Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

5 lutego 2014 r.
13:33
Edytuj ten wpis

Policjanci w areszcie. Stracili już pracę

Autor: Zdjęcie autora (jsz)
3 10 A A

Dwaj policjanci z Lublina podejrzani m.in. o korupcję zostali dziś tymczasowo aresztowani. Decyzją sądu spędzą w celi najbliższe trzy miesiące. Dziś także zostali oficjalnie usunięci ze służby.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Zatrzymani w poniedziałek policjanci to 31-letni Michał B, z szóstego komisariatu przy ul. Gospodarczej, oraz 36-letni Albert W., wywiadowca z lubelskiej komendy miejskiej. Śledztwo w ich sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Wczoraj policjanci zostali przesłuchani i usłyszeli zarzuty. Śledczy skierowali też wnioski o ich tymczasowe aresztowanie. Dzisiaj sąd przychylił się do nich i zdecydował, że policjanci trafią za kraty na 3 miesiące. Michał B., mundurowy z lubelskiej szóstki usłyszał kilkanaście zarzutów. - Dwa dotyczą korupcji z naruszeniem przepisów prawa - wyjaśnia Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Policjant odpowie też za niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Michałowi B. zarzuca się również ujawnienie tajemnicy służbowej oraz przestępstwa związane z narkotykami. Jego kolega, Albert W. usłyszał pięć zarzutów. Dotyczą korupcji, przekroczenia uprawnień, a także przestępstw narkotykowych. W tej samej sprawie zatrzymano dwóch przedsiębiorców z Lublina. Przemysław K. i Tomasz F. usłyszeli zarzuty związane z tzw. udzielaniem narkotyków. Po przesłuchaniu obaj zostali zwolnieni. Muszą jednak wpłacić odpowiednio 5 tys. zł i 8 tys. zł poręczenia majątkowego. Prokuratura nie zdradza treści wyjaśnień składanych przez policjantów i przedsiębiorców. Nie wiadomo, czy przyznają się do winy. Śledztwo trwa. Możliwe są kolejne zatrzymania. Tymczasem Michał B. i Albert W. żegnają się z mundurem. Dziś zostali dyscyplinarnie zwolnieni z pracy.
Czytaj więcej o:

