Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

6 grudnia 2013 r.
14:54
Edytuj ten wpis

Policjant zginął w wypadku. Taksówkarz usłyszał zarzuty

Autor: Zdjęcie autora (jsz)
0 18 A A
Zmarły policjant miał za sobą 14 lat służby. Większość tego czasu przepracował właśnie w ruchu drogo
Zmarły policjant miał za sobą 14 lat służby. Większość tego czasu przepracował właśnie w ruchu drogo

Taksówkarz z Lublina odpowie za spowodowanie wypadku, w którym zginął policjant. W piątek mężczyzna usłyszał zarzuty. Przyznał się do winy. Tłumaczył, że nie widział nadjeżdżającego motocyklisty

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Kierowca został przesłuchany w charakterze podejrzanego – mówi Justyna Rutkowska-Skowronek, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe. – Usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia zgodne ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Wielokrotnie wyrażał skruchę.

Do tragicznego wypadku doszło 13 października przy ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. 37-letni policjant na motocyklu jechał na interwencję od strony ul. Zana. Miał włączony sygnał dźwiękowy i świetlny. Na wysokości Politechniki Lubelskiej zderzył się z wyjeżdżającą z postoju taksówką. Walka o życie motocyklisty trwała blisko godzinę. Pomimo reanimacji nie udało się go uratować i 37-letni funkcjonariusz zmarł. 65-letni taksówkarz został ranny. Trafił do szpitala.

Z ustaleń śledczych wynika, że policjant próbował ominąć taksówkę, zjeżdżając na lewy pas. Niestety, kierowca focusa chciał zawracać, więc również zjechał na lewą stronę ulicy. Wtedy doszło do zderzenia.

65-latek nie był w stanie dokładnie opisać wypadku. Był w szoku i nie pamięta zdarzenia. Prokuratorowi wyjaśniał, że kiedy stał na postoju dostał wezwanie. Ruszył, ale nie wiadomo, czy włączył kierunkowskaz. Zapewniał jednak, że zawsze to robi. Okna w samochodzie były zamknięte.

– Kierowca powiedział, że spojrzał w lusterko, ale nie widział motocyklisty – dodaje Rutkowska-Skowronek.

Zmarły policjant miał za sobą 14 lat służby. Większość tego czasu przepracował właśnie w ruchu drogowym. Zostawił żonę i córkę.

Kierowca taksówki chce dobrowolnie poddać się karze. – Zaproponował dla siebie dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, grzywnę, oraz roczny zakaz prowadzenia pojazdów – wyjaśnia Rutkowska-Skowronek.

Nie wiadomo jeszcze, czy śledczy zgodzą się na taki wymiar kary. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi od 6 miesięcy do ośmiu lat więzienia. Sprawa powinna się rozstrzygnąć do końca roku.

Do tragicznego wypadku doszło 13 października przy ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie

Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 18

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
kaczafi / 9 grudnia 2013 r. o 16:48

Dlaczego nie będzie badany wątek prędkości policjanta? Wedle komunikatu policji nie dostał on dyspozycji co do użycia sygnału dźwiękowego. Decyzję podjął samodzielnie i jakoś nikt nie pyta na jakiej podstawie - czy była ona uzasadniona (np. nagła interwencja typu napad) czy po prostu był spóźniony na Elizówkę i postanowił sobie załączyć koguta. Wedle nieoficjalnych pogłosek policjant nie jechał do interwencji tylko na kontrolę i poruszał się z nadmierną prędkością w terenie gdzie jest do 40 km/h. Czy gdyby policjant jechał na stanowisko pracy mierzyć prędkość pojazdów opuszczających wiadukt Poniatowskiego to mógłby użyć sygnałów bo był spóźniony? No pewnie że nie. Jest za dużo wątków do wyjaśnienia, sałaciarz też jest winny ale kwestie winy policjanta też trzeba wyjaśnić.

