLECHOWSKIM ,BO TEN BĘDZIE JESZCZE "LEPSZY" OD TUSKA

WSANIAŁA WYCZERPUJĄCA TREŚĆ Z JEDNYM TYLKO ALE -CZY ABY POLITYKA MOJEGO PAŃSTWA NIE POCZĄTKUJE SIĘ PRZY STOLE APPELEBAUMÓW A NIE PRZY RZĄDOWYCH STOŁACH RP.???? CZY TO ZWYKŁY PRZYPADEK ŻE SZEFAMI NASZEGO MSZ-tu SĄ :BECK,BERMAN,MELLER,ROTFELD,GEREMEK, + CAŁA PLEJADA OBSADZONA W POLSKICH PLACÓWKACH DYPLOMATYCHNYCH,W MINISTERSTWACH I PLACÓWKACH NAUKOWYCH??? MYŚLISZ ŻE TA DIASPORA NIE MA WPŁYWU NA MĘTNĄ HISTORIĘ NASZEJ POLITYKI W SZEROKIM ZNACZENIU TEGO POJĘCIA?
PYTASZ GDZIE TUSK POPROSI O AZYL?-JEST WIELE TAKICH MIEJS... rozwiń
Avatar
vicki / 4 grudnia 2009 r. o 10:42
Palikocie ! Bardzo mnie zawiodłeś , a ja głupi głosowałem na Ciebie.
Nawet na tym zdjęciu udajesz, że się modlisz a w TVN wygadujesz , że
jesteś przeciw religii w szkołach, i przeciw ocenom, i przeciw krzyżom.
Mój znajomy, który był twoim dobrym kolegą mówił mi, że udajesz, że go nie znasz.
Cały czas udajesz , że coś robisz.
Kim jesteś ?
Dokąd zmierzasz?
Kiedy zaczniesz być poważnym politykiem?
Zrób cos wreszcie dla Lubelszczyzny!
Avatar
Chłop Polski / 4 grudnia 2009 r. o 10:22
W sprawie" tandemu" Sawicki-Palikot"powinno powołać się komisję śledczą a jej przewodniczącego POwinien zostać:Zbigniew Chlebowski albo
Mirosław Drzewiecki ewentualnie Schetna -wszystko się wyjaśni i przekonacie się o tym,że Palikot nic nie wiedział .........nooooo podejżliwe robaczki
IV RP.
Avatar
nik / 4 grudnia 2009 r. o 10:11
Jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie.

Często słyszę: Gdyby kiedyś ktoś mi powiedział, że po 20 latach III RP Jaruzelski i Kiszczak będą gwiazdami mediów, a Tusk, „macher z zaplecza”, będzie uwielbiany przez Polaków, to uznałbym to za objaw szaleństwa. Rzeczywiście dokonał się jakiś straszny cud. Wałęsie, Mazowieckiemu, Michnikowi i całej bandzie okrągłostołowej udało się to, co uczciwi ludzie uważali za niemożliwe – repeerelizacja mentalności społecznej, dzięki której Tusk może przeprowadzić reesbekizację struktur państwowych.

Czy jest to sytuacja trwała? „Ależ tak. To dopiero początek sukcesów PO, które będą trwały przez kilka kadencji sejmu i 10 lat prezydentury Tuska” – wieszczą propagandyści aferalnego reżimu.

A ja jednak nie wierzę, że Polacy zwariowali i jeszcze długo będą popierali ludzi wyniszczających własne państwo. Dali się uwieść, oszukać, omamić, wkręcić w dętą brednię, to się zdarza, ale nie pozwolą na restaurację nowej gomułkowszczyzny, sztucznego i z gruntu chorego porozumienia ofiar z katami, pracowitych ze złodziejami, patriotów ze zdrajcami. Swoją nadzwyczajną skuteczność gomułkowszczyzna zawdzięczała manipulacyjnemu, możemy dziś powiedzieć „okrągłostołowemu”, zabiegowi. Oto najżarliwsi stalinowcy ujawnili się jako zwolennicy demokracji. Ideolodzy z KC PZPR zgodzili się na powrót nauczania religii do szkół. Agenci UB z PAX zaczęli walczyć o jedność Kościoła. Ciemne figury z koła Znak głosiły zgodność interesów owcy i wilka. Żydzi – nawet ci, którzy za radą żony Gomułki zmienili nazwiska – zaczęli odwiedzać krewnych w Izraelu. Agenci NKWD, mordercy z UB w rodzaju Moczara, ogłosili się rzecznikami bohaterów z Armii Krajowej. Utwierdzona została tzw. mała stabilizacja, opisywana słowami I sekretarza: „Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra”.

Ale wycieńczone okupacją niemiecką i sowiecką społeczeństwo polskie nie miało już sił na dalszy opór. Poddało się wezwaniom do rezygnacji i pogodzenia się z losem. Przyjęło rolę korzystającego z przepustek więźnia w „najweselszym baraku w obozie”. Szczególnie chętnie podjęła się roli „oficerów kulturalno-oświatowych” inteligencja. Ćwierćwolność pito z takim zapałem, że truciznę sowietyzmu wprowadzono do krwiobiegu i podświadomości zbiorowej. Jest pytaniem, czy Polacy zostali zsowietyzowani genetycznie, czy może nowe pokolenia będą już od tego zakażenia wolne?