Komentarze 10

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 27 kwietnia 2018 o 10:28
0
Zwyczajny układ Dlaczego w Polsce niezbędna jest lustracja? Bo istnieje coś, co kilkanaście lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wciąż daje siłę przestępczemu układowi wywodzącemu się ze Służby Bezpieczeństwa. I nie są to tylko „haki” wyciągnięte z esbeckich teczek. Są to fałszywe autorytety wylansowane przez bezpiekę i fortuny ludzi, którym agenturalna działalność dała w latach 80. ogromną przewagę nad innymi. Niewinni czarodzieje Latem 1997 r. komendant rejonowy policji w Lublinie inspektor Zbigniew Głowacki podczas przyjęcia dostał poufną informację, że jest murowanym kandydatem AWS na stanowisko komendanta wojewódzkiego policji. Nim Głowacki dotarł do domu, drogę zastąpiło mu kilku napastników. Następnego dnia lubelska policja rozpoczęła zakrojone na niespotykaną dotychczas skalę poszukiwania sprawców pobicia komendanta. Dwa dni później „Kurier Lubelski” (najbardziej poczytna gazeta w Lublinie) na pierwszej stronie opisał dramatyczną historię napadniętej kobiety, w której obronie stanął znajdujący się przypadkiem w pobliżu komendant lubelskiej policji. Podkreślano bohaterstwo komendanta, który przeciwstawił się przestępcom i w efekcie został dotkliwie pobity. Tę historię wyjaśniają wydarzenia, do jakich doszło trzy lata później. Późną jesienią 2000 r. prokuratorzy Prokuratury Okręgowej w Lublinie zaczęli przeglądać akta niezakończonych dotychczas śledztw. Ustalono, że bezpodstawnie, wbrew zgromadzonemu w tych sprawach materiałowi dowodowemu, umorzono kilka postępowań karnych. Podejrzanymi w tych sprawach było m.in. kilkunastu policjantów i prokuratorów. Zaczęło się od pozornie drobnej sprawy o wyłudzone połączenia z telefonu komórkowego kupionego na podstawie skradzionych dokumentów tożsamości. Analiza billingów połączeń wychodzących z tego telefonu wykazała, że odbiorcami byli prawie wyłącznie funkcjonariusze policji z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, zajmujący się kradzieżami samochodów. Prowadzący sprawę prokurator wniósł o przejęcie jej przez Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Lublinie. W prokuraturze tej podjęto jednak zdumiewającą decyzję o odstąpieniu od czynności w tej sprawie. Prokurator apelacyjny w Lublinie polecił jednak wszcząć śledztwo na nowo. Ustalono m.in., że złodzieje samochodów często dzwonili do policjantów z Wydziału Kryminalnego KMP w Lublinie Efektem śledztwa było aresztowanie trzech funkcjonariuszy z sekcji ds. walki z kradzieżami samochodowymi, postawienie zarzutów, a ostatecznie – rozwiązanie sekcji. Kilka tygodni później do ministra sprawiedliwości trafił wniosek o odwołanie z zajmowanych stanowisk dwóch najważniejszych lubelskich prokuratorów: szefa prokuratury okręgowej Cezarego M. i naczelnika Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Jacka K. Bezpośrednią przyczyną odwołania było odstąpienie od skierowania wniosku o aresztowanie Andrzeja G. (wiceszefa Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Lublinie). Dopiero powołanie nowego zespołu śledczego doprowadziło do aresztowania Andrzeja G. Podczas śledztwa wyszło na jaw, że prokurator Ewa Marczewska była nakłaniana przez Andrzeja M. (wpływowego wówczas prokuratora, byłego przewodniczącego sądu dyscyplinarnego dla prokuratorów i naczelnika Wydziału Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym Prokuratury Okręgowej w Lublinie) do uchylenia aresztu wobec syna Andrzeja G. Z Andrzejem G., ojcem przestępcy, który brał udział w jednym z głośnych napadów pod Lublinem, łączyły Andrzeja M. interesy. Prokurator M., Andrzej G. i redaktor „Kuriera Lubelskiego”, autor artykułu o bohaterskim komendancie Głowackim, kupili działkę budowlaną w centrum Lublina. Swoją część Andrzej G. odstąpił prokuratorowi Andrzejowi M. Po ujawnieniu tego faktu Andrzej M. zrezygnował z pracy w prokuraturze, zaś Andrzej G. został skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Ponad prawem Gdy jesienią 2000 r. prokuratorzy z lubelskiej prokuratury okręgowej analizowali nierozwiązane dotychczas śledztwa, ich uwagę zwróciła też sprawa korupcji dwóch lubelskich policjantów. W toku śledztwa ujawniono, że w tej sprawie ważne zeznania złożył Antoni S., członek zorganizowanej grupy przestępczej, a zarazem kandydat na pierwszego w historii III RP świadka koronnego. Niebawem okazało się, że ten świadek złożył zeznania w kilku sprawach, w których prokuratorzy mieli umarzać śledztwa za łapówki. Antoni S. podał szczegółowe informacje o utrudnianiu postępowań przez kilku wpływowych prokuratorów, funkcjonariuszy policji, adwokatów, sędziów i biegłych lekarzy. Ponadto ujawnił tożsamość sprawców kilkudziesięciu ciężkich przestępstw. Akta tych spraw spoczywały w archiwach prokuratury, umorzone z powodu niewykrycia tychże sprawców. W świetle zarządzonych lustracji tych spraw wiarygodność zeznań Antoniego S. nie podlegała dyskusji. Umorzone sprawy badał też wizytator Jacek Radoniewicz (obecnie przewodniczący sądu odwoławczego dla prokuratorów). We wszystkich wypadkach uznał on zeznania świadka za wiarygodne. Zaniedbania, które popełniono, uniemożliwiły jednak wyjaśnienie większości poniechanych spraw Prowadzący sprawę prokuratorzy badali, dlaczego zmarginalizowano tak ważne zeznania świadka. Wyjaśnienie znaleźli w ostatnim protokole zeznań. Wynikało z nich, że gdyby Antoni S. otrzymał status świadka koronnego, doszłoby do kompromitacji nie tylko inspektora Zbigniewa Głowackiego (wówczas już komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie), ale także jego współpracowników. Z zeznań świadka wynikało bowiem, że nie było napadu na anonimową kobietę, w której obronie rzekomo stanął komendant Głowacki. Był natomiast napad na tego policjanta, utrata broni, a potem próby jej odzyskania, zakończone odnalezieniem napastników. Po pertraktacjach zawarto z nimi – według świadka Antoniego S. – „barterową” transakcję: zwrot zrabowanej broni w zamian za bezkarność. Ujawnienie tych faktów przez świadka koronnego oznaczałoby zagrożenie nie tylko dla komendanta, ale i dla całego układu, w którym funkcjonował. Współodpowiedzialni byliby funkcjonariusze i prokuratorzy, którzy sfabrykowali sprawę. Zagrożony układ nie mógł dopuścić, by Antoni S. został świadkiem koronnym. I to się udało. Układ kontratakuje Śledztwo rozpoczęte jesienią 2000 r. przez prokuratorów lubelskiej prokuratury okręgowej i wniosek do ministra sprawiedliwości o odwołanie z zajmowanych stanowisk prokuratorów Cezarego M. i Jacka K. oraz wiele aktów oskarżenia były efektem działań podjętych przez Włodzimierza Blajerskiego, ówczesnego prokuratora apelacyjnego w Lublinie. Na polecenie Blajerskiego wszczęto też śledztwo w sprawie przestępst
Zwyczajny układ Dlaczego w Polsce niezbędna jest lustracja? Bo istnieje coś, co kilkanaście lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wciąż daje siłę przestępczemu układowi wywodzącemu się ze Służby Bezpieczeństwa. I nie są to tylko „haki” wyciągnięte z esbeckich teczek. Są to fałszywe autorytety wylansowane przez bezpiekę i fortuny ludzi, którym agenturalna działalność dała w latach 80. ogromną przewagę nad innymi. Niewinni czarodzieje Latem 1997 r. komendant rejonowy policji w Lublinie inspektor Zbigniew Głowacki podczas przyjęcia dos... rozwiń
Avatar
Gość / 5 lutego 2014 o 21:29
0