Dlaczego nie będzie badany wątek prędkości policjanta? Wedle komunikatu policji nie dostał on dyspozycji co do użycia sygnału dźwiękowego. Decyzję podjął samodzielnie i jakoś nikt nie pyta na jakiej podstawie - czy była ona uzasadniona (np. nagła interwencja typu napad) czy po prostu był spóźniony na Elizówkę i postanowił sobie załączyć koguta. Wedle nieoficjalnych pogłosek policjant nie jechał do interwencji tylko na kontrolę i poruszał się z nadmierną prędkością w terenie gdzie jest do 40 km/h. Czy gdyby policjant jechał na stanowisko p... rozwiń

Avatar
Gość / 8 grudnia 2013 r. o 03:20
Załóżmy, że policjant jechał 108km/h, czyli 30m/s.
Uwzględsniając wiek taksówkarza i jego domniemany styl jazdy (flegmatyczny), to było tak: patrzy w  lusterko, włącza I bieg i skręca koła na maxa, rusza i aby stanąć w poprzek sąsiedniego pasa potrzebuje od momentu zerknięcia w lustro ok.5 sekund.
Motocykl znajdował się więc dalej niż ta czerwona kreska na foto z miejsca zdarzenia,a jeśli jechał szybciej, to widać było jedynie punkcik w lusterku.
Jeśli motocykl w kilka sekund pokonuje 200m. to trudno nie wymusić pierwszeństwa w centrum miasta.
Załóżmy, że policjant jechał 108km/h, czyli 30m/s.
Uwzględsniając wiek taksówkarza i jego domniemany styl jazdy (flegmatyczny), to było tak: patrzy w  lusterko, włącza I bieg i skręca koła na maxa, rusza i aby stanąć w poprzek sąsiedniego pasa potrzebuje od momentu zerknięcia w lustro ok.5 sekund.
Motocykl znajdował się więc dalej niż ta czerwona kreska na foto z miejsca zdarzenia,a jeśli jechał szybciej, to widać było jedynie punkcik w lusterku.
Jeśli motocykl w kilka sekund pokonuje 200m. to trudno nie wymusić pierwszeństwa w... rozwiń
Avatar
arturo1970 / 7 grudnia 2013 r. o 16:03

gdyby to było odwrotnie sprawa szybko ucichła z wyrokiem w zawieszeniu w najgorszym przypadku

Avatar
Gość / 7 grudnia 2013 r. o 14:21

Patrząc na miejsce wypadku nie trudno sobie wyobrazić jaka była pierwsza reakcja policjanta na motocyklu, gdy zauważył mrugający kierunkolwskaz w Focusie  ruszajacym z zatoki Taxi - zmienił pas ruchu, jakby "awansem" podejmując manewr wyprzedzania.
Taksówkarz spojrzał w lusterko za późno, dopiero gdy ruszył i auto było jeszcze w zatoce, ale już pod kątem do osi jezdni, więc nie widział  policjanta na motocyklu, który w tym momencie jechał już przeciwległym pasem ruchu.Sekunda albo dwie i Focus zawraca "stając" w poprzek tuż przed rozpędzonym motocyklem. I wtedy już na hamowanie zabrakło czasu. Ileż to razy motocyklistom tak przed nosem włączają się do ruchu nieostrożni kierowcy samochodów i ileż to razy udaje się płynnie i bezpiecznie wyprzedzić takiego zawalidrogę szczególnie, gdy nic nie jedzie z przeciwka. Niestety, tym razem chciał zawrócić. Obaj kierujący wykonywali nietypowe manewry i zaskoczyli się nawzajem.
Taksówkarz wyszedł z założenia, że pojazdy będą poruszać się jak zawsze z "miejską" prędkością, a policjant spodziewał się typowego wymuszenia przy włączaniu się do ruchu, a nie zawracania i dlatego natychmiast nie ograniczył zdecydowanie prędkości, widząc ruszającego Focusa z zatoki.

 To był nieszczęśliwy wypadek.

Przestroga dla nas wszystkich, policjantów i kierowców.

Nie popadajmy w rutynę, zróbmy sobie margines na nieprzewidziene zachowania innych.

Policjant niestety musi ryzykować, czy akurat ta interwencja wymagała aż takiego ryzyka ?

 

wszystkich, policjantów i kierowców.

Nie popadajmy w rutynę, zróbmy sobie margines na nieprzewidziene zachowania innych.

Policjant niestety musi ryzykować, czy akurat ta interwencja wymagała aż takiego ryzyka ?

 

rozwiń
Avatar
pepe / 7 grudnia 2013 r. o 12:32

Nie należy zapominać, że był to nieszczęśliwy wypadek. Nikt umyślnie tego nie spowodował. Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego Policjanta oraz dla pana taksówkarza i jego rodziny.

Avatar
Gość / 7 grudnia 2013 r. o 12:08

Może nachlany był ?  ale środowisko PAŁ nigdy tego nie ujawni,byłby to wstyd dla służb.