Mała stabilizacja była wielkim sukcesem NKWD i ich krajowych pomocników. Gdy w Budapeszcie trwały represje wobec uczestników antykomunistycznego powstania, w Warszawie powstawały kabarety. Kiedy elity dostrzegły, że cały ten układ śmierdzi? Gdy Moczar z Jaruzelskim wzięli się za tropienie Żydów. Czy Tusk też zacznie tropić? Tropi już „niekonstruktywną” opozycję, tropi „niesłusznych” historyków, tropi homoseksualistów i hazardzistów, więc, zgodnie z mechanizmami osobowości autorytarnej, czy w chwili kryzysu, gdy nawet media WSI nie będą chciały zawracać Wisły kijem, stwierdzi, że „wszystkiemu winne są Żydy”? Może Dziadami stanie się jakiś spektakl Michnika, który ogłoszony zostanie nowym Zambrowskim?

Tak czy owak, czy kijem go, czy Żydem, jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie. Tusk nadmuchał balon do rozmiarów niebezpiecznych dla niego samego. Na każdy problem ma jedną radę – jeszcze jeden dmuch, a potem znowu dwa dmuchy. Od afery hazardowej jest to już dmuchanie na zabój, na zawał, tak gwałtowne, że aż rozpaczliwe, już tchu zaczyna brakować…

Ale Tusk jest wobec własnego sukcesu tak samo bezbronny jak Bernard Madoff. Buduje się piramidę, coraz większą, zyskuje się coraz więcej przyjaciół, jest się wychwalanym pod niebiosa i noszonym na rękach, ale czym bardziej odsuwa się w przyszłość ujawnienie szwindlu, tym większa nienawiść spada później na tego, kto jeszcze przed chwilą był zaklinaczem czasu. „Premier z kasyna” może się łudzić, że skoro udaje mu się „przekierowywać” informacje o aferowym charakterze swoich rządów, skoro udaje mu się skutecznie „przykrywać” narastające skrzeczenie rzeczywistości, to zdąży dobić swą dziurawą łajbą do jakiegoś twardego lądu, zanim go piekło pochłonie. Wielkie oszustwa rodzą wielkie złudzenia i widać, że Tusk już stracił kontakt ze zdrowym rozsądkiem, a nawiązał z „dotknięciem geniuszu”. Madoff za takie dotknięcie dostał 125 lat.

„Dotknięty gieniusiem” premier aferom się nie kłania i zbliża się do wypracowania planu ratunkowego – gdy już się nie da zatykać dziur w balonie, to wówczas się go samemu podpali w nadziei, że podmuch zdmuchnie huk wybuchu, i znowu zacznie się dmuchać… Że ogłosi się, iż to zbrodnia PiS, że chciał zaufania, ale musi wreszcie dać odpór, że chciał miłości, ale teraz musi wsadzać…

Już dziś pytaniem dnia jest, gdzie Tusk poprosi o azyl?
Jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie.