Okradł i pobił starszą panią : http://a.martino.pl/jpg :  <-- gdybyście widzieli tego złodzeja proszę to gdzieś zgłosić . 

Avatar
Ja / 5 lutego 2014 o 20:40
0

Zwolnienie z pracy przed wyrokiem sądu???? A potem duże odszkodowanie i przywrócenie do służby...

Avatar
alf / 5 lutego 2014 o 19:10
0

piszesz o tych osinach koło puław?

Avatar
pol / 5 lutego 2014 o 17:50
0

To ten Albercik z Osin

Avatar
gość / 5 lutego 2014 o 17:32
0

Dopuki w Policji, w Sądach i prokuraturze nie zostanie wyplenione korupcja i hucpa, to w tym kraju nic się na lepsze nie zmieni

Tutaj potrzebny byłby Piłsudski, Stalin aby zrobić porządek!!!!

Avatar
milicjant / 5 lutego 2014 o 16:51
0

Szkolenie policjantów pozostawia widocznie wiele do życzenia, skoro dopuszczaja sie "korupcji z naruszeniem przepisow prawa". Dobrze wyszkoleni nie naruszaja prawa uprawiajac korupcję.

Avatar
brudny hary / 5 lutego 2014 o 15:32
0

ALBERT W******K ZA ŁAPÓWKĘ ZOSTAŁ PRZYJĘTY DO POLICJI I ZA ŁAPÓWKI WYLECI. TO NIE JEST SPRAWIEDLIWE. ALE TAK TO JEST, JAK CYMBAŁ BEZ MATURY TROCHĘ WŁADZY POCZUJE PORADZI SOBIE... KAPUSTY UKISI I PRZEŻYJE.