Sam jesteś pała! I życzę ci żeby gdy ty będziesz potrzebował pomocy to żeby "pomoc" jechała max 50km/h... i zgodnie z przepisami stała w korku!

Nie znam sprawy super dobrze ale podzielam poglądy niektórych osób. Współczuje rodzinie policjanta, nikt nie chciałby być w skórze jego rodziny, jednak fakt iż gdyby jechał przepisowo z pewnością do tragedii by nie doszło.

Pojazd uprzywilejowany nie musi stosować się do ograniczeń! Jechał komuś pomóc, a nie wybrał się na przejażdżkę!

DLACZEGO REDAKTORZYNO KŁAMIESZ ? Policjant nie jechał do żadnej interwencji. Jechał do Elizówki sprawdzać alkomatem wyjeżdżających z giełdy. Był spóźniony to włączył koguty. On nie jechał do ŻADNEJ INTERWENCJI. przestańcie dorabiać ideologie. Wkur...wiają mnie już te kłamstwa.

Synu! Jak nie znasz prawdy to po co mącisz wodę! Jechał na interwencję zgłoszoną przez Dyżurnego!

Wszystkich taksówkarzy ostro za d... brać!!!!!!!!!! Oni są patologią w ruchu ulicznym

Niestety tak! Zamiast zawodowy kierowca dawać przykład to często, gęsto sam stwarza sytuacje na drodze aż włos dęba staje. Tak jeżdzą nasi kochani taxiarze...

zawodowy kierowca dawać przykład to często, gęsto sam stwarza sytuacje na drodze aż włos dęba staje. Tak jeżdzą nasi kochani taxiarze...

rozwiń
Avatar
Lbn_G / 7 grudnia 2013 r. o 11:15

Nie znam sprawy super dobrze ale podzielam poglądy niektórych osób. Współczuje rodzinie policjanta, nikt nie chciałby być w skórze jego rodziny, jednak fakt iż gdyby jechał przepisowo z pewnością do tragedii by nie doszło.

Czy kolega umie czytać? Policjant jechał na interwencję z włączonym sygnałem dźwiękowym czyli powinien być traktowany jako pojazd uprzywilejowany, mogłący rozwijać prędkości większe niż 50 km/h. Według kolegi z jaką prędkościa powinien jechać na interwencję? 50 km/h? A może mniejszą?

Pozdrawiam

Czy kolega umie czytać? Policjant jechał na interwencję z włączonym sygnałem dźwiękowym czyli powinien być traktowany jako pojazd uprzywilejowany, mogłący rozwijać prędkości większe niż 50 km/h. Według kolegi z jaką prędkościa powinien jechać na interwencję? 50 km/h? A może mniejszą?

Pozdrawiam

rozwiń
Avatar
aiydynt tropics / 7 grudnia 2013 r. o 09:39

Chciał być Asem jechał na interwencję ale czy to było ratowane życia skąd ten pośpiech gdy by nie wyprany rozum żyłby do dziś....

Może nachlany był ?  ale środowisko PAŁ nigdy tego nie ujawni,byłby to wstyd dla służb.

Avatar
Gość / 7 grudnia 2013 r. o 09:38

Chciał być Asem jechał na interwencję ale czy to było ratowane życia skąd ten pośpiech gdy by nie wyprany rozum żyłby do dziś....

Może nachlany był ?  ale środowisko PAŁ nigdy tego nie ujawni,byłby to wstyd dla służb.

Avatar
Leszek / 7 grudnia 2013 r. o 09:19

Juz tak ludzie nie wrzucajcie wszystkich taksówkarzy do jednego worka . Kazdemu czy to taksówkarzowi czy strażakowi moze zdarzyc sie taki moment . Dobrze ze wy wyszyscy komentujacy jestescie asami jazdy samochodem,samouwagi no dosłownie wszyskitego istoty boskie .

Avatar
kaczafi / 9 grudnia 2013 r. o 16:48

Dlaczego nie będzie badany wątek prędkości policjanta? Wedle komunikatu policji nie dostał on dyspozycji co do użycia sygnału dźwiękowego. Decyzję podjął samodzielnie i jakoś nikt nie pyta na jakiej podstawie - czy była ona uzasadniona (np. nagła interwencja typu napad) czy po prostu był spóźniony na Elizówkę i postanowił sobie załączyć koguta. Wedle nieoficjalnych pogłosek policjant nie jechał do interwencji tylko na kontrolę i poruszał się z nadmierną prędkością w terenie gdzie jest do 40 km/h. Czy gdyby policjant jechał na stanowisko pracy mierzyć prędkość pojazdów opuszczających wiadukt Poniatowskiego to mógłby użyć sygnałów bo był spóźniony? No pewnie że nie. Jest za dużo wątków do wyjaśnienia, sałaciarz też jest winny ale kwestie winy policjanta też trzeba wyjaśnić.