Często słyszę: Gdyby kiedyś ktoś mi powiedział, że po 20 latach III RP Jaruzelski i Kiszczak będą gwiazdami mediów, a Tusk, „macher z zaplecza”, będzie uwielbiany przez Polaków, to uznałbym to za objaw szaleństwa. Rzeczywiście dokonał się jakiś straszny cud. Wałęsie, Mazowieckiemu, Michnikowi i całej bandzie okrągłostołowej udało się to, co uczciwi lu... rozwiń
Avatar
KOSA / 4 grudnia 2009 r. o 10:09
NIE WIEDZIAŁ SKĄD BIEDNI STUDENCI BRALI PO KILKADZIESIĄT TYSIĘCY NA JEGO KAMPANIĘ WYBORCZĄ.NIE WIE CO TO SĄ RAJE PODATKOWE
,NIE WIE ŻE JEGO ASYSTENT ZWIĄZANY JEST Z HAZARDEM ........... Zbyt wiele tej niewiedzy jak na człowieka,który tę wiedzę powinien posiadać.
Mam takie wrażenie jakoby Palikot miał ludzi za naiwnych głupków ale w rzeczy samej to sam na niego wychodzi chociażby przez takie oświadczenia.
Jeszcze jedno"SPOŁECZNY ASYSTENT" Niechby mu się dokładnie przyjżał urząd skarbowy to by się okazało czy on taki społeczny
Avatar
zdzisław / 5 grudnia 2009 r. o 11:30
[size=6]z tą Skarbówka to będzie dopiera afera oj Piotrus ciężkie czasy nadchodzą[/size]
Avatar
~Eden~ / 4 grudnia 2009 r. o 21:17
Skarbówka lubelska to też pokłosie posła Janusza Palikota, pełniącego obowiązki Tadeusza Gawdę którego była, żona określa przyjaciela Palikota. W czasie kilkunastoletniego naczelnikowania urzędem skarbowym w Biłgoraju przez niejakiego Gawdę Palikot rozkręcił swój złoty interes i w ramach zabezpieczenia sobie tyłów załatwił temu miernemu człowieczkowi posadę dyrektora. Najwyraźniej Gawda nie radzi sobie z szefowaniem skarbówką wprowadzając totalitaryzm wobec pracowników, przenosząc wiejskie-biłgorajskie nawyki do Lublina. Dzięki paligłupowi objął stanowisko którego przerasta ale wiernie ochrania tyłek Janusza jako przyjaciel.
Kolejnym osobnikiem w lubelskiej skarbówce jest nieudacznik i leń Jarosław Edeński obecnie sprawujący funkcję wicedyrektora izby w Lublinie.Ta kreatura wyrosła za czasów ówczesnego dyrektora Stanisława Pawlonki i była przez niego prowadzona po kolejnych szczeblach, aż do naczelnika odpowiedzialnego za VAT. Tutaj należy podkreślić, że to stanowisko pomogło mu na przysłowiowe kręcenie lodów z firmami hazardowymi w tym z firmą BIAPOL za którą paligłup wywalił swojego asystenta. Po wywaleniu go ze stołka nierób ujął się honorem odszedł ze skarbowości i zaczął legalną współpracę z firmą BIAPOL. Po dojściu do władzy platfusów w cudowny sposób w ciągu jednego dnia został przyjęty do pracy do izby w warszawie i w parę dni później został wicedyrektorem w lublinie, zaiste cudowne dziecko dwóch pedałów jak mawiał Bohdan Tomaszewski. Co ciekawe jako wicedyrektor nadzoruje komórkę VAT, jednakże nie podpisuje żadnych decyzji związanych z firmą BIAPOL co oznacza, że Gawda ma świadomość kim jest Edeński. Czy zatem osoba pozbawiona tego uprawnienia nadzorując dział obsługujący BIAPOL może pełnić takie funkcje. Znany z lenistwa i tępoty, merytoryczne dno Edeński za pieniądze podatników kształci się na drogich studiach podyplomowych. Papierów o ukończonych szkołach ma jak ruski generał z czasów II wojny światowej nie idzie to jednak w parze z reprezentowaną wiedzą. Ciekawym faktem jest to, że pisma związane z BIAPOLEM podpisuje wicedyrektor która nie ma styczności ani pojęcia o VAT-cie, czy to jest normalne ? Całą dokumentację o działalności edeńskiego i gawdy można poszukać po urzędach o ile nie wyparowały one w cudowny sposób.
Skarbówka lubelska to też pokłosie posła Janusza Palikota, pełniącego obowiązki Tadeusza Gawdę którego była, żona określa przyjaciela Palikota. W czasie kilkunastoletniego naczelnikowania urzędem skarbowym w Biłgoraju przez niejakiego Gawdę Palikot rozkręcił swój złoty interes i w ramach zabezpieczenia sobie tyłów załatwił temu miernemu człowieczkowi posadę dyrektora. Najwyraźniej Gawda nie radzi sobie z szefowaniem skarbówką wprowadzając totalitaryzm wobec pracowników, przenosząc wiejskie-biłgorajskie nawyki do Lublina. Dzięki paligłupowi ... rozwiń
Avatar
miko / 4 grudnia 2009 r. o 19:24
KOSA napisał:
NIE WIEDZIAŁ SKĄD BIEDNI STUDENCI BRALI PO KILKADZIESIĄT TYSIĘCY NA JEGO KAMPANIĘ WYBORCZĄ.NIE WIE CO TO SĄ RAJE PODATKOWE
,NIE WIE ŻE JEGO ASYSTENT ZWIĄZANY JEST Z HAZARDEM ........... Zbyt wiele tej niewiedzy jak na człowieka,który tę wiedzę powinien posiadać.
Mam takie wrażenie jakoby Palikot miał ludzi za naiwnych głupków ale w rzeczy samej to sam na niego wychodzi chociażby przez takie oświadczenia.
Jeszcze jedno"SPOŁECZNY ASYSTENT" Niechby mu się dokładnie przyjżał urząd skarbowy to by się okazało czy on taki społeczny



O to chodzi ,tak za darmo pracował dla Palikota, z miłości do niego. Wszystkim im trzeba się dobrać do tyłka.Urząd Skarbowy niech sobie odpuści ściganie 'malutkich " i zabierze się za takich "niewinnych " Sawickich i Palikotów.