Avatar
Jan / 5 lutego 2014 o 14:34
0
Dopuki w Policji, w Sądach i prokuraturze nie zostanie wyplenione korupcja i hucpa, to w tym kraju nic się na lepsze nie zmieni !
Avatar
Gość / 5 lutego 2014 o 13:55
0

Połowa mundurowych siedzi w szambie korupcji.

Avatar
Gość / 27 kwietnia 2018 o 10:28
0
Zwyczajny układ Dlaczego w Polsce niezbędna jest lustracja? Bo istnieje coś, co kilkanaście lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wciąż daje siłę przestępczemu układowi wywodzącemu się ze Służby Bezpieczeństwa. I nie są to tylko „haki” wyciągnięte z esbeckich teczek. Są to fałszywe autorytety wylansowane przez bezpiekę i fortuny ludzi, którym agenturalna działalność dała w latach 80. ogromną przewagę nad innymi. Niewinni czarodzieje Latem 1997 r. komendant rejonowy policji w Lublinie inspektor Zbigniew Głowacki podczas przyjęcia dostał poufną informację, że jest murowanym kandydatem AWS na stanowisko komendanta wojewódzkiego policji. Nim Głowacki dotarł do domu, drogę zastąpiło mu kilku napastników. Następnego dnia lubelska policja rozpoczęła zakrojone na niespotykaną dotychczas skalę poszukiwania sprawców pobicia komendanta. Dwa dni później „Kurier Lubelski” (najbardziej poczytna gazeta w Lublinie) na pierwszej stronie opisał dramatyczną historię napadniętej kobiety, w której obronie stanął znajdujący się przypadkiem w pobliżu komendant lubelskiej policji. Podkreślano bohaterstwo komendanta, który przeciwstawił się przestępcom i w efekcie został dotkliwie pobity. Tę historię wyjaśniają wydarzenia, do jakich doszło trzy lata później. Późną jesienią 2000 r. prokuratorzy Prokuratury Okręgowej w Lublinie zaczęli przeglądać akta niezakończonych dotychczas śledztw. Ustalono, że bezpodstawnie, wbrew zgromadzonemu w tych sprawach materiałowi dowodowemu, umorzono kilka postępowań karnych. Podejrzanymi w tych sprawach było m.in. kilkunastu policjantów i prokuratorów. Zaczęło się od pozornie drobnej sprawy o wyłudzone połączenia z telefonu komórkowego kupionego na podstawie skradzionych dokumentów tożsamości. Analiza billingów połączeń wychodzących z tego telefonu wykazała, że odbiorcami byli prawie wyłącznie funkcjonariusze policji z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, zajmujący się kradzieżami samochodów. Prowadzący sprawę prokurator wniósł o przejęcie jej przez Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Lublinie. W prokuraturze tej podjęto jednak zdumiewającą decyzję o odstąpieniu od czynności w tej sprawie. Prokurator apelacyjny w Lublinie polecił jednak wszcząć śledztwo na nowo. Ustalono m.in., że złodzieje samochodów często dzwonili do policjantów z Wydziału Kryminalnego KMP w Lublinie Efektem śledztwa było aresztowanie trzech funkcjonariuszy z sekcji ds. walki z kradzieżami samochodowymi, postawienie zarzutów, a ostatecznie – rozwiązanie sekcji. Kilka tygodni później do ministra sprawiedliwości trafił wniosek o odwołanie z zajmowanych stanowisk dwóch najważniejszych lubelskich prokuratorów: szefa prokuratury okręgowej Cezarego M. i naczelnika Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Jacka K. Bezpośrednią przyczyną odwołania było odstąpienie od skierowania wniosku o aresztowanie Andrzeja G. (wiceszefa Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Lublinie). Dopiero powołanie nowego zespołu śledczego doprowadziło do aresztowania Andrzeja G. Podczas śledztwa wyszło na jaw, że prokurator Ewa Marczewska była nakłaniana przez Andrzeja M. (wpływowego wówczas prokuratora, byłego przewodniczącego sądu dyscyplinarnego dla prokuratorów i naczelnika Wydziału Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym Prokuratury Okręgowej w Lublinie) do uchylenia aresztu wobec syna Andrzeja G. Z Andrzejem G., ojcem przestępcy, który brał udział w jednym z głośnych napadów