Dlaczego nie będzie badany wątek prędkości policjanta? Wedle komunikatu policji nie dostał on dyspozycji co do użycia sygnału dźwiękowego. Decyzję podjął samodzielnie i jakoś nikt nie pyta na jakiej podstawie - czy była ona uzasadniona (np. nagła interwencja typu napad) czy po prostu był spóźniony na Elizówkę i postanowił sobie załączyć koguta. Wedle nieoficjalnych pogłosek policjant nie jechał do interwencji tylko na kontrolę i poruszał się z nadmierną prędkością w terenie gdzie jest do 40 km/h. Czy gdyby policjant jechał na stanowisko p... rozwiń

Avatar
Gość / 8 grudnia 2013 r. o 03:20
Załóżmy, że policjant jechał 108km/h, czyli 30m/s.
Uwzględsniając wiek taksówkarza i jego domniemany styl jazdy (flegmatyczny), to było tak: patrzy w  lusterko, włącza I bieg i skręca koła na maxa, rusza i aby stanąć w poprzek sąsiedniego pasa potrzebuje od momentu zerknięcia w lustro ok.5 sekund.
Motocykl znajdował się więc dalej niż ta czerwona kreska na foto z miejsca zdarzenia,a jeśli jechał szybciej, to widać było jedynie punkcik w lusterku.
Jeśli motocykl w kilka sekund pokonuje 200m. to trudno nie wymusić pierwszeństwa w centrum miasta.
Załóżmy, że policjant jechał 108km/h, czyli 30m/s.
Uwzględsniając wiek taksówkarza i jego domniemany styl jazdy (flegmatyczny), to było tak: patrzy w  lusterko, włącza I bieg i skręca koła na maxa, rusza i aby stanąć w poprzek sąsiedniego pasa potrzebuje od momentu zerknięcia w lustro ok.5 sekund.
Motocykl znajdował się więc dalej niż ta czerwona kreska na foto z miejsca zdarzenia,a jeśli jechał szybciej, to widać było jedynie punkcik w lusterku.
Jeśli motocykl w kilka sekund pokonuje 200m. to trudno nie wymusić pierwszeństwa w... rozwiń
Avatar
arturo1970 / 7 grudnia 2013 r. o 16:03

gdyby to było odwrotnie sprawa szybko ucichła z wyrokiem w zawieszeniu w najgorszym przypadku

Avatar
Gość / 7 grudnia 2013 r. o 14:21

Patrząc na miejsce wypadku nie trudno sobie wyobrazić jaka była pierwsza reakcja policjanta na motocyklu, gdy zauważył mrugający kierunkolwskaz w Focusie  ruszajacym z zatoki Taxi - zmienił pas ruchu, jakby "awansem" podejmując manewr wyprzedzania.
Taksówkarz spojrzał w lusterko za późno, dopiero gdy ruszył i auto było jeszcze w zatoce, ale już pod kątem do osi jezdni, więc nie widział  policjanta na motocyklu, który w tym momencie jechał już przeciwległym pasem ruchu.Sekunda albo dwie i Focus zawraca "stając" w poprzek tuż przed rozpędzonym motocyklem. I wtedy już na hamowanie zabrakło czasu. Ileż to razy motocyklistom tak przed nosem włączają się do ruchu nieostrożni kierowcy samochodów i ileż to razy udaje się płynnie i bezpiecznie wyprzedzić takiego zawalidrogę szczególnie, gdy nic nie jedzie z przeciwka. Niestety, tym razem chciał zawrócić. Obaj kierujący wykonywali nietypowe manewry i zaskoczyli się nawzajem.
Taksówkarz wyszedł z założenia, że pojazdy będą poruszać się jak zawsze z "miejską" prędkością, a policjant spodziewał się typowego wymuszenia przy włączaniu się do ruchu, a nie zawracania i dlatego natychmiast nie ograniczył zdecydowanie prędkości, widząc ruszającego Focusa z zatoki.