O to chodzi ,tak za darmo pracował dla Palikota, z miłości do niego. Wszystkim im trzeba się dobrać do tyłka.Urząd Skarbowy niech sobie odpuści ściganie 'malutkich " i zabierze się za takich "niewinnych " Sawickich i Palikotów. rozwiń
Avatar
gorgo / 4 grudnia 2009 r. o 13:27
kłamca i oszust.palikot ty ćwoku jesteś jak wrzód na du*** przynosisz wstyd lubelakom.zamiast budować drogi na lubelszczyżnie to ty latarz z chujem w rękach.jesteś taki sam jak ten rudy ch*** tusk.............
Avatar
crx / 4 grudnia 2009 r. o 11:52
Oj zrobilismy się podejrzliwi!A przecież w "WOLNEJ POLSCE"wszystko miało być własciwie ułożone.Mimo wszystko nie napiętnowałbym Pana Sawickiego.
Avatar
Chłop Polski / 4 grudnia 2009 r. o 10:49
nik napisał:
Jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie.

Często słyszę: Gdyby kiedyś ktoś mi powiedział, że po 20 latach III RP Jaruzelski i Kiszczak będą gwiazdami mediów, a Tusk, „macher z zaplecza”, będzie uwielbiany przez Polaków, to uznałbym to za objaw szaleństwa. Rzeczywiście dokonał się jakiś straszny cud. Wałęsie, Mazowieckiemu, Michnikowi i całej bandzie okrągłostołowej udało się to, co uczciwi ludzie uważali za niemożliwe – repeerelizacja mentalności społecznej, dzięki której Tusk może przeprowadzić reesbekizację struktur państwowych.

Czy jest to sytuacja trwała? „Ależ tak. To dopiero początek sukcesów PO, które będą trwały przez kilka kadencji sejmu i 10 lat prezydentury Tuska” – wieszczą propagandyści aferalnego reżimu.

A ja jednak nie wierzę, że Polacy zwariowali i jeszcze długo będą popierali ludzi wyniszczających własne państwo. Dali się uwieść, oszukać, omamić, wkręcić w dętą brednię, to się zdarza, ale nie pozwolą na restaurację nowej gomułkowszczyzny, sztucznego i z gruntu chorego porozumienia ofiar z katami, pracowitych ze złodziejami, patriotów ze zdrajcami. Swoją nadzwyczajną skuteczność gomułkowszczyzna zawdzięczała manipulacyjnemu, możemy dziś powiedzieć „okrągłostołowemu”, zabiegowi. Oto najżarliwsi stalinowcy ujawnili się jako zwolennicy demokracji. Ideolodzy z KC PZPR zgodzili się na powrót nauczania religii do szkół. Agenci UB z PAX zaczęli walczyć o jedność Kościoła. Ciemne figury z koła Znak głosiły zgodność interesów owcy i wilka. Żydzi – nawet ci, którzy za radą żony Gomułki zmienili nazwiska – zaczęli odwiedzać krewnych w Izraelu. Agenci NKWD, mordercy z UB w rodzaju Moczara, ogłosili się rzecznikami bohaterów z Armii Krajowej. Utwierdzona została tzw. mała stabilizacja, opisywana słowami I sekretarza: „Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra”.

Ale wycieńczone okupacją niemiecką i sowiecką społeczeństwo polskie nie miało już sił na dalszy opór. Poddało się wezwaniom do rezygnacji i pogodzenia się z losem. Przyjęło rolę korzystającego z przepustek więźnia w „najweselszym baraku w obozie”. Szczególnie chętnie podjęła się roli „oficerów kulturalno-oświatowych” inteligencja. Ćwierćwolność pito z takim zapałem, że truciznę sowietyzmu wprowadzono do krwiobiegu i podświadomości zbiorowej. Jest pytaniem, czy Polacy zostali zsowietyzowani genetycznie, czy może nowe pokolenia będą już od tego zakażenia wolne?

Mała stabilizacja była wielkim sukcesem NKWD i ich krajowych pomocników. Gdy w Budapeszcie trwały represje wobec uczestników antykomunistycznego powstania, w Warszawie powstawały kabarety. Kiedy elity dostrzegły, że cały ten układ śmierdzi? Gdy Moczar z Jaruzelskim wzięli się za tropienie Żydów. Czy Tusk też zacznie tropić? Tropi już „niekonstruktywną” opozycję, tropi „niesłusznych” historyków, tropi homoseksualistów i hazardzistów, więc, zgodnie z mechanizmami osobowości autorytarnej, czy w chwili kryzysu, gdy nawet media WSI nie będą chciały zawracać Wisły kijem, stwierdzi, że „wszystkiemu winne są Żydy”? Może Dziadami stanie się jakiś spektakl Michnika, który ogłoszony zostanie nowym Zambrowskim?