pod Lublinem, łączyły Andrzeja M. interesy. Prokurator M., Andrzej G. i redaktor „Kuriera Lubelskiego”, autor artykułu o bohaterskim komendancie Głowackim, kupili działkę budowlaną w centrum Lublina. Swoją część Andrzej G. odstąpił prokuratorowi Andrzejowi M. Po ujawnieniu tego faktu Andrzej M. zrezygnował z pracy w prokuraturze, zaś Andrzej G. został skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Ponad prawem Gdy jesienią 2000 r. prokuratorzy z lubelskiej prokuratury okręgowej analizowali nierozwiązane dotychczas śledztwa, ich uwagę zwróciła też sprawa korupcji dwóch lubelskich policjantów. W toku śledztwa ujawniono, że w tej sprawie ważne zeznania złożył Antoni S., członek zorganizowanej grupy przestępczej, a zarazem kandydat na pierwszego w historii III RP świadka koronnego. Niebawem okazało się, że ten świadek złożył zeznania w kilku sprawach, w których prokuratorzy mieli umarzać śledztwa za łapówki. Antoni S. podał szczegółowe informacje o utrudnianiu postępowań przez kilku wpływowych prokuratorów, funkcjonariuszy policji, adwokatów, sędziów i biegłych lekarzy. Ponadto ujawnił tożsamość sprawców kilkudziesięciu ciężkich przestępstw. Akta tych spraw spoczywały w archiwach prokuratury, umorzone z powodu niewykrycia tychże sprawców. W świetle zarządzonych lustracji tych spraw wiarygodność zeznań Antoniego S. nie podlegała dyskusji. Umorzone sprawy badał też wizytator Jacek Radoniewicz (obecnie przewodniczący sądu odwoławczego dla prokuratorów). We wszystkich wypadkach uznał on zeznania świadka za wiarygodne. Zaniedbania, które popełniono, uniemożliwiły jednak wyjaśnienie większości poniechanych spraw Prowadzący sprawę prokuratorzy badali, dlaczego zmarginalizowano tak ważne zeznania świadka. Wyjaśnienie znaleźli w ostatnim protokole zeznań. Wynikało z nich, że gdyby Antoni S. otrzymał status świadka koronnego, doszłoby do kompromitacji nie tylko inspektora Zbigniewa Głowackiego (wówczas już komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie), ale także jego współpracowników. Z zeznań świadka wynikało bowiem, że nie było napadu na anonimową kobietę, w której obronie rzekomo stanął komendant Głowacki. Był natomiast napad na tego policjanta, utrata broni, a potem próby jej odzyskania, zakończone odnalezieniem napastników. Po pertraktacjach zawarto z nimi – według świadka Antoniego S. – „barterową” transakcję: zwrot zrabowanej broni w zamian za bezkarność. Ujawnienie tych faktów przez świadka koronnego oznaczałoby zagrożenie nie tylko dla komendanta, ale i dla całego układu, w którym funkcjonował. Współodpowiedzialni byliby funkcjonariusze i prokuratorzy, którzy sfabrykowali sprawę. Zagrożony układ nie mógł dopuścić, by Antoni S. został świadkiem koronnym. I to się udało. Układ kontratakuje Śledztwo rozpoczęte jesienią 2000 r. przez prokuratorów lubelskiej prokuratury okręgowej i wniosek do ministra sprawiedliwości o odwołanie z zajmowanych stanowisk prokuratorów Cezarego M. i Jacka K. oraz wiele aktów oskarżenia były efektem działań podjętych przez Włodzimierza Blajerskiego, ówczesnego prokuratora apelacyjnego w Lublinie. Na polecenie Blajerskiego wszczęto też śledztwo w sprawie przestępst
Zwyczajny układ Dlaczego w Polsce niezbędna jest lustracja? Bo istnieje coś, co kilkanaście lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wciąż daje siłę przestępczemu układowi wywodzącemu się ze Służby Bezpieczeństwa. I nie są to tylko „haki” wyciągnięte z esbeckich teczek. Są to fałszywe autorytety wylansowane przez bezpiekę i fortuny ludzi, którym agenturalna działalność dała w latach 80. ogromną przewagę nad innymi. Niewinni czarodzieje Latem 1997 r. komendant rejonowy policji w Lublinie inspektor Zbigniew Głowacki podczas przyjęcia dos... rozwiń
Avatar
Gość / 5 lutego 2014 o 21:29
0