 To był nieszczęśliwy wypadek.

Przestroga dla nas wszystkich, policjantów i kierowców.

Nie popadajmy w rutynę, zróbmy sobie margines na nieprzewidziene zachowania innych.

Policjant niestety musi ryzykować, czy akurat ta interwencja wymagała aż takiego ryzyka ?

 

wszystkich, policjantów i kierowców.

Nie popadajmy w rutynę, zróbmy sobie margines na nieprzewidziene zachowania innych.

Policjant niestety musi ryzykować, czy akurat ta interwencja wymagała aż takiego ryzyka ?

 

rozwiń
Avatar
pepe / 7 grudnia 2013 r. o 12:32

Nie należy zapominać, że był to nieszczęśliwy wypadek. Nikt umyślnie tego nie spowodował. Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego Policjanta oraz dla pana taksówkarza i jego rodziny.

Avatar
Gość / 7 grudnia 2013 r. o 12:08

Może nachlany był ?  ale środowisko PAŁ nigdy tego nie ujawni,byłby to wstyd dla służb.

Sam jesteś pała! I życzę ci żeby gdy ty będziesz potrzebował pomocy to żeby "pomoc" jechała max 50km/h... i zgodnie z przepisami stała w korku!

Nie znam sprawy super dobrze ale podzielam poglądy niektórych osób. Współczuje rodzinie policjanta, nikt nie chciałby być w skórze jego rodziny, jednak fakt iż gdyby jechał przepisowo z pewnością do tragedii by nie doszło.

Pojazd uprzywilejowany nie musi stosować się do ograniczeń! Jechał komuś pomóc, a nie wybrał się na przejażdżkę!

DLACZEGO REDAKTORZYNO KŁAMIESZ ? Policjant nie jechał do żadnej interwencji. Jechał do Elizówki sprawdzać alkomatem wyjeżdżających z giełdy. Był spóźniony to włączył koguty. On nie jechał do ŻADNEJ INTERWENCJI. przestańcie dorabiać ideologie. Wkur...wiają mnie już te kłamstwa.

Synu! Jak nie znasz prawdy to po co mącisz wodę! Jechał na interwencję zgłoszoną przez Dyżurnego!

Wszystkich taksówkarzy ostro za d... brać!!!!!!!!!! Oni są patologią w ruchu ulicznym

Niestety tak! Zamiast zawodowy kierowca dawać przykład to często, gęsto sam stwarza sytuacje na drodze aż włos dęba staje. Tak jeżdzą nasi kochani taxiarze...

zawodowy kierowca dawać przykład to często, gęsto sam stwarza sytuacje na drodze aż włos dęba staje. Tak jeżdzą nasi kochani taxiarze...

rozwiń
Avatar
Lbn_G / 7 grudnia 2013 r. o 11:15

Nie znam sprawy super dobrze ale podzielam poglądy niektórych osób. Współczuje rodzinie policjanta, nikt nie chciałby być w skórze jego rodziny, jednak fakt iż gdyby jechał przepisowo z pewnością do tragedii by nie doszło.

Czy kolega umie czytać? Policjant jechał na interwencję z włączonym sygnałem dźwiękowym czyli powinien być traktowany jako pojazd uprzywilejowany, mogłący rozwijać prędkości większe niż 50 km/h. Według kolegi z jaką prędkościa powinien jechać na interwencję? 50 km/h? A może mniejszą?

Pozdrawiam

Czy kolega umie czytać? Policjant jechał na interwencję z włączonym sygnałem dźwiękowym czyli powinien być traktowany jako pojazd uprzywilejowany, mogłący rozwijać prędkości większe niż 50 km/h. Według kolegi z jaką prędkościa powinien jechać na interwencję? 50 km/h? A może mniejszą?

Pozdrawiam

rozwiń
Avatar
aiydynt tropics / 7 grudnia 2013 r. o 09:39

Chciał być Asem jechał na interwencję ale czy to było ratowane życia skąd ten pośpiech gdy by nie wyprany rozum żyłby do dziś....

Może nachlany był ?  ale środowisko PAŁ nigdy tego nie ujawni,byłby to wstyd dla służb.

Avatar
Gość / 7 grudnia 2013 r. o 09:38

Chciał być Asem jechał na interwencję ale czy to było ratowane życia skąd ten pośpiech gdy by nie wyprany rozum żyłby do dziś....