Tak czy owak, czy kijem go, czy Żydem, jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie. Tusk nadmuchał balon do rozmiarów niebezpiecznych dla niego samego. Na każdy problem ma jedną radę – jeszcze jeden dmuch, a potem znowu dwa dmuchy. Od afery hazardowej jest to już dmuchanie na zabój, na zawał, tak gwałtowne, że aż rozpaczliwe, już tchu zaczyna brakować…

Ale Tusk jest wobec własnego sukcesu tak samo bezbronny jak Bernard Madoff. Buduje się piramidę, coraz większą, zyskuje się coraz więcej przyjaciół, jest się wychwalanym pod niebiosa i noszonym na rękach, ale czym bardziej odsuwa się w przyszłość ujawnienie szwindlu, tym większa nienawiść spada później na tego, kto jeszcze przed chwilą był zaklinaczem czasu. „Premier z kasyna” może się łudzić, że skoro udaje mu się „przekierowywać” informacje o aferowym charakterze swoich rządów, skoro udaje mu się skutecznie „przykrywać” narastające skrzeczenie rzeczywistości, to zdąży dobić swą dziurawą łajbą do jakiegoś twardego lądu, zanim go piekło pochłonie. Wielkie oszustwa rodzą wielkie złudzenia i widać, że Tusk już stracił kontakt ze zdrowym rozsądkiem, a nawiązał z „dotknięciem geniuszu”. Madoff za takie dotknięcie dostał 125 lat.

„Dotknięty gieniusiem” premier aferom się nie kłania i zbliża się do wypracowania planu ratunkowego – gdy już się nie da zatykać dziur w balonie, to wówczas się go samemu podpali w nadziei, że podmuch zdmuchnie huk wybuchu, i znowu zacznie się dmuchać… Że ogłosi się, iż to zbrodnia PiS, że chciał zaufania, ale musi wreszcie dać odpór, że chciał miłości, ale teraz musi wsadzać…

Już dziś pytaniem dnia jest, gdzie Tusk poprosi o azyl?

WSANIAŁA WYCZERPUJĄCA TREŚĆ Z JEDNYM TYLKO ALE -CZY ABY POLITYKA MOJEGO PAŃSTWA NIE POCZĄTKUJE SIĘ PRZY STOLE APPELEBAUMÓW A NIE PRZY RZĄDOWYCH STOŁACH RP.???? CZY TO ZWYKŁY PRZYPADEK ŻE SZEFAMI NASZEGO MSZ-tu SĄ :BECK,BERMAN,MELLER,ROTFELD,GEREMEK, + CAŁA PLEJADA OBSADZONA W POLSKICH PLACÓWKACH DYPLOMATYCHNYCH,W MINISTERSTWACH I PLACÓWKACH NAUKOWYCH??? MYŚLISZ ŻE TA DIASPORA NIE MA WPŁYWU NA MĘTNĄ HISTORIĘ NASZEJ POLITYKI W SZEROKIM ZNACZENIU TEGO POJĘCIA?
PYTASZ GDZIE TUSK POPROSI O AZYL?-JEST WIELE TAKICH MIEJSC KTÓRE MOŻE NIE SĄ MU WDZIĘCZNE ZA DZIAŁANIE ALE WDZIĘCZNE ZA NIC NIE ROBIENIE....MOŻE ONE GO PRZYGARNĄ.
JAKO POLAK JESTEM CI BARDZO WDZIĘCZNY ZA TEN ARTYKUŁ,MAM TYLKO JESZCZE JEDNĄ PROŚBĘ ABYŚ Z TAKĄ KLASĄ JAKĄ WYKAZAŁEŚ W TYM ARTYKULE NIE LOBBOWAŁ ZA OLECHOWSKIM ,BO TEN BĘDZIE JESZCZE "LEPSZY" OD TUSKA

WSANIAŁA WYCZERPUJĄCA TREŚĆ Z JEDNYM TYLKO ALE -CZY ABY POLITYKA MOJEGO PAŃSTWA NIE POCZĄTKUJE SIĘ PRZY STOLE APPELEBAUMÓW A NIE PRZY RZĄDOWYCH STOŁACH RP.???? CZY TO ZWYKŁY PRZYPADEK ŻE SZEFAMI NASZEGO MSZ-tu SĄ :BECK,BERMAN,MELLER,ROTFELD,GEREMEK, + CAŁA PLEJADA OBSADZONA W POLSKICH PLACÓWKACH DYPLOMATYCHNYCH,W MINISTERSTWACH I PLACÓWKACH NAUKOWYCH??? MYŚLISZ ŻE TA DIASPORA NIE MA WPŁYWU NA MĘTNĄ HISTORIĘ NASZEJ POLITYKI W SZEROKIM ZNACZENIU TEGO POJĘCIA?
PYTASZ GDZIE TUSK POPROSI O AZYL?-JEST WIELE TAKICH MIEJS... rozwiń
Avatar
vicki / 4 grudnia 2009 r. o 10:42
Palikocie ! Bardzo mnie zawiodłeś , a ja głupi głosowałem na Ciebie.
Nawet na tym zdjęciu udajesz, że się modlisz a w TVN wygadujesz , że
jesteś przeciw religii w szkołach, i przeciw ocenom, i przeciw krzyżom.
Mój znajomy, który był twoim dobrym kolegą mówił mi, że udajesz, że go nie znasz.
Cały czas udajesz , że coś robisz.
Kim jesteś ?
Dokąd zmierzasz?
Kiedy zaczniesz być poważnym politykiem?
Zrób cos wreszcie dla Lubelszczyzny!
Avatar
Chłop Polski / 4 grudnia 2009 r. o 10:22
W sprawie" tandemu" Sawicki-Palikot"powinno powołać się komisję śledczą a jej przewodniczącego POwinien zostać:Zbigniew Chlebowski albo
Mirosław Drzewiecki ewentualnie Schetna -wszystko się wyjaśni i przekonacie się o tym,że Palikot nic nie wiedział .........nooooo podejżliwe robaczki
IV RP.
Avatar
nik / 4 grudnia 2009 r. o 10:11
Jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie.