Okradł i pobił starszą panią : http://a.martino.pl/jpg :  <-- gdybyście widzieli tego złodzeja proszę to gdzieś zgłosić . 

Avatar
Ja / 5 lutego 2014 o 20:40
0

Zwolnienie z pracy przed wyrokiem sądu???? A potem duże odszkodowanie i przywrócenie do służby...

Avatar
alf / 5 lutego 2014 o 19:10
0

piszesz o tych osinach koło puław?

Avatar
pol / 5 lutego 2014 o 17:50
0

To ten Albercik z Osin

Avatar
gość / 5 lutego 2014 o 17:32
0

Dopuki w Policji, w Sądach i prokuraturze nie zostanie wyplenione korupcja i hucpa, to w tym kraju nic się na lepsze nie zmieni

Tutaj potrzebny byłby Piłsudski, Stalin aby zrobić porządek!!!!

Avatar
milicjant / 5 lutego 2014 o 16:51
0

Szkolenie policjantów pozostawia widocznie wiele do życzenia, skoro dopuszczaja sie "korupcji z naruszeniem przepisow prawa". Dobrze wyszkoleni nie naruszaja prawa uprawiajac korupcję.

Avatar
brudny hary / 5 lutego 2014 o 15:32
0

ALBERT W******K ZA ŁAPÓWKĘ ZOSTAŁ PRZYJĘTY DO POLICJI I ZA ŁAPÓWKI WYLECI. TO NIE JEST SPRAWIEDLIWE. ALE TAK TO JEST, JAK CYMBAŁ BEZ MATURY TROCHĘ WŁADZY POCZUJE PORADZI SOBIE... KAPUSTY UKISI I PRZEŻYJE.

Avatar
Jan / 5 lutego 2014 o 14:34
0
Dopuki w Policji, w Sądach i prokuraturze nie zostanie wyplenione korupcja i hucpa, to w tym kraju nic się na lepsze nie zmieni !
Avatar
Gość / 5 lutego 2014 o 13:55
0

Połowa mundurowych siedzi w szambie korupcji.

Zobacz wszystkie komentarze 10

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Będą podwyżki płac dla pielęgniarek z kolejnych szpitali w Lublinie?

Będą podwyżki płac dla pielęgniarek z kolejnych szpitali w Lublinie? 4 0

W sobotę pielęgniarki ze szpitala przy Jaczewskiego zawarły wstępne porozumienie z dyrekcją kończące pięciodniowy strajk. Czy ich koleżanki z pozostałych szpitali klinicznych pójdą w ich ślady i zaostrzą swoje działania?

Koncert Companions w Akwarela Cafe
20 lipca 2018, 19:30

Koncert Companions w Akwarela Cafe 0 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 20 lipca o godz. 19.30 na letniej scenie Akwarela Cafe (Rynek 6) wystąpi zespół Companions.

Łęczna: Gdzie zbudować domki dla kotów?

Łęczna: Gdzie zbudować domki dla kotów? 0 0

Do końca sierpnia można zgłaszać propozycje lokalizacji trzech domków dla kotów. Na sygnały od mieszkańców czeka Referat Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Łęcznej.