Może nachlany był ?  ale środowisko PAŁ nigdy tego nie ujawni,byłby to wstyd dla służb.

Avatar
Leszek / 7 grudnia 2013 r. o 09:19

Juz tak ludzie nie wrzucajcie wszystkich taksówkarzy do jednego worka . Kazdemu czy to taksówkarzowi czy strażakowi moze zdarzyc sie taki moment . Dobrze ze wy wyszyscy komentujacy jestescie asami jazdy samochodem,samouwagi no dosłownie wszyskitego istoty boskie .

Zobacz wszystkie komentarze 18

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pogoń Siedlce – Wisła Puławy 1:1. Liczyli na więcej

Pogoń Siedlce – Wisła Puławy 1:1. Liczyli na więcej

Czwarty kolejny mecz bez porażki zanotowała w sobotę puławska Wisła. Kibice Dumy Powiśla i tak liczyli pewnie na więcej, bo ich pupile mierzyli się z Pogonią Siedlce, czyli rywalem ze strefy spadkowej. Gospodarze długo prowadzili, ale ostatecznie zawody zakończyły się remisem 1:1.

Azoty Puławy – MKS Zagłębie Lubin 39:27. Upragnione przełamanie

Azoty Puławy – MKS Zagłębie Lubin 39:27. Upragnione przełamanie

Po dwóch ligowych porażkach Azoty Puławy wróciły na zwycięską ścieżkę. W sobotę zespól trenera Roberta Lisa pewnie pokonał we własnej hali Zagłębie Lubin

Świdniczanka – Bug Hanna 5:0. Znowu bez straty gola

Świdniczanka – Bug Hanna 5:0. Znowu bez straty gola

Osiem meczów, komplet 24 punktów, a do tego 29 strzelonych bramek i ani jednej straconej. Świdniczanka kontynuuje świetny start w sezonie 2022/2023. W sobotę piłkarze Łukasza Gieresza przedłużyli kapitalną passę po zwycięstwie 5:0 nad Bugiem Hanna. Za tydzień zanosi się na poważniejszy test, bo lider grupy pierwszej zagra z drugim w tabeli Huraganem Międzyrzec Podlaski.

LUK Lublin – Cerrad Enea Czarni Radom 2:3. Horror bez happy endu

LUK Lublin – Cerrad Enea Czarni Radom 2:3. Horror bez happy endu

W pierwszym meczu nowego sezonu PlusLigi LUK Lublin przegrał po pasjonującym spotkaniu z Cerrad Enea Czarni Radom, ale dopisał pierwszy punkt na swoje konto

Orlęta Spomlek – ŁKS Łagów 0:1. Nie potrafili skruszyć muru

Orlęta Spomlek – ŁKS Łagów 0:1. Nie potrafili skruszyć muru

Po raz kolejny okazało się, że piłkarze z Radzynia Podlaskiego w tym sezonie lepiej radzą sobie na wyjazdach. W pięciu meczach na boiskach rywali Orlęta Spomlek uzbierały aż 11 punktów. Szkoda tylko, że w pięciu u siebie zaledwie sześć. W sobotę, przy okazji tego piątego biało-zieloni musieli uznać wyższość ŁKS Łagów. Trzeba jednak przyznać, że goście bardzo szczęśliwie wygrali 1:0.

Górnik Łęczna – GKS Tychy 3:2. Druga wygrana w sezonie

Górnik Łęczna – GKS Tychy 3:2. Druga wygrana w sezonie

Pięć bramek, ponad 10 minut doliczonego czasu gry w drugiej połowie i druga w tym sezonie wygrana Górnika Łęczna. Po niezwykle emocjonującym spotkaniu zielono-czarni pokonali na swoim stadionie ekipę GKS Tychy 3:2

Chełmianka – Wieczysta Kraków 0:1. Musieli się napracować na punkty

Chełmianka – Wieczysta Kraków 0:1. Musieli się napracować na punkty

Czwarta wizyta w województwie lubelskim i znowu problemy. Wieczysta Kraków po raz kolejny musiała się napracować na trzy punkty. Drużyna Tomasza Złomańczuka wysoko zawiesiła poprzeczkę głównemu faworytowi do awansu. Ostatecznie górą w Chełmie byli jednak goście po „złotym” golu Daniela Hoyo-Kowalskiego.