Często słyszę: Gdyby kiedyś ktoś mi powiedział, że po 20 latach III RP Jaruzelski i Kiszczak będą gwiazdami mediów, a Tusk, „macher z zaplecza”, będzie uwielbiany przez Polaków, to uznałbym to za objaw szaleństwa. Rzeczywiście dokonał się jakiś straszny cud. Wałęsie, Mazowieckiemu, Michnikowi i całej bandzie okrągłostołowej udało się to, co uczciwi ludzie uważali za niemożliwe – repeerelizacja mentalności społecznej, dzięki której Tusk może przeprowadzić reesbekizację struktur państwowych.

Czy jest to sytuacja trwała? „Ależ tak. To dopiero początek sukcesów PO, które będą trwały przez kilka kadencji sejmu i 10 lat prezydentury Tuska” – wieszczą propagandyści aferalnego reżimu.

A ja jednak nie wierzę, że Polacy zwariowali i jeszcze długo będą popierali ludzi wyniszczających własne państwo. Dali się uwieść, oszukać, omamić, wkręcić w dętą brednię, to się zdarza, ale nie pozwolą na restaurację nowej gomułkowszczyzny, sztucznego i z gruntu chorego porozumienia ofiar z katami, pracowitych ze złodziejami, patriotów ze zdrajcami. Swoją nadzwyczajną skuteczność gomułkowszczyzna zawdzięczała manipulacyjnemu, możemy dziś powiedzieć „okrągłostołowemu”, zabiegowi. Oto najżarliwsi stalinowcy ujawnili się jako zwolennicy demokracji. Ideolodzy z KC PZPR zgodzili się na powrót nauczania religii do szkół. Agenci UB z PAX zaczęli walczyć o jedność Kościoła. Ciemne figury z koła Znak głosiły zgodność interesów owcy i wilka. Żydzi – nawet ci, którzy za radą żony Gomułki zmienili nazwiska – zaczęli odwiedzać krewnych w Izraelu. Agenci NKWD, mordercy z UB w rodzaju Moczara, ogłosili się rzecznikami bohaterów z Armii Krajowej. Utwierdzona została tzw. mała stabilizacja, opisywana słowami I sekretarza: „Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra”.

Ale wycieńczone okupacją niemiecką i sowiecką społeczeństwo polskie nie miało już sił na dalszy opór. Poddało się wezwaniom do rezygnacji i pogodzenia się z losem. Przyjęło rolę korzystającego z przepustek więźnia w „najweselszym baraku w obozie”. Szczególnie chętnie podjęła się roli „oficerów kulturalno-oświatowych” inteligencja. Ćwierćwolność pito z takim zapałem, że truciznę sowietyzmu wprowadzono do krwiobiegu i podświadomości zbiorowej. Jest pytaniem, czy Polacy zostali zsowietyzowani genetycznie, czy może nowe pokolenia będą już od tego zakażenia wolne?

Mała stabilizacja była wielkim sukcesem NKWD i ich krajowych pomocników. Gdy w Budapeszcie trwały represje wobec uczestników antykomunistycznego powstania, w Warszawie powstawały kabarety. Kiedy elity dostrzegły, że cały ten układ śmierdzi? Gdy Moczar z Jaruzelskim wzięli się za tropienie Żydów. Czy Tusk też zacznie tropić? Tropi już „niekonstruktywną” opozycję, tropi „niesłusznych” historyków, tropi homoseksualistów i hazardzistów, więc, zgodnie z mechanizmami osobowości autorytarnej, czy w chwili kryzysu, gdy nawet media WSI nie będą chciały zawracać Wisły kijem, stwierdzi, że „wszystkiemu winne są Żydy”? Może Dziadami stanie się jakiś spektakl Michnika, który ogłoszony zostanie nowym Zambrowskim?