Padwa Zamość dołącza do grona pierwszoligowców

Padwa Zamość dołącza do grona pierwszoligowców 1 0

AZS AWF Biała Podlaska i MKS Padwa Zamość w nowym sezonie występować będą w grupie C. Na kibiców piłki ręcznej na tym poziomie rozgrywkowym czekają trzy nowe grupy, w każdej znalazło się 12 drużyn

Donald Trump: Prezydent Putin zdecydowanie zaprzeczył, że ingerował w wybory w USA
film

Donald Trump: Prezydent Putin zdecydowanie zaprzeczył, że ingerował w wybory w USA 0 0

– Nasze stosunki nigdy nie były tak złe, ale to się zmieniło cztery godziny temu – ocenił po spotkaniu z prezydentem Rosji Donald Trump.

Biała Podlaska: Skasuj bilet smartfonem

Biała Podlaska: Skasuj bilet smartfonem 0 0

Pasażerowie miejskiej komunikacji w Białej Podlaskiej mogą kupować bilety za pomocą aplikacji mobilnej mPay. Ceny biletów są takie same, jak w tradycyjnych punktach sprzedaży.

Lublin: Jest zgoda na stację paliw przy ul. Zelwerowicza

Lublin: Jest zgoda na stację paliw przy ul. Zelwerowicza 0 0

Nowa stacja paliw może powstać przy ul. Zelwerowicza 27 w Lublinie.

Puławy: Mieszkańcy ul. Centralnej nocą chcą spać

Puławy: Mieszkańcy ul. Centralnej nocą chcą spać 1 2

Mieszkańcy dwóch bloków z ul. Centralnej zwrócili się do radnego Ignacego Czeżyka (PiS) o pomoc w sprawie zakłócania ciszy nocnej. Chodzi o zbyt głośne przejazdy motocyklistów.

Lublin: Kierowca prowadził miejski autobus i oglądał film w telefonie komórkowym
film

Lublin: Kierowca prowadził miejski autobus i oglądał film w telefonie komórkowym 28 4

Kierowca autobusu linii 32 w Lublinie przez kilka przystanków prowadził oglądając film w telefonie komórkowym. Odłożył go dopiero po interwencji pasażera. Teraz kierowcy grożą konsekwencje służbowe.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 17 lipca 2018

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 17 lipca 2018 0 0

Sound'n'Grace & Filip Lato na Zamku w Kazimierzu
20 lipca 2018, 20:30

Sound'n'Grace & Filip Lato na Zamku w Kazimierzu 1 0

W piątek, 20 lipca o godz. 20.30 na Zamku w Kazimierzu Dolnym odbędzie się koncert Sound'n'Grace & Filip Lato.

Pani Anna ma 30 lat, ale w internecie udaje 14-letnią Kamilkę. Ma ważny cel [wideo]
film

Pani Anna ma 30 lat, ale w internecie udaje 14-letnią Kamilkę. Ma ważny cel [wideo] 9 5

Pani Anna ma 30 lat. W internecie funkcjonuje jako 14-latka i od półtora roku odpowiada na ogłoszenia mężczyzn, oferujących dzieciom seks. Dzięki niej, policja zatrzymała już 40 pedofili.

Setki tysięcy drzew może pójść pod topór. "Po wycince kierowcy zawsze jeżdżą szybciej"

Setki tysięcy drzew może pójść pod topór. "Po wycince kierowcy zawsze jeżdżą szybciej" 37 29

Setki tysięcy przydrożnych drzew w całym kraju może pójść pod topór. Szykuje się zmiana w prawie ułatwiająca wycinkę. Ekolodzy protestują, a fachowcy od bezpieczeństwa na drogach są w tej sprawie podzieleni.

Michałek ma marzenie: Pójść do zerówki. Możesz mu w tym pomóc

Michałek ma marzenie: Pójść do zerówki. Możesz mu w tym pomóc 59 2

6-letni Michałek z Jedlanki urodził się z wadą genetyczną lewej nogi. Chłopczyk marzy aby we wrześniu pójść do zerówki. Będzie to możliwe, jeżeli dziecko przejdzie operację ratującą staw kolanowy i wyskakujące biodro. Ale potrzeba na to 176 tys. zł

Lublin: Zamkną ul. Staszica

Lublin: Zamkną ul. Staszica 0 0

Z powodu awarii kanalizacji burzowej zamknięty dla ruchu będzie we wtorek fragment ul. Staszica.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.