Zawsze wypala znak MT.  Ma go każda łódź z Basonii koło Józefowa nad Wisłą

Zawsze wypala znak MT. Ma go każda łódź z Basonii koło Józefowa nad Wisłą

Pod żagiel, smukła i żeby pięknie szła. Takie zamówienia składają klienci idealni, którzy wiedzą jakiej łodzi potrzebują. Ale wszyscy, bez względu czy kupują małą czy dużą, są z nią gdy powstaje emocjonalnie związani. Nie mogą się doczekać. Potrafią przyjechać do szkutnika, żeby położyć się na chwilę w jeszcze niegotowej. Po polskich rzekach pływa blisko setka łodzi, które na dziobnicy mają od wewnątrz wypalony napis Basonia i inicjały MT, jak Mateusz Tabaka.

Kto by nie chciał takich bryk w garażu. Moto Session 2022 w Lublinie. Zdjęcia
zdjęcia
galeria

Kto by nie chciał takich bryk w garażu. Moto Session 2022 w Lublinie. Zdjęcia

Jeżeli ktoś nie miał okazji zajrzeć dziś na Moto Session, to ma szansę jeszcze w niedzielę. Jest co podziwiać.

Motor Lublin – Siarka Tarnobrzeg 0:0. Nie poszli za ciosem [zdjęcia]
galeria

Motor Lublin – Siarka Tarnobrzeg 0:0. Nie poszli za ciosem [zdjęcia]

Po dobrym meczu z Hutnikiem kibice Motoru liczyli w sobotę na kolejne zwycięstwo swoich pupili. Niestety, swoje plany miała też Siarka Tarnobrzeg, która na Arenie Lublin udowodniła, że nie jest już tym samym zespołem, co na początku rozgrywek. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem i na pewno to był podział punktów ze wskazaniem na gości.

Mam Talent TVN. Dla Miłosza Bachonko po raz pierwszy w tej edycji wcisnęli złoty przycisk
magazyn

Mam Talent TVN. Dla Miłosza Bachonko po raz pierwszy w tej edycji wcisnęli złoty przycisk

Miłosz Bachonko ma 12 lat, a na swoim koncie mnóstwo międzynarodowych sukcesów, w tym występ w najbardziej prestiżowej sali koncertowej na świecie: Carnegie Hall w Nowym Jorku. W Polsce sławę zdobył występując w telewizyjnym programie „Mam talent”. Takiego sukcesu się jednak nie spodziewał.

Inwestycją za 5 mld zł lubelskich polityków uwiódł twórca podejrzanej kryptowaluty

Inwestycją za 5 mld zł lubelskich polityków uwiódł twórca podejrzanej kryptowaluty

Jeśli przyszedłby miś Yogi i chciałby podpisać list intencyjny, to czy też burmistrz by podpisał? – pytał radny Paweł Kurek (Polska 2050) na sesji w Kraśniku. Okazuje się również, że amerykańską fundację GreenZero, która obiecała zainwestować pod Kraśnikiem 5 mld. zł, w Lublinie reprezentował twórca podejrzanej kryptowaluty.

W końcu są pieniądze na drogę Kurów - Markuszów

W końcu są pieniądze na drogę Kurów - Markuszów

Znajdująca się nie najlepszym stanie droga powiatowa łącząca Kurów z Markuszowem przez Kaleń, doczeka się remontu. Powiat puławski otrzyma na ten cel 4,5 mln zł rządowej dotacji

Gryf Gmina Zamość – Stal Kraśnik 2:2. Remis wywalczony charakterem

Gryf Gmina Zamość – Stal Kraśnik 2:2. Remis wywalczony charakterem

Takie sytuacje za często się nie zdarzają. Gryf Gmina Zamość w 69 minucie meczu ze Stalą Kraśnik stracił drugą bramkę. A trzeba dodać, że praktycznie całą drugą połowę gospodarze grali w dziesiątkę. Mimo to walczyli do końca i jednak urwali rywalom jeden punkt, bo zawody zakończyły się remisem 2:2.

Lublinianka – Czarni Połaniec 3:0. Wygrali mecz za sześć punktów

Lublinianka – Czarni Połaniec 3:0. Wygrali mecz za sześć punktów

Na Wieniawie doszło w sobotę to meczu z gatunku o sześć punktów. Znajdująca się tuż nad strefą spadkową Lublinianka podejmowała ostatnich w tabeli Czarnych Połaniec. Gospodarze zrobili swoje i wygrali 3:0. Dzięki temu odskoczyli od drużyn znajdujących się pod kreską.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Komunikaty