Tak czy owak, czy kijem go, czy Żydem, jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie. Tusk nadmuchał balon do rozmiarów niebezpiecznych dla niego samego. Na każdy problem ma jedną radę – jeszcze jeden dmuch, a potem znowu dwa dmuchy. Od afery hazardowej jest to już dmuchanie na zabój, na zawał, tak gwałtowne, że aż rozpaczliwe, już tchu zaczyna brakować…

Ale Tusk jest wobec własnego sukcesu tak samo bezbronny jak Bernard Madoff. Buduje się piramidę, coraz większą, zyskuje się coraz więcej przyjaciół, jest się wychwalanym pod niebiosa i noszonym na rękach, ale czym bardziej odsuwa się w przyszłość ujawnienie szwindlu, tym większa nienawiść spada później na tego, kto jeszcze przed chwilą był zaklinaczem czasu. „Premier z kasyna” może się łudzić, że skoro udaje mu się „przekierowywać” informacje o aferowym charakterze swoich rządów, skoro udaje mu się skutecznie „przykrywać” narastające skrzeczenie rzeczywistości, to zdąży dobić swą dziurawą łajbą do jakiegoś twardego lądu, zanim go piekło pochłonie. Wielkie oszustwa rodzą wielkie złudzenia i widać, że Tusk już stracił kontakt ze zdrowym rozsądkiem, a nawiązał z „dotknięciem geniuszu”. Madoff za takie dotknięcie dostał 125 lat.

„Dotknięty gieniusiem” premier aferom się nie kłania i zbliża się do wypracowania planu ratunkowego – gdy już się nie da zatykać dziur w balonie, to wówczas się go samemu podpali w nadziei, że podmuch zdmuchnie huk wybuchu, i znowu zacznie się dmuchać… Że ogłosi się, iż to zbrodnia PiS, że chciał zaufania, ale musi wreszcie dać odpór, że chciał miłości, ale teraz musi wsadzać…

Już dziś pytaniem dnia jest, gdzie Tusk poprosi o azyl?
Jestem przekonany, że fantastyczny sukces Platformy stanie się przyczyną jeszcze bardziej spektakularnej klęski. Czym balon większy, tym większy będzie huk, gdy pęknie.

Często słyszę: Gdyby kiedyś ktoś mi powiedział, że po 20 latach III RP Jaruzelski i Kiszczak będą gwiazdami mediów, a Tusk, „macher z zaplecza”, będzie uwielbiany przez Polaków, to uznałbym to za objaw szaleństwa. Rzeczywiście dokonał się jakiś straszny cud. Wałęsie, Mazowieckiemu, Michnikowi i całej bandzie okrągłostołowej udało się to, co uczciwi lu... rozwiń
Avatar
KOSA / 4 grudnia 2009 r. o 10:09
NIE WIEDZIAŁ SKĄD BIEDNI STUDENCI BRALI PO KILKADZIESIĄT TYSIĘCY NA JEGO KAMPANIĘ WYBORCZĄ.NIE WIE CO TO SĄ RAJE PODATKOWE
,NIE WIE ŻE JEGO ASYSTENT ZWIĄZANY JEST Z HAZARDEM ........... Zbyt wiele tej niewiedzy jak na człowieka,który tę wiedzę powinien posiadać.
Mam takie wrażenie jakoby Palikot miał ludzi za naiwnych głupków ale w rzeczy samej to sam na niego wychodzi chociażby przez takie oświadczenia.
Jeszcze jedno"SPOŁECZNY ASYSTENT" Niechby mu się dokładnie przyjżał urząd skarbowy to by się okazało czy on taki społeczny
Zobacz wszystkie komentarze 14

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Motor Lublin – Siarka Tarnobrzeg 0:0. Nie poszli za ciosem

Motor Lublin – Siarka Tarnobrzeg 0:0. Nie poszli za ciosem

Po dobrym meczu z Hutnikiem kibice Motoru liczyli w sobotę na kolejne zwycięstwo swoich pupili. Niestety, swoje plany miała też Siarka Tarnobrzeg, która na Arenie Lublin udowodniła, że nie jest już tym samym zespołem, co na początku rozgrywek. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem i na pewno to był podział punktów ze wskazaniem na gości.

Mam Talent TVN. Dla Miłosza Bachonko po raz pierwszy w tej edycji wcisnęli złoty przycisk
magazyn

Mam Talent TVN. Dla Miłosza Bachonko po raz pierwszy w tej edycji wcisnęli złoty przycisk

Miłosz Bachonko ma 12 lat, a na swoim koncie mnóstwo międzynarodowych sukcesów, w tym występ w najbardziej prestiżowej sali koncertowej na świecie: Carnegie Hall w Nowym Jorku. W Polsce sławę zdobył występując w telewizyjnym programie „Mam talent”. Takiego sukcesu się jednak nie spodziewał.

Inwestycją za 5 mld zł lubelskich polityków uwiódł twórca podejrzanej kryptowaluty

Inwestycją za 5 mld zł lubelskich polityków uwiódł twórca podejrzanej kryptowaluty

Jeśli przyszedłby miś Yogi i chciałby podpisać list intencyjny, to czy też burmistrz by podpisał? – pytał radny Paweł Kurek (Polska 2050) na sesji w Kraśniku. Okazuje się również, że amerykańską fundację GreenZero, która obiecała zainwestować pod Kraśnikiem 5 mld. zł, w Lublinie reprezentował twórca podejrzanej kryptowaluty.

W końcu są pieniądze na drogę Kurów - Markuszów

W końcu są pieniądze na drogę Kurów - Markuszów

Znajdująca się nie najlepszym stanie droga powiatowa łącząca Kurów z Markuszowem przez Kaleń, doczeka się remontu. Powiat puławski otrzyma na ten cel 4,5 mln zł rządowej dotacji

Gryf Gmina Zamość – Stal Kraśnik 2:2. Remis wywalczony charakterem

Gryf Gmina Zamość – Stal Kraśnik 2:2. Remis wywalczony charakterem

Takie sytuacje za często się nie zdarzają. Gryf Gmina Zamość w 69 minucie meczu ze Stalą Kraśnik stracił drugą bramkę. A trzeba dodać, że praktycznie całą drugą połowę gospodarze grali w dziesiątkę. Mimo to walczyli do końca i jednak urwali rywalom jeden punkt, bo zawody zakończyły się remisem 2:2.

Lublinianka – Czarni Połaniec 3:0. Wygrali mecz za sześć punktów

Lublinianka – Czarni Połaniec 3:0. Wygrali mecz za sześć punktów

Na Wieniawie doszło w sobotę to meczu z gatunku o sześć punktów. Znajdująca się tuż nad strefą spadkową Lublinianka podejmowała ostatnich w tabeli Czarnych Połaniec. Gospodarze zrobili swoje i wygrali 3:0. Dzięki temu odskoczyli od drużyn znajdujących się pod kreską.

Już ponad 1000 osób ma pod skórą implant płatniczy wymyślony przez Polaka
złota setka

Już ponad 1000 osób ma pod skórą implant płatniczy wymyślony przez Polaka

Rozmowa z Wojciechem Paprotą, pochodzącym z Lublina twórcą firmy Walletmor sprzedającej pierwszy na świecie implant płatniczy.

Moc atrakcji w Wolnej Chatce!
7 października 2022, 12:00

Moc atrakcji w Wolnej Chatce!

Na start nowego roku akademickiego ACK Chatka Żaka zaprosi studentów lubelskich uczelni do wspólnej zabawy w ramach projektu "Wolna Chatka". W dniach 7-8 października na uczestników czekać będzie wiele różnorodnych atrakcji.

Problem rowerzystów. Miejskie latarnie gasną za wcześnie

Problem rowerzystów. Miejskie latarnie gasną za wcześnie

Zamontowane przed rokiem ledowe latarnie na alei Tysiąclecia Państwa Polskiego w Puławach według części mieszkańców gasną zbyt wcześnie. Na problem zwrócił uwagę jeden z naszych czytelników, który przed świtem dojeżdża rowerem do pracy w Zakładach Azotowych

Wystawa "Psychoempath" w Galerii Labirynt
7 października 2022, 19:00

Wystawa "Psychoempath" w Galerii Labirynt

Prace Eweliny Kruszewskiej zaprezentuje Galeria Labirynt (ul. Popiełuszki 5) w ramach wystawy pt. "Psychoempath". Otwarcie ekspozycji zaplanowano na 7 października o godz. 19.

Jak stracić prawo jazdy w 18 sekund? Od niedawna to nie jest trudne
magazyn

Jak stracić prawo jazdy w 18 sekund? Od niedawna to nie jest trudne

Wystarczy 18 sekund żeby stracić prawo jazdy. To efekt nowych przepisów, a sytuację kierowców pogarsza fakt, że nie ma już szans na zredukowania punktów za przewinienia na drodze.

Każda ściana to nowy projekt. Firma z Lublina zgarnia zamówienia z Austrii, Niemiec i Włoch
Złota Setka

Każda ściana to nowy projekt. Firma z Lublina zgarnia zamówienia z Austrii, Niemiec i Włoch

Gładź, szpachla, farba i tapeta są już passe. Na zwykłych na pozór ścianach można wyczarować prawdziwe dzieła sztuki. Wystarczy, że zabiorą się za to artyści z lubelskiej firmy Moore.

Najpierw truskawki, potem maliny, a teraz agrozłodzieje mają nowy cel

Najpierw truskawki, potem maliny, a teraz agrozłodzieje mają nowy cel

W szczycie sezonu truskawkowego z pól znikają właśnie te owoce. Teraz plantatorzy mają inny problem, bo złodzieje namierzają inne uprawy.

Lublin. Opłaty w miejskich żłobkach właśnie poszły w górę

Lublin. Opłaty w miejskich żłobkach właśnie poszły w górę

Niemal dwa razy więcej trzeba będzie płacić od 1 października za wyżywienie dzieci w miejskich żłobkach.

My mamy jesienny kociołek. Inni zajadają się coddle, czulentem i hutspotem. Przepisy kulinarne
magazyn

My mamy jesienny kociołek. Inni zajadają się coddle, czulentem i hutspotem. Przepisy kulinarne

Wystarczy trochę jesiennych warzyw, odrobina mięsa, zioła i dobra oliwa, by przyrządzić aromatyczne danie dla całej rodziny. Co wrzucić do kociołka? Oto przegląd najciekawszych dań jednogarnkowych z Polski i Europy